Dodaj do ulubionych

świadkowa na ślubie cywilnym

18.06.17, 21:07

Czy świadkowa na ślubie cywilnym powinna przynieść prezent lub kwiaty?
Edytor zaawansowany
  • 18.06.17, 22:06
    Tak, jak najbardziej wszak jest również gościem.
  • 19.06.17, 12:42
    Oczywiście, że powinna... To taki sam ślub jak każdy inny.
  • 19.06.17, 13:52
    A cóż to za pytanie? Sama będę za miesiąc świadkiem na ślubie i przede wszystkim CHCĘ dać młodym prezent, bo są to bliscy mi ludzie. Nawet nie myślę o tym w kategoriach "powinnam".
  • 19.06.17, 17:51
    Tylko Miraflores nic nie pisze, że to bliscy ludzie, ani nic nie wspomina o goszczeniu się. Jeśli to świadkowanie to 10 minut spędzonych w USC, a potem dziękuje, do widzenia, to nie ma żadnego obowiązku wręczania prezentu, najwyżej jakiś symboliczny.
  • 19.06.17, 21:59
    Obcym ludziom świadkuje się z rzadka.
  • 20.06.17, 09:58
    jadwiga1350 napisała:

    > Tylko Miraflores nic nie pisze, że to bliscy ludzie, ani nic nie wspomina o gos
    > zczeniu się. Jeśli to świadkowanie to 10 minut spędzonych w USC, a potem dzięku
    > je, do widzenia, to nie ma żadnego obowiązku wręczania prezentu, najwyżej jakiś
    > symboliczny.

    Wybacz, ale bukiet/prezent ślubny daje się ludziom z okazji ślubu.
    Istnieje zasada SV mówiąca, że jeśli ślub trwa 10 minut, to się nie łapie na choćby bukiet kwiatów z życzeniami i gratulacjami?

    Skoro autorka wie, że będzie świadkiem, to chyba nie obcy ludzie ją poprosili, jak przechodziła przypadkiem obok USC wink
  • 21.06.17, 14:16
    Tu obok na forum jest wątek, w którym stwierdza się, że to coś zupełnie normalnego prosić na wieczór kawalerski osobę, którą widzieliśmy trzy razy w życiu.
    Tak więc(chyba?) i świadkowie w USC nie muszą być osobami szczególnie bliskimi i zaprzyjaźnionymi.
    No i na forum panuje pogląd, że prezent/koperta to zapłata za gościnę na weselu(to słynne talerzykowe)

    Ponieważ wątkodawczyni pisze o ślubie cywilnym(a nie po prostu o ślubie), to zakładam(może błędnie), że będzie też ślub kościelny, a po nim wesele.
    I wtedy będzie okazja na wręczanie prezentów, kwiatów. A nie po 5 minutach spędzonych w USC.
  • 23.06.17, 09:50
    Myślę, że gdyby miał być jeszcze kościelny i wesele, to autorka by to zaznaczyła w wątku.
    Jeśli byłabym czyimś świadkiem (a więc osobą nie przypadkową, tylko znaną przez młodych i zaufaną), to głupio i łyso byłoby mi tak bez niczego.
  • 23.06.17, 12:22
    jadwiga1350 napisała:

    > Tu obok na forum jest wątek, w którym stwierdza się, że to coś zupełnie normaln
    > ego prosić na wieczór kawalerski osobę, którą widzieliśmy trzy razy w życiu.

    Wieczór kawalerski ma różne formy. U niektórych to jest po prostu wielka popijawa. Wtedy naprawdę nie ma większego znaczenia, jak blisko się kogoś zna.

    > Tak więc(chyba?) i świadkowie w USC nie muszą być osobami szczególnie bliskimi
    > i zaprzyjaźnionymi.

