Dodaj do ulubionych

Obtłuczony czajnik

29.04.14, 17:11
Zamówiłam w pubie herbatę. Dostałam herbatę w czajniczku, z filiżanką. Kłopot w tym, że czajniczek miał obtłuczony, nierówny, pociemniały dziubek, co wyglądało po prostu paskudnie. Tak się zastanawiam: czy prośba o herbatę w nieobtłuczonym czajniczku to przesada, czy nie? Poprosilibyście o herbatę w nieuszkodzonym czajniku czy nie?
Obserwuj wątek
    • magsmi1 Re: Obtłuczony czajnik 29.04.14, 19:24
      Nie prosiłabym o inny, ale w ogóle warto zwrócić uwagę. Czasem żeby szef coś dokupił/wymienił musi mu obsługa donieść, że klienci się skarżą.
      --
      Pokoje pod Klonami-Gdańsk-Wyspa Sobieszewska
      więcej info: tesa.fanti.pl/
      • nchyb Re: Obtłuczony czajnik 29.04.14, 20:21
        > Czasem żeby szef coś do
        > kupił/wymienił musi mu obsługa donieść, że klienci się skarżą.

        aj, jaki ten szef zazwyczaj wredny wink
        jakby się klient nie skarżył, to szef zwyczajowo by skąpił...

        a może warto napisać, czasem, żeby pracownik odpowiedzialny za... coś zrobił musi o tym wiedzieć?

        i tak, uważam, ze warto zwrócić uwagę, tak by osoba odpowiedzialna za stan zastawy dowiedziała się, ze nie jest idealnie
        i nie musi t być zaraz skąpy szef...
        • bene_gesserit Re: Obtłuczony czajnik 29.04.14, 20:25
          Szczerze? Znam trochę tę branżę. Obtłuczona i to od dawna zastawa to zazwyczaj wina 'oszczędności' właścicieli. A jeśli to wina braku kontroli nad tym, co i jak się podaje gościom w jego knajpie to jeszcze gorzej.


          --
          śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
    • urko70 Re: Obtłuczony czajnik 30.04.14, 09:41
      cetherena napisała:

      > Zamówiłam w pubie herbatę. Dostałam herbatę w czajniczku, z filiżanką. Kłopot w
      > tym, że czajniczek miał obtłuczony, nierówny, pociemniały dziubek, co wyglądał
      > o po prostu paskudnie. Tak się zastanawiam: czy prośba o herbatę w nieobtłuczon
      > ym czajniczku to przesada, czy nie? Poprosilibyście o herbatę w nieuszkodzonym
      > czajniku czy nie?

      Ciężko składać zamówienie i uzupełniać je o wiele różnych możliwych warunków.
      Poproszę o herbatę:
      w czystym nieobtłuczonym czajniczku
      w czystej nieobtłuczonej filiżance
      z czystą łyżeczką
      podaną przez kelnera/kę z czystymi dłońmi
      zrobioną z wody nadającej się do picia
      etc

      Można po przyniesieniu zwrócić uwagę na mankamenty. Pytanie co zrobi kelner po zabraniu tej herbaty na zaplecze(?) Czy nie zachodzi obawa, że kelner zrobi z tą herbatą coś niewłaściwego?

      Generalnie wyznaję zasadę stopniowania, najpierw rozmowa w 4oczy, potem w 6, a potem publicznie. Przekładając to na warunki gastronomiczne:
      najpierw z kelnerem
      potem z kierownikiem
      potem publicznie

      Tylko, czy jest to możliwe do zastosowania bez narażania się na niestosowności?
      Czy kelner po zabaniu na zaplecze....

      A może w takich przypadkach trzeba od razy stanowczo:
      1. zrobić fotkę tego czajniczka i upublicznić na właściwym portalu
      2. podziękować za tak podaną herbatę i wyjść
      ?
      • cetherena Re: Obtłuczony czajnik 30.04.14, 09:55
        urko70 napisał:

        > Można po przyniesieniu zwrócić uwagę na mankamenty. Pytanie co zrobi kelner po
        > zabraniu tej herbaty na zaplecze(?) Czy nie zachodzi obawa, że kelner zrobi z t
        > ą herbatą coś niewłaściwego?

        To prawda. Kiedyś podano mi danie obiadowe na brudnym talerzu, podziękowałam za tak podane danie i po prostu poczekałam, aż koleżanka zjadła swoje (jej się trafił czysty talerz). Kelner spytał czy na pewno rezygnuję z tego dania, a ja pomyślałam, że nie chcę dostać tej samej porcji przerzuconej na czysty talerz smile
        • urko70 Re: Obtłuczony czajnik 30.04.14, 10:15
          cetherena napisała:

          > urko70 napisał:
          >
          > > Można po przyniesieniu zwrócić uwagę na mankamenty. Pytanie co zrobi keln
          > er po
          > > zabraniu tej herbaty na zaplecze(?) Czy nie zachodzi obawa, że kelner zro
          > bi z t
          > > ą herbatą coś niewłaściwego?
          >
          > To prawda. Kiedyś podano mi danie obiadowe na brudnym talerzu, podziękowałam za
          > tak podane danie i po prostu poczekałam, aż koleżanka zjadła swoje (jej się tr
          > afił czysty talerz). Kelner spytał czy na pewno rezygnuję z tego dania, a ja po
          > myślałam, że nie chcę dostać tej samej porcji przerzuconej na czysty talerz smile

          Właśnie. Klientowi ciężko z tym skutecznie walczyć.
          Jedyny skuteczny motywator to niższa frekwencja w lokalu, a ta może być
          uzależniona od opinii o danym lokalu.

