Dodaj do ulubionych

Informowanie cz. kolejna

30.05.13, 12:37
Pewnie forumowiczka, która zapowiadała, ze bedzie czekac bedzie zadowolona. ale "smaczek" taki sobie.
Wczoraj dowiedziałam się, że w pewnej instytucji bedą zwolnienia. Nie były wczesniej planowane,ale wiadomo, ogólnie jest cięzko.
Wiem ile etatów zostanie zlikwidowanych (informacja jest pewna, ale nieoficjalna - znaczy organ prowadzacy instytucje tego nie ogłosił, dotarłam swoim kanałem do tzw. wewnetrznych dokumentówsmile). Ogłoszone zostanie to za jakiś miesiac.
W instytucji pracuje bliska mi dosc znajoma. Z wytycznych wynikajacych z dokumentacji wynika, że zwolnione zostaną osoby najkrócej tam pracujące, ona do nich nalezy.
Powiedzielibyście kolezance w takiej sytuacji, czy nie?
--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • aqua48 30.05.13, 13:07
    Tak, zasugerowałabym, żeby rozglądnęła się za inna pracą. Nie mówiłabym niczego wprost, gdybym nie widziała czarno na białym jej nazwiska na liście osób przeznaczonych do zwolnienia.
  • kora3 30.05.13, 13:11
    wcale nie zameirzam mówić jej, ze zostanie zwolniona, zanim ze tak powiem podam co wiem do wiadomości publicznej. Miałam zamiar powiedzieć CO WIEM czyli tyle a tyle etatów na out i sposród nakrócej pracujących.
    Ja i tak podam te wiadomosc przed czasem, tylko czekam na komentarz instyrucji - chodzi o to, ze uwazam, zew ONA powinna się dowiedziec nim to podam
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • matylda1001 30.05.13, 13:42
    Ja bym powiedziała. Chociaż nie ma listy z nazwiskami, to wszystko wskazuje na to, że znajoma pracę straci. To właśnie bym jej powiedziała, żeby nie miała złudzeń i żeby już teraz zaczęła szukać innej. Poprosiłabym jednak o dyskrecję w stosunku do pozostałych "nieszczęśników".
  • aqua48 30.05.13, 14:36
    matylda1001 napisała:

    > Ja bym powiedziała.
    > Poprosiłabym jednak o dyskrecję w
    > stosunku do pozostałych "nieszczęśników".

    A to już byłoby nieuczciwe...
  • matylda1001 30.05.13, 15:10
    aqua48 napisała:

    > A to już byłoby nieuczciwe...<

    Wiem, ale poinformowanie koleżanki też jest nieuczciwe, a jednak bym to zrobiła.
  • kora3 30.05.13, 15:25
    Oficjalna info o zwolnieniach ma być za miesiac. Ja się dowiedziałam teraz. Zapytałam organ prowadzacy instytucję - drogą zgodna z procedurą. Co odpowiedza, to odpowiedza - ja i tak napisze co wiem z pism wewnętrznych. Tak, ze wszyscy zainteresowani bedą wiedzieć za jakiś tydzień - powiedzmy. Ale chce powiedzieć kolezance wczesniej =- bo głupio mi byłoby, gdyby przeczytała o tym co piszę bez powiadomienia jej wczesniej - w końcu sie znamy
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 30.05.13, 15:53
    kora3 napisała:

    > Ale chce powiedzieć ko
    > lezance wczesniej =- bo głupio mi byłoby, gdyby przeczytała o tym co piszę bez
    > powiadomienia jej wczesniej - w końcu sie znamy

    Ale gdybyś jej wcale nie powiedziała że wiedziałaś o tym wcześniej nie miałaby do Ciebie pretensji, prawda? Więc albo nikomu nic nie mów, albo powiedz koleżance bez zastrzegania, żeby nikomu nie mówiła. bo jeśli ona z kolei będzie wiedzieć, a nie powie najbliższej współpracownicy z którą jest zaprzyjaźniona, to to jej byłoby głupio, prawda?
  • kora3 30.05.13, 15:58
    aqua48 napisała:
    >
    > Ale gdybyś jej wcale nie powiedziała że wiedziałaś o tym wcześniej nie miałaby
    > do Ciebie pretensji, prawda? Więc albo nikomu nic nie mów, albo powiedz koleżan
    > ce bez zastrzegania, żeby nikomu nie mówiła.


    Po pierwsze - nie miałam zamiaru zastrzegać, zeby nikomunie mówiła. Po drugie - jak nikomu nic nie mów? To po co sie dowiedziałam? No po to, zeby LUDZIOM to uswiadomić - nie?

    bo jeśli ona z kolei będzie wiedzi
    > eć, a nie powie najbliższej współpracownicy z którą jest zaprzyjaźniona, to to
    > jej byłoby głupio, prawda?


    Co ona zrobi z ta informacją do czasu nagłosnienia jej przeze mnie dla wszystkich -nie moja sprawa Aquo- nie zamierzam zastrzegać by nikomu nie mówiła - po to sie dowiedziałam, zeby to nagłosnicsmile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 30.05.13, 16:18
    kora3 napisała:


    > Co ona zrobi z ta informacją do czasu nagłosnienia jej przeze mnie dla wszystki
    > ch -nie moja sprawa Aquo- nie zamierzam zastrzegać by nikomu nie mówiła - po to
    > sie dowiedziałam, zeby to nagłosnicsmile
    >

    Koro, skoro się po to dowiedziałaś, żeby sprawę nagłośnić, to ja w takim razie nie bardzo rozumiem Twój dylemat.
    Po prostu powiedz koleżance i poinformuj inne osoby zagrożone, jeżeli też je znasz.

  • kora3 30.05.13, 16:33
    Sprawe nagłosnie dla WSZYYSTKICH za jakiś tydzień

    A kolezance chce powiedzieć wczesniej
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • matylda1001 30.05.13, 16:22
    Koro, w pierwszym poście napisałas tak, jakby ta informacja miała być tajemnicą służbową, a Ty wahasz się czy zdradzić ją koleżance (tylko jej). Teraz napisałaś, ze to żadna tajemnica, i informację zamierzasz przekazać wszystkim. To może powiedz o tym koleżance i poproś ją o przekazanie pozostałym?
  • kora3 30.05.13, 16:36
    Informacja - jak nakjbardziej jest zdobyta słuzbowo i takoż zostanie upubliczniona. Tyle, ze muszę poczekac na komentarz organu prowadzacego instytucję. Komentarz otzrymam do tygodnia. Wtedy, niezalenie od tego komentarza, wszyscy zainteresowani bezpośrednio i nie, bedą mieli szanse się dowiedzoec. Mnie chodzi o to, ze wg mnie POWINNAM kolezance powiedzioeć wczesniej niz podam to do wiadomosci publicznej. Co ejst niezrozumiałe?
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • matylda1001 30.05.13, 16:54
    Od początku twierdze, że koleżanka powinna dowiedzieć sie jako pierwsza i powinna zatrzymać tę wiadomość dla siebie do chwili oficjalnego ogłoszenia. Ja bym ją o to poprosiła.
  • kora3 30.05.13, 17:13
    NIE mam zadnego interesu w tym, zeby komus (zainteresowanemu bezposrednio czy nie) powiedziała o tym nim ja to napisze, ani zeby nie powiedziała. Jest mi to zupełnie obijetne. Kiepsko natomiast czułabym się, gdyby dowiedziała sie z tego co napisze, a nie bezposrednio ode mnie
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 30.05.13, 17:00
    kora3 napisała:

    > Co ejst niezrozumiałe?

    To, że jeśli jesteś upoważniona do zachowania jej w tajemnicy do jakiegoś momentu i otrzymałaś tę informację droga służbową, to koleżance nie powinnaś udostępniać jej wcześniej. I koleżanka absolutnie nie może o niepowiadomienie jej wcześniej mieć do Ciebie pretensji.

    Jeśli dowiedziałabyś sie ze tak powiem 'przy okazji", to





  • aqua48 30.05.13, 17:02
    Przepraszam skasowało mi część wypowiedzi. Jeśli nie dostałabyś tej wiadomości drogą służbową, tylko nabyła ją "przy okazji" i nie Ty byłabyś za jej późniejsze rozpowszechnianie odpowiedzialna, to mogłabyś poinformować koleżankę.
  • kora3 30.05.13, 17:18
    Ona jest dla mnie słuzbowa, ale i prywatna. Jak napisałam - mogę zrobić z nią co chce i nic nie obliguje mnie do nieinformowania kolezanki. CZego kto nadal nie rozumie?
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 30.05.13, 17:16
    aqua48 napisała:

    >
    > To, że jeśli jesteś upoważniona do zachowania jej w tajemnicy do jakiegoś momen
    > tu i otrzymałaś tę informację droga służbową, to koleżance nie powinnaś udostęp
    > niać jej wcześniej.


    Informację uzyskałam dzieki swoim kontaktom NIE jestem zobowiazana do zachowania jej w tajemnicy. Co niewyraźnie napisałam?
    To, ze informację te mam zamiar podac do wiadomosci publicznej po otrzynaniu komentazra organu prowadzacego instytucję (wraz z tym komentarzem, jesli cos bedzie wart) w zaden sposób nie obliguje mnie do zachowania tajemnicy. Skąd taki pomysł. To moja onfo i mogę z nią zrobić co zechcę smile



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • matylda1001 30.05.13, 17:33
    kora3 napisała:

    > Skąd taki pomysł. To moja onfo i mogę z nią zrobić co zechcę smile<

    smile Prasa?
  • kora3 30.05.13, 17:34
    no tak smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • matylda1001 30.05.13, 17:43
    No to trzeba było tak od razu, bo to zupełnie inna sytuacja niż "obrabianie" informacji np. w zakładzie pracy, gdzie obowiązuje droga służbowa i podział kompetencji.
    Oczywiście powinnaś poinformować swoją znajomą. Tym razem napiszę, że bez żadnych zastrzeżeń. No, chyba, że to info miałoby byc bombą sezonu wink
  • kora3 30.05.13, 17:44
    Pocieszyłas mnie - "bomba" to to nie jest - jakby była zobowiazałabym ja do dysykrecji, mam zaufanie smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aga-mona 30.05.13, 21:25
    Jestem, ale wcale się nie cieszę.
    Miałam wtedy straszny dzień, no i wyładowałam się na Tobie, chociaż nie jesteś mi niczemu winna. Tyle.
    Przepraszam bardzo.
  • matylda1001 30.05.13, 21:42
    Ojejku... nie wiem jak Kora, ale mnie zaimponowałaś! Tak twarzą w twarz, to znaczy monitorem w monitor, to rzadka rzecz smile Nawet na tym forum.
  • kora3 31.05.13, 09:22
    No tak - każdy ma gorsze dni, ale nie kazdy umie przeprosić.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 31.05.13, 09:21
    Ja też miła nie byłam - i też przepraszam.
    Było mineło smile - może tak być? )
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aga-mona 31.05.13, 13:37
    kora3 napisała:

    > Ja też miła nie byłam - i też przepraszam.
    > Było mineło smile - może tak być? )

    No pewnie, od razu poczułam się lepiej. smile
  • kora3 01.06.13, 10:38
    aga-mona napisała:
    > No pewnie, od razu poczułam się lepiej. smile

    ja też smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nm.buba011 30.05.13, 21:32
    kora3 napisała:

    > Po pierwsze - nie miałam zamiaru zastrzegać, zeby nikomunie mówiła. Po drugie -
    > jak nikomu nic nie mów? To po co sie dowiedziałam? No po to, zeby LUDZIOM to u
    > swiadomić - nie?

    - po pierwsze, to nie forum dla jednej płci. S-v?

    - następne, może jest sens, że KRK nie dopuszcza kobiet do kapłaństwa (tajemnica spowiedzi), ze względu na takie dylematy.

    - historyjka nie ma sensu, poza swoistym lansem. W dawkach dozujesz tajemniczość, a zależności co kto Ci napisze.

    Poufne wiadomości są poufnymi. Pomijając s-v, może się tak zdarzyć, że ktoś może wpłynąć na zmianę wszelakich niejawnych zestawień. Co wtedy, jak wygląda ten, kto robi przecieki?
    --
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY już aktywny

    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 31.05.13, 09:29
    nm.buba011 napisał:
    >
    > - po pierwsze, to nie forum dla jednej płci. S-v?

    Nie, to nie forum dla jednej płci. Natomiast zarówno w realu, jak i w necie dopuszczalne i całkiem logiczne jest zwrocenie się bezpośrednio do aktualnych rozmówców.
    Przykład: siedzą goscie w studio i mówi poseł X, potem głos zabiera posłanka Y i odnosząc się do wypowiedzi przedmówcy zaczyna "Panie posle" - czy popełnia błąd zważywszy, że w studio sa także inne osoby?
    >
    > - następne, może jest sens, że KRK nie dopuszcza kobiet do kapłaństwa (tajemnic
    > a spowiedzi), ze względu na takie dylematy.


    To jest pytanie do Watykanu smile
    >
    >
    > Poufne wiadomości są poufnymi. Pomijając s-v, może się tak zdarzyć, że ktoś moż
    > e wpłynąć na zmianę wszelakich niejawnych zestawień. Co wtedy, jak wygląda ten,
    > kto robi przecieki?


    Jak informacje są poufne, to trzeba sobie pilnowac, żeby nie wyciekły smile To nie mój problem, że komus "wyciekły"smile
    Gdybyś uważnie czytał wiedziałbyś, że informacja ta ma stac się zupełnie jawną za miesiac. Uświadomienie organowi prowadzącemu instytucję, ze informacja wyciekła (a takowym jest zapytanie go w sprawie) oraz upublicznienie jej przed czasem może wpłynąć na zmiane założeń i do licha o to chodzi, by wpłynęłosmile
    Sprawa kolezanki jest osobną sprawą - znamy się i uwazam, że z lojalnosci powinnam ją poinformowac jeszcze wczesniej niz całą reszte- czego nie rozumiesz?


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 31.05.13, 11:46
    kora3 napisała, bo
    > nm.buba011 napisał:
    > > - następne, może jest sens, że KRK nie dopuszcza kobiet do kapłaństwa
    > (tajemnic
    > > a spowiedzi), ze względu na takie dylematy.

    >
    > To jest pytanie do Watykanu smile

    Nie, to stary, obrzydliwy seksizm. U buby akurat nie zaskakujący.
    --
    cute but psycho. things even out
  • kora3 31.05.13, 12:06
    dodam, ze w dodatku obnazający zupełnie przy okazji skrajną niewiedzę w zakresie ze tak powiem funkcjonowania KRK-ale to szczegół, też niespecjalnie zaskakujący
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nm.buba011 04.06.13, 23:52
    kora3 napisała:

    > dodam, ze w dodatku obnazający zupełnie przy okazji skrajną niewiedzę w zakresi
    > e ze tak powiem funkcjonowania KRK-ale to szczegół, też niespecjalnie zaskakują
    > cy

    - proszę o wyjaśnienie, może ktoś jeszcze nie wie?
    Po co dalej mam szerzyć swoją... niewiedzę?

    Z góry dziękuję.
    --
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY już aktywny

    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 06.06.13, 11:12
    Wiesz Bubo - co do szerzenia, to ja wychodzę z załozenia, że jesli się czegos nie wie, lepiej na ten temat głosu nie zabierać, to się niczego złego szerzyć nie bedzie.

    Jesli ktoś nie wie jak funkcjonuje w Kosciele spowiedź uszna oraz dlaczego kobiety w nim nie są spowiednikami, to wykazuje skrajną niewiedze w tym zakresie. W przypadku Twej wypowiedzi okraszoną pseudodowcipasem (bo nawet na pseudodowcip to za słabe).


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • baba67 31.05.13, 14:04
    Pewnie ze powiedziec i to jak najszybciej.W miare mozliwosci niech kolezanka uprzedzi innych.Przeciez miesiac to jest masa czasu-ludzie moga podjac decyzje (kredytowe, zakupowe) ktorych by nigdy nie podjeli gdyby podejrzewali co ich czeka.
    Gdyby obowiazywala mnie tajemnica sluzbowa-tez bym powiedziala ale tylko kolezance gdybym byla pewna ze sie nie rozniesie-nikt nie chce stracic pracy-sa granice altruizmu.
    --
    Śmiech to jest poważna sprawa.
    Gogol
  • mojemieszkanie24 06.06.13, 12:32
    ja bym powiedziała. Ludzie mają zobowiązania kredytowe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.