Dodaj do ulubionych

Cykliści, upał i strój.

10.08.17, 11:06
Z cyklu - widziałam.
Dziś w moim mieście gigantyczne upały. Idąc ulicą widziałam taki o to obrazek: młody mężczyzna na rowerze topless (przez ramię przerzucona koszulka), za nim na drugim rowerze młoda dziewczyna w szortach i górze od bikini.
Co sądzicie o takich strojach w tym kontekście?

--
Zbanowanie Rikiego to skandal. Precz z cenzurą na forum e-mama!
Edytor zaawansowany
  • 10.08.17, 11:24
    Hmmm - jak dla mnie istotne gdzie w mieście rzecz się działa. Piszę to dlatego, że moje aktualne miasto jest "ościeżkowane" cale, ale no sciezki sa w różnych miejscach. Jest np. taka, która wiedzie nad rzeką traktem typowo turystycznym i na takowej dopuszczałabym taki strój na rower, ake na takiej, która wiedzie przez miasto już nie.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10.08.17, 11:31
    Jedna z większych ulic mojego dużego miasta. Ruchliwa pod względem samochodów i ciągów pieszych.

    --
    Zbanowanie Rikiego to skandal. Precz z cenzurą na forum e-mama!
  • 10.08.17, 11:36
    sądzimy, że gdy jest straszny upał nie patrzymy na to, jak ludzie są ubrani, bo:

    - raz, że nam zbyt gorąco, by na to patrzeć a tym bardziej oceniać
    - dwa, rozumiemy, że bywają sytuacje ekstremalne

  • 10.08.17, 11:45
    Akurat było na czym oko zawiesić wink

    --
    Zbanowanie Rikiego to skandal. Precz z cenzurą na forum e-mama!
  • 10.08.17, 11:47
    rozumiem, że ładne ciała, to miłe smile
  • 10.08.17, 12:53
    Zdecydowane wole zgrabna panią w górze bikini na rowerze(niby nie wypada)niż pania w rozmiarze 46 w dopuszczalnych przeciez spodniach z niskim stanem i przykrótkim topem.Gdybym miała ochote na takie widoki tobym do mięsnego się udała.

    --
    Można się przyzwyczaić do tego że się nie można przyzwyczaić.
    T.Mann
  • 10.08.17, 12:59
    tyle, że jeśli ktoś rozbiera się, bo mu strasznie gorąco najmniej myśli o tym, czy będzie ci się podobało jego ciało

  • 10.08.17, 13:06
    Wystarczy 5 cm dłuzszy za to lużny top. Nie wymagam założenia kagańca w celu schudnięcia ani chodzenia w habicie.

    --
    Można się przyzwyczaić do tego że się nie można przyzwyczaić.
    T.Mann
  • 10.08.17, 13:07
    usiłuje powiedzieć, że mało kogo obchodzi, co ty wolisz

  • 12.08.17, 18:55
    To złe usiłujesz, popracuj nad stylem wypowiedzi.

    --
    Można się przyzwyczaić do tego że się nie można przyzwyczaić.
    T.Mann
  • 14.08.17, 15:18
    Może warto porozmawiać o tym problemie z psychologiem?
  • 11.08.17, 19:51
    baba67 napisała:

    > Gdybym miała ochote na takie widoki tobym do mięsnego się udała.

    baba67 napisała:

    > Gdybym miała ochote na takie widoki tobym do mięsnego się udała.

    Bab67! Mam nadzieję, że tylko trolujesz.

    Jeśli jednak wyrażasz rzeczywiste swoje emocje, to pamiętaj, że za kilka lat za pewne:
    * będziesz miała żylaki na nogach, często z ranami, a więc opatrunkami
    * stomię na brzuchu - woreczek zbierający kał, gdy wytną ci jelito grube z powodu raka. Rak jelita grubego. IV co do częstości występowania.
    * będziesz bez piersi - rak sutka jest najczęstszym nowotworem wśród kobiet
    * będziesz garbata - osteoporoza dotyka głównie kobiety
    - będziesz stara i śmierdząca.

    Przygotuj się, że gdy wyjdziesz z domu to usłyszysz głos jakieś baba67-II:
    - "Taka nie ma prawa się szwendać ludziom po ich polu widzenia, bo mają prawo wyboru powodów, dla których rzygają"*

    * Copy Right by Dorota Masłowska: "Między nami dobrze jest".