          Ale może ktoś ma lepszy pomysł?
    • nm.buba011 Re: Obtłuczony czajnik 30.04.14, 10:21
      cetherena napisała:

      > Tak się zastanawiam: czy prośba o herbatę w nieobtłuczonym czajniczku
      > to przesada, czy nie?

      - według s-v propozycję w zasadzie każdą,można przyjąć (ów wyszczerbiony dzióbek) lub odmówić, dziękując.

      ***********************************************
      www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
    • viryneja Re: Obtłuczony czajnik 30.04.14, 20:17
      Agdybyś dostała złamany widelec, też byś jadła?
      Na obtłuczeniach naczyń gromadzą się bakterie, zarazki wirusy, diabły (na przykład na szpilce od główki smile ) wobec czego należy się w restauracji domagać czystych naczyń, sztućców, obrusów, tudzież higienicznie sporządzonych dań.
      Jeśli obawiasz się, że do zwróconej herbaty ci naplują, to gratuluję wyboru restauracji.
      • bene_gesserit Re: Obtłuczony czajnik 30.04.14, 22:29
        Akurat w ukruszonym dziubku dzbanka nie gromadzi się żadne zło; z prostego powodu - nader częstego kontaktu tego miejsca z wodą o wysokiej temperaturze.

        A napluć do talerza, czajnika czy kubka mogą wszędzie. Naprawdę.

        --
        cute but psycho. things even out
          • bene_gesserit Re: Obtłuczony czajnik 01.05.14, 12:38
            Z pewnością twoje wypowiedzi w tym wątku nie mają nic wspólnego z sv. Zastanawiam się więc, czemu je wyprodukowałaś. Nie bardzo chce mi się skupiać uwagę domysłach dotyczących twoich wypowiedz, ale jeśli o tym napiszesz, chętnie poczytam, bo to może być ciekawe. Śmiało.

            --
            a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
        • nm.buba011 Re: Obtłuczony czajnik 01.05.14, 11:34
          bene_gesserit napisała:

          > Akurat w ukruszonym dziubku dzbanka nie gromadzi się żadne zło; z prostego powo
          > du - nader częstego kontaktu tego miejsca z wodą o wysokiej temperaturze.


          - nawet mając rację można się... skompromitować. Przecież ta kwestia jest w tym przypadku trzeciorzędna.

          Dzióbek, a nie... "dziubek"

          > A napluć do talerza, czajnika czy kubka mogą wszędzie. Naprawdę.

          - oczywiście, to możesz zrobić będąc, jaj wspomniałaś - w branży, ale także swoim domowym gościom.

          Oczywiście, możesz być osobą zdrową, legitymującą się stosownym zaświadczeniem.
          To ostatnie, a'propos, niegromadzenia się zarazków na... dzióbku.





          Re: Obtłuczony czajnik
          bene_gesserit 30.04.14, 22:26 Odpowiedz
          Jak często, nie zrozumiałeś słowa pisanego.



          - zawsze można tak stwierdzić.

          Zrozumiałem wszystkie Twoje zamysły, a co system korekty podkreślił na czerwono, to poprawiłem. Nie dziękuj.
          --
          ***********************************************
          www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
          • bene_gesserit Re: Obtłuczony czajnik 01.05.14, 12:34
            Buba, siedzisz na tym forum chyba najdlużej ze wszystkich tu obecnych, a nadal nie masz pojęcia o tym, czym są dobre maniery. Zaczynam myśleć, ze nie ma dla ciebie nadziei. Albo że po prostu nie chcesz tego pojąć.


            --
            Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
          • cetherena Re: Obtłuczony czajnik 01.05.14, 12:51
            nm.buba011 napisał:

            > Dzióbek, a nie... "dziubek"

            Po wpisaniu w wyszukiwarkę "dzbanek z dzióbkiem" wyświetlane są wyniki dla "dzbanek z dziubkiem". Czyli w języku potocznym ten dzbankowy dziubek funkcjonuje, natomiast dzióbka brak. A o ile mi wiadomo, często najpierw słowo funkcjonuje w języku potocznym, a dopiero potem trafia do słowników pisanych przez naukowców.
            • nm.buba011 Re: Obtłuczony czajnik 01.05.14, 15:44
              cetherena napisała:

              > nm.buba011 napisał:
              >
              > > Dzióbek, a nie... "dziubek"
              >
              > Po wpisaniu w wyszukiwarkę "dzbanek z dzióbkiem" wyświetlane są wyniki dla "dzb
              > anek z dziubkiem". Czyli w języku potocznym ten dzbankowy dziubek funkcjonuje,
              > natomiast dzióbka brak. A o ile mi wiadomo, często najpierw słowo funkcjonuje w
              > języku potocznym, a dopiero potem trafia do słowników pisanych przez naukowców


              - dzięki za uwagę.

              Zajrzałem do słownika.
              Występuje:
              - 'dziobać'
              - 'dziobak'
              - 'dziobaty'
              - 'dziobek'
              - 'dziób', 'dzióba' (ptaka)
              - 'dziób', 'dziobu' (statku)

              'Dzióbek', którego w słowniku ortograficznym nie ma, to zdrobnienie od słowa 'dziób'.
              Innych zdrobnień, także nie ma.

              ***********************************************
              www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
              so.pwn.pl/zasady.php?id=629793

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka