Dodaj do ulubionych

Córka młynarza

06.08.16, 21:14
Temat może z pogranicza s-v i socjologii, ale...czy zauważyliście, że w Polsce istnieje jakieś ogólne przyzwolenie na wyśmiewanie osób o jasnej karnacji? Sama miałam z tym problem w liceum i na studiach - zawsze latem jakiś diabeł wtępował w osoby normalnie życzliwe i kulturalne, które nigdy w życiu nie skomentowałyby czyjejś nadwagi, braku higieny, braku urody itd... i nagle bez najmniejszych oporów szafowały one epitetami takimi jak córka młynarza, wymoczek, białas, bledziuch, kurczak z lodówki, a nawet g..no owsiane.
I było to przez wszystkich przyjmowane zupełnie naturalnie, jakby nigdy nic. Zaatakowana osoba mogła się tylko blado (hehe) uśmiechać i udawać, że jest OK.
Gdybym na uwagi koleżanki z grupy typu: Biała jestes jak ten trup, biała jesteś jak ta ściana...odpowiedziała: A ty masz małe oczy i krzywy nos - to cała grupa uznałaby mnie za chamkę i rzuciła się pocieszać koleżankę...
A gdybym na kolejne pytanie wuja: No czy ty nie mogłabyś się chociaż trochę opalić? odpowiedziała: A wujek by nie mógł wejść pod prysznic od czasu do czasu - to już nie wiem, co by się działo...
Ciekawe, że na temat mojej nadwagi, z którą borykałam się w liceum, nie usłyszałam ani słowa krytyki. Najwyżej jakieś fałszywe, chóralne zapewnienia : Ale ty wcale nie musisz się odchudzać - kiedy odmawiałam kolejnej porcji ciasta...
Jak myślicie, dlaczego tak jest? W końcu krytyka nadwagi miałaby więcej sensu niż krytyka bladości - grubemu łatwiej schudnąć niż białemu uzyskać piękny odcień skóry.
Spotkaliście się z czymś takim?
Edytor zaawansowany
  • bene_gesserit 06.08.16, 21:42
    Mam wyjątkowo jasną skórę - nigdy nikt mnie z tego powodu nie sekował.

    Co do sposobów walczenia z bezinteresowną złośliwością - oko za oko to niemądra metoda. Odgryźć się bardziej aluzyjnie (co robić, nie każdy musi wyglądać jak skwarka z solarium) albo zadrzeć nosek (to te moje arystokratyczne geny, co ja poradzę, prababka była słynną pięknością). Ale najlepiej zlekceważyć. Słyszysz uwagę, patrzysz przez chwilę w oczy 'dowcipnej' i znienacka ziewasz, szeroko, głęboko i powoli, zasłaniając oczywiście usta dłonią, boś dobrze wychowana. wink
    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • horpyna4 07.08.16, 09:27
    Najlepiej unieść nieco brwi (ewentualnie jedną brew) i wycedzić:

    - Moja babcia arcyksiężna mawiała, że wiejska opalenizna nie przystoi szlachetnie urodzonym niewiastom...
  • zmija_w_niebieskim 07.08.16, 10:42
    Taka odpowiedź do koleżanek ze studiów to może by przeszła, ale dla moich wujków, ciotek i kuzynek, moja babcia arcyksiężna byłaby ciocią arcyksiężną big_grin
  • bene_gesserit 07.08.16, 12:39
    No to wersja zdrowotna - 'wolę mieć białą skórę, za 20 lat sama sobie podziękuję za to, że nie mam zmarszczek i zmian od słońca'.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • kora3 07.08.16, 12:44
    Przepraszam, ale nie bardzo mi się to widzi. Bo to wygląda na tłumaczenie się. Nie uważasz, że wystarczy "Bo mi się tak podoba"?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 07.08.16, 12:46
    Jeśli ci się nie widzi, to nie stosuj i gitara.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • zmija_w_niebieskim 07.08.16, 10:36
    Wiem, że oko za oko to niemądra metoda. Z zaczepkami na ogół radzę sobie tak, że znudzonym tonem przyznaję zaczepiającemu rację.
    Np: Nie masz dzieci, nikt ci na starość szklanki wody nie poda - rozkładam wtedy ręce i powstrzymując ziewanie mówię : Ano nie poda, nie poda...
    Moja biała cera przestałabyć jakiś czas temu problemem. Stuknęła mi czterdziestka, od kilkunastu lat mieszkam w Anglii, a tu ludzie tak się nie czepiają wyglądu, poza tym nakładanie samoopalacza mam opanowane, nie chwaląc się, do perfekcji.
    Temat jednak mnie nurtuje od czasu do czasu i po prostu miałabym ochotę podyskutować - dlaczego społeczeństwo się czepia akurat białych?
    Gdyby w towarzystwie moich ciotek i wujków ktoś zrobił komuś nawet lekki przytyk do tuszy albo fryzury, albo rozsiewanego wokół zapachu potu - to zostałby uznany za chama pierwszej wody. cała rodzina by się zbulwersowała i długo by gadali, że JAK ON MÓGŁ. Tymczasem otwarte dokuczanie bladej osobie (łącznie z określeniem g..no owsiane) przechodziło bez echa, było normalne.
    Ktoś ma jakiś pomysł, dlaczego?
  • bene_gesserit 07.08.16, 12:43
    Społeczeństwo polskie - bo brytyjskie ma oswojoną inność, poza tym szanuje cudze granice - ma w ogóle małą tolerancję na wszelkiego rodzaju inność.

    Imo to z powodu zerowego niemal miksu kulturowego - mniejszości zostały zabite, wypędzone i/lub zmarginalizowane, kolonii (a więc i osób o innym kolorze skóry) nie mieliśmy, więc wszyscyśmy Polacy, biali i katolicy. Tak, zdaniem przeciętnego Polaka, wygląda norma. To się przenosi też na rudych, bardzo jasnych, bardziej śniadych, grubszych, chudszych, niższych, wyższych itd itd itd. Wszystko, co odstaje, staje się tematem. Wystarczy założyć buty każdy w innym kolorze i już cię zaczepiają na ulicy albo chichoczą. Grajdół uncertain

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • kora3 07.08.16, 13:23
    E no znów nie przesadzaj smile To co opisuje Żmija, to jednak chyba specyfika dotycząca, z całym szacunkiem, jej rodziny. Jak zyję nie slyszalam takiego epitetu pod adresem osoby o bardzo jasnej karnacji, jak przytoczyłasad Pewnie, że mamy u siebie mniej odmienności nie mieszkańcy wielu państw, ale żeby tak reagowano na rudych, czy nieopalonych to przesada. smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • judith79 08.08.16, 10:14
    Nie, nie przesada. To, że nie widzisz/słyszysz różnych rzeczy bo Cię nie dotyczą nie oznacza, że one nie istnieją.

    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • kora3 08.08.16, 10:24
    Qrczę - bez przesady. Od podstawówki nie pamiętam, żeby dokuczano komuś rudemusmile, a i w podstawówce raczej w tych początkowych klasach, jak dzieciaki jeszcze głupie ...
    Mam w bliskim otoczeniu osoby otyłe i też nie zaznają jakichś przykrości. Jasne, jakiś tam cham może się zdarzyć wszędzie, ale na litośc nie przedstawiajcie sytuacji tak, że osoba ruda, czy otyła nie może w PL spokojnie wyjść na ulicę, bo jest zaraz atakowana. Tak to co piszecie brzmi ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 08.08.16, 12:17
    Nie - to tak nie brzmi, tylko ty to tak odbierasz.
    Masz wygląd, poglądy i styl życia, które nie odbiegają od akceptowanej średniej, więc nie kumasz problemu.
    Inność nie jest powodem do automatycznego ataku, ale jest pretekstem do ataku, kiedy ktoś ma na niego ochotę.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • majaa 08.08.16, 12:28
    bene_gesserit napisała:

    > Inność nie jest powodem do automatycznego ataku, ale jest pretekstem do ataku,
    > kiedy ktoś ma na niego ochotę.
    >

    Tak, tylko że to nie jest jakaś polska specyfika. Wszędzie trafiają się ludzie, którzy tak reagują na inność, więc nie ma żadnego powodu, żeby akurat Polaków wytykać palcami.
  • kora3 08.08.16, 12:38
    Dokladnie, mnie to wygląda na jakies demonizowanie smile
    Przypomniała mi się taka anegdotka, którą opowiadała mi moja ciocia. Ciocia studiowała medycynę w Krakowie i już za PRL-u ten kierunek był oblegany przez studentów z innych bratnich krajów, w tym afrykańskich. Miała na roku kilku kolegów czarnoskórych i już wówczas w Krakowie, Warszawie, Katowicach, czy Wrocławiu na nikim to nie robiło wrażenia. Ciotka miała też koleżankę na roku z jakies wioski i w wakacje postanowili paczką wybrać się w okolice tej koleżanki na biwak. Wioseczka była malutka, kilkanaście numerów domów. Niemal cała wyległa zobaczyć tych czarnoskórych kolegów. smile Nie, żeby rasiści to byli - zwyczajnie i po prostu - w tamtych czasach nie brakowało takich ludzi w takich wioskach, co na zywo nigdy nie mieli okazji widzieć czarnoskórej osoby, najwyżej w telewizorze, jeśli ktoś w wiosce takowy miał, albo był w klubokawiarni. smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 08.08.16, 15:43
    W porównaniu do wspomnianej wyżej Wkl Brytanii - owszem. Niemal nie ma u nas osób o innym kolorze skóry, osób o innym wyznaniu, z innego kręgu kulturowego, homoseksualiści rzadko kiedy wychodzą z szafy, nawet przed rodziną i przyjaciółmi. Itd itd - w Wielkiej Brytanii te tematy są o wiele bardziej oswojone, tak samo jak np bycie ekscentrycznym - jeśli w Londynie za dziwacznie ubraną osobą, powiedzmy niemal dwumetrowym chłopakiem o błękitnej twarzy, w butach na 15-cm koturnach i w sukni z tiurniurą ktoś się obejrzy, to na mur-beton będzie to turysta, nie tubylec. Poza tym w krajach Zachodu od niemal trzydziestu lat funkcjonuje, lepiej lub gorzej, poprawność polityczna, która ma spory wpływ na postawy.

    Nietolerancja i sekowanie za cokolwiek oczywiście może zdarzyć sie wszędzie - tyle, że tam się to nazywa 'złem' - a u nas można tego nawet nie zauważyć. W dużym mieście do rechoczących (z nieporadnej na tle bardzo sprawnej klasy) ośmiolatki może ochoczo dołączyć nauczycielka, a ciemnoskóry na mur-beton prędzej czy później usłyszy, że nazywają go 'makumba'. Nie jesteśmy nauczeni, jak sobie z innością radzić, jak z toksycznymi reakcjami na nią walczyć i nie mamy wrażliwości, którą mają kultury Zachodu.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • kora3 08.08.16, 16:05
    Odstające uszy obiektywnie są wadą - czy ona jej posiadaczowi przeszkadza, to już inna sprawa. Być może pojawiła się taka opinia o rudosci na forum, nie widziałam, ale nawet jeśli, to taka opinia jest Bene unikatowa...
    Ja też na tym forum kiedyś przeczytałam, że ludzie postrzegają mnie źle, bo jestem rozwiedzionasmile Opinię te całkiem na serio wyraziła pewna forumowczka będąca przekonana, że TAK JEST smile Bo najprawdopodobniej pochodziła ze środowiska, w którym tak się kobietę rozwiedzioną postrzega. Czy nie a takich środowisk? SĄ, ale od dawna już nie stanowią większości - w tym rzecz.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 08.08.16, 16:21
    No to weź i udowodnij, że, powiedzmy, pogardliwy stosunek do Ukraińców w naszym kraju to dowód tolerancji. Że wyniki badań FRA, o których pisałam jakiś miesiąc temu, to fikcja, ze ksenofobia, homofobia, antysemityzm, seksizm, ageizm, urodyzm itd itd to nie jest nader obfita codzienność w necie, niektórych mediach i zwyczajnie na codzień w rozmowach i postawach. Chętnie poczytam, że to przejaw działalności jakiś zmarginalizowanych środowisk.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • kora3 09.08.16, 06:59
    Bene , jeśli idzie o Ukraińców, to nie jest takie proste akurat. Stosunek polskiego społeczeństwa do Ukraińców to nie tylko pokłosie kontaktów z nimi teraz, gdy po upadku ZSRR mają swoje państwo i mogą dość swobodnie podróżować do Polski, pracować tu itd. To również sprawy historii i to nie tak odleglej, jak np. Potop Szwedzki. Mam na myśli rok głownie 1943 i rzeź wołyńską - historię, którą Ukraina jako państwo próbuje zafałszować - nie czarujmy się. Znam ten temat dobrze i WIEM ze przynajmniej u części społeczeństwa ten specyficzny stosunek do Ukraińców jest pokłosiem właśnie tej historii, dodajmy, że tzw. nierozliczonej.

    Jak dla mnie to Ukraińcy sa jak Polacy, jak Niemcy i cała reszta nacji - rózni. smile Niektórzy fajni, inni nie.
    Ostatnio zdarzyła mi się taka historia: kupowałam cukierki od Ukrainki na bazarze. Spieszyłam się, dałam banknot i końcówkę, zabrałam, podziękowałam, poszłam. Pani za mną biegnie "Czekajte". Ki diabeł? Okazało się, że w pospiechu nie zauważyłam, że 2 banknoty mi się skleiły. Pani chciała oddać. Podziękowałam, powiedziałam jej, ze jest bardzo uczciwa. Mój kolega skwitował, że Polak/Polka na bank by nie oddali. Nie wydaje mi się, że KAZDY Polak i KAZDA Polka, nie wydaje mi się też, że KAZDY/A Ukrainiec/Ukrainka by oddali, jak tamta pani- zależy od człowieka.

    Zapominać też zdajesz się Bene, że nierzadko stosunek do danej nacji bierze się z zachowania części tejże, z którą ma się największą styczność. Kiedys Polak w Niemczech = złodziej. Krzywdzące dla mnie, Ciebie - ukradłaś coś kiedyś komuś? Ja, ty - nie! Ale w pewnym okresie do Niemiec jeździły watahy ludzi na jumę. Jumaki to byli złodzieje, często sklepowi, wyższa pólka - samochodowi. Stąd się wzięło w Niemczech "Jedź do Polski, twój samochód już tam jest" sad Nieprawda to była? Prawda Bene sad Taką opinię Polakom OGOLNIE wyrobila pewna grupa Polaków, nie bralo się to z jakiejś wrodzonej niechęci Niemców do Polski.

    Nie uważam Polaków za szczególnie tolerancyjną nację, ale też biore pod uwagę właśnie to, że w odróżnieniu od przedstawicieli niektórych państw zyjemy w społeczeństwie niemal monolitycznym, a także to o czym wspominałam wyżej.



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • asia.sthm 09.08.16, 11:04
    kora3 napisała:
    > Pani za mną biegnie "Czekajte". Ki diabeł? Okazało się, że w pospiechu nie za
    > uważyłam, że 2 banknoty mi się skleiły. Pani chciała oddać. Podziękowałam, powi
    > edziałam jej, ze jest bardzo uczciwa.

    Rozczulajace, trzeba bylo jeszcze po glowce poglaskac. Pani pewnikiem pojecia nie ma o swojej uczciwosci i nalezalo ją o tym poinformowac - niech kobieta wie.
    Kora jak zwykle przykladowo dobroduszna. (sarkazm zamierzony)
    --
    po prostu
  • kora3 09.08.16, 11:13
    Pani pewnie pojęcie ma, ale uważam, że ladnie było to zauważyć.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 09.08.16, 11:15
    A poza tym Asiu Twej uwadze uszła najwyraźniej konkluzja kolegi, że tongue_outolak/Polka by nie oddali" - to pokazuje, że w naszym społeczeństwie pokutują stereotypy krzywdzące nas samychsmile Podobnie w tym watku - jacy to Polacy okrutni wobec rudych - na przykład smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • asia.sthm 09.08.16, 11:45
    > uważam, że ladnie było to zauważyć.

    Nie, nie ladnie bylo. Moim zdaniem brzmi to wielkopansko i wyraza zdumienie oczywistoscia. Fatalne zachowanie, moim zdaniem. Wystarczylo podziekowac z entuzjazmem i zawsze u tej pani duzo cukierkow kupowac.
    Konkluzja kolegi nie uszla mojej uwadze - tez fatalna.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • kora3 09.08.16, 11:48
    Wiesz, ale uczciwość wcale nie jest powszechna sprawą i oczywistościąsad - nie ze strony którejś nacji, tylko w ogóle.
    A uwaga kolegi - cóż - stereotyp - taki sam jak prezentowy tu, że Polacy normalnie rudym życ nie dają smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 09.08.16, 20:25
    > A uwaga kolegi - cóż - stereotyp - taki sam jak prezentowy tu, że
    > Polacy normalnie rudym życ nie dają

    A kto go zaprezentował i gdzie? Jakbyś mogła tym razem podać linki. Bo na słowo jakoś ci już nie wierzę.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • kora3 10.08.16, 09:52
    Poczytaj wątek smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 10.08.16, 14:55
    Przeczytałam i nie znalazłam. To jak?

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • kora3 10.08.16, 14:56
    No tak, że Minnie powycinała smile Ale wczoraj chyba czytałaś już ?smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 10.08.16, 15:18
    Chodzi ci o twoje kłamstwa na temat tego, co rzekomo napisałam? Podałaś jednego linka, który nic nie udawadniał sad

    A wracając do tematu, bo najwyraźniej nie zrozumiałaś - prosiłam o linka do postów, w których forumowicze prezentują pogląd, że 'Polacy normalnie rudym żyć nie dają'.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • kora3 10.08.16, 15:50
    Ach o to - no to poczytaj ten watek smile
    Całkiem na serio Bene, tak się rozmawiać nie da - jeśli będzie przeważała złośliwość i tendencyjność, to nie będzie dyskusja.

    Czytając Ciebie już długo i czasem się z Tobą zgadzając odnoszę wrażenie, że jesteś "odjechana" na punkcie dyskryminacji. Znam takie osoby w realu i prezentują podobne postawy i argumenty. Coś w rodzaju, że jak gejowi gołab narobi na głowę to niezawodnie gołąb jest homofobem albo na usługach tychże.

    No i jeszcze pojmowanie tolerancji w ten sposób, że wszystko się musi podobać, bo inaczej jest się nie tolerancyjnym. Wg mnie nie jest to dobra postawa. Każdy z nas ma prawo do swoich gustów, czy upodobań. To ze komuś założmy nie podobają się osoby mej postury, czy stylu nie znaczy, że mnie dyskryminuje. Jeśli mnie nie wykpiwa, nie dokucza mi, nie obmawia, to wszystko jest przecież OK - nie musimy się podobać wszystkim i nawet nie możemy smile

    Minnie dała tu przykład swej znajomej -ze deklaruje, iż nie ma nic do Afrykanów, ale nie zakolegowałaby się z takowym. i co w tym złego? Mamy dyktować innym z kim maja się zakolegować? No wlasnie. Nie ma nic - nie wyśmiewa, nie dokucza, nie miałaby nic przeciwko współpracy z Afrykaninem, więc co zlego robi? Jak dyskryminuje?
    Walcząc z dyskryminacja nie można się zatracić i niewolić ludzi w prywatnej sferze - z kim mają się zakolegować, z kim wchodzić w związki, kto/co się ma podobać itd. Bo dojdziemy do absurdu, że jak powiesz fryzjerce "Tylko proszę, żeby nie było żółtawych refleksów" to się okaże ze napastujesz osoby, które takowe mają i mieć chcą smile

    Mnie się nie podobają wysoko odsłonięte nieopalone nogi, a Tobie się nie podoba, gdy mężczyzna placi za kobietę (upraszczając). Co to znaczy w praktyce? Ano ja nie odsłaniam nieopalonych nóg, a ty nie dajesz za siebie płacić. Zakładam, że robisz to taktownie - zatem wszystko jest ok. W czym moje niepodobanie się gorsze niż Twoje poza tym, że nie jest Twoje?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 11.08.16, 00:10
    kora3 napisała:
    Czytając Ciebie już długo i czasem się z Tobą zgadzając odnoszę wrażenie, że jesteś "odjechana" na punkcie dyskryminacji. Znam takie osoby w realu i prezentują podobne postawy i argumenty. Coś w rodzaju, że jak gejowi gołab narobi na głowę to niezawodnie gołąb jest homofobem albo na usługach tychże.
    No i jeszcze pojmowanie tolerancji w ten sposób, że wszystko się musi podobać,
    bo inaczej jest się nie tolerancyjnym.


    Koro czytam te same wypowiedzi Bene co ty. nic podobnego nie twierdzi, a wrecz odwrotnie-
    probuje ci wytlumaczyc na czym naprawde polega dyskryminacja, nietolerancja itd.
    bo ona to wlasciwie pojmuje a ty jakos nie. albo wiesz, ale chodzi ci o cos innego
    i zwyczajnie nie umiesz wyrazic swojej opinii.
    Natomiast twoje chwyty, twoje argumenty to nic innego jak swietnie juz wypraktykowana sofistyka. tu tez:
    Minnie dała tu przykład swej znajomej -ze deklaruje, iż nie ma nic do Afrykanów, ale nie zakolegowałaby się z takowym. i co w tym złego?
    Mnie się nie podobają wysoko odsłonięte nieopalone nogi, a Tobie się nie podoba, gdy mężczyzna placi za kobietę (upraszczając). Co to znaczy w praktyce?

    To, ze jeszcze trzeba wiedziec kiedy, komu gdzie i jak mozna to powiedziec. i czy w ogole warto. bo mzoe sie okazac ze wlasciwie to nawet nie warto tak uwazac.

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • bene_gesserit 12.08.16, 12:26
    Nadal czekam na liki.
    ...doczekam się? Pytanie od kilku dni wisi dramatycznie w powietrzu.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • bene_gesserit 09.08.16, 16:13
    Dzięki za ten ulew pełen naiwnej psychologii i trywializmów, ale - bez obrazy - o wiele lepiej od ciebie wiem, skąd się biorą stereotypy, jak działają i jaki mają wpływ na proces poznawczy i postawy. Nie bardzo natomiast rozumiem, jak to, co napisałaś dyskutuje z tym, co napisałam ja, tzn że' inność nie jest powodem do automatycznego ataku, ale jest pretekstem do ataku, kiedy ktoś ma na niego ochotę' i z tym, co sugerowałaś ty, że chodzi o jakieś mityczne środowiska w odwrocie? To polska codzienność. Inny jest poręcznym chłopcem do bicia. Albo do protekcjonalnego lubienia w najlepszym wypadku.


    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • kora3 09.08.16, 16:17
    No to, ze Ty zawsze wiesz wszystko najlepiej już podkreślałaś smile
    Innośc powiadasz jest pretekstem do ataku? To dlatego Ty atakujesz mnie, bo mam inne poglądy na parę spraw? smile
    To czym się różnisz od tych atakujących innych innych ?smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 09.08.16, 16:41
    Ale ty nei jesteś inna. Jak już tu chyba dwa razy napisałam, według mnie doskonale mieścisz się w polskiej średniej. Nie atakuję tego, co napisałaś, za inność, ale za to, że jest to zwyczajnie, ujmę to delikatnie - niemądre. A, i za to, ze w ciągu ostatniej pół godziny jest to zwyczajnie w niezgodzie z zasadami s-v.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • 31stopniwcieniu 11.08.16, 20:38
    Sądzę, że osoba, która jednoznacznie deklaruje, że nie ma dzieci bo nie chce ich mieć i nigdy nie chciała, jednak od tej średniej nieco odstaje.
  • kora3 12.08.16, 08:05
    Oczywiście smile poza tym jestem wege, co w PL nie jest unikatem, ale jest wyraźnie mniejszościowe.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 12.08.16, 12:25
    Co do życia w konkubinacie to nic nadzwyczajnego - we współczesnej Polsce to norma, powszechna i w miastach i na o wiele bardziej konserwatywnej wsi. Co do nieposiadania dzieci z wyboru, wegetarianizmu - wśrod moich znajomych każda z tych cech dotyczy jakiejś 60-80% osób.

    Co do reszty twojej inności - całkiem możliwe, nie kojarzę cię jakoś szczególnie, być może dlatego, że omijam twoje autotematyczne ulewy na tym forum. To i tak nie zmienia faktu, że twoje poglądy i postawy mieszczą się w samym środku polskiej średniej.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • vilez 09.08.16, 16:49
    Jesteś Koro odporna na to, na co Ci wielokroć zwracało uwagę wiele osób- na to, że nie rozumiesz socjologicznych problemów związanych z innością.
    Po prostu.
  • judith79 08.08.16, 18:33
    Koro zaklinasz rzeczywistość. Jako osoba o wyglądzie odbiegającym od polskiego standardu (zarówno ze względu na typ urody jaki na preferowany przeze mnie styl) mogę Cię zapewnić, że takie różne środowiska jak to ładnie określiłaś stanowią większość. Kiedyś nawet mi się zażyło, że się kobiecina przewróciła tak się na mnie zagapiła tongue_out tego ile razy usłyszałam różne komentarze i "dobre rady" nie zliczę.

    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • kora3 09.08.16, 06:36
    Wiesz - mnie się zdarza obejrzeć za osobą, która mi się np. ze względu na styl ubrania czy urodę spodobała, przewrócić to nie, ale właśnie jeśli się oglądam, to dlatego, że mi się podoba smile Zdarza mi się też skomentować kogoś do kogoś z kim jestem: - Patrz jaka śliczna dziewczyna, zobacz ekstra fryzura, świetne spodnie, uroczy płaszczyk, piękna sukienka . Dlatego, ze mi się podobasmile Jak mi się cos NIE podoba nie komentuję i nie wgapiam się, bo i po co. Może pani się przewróciła z zachwytu? smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • judith79 09.08.16, 08:22
    Zapewniam Cię, że nie smile Ty nie komentujesz jak Ci się coś nie podoba ale zdecydowana większość społeczeństwa to robi. Przypomniała mi się taka historia sprzed paru lat, byłam na spotkaniu z dyrektorką pewnej znaczącej instytucji kulturalnej, razem ze mną była pewna rudowłosa znajoma, spotkanie dotyczyło organizacji jakiejś wystawy, wszystkie znamy się na gruncie zawodowym, nie utrzymujemy prywatnych kontaktów. W pewnym momencie pani dyrektor odbiera telefon i słyszymy "no witam, właśnie tu ustalamy różne rzeczy jest u mnie judith i TA RUDA MAŁPA" pani powiedziała to patrząc z uśmiechem w oczy znajomej, a ja szczękę zbierałam z podłogi. Był to ostatni raz kiedy współpracowałam z pania dyrektor, z tego co wiem "ruda małpa" również.

    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • kora3 09.08.16, 08:44
    no zaskoczyłaś mnie mocno, bo naprawdę nie spotkałam się nigdy z czymś takim ....Miałam pamiętam w szkole taką starsza koleżankę, ładna dziewczyna to była, wysoka, o porcelanowej cerze i długimi rudymi włosami. Była przedmiotem westchnień chłopaków i zazdrości dziewczyn w swoim wieku (ode mnie była starsza 3 lata, jak ona była w 8 klasie, ja byłam w 5 - w tym wieku przepaść) i zachwytu tych młodszych. Do dziś pamiętam jej imię i nazwisko, była szkolną gwiazdą. Jedyne co miałam podobnego to długość włosówsad Pamiętam, jak raz po jakimś przedstawieniu powiedziała do mnie "Bardzo ładnie tańczysz" ...Wow - odezwała się do mnie najpopularniejsza laska w szkole, pochwaliła mniesmile Wtedy każda z nas chciała być ruda i piękna jak ona smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 09.08.16, 17:04
    > Odstające uszy obiektywnie są wadą...

    Jesteś niepoważna. Jaką to znowu wadą są odstające uszy? Mogą być podstawą kompleksu. Ale nie są wadą. Są cechą.
  • kora3 09.08.16, 17:13
    Są wadą, bo sa patologiczne. Nie, nie mdlej zaraz i nie bierz waleriany - patologiczne w sensie odstępstwa od normy. Uszy w normie są przystające. Tak samo jak w normie jest prosty nos.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 09.08.16, 17:23
    Nie są patologiczne. Są cechą. Tak jak jasna karnacja. Czy niski/wysoki wzrost. Tego nie rozumiesz.

    Kolejny raz nie potrafisz się zachować. Uwagi typu: "uspokój się" stosowałaś już do Minnie, teraz do mnei. Nie rozumiem, co robisz na forum sv, bo kultury ci nie niestety brakuje.

    Uszy w normie, to uszy dobrze funkcjonujące. Odstające uszy, dopóki się nie wloką po podłodze, albo nie zahaczają o wieże kościołów, są uszami normalnymi. Bo kształt uszu jest różny.
  • zmija_w_niebieskim 09.08.16, 20:10
    Koro, aż wierzyć mi się nie chce, że to napisalaś.
    Odstające uszy są patologiczne? I krzywy nos też? Skrzywiona przegroda nosowa, owszem, jest wadą, bo utrudnia oddychanie, ale krzywy nos??? A duży nos też jest patologiczny?
    To nie są wady. To są cechy, jak napisała vilez. Natomiast zamiłowanie do perfekcji jest według mnie wadą.
  • kora3 10.08.16, 10:46
    Zmijo, nikt nie jest perfekcyjny - od tego trzeba zacząć ...
    Duzy nos jest cechą, krzywy wadą. Tak samo - male oczy są cecha, asymetryczne - wadą, duże dłonie są cechą, asymetryczne - wadą. Skóra dowolnej karnacji jest cechą, znamiona z medycznego punktu widzenia - wadą. sama jestem posiadaczem wady pt. naczyniak plaski. Mam na plecach i nigdy się nim nie przejmowałam. Znam osoby mające takie na twarzy i dekolcie - obie osoby usunęły. Ja ani myslę smile Bo mi nie przeszkadza w niczym.

    Nie chodzi o to, czy taka wada nosicielowi przeszkadza, tylko o to, że jest to poza normą. Znam osoby o dwóch różnych kolorach tęczówek oczu. u jednych rzuca się to w oczy, u innych - nie. Z medycznego punktu widzenia to jest wada, a to czy ktoś uważa, że mu to przeszkadza, to jest inna bajka.

    Jeśli poczułaś się jakoś źle z tym , że napisałam, iż nie podobają mi się blade odkryte nogi, to mi przykrosad Bo to tylko moje gusta - tak samo nie podobają mi się np. panowie z brodami, które to brody są teraz modne. Po prostu nie przepadam za zarostem. Ty na bank też masz coś takiego, co tobie się nie podoba ...Jeśli chodzi o Twą jasną karnacje, to jak wspomniałam - za bardzo się tym przejmowałaś wg mnie. Pewne rzeczy i ludzi należy mieć w de ze już tak dosadnie powiem. Nie ma ludzi, którzy podobają się wszystkim, nawet wśród uznanych pieknosci i przystojniaków smile A kogoś kto kogolowiek z dowolnej przyczyny nazywa "g...no owsiane" należy jako chama zgasić i ignorować.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 09.08.16, 20:22
    > Są wadą, bo sa patologiczne. Nie, nie mdlej zaraz i nie bierz waleriany -
    > patologiczne w sensie odstępstwa od normy.

    To znakomita próbka urodyzmu. Oraz brudnego chwytu erystycznego.

    Obie rzeczy, tak jak twoje kłamstwa i obraźliwe uwagi, które zostały wycięte przez Minnie, niezgodne z s-v.


    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • minniemouse 09.08.16, 23:42
    kora3 napisała:
    Są wadą, bo sa patologiczne. Nie, nie mdlej zaraz i nie bierz waleriany - patologiczne w sensie odstępstwa od normy. Uszy w normie są przystające. Tak samo jak w normie jest prosty nos.

    W/g kogo ??
    chirurga plastyka? stowarzyszenia modelek i modeli?
    kolejna chyba niezbyt przemyslana wypowiedz z twojej strony.
    mam wrazenie ze jestes osoba bardzo krytyczna wbrew zarzekaniu sie o swojej tolerancji.
    mam taka jedna znajoma, ktorej wydaje sie ze jest bardzo tolerancyjna a w rzeczywistosci
    to jest wlasnie taka tolerancja typu "ja do Afrykanczykow nic nie mam ale z takim bym sie nie kolegowala". Lubi ich, ale z daleka. ale "lubi".
    To samo ze wszystkim. oczywscie sama nalezy do tych co przejdzie dwa bloki w kwietniowym slnocu i juz jest czarna jak Cygan. smieje sie na widok bialasow ale serdecznie ich sciska bo ich "bardzo lubi".
    "z zaskoczeniem" skomentuje wsrod 10 osobowego towarzystwa "o-jezu-jakie-ty-masz-biale-nogi-ja-myslalam-ze-ty-masz-skarpetki!" - (zieww.. ) i jednoczesnie w trakcie tej samej rozmowy wypowie sie dumnie " ja to sie na ulicy czy w srodkach lokomocji nigdy nie przygladam ludziom gdy maja jakies wady albo cos" - lolololol itd itp

    Koro, Vilez bardzo dobrze ci napisala. nie ma czegos takiego jak 'norma sa uszy przylegajace czy prosty nos'. przede wszystkim samych odstajacych uszu jest tak wiele, ze one same w sobie juz sa norma. wyjatkowo odstajace uszy, takie jak ma np Bing Crosby owszem moga sie wyrozniac. ale to nie jest zadna patologia. to po prostu odstajace uszy.
    patologia to moze byc nieprawidlowa budowa uszu albo ich calkowity brak (tzn malzowiny) - ale nie samo odstawanie.

    tu masz
    patologie ucha
    pat ucha 2
    a nawet tu

    uszy odstajace, jakkolwiek niekoniecznie urodziwe, nie sa jeszcze patologia.
    btw, w jednymz odcinkow America Next Top Model Tyra Banks miala jedna z kandydatek wlasnie z odtsajacymi uszami. poradzila jej, zeby zamiast operowac je na bardziej przylegajace zrobila z nich "statement" (deklaracje? wyrazenie?) czyli cos co ja wyroznia wsrod rzeszy jednakowych ladnych buziek. i tak wlasnie zrobila. i bardzo dobrze.

    to nie ta,
    ale tu masz przyklad kiedy minus uwaza sie za plus
    modelka z odst uszami
    modelka 2


    jak wiec widzisz, w wielkim swiecie inaczej sie na to patrzy. na pewno nie jak na patologie. innosc sie tutaj akceptuje.
    to samo z nosem.
    to jest patologia:
    pat nosa
    pat nosa 2
    pat nosa 3
    krzywy nos, albo duzy to po prostu taki nos.

    Przystawianie do modelu "prawidlowo to: opalenizna, prosty nos, przylegajace uszy, szczuplosc" itd itp i do tego lekko rzucone stwierdzenia "mnie sie nie podobaja nieopalone nogi w szortach, zakrywalabym takie" - bedac szczesliwie zupelnie bez wlasnego udzialu jednostka latwo sie opalajaca, z prostym nosem i przylegajacymi uszami -
    tchnie rasizmem.

    A moglo rownie dobrze tobie sie trafic ze urodzilas sie kredowobiala, nietoperz i Cyrano de Bergerac. zadnej zaslugi w tym nie masz.

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 10.08.16, 10:33
    minniemouse napisała:
    >
    > W/g kogo ??
    > chirurga plastyka? stowarzyszenia modelek i modeli?


    Wg statystki Minnie - większość ludzi ma przystające uszy, prosty nos, tęczówki w tym samym kolorze itd.

    > kolejna chyba niezbyt przemyslana wypowiedz z twojej strony.
    > mam wrazenie ze jestes osoba bardzo krytyczna wbrew zarzekaniu sie o swojej tol
    > erancji.


    Minnie, tolerancja nie polega na tym, że wszystko nam się PODOBA. Polega na tym, ze nie zwalczamy czegoś co nam się nie podoba, ale obiektywnie nie szkodzi.
    Przykład: niespecjalnie podoba mi się burka jako ubranie, ALE jeśli kobieta chce w niej chodzić, to mi nie przeszkadza. rzeszkadzałoby, gdyby nie chciała, ale była zmuszana.

    > to jest wlasnie taka tolerancja typu "ja do Afrykanczykow nic nie mam ale z tak
    > im bym sie nie kolegowala". Lubi ich, ale z daleka. ale "lubi".


    Minnie, ale Ty chciałabyś kobiete ową zmusic, żeby się kolegowała z Afrykanami? Dlaczego? po co?

    > To samo ze wszystkim. oczywscie sama nalezy do tych co przejdzie dwa bloki w kw
    > ietniowym slnocu i juz jest czarna jak Cygan. smieje sie na widok bialasow ale
    > serdecznie ich sciska bo ich "bardzo lubi".


    Dlaczego się smieje?

    > "z zaskoczeniem" skomentuje wsrod 10 osobowego towarzystwa "o-jezu-jakie-ty-m
    > asz-biale-nogi-ja-myslalam-ze-ty-masz-skarpetki!" - (zieww.. ) i jednoczesnie
    > w trakcie tej samej rozmowy wypowie sie dumnie " ja to sie na ulicy czy w srodk
    > ach lokomocji nigdy nie przygladam ludziom gdy maja jakies wady albo cos" - lol
    > ololol itd itp


    No bardzo niekulturalna osoba. Cóz mam na to powiedzieć...
    >
    [i]> uszy odstajace, jakkolwiek niekoniecznie urodziwe, nie sa jeszcze patologia[
    > /i].


    Moja fryzjerka ma odstające uszy i któtkie wlosy. Moim zdaniem wgląda bardzo ladnie..

    Minnie - świat modelingu to zupełnie inny świat, to swiat, w którym wychudzona sylwetka i krzywe nogi są uznawane za piękne a za fajną kreację abażur smile
    Nim wrócimy do prawdziwego swiata pozwolę sobie zacytować wspomniana przez Ciebie T. Banks. Otóż powiedziała kiedyś, że nie wstydzi się tego, że ma cellulit. - Mam cellulit, mówię o tym, ale go NIE POKAZUJE...To właśnie obrazuje podejście do wad w swiecie modelingu

    Wracając jednak do tolerancji Minnie. Moim zdaniem niewłaściwie ją pojmujesz. Tolerancja nie oznacza zaraz zachwytu, oznacza współistnienie. Twoja opisana tu znajoma nie zakolegowałaby się powiadasz z Afrykańczykiem. Ok, a co w tym złego? Jeśli tylko nie robiłaby mu krzywdy, to co złego zrobilaby? Ma się zakolegować, bo inaczej jest rasistką?
    Uprzedzając - ja nie widze problemu w zakolegowaniu się z fajnym Afrykańczykiem, tak samo jak z fajnym Polakiem, albo fajnym Japończykiemsmile Ale już np. z Japończykiem na pewno nie weszłabym w związek, bo mi się zwyczajnie mężczyźni tej rasy NIE PODOBAJA. Jestem rasistką? smile Nie wchodziłabym też w związek z kimś z zupełnie innej bajki kulturowej, światopoglądowej - co w tym złego?


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 11.08.16, 01:04
    kora3 napisała:
    Wg statystki Minnie - większość ludzi ma przystające uszy, prosty nos, tęczówki
    > w tym samym kolorze itd.


    hmmmm, zatem musisz doskonale znac owe statystyki bo ja np nie, ale wiem tyle ze odbieganie od "statystyki" to nie z miejsca "patologia".

    Polega na tym, ze nie zwalczamy czegoś co nam się nie podoba, ale obiektywnie nie szkodzi.

    wypowiadanie bez celu uwag w stylu "wyjatkowo nie podobaja mi sie biale nogi w krotkich spodenkach" osobie ktora dopiero co skarzy sie ze jej sprawia przykrosc komentowanie jej bialosci
    to jest obiektywne szkodzenie.

    ("ja do Afrykanczykow nic nie mam ale z takim bym sie nie kolegowala". Lubi ich, ale z daleka. ale "lubi".)
    > Minnie, ale Ty chciałabyś kobiete ową zmusic, żeby się kolegowała z Afrykanami?
    > Dlaczego? po co?


    Koro, przeoczylas kluczowe slowo - "z takimi". nie zauwazasz, ze ma tutaj okreslenie pejoratywne. a skoro ma pejoratywne, to sila rzeczy nie moze byc neutralne ani tym bardziej - pozytywne.
    to jedno, a drugie - jesli sie do kogos "nic nie ma", to co stoi a przeszkodzie aby z sie taka osoba kolegowac? bo to oczywiste ze nie kolegujesz sie jedynie z kims do kogos "cos masz".
    wiec cala taka gadka "nic do niego nie mam, ALE... " to sofistyka.

    Dlaczego się smieje?

    no wlasnie, dlaczego ? ty mi powiedz.

    No bardzo niekulturalna osoba. Cóz mam na to powiedzieć...

    prawda? ale nie zauwazasz ze sama robisz to samo.

    Minnie - świat modelingu to zupełnie inny świat, to swiat, w którym wychudzona
    sylwetka i krzywe nogi są uznawane za piękne a za fajną kreację abażur


    jak zwykle nie pojelasz w czym rzecz, i szybciutko wytlumaczyls sobie po swojemu uncertain

    T. Banks. Otóż powiedziała kiedyś, że nie wstydzi się tego, że ma cellulit.
    - Mam cellulit, mówię o tym, ale go NIE POKAZUJE...To właśnie obrazuje podejście do wad w swiecie modelingu


    owszem, pokazala w ktoryms z odcinkow ANTM. poza tym, w prywatnym zyciu pokazuje go
    bez zahamowan np. na plazy.

    Nie wchodziłabym też w związek z kimś z zupełnie innej bajki kulturowej, światopoglądowej - co w tym złego?

    zalezy z jakich powodow Koro.

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 11.08.16, 08:59
    Minnie - chciałabyś zmusić swoją znajoma, by kolegowała się z kims, z kim kolegować się nie chce? Wyjaśnij dlaczego, po co?

    Powiadasz, że zależy z jakich powodów nie wchodziłabym w związek z kims z innej bajki... To ja się muszę tłumaczyć z tego dlaczego? Nie wystarczy w tak osobistej sprawie - bo mi się tak podoba?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 11.08.16, 21:48
    kora3 napisała:
    Minnie - chciałabyś zmusić swoją znajoma, by kolegowała się z kims, z kim kolegować się nie chce? Wyjaśnij dlaczego, po co?

    Alez ja jej nie chce do niczego zmuszac. ja tylko nie lubie tych jej podwojnych standardow.
    niech tylko choc raz powie uczciwie ze jest rasistka, i tyle.
    inna sprawa - nie jest agresywna tylko normalna, wiec nie nie bedzie dzialala na szkode kogos kogo nie lubi, tak jak czlowiek ktory kotow nie lubi ale i nie bedzie ich kopac,
    nigdy tez nie wpusci zadnego do domu ani nie poglaska. tak samo ona - czlowiekowi o czarnym kolorze skory krzywdy nie zrobi, nie ponizy celowo. ale niech nie opowiada bajek ze ona do nich nic nie ma. bo ma - ich odcien jej sie nie podoba. nie musi oczywscie, ma wybor jak kazdy - ale to jest oczywsta dyskryminacja czyli rasizm i tyle. po co wiec mydlic oczy? zeby zachowac twarz w towarzystwie?
    to tylko dowodzi jednego - wie, ze nie jest w porzadku.
    a przynajmniej zdaje sobie sprawe ze niepoprawna politycznie.
    nie, tlumaczyc sie tez nie musi. ale to nie o to chodzi. pytalas co w tym nie tak - wiec wyjasniam.

    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 12.08.16, 08:08
    Minnie i to jest właśnie złe pojmowanie dyskryminacji - chciałabyś zmusic kogoś, by podobało mu się to, co mu się nie podoba w imię idei. Twoja znajoma nie robi nikomu nic złego, jak sama przyznajesz.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 16.08.16, 00:50
    kora3 napisała:
    Minnie i to jest właśnie złe pojmowanie dyskryminacji

    a moze ty nie rozumiesz na czym polega dyskryminacja?

    Twoja znajoma nie robi nikomu nic złego, jak sama przyznajesz.

    mozna zapisac sie do KKK i tez nic nikomu zlego nie robic - ot, pasywnie nalezec. co w tym zlego?

    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 16.08.16, 08:18
    Minnie, zdaje się brak ci argumentów. KKK jest chyba po pierwsze nielegalny, a po drugie była to organizacja RASISTOWSKA zwalczająca czarnoskórych! Nawet bierna przynależność do takiego ruchu jest/byłaby deklaracją rasizmu.
    Natomiast to, że ktoś się nie chce zakolegować z daną osobą to jest jego Minie prywatna sprawa!
    Przepisy i zasady antydyskryminacyjne dotyczą spraw publicznych- przestrzeni publicznej, pracy itd. Sprawy koleżeństwa, zaprzyjaźniania się, tworzenia związków to są sprawy prywatne i nikt nie ma prawa ingerować w to, z kim koleżanka chce się kolegować i nawet - dlaczego.



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 16.08.16, 12:29
    Poczytaj sobie o Pierwszej Poprawce i co ona gwarantuje w USA.

    Polecam też 'Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość' Katarzyny Surmiak-Domańskiej, znakomity reportaż o realiach życia w tzw. Pasie Biblijnym.

    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • minniemouse 16.08.16, 22:29
    kora3 napisała:
    Natomiast to, że ktoś się nie chce zakolegować z daną osobą to jest jego Minie
    > prywatna sprawa!


    a nienienie, z tego sie juz nie wykrecisz. moja znajoma jest rasistka bo powod dla ktorych nie chce miec nic wspolnego z Afrykanczykami jest wylacznie ich kolor skory. ale nic poza tym nie robi.
    tak samo do KKK zapisuja sie ci ktorym sie nie podobaja sie ludzie wylacznie o czarnym kolorze skory.
    mozna nalezec do KKK i nie dzialac aktywnie, ot po prostu zapisac sie i byc czlonkiem, nic wiecej, nawet na spotkania nie chodzic. ale bedac KKK mozna nie chciec z ludzmi o czarnym kolorze skory kolegowac, przyjaznic, tworzyc zwiazkow. maja prawo? maja. czy to cos zlego?

    a ty napisalas wyraznie "przeciez ona nic zlego nie robi".
    LOLOLOL

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 17.08.16, 08:34
    Napisz po prostu CO złego robi i będzie jasnośc

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 12.08.16, 12:04
    Obawiam się, że to nie tyle o wrażliwość chodzi, co właśnie o posuniętą czasem do granic absurdu poprawność polityczną. Podstawy której leżą w nie tak znów odległych, a bardzo przykrych doświadczeniach Zachodu z dyskryminacją i deptaniem praw człowieka, o których w Polsce się nawet nie śniło filozofom. To nic innego, jak przegięcie pały w drugą stronę, że tak to ujmę w krótkich żołnierskich słowach.
    Naprawdę uważasz, że jest czego zazdrościć? Ja tam uważam, że najlepszy jest umiar.
  • kora3 08.08.16, 12:30
    Bene - być może tak odbieram, po prostu opieram się na faktach. Owszem, w podstawówce za moich czasów, przechlapane miewali okularnicy, otyłe dzieci, czasem rude, ale no właśnie jako podstawkowe i w młodszych klasach - dzieci. Bo już w średniej szkole nikt by się nie naśmiewał z rudości. A tym bardziej na studiach, czy w pracy - czyli wśród dorosłych.
    Za czasów mego dzieciństwa i wczesne młodości raczej żadna otyła dziewczyna nie nosiła mini, czy legginsów. Teraz - owszem, bo właśnie społeczeństwo stało się bardziej tolerancyjne. I dobrze.

    Owszem, ja akurat wygląd mam przeciętny, ale już styl życia - niekoniecznie biorąc pod uwagę statystykę. Przede wszystkim dlatego, że nie mam dzieci smile I owszem - spotykałam się w związku z tym ze zdziwieniem, pytaniami, a nawet udawaną i nie - troską, ale żeby zaraz ataki, to może tylko na forum hehe. Podobnie jest z tym, że nie chcę formalizacji związku. Jednak o ile dyskutuję w na forum, to w realu nie czuję się ani traktowana jako wielkie dziwo, ani tym bardziej atakowana. Podobnie ludzie wyrażają czasem zdziwienie poznając me relacje z eksem, ale raczej normalne, neutralne zdziwienie, niż jakieś oburzone. Z oburzonymi w realu spotkałam się raz ze strony bardzo specyficznej osoby, no i tradycyjnie a forum smile

    Myślę sobie, że cześć ludzi, którzy mają coś odmiennego w wyglądzie, zachowaniu, poglądach itd. czuje się atakowana, choć wcale nie jest. Podkreślam - CZEŚC.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • baba67 08.08.16, 15:14
    Pamietam kiedy zaczęlam uczyć w SP(wczesne lata 90te) że nigdy nie słyszałam żądnych uwag związanych z rudościa, żadnego dokuczania co w mojej własnej podstawówce było dośc częste w kontekscie rude to fałszywe. Nie znaczy to że miałam idealne dzieci bo dokuczanie było na rózne tematy . Nigdy na temat rudości.

    --
    Piękno nie jest rzeczą, jest sposobem patrzenia na rzeczy.
  • kora3 08.08.16, 15:36
    Babo, bo to zjawisko nieejst w PL NAGMINNE, jak się usiłuje tu sugerować, tylko SIE ZDARZA tak. Podobnie zdarza się, że ktoś jest dyskryminowany, bo jest bezdzietny, wielodzietny, wierzący, niewierzący, wyjątkowo ladny, wyjątkowo brzydki itd.
    Chyba grupą która na serio może mówić o dyskryminacji i atakach są homosad

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 08.08.16, 15:53
    Pamiętam, jak na tym forum, już nie pamiętam przy jakiej okazji, rudość wymieniono jako taką samą wadę fizyczną, jak łysinę albo odstające uszy.

    Co zresztą za różnica, z jakiego powodu ludzie są sekowani i gdzie? Że u ciebie w szkole rudych zostawiano w spokoju, a zajmowano się grubymi albo kiepskimi w sporcie ew okularnikami czy kimtam? Nietolerancja na inność, zwłaszcza wśród dzieciaków, może doprowadzić do tragedii - wystarczy trochę złej woli i co wrażliwszy dzieciak może się z tego powodu powiesić albo zacząć ciąć. Rudy, niski, pedał... to nie ma znaczenia, jaki inny.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • kora3 09.08.16, 09:09
    Bene, ale to też leży po stronie rodziców, by uczyc swe dzieci raz tolerancji, ale dwa tego, że odmienność ich wlasna jest fajna, to się nazywa indywiduwalnośc, jest zaletą a nie wadą ...

    Uwazasz siebie za osobę mega tolerancyjną, a zdarza Ci się np. atakować mnie złośliwie w temacie tego, ze reprezentuję odmienny pogląd w temacie np. finansów w związku. Nie żeby mnie to dotykało Bene, ale taki fakt - jesteś nietolerancyjna wobec innych postaw w tym zakresie. Dlaczego? Bo TOBIE podoba się inny model, bo taki uważasz za optymalny. Możesz - dla siebie, jak każdy, ale Ty ludzi o innych postawach uważasz za gorszych, starasz się zdyskredytować. Jak to się ma do Twej tolerancji?

    W temacie tolerowania odmienności trzeba brać pod uwagę różne aspekty. Mnie by nie przeszkadzało, że sąsiad muzułmanin ma 3 żony i one chodzą w burkach. Jeśli tylko te zony to akceptowałyby to ok. Ale już gdyby miały po 12 lat, to sorry, ale nie. Nie, mimo, iż zdaję sobie sprawę, że 200 czy 300 lat temu w Polsce takie małżeństwa łącznie z konsumpcja istniały i były na porządku dziennym.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 09.08.16, 16:19
    > Bene, ale to też leży po stronie rodziców, by uczyc swe dzieci raz tolerancji, ale
    > dwa tego, że odmienność ich wlasna jest fajna, to się nazywa indywiduwalnośc,
    > jest zaletą a nie wadą ...

    Cusz, dzięki za kolejny banał, ale co z tego nader słusznego postulatu wynika dla dyskusji? Najwyżej smutna konstatacja, że w polskich rodzinach nie ma takiego kierunku.

    > Uwazasz siebie za osobę mega tolerancyjną,

    To nieprawda, nie uważam się. Przeciwnie - mam słabą tolerancję na glupotę, ciemnotę, beznadziejną polszczyznę i obciachowe zachowania.

    > a zdarza Ci się np. atakować mnie złośliwie w temacie tego, ze reprezentuję
    > odmienny pogląd w temacie np. finansów w związku.

    Znowu, ekhem, konfabulujesz. Nie bardzo rozumiem, czemu?
    W temacie finansów w związku atakowałam tylko i wyłącznie twój sposób dyskusji. Nic nie poradzę na to, że nieporadność w dyskusji, naiwne wywody, próby skręcania z tematu, kiedy brakuje argumentów i uporczywa ksobność mnie bawią.

    [ciach, ponieważ ta część twojego wywodu oparta jest na twoich fałszywych wymyśleniach, więc nie ma z czym dyskutować]

    > W temacie tolerowania odmienności trzeba brać pod uwagę różne aspekty. Mnie by
    > nie przeszkadzało, że sąsiad muzułmanin ma 3 żony i one chodzą w burkach.
    > Jeśli tylko te zony to akceptowałyby to ok. Ale już gdyby miały po 12 lat, to sorry,
    > ale nie.

    Wielożeństwo i pedofilia są w Polsce karalne. Jaki sens ma twój przykład?

    Nie, mimo, iż zdaję sobie sprawę, że 200 czy 300 lat temu w Polsce takie małżeństwa łącznie z konsumpcja istniały i były na porządku dziennym.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • vilez 09.08.16, 16:51
    > ...ale to też leży po stronie rodziców, by uczyc swe dzieci raz tolerancji, ale dwa tego, że odmienność ich wlasna jest fajna, to się nazywa indywiduwalnośc, jest zaletą a nie wadą

    Ty sobie kpisz, prawda? Czy naprawdę nie rozumiesz, że problem dotyczy dyskryminowania za inność?
    To zaczyna być żałosne.
  • kora3 09.08.16, 16:59
    Żalosne jest to, że nie rozumiesz w czym rzecz. Spróbuje na przykładzie. Ze mną do klasy chodziły bliźniaczki z rodziny Świadków Jehowy. Jakaś tam czesc dzieci je wyśmiewała. A te dziewczynki były DUMNE z tego, że są odmienne w zakresie wyznania od reszty. Bo TAK je nauczyli rodzice, że mają być dumne ze swej wiary i nie wstydzić się jej, bo jest inna niż większości

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 09.08.16, 17:29
    Nie ma obowiązku "bycia dumnym" z normalnej rzeczy, jaką jest karnacja, kolor włosów, rasa, wyznanie itd.
    Jest za to obowiązek niedyskryminowania, ani piętnowania za cechy. I o tym tu dyskutujemy, czego cały czas nie rozumiesz, i brniesz w swojej ignorancji.
  • kora3 10.08.16, 10:02
    Vilez, sorry, ale Twoje argumenty sa tzw. ograne. Z dyskryminacją należy walczyć, ale ta walka, jak kazda inna musi mieć sens i musi opierać się na logice, inaczej walczący staje się śmieszny...
    Jeśli - dla przykładu oczywiście - ktoś skrytykuje czyjś sposób prowadzenia samochodu, a ten skrytykowany stwierdzi, że łuuuu dyskryminacja, bo jest gejem, innej rasy, blondynem, chudym, grubym itd. to ro będzie śmieszne ...

    Opisane tu osoby z otoczenia Żmii są/były zwyczajnie chamskie, źle wychowane i niedouczone i nie ma co z tego robić standardu.

    Wracając do śmieszności i manipulacji. Znam takiego pana zawodowo, który jest zdeklarowanym gejem. Gdy kogoś poznaje od razu o tym informuje. Wiesz po co? Po to, żeby potem uzywac w dyskusji na tematy zupełnie od orientacji seksualnej odmienne argumentu, że się ktoś z nim nie zgadza, bo jest homofobem...Jest to bardzo prosta, ale czasem w jego wykonaniu skuteczna sztuczka. Tymczasem w tematach o jakich z tym panem się dyskutuje orientacja seksualna dyskutantów jest bez znaczenia. On o tym doskonale wie, ale wykorzystuje fakt, że jest gejem i że w PL jest wielu homofobów, by forsować swe argumenty bez słowa sprzeciwu, bo inaczej jesteś homofobką...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • asia.sthm 10.08.16, 10:16
    Skad ty tylu idiotow bierzesz wokol siebie ? big_grin
    Co historia, to wiekszy glupek.

    Musi garna sie do ciebie jak cmy do lampy.




    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • kora3 10.08.16, 10:51
    No wiesz, ty też jakoś chętnie odpowiadasz na moje posty....smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • asia.sthm 10.08.16, 11:02
    Oczywiscie, szczegolnie te patologiczne czyli odbiegajace od normy... jak twoje slawne juz uszy. big_grin

    --
    http://www.domek-zegary.pl/images/szlaczek.gif
  • kora3 10.08.16, 11:33
    masz fantazje na temat moich uszu?smile wowsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • asia.sthm 10.08.16, 12:17
    No niestety, twoj wizerunek dorobil sie patologicznych uszu i zdaje sie juz za pozno na odkrecenie tego.
    Wrecz znieksztalcil sie tekst slynnej piosenki Macieja Zembatego (wszystko twoja wina)
    "A uszy miała ogromne, muskularne,
    uszami mógłaby, gdyby chciała.
    Niepokojące, wręcz fatalne,
    przedziwne uszy miała."

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • kora3 10.08.16, 12:39
    Nieźle masz smile - zazdroszczę, ale czy to bezpieczne aby?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 10.08.16, 23:58
    kora3 napisała:
    Opisane tu osoby z otoczenia Żmii są/były zwyczajnie chamskie, źle wychowane i
    > niedouczone i nie ma co z tego robić standardu.


    ale ktos, kto osobie z biala skora, pytajaca sie dlaczego w Polsce pozwala sie dokuczac ludziom z jasna karnacja dopisuje ze: "wyjatkowo (sic!!) nie podobaja mu sie biale nogi w szortach, i tak by sie nie ubieral"- to tez cham. nie rozumiesz tego?

    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 11.08.16, 09:00
    Minniesmile - to, ze komus się cos nie podoba nie jest chamskie - pojmij to.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 11.08.16, 21:54
    kora3 napisała:
    > Minniesmile - to, ze komus się cos nie podoba nie jest chamskie - pojmij to.

    alez ja to pojmuje Koro - ja ci tylko probuje uswiadomic ze jeszcze trzeba miec takt
    i wiedziec KIEDY i KOMU wypada zwierzac sie z tego.

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • minniemouse 09.08.16, 07:53
    sorry Koro - zdenerwowalam sie - ano tak juz mam sad
    nerwy mnie poniosly w imieniu wszystkich bialasow
    ktorzy cale zycie musza wysluchiwac jacy sa biali, oblesni i jak powinni sie zaslaniac.
    Ty wprawdzie nie napisalas ze "nie powinnismy nosic" tylko ze "ci sie nie podoba i TY bys zakrywala" ale hehehe to w sumie na jeden gwizdek wychodzi.

    Jak pisalam, ogolnie na mnie same takie uwagi nie robia wrazenia bo nie robia. mam gdzies czy ktos zwymiotuje na widok moich ohydnych bialych goleni czy nie.
    ALE nie podobalo mi sie jak bez hamulcow wypowiedzialas negatywne uwagi na temat cudzego wygladu. i to w watku w ktorym ktos dokladnie zali sie ze go to denerwuje i boli, ze czuje sie szykanowany i jest tym zmeczony.
    Nie uwazasz ze to nie jest ani taktowne ani potrzebne w tym momencie zwierzac sie ze tobie sie nie podobaja nieopalone nogi w szortach?

    Minnie

    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 09.08.16, 08:19
    Minnie - nie jest jeden gwizdek smile Np. generalnie nie podobają mi się panowie blondyni i z zarostem. Nie kręcą mnie, ale do głowy mi nie przyszłoby, ze mają znikać z mojej przestrzenismile
    Sądziłam, ze rozmawiamy na pewnym ogólnym poziomie. Jak wspomniałam, nie spotkałam się z sytuacją, by ktoś był szykanowany z racji bardzo jasnej karnacji, a znam takich osób mnóstwo, młodszych, starszych. Moja przyjaciólka ma taką skórę i jej młodsza córka również. Przyjaciółka ma 49 lat, ale raczej nikt kto jej nie zna i daty urodzenia wink nie wpadłby na to. Córcia ma lat 12, w zeszłym roku zagrała w przedstawieniu śnieżkę i wygrała indywidualną nagrodę na poziomie województwa - teraz ma ksywkę Śnieżka. smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 06.08.16, 22:06
    Moja teoria jest taka, że 70% społeczeństwa smaży się na skwarkę, 10% to maniacy filtrowi używający SPF 50 nawet zimą, jeśli spędzają cały dzień w biurze, a reszta zna umiar. smile
    Sama mam dosyć jasną karnację, nad czym ubolewam, bo wolałabym bardziej sniadą. Ale nie opalam się i zawsze spotykam się ze zdziwieniem, że jak to z wyjazdu/latem taka nieopalona, po co smaruję się filtrem, przecież się nie opalę, itp.
    Aha, jestem szczupła, rozmiar 34/36 przy niewysokim wzroście. Komentarzy odnośnie mojej sylwetki nie zliczę: czy coś jem, ale jestem chuda, dzisiaj wieje że też cie wiatr nie porwał, mąż zapytał co to za szkielecik. Oczywiście w 99 przypadkach na 100 wypowiadane przez grube kobiety. Nie grubsze ode mnie, tylko po prostu grube. I rzeczywiście jest coś takiego, że szczupłemu wypada wypomnieć, a grubemu nie. Coś czuję, że przyjdzie taki dzień, kiedy totalnie niezgodnie z s-v odpowiem coś w stylu "a ty masz gruby tyłek, że też mieścisz się na krześle".
  • anjak27 09.08.16, 09:03
    smile Mam tak samo. Również jestem szczupła i wiele razy mam ochotę coś wręcz niekulturalnego odpowiedzieć. Zawsze mnie to zastanawiało, dlaczego tak jest, że osobie z "nadprogramowymi" kilogramami uwagi zwrócić nie można, a osoby szczupłe, lub bardzo szczupłe muszą wysłuchiwać komentarzy na temat swego wyglądu. Pozdrawiam smile
  • kora3 09.08.16, 09:30
    Wynika to z tego, że szczupłą sylwetke uważa się za dobrą i ladna, wiec niektórym wydaje się, że nawet złośliwe komentowanie takowej jest ok, bo tak czy siak jest komplementem.
    Zauważ, że nikt nie komentuje gwałtownego schudnięcia np. osoby chorej na raka, gdy WIE, ze ta osoba choruje i schudniecie jest tego ubocznym efektem. bo wówczas nie wypada...Jako osoba szczupła, ale nie jakos ekstremalnie spotykałam się i spotykam czasem z takimi uwagami. Teraz mnie smieszą, ale kiedyś, gdy był wielki boom na gadanie o anoreksji, a ja bylam wówczas młoda, zdarzało się to b. często. Przy czym nigdy poza jednym krótkim okresem życia nie byłam osobą wychudzoną smile Powiem więcej - jako ktoś kto od 11 do 19 roku zycia codziennie niemal cwiczył miałam i mam nadal mocne mięśnie (uprzedzając, nie, nie kulturystykasmile). Mimo to, że byłam szczupła, a nie chudą dziewczynka czy nastolatką spotykałam się z uwagami o anoreksjismile Widziałam na własne oczy kilka anorektyczek i nie wygladaly tak, jak ja, były ZNACZNIE chudsze.
    Podobała mi się odpowiedź na te uwagi mego dziadka smile Kiedys jego sasiadka zagadala w mojej obecności, a miałam lat 17 wówczas, że jego wnuczka jest chyba zbyt szczupla i dziadek odpowiedział: - Żadna tancerka nie jest ZBYT szczupła proszę pani ....smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 09.08.16, 16:26
    > tylko po prostu grube. I rzeczywiście jest coś takiego, że szczupłemu wypada wypomnieć, a
    > grubemu nie. Coś czuję, że przyjdzie taki dzień, kiedy totalnie niezgodnie z s-v odpowiem
    > coś w stylu "a ty masz gruby tyłek, że też mieścisz się na krześle"

    Noi błąd, bo to jest granie w cudzą i niefajną grę, czyli schodzenie do niskiego poziomu, czyli zachowanie, po którym tracisz szacunek dla samej siebie. Nie warto smile

    Ja bym w takiej sytuacji poszła na konfrontację, lekką ale jednak, i raczej wypaliła coś takiego 'mam wrażenie, że moja waga to twój problem, czemu?' 'Życzliwa' albo zamilknie albo zacznie się plątać na temat zaburzeń odżywiania czy czegoś - wtedy możesz jej spokojnie zacytować naukowe dane i udowodnić, że ty się w BMI mieścisz, oraz uprzejmie zaproponować, że jej BMI możesz jej pomóc obliczyć... Raczej już nigdy nie wróci do tematu smile

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • 31stopniwcieniu 11.08.16, 20:42
    Wiem, tym bardziej, że w taki sposób po prostu dałabym się sprowokować, zamiast zachować dystans i wybrnąć z sytuacji na tarczy. smile
  • agulha 06.08.16, 22:49
    Masz jakiegoś pecha. Także mam jasną karnację (chociaż można mieć jeszcze o "oczko" jaśniejszą - spotkałam kiedyś Angielkę, która miała bielszą skórę niż ja), i takich epitetów od dawna już nie słyszałam. W dzieciństwie i wczesnej młodości - może, czasem. Wtedy nie było jeszcze kremów z filtrem i nie mówiło się tyle o szkodliwości nadmiernego opalania. Opalać się od zawsze nienawidzę. Na plaży szukam cienia albo wynajmuję parasol. No i nie mam problemów społecznych z tym związanych.
    Polemizowałabym z twierdzeniem, że łatwiej schudnąć niż się opalić smile. Moje doświadczenia są odwrotne, jakkolwiek moja skóra najbardziej lubi opalić się na paskudny, czerwony kolor. Właśnie znowu wykazałam się głupotą i posmarowałam się moim kremem (faktor 50 smile), samodzielnie, czyli głównie od przodu, a potem położyłam się na brzuchu, żeby wyschnąć po kąpieli. A wydawałoby się, że u nas słońce tak mocno nie operuje...
  • minniemouse 07.08.16, 02:15
    ja tez jestem bardzo biala. w sloncu staje w plomieniach. musze sie bardzo ostroznie opalac
    - jesli w ogole chce.
    Rzeczywscie w PL "bialasy" czesto wysluchuja glupie uwagi "ale ty biala jestes.

    Ale zdziwiona jestem ze to ciagle trwa, przeciez teraz nie zaleca sie opalac ze wzgledu na raka skory. i na przedwczesne starzenie sie.
    teraz modna jest skora wlasnie biala, wiec nie pojmuje tych przesmiewiek.

    Ja na ogol nie spotykam sie tu z tego typu uwagami chyba ze od znajomych Polakow wlasnie.
    ale mam to gdzies, wiec sie tym w ogole nie przejmuje.

    Minnie


    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • zmija_w_niebieskim 07.08.16, 10:56
    agulha napisała:

    > Polemizowałabym z twierdzeniem, że łatwiej schudnąć niż się opalić smile. Moje do
    > świadczenia są odwrotne, jakkolwiek moja skóra najbardziej lubi opalić się na p
    > askudny, czerwony kolor.

    Mimo wszystko uważam, że krytyka nadwagi ma większy sens niż krytyka bladości. Miałam nadwagę w liceum i na początku studiów. Nasłuchałam się fałszywych zapewnień, że wcale nie jestem gruba, że nie muszę się odchudzać, że ALE schudłam...a za chwilę jakeś syczące aluzje do wymoczków i bledziuchów.
    Kiedy krytykują grubasa, to ten wie co robić - mniej jeść i więcej się ruszać. Może nie jest to łatwe, ale przynajmniej jest jakiś plan.
    A co ma robic bledziuch? Smażyłam się godzinami w ogródku (szlag mnie trafia na to marnowanie czasu, tyle książek można by było w tym czasie przeczytać albo innych fajnych rzeczy zrobić...) skóra nabierała czerownego koloru i paliła w nocy - a po jakims czasie znowu bladła, zostawały piegi i plamy, a ja dalej byłam biała.

    Aluzje do braku higieny (wiem, wiem, poza s-v) mają sens jeszcze większy, bo w końcu co to za problem wejść pod prysznic, albo chociaż pachy umyć nad umywalką?
    Czemu więc krytyka pewnych defektów traktowana jest jak straszliwy nietakt, a innych - jak niewinny żarcik?

  • liliawodna222 07.08.16, 11:05
    zmija_w_niebieskim napisała:

    > A co ma robic bledziuch? Smażyłam się godzinami w ogródku (szlag mnie trafia na
    > to marnowanie czasu, tyle książek można by było w tym czasie przeczytać albo i
    > nnych fajnych rzeczy zrobić...) skóra nabierała czerownego koloru i paliła w no
    > cy - a po jakims czasie znowu bladła, zostawały piegi i plamy, a ja dalej byłam
    > biała.

    To nie rób tego więcej, bo sobie raka skóry wyhodujesz. A niekulturalnych ludzi i ich niepotrzebne nikomu uwagi ignoruj.
  • kora3 07.08.16, 13:32
    Wiesz, przede wszystkim to moim zdaniem za bardzo się tym przejmowałaś. Rozumiem, że teraz już nie i temat służy dyskusji.
    Jeśli ktoś się zachowywał tak, jak opisałaś, że wujkowie czy tam ciotki, czyli po chamsku to należało ich kulturalnie "gasić". "Bo mi się tak podoba", "Bo taką mam pigmentację skóry. Wie wujek co to pigmentacja? Nie wie????? Toż o tym w podstawówce już uczą" i finał.

    Uwagi czy aluzje dot. braku higieny wcale nie są poza SV Żmijo. Są- jeśli są złośliwe. Jeśli czyjś brak higieny zakłóca nam nasz komfort, bo już ordynarnie napiszę, ten ktoś śmierdzi, to jak najbardziej można mu zwrócić uwagę. Tyle, że niewiele osób stać na to wprost...



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 07.08.16, 07:19
    Przyznam się, ze tylko raz w życiu miałam okazję słyszeć, jak pewien pan, nie uchodzący bynajmniej za kulturalnego zapytał moją koleżankę dlaczego się nie opala. Odpowiedziała, że nie może, zgodnie z prawda zresztą i pan przeprosił. Pani miała wówczas 30 lat, pan 60 i rzecz działa się w upalne lato, kiedy to słońce "liznęło" już nawet tych, którzy nie tyle się opalali, co ich opaliło przy okazji zwyczajnie chodzenia po dworze. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie słyszałam by ktokolwiek negatywnie komentował brak opalenizny - serio.

    Co do nadwagi - no w istocie, komentowanie tejże jest ogromnym nietaktem, tyle ze komentowanie negatywne szczupłości - także. Niestety jak szczęśliwie ludzie unikają komentarzy o nadwadze, to nierzadko czują się zobligowani do wyrażania hehe troski o osoby szczupłe.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • baba67 07.08.16, 08:09
    W przeszłości tak-podstawówka mi się przypomniała, ech, dawno nigdzie tej córki młynarza nie słyszałam. Mam jasna karnacje która sie trudno opala-na szczęście opala się ładnie ale bardzo wolno.Nigdy sie specjalnie nie obrażałam mówiłam że to po prababci jasnej blondynce.
    Komentuje niekiedy szczupłośc ale z takim podziwem pomieszanym z zazdrością że wszystkie to uznają za komplement i słusznie. Ale dobrze sobie uświadomic że nie każda kobieta jest zadowolona ze swojej szczupłej sylwetki choć dla mnie to kompletnie niezrozumiałe.

    --
    Piękno nie jest rzeczą, jest sposobem patrzenia na rzeczy.
  • kora3 07.08.16, 08:23
    Wiesz Babo, jasne, może taka uwaga być komplementem, ale wcale nie musi i to bynajmniej nie dlatego, że pani dana jest niezadowolona ze swej sylwetki. Jako osobniczka raczej drobna miałam i mam czasem nadal okazję wysłuchiwać głupawych tekstów pt. "Ty w ogóle coś jesz?" Nie tylko ja zresztą, mam taką koleżankę, która sama o sobie mówi, ze nie tak je, jak żre smile Dziewczyna, pare lat młodsza ode mnie jest mojej postury, tyle że wyższa, wiec wygląda jeszcze szczuplej niż ja. Mało w życiu znałam i znam mężczyzn, którzy jedzą tyle co ta kobita smile Na śniadanie je 4 (słownie cztery) duże bułki z masłem, wędliną serem itd. , na drugie śniadanie kilka pączków lub drożdżówek, potem je lunch, następnie obiad, podwieczorek i kolację. I nadal jest tak samo szczupłasmile Raz na własne oczy widziałam, jak zjadla sama prawie całą pizze max - czyli wielkości małego stolika w kawiarni smile Ja też spotykają uwagi czy w ogóle cos je ze strony tych, co nie mieli okazji widzieć, że owszem smile oraz uwagi, że pewnie ma tasiemca, ze strony tych, co mają okazję widzieć ile je. Dziewczyna jest zdrowa dodam, urodziła dwójkę zdrowych dzieci, nie uprawia systematycznie żadnego sportu, pracę ma raczej siedzącą. Po prostu TAK ma smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • baba67 07.08.16, 08:36
    Ta dziewczyna ma jak mój sp Dziadek. Bosh, że ja tych genów nie odziedziczyłam...
    No nie- idiotycznych uwag na temat diet nie wygłaszam. Dziko zazdroszczę szczupłym osobom ale poniewaz nie ma to nic wspólnego z zawiścią jakos nikt się nie obraził bo w moich uwagach nie ma szpileczek.

    --
    Piękno nie jest rzeczą, jest sposobem patrzenia na rzeczy.
  • kora3 07.08.16, 08:46
    Babeczko, ale ja Ciebie nie podejrzewam o nijaką złośliwość w tym względzie smile Po prostu tak jest, że osobie z nadwagą nikt nie powie nic w temacie, za to po chudzielcu można sobie "pojeździć" ....
    W mojej pierwszej pracy miałam takiego kolegę, który był bardzo szczupły. Był to miły i fajny gość, bardzo dobry fachowiec. Pracowała tam też dziewczyna, która była odeń z 10 lat młodsza i niżej znacznie usytuowana w hierarchii firmowej. Ładna, ale z wyraźną tendencją do tycia. Wtedy miała z 25 lat i spore siedzeniesmile ale oczywiście nikt nic jej nie mówił w temacie, także gdy pochłaniała w firmowym bufecie drożdżówki i temu podobne wynalazki. Kobita ta non stop dogryzała temu gościowi, że chudy, że żona go nie karmi, albo za bardzo eksploatuje, niby żartem, ale stawało się to już zwyczajnie niesmaczne. Razu pewnego gośc nie zdzierżył i odpowiedział pannie, że on jest chuddy, bo mało mu płacą, ale po jej siedzeniu widać, że jej placą dużo lepiej smile Panna wrzask podniosła i w placz uderzyla, że jak mógł, że ona ma kompleksy, że jak tak można. No qrtka tak samo, jak ona mogła dogryzać jemu smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 07.08.16, 10:19
    Heh, mam taką sporo starszą koleżankę z pracy, od której najwięcej się nasłucham, najczęściej aluzyjnie, ale kobieta potrafi się rozpędzić. Generalnie filozofię przedstawia taką, że jej sylwetka z minimum 20 kg nadwagą jest sylwetką kobiecą i zdrową, ja jestem chudzielcem, mężczyźni lubią "krągłości" (cudzysłów, bo wbrew współczesnym trendom uważam, że krągłości miała MM ze swoją sylwetką klepsydry, a nie automatycznie ma każda kobieta od rozmiaru 42 w górę). Ale kiedyś jej się wymsknęło, wypowiedziane z żalem "kiedy byłam młoda, to byłam prawie taka szczupła, jak ty". Od tej pory mam do niej więcej cierpliwości.
  • kora3 07.08.16, 10:24
    Prawde mówiąc mnie te komenty pod moim adresem zwyczajnie tylko smieszą smile Szczególnie już te sugerujące, że się głodze smile, bo chcę pozować na nastolatkę smile Zdarzało mi się odpowiadać "Pozować???? Przecież ja MAM nascie lat smile"

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 07.08.16, 10:07
    Komentarze wypowiedziane w formie komplementu zazwyczaj są miłe, komentarze neutralne są ok (np. koleżanka do mnie - "ale ty masz szczupłe nogi", wypowiedziane zwyczajnym tonem, ani zachwytu, ani obrzydzenia smile), ale bardzo szczupłe osoby spotykają się często ze złośliwymi komentarzami, moim zdaniem podszytymi zazdrością i kompleksami osoby komentującej - inaczej tego nie umiem uzasadnić.
  • liliawodna222 07.08.16, 10:10
    Ja takie pytania/stwierdzenia odpowiadam, że podoba mi się jasna karnacja, a opalanie się jest niezdrowe, co zostało udowodnione naukowo.
    Prawdą jest też to, że opalenizna w ogóle mi się nie podoba, ale chyba tylko raz powiedziałam to komuś wprost, gdyż takie stwierdzenie jest nietatktowne w stosunku do opalonej osoby.
  • kora3 07.08.16, 10:19
    Moim zdaniem nie jest nietaktowne Lilio, szczególnie gdy odpowiadasz tak osobie, która Ciebie zagaduje o brak opalenizny. To przecież jest Twoje zdanie jedynie.
    Ja dla odmiany jestem takiej karnacji, że natychmiast "łapię" opaleniznę, już wiosną, gdy słonko zaczyna mocniej przygrzewać. Cieszę się z tego, bo lubię to, podoba mi się zwyczajnie. Raz czy dwa w życiu miałam okazję usłyszeć, że opalanie się jest niezdrowesmile Odpowiedziałam :- A to się nie opalaj i gitarasmile
    Prawdę powiedziawszy to wyjątkowo nie pododają mi się nieopalone gołe nogi prezentowane w spodenkach, czy krótkich spódnicach. I sama bym nie prezentowała. Ale nie informuję o tym posiadaczek takowych rzecz jasna smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 08.08.16, 02:23
    kora3 napisała:

    Prawdę powiedziawszy to wyjątkowo nie pododają mi się nieopalone gołe nogi prezentowane w spodenkach, czy krótkich spódnicach. I sama bym nie prezentowała. Ale nie informuję o tym posiadaczek takowych rzecz jasna

    To sie nie patrz, i gitara! nie musisz sie z tego niepytana zwierzac, wiesz?

    tak jak mnie na ten przyklad nie podobaja sie stare 40letnie niedozywione pol-szkieleciki
    ktorym sie wydaje zludnie iz ciagle maja" mlodziencza figure", a rzeczystosci wygladaja
    po prostu nieciekawie - takie deski juz calkiem bez pupy i wyschnietym smutnym biustem.
    "ale ich o tym nie informuje".

    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • baba67 08.08.16, 08:04
    Co Ty Minnie masz blade nogi or what?Skąd ten atak na Korę?
    Znam panią 60 +-chciałabym miec jej figure-naprawde ma młodziencza, żaden szkielecik a juz na pewno nie deska.Pani zawsze lubiła ruch.Masz jakies złe skojarzenia związane ze szczupłościa pań w średnim wieku.

    --
    Piękno nie jest rzeczą, jest sposobem patrzenia na rzeczy.
  • kora3 08.08.16, 08:44
    No cos się z Minnie dziwnego podziało, bo wg niej chyba szczupły znaczy wychudzony ....

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 11.08.16, 20:43
    No i 40-latka jest stara. wink
  • kora3 12.08.16, 08:09
    44- latka smile to się nazywa podwójny standard smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 08.08.16, 08:43
    Minnie mnie też nie podobają się panie bez pupy i biustu, ale tez bym tego nie powiedziała takiej pani...
    Gołe nieopalone i odkryte nogi są wg mnie nieeleganckie po prostu, szczególnie gdy mowa o ubraniu miejskim, a nie weekendowym czy tutystycznym. Po prostu tak mam.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 08.08.16, 12:36
    > Gołe nieopalone i odkryte nogi są wg mnie nieeleganckie po prostu, szczególnie gdy mowa o ubraniu miejskim, a nie weekendowym czy tutystycznym. Po prostu tak mam.

    To masz dziwnie mym zdaniem. Opalenizna lub jej brak mają się nijak do elegancji. A to, czy ci się podoba czy nie, nie powinno być tematem...O gustach...
  • kora3 08.08.16, 12:40
    Ale czy ja chce o tym dyskutować? smile Nie podobało mi się też omre a la jajecznica wyprodukowane na głowie mojej znajomej. Nie moglo?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 08.08.16, 16:33
    Nie podoba ci się? OK, ale nie powinnaś tego nazywać 'brakiem elegancji'.

    --
    cute but psycho. things even out
  • kora3 09.08.16, 07:15
    Bene, napisałam wyraźnie - WG mnie, tak mam. Nie wystąpiłabym z gołymi bladymi nogami odkrywając je poza wyjątkami, bo JA bym się tak źle czuła. Podobnie nie pokazałabym się poza wyjątkami publicznie bez makijażu. NIE przeszkadza mi natomiast, że ktoś tak zrobi, ani bym tego nie komentowała negatywnie ani nic takiego.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 09.08.16, 10:36
    No to Ci napisałam, że dziwnie masz. Bo to nie jest, jak pisze Bene, kwestia elegancji. To jest kwestia Twojego gustu, i nie bardzo rozumiem, czemu nas o nim informujesz, skoro de gustibus...
  • kora3 09.08.16, 10:43
    No po to samo np. po co Bene czy Ty informujecie, że chcecie zawsze za siebie płacić - to kwestia gustusmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 09.08.16, 16:54
    Nie, to kwestia naszych praw. Za które to prawa obrażałaś nas, i innych korzystających z tych praw.
    Nie, nie próbuj się wyłgiwać erystyczną ucieczką w ogólność.
  • kora3 09.08.16, 17:08
    Zapodaj - kiedy Was obraziłam ?smile Zapodaj, kiedy napisałam, ze nie macie prawa korzystać z tych swoich praw?
    Przeciwnie - podkreślałam, ze każda pani, która z dowolnej przyczyny w dowolnej sytuacji nie chce, by pan za nią płacił powinna to wyartykułować, a pan bez względu na swe poglądy w temacie - przyjać do wiadomości i uszanować. gdzie tu jest odbieranie jakichś praw ?smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 08.08.16, 22:50
    kora3 napisała:
    > Minnie mnie też nie podobają się panie bez pupy i biustu, ale tez bym tego nie powiedziała takiej pani...
    Gołe nieopalone i odkryte nogi są wg mnie nieeleganckie po prostu, szczególnie
    gdy mowa o ubraniu miejskim, a nie weekendowym czy tutystycznym. Po prostu tak
    mam.


    wiem, wiem, po prostu tak masz ze jestes beznadziejnie pusta, bezmyslna i nietaktowna.
    cisnie mi sie jedno okreslenie wiecej ale juz zmilcze.

    Autorka wyraznie zali sie ze dokuczaja jej z powodu bialej skory.

    Nie tylko jej ale wszystkim bialasom ktorzy nie ze swojej winy - bo czy to ich wina ze takie maja GENY?? - przez cale ich zycia musza wysluchiwac mniej lub bardziej przyjemne uwagi na temat koloru ich BIALEJ skory.
    Przy tym co TY napisalas "corka mlynarza" to jeszcze pikus.

    Bardzo mi przykro Koro ze w lecie jak nam goraco narazamy cie na tak nieprzyjemny widok
    jak nasze ohydne biale nogi w krotkich spodenkach..
    Zarzekamy sie, ze dla twojego poczucia estetycznego zaczniemy sie zawijac w lecie w burki, aby bron boze nie zrobilo ci sie niedobrze. albo bedziemy meczyc sie w dlugasnych spodnicach i spodniach przy 30C, bez szansy opalenia tychze nog,
    bo jezus maria jeszcze Kora zobaczy nasze wstretne biale nogi a jej sie to przeciez nie podoba - co moze na to poradzic? po prostu tak biedaczka ma.
    Rozmyslam tez, coby moze skoczyc do rzeki bo skoro jestem tak wstretna ze nie nadaje sie na widok publiczny to po co w ogole zyc? prawo do zycia w krotkich spodenkach i spodniczkach jak widac maja tylko jednostki sliczne, estetyczne, ladnie przybrazowione, najlepiej z perfekcyjnymi nogami.
    reszta- niech siedzi w domu albo wychodzi zakuta w metry materialow zeby esteycznych nie gorszyc swoim widokiem.
    najidealniej to by bylo takich jeszcze w zarodku abortowac bo wtedy nikt by sie meczyl - ani ci z bialymi nogami ani ci co musza przezywac katusze patrzac sie na takie blade kuriozum.

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 09.08.16, 06:31
    Minnie napiszę krótko - weź może coś na uspokojenie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 09.08.16, 10:40
    Minnie ma rację, wykazałaś się nietaktem i brakiem empatii.
    Takie uwagi, jak Twoja, są niestosowne, nieuprzejme, i dziwne na forum sv.
    Tak jak kolejna Twoja uwaga pt "uspokój się".
  • kora3 09.08.16, 17:10
    Uuuuu za to odpowiedź Minnie jakoś uszła na forum SV Twej uwadze, nie?smile




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 09.08.16, 17:24
    Nie chowaj się za Minnie.
  • a.nancy 07.08.16, 22:46
    Pierwsze słyszę. Nigdy nie zetknęłam się z określeniem "córka młynarza". Ani z komentowaniem czyjejś karnacji.

    --
    Good evening. I am a lizard woman from the dawn of time, and this is my wife.
  • baba67 08.08.16, 07:57
    Młoda pewno jestes. Kiedy zaczęto na pocz lat 90tych opowiadać o raku skóry zalecać blokery to komentowanie braku opalenizny zaczęło byc mocno passe,wrecz przeciwnie wytykano osoby namietnie smażące się słońcu.

    --
    Piękno nie jest rzeczą, jest sposobem patrzenia na rzeczy.
  • agulha 09.08.16, 00:44
    Funkcjonuje również określenie: "personalna z młyna". Ale nie słyszę go w żadnym złośliwym kontekście. Czasem ktoś sam tak o sobie mówi.
    Całkiem biała, ale wyglądająca niezdrowo, karnacja - to "wyglądać jak śmierć na chorągwi". Ja mówię o sobie, że w kolorze czarnym właśnie tak wyglądam, hehe.
  • a.nancy 09.08.16, 12:43
    ja znam "jak śmierć na urlopie" wink ale to właśnie w "niezdrowym" kontekście

    --
    Good evening. I am a lizard woman from the dawn of time, and this is my wife.
  • elle-joan 07.08.16, 23:17
    zmija_w_niebieskim napisała:
    W końcu krytyka nadwagi miałaby więcej sensu n
    > iż krytyka bladości - grubemu łatwiej schudnąć niż białemu uzyskać piękny odcie
    > ń skóry.

    Osoby z nadwagą często skarżą się, że słyszą wiele kąśliwych uwag, nawet od zupełnie obcych osób na ulicy i też mówią, że to tylko oni- tędzy są napiętnowani, a inni to nie. Tak, że wiesz....
    Też mam jasną karnację, trudną do opalania i będąc młodą często słyszałam uwagi. Nie były one obraźliwe ale wytykające, oceniające. Byłam młoda w czasach, kiedy nie mówiło się zbyt wiele o szkodliwości opalania, opalenizna była uważana za oznakę udanego urlopu, zdrowia itp. Trochę się nasłuchałam, nie lubiłam tego. Teraz mieszkam za granicą, więc mam spokój, raczej nikt nie komentuje wyglądu innych. Zresztą miałam podejrzenie raka skóry, więc opalanie się jest tak bardzo mi dalekie, że chyba te uwagi już by mnie nie denerwowały.
  • kora3 08.08.16, 09:00
    Hmmm mój przyjaciel jest naturalnym kruczoczarnym brunetem o dużych bardzo ciemnobrązowych oczach, orlim nosie i bardzo ciemnej karnacji. Ogólnie jest przystojny i zawsze taki był, ale w szkole miał parę przezwisk typu "Cygan', "Rumun" 'Alibaba". Przyjaciel jest dodam Polakiem, nie ma korzeni romskich, ani azjatyckich, po prostu takiej jest urody. Nieznające go wcześniej osoby często pytały i pytają czy jest cudzoziemcem, albo czy ma egzotyczne korzenie.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • horpyna4 09.08.16, 07:46
    Bo tak naprawdę nie jest to problem odnoszenia się do osób o jasnej karnacji, tylko krytykowanie każdej odmienności, nieprzystawania do ogólnie przyjętego wzorca.
  • bene_gesserit 09.08.16, 16:28
    Otoż to. Każdy, kto wystaje, może za to wystawanie oberwać. Obojętnie od tego, czym wystaje.

    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • vilez 09.08.16, 17:25
    Dokładnie. Np. za nieopalone nogi.
  • kora3 10.08.16, 10:49
    A kto obrywa za nieopalone nogi???? Kto???
    Podobają ci się włosy w kolorze a la jajecznica? Jeśli nie, to ktoś majacy takie obrywa?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 11.08.16, 12:29
    A teraz zadanie z materii, w której podobno pracujesz, tzn z języka polskiego:
    jaka jest różnica semantyczna między stwierdzeniem 'blade łydki są nieeleganckie' a 'blade łydki mi się nie podobają'?

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • majaa 08.08.16, 12:30
    No nie, ja akurat nie zauważyłam takiego zjawiska. Może to kwestia środowiskowa.
  • vilez 08.08.16, 12:37
    Nie zauważyłam takich uwag w moim środowisku. Ani teraz, ani lata temu.
    Ludzie mają różną karnację i różny stosunek do opalania- i czemu się tu dziwować...
  • kora3 08.08.16, 12:43
    No właśnie. Mnie ten wątek mocno zaskoczył, serio. Bo naprawdę znam ludzi o bardzo jasnej karnacji, także z dzieciństwa i w zyciu się nie spotkałam z tym, by je atakowano, czy krytykowano z tego powodu. Może jak pisze Maja to kwestia środowiskowa, bo jednak środowisko, w którym się o jakims krewnym mowi "g....no owsiane" i nikt na to nie reaguje jest moim zdaniem specyficzne.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 09.08.16, 10:41
    Niby Cię zdziwiło,a samo popełniłaś w tym wątku piętnującą uwagę o bladych nogach.
  • kora3 09.08.16, 10:46
    Ludzie, dajcież spokój, jaką "piętnującą" -nie podoba mi się to i tak nie robię. Innym się podoba i robią. Tobie się nie podoba, gdy kobieta pozwala z siebie płacić mężczyźnie i napisałaś to pierdylion razy na tym forum smile O wiele mniej neutralnie zresztą, niż ja o tych nogach. I Twoje uwagi nie są "piętnujące" hehe

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vilez 09.08.16, 17:00
    Piszesz na forum sv, przypominam. Twoje uwagi są niekulturalne. A o elegancji ignoranckie.
    Tak jak niekulturalne i ignoranckie jest zachowanie kobiety, która z góry zakłada, że facet będzie za nią płacił w każdych okolicznościach, bo jest facetem. Taka kobieta nie ma honoru ani klasy.
    Ale nie pisałam tego pierdylion razy. Nerwy Ci puszczają smile
  • marzenajm 08.08.16, 14:31
    Mam ten sam problem i od lat odpowiadam niezmiennie, że damy mają jasną karnację a nie smaganą słońcem jak wieśniaczkismile zawsze budzi to uśmiech
  • soffia75 08.08.16, 17:46
    Wyśmiewanie to może nie; ja, jako posiadaczka jasnej karnacji i wrażliwej skóry, której łatwiej jest dorobić się poparzeń słonecznych niż opalenizny, częściej spotykałam się ze zdziwieniem ze strony tych "opalonych bardziej". Już w dzieciństwie, po powrocie z wakacji do szkoły, zdarzało mi się słyszeć: "A ty co, chorowałaś w wakacje? Bo taka blada jesteś..." Zdarzało mi się robić za dziwowisko przyrodnicze ("Jejkuuu, to musi być okropne, w ogóle się nie opalać!..."), ale na szczęście nikt nie krytykował wprost.
    Mam wrażenie, że ostatnimi czasy, kiedy promuje się ochronę skóry przed słońcem i nadmiernym opalaniem, brak opalenizny nie dziwi już tak bardzo, jak kiedyś. Jeśli jednak moja blada karnacja stanie się przedmiotem rozmowy, zbywam rozmówcę żartem, że jestem fanką Nicole Kidman lub, że to pewnie wina "błękitnej krwi". wink

    --
    "Future's made of virtual insanity"
  • kora3 09.08.16, 11:58
    Klika osób tu napisało, jak to te osoby o jasnej karnacji są sekowane i atakowane, a jak się tak zastanowić, to o wiele gorzej mają osoby o ciemnej karnacji, czy lubiące się opalać. Bo naprawdę częściej pada "blachara", "skwarek", "zatrzasnęła się w solarium" niż ta "córka młynarza" - a już na bank w odniesieniu do osób dorosłych. Uprzedzając - nie, nie idzie o mnie i przyznaje, wiem to straszne, ze osoby spalone też mi się nie podobają. Wiem, zaraz będzie, że piętnujęsmile Ale czy te uwagi o damach, arcyksiężnych i wieśniaczkach nie są aby hehe piętnujące, szczególnie gdy NIE SĄ odpowiedzią na czyjas zaczepke w temacie braku opalenizny?
    Znam tu taką dziewczynę, która jest córką Polaka i Somalijki. Jej mama jest z tych jaśniejszych Somalijczyków i po niej dziewczyna ma zielone oczy i ciemniejszą karnację, ale z rysów twarzy nie wygląda na to, że jest w połowie Afrykanką. Po tacie ma stosunkowo jasne wlosy, które rozjaśnia jeszcze refleksami. Wiele razy pod jej adresem słyszałam uwagi "Ale spalona", "Zatrzasnęła się w solarium" itp. Jasne, nadmierna opalenizna nie jest zdrowa i nieładnie się prezentuje wg mnie, ale od TAKICH uwag tez należałoby się powstrzymać, nawet gdy szłoby o kogoś kto nie ma takiej karnacji, tylko tak się na serio opalił.
    Do tego komuś blademu, komu się to nie podoba o wiele łatwiej sztucznie przyciemnić sobie skórę - podkreślam - jeśli chce niż komuś o ciemnej karnacji się "rozjaśnić".
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 09.08.16, 16:17
    Kolejny dowód na to, jak w Polsce dużo uprzedzeń. Z czym dyskutujesz?

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • kora3 09.08.16, 16:22
    No z tym, jakoby osoby obdarzone szczególnie jasna karnacja były szczególnie atakowane. smile Wypowiedziało się tu parę osób z takową i twierdziły, że nigdy się z tym nie spotkały. Zatem NIE JEST to zjawisko nagminne. O nagminnym atakowaniu mogą mówić homo, Romowie - i to jest bardzo przykre, ze tak jest. Ale daruj, to że ktoś ma chamskiego wujka, który swą krewną nazywa "g...o owsiane" to nie jest obraz polskiego społeczeństwa smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 09.08.16, 16:34
    Jako przedstawicielka populacji, mieszczącej się w polskiej średniej nie kumasz problemu. Jak napisałam w tym wątku parę razy, inność staje się dobrym pretekstem do prześladowania. Podejrzewam, że autorka wątku była raczej dzieckiem cichym, neiśmiałym i wycofanym, dlatego jej bladność była pretekstem do dokuczania.

    A wuj od 'g.o' jset świetnym przykładem tzw polskiej tolerancji. I raczej nie uwierzę, że ludzie, którzy z dumą obnoszą się z homofobią, seksizmem i antysemityzmem mają wysoką tolerancję dla innych Innych. Tzn to ciekawa teza, ale musiałabyś ją najpierw udowodnić.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • kora3 09.08.16, 16:41
    bene_gesserit napisała:

    > Jako przedstawicielka populacji, mieszczącej się w polskiej średniej nie kumasz
    > problemu



    Recz w tym, ze NIE jestem przedstawicielką populacji mieszcząca się w polskiej sredniej smile


    . Jak napisałam w tym wątku parę razy, inność staje się dobrym preteks
    > tem do prześladowania.


    Dobra- jestem inna pod tym względem, że nie mam dzieci z wyboru, jestem inna pod tym, że nie chcę formalizacji związku, jestem inna bo nie czuję się związana z Kościołem Katolickim, jestem inna bo jestem wege . No i? No i czasem się to komus nie podoba, ale żeby aż prześladowanie? Nie podoba się, to mam to gdzieś i czesćsmile


    Podejrzewam, że autorka wątku była raczej dzieckiem cich
    > ym, neiśmiałym i wycofanym, dlatego jej bladność była pretekstem do dokuczania.


    No tu możesz mieć bezspornie racje, dziw, ze nie reagowali rodzice sad
    >
    > A wuj od 'g.o' jset świetnym przykładem tzw polskiej tolerancji.


    Wg mnie wuj jest świetnym przykładem chama i nieuka.


    I raczej nie u
    > wierzę, że ludzie, którzy z dumą obnoszą się z homofobią, seksizmem i antysemit
    > yzmem mają wysoką tolerancję dla innych Innych. Tzn to ciekawa teza, ale musiał
    > abyś ją najpierw udowodnić.


    Nie stawiałam takiej tezy Bene, wiec i udowadniać nie muszę. Stwierdziłam fakty, że homofobow jest w PL dużo, niestety. Natomiast ludzi mających jakiś szczególnie niski próg tolerancji dla ludzi o jasnej karnacji - na szczęście - nie.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 11.08.16, 20:47
    Hmm, moim zdaniem dosyć łatwo odróżnić opaleniznę będącą wynikiem przedawkowania solarium od śniadej karnacji.
  • kora3 12.08.16, 08:10
    Po doświadczeniach tej dziewczyny wnosze, ze zdolności poznawcze niektórych bywają ograniczone smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kiwas 10.08.16, 00:53
    Oj, wątek dla mnie sad
    Jestem tzw. "świńskim blondynem", mam jasne brwi i rzęsy, opalam się na wstrętny czerwony kolor, i nie jest to przyjemne. Nic dziwnego, że nie opalam się, a kremy z filtrem to dla mnie błogosławieństwo i najlepszy wynalazek ostatnich lat. Moja dziewczyna zaś - nie tylko ma ciemną karnację, ale i uwielbia słońce i opaleniznę. Razem wyglądamy dość kontrastowo.
    Moja rodzina (wstyd mi), która jest w większości biała jak ja - za każdym razem krytykuje opaleniznę mojej narzeczonej (wypominając że niezdrowe, że dostanie raka, że wygląda tandetnie, i że szybko będzie wyglądać jak moja matka, znaczy staro). To o tej tandetności to moja chrzestna powiedziała, jak za dużo wypiła, od tego czasu nie utrzymujemy kontaktów, choć wiem, że na ślub trzeba będzie ją zaprosić (jeśli się zdecydujemy w ogóle, bo coraz bardziej data się przesuwa...).
    A więc działa to w obie strony.
    Ja w dzieciństwie byłem przezywany, później też się zdarzało (pisałem gdzieś nawet, że na studiach pewna pani docent zwracała się do mnie zamiast po nazwisku - pan Siwy).
    Nie lubimy tego, a w związku uwielbiamy kolory skóry swojej drugiej połówki - i nazywamy się czasem pieszczotliwie: ja ją czekoladka, a ona mnie - serek tongue_out
  • agata_abbott 11.08.16, 12:12
    Nie wiem, czemu tak jest, ale zauważam też często, że w podobny sposób komentuje się, jeśli ktoś jest zbyt szczupły. Dla mnie i bladość i niedowaga zawsze były problemem i powodem zmartwień - nie potrafiłam (i w sumie nie widziałam sensu) się opalić i miałam niedowagę, z którą większość życia walczyłam (nie byłam chora na anoreksję ani bulimię - ot, po prostu dobry metabolizm i wrodzona awersja do jedzenia).

    A jeśli chodzi o bycie bladym i komentarze - jak ktoś mnie wyjątkowo takim komentarzem osaczył, to odpowiadałam - może niezbyt grzecznie - że jeszcze sto lat temu opalone były tylko chłopki, które musiały pracować w polu, za to kobiety dobrze urodzone dbały o swoją jasną karnację za pomocą parasolek/kapeluszy/rękawiczekwink

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • bene_gesserit 11.08.16, 12:24
    Wydaje mi się, że komentarze nt jasnej skóry to już przeszłość.
    Mocna opalenizna - zwłaszcza poza sezonem urlopowym - stereotypowo kojarzy się z, oględnie to ujmując, niską inteligencją. Bo - no właśnie - kojarzy się z wizerunkiem białowłosej blachary w bikejach, a po drugie, bo jest zwyczajnie niezdrowa.


    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • agata_abbott 11.08.16, 13:56
    No nie, ja ciągle się z nimi spotykam, więc niekoniecznie.

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • kora3 11.08.16, 13:58
    A możesz zdradzić w jakich środowiskach? Mam na myśli to czy w rodzinie, czy w pracy, czy może wśród znajomych?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • agata_abbott 11.08.16, 14:02
    W rodzinie głównie. I, tak jak ktoś tu wspominał - w pracy, po urlopie ("a Ty to chyba cały urlop w domu siedziałaś, taka jesteś blada").
    Aczkolwiek częściej jednak słyszę komentarze odnośnie bycia zbyt szczupłą. Tutaj też przoduje rodzinasmile

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • kora3 11.08.16, 14:20
    Tak myślałam sad Ludziom z rodziny wydaje się, że im więcej wolno. A przecież paradoksalnie rodzina powinna być najbardziej oswojona z Twa karnacją, czy sylwetką, nawet gdyby było bardzo nietypowe. Ludzie w pracy też jacyś dziwni, przecież jeśli pracujecie z sobą już czas jakiś, to wiedzą, że masz taką karnację i cześć.
    W rodzinie bym się nie szczypała "Naprawdę wujek już mi to mówił 222 razy smile" - a tak w ogóle to się tym nie przejmuj ...


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • agata_abbott 11.08.16, 14:25
    Najgorsze pod tym względem są BABCIE smile

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • kora3 11.08.16, 14:38
    Masz Ci los sad no na babcię byłby sposób, ale nie ejst grzeczny, jednakowoż ciekawe, jaka babcia miałaby minę, gdyby usłyszała "No ja się właśnie tak zastanawiam, jak to jest, że jestem odmienna od reszty rodziny. Adopcję wykluczyłam, to wychodzi, że babcia mogla nie być dziadziowi wierna, jak w delegacje jeździł" smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • agata_abbott 11.08.16, 15:07
    Z babciami lepiej nie zadzieraćwink

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • kora3 11.08.16, 15:08
    smile no pewnie racja smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • akle2 11.08.16, 13:39
    Powiedz, że arystokratki tak już mają.
  • kora3 11.08.16, 13:53
    Odpowiedź taka sobie dla mnie, bo pokazuje od razu, że przyjmuje się postawę zaczepno-obronną. No i nieprawdziwa do tegosmile Bo ....arystokraci wcale tak nie mają. Po prostu kiedyś UNIKALI promieni słonecznych, bo opalenizna kojarzyła się z chłopstwem i dlatego się nie opalali, a nie dlatego, że mieli szczególna pigmentację skóry

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • akle2 24.08.16, 10:43
    Droga Koro, nie wszystko się kręci wokół Ciebie. Mój post był skierowany do autorki.
  • 31stopniwcieniu 11.08.16, 20:35
    Poniekąd się zgodzę - chyba mieszamy tu trzy różne rzeczy: dyskryminację, nieprzyjemne komentarze i osobiste preferencje, do których każdy ma prawo.
    Ja też nie lubię odsłoniętych, nieopalonych nóg wink dlatego swoje latem smaruję balsamami brązującymi, a cudze latają mi koło pewnej części ciała, acz jeśli widzę, to pomyślę sobie, że średnio to wygląda.
    Padła też uwaga o ponoć fatalnie wyglądających, szczupłych czterdziestkach bez pupy i biustu - cóż, wiadomo, że najlepiej mieć wymiary 90-60-90 i 175 cm wzrostu. smile Ja takie kobitki podziwiam, bo jednak większość ich rówieśniczek jest mniej lub bardziej otłuszczona i zawsze się zastanawiam, czy te szczupłe/bardzo szczupłe panie 40+ tak pracują nad sylwetką i jedzą zamiast pochłaniać, czy mają tzw. dobre geny.
    Mnie natomiast nie podoba się nadwaga, co jest ryzykowne w czasach, kiedy nazywa się ją kobiecą, krągłymi kształtami, plus-size i uknuto termin fat-shaming. Ale nie podoba mi się i już, jednakże jest to moja osobista preferencja, więc nie latam za paniami i panami z oponkami z okrzykiem "schudnij!", tylko się nie zachwycam, zapytana powiem co sądzę, nie twierdzę, że każda kobieta z nadmiarem ma kobiecą sylwetkę czy jest zmysłową klepsydrą typu Marilyn Monroe wink a z mężczyznami przy kości do łóżka nie chodzę. smile
  • minniemouse 11.08.16, 22:48
    31stopniwcieniu napisała:
    Poniekąd się zgodzę - chyba mieszamy tu trzy różne rzeczy: dyskryminację, nieprzyjemne komentarze i osobiste preferencje, do których każdy ma prawo.

    troche tak, w wiekszosci nie.
    watek pokazal az nadto jak niepotrzebne sa wszelkie komentarze dotyczace WYGLADU nad ktorym nie ma sie kontroli.

    I jak wiele sie za tym kryje - owez osobiste preferencje i opinie (te ostatnie czesto niemajace nic wspolnego z rzeczystoscia np odstajace uszy=patologia), dyskryminacja w roznej formie, brak taktu, rozne przyczyny takich a nie innych wygladow, rozne motywacje komentarzy itd itp.
    I ze najlepiej jest nie komentowac czyjegos wygladu, a jesli juz tak rozpiera ze do rozpuku to przynajmniej wstyrzmac sie az obiekt zniknie z pola widzenia i slyszenia. i nawet czytania.
    chodzi oczywscie o taki wyglad (albo zachowanie, np homosex.) ktorego nie da sie zmienic lub zmienic latwo.

    warto tez zadac sobie pytanie PO CO robic rozne komentarze. w jakim celu? co to daje?
    wczoraj przypomniala sie pewna historia z mlodosci (jakies 20 lat) ktora raz na jakis czas staje mi w pamieci - coz, musiala byc bardzo nieprzyjemna.
    Wracalysmy z kolezanka z kina i spotkalysmy jakis jej 2-3 kolegow, ktorych ja widzialam po raz pierwszy. bylo jeszcze jasno, i tak przystanelismy pogadac. i tak sobie gadamy,
    a tu nagle moja kolezanka wykrzyknela "Minnie, ale ty masz rozowe oczy! co to z kredka?? o rany, ale roz!"
    i oczywscie wszystkie trzy pary oczu jak na komende wgapily sie we mnie.
    a mnie bylo tak glupio ze az mi sie chcialo plakac. nie wiedzialam co powiedziec, zreszta nie pamietam co wybakalam, cos tam z siebie wykrztusilam. pamietam tylko ze chlopacy sie zorientowali w sytuacji (musieli widziec moja mine) bo zaraz sie odwrocili i zmienili temat.

    teraz, kiedy poczytalam kilka ksiazek o psychologii rozumiem ze kolezanka chciala podbudowac sobie ego moim kosztem. dlaczego nie wiem, ale ewidentnie nie czula sie komfortowo w tamtej sytuacji.
    99% przypadkow w ktorych czyni sie negatywne komentarze na temat cudzego wygladu (za bialy, za niski, za tlusty, za rudy, za czarny, za wiesniacki, za ..) bierze sie albo wlasnie z takiej checi podbudowania wlasnego ego, albo z braku empatii.
    Przykladowo, osoba latwo opalajaca sie nie zadaje sobie trudu aby pomyslec jakie zycie ma ktos z biala karnacja. co to znaczy byc co roku poparzonym przez slonce zeby nie wiem jak uwazac. jak to boli i jak dlugo to zajmuje aby sie zagoilo. a jak sie zagoi, to apiat od nowa- opalanie, poparzenie. i akurat jak sie lato konczy to skora nareszcie nadaje sie do opalania.
    czy osoba opalona zastanawia sie co to znaczy ubierac dlugie spodnie albo spodnice
    (nawet cienkie) przy 30'C?
    nie, ona lekko mowi "dla mnie biale nogi w krotkiej spodnicy sa odrazajace".
    no ale co z tego ze nie jest to piekne? co to komu przeszkadza? opalony spojrzy i pojdzie,
    a bialy musi z tym zyc. naprawde potrzebne te uwagi? a nawet ta opinia "biale=brzydkie"?
    osoba opalona rzuci uwage "ale ty jestes biala, hahahaa!" nie zdajac sobie sprawy ze tego dnia taka uwage rzucilo juz pare takich osob.
    EMPATIA to slowo warte poznania. naprawde.

    Padła też uwaga o ponoć fatalnie wyglądających, szczupłych czterdziestkach bez
    > pupy i biustu - cóż, wiadomo, że najlepiej mieć wymiary 90-60-90 i 175 cm wzrostu. smile Ja takie kobitki podziwiam,


    obwislej pupy i zaszuszonych cycow a la Donatella (bez implantow) w dojrzalym wieku nie ma co podziwiac, bo w tym wieku to wcale dobrze nie wyglada. i wcale nie trzeba miec perfect romiarow. puszyste panie tez sa piekne. nie wydaje mi sie abys wlasciwie pojela moja uwage.


    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • bene_gesserit 11.08.16, 23:50
    Zgoda, z drobną korektą: mi do szczęścia nie potrzebne są także uwagi również nt tego, co mogłabym poprawić.

    Mogłabym np smarować się dobrymi samoopalaczami, żeby tym, którym bladość którejkolwiek z części mojego ciała przeszkadza przyjemnie się na mnie patrzyło - ale mam to zwyczajnie w nosie, co myśli czy uważa nt mojej karnacji ktokolwiek. Mam w nosie to, co stereotypowo jest uznawane za atrakcyjne, mam w nosie to, co Ciocia Dobra Rada uważa na temat mojego wyglądu. To samo dotyczy mojego sposobu ubierania się, fryzury czy czegokolwiek w tym stylu. Ważne, że ja się w tym dobrze czuję. Jeśli chcę cudzej opinii - proszę o nią. Jeśli jestem proszona o uwagę nt ubioru, fryzury, makijażu (a jestem w tym przegenialna i często jestem zabierana na zakupy jako kieszonkowa stylistka), to ją daję - inaczej milczę. Oczywiście, są wyjątki - dawanie i odbieranie komplementów to inna sprawa.

    Generalnie fiksowanie się na wyglądzie w ten czy inny sposób - kompleksy czy przeglądanie się w cudzych oczach ew. mierzenie swojej atrakcyjności przystawaniem do niedościgłego ideału albo tego, co uważają nt mojego ciała inni uważam za niemądre i toksyczne. A ew 'życzliwe uwagi' w rodzaju tej twojej opisanej, z udziałem 'zatroskanej' nagle koleżanki albo o bladości tego czy owego i czy to eleganckie - są, po pierwsze, nietaktowne. Po prostu. Chociaż można opalić łydki dla świętego spokoju wszystkich życzliwie komentujących i można zmienić kredkę do oczu, żeby nie dawać jakiejś złośliwej flądrze pretekstu do poczucia się lepiej. Ale co nas obchodzi cudzy nietakt?
    wink

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • kora3 12.08.16, 08:14
    Przede wszystkim Minnie to Ty chyba nie odróżniasz uwag na poziomie OGÓLNYM, od takich na poziomie personalnym.
    - Nie podobają mi się mężczyźni z zarostem - to jest uwaga na poziomie ogólnym.
    - Ohydnie wyglądasz z tą brodą - do kolegi, który właśnie zapuścił brodę jest uwagą personalną i bardzo niegrzeczną

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • judith79 12.08.16, 09:55
    Koro, czy jeśli ktoś pisze post dotyczący tego, że ma problem z otoczeniem piętnującym jego bladość, obrażającym go z tak absurdalnego powodu, a Ty piszesz, że Ci się białe ciało nie podoba i jak to paskudnie wygląda, to Twoim zdaniem to jest poziom ogólny? Moim zdanie to jest niestety znacząco poniżej jakiegokolwiek poziomu.

    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • kora3 12.08.16, 10:05
    Wskaż, gdzie napisałam, że to paskudnie wygląda, ok?
    Napisałam, że mi się nie podoba i ja tak w związku z tym się nie noszę. Nie podoba mi się też żółty blond, zbyt mocny makijaż, nie podobają mi się długaśne tipsy i caly szereg innych rzeczy...
    Minnie nie podobają się szczupłe osoby po 40- stce smile
    No i? No i nic - mamy prawo do swoich gustów

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • judith79 12.08.16, 11:36
    Oczywiście, że masz prawo do własnego gustu ale czy inni (w tym założycielka wątku) muszą być o nim informowani? Zastanawia mnie jedno, dlaczego kiedy na forum SV inni zwracają uwagę na niestosowność Twojego wpisu i jasno informują, że czują się nim dotknięci, Ty zamiast choćby mikro autorefleksji brniesz w absurdalne tłumaczenia aż po bełkot o patologicznych uszach? Czy sv polega na tym, żeby się tłumaczyć z nieodpowiedniego zachowania powiększając z każdym słowem krąg obrażonych czy może na czymś zupełnie odwrotnym?

    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • 31stopniwcieniu 12.08.16, 11:30
    > teraz, kiedy poczytalam kilka ksiazek o psychologii rozumiem ze kolezanka chcia
    > la podbudowac sobie ego moim kosztem. dlaczego nie wiem, ale ewidentnie nie cz
    > ula sie komfortowo w tamtej sytuacji.
    > 99% przypadkow w ktorych czyni sie negatywne komentarze na temat cudzego wygl
    > adu (za bialy, za niski, za tlusty, za rudy, za czarny, za wiesniacki, za ..) b
    > ierze sie albo wlasnie z takiej checi podbudowania wlasnego ego, albo z braku e
    > mpatii.

    Tak jak Ty tutaj? smile W kontekście tego, co piszesz o zasuszonych piersiach i starych 40-tkach aż dziw, że piszesz także o empatii.

    > obwislej pupy i zaszuszonych cycow a la Donatella (bez implantow) w dojrzalym
    > wieku nie ma co podziwiac, bo w tym wieku to wcale dobrze nie wyglada. i wcale
    > nie trzeba miec perfect romiarow. puszyste panie tez sa piekne.

    Nie, grube kobiety (bo zapewne o takich myślisz pisząc czule "puszyste") nie są piękne i nie będą, choćbyś nie wiem jak zaklinała rzeczywistość. Chociaż wiem, że teraz takie czy, że wszystko musi być piękne i to ponoć nazywa się samoakceptacja - jeśli nazwiesz swój cellulit czy bliznę po cesarce pięknymi, zamiast po prostu traktować to, że je masz, jako coś normalnego.
    Donatella wygląda strasznie ze względu na brak umiaru w operacjach plastycznych i opalaniu się, ale nie sądziłam, że o takich kobietach myślisz, kiedy piszesz o 40-tce nie będącej, ekhem, "puszystą". Szczupła (szczupła, nie typu Anja Rubik) sylwetka wygląda lepiej niż gruba w każdym wieku, tp chyba oczywiste.
    Aha, zdaję sobie sprawę, że mały biust też może być obwisły, ale duży ma na to o wiele większe szanse, więc wracamy do pań z nadwagą i sporymi, obwisłymi piersiami dyndającymi na tłustym brzuchu - przyznasz, że na ulicach widok częstszy niż Donatella, no chyba, że w Los Angeles mieszkasz.
  • majaa 12.08.16, 12:08
    Ot, i cała nasza wyjątkowo empatyczna Minnie ze swoim, jakże celowym, komentarzem o "starych 40-tkach z obwisłymi tyłkami i zasuszonymi cycami”… A jego cel jest pewnie taki, żeby te niezbyt liczne szczupłe i drobne panie 40+ koniecznie uświadomić jak bardzo naruszają poczucie estetyki naszej Gwiazdy. Tylko nie bardzo wiem, co one, biedne, powinny z tą wiedzą począć.
  • 31stopniwcieniu 12.08.16, 12:27
    Obstawiam, że Minnie jest osobą z nadwagą, jak widać chyba taką niemogącą przeboleć cudzej szczupłości.
    Co ciekawe - jeśli grubej pani, która uważa, że "puszyste" kobiety mogą być piękne, prawdziwe kobiety maja krągłości itepe, uda się schudnąć i dołączyć do grona znienawidzonych wcześniej szczupłych, to często jakoś dziwnie optyka zmienia się jej o 180 stopni. Przykłady z życia.
    Jeszcze chciałam się odnieść do innej wypowiedzi Minnie:
    "prawo do zycia w krotkich spodenkach i spodniczkach jak widac maja tylko jednostki sliczne, estetyczne, ladnie przybrazowione, najlepiej z perfekcyjnymi nogami. reszta- niech siedzi w domu albo wychodzi zakuta w metry materialow zeby esteycznych nie gorszyc swoim widokiem."
    Otóż nie, obecnie można wszystko, a dobieranie stroju do figury, okazji i takie dizwo jak podkreślanie strojem atutów i ukrywanie mankamentów, jest w niektórych kręgach niemodne i źle widziane, jako dowód braku asertywności i samoakceptacji. No ale to może tylko brak samokrytyki, stąd w czasach np. mody na spodnie rurki - 90% kobiet w rurkach. Wiem, jak któraś CHCE chodzi w rurkach, to chodzi - spoko, przecież nie zabraniam.
  • kora3 12.08.16, 13:25
    Wiesz mnie zawsze rozwala takie cos, ze gy powiesz, ze coś Ci się nie podoba, na coś by się nie pisała, to zaraz wręcz odbierasz prawo do istnienia tym, których to dotyczy. smile To jest jakieś chore myslenie...
    Tolerancja nie polega na tym, że wszystko się ma nam poobać. tolerancja polaga na współistnieniu z tym, co nam się nie podoba - nie tylko w wyglądzie, uprzedzając. Mnie np. nie podoba się model zycia, w którym kobieta nie pracuje. ALE na innych forach wielokrotnie zdarzało mi się takich kobiet bronić. Bo to jej zycie i jej sprawa. A że sama bym tak nie chciała? No to znów - moje życie moja sprawa.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 13.08.16, 20:37
    31stopniwcieniu napisała:
    Obstawiam, że Minnie jest osobą z nadwagą, jak widać chyba taką niemogącą przeboleć cudzej szczupłości.

    To zle obstawiasz. jestem bardzo biala, owszem, wprawdzie krotkich spodenek juz nie nosze
    ale to ze wzgledu na wiek nie kolor. i nie dlatego ze uwazam "bo starcze nogi w krotkich spodenkach wygladaja zalosnie - jest mi to doskonale obojetne - tylko swoich wlasnych nie lubie.

    natomiast, chociaz szczuplutka nie jestem, to otyla tez nie. wygladam tak jak uwazam powinny wygladac kobiety 60-cio letnie - nie za grube i nie za chude, czyli w sam raz.
    mam biust, mam na czym usiac (ale jeszcze orzechow nie gniote). nie chwalac sie widze ze w moim wieku faceci ciagle sie za mna ogladaja.

    W ogole cudza szczuplosc, podobnie jak starcze nogi w spodenkach - tez mnie nie interesuje.
    nie zrozumialas po prostu kontekstu w jakim sie odnioslam na temat owej szczuplosci, i tyle.

    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • majaa 13.08.16, 21:57
    Kontekst kontekstem, ale sposób, w jaki to zrobiłaś pozostawia wiele do życzenia. Korze oberwało się za znacznie mniejsze przewinienie. Ale to moje zdanie, Ty pewnie uważasz inaczej.
  • kora3 14.08.16, 07:26
    Kora Majeczko odporna jest osoba smile
    Ale dzięki tym występom mamy obraz tego, ze parafrazując Orwella - wszyscy forumowicze sa równi, ale niektórzy sa równiejsi smile
    Co zresztą bardzo trafnie i ze swadą zauważyłaś smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 15.08.16, 15:58
    > Kontekst kontekstem, ale sposób, w jaki to zrobiłaś pozostawia wiele do życzenia.

    O - to, to. Stwierdzenie Kory, że nie podobają się jej blade nogi, jest do tego nieporównywalne i moim zdaniem raczej mało kontrowersyjne (mam wrażenie, że oberwało się trochę za bycie Korą smile). Ja też pisze, że nie lubię nadwagi, ale nie robię tego w tonie: nie mam ochoty patrzeć na tłuste dupska grubych, spoconych bab. Sorry za wyrażenia, ale chciałam pokazać jak to wygląda z drugiej strony - może osoba, której mogłoby dotyczyć takie obrażanie, coś zrozumie.
  • kora3 15.08.16, 16:24
    31stopniwcieniu napisała:

    (mam wrażenie, że ob
    > erwało się trochę za bycie Korą smile).


    Wiesz, nie tak trochę, a głownie smile Przyzwyczaiłam się już do takich sytuacji, które nawiasem mówiąc sa dla mnie zabawne smile


    Ja też pisze, że nie lubię nadwagi, ale ni
    > e robię tego w tonie: nie mam ochoty patrzeć na tłuste dupska grubych, spoconyc
    > h bab. Sorry za wyrażenia, ale chciałam pokazać jak to wygląda z drugiej strony
    > - może osoba, której mogłoby dotyczyć takie obrażanie, coś zrozumie.


    Dla mnie stwierdzenie, że cos się komuś nie podoba, także gdy dotyczy to czegoś co mnie dotyczy nadal jest neutralne. A już całkiem dla mnie uważanie tego za obraźliwe jest absurdalne, gdy głos pada w DYSKUSJI. Nie wiadomo dlaczego niektórzy ludzie interpretują "nie podoba mi się" jako "zadam usunięcia z przestrzeni publicznej, nienawidzę itd." - toz to czysty absurd.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 15.08.16, 16:31
    Tak mi się nasunęło. smile Ne tak dawno zmieniłam sobie dość radykalnie kolor włosów i fryzurę. Wśród znajomych - wiadomo - zdania podzielone, ja z nowej "głowy" jestem zadowolona.
    Ostatnio spotkałam dość dawno nie widzianego znajomego, który stwierdził, że jemu bardziej podobałam się w starym image. Wg niektórych pań tutaj kulturalnie hehe powinnam panu powiedzieć, że gie mie obchodzi jego zdanie, a mnie nie podobają się faceci 10 lat młodsi ode mnie, z brodami i w rybaczkach i w ogóle ze nie jest empatyczny i niech go pieron strzeli smile

    Ale ja się 3małam swoich standardów i powiedziałam z uśmiechem ze trudno, przeżyjęsmile Do głowy by mi nie przyszło, że ta uwaga kolegi jest złośliwa, czy jakoś mnie dotyka ...Wyraził swoje zdanie, fakt - nie pytany, ale ujdzie. Nie powiedział "Brzydko ci tak", mówił o sobie "Mnie się bardziej podobałaś przedtem"
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 15.08.16, 16:45
    Kiedyś obcięłam włosy i reakcje w 9 przypadkach na 10: dlaaaczego, przecież takie ładne włosy miałaś. Co bardziej dyplomatyczni ludzie stwierdzali, że wyglądam INACZEJ. big_grin No i co? Nic, w więzieniu za morderstwo ani pobicie nie siedzę i sama też żyję. smile
    Z innej strony - byłam niedawno u koleżanki, tak się składa że mniej więcej w tym samym czasie robiłyśmy kompleksowy remont mieszkań. Kiedy dyskusja zeszła na remont i nasze mieszkania, to powiedziałam np. coś w stylu "aaa, tu macie dodatkowy pokój, bo zrobiliście zamkniętą kuchnię - a ja wolałam otwartą, jest więcej przestrzeni". Dla mnie neutralne, nie powiedziałam nic w stylu "o rany, jakie brzydkie kafelki", no ale pewnie są tacy, którzy stwierdzą, że faux pas, a nawet foyer. smile
  • kora3 15.08.16, 17:11
    Wiesz, dla mnie to neutralne zdanie ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 15.08.16, 20:19
    Dla mnie też, ale jak napisałam - ludzie różnie odbierają różne rzeczy. Czasami nie wyczujesz, jeśli ktoś jest np. przewrażliwiony na jakimś punkcie.
  • minniemouse 15.08.16, 23:45
    31stopniwcieniu napisała:
    Dla mnie też, ale jak napisałam - ludzie różnie odbierają różne rzeczy. Czasami nie wyczujesz, jeśli ktoś jest np. przewrażliwiony na jakimś punkcie.

    Acha, czyli dla ciebie jak kogos denerwuja uwagi na temat "nieeleganckich bladych nog"
    to znaczy ze on jest po prostu "przewrazliwiony"?
    a moze to raczej tobie czegos brakuje?

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 16.08.16, 08:20
    No to już nie Twoja wina - są ludzie przewrażliwieni i małostwoi i cześc


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 16.08.16, 12:24

    Wątek założyła osoba, której z powodu jasnej karnacji dostało się dużo i chamsko. Zwykła grzeczność i empatia nakazuje w takiej sytuacji delikatne traktowanie tematu. Jeśli w wątku pojawia się zupełnie niepotrzebne napomknięcie o tym, że 'mi to się blade łydki wydają nieeleganckie', to jest to nieeleganckie. Po prostu. Właśnie ze względu na drażliwość tematu dla autorki wątku.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • kora3 14.08.16, 07:35
    Z ciekawości czystej zapytam - jak 60- latka POWINNA wyglądać? Ty stanowisz autorytet do oceny, jak się powinno wyglądach w danym wieku? Przecież nie zwracasz wcale uwagi na innych, to skąd przekonanie, ze wiesz jak się powinno wyglądać w danym wieku?

    Ta pani ma ponad 60 lat Minnie:
    www.google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fwww.olsztyn24.com%2Fmini.php%3Fo%3Dmedia%2Fnews_photos%2Fkultura_koncerty%2F20121112145952.jpg%26h%3D400%26w%3D400&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.olsztyn24.com%2Fnews%2F18776-grazyna-brodziska-zaspiewa-w-filharmonii.html&docid=bx6NEkCBB9akWM&tbnid=UhvKBQ2oXPjITM%3A&w=266&h=400&bih=354&biw=781&ved=0ahUKEwiK9NmJl8DOAhUBfiwKHdMTCFUQMwhMKBowGg&iact=mrc&uact=8
    ta też:
    www.google.pl/search?q=stanis%C5%82awa+celi%C5%84ska&biw=781&bih=354&source=lnms&tbm=isch&sa=X&sqi=2&ved=0ahUKEwi7sP_Gl8DOAhUBECwKHQa8DcsQ_AUIBigB#imgrc=1ciqYWtWXT5IwM%3A

    Która wygląda jak trzeba ?



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 16.08.16, 01:07
    kora3 napisała

    Koro, a ja mam z czystej ciekawosci takie pytanie - ile w swoim otoczeniu znasz kobiet
    w wieku 65 lat ktore wygladaja tak jak Grazyna Brodzinska?
    a ile takich blizej Stanislawy Celinskiej?

    Bo z moich kolezanek zadna nie jest spiewaczka operowa zarabiajaca tyle aby stac ja bylo na
    zabiegi przedluzajace mlodosc. nie musza to byc zaraz operacje plastyczne ale spiewaczka na pewno robi dermabrazje, ostrzykuje sie, stosuje wszelkie tzw non-invasive metody plastyczne.
    a kto wie, moze nawet dyskretne liftingi tez. jak sprawdzisz?
    z pewnoscia uprawia sport, albo jakies cwiczenia, masaze itd itp.
    a ktora przecietna kobieta w wieku 65 l nie smierdzaca na emeryturze groszem, otoczona wianuszkiem wnuczat, ktorej ruch polega na spacerze albo kpaniu w ogrodku wyglada jak Grazyna Brodzinska?

    proponuje cos bardziej realistycznego - np wsiasc do tramwaju albo autobusu lub przejsc sie po miescie,
    i popatrzec jak wyglada srednia krajowa w wieku emerytalnym...

    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 16.08.16, 08:39
    minniemouse napisała:

    > Koro, a ja mam z czystej ciekawosci takie pytanie - ile w swoim otoczeniu znasz
    > kobiet
    > w wieku 65 lat ktore wygladaja tak jak Grazyna Brodzinska?
    > a ile takich blizej Stanislawy Celinskiej?


    Jednych i drugich - calkiem sporo Minnie. No i?

    >
    > Bo z moich kolezanek zadna nie jest spiewaczka operowa zarabiajaca tyle aby sta
    > c ja bylo na
    > zabiegi przedluzajace mlodosc. nie musza to byc zaraz operacje plastyczne ale s
    > piewaczka na pewno robi dermabrazje, ostrzykuje sie, stosuje wszelkie tzw non-i
    > nvasive metody plastyczne.


    Zakładam, że pani Grażyna być może tak, ale znam inne panie wyglądające około 60- tki podobnie do niej, które o ile stosują takie zabiegi to na pewno nie jakoś regularnie. Znam też panie około 40- stki, które wyglądają na znacznie więcej niż mają. No i ?

    > a kto wie, moze nawet dyskretne liftingi tez. jak sprawdzisz?


    Ale po co mam sprawdzać?

    >
    > proponuje cos bardziej realistycznego - np wsiasc do tramwaju albo autobusu lub
    > przejsc sie po miescie,
    > i popatrzec jak wyglada srednia krajowa w wieku emerytalnym...


    A ja proponowałabym poznać trochę ludzi Minnie. Moja KOLEŻANKA 70 lat - tak kolezanka! od lat wielu prowadzi pewne prężne i znane stowarzyszenie. Nie ma z tego kasy, kasę ma z emerytury nauczycielskiej swojej i inżynierskiej meza. Jest zadbana, acz na pewno nie w typie urody p. Brodzińskiej, oczywista rzecz, że ma zmarszczki, oczywista, że farbuje wlosy. Ale zawsze jest starannie umalowana, uczesana, ma piękne paznokcie, stosowny do sytuacji strój. Jest niewysoka, ale szczupła - nie CHUDA, nosi tak eleganckie sukienki na okazje, jak i jeansy. I przede wszystkim tryska humorem, pogodą ducha, dobrą aurą, ciepłem. Po prostu z K. da się zamienić deszczową szarugę na lato. smile Jej siostra jest kilka lat młodsza, jest wdową i ma liczne dolegliwości zdrowotne. Nie prezentuje się tak dobrze jak K., bo zwyczajnie czas dla niej jest mniej łaskawy, a i choroby swoje zrobiły. Ale tez jest zawsze schludna, tez o siebie dba. Nie może pozwolić sobie na taką aktywność fizyczną jak K. z racji dolegliwości. Ale np. 3x w tygodniu chodzi na masaze i ćwiczenia - w klubie seniora. Opłaty sa symboliczne, bo jest to realizowane w ramach projektu pozarządowego. Obie panie mają wnuki, ale maja też normalne dzieci, które są dorosłe i opieką nad wnukami nie obarczają matek.



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 16.08.16, 22:16
    kora3 napisała:
    Jednych i drugich - calkiem sporo Minnie. No i?

    No i - powiem krotko.
    jako ze o ile dobrze pamietam deklarowas sie kiedys iz jestes dziennikarka z nie duzej
    a raczej malej miejscowosci, to LOL, malo prawdopodobne aby
    w akurat twojej miescinie byl wyjatowo wysoki odsetek Grazyn Brodzinskich w PL, a do tego jeszcze zawezony do wylacznie twojego towarzystwa (choc biore pod uwage ze jestes lokalna celebrytka).

    po drugie, zwyczajnie w to nie wierze.

    po trzecie, pleciesz pani androny. jak pisalam poprzednio - wystarczy wyjsc na ulice aby zobaczyc jak wyglada srednia krajowa. Brodzinska, jak Jamie Lee Curtis albo tym bardziej Catherine Denevue (70+) - to jednostki. z kasa.
    a ja jestem szarakiem z tlumu.
    reszty twojego wpisu wybacz nie czytalam, i nie zamierzam, bo na takie poplatane z pomieszanym po prostu szkoda czasu.

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 17.08.16, 08:33
    Mieszkam Babo w miescie mniejszym, powiedzmy ok. 100 tys. mieszkańców, a pochodzę z bardzo dużego. Ale obsługuję bardzo duzy teren, na którym spotykam bardzo wielu ludzi. Więc twoje głupawe uwagi nie robią na mnie wrazenia. Zadałam ci proste pytanie pokazując dwie panie OBIE ze swiata celebrytów, co kompletnie pominęłaś.

    Pani Brodzińska jest wyjątkowo piękna z natury swej, do tego pewnie o soebie szczególnie dba. Druga pani nie jest atak ładna sama z siebie i nigdy nie była, w dodatku piła całe lata nałogowo- wiec raczej wiadomo, która będzie wygladac lepiej po 60- tce.
    ale prawda jest taka, że jak się nie choruje jakos bardzo o normalnie dba o siebie to się też nie wygląda jak bezdomny - po prostu

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 15.08.16, 15:53
    Czyli zgadłam. Nadwaga nie oznacza dźwigania 50 kg na plusie, bo to już jest otyłość. Moja znajoma rozmiar 46-48 też uważa, ze ona wygląda spoko, a szczuplejsi to chudzielce i wypowiada się o nich w podobnym tonie do Twojego. Skoro uważasz, że wyglądasz tak, jak powinna wyglądać osoba w Twoim wieku i ponoć w sam raz, to niech przestaną Cie boleć kobiety szczupłe czy tam chude.
  • minniemouse 16.08.16, 00:46
    31stopniwcieniu napisała:
    Moja znajoma rozmiar 46-48 też uważa, ze ona wygląda spoko, a szczuplejs i to chudzielce
    niech przestaną Cie boleć kobiety szczupłe czy tam chude.

    Nie chce byc nieprzyjemna, ale w kolko drazysz temat a ja coz, widze ze niestety z takich czy innych powodow jeszcze nie zrozumialas.
    kilkatrotnie bowiem juz ci wyjasnialam ze przede wszystkim do szczuplych NIC NIE MAM. jak rowniez ze piszac o niedozywionych i wyszuszonych szkielecikach mialam pewien kontekst na mysli. dobrze by bylo, gdybys sie zastanowila nad tym i to pamietala zamiast wygodnie olewac.

    sama bylam osoba zawsze szczupla, od 50 do 55kg przy 165 cm - moze byc??? akceptuje laskawa pani taka wage? czy w/g pani kryteriow bylam wielorybem?
    - dopoki nie przeszlam menopauzy i nie zwolnil mi sie metabolizm, jak zreszta normalnie kobietom w takiej sytuacji, no i przybylo mi 10 kg. bylabym szczuplejsza gdybym sie ruszala
    ale nie ruszam sie prawie wcale. (moja sprawa). mniejsza z tym -powtorze- nie mam wiec powodu "miec do szczuplych". tez mniejsza z tym, po prostu - NIE mam i juz.
    ze nie czytasz za uwaznie , to na dowod i poczatek przytocze moj pierwotny tekst ktory stal sie przyczyna sporu miedzy nami i ostatecznie wyjasnie w jakim kontekscie go uzylam:

    tak jak mnie na ten przyklad nie podobaja sie stare 40letnie niedozywione pol-szkieleciki
    ktorym sie wydaje zludnie iz ciagle maja" mlodziencza figure", a rzeczystosci wygladaja
    po prostu nieciekawie - takie deski juz calkiem bez pupy i wyschnietym smutnym biustem.


    napisalam wyraznie - chodzi mi o bardzo chude kobiety bez pupy i biustu w srednim wieku (czesto im rowniez wystaje obojczyk) a ktorym sie wydaje ze sa modelkami zachowujacymi mlodzienczy wyglad,
    i tak jak Kora ktora w w 40+ lat jest szczupla i uwaza ze ma "mloda sylwetke"
    tak tym paniom sie wydaje ze one sa "szczuple" maja swietne SZCZUPLE sylwetki.
    a rzeczywstosc moze byc calkiem inna:
    w JEJ umysle jest dobrze
    i faktycznie w oczach innych sa cudakami.
    Korze nie podobaja sie nieopalone nogi w szortach, uwaza je za "nieleganckie" - bo sama ma latwo nabyta opalenizne - ale co z tego? moze kto inny akurat Kore z jej ciemnymi nogami tak postrzega jak ten tlum na plazy owa seniorke- anorektyczne? a nie tego z bialymi nogami?

    to tak ku przestrodze aby zawsze miec na uwadze iz to co nam sie wydaje piekne niekoniecznie pokrywa sie z rzeczywistoscia.
    to mialam na celu piszac to co w cytacie powyzej.
    a Donatella jest rowniez takim przykladem ktorej sie wydaje ze 'konserwuje mlodosc'
    podczas gdy naprawde jest niestety odwrotnie- jest na swoj wiek ZA CHUDA, tanorektyczka,
    i i zgadzam sie - za duzo liftingow, za duze (i zdefasonowane) implanty. coz.
    tak OT, nie jest zreszta wyjatkiem wsrod celebrytow..

    Nie, grube kobiety (bo zapewne o takich myślisz pisząc czule "puszyste") nie są piękne i nie będą, choćbyś nie wiem jak zaklinała rzeczywistość.

    Nie zaklinam niczego.
    Grube kobiety SA PIEKNE a tobie owszem nie musza sie podobac.
    zauwaz tylko, iz poniewaz tobie sie nie podobaja to jeszcze nie znaczy ze nie sa piekne.

    i jeszcze ogolnie wyjasniam nieporozumienie - "stara 40" w tekscie - ale to wyniknelo z bledu w korekcie a raczej braku owego. poprzednio bylo" stara 60", potem zmienilam zdanie i na 40 a zapomnialam usunac stara
    i tak zostalo. za blad przepraszam.

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 16.08.16, 08:57
    Minnie smile powiem tak: jak się chce komuś dokopać, to musi to mieć rece i nogi, skoro się już chcesmile
    Twoje wyciecki i starych 40 -latkach szkieletach czy czyms tam, tylko mnie rozbawiły, bo ...ja nie mam sylwetki wychudzonejsmile A już przy braku biustu poplułam sobie monitor smile, gdyż akurat biust mam stosunkowo spory do całej sylwetki smile pupę wyobraź sobie tez mam, tyle ze raczej poszło w mięśnie tylne, niż w szrokośc, bo biodra mam wąskie. Nie ja uważam moja sylwetkę za młodą, tylko takie komentarze często słysze.
    A słyszę nie dlatego że ach jaka to ja piekna, tylko dlatego, że wiele kobiet po 40 stce ma kłopoty z tyciem. Ma, bo metabolizm po 40 zwalnia i tyle. U jednych drastycznie u innych - nie. Sporo zależy też od genów, sposobu żywienia, aktywności i ze tak powiem sytuacji wyjściowej - jeśli kobieta dobiegając 40 -stki już ma 10 kg nadwagi, to raczej pójdzie to dalej w tym kierunku po 40- stce.

    Nie wszystkie szczupłe kobiety są ladne, tak samo jak nie wszystkie puszyste Minnie. Mam bardzo bliską koleżankę, która jest otyla i uważam ją za osobę bardzo ładną. Ma śliczną buzię, piękne oczy, cudowne włosy i niezwykły zaraźliwy uśmiech. Natomiast no figurę ma nieładną i wcale nie udaje, że jest inaczej. Chciałaby schudnąć, choćby po to, żeby nie obciązać kolan i kręgosłupa, ale także dla estetyki. Udało się 10 kg. ale dalej nie idzie, bo koleżanka ma problemy hormonalne sad Pogodziła się z tym, nie robi tragedii, stara się wyglądać zawsze atrakcyjnie i tak jest, ale nie nosi np. jeansów biodrowek i krótkich bluzek. Nie, nie dlatego, żeby nie razić czyjegoś zmysłu estetycznego, tylko dlatego, że źle by się czuła w czymś takim z czego wylewałby się jej brzuch! I ja to rozumiem, bo kiedy 11 lat temu gwałtownie i niezamierzenie bardzo schudłam źle się czułam w rzeczach, które to bezlitośnie eksponowały sad

    Co do reszty - ze ja się mogę komuś nie podobać? No mogę Minnie, mogę. To jest zupełnie NORMALNEi właśnie dorosły człowiek zdaje sobie z tego sprawę i nie dąży nawet do sytuacji, że podoba się wszystkim, bo to ...niemożliwesmile Dojrzałość polega na akceptacji siebie razem z wadami i akceptacji faktu, że nie wszystkim się musimy podobać smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 16.08.16, 22:34
    kora3 napisała:
    jak się chce komuś dokopać, to musi to mieć rece i nogi,

    w tym sek ze ja nie zamierzalam nikomu dokopac.

    juz tlumaczylam na czym miala polegac moj przyklad - no ale coz jak zwykle nie zrozumialas.


    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 17.08.16, 08:41
    Wiesz trudno zrozumieć ze nie ma różnicy pomiędzy tekstem, ze komuś nie podobają się blade odkryte nogi, a tekstem, ze komus nie podobają się stare szkielety. Po prostu POZIOM wypowiedzi jest zupełnie inny i każdy z mózgiem to dostrzega smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 16.08.16, 22:51
    A ja chyba przeoczyłam, że mały biust/brak biustu to jakiś grzech. wink
    Tym bardziej, że niekoniecznie musi to mieć coś wspólnego z tuszą, proponuję wyguglować Lenę Dunham.
    Poza tym kobiety różnie tyją i niekoniecznie tak, że robi się sylwetka MM, co widać na ulicach. Co mi po biuście, jeśli oprócz tego mam szeroki tyłek, pyzatą twarz, fałdę na brzuchu i grube uda?
    Za to moja koleżanka jest typową gruszką i ma wybór między zestawem: prawie nieistniejący biust + średnia pupa a biust mało-średni + duża, gruba pupa + w tej wersji również wałki na brzuchu. Wiem, że są różne gusta, ale moim zdaniem dla biustu nie warto się tak poświęcać. smile
  • 31stopniwcieniu 16.08.16, 22:30
    > jak rowniez ze piszac o niedozywionych i wyszuszonych szkielecikach mialam
    > pewien kontekst na mysli

    Nie ma co pudrować chamstwa kontekstem. W emocjach widać co naprawdę myślimy, choćbyśmy pięć minut później się opamiętali i byli ĄĘ, to mleko już się wylało.

    > sama bylam osoba zawsze szczupla, od 50 do 55kg przy 165 cm - moze byc??? ak
    > ceptuje laskawa pani taka wage? czy w/g pani kryteriow bylam wielorybem?
    > - dopoki nie przeszlam menopauzy i nie zwolnil mi sie metabolizm, jak zreszta
    > normalnie kobietom w takiej sytuacji, no i przybylo mi 10 kg. bylabym szczuplejs
    > za gdybym sie ruszala ale nie ruszam sie prawie wcale. (moja sprawa)

    Czyli 165 cm i 65 kg? Moja mama miała podobne parametry i była wtedy nieco przy tuszy. Też było, że rzuciła palenie (10 lat temu), że metabolizm zwolnił z wiekiem, że taki lajf. Tylko że ona zawsze się ruszała i nigdy nie była leniem kanapowym. Ale zmieniła dietę, zaczęła zauważać, że podjada między posiłkami, zaczęła ruszać się więcej, schudła o dwa rozmiary, wygląda lepiej, czuje się lepiej. Tylko że ona nawet kiedy była grubsza, nie pluła z zawiści na szczupłe osoby. To że prawie się nie ruszasz i nie bo nie, twoja sprawa (chociaż oczywiście tutaj masz rację, bo twoja i tylko twoja) jest również bardzo typowe dla pewnej postawy.

    > to tak ku przestrodze aby zawsze miec na uwadze iz to co nam sie wydaje
    > piekne niekoniecznie pokrywa sie z rzeczywistoscia.

    > Nie zaklinam niczego.
    > Grube kobiety SA PIEKNE a tobie owszem nie musza sie podobac.

    Jako że nie wypada kopać leżącego, szczególnie na forum SV, to chyba ze swojej strony powinnam zakończyć naszą wymianę zdań.
  • minniemouse 16.08.16, 22:36
    31stopniwcieniu napisała:

    Tylko że ona nawet kiedy była grubsza, nie pluła z zawiści na szczupłe osoby.

    Proponuje nauke czytania ze zrozumieniem.

    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 17.08.16, 08:45
    Minnie, stare "argumenty" - jak się ktoś z Toba nie zgadza to jest głupi, nie umie czytac ze zrozumieniem itd smile To TY nie umiesz czytac ze zrozumieniem w dodatku ulegasz niemądrej histerii smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 16.08.16, 10:34
    Abstrahując teraz od Minnie 31- prawda jest taka, że ludzie z nadwagą rzadko sa naprawdę zadowoleni z tego, że mają nadwagę. Bo nie ma z czego być zadowolonym, nadwaga jest niezdrowa, a w naszej kulturze także nieestetyczna. W naszej - bo są kultury, w których piękna kobieta = otyła kobieta np. w Mauretanii.
    Wychudzenie, szczególnie to spowodowane wielkim stresem, chorobą czy drastyczną dieta także nie jest zdrowe i także nie prezentuje się dobrze. Rzecz w tym, że wbrew temu co się wydaje anorektyczek wcale nie jest tak wiele. Większość przeciętnych kobiet z niedowagą to osoby, które niedowagę mają z powodu choroby lub takiego a nie innego metabolizmu. Czyli rzeczy od nich niezależnych. Obstawiam, że wśród wychudzonych osób mniejszy odsetek z nich za to odpowiada że tak powiem, niż odsetek ludzi mających nadwagę za swoją nadwagę.
    Tymczasem jak słusznie zauważasz - niektórym osobom z nadwagą wydaje się, że można wytykać komuś chudemu chudośc, bo przecież na pewno chce być taki chudy. Tymczasem nie ...10 lat temu, ja sama będąc wówczas normalną szczupłą osobą (53 przy wzroście 162) dramatycznie schudłam wskutek silnego stresu i w bardzo krótkim czasiesad Wyglądałam naprawdę nieciekawie i źle się czułam. Chciałam wówczas przytyć i jak na mnie naprawdę dużo jadlam smile, ale stres mnie tak trzymał, że nie tyłam. sad Uwagi na temat tego, że nie powinnam się tak odchudzać były dla mnie przykre, bo ani się nie odchudzałam, ani nie cieszyłam z tego, jak wówczas wyglądałam. Nie miałam na to jednak żadnego wpływu sad Z czasem, wcale nie tak krótkim bo około roku udało mi się wrócić do dawnej normalnej sylwetki.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 16.08.16, 22:40
    > Abstrahując teraz od Minnie 31- prawda jest taka, że ludzie z nadwagą rzadko sa
    > naprawdę zadowoleni z tego, że mają nadwagę. Bo nie ma z czego być zadowolonym,
    > nadwaga jest niezdrowa, a w naszej kulturze także nieestetyczna.

