Dodaj do ulubionych

Naginanie zasad

20.09.17, 21:40
Taka sytuacja: mam szkolenie BHP w nowej firmie (kodeks wymaga).
Wynajęty na tę okoliczność pan UBek, przekwalifikowany na BHPowca
opowiada, że za okulary należy się zwrot od firmy - no bo do pracy
przecież są potrzebne. Ale tylko za szkła, nie za oprawki. Spoko. Można
w firmie okularniczej powiedzieć, żeby wystawili taką trochę nagiętą
fakturę (że niby wszystko za szkła) i dostać zwrot za całość.

Mówię, że to przecież nieuczciwe. Pan UBek patrzy na mnie dziwnie.
Koledzy patrzą na mnie dziwnie. Wtedy nikt mi nie powiedział, że jestem
dziwny. Ktoś tylko rzucił: "ale przecież tak się robi".

Jak to jest, że wynajęty i opłacony przez firmę pan UBek, secundo voto
BHPowiec instruuje nowych pracowników, zatrudnionych przez ową
firmę jak ją orżnąć na 20 złotych? Czy ja naprawdę jestem taki dziwny? wink

Aha - żeby nie było, że jestem aż tak dziwny. Gdyby pan UBek vel BHPowiec
opowiedział jak orżnąć firmę, która mnie właśnie zatrudniła na powiedzmy
20 milionów, to z zainteresowaniem wysłuchałbym, a potem... kto wie...
Edytor zaawansowany
  • 20.09.17, 22:00
    No niestety pokolenie wychowane w czasach gdzie ukuto słowo "załatwić" jako poprawny politycznie synonim "ukraść" jest niereformowalne. Nic nie poradzisz. Możesz zaczekać aż wymrze.

    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 20.09.17, 22:06
    No jak sie cos wynioslo z zaklady pracy to bylo sie tylko 'zaradnym' .....sad
  • 21.09.17, 06:08
    Mam znajomych z pracy w wieku który sugerowałby że nie pamiętają "załatwiania", a też nie mają oporów przed okradaniem firmy zabierając artykuły biurowe.
    Problem leży chyba głębiej niż tylko w przyzwyczajeniach.
  • 20.09.17, 22:05
    Masz racje - podwojne oszustwo raz ze firma musi zwrocic tez za oprawki a dwa - co to jest naciagnieta faktura?- okulista tez oszukuje z fakturami. W mojej poprzednie firmie bylo prosciej- byla po prostu ustalona stala kwota ze za kazdorazowe badanie wzroku firma zwracala. Natomiast za szkla /okulary tez byla jednorazowa ustalona kwota ile firma zwracala ale tylko za pierwsze okulary. A tak wogole to oprawki zwlaszcza 'design' sa drogie wiec raczej roznice trzeba samemu doplacic.
  • 21.09.17, 07:27
    Chociaz ubek bez zazenowania chelpi sie swoim zdemoralizowaniem to nie da sie nie zauwazyc, ze wyjatkowo idiotyczne zarzadzenia same sie prosza aby je lamac.
    Firma powinna pojsc po rozum do glowy i ustalic konkretna kwote, albo niech zarzad nosi same szkla na nosie.


    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • 21.09.17, 09:39
    O ile mi wiadomo, to zwrot o firmy "za okulary" należy się etatowym pracownikom, to raz. Dwa, że konieczność używania okularów musi być potwierdzona w karcie badań wstępnych lub okresowych Trzy, ze kazda forma może sobie ustalić kwotę do jakiej zwraca . Rzadko jest to tyle, by koszt okularów w całości się zwrócił. Cztery, ze firmie optycznej (jakie to sa okularnice - nie wiem ) nie opłaca się wcale wystawiać wyższej faktury ...
    Tak się sklada, ze mój kolega ma takową - od wielu lat smile - coś zatem mogłam się dowiedzieć z pierwszej ręki, Ty raczej - z kolejnej smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 21.09.17, 09:58
    kora3 napisała:

    > O ile mi wiadomo, to zwrot o firmy "za okulary" należy się etatowym pracownikom
    > , to raz. Dwa, że konieczność używania okularów musi być potwierdzona w karcie
    > badań wstępnych lub okresowych Trzy, ze kazda forma może sobie ustalić kwotę d
    > o jakiej zwraca . Rzadko jest to tyle, by koszt okularów w całości się zwrócił.