  • 12.08.17, 18:54
    Przesadzasz.Naprawde nie dostrzegasz róznicy między pretensjonalnym ubiorem (nie jest tak żle, przytyło mi się ale jestem boska ) eksponującym to czego się eksponować nie powinno a zwykłymi symptomami podeszłego wieku które w żaden sposób mnie nie rażą?
    Od*&^%ło?
    Tak wyrażam rzeczywiste emocje, żylaki ani zmarszczki mnie nie raża, sadło na wierzchu tak.
    I nie wiem jakim trzeba byc wrednym bucem żeby komus życzyc chorób, złe życzenia do nas wracają.

    --
    Można się przyzwyczaić do tego że się nie można przyzwyczaić.
    T.Mann
  • 14.08.17, 15:22
    baba67 napisała:

    > Przesadzasz.Naprawde nie dostrzegasz róznicy między pretensjonalnym ubiorem (ni
    > e jest tak żle, przytyło mi się ale jestem boska )

    W twoim chorym mniemaniu. U niektórych możesz wywoływać obrzydzenie.
  • 20.08.17, 14:07
    Czytać ze zrozumieniem nie nauczyli? Ano niestety jak widać nie.

    --
    W ciszy drzemie siła.
  • 26.08.17, 11:41
    Oj, Babo smile ale Ci się trafiło smile
  • 26.08.17, 11:44
    astachan napisał(a):

    > - będziesz stara i śmierdząca.<

    Rozumiem że stara ale dlaczego koniecznie śmierdząca?
  • 18.08.17, 18:59
    A ja doceniam panią w rozmiarze 46 na rowerze, przynajmniej się rusza i jest jeszcze szansa na figurę cud-miód wink
    Mnie osobiście najbardziej rażą kiepskiej jakości lajkrowe spodenki u rowerzystów, gdzie widać prześwitujące majty albo ich brak uncertain Sama jak kupuję jakiekolwiek sportowe spodnie, to pilnuję żeby nie prześwitywały.
  • 18.08.17, 21:50
    A ja lubię - u mężczyzn. Przynajmniej wiesz od początku na czym stoisz wink

    --
    Zbanowanie Rikiego to skandal. Precz z cenzurą na forum e-mama!
  • 18.08.17, 22:33
    kaz_nodzieja napisała:

    > A ja lubię - u mężczyzn. Przynajmniej wiesz od początku na czym stoisz wink

    No i ważne, żeby kask był ładny (i zapięty): imgur.com/gallery/QNvaqN7
  • 18.08.17, 23:17
    O rany, obciślaki big_grin
    Sto razy wolę zobaczyć faceta topless w normalnych szortach niż ubranego w stylu 'Polish kielbasa' od stóp do głów.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • 19.08.17, 11:01
    Wybieram Pana z czerwonym kaskiem.

    --
    Zbanowanie Rikiego to skandal. Precz z cenzurą na forum e-mama!
  • 19.08.17, 12:53
    Pewnie dlatego, że życia nie znasz.
    Wyprostki i wyskoczki.


    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • 20.08.17, 23:22
    nocnymarek2 napisał:
    No i ważne, żeby kask był ładny (i zapięty): imgur.com/gallery/QNvaqN7

    kaski jak kaski, ale bedac mezczyzna wyltumacz prosze czy mezczyzni tak instyktownie maja sie ku sobie? a co ciekawsze ten w srodku wyraznie ma sie i do tegow na prawo i na lewo smile

    Minnie


    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 21.08.17, 02:50
    minniemouse napisała:

    > kaski jak kaski, ale bedac mezczyzna wyltumacz prosze czy mezczyzni
    > tak instyktownie maja sie ku sobie?

    Nie mogę mówić za wszystkich mężczyzn, ale mogę przypuszczać,
    że ich większość z gatunku hetero sapiens nie ma się tak zbytnio
    ku sobie. Słyszałem jakieś historie, że po prysznicem (na basenie,
    w kopalni) jeden zazdrościł drugiemu. Zawsze mnie te historie
    dziwiły, bo jeśli było czego zazdrościć pod wpływem nagich męskich
    torsów, to może wyposażenie i było, ale chyba używane niezgodnie
    z instrukcją obsługi.

