Dodaj do ulubionych

Savoir vivre i godny ubiór w sądzie

19.05.14, 22:03
Jako była praktykantka w sądzie, chciałam zaapelować zarówno do petentów, jak i do pracowników sądu, o godne zachowanie w tym miejscu, bo - jak cię widzą tak cię piszą. O ile stronom można wybaczyć uchybienia sv, sędziom pewne rzeczy po prostu nie przystoją. Przykład: mój opiekun czasami zamawiał pizzę czy inną chińszczyznę do pokoju, gdzie jadł czytając akta. Taki widok nie budzi szacunku w oczach wizytujących, i a jedzenie na biurku jest niezgodne z sv - czy się mylę? Innego sędziego z kolei kilka razy przyłapałam na drzemce przy biurku.
No i podstawowa sprawa to ubiór. Gdzieś podobny topic już widziałam, ale chciałam go trochę rozszerzyć w perspektywie nadchodzących upałów smile W zimie jest ok, większość pracowników nosi garnitury / garsonki, chociaż zdarzają się niestety nieliczni w dżinsach i swetrach. Za to w lecie następuje całkowite rozluźnienie zasad. Razi mnie ubiór petentów - mini spódniczki, bluzki na ramiączkach u pań, a u panów - hawajskie koszule, rozciągnięte podkoszulki, krótkie spodenki, sandały... Ludzie, sąd to nie plaża! Sędziowie niestety też popełniają błędy ubraniowe. Kobiety: bez rajstop i w sandałach, sukienki bez rękawów, lub ze zbyt krótkimi rękawami. Panowie z kolei, spodnie garniturowe i do tego koszule z krótkim rękawem. Panie sędzie wyglądacie w takim stroju jak panienki z ulicy, a panowie sędziowie jak kierowcy autobusu, i nie budzicie szacunku. Tym bardziej, że gdy idziecie korytarzem petenci was obserwują, bo togę zakładacie dopiero na sali. Wiem, że się tłumaczycie upałami, brakiem klimatyzacji ale - dura lex sed lex (SV). Szacunku niestety nie otrzymuje się za darmo.
Edytor zaawansowany
  • nm.buba011 19.05.14, 22:25
    indhirra napisał(a):

    > Jako była praktykantka w sądzie, chciałam zaapelować zarówno do petentów, jak i
    > do pracowników sądu, o godne zachowanie w tym miejscu, bo - jak cię widzą tak
    > cię piszą.


    - rozszerzę. W telewizyjnym sądzie, Chyba sędzina AMW, powiedziała do oskarżonej, świadka - jesteś już dorosła, pełnoletnia..

    Skoro to padło w TV, to więc jest kalką z realnego sądu? Napisz, bo musiałaś zauważyć.

    Skoro ktoś jest pełnoletni, to jakie jest usprawiedliwienie, aby Mu odmawiać należytego szacunku?
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • indhirra 19.05.14, 22:55
    Słuszna uwaga, to jest karygodne. Nie spotkałam się co prawda OSOBIŚCIE z takim traktowaniem oskarżonego czy świadka ze strony sądu, ale wiem, że niektórzy sędziowie np. krzyczą podczas rozpraw. A jak już jesteśmy przy sędzi AMW: kobieta.dziennik.pl/gwiazdy/galeria/381629,6,one-maja-to-cos-znane-i-piekne-polskie-50-latki-galeria-zdjec-galeria-zdjec.html
    Nie dość, że różowa sukienka nieodpowiednia do wieku (na dzidzię-piernik), to do tego odkryte ramiona, gołe nogi i nieeebotyyyyczne szpile. Panie z Cocomo by się nie powstydziły. Pół biedy, jakby była aktorką, ale sędzia powinna jednak dobierać bardziej wyważone stylizacje.
  • aga.doris 20.05.14, 05:00
    Po pierwsze na zalinkowanym zdjęciu pani AMW pozuje na ściance jako gwiazda TVN, a nie sędzia na rozprawie. Po drugie suknia nie jest różowa tylko cyklamenowa. Po trzecie wygląda w niej przepięknie. Nieodpowiednio do wieku? A Twoim zdaniem powinna przywdziać szary wór i czołgać się do grobu? Przy takiej urodzie i figurze pani AMW spokojnie pokonałaby w kategorii wygląd większość o 20 lat młodszych pań. Moim zdanie wygląda zjawiskowo.
  • nm.buba011 22.05.14, 10:53
    aga.doris napisała:

    > Po pierwsze na zalinkowanym zdjęciu pani AMW pozuje na ściance jako gwiazda TVN
    > , a nie sędzia na rozprawie.

    - po pierwsze i najważniejsze można być ignorantem s-v, nie łamiąc... prawa.
    To co jest dozwolone nie zawsze wypada.
    Nie można być ubraną seksownie i elegancko. To się wyklucza.
    Temu służy toga, maskująca zarówno walory, jak i mankamenty.
    Podobnie ubiera się terapeuta. Nie ma togi, ale zakłada luźne, neutralne ubranie, aby swój wygląd zminimalizować, a skupić się na procesie, który dotyczy pacjenta.


    > Po drugie suknia nie jest różowa tylko cyklamenowa

    - bardzo istotna uwaga, niezwykle merytoryczna.

    > . Po trzecie wygląda w niej przepięknie. Nieodpowiednio do wieku? A Twoim zdan
    > iem powinna przywdziać szary wór i czołgać się do grobu? Przy takiej urodzie i
    > figurze pani AMW spokojnie pokonałaby w kategorii wygląd większość o 20 lat mło
    > dszych pań. Moim zdanie wygląda zjawiskowo.

    - moim nie. Dla osoby na poziomie podstawowym odczytującą mowę ciała, jest ewidentne, że jest "przebrana". To nie jej "skóra". Jest niepewna, co widać po układzie rąk, szyi i zawstydzonym uśmiechu. Jakby Ją ktoś wypchnął. Widać zakłopotanie, bycia w innej, nieswojej roli.

    http://1.s.dziennik.pl/pliki/3171000/3171467-anna-maria-wesolowska.jpg

    - sumując. Osobom sprawującym pewne funkcje, dalej można robić to co innym, ale, no właśnie, nie zawsze... wypada.

    Pan Premier czy znany kardynał przecież mogą wybrać się na plażę dla nudystów i bez slipek pograć w... siatkówkę, kiedy zwłaszcza spędzają urlop? Przecież morski brzeg to nie sejmowa mównica czy kościelna ambona, a występują wyłącznie prywatnie.
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • nick_ze_hej 22.05.14, 13:13
    Osobom sprawującym pewne funkcje, dalej można robić to co innym, ale
    > , no właśnie, nie zawsze... wypada.
    >


    Twoja nie znać język polska, bo ona trudna jestwink))

    O mowie ciała masz dokładnie takie samo pojęcie jak o mowie polskiejwink
  • nm.buba011 22.05.14, 18:41
    ick_ze_hej napisał:

    > Osobom sprawującym pewne funkcje, dalej można robić to co innym, ale
    > > , no właśnie, nie zawsze... wypada.
    > >

    >
    > Twoja nie znać język polska, bo ona trudna jestwink))
    >
    > O mowie ciała masz dokładnie takie samo pojęcie jak o mowie polskiejwink


    - jestem świadomy swoich braków, będę wdzięczny za skorygowanie, pouczenie.
    Uczymy się od lepszych.
    Spróbujesz?
    Ogólne powiedzenie, że ktoś się na czymś nie zna, niczego konstruktywnego nie wnosi, poza bezradnością krytykującego.

    Owe, sparafrazowane, jezusowe: 'jak nie umiesz dowieźć, to dlaczego się na mnie rzucasz (mnie bijesz)?'


    ____________________________________

    Dla kontrastu z AMW, mowa ciała osoby czującej się pewnie w tej roli.



    http://i.wp.pl/a/f/film/033/05/66/0246605.jpg



    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • nick_ze_hej 22.05.14, 18:59
    Bardzo proszęsmile
    Napisałeś: Osobom sprawującym pewne funkcje, dalej można robić to co innym, ale
    > > , no właśnie, nie zawsze... wypada.


    Poprawnie: Osoby sprawujące pewne funkcje mogą oczywiście robić to co inni, ale nie zawsze im wypada.
  • nm.buba011 22.05.14, 19:25
    nick_ze_hej napisał:

    > Bardzo proszęsmile
    > Napisałeś: Osobom sprawującym pewne funkcje, dalej można robić to co innym,
    > ale
    > > > , no właśnie, nie zawsze... wypada.

    >
    > Poprawnie: Osoby sprawujące pewne funkcje mogą oczywiście robić to co inni,
    > ale nie zawsze im wypada.


    - dziękuję.

    Co do mojej nieznajomości mowy ciała, napiszesz?
    Ogólny zarzut wszak sformułowałeś.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 23.05.14, 06:53
    Bubo - autorka pyta o ubiór w sądzie!!!!

    mam podejrzenie graniczące z pewnością, że pani sędzi zdjęcia tego w sądzie nie zrobiono. smile

    moim zdaniem nie masz też racji co do tego, że jakaś funkcja wymagająca podczas sprawowania jej określonego dress code "rozciąga" ten dress code na sytuacje pozazawodowe.
    tak, jak pani sedzia nie chodzi w todze poza rozprawami, tak pan premier nie zażywa kapieli morskich w garniturze. smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nm.buba011 23.05.14, 10:41
    kora3 napisała:

    > Bubo - autorka pyta o ubiór w sądzie!!!!


    - zamiast formułować swoje zarzuty, czyż nie lepiej zacytować moją wypowiedź?

    Osoby, które tak postępują, to albo są mało kumate, nierozgarnięte, albo przeciwnie wykazują się daleko idącą perfidią.

    > mam podejrzenie graniczące z pewnością, że pani sędzi zdjęcia tego w sądzie nie
    > zrobiono. smile

    - masz rację, ale kto to kwestionował?

    > moim zdaniem nie masz też racji co do tego, że jakaś funkcja wymagająca podczas
    > sprawowania jej określonego dress code "rozciąga" ten dress code na sytuacje p
    > ozazawodowe.

    - rozciąga się.

    Praca salowej i po godzinach, dorabianie w agencji towarzyskiej jest do pogodzenia. Na przykład. A już dla nauczycielki nie. Były przypadki zwolnień.


    Co do AMW. Jej "występy" poza sądem, nie naruszają prawa. Dają jej popularność, ale ujmują powagi i szacunku. Daleko to odbiega od s-v. Nie można być elegancką i seksowną jednocześnie. Moim zadaniem nie jest przykładem jednego i drugiego.



    > tak, jak pani sedzia nie chodzi w todze poza rozprawami, tak pan premier nie za
    > żywa kapieli morskich w garniturze. smile


    - Wskaż, zacytuj, gdzie napisałem zdanie przeciwstawne... Twojemu?





    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 23.05.14, 11:16
    nm.buba011 napisał:
    >
    > Praca salowej i po godzinach, dorabianie w agencji towarzyskiej jest do pogodze
    > nia. Na przykład. A już dla nauczycielki nie. Były przypadki zwolnień.


    Lichutka manipulacja Bubo smile Mowa nie o pracy dodatkowej i jej charakterze, a o dress code.
    Nie każda pani, która ma dekolt i mini jest na co dzień, czy od czasu do czasu prostytutką/panią do towarzystwa, wiesz? Jeśli pani tak się ubierze na imprezę, na której jest prywatnie i charakter tej imprezy jest taki, że wypada w takim czymś iśc, to naprawdę nie ma problemu.
    >
    >
    > Co do AMW. Jej "występy" poza sądem, nie naruszają prawa. Dają jej popularność,
    > ale ujmują powagi i szacunku. Daleko to odbiega od s-v. Nie można być eleganck
    > ą i seksowną jednocześnie. Moim zadaniem nie jest przykładem jednego i drugiego


    Nie znam pani sędzi osobiście, wiec trudno mi się odnieść do twej wypowiedzi głębiej. Program z jej udziałem widziałam coś 3 razy, a takie fotki, jak ktoś tu wrzucił tym bardziej mnie nie interesują smile Wg mnie wszelako na seksapil składa się wiele czynników, nie tylko strój.smile jak dla mnie pani sędzia wygląda bardzo fajnie (w ogóle) i kobieco. Na pewno może się podobać, na pewno też- jak to bywa z niemal każdym z nas, niekoniecznie zaraz wszystkim.
    Nie uważam jednak, że człowiek wykonujący dany zawód zaufania publicznego i stosujący się w swej pracy do wymaganego dress code musi ów dress code stosować także poza pracą, bo inaczej umniejsza mu to powagi i szacunku.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 23.05.14, 11:20
    kora3 napisała:

    > nm.buba011 napisał:
    > >
    > > Praca salowej i po godzinach, dorabianie w agencji towarzyskiej jest d
    > o pogodze
    > > nia. Na przykład. A już dla nauczycielki nie. Były przypadki zwolnień.

    > ]
    >
    > Lichutka manipulacja Bubo smile Mowa nie o pracy dodatkowej i jej charakterze, a o
    > dress code.

    Tam nie było manipulacji. Skupiłaś się na szczegółach i umknęła Ci istota.
    W sumie to nie Twoja wina, Buba powinien przewidzieć.
  • kora3 23.05.14, 11:35
    Była - manipulacja. Nauczycielka faktycznie mogłaby wylecieć z pracy za dorabianie sobie w agencji towarzyskiej (salowa zresztą też), ale nie za ubiór, który komuś z agencją towarzyską się kojarzyłby. No chyba, że tak ubierałaby się do pracy w szkole, na szkolne imprezy itd. W czasie wolnym ma prawo ubierać się jak chce i każdy sad pracy by jej przyznał rację smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 23.05.14, 13:29
    kora3 napisała:

    > Była - manipulacja. Nauczycielka faktycznie mogłaby wylecieć z pracy za dorabia
    > nie sobie w agencji towarzyskiej (salowa zresztą też), ale nie za ubiór, który
    > komuś z agencją towarzyską się kojarzyłby. No chyba, że tak ubierałaby się do p
    > racy w szkole, na szkolne imprezy itd. W czasie wolnym ma prawo ubierać się jak
    > chce i każdy sad pracy by jej przyznał rację smile

    Nie było.
    Salową nikt by sobie głowy nie zawracał.
    Tak jak ona ma prawo tak rodzice / szkoła ma prawo nie dopuścić aby osoba łąmiąca powszechnie przyjęte normy miała styczność z dziećmi.
    smile

    Skąd wiesz, że każdy?
  • kora3 23.05.14, 14:13
    urko70 napisał:
    >
    > Nie było.
    > Salową nikt by sobie głowy nie zawracał.


    niekonieczniesmile

    > Tak jak ona ma prawo tak rodzice / szkoła ma prawo nie dopuścić aby osoba łąmią
    > ca powszechnie przyjęte normy miała styczność z dziećmi.
    > smile


    Tylko, że krótka spódnica na imprezie, czy większy dekolt to nie jest łamanie powszechnie przyjętych norm. Natomiast jest nim trudnienie się nierządem.
    my teraz rozmawiamy jak sadze o sposobie ubierania się w danej pracy i poza nią, a nie o dodatkowym zatrudnieniu. smile
    Nauczyciela obowiązuje określony dress code w pracy: stosowny strój na uroczystości szkolne, stosowny na co dzień i stosowny np. na wycieczki szkolne - to jest oczywistość. Natomiast poza pracą nauczyciel może się ubierać, jak zechce i ingerowanie w to jego przełożonych byłoby nadużywaniem władzy i łamaniem praw nauczyciela.
    >
    > Skąd wiesz, że każdy?

    Pewnie, że każdy, bo sąd nie może sankcjonować łamania prawa, a tym byłoby wymaganie od nauczyciela, by stosował obowiazujacy w pracy dress code poza nią.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 23.05.14, 14:33
    kora3 napisała:

    > > Nie było.
    > > Salową nikt by sobie głowy nie zawracał.

    >
    > niekonieczniesmile

    Tak, wiem zaraz dasz za przykład salową z szpitalu prowadzonym przez KK.


    > > Tak jak ona ma prawo tak rodzice / szkoła ma prawo nie dopuścić aby os
    > oba łąmią
    > > ca powszechnie przyjęte normy miała styczność z dziećmi.
    > > smile

    >
    > Tylko, że krótka spódnica na imprezie, czy większy dekolt to nie jest łamanie p
    > owszechnie przyjętych norm.

    Nie o tym to była mowa.




    > Natomiast jest nim trudnienie się nierządem.
    > my teraz rozmawiamy jak sadze o sposobie ubierania się w danej pracy i poza nią
    > , a nie o dodatkowym zatrudnieniu. smile

    Mowa była o tym jak zachowanie w tym ubiór poza pracą wpływają na
    postrzeganie danej osoby w pracy.
    Czyli czy nauczycielka nauczania początkowego lub nie może po pracy
    sprzedawać swoje ciało za pieniądze bez wpływu na jej postrzeganie w pracy.
    Ewentualnie czy SSR może po pracy chodzić w tzw sabrinkach czyli tak wyciętych
    spodenkach jeansowych że widać całe pośladki i nie tylko.


    > Natomiast poza pracą nauczyciel może się ubierać, jak zechce i ingerowanie w
    > to jego przełożonych byłoby nadużywaniem władzy i łamaniem praw
    > nauczyciela.

    Mała miejscowość, wszyscy się znają, nauczycielka polskiego ucząca 13-16latków
    po pracy przebiera się i staje przy drodze aby dorobić sobie i bynajmniej nie jagodami.
    Cała wieś to widzi, w tym chłopcy 13-16letni.
    Kora nie ma z tym problemu, chłopcy niczego nie zapamiętają polskiego.

    Miłego dnia. smile


    > > Skąd wiesz, że każdy?
    >
    > Pewnie, że każdy, bo sąd nie może sankcjonować łamania prawa, a tym byłoby wyma
    > ganie od nauczyciela, by stosował obowiazujacy w pracy dress code poza nią.

    Czyli nie wiesz.
    Nikt nie oczekiwał stosowania poza pracą służbowego dress codu.
    Nikt nie oczekuje od sędziego aby w sobotę chodził po miasteczku w garniturze,
    ważne aby nie chodził w obcisłym podkoszulku i ukazując tatuaże gołych kobiet
    zakrywanych jedynie pół kilogramowym srebrnym łańcuchem zawieszonym je jego szyi.
  • kora3 24.05.14, 09:11
    urko70 napisał:

    > kora3 napisała
    >
    > Tak, wiem zaraz dasz za przykład salową z szpitalu prowadzonym przez KK.

    Wcale nie. smile Salowe mają kontakt z pacjentami, a tzw. damy do towarzystwa są w grupie podwyższonego ryzyka co do pewnych chorób. Nie w tym jednak rzecz - pracodawca ma prawo stracić zaufanie do pracownika, który trudni się nierządem bez względu na to, jaki wykonuje on zawód. I wierz mi, że z pracy z takiego powodu najpewniej wyleciałaby nie tylko nauczycielka, czy np. pielęgniarka, ale także strażniczka graniczna, celniczka, dziennikarka, czy sklepowa i tramwajarka. Żaden pracodawca nie chciałby, by jego firma kojarzona była z nierządem, a poprzez taką pracownicę siłą rzeczy - byłaby.

    >
    > Nie o tym to była mowa.


    Mowa była właśnie o tym - o stosowności stroju w pracy i poza nią.
    >

    > Czyli czy nauczycielka nauczania początkowego lub nie może po pracy
    > sprzedawać swoje ciało za pieniądze bez wpływu na jej postrzeganie w pracy.


    A Ty w kółko o tym samymsmile
    Ubieranie się PO PRACY w ubrania, które do pracy byłyby niestosowne nie jest bynajmniej równoznaczne ze sprzedawaniem swego ciała za pieniądzesmile

    > Ewentualnie czy SSR może po pracy chodzić w tzw sabrinkach czyli tak wyciętych
    > spodenkach jeansowych że widać całe pośladki i nie tylko.


    Nie, no w takich to dopiero, jak awansuje do "okręgówki"smile
    Sorry, ale zaczynasz przekraczać granice absurdu. W tego typu spodenkach w miejscach publicznych (poza plażą może) nie powinien pokazywać się NIKT, także poza pracą.
    Rzecz w tym, że my omawiamy tu przypadek sedzi, która ubrana jest w normalną sukienkę a nie jakieś "sabrinki", dodam, ze sukienkę stosowną do okoliczności.

    >
    > Mała miejscowość, wszyscy się znają, nauczycielka polskiego ucząca 13-16latków
    > po pracy przebiera się i staje przy drodze aby dorobić sobie i bynajmniej nie j
    > agodami.
    > Cała wieś to widzi, w tym chłopcy 13-16letni.


    Noż do jasnej Anielki smile Ty udajesz, czy jak? Ja o STROJU, ty o prostytucji. Mała miejscowość, pani nauczycielka po pracy ubiera się w krótkie spodenki (nie sabrinkismile) i idzie pojeździć na rowerze/na grilla/ na spacer. W weekend ubiera się w strój kąpielowy i idzie jak inni poopalać się nad rzekę, a potem zakłada krótką sukienkę i idzie na miejscową zabawę. Nie ma mowy o dorabianiu sobie, jako prostytutka! Mówimy o sposobie ubierania się PO pracy.

    > Kora nie ma z tym problemu, chłopcy niczego nie zapamiętają polskiego.

    Nie, Kora nie ma problemu z tym, że ludzie których w pracy obowiazuje dany dress code nie jeżdzą na rowerach w garngolach i garsonkach, nie korzystają z plaży tak ubrani, nie chodzą tak na grzybobranie, albo dyskotekę. smile


    >
    >
    > Czyli nie wiesz.
    > Nikt nie oczekiwał stosowania poza pracą służbowego dress codu.
    > Nikt nie oczekuje od sędziego aby w sobotę chodził po miasteczku w garniturze,
    > ważne aby nie chodził w obcisłym podkoszulku i ukazując tatuaże gołych kobiet
    > zakrywanych jedynie pół kilogramowym srebrnym łańcuchem zawieszonym je jego szy
    > i.


    A znasz sędziego, który tak się prezentuje w wolnym czasie? I jak ten opis ma się do zaprezentowanego tu zdjęcia pani sedzi Wesołowskiej?

    Mam wrażenie, że chcesz celowo doprowadzić rzecz do absurdu. Przecież pani sedzia na tym zdjęciu nijak nie kojarzy się z prostytutką! Zadbana dojrzała kobieta w sukience stosownej do sytuacji. Ani ta sukienka bardzo krótka nie jest, ani za bardzo wydekoltowana. Owszem, gdyby się ubrała jak Doda na scenę, to uwazałabym to za niestosowne. Tyle, ze uważałabym tak w stosunku do KAŻDEJ osoby, bez względu na zawód.

    Byliśmy ostatnio na weselu, na które młodzi zaprosili także ludzi z pracy. Tak się zdarzyło, że pan młody z "mundurówki", a panna młoda ze środowiska akademickiego.
    Panie, które na co dzień noszą w pracy mundury (a jeśli nie, to baaaaardzo stonowane stroje) występowały w sukienkach z okolic stylu pokazanego na zdjęciu, podobnie panie z kregów akademickich na co dzień noszące się bardziej niż skromnie. I to normalne, bo to było wesele, a nie praca! Nikt jak prostytutka nie wyglądał, ale nikt chyba też nie ubrał się tak, jak nosi się w pracy. Panna młoda, świeżo upieczona pani doktor miała suknię ze sporym dekoltem bez ramiączek - piekną. Do kościoła miała zakryte ramiona i dekolt - na weselu odkryte.
    W tymze kościele panie - goście weselni miały żakiety, marynarki różne zakrywające ramiona - normalne.
    Bo tak ma być! Kościół to nie sala weselna, a sala weselna to nie kościół, koszary, czy sala wykładowa.
    I tak ma być!


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 26.05.14, 09:53
    kora3 napisała:

    > I wierz mi, że z pracy z takiego powodu
    > najpewniej wyleciałaby nie tylko nauczycielka, czy np. pielęgniarka, ale także
    > strażniczka graniczna, celniczka, dziennikarka, czy sklepowa i tramwajarka. Ża
    > den pracodawca nie chciałby, by jego firma kojarzona była z nierządem, a poprze
    > z taką pracownicę siłą rzeczy - byłaby.

    Sama widzisz, że to co człowiek robi, jak się zachowuje w czasie prywatnym
    może mieć i ma wpływ na życie zawodowe.
    Nie sądzę aby ktokolwiek sprawdzał czy owa nauczycielka tylko stała przy drodze
    w stroju charakterystycznym dla "panienek" czy również dochodziło do nierządu.
    Samo stanie, ubieranie się w takim stroju wystarczająco mocno wskazuje to co trzeba.



    > Ubieranie się PO PRACY w ubrania, które do pracy byłyby niestosowne nie jest by
    > najmniej równoznaczne ze sprzedawaniem swego ciała za pieniądzesmile

    Pewnie pytała o drogę?
    A tej to się jakoś tak samo podciągnęło


    > > Ewentualnie czy SSR może po pracy chodzić w tzw sabrinkach czyli tak w
    > yciętych spodenkach jeansowych że widać całe pośladki i nie tylko.

    >
    > Nie, no w takich to dopiero, jak awansuje do "okręgówki"smile
    > Sorry, ale zaczynasz przekraczać granice absurdu. W tego typu spodenkach w miej
    > scach publicznych (poza plażą może) nie powinien pokazywać się NIKT, także poza
    > pracą.
    > Rzecz w tym, że my omawiamy tu przypadek sedzi, która ubrana jest w normalną su
    > kienkę a nie jakieś "sabrinki", dodam, ze sukienkę stosowną do okoliczności.

    Przykład jest i owszem skrajny bo na skrajnym najlepiej widać mechanizmy i na
    nim właśnie widać jak ubiór wpływa na ocenę / postrzeganie.

    Powinien / nie powinien..., inaczej będzie postrzegana miejscowa nauczycielka,
    ssr, a inaczej fryzjerka. To co jednym nie przystoi to innym ujdzie.
    Przykład AMW i jej sukienki to tylko przykład w dyskusji.
    Jeśli ktoś zapomniał o czym jest dyskusja to może przeczytać sobie sobie to co
    jest napisane w polu "temat".


    > > Mała miejscowość, wszyscy się znają, nauczycielka polskiego ucząca 13-
    > 16latków
    > > po pracy przebiera się i staje przy drodze aby dorobić sobie i bynajmniej
    > nie j
    > > agodami.
    > > Cała wieś to widzi, w tym chłopcy 13-16letni.

    >
    > Noż do jasnej Anielki smile Ty udajesz, czy jak? Ja o STROJU, ty o prostytucji. Ma
    > ła miejscowość, pani nauczycielka po pracy ubiera się w krótkie spodenki (nie s
    > abrinkismile) i idzie pojeździć na rowerze/na grilla/ na spacer. W weekend ubiera
    > się w strój kąpielowy i idzie jak inni poopalać się nad rzekę, a potem zakłada
    > krótką sukienkę i idzie na miejscową zabawę. Nie ma mowy o dorabianiu sobie, ja
    > ko prostytutka! Mówimy o sposobie ubierania się PO pracy.

    Prostytucja to tylko i wyłącznie skrajny przykład na zachowanie w tym ubiór.
    Co ważne nikogo nie będzie obchodziło czy do samego nierządu doszło przy tej drodze.


    > > Kora nie ma z tym problemu, chłopcy niczego nie zapamiętają polskiego.
    >

    >
    > Nie, Kora nie ma problemu z tym, że ludzie których w pracy obowiazuje dany dres
    > s code nie jeżdzą na rowerach w garngolach i garsonkach, nie korzystają z plaży
    > tak ubrani, nie chodzą tak na grzybobranie, albo dyskotekę. smile

    Strój na plażę również może być i licujący i nielicujący z danym
    zawodem / pozycją / charakterem wykonywanej pracy.

    Zupełnie inaczej będzie postrzegana ta nauczycielka w takim stroju a zupełnie inaczej w takim odważnym

    Jeśli dostojna pani sędzia będzie na miejscowej plazy występowała w
    tak odważnym dla SSR stroju to czy zachowana to powagę sądu?


    > > Czyli nie wiesz.
    > > Nikt nie oczekiwał stosowania poza pracą służbowego dress codu.
    > > Nikt nie oczekuje od sędziego aby w sobotę chodził po miasteczku w garnit
    > urze,
    > > ważne aby nie chodził w obcisłym podkoszulku i ukazując tatuaże gołych ko
    > biet
    > > zakrywanych jedynie pół kilogramowym srebrnym łańcuchem zawieszonym je je
    > go szy
    > > i.

    >
    > A znasz sędziego, który tak się prezentuje w wolnym czasie? I jak ten opis ma s
    > ię do zaprezentowanego tu zdjęcia pani sedzi Wesołowskiej?

    Nie ważne czy znam czy nie, ważne, że insynuacją było:
    "łamania prawa, a tym byłoby wymaganie od nauczyciela, by stosował
    obowiazujacy w pracy dress code poza nią."

    To były przykłady na ubiór który jednym ujdzie a innym nie ujdzie, nie przystoi
    nawet w czasie prywatnym.

    Tak ma się, że to co podałem jest jaskrawszym przykładem na to co komu
    pasuje, co komu ujdzie a komu nie.

  • kora3 27.05.14, 12:35
    urko70 napisał:

    [i]> Sama widzisz, że to co człowiek robi, jak się zachowuje w czasie prywatnym
    > może mieć i ma wpływ na życie zawodowe.
    > Nie sądzę aby ktokolwiek sprawdzał czy owa nauczycielka tylko stała przy drodze

    >
    > w stroju charakterystycznym dla "panienek" czy również dochodziło do nierządu.
    > Samo stanie, ubieranie się w takim stroju wystarczająco mocno wskazuje to co tr
    > zeba.[/i]

    Celowo zacytowała az tyle Twej wypowiedzismile Tak, zachowanie i strój PO PRACY mogą mieć wpływ na postrzeganie człowieka w sensie zawodowym.
    Tylko, że moim zdaniem (nie wiem - celowo, czy nie) zdajesz się nie dostrzegać, iż uporczywie łączysz 2 sprawy. Mianowicie, aby było jak piszesz pani nauczycielka musiałaby spełnić 2 niezbędne warunki.
    1.Być ubrana w sposób, który może kojarzyć się z prostytutką
    oraz jednoczesnie
    2. wystawac przy drodze.

    samo stanie przy drodze w normalnym stroju nie swiadczy o tym, ze ktoś się tridni nierządem, tak samo samo ubranie się w stroj, który komus szczególnie nobliwemu kojarzy się zbyt seksi (np. w krótką spódnicę) założmy na imprezę także o tym nie swiadczy.

