Dodaj do ulubionych

Górski savoir-vivre

11.11.13, 15:47
Film Andrzeja Szypulskiego i Rafała Zyguły.




Co dla mnie tu istotnego? W filmie wypowiadają się turyści na temat pozdrowień na szlaku. Mówią o zasadach i regułach, które stosują. Różnią się one od ogólnego SV - i dobrze! Nie chciałbym, aby jakiś "ekspert" chciał kodyfikować turystyczne zwyczaje.

- mówimy "cześć" do obcych osób
- mówimy "cześć" do starszych osób
- niekoniecznie kobieta czeka na "cześć" od mężczyzny
- osoby schodzące mówią pierwsze "cześć"
- nie mówimy "cześć" do osób niezainteresowanych
- w trudnym terenie ograniczamy pozdrowienia
- itd.

Ale generalnie nie ma sztywnych reguł.

W górach w ogóle bywają inne zwyczaje wink Na przykład gospodarz może nakazać (usilną prośbą) zdejmowanie butów przed wejściem do domu (schroniska).

Kornel
--
"Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
Obserwuj wątek
    • sweet_pink Re: Górski savoir-vivre 11.11.13, 16:01
      Mnie ok 20 lat temu uczono pozdrawiać, ale po ostatnich moich pobytach w górach i mam wrażenie, że obyczaj zaniknął. Dobrze, że ktoś w ogóle propaguje witanie się na szlaku, kolejność to drugorzędna sprawa...ja się witam, zwłaszcza się młodszym "kłaniam" niech się uczą smile
      --
      "Do what you want cause a pirate is free
      You are a pirate!"
      • kornel-1 Re: Górski savoir-vivre 11.11.13, 17:33
        A ja mam wrażenie, że nie. Ale to trochę zależy, w jakim miejscu w górach oczekuje się tych grzeczności (vide film). W Dolinie Kościeliskiej i nad Morskim Okiem - nie pozdrawiamy się traktując szlak jako (pod)miejski dreptak.
        Warto zwrócić uwagę, że to specyficzne pozdrawianie się (każdy z każdym) w górach jest znane na całym świecie. Przy czym im mniej ludzi na szlaku tym chętniej mówi się i słyszy pozdrowienie.

        Kornel
        --
        "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
        • sweet_pink Re: Górski savoir-vivre 13.11.13, 17:08
          No niestety...mnie moje ostatnie górskie doświadczenia zasmuciły. Kilka lat temu trasa na Sarnią Skałę, góry praktycznie puste (doliczyłam się kilkunastu osób spotkanych na całej trasie) nikt nie ukłonił mi się pierwszy, część nie odpowiedziała na pozdrowienia. Rok temu Pieniny, zero pozdrowień na szlaku na Wysoką. Aż zaczynałam myśleć że jestem staromodnie wychowana.
          --
          "Do what you want cause a pirate is free
          You are a pirate!"
      • mulka Re: Górski savoir-vivre 20.11.13, 14:46
        Ja mówię "dzień dobry", bo kiedyś na szlaku w Tatrach jakiemuś samotnemu facetowi powiedziałyśmy z koleżanką "cześć", a on pokręcił głową i odpowiedział "dojcz".
        Dopiero po długiej chwili ustaliłyśmy, że nasze "cześć" wziął za pytanie "Czech?"
        • bligieda Re: Górski savoir-vivre 20.11.13, 16:01
          mulka napisała:

          > Ja mówię "dzień dobry", bo kiedyś na szlaku w Tatrach jakiemuś samotnemu faceto
          > wi powiedziałyśmy z koleżanką "cześć", a on pokręcił głową i odpowiedział "dojcz".
          > Dopiero po długiej chwili ustaliłyśmy, że nasze "cześć" wziął za pytanie "Czech?"