    > a co ciekawsze ten w srodku wyraznie ma sie i do tego na prawo i na lewo smile

    To chyba kwestia interpretacji wink Zacytuję kwestię z filmu Something
    about Mary (Sposób na blondynkę): Is it the frank or the beans?
  • 26.08.17, 11:51
    kaz_nodzieja napisała:

    > Przynajmniej wiesz od początku na czym stoisz wink

    Taka duża dziewczynka a nie wie, że na TYM się nie staje big_grin
  • 10.08.17, 14:01
    Takie stroje świadczą o zupełnym zbydlęceniu osób je noszących. Dokładnie tak. Bydlęta zachowują się jak im pasuje, nie noszą ubrań, nie zwracają na nic uwagi. Nas, ludzi, odróżnia od nich między innymi kultura, czyli powstrzymanie swoich instynktów, dla dobra ogółu. Wszystkim jest gorąco, ale taki strój jest dobry na plażę, do mieszkania lub ogródka. Na pewno nie na miasto. Mam nadzieję, że kiedyś wejdą przepisy prawne pozwalające karać mandatami takie osoby. Na razie można i powinno się im zwracać uwagę i okazywać pogardę, na jaką zasługują.
    Patryk
  • 10.08.17, 14:43
    Okazywanie pogardy nie jest zgodne z SV, jest zachowaniem wręcz niegrzecznym i niestosownym. O ile zachowanie nieświadome można wytłumaczyć, to złego zachowania z premedytacją już nie można.
  • 10.08.17, 14:46
    Proponuję nie karmic trolla smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10.08.17, 20:48
    To tutejsza Hyacinth Bucket w kolejnym przebraniu. Tylko jak zawsze mniej finezyjna od oryginału, niestety.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • 11.08.17, 21:20
    Witamy Ewę Tutyńską!
  • 20.08.17, 23:24
    patryk_longchamps napisał:
    . Nas, ludzi, odróżnia od nich między innymi kultura, czyli powstrzymanie swoich instynktów, dla dobra ogółu.

    no to mamy zagwozdke, i to spora, bo te rowery to przeciez dla dobra ogolu, coby srodowiska nie zatruwac. to jak - bydleta, nie bydleta?? co?

    Minnie



    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 10.08.17, 15:44
    co sie dziwic, jak upal to ludzie radza sobie jak moga.
  • 10.08.17, 16:55
    Też widuję takie stroje i nieodmiennie mnie zastanawia komu jest w takim neglizu komfortowo? Ani to ładne, ani praktyczne, tylko o poparzenia łatwiej.
    Jestem wyjątkiem który i w upały chodzi w długich spodniach i rękawie, przynajmniej do pracy i po mieście. Da się. I to nie w sandalach.
    Jakoś więcej osób usprawiedliwia rozbieranie się zamiast ubieranie z głową. Przewiewne materiały czynią cuda!
  • 11.08.17, 11:09
    Absolutna zgoda. Bez problemu można ubrać się przewiewnie, żeby i czuć się komfortowo i jednocześnie wyglądać stosownie do okoliczności. Miasto to nie jest miejsce na pokazywanie golizny, nawet atrakcyjnej. Gdyby to jeszcze był jakiś zielony trakt nad rzeczką, to niech tam, ale w centrum to przegięcie, moim zdaniem.
  • 11.08.17, 16:45
    Z zielonym traktem też lepiej uważać... Mało to opalajacych się na trawnikach w centrum? Nawet szczupłe osoby wyglądają jak foki, albo zwłoki, zalegając na sztywno w rządkach, prawie bez ciuchów. Blee...
  • 11.08.17, 16:47
    ale co ciebie to obchodzi, jak ludzie się ubierają - jeśli nie łamią prawa?
  • 11.08.17, 18:05
    Przypominam, że rozmawiamy tu o dobrych obyczajach, odpowiednim zachowaniu itp. Fakt, że prawo czegoś nie zabrania nie oznacza automatycznie, że jest to stosowne czy eleganckie, a więc w takim razie nie ma się do czego przyczepić. Golizna na ulicach miasta jak najbardziej może ludzi razić i tylko o to chodzi.
    Zresztą, skoro już mowa o prawie, to nie jestem taka pewna, czy przypadkiem nie da się tego podciągnąć pod nieobyczajne zachowanie, jak by się ktoś uparł, a wtedy to owszem, jest to już łamanie prawa, a zatem podlega karze.
  • 11.08.17, 20:49
    To mnie obchodzi z tego samego powodu co śmieci rzucone na ulicę i zamalowywane zabytki.
  • 12.08.17, 07:30
    to, że ktoś ma inny gust, niż ty jest tym samym co niszczenie zabytków lub przyrody?