    >
    > Przykład jest i owszem skrajny bo na skrajnym najlepiej widać mechanizmy i na
    > nim właśnie widać jak ubiór wpływa na ocenę / postrzeganie.


    ten przykład jest nie tylko skrajny, ale i nieadekwatny do omawianej fotografii pani sędzi Wesołowskiej i prezentowanej na niej kreacji. I naprawdę nie udawajmy, że jest inaczej smile
    Suknia pani sedzi nie jest ani za bardzo wydekoltowana, ani zbyt krótka, ani prześwitująca, ani ekstrawagancka. Powiedziałabym, że jest to suknia ze tak powiem standardowa na tego typu imprezę, na jaką ją założono. Oczywiście dla pań o odpowiedniej sylwetce.
    Naturalnie nie każdemu musi się podobać ten konkretny fason, czy kolor sukni, ale nie mówimy teraz o gustach, a o stosowności stroju.
    >
    > Powinien / nie powinien..., inaczej będzie postrzegana miejscowa nauczycielka,
    > ssr, a inaczej fryzjerka. To co jednym nie przystoi to innym ujdzie.
    > Przykład AMW i jej sukienki to tylko przykład w dyskusji.


    ale właśnie niezbyt trafiony ten przykład, bo jak wspomniałam - suknia pani sędzi jest standardowa na tego typu imprezy. Trudno wymagac od kobiety, która jest sedzią/nauczycielką/wykładowczynią by na IMPREZE (galę, wesele, koktajl) ubierała się tak, jak do pracy.

    > Jeśli ktoś zapomniał o czym jest dyskusja to może przeczytać sobie sobie to co
    > jest napisane w polu "temat".


    Alez nikt tego nie neguje, tyle ze pojawił się "podwątek" o ubiorze PO pracy.
    >
    >
    > Strój na plażę również może być i licujący i nielicujący z danym
    > zawodem / pozycją / charakterem wykonywanej pracy.


    Owszem, ale nadal - zaprezentowana sukienka pani sedzi nie jest nielicująca z jej pozycja, ani w niczym jej zawodowi nie uwłacza


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 27.05.14, 14:08
    kora3 napisała:

    > [i]> Sama widzisz, że to co człowiek robi, jak się zachowuje w czasie pr
    > ywatnym
    > > może mieć i ma wpływ na życie zawodowe.
    > > Nie sądzę aby ktokolwiek sprawdzał czy owa nauczycielka tylko stała przy
    > drodze

    > >
    > > w stroju charakterystycznym dla "panienek" czy również dochodziło do nier
    > ządu.
    > > Samo stanie, ubieranie się w takim stroju wystarczająco mocno wskazuje to
    > co tr
    > > zeba.[/i]
    >
    > Celowo zacytowała az tyle Twej wypowiedzismile

    Kto?


    > Tak, zachowanie i strój PO PRACY mo
    > gą mieć wpływ na postrzeganie człowieka w sensie zawodowym.

    I to jest w zasadzie koniec dyskusji.


    > Tylko, że moim zdaniem (nie wiem - celowo, czy nie) zdajesz się nie dostrzegać,
    > iż uporczywie łączysz 2 sprawy. Mianowicie, aby było jak piszesz pani nauczyci
    > elka musiałaby spełnić 2 niezbędne warunki.
    > 1.Być ubrana w sposób, który może kojarzyć się z prostytutką
    > oraz jednoczesnie
    > 2. wystawac przy drodze.
    >
    > samo stanie przy drodze w normalnym stroju nie swiadczy o tym, ze ktoś się trid
    > ni nierządem, tak samo samo ubranie się w stroj, który komus szczególnie nobliw
    > emu kojarzy się zbyt seksi (np. w krótką spódnicę) założmy na imprezę także o t
    > ym nie swiadczy.

    Mylisz się.
    Udowadniają to dwa załączone przeze mnie w poprzednim poście zdjęcia,
    do których się nie odniosłaś.




    > > Przykład jest i owszem skrajny bo na skrajnym najlepiej widać mechaniz
    > my i na
    > > nim właśnie widać jak ubiór wpływa na ocenę / postrzeganie.

    >
    > ten przykład jest nie tylko skrajny, ale i nieadekwatny do omawianej fotografii
    > pani sędzi Wesołowskiej i prezentowanej na niej kreacji. I naprawdę nie udawaj
    > my, że jest inaczej smile

    Ten wątek nie omawia stroju AMW, ten wątek traktuje ogólnie o ubiorze,
    a ubiór AMW był jedynie przykładem.


    > > Powinien / nie powinien..., inaczej będzie postrzegana miejscowa naucz
    > ycielka,
    > > ssr, a inaczej fryzjerka. To co jednym nie przystoi to innym ujdzie.
    > > Przykład AMW i jej sukienki to tylko przykład w dyskusji.

    >
    > ale właśnie niezbyt trafiony ten przykład, bo jak wspomniałam - suknia pani sęd
    > zi jest standardowa na tego typu imprezy. Trudno wymagac od kobiety, która jest
    > sedzią/nauczycielką/wykładowczynią by na IMPREZE (galę, wesele, koktajl) ubier
    > ała się tak, jak do pracy.

    Był trafiony tyle tylko, że nie dla wszystkich jasno zauważalny stąd tez
    moje jaskrawsze przykłady.
    Co do jej ubioru: jaskrawy, wręcz oczoj.bny kolor, nogi bez rajstop/pończoch,
    nienaturalna poza / przygarbiona sylwetka

    Naprawdę nie rozumiem jak można nie widizeć różnicy w dwóch poniższych linkach:
    i.wp.pl/a/f/film/033/05/66/0246605.jpg
    1.s.dziennik.pl/pliki/3171000/3171467-anna-maria-wesolowska.jpg

    > > Jeśli ktoś zapomniał o czym jest dyskusja to może przeczytać sobie sob
    > ie to co
    > > jest napisane w polu "temat".

    >
    > Alez nikt tego nie neguje, tyle ze pojawił się "podwątek" o ubiorze PO pracy.

    Dokładnie rzecz biorąc to stosowność ubioru po pracy do wykonywanej pracy.
    A Ty ciągle o " omawiamy tu przypadek sedzi,"


    > > Strój na plażę również może być i licujący i nielicujący z danym
    > > zawodem / pozycją / charakterem wykonywanej pracy.

    >
    > Owszem, ale nadal - zaprezentowana sukienka pani sedzi nie jest nielicująca z j
    > ej pozycja, ani w niczym jej zawodowi nie uwłacza

    No masz i znów tylko Ci AMW w głowie.
    To nie jest wątek o AMW!
    Skup się na podanych linkach do strojów kąpielowych, na tym który i komu pasuje.
    I jakie będą konsekwencje tego, że ta nauczycielka polskiego będzie na jedynym
    pobliskim kąpielisku w tym odważniejszym stroju.
  • kora3 27.05.14, 15:14
    Kolor sukni pani sedzi może się komus nie podobać, ale jest to kolor stosowny na impreze, na której była. Miała częściowo odkryte buty (widoczne palce), więc pończochy/ rajstopy nie wchodziły w grę. Twoje "zarzuty" sa zatem bezpodstawne.

    Co do pozy, owszem - nie jest najszczesliwsza, bo najprawdopodobniej fotograf uchwycił moment, gdy pani sędzia szła. Zdziwisz się, ale nawet zawodowe modelki czasem z racji pozy i uchwycenie nie prezentują się najlepiej na fotach, dlatego im robi się ich setki, żeby wybrać jedno dobre np. na okładkę magazynu. Poza jednak tym bardziej nie ma nic do rzeczy, bo choć nie jest ładna, nie jest też jakaś wyzywająca.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 27.05.14, 15:32
    kora3 napisała:

    > Kolor sukni pani sedzi może się komus nie podobać, ale jest to kolor stosowny n
    > a impreze, na której była. Miała częściowo odkryte buty (widoczne palce), więc
    > pończochy/ rajstopy nie wchodziły w grę. Twoje "zarzuty" sa zatem bezpodstawne.

    Widzę że nadal sprowadzasz dyskusję do różowiótkiej AMW. smile

    Wyglądała źle.
    Taki ostry róż, podkreślam ostry róż nie pasuje każdemu, w tym tej pani co
    widać po jej pozie.
    Odsłanianie nóg z plamami czy siniakami nie jest właściwe, powinna dobrać inne buty
    i wtedy rajstopy.


    > Co do pozy, owszem - nie jest najszczesliwsza, bo najprawdopodobniej fotograf u
    > chwycił moment, gdy pani sędzia szła.

    A skąd Ci się wzięło to "najprawdopodobniej" ?

    Nie jest najszczęśliwsza bo fotka była gdy szła? Ty serio to piszesz?!

    Ślepy widzi, że ona źle się czuje w tych ciuchach, w tych mega wysokich butach,
    że to nie jej klimaty.
  • ebro888 27.05.14, 15:41
    Urko, na mój, kobiecy gust, sympatyczna pani sędzia stawia pierwsze kroki. W świecie, w którym się rozsmakowuje.
  • urko70 27.05.14, 15:46
    ebro888 napisała:

    > Urko, na mój, kobiecy gust, sympatyczna pani sędzia stawia pierwsze kroki. W św
    > iecie, w którym się rozsmakowuje.

    Sympatyczna - tak.
    Pierwsze kroki - tak.
    Ale skąd pomysł że ona się rozsmakowuje w takiej różowej i jeszcze na takim obcasie?
  • ebro888 27.05.14, 15:52
    Tym razem ja Ciebie nie zrozumiałam- ostatniego zdania.)
  • nm.buba011 28.05.14, 11:23
    urko70 napisał:

    > ebro888 napisała:
    >
    > > Urko, na mój, kobiecy gust, sympatyczna pani sędzia stawia pierwsze kroki.
    > > W świecie, w którym się rozsmakowuje.
    >
    > Sympatyczna - tak.
    > Pierwsze kroki - tak.
    > Ale skąd pomysł że ona się rozsmakowuje w takiej różowej i jeszcze na takim obc
    > asie?


    - AMW zaczyna lubić ścianki, świat celebrytów. Ebro, zapewne, choć słusznie zauważyła, że to dopiero pierwsze JEJ kroki i w przyszłości będzie poruszała się, jak rasowa modelka. Bardziej gibko, o ile zażyje któryś z dostępnych, rewelacyjnych preparatów na stawy i krzyże.
    Być może, choć to już moje domysły, zaaranżuje profesjonalną ustawkę, czy należycie zaprojektowany skandal ubraniowy.

    Jest osobą pełnoletnią i o ile te występy będą się odbywały poza sądem, to prawo nie zostanie złamane. A że trochę to mało smaczne i rozmija się ze staroświeckim s-v, nie ma powodu aby się tym przejmować.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 27.05.14, 16:00
    urko70 napisał:
    >
    > Widzę że nadal sprowadzasz dyskusję do różowiótkiej AMW. smile

    jakiej?smile
    Odnoszę się do przykładu podanego tutaj. Do postu początkowego odniosłam się w innym poście.

    >
    > Wyglądała źle.
    > Taki ostry róż, podkreślam ostry róż nie pasuje każdemu, w tym tej pani co
    > widać po jej pozie.


    Może się zdecyduj, czy rozmawiamy o tym, czy ktoś w danym kolorze wg Ciebie dobrze wygląda, czy też o tym czy dany kolor jest stosowny w danej sytuacji.

    Poza pani sędzi wskazuje na to, że uchwycono ją idącą. Nie trzymałabym się tak bardzo analiz domorosłych psychologów smile

    > Odsłanianie nóg z plamami czy siniakami nie jest właściwe, powinna dobrać inne
    > buty
    > i wtedy rajstopy.


    W takiej sytuacji - niewątpliwie. Niemniej samo to, że ktoś ma gołe nogi do takich butów jest jak najbardziej ok.
    >
    > A skąd Ci się wzięło to "najprawdopodobniej" ?

    Bo nie byłam przy tym, ani nikt kogo mogłabym zapytać, więc opieram się na mojej wiedzy z zakresu fotografowania i doświadczeniu własnym (skromnym) oraz fotografów, z którymi przeszło mi pracować (ich doświadczenie jest znacznie większe), a też zdarzały się i zdarzają niekiedy takie "pokrzywione" pozysmile

    > Ślepy widzi, że ona źle się czuje w tych ciuchach, w tych mega wysokich butach,
    > że to nie jej klimaty.


    Mówi się niewidomy, slepy brzmi pejoratywnie. Takie cos moznaby ocenic tylko widząc daną osobę, najlepiej na żywo w tym ubraniu i to wówczas jeszcze, gdy sytuacja nie jest dlań jakaś szczególna np. bardzo stresująca. Wówczas człowiek zachowuje się naturalnie i wówczas można założyć z jakimś tam prawdopodobieństwem, ze źle się czuje w danej kreacji.
    Takiej oceny po jednym przypadkowym zdjęciu nie podjąłby się żaden szanujący się znawca tematusmile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 28.05.14, 00:20
    kora3 napisała:

    > Odnoszę się do przykładu podanego tutaj. Do postu początkowego odniosłam się w
    > innym poście.

    Sprowadzasz dyskusję nt stosowności ubioru do sukienki.


    > Może się zdecyduj, czy rozmawiamy o tym, czy ktoś w danym kolorze wg Ciebie dob
    > rze wygląda, czy też o tym czy dany kolor jest stosowny w danej sytuacji.

    W tym przypadku i jedno i drugie i nie o sytuację a o osobę chodzi.


    > Poza pani sędzi wskazuje na to, że uchwycono ją idącą. Nie trzymałabym się tak
    > bardzo analiz domorosłych psychologów smile

    Dorosła, BA dojrzała kobieta umie chodzić na obcasach.
    Tu wyraźnie widać, ze ona się źle czuje.


    > > Odsłanianie nóg z plamami czy siniakami nie jest właściwe, powinna dob
    > rać inne buty i wtedy rajstopy.

    >
    > W takiej sytuacji - niewątpliwie.

    Miło, że rozumiesz.


    > > A skąd Ci się wzięło to "najprawdopodobniej" ?
    >
    > Bo nie byłam przy tym, ani nikt kogo mogłabym zapytać, więc opieram się na moje
    > j wiedzy z zakresu fotografowania i doświadczeniu własnym (skromnym) oraz fotog
    > rafów, z którymi przeszło mi pracować (ich doświadczenie jest znacznie większe)
    > , a też zdarzały się i zdarzają niekiedy takie "pokrzywione" pozysmile

    ROTFL
    Widziałem dziesiątki sfotografowanych kobiet które szły wyprostowane, a nie tak jak tu niczym zawstydzone nastolatki przyłapane na czymś wstydliwym.

    > Mówi się niewidomy, slepy brzmi pejoratywnie.

    Niezwykle merytoryczne uwaga.

    > Takie cos moznaby ocenic tylko widząc daną osobę, [...]

    Tak widać ją na na zdjęciu.
  • ach_dama_byc_z_kanady 28.05.14, 00:44
    urko70 napisał:
    Widziałem dziesiątki sfotografowanych kobiet które szły wyprostowane, a nie tak jak tu niczym zawstydzone nastolatki przyłapane na czymś wstydliwym.

    to moze byc zwyczajnie kwestia ujecia.
    na tym akurat zdjeciu ta pani jest w bardzo niekorzystnym oswietleniu, cienie na twarzy powoduja
    ze wyglada tak a nie inaczej.

    Minnie


    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • ach_dama_byc_z_kanady 28.05.14, 00:54
    przyklad gdy rowniez makeup powoduje ze sie wyglada tak a nie inaczej:
    AMW

    tu tez wyglada na "zawstydzona", a wcale tak nie musi byc.
    sadze ze to opadajaca warga i kreski pod ocazmi przy jednoczesnym rozjasnienu powieki
    pod okiem daje taki efekt.
    Ma tez tzw 'senne spojrzenie". co jeszcze, za bardzo rozowe policzki.

    tu nie ma tylko kresek, nie widac zebow i jest lepiej.
    AMW2

    ta kobieta ma prawie 60 lat, to trzeba wziac pod uwage -jednak.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • kora3 28.05.14, 10:26
    Przecież Urko jest absolutnym znawca zarówno sztuki fotografii, jak i mowy ciała

    smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 28.05.14, 10:40
    kora3 napisała:

    > Przecież Urko jest absolutnym znawca zarówno sztuki fotografii, jak i mowy ciał
    > a

    Nie trzeba być znawcą aby odczytać pewne gesty.
    Tu pewnie kwestia światła czy złego ujęcia?
  • kora3 28.05.14, 11:44
    To jakieś nowe wcielenie pani sędzi? smile

    a poważnie: te dziewczynę w tych butach zwyczajnie bolą nogi smile
    Tyle, ze ona idzie, jest w ruchu i stąd to widać na pewno!
    A jedna fotka nie może być dowodem na to, że ktoś w czyms źle, albo dobrze się czuje psychicznie. Mogłabym Ci pokazać 20 własnych zdjęc w tym samym ubraniu i na tej samej imprze i przekonałbyś się, że zależnie od swiatła, pozy, sytuacji wyglądałabym na każdym inaczejsmile
    Ale wiem , masz rację - jak zawsze smile

    Dodam jeszcze, ze chadzam ba obcasach podobnej wysokości jak ma pani sedzia na zdjęciu i wiele moich koleżanek - też. I dobrze się w nich czuję, lubię wysokie obcasy.
    A kiedy idę po Rynku miasta, gdzie mieszkam to idę "z pewną taką nieśmiałością", bo Rynek jest wybrukowany kostką granitowąsmile Pewnie jakbyś pochodził po tym Rynku i poibserwował panie na obcasach, doszedłbyś do wniosku, ze albo wszystkie czują się niepewnie w takich butach (a pewnie, ze niepewnie, bo kostka) gdyż to nie ich styl, albo żadna nie umie chodzić w butach na obcasach (po tej kostce istotnie - nawet NC miałaby pewnie problem z ładnym chodzeniem smile)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 28.05.14, 11:51
    kora3 napisała:

    > a poważnie: te dziewczynę w tych butach zwyczajnie bolą nogi smile
    > Tyle, ze ona idzie, jest w ruchu i stąd to widać na pewno!

    Czy bolą czy nie bolą to rzecz wtórna - nie o tym mowa.
    Obie idą.
    Filmik pokazywał jak wygląda ktoś kto nie umie chodzić na wysokim obcasie i podobnie,
    nie tak samo tylko podobnie, wyglądała AMW.

    Porównywanie niemal idealnie gładkiej powierzchni na której stała AMW do kostki
    brukowej z Rynku jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.
  • kora3 28.05.14, 13:05
    urko70 napisał:
    >
    > Czy bolą czy nie bolą to rzecz wtórna - nie o tym mowa.
    > Obie idą.


    No właśnie! Tylko chód na zdjęciu to nie to samo, co chód widziany w ruchu.
    Widziałam już takie zdjęcia, na których normalnie idący po gładkiej powierzchni facet w butach wyglądał, jakby tańczył, albo podskakiwał. Tak akurat jego nogi w szybkim chodzie uchwycił obiektywsmile tymczasem ja byłam wówczas tan, widziałam typa i wcale nie tańczył, ani nie podskakiwał, tylko szybko chodziłsmile


    > Filmik pokazywał jak wygląda ktoś kto nie umie chodzić na wysokim obcasie i pod
    > obnie,
    > nie tak samo tylko podobnie, wyglądała AMW.


    Owszem, ale na zdjęciu!

    >
    > Porównywanie niemal idealnie gładkiej powierzchni na której stała AMW do kostki
    >
    > brukowej z Rynku jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.


    Ok Ok - ale bardzo łatwo dałoby się zrobić takiej osobie na obcasach fote jak idzie po tym Rynku, a następnie w photoshopie "wygładzić" nawierzchnie i już moznaby udowadniać, ze jakaś pani sedzia, czy inna nie umie chodzić na obcasach, czuje się niepewnie w kobiecym stroju, albo jest pijana smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 28.05.14, 14:29
    kora3 napisała:

    > > Czy bolą czy nie bolą to rzecz wtórna - nie o tym mowa.
    > > Obie idą.

    >
    > No właśnie! Tylko chód na zdjęciu to nie to samo, co chód widziany w ruchu.
    > Widziałam już takie zdjęcia, na których normalnie idący po gładkiej powierzchni
    > facet w butach wyglądał, jakby tańczył, albo podskakiwał. Tak akurat jego nogi
    > w szybkim chodzie uchwycił obiektywsmile tymczasem ja byłam wówczas tan, widziała
    > m typa i wcale nie tańczył, ani nie podskakiwał, tylko szybko chodziłsmile

    Obie idą, dziewczyna na filmie wygląda komicznie ale nawet ona nie ma
    opuszczonych / przygarbionych ramion tak jak ma AMW.


    >
    > > Filmik pokazywał jak wygląda ktoś kto nie umie chodzić na wysokim obcasie
    > i podobnie, nie tak samo tylko podobnie, wyglądała AMW.

    >
    > Owszem, ale na zdjęciu!

    I AMW na zdjęciu również nie wygląda naturalnie.


    > > Porównywanie niemal idealnie gładkiej powierzchni na której stała AMW
    > do kostki brukowej z Rynku jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.

    >
    > Ok Ok

    Więc może na przyszłość nie rób proszę takich porównań ponieważ niczemu one nie służą.

    " - ale bardzo łatwo dałoby się zrobić takiej osobie na obcasach fote jak i
    > dzie po tym Rynku, a następnie w photoshopie "wygładzić" nawierzchnie i już mo
    > znaby udowadniać, ze jakaś pani sedzia, czy inna nie umie chodzić na obcasach,
    > czuje się niepewnie w kobiecym stroju, albo jest pijana smile

    Najpierw porównujesz idealnie równą powierzchnie do brukowanego Rynku.
    Teraz sugerujesz, że powierzchnia na której stoi AMW jest wygładzona programem
    komputerowym.

    Co jeszcze wymyślisz aby usprawiedliwić / wyjaśnić nienaturalną pozę AMW...?
  • kora3 28.05.14, 15:27
    nic takiego nie sugeruję, co napisałeś. dałam Ci tylko PRZYKŁAD, ze można wyciągać niewłaściwe wnioski z czyjeś postawy na zdjęciusmile

    Nie wiem czym podyktowana jest poza pani sedzi na wspomnianym zdjęciu. Wychodze wszelako z założenia, że po jednym zdjęciu trudno przeprowadzać analizę czychuś gustów, czy wręcz osobowości smile
    Sadzę tak tym bardziej, że mając skromne osobiste doświadczenie z fotografią, a także wiedzac o niej od praktyków i znawców, wiem, że fotki naprawdę wychodzą róznie i róznie się na nich prezentują ludziesmile Jeśli zawodowej modelce trzeba czasem zrobić 100 zdjęć, żeby wybrać dobrych 5, to znaczy, że nie zawsze wychodzi się na fotach dobrze, choć dobrze się wygląda tak w ogólesmile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 29.05.14, 11:28
    kora3 napisała:

    > nic takiego nie sugeruję, co napisałeś. dałam Ci tylko PRZYKŁAD, ze można wyci
    > ągać niewłaściwe wnioski z czyjeś postawy na zdjęciusmile

    Skupiłaś się w tej dyskusji na AMW. Ona na załączonej fotce szła po gładkiej
    powierzchni, a Ty wyskakujesz z "photoshopem".

    Powierzchnia w tym przypadku nie miała najmniejszego znaczenia, równa jak
    stół, a mimo to AMW przygarbiona. Czemu? Bo się zachwiała (?) bo kręgosłup
    rozbolał(?) A może najzwyczajniej w świecie dlatego, ze takie szpile to nie jest
    jej "klimat"? Ile 60latek chodzi w takich wysokich butach?
  • ach_dama_byc_z_kanady 29.05.14, 23:01
    urko70 napisał:
    ""Ile 60latek chodzi w takich wysokich butach?""

    No wlasnie!, jakie masz kwalifikacje URKO aby moc sie autorytawnie wypowiadac w tej kwestii?
    - jestes kobieta?
    - jestes kobieta w przedziale wiekowym 50- 60 lat?
    - interesujesz sie chociaz moda?
    - interesujesz sie zwlaszcza moda HIGH FASHION?
    - orientujesz sie w wymaganiach ubraniowych celebrytow?
    - orientujesz sie ze poza tym celebryci to zwykli ludzie ze schorzeniami zwyklych ludzi?

    i, zasadnicze pytanie?
    jak naprawde wysokie te buty sa?
    (sorry ale nie wchodza mi dzisiaj ustawienia)

    7.s.dziennik.pl/pliki/2367000/2367611-wesolowska-ramowka-akpa20110809-tvn-ram-jk-1095-643-482.jpg
    BUTY
    www.malltop1.com/UpLoad/Pro_Images_02/o_Glitter-Patch-Platform-Pumps-SWS12093_51_59_296.jpg

    radze dokladnie obejrzec podeszwe i zastanowic sie jaka jest naprawde dlugosc obcasa
    w stosunku do podeszwy.

    skad wiesz mozesz zatem wiedziec "ile 60-latek chodzi w takich wysokich butach"?

    Z twoich wypowiedzi Urko jasno widac ze ty nie masz pojecia
    jak dzisiaj wygladaja zadbane
    60 latki:

    www.complexmag.ca/girls/2011/07/the-10-hottest-women-over-50#11
    myslisz ze one w lapciach laza?

    Minnie


    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 30.05.14, 08:59
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    > ""Ile 60latek chodzi w takich wysokich butach?""
    >
    > No wlasnie!,

    No więc ile? Jak często widujesz 60tki na tak wysokich butach?
  • ach_dama_byc_z_kanady 30.05.14, 23:45
    urko70 napisał:
    No więc ile? Jak często widujesz 60tki na tak wysokich butach?

    W takim Holt Renfrew co druga 60tka jest na wysokich obcasach.
    w Lululemon nikt nie chodzi na wysokich obcasach.
    wlasnie probuje ci to wytlumaczyc ale widze - nie dociera.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 02.06.14, 09:36
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    > No więc ile? Jak często widujesz 60tki na tak wysokich butach?
    >
    > W takim Holt Renfrew co druga 60tka jest na wysokich obcasach.
    > w Lululemon nikt nie chodzi na wysokich obcasach.
    > wlasnie probuje ci to wytlumaczyc ale widze - nie dociera.

    Tu nie mowa o wysokich obcasach, tylko o TAK wysokich obcasach w jakich pokazała się AMW.

    Pytanie: ile w makro skali jest miejsc w których 60tki chodzą na TAKICH wysokich?


    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • ach_dama_byc_z_kanady 02.06.14, 10:35
    urko70 napisał:
    Tu nie mowa o wysokich obcasach, tylko o TAK wysokich obcasach w jakich pokazała się AMW.

    Pytanie: ile w makro skali jest miejsc w których 60tki chodzą na TAKICH wysokich?


    Alez ty zadajesz pytania Urko w stylu to w makro skali ile jest miejsc gdzie celebryci jezdza maserati i ferrari?
    W takim Hidden Hills albo Bel Air pewnie kazdy ma takich tego po kilka, kazdy jezdzi tym,
    w East LA moze sa resory od tego.

    po drugie juz ci tlumaczylam ze to nie sa TAK wysokie obcasy. liczy sie ratio obcas: platforma,
    i tak sie bada buty kupujac je. patrzysz sie na grubosc platformy, patrzysz sie w ktorym mniej wiecej miejscu zaczyna sie podeszwa i wtedy wiesz jaki ten obcas jest naprawde dlugi.

    jest roznica pomiedzy dlugoscia tego obcasa:
    http://www.stilettostyle.com/assets/images/ultrahighstilettoheels.jpg
    a tego:
    http://www.blackgate.net/blog/wp-content/uploads/2011/05/shoes_heellah-9281.jpg

    jest roznica pomiedzy takim podbiciem
    ktoremu nie trzeba nawet sie wygiac aby wygladalo jakby stalo w "sztylecie" (stiletto)

    http://www.nuricare.com/files/images/services/feet-problems/feet-problems25.jpg

    a takim podbiciem
    ktorego najwyzszy obcas nie wygnie.
    http://www.fasciafootcaresupplies.com/wp-content/uploads/2013/10/flat-feet_342x198_ABN1BX.jpg


    AMW ma wyraznie wysokie podbicie, buty tez wyraznie widac maja ratio obcas : podeszwa wcale nie male, wniosek -obcas niezbyt wysoki, widac ze chodzi w nich swobodnie,

    jako celebrytkaz pewnoscia przyzwyczajona jest do takiego obuwia,

    amw
    amw2
    amw3


    a ja ci powiem ze wsrod 50- 60 tek w (ekskluzywnych zwlaszcza) sklepach z ciuchami na stanowiskach ekspedientek nosza takie np. buty:
    takie buty

    one wbrew pozorom maja krotki obcas, i sa calkiem wygodne.

    a teraz odpowiadam konkretnie. - ile ja widze 50- 60 latek na ULICY w takich butach?
    raz ze sie nie przypatrywalam dokladnie ile dosc ze widuje modne kobiety w takowych,
    dwa na to pytanie nie da sie jednoznacznie odpowiedziec bo
    nie mieszkam w bogatej dzielnicy gdzie pantofle na platformie za min. 1.500$ a takie na ktore mnie stac za 150$ to niebo a ziemia.
    w tych za 1.500% to mozna sobie polatac na zakupy, a ja nie polatam.
    moje nadaja sie z domu do samochodu, z samochodu prosto na wygodna kanapke
    'na partach'.
    no chyba ze sobie sprawie takie bezowe polbutki, to tak.

    a AMW jest celebrytka, to ja stac na porzadne buty, moze nawet samego Weitzmana z Kwiat brylantami.

    Minnie



    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 02.06.14, 10:54
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    > Tu nie mowa o wysokich obcasach, tylko o TAK wysokich obcasach w jakich poka
    > zała się AMW.
    >
    > Pytanie: ile w makro skali jest miejsc w których 60tki chodzą na TAKICH wysokic
    > h?

    >
    > Alez ty zadajesz pytania Urko w stylu to w makro skali ile jest miejsc gdzi
    > e celebryci jezdza maserati i ferrari?