          Z faktu, że jakiś facet zachował się podle wobec Was, że potraktował Was tak obrzydliwe, nie wynika, że nie należy mówić "cześć" ludziom, którzy chodzą po tatrzańskich szlakach. Zwyczaj mówienia "cześć" uważam za bardzo grzeczny, serdeczny i naprawdę sympatyczny - część górskiej tradycji. Jakiś bydlak potraktował Was fatalnie a Wy zmieniłyście przez to swoje zachowanie. To przykre, bo mówienie "cześć" zdecydowana większość ludzi docenia! sad
          • nm.buba011 Re: Górski savoir-vivre 20.11.13, 16:15
            bligieda napisała:

            > Z faktu, że jakiś facet zachował się podle wobec Was, że potraktował Was tak ob
            > rzydliwe, nie wynika, że nie należy mówić "cześć" ludziom, którzy chodzą po tat
            > rzańskich szlakach. Zwyczaj mówienia "cześć" uważam za bardzo grzeczny, serdecz
            > ny i naprawdę sympatyczny - część górskiej tradycji. Jakiś bydlak potraktował W
            > as fatalnie a Wy zmieniłyście przez to swoje zachowanie. To przykre, bo mówieni
            > e "cześć" zdecydowana większość ludzi docenia! sad

            - pozdrowienie 'Cześć' jest zarezerwowane dla znajomych, z którymi nie jesteśmy po imieniu, a pozostałych pozdrawiamy mówiąc 'Dzień dobry'. Podobnie jest na górskich szlakach.

            ***********************************************
            www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
            so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
            • kornel-1 Re: Górski savoir-vivre 20.11.13, 18:55
              W górach jest inaczej smile
              Pozdrawiamy się mówiąc cześć, hej lub dzień dobry. Poza Polską mówi się ahoj, hi, hola, ciao smile
              Taki jest górski savoir-vivre.
              Protestuj smile
              Ale doradzaj nizinnym wink

              Kornel
              --
              "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
              • nm.buba011 Re: Górski savoir-vivre 20.11.13, 19:44
                kornel-1 napisał:

                > W górach jest inaczej smile
                > Pozdrawiamy się mówiąc cześć, hej lub dzień dobry.

                - tak samo, jak w stolicy na Marszałkowskiej i identycznie, jak w mojej wsi.
                Jednym mówię 'cześć', 'hej', innym 'dzień dobry'. Mającym poczucie humoru 'pochwa', w nawiązaniu do katolickich skrótu skrótów. smile

                Zastałem na szczycie Koziego Wierchu 4 młode zakonnice w habitach http://www.albertynki.pl/images/stroj_zd1.jpg

                Chyba były to "środkowe damy". Pozdrowiłem je 'dzień dobry', a one zrewanżowały się mnie 'Niech będzie pochwalony' - czyli wersją średnią. Więc lista "górskich pozdrowień" ma charakter otwarty.

                Młody chłopak, 70 letniej turystce powinien wybrać wersję 'dzień dobry'.




                > Poza Polską mó wi się ahoj, hi, hola, ciao smile


                - zapewne i inaczej, skoro w polskich górach słyszałem 'Guten Tag'.

                > Taki jest górski savoir-vivre.
                > Protestuj smile
                > Ale doradzaj nizinnym wink


                smile

                - bycie na trudniejszych szlakach, uczestnictwo w biegach, w zajęciach na siłowni sprzyja szybszemu skracaniu dystansu, ale nigdy nie działa automatycznie i potrzeba odrobiny wyczucia, podobnie jak ogólnie w s-v.

                Sumując można powiedzieć 'cześć' każdemu.
                Można, nie znaczy, że wypada.

                ***********************************************
                www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
                so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
                • kornel-1 Re: Górski savoir-vivre 20.11.13, 20:04
                  No, mam nadzieję, że akceptujesz okoliczność, iż są różne środowiskowe normy, odmienne od tych, czasem bardziej znanych. Pewne sposoby zachowań są wpisane w świat, dajmy na to, wojskowych, żeglarzy, artystów lub więźniów. Moim zdaniem, próby narzucenia tym środowiskom zasad z "ogólnego SV" są czymś niewłaściwym.

                  W górach 10-latek zapewne nie odezwie się do żwawego staruszka per "cześć". Ale może się zdarzyć, że tak odpowie nastolatek dorosłemu w wieku jego rodziców.