  • 12.08.17, 08:32
    Tak samo wpływa na otoczenie w którym żyję.
    To jaką wagę ludzie przykładają do estetyki, na ile jest dla nich istotna, jest widoczne w pierwszej kolejności w tym jak się ubierają. Nie tylko co masz na sobie, ale też jak te ubrania są utrzymane - to mówi bardzo wiele.
    Mamy z jednej strony fantastyczną, a z drugiej okropną przypadłość w Polsce - wszyscy uważamy że u siebie wolno nam wszystko. Stąd parada potworów architektonicznych, wycinanie starych drzew, zaszpachlowywanie zabytkowych kamienic, no i naczelna w tym wątku - absolutna swoboda w ubiorze.
    Chyba w wątku obok ktoś wspomniał, że szorty są już normalnym elementem stroju formalnego. Zatkało mnie z wrażenia.
  • 10.08.17, 20:46
    Jeśli mężczyźni pokazują się topless na mieście, to i kobiety powinny mieć do tego prawo, w sensie - zdjąć bluzkę (stanik, stety czy nie - nie, ze względów kulturowych. Góra od bikini - jak najbardziej).

    Jestem za opcją pokazywania ciała w upał - czemu nie? Mi nie ubędzie, a jak się nie podoba, to mogę nie patrzeć, chociaż uważam, że wychodzić na upał tylko po to, żeby pokazać światu męską ciążę z mastodontem to imo osobliwy rodzaj narcyzmu i tego nie pojmuję.

    Jedno zastrzeżenie - jeśli ktoś bez koszulki dowolnej płci śmiga na rowerze albo porusza się w przestrzeni niezatłoczonej - ok, jeśli jednak wciska się w między ludzi (autobus, kolejka itd) - to powinien być usunięty. Widok nie rani tak, jak możliwość otarcia się o mokre od potu cielsko.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • 10.08.17, 22:51
    bene_gesserit napisała:

    > Jeśli mężczyźni pokazują się topless na mieście, to i kobiety powinny mieć do t
    > ego prawo, w sensie - zdjąć bluzkę (stanik, stety czy nie - nie, ze względów ku
    > lturowych. Góra od bikini - jak najbardziej).

    a ja jestem za równouprawnieniem
    "względy kulturowe" to przeszłość patriarchalna, nie powoływałbym się na to
    twórzmy kulturę XXI wieku

    był już przypadek w Polsce że laski dostały mandat od straży miejskiej za topless, a faceci w tym samym miejscu - nie.
    w sądzie sprawa poszła po ich myśli.

    tak więc drogie panie, korzystajcie ze swoich praw i spalcie staniki
  • 03.09.17, 23:46
    "Widok nie rani tak, jak możliwość otarcia się o mokre od potu cielsko."
    1....zawsze możesz wysiąść na przystanku "na żądanie"....
    2....a o pocie coś mówił pan bóg, gdy wyganiał Pierwszą Parę z raju:
    "....w pocie du(sz)y będziesz jeździł autobusem nierzadko pospiesznym....." czy tak jakoś.....
    więc nie wtykaj kija w szprychy roweru boskich wyroków.....
  • 11.08.17, 15:42
    Piesi faceci też potrafią chodzić topless, a piesze kobiety w górze od bikini. Czy dla pieszych taki strój jest dopuszczalny?
  • 11.08.17, 16:48
    niedopuszczalne jest chodzenie na golasa, reszta jest dopuszczalna

    jeśli komuś przeszkadza wystarczy nie patrzeć

  • 11.08.17, 17:39
    Nie zgadzam się. To że coś nie jest zakazane szczegółową listą nie oznacza, że jest ok jak ludzie biegają w bieliźnie w miejscach publicznych. "jak się nie podoba to nie patrz" jest okropną zasadą. Podobnie można argumentować w drugą stronę "ubieraj się tak żeby nikogo nie urazić", co jest tak samo złe. Jak zresztą każde ekstremum.
    Im dłużej żyję tym częściej dochodzę do wniosku że jako społeczeństwo nie potrafimy się nawzajem szanować w przestrzeni publicznej. Ulica to nie muzeum, ale też nie łąka w lesie - jakieś zasady obowiązują.
  • 12.08.17, 07:33
    a kto pisze o bieganiu w bieliźnie? nikt
    mowa jest wyłącznie o tym, że podczas upału ludzie pokazują więcej ciała, niż byś chciała

    nie lubisz patrzeć na ludzkie ciała? nie patrz

    co do szacunku - proponuję zacząć od siebie i zacząć szanować ludzi nie tylko tych, którzy ci się podobają

  • 12.08.17, 08:24
    Widzisz, pouczanie innych jak ty to robisz też nic wspólnego z szacunkiem nie ma.
    Nie komentuje na głos wyglądu ludzi na ulicy. Nie przypatruje się tym którzy wyglądają nietypowo, albo są polnadzy. Wreszcie, nie zmuszam nikogo do przyjęcia mojego zdania w kwestii ubioru.
    Niemniej tu, na forum, będę obstawac przy swoim. Dla mnie wyjście w środku miasta w samych szortach i bikini jest równoznaczne z paradowaniem w bieliźnie. Ludzkie ciało jako forma jest piękne i lubię na nie patrzeć - w odpowiednim czasie i miejscu. Wyjście po bułki to nie jest okazja do podziwiania budowy sąsiadów, nawet jeśli są zgrabni.
    Zresztą, nawet oredownicy zakładania minimalnej ilości ubrań mają obiekcje kiedy przychodzi do interakcji z takim golasem. Stań w komunikacji publicznej przy kuso ubranej osobie i zobacz czy to przyjemne. Usiądź na ławce w szortach zaraz po tym jak siedział tam spocony rowerzysta. Wejdź do banku za panią 50+ przekonaną że jak jest ciepło to wolno więcej...
    Po raz kolejny - jasne, prawo nie zabrania chodzenia po ulicy w skromnym stroju. Dopóki kogoś mocno nie zszokujemy nie będzie zgłoszenia na policję o nieobyczajnosci. No spoko.
    Tylko dlaczego tyle osób tak bardzo chce równać w dół? Komu przeszkadzają zasady i standardy? Czy przyzwoitość jest dzisiaj tylko dla ksenofobow i prawicowych młodzieżówek? Bo jak widzę obóz przeciwny nie potrafi znieść myśli o ograniczeniu swobody jednostki dla pożytku ogółu.
  • 12.08.17, 08:35
    Ktokolwiek potrafi znieść myśli o ograniczeniu swobody jednostki dla pożytku ogółu jest bandytą.

    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 12.08.17, 08:39
    Cały kodeks karny ogranicza swobodę jednostki. Takie dogmatyczne podejście jak twoje tylko przeszkadza w konstruktywnej debacie.
  • 12.08.17, 09:07
    Prawo (czy karne czy inne) powinno zawierać tylko i wyłącznie przepisy pozwalające chronić prawa do swobody i własności (czytaj masz swobodę dopóki nie niszczysz swobód innych). To że jakieś przepisy/prawa funkcjonują, nie oznacza, że nie są bandyckie (i bardzo wiele jest).
    Mój wpis był ostry i dogmatyczny dokładnie tak samo jak ostatnie zdanie Twojego wpisu. Sama rzuciłaś kłody pod nogi konstruktywnej debacie.


    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 12.08.17, 09:16
    Ja się wypowiadam w temacie, ty lecisz offtopem.
    Ale ok, dla wyjaśnienia szczegółowego bo widzę że czytanie ze zrozumieniem nie jest już wymagane na maturze - nie chcę wprowadzać praw zakazujacych ubioru swobodnego. Ale jestem za tym, aby społeczeństwo samo się regulowało w tym aspekcie. Do tego potrzebna jest dobrze działająca i dobrze postrzegana opinia publiczna. Wypowiedzi na forum takim jak to są jednym z elementów tego, aby taką opinię kształtować.
    Nie jest zgodne z savoir vivre chodzenie w bikini poza plażą i basenem. Nie jest zgodne z sv intencjonalne sprawienie dyskomfortu innym ze względu na własną wygodę czy niechlujnosc.
    Czekam na kontrargumenty. W przeciwieństwie do dogmatycznie nastawionych krzykaczy, zdarza mi się zmienić zdanie jeśli ktoś nauczy mnie czegoś nowego. Zmień moje zdanie, i dare you.
  • 12.08.17, 10:21
    Że zdanie zdarza Ci się zmienić to widzę, niczym liść na wietrze. Ewentualnie zupełnie nie umiesz się komunikować. Ograniczenie "swobody jednostki (...)" to jest rzecz kosmicznie wręcz odległa od samoregulacji społeczeństwa. Jestem libertarianką i jeżeli piszesz, że jest równanie w dół, bo nie ma zgody na i tu Twoje "urocze" zdanie niczym z podręcznika małego komunisty, to naturalnym jest dla mnie wypunktowanie takiej narracji, nawet jeśli powstaje z tego offtop.
    Co do stroju, moje zdanie możesz przeczytać we wpisach poniżej. Zasadniczo zgodne z Twoim (z zastrzeżeniem, że ja nie czuję potrzeby wymuszania na innych stosowania zasad S-V).
    Co do argumentów i dyskusji itd. to nie gustuję w rozmowach z osobami, które nie szanują znaczenia słów (polecam się przyjrzeć jak dwuznacznie użyłaś słowa "skromny" w poście z 08:24) po czym wyjeżdżają z argumentem "maturalnym".

    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 12.08.17, 10:23
    Nic w temacie.
    Brawo.
  • 13.08.17, 16:08
    Małe OT.


    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • 13.08.17, 22:47
    Dobrze jest się dowiedzieć czegoś nowego, dzięki. smile
    Komentarz na temat, przy okazji?
  • 14.08.17, 19:14
    Proszę bardzo.


    --
    feminists aren?t humorless just because your jokes suck
  • 11.08.17, 18:43
    Ja uważam, że w miejscach publicznych wyjąwszy plażę (ale już nie molo czy deptak) czy basen/spa/fitness ect. kulturalna osoba ma zakryte pośladki (wraz z miejscem gdzie plecy swą szlachetna nazwę tracą), uda, brzuch i ramiona. Staromodne? Może, ale takie mam zadanie. Inna rzecz, że golizna najzwyczajniej kojarzy mi się z biedą (trochę jak to że w stanach ludzie biedni są otyli bo najtańsze jedzenie jest tuczące i niezdrowe tak tu że rozbierają się Ci, których stać tylko na ubrania z najtańszych sztucznych tkanin, w których się w upał wytrzymać nie da). Na wszechobecne "wygogolenie" nie zwracam uwagi dopóki np nie jestem zmuszona stać obok w autobusie.

    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 11.08.17, 21:24
    sweet_pink napisała:

    > trochę jak to że w stanach ludzie biedni są otyli bo najtańsze j
    > edzenie jest tuczące i niezdrowe

    mam rozwiązanie tego problemu
    niech nadal kupują to najtańsze jedzenie, ale jedzą mniejsze porcje
    tylko tyle żeby utrzymać prawidłową wagę
    schudną, a przy okazji zaoszczędzą pieniądze

    opuszczą kategorię biednych i grubych
  • 11.08.17, 21:56
    Ja ta uważam, że na biedę najlepsza jest praca, ale co ja tam wiem wink Zasadniczo nie chodziło mi tylko o zobrazowanie stereotypu jakim się posługuje, a nie dyskusję o rozwiązywaniu problemów.

    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 11.08.17, 22:09
    sweet_pink napisała:

    > Ja ta uważam, że na biedę najlepsza jest praca, ale co ja tam wiem wink

    Faktycznie, wiesz nie wiele.
    Zaskakująco wiesz nie wiele. Przeraźliwie wiesz nie wiele.