    > W takim Hidden Hills albo Bel Air pewnie kazdy ma takich tego po kilka, kazdy
    > jezdzi tym,
    > w East LA moze sa resory od tego.

    Tak, zadałem pytanie o makro skalę, nie wiedziałem, że to będzie problem.
    Przepraszam, powinienem to przewidzieć.
    Czego nie zrozumiałaś w moim pytaniu o makro skalę?


    > po drugie juz ci tlumaczylam ze to nie sa TAK wysokie obcasy. liczy sie ratio o
    > bcas: platforma,
    > i tak sie bada buty kupujac je. patrzysz sie na grubosc platformy, patrzysz sie
    > w ktorym mniej wiecej miejscu zaczyna sie podeszwa i wtedy wiesz jaki ten obc
    > as jest naprawde dlugi.

    Ty nie masz kwalifikacji do tłumaczenia, co nie znaczy, ze nie możesz tak sobie pisać.

    Stań sobie na szczudłach mocowanych do nóg, a następnie zacznij chodzić.
    Wtedy zrozumiesz jakie znaczenie ma wysokość koturnu.



    > jako celebrytkaz pewnoscia przyzwyczajona jest do takiego obuwia,
    >
    > amw
    > amw2
    > amw3

    Na żadnym z tych zdjęć AMW nie idzie. Na dwóch stoi na trzecim siedzi.
    Jeśli ktoś jest przyzwyczajony to umie swobodnie chodzić, a jeśli umie chodzić
    to nie przyjmuje tak nienaturalnej sylwetki jak na wcześniej załączonej fotce.


    > a teraz odpowiadam konkretnie. - ile ja widze 50- 60 latek na ULICY w takich b
    > utach?
    > raz ze sie nie przypatrywalam dokladnie ile dosc ze widuje modne kobiet
    > y w takowych,
    > dwa na to pytanie nie da sie jednoznacznie odpowiedziec bo
    > nie mieszkam w bogatej dzielnicy gdzie pantofle na platformie za min. 1.500$ a
    > takie na ktore mnie stac za 150$ to niebo a ziemia.

    Czyli nie wiesz, nie umiesz odnieść wskazanych osób to ogółu. A noszenie odnosisz
    do tylko bogactwa ze swojej bajki.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • ach_dama_byc_z_kanady 02.06.14, 11:03
    urko70 napisał:
    Stań sobie na szczudłach mocowanych do nóg, a następnie zacznij chodzić.
    Wtedy zrozumiesz jakie znaczenie ma wysokość koturnu.


    a kiedy ty zrozumiesz ze BUTY to nie SZCZUDLA?
    kup takowych kilka roznych par ubierz, pochodz porownaj i wtedy tu wroc.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 02.06.14, 11:52
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    > Stań sobie na szczudłach mocowanych do nóg, a następnie zacznij chodzić.
    > Wtedy zrozumiesz jakie znaczenie ma wysokość koturnu.

    >
    > a kiedy ty zrozumiesz ze BUTY to nie SZCZUDLA?

    Nigdzie nie twierdziłem ze jest inaczej.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • ach_dama_byc_z_kanady 02.06.14, 13:58
    urko70 napisał:
    Nigdzie nie twierdziłem ze jest inaczej.

    a gdzie ja napisalam iz "twierdziles ze jest inaczej"?
    ale "nie twierdzic ze jest inaczej" a ROZUMIEC cos to dwie rozne rzeczy.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 02.06.14, 14:44
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    > Nigdzie nie twierdziłem ze jest inaczej.
    >
    > a gdzie ja napisalam iz "twierdziles ze jest inaczej"?

    Tutaj: "a kiedy ty zrozumiesz ze BUTY to nie SZCZUDLA?"

    Sformułowanie "kiedy ty zrozumiesz" wskazuje na czas przyszły i eliminuje
    możliwość wcześniejszego rozumienia powyższej różnicy.

    smile

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • ach_dama_byc_z_kanady 02.06.14, 14:48
    urko70 napisał:
    Tutaj: "a kiedy ty zrozumiesz ze BUTY to nie SZCZUDLA?"
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:
    a gdzie ja napisalam iz "twierdziles ze jest inaczej"?
    ale "nie twierdzic ze jest inaczej" a ROZUMIEC cos to dwie rozne rzeczy.


    znowu marnujesz moj czas.

    minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • ach_dama_byc_z_kanady 02.06.14, 11:11
    urko70 napisał:

    Czyli nie wiesz, nie umiesz odnieść wskazanych osób to ogółu. A noszenie odnosisz
    do tylko bogactwa ze swojej bajki.


    a nienie, to akurat doskonale wiem z rzeczonego Holt Renfrew i z ulicy Robson, Burrard
    i przyleglych gdzie takie drogie buty mozna sobie dla zabawy poprzymierzac.
    stad wiem jakie sa one wygodne.
    i w istocie, jakbym sie mocno zaparla to bym sobie takie buty z 1500$ ostatecznie kupila,
    a nawet i za 3000$,
    od czegos te karty kredytowe sie ma,

    pytanie tylko PO CO??? zeby w nich na zakupy latac? lol

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 02.06.14, 11:46
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    >
    > Czyli nie wiesz, nie umiesz odnieść wskazanych osób to ogółu. A noszenie odn
    > osisz
    > do tylko bogactwa ze swojej bajki.

    >
    > a nienie, to akurat doskonale wiem z rzeczonego Holt Renfrew i z ulicy Robson,
    > Burrard
    > i przyleglych gdzie takie drogie buty mozna sobie dla zabawy poprzymierzac.
    > stad wiem jakie sa one wygodne.
    > i w istocie, jakbym sie mocno zaparla to bym sobie takie buty z 1500$ ostateczn
    > ie kupila,
    > a nawet i za 3000$,
    > od czegos te karty kredytowe sie ma,
    >
    > pytanie tylko PO CO??? zeby w nich na zakupy latac? lol

    Nadal dajesz dowód na to że nie rozumiesz o czym mowa.
    W tym miejscu nie mowa o wygodzie tylko o ilości 60latek noszącyh tak wysokie buty.
    Ilości nie w jednym specyficznym wskazywanym przez Ciebie miejscu, a ogólnie czyli w makroskali.

    Pisanie o tym jakie i za ile to Ty byś sobie mogła kupić buty pominę milczeniem.


    Tak przy okazji: kiedy planujesz zrezygnować z funkcji moderatorki forum SV?
    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 02.06.14, 10:59
    Urko wie lepiej jak się liczy faktyczną wysokość obcasów, ba on wie jak się w jakich chodzi i to w jakim wieku smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • ach_dama_byc_z_kanady 02.06.14, 11:05
    kora3 napisała:

    Urko wie lepiej jak się liczy faktyczną wysokość obcasów, ba on wie jak się w jakich chodzi i to w jakim wieku

    on to wszystko wie najlepiej.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 02.06.14, 11:49
    kora3 napisała:

    > Urko wie lepiej jak się liczy faktyczną wysokość obcasów, ba on wie jak się w j
    > akich chodzi i to w jakim wieku smile

    Faktyczna wysokość to wysokość bezwzględna.
    Wiem, że się chodzi trudniej, znacznie trudniej niż na niskim koturnie.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 30.05.14, 09:52
    sądzę, że posługujesz się stereotypami. Jest całkiem sporo pań w okolicach wieku pani sedzi, które na tzw. wyjścia noszą buty na wysokich obcasach (np. moja mama lat 65).

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 30.05.14, 09:56
    kora3 napisała:

    > sądzę, że posługujesz się stereotypami. Jest całkiem sporo pań w okolicach wiek
    > u pani sedzi, które na tzw. wyjścia noszą buty na wysokich obcasach (np. moja m
    > ama lat 65).

    W kategorii "wysokie obcasy" można zmieścić wiele różnych wysokich obcasów.
  • kora3 30.05.14, 09:59
    można, ale ja mówię o wąskości porównywalnej do prezentowanej na zdjęciu pani sędzi
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 30.05.14, 10:06
    kora3 napisała:

    > można, ale ja mówię o wąskości porównywalnej do prezentowanej na zdjęciu pani s
    > ędzi

    Wąskość buta nie ma takiego wpływu na sylwetkę czy umiejętność chodzenia jak wysokość.
  • kora3 30.05.14, 10:26
    wysokości smile - "poprawiacz" czasem płata figle smile oczywiście Tobie - nie, no by się bał smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 30.05.14, 10:48
    kora3 napisała:

    > wysokości smile - "poprawiacz" czasem płata figle smile oczywiście Tobie - nie, no by
    > się bał smile

    Ta... zrobić błąd i potem sugerować, że to poprawiacz spłatał figiel i to
    sprawił adwersarzowi. Niech żyje odwaga cywilna! Niech żyje!

    Poprawiacz nie poprawia wyrazów napisanych prawidłowo.
    Szczególnie Ty powinnaś o tym wiedzieć i świeć przykładem.

    Twoja mama chodzi w tak wysokich butach ?
  • kora3 30.05.14, 10:57
    Odpowiadam - tak, moja mama chodzi w butach na tak wysokich obcasach, tyle, że nie mają one tak wysokiej platformy z przodu. Generalnie dla mojej mamy obcasy od 8 do 12 centymetrów to jest standard "na wyjścia". Zawsze tak było, moja mama nie jest osobą wysoką smile

    Kształt obcasów zależy oczywiście od aktualnej mody, ale klasyczna szpilka modna jest zawsze, wiec ...
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 30.05.14, 11:01
    kora3 napisała:

    > Odpowiadam - tak, moja mama chodzi w butach na tak wysokich obcasach, tyle, że
    > nie mają one tak wysokiej platformy z przodu.

    Czyli obcasy Twojej mamy nie są takie wysokie.

  • kora3 30.05.14, 11:10
    smile widać, żeś facet smile Urko, to, że buty nie mają grubej podeszwy nie znaczy, że obcas z założenia nie jest równie wysoki, jak w butach, które ją maja.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 30.05.14, 11:35
    kora3 napisała:

    > smile widać, żeś facet smile Urko,

    Owszem umiem odróżnić wysokość obcasa.

    > to, że buty nie mają grubej podeszwy nie znaczy, ż
    > e obcas z założenia nie jest równie wysoki, jak w butach, które ją maja.

    Koro, czy Ty sugerujesz, że Twoja mama chodzi w butach jakie pokazałem
    tyle tylko, że bez koturna pod przednią częścią stopy?

    BA! czy sugerujesz, że ktokolwiek chodzi w butach na obcasie takim jak
    wskazałem ale z cienką podeszwą (a nie tak grubą jak na fotce) ?
  • kora3 30.05.14, 11:47
    urko70 napisał:
    >
    > Koro, czy Ty sugerujesz, że Twoja mama chodzi w butach jakie pokazałem
    > tyle tylko, że bez koturna pod przednią częścią stopy?


    bez tak grubego koturnasmile
    >
    > BA! czy sugerujesz, że ktokolwiek chodzi w butach na obcasie takim jak
    > wskazałem ale z cienką podeszwą (a nie tak grubą jak na fotce) ?


    Nie wiem ile centymetrów mają pokazane na focie obcasy. Moja matka chodzi na obcasach 8-12 centymetrów "na wyjścia" - nikogo to nie dziwi i nie jest bynajmniej wyjątkiem wśród pań w jej wieku w tym zakresie.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 30.05.14, 13:08
    kora3 napisała:

    > urko70 napisał:
    > >
    > > Koro, czy Ty sugerujesz, że Twoja mama chodzi w butach jakie pokazałem
    > > tyle tylko, że bez koturna pod przednią częścią stopy?

    >
    > bez tak grubego koturnasmile

    Czy zdajesz sobie sprawę, że gdyby tak było to Twoja mama chodziła by
    niemal na pionowo ustawionych stopach?

    > > BA! czy sugerujesz, że ktokolwiek chodzi w butach na obcasie takim jak
    >
    > > wskazałem ale z cienką podeszwą (a nie tak grubą jak na fotce) ?

    >
    > Nie wiem ile centymetrów mają pokazane na focie obcasy.

    Wskazane stopy już są ustawione niemal pionowo.
    Obniżając "przedni" koturn stopa byłaby ustawiona pionowo.
  • kora3 30.05.14, 15:10
    ale dla stopy wysokość obcasa to wysokość od podparcia palców do końca obcasa przy pięcie
    smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 30.05.14, 15:27
    kora3 napisała:

    > ale dla stopy wysokość obcasa to wysokość od podparcia palców do końca obcasa p
    > rzy pięcie
    > smile

    Twierdziłaś, że:
    "to, że buty nie mają grubej podeszwy nie znaczy, że obcas z założenia nie jest równie wysoki"
    Czyli przy danym obcasie można mieć cieńsza podeszwę.
    I wtedy stopę masz pio-no-wo.



    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 30.05.14, 16:40
    e no nie udawaj, ze nie rozumieszsmile
    Jeśli podeszwa jest gruba to dla stopy odpada przy wysokości obcasa (od ziemi do pięty) grubość tejże podeszwy.
    Przykład: obcas od ziemi do pięty ma wysokość 15 cm, podeszwa ma grubość 4 cm. Dla stopy obcas jest dokładnie taki, jakby miał 11 cm przy cienkiej podeszwie
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 02.06.14, 09:44
    kora3 napisała:

    > e no nie udawaj, ze nie rozumieszsmile
    > Jeśli podeszwa jest gruba to dla stopy odpada przy wysokości obcasa (od ziemi d
    > o pięty) grubość tejże podeszwy.
    > Przykład: obcas od ziemi do pięty ma wysokość 15 cm, podeszwa ma grubość 4 cm.
    > Dla stopy obcas jest dokładnie taki, jakby miał 11 cm przy cienkiej podeszwie


    Doskonale rozumiem to co wcześniej NAPISAŁAŚ.
    "to, że buty nie mają grubej podeszwy nie znaczy, że obcas z założenia nie jest
    równie wysoki"
    Czyli przy danym obcasie można mieć cieńsza podeszwę.
    I wtedy stopę masz pio-no-wo. "


    A teraz próbujesz skierować rozmowę na "wysokość obcasu dla stopy".
    Oczywiście, dla samej stopy obcas jest wtedy względnie niższy o grubość podeszwy.
    Ale nie o tym w tym miejscu była mowa.

    Niemniej i grubość podeszwy również ma istotne znaczenie. Łatwo to zrozumieć po pospacerowaniu na szczudłach.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 02.06.14, 10:06
    Teraz to już kręcisz - wygoda i ustawienie stopy są zależne od wysokości obcasa mierzonej dla stopy.

    Jako, ze od wielu lat chodzę w butach na wysokich obcasach oraz koturnach, z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że w butach o grubszych podeszwach chodzi się na wysokim obcasie łatwiej niż na cienkiej podeszwie, to samo tyczy się butów na wysokich koturnach.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 02.06.14, 10:24
    kora3 napisała:

    > Teraz to już kręcisz -

    To Ty kręcisz.
    Dziękuję.
    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 02.06.14, 10:57
    taaa jak zwykle z braku argumentów - umykaszsmile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 02.06.14, 11:47
    kora3 napisała:

    > taaa jak zwykle z braku argumentów - umykaszsmile

    Przypisujesz mi swoje zachowanie. To mało zabawne.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 02.06.14, 13:15
    urko70 napisał:

    >
    > Przypisujesz mi swoje zachowanie. To mało zabawne.

    A dla mnie mało zabawne jest twoje udawanie grekasmile
    Im wyższy obcas dla stopy, tym trudniej się chodzi - logiczne. Im wyższa podeszwa, tym obcas dla stopy niższy, bo jest ona wygieta pod mnieszym katem ...
    Panie w pewnym wieku nie noszą butów z bardzo grubymi podeszwami jakie zaprezentowałeś, nie dlatego, ze są one mniej wygodne (z doświadczenia - są bardziej wygodne) tylko dlatego, że są przywiązane bardziej do klasyki i uważają, że takie bity im nie pasują. Buty w jakie ubrana jest na focie sędzia nie mają ekstremalnie grubej podeszwy, za to na pewno są przy tej samej wysokości faktycznej obcasa (mierzonej od podłoza do piety) wygodniejsze niż byłyby szpilkami na cienkiej podeszwie

    Nadal nie napisałeś mi co niestosownego jest w stroju pani sedzi.
    Kolor jest kolorem dopuszczalnym na tego typu imprezy - nie chodzi o to, czy Tobie się on podoba, ani o to, czy uważasz go za twarzowy w ogóle, albo dla pani sedzi. Chodzi o to, że jest on kolorem dopuszczalnym dla kreacji na taką okazję.
    Długość sukienki jest ok - nie jest za krótka
    Fason - jest ok - nie jest za obcisła.
    Dekolt jest ok - nie jest za głęboki
    Materiał jest ok - nie jest prześwotujący
    Odkryte ramiona są ok na tę okoliczność
    Buty co do koloru i fasonu są ok dla tej okoliczności i kreacji
    Odkryte palce butów determinują brak pończoch/rajstop.

    Teraz abstrahując od tego, czy uważasz, że pani sędzia czuje się w tym ubraniu dobrze czy źle - wskaz mi powód dlaczego taki strój jest nieodpowiedni dla sędzi na okoliczność gali/wesela/czy innej imprezy tego typu. Ok?smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 02.06.14, 14:02
    kora3 napisała:

    > > Przypisujesz mi swoje zachowanie. To mało zabawne.
    >
    > A dla mnie mało zabawne jest twoje udawanie grekasmile

    Odnoszę się do konkretnych, zacytowanych przeze mnie Twoich wypowiedzi.
    Ty jak Ci wygodnie pomijasz swoje wypowiedzi i potem piszesz o greku.


    > Nadal nie napisałeś mi co niestosownego jest w stroju pani sedzi.

    Obcisła podkreślająca kształty ciała sukienka.
    Jaskrawość koloru nie pasująca do wieku. Daje wrażenie 60letniej "dzidzi."
    Gołe nogi ze skórą którą powinno się już chować pod rajstopami.

    Tylko po co ja mam to pisać... skoro Ty masz swoje zdanie....


    > Teraz abstrahując od tego, czy uważasz, że pani sędzia czuje się w tym ubraniu
    > dobrze czy źle - wskaz mi powód dlaczego taki strój jest nieodpowiedni dla sędz
    > i na okoliczność gali/wesela/czy innej imprezy tego typu. Ok?smile

    Po co.... ?

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 02.06.14, 15:37
    urko70 napisał:
    >
    > Obcisła podkreślająca kształty ciała sukienka.

    Zatem sedzia - kobieta ma chodzic na imprezy w czyms bezkształtnym? wolne żarty.
    Ta sukienka nie jest zbyt obcisła! jest całkowicie normalna. Normalne jest, że ubierając się prywatnie sedzia (dowolna, a nie ta koniecznie) ubiera się w coś, co ładnie prezentuje jej sylwetkę, a jest jednocześnie zgodne z normami i dobrym smakiem.

    > Jaskrawość koloru nie pasująca do wieku. Daje wrażenie 60letniej "dzidzi."

    Jeśli ten kolor Twoim zdaniem nie pasuje do wieku, to nie pasuje on żadnej pani w tym wieku, a nie tylko sędzi, czyż nie? Nie powinno zatem mieć znaczenia, czy taki kolor przywdzieje pani sedzia, czy pani aktorka, nieprawdaż?
    My tu nie rozmawiamy jaki kolor wg Ciebie jest stosowny do danego wieku, tylko o stroju stosownym dla pani sędzi na daną okoliczność.


    > Gołe nogi ze skórą którą powinno się już chować pod rajstopami.
    >


    znów - jeśli takie nogi należy ukrywać pod rajstopami/pończochami to tyczy się to każdej pani, która takowe ma, a nie pań o określonym zawodzie.

    Ustalmy zatem, czy taka kreacja jest niestosowna na taką imprezę dla kobiety, która jest sędzia, czy też wg Ciebie po prostu ta pani sędzia źle się w niej prezentuje, ale stosowna jako taka jest.

    >
    > Po co.... ?

    Po to, żebyśmy mogli ustalić, czy sędzia ma na imprezy chodzić w worku jutowym smile, czy może się ubierać stosownie do okoliczności i swojej płci zachowując zasady przyzwoitego ubraniasmile
    >


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 02.06.14, 18:51
    kora3 napisała:

    > > Obcisła podkreślająca kształty ciała sukienka.
    >
    > Zatem sedzia - kobieta ma chodzic na imprezy ....

    Zatem ta sukienka JEST obcisła.


    > Ta sukienka nie jest zbyt obcisła!

    Bo Ty tak twierdzisz?


    > > Jaskrawość koloru nie pasująca do wieku. Daje wrażenie 60letniej "dzid
    > zi."

    >
    > Jeśli ten kolor Twoim zdaniem nie pasuje do wieku, to nie pasuje on żadnej pani
    > w tym wieku, a nie tylko sędzi, czyż nie? Nie powinno zatem mieć znaczenia, cz
    > y taki kolor przywdzieje pani sedzia, czy pani aktorka, nieprawdaż?

    Ja nie mówię o kolorze tylko o jego JASKRAWOŚCI!


    > > Gołe nogi ze skórą którą powinno się już chować pod rajstopami.
    > > [/i]
    >
    > znów - jeśli takie nogi należy ukrywać pod rajstopami/pończochami to tyczy się
    > to każdej pani, która takowe ma, a nie pań o określonym zawodzie.

    W tym o AMW.

    > Ustalmy zatem, czy taka kreacja jest niestosowna na taką imprezę dla kobiety, k
    > tóra jest sędzia,

    Tak, jest niewłaściwa.



    > > Po co.... ?
    >
    > Po to, żebyśmy mogli ustalić, czy sędzia ma na imprezy chodzić w worku jutowym

    Widzisz Koro, pomiędzy workiem jutowym a jaskrawo-cukierkowo-różową obcisłą wydekoltowaną sukienką jest cała gama eleganckich ubrań.

    Pisałem Ci to gdy mówiliśmy o plaży: można założyć elegancki kostium kąpielowy
    ale można i założyć kostium niczym niewielki listek figowy, w którym to wygląda się
    zupełnie inaczej.
    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • ach_dama_byc_z_kanady 02.06.14, 23:14
    urko70 napisał
    Ja nie mówię o kolorze tylko o jego JASKRAWOŚCI!

    Kolor jak kolor. jest owszem dosyc ostry, nie musi ci sie podobac,
    ale tez nie slyszalam abys byl ekspertem od mody czy stylista AMW.
    na szczescie moze ubierac sie jak chce, niezaleznie od twojego zdania.

    A- uwazaj nieco na to co piszesz. posty niezwiazane z trescia watku, obrazliwe i lamiace netykiete beda usuwane.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • kora3 03.06.14, 09:18
    Z uporem godnym lepszej sprawy starasz się przekonać, że taka kreacja jest nieodpowiednia dla sędzi na galę.
    Z desperacją chwytasz się tego, że kolor nie przystaje do wieku itd.

    Tymczasem nie o tym rozmawiamy - każda osoba bez względu na zawód może nie wyglądać najlepiej w danym kolorze, czy fasonie. Ale to nie znaczy, że dany kolor czy fason sa niestosowne i nie licują z powagą czyjegoś zawodu/funkcji.
    Sukienka jaką ma pani sedzia pasowałaby spokojnie na pogrzeb, gdyby była czarna/popielata, a ramiona osłoniłaby żakietem, założyła całe buty i pończochy.

    To jednak pogrzeb jak sądze nie byłsmile. a ta sukienka jest najzupełniej NORMALNA. Dekolt, o którym wspominasz nie jest zbyt głęboki. Nie wiedzieć dlaczego masz przekonanie, ze osobu o określonym zawodzie mają się ubierać niekobieco. KAZDY człowiek z klasą bez względu na zawód i płeć powinien się ubierać stosownie do sytuacji oraz swoich warunków.
    Gala/wesele/impreza wymaga innego stroju niż odczyt/prelekcja/msza w kościele/piknik.

    Niestosowne są zawsze kreacje zbyt skąpe, epatujące seksualnością (prześwitujące, bardzo krótkie, bardzo obcisłe, ze zbyt głębokim dekoltem). Ale normalna kobieca sukienka nie jest czymś takim Urko.

    Jak wuglada sprawa stosowności dobrze widać po sukniach ślubnych. Moja kolezanka ma salon z takowymi, wiec odwiedzając ją w pracy mam okazję widzieć na bieżąco aktualne trendy w temacie. Wiekszosc sukien ślubnych, które mają odkryte ramiona ma też najróżniejsze "bluzeczki" , które je zakrywają, albo w pakiecie bolerka, narzutki. Dlaczego?
    Dlatego, że odkryte ramiona są niestosowne do kościoła, a nadal większość par bierze pierwszy ślub w kościelesmile
    I nie jest tu wcale ważne, czy panna młoda ma piękny i kuszący dekolt i biust, czy dwa piegi smile ważne, ze do kościoła nie wypada iśc wydekoltowaną. Natomiast na wesele - owszem, także będąc panną młodąsmile

    jak dana panna młoda wygląda w konkretnej kreacji, to inna sprawa. Mowa o stosowności stroju, a nie o subiektywnym odbiorze estetycznym.
    Wspomniane w innym poscie funkcjionariuszki niektóre wyglądają bardzo seksownie w klasycznych w kroju wąskich spódnicach przed kolanko. A jest to strój nie tylko dlań stosowny, ale i REGULAMINOWYsmile A inne wygladaja w tym jak baleron ubrany w tkanie, albo wieszak w nia owinięty.

    Wszystkie jednak bez względu na to, jak estetycznie sa odbierane są ubrane STOSOWNIE do funkcji i okoliczności.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 03.06.14, 12:01
    kora3 napisała:

    > Z uporem godnym lepszej sprawy starasz się przekonać, że taka kreacja jest nieo
    > dpowiednia dla sędzi na galę.
    > Z desperacją chwytasz się tego, że kolor nie przystaje do wieku itd.

    Z uporem godnym lepszej sprawy starasz się przekonać, że taka kreacja jest
    odpowiednia dla sędzi na galę.
    Z desperacją chwytasz się tego, że połączenie: koloru, jego jaskrawości, kroju sukienki, gołych nóg, butów przystaje do wieku itd.



    > Tymczasem nie o tym rozmawiamy - każda osoba bez względu na zawód może nie wygl
    > ądać najlepiej w danym kolorze, czy fasonie. Ale to nie znaczy, że dany kolor c
    > zy fason sa niestosowne i nie licują z powagą czyjegoś zawodu/funkcji.

    Nauczycielka o której Ci pisałem poszła na lokalną plażę w tym odważniejszym
    stroju kąpielowym. Co Ty na to? Jakie przewidujesz zachowania jej uczniów w szkole na lekcjach?


    > Sukienka jaką ma pani sedzia pasowałaby spokojnie na pogrzeb, gdyby była czarna
    > /popielata, a ramiona osłoniłaby żakietem, założyła całe buty i pończochy.

    Czyli bardzo dużo by zmieniła w swym wyglądzie.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 03.06.14, 12:42
    urko70 napisał:
    >
    > Z uporem godnym lepszej sprawy starasz się przekonać, że taka kreacja jest
    > odpowiednia dla sędzi na galę.


    Bo JEST smile

    > Z desperacją chwytasz się tego, że połączenie: koloru, jego jaskrawości, kroju
    > sukienki, gołych nóg, butów przystaje do wieku itd.


    kolor jest stosowny na galę, krój sukienki jest stosowny na galę, gołe nogi sa konsekwencja odkrytych palców w butach, buty są stosowne na galę.

    >
    >.
    >
    > Nauczycielka o której Ci pisałem poszła na lokalną plażę w tym odważniejszym
    > stroju kąpielowym. Co Ty na to? Jakie przewidujesz zachowania jej uczniów w szk
    > ole na lekcjach?


    człowieku - jeszcze raz - nie mówimy o czymś "odważniejszym", bo sukienka pani sedzi taka NIE JEST.

    > Czyli bardzo dużo by zmieniła w swym wyglądzie.

    Owszem, ale fason pozostalby taki sam - odkryte ramiona, buty i nogi nie sa STOSOWNE na pogrzeb, podobnie jak ten kolor - to jest oczywiste.
    Ale fason - dopasowana sukienka do kolan w odpowiednim kolorze stosowna na pogrzeb byłaby pod warunkiem zakrycia ramion. Własnie dlatego, ze sukienka ta nie jest za krotka, ani zbyt obcisła. Caly czas właśnie to usiłuje ci uświadomićsmile
    >


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 03.06.14, 13:18
    kora3 napisała:

    > Bo JEST smile

    A na pytanie czemu gotujesz obiad w siedmiu garnkach odpowiadasz "BO TAK" ?


    > > Z desperacją chwytasz się tego, że połączenie: koloru, jego jaskrawośc
    > i, kroju
    > > sukienki, gołych nóg, butów przystaje do wieku itd.

    >
    > kolor jest stosowny na galę, krój sukienki jest stosowny na galę, gołe nogi sa
    > konsekwencja odkrytych palców w butach, buty są stosowne na galę.

    Dlaczego stosowny?
    Jaki byłby niestosowny?
    Dlaczego nie inne bytu i wtedy rajstopy?


    > > Nauczycielka o której Ci pisałem poszła na lokalną plażę w tym odważni
    > ejszym
    > > stroju kąpielowym. Co Ty na to? Jakie przewidujesz zachowania jej uczniów
    > w szk
    > > ole na lekcjach?

    >
    > człowieku - jeszcze raz - nie mówimy o czymś "odważniejszym", bo sukienka pani
    > sedzi taka NIE JEST.

    Kobieto - po raz enty - generalnie tu mowa o związku pomiędzy ubieraniem się
    nawet poza pracą, a wykonywana pracą.



    > > Czyli bardzo dużo by zmieniła w swym wyglądzie.
    >
    > Owszem, ale fason pozostalby taki sam - odkryte ramiona, buty i nogi nie sa ST
    > OSOWNE na pogrzeb, podobnie jak ten kolor - to jest oczywiste.

    Fason byłby ukryty pod żakietem!
    Nogi miałaby ubrane w rajstopy
    Zmieniałby cały wygląd.


    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 04.06.14, 07:21
    urko70 napisał:
    >
    > A na pytanie czemu gotujesz obiad w siedmiu garnkach odpowiadasz "BO TAK" ?

    Rzadko gotuję obiady, ale jeśli dany wymagałby gotowania składników w 7 garnkach, to wymagałby i nie gotowałabym szparagów razem z ryzem, bo Tobie się zdaje, ze można smile
    >
    > Dlaczego stosowny?

    Bo nie jest niestosowny ani co do koloru na te okoliczność, ani co do fasonu sukienki, ani co do innych elementów.

    > Jaki byłby niestosowny?

    Zbyt krótka sukienka, zbyt duzy dekolt, prześwitujący materiał - pisałam ci już

    > Dlaczego nie inne bytu i wtedy rajstopy?

    Rozumiem, że chodzi o buty? Inne też pasowałyby do tej sukienki, no. klasyczne szpilki zakryte i wówczas oczywiste byłyby pończochy/rajstopy, ale to ze inne pasowały by nie znaczy ze te nie pasują.
    >
    > Kobieto - po raz enty - generalnie tu mowa o związku pomiędzy ubieraniem się
    > nawet poza pracą, a wykonywana pracą.


    Mężczyzno wink - toz właśnie o tym mowa - ta kreacja nie jest nijak niestosowna dla sędzi na galę smile

    >
    > Fason byłby ukryty pod żakietem!

    Nie! Żakiet to nie chałat smile Cos w rodzaju dopasowanej marynarki nie pasuje z reguły do tego fasony sukni, a osobom o posturze pani sędzi nie jest ladnie w marynarkach. Żakiecik powinien być minimalny, do pasa. Taki nie psułby fasonu sukienki i zakrywał ramiona.


    > Nogi miałaby ubrane w rajstopy
    > Zmieniałby cały wygląd.


    Nie caly, ale zmieniałby, tyle, ze na potrzeby okoliczności, które pogrzebowe są inne niż imprezowe, co raczej wydaje się oczywistesmile




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 04.06.14, 08:46
    kora3 napisała:

    > > A na pytanie czemu gotujesz obiad w siedmiu garnkach odpowiadasz "BO T
    > AK" ?

    >
    > Rzadko gotuję obiady, ale jeśli dany wymagałby gotowania składników w 7 garnkac
    > h, to wymagałby i nie gotowałabym szparagów razem z ryzem, bo Tobie się zdaje,
    > ze można smile

    I Tobie się wydaje że o ilość garnków chodziło....


    > > Dlaczego stosowny?
    >
    > Bo nie jest niestosowny ani co do koloru na te okoliczność, ani co do fasonu su
    > kienki, ani co do innych elementów.

    Czyli stosowny bo stosowny. Czyli "BO TAK".


    > > Jaki byłby niestosowny?
    >
    > Zbyt krótka sukienka, zbyt duzy dekolt, prześwitujący materiał - pisałam ci już

    Na czym opierasz się oceniając?
    A jaka byłaby zbyt krótka, jaki dekolt byłby zbyt duży?


    > > Dlaczego nie inne bytu i wtedy rajstopy?
    >
    > Rozumiem, że chodzi o buty? Inne też pasowałyby do tej sukienki, no. kla
    > syczne szpilki zakryte i wówczas oczywiste byłyby pończochy/rajstopy, ale to ze
    > inne pasowały by nie znaczy ze te nie pasują.

    Nie pasują bo uniemożliwiają rajstopy, a bez rajstop szczególnie ona nie powinna
    pokazywać się na takich przyjęciach.


    > > Kobieto - po raz enty - generalnie tu mowa o związku pomiędzy ubierani
    > em się
    > > nawet poza pracą, a wykonywana pracą.

    >
    > Mężczyzno wink - toz właśnie o tym mowa - ta kreacja nie jest nijak niestosowna d
    > la sędzi na galę smile

    Nie jest niestosowna bo jest stosowna, a jest stosowna bo nie jest niestosowna?



    > > Fason byłby ukryty pod żakietem!
    >
    > Nie! Żakiet to nie chałat smile Cos w rodzaju dopasowanej marynarki nie pasuje z r
    > eguły do tego fasony sukni, a osobom o posturze pani sędzi nie jest ladnie w ma
    > rynarkach. Żakiecik powinien być minimalny, do pasa. Taki nie psułby fasonu suk
    > ienki i zakrywał ramiona.

    Tak, istotna część sukienki byłaby ukryta pod żakietem, dodatkowo ukryty
    byłby dekolt i gołe ramiona.
    "Znacząco "przebrałaś" kobietę i twierdzisz, ze sukienka pasuje, no pewnie że już
    nie razi w oczy ponieważ całość została ISTOTNIE zmieniona.


    > > Nogi miałaby ubrane w rajstopy
    > > Zmieniałby cały wygląd.

    >
    > Nie caly,

    Cały.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 04.06.14, 09:10
    urko70 napisał:
    >
    > I Tobie się wydaje że o ilość garnków chodziło....

    Chyba liczbe - garnki są policzalne smile
    >
    >
    >
    > Czyli stosowny bo stosowny. Czyli "BO TAK".


    Nie próbuj manipulować smile Nie, nie "bo tak" podałam kilka razy szereg argimentów na ten temat i mogę je powtórzyć, skoro szwankuje ci pamięć:
    1. Kolor kreacji na okazję typu gala jest ok
    2. Fason sukienki na impreze typu gala jest ok. Sukienka nie jest za krótka, dekolt nie jest zbyt głęboki
    3. Buty na te okiolicznosc i do tej sukienki sa ok.
    >
    > Na czym opierasz się oceniając?
    > A jaka byłaby zbyt krótka, jaki dekolt byłby zbyt duży?


    Skoro takich rzeczy nie wiesz, to nie bierz się za dyskusję w temacie SV i ubieraniasmile

    >
    > Nie pasują bo uniemożliwiają rajstopy, a bez rajstop szczególnie ona nie powinn
    > a
    > pokazywać się na takich przyjęciach.


    Urko - tzw. grasz wariatasmile Odkryte buty jak najbardziej pasują na tego typu imprezy. Zakryte - też. Jeśli buty sa odkryte to nie zakłada się do nich pończoch/rajstop.
    Niezaleznie od tego jak wyglądają czyjes stopy w odkrytych butach, czy czyjes gołe nogi w takichż samo założenie odpowiednich do kreacji odkrytych butów na galę (co determinuje gołe nogi) NIE JEST niestosowne.

    mam wrazenie, że swiadomie udajesz niezrozumieniesmile
    stosownośc a odbiór estetyczny to sa dwie różne sprawy.
    czy można uznac, że na konferencję strój typu garsonka i koszulowa bluzka jest niestosowny? No nie. Ale jedna pani będzie w tym wygladała ładnie, a inna - nie. Niezaleznie od tego jednak jak kazda z nich będzie wyglądała w tym - obie będą ubrane stosownie.

    >
    > Nie jest niestosowna bo jest stosowna, a jest stosowna bo nie jest niestosowna?
    >


    podałam ci argumenty za stosownością. Takie sukienki na gale czy tego typu impry nosi jakieś 90 proc. pań, które mają sylwetki na to pozwalającesmile

    >
    ]

    >
    > Tak, istotna część sukienki byłaby ukryta pod żakietem, dodatkowo ukryty
    > byłby dekolt i gołe ramiona.
    > "Znacząco "przebrałaś" kobietę i twierdzisz, ze sukienka pasuje, no pewnie że j
    > uż
    > nie razi w oczy ponieważ całość została ISTOTNIE zmieniona.


    Znów usiłujesz manipulować! gołe ramiona raziłyby na pogrzebie, bo na pogrzebie nie wypada mieć gołych ramion. Gołe ramiona nie razą na imprezie, bo na imprezie wypada mieć gołe ramiona - to sa oczywistoścismile
    >
    > Cały.

    Nie, bo dół sukni nadal pozostawałby w tym fasonie, który rzekomo wg Ciebie jest epatujący seksualnościąsmile
    Ciekawe, że spódnice w tym kroju ma większość mundurów galowych dla pań, "mundurków" pań z banków itp. smile
    >


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 04.06.14, 09:21
    kora3 napisała:

    > urko70 napisał:
    > >
    > > I Tobie się wydaje że o ilość garnków chodziło....
    >
    > Chyba liczbe - garnki są policzalne smile

    Ratuje Cię to "chyba".
    Ale mniejsza o to, nie o garnki chodziło.


    > > Czyli stosowny bo stosowny. Czyli "BO TAK".
    >
    > Nie próbuj manipulować smile

    Moje pytanie: "Dlaczego stosowny?"
    Twoja odpowiedź: "Bo nie jest niestosowny" bo kolor, fason, buty są OK.
    Czyli typowe "BO TAK".


    > > Na czym opierasz się oceniając?
    > > A jaka byłaby zbyt krótka, jaki dekolt byłby zbyt duży?

    >
    > Skoro takich rzeczy nie wiesz, to nie bierz się za dyskusję w temacie SV i ubie
    > raniasmile

    Czyli oceniasz i nie wskazujesz kryteriów.



    > >
    > > Nie pasują bo uniemożliwiają rajstopy, a bez rajstop szczególnie ona nie
    > powinn
    > > a
    > > pokazywać się na takich przyjęciach.

    >
    > Urko - tzw. grasz wariatasmile


    Kolejna bardzo merytoryczna wypowiedź.


    > >
    > > Nie jest niestosowna bo jest stosowna, a jest stosowna bo nie jest niesto
    > sowna?
    > >

    >
    > podałam ci argumenty za stosownością.

    Twoje "kolor, fason, buty są OK" to nie argument.


    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 04.06.14, 10:08
    urko70 napisał:
    >
    > Ratuje Cię to "chyba".
    > Ale mniejsza o to, nie o garnki chodziło.

    >


    Ciebie w tym przypadku NIC nie ratuje smile Jeśli mowa o garnkach, to na pewno o ich liczbie, a nie ilości smile Znasz róznice między policzalnymi i niepoliczalnymi?smile

    >
    > Moje pytanie: "Dlaczego stosowny?"
    > Twoja odpowiedź: "Bo nie jest niestosowny" bo kolor, fason, buty są OK.
    > Czyli typowe "BO TAK".


    Bzdura - podałam konkretne powody, dlaczego ten strój jest stosowny- bo jest odpowiedni do okolicznosci, a elementy stroju pasują do siebie. Czego nie rozumiuesz?
    >
    > Czyli oceniasz i nie wskazujesz kryteriów.

    Podałam ci dokładne kryteria: długość sukienki tuż przed kolano jest długoscią "urzędową", czyli tzw. bezpieczną i dopuszczalną w każdym stroju od munduru, poprzez przyjęty w biznesie i urzędach dress code, po stroje imprezowe i żałobne nawet. Czego nie rozumiesz?

    >
    >
    >
    >
    > Kolejna bardzo merytoryczna wypowiedź

    szkoda, ze nie odnio9słeś się do dalszej części mej wypowiedzismile Wiem nawet dlaczego smile

    >
    >
    > Twoje "kolor, fason, buty są OK" to nie argument.

    Pisałam z 10 razy: kolor jest odpowiedni na kreację na imprezę (a np. na pogrzeb - nie), fason jest odpowiednio dla sukni na imprezę, długośc jest tzw. bezpieczna, dekolt nie za głęboki, materiał nie prześwituje, buty pasują do sukienki.
    Skoro wg Ciebie ta kreacja jest NOESTOSOWNA to może napisz wprost dlaczego.
    Bo jakoś nie umiesz konkretnie napisać dlaczego sedzia na galę nie powinna się tak ubrać.


    >
    >


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 04.06.14, 12:33
    kora3 napisała:

    > urko70 napisał:
    > >
    > > Ratuje Cię to "chyba".
    > > Ale mniejsza o to, nie o garnki chodziło.

    > >

    >
    > Ciebie w tym przypadku NIC nie ratuje smile Jeśli mowa o garnkach, [...]

    Dawałem Ci to delikatnie do zrozumienia ale chyba trzeba wprost:
    nie jest mowa o garnkach.

    Ja kończę.
    Miłego dnia.
    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 03.06.14, 09:59
    urko70 napisał:

    > Obcisła podkreślająca kształty ciała sukienka.
    > Jaskrawość koloru nie pasująca do wieku. Daje wrażenie 60letniej "dzidzi."

    Uważam, że przesadzasz, Urko. Ta sukienka jest dopasowana, ale nie obcisła. Nie widać żadnych "baleronów", nic się z niej nie "wylewa", przy takiej figurze zdecydowanie można się pokusić o założenie takiej sukienki.
    Zastanawiam się, czy gdybyś nie znał wieku pani sędzi, to też pisałbyś o "dzidzi".
  • urko70 03.06.14, 11:56
    majaa napisała:

    > > Obcisła podkreślająca kształty ciała sukienka.
    > > Jaskrawość koloru nie pasująca do wieku. Daje wrażenie 60letniej "dzidzi.
    > "
    >
    > Uważam, że przesadzasz, Urko. Ta sukienka jest dopasowana, ale nie obcisła. Nie
    > widać żadnych "baleronów", nic się z niej nie "wylewa", przy takiej figurze zd
    > ecydowanie można się pokusić o założenie takiej sukienki.
    > Zastanawiam się, czy gdybyś nie znał wieku pani sędzi, to też pisałbyś o "dzidz
    > i".

    Może inaczej rozumiemy poszczególne określenia. Oprzyjmy się o słownik:
    obcisły «o ubraniu: ściśle przylegający do ciała»
    opiąć — opinać
    2. «ściśle przylegać, być obcisłym, trochę za ciasnym»

    I jej sukienka przylega ściśle do ciała, nigdzie nie jest choćby troszkę luźna - czyli jest obcisła
    Balerony, wylewanie się byłoby gdyby była opinająca czyli za ciasna - nie pisałem że jest opinająca.

    Jeśli mam odpowiedzieć na Twoje zastanawianie się to to powiem, że po niej
    widać wiek, widać dobrze trzymającą się prawie 60tkę. Tzn ja widzę.

    Każdy ma swoje uważanie. Ja uważam, ze połączenie: koloru, szczególnie tak jaskrawego,
    kroju, obcisłości, butów, braku rajstop nie pasuje do AMW.


    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 03.06.14, 12:40
    urko70 napisał:

    > Może inaczej rozumiemy poszczególne określenia. Oprzyjmy się o słownik:
    > obcisły «o ubraniu: ściśle przylegający do ciała»
    > opiąć — opinać
    > 2. «ściśle przylegać, być obcisłym, trochę za ciasnym»
    >
    > I jej sukienka przylega ściśle do ciała, nigdzie nie jest choćby troszkę luźna
    > - czyli jest obcisła
    > Balerony, wylewanie się byłoby gdyby była opinająca czyli za ciasna - nie pisał
    > em że jest opinająca.

    Ok, rzeczywiście wchodzą tu już w grę pewne niuanse w odbiorze, więc nie ma sensu dzielić włosa na czworo.

    >
    > Jeśli mam odpowiedzieć na Twoje zastanawianie się to to powiem, że po niej
    > widać wiek, widać dobrze trzymającą się prawie 60tkę. Tzn ja widzę.

    No to gratuluję. Mnie nie często się zdarza określić czyjś wiek z taką precyzją.

    >
    > Każdy ma swoje uważanie. Ja uważam, ze połączenie: koloru, szczególnie tak jask
    > rawego,
    > kroju, obcisłości, butów, braku rajstop nie pasuje do AMW.
    >

    Tylko do AMW, czy w ogóle do kobiet w podobnym wieku, bez względu na ich wygląd?
  • urko70 03.06.14, 13:26
    majaa napisała:

    > > Każdy ma swoje uważanie. Ja uważam, ze połączenie: koloru, szczególnie ta
    > k jaskrawego, kroju, obcisłości, butów, braku rajstop nie pasuje do AMW.
    >
    > Tylko do AMW, czy w ogóle do kobiet w podobnym wieku, bez względu na ich wygląd
    > ?

    Oczywiście że nie tylko, przecież AMW to tylko przykład w dyskusji.

    Natomiast nie podejmuję się uogólniać bo każdy przypadek może być inny.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 03.06.14, 13:42
    urko70 napisał:

    > Oczywiście że nie tylko, przecież AMW to tylko przykład w dyskusji.
    >
    > Natomiast nie podejmuję się uogólniać bo każdy przypadek może być inny.
    >

    Przyznam, że czuję się lekko skołowana...wink Najpierw piszesz, że ta Twoja opinia dotyczy też innych kobiet w tym wieku, a zaraz potem, że nie chcesz uogólniać... Więc jak to w końcu jest? Uogólniamy, czy jednak indywidualizujemy?smile
  • urko70 03.06.14, 13:55
    majaa napisała:

    > > Oczywiście że nie tylko, przecież AMW to tylko przykład w dyskusji.
    > >
    > > Natomiast nie podejmuję się uogólniać bo każdy przypadek może być inny.
    > >
    >
    > Przyznam, że czuję się lekko skołowana...wink Najpierw piszesz, że ta Twoja opini
    > a dotyczy też innych kobiet w tym wieku, a zaraz potem, że nie chcesz uogólniać
    > ... Więc jak to w końcu jest? Uogólniamy, czy jednak indywidualizujemy?smile

    No to inaczej: obojętnie jaka mniej lub bardziej typowa 60tka byłaby w stroju AMW
    to podobnie bym to oceniał. Szczególnie jeśli to osoba wykonująca tak charakterystyczny
    zawód.

    A niechęć do uogólniania to kwestia tego, ze zawsze można znaleźć jakiś wyjątek
    który ciut inaczej ubrany, wykonujący inny zawód mógłby lepiej wyglądać, mógłby nie być
    niestosownie ubranym.
    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 03.06.14, 15:06
    urko70 napisał:

    > No to inaczej: obojętnie jaka mniej lub bardziej typowa 60tka byłaby w stroju A
    > MW
    > to podobnie bym to oceniał. Szczególnie jeśli to osoba wykonująca tak charakter
    > ystyczny
    > zawód.

    Rozumiem. Tylko jaka to jest ta "typowa" 60tka, Twoim zdaniem? Bo z moich obserwacji wynika, że akurat AMW wcale nią nie jest. Wyróżnia się zdecydowanie na plus. Tym bardziej więc nie widzę powodu, żeby miała na siłę przy każdej okazji nosić się w stylu "nobliwa starsza pani".

  • urko70 03.06.14, 16:01
    majaa napisała:

    > Rozumiem.

    Uff smile


    > Tylko jaka to jest ta "typowa" 60tka, Twoim zdaniem?

    Łatwiej będzie powiedsizeć jaka jest nietypowa, mianowicie taka którą z kilku metrów większość ludzi ocenia na 15mniej.


    > Bo z moich obser
    > wacji wynika, że akurat AMW wcale nią nie jest. Wyróżnia się zdecydowanie na pl
    > us. Tym bardziej więc nie widzę powodu, żeby miała na siłę przy każdej okazji n
    > osić się w stylu "nobliwa starsza pani".

    Między mocno dopasowaną, jaskrawo różową, z gołymi ramionami, z gołymi
    nogami, na bardzo wysokiej szpili i wysokim koturnie.... a nobliwą jest naprawdę
    spora przestrzeń.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 04.06.14, 07:39
    Wg niektórych 60 lat to wiek starczy i pasuje tylko chuścina na głowe i bezkształtna czarna spódnica.
    Czasy tymczasem się zmieniły i normalne dbające o siebie 60-latki nie wyglądają na babuleńki smile Może jakieś, ale nie jest to bynajmniej standard smile

    Moja mama która w tym miesiącu kończy 65 lat ostatnio szukała jakichś butów "na latanie" (czyli na co dzień: zakupy, spacer itp.) i za ich zakup wybrała się z moja siostrą i siostrzeńcem (5 lat i 3 miechy). Ogladała jakies pantofle i nasz B. ze zdziwioną miną stwierdził "Babciu, te zostaw, to dla starej pani" smile Mama i siostra się zaśmiały, ale mama stwierdziła, ze młody ma rację. "Faktycznie, jak dla starej baby" - powiedziała do mnie później opowiadając mi te anegdotkę przez telefon. smile
    Z opisu sandałki były "trendne" ale faktycznie - takie "babcine" , a te do mojej matki pasują jak widły do d....smile
    No, ale zaraz skończy 65 lat, to już nie powinna nosić legginsów i tunik, ani zwiewnych spódnic, które nosila całe życie, ani bitów na obcasach, bo taki np. Urko uzna, ze jej nie pasują smile Nic to, ze nosi rozmiar 38 (w porywach) - jest wiekowa, więc chuscina na głowę i chodaki i łowicka spódnica - starośc to staroścsmile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 04.06.14, 08:58
    kora3 napisała:

    > Moja mama która w tym miesiącu kończy 65 lat [...]
    > No, ale zaraz skończy 65 lat, to już nie powinna nosić legginsów i tunik, ani z
    > wiewnych spódnic, które nosila całe życie, ani bitów na obcasach, bo taki np. U
    > rko uzna,

    Szanowna Koro,

    tak jak Twoją sprawą jest w jakim stopniu opowiadasz o swoim życiu,
    swoich problemach, swojej siostrze, mamie, mężu, chorobie męża,
    konkubencie, zamożności konkubenta, swoich nieruchomościach etc tak
    już nie Twoja sprawą jest gdy zaczynasz pisać swoje wizje np o mnie.
    Prosiłem Cię wielokrotnie i teraz zrobię to po raz kolejny: zaprzestań
    proszę fantazjować o tym co ja myślę, co i kiedy uznam, zrobię, powiem.

    Możemy różnić się w poglądach, nie musimy się zgadzać ale proszę nie
    wmawiaj mi czegokolwiek co nie wyszło ode mnie.

    Mam nadzieję, że zrozumiesz i zastosujesz się do prośby wyrażonej
    sposób cywilizowany.

    BTW
    zwracam uwagę, że każda sytuacja jest inna, tym samym każdy ubiór
    w zależności od okoliczności może być zupełnie inaczej odbierany, postrzegany,
    oceniany.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 04.06.14, 09:52
    tak, każdy ubuór może być róznie postrzegany i nawet można to rozgraniczyć wyobraź sobie. Np. następująco:
    1. Co do stosowności
    2. Co do odbioru estetycznego

    Przeanalizujmy zatem: czy biała ślubna sukienka jest stosowna dla panny młodej podczas slubu kościelnego? No tak. ale jak pewnie wiesz, sukienki ślubne są różne i panny młode sa różnesmile
    Niska panna z nadwagą ubrana i tzw. bezę będzie przypominać wędrowną kopę siana (tyle, ze białego). Będzie wyglądała nieładnie, kiczowato i beznadziejnie, ale nadal stosownie do okoliczności.

    i to to cały czas chodzi - rozmawiamy o stosowności stroju pani sedzi, a nie o Twoim, czy kogokolwiek innego odbiorze estetycznym tej kreacji na tej pani.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • ach_dama_byc_z_kanady 04.06.14, 07:46
    urko70 napisał:


    > Jaskrawość koloru nie pasująca do wieku. Daje wrażenie 60letniej "dzidzi."


    dodam, ze dzis nie ma juz podzialu "za stara/y, za mloda/y, rozowy dla dziewczynek,
    niebieski dla chlopcow, Barbie dla dziewczynek, ciezarowka dla chlopaka itd itp.

    I wiek co wypada co nie sie wyrownal, i gender sie wyrownal.
    Co kiedys nie wypadalo "statecznej niewiascie", lub "statecznemu mezowi", teraz nie ma po prostu racji bytu. Chocby ze wzgledu na postepy jakie zaszly w higienie, opiece zdrowotnej, osiagnieciach kosmetyki wlaczajac w to operacje kosmetyczne.
    Zwlaszcza moda zmienila sie przeogromnie, kiedys granica co mozna ubrac w wieku 20 lat a w wieku 50 lat byla ogromna, teraz to sie niweluje.
    wygladamy mlodziej, czujemy sie lepiej, mamy lepsze sylwetki, pracujemy w branzach dawniej dla wielu niedostepnych.

    Kolory sa w ogole dopuszczalne wszelkie wszystkim.
    zreszta, gdy spojrzy sie na takie np kraje A. Lacinskiej albo Afryke, to tam przeciez nie tylko mlode kobiety ale i starsze ubieraja sie jaskrawo a nawet nierzadko mezczyzni. a zatem kwestia kolorow moze wynikac z np czysto polozenia geograficznego.
    no i po co ten krzyk o ostry roz w PL? i dlaczego?

    na poczatku watku podalam przyklad gdzie stateczna, mocno dojrzala glowa stanu ubrana jest we wsciekly roz, i dobrze jest, a nawet elegancko. Queen E zreszta w ogole kocha roz.

    prosze, jest wiecej tego
    Q E w rozu
    Q E w rozu2
    Q E w rozu3

    niestosowne do wieku?

    nawet w filmie Helen Mirren ktora ja sportretowala, podkreslajac zamilowanie krolowej do rozu
    H M jako krolowa

    moze warto dac juz spokoj - w dzisiejszych czasach mocno rozowa sukienka
    u dojrzalej kobiety nie jest niczym niezwyklym.
    kolor moze sie co najwyzej komus nie podobac. ale to juz rzecz gustu.

    Minnie

    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • kora3 04.06.14, 08:08
    Urko i jemu podobne osoby posługują się w tym temacie stereotypami rodem z XIX wieku smile
    Wówczas kobieta 60 letnia była wiekową staruszkąsmile, której pasował tylko wdowi welon i różaniec smile
    Dlatego różowa sukienka u pani w tym wieku, tak tych ludzi szokujesmile
    Gwoli sprawiedliwości - ostry róz jest kolorem tzw. niebezpiecznym i to bez względu na wiek.
    Kolor ten, szczególnie w świetle jupiterów (a wiec na wieczor) wydobywa niedoskonałości skóry, nie odejmuje kilogramów (pani sedzi odejmowania nie trzeba) oraz niekorzystnie działa u osób mających z natury różowawy odcień cery, czy problemy z naczynkami.
    Natomiast nie jest to na pewno tzw. dziecięcy róż, bo ten to tzw. majtkowy smile - czyli rozbielony a w nim na serio dobrze wyglądają małe dziewczynki, no może wczesne nastolatkismile

    Przekonanie, że 60-letniej pani nie pasuje iśc gdzieś w takiej sukience bierze się z wpływu środowiska. Ktos kto obraca się w takim , gdzie 60 latkowie siedzą w domu, latają po lekarzach tylko i odwiedzają najwyżej klub seniora, albo kościółwink nie przyjmuje do wiadomości, ze to wiek aktywności zawodowej, towarzyskiej, seksualnej i dbałości o wygląd. Dla nich to kosmos, albo coś przypisane gwiazdom, bo "normalny" 60 -latek to ledwo się dowlecze do kościoła smile
    Tymczasem - nie. Normalni ludzie w tym wieku pracują, mają hobby, dbaja o siebie.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • ach_dama_byc_z_kanady 04.06.14, 08:31
    kora3 napisała:
    Przekonanie, że 60-letniej pani nie pasuje iśc gdzieś w takiej sukience bierze się z wpływu środowiska. Ktos kto obraca się w takim , gdzie 60 latkowie siedzą w domu, latają po lekarzach tylko i odwiedzają najwyżej klub seniora, albo kościółwink nie przyjmuje do wiadomości, ze to wiek aktywności zawodowej, towarzyskiej, seksualnej i dbałości o wygląd. Dla nich to kosmos, albo coś przypisane gwiazdom, bo "normalny" 60 -latek to ledwo się dowlecze do kościoła smile

    mowisz, zamiast kosciola i poczekalni u lekarza,
    wystarczy pograc z godzinke w tenisa, napic sie drinka i zazyc viagre i z miejsca szykowna
    60-tka w rozowej sukience zacznie sie podobac ? wink wink wink

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • kora3 04.06.14, 08:49
    ło matko ludziesmile
    nie, nie wystarczy - bo jeśli ktoś jest mentalnie stary, to może mieć i 30 lat i ...będzie stary - zgorzkniały, narzekający i wściekły na caly swiatsmile
    Normalnie finkcjionujący ludzie nie zmieniają się po dacie którychś urodzin smile - owszem z wiekiem pojawiają się czasem rozne dolegliwości, które utrudniają np. uprawianie hobby, by zmniejszają aktywność ogólnie. Ale naprawdę myslenie, ze po 60. człowiek już tylko szykuje się do swego pogrzebu to myslenie stereotypowe.
    Przyznam się, że sądziłam, iż przekonanie, że seks, zabawa, życie są tylko dla ludzi młodych jest typowe wlasnie dla b. młodych ludzi. Okazuje się, że nie smile Śmieszno i smutno, ale widać każdy sądzi wg siebie smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 04.06.14, 11:02
    urko70 napisał:

    > Łatwiej będzie powiedsizeć jaka jest nietypowa, mianowicie taka którą z kilku m
    > etrów większość ludzi ocenia na 15mniej.
    >


    >> Między mocno dopasowaną, jaskrawo różową, z gołymi ramionami, z gołymi
    > nogami, na bardzo wysokiej szpili i wysokim koturnie.... a nobliwą jest naprawd
    > ę
    > spora przestrzeń.
    >

    No tak, najbezpieczniej ubierać się przeciętnie, standardowo, wtedy trudno się przyczepić...
    Ja akurat stoję na stanowisku, że ładna sylwetka i zadbane ciało, zwłaszcza w pewnym wieku, to powód do dumy. Dekolt i ramiona pani AMW wyglądają na tyle dobrze, że nie ma powodu ich zakrywać, jeśli nie chce. A w wersji, którą wybrała pani sędzia jest zachowany umiar, wcale nie jest najodważniejsza, jeśli o to chodzi. Co do koloru, to owszem, jest odważny, może się komuś podobać bądź nie, ale jeśli dobrze się w nim wygląda i czuje, to nie ma powodu, żeby zeń rezygnować w imię jakichś staromodnych, od dawna pokrytych kurzem zasad.
    Jednym słowem, AMW zmienną jest: kiedy trzeba - poważną, stanowczą panią sędzią, a kiedy można - uśmiechniętą, świadomą swojej kobiecości i seksapilu kobitką "całkiem do rzeczy"wink
    Jeśli widzisz to inaczej, trudno, Twoje prawosmile
  • urko70 04.06.14, 12:29
    majaa napisała:

    > > Łatwiej będzie powiedsizeć jaka jest nietypowa, mianowicie taka którą z k
    > ilku m
    > > etrów większość ludzi ocenia na 15mniej.
    >
    > >> Między mocno dopasowaną, jaskrawo różową, z gołymi ramionami, z goły
    > minogami, na bardzo wysokiej szpili i wysokim koturnie.... a nobliwą jest n
    > aprawdę spora przestrzeń.
    >
    > No tak, najbezpieczniej ubierać się przeciętnie, standardowo, wtedy trudno się
    > przyczepić...

    Wskazana przeze mnie "przestrzeń" obejmuje naprawdę przeogromną gamę możliwości. Można się ubrać zgrzebnie ale i można atrakcyjnie / zgrabnie, podkreślając sylwetkę ale nie wyzywająco.


    > Ja akurat stoję na stanowisku, że ładna sylwetka i zadbane ciało, zwłaszcza w p
    > ewnym wieku, to powód do dumy.

    Ja również.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 04.06.14, 15:13
    urko70 napisał:

    > Wskazana przeze mnie "przestrzeń" obejmuje naprawdę przeogromną gamę możliwości
    > . Można się ubrać zgrzebnie ale i można atrakcyjnie / zgrabnie, podkreślając sy
    > lwetkę ale nie wyzywająco.

    Zgadzam się. I w mojej opinii strój AMW zaprezentowany na zdjęciu nie jest wyzywający.


  • urko70 04.06.14, 22:42
    majaa napisała:

    > urko70 napisał:
    >
    > > Wskazana przeze mnie "przestrzeń" obejmuje naprawdę przeogromną gamę możl
    > iwości
    > > . Można się ubrać zgrzebnie ale i można atrakcyjnie / zgrabnie, podkreśla
    > jąc sy
    > > lwetkę ale nie wyzywająco.
    >
    > Zgadzam się. I w mojej opinii strój AMW zaprezentowany na zdjęciu nie jest wyzy
    > wający.

    Róż, jaskrawy róż, jest przeciwieństwem kolorów klasycznych, stonowanych.
    Przeciwieństwem.
    I w mojej opinii to co wiele znaczy.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 05.06.14, 12:53
    kolorów stonowanych, dlatego pasuje na imprezę, a nie do pracy - np. smile

    Jednakowoż nie występuje proste przełożenie polegające na tym, że jeśli jakiś kolor nie jest stonowany, to jest wyzywający.

    Można mieć naprawdę wyzywający strój w kolorze czarnym, białym, popielatym, czy brązowym.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 05.06.14, 14:10
    Widzę, że Kora już mnie uprzedziłasmile Jestem tego samego zdania: sam kolor to trochę za mało, żeby określić strój jako wyzywający.
  • urko70 05.06.14, 14:34
    majaa napisała:

    > Widzę, że Kora już mnie uprzedziłasmile Jestem tego samego zdania: sam kolor to tr
    > ochę za mało, żeby określić strój jako wyzywający.

    W różnych miejscach dyskusji mowa o różnych częściach garderoby.
    Jednak wiele razy, ostatnio w poście z 03.06.14, 11:56 pisałem o pakiecie:
    "połączenie: koloru, szczególnie tak jaskrawego, kroju, obcisłości, butów, braku rajstop"

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 05.06.14, 14:44
    urko70 napisał:

    > W różnych miejscach dyskusji mowa o różnych częściach garderoby.
    > Jednak wiele razy, ostatnio w poście z 03.06.14, 11:56 pisałem o pakiecie:
    > "połączenie: koloru, szczególnie tak jaskrawego, kroju, obcisłości, butów, b
    > raku rajstop"

    >

    Czyli wg Ciebie strój AMW jako całość jest wyzywający, a wg mnie nie... i chyba przy tej różnicy zdań pozostaniemysmile
  • urko70 06.06.14, 11:19
    majaa napisała:

    > urko70 napisał:
    >
    > > W różnych miejscach dyskusji mowa o różnych częściach garderoby.
    > > Jednak wiele razy, ostatnio w poście z 03.06.14, 11:56 pisałem o pakiecie
    > :
    > > "połączenie: koloru, szczególnie tak jaskrawego, kroju, obcisłości, bu
    > tów, b
    > > raku rajstop"

    > >
    >
    > Czyli wg Ciebie strój AMW jako całość jest wyzywający, a wg mnie nie... i chyba
    > przy tej różnicy zdań pozostaniemysmile

    Raczej niewłaściwy. Całość byłaby wyzywająca na atrakcyjnej 35.
    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 06.06.14, 11:42
    urko70 napisał:

    > Raczej niewłaściwy. Całość byłaby wyzywająca na atrakcyjnej 35.

    Cóż..., no jakoś nie łapię Twojego systemu ocen w tej kwestii, ale to nie problem smile
  • nm.buba011 02.06.14, 10:21
    urko70 napisał:

    > kora3 napisała:
    >
    > > e no nie udawaj, ze nie rozumieszsmile
    > > Jeśli podeszwa jest gruba to dla stopy odpada przy wysokości obcasa (od z
    > iemi d
    > > o pięty) grubość tejże podeszwy.
    > > Przykład: obcas od ziemi do pięty ma wysokość 15 cm, podeszwa ma grubość
    > 4 cm.
    > > Dla stopy obcas jest dokładnie taki, jakby miał 11 cm przy cienkiej podes
    > zwie
    > (...)
    > Niemniej i grubość podeszwy również ma istotne znaczenie. Łatwo to zrozumieć po
    > pospacerowaniu na szczudłach.

    - Nasza Wybitna Dziennikarka, jak nie ma co w odpowiedzi do napisania, to "idzie w inne szczegóły", a by zagmatwać całość. W tym jest niezwykle twórca.

    Elegancko a seksownie, to jest nie do pogodzenia i należy jednak dokonać wyboru.
    Ta pierwsza cecha powinna być raczej wizytówką dojrzałej Pani Sędzi AMW, wszak w tej drugiej nie jest najlepsza, chyba, że chodzi o akcent kabaretowy?
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 02.06.14, 10:56
    wygląda seksownie nawet w worku pokutnym, na tym polega sekspil smile
    Strój pani sędzi nie jest w żaden sposób strojem nawiązującym do seksualności: sukienka jest z normalnym dekoltem, nie za krótka, nie prześwituje, nie jest zbyt obcisła.
    Jest stosowna do tych okoliczności, w jakich zrobiono zdjęcie. Sądzisz, że prawniczki, w tym te, które są sędziami chodzą na gale, wesela, imprezy sylwestrowe, czy karnawałowe w "służbowych" garsonkach?
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nm.buba011 02.06.14, 12:36
    Bubo samosięzatrudniający smile

    ?

    Nigdy nie pisałem tego o sobie.
    Mój status zawodowy nikogo nie powinien interesować, z powyższego powodu, o ile oczywiście ceni sobie zasady s-v.

    Zwłaszcza taką osobę, podaje się za dziennikarkę.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • nm.buba011 02.06.14, 12:38
    Zwłaszcza taką osobę, (która) podaje się za dziennikarkę.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 02.06.14, 12:57
    bo chyba podając się za kogos zapomniałeś co wymyślałeś na swój temat smile

    Skoro dla Ciebie poniżające było, że ktoś dopuścił ewentualność iż masz jakiego szefa smile to :
    1. sam siebie zatrudniasz (czy innych to nie ma znaczenia)
    2. jesteś rentierem
    3. jesteś emerytem
    4. jesteś bezrobotny

    Zważywszy na wyrażane przez Ciebie poglądy i opisywane standardy musisz być rentierem, ale wspominałeś zdaje się kiedyś coś o współpracownikach (zapewne podwładnych). Wychodzi na to, że albo jesteś Jerzy Jarzyna z Jeżowa, szef wszystkich szefów, albo zwyczajny mitomansmile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nm.buba011 02.06.14, 13:58
    kora3 napisała:

    > bo chyba podając się za kogos zapomniałeś co wymyślałeś na swój temat smile
    >
    > Skoro dla Ciebie poniżające było, że ktoś dopuścił ewentualność iż masz jakiego
    > szefa smile to :
    > 1. sam siebie zatrudniasz (czy innych to nie ma znaczenia)
    > 2. jesteś rentierem
    > 3. jesteś emerytem
    > 4. jesteś bezrobotny
    >
    > Zważywszy na wyrażane przez Ciebie poglądy i opisywane standardy musisz być ren
    > tierem, ale wspominałeś zdaje się kiedyś coś o współpracownikach (zapewne podwł
    > adnych). Wychodzi na to, że albo jesteś Jerzy Jarzyna z Jeżowa, szef wszystkich
    > szefów, albo zwyczajny mitomansmile

    - zgodnie z s-v i formułą tego forum jest niewłaściwym pisanie o sobie.
    To narzucanie się innym. Lansowanie siebie samego, to najprymitywniejsze.

    Zwłaszcza w kontekście weryfikacji. smile
    Dziennikarz, który nie umie pisać bez "literówek" lub nie dorobił się "klawiatury"?

    Także domniemań i własnych wymysłów, o ile nie pomówień i plotek, na temat innych osób.

    Zwłaszcza, przez osoby trudniące się dziennikarstwem.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • urko70 02.06.14, 13:47
    kora3 napisała:

    > Strój pani sędzi nie jest w żaden sposób strojem nawiązującym do seksualności:
    > sukienka jest z normalnym dekoltem, nie za krótka, nie prześwituje, nie jest zb
    > yt obcisła.

    No rzeczywiście, epatowanie gołymi nogami, ramionami, dekoltem i to wszystko
    w jaskrawym różu. nie ma nic wspólnego z seksualnością. smile smile smile

    Nie jest zbyt obcisła? A w którym miejscu jest choćby troszkę luźna?


    > Jest stosowna do tych okoliczności, w jakich zrobiono zdjęcie. Sądzisz, że praw
    > niczki, w tym te, które są sędziami chodzą na gale, wesela, imprezy sylwestrowe
    > , czy karnawałowe w "służbowych" garsonkach?

    Sądzę, że dobrą odpowiedzią na powyższe było wskazanie przeze mnie
    przykładów strojów kąpielowych. Jednak pominęłaś to wskazanie.

    Oczywiście, ze nie chodzą na galę ani w togach ani w garsonkach "służbowych" co nie znaczy, że chodzą w strojach podkreślających biust, talię, uda, biodra...

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 02.06.14, 16:05
    urko70 napisał:
    >
    > Nie jest zbyt obcisła? A w którym miejscu jest choćby troszkę luźna?

    to, że coś nie jest ZBYT obcisłe, nie oznacza wcale, ze ma być gdziekolwiek luźne z założeniasmile
    Może facet tego nie pojmuje, ale zbyt obcisłe rzeczy to takie, które wyglądają, jakby były na kogoś za małe, eksponują wałeczki tłuszczyku, bielizna "wypycha" się spod materialu, a biust wylewa z dekoltu. Ta sukienka to sukienka o klasycznej linii blisko ciała, blisko, nie ZA blisko i yaka sukienka jest stosowna dla każdej pani, która nie ma mankamentów figury, które taka sukienka moglaby eksponować.


    >
    > Oczywiście, ze nie chodzą na galę ani w togach ani w garsonkach "służbowych" co
    > nie znaczy, że chodzą w strojach podkreślających biust, talię, uda, biodra...


    Chodzą, chodzą smile Panie sedzie są także KOBIETAMI i w sytuacjach pozazawodowych ubierają się ...jak kobiety. Nie tylko zresztą one - w weekend byłam na imprezie z okazji swieta pewnej mundurowej formacji i owszem panie funkcjonariuszki na co dzień chodzące w mundurach były poubierane jak kobiety smile
    Co więcej Ci powiem - mundury tych pań codzienne i galowe przewidują wyobraź sobie nie tylko spodnie, ale także ...spódnice takie tuż przed kolano i wąskiesmile No popatrz Ty - epatują nogami i biodrami. Owszem mój drogi - niektóre z tych pań w tych spódnicach mundurowych (do których obowiązują czarne klasyczne czółenka na słupkowym obcasie- wyskosc dowolna) wyglądają bardzo apetycznie- te, które są proporcjinalne, nie za grube i mają zgrabne nogi oraz tyłeczkismile ...a te co nie mają ww. atrybutów wyglądają w tym niekorzystnie, ale służba nie drużba smile z tym, ze dla pań do tych mundurów przewidziano także proste spodnie.

    wracając jednak do strojów na imprezę - dominowały sukienki o linii blisko ciała. Po pierwsze dlatego, że jest to zawsze modna klasyka (słynna - mała czarna CC) w kolorystyce różnej.
    Było też sporo biżuterii - czegoś, czego te panie poza bardzo dyskretną na co dzień do munduru nie noszą. Podobnie rzecz ma się z makijażem - na służbie może być minimalny, ale na imprezie takich ograniczeń nie ma smile. Nie ma ich róznież w zakresie kolorystyki i zdobienia paznokci.
    Te panie są funkcjonariuszkami z kadry kierowniczej. Są tez oficerami, w większości od kapitana wzwyż. Zasady etyczne tej formacji mówią, że jej funkcjonariusz ma wyglądać i zachowywać się godnie na służbie i POZA nią - bez względu na płećsmile

    Na imprezie były obecne najwyższe władze tej formacji i nie uznały, że któras z pan godnie nie wygląda, bo ma normalna sukienkę nie przupominajacą wora na ziemniaki smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 02.06.14, 16:21
    otóż jak już tu pisałam w regionie gdzie mieszkam odbywa się doroczny bal ludzi związanych z branzą, który jest jednocześnie balem przebierańców. Uczestnicza w nim nie tylko dziennikarze, ale także m. in rzecznicy roznych instytucji od uczelni począwszy, na służbach mundurowych, sadach i prokuraturach skończywszy.
    Bez przebrania na bal nie zostanie się wpuszczonym. I wyobraź sobie, ze sędziowie, policjanci, strażnicy graniczni, celnicy, pracownicy urzędu wojewódzkiego i marszałkowskiego, a także kilku urzędów miejskich oraz uczelni także się przebierają za rożne postaci od królewny, poprzez aniołka, po wampirasmile i szereg innych i nikt nie robi z tego problemu z ich szefami włącznie, choć foty z tych imprez są publikowane! Nikt też nie odczytuje tych przebrań za umniejszanie powagi instytucji czy funkcji, jakie osoby te reprezentują (a rzecznikami sądów sa czynni sędziowie, prokuratur czynni prokuratorzy, policji, straży granicznej i pożarnej oraz służby celnej - czynni funkcjonariusze).
    fakt - nikt z rzeczników nie przychodzi przebrany za nagiego fakira, ani półnagą tancerkę arabską. Tyle, ze w takich strojach w ogóle nikt nie przychodzi! Natomiast zdarzyło się przebranie pani rzecznik policji i pana rzecznika straży pozarnej za Adama i Ewę. Nie, goli nie byli, ale w cielistych obcisłych getrach i bluzkach z listkami w wiadomych miejscach oraz jadłkiem u pani i sztucznym węzem jako atrybut pana. Żadne nie zostało ani zwolnione ze służby, ani nie otrzymało nagany w związku z tymi przebraniami smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 02.06.14, 18:57
    kora3 napisała:

    > [i]> Nie jest zbyt obcisła? A w którym miejscu jest choćby troszkę luźna?[/
    > i]
    >
    > to, że coś nie jest ZBYT obcisłe, nie oznacza wcale, ze ma być gdziekolwiek luź
    > ne z założeniasmile

    Owszem, to właśnie znaczy. No chyba, że dla Ciebie zbyt obcisłe to są dopiero
    lateksowe ubranka w których gustuję pewne panie?


    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 03.06.14, 09:22
    nie, nie znaczy. Mylisz termin "zbyt obcisłe" z terminem "dopasowane" smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 03.06.14, 10:43
    urko70 napisał:

    > Oczywiście, ze nie chodzą na galę ani w togach ani w garsonkach "służbowych" co
    > nie znaczy, że chodzą w strojach podkreślających biust, talię, uda, biodra...
    >

    smile Tak się składa, że suknie wizytowe, a zwłaszcza wieczorowe mają właśnie za zadanie odpowiednie wyeksponowanie atutów kobiecej sylwetki. Panie z ładną, atrakcyjna figurą (nawet jeśli trudnią się orzecznictwem sądowym) nie maja chyba powodu jej jakoś szczególnie ukrywać przy takich okazjach, nie sądzisz? Grunt tylko w tym, żeby zachować tzw. dobry smak. No, ale wyczucie smaku czy gust to są już bardzo indywidualne sprawy, każdy sam decyduje, w czym czuje się najlepiej.
  • urko70 03.06.14, 11:46
    majaa napisała:

    > urko70 napisał:
    >
    > > Oczywiście, ze nie chodzą na galę ani w togach ani w garsonkach "służbowy
    > ch" co
    > > nie znaczy, że chodzą w strojach podkreślających biust, talię, uda, biod
    > ra...
    > >
    >
    > smile Tak się składa, że suknie wizytowe, a zwłaszcza wieczorowe mają właśnie za z
    > adanie odpowiednie wyeksponowanie atutów kobiecej sylwetki. Panie z ładną, atra
    > kcyjna figurą (nawet jeśli trudnią się orzecznictwem sądowym) nie maja chyba po
    > wodu jej jakoś szczególnie ukrywać przy takich okazjach, nie sądzisz? Grunt tyl
    > ko w tym, żeby zachować tzw. dobry smak. No, ale wyczucie smaku czy gust to są
    > już bardzo indywidualne sprawy, każdy sam decyduje, w czym czuje się najlepiej.

    Sądzę, że zupełnie czym innym jest:
    a. szczególne ukrywanie
    b. nieeksponowanie
    c. eksponowanie

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 03.06.14, 12:44
    urko70 napisał:

    > Sądzę, że zupełnie czym innym jest:
    > a. szczególne ukrywanie
    > b. nieeksponowanie
    > c. eksponowanie
    >

    To zapytam inaczej: co złego jest w eksponowaniu ładnej figury w stosownych okolicznościach?
  • urko70 03.06.14, 13:10
    majaa napisała:

    > > Sądzę, że zupełnie czym innym jest:
    > > a. szczególne ukrywanie
    > > b. nieeksponowanie
    > > c. eksponowanie
    > >
    >
    > To zapytam inaczej: co złego jest w eksponowaniu ładnej figury w stosownych oko
    > licznościach?

    To zależy co rozumiemy przez eksponowanie i przez stosowne okoliczności.

    Jeśli zgrabna 35 ubierze się w sukienkę o jeden rozmiar za małą i tak pójdzie
    uczyć 15latków matematyki to mimo iż ciężko będzie się przyczepić to będzie
    to niestosowne.

    Jeśli ta sama nauczycielka (w miasteczku ok 8tys) pójdzie w sobotę na kąpielisko w takim stroju kąpielowym to również będzie to niestosowne mimo iż to prywatny czas.


    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 03.06.14, 13:35
    urko70 napisał:

    > To zależy co rozumiemy przez eksponowanie i przez stosowne okoliczności.

    Myślę, że dobrze wiemy, co mamy rozumieć, bo odnosimy się przecież do konkretnego przypadkusmile
  • urko70 03.06.14, 13:46
    majaa napisała:

    > > To zależy co rozumiemy przez eksponowanie i przez stosowne okoliczności.
    >
    > Myślę, że dobrze wiemy, co mamy rozumieć, bo odnosimy się przecież do konkretne
    > go przypadkusmile

    Pytanie jakie zadałaś, było ogólne, nie odnosiło się do konkretnego przypadku.

    Jeśli je zastosować do tego / takiego przypadku to była już o tym mowa, pisał o tym Buba,
    w dwóch słowach: chodzi o odseparowanie cielesności od realizowanych
    ISTOTNYCH funkcji.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 03.06.14, 15:28
    urko70 napisał:

    > Jeśli je zastosować do tego / takiego przypadku to była już o tym mowa, pisał o
    > tym Buba,
    > w dwóch słowach: chodzi o odseparowanie cielesności od realizowanych
    > ISTOTNYCH funkcji.
    >

    Ale zawsze, wszędzie, niezależnie od sytuacji i okoliczności? Czy na zabawie sylwestrowej, babskim wieczorze czy u cioci na imieninach pani sędzia też nadal występuje w tej funkcji? Czy szpilki i podkreślająca sylwetkę (nie wyzywająca) sukienka w takich okolicznościach dyskredytuje ją jako sędziego? To może tak frywolnie spytam jeszcze, bo nie mogę się powstrzymać: czy w sypialni też pani sędzi pewnych rzeczy robić nie wypada, żeby przypadkiem nie wypadła ze swojej istotnej roli?wink
  • urko70 03.06.14, 15:57
    majaa napisała:

    > urko70 napisał:
    >
    > > Jeśli je zastosować do tego / takiego przypadku to była już o tym mowa, p
    > isał o
    > > tym Buba,
    > > w dwóch słowach: chodzi o odseparowanie cielesności od realizowanych
    > > ISTOTNYCH funkcji.
    > >
    >
    > Ale zawsze, wszędzie, niezależnie od sytuacji i okoliczności? Czy na zabawie s
    > ylwestrowej, babskim wieczorze czy u cioci na imieninach pani sędzia też nadal
    > występuje w tej funkcji? Czy szpilki i podkreślająca sylwetkę (nie wyzywająca)
    > sukienka w takich okolicznościach dyskredytuje ją jako sędziego? To może tak fr
    > ywolnie spytam jeszcze, bo nie mogę się powstrzymać: czy w sypialni też pani sę
    > dzi pewnych rzeczy robić nie wypada, żeby przypadkiem nie wypadła ze swojej ist
    > otnej roli?wink

    I tu już właśnie zahaczamy o uogólnianie ("zawsze, wszedzie" etc).

    Czymś innym jest przestrzeń publiczna (kino, plaża, gala) a czymś innym prywatna -
    niedostępna dla ogółu (imieniny u cioci czy sypialnia).

    Nie widzę problemu jeśli w sypialni założy obroże i będzie aportować, problem
    zobaczą wszyscy jeśli taki widok stanie się publicznym.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 04.06.14, 11:13
    Tak przypuszczałam, że skupisz się na sypialni...big_grinwink
    Nie wiem i nie interesuje mnie, co ona tam robi w tej sypialni, ale poza nią nie zauważyłam, żeby zachowywała się niestosownie. Podkreślająca sylwetkę, prosta w kroju sukienka (nawet w odważnym kolorze) i szpilki na gali czy innej tego typu uroczystości niczego pani AMW nie ujmują. Powiedziałabym nawet, że są dość intrygującą, w pozytywnym sensie, odmianą po wizerunku, do jakiego przywykliśmy.
  • urko70 04.06.14, 12:24
    majaa napisała:

    > Tak przypuszczałam, że skupisz się na sypialni...big_grinwink
    > Nie wiem i nie interesuje mnie, co ona tam robi w tej sypialni,

    Jeśli powyższe to do mnie (bo drzewko mi szwanku a nie zacytowałaś i nie mam pewności) to powiem tak:
    napisałem 3 zdania, i tylko jedno, ostanie, nawiązywało do przywołanej przez Ciebie sypialni. Poza tym to nie ja pisałem "nie mogę się powstrzymać: czy w sypialni" więc to nie ja się skupiłem na niej.
    Niemniej "podoba mi się Twój tok myślenia". smile


    > ale poza nią ni
    > e zauważyłam, żeby zachowywała się niestosownie. Podkreślająca sylwetkę, prosta
    > w kroju sukienka (nawet w odważnym kolorze) i szpilki na gali czy innej tego t
    > ypu uroczystości niczego pani AMW nie ujmują. Powiedziałabym nawet, że są dość
    > intrygującą, w pozytywnym sensie, odmianą po wizerunku, do jakiego przywykliśmy

    Wyraźniejszym przykładem byłby prezydent RP ubrany na wieczornej, publicznej,
    z mediami, uroczystości w kolorową marynarkę z "hawajską" rozpiętą koszulą.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 04.06.14, 15:09
    urko70 napisał:

    > Jeśli powyższe to do mnie (bo drzewko mi szwanku a nie zacytowałaś i nie mam pe
    > wności) to powiem tak:
    > napisałem 3 zdania, i tylko jedno, ostanie, nawiązywało do przywołanej przez Ci
    > ebie sypialni. Poza tym to nie ja pisałem "nie mogę się powstrzymać: czy w s
    > ypialni"
    więc to nie ja się skupiłem na niej.
    > Niemniej "podoba mi się Twój tok myślenia". smile
    >

    Tak, to było do Ciebie, a sypialnia to miał być tylko taki żartobliwy dodatek do innych przykładów. No i został specjalnie przez Ciebie "wyróżniony" w ostatnim zdaniuwink Ale nie żebym miała coś przeciwko...wink

    > Wyraźniejszym przykładem byłby prezydent RP ubrany na wieczornej, publicznej,
    > z mediami, uroczystości w kolorową marynarkę z "hawajską" rozpiętą koszulą.
    >

    A ja uważam, że to zależy od charakteru uroczystości, czego by dotyczyła. Jeśli "hawajska" koszula bardzo dobrze wpisywałaby się w klimat świętowania, to czemu nie?wink Poczucie humoru i zdrowy dystans do siebie to, moim zdaniem, duże zaletysmile
  • urko70 04.06.14, 22:46
    majaa napisała:

    > Tak, to było do Ciebie, a sypialnia to miał być tylko taki żartobliwy dodatek d
    > o innych przykładów. No i został specjalnie przez Ciebie "wyróżniony" w ostatni
    > m zdaniuwink Ale nie żebym miała coś przeciwko...wink

    Ani się na nim nie skupiłem ani nie wyróżniłem, życzliwie nawiązałem do
    Twojego przywołania.
    smile


    > > Wyraźniejszym przykładem byłby prezydent RP ubrany na wieczornej, publicz
    > nej,
    > > z mediami, uroczystości w kolorową marynarkę z "hawajską" rozpiętą koszul
    > ą.
    > >
    >
    > A ja uważam, że to zależy od charakteru uroczystości, czego by dotyczyła. Jeśli
    > "hawajska" koszula bardzo dobrze wpisywałaby się w klimat świętowania, to czem
    > u nie?wink Poczucie humoru i zdrowy dystans do siebie to, moim zdaniem, duże zale
    > tysmile

    Jakoś nie przypominam sobie person typu prezydent RP w hawajskich koszulach
    na oficjalnych spotkaniach, galach, przyjęciach etc.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 05.06.14, 13:11
    a może nie sledzisz tak dokładnie relacji z tych imprez?

    Ja miałam okazję widzieć pewnego osła to jest posła smile, który na ofickalnej imprezie polegającej na sadzeniu drzewek (mniejsza z jakiej okazji) pojawił się rano w ciemnym garniturze, białej koszuli i krawacie. Marynarkę potem zdjął i podwinął sobie rękawy koszuli oraz nogawki spodni (żeby mu się te ostatnie nie uwalały ziemią). Wyglądał jak pajac pierwszej maści, ale pewnie on uważał. że dobrze się ubrał na wspomnianą impreze, bo skoro posłem jest, to zawsze, wszędzie i na wieki wieków amen ma się tak odziewaćsmile
    Dla ułatwienia - jego klubowy kolega z ławy poselskiej na te okoliczność pojawił się w spodniach moro, traperkach i czarnej koszlice oraz czapce z daszkiem. Który z panów wg Ciebie stosownie był ubrany?smile
    Acha - impreza była jak najbardziej oficjalna, z udziałem zagranicznej delegacji i relacjonowana przez wóz transmisyjny na żywo.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 05.06.14, 14:23
    urko70 napisał:

    > Jakoś nie przypominam sobie person typu prezydent RP w hawajskich koszulach
    > na oficjalnych spotkaniach, galach, przyjęciach etc.
    >

    Nawet, jeśli jeszcze tego typu imprezy nie było, to nie można wykluczyć, że się kiedyś zdarzy z jakiejś okazji i różne ważne persony zaskoczą nas swoim strojemsmilewink
  • urko70 05.06.14, 14:38
    majaa napisała:

    > > Jakoś nie przypominam sobie person typu prezydent RP w hawajskich koszula
    > ch na oficjalnych spotkaniach, galach, przyjęciach etc.
    >
    > Nawet, jeśli jeszcze tego typu imprezy nie było, to nie można wykluczyć, że się
    > kiedyś zdarzy z jakiejś okazji i różne ważne persony zaskoczą nas swoim stroje
    > msmilewink

    Wszystko się może zdarzyć.... jednak to już kategoria spekulacji.
    A póki co takie persony występują w mniej lub bardziej ale oficjalnym, klasycznym,
    stonowanym "przyodzieniu".


    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 05.06.14, 15:15
    urko70 napisał:

    > Wszystko się może zdarzyć.... jednak to już kategoria spekulacji.
    > A póki co takie persony występują w mniej lub bardziej ale oficjalnym, klasyczn
    > ym,
    > stonowanym "przyodzieniu".
    >

    Przede wszystkim to takie persony nie bywają raczej na prezentacjach ramówek telewizyjnych czy innych typowo celebryckich imprezach. A AMW właśnie w takiej imprezie uczestniczyła w omawianej sukience. Zresztą w identycznej sukience i przy podobnej okazji wystąpiła parę miesięcy wcześniej także Justyna Steczkowska.
  • urko70 06.06.14, 11:17
    majaa napisała:

    > urko70 napisał:
    >
    > > Wszystko się może zdarzyć.... jednak to już kategoria spekulacji.
    > > A póki co takie persony występują w mniej lub bardziej ale oficjalnym, kl
    > asyczn
    > > ym,
    > > stonowanym "przyodzieniu".
    > >
    >
    > Przede wszystkim to takie persony nie bywają raczej na prezentacjach ramówek te
    > lewizyjnych czy innych typowo celebryckich imprezach. A AMW właśnie w takiej im
    > prezie uczestniczyła w omawianej sukience. Zresztą w identycznej sukience i prz
    > y podobnej okazji wystąpiła parę miesięcy wcześniej także Justyna Steczkowska.

    Rzeczywiście, być może sędzia sądu okręgowego nie powinna bywać na celebryckich
    imprezach choć moim zdaniem może bywać ale tak aby nie utożsamiać się z celebrytami.

    Rzecz w tym, że jest "kokosalna" różnica pomiędzy istotnością funkcji JS i AMW.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 06.06.14, 11:47
    urko70 napisał:

    > Rzeczywiście, być może sędzia sądu okręgowego nie powinna bywać na celebryckich
    >
    > imprezach choć moim zdaniem może bywać ale tak aby nie utożsamiać się z celebry
    > tami.
    >
    > Rzecz w tym, że jest "kokosalna" różnica pomiędzy istotnością funkcji JS i AMW.


    Tyle że AMW nie wystąpiła tam jako przedstawiciel swojego zawodu, ale znalazła się na tej imprezie de facto właśnie jako jedna z nich, aktorka serialowa. W takiej roli tam wystąpiła i przybrała stosowny do tego image.
  • urko70 06.06.14, 11:52
    majaa napisała:

    > > Rzeczywiście, być może sędzia sądu okręgowego nie powinna bywać na celebr
    > yckich
    > >
    > > imprezach choć moim zdaniem może bywać ale tak aby nie utożsamiać się z c
    > elebry
    > > tami.
    > >
    > > Rzecz w tym, że jest "kokosalna" różnica pomiędzy istotnością funkcji JS
    > i AMW.
    >
    >
    > Tyle że AMW nie wystąpiła tam jako przedstawiciel swojego zawodu, ale znalazła
    > się na tej imprezie de facto właśnie jako jedna z nich, aktorka serialo
    > wa. W takiej roli tam wystąpiła i przybrała stosowny do tego image.

    A to można sobie tak na jakiś czas zawiesić bycie przedstawicielem
    swojego zawodu?

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 06.06.14, 12:16
    urko70 napisał:

    > A to można sobie tak na jakiś czas zawiesić bycie przedstawicielem
    > swojego zawodu?
    >

    A nie można? Czy Ty będąc na wakacjach, pod parasolem słonecznym reprezentujesz swój zawód, czy występujesz po prostu jako "zwykły facet" na łonie przyrody w kąpielowych slipkach?wink
  • urko70 06.06.14, 20:38
    majaa napisała:

    > urko70 napisał:
    >
    > > A to można sobie tak na jakiś czas zawiesić bycie przedstawicielem
    > > swojego zawodu?
    > >
    >
    > A nie można?

    A sądzisz, że pani lekkich obyczajów może zawieszać sobie swój zawód w godzinach 8-15 i uczyć dzieci polskiego, a wieczorem odwieszać swoją profesję?


    > Czy Ty będąc na wakacjach, pod parasolem słonecznym reprezentujesz
    > swój zawód, czy występujesz po prostu jako "zwykły facet" na łonie przyrody w
    > kąpielowych slipkach?wink

    Pod parasolem jestem w kąpielówkach tak jak każdy inny facet w tym sędzia czy prezydent.
    Jednak i tym dwóm pozostałym raczej nie przystoi taki oto strój


    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • ach_dama_byc_z_kanady 06.06.14, 22:11
    urko70 napisał:
    Pod parasolem jestem w kąpielówkach tak jak każdy inny facet w tym sędzia czy prezydent.
    Jednak i tym dwóm pozostałym raczej nie przystoi taki oto strój


    to chyba gruby nietakt porownac takie gacie (czy to plazowe, watpliwe) do rozowej sukienki pani Anny?

    A sądzisz, że pani lekkich obyczajów może zawieszać sobie swój zawód w godzinach 8-15 i uczyć dzieci polskiego, a wieczorem odwieszać swoją profesję?

    to rowniez wielce nietaktowny argument w stosunku do pani Anny.

    abstrahujac, moze niektorzy w tajemnicy tak wlasnie robia.
    nie kazda bowiem prostytutka to taka, ktora codziennie stoi na ulicy.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 09.06.14, 10:17
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > to chyba gruby nietakt porownac takie gacie (czy to plazowe, watpliwe) do roz
    > owej sukienki pani Anny?

    W tym miejscu mowa nie o żadnej Annie ani sukience.


    > A sądzisz, że pani lekkich obyczajów może zawieszać sobie swój zawód w godz
    > inach 8-15 i uczyć dzieci polskiego, a wieczorem odwieszać swoją profesję?

    >
    > to rowniez wielce nietaktowny argument w stosunku do pani Anny.

    To nie sugeruj, że to argument w stosunku do niej.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • ach_dama_byc_z_kanady 11.06.14, 11:33
    urko70 napisał:
    Pod parasolem jestem w kąpielówkach tak jak każdy inny facet w tym sędzia czy prezydent.
    Jednak i tym dwóm pozostałym raczej nie przystoi taki oto strój


    skoro sugerujesz ze w kapielowkach jestes jak "sedzia czy prezydent", to wniosek jest jeden -
    ze pani Anna celebrytka jest w sukience jak pani Anna sedzia w todze,

    kapielowki - sedzia czy prezydent
    rozowa sukienka - sedzia (Anna)

    a zatem logicznie droga paraleli

    kapielowki = rozowa sukienka,

    tego nie da sie nijak ukryc.

    tym samym tokiem to samo z pozostalym.

    Minnie

    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 11.06.14, 13:00
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    > Pod parasolem jestem w kąpielówkach tak jak każdy inny facet w tym sędzia
    >
    czy prezydent.
    > Jednak i tym dwóm pozostałym raczej nie przystoi taki oto strój

    >
    > skoro sugerujesz ze w kapielowkach jestes jak "sedzia czy prezydent", to wniose
    > k jest jeden -
    > ze pani Anna celebrytka jest w sukience jak pani Anna sedzia w todze
    >
    ,

    Nie jest.
    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kolter.nr 11.06.14, 19:55
    Nie mówiłem ze ciepły smile)
    --
    www.youtube.com/watch?v=nmAI6V6MrQE
  • majaa 09.06.14, 16:37
    urko70 napisał:

    > A sądzisz, że pani lekkich obyczajów może zawieszać sobie swój zawód w godzinac
    > h 8-15 i uczyć dzieci polskiego, a wieczorem odwieszać swoją profesję?

    > Pod parasolem jestem w kąpielówkach tak jak każdy inny facet w tym sędzia czy p
    > rezydent.
    > Jednak i tym dwóm pozostałym raczej nie przystoi taki oto strój
    >

    Oba przykłady są bardzo wyraziste, ale teraz prosiłabym Cię jeszcze o wytłumaczenie, jak one mają się do omawianego w tym wątku, czyli pani AMW i jej sukienki. Moim zdaniem trudno porównywać te sytuacje, bo są zupełnie nieadekwatne.
  • urko70 10.06.14, 09:45
    majaa napisała:

    > Oba przykłady są bardzo wyraziste,

    Czy to oznacza, że zgadzasz się, że ani ww kobieta nie może zawieszać swojego
    "nocnego" zawodu ani ww panowie nie powinni w takich majtasach?


    > ale teraz prosiłabym Cię jeszcze o wytłumacz
    > enie, jak one mają się do omawianego w tym wątku, czyli pani AMW i jej sukienki
    > . Moim zdaniem trudno porównywać te sytuacje, bo są zupełnie nieadekwatne.

    Oba powyższe wyraziste przykłady są oczywiście skrajnymi ale ukazują mechanizm jak nasza powierzchowność, nawet w czasie prywatnym, nawet na plaży gdzie wszyscy w majtkach, może wpływać na postrzeganie danej osoby. Wystarczyłoby aby kąpielówki były pełne i juz problemu by nie było.

    Bardzo dobrze opisał to Buba w poście z 22.05.14, 10:53:
    "Temu służy toga, maskująca zarówno walory, jak i mankamenty.
    Podobnie ubiera się terapeuta. Nie ma togi, ale zakłada luźne, neutralne ubranie,
    aby swój wygląd zminimalizować, a skupić się na procesie, który dotyczy pacjenta."


    Podkreślenie już moje.

    Wątek dotyczył kwestii "wygląd a wykonywana funkcja". I wygląd AMW jest
    CONAJMNIEJ dyskusyjny, zwraca uwagę na cielesność, podkreśla kształty etc. i pytanie: czy po takim wyglądzie uczestnicy procesy będą mogli skupić na procesie....?


    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • majaa 10.06.14, 11:32
    Mechanizm mechanizmem, sądzę, że każdy z nas tutaj wie, jak to działa, więc skrajności są chyba niepotrzebne. Chodzi natomiast o postrzeganie tego konkretnego przykładu. Ja nie widzę nic nieprzyzwoitego w stroju pani AMW w okolicznościach, w których go założyła. Nic, czym można by się gorszyć.
    Na procesy pani sędzia tak się nie ubiera, więc jeśli uczestnicy nie będą w stanie się skupić z powodu swojej nieokiełznanej wyobraźni, to ich problem. Naprawdę nie mamy większego wpływu na czyjeś „chore” fantazje.
  • urko70 10.06.14, 11:58
    majaa napisała:

    > Mechanizm mechanizmem, sądzę, że każdy z nas tutaj wie, jak to działa, więc skr
    > ajności są chyba niepotrzebne. Chodzi natomiast o postrzeganie tego konkretnego
    > przykładu. Ja nie widzę nic nieprzyzwoitego w stroju pani AMW w okolicznościac
    > h, w których go założyła. Nic, czym można by się gorszyć.
    > Na procesy pani sędzia tak się nie ubiera, więc jeśli uczestnicy nie będą w sta
    > nie się skupić z powodu swojej nieokiełznanej wyobraźni, to ich problem. Napraw
    > dę nie mamy większego wpływu na czyjeś „chore” fantazje.

    Ponownie przywołam słowa Buby:
    "aby swój wygląd zminimalizować, a skupić się na procesie,"
    a jaskraworóżowa sukienka, bardzo wysokie buty, nagie ramiona, znaczny dekolt to przyciąganie uwagi do wyglądu.

    Występowała w miejscu i czasie publicznym z fotosami do mediów czyli
    bardzo prawdopodobne, że uczestnicy procesu który będzie prowadzić
    zobaczą ją.
    Cały wpływ jaki mamy to przyjmowanie takiej powierzchowności aby
    nie odstawała znacząco od innych - wtedy jest małe prawdopobieństwo
    skupiania uwagi na sobie.

    Łatwiej to zauważyć na właśnie tych dwóch wyrazistych przykładach.
  • majaa 11.06.14, 10:51
    No i właśnie rzecz w tym, że kreacja pani AMW w moim przekonaniu "nie odstawała znacząco od innych". Strój każdej z obecnych tam osób miał za zadanie w jakiś sposób przyciągać uwagę. O to przecież generalnie chodzi w tym światku.
  • urko70 11.06.14, 11:15
    majaa napisała:

    > No i właśnie rzecz w tym, że kreacja pani AMW w moim przekonaniu "nie odstawała
    > znacząco od innych". Strój każdej z obecnych tam osób miał za zadanie w jakiś
    > sposób przyciągać uwagę. O to przecież generalnie chodzi w tym światku.

    Nie wiem jakie były inne kreacje.
    Wiem że TA kreacja była wręcz "oczoje.na".
    Pytanie czy osoby sprawujące funkcję typu sędzia powinny bywać w takim
    przyciągającym uwagę światku...
  • kora3 04.06.14, 08:27
    Koledzy Urko i Buba stoja nawyraźniej na stanowisku, ze kobieta, która jest sedzią (np. sedzią ) przestaje być kobietą. Owszem - na sali rozpraw, podczas konferencji prasowej, odczytu płeć sędziego nie ma znaczenia. I sędzia nie powinien/nie powinna swej seksualności podkreślać, co nie znaczy wcale, że ma ja ukrywać!. Trudno, żeby sedzia - kobieta ścięła włosy, zrezygnowała z makijażu, czy obcasów "pod toge", żeby czasem ktoś nie pomysłał, że eksponuje swą seksualność.smile

    Miałam kiedyś okazje być obserwatorem podczas sprawy karnej, gdzie sędzia - przewodnicząca składu była w ciąży. Nawet pod togą było to widaćsmile Cóż za ohydne epatowanie seksualnością i płcią! Wszak w ciąży bywaja TYLKO kobiety, wiec pani sedzia bezwstydnie eksponowała swą kobiecośc na sali rozpraw! Wszystkim pokazywała, że jest kobietą i że się najprawdopodobniej bzykała, skoro teraz jest w ciąży. No szok smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 04.06.14, 09:02
    kora3 napisała:

    > Koledzy Urko i Buba stoja nawyraźniej na stanowisku, ze kobieta, która jest sed
    > zią (np. sedzią ) przestaje być kobietą.

    Nikt tu tak nie napisał i nie myśli, nikt poza Tobą.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 04.06.14, 09:56
    urko70 napisał:

    >
    > Nikt tu tak nie napisał i nie myśli, nikt poza Tobą.

    czyżby? A to nie Ty pisałeś, że kreacja pani sędzi podkreśla nogi i biodra, a w domyśle - nie powinna? Pytanie: dlaczego nie powinna, skoro pani sędzia jest kobietą, a kobiety normalnie szczególnie pozazawodowo ubierają się tak, żeby podkreślać swe kobiece zalety, a ukrywać wady? Oczywiście kobiety mające swiadomosc swej kobiecości i mózg oraz gust
    >


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 04.06.14, 12:35
    kora3 napisała:

    > > Nikt tu tak nie napisał i nie myśli, nikt poza Tobą.
    >
    > czyżby? A to nie Ty pisałeś, że kreacja pani sędzi podkreśla nogi i biodra,

    To wg Ciebie kobieta jest kobietą wtedy i tylko wtedy kiedy ma podkreślone nogi i biodra?

    Uprzejmie Cię informuję, że jesteś w głębokim błędzie.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 05.06.14, 12:38
    Nie ukrywam - zainspirowana tym wątkiem smile

    urko70 napisał:

    >
    > To wg Ciebie kobieta jest kobietą wtedy i tylko wtedy kiedy ma podkreślone nogi
    > i biodra?
    >
    > Uprzejmie Cię informuję, że jesteś w głębokim błędzie.


    A ja Ciebie równie uprzejmie informuję, że Twoje manipulacje sa naprawdę bardzo lichesmile

    Zatem obejrzałam sobie ów program, konkretnie dwa odcinki. smile
    Może to przeznaczeniesmile, ale "wstrzeliłam się" w takie, kiedy pani sędzia widoczna była także poza salą sądową - w jednym przypadku podczas oględzin znalezionych przez policję zwłok zamordowanej, w drugim - podczas przesłuchania małoletniego w tzw. pokoju przyjaznym.

    W obu tych przypadkach pani sedzia naturalnie była bez togi.

    Muszę powiedzieć, że sugestie, jakoby pani sędzia w kobiecym stroju miała źle się czuć, jako w "nieswojej skórze", które tu padały rażąco mijały się z prawdą.
    Na oględziny zwłok pani sędzia ubrana była w niebieski kostium blisko ciała. Konkretnie był to krótki żakiet (zabawne - taki do jej sylwetki sugerowałamsmile) oraz wąska spódnicę tuż przed kolano. Miała do tego kozaczki na wysokim obcasie.

    Podczas przesłuchania małoletniego pani sedzia miała na sobie bluzkę przez głowę z niewielkim dekoltem oraz biało - czarną zwiewną spódnicę w bardzo kobiecym kroju także w okolicy kolan oraz także kozaczki (długie) na wysokiej szpilce.

    To obrazuje, że kobieta ta na co dzień ubiera się w stylu b. kobiecym! Widać też było, że zachowuje się i porusza w butach na obcasie naturalnie.
    Uprzedzając - tak, te stroje były dalece bardziej stonowane, niż omawiana kreacja na galę.
    I takie tez być powinny, bo wykonywanie obowiązków sędziego także poza salą rozpraw wymaga innego stroju niż imprezowy. smile
    na pewno jednak nie jest prawdą, że kobiecy styl jest pani sędzi obcy. W tych strojach także widać było, że ma ona bardzo zgrabną figurę oraz nogi. I że dobrze się czuje ze swoją kobiecością i w ubraniach w kobiecym stylu.
    >


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 05.06.14, 12:54
    kora3 napisała:

    > > To wg Ciebie kobieta jest kobietą wtedy i tylko wtedy kiedy ma podkreślon
    > e nogi i biodra?
    > >
    > > Uprzejmie Cię informuję, że jesteś w głębokim błędzie.[/i]
    >
    > A ja Ciebie równie uprzejmie informuję, że Twoje manipulacje sa naprawdę bardzo
    > lichesmile

    Poniżej pięć ułożonych chronologicznie naszych wypowiedzi sprzecznych z
    z Twoją powyższą sugestią.

    Kora:
    Koledzy Urko i Buba stoja nawyraźniej na stanowisku, ze kobieta, która jest
    sedzią (np. sedzią ) przestaje być kobietą.

    Urko:
    Nikt tu tak nie napisał i nie myśli, nikt poza Tobą.

    Kora:
    czyżby? A to nie Ty pisałeś, że kreacja pani sędzi podkreśla nogi i biodra,

    Urko:
    To wg Ciebie kobieta jest kobietą wtedy i tylko wtedy kiedy ma
    podkreślone nogi i biodra?

    Kora:
    Twoje manipulacje sa naprawdę bardzo lichesmile

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 05.06.14, 13:22
    smile Świętym prawem kobiety jest móc ubierać się kobieco i podkreślać swoje atuty w postaci zgrabnej sylwetki, w tym ładnych bioder, pupy, czy nóg.

    Tak się zabawnie składa, że o ile te atrybuty sa ładne, to najlepiej eksponuje to spódnica, czy sukienka, której krój określany jest właśnie, jako klasyczny: wąska, dopasowana od pasa w dół i kończąca się tuż przed kolanem smile

    Jak już wspominałam, do czego dyplomatycznie się nie odniosłeś smile taki krój spódnic jest regulaminowy dla pań mundurowych, a także takie obowiazuja w dress code urzędniczym/bankowym/biznesowym.

    Tak, te spódnice podkreślają kobiece biodra, pupy, nogi, a mimo to są uważane za najbepieczniejszą klasykę smile Niewiarygodne, prawda?
    Inna sprawa, że niestety - jeśli w takiej spódnicy musi chodzić pani, która ww. atrybutów zgrabnych nie ma, to niestety krój ten eksponuje to niemiłosiernie.

    Zatem "zarzut" podkrealania zgrabnych nóg, czy bioder stawiany przez m.in. Ciebie pani sędzi, należałoby postawić także każdej zgrabnej policjantce, celniczce, strażniczce granicznej, pracownicy banku, czy urzędniczce, która do pracy bosi bezpieczną klasyczną spódnicęsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 05.06.14, 14:10
    kora3 napisała:

    > smile Świętym prawem kobiety jest móc ubierać się kobieco [...]

    Prawo do ubierania się "kobieco" to nie prawo do insynuowania innym manipulacji -
    co uczyniłaś w poście z 05.06.14, 12:38.

    To, że kobieta ma prawo do takiego ubierania się nie znaczy, że takie ubieranie
    się czyni ją kobietą. I analogicznie brak takiego ubierania się nie eliminuje jejz
    grupy kobiet co próbowałaś sugerować w poście z 04.06.14, 08:27.

    --
    ach_dama_byc_z_kanady moderatorka forum o Savoir vivre: chamskie uwagi, żałosny jesteś, ty głupcze
  • kora3 06.06.14, 07:05
    polegała z Waszej strony na tym, że przedstawialiście styl "kobieco", jako synonim "wyzywająco".
    Kolega Buba wprost napisał, że nie da się jednocześnie wyglądać seksownie i elegancko - czyż nie?
    Tymczasem seksownie może wyglądać kobieta ubrana jak najbardziej elegancko i klasycznie.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 04.06.14, 11:33
    Wiesz, Koro, może nawet nie to, że przestaje być kobietą, tylko zdają się wymagać od niej, żeby wszędzie obnosiła się ze swoim wiekiem i funkcją, którą sprawuje w ramach swojego zawodu. Tak, jakby kobiecy strój, odrobina kokieterii - nie na sali sądowej przecież, tylko w stosownych okolicznościach - mogły ująć jej profesjonalizmu.
    Ja wychodzę z założenia, że człowiek, który niezależnie od okoliczności nie jest w stanie wyjść z jednej roli to sztywny, skwaszony, nieciekawy gość, który potrafi zamęczyć na śmierćwink I wcale nie chodzi o to, żeby po pracy robić z siebie pajaca, ale odrobina zdrowego dystansu do siebie, do tego, co się robi na co dzień jest, wg mnie, niezbędna choćby nawet tylko dla swojego własnego samopoczuciasmile
  • kora3 05.06.14, 12:43
    W pełni się zgadzam Maju smile
    Dodam jeszcze - obejrzałam z ciekawości dwa odcinki programu z panią sedzią. Tak się złożyło, że w obu występowała bez togi wykonując obowiązki sędzi.
    Ubrana była stosownie do wykonywania obowiązków, ale b. kobieco. I widać było, że się w kobiecym stylu b. dobrze czujesmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 05.06.14, 14:36
    No i wszystko na swoim miejscu. Pani sędzia jest kobietą, więc ma prawo kobieco się ubierać i dobrze się czuć w takim stroju. smile
  • nm.buba011 05.06.14, 15:37
    majaa napisała:

    > No i wszystko na swoim miejscu. Pani sędzia jest kobietą, więc ma prawo kobieco
    > się ubierać i dobrze się czuć w takim stroju. smile

    - właśnie, co widać na fotkach, nie czuje się dobrze. Mieć twarde prawo, a stosować dobrowolny s-v, to różnica.

    Mamy sporo celebrytów, co siusiają publicznie i to nie kłuci się z ich wizerunkiem.

    http://e4.pudelek.pl/p2952/8629b408002251114b281a5c

    Niemniej prawo jest równe dla wszystkich, to inne względy i okoliczności, absolutnie nie.

    http://e5.pudelek.pl.sds.o2.pl/e1010f784c17e3a484fb3fc1d416465e21ceda18


    Także dotyczy innych zachowań, gestów.

    Dając kobiecie kwiaty warto obserwować co z nimi zrobi?
    Czy odłoży i zapomni, zostawi?
    Jak i do czego przytuli?
    Wyrzuci?

    To wszystko ma swoją symbolikę i wymowę.

    Strój symbolizuje dążenia, aspiracje. Coś manifestuje.
    Jest naszą wizytówką, a i nie ma co się dziwić, że każdy z nas, różnie to przesłanie odbiera.
    Nie ważne, czy ma takie "prawo" czy nie, tak się dzieje.
    Brany pod uwagę delikwent, może to brać pod uwagę lub ignorować.

    Dla jednych wspomniana sędzia AMW, może być seksowną młodą kobietą, dla innych, dokładnie taką, jaką oni widzą i to na tym wątku napisali.

    Jest, jaka jest, a odbiór jest bardzo szeroki.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 06.06.14, 07:21
    ty piszesz o 1 fotce pani sedzi - owszem, dość nieudanej, a ja o tym jak się porusza i zachowuje w butach na wysokich obcasach i kobiecym stylu. Nawet ktoś bardzo uparty, ale rozsądny przyznałby, że więcej o mowie ciała powie się widząc kogoś w ruchu, niż na 1 fotografiismile

    Co do "widzenia" pani sędzi. Niestety nasze społeczeństwo jest nadal bardzo zaściankowe i bardzo przy tym zawistne. sad
    Jeszcze kobiecie, która jest sedzią może jakoś wybaczyć, ale jeśli jest przy tym atrakcyjna, zadbana i czas jest dla niej łaskawy, to już znieśc jej nie mogą niektórzy.
    Nie, pani sedzia nie jest młodą kobietą- jest kobietą dojrzałąsmile Przy tym jest też atrakcyjna, ma dobrą figurę i seksapil smile
    Wg niektórych ludzi już nie tylko pani ok. 60. ale nawet taka koło 30 -40 to stara babasmile Jeśli nie dajesz temu wiary, to możesz przekonać się czytając inne fora na tym portalu smile
    Wg tak myślących wszelkie uroki życia są dla młodych ludzi, tzn. takich góra 25 lat. smile
    Coś jak w piosence "Czerwonych Gitar": "Ale choćbyś przekroczył 30-stkę..." hehe.
    No tak, 30 lat to wiek wszak starczy smile a 60-tka to jest stara jak piramidy egipskie smile

    Naprawdę nie dostrzegasz, że demonstrowanie takiego myslenia (idiotycznego poniekąd) jest zwyczajnie niegrzeczne? Nawet jeśli komuś zdaje się, że 60-latka powinna wdziać wór pokutny i pracować nad scenariuszem swego pogrzebu, to nie powinien tego eksponować, bo to jego prywatne zdanie i sam będzie mógł po osiągnieciu tego wieku zacząć wdrażać swa idee, ale innym nie powinien jej narzucać smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • ach_dama_byc_z_kanady 06.06.14, 08:09
    nm.buba011 napisał:
    Czy odłoży i zapomni, zostawi?

    Odlozyc i zapomniec mozna z roznych powodow. jesli zrobi sie to z niedbalstwa, z lekcewazenia podarunku to oczywscie nieladne postepowanie.

    ale, zalozmy, jesli od momentu otrzymania kwiatow dostalismy a raczej - dostalysmy
    telefon ze np. nasze dziecko mialo wlasnie powazny wypadek i jest w szpitalu w stanie krytycznym,
    to chyba zapomnienie kwiatow mozna wybaczyc?

    Strój symbolizuje dążenia, aspiracje. Coś manifestuje.
    Jest naszą wizytówką, a i nie ma co się dziwić, że każdy z nas, różnie to przesłanie odbiera.


    tak, oczywscie, ale oprocz tego jest cos takiego jak MODA na ktorej nie wszyscy sie znaja.
    wyjawszy mode extremalna w swoim wygladzie jak np wszelki punk, goth, chola, guro, lolita,
    cosplay, ............. (itd itd)
    to obecnie przyjete sa bardziej zywe kolory po 40, po 50, po 60, jak i bardziej nowoczesne kroje oraz sztuczne tworzywa o interesujacej fakturze.
    Elegancka kobieta w wieku 60 lat XXI wieku to juz nie matrona w czerni, brazie i szarosci ew. granacie, a wlasnie pelna seksapilu pani sedzia, Anna Wesolowska -
    w nowoczesnej rozowej sukience. w dopasowanej, nie za obcislej, nie za wydekoltowanej,
    nie za bardzo odkrywajacej ramiona.

    Kto sie zmurszale trzyma kanonow sprzed kilku wiekow, , ten oczywscie tego nie akceptuje.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • majaa 06.06.14, 12:08
    nm.buba011 napisał:

    > - właśnie, co widać na fotkach, nie czuje się dobrze. Mieć twarde prawo, a stos
    > ować dobrowolny s-v, to różnica.

    O ile dobrze pamiętam, to prezentowano tu tylko jedną fotkę, i to faktycznie niezbyt udaną. Trudno na tej podstawie przesądzać, czy pani AMW nie czuje się dobrze w kobiecym stylu. Zwłaszcza, że w internecie można znaleźć sto innych fotek tej pani, które świadczą o czymś zupełnie innym.

    > Dając kobiecie kwiaty warto obserwować co z nimi zrobi?
    > Czy odłoży i zapomni, zostawi?
    > Jak i do czego przytuli?
    > Wyrzuci?
    >
    > To wszystko ma swoją symbolikę i wymowę.

    Owszem, ma wymowę, ale w ogromnej mierze zależy to od konkretnej sytuacji. Ta sama kobieta, od tego samego mężczyzny, takie same kwiatki raz może przyjąć i się nimi zachwycać, a innym razem wrzuci je do kosza.

    >
    > Strój symbolizuje dążenia, aspiracje. Coś manifestuje.
    > Jest naszą wizytówką, a i nie ma co się dziwić, że każdy z nas, różnie to przes
    > łanie odbiera.
    > Nie ważne, czy ma takie "prawo" czy nie, tak się dzieje.
    > Brany pod uwagę delikwent, może to brać pod uwagę lub ignorować.

    > Dla jednych wspomniana sędzia AMW, może być seksowną młodą kobietą, dla innych,
    > dokładnie taką, jaką oni widzą i to na tym wątku napisali.
    >
    > Jest, jaka jest, a odbiór jest bardzo szeroki.

    To oczywiste, toteż każdemu tu przecież wolno wyrazić swoją opinię, nie koniecznie zgodną z innymi.
  • urko70 28.05.14, 10:43
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > ta kobieta ma prawie 60 lat, to trzeba wziac pod uwage -jednak.

    Bardzo słusznie, trzeba to wziąć pod uwagę przede wszystkim w kwestii dobrania
    m.in. sukienki i butów.
  • nm.buba011 28.05.14, 14:52
    urko70 napisał:

    > ach_dama_byc_z_kanady napisała:
    >
    > > ta kobieta ma prawie 60 lat, to trzeba wziac pod uwage -jednak.
    >
    > Bardzo słusznie, trzeba to wziąć pod uwagę przede wszystkim w kwestii dobrania
    > m.in. sukienki i butów.

    - Dama najpierw pisze.
    smile
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • urko70 28.05.14, 15:13
    nm.buba011 napisał:

    > - Dama najpierw pisze.
    > smile

    "Najpierw" ?
    wink
  • urko70 28.05.14, 10:09
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    > Widziałem dziesiątki sfotografowanych kobiet które szły wyprostowane, a nie
    > tak jak tu niczym zawstydzone nastolatki przyłapane na czymś wstydliwym.

    >
    > to moze byc zwyczajnie kwestia ujecia.

    albo kwestia zakrzywionej czasoprzestrzeni..., nie przesadzajmy.
    Widuję kobiety chodzące na taaakich szpilach i chodzą prosto.
    Możliwe, że ona po prostu nie umie chodzić na takich szpilach bo to nie jej "klimat".


    > na tym akurat zdjeciu ta pani jest w bardzo niekorzystnym oswietleniu, cienie n
    > a twarzy powoduja
    > ze wyglada tak a nie inaczej.

    Oświetlenie nie wpływa na sylwetkę (opadłe / niewyprostowane ramiona).
    Oświetlenie to błysk lampy błyskowej, lekkie cienie ma tylko pod bruzdami policzków.
    Nogi bez rajstop... -
  • ach_dama_byc_z_kanady 28.05.14, 23:54
    urko70 napisał:

    Oświetlenie to błysk lampy błyskowej, lekkie cienie ma tylko pod bruzdami policzków.

    LOL

    albo kwestia zakrzywionej czasoprzestrzeni..., nie przesadzajmy.
    Widuję kobiety chodzące na taaakich szpilach i chodzą prosto.
    Możliwe, że ona po prostu nie umie chodzić na takich szpilach bo to nie jej "klimat".


    albo umie,
    ale po prostu ma 60 lat i akurat rozbolal ja kregoslup, dlatego ma taka posture.

    AMW3

    no ale produkuj dalej swoje fantastyczne teorie, czemu nie, to posmiejemy sie smile

    Nogi - sa w porzadku. nogi jak nogi, nie musza byc nieskazitelne,
    i nie musi miec rasjtop. sa wystarczajaco dobre aby byc bez.


    Minnie

    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 29.05.14, 10:47
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > albo umie,
    > ale po prostu ma 60 lat i akurat rozbolal ja kregoslup, dlatego ma taka postu
    > re.

    Cudnie wymyślacie te powody, niezły ubaw. smile


    > no ale produkuj dalej swoje fantastyczne teorie, czemu nie, to posmiejemy sie
    > smile

    Stać prosto to i na szczudłach można.
    Z chodzeniem jak ktoś niewprawiony to już trudniej.


    > Nogi - sa w porzadku. nogi jak nogi, nie musza byc nieskazitelne,
    > i nie musi miec rasjtop. sa wystarczajaco dobre aby byc bez.

    Nikt nie musi przestrzegać zasad sv.
    Gołe nogi tak samo jak u mężczyzny (jeśli uniesiona nogawka ukazuje gołą nogę)
    tak i u kobiety w sytuacjach oficjalnych nie są eleganckie.

    Ale i owszem, dopuszczam, że niektóre to i z owłosionymi nogami poszłyby
    na przyjęcie / galę...w krótkiej sukience bo przecież "nie muszą być nieskazitelne".
  • ach_dama_byc_z_kanady 29.05.14, 10:53
    urko70 napisał:
    Z chodzeniem jak ktoś niewprawiony to już trudniej.

    wierze ci na slowo.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 29.05.14, 11:00
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    > Z chodzeniem jak ktoś niewprawiony to już trudniej.
    >
    > wierze ci na slowo.

    I słusznie.
    Tej niewprawionej też trudno.
  • ach_dama_byc_z_kanady 29.05.14, 11:05
    urko70 napisał:
    I słusznie.
    Tej niewprawionej też trudno.

    no, najwazniejsze ze ty ze swoja wprawa nie bedziesz mial Urko problemu pouczyc tej biedaczki ani jak ma sie do pracy ubrac ani jak chodzic w szpilkach ladnie wyprostowana.

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 29.05.14, 11:34
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > urko70 napisał:
    > I słusznie.
    > Tej niewprawionej też trudno.
    >
    > no, najwazniejsze ze ty....

    Oczywiście, Ty nasza moderatorko forum SV.
  • ach_dama_byc_z_kanady 29.05.14, 22:47
    urko70 napisał:
    """Oczywiście, Ty nasza moderatorko forum SV."""
    -------------------------------------------------------------

    czy jak nie masz argumentu merytorycznego to chamskie uwagi AD PERSONAM
    zawsze poprawiaja ci humor ?

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 29.05.14, 23:11
    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

    > """Oczywiście, Ty nasza moderatorko forum SV."""
    > -------------------------------------------------------------
    >
    > czy jak nie masz argumentu merytorycznego to chamskie uwagi AD PERSONAM
    > zawsze poprawiaja ci humor ?

    A co chamskiego jest w powyższym moim zdaniu?
  • indhirra 28.05.14, 01:32
    Tutaj też AMW ale w tej sukience prezentuje się o niebo lepiej:

    2000.vipnews.pl/page,article,aid,3128,pid,29,index.php
    A tu wygląda bardzo ładnie i stosownie do wieku i urzędu:

    sedzia-wesolowskaa.blog.onet.pl/files/2013/06/20d4c910-cc35-11e2-b9e5-0025b511229e1.jpg


  • urko70 28.05.14, 10:11
    indhirra napisał(a):

    > Tutaj też AMW ale w tej sukience prezentuje się o niebo lepiej:
    >
    > rel="nofollow">2000.vipnews.pl/page,article,aid,3128,pid,29,index.php
    > A tu wygląda bardzo ładnie i stosownie do wieku i urzędu:
    >
    > rel="nofollow">sedzia-wesolowskaa.blog.onet.pl/files/2013/06/20d4c910-cc35-11e2-b9e5-0025b511229e1.jpg

    Tak samo to widzę.
  • nm.buba011 28.05.14, 14:26
    urko70 napisał:

    > Naprawdę nie rozumiem jak można nie widizeć różnicy w dwóch poniższych linkach:
    --
    http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline/634378654297066484.jpg
    www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline/634378654297066484.jpg
    http://www.bew.com.pl/LT_7_8_3_019097387/bew123672B.jpg


    te fotki, to w kontekście elementów ubioru kontatybilnych z sędziowską i macenasowską... togą.
    A także na czym można sobie sądzie usiąść.

    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • madry11 23.05.14, 14:43
    > Tylko, że krótka spódnica na imprezie, czy większy dekolt to nie jest łamanie p
    > owszechnie przyjętych norm. Natomiast jest nim trudnienie się nierządem.
    > my teraz rozmawiamy jak sadze o sposobie ubierania się w danej pracy i poza nią
    > , a nie o dodatkowym zatrudnieniu. smile

    Ależ my tu nie rozmawiamy o łamaniu prawa, tylko o "dress-codach" i sv. Spróbuję to wytłumaczyć tak. Gdyby pani AMW założyła tę różową sukienkę i szpile do sądu, też by nie złamała prawa, ale naruszyłaby ogólnie przyjęty dress-code tej instytucji, i prawdopodobnie dostałaby upomnienie od przełożonego. Gdyby AMW tę samą sukienkę założyła w domu, to nikogo to nie powinno obchodzić. Natomiast w TVNie, co należy zauważyć, ona NADAL WYSTĘPUJE W ROLI SĘDZI. Zawsze zresztą podkreślała w wywiadach walory edukacyjne swojego programu. Zatem powinna tym bardziej ubrać się stosowanie do tego stanowiska - tym bardziej, że ogląda ją cała Polska, a nie 10 osób podczas rozprawy.
  • ebro888 23.05.14, 15:20
    Sam piszesz, że "w roli". Bo nie jest tam sędzią rzeczywistą, tylko gra ją. Bo to tylko fikcja, show. Showbiznes.
  • nm.buba011 24.05.14, 00:02
    ebro888 napisała:

    > Sam piszesz, że "w roli". Bo nie jest tam sędzią rzeczywistą, tylko gra ją. Bo
    > to tylko fikcja, show. Showbiznes.

    - AMW jest jednocześnie: etatowym, łódzkim sędzią, aktorką TVN-grającą samą siebie, gwiazdą TVN i celebrytką w jednej osobie. Przynajmniej z punktu widzenia s-v, to trochę lekka przesada, bo role dość przeciwstawne i trudne do pogodzenia. Przynajmniej dla części, staroświeckiego społeczeństwa, zacofanych, moherów i ciemnogrodu. Nie łamie prawa.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 24.05.14, 08:38
    Ależ ta sukienka nie jest w żaden sposób niestosowna - ani wg ogólnie przyjętych norm, ani wg sytuacji (jakaś tam gala chyba).
    Mam wrazenie, iż oczekujecie, że osoby wykonujące pewne zawody musza zawsze wyglądać, jak w pracy. Otóż - nie.
    Jestem zdania, że dobrze wychowana osoba wygląda zawsze stosownie. A stosownie oznacza, że zgodnie z aurą, sytuacją, swoimi walorami i ogólnie przyjętą normą.

    Kreacja pani sedzi zaprezentowana tutaj w żaden sposób nie uchybia tym zasadom. Pani sedzia powiadasz występuje tu w roli sedzi - nie ona jest sędzią, która z racji programu stała się także gwiazdą (jakąś tam) TV. W roli sędzi występowałaby gdyby komentowała jakiś wyrok. Wówczas - owszem - taka kreacja byłaby niestosowna.

    Ostatnio miałam okazję uczestniczyć w otwarciu nowej trasy rowerowej. Rzecz działa się w dość niełatwym terenie (bo to tzw. ekstremalna trasa). Na miejsce przybył włodarz miasta, na rowerze rzecz jasnasmile Ubrany był w strój i obuwie stosowne na rower, miał także kask. Dodam, że pan ten jeździ na rowerze na co dzień, wiec nie było to przebranie na potrzeby chwili. Czy twoim zdaniem ubrany był stosownie? Moim - tak, jak najbardziej! Trudno, żeby przyjechał na rowerze w garniturze. No, ale jest przecież prezydentem miasta! I "w roli prezydenta" także występował, ba nawet zabrał głos smile Tyle, że zabrał go w temacie właśnie rowerowym, a nie na temat edukacji, budżetu itd. Gdyby ów pan pojawił się na sesji rady miejskiej, albo na komisji jakiejś, to pewnie wzbudziłby niemiłe zdumienie, choć dla wszystkich jest wiadome, że on na rowerze jeździsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 25.05.14, 22:29
    kora3 napisała:

    >Trudno, żeby przyjechał na rowerze w garniturze.

    Znam dwóch profesorów, którzy jeżdżą na rowerze do pracy na wyższej uczelni w garniturze. Co w tym dziwnego? Jeden z dość znanych (po tym wyczynie) włodarzy miasta nawet dał nurka w garniturze do otwieranego przez siebie basenu smile Trudno, żeby na uroczystym otwarciu pojawił się w kąpielówkach i czepku.
  • kora3 26.05.14, 07:55
    nie, no nic w tym "dziwnego" - proszę Cię smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • maria.francesca 26.05.14, 08:18
    > Znam dwóch profesorów, którzy jeżdżą na rowerze do pracy na wyższej uczelni w g
    > arniturze. Co w tym dziwnego?

    To też jest sprzeczne z sv. Są ubrani niestosownie do sytuacji (nadubrani).
    A na poważnie. Znam bardzo wielu profesorów. I żaden, ale to żaden nie dojeżdża codziennie do pracy na rowerze, a tym bardziej w garniturze. Garnitury zakładają (a i to nie zawsze) na wykłady, czy też przy okazji jakiegoś święta uczelni.
    Chyba, że mówisz np. o Holandii, tylko tam są zupełnie inne warunki, ścieżki rowerowe, kultura itp. Współpracuję akurat z uczelnią w Holandii, tylko że tam pracownik naukowy raczej nie przychodzi do pracy w garniturze. Każdy wygląda jak chce, np. mój znajomy profesor ma włosy długie do pasa, kolczyki w uszach, nosi skórzane spodnie i kolorowe podkoszulki, i nikt się nie czepia że to "niezgodne z sv". Rozliczają go z jego wyników, a nie z tego, jak się ubiera - oczywiście w granicach pewnych norm społecznych. Polecam programy fizyka Briana Coxa - są na youtubie smile gość występuje w telewizji np. w koszulce a nie w garniturze. Jest to specjalny "zabieg" komunikacyjny - widzowie mają poczuć, że to jest taki "swój chłop" a fizyka nie taka straszna i niedostępna.
  • urko70 26.05.14, 08:40
    aqua48 napisała:

    > >Trudno, żeby przyjechał na rowerze w garniturze.
    >
    > Znam dwóch profesorów, którzy jeżdżą na rowerze do pracy na wyższej uczelni w g
    > arniturze. Co w tym dziwnego?

    Jest zasadnicza różnica pomiędzy:
    a. strojem sportowym: spodenki / dresy, koszulka
    b. strojem "pośrednim": jeansy+ koszula z krótkim rękawem lub polo.
    c. strojem "oficjalnym" spodnie garniturowe, stosowna koszula, marynarka i stosowne buty.

    czyli jeśli ktoś jest w stroju mocno niedopasowanym do okoliczności to jest to dziwne.

    Oczywiście jak ktoś się uprze to i we fraku czy smokingu może dojeżdżać do pracy na górskim rowerze. A to że eleganckie, wyprasowane spodnie dostaną w plamkę, to że to ubranie krępuje ruchy, to że w takim ubraniu "łatwiej" się spocić z późniejszymi konsekwencjami to również jest, przynajmniej dla mnie, niezbyt wygodne tym samym niezbyt normalne.
  • nm.buba011 25.05.14, 01:04
    kora3 napisała:

    > Nie znam pani sędzi osobiście,

    - bardzo istotna dla obecnej dyskusji - uwaga.

    Kiedyś Premier Belka, zadrwił z siebie samego, że zna Jennifer Lo.

    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 25.05.14, 18:28
    nm.buba011 napisał:
    >
    > - bardzo istotna dla obecnej dyskusji - uwaga.


    Może Ciebie to zaskakuje, ale znakomita większość ludzi znając kogoś osobiście umie i chce o tym kimś wyrażać swoje zdanie chętniej i pełniej, niż tylko widzac te osobę w TV czy na zdjęciu. Mało tego, sporo ludzi uważa to za naturalne.
    Gdybyśmy rozmawiali o sędzim Lipińskim, to mogłabym coś więcej powiedzieć, bo miałam przyjemność go poznac.

    >
    > Kiedyś Premier Belka, zadrwił z siebie samego, że zna Jennifer Lo.


    I to powód, dla którego ustawicznie chcesz się zbłaźnić? Osobliwe smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nm.buba011 26.05.14, 19:33
    kora3 napisała:

    > nm.buba011 napisał:
    > >
    > > - bardzo istotna dla obecnej dyskusji - uwaga.

    >
    > Może Ciebie to zaskakuje, ale znakomita większość ludzi znając kogoś osobiście
    > umie i chce o tym kimś wyrażać swoje zdanie chętniej i pełniej, niż tylko widza
    > c te osobę w TV czy na zdjęciu.

    - nie było uzasadnienia, abyś zaznaczyła, że nie znasz AMW osobiście.

    > Mało tego, sporo ludzi uważa to za naturalne.

    - nie. Może Ci mało kulturalni?

    > Gdybyśmy rozmawiali o sędzim Lipińskim, to mogłabym coś więcej powiedzieć, bo m
    > iałam przyjemność go poznac.

    - klasyczne zastosowanie, odbicia się w cudzym blasku, opisywanego w psychologii społecznej.
    Jest zachowanie nie mające nic wspólnego z s-v.
    Także śmieszne, bo nie do zweryfikowania w sytuacji, kiedy występujemy pod nickami.
    Nie robisz tego nieświadomie i jako debiutantka.

    >
    > >
    > > Kiedyś Premier Belka, zadrwił z siebie samego, że zna Jennifer Lo.

    >
    > I to powód, dla którego ustawicznie chcesz się zbłaźnić? Osobliwe smile

    - o ile już, także, że Twoja uwaga jest poza konwencją s-v, to raczej to będzie dotyczyło... Ciebie.


    _________

    Przemycanie odpowiednich dla siebie faktów wymaga znacznego umiaru, odrobiny subtelności i przede wszystkim uzasadnienia. Dobrze jest poczekać na odpowiednią chwilę lub takiej autoprezentacji zaniechać.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • bene_gesserit 26.05.14, 19:39
    > > Gdybyśmy rozmawiali o sędzim Lipińskim, to mogłabym coś więcej powiedzieć
    > , bo m
    > > iałam przyjemność go poznac.
    >
    > - klasyczne zastosowanie, odbicia się w cudzym blasku, opisywanego w psychologi
    > i społecznej.

    Odbicia się w cudzym blasku, bo poznała sędziego? He he he.

    > Jest zachowanie nie mające nic wspólnego z s-v.

    Opisywanie faktów nie ma nic wspólnego z s-v? o_O

    > Także śmieszne, bo nie do zweryfikowania w sytuacji, kiedy występujemy pod nick
    > ami.

    Wspominanie o weryfikacji zakłada, że rozmówca kłamie. Co jest niezgodne z zasadami s-v, zwłaszcza kiedy występujemy pod nickami i nie znamy się.

    > Nie robisz tego nieświadomie i jako debiutantka.

    Siedzisz na tym forum całe lata i nie posunąłeś się w rozumieniu tematu na milimetr sad
    --
    cute but psycho. things even out
  • nm.buba011 26.05.14, 21:35
    bene_gesserit napisała:

    > > > Gdybyśmy rozmawiali o sędzim Lipińskim, to mogłabym coś więcej powi
    > edzieć
    > > , bo m
    > > > iałam przyjemność go poznac.
    > >
    > > - klasyczne zastosowanie, odbicia się w cudzym blasku, opisywanego w psyc
    > hologi
    > > i społecznej.
    >
    > Odbicia się w cudzym blasku, bo poznała sędziego? He he he.
    >
    > > Jest zachowanie nie mające nic wspólnego z s-v.
    >
    > Opisywanie faktów nie ma nic wspólnego z s-v? o_O
    >
    > > Także śmieszne, bo nie do zweryfikowania w sytuacji, kiedy występujemy po
    > d nick
    > > ami.
    >
    > Wspominanie o weryfikacji zakłada, że rozmówca kłamie.

    - absolutnie nie. Bezdyskusyjnie zakłada bezcelowość takiego zabiegu, jakim jest pisanie o znaniu kogokolwiek.

    Nie kwestionuje nawet tego, że Kora może być większą celebrytką niż AMW i sędzia Lipiński razem wzięci?

    Kwestionuję celowość takiej "ekwilibrystyki" na anonimowym forum.



    > Co jest niezgodne z zasa
    > dami s-v, zwłaszcza kiedy występujemy pod nickami i nie znamy się.
    >
    > > Nie robisz tego nieświadomie i jako debiutantka.
    >
    > Siedzisz na tym forum całe lata i nie posunąłeś się w rozumieniu tematu na mili
    > metr sad

    - dziękuję za konstruktywną uwagę.

    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 27.05.14, 08:42
    bene_gesserit napisała:

    >
    > Odbicia się w cudzym blasku, bo poznała sędziego? He he he.

    takie właśnie "widzenie" przez kolegę B. sytuacji w postaci poznania sędziego smile jest dość jasnym sygnałem świadczącym o tym co dlań jest "blaskiem", czy też nobilitacjąsmile
    Podobnie - takim sygnałem jest obrażenie się o "podejrzewanie" go o pracę najemną smile



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nm.buba011 27.05.14, 09:51
    kora3 napisała:

    > bene_gesserit napisała:
    >
    > >
    > > Odbicia się w cudzym blasku, bo poznała sędziego? He he he.
    > ]
    >
    > takie właśnie "widzenie" przez kolegę B. sytuacji w postaci poznania sędziego :
    > ) jest dość jasnym sygnałem świadczącym o tym co dlań jest "blaskiem", czy też
    > nobilitacjąsmile
    > Podobnie - takim sygnałem jest obrażenie się o "podejrzewanie" go o pracę najem
    > ną smile

    - bardzo wymowne zestawienie, które powyżej zaserwowałaś.
    Windowanie siebie, przy poniżaniu innych.

    Ty Koro, jako jedyna na tym forum chwalisz się znajomościami, występami, wykształceniem.
    Zwłaszcza, jak już wspomniałem, bez żadnego powiązania, uzasadnienia, czy jakiegokolwiek innego kontekstu. Czy to prawda czy tylko niespełnione marzenia, to już drugorzędna kwestia.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 27.05.14, 10:16
    nm.buba011 napisał:

    >
    > - bardzo wymowne zestawienie, które powyżej zaserwowałaś.
    > Windowanie siebie, przy poniżaniu innych.


    Jeżeli Ty uważasz poznanie kogoś zawodowo za "windowanie się", szczególnie w takim zawodzie, gdzie się ludzi ogólnie poznaje oraz to, ze ktoś pracuje u kogoś, a nie u siebie za poniżające... to radzę poważnie się zastanowić nad sobą.

    >
    > Ty Koro, jako jedyna na tym forum chwalisz się znajomościami, występami, wykszt
    > ałceniem.


    Niczym się nie chwalę Bubo, przede wszystkim nie ma czym. wykształcenie mam zwyczajne, nie jakieś unikatowe, poznawanie ludzi i występowanie czasem przed kamerą bynajmniej nie w charakterze gwiazdysmile jest wpisane w mój zawód.

    > Zwłaszcza, jak już wspomniałem, bez żadnego powiązania, uzasadnienia, czy jakie
    > gokolwiek innego kontekstu.


    Owszem, także w tym wątku w kontekście - mianowicie takim, że krytykowałeś panią sędzię Wesołowska jakbyś ją dobrze znał i naprawdę mógł o niej wiele powiedzieć. Trudno mi się było odnieść do Twoich wywodów, bo nie miałam okazji jej poznać niestety, a "informacjami" z jakichś plotkarskich portali, czy magazynów się nie zajmuję. Zatem poinformowałam Cię, ze do Twoich hmm przemyśleń trudno mi się odnieść nie znając osoby.

    Czy to prawda czy tylko niespełnione marzenia, to j
    > uż drugorzędna kwestia.


    smile Widzisz, tu wychodzi, że to najprawdopodobniej TY pozujesz na foruym na kogoś, kim niekoniecznie jesteś. Może dlatego tak Cię "obraziło", że ktoś smiał przypuścić iż możesz mieć jakiegoś szefa smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 27.05.14, 12:26
    kora3 napisała:

    > Jeżeli Ty uważasz poznanie kogoś zawodowo za "windowanie się", szczególnie w ta
    > kim zawodzie, gdzie się ludzi ogólnie poznaje [...]

    Czy pisanie o Twoim zawodzie jest dopuszczalne tylko dla Ciebie czy inni również
    mogą nawiązywać do Twojego zawodu?

    smile
  • kora3 27.05.14, 12:41
    Mogą, jeśli to ma cokolwiek do rzeczy w omawianym temacie oraz jest merytoryczne.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • ebro888 26.05.14, 20:17
    Błyskotliwy wywód, Bubo. (Choć sympatycznie mi się także czyta teksty Kory ze względu na to, że mają pogodną aurę).
  • nm.buba011 26.05.14, 21:14
    ebro888 napisała:

    > (Choć sympatycznie mi się także czyta teksty Kory ze w
    > zględu na to, że mają pogodną aurę).

    - mnie także. Są niepowtarzalne i Kora nie musi dodatkowo walczyć i poniżać innych. Mają Jej wątki zalety i wady, jak każdego. Kora ma na tym forum swoje ugruntowane, niezagrożone miejsce.

    Jestem zdania, że można tu zakładać całkowicie hipotetyczne wątki. Nie trzeba zaklinać się, że są autentyczne, bo to wszystko się wyda. Jest sporo wnikliwych uczestników. Kora robi odwrotnie.

    W życiu realnym jest także sporo dyskutantów, z którymi się chaotycznie rozmawia, ze względu na owe "wstawki", które są wplatane w rozmowę, bez minimalnego uzasadnienia. A rozmowa, to także słuchanie.

    Każdy z nas kimś jest, kogoś znanego zna, lub zna tego, co zna, lub stale mówi, że kogoś zna.

    Jaki sens, kiedy napiszę teraz, że znam kogoś znanego. Zresztą była już o tym piosenka, piosenkarki, z którą bardzo dobrze znam, co prawda, bez wzajemności, podobnie, jak nasz były premier, wspomnianą już Jennifer Lo.
    smile
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 28.05.14, 13:10
    tym, że jakiś dziennikarz zna osobiście sędziego, który jest rzecznikiem prasowym sądu okręgowegosmile oraz obrażany tym, że ktoś nie wykluczał iż może pracować dla kogoś/u kogoś, powinien się naprawdę wybrać do lekarza. Całkiem na serio i bez złośliwości.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 28.05.14, 13:27
    dowartościowania się poznaniem pana sędziego, to jego numer telefonu zarówno stacjonarny, jak i służbowy komórkowy znajduje się na stronie sądu, któremu "rzecznikuje".
    Skoro czujesz, że mógłbyś się ogrzać w blasku rzecznika sadu, to dzwoń smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • ach_dama_byc_z_kanady 27.05.14, 23:31
    ebro888 napisała:
    Błyskotliwy wywód, Bubo.

    genialnie smarujesz, no no !

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • ebro888 28.05.14, 06:46
    Ach Damą być z Kanady- na pewno jesteś o niebo lepszym ode mnie ekspertem w zakresie słownictwa używanego przez kryminalistów. O ile przypominam sobie z reportaży kryminalnych, czasownik ów oznaczał łapówkarstwo. Zechciej, proszę, być zdecydowanie milsza dla tych, których wyróżniasz swoją nienawiścią. Pragnę Ci uprzytomnić, że zgłosiłaś się dobrowolnie do moderowania forum propagującego maksymalnie dobre maniery. Bon nuit.
  • bene_gesserit 29.05.14, 23:20
    > Zechciej, proszę, być z
    > decydowanie milsza dla tych, których wyróżniasz swoją nienawiścią. P

    Łał. To istotnie dramatyzowanie w stylu buby.
    Szalenie ciekawe te wypowiedzi - zwłaszcza ton, w jaki uderzasz niekiedy. Sugerowanie komuś pałaniem nienawiścią to jedno z przykazań kindersztuby?

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • kora3 28.05.14, 12:39
    potwierdzam smile
    To faktycznie wyczyn, że dziennikarz zna osobiście sędziego, szczególnie, że sędzia ten jest rzecznikiem jednej z okręgówek smile
    Tak, taki dziennikarz grzeje się w blasku rzecznika smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nm.buba011 28.05.14, 14:04
    kora3 napisała:

    > potwierdzam smile
    > To faktycznie wyczyn, że dziennikarz

    - znaczy... Kora.

    > zna osobiście sędziego, szczególnie, że sę
    > dzia ten jest rzecznikiem jednej z okręgówek smile

    - ale jest w TV smile

    > Tak, taki dziennikarz grzeje się w blasku rzecznika smile

    - w Twoim przypadku Koro, zdecydowanie tak.
    Nie było żadnego uzasadnienia, żebyś nadmieniała, że nie znasz osobiście AMW,
    a już tym bardziej zaznaczać, że zamiennie możesz dużo powiedzieć o znanym z wokandy TV, gwiazdorze, jakim jest Pan Sędzia Lipiński.

    http://s2.ifotos.pl/img/Untitled-_hanpnww.jpg

    Dziecinnie czytelne, odwracanie uwagi od dyskutowanego tematu i wprost akademicki przykład "świecenia cudzym blaskiem"
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • kora3 28.05.14, 15:20
    nm.buba011 napisał:
    >
    > - znaczy... Kora.

    Kora TEŻ, bo Kora też jest dziennikarzem. Każdy inny dziennikarz także może mieć pytania do sądu, któremu rzecznikuje ten sędzia, albo uczestniczyć w rozprawie, której przewodniczy.

    >
    > - ale jest w TV smile

    No i co z tego? Dla mnie to jest sędzia, rzecznik sądu. Nie oglądam tych programów, w których występuje, aczkolwiek wiem, że są.
    >
    >
    > - w Twoim przypadku Koro, zdecydowanie tak.

    Taaa, bo TY tak powiedziałeś, nie?smile Buahahahaha

    > Nie było żadnego uzasadnienia, żebyś nadmieniała, że nie znasz osobiście AMW,
    > a już tym bardziej zaznaczać, że zamiennie możesz dużo powiedzieć o znanym z wo
    > kandy TV, gwiazdorze, jakim jest Pan Sędzia Lipiński.


    Było, bo tak się o pani sedzi Ty wypowiadałeś, jakbyś ją dobrze znał. Ja nie znam, wiec trudno było mi się odnieść do Twoich osobistych doswiadczeń smile
    Gdyby była mowa o panu Lipińskim, którego poznałam, to mogłabym coś powiedzieć.
    >
    > Dziecinnie czytelne, odwracanie uwagi od dyskutowanego tematu i wprost akademic
    > ki przykład "świecenia cudzym blaskiem"


    Bubo, naprawdę dla dziennikarza to, że zna rzecznika jakiejkolwiek instytucji to żaden blasksmile, to konsekwencja jego pracy i tyle. Ty po prostu najzwyczajniej w swiecie nie wiedziałeś, ze pan sedzia jest także rzecznikiemsmile Tobie on kojarzy się z TV i gwiazdorem, a mnie z orzecznictwem i rzecznikowaniem smile
    Tobie się znajomośc z kims takim kojarzy z jakimś blaskiem, a mnie ze zwyczajnym wykonywaniem swoich obowiązkówsmile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • urko70 29.05.14, 11:02
    kora3 napisała:

    > Kora TEŻ, bo Kora też jest dziennikarzem.

    A nie dziennikarką?
  • nm.buba011 30.05.14, 02:42
    urko70 napisał:

    > kora3 napisała:
    >
    > > Kora TEŻ, bo Kora też jest dziennikarzem.
    >
    > A nie dziennikarką?

    - literówkową, ale nigdy ortograficzną. smile
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • bene_gesserit 29.05.14, 23:27
    Buba, jesteś jedyną osobą w tym wątku, której się wydaje, ze wyznanie, że się poznało tego skądinąd zapewne sympatycznego i profesjonalnego pana to chwalenie się.

    Gdyby Kora opisywała swoją znajomość ze Stephenem Hawkingiem albo, bo ja wiem, Angelą Merkel, istotnie, coś mogło by być na rzeczy. Kwestia skali - każdy ma swoją. Ty w tej chwili piszesz o swojej własnie, a nie korzynej.


    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • nm.buba011 30.05.14, 03:03
    bene_gesserit napisała:

    > Buba, jesteś jedyną osobą w tym wątku,

    - mogę być swych poglądach samotny. smile

    > której się wydaje, ze wyznanie, że się p
    > oznało tego skądinąd zapewne sympatycznego i profesjonalnego pana to chwalenie
    > się.

    - nie chodzi ważność persony, ale o potrzebę uzasadnienia samego akcentu.

    Mogę powołać się senne, wizyjne spotkanie z samym Panem z Nazaretu, ale koniecznie w kontekście omawianego tematu lub zaznaczeniem, że to dygresja. Takie są wymogi dialogu.


    > Gdyby Kora opisywała swoją znajomość ze Stephenem Hawkingiem albo, bo ja wiem,
    > Angelą Merkel, istotnie, coś mogło by być na rzeczy. Kwestia skali - każdy ma s
    > woją. Ty w tej chwili piszesz o swojej własnie, a nie korzynej.

    - Uzasadnienie.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • ach_dama_byc_z_kanady 20.05.14, 04:19


    rozowa sukienka dla doroslej nie?
    no moment a to co:

    http://www.skimbacolifestyle.com/wp-content/uploads/2012/06/Screen-Shot-2012-06-01-at-2.46.18-AM.png

    http://trendfashiondesign.com/wp-content/uploads/2012/07/New-Kate-Middleton-Pink-Lace-Dress-2012-Collections.jpg

    Minnie
    --
    Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo. Logika to jeszcze nie mądrość.

    Sławomir Mrożek
  • urko70 22.05.14, 12:29
    nm.buba011 napisał:

    > - rozszerzę. W telewizyjnym sądzie, Chyba sędzina AMW, powiedziała do oskarżone
    > j, świadka - jesteś już dorosła, pełnoletnia..
    >
    > Skoro to padło w TV, to więc jest kalką z realnego sądu?

    A znów na innym TVNowym programie inny sędzia zachował się jeszcze gorzej....
    TVN to nie jest życie.
    TVN to interes oparty o emocje i zrobią wszystko aby je wzbudzać, prowokować, manipulować.


    > Skoro ktoś jest pełnoletni, to jakie jest usprawiedliwienie, aby Mu odmawiać na
    > leżytego szacunku?

    Czasem to np zachowanie danej osoby.
    Na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
    Zwracanie się "per Ty" nie musi oznaczać braku szacunku.
    Co z tego, że "zwrócisz" się do kogoś stosując "Pan/Pani" jeśli gołym okiem będzie widać pogardę...

    smile
  • mocno.zdziwiona 19.05.14, 23:13
    A wg mnie szacunek jest należny każdemu, niezależnie od jego stroju, wyglądu czy fryzury. Zgadzam się co do tego, że sąd to nie plaża i nie wypada iść tam w stroju kąpielowym, ale nie uważam też żeby petent po głupią decyzję administracyjną musiał się wybierać ubrany w garnitur. Sądy są dla nas, tworzą je ludzie, a ludzie mają to do siebie, że bywa im gorąco i bywają głodni. Jedzenie na sali rozpraw nie jest może eleganckie, ale nie odbywa się ono w trakcie rozprawy, a ponadto trzeba by się dowiedzieć jakie w tym sądzie jest zaplecze "gastronomiczne".

    Nasz SV po paru wojnach i komunie jest chłopsko-robotniczy. Uchybia XIX-wieczym ideałom, ale dostosowuje się do czasów w których żyjemy. Dostosowuje się do upałów i budynków bez klimatyzacji, do starych ruder gdzie nie ma nawet pokoiku żeby odpocząć, do ogólnego luzu. Nie widzę w tym nic złego. SV ewoluuje, tak jak wszystko inne. Niech sobie sędzia ma choćby i koszulę hawajską pod togą jeśli potrafi posłużyć się kodeksem i wydać bezstronny wyrok. Sędzia nie Jacyków, jego zadaniem jest sądzić a nie zastanawiać się nad modą. Wręcz większym kuriozum wydają mi się sędziowie z krajów anglosaskich w swoich perukach sprzed wieków niż sandały pod togą.
  • bene_gesserit 19.05.14, 23:26
    > Nasz SV po paru wojnach i komunie jest chłopsko-robotniczy. Uchybia XIX-wieczym
    > ideałom, ale dostosowuje się do czasów w których żyjemy.

    XIX-wieczne ideały pozwalały dwudziestolace zwracać się do sześciesięciolatki per 'moja Marcysiu', podczas kiedy tamta zwracać się do niej musiała 'proszę pani'. Szczerze mówiąc, jeśli szacunek dla innych, wliczając w to kierowców autobusów, o ktorych brzydko napisała autorka wątku, to porządek XXI-wieczny, to stanowczo wolę dzisiejsze czasy. Bliższe ideału stanowczo.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • indhirra 19.05.14, 23:32
    Szczerze mówiąc, jeśli szacunek dla innych, wliczając w to kierowców autobu
    > sów, o ktorych brzydko napisała autorka wątku,

    Bądź łaskawa wskazać, w którym miejscu napisałam "brzydko" o kierowcach autobusów. Nawiązałam tylko i wyłącznie do ich służbowych strojów. Sędzia ubrany w spodnie od garnituru i koszulę z krótkim rękawem, wygląda jak kierowca autobusu.
  • bene_gesserit 19.05.14, 23:54
    Tu o:
    "Panie sędzie wyglądacie w takim stroju jak panienki z ulicy, a panowie sędziowie jak kierowcy autobusu, i nie budzicie szacunku." Zestawienie kobiet uprawiających proceder z uczciwie pracującymi ludzmi. I to w poście o szacunku, jak rany.


    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • indhirra 19.05.14, 23:37
    Przez "szacunek" rozumiem respekt należny sądowi, a nie człowiekowi. Roznegliżowana pani sędzia, sędzia ubrany w hawajską koszulę, czy jedzący pizzę nad aktami - nie wzbudzają odpowiedniego dla sądu respektu.
  • laura988 19.05.14, 23:58
    dwa tyg. temu byłam po raz pierwszy w sądzie. mam nadzieję, że ostatni.
    występowałam jako pełnomocnik mojej mamy. po wejściu na salę odbył się następujący dialog.
    sąd: pani jest skarżącą?
    ja: nie, mam pełnomocnictwo, jestem córką (podaję pełnomocnictwo)
    sąd: a skąd ja mam wiedzieć, że pani jest córką, mam pani badania genetyczne zrobić?

    Po co takie uwagi, po co okazywanie pogardy? jak dla mnie dno niestety...
  • matylda1001 20.05.14, 02:13
    indhirra napisał(a):

    > Przez "szacunek" rozumiem respekt należny sądowi, a nie człowiekowi. Roznegliżowana pani sędzia, sędzia ubrany w hawajską koszulę, czy jedzący pizzę nad aktami - nie wzbudzają odpowiedniego dla sądu respektu<

    Czy sąd sobie na ten respekt zapracuje, zależy od sędziego, to prawda, ale nie jego strój o tym decyduje, tylko to, czy jest kompetentny i bezstronny.


  • antychreza 22.05.14, 11:54
    Bajdurzysz. Mój największy szacunek wzbudza sędzia, który wygląda trochę jakby uciekł ze śmietnika. I nosi akta w reklamówce z Biedronki. I co z tego, skoro jest zawsze jest przygotowany do sprawy i panuje nad stronami na sali lepiej, niż sędziowie, którym z rękawów togi wystają mankiety ze spinkami. Tym się zdobywa szacunek, nie ubiorem.
    Widać, że jesteś praktykantką i prawdziwej pracy w sądzie nie znasz. W większości sądów nie przewidziano pomieszczeń socjalnych, a w czasie potrzebnym do zjedzenia posiłku można przygotować się do sprawy. Jak ma się tych spraw przewidzianych z 10 na dany dzień, to jest jasne, że będzie się czytało podczas jedzenia.
    Co do AMW - sukienka okropna, na zgrabnej dwudziestce wyglądałaby tandetnie, na niej wygląda groteskowo.
    --
    kuchniazwyrakiem.blogspot.com/
    mojastrefazaczytania.blogspot.com/
  • vitadea 20.05.14, 00:53
    > Jedzenie na sali rozpraw nie jest może eleganckie, ale nie odbywa się ono w trakcie rozprawy

    Ale autorka pisze że sędzia jadł pizzę w swoim gabinecie, a nie na sali rozpraw.
  • madry11 20.05.14, 00:56
    Jedynym miejscem, w którym można spożywać posiłki, jest restauracja / kantyna. Jedzenie na biurku w pokoju tudzież (o zgrozo) na sali rozpraw, to przejaw buractwa i braku kultury. A jak mu makaron czy coś tam spadnie na te akta? Taki sędzia powinien dostać co najmniej upomnienie.
  • mocno.zdziwiona 20.05.14, 11:08
    madry11 napisał:

    > Jedynym miejscem, w którym można spożywać posiłki, jest restauracja / kantyna.

    Stąd też i moje pytanie czy taka restauracja / kantyna w budynku sądu jest? I jakie są w niej ceny? Wbrew temu co wielu sądzi w sądach wcale nie zarabia się kokosów.
  • aqua48 20.05.14, 13:10
    mocno.zdziwiona napisała:

    > czy taka restauracja / kantyna w budynku sądu jest? I j
    > akie są w niej ceny? Wbrew temu co wielu sądzi w sądach wcale nie zarabia się k
    > okosów.

    Sadzę, że sędzia nie pochłania chińszczyzny nad aktami z biedy i niedostatku, tylko raczej z powodu oszczędności czasu..Ale też uważam, że nie jest to zgodne z s-v...
    Zajmowanie stanowiska sędziego, profesora wyższej uczelni, itp. zawsze pociągało za sobą pewne ograniczenia nawet w życiu prywatnym, na przykład sporą dozę powściągliwości w kontaktach towarzyskich, bywaniu w miejscach publicznych, ubiorze stosownym do okoliczności. Zdecydowanie nie uważam rozluźnienia tych obyczajów, pod pretekstem że to też ludzie, za dobre. Są stanowiska w których właściwsze niż osobista wygoda jest dawanie tzw "dobrego przykładu" i nadawanie tonu.
  • mocno.zdziwiona 20.05.14, 14:09
    Zgadzam się, że urząd obliguje, ale z drugiej ja ciągle mam na myśli sędziów sądu rejonowego a nie SN.
  • indhirra 20.05.14, 17:28
    > Zgadzam się, że urząd obliguje, ale z drugiej ja ciągle mam na myśli sędziów są
    > du rejonowego a nie SN.

    A co to ma za znaczenie. Bycie sędzią obliguje do odpowiedniego zachowania, i stosownego ubioru. Głód, upał itp nie są żadnym wytłumaczeniem.
  • koronka2012 20.05.14, 19:56
    indhirra napisał(a):

    > A co to ma za znaczenie. Bycie sędzią obliguje do odpowiedniego zachowania, i s
    > tosownego ubioru. Głód, upał itp nie są żadnym wytłumaczeniem.

    Zgrzany i spocony sędzia w garniturze pod togą tym bardziej nie będzie wyglądał stosownie tongue_out

    Dziś niewiele osób zwraca uwagę na brak rajstop w pracy, po prostu wymóg odchodzi do lamusa dokładnie tak jak noszenie gorsetów.

    Realia są jakie są. I nie ma co się nadymać, o ile mi wiadomo sędziowie nie przyjmują interesantów. Na sali pojawiają się już w todze, a w co są ubrani w zaciszu gabinetu to ich sprawa. Byłam w sądzie w lecie, i przez 20 minut mało ducha nie wyzionęłam w nasłonecznionej sali, naturalnie bez klimy - nie wyobrażam sobie siedzenia tam 6 godzin w garniturze/gersonce pod togą. Warto może zachować minimum zdrowego rozsądku...
  • indhirra 20.05.14, 17:26
    Jest kantyna, ale ciasna, odstraszają duże kolejki.
    To jednak nie tłumaczy wcinania pizzy nad aktami przez sędziego. SV dopuszcza spożywanie przy biurku jedynie kawy i ewentualnie ciastek.
  • mocno.zdziwiona 20.05.14, 17:42
    indhirra napisał(a):

    > Jest kantyna, ale ciasna, odstraszają duże kolejki.
    > To jednak nie tłumaczy wcinania pizzy nad aktami przez sędziego. SV dopuszcza s
    > pożywanie przy biurku jedynie kawy i ewentualnie ciastek.

    A to o kawie i ciastkach nad aktami gdzie zostało napisane? Chodzi mi o jakiś podręcznik SV, który dopuszcza spożywanie akurat kawy i ciastek nad papierami. Bo mam wrażenie, że interpretujesz na korzyść własnej teorii fakty, które miejsca nie miały.
  • indhirra 20.05.14, 17:48
    Nie pamiętam, chyba pisał o tym. znany ekspert od SV, p. Stanisław Krajski. Chodzi o to, żeby nie spożywać przy biurku czegoś mocno pachnącego i brudzącego, stąd dopuszczalne są "suche" ciastka (herbatniki) ale bardziej jako "przegryzka" do kawy (niektórzy nie mogą pić kawy na pusty żołądek), niż jako właściwy posiłek.

  • madry11 20.05.14, 18:55
    > Nasz SV po paru wojnach i komunie jest chłopsko-robotniczy. Uchybia XIX-wieczym
    > ideałom, ale dostosowuje się do czasów w których żyjemy. Dostosowuje się do up
    > ałów i budynków bez klimatyzacji, do starych ruder gdzie nie ma nawet pokoiku ż
    > eby odpocząć, do ogólnego luzu.

    Większej bzdury już dawno nie słyszałem.
  • aga-kosa 20.05.14, 19:27
    Moim zdaniem sędzia prowadzący rozprawę jest jak ksiądz odprawiający mszę. Sędzia, prokurator, adwokat mają na sobie togę, która przykrywa odzież, w której tym ludziom wygodnie. Ksiądz też jest odziany w ornat.
    Nie szata zdobi człowieka - to nasze stare przysłowie. Taka instytucja jak sąd chyba ma jakieś wytyczne co do schludności stroju. (Np: uczeń w szkole ma wyglądać schludnie jest napisane w szkolnym regulaminie.)
    Są to zapisy dla ludzi, dla których były kiedyś napisy: "Pluć tylko do spluwaczki "smile
    O rajstopach do sandałków już dyskutowaliśmy. smile aga
  • indhirra 20.05.14, 20:01
    aga-kosa napisała:

    > Moim zdaniem sędzia prowadzący rozprawę jest jak ksiądz odprawiający mszę. Sędz
    > ia, prokurator, adwokat mają na sobie togę, która przykrywa odzież, w której ty
    > m ludziom wygodnie.

    Wygodnie? Najwygodniej to w stroju Ewy i Adama hehe.
    Nie zapominaj, że sędzia zakłada togę dopiero na sali, idąc korytarzem na rozprawę jest bez togi...
  • aga-kosa 20.05.14, 20:51
    I co w tym złego, że idzie przez korytarz " po cywilnemu".
    Czasami to nawet ciekawe jaką minę mają zainteresowani na sali, kiedy zobaczą cywila w todze.
    Współczesne panie sędziny wyglądają jak nastolatki i nie widzę powodu aby swój urok osobisty ukrywały pod nobliwym strojem.
    Fakt, nie wypada być w pracy w hawajskiej koszuli ( chyba, że jest się ratownikiem) , nie wypada w kiecce z dekoltem do pępka lub do rowka niżej pleców ale sandałki na gołą zadbaną nogę w upalne dni lata? aga
  • madry11 20.05.14, 21:09
    s
    > andałki na gołą zadbaną nogę w upalne dni lata? aga

    Niestety, nie wypada. Chyba, że do sklepu albo na plażę. Ale sandały pod togą - wyglądają co najmniej śmiesznie.
  • aga-kosa 20.05.14, 21:26
    Panią sędzinę widać na sali rozpraw tylko od łokci w górę. Stanowisko pracy sędziego i ławników jest zabudowane.
    A do odkrytych butków sam JACYKOW powiedział, że rajstop nie zakładamy.
    Nie mogłam się z tym pogodzić bo moje nogi są już stare ale forumowicze SV przekonali mnie, że nie uchodzi w odkrytym obuwiu i rajstopach. smile aga
  • madry11 20.05.14, 21:38
    > Nie mogłam się z tym pogodzić bo moje nogi są już stare ale forumowicze SV prze
    > konali mnie, że nie uchodzi w odkrytym obuwiu i rajstopach. smile aga

    Oczywiście, że nie uchodzi. Odkryte obuwie zakładamy tylko i wyłącznie na gołe stopy, ale nie jest to strój do pracy. No chyba, że jest to praca kelnerki w ogródku kawiarnianym. W żadnym razie nie powinno się tak chodzić w biurze / banku / sądzie / uczelni itp., zresztą pod togę to zwyczajnie nie pasuje. Kobiety pracujące w tych instytucjach zawsze powinny mieć rajstopy + zakryte obuwie. Niezależnie od temperatury, kropka.
  • mocno.zdziwiona 21.05.14, 17:54
    madry11 napisał:
    Odkryte obuwie zakładamy tylko i wyłącznie na gołe
    > stopy, ale nie jest to strój do pracy. No chyba, że jest to praca kelnerki w og
    > ródku kawiarnianym.

    Za dużego pojęcia o tym co piszesz nie masz. Kelnerzy to jedna z grup zawodowych, która absolutnie nie powinna nosić odkrytego obuwia w pracy. Powodowane jest to stosunkowo wysokim ryzykiem skaleczeń / zranień stóp z pobitego szkła (szklanki, talerzyki, butelki). Buty powinny być zakryte, najlepiej z usztywnianymi palcami.
  • nm.buba011 22.05.14, 19:48
    mocno.zdziwiona napisała:

    > madry11 napisał:
    > Odkryte obuwie zakładamy tylko i wyłącznie na gołe
    > > stopy, ale nie jest to strój do pracy. No chyba, że jest to praca kelnerk
    > i w og
    > > ródku kawiarnianym.
    >
    > Za dużego pojęcia o tym co piszesz nie masz. Kelnerzy to jedna z grup zawodowyc
    > h, która absolutnie nie powinna nosić odkrytego obuwia w pracy. Powodowane jest
    > to stosunkowo wysokim ryzykiem skaleczeń / zranień stóp z pobitego szkła (szkl
    > anki, talerzyki, butelki). Buty powinny być zakryte, najlepiej z usztywnianymi
    > palcami.

    - bardziej jesteś rygorystyczna dla kelnerów, a sędziom pozwalasz na dużo więcej.

    Re: Savoir vivre i godny ubiór w sądzie
    mocno.zdziwiona 19.05.14, 23:13 Odpowiedz
    Sędzia nie Jacyków, jego zadaniem jest sądzić a nie zastanawiać się nad modą.


    Mowa tu, co prawda o kelnerce w ogródku, choć masz słuszność.
    Tam gdzie jest ofraczony kelner, kelnerka nie powinna kontrastować bosymi nogami.
    Tym bardziej dlaczego ta ulga dla sądu?
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • mocno.zdziwiona 23.05.14, 12:00
    nm.buba011 napisał:
    > - bardziej jesteś rygorystyczna dla kelnerów, a sędziom pozwalasz na dużo więce

    Bo wg mnie względy zdrowotne są znacznie ważniejsze niż estetyczne. Sędzia się nie skaleczy kawałkiem makaronu, który mu spadnie z talerza chińszczyzny smile
  • nm.buba011 22.05.14, 12:28
    indhirra napisał(a):

    > aga-kosa napisała:
    >
    > > Moim zdaniem sędzia prowadzący rozprawę jest jak ksiądz odprawiający mszę
    > . Sędz
    > > ia, prokurator, adwokat mają na sobie togę, która przykrywa odzież, w któ
    > rej ty
    > > m ludziom wygodnie.
    >
    > Wygodnie? Najwygodniej to w stroju Ewy i Adama hehe.
    > Nie zapominaj, że sędzia zakłada togę dopiero na sali, idąc korytarzem na rozpr
    > awę jest bez togi...


    - bardzo istotny szczegół. Robiono wiele badań i eksperymentów, które niezbicie dowiodły, że stajemy się tymi, w co nas ubrano. pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny
    http://2.bp.blogspot.com/-4iYb4nS_02s/TZUBg8Jk78I/AAAAAAAAABA/MAbQd8ovhqs/s1600/exp06.png
    Ubierając togę, stajemy się dla otoczenia i siebie samych - sędzią. Kiedy pod spodem mamy ubiór zalecany na pobocza dróg,
    http://cdn23.se.smcloud.net/t/photos/t/224931/tirowki_pracujace_przy_trasie_nr_16624725.jpg

    tak będziemy odbierani przez innych i siebie.

    https://skwarczek.files.wordpress.com/2013/04/ms130409_030a.jpg

    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • bene_gesserit 20.05.14, 20:57
    No wlasnie, jest jakiś dress-code w sądzie? Jeśli tak, to ogólnopolski, czyli regulowany państwowo, czy dla każdego sądu osobno, ustalany i zatwierdzany przez władze? Bo jeśli nie ma, to reguły stroju wyznacza z jednej strony uzus, a z drugiej -warunki. Sądy to na ogól budynki stare, czesto przedpotopowe, w wielu miastach wręcz zabytkowe. Toga, o ile wiem, nei jest z batystu. Jeśli podczas polskiego lata w sali rozpraw o klimie można jedynie pomarzyć, to zakładanie tony eleganckich ubrań pod cieżką kapę mija się z celem, o ile za cel uznamy jakość pracy sędzich. Nie mówiąc już o tym, ze twarz z kapiącym z nosa potem tez specjalnie elegancka nie jest.


    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • indhirra 20.05.14, 21:18
    > lskiego lata w sali rozpraw o klimie można jedynie pomarzyć, to zakładanie tony
    > eleganckich ubrań pod cieżką kapę mija się z celem, o ile za cel uznamy jakość
    > pracy sędzich. Nie mówiąc już o tym, ze twarz z kapiącym z nosa potem tez spec
    > jalnie elegancka nie jes

    Myślę, że przesadzasz trochę. W kancelarii, gdzie też miałam praktyki, "luzacki" strój był nie do pomyślenia. Mecenas pracował zawsze w garniturze, pod krawatem, nawet w największym upale.
    A klimy też nie mieliśmy. Panie - garsonki, rajstopy, pełne buty. Nikt nie jadł w pracy, pełen profesjonalizm. Da się?
  • bene_gesserit 20.05.14, 21:57
    W kancelarii na ten elegancki garnitur mecenas zakładał togę? Bo własnie o tym mówimy. Ubranie na ubranie.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • indhirra 20.05.14, 22:38
    W kancelarii nie, ale w sądzie zakładał togę na garnitur jak najbardziej. I wcale pot mu z nosa nie skapywał.
  • des4 21.05.14, 07:44
    Cóż, gratulacja dla pana mecenasa za zdegenerowane podejście do wymogów codziennej pracy w biurze i medal za długi kij w dooopie.

    Ach ten amerykański prezydent, którego często widać na zdjęciach w koszuli z podwiniętymi rękawami w trakcie roboczych spotkań i narad z współpracownikami. Widać nie ma forumowego eksperta od sv, a zdjęcia to ustawka dla amerykańskich rednecków smile))


    --
    Idealna kobieta jest w kuchni kucharką, na salonach damą, a w łóżku k...wą. Gorzej gdy się coś pomyli.
    Jest dla innych mężczyzn świętą dziewicą, a dla swego męża ostatnią dz...ką. Gorzej gdy na odwrót.
  • bene_gesserit 21.05.14, 19:32
    indhirra napisał(a):

    > W kancelarii nie, ale w sądzie zakładał togę na garnitur jak najbardziej. I wc
    > ale pot mu z nosa nie skapywał.

    ...a kiedy usłyszał specjalny zew, wpadał do najbliższej budki telefonicznej i wybiegał w stroju obcisłym i pelerynce ratować swiat big_grin

    Poważnie - to super, ze mu nie ściekał (chociaż tak naprawdę nie ustaliłyśmy, jaka to była pora roku, na pewno lato? Może jednak latem mu ściekał? A moze po prostu był nie tylko bosko przystojny, ale i młody, w przeciwieństwie do sędzich z klimakterium albo problemami krążenia?), ale sęk w tym, ze trzeba mieć wyjątkowo duże ego, zeby się pieklić o to, co kto ma pod togą - przecież tego nie widać? Trochę imo tak, jakbyś obraziła się na kogoś, ze na komunię dziecka założył frymuśną bieliznę. A co to cię własciwie?

    --
    cute but psycho. things even out
  • indhirra 21.05.14, 20:56
    > Poważnie - to super, ze mu nie ściekał (chociaż tak naprawdę nie ustaliłyśmy, j
    > aka to była pora roku, na pewno lato? Może jednak latem mu ściekał? A moze po p
    > rostu był nie tylko bosko przystojny, ale i młody, w przeciwieństwie do sędzich
    > z klimakterium albo problemami krążenia?),

    Nie rozumiem, ktoś ubrany zgodnie z SV jest wyśmiewany i wyszydzany... na forum sv. I tak - to było lato. Pisałam już - nosił garnitur niezależnie od temperatury, w upały też. Aha, większość sędziów to jednak młodzi ludzie. Ci starzy - o dziwo - jakoś nie mają problemów ze stosownym ubraniem, więc twój argument jest nietrafiony.

    ale sęk w tym, ze trzeba mieć wyjąt
    > kowo duże ego, zeby się pieklić o to, co kto ma pod togą - przecież tego nie wi
    > dać? Trochę imo tak, jakbyś obraziła się na kogoś, ze na komunię dziecka założy
    > ł frymuśną bieliznę. A co to cię własciwie?

    Ja nie mówię o tym, co jest pod togą, ale o tym, jak wyglądają pracownicy BEZ TOGI (nie załapałaś tego?), idąc korytarzem czy w pokoju. Aczkolwiek sandały wyglądają pod togą po prostu głupio, pomijając SV.
  • bene_gesserit 21.05.14, 23:03
    Ani nie wyśmiewam, ani nie szydzę z tego, nieznajomego w końcu człowieka. Raczej dystansuję się od twojego nader emocjonalnego i, ujmując to delikatnie, apriorycznego tonu. Tak, i pracując, i występując w sądzie należy się ogarnąć estetycznie, ale jeśli ktoś przyjdzie na sprawę, w której i ja będę uczestniczyc w klapkach, to nie zamierzam sie z tego powodu pienić.


    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • antychreza 22.05.14, 12:02
    Pracowałam w wielu kancelariach, w garnitur wbija się jak miał przyjść klient. W pozostałe dni ubiera się schludnie, ale raczej praktycznie, niż elegancko. Nie nasza wina że trafiłaś na praktykodawcę z kijem w tyłku.
    --
    kuchniazwyrakiem.blogspot.com/
    mojastrefazaczytania.blogspot.com/
  • nm.buba011 22.05.14, 12:55
    bene_gesserit napisała:

    > No wlasnie, jest jakiś dress-code w sądzie? Jeśli tak, to ogólnopolski, czyli r
    > egulowany państwowo, czy dla każdego sądu osobno, ustalany i zatwierdzany przez
    > władze?

    - s-v jest... dobrowolny. Tu jego fenomen.

    smile

    smile

    smile


    A tyle lat udzielasz się na tym forum, a ja zawsze o tym banale przypominam.
    --
    ***********************************************
    www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
    so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
  • ebro888 20.05.14, 23:05
    Do mocno zdziwionej: podoba mi się Twoja analiza. I po prostu " widzisz" już dzisiaj to, co bardzo niebawem się stanie. (Kult fit i zdrowia w opozycji do prehistorii zwycięży). Zarazem czuję, że monarchia brytyjska et consortes jeszcze długo nie odpuszczą tych zjawiskowych peruk smile
  • indhirra 21.05.14, 21:39

    > Do mocno zdziwionej: podoba mi się Twoja analiza. I po prostu " widzisz" już dz
    > isiaj to, co bardzo niebawem się stanie. (Kult fit i zdrowia w opozycji do preh
    > istorii zwycięży).

    To jest forum SV? Ciężko uwierzyć.
    Btw, a profesora Miodka w podkoszulku, czy koszuli bez krawata, czy z krótkim rękawem - widziałaś? Mimo, że gorąco też bywało...?
  • annakate 22.05.14, 01:34
    Oczywiście jedzenie/picie nad aktami nie jest ani eleganckie, ani bezpieczne dla akt, ale nie byłabym aż taka ortodoksyjna - sędzia też człowiek i w ciągu dnia może zjeść coś poza kawą i ciasteczkiem, niekoniecznie w kantynie/bufecie - i to nie dlatego, że mu poziom zakładu gastronomicznego nie odpowiada, ale dlatego, że są to zazwyczaj miejsca ogólnodostępne i dla sędziego może być niekomfortowa możliwość, że interesant się dosiądzie, albo będzie próbował nawiązać kontakt. Uważam, że normalne zjedzenie przy własnym biurku po odsunięciu akt przyniesionej z domu kanapki, sałatki czy jogurtu niczemu nie uchybia.
    Co do ubioru - oczywiście powinien być stosowny do okoliczności, ale przyznam, że mnie po latach standardy się obniżają - zrezygnowałam z rajstop upalnym latem, noszę sukienki bez rękawów, na to "na drogę" zarzucam bluzkę, żakiet i zdejmuję zanim założę togę. Siedzenie po kilka godzin w sali bez klimatyzacji w todze, która na ramionach ma co najmniej pięc warstw maretiału, a uszyta jest z mieszanki wełny z poliestrem i tak odbiera zdolność przytomnego myślenia, a gdyby pod spodem siedzieć w pełnym kostiumie/garniturze to już w ogóle człowiek nie byłby w stanie myśleć o czymkolwiek poza tym, że mu gorąco. Oczywiście - "taki fach" i trzeba się liczyć z ograniczeniami, ale uważam, że widok moich gołych nóg przez dwie minuty jak idę na salę i tyleż kiedy z niej po sesji wracam nie powinien spowodować upadku autorytetu.
  • indhirra 22.05.14, 08:06
    > sędzia też człowiek

    Tak tak, to jest standardowy argument za rozluźnieniem zasad sv smile

    > to nie dlatego, że mu poziom zakładu gastronomicznego nie odpowiada, ale dlate
    > go, że są to zazwyczaj miejsca ogólnodostępne i dla sędziego może być niekomfor
    > towa możliwość, że interesant się dosiądzie, albo będzie próbował nawiązać kont
    > akt.

    Na pewno jakieś kantyny czy restauracje na zewnątrz są. Rozumiem, że w barze sądowym mogą być kolejki, Jednak za mocno przesadzony uważam argument że interesant próbowałby nawiązać kontakt z sędzią w takim miejscu.

    > akt. Uważam, że normalne zjedzenie przy własnym biurku po odsunięciu akt przyni
    > esionej z domu kanapki, sałatki czy jogurtu niczemu nie uchybia.

    Oczywiście, że można zjeść kanapkę czy jogurt, czy ciastko - rozumiem też że nie każdy lubi słodycze, więc "sucha" kanapka do kawy nie jest czymś złym (aczkolwiek wg zasad sv przegryzanie kanapki jest też nieeleganckie smile ). Ale ja mówiłam o jedzeniu pizzy, a to już jest duża różnica, nie uważasz?

    > ach" i trzeba się liczyć z ograniczeniami, ale uważam, że widok moich gołych nó
    > g przez dwie minuty jak idę na salę i tyleż kiedy z niej po sesji wracam nie po
    > winien spowodować upadku autorytetu.

    Nie każdy musi przestrzegać zasad sv, ale niech przynajmniej ma odwagę to przyznać, a nie upierać się, że chodzenie bez rajstop w sytuacjach formalnych jest zgodne z sv gdyż usprawiedliwione okolicznościami. Zmartwię cię: nie jest.
  • milamala 23.05.14, 20:45
    "Jednak za mocno przesadzony uważam argument że interesa
    > nt próbowałby nawiązać kontakt z sędzią w takim miejscu."

    Widac, ze nie masz pojecia o pracy sedziow,a sie wypowiadasz.