    Zależy od sytuacji smile

    > No i na forum panuje pogląd, że prezent/koperta to zapłata za gościnę na weselu
    > (to słynne talerzykowe)

    I to jest pogląd kuriozalny wink

    > Ponieważ wątkodawczyni pisze o ślubie cywilnym(a nie po prostu o ślubie), to za
    > kładam(może błędnie), że będzie też ślub kościelny, a po nim wesele.

    Wg mnie błędnie. W czasach, w których ślub można wziąć "na raz" (konkordatowy), niewiele par decyduje się na rozłożenie tego na dwa razy. (Statystyki). Ślub cywilny też kosztuje. Jeśli bez wesela i skromny, to oczywiście mniej niż wystawny kościelny z weselem na 200 osób, ale to też jest koszt, załatwianie itd.

    > I wtedy będzie okazja na wręczanie prezentów, kwiatów. A nie po 5 minutach spęd
    > zonych w USC.

    Kolejna osoba, dla której czas trwania ceremonii jest kluczowy w ocenie jej ważności sad
    A jak mój ślub trwał 13 minut, to co, łapię się na kwiaty i prezent? Czy powinnam oddać, bo dopiero powyżej 15 minut? A jeśli ktoś bierze skromny kościelny bez mszy (można tak! mało kto o tym wie), który trwa 10 minut, to można mu wręczyć kwiaty czy jednak należy poczekać do złotych godów?

    Absurdalne rozumowanie. Ślub to ślub. Zarówno po cywilnym, jak i po kościelnym, cerkiewnym, meczetowym czy synagogowym, para jest małżeństwem. I to jest fakt, którego się ludziom gratuluje i z okazji którego się wręcza kwiaty oraz prezenty.
  • 23.06.17, 22:29
    > > No i na forum panuje pogląd, że prezent/koperta to zapłata za gościnę na
    > weselu
    > > (to słynne talerzykowe)
    >
    > I to jest pogląd kuriozalny wink

    Zdaje się, że Baba67 go wyznaje..

    > Wg mnie błędnie. W czasach, w których ślub można wziąć "na raz"

    Jak ktoś bierze raz, to jest to po prostu ślub. Podkreślanie cywilny, kościelny, świadczy o dwóch uroczystościach. Choć nie upieram się przy tym....

    > Kolejna osoba, dla której czas trwania ceremonii jest kluczowy w ocenie jej waż
    > ności

    Ważności nie (nie twierdzę, że małżeństwo zawarte w 5 minut jest nieważne) tylko obowiązku wręczania prezentu. Wątkodawczyni(być może troll, nie wiem) pyta czy powinna, a nie czy może i do tego się odniosłam.

    >A jak mój ślub trwał 13 minut, to co, łapię się na kwiaty i prezent? Czy powinn
    > am oddać, bo dopiero powyżej 15 minut? A jeśli ktoś bierze skromny kościelny be
    > z mszy (można tak! mało kto o tym wie), który trwa 10 minut, to można mu wręczy
    > ć kwiaty czy jednak należy poczekać do złotych godów?

    > Absurdalne rozumowanie. Ślub to ślub. Zarówno po cywilnym, jak i po kościelnym,
    > cerkiewnym, meczetowym czy synagogowym, para jest małżeństwem. I to jest fakt,
    > którego się ludziom gratuluje i z okazji którego się wręcza kwiaty oraz prezen
    > ty.

    Heh! A ci różni postępowcy usiłują wmawiać ludziom, że ślub to tylko papierek, że nic nie daje, nie zmienia...
    A jednak życie swoją drogą..

  • 26.06.17, 09:56
    jadwiga1350 napisała:

    > Jak ktoś bierze raz, to jest to po prostu ślub. Podkreślanie cywilny, kościelny
    > , świadczy o dwóch uroczystościach. Choć nie upieram się przy tym....