  • 11.08.17, 22:33
    3 razy? Jeszcze się jakiemuś dyslektykowi utrwali.
    sjp.pwn.pl/slowniki/niewiele.html

    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 12.08.17, 10:34
    sweet_pink napisała:

    > Ja ta uważam, że na biedę najlepsza jest praca, ale co ja tam wiem wink

    Zgadzam się. proste i trudne zarazem smile

    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 12.08.17, 16:43
    Stereotyp, zwłaszcza z wyżyn klasy średniej, to właśnie np taki, że 'biedni są ci, co nie pracują'.
    Moi znajomi mają firmę - harują obydwoje kilkanaście godzin na dobę, 7 dni w tygodniu, ledwo przędą. Biznesu nie zamkną, bo uwikłali się w kredyty i inne zależności. Są biedni.
    Biedna jest też inna znajoma kobieta, która pracuje na dwóch etatach - jeden pokrywa jej koszt wynajmu mieszkania, za drugi, też skromny, żyje i wychowuje syna, bo tatuś ma na dziecko wywalone.
    Itd itd, takich historii pewnie można sporo mnożyć.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • 13.08.17, 12:50
    Zupełnie nie na temat, ale ja nie znam tego stereotypu "biedny, bo nie pracuje". Może kiedyś taki był, obecnie odszedł w zapomnienie. Za to nie jest stereotypem "biedny, bo nieefektywny", to po prostu. Twoi znajomi nie są efektywni w działalności gospodarczej. A Twoja koleżanka ma widocznie niskie kwalifikacje, skoro na dwóch etatach żyje skromnie. Aby dobrze zarabiać, trzeba posiadać wysokie kwalifikacje przydatne na rynku pracy lub być efektywnym, jak np. opisany pan z wątku obok, który ma własną firmę i mnóstwo kasy.
  • 13.08.17, 16:06
    Dzięki za informacje, ale to, bez obrazy, oczywistości. I nic nie zmieni w nieszczęsnym położeniu ludzi, których opisałam. Podważa natomiast stereotyp, którym posłużył się ktoś powyżej - który - skoro wypłynął - ma się jednak dobrze.

    --
    Ilu uczestników liczył marsz opozycji?
    (Można się pomylić o 40 milionów.)
  • 12.08.17, 19:02
    Ja myślę że nadal moga wydawac tyle samo wg zasady ŻP czyli zamiast 4kromek chleba za 2 zł pół kilo 2 kromki chleba za 4 zł pół kilo.Sama stosuję , działa.Dietetyka się kłania-gęstość odżywcza pokarmów .

    --
    Można się przyzwyczaić do tego że się nie można przyzwyczaić.
    T.Mann
  • 20.08.17, 10:54
    Ludzie kulturalni i na rower i na piechotę ubierają się kulturalnie, chamy zaś zawsze po chamsku. I to by było natyle.

    --
    Dwa półdupki to dupa Dwa półgłówki to nie głowa
  • 20.08.17, 13:57
    Tak tak. Garnitur i rajstopy. Kultura musi być.

    --
    feminists aren?t humorless just because your jokes suck
  • 20.08.17, 23:35
    jest takie powiedzenie - zyj i daj zyc.

    jest goraco, i oby tylko nie straszyc swoimi genitaliami bo jakby nie bylo - dzieci patrza.
    ze wzgledu na dzieci ktorym moze byc nieprzyjemnie, nawet straszno widzac wyzierajace spomiedzy gaci badz przykusej bluzki "cos dziwnego" - mozna a nawet trzeba sie ubrac tak jak komu wygodnie byle przyzwoicie.
    nie kazdego Bozia stworzyla Adonisem i Venus, acz kazdy ma prawo zyc i miec swiety spokoj.
    majtki w azurek stanowcze nie, lycra a la polish kielbasa hell, nie!!, ale stroj kapielowy i normalne spodenki na rowerze, czemu nie... a ze ktos jest tluscioszkiem, no to co.
    powiadaja ze kochanego ciala nigdy za duzo big_grin

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 25.08.17, 10:19
    Lubie upały bo cyklizdy i pedalarze zupełnie sie chowają a pojedyńczy przejeżdżajacy śmierdzą i są upoceni na maksa więc czuć ich na kilometr! Po deszczu i mrozie to kolejna dobra nauczka która może nauczy w końcu pedalarzy że rowerki są dobre na wieś i do lasu a nie do rozwalania ruchu w mieście!
  • 26.09.17, 08:03
    Jasiu ... tutaj też swoje "teorie" czy może bardziej , stan umysłu przedstawiasz?

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
  • 29.08.17, 19:07
    Trochę umiaru...

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.