    Poza tym najczęściej bycie szczupłym i zgrabnym wymaga większego lub mniejszego wysiłku - odżywianie, sport, itp. To znaczy z punktu widzenia osoby, która się obżera, nie rusza i jest gruba. Ktoś taki nie będzie postrzegał ruchu i sportu jako przyjemności, a sałatki jako "normalnego" jedzenia. Wtedy tym łatwiej o frustrację między jednym chipsem a drugim i coraz większą niechęć w stosunku do tych wstrętnych chudzielców. Społeczeństwo tyje, wiec coraz częściej mamy zaklinanie rzeczywistości, te wszystkie "prawdziwe kobiety mają krągłości", gdzie krągłościami jest tłuszcz i faldy, te wszystkie poprawne politycznie plus-size czy puszyste, podczas kiedy o kimś zarówno chudym, jak i szczupłym, bez skrępowania mówi się chudzielec, szkielet (mówią tak głównie grubi, ale niestety coraz więcej ich). Masz rację, anoreksja dotyka promila społeczeństwa, główne nastolatek z problemami emocjonalnymi i rodzinnymi. Za to nadwaga to problem już ponad połowy Polaków - tak tworzy nam się dyktatura grubasów i radośnie zmierzamy w stronę USA, a konkretnie jego ubogiego i prowincjonalnego oblicza. uncertain
  • kora3 17.08.16, 10:19
    31 - sprawa jest bardzo prosta smile - choćby nie wiem jak zaklinac rzeczywistość pewne rzeczy typu rozstępy, cellulit, fałdy tłuszczu sa brzydkie. Tak, wiem, zaraz będzie, że są naturalne. Tak, ale mimo to sa brzydkie. Wiekszosc kobiet stara się je zniwelować, albo ukryć z oczywistych przyczyn. I tymi przyczynami nie jest bynajmniej podporzadkowanie się jakiejś cywilizacji urodyzmu smile ani chec podobania się wszystkim panom na swiecie tylko zwyczajnie dobre samopoczucie. smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 16.08.16, 22:46
    kora3 napisała:
    Abstrahując teraz od Minnie 31- prawda jest taka, że ludzie z nadwagą rzadko sa
    naprawdę zadowoleni z tego, że mają nadwagę. Bo nie ma z czego być zadowolonym, nadwaga jest niezdrowa,


    tak moze byc. rzeczywscie wiele osob z nadwaga probuje schudnac a nadwaga jest niezdrowa.
    dla ciekawych- ja akurat nie : )

    a w naszej kulturze także nieestetyczna.

    tutaj juz bym Koro uwazala na slowa. znowu bezmyslnie wypowiadasz opinie
    nie wziawszy pod uwage czy aby na pewno twoje zdanie wszyscy podzielaja czy tylko pewna grupka majacych swira na punkcie szczuplosci oszolomow,
    czy aby kogos ta uwaga nie zaboli,
    czy w ogole masz racje
    bo moze to tylko tobie sie wydaje ze tusza jest nieestetyczna - tak jak "patologicznie odstajace" uszy smile

    Minnie
    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 17.08.16, 08:39
    Minnie, nie odwracaj kota ogonem - sa naukowe badania, które mówią o tym, ze nadwaga jest niezdrowa. Poza tym w naszej kulturze za normalna i ladna uważa się sylwetkę PROPORCJONALNA. Sylwetka z nadwaga taka nie jest. Nie ja dyktuje kanony piekna w danej kulturze.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • felisdomestica1 17.08.16, 12:49
    Nie. Nie nadwaga, tylko otyłość. To nie to samo. Są również badania, że niewielka nadwaga ma działanie kardioprotekcyjne.
  • majaa 17.08.16, 13:56
    minniemouse napisała:

    > tutaj juz bym Koro uwazala na slowa. znowu bezmyslnie wypowiadasz opinie
    > nie wziawszy pod uwage czy aby na pewno twoje zdanie wszyscy podzielaja
    > czy tylko pewna grupka majacych swira na punkcie szczuplosci oszolomow,
    > czy aby kogos ta uwaga nie zaboli,

    Jesteś niesamowita, Minnie... jeszcze niedawno sama bez skrępowania wygłaszałaś tyrady o starych, zasuszonych i obwisłych tu i ówdzie 40-latkach (tłumacząc się potem żenująco kontekstem) i wtedy jakoś nie zastanawiałaś się, że kogoś może ta uwaga zaboleć, ale mimo to niestrudzenie strofujesz Korę, jaka to ona nieempatyczna...uncertain Daj już spokój, naprawdę...

  • kora3 18.08.16, 09:45
    hehe...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 26.08.16, 20:01
    > Jesteś niesamowita, Minnie... jeszcze niedawno sama bez skrępowania wygłaszałaś
    > tyrady o starych, zasuszonych i obwisłych tu i ówdzie 40-latkach (tłumacząc się
    > potem żenująco kontekstem) i wtedy jakoś nie zastanawiałaś się, że kogoś może
    > ta uwaga zaboleć, ale mimo to niestrudzenie strofujesz Korę, jaka to ona nieem
    > patyczna...uncertain

    Zapomniałaś o nauce czytania ze zrozumieniem. suspicious
    Przykro się to czytało - dosyć żenujący sposób na racjonalizację i leczenie kompleksów.
  • rikol 02.09.16, 19:08
    no nie wiem, Adele jest gruba i ubiera się fantastycznie, stosownie do swojej figury,
  • kora3 12.08.16, 08:15
    smile Jak kiedyś napisałam, ze nie krecą mnie faceci z nadwagą, to było, ze jeszcze nie spotkałam takiego, który zwaliłby mnie z nóg swym czarem smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 12.08.16, 11:33
    > smile Jak kiedyś napisałam, ze nie krecą mnie faceci z nadwagą, to było, ze jeszcze
    > nie spotkałam takiego, który zwaliłby mnie z nóg swym czarem smile

    O rany... smile Jeśli komuś czar wystarczy, żeby przestać zauważać coś, co jest dla niego nieestetyczne, to ja tu widzę drugie dno. Ale to nie forum na takie dywagacje. smile
  • kora3 12.08.16, 13:12
    No tak, tak kochana smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 12.08.16, 12:18
    A napisałaś to w wątku o osobach z problemami ze schudnięciem? Tak z ciekawości pytam.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • kora3 12.08.16, 13:14
    O ile pamiętam - nie. Ale forum jest ogólnodostępne i mógłby taka opinię moja przeczytać pan z nadwagą, nieprawdaż? I co by się stało? Jakby pan miał dobrze ułożone w głowie, to stwierdziłby, że ano jakaś Kora3 ma taki gust. A jakby z nim było cos nie tak, to zacząłby domniemywać, ze mam obwisły tyłek smile - ot cała filozofia smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 12.08.16, 13:55
    kora3 napisała:

    > O ile pamiętam - nie. Ale forum jest ogólnodostępne i mógłby taka opinię moja p
    > rzeczytać pan z nadwagą, nieprawdaż?

    A to się nie liczy, bo po co właził na niedotyczące go forum?wink Zasada jest taka, że jeśli opinia jest wygłaszana w taki czy inny sposób w miejscu, w którym prawdopodobieństwo, że zobaczy/usłyszy ją ktoś, kogo teoretycznie ona dotyczy, jest niewielkie, to można "dowalać" niemal bez ograniczeń. Wtedy jest OK (vide choćby Minnie i jej "stare, zasuszone 40-tki" na forum o "białasach"). No chyba, że sprawa dotyczy czarnoskórych lub innych kolorowych (nie wiem, czy już nie przegięłam z tym określeniem), tudzież homoseksualistów, to z kolei nigdzie nie masz prawa nawet dać do zrozumienia, że cokolwiek Ci się nie podoba, bo to już jest jawna forma dyskryminacji oraz homofobii. O braku kultury już nie wspominając. Tak to działa. Niewykluczone też, że ma tu jakieś znaczenia także i osoba, która dane opinie wygłasza, bo, jak wiadomo, nie wszystkim wolno to samo, choć podobno wszyscy jesteśmy równi.


  • kora3 12.08.16, 14:00
    smile Majko smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 12.08.16, 14:18
    No, aż sama nie wierzę w to, co widzę smile
  • kora3 12.08.16, 14:27
    Heh jesteś kobieta małej wiary smile

    Mnie to rozbawiło szczególnie po tym, jak bez żadnych uwag i hamulców wylewano tu pomyje na kolejne osoby. Nie mam już nawet na myśli siebie, ale te wszystkie osoby, którym pisano, że dają na boku i temu podobne teksty ...To były wszelako, jakbyś nie wiedziała, wyrażane po prostu szczere opinie, a nie ataki smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 12.08.16, 14:33
    Koro, rzuć linkiem, rozerwę się w wolnej chwili. smile
  • kora3 12.08.16, 14:35
    Wejdź sobie na watek np. "maniery kochanka" smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 12.08.16, 15:20
    Dzięki. smile
    Ale dywagacje z serii: jak to kobieta, która uprawia seks bez zobowiązań, się nie szanuje i w ogóle = prostytutka, chyba mnie przerastają. smile Tzn. może są takie przypadki, że pan w ogóle się nie stara i myśli tylko o własnej przyjemności, więc tylko on "korzysta", ale po co z takim sypiać? smile
  • kora3 12.08.16, 15:21
    a to już zapytanie nie do mnie...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 31stopniwcieniu 12.08.16, 18:14
    Raczej do tych, którzy chyba uważają, że kobieta nie ma przyjemności z seksu, a ma jedynie ze związku - wtedy jakoś znosi seks. smile
  • kora3 13.08.16, 10:36
    Wałkowaliśmy już ten temat na forum. Po prostu niektórzy ludzie mają przekonanie, że kobiety seksu potrzebują znacznie mniej niż panowie - te normalne, a nie wyuzdane.
    Ale nie o to przekonanie teraz chodzi, a o to, że w tamtym watku ordynarnie i bezkarnie obrażano watkoidawczynie i nie uważano tego za niezgodne z zasadami kultury.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 13.08.16, 10:48
    Otoż to.
    Tak jak w wątku kobiety z kochankiem pozbawione kultury były uwagi na temat jej prowadzenia się oraz sugestie, że 'daje za darmo' czy jak to tam było sformułowane, tak w wątku o kimś, kto z powodu swojej jasnej karnacji przeszedł przez bardzo nieprzyjemne doświadczenia deklarowanie zupełnie OT (a więc niepotrzebne) że 'mi to się blade łydki wydają nieeelganckie' jest, no cóż, co najmniej nieeleganckie, nie mówiąc już o tym, że kompletnie nieempatyczne.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • kora3 13.08.16, 12:13
    Przede wszystkim nie napisałabym "mi to się..." smile

    A tak w ogóle to oczywiście jak zawsze masz rację. Stek wyzwisk i osobistych ataków pod adresem rozmówcy jest dokładnie tym samym, co stwierdzenie, ze coś się nie podoba, wydaje się nieeleganckie i samemu się tak nie nosi. Tak, no masz 100 proc. racji - jak zwykle smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 13.08.16, 13:10
    Zauważyłam, że kiedy tracisz grunt pod nogami, starasz się w taki śliski sposób dokopać (w moim przypadku - zawsze niecelnie) interlokutorowi. Ostatnio dość często właśnie w taki sposób, jak powyżej - tzn ironizując w taki sposób. To krytyka aluzyjna w przedszkolnym wydaniu, imo. Nie chcę dyskutować na poziomie pięciolatków.

    Do rzeczy: jeśli przyznajesz mi rację, to może pora przeprosić?

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • kora3 13.08.16, 13:18
    Za co? Za cóż ja mam Ciebie przepraszać? Za to, ze nie podobają mi się blade odkryte nogi? Ciekawe, ze nie oczekiwałaś, że tamte posoby wylewające wiadra pomył na wątkodawczynię i stosujące ataki personalne, bynajmniej nie aluzyje nijak i z użyciem wulgarnych wyrazów ja przeproszą ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 13.08.16, 13:21
    Ależ czy ja napisałam, że masz mnie przepraszać?
    Wskaż linka, bardzo proszę.

    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • minniemouse 15.08.16, 23:41
    kora3 napisała:
    Za to, ze nie podobają mi się blade od kryte nogi?

    NIE nie za to.

    kilkakrotnie zarowno ja jak i Bene (i nie tylko my) pisalysmy ci ze NIE ZA TO - bo podobac lub nie podobac moze ci sie dowolnie co, tylko za brak taktu w tym watku:

    Bene:
    w wątku o kimś, kto z powodu swojej jasnej karnacji przeszedł przez bardzo nieprzyjemne doświadczenia deklarowanie zupełnie OT (a więc niepotrzebne) że 'mi to się blade łydki wydają nieeelganckie' jest, no cóż, co najmniej nieeleganckie, nie mówiąc już o tym, że kompletnie nieempatyczne.
    Vilez:
    Minnie ma rację, wykazałaś się nietaktem i brakiem empatii.
    Minnie:
    ALE nie podobalo mi sie jak bez hamulcow wypowiedzialas negatywne uwagi na temat cudzego wygladu. i to w watku w ktorym ktos dokladnie zali sie ze go to denerwuje i boli, ze czuje sie szykanowany i jest tym zmeczony.
    Nie uwazasz ze to nie jest ani taktowne ani potrzebne w tym momencie zwierzac sie ze tobie sie nie podobaja nieopalone nogi w szortach?


    wskaz laskawie, kto i w ktorym miejscu zabrania ci by ci sie cos podobalo albo nie?
    chyba nie potrzebujesz juz lepszego dowodu na fakt iz chodzilo wylaczne o twoj brak taktu i empatii.

    Dlaczego wiec tak uparcie zaklinasz Koro rzeczywstosc??

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • kora3 16.08.16, 08:25
    smile Minnie, ciekawa rzecz, ze sama wątkodawczyni nie rozdarła ani szat ani buzi w temacie...Zrobiłyscie z tego taki cyrk, jakbym powiedziała nie wiem co. Blade nogi nie podobają się WIELU ludziom, w tym posiadaczom tychże Minnie. Ale robienie z tego jakiejś dyskryminacji zaraz to istny cyrksmile
    Do tego traktujecie wątkodawczynię jak 15- latke w ciężkiej depresji, tymczasem sama pisze, ze zdaje się jest koło 40 stki, temat dawno przepracowała, a temat poddaje do dyskusji, bo już jej nie rusza smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 16.08.16, 15:27
    Sęk w tym, że przed swoimi OT deklaracjami nt tego, co uznajesz za eleganckie nie wiedziałaś, jaka może być reakcja założycielki wątku.
    Znam co najmniej dwie bardzo dorosłe osoby, które nadal cierpią z powodu tego, co ich spotkało w dzieciństwie od prześladowców. Oboje z sukcesami zawodowymi i życiowymi, otoczeni sympatią i szacunkiem nadal mają w sobie te skrzywdzone dzieci. I obojętnie od tego, co się na ten temat wydaje i jak to oceniasz (znowu: co to kogo obchodzi?), delikatność w tej sytuacji byłaby wskazana. Ty jej nie okazałaś.

    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • zmija_w_niebieskim 20.08.16, 14:22
    Dajcie spokój z tymi moimi urażonymi uczuciami smile Miło mi, że bierzecie mnie w obronę, ale, jak zauważyła Kora, temat dawno przerobiłam. Jestem po czterdziestce, mogę się ubierać w długie powiewne spodnie i nikogo to nie dziwi, kremy samoopalające są już dobrej jakości, tak że nie muszę pokazywac bladych łydek, a nawet gdybym pokazala, to nikogo to nie zbulwersuje, bo mieszkam w Anglii, a u ludzie nie mają fioła na punkcie cudzego wyglądu.
    Założyłam ten wątek z ciekawości. Nurtuje mnie, dlaczego wyśmiewanie bladości jest pewnych kręgach tolerowane, podczas gdy krytyka innych wad nie. Niestety, mimo burzliwych dyskusji, odpowiedź na to pytanie jeszcze nie padła...
  • kora3 20.08.16, 14:43
    No tak myslalam, że "obrona" jest mocno na wyrost ...Dlaczego jest tolerowane natomiast ...No z tych samych powodów z jakich tolerowane jest krytykowanie szczupłości, dbałości o siebie itd. Bo to jest tzw. wada - niewada - niby może się komuś nie podobać, ale OGÓLNie wadą nie jest ...Dlatego "wypada" skrytykować czyjąś jasna karnację, szczupłą sylwetkę, dbanie o siebie, ale już nadwagi, braku zadbania itd. - nie. Tak się niektórym zdaje

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 20.08.16, 16:16
    Tu nie chodzi o ciebie tak bardzo smile Wątek 'nieeleganckich bladych łydek' był przyczynkarski - to w końcu forum s-v: chodzi o właściwe zachowanie w delikatnej sytuacji. Opowiadanie o tym, jakie się komu wydają blade łydki mogło (chociaż to oczywiste, że nie musiało) cię urazić i dlatego lepiej było ugryźć się w paluszki zanim się chlapnie coś takiego, jak chlapnęła Kora. Fajnie, że przepracowałaś już traumę smile

    Krytykowanie czyjegokolwiek wyglądu z jakiegokolwiek powodu jest żenujące, zwłaszcza jeśli się o swoich gustach i przemyśleniach na jego temat melduje kompletnie niezainteresowanemu obiektowi tychże. Chyba, że stoi za tym troska o zdrowie, ale i w takich przypadkach wskazana jest empatia i niewartościowanie. Żadnych 'dobrodusznych' przymuszań do jedzenia w stylu 'Zjedz, taka z ciebie skóra i kości'.

    W czasach twojego dzieciństwa była inna norma niż teraz - opalenizna kojarzyła się zdrowo i ze wczasami w Bułgarii, czyli 'na bogato'. Teraz jest inaczej, albo 'staje się inaczej' - norma się zmienia.




    --
    cute but psycho. things even out
  • minniemouse 20.08.16, 22:45
    zmija_w_niebieskim napisała:
    Dajcie spokój z tymi moimi urażonymi uczuciami

    nie chodzi o ciebie Zmijo a o fakt ze nie wyskakuje sie z calkowicie niepotrzebna uwaga dokladnie na ten temat o ktorym autor pisze ze sprawia mu problem a tym bardziej- ze doznaje z tego powodu - przykrosci.
    tym bardziej ze nikt sie o zdanie nie pytal.
    To jest po prostu brak kultury i wyczucia.
    I to dotyczy dowolnego tematu, nie tylko akurat bladych nog. czekokolwiek i kazdego..

    Minnie

    --
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
    Carlos Ruiz Zafón
  • majaa 12.08.16, 14:40
    No ja to wiem, tylko że jakoś przestało mnie to już bawić w którymś momencie.
  • kora3 12.08.16, 14:45
    Bo się nie znasz na dobrej zabawie na poziomie smile Ot i tyle smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • majaa 12.08.16, 15:03
    Rozszyfrowałaś mnie smile
  • kora3 12.08.16, 15:10
    hehe smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • vezbetka 16.08.16, 12:58
    zmija_w_niebieskim napisała:

    > Temat może z pogranicza s-v i socjologii, ale...czy zauważyliście, że w Polsce
    > istnieje jakieś ogólne przyzwolenie na wyśmiewanie osób o jasnej karnacji?

    Jasna karnacja i brak opalenizny zawsze uchodziły za przejawy pewnej elitarności. I nadal tak jest, chociaż oczywiście nie wszędzie. Zależy jaką masz grupę odniesienia. W moim ulubionym przykładzie z plażą w Mielnie, tapeciary i tipsiary pewnie tam wyśmieją taką osobę (ale ich mężczyźni już niekoniecznie). Natomiast w eleganckim towarzystwie to nadmierna opalenizna, potocznie zwana solarą (nawet jeśli jest naturalna, od słońca) uchodzi za coś... hm... plebejskiego. Nie dotyczy to oczywiście osób o innym niż biały kolorze skóry, bo u nich po prostu tej opalenizny praktycznie nie widać.
  • tinysiskin 18.08.16, 14:42
    Ja się w swoim otoczeniu nie spotkałam nigdy z postawą negatywną w stosunku do osób z jasną karnacją... Prędzej jest tak jak pisze vezbetka, że raczej postrzega się taką skórę jako bardziej "szlachetną". W sumie ludziom powinno być obojętne, kto ma jaki odcień skóry wink
  • rikol 02.09.16, 19:04
    To prawda. Ja też jestem biała i bardzo słabo się opalam. Słyszę, zeby wystawiać sięna słońce lub iść na solarium. Otóż ja nie mam na to ochoty! Słońce mnie parzy, leżenie na słońcu mnie nudzi. A te dziewczyny, które chodziły regularnie na solarium, teraz wyglądają staro, jak stara skóra na torebkę. Dziwne, że do tych wysolarowanych dam nikt nic nie mówi, żę wyglądają jak spieczone skwarki. brudasom czy grubasom też nikt uwagi nie zwraca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.