    W mojej opinii to wygląda tak: mówisz "bierzemy ślub" - 9 na 10 osób zakłada z góry, że uroczystość odbędzie się w kościele. W wielu środowiskach tak jest, więc zazwyczaj, kiedy ktoś już się wyłamie i zdecyduje zrobić inaczej niż "normalnie się robi", podkreśla ten fakt.

    > Ważności nie (nie twierdzę, że małżeństwo zawarte w 5 minut jest nieważne) tylk
    > o obowiązku wręczania prezentu. Wątkodawczyni(być może troll, nie wiem) pyta cz
    > y powinna, a nie czy może i do tego się odniosłam.

    W mojej opinii powinna COŚ przynieść niezależnie od tego, jakiego typu jest ślub.
    A to, CO przyniesie, jest już konsekwencją tego:
    - czy to jedyny ślub danej pary
    - czy po ślubie będzie impreza/poczęstunek
    - czy będą inni goście
    - czego chce/potrzebuje młoda para... itd.

    Ja parę razy byłam tylko na ślubie u znajomych (kościelnym, cywilnym, różnie), przynosiłam wtedy tylko kwiaty i kartkę z życzeniami. Nie dlatego, że pieniądze to "talerzykowe", tylko dlatego, że to były dalekie, luźne znajomości. Ale nie wyobrażam sobie iść z pustymi rękami. Szczególnie jako świadek.

    > Heh! A ci różni postępowcy usiłują wmawiać ludziom, że ślub to tylko papierek,
    > że nic nie daje, nie zmienia... A jednak życie swoją drogą..

    To, czy zmienia, to kwestia konkretnej pary. U jednych zmienia, u innych nie smile Ale to nie jest sprzężone z gratulacjami czy upominkami, wg mnie wink To trochę tak, jakby z premedytacją olać czyjeś 29 urodziny, bo nie są okrągłe i nie ma imprezy. Życzenia wypada złożyć tak czy siak smile A jeśli się solenizanta odwiedza w danym dniu lub w okolicy, to można i kwiaty przynieść, coś słodkiego, w zależności od stopnia zażyłości.
  • 23.06.17, 08:03
    jadwiga1350 napisała:
    Jeśli to świadkowanie to 10 minut spędzonych w USC, a potem dziękuje, do widzenia, to nie ma żadnego obowiązku wręczania prezentu, najwyżej jakiś symboliczny.

    Obowiazku dac prezent nie ma nigdy smile

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 22.06.17, 23:52
    Moim zdaniem, tak.
  • 23.06.17, 10:22
    Nie ma znaczenia, czy to ślub cywilny. Ważna jest jego ogólna oprawa.

    Jeżeli będą goście, to trzeba zachować się jak gość. Jeżeli jest to ślub cichy, to i panna młoda nie musi mieć wiązanki. To samo dotyczy zresztą cichego ślubu kościelnego.

    Inne okoliczności też są ważne. Jeżeli wiadomo, że młoda para natychmiast udaje się w podróż poślubną, to wręczanie im chwilę przedtem kwiatów nie jest grzecznością, tylko bezmyślnością.
  • 23.06.17, 12:26
    horpyna4 napisała:

    > Nie ma znaczenia, czy to ślub cywilny. Ważna jest jego ogólna oprawa.

    Ot co.

    > Jeżeli będą goście, to trzeba zachować się jak gość. Jeżeli jest to ślub cichy,
    > to i panna młoda nie musi mieć wiązanki.

    Jedyne, co panna młoda MUSI na ślubie, to mieć przy sobie przyszłego męża oraz dowód tożsamości wink Nie ma obowiązku posiadania bukietu, sukienki, welonu, butów na obcasie. Ba, nawet obrączki NIE MUSI mieć tongue_out

    > Inne okoliczności też są ważne. Jeżeli wiadomo, że młoda para natychmiast udaje
    > się w podróż poślubną, to wręczanie im chwilę przedtem kwiatów nie jest grzecz
    > nością, tylko bezmyślnością.

    Zgadzam się.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.