                  Kornel
                  --
                  "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
    • dakotaf Re: Górski savoir-vivre 11.11.13, 18:18
      kornel-1 napisał:

      > Ale generalnie nie ma sztywnych reguł.
      >
      > W górach w ogóle bywają inne zwyczaje wink Na przykład gospodarz może nakazać (u
      > silną prośbą) zdejmowanie butów przed wejściem do domu (schroniska).

      Dla mnie sprawa jest lekko kontrowersyjna. Wolałabym, aby jednak te luźne zwyczaje zostały ujęte odpowiednio w jakimś "kodeksie górskiego savoir-vivre" czy innym podręczniku, który precyzyjnym językiem wyjaśniłby właściwe zasady postępowania we wszelkich sytuacjach na szlaku. Niestety często, gdy staramy się być grzeczni i mamy dobre intencje, ale nie znamy reguł i stosujemy sv "na nosa", możemy zachować się niezgodnie z prawdziwą etykietą a przy tym wyrządzić ogromną przykrość a nawet krzywdę innym ludziom.

      D.
      • grey-pippin Re: Górski savoir-vivre 12.11.13, 00:39
        > możemy zachować się niezgodnie z prawdziwą etykietą a przy tym wyrządzić ogromną p
        > rzykrość a nawet krzywdę innym ludziom.
        Podaj jakies przyklady zachowan zgodnych z "etykieta" i logika, ktore moglyby w górach (a gdzieindziej nie) wyrzadzic ludziom krzywde ?
        • aga.doris Re: Górski savoir-vivre 12.11.13, 09:58
          Turystom tatrzańskim znany jest tzw "trawers dżentelmena". Szarmancki pan ustępując na wąskiej ścieżce miejsca nadchodzącej z naprzeciwka pani, spadł w przepaść ponosząc śmierć na miejscu.
    • annthonka Re: Górski savoir-vivre 12.11.13, 11:36
      Trochę obok tematu, ale przypomniało mi się, jak kiedyś zostałam wrobiona w odeskortowanie dwóch panienek na Turbacz. Idziemy sobie niespiesznie, słoneczko przyświeca, aż w końcu jedna nie wytrzymała i pyta, skąd ja znam tych wszystkich ludzi których mijamy po drodze...
      • yoma Re: Górski savoir-vivre 12.11.13, 16:34
        To ja też obok tematu. Idziemy sobie kiedyś chyba też po Gorcach? naprzeciwko idzie druga grupa.

        My: Cześć!
        Oni: [spojrzenie spode łba]

        I jak już się minęliśmy, ktoś z drugiej grupy odwrócił się i rzucił: Co, panienki wam się spodobały?

        Może te Gorce jakieś takie niedorobione, w Bieszczadach ludzie się pozdrawiają. A tego lata spotkałam się z pozdrawianiem na nizinach też. Miło.
        --
        - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
    • sylek2niot Re: Górski savoir-vivre 12.11.13, 17:24
      Czasami robi się niedobrze od tych "cześciujących" i "dzieńdobrujących" grup, zazwyczaj reprezentowanych przez bardzo charakterystyczne osoby, niektóre z nich nawet ukazane na tym filmie. Że oni wszyscy niby tacy fajni, w stylu: "chodzimy po górach, podziwiamy przyrodę, zdobywamy szczyty, jemy gorzką czekoladę w przerwach, gramy w makao w schronisku, wierzymy w pokój na świecie" - do obrzygania (przepraszam za to sformułowanie). Po tygodniu spędzonym w górach, gdy takie właśnie osoby spotyka się masowo na szlaku i w schroniskach, docenia się nawet, irytującą w innych okolicznościach, hałaśliwą i bezmózgą młodzież podmiejską, wracają z dyskotek w sobotę nad ranem. Sylek
      • dakotaf Re: Górski savoir-vivre 12.11.13, 18:50
        Hahaha to pojechałeś po bandzie smile Przejaskrawiłeś nieco swój opis, ale dość dobrze oddałeś ten typ górskiego turysty. Pełno w tym patosu, naiwności, nostalgii za niewiadomo czym i zwykłej głupoty. Na szczęście ci ludzie są zazwyczaj nieszkodliwi, najwyżej lekko denerwujący, więc zamiast się na nich złościć, traktuj ich jak ciekawe osobniki w zoo: z życzliwym zainteresowaniem, ale bez spoufalania sięwink D.
    • anielka5 Re: Górski savoir-vivre 12.11.13, 22:29
      Zwyczaj mówienia sobie "dzień dobry" na szlakach w górach dotyczy trudnych szlaków, w górach wysokich, gdzie innego pieszego spotyka się raz na 2 godziny. Na łatwiejszych ścieżkach, np. w Tatrach, gdzie idzie dziesiątki osób jest nie do zniesienia i nie ma nic wspólnego z dobrym wychowaniem, a wręcz przeciwnie. Jest to męczące, irytujące. Co kilka minut "dzień dobry", "dzień dobry","dzień dobry","dzień dobry",.........Całkowite wypaczenie. Ja udaję, że nie słyszę i nie odpowiadam, strasznie mnie to denerwuje. Uważam to wręcz za zakłócanie mojego spokoju. Chcę w spokoju nacieszyć się górami a nie co chwila być zaczepiana przez ludzi. Ludzie gdzieś coś usłyszeli o powitaniach na szlaku ale nie wiedzą co jak i dlaczego.
      • kornel-1 Re: Górski savoir-vivre 13.11.13, 07:48
        anielka5 napisała:

        > Co kilka minut "dzień dobry", "dzień dobry","dzień dob
        > ry","dzień dobry",.........Całkowite wypaczenie. Ja udaję, że nie słyszę i nie
        > odpowiadam, strasznie mnie to denerwuje.


        Nieodpowiadanie na pozdrowienia jest zgodne z SV?

        > Ludzie gdzieś coś usłyszeli o powitaniach na szlaku ale nie wiedzą co
        > jak i dlaczego.


        Chętnie się dowiem od Ciebie, co, jak i dlaczego. Czy chcesz kodyfikować sytuacje, kiedy w górach można (lub należy) pozdrowić wędrowca? Podaj, proszękonkretnąodpowiedź.

        Kornel
        --
        "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
        • dakotaf Re: Górski savoir-vivre 13.11.13, 14:15
          kornel-1 napisał:

          > anielka5 napisała:
          >
          > > Co kilka minut "dzień dobry", "dzień dobry","dzień dob
          > > ry","dzień dobry",.........Całkowite wypaczenie. Ja udaję, że nie słyszę
          > i nie
          > > odpowiadam, strasznie mnie to denerwuje.

          >
          > Nieodpowiadanie na pozdrowienia jest zgodne z SV?

          Zależy od pozdrowienia. Jeśli jest kpiące, ma na celu prowokację lub wynika z idiotycznych przesłanek, myślę, że można nie odpowiadać.


          > > Ludzie gdzieś coś usłyszeli o powitaniach na szlaku ale nie wiedzą co
          > > jak i dlaczego.

          >
          > Chętnie się dowiem od Ciebie, co, jak i dlaczego. Czy chcesz kodyfikować sytuac
          > je, kiedy w górach można (lub należy) pozdrowić wędrowca? Podaj, proszękonkretn
          > ąodpowiedź.

          To naucz się czytać ze zrozumieniem i nie zadawaj banalnych pytań. Ona Ci dokładnie wyjaśniła istotę problemu: na trudnych szlakach pozdrowienia ujdą, na łatwych to zawracanie głowy i głupota. Prościej się tego nie da wytłumaczyć.

          D.
          • kornel-1 Re: Górski savoir-vivre 14.11.13, 07:51
            dakotaf napisała:

            > Zależy od pozdrowienia. Jeśli jest kpiące, ma na celu prowokację lub wynika z i
            > diotycznych przesłanek, myślę, że można nie odpowiadać.