    To wszystko co napisałaś wyżej Koro jest kompletnie NIE NA TEMAT!!!

    Oczywistym jest że jeśli firma ustaliła, że zwraca jedynie faktyczny koszt szkieł, a nie oprawek to namawianie optyka aby w koszcie tych szkieł ukrył dodatkowo koszt oprawek jest oszustwem...
    I nie, jak napisał ktoś wyżej takie ustalenia firmowe nie są dla ludzi zachętą do oszustwa. To ludzie przyzwyczaili się, że w pracy można coś dostać "za darmo" a skoro tak, to można to wynieść do domu i jeszcze obdarować tym całą rodzinę.
    Owszem są firmy odzieżowe, spożywcze, które rozdają pracownikom zazwyczaj przysyłane przez kontrahentów próbki towarów, których po wykorzystaniu po prostu nie ma gdzie, ani po co przechowywać, ale taki przywilej jest określony z góry.
  • 21.09.17, 10:32
    Ależ ty piszesz oczywistości. Ja też początkowo nie zrozumiałam dobrze, bo zdało mi się iż ów BHP-owiec wynajęty miał dostać zwrot za okulary, a n tylko no tym mówił. Stąd ma uwaga o etatowych pracownikach - nie na temat - fakt.

    Natomiast - ja sprawę znam z autopsji niejako smile i z pierwszej reki. Sama korzystam ze zwrotu za okulary i wiem jak technicznie się to obywa. Moja firma zwraca do 500 złotych - przy czym nie interesuje ich ile wyszło za szkła a ile za oprawki, choć na rachunku jest to pewnie wyszczególnione. Wiecej zwrotu nie dostaniesz, co mogę zaswiadczyc jako posiadacz znacznie droższych okularów. smile Z tego co wiem sa różne zasady w różnych firmach co do tych zwrotów. Koszt szkieł może Aquo być znacznie podniesiony nie zaraz przez jakiś szwindel - np. fotochromatyczne, progresywne, czy ścieńczane szkła będą znacznie droższe niż zwyczajne - ale i tak ktoś nie dostanie przeważnie zwrotu wyższego niż górny pułap.

    Oczywiście - nikt chyba nie ma wapliwosci, że kombinowanie by dostać zwrot wyższy niż się należy jest oszustwem - toż to oczywistość! Natomiast - no całkiem praktycznie re zwroty za okulary są na ogół tak niskie, ze na serio chyba mało komu starcza na szkła
    smile - to na marginesie rzecz jasna

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 21.09.17, 11:07
    kora3 napisała:

    > zwroty za okulary są na ogół tak niskie, ze na serio chyba mało
    > komu starcza na szkła

    To nadal nie na temat...
  • 21.09.17, 11:15
    Ale wszystko inne jest oczywiste - nie jest to żadne "naginanie zasad" tylko oszustwo

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 21.09.17, 11:12
    Masz rację, to jest nieuczciwe. Zdecydowanie. Po pierwsze - namawianie do oszustwa optyka, a po drugie - naciąganie swojej firmy na wypłatę nienależnych pieniędzy.
    Chyba najczęściej spotykaną w firmach praktyką jest zwrot za okulary stałej kwoty. Wtedy nie ma problemu z tego typu oszustwem.
  • 21.09.17, 11:16
    Tak, to jak widzę (nomen omensmile) - najczęstsza praktyka

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 21.09.17, 13:50
    > Masz rację, to jest nieuczciwe. Zdecydowanie. Po pierwsze - namawianie do oszustwa optyka,
    > a po drugie - naciąganie swojej firmy na wypłatę nienależnych pieniędzy.

    Moim zdaniem, szafujesz słowem "oszustwo". Na wolnym rynku klient i zakład optyczny mogą dogadać się (*), że szkła kosztują X złotych, a oprawki 1 złoty. Dlaczego tak? Ano dlatego, ponieważ jest to korzystne dla klienta. Ceny szkieł, oprawek czy usług optycznych nie są odgórnie regulowane.
    Powyżej pokazana praktyka jest jak najbardziej spotykana, np. w formie droższy abonament i tani telefon. Albo zakup pralki i lodówki i transport gratis. To też są oszustwa?

    (*) np. "zostanę państwa klientem, jeśli..."
  • 21.09.17, 17:31
    Wiesz, ale tu jest sprawa pomiędzy 3 podmiotami (nie licząc teraz fiskusa) - firmą, pracownikiem i optykiem.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 21.09.17, 19:32
    Rozwiń, proszę.
    O oszustwie można by mówić np. w przypadku gdyby pracownik umówił się z optykiem na 200 złotych za szkła, ale na fakturze byłoby 400 złotych i następnie nadwyżkę refundowaną przez pracodawcę podzieliliby między siebie. Na przykład przekazując pod stołem kopertę smile
    Natomiast tak jak to napisałem, czyli układ, że szkła są x i oprawki za złotówkę - czemu nie? Czy to narusza jakieś zasady? Ba, taki cennik może być nawet dostępny w standardowej ofercie, sam się z czymś podobnym spotkałem.
    Wyobraź sobie inną sytuację - optyk proponuje 2 rodzaje szkieł o tych samych parametrach, ale jedne tańsze i grubsze, a drugie droższe i cieńsze. IMHO, paranoją byłoby oczekiwać, że pracownik ma moralny obowiązek wybrać tańsze szkła.
  • 21.09.17, 20:12
    Wiesz, mnie chodzi o konkretną sytuacje, gdy pracownik umawia się z optykiem, ze ten na fakturze wpisze szkła jako droższe niż faktycznie sobie za nie liczy, a oprawki jako tańsze, by pracownik dostał zwrot większy. Jeśli tak się stanie, ze pracownik wybierze tak w ranach jakiejś ogólnej promocji, albo też te promocje sam optyk mu zaproponuje, ale jest ona dostępna także dla innych - to wszystko gra. Tak samo jeśli sa szkla do wyboru - każdy może wybrać tańsze i gorsze i lepsze i droższe - to jak słusznie zauważasz, pracownik nie ma powodu brać gorszych i tańszych.



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 22.09.17, 10:01
    No właśnie mi też chodziło o taką sytuację, kiedy cennik opiewa na konkretną kwotę za szkła i oprawki, a faktura ma być wystawiona inaczej.
  • 21.09.17, 20:47
    Jesli cennik taki jest dostepny w standardowej ofercie to chyba troche inna sytuacja niz jesli faktura jest wypisana celowo tak aby client dostal wiekszy zwrot z pracy. Moze nie ma w tym przestepstwa ale jest to nieetyczne.

    >>>Wyobraź sobie inną sytuację - optyk proponuje 2 rodzaje szkieł o tych samych parametrach, ale jedne tańsze i grubsze, a drugie droższe i cieńsze. IMHO, paranoją byłoby oczekiwać, że pracownik ma moralny obowiązek wybrać tańsze szkła.>>>>

    To kompletnie inna sytuaca- Ale nie wierze ze wiele firm tak refunduja w nieskonczonosc. Wiekszosc ma chyba jakis limit. Wiec albo ktos kupi tansze albo drozsze a jakas roznice sam doplaci.
    Odpowiedz Link
  • 21.09.17, 22:34
    > Jesli cennik taki jest dostepny w standardowej ofercie [...]

    Co oznacza "standardowej"? Możliwość negocjacji ceny oraz warunków sprzedaży jest prawem gwarantowanym ustawowo, z nielicznymi wyjątkami, do których szkła i oprawki nie należą. Każdy może pójść do optyka i zaproponować "złożę zamówienie tutaj na szkła, jeśli oprawki będę mógł dobrać za złotówkę". Przedsiębiorca może zaakceptować ofertę lub odrzucić, słowem - biznes. Ty mówisz - "ależ to nieetyczne". A ja dociekam, kto ustala, że w tym przypadku maksymalizowanie kwoty refundowanej jest passé?

    > Wiekszosc ma chyba jakis limit.

    Oczywiście. Piszę o sytuacji, w której obie ceny są w refundowanym limicie.

    > To kompletnie inna sytuaca

    Doprawdy? Do pracy mogłyby wystarczyć tańsze szkła...
  • 22.09.17, 00:58
    A może by tak ktoś z dyskutantów ustawę przeczytał? Tam jest mowa o okularach korekcyjnych, a nie o szkłach. Okulary składają się z oprawki i szkieł, tak jak kot składa się z zespołu mruczącego i kota właściwego. Pan BHPowiec jest taki sprytny, że mało go sznurówki nie wyprzedzą. "Tak się robi", bo tak jest zgodnie z prawem.
  • 22.09.17, 22:39
    Otóż to - przepisy mówią o OKULARACH.

    Więc wychodzi na to, że to pracodawca jest nieuczciwy wprowadzając inne zasady i ograniczając możliwość refundacji do samych szkieł tongue_out
  • 22.09.17, 22:16
    A po czym w 2017 poznaje się Ubeka? Pytam na serio. I czy firma określiła ile maksymalnie zwraca za szkła?
  • 22.09.17, 22:28
    w 2017 o tym kto jest UBekiem decyduje Pan Prezes

    marek z kijem w dooopie ma metalność zbliżoną do Pana Prezesa....

    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • 23.09.17, 09:39
    kolpik124 napisała:

    > w 2017 o tym kto jest UBekiem decyduje Pan Prezes
    >
    > marek z kijem w dooopie ma metalność zbliżoną do Pana Prezesa....

    Zwracam uwagę, że to jest forum "savoir-vivre", a nie "dowalamy temu kto nam się nie podoba".

  • 23.09.17, 11:58
    ty też usztywniona przez kijek? tylko się nie zapowietrz z tej traumy big_grin

    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • 23.09.17, 01:43
    trina.papisten napisała:

    > A po czym w 2017 poznaje się Ubeka? <

    Nie wiem po czym poznaje się ubeka ale wiem po czym poznaje się pisiarza, ano po tym, że gdzie się taki pisiarz obróci to wszędzie widzi ubeka.
    --
    Głosowanie na PiS to jak bzykanko bez gumki z tirówką. Wiadomo... tak jedno jak i drugie dobrze się nie skończy.
  • 23.09.17, 09:13
    👍Matyldo.
    nareszcie wiem, bo tez mnie nurtowalo ale balam sie zapytac.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • 23.09.17, 09:20
    Najlepsze jest w tym to, że UB funkcjonował w PL za stalinizmu, czyli do 1956 roku. Podejrzewam, ze aby zostać funkcjonariuszem UB trzeba było także w tamtych czasach być już dorosłym. Zakładają, ze nasz obecny BHP-owiec wstąpił do UB mając lat nawet tylko 18, musiał przyjść na swiat w roku 38 zeszłego wieku. Czyli jak łatwo policzyć ma 79 lat - naprawdę pozazdrościć człowiekowi żwawości w tym wieku i tego, że pracuje ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 23.09.17, 10:06
    trina.papisten napisała:

    > A po czym w 2017 poznaje się Ubeka?

    Rzecz nie miała miejsca obecnie, a roku owego to nie jestem pewien,
    czy PiS już istniał. Ubeka poznaje się po tym, że się chwalił tym, co
    robił zanim koleje dziejowe zmusiły go do przekwalifikowania się
    na bhp-owca. Instytucja, w której pracował nie nazywała się już
    wtedy UB, ale przecież tradycje pozostają.

    > I czy firma określiła ile maksymalnie zwraca za szkła?

    Nie jestem pewien jakie dokładnie przepisy (i zasady firmowe)
    obowiązywały w tamtym czasie, zresztą nieszczególnie się tym
    wtedy interesowałem. Istotą sprawy było wzięcie innej faktury,
    niż standardowa przy kupnie okularów po to, żeby dostać większe
    dofinansowanie. Być może zwrot dotyczył szkieł z "oprawkami
    standardowymi" (o ile coś takiego istnieje), a jeśli ktoś chciał
    mieć "fancy glasses", to miał pożonglować kosztami składowymi.

    A to, co mnie uderzyło w tej całej sytuacji, był przeświadczenie
    nie tylko ubeka, ale również młodych, nowoprzyjętych pracowników,
    że "przecież tak się robi" i "nikt na tym nie traci". Ale cóż, tradycje
    wiecznie żywe.
  • 23.09.17, 12:13
    nocnymarek2 napisał:

    >Instytucja, w której pracował nie nazywała się już wtedy UB, ale przecież tradycje pozostają.<

    Tradycje pozostają... prawda! to wyjaśnia dlaczego cały ten pis cechuje komusza mentalnośćsmile To prezespan zatrzymał się mentalnie gdzieś w okolicach stanu wojennego i przyciąga jak magnes sobie podobnych. A ta niby niechęć do ubeków to tak jak z tym co ukradł i najgłośniej krzyczy 'łapać złodzieja' big_grin


  • 23.09.17, 12:31
    Mattii, cala ta historyjka jest wyssana z paca wg mnie -Ubek, ale nie w UB pracował, nie wie kiedy to było, jakie były wtedy przepisy, jakie były zasady w tej firmie, ale wiem, ze złodzieje smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 23.09.17, 21:21
    Czy ja wiem? - PIS- u nie popieram bo troche za bardzo zatrzymali sie na 'tradycji' I brakuje im tolerancji w wielu sprawach ale PO czy KOD oprocz arogancji I mentalnosci sprzedawczykow - tez niewiele wniesli pozytywow.

    Chyba zostana mi zieloni smile
  • 22.09.17, 22:58
    Tylko że tu pracownicy nie orzynają firmy, a odwrotnie...

    Rozporządzenie Ministra Pracy mówi, że pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikowi zatrudnionemu na stanowisku z monitorem ekranowym (przez co najmniej połowę dobowego wymiaru czasu pracy) OKULARY korygujące wzrok, zgodne z zaleceniem lekarza itd. Więc trudno tu mówić o nieuczciwości pracowników - którym należy się zwrot zarówno za oprawki jak i za szkła...

    A co do "naginania" zasad - ja doświadczyłam takowego niejako z drugiej strony - moja firma wymaga aby opis na fakturze brzmiał mniej więcej "okulary korekcyjne do pracy przy komputerze" czy jakoś tak, co wcale nie jest takie proste, w sieciówce gdzie je kupowałam wystawiają faktury wg pozycji z bazy danych i są osobno oprawki, i osobno szkła - a to z kolei nie przechodzi w firmie, bo w opisie ma być "komplet". Pani sporo kombinowała, żeby obejść system i znaleźć najbardziej zbliżony do oczekiwań opis - tak więc wymusiłam nagięcie zasad w sklepie żeby sprostać wymaganiom księgowej. Zaraz się okaże, że to tez nieuczciwe tongue_out
  • 23.09.17, 09:41
    u mnie jest 200zl na okulary, a wy nie macie limitu na kwotę?
    czyli jak kupisz szkła za 300zł to będzie OK, a jak całe okulary za 200 to będzie problem z rozliczeniem?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.