            Ach! Pozdrowienie w górach wynika idiotycznych przesłanek? Jest kpiną czy prowokacją? Ewidentnie nie masz racji a Anielka5 udając, że nie słyszy pozdrowienia narusza uniwersalny SV.


            anielka5:
            > > Ludzie gdzieś coś usłyszeli o powitaniach na szlaku ale nie wiedzą co jak i dlaczego.
            kornel-1:
            > > Chętnie się dowiem od Ciebie, co, jak i dlaczego. Czy chcesz kodyfikować
            > sytuacje, kiedy w górach można (lub należy) pozdrowić wędrowca? Podaj, proszę o konkretną odpowiedź.

            dakotaf:
            > To naucz się czytać ze zrozumieniem i nie zadawaj banalnych pytań. Ona Ci dokła
            > dnie wyjaśniła istotę problemu: na trudnych szlakach pozdrowienia ujdą, na łatw
            > ych to zawracanie głowy i głupota. Prościej się tego nie da wytłumaczyć.

            Nieuzasadniona agresja na forum SV.

            W górach zasady pozdrawiania są bardziej elastyczne niż na płaskim wink Kodyfikowanie, gdzie w górach mówić "cześć" a gdzie nie byłoby "głupotą" i "zawracaniem głowy" (sic!) byłoby właśnie zaprzeczeniem górskiej wolności w zakresie SV.
            Przykładowo: w ładny letni dzień na Orlej Perci, począwszy od Zawratu a skończywszy na Kozim Wierchu, są tłumy turystów (kolejki przy łańcuchach i drabinkach). Właśnie na tym trudnym terenie wymagającym skupienia turyści odpuszczają sobie cześć. Z kolei idąc Z Psiej Trawki na Rówień Waksmundzką nawet w lipcowy weekend z trudem spotyka się turystów. Szlak arcyłatwy i pozdrowienie wędrowca jest czymś oczywistym i naturalnym.

            Jak widać nie dla dakoty.

            Kornel
            --
            "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
      • annthonka Re: Górski savoir-vivre 13.11.13, 11:11
        Ale przecież nikt tu nie mówi o witaniu się na prawo i lewo z wszystkimi mijanymi na ceprostradzie.

        Jeżeli pozdrowienie mijanej osoby raz na kilka minut tak Ci działa na nerwy to może chlapnij sobie jakiejś neospazminy...

        A z tym całkowitym wypaczeniem to już w ogóle walnęłaś po mistrzowsku, po prostu pozazdrościć poglądów wink
    • nm.buba011 Re: Górski savoir-vivre 18.11.13, 11:18
      kornel-1 napisał:

      > Co dla mnie tu istotnego? W filmie wypowiadają się turyści na temat pozdrowień
      > na szlaku. Mówią o zasadach i regułach, które stosują.
      > Różnią się one od ogólnego SV - i dobrze!

      - bardzo dobrze.

      > Nie chciałbym, aby jakiś "ekspert" chciał kodyfikować turysty
      > czne zwyczaje.

      - w dalszej części pragnąłbym wypowiedzieć się, jako uczestnik forum.

      > - mówimy "cześć" do obcych osób
      > - mówimy "cześć" do starszych osób
      > - niekoniecznie kobieta czeka na "cześć" od mężczyzny
      > - osoby schodzące mówią pierwsze "cześć"
      > - nie mówimy "cześć" do osób niezainteresowanych
      > - w trudnym terenie ograniczamy pozdrowienia
      > - itd.
      >
      > Ale generalnie nie ma sztywnych reguł.

      - tak. Nie można więc mówić o jednym zwyczaju, bo jak pokazuje ten film wypowiedzi nie są zgodne. Jedni turyści stosują s-v, a inni "własne zwyczaje".


      > W górach w ogóle bywają inne zwyczaje wink Na przykład gospodarz może nakazać (u
      > silną prośbą) zdejmowanie butów przed wejściem do domu (schroniska).

      - każdy gospodarz, również ten zamieszkały na nizinach, czy w samej stolicy może wprowadzić własne zasady. Tak się dzieje w przypadku zdejmowania obuwia.

      A pytanie o zachowanie gościa?
      Ma całkowity, choć mały wybór. Może te wymagania zaakceptować i pozostać lub je odrzucić. W tym drugim wypadku musi pożegnać gospodarza.

      S-v branżowy jako taki nie istnieje, a pisząc o takim, to powinno się go brać w cudzysłów.

      Wypowiedziałem się jako uczestnik forum.

      ***********************************************
      www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629793

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka