Dodaj do ulubionych

Komentowanie bielizny (i budowy?) przez lekarza

04.10.17, 13:51
Ostatnio zdecydowałem się pójść do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie do jakiegoś chirurga lub angiologa, bo niepokoił i denerwował mnie mój powiększający się żylak.
Pani doktor (starsza ode mnie na oko o jakieś 10 lat), poprosiła o zdjęcie spodni.
Oto jej reakcja na widok moich majtek:
"A to co?! Myśli, że od takich podnoszących bajerów się panu powiększy? Z takim się urodził i ma to akceptować. Ech, to męskie ego."
Trochę mnie zamurowało, więc nic nie odpowiedziałem, zwłaszcza, że stalem przed nią taki blady, półnagi, zmieszany...
Wiem, teraz już za późno, ale co powinienem odpowiedzieć?
Bo to, że jej uwaga była niezręczna i sposób zwracania się do pacjenta w trzeciej osobie również mało rzeczny, to chyba nie ulega wątpliwości.
A może to moja wina, bo zamiast kolorowych aussieBum powinienem założyć rozciągnięte, sprane myszowate gacie? wink
Edytor zaawansowany
  • 04.10.17, 13:52
    * już nie pamiętam, czy tam było "panu" czy "mu", zanotowałem tylko w głowie tę trzecią osobę nadużywaną. może raz jej się wymsknął "pan".
  • 04.10.17, 14:11
    Cóż, jak się nosi majtki typu bezguście lub kicz na pokaz, to trzeba być przygotowanym na to, że staną się one triggerem czyjegoś złośliwego komentarza. Społeczeństwo to świetny wynalazek, od razu wskazuje na miejsce w szeregu takim nawiedzonym dziwakom, którym wszystko przeszkadza i którzy chcą pouczać innych. Brawo pani doktor.
  • 04.10.17, 14:43
    Nastepny nawiedzony troll.
    Nie ma juz blyskotliwych trolli, podzielily los dinozaurow albo na face booku siedza.

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • 04.10.17, 14:51
    Za to światowców nie brakuje. Jedna w Holandii, druga w Kanadzie a trzeciej wydaje się, że wie co to "face book". To może zacznij od razu pisać The Face Book Corporation LTD of The Internet. Zabawne są starsze panie próbujące nadążać za nowinkami technicznymi smile
  • 04.10.17, 18:10
    Nudnyś potwornie, zero finezji, polotu czy tam czegoś. Za samą nudę należy się ignor od adminki.

    --
    cute but psycho. things even out
  • 06.10.17, 09:44
    Facebook to nowinka techniczna?

    --
    Nie wiem po wuj ludziom prąd, tysiące lat przy pochodniach, kagankach, ogniskach żyli, było dobrze.
    A teraz? Szczepionki, autyzyzm, wegetarianizm, Facebook, publiczna służba zdrowia...
  • 04.10.17, 15:02
    asia.sthm napisała:

    > Nastepny nawiedzony troll.
    > Nie ma juz blyskotliwych trolli, podzielily los dinozaurow albo na face booku
    > siedza.

    Ale kto - ja czy klendia? Bo zdaje się, że skrytykowała Cię, wziąwszy to do siebie wink
  • 04.10.17, 17:00
    Klendia troluje az w kapciach ma mokro.
    Ty Kiwas nie nadajesz sie na trolla - za dobrze ci z oczu patrzy 👍


    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • 05.10.17, 07:57
    asia.sthm napisała:

    > Klendia troluje az w kapciach ma mokro.
    > Ty Kiwas nie nadajesz sie na trolla - za dobrze ci z oczu patrzy 👍

    Dzięki <3
  • 04.10.17, 15:00
    klendia napisała:

    > Cóż, jak się nosi majtki typu bezguście lub kicz na pokaz, to trzeba być przygo
    > towanym na to, że staną się one triggerem czyjegoś złośliwego komentarza.

    Twój komentarz jest za to wyjątkowo miły wink
    A znasz bieliznę aussieBum?

    > Brawo pani doktor.

    Ciekawe czy tak samo pisałabyś, gdyby skomentowała Twój biust: "A to co?! Myśli, że od takich podnoszących bajerów się pani powiększy? Ma taki obwisły akceptować."

    To na przykład przykładny przykład przykładowy podany jako przykład wink
  • 10.10.17, 15:37
    Oczywiscie. Zasciankowe spoleczenstwo nie akceptuje zadnej innosci ani w ubiorze ani w wygladzie. Nawet okularow dziecku nosic nie wolno! Zwlaszcza w malych miescinach czy wsiach.
    A w szwecji mezczyzni chodza ubrani w mini i w szpilki.

    --
    Jesteśmy tylko szczególnie zaawansowaną w rozwoju odmianą małp na niezbyt ważnej planecie, krążącej wokół całkiem przeciętnego Słońca. (Stephen Hawking)
  • 11.10.17, 00:51
    crazy_stupid_love napisała:
    Oczywiscie. Zasciankowe spoleczenstwo nie akceptuje zadnej innosci ani w ubiorze ani w wygladzie. Nawet okularow dziecku nosic nie wolno! Zwlaszcza w malych miescinach czy wsiach.
    A w szwecji mezczyzni chodza ubrani w mini i w szpilki.


    jezu gdzie tak jest??? i kiedy ty wyjechalas, w sredniowieczu?? bo za moich czasow (poczatek 70-tych) wolno bylo. dzieci w klasie mialy okulary, nawet zdjecie szkolne wygrzebalam..

    Minnie





    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 11.10.17, 08:48
    Minnie, po cóż takie coś w ogóle komentować?smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 11.10.17, 19:54
    Minnie tak bylo w latach ok 1995 postawowka w malej miescinie.

    --
    Jesteśmy tylko szczególnie zaawansowaną w rozwoju odmianą małp na niezbyt ważnej planecie, krążącej wokół całkiem przeciętnego Słońca. (Stephen Hawking)
  • 04.10.17, 14:36
    kiwas napisał:

    > Oto jej reakcja na widok moich majtek:
    > "A to co?! Myśli, że od takich podnoszących bajerów się panu powiększy? Z takim
    > się urodził i ma to akceptować. Ech, to męskie ego."

    > Wiem, teraz już za późno, ale co powinienem odpowiedzieć?

    Zgodnie z s-v należało to potraktować jak gafę i zmilczeć. Następnie zmienić lekarza. Niezgodnie.. aa tu jest mnóstwo możliwości mniej lub bardziej idących w pięty pani doktor, ale cóż, już po fakcie smile
  • 04.10.17, 15:03
    aqua48 napisała:

    > Zgodnie z s-v należało to potraktować jak gafę i zmilczeć. Następnie zmienić le
    > karza.

    Zamilczałem, ale to z wrażenia i zażenowania...
    Za każdym razem w przychodni trafiam na innego lekarza, to loteria. A skierowanie dostałem, więc ok.

    > Niezgodnie.. aa tu jest mnóstwo możliwości mniej lub bardziej idących w
    > pięty pani doktor, ale cóż, już po fakcie smile

    Ciekawym wink
  • 04.10.17, 18:12
    Jak twierdzą brodaci terapeuci, żartuje się i zauważa to, o czym się myśli, ale nie ma odwagi powiedzieć głośno i serio.

    Czyli pani była zapewne wyposzczona. Uruchom empatię, proponuję (i nie zapisuj się do niej więcej, bo nawet stuletni post nie tłumaczy takiej gafy).

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • 05.10.17, 02:22
    Mogles powiedziec "spokojnie, prosze sie nie bac, on krzywdy nie robi" wink
    ewentualnie:
    "Nie przypuszczalem ze trendy gacie to dla pani egzotyczny widok.. wspolczuje, a i poczucia humoru zycze."

    a majtek nie znalam, ale dobry wujek Gugiel zawsze pomoze
    wesole ptaszki

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 05.10.17, 08:02
    minniemouse napisała:

    > Mogles powiedziec "spokojnie, prosze sie nie bac, on krzywdy nie robi" wink
    > ewentualnie:
    > "Nie przypuszczalem ze trendy gacie to dla pani egzotyczny widok.. wspolczuje,
    > a i poczucia humoru zycze."

    Ha ha ha smile

    >
    > a majtek nie znalam, ale dobry wujek Gugiel zawsze pomoze
    > [url=http://i.ebayimg.com/images/i/192017519947-0-1/s-l1000.jpg]wesole ptaszki[
    > /url]

    I co, kiczowate ?
  • 05.10.17, 22:21
    kiwas napisał:
    I co, kiczowate ?

    smile
    no na dokladnie tym zdjeciu to zarcik, ale te na powaznie- coz, majtki jak majtki. nie roznia sie od stanikow z gabkami. dla niektorych zapewnie uzyteczne jesli chodzi o ego wink

    Minnie
    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 05.10.17, 08:01
    bene_gesserit napisała:


    > Czyli pani była zapewne wyposzczona.

    Moja feministycznie nastawiona narzeczona zagląda mi przez ramię i mówi, że to dyskryminacja kobiet, wypowiedź szowinistyczna i mizoginizm wink
    Nie chciałem niczego pisać o wyglądzie pani doktor, ale......
  • 05.10.17, 10:15
    Feministka, histeryczka, bez poczucia humoru... Boże... Ale Ci współczuję i takim mężczyznom, jak Ty. Z drugiej strony widziały gały co brały, a każda potwora... więc... Ale i tak współczuję.
  • 05.10.17, 10:19
    Z trzeciej strony mamy tutaj lokowanie marki. wink
  • 05.10.17, 12:04
    Ja nie jestem 'feministycznie nastawiona', jestem feministką.
    Co nie przeszkadza widzieć mi tego, co widzę, obojętnie od płci.

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • 05.10.17, 21:42
    Absolutnie obrzydliwy przykład paternalistycznego podejścia do pacjenta i wykorzystywania pewnego stopnia zależności. Uważam, że lekarz może zwrócić uwagę pacjentowi na jego strój, w tym bieliznę, jedynie w sytuacji, gdy one zagrażają jego zdrowiu. Nadmierny ucisk jakiejś części ciała (np. "skarpetki radziłbym kupić bezuciskowe"). Przegrzanie jąder. Elementy ocierające istniejącą niezłośliwą (aktualnie) zmianę chorobową (bo od tego ona może zezłośliwić się). Ogólnie ubiór niedostosowany do temperatury/pory roku - skrajnie niedostosowany (są pewne różnice w indywidualnej tolerancji, ale gdyby ktoś przyszedł do lekarza w dwóch swetrach w upalny lipiec, to należałoby się zainteresować - gorączka? Niedoczynność tarczycy?). Bardzo ściśnięty gorset (zagraża przemieszczeniem narządów jamy brzusznej). Ale to powinno być profesjonalne zapytanie i profesjonalna porada, przestroga przed zagrożeniem, ale bez wycieczek osobistych.
  • 05.10.17, 21:55
    Ha,ha az sobie weszlam na google zobaczyc co to sa te aussie-bum.Normalne gatki takie fikusne ze specjalnym pojemniczkiem smile.
    Lekarka to ewidentnie zgryzliwa pinda ale rozumiem ze cie zamurowalo. Wlasciwie to wypadaloby powiedziec- to nie pani sprawa jaka bielizne nosze prosze sie skoncentrowac na problemie z ktorym przyszedlem.
  • 06.10.17, 12:10
    Moim zdaniem niekoniecznie. Na tym forum (jak mi się wydaje) jest spora liczebna przewaga kobiet, więc reklamowanie majtek poprawiających wygląd mężczyzny niekoniecznie byłoby trafione.
  • 06.10.17, 23:08
    Też się zastanawiałam czy to nie kryptoreklama i chyba jednak tak... Kobiety mają swoich synów, mężów, narzeczonych i braci, więc również są targetem dla takiej marki.
  • 06.10.17, 23:15
    Gacie za niemal dwie stówy, których cała atrakcją są dwie dziury na pośladkach? Bo ja wiem, może to się sprawdza w innym klimacie. U nasz te ceny i ten poziom frywolności kojarzy się jednak bardziej z damską bielizną.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • 06.10.17, 12:25
    rebelchicken napisała:

    > Dokładnie. Kiwas to taki trolik cwaniaczek co za parę złotych reklamuje rozmait
    > e marki na forach niby zakładając merytoryczne wątki. Tu się skompromitował swo
    > imi "triggerami", ale dalej idzie w zaparte smile

    Chyba sobie żartujesz. Nikt mi za nic nie płaci i mam całkiem dobrze płatne stałe zajęcie.
    Nie będę tego komentować, czuję się obrażony.
  • 06.10.17, 22:39
    no to się zawiedziesz...smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.10.17, 23:09
    A który model dokładnie miałeś na sobie? Bo spora część tych gaci mogła być, no cóż, bardziej rodzajem rozebrania niż ubrania - całkiem możliwe, że jeśli to był model 'guma, mieszek i parę sznurków', to lekarka miała prawo uznać je za nieco zbyt frywolne jak na wizytę w gabinecie. Być może niekoniecznie chciała zobaczyć aż tyle.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • 06.10.17, 23:35
    To jest lekarz Bene - nie powinna komentować niczego co nie ma związku ze zdrowiem pacjenta. Gdyby miał bieliznę uciskającą jakoś, co mogłoby być przyczyna dolegliwości - owszem - w innym przypadku - nie.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.10.17, 01:23
    Nigdzie nie napisałam, że powinna - przeciwnie, napisałam coś odwrotnego. Co nie zmienia faktu, że nie powinno się zakładać super-frywolnej bielizny idąc do lekarza.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • 07.10.17, 07:34
    Wiesz, zacząć należałoby od tego co dla kogo znaczy "super frywolna bielizna" . Znam osoby dla których takową są np. stringismile, które z kolei dla innych są zwyczajną bielizną.
    Wg mnie lekarza nie powinno szokować NIC. Taki ma zawód. Nawet jeśli pacjent pojawiłby się bez bielizny - także. Niezależnie od tego ile chciała pani doktor zobaczyć - na bank już widziała gołe meskie pośladki, penisy i jądra. Najpewniej - różne. Jedne pewnie dla niej apetyczne, inne - nie, nieraz pewnie także chore. Zatem no p[przepraszam, ale jeśli lekarza razu bielizna, cos z nim nie tak!

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.10.17, 11:19
    A ja uważam, że lekarz jest i profesjonalistą, i człowiekiem, a nie nadczłowiekiem. I w związku z tym ma prawo oczekiwać pacjenta, którego ubiór jest odpowiedni. Oczywiście, nie powinien mrugnąc nawet okiem, kiedy przytupta do niego facet przebrany za kucyka, co nie oznacza, że tego typu ubiór jest właściwy. Szacunek obowiązuje obie strony.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • 07.10.17, 11:38
    Owszem, szacunek obowiązuje obie strony, tyle ze tu jego brakiem wykazała się bezspornie pani doktor. Jeśli już miałaby problem z tym, jaką bieliznę ma pacjent - np. taką, której widok wprawił ja w zakłopotanie , to powinna wyrazić to w sposób kulturalny. - Przykro mi, ale pańska bielizna nie wydaje się stosowna na wizytę u lekarza i na przyszłość bardzo proszę przychodzić w innej.

    Masz rację, lekarz nie jest nadczłowiekiem, ale - no niektórzy lekarze za takowych się uważają smile Po prostu sami wymagając dla siebie niemal czołobitnego stosunku, pacjentów, a także niższy personel medyczny potrafią traktować jak ludzi niższej kategorii. Z pełną świadomością, ze co ludzie sa od nich zależni - pacjenci - w szczególny sposób. Jest to wyjątkowo dla mnie ohydna postawa.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.10.17, 12:00
    Wiesz co gdyby to byla nadmiernie wycieta bielizna czy jej brak rozumiem ze lekarz moglby cos powiedziec- To byl lekarz ogolny nie ginekolog wiec moze kobieta nie bylaby gotowa na taki widok. Ale tego typu uwaga byka zlosliwa ,protekcjonalna I taka troche koltunska- calkowicie nie na miejscu. NAwet jesli ktos nosi takie majtki zeby jego klejnoty smile wygladaly na wieksze...to co? Co ja to obchodzi. Przeciez sa tez rozne operacje pwoiekszania penisow robione przez lekarzy ktorzy za to kosza kase I jakos tego nie wysmiewaja...
  • 07.10.17, 12:06
    Iwonka, skup się.
    Nie twierdzę - wręcz przeciwnie - że reakcja lekarki była na miejscu.
    Twierdzę jednocześnie, że jeśli ktoś pojawia się na wizycie np w czymś takim:
    http://meskiegacie.pl/pol_pm_Jockstrap-meski-Aussiebum-WJ-Raw-Exposed-Brief-Blue-1431_1.png
    to mogło być to uznane za strój co najmniej nieadekwatny do okazji.


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • 07.10.17, 12:09
    Owszem Bene -mogło, ale należało to albo przemilczeć (lepiej), albo powiedzieć, jak proponowałam, a nie jakieś takie głupie teksty, jakie wydaliła z siebie ta kobieta.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.10.17, 12:11
    Powtórz to jeszcze jakieś osiem razy, na pewno mnie przekonasz.

    Ojej, zaraz - przecież pisałam to już w swoim pierwszym poście w tym wątku, drugim i trzecim, czyli jestem już przekonana.... z czym ta polemika? Czy też właściwie: w jakim celó?

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • 07.10.17, 12:14
    Skoro też tak uważasz (nie czytałam wszystkich wpisów), to jakie znaczenie ma jakie wrażenie na lekarce zrobiły slipy Kiwasa?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.10.17, 14:14
    Żadnego. Przecież nie o tym piszemy. (czy ktoś moze założyć wątek o kompulsywnym pisaniu bezsensownych postów?)

    --
    Ilu uczestników liczył marsz opozycji?
    (Można się pomylić o 40 milionów.)
  • 07.10.17, 18:46
    Droga Bene, zamykajac ta polemike bo mam wrazenie ze nalezysz do osob ze jak ktos powie 'to jest biale' do dla ciebie bedzie czarne I bedziesz przy tym obstawac do upadlego.

    Po pierwsze - Ty wybralas taki model jako powyzej jako przyklad a sa tez takie
    www.aussiebum.com/underwear/cooper-brief-black/3718

    Nie wiemy jaki egzemplarz mial na sobie Kiwas

    Po drugie Pani doktor uwaga dotyczyla 'przyrodzenia' a nie nadmiernych wyciec czy zbyt 'niemoralnej' bielizny.
  • 07.10.17, 21:11
    Droga iwonko - uwagi ad personam są po pierwsze żałosne i kompromitują ich używającego, po drugie - niestosowne na tym forum. Zrozum i nie grzesz więcej.
    Ad rem. To są zwykłe gacie, nic nadzwyczajnego, tym bardziej prowokującego jakiekolwiek komentarze. Slipy i tyle, nic nie unoszą, nie zbierają i nie uwydatniają. Noi - odeszłam od tematu - chodziło mi o sytuacje w której lekarz ma prawo być człowiekiem i myśleć to, co sobie myśli, patrząc na kontrowersyjną w sytuacji medycznej bieliznę.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • 08.10.17, 12:19
    bene_gesserit napisała:

    >chodziło mi o sytuacje w której lekarz ma prawo
    > być człowiekiem i myśleć to, co sobie myśli, patrząc na kontrowersyjną w sytuac
    > ji medycznej bieliznę.

    Myśleć może sobie wszystko powiedzieć mu nic na ten temat nie wolno, szczerze mówiąc nie widzę większej różnicy między takimi majtkami męskimi, a kobiecym biustonoszem typu push-up. Gdyby jakikolwiek lekarz badał kobietę i skomentował typ biustonosza w podobnie chamski sposób wszyscy byliby oburzeni.

  • 08.10.17, 12:28
    Zgadzam się w pełni

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 14:15
    A to już jakieś pięc razy napisałam powyżej i poniżej, dziękuję za uwagę.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • 10.10.17, 12:31
    aqua48 napisała:

    > szczerze m
    > ówiąc nie widzę większej różnicy między takimi majtkami męskimi, a kobiecym biu
    > stonoszem typu push-up. Gdyby jakikolwiek lekarz badał kobietę i skomentował ty
    > p biustonosza w podobnie chamski sposób wszyscy byliby oburzeni.

    Dokłądnie tak
  • 08.10.17, 12:36
    10iwonka10 napisała:

    > Po pierwsze - Ty wybralas taki model jako powyzej jako przyklad a sa tez takie
    > www.aussiebum.com/underwear/cooper-brief-black/3718
    >
    > Nie wiemy jaki egzemplarz mial na sobie Kiwas

    Bardzo podobny, tylko czerwony smile
    >
    > Po drugie Pani doktor uwaga dotyczyla 'przyrodzenia' a nie nadmiernych wyciec c
    > zy zbyt 'niemoralnej' bielizny.
  • 07.10.17, 12:07
    Podzielam w pełni Twoje zdanie Iwonko. Wg mnie lekarka mogłaby skomentować bieliznę TYLKO wówczas, gdyby owa miała wpływ na dolegliwość Kiwasa. Np. - Proszę nosić luźniejszą bielznę, bo ta uciska pański żylak.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.10.17, 12:10
    kora3 napisała:

    > Owszem, szacunek obowiązuje obie strony, tyle ze tu jego brakiem wykazała się b
    > ezspornie pani doktor. Jeśli już miałaby problem z tym, jaką bieliznę ma pacjen
    > t - np. taką, której widok wprawił ja w zakłopotanie , to powinna wyrazić to w
    > sposób kulturalny. - Przykro mi, ale pańska bielizna nie wydaje się stosowna na
    > wizytę u lekarza i na przyszłość bardzo proszę przychodzić w innej.
    >
    > Masz rację, lekarz nie jest nadczłowiekiem, ale - no niektórzy lekarze za takow
    > ych się uważają smile Po prostu sami wymagając dla siebie niemal czołobitnego stos
    > unku, pacjentów, a także niższy personel medyczny potrafią traktować jak ludzi
    > niższej kategorii. Z pełną świadomością, ze co ludzie sa od nich zależni - pac
    > jenci - w szczególny sposób. Jest to wyjątkowo dla mnie ohydna postawa.


    Jesteś po prostu niesamowita. Trzy wypowiedzi na temat, w którym się zgadzam i w którym ty też się zgadzasz, ale mimo to ciągniesz polemikę, produkując co najmniej niepotrzebne i - bez obrazy - głupawe ot, byleby sprowokować i byle by mieć pretekst, żeby dalej pisać i pisać i pisać i pisać, Nie ważne co i czy z sensem. Pleć pleciugo, byle długo.




    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • 07.10.17, 11:58
    Moja znajoma, wówczas pani około 30, dostała skierowanie na mammografię. Nie bez przyczyny dodam i była mocno zestresowana całą sprawą - wyglądało to poważnie.
    Wybierając się na badanie postąpiła dość bezmyślnie, bo ubrała się w sukienkę, której nie dało się zsunąć z ramion i biustu. Nie było innego sposobu, jak no zwyczajnie ją zdjąć. No i pani zaprezentowała się panu technikowi w samych stringach i pończochach.

    Nie wiem jakie to wrażenie na nim zrobiło, myślę, ze estetycznie raczej pozytywnewink, ale nijak nie skomentował. Jedynie na odchodnym powiedział jej ów pan bardzo grzecznie: - Mam nadzieję, ze wszystko będzie w porządku, ale na przyszłość na badanie proszę raczej zakładać bluzeczkę, będzie pani wygodniej ....
    Ona biedna dopiero wówczas zakumała że postawiła gościa w bardzo niezręcznej sytuacji. Bo choć naturalnie nagie biusty pacjentek ogląda on na co dzień, to jednak pacjentki w samej dolnej bieliźnie i samonośkach pewnie zdarzają się rzadko.

    Pan się jednak elegancko znalazł w tej nietypowej sytuacji smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.10.17, 20:30
    kora3 napisała:

    > Moja znajoma, wówczas pani około 30, dostała skierowanie na mammografię.

    A to zasadniczo zmienia mój punkt widzenia całej tej sprawy. Dzięki Twojej historii całkowicie zrewidowałam swój pogląd w tym temacie. Nie rozumiem tylko czemu lekarz diagnosta w taki sposób zachował się wobec Twojej znajomej? Czy to było fair, a jeśli nie, to czym tłumaczyć można jego postępowanie?
  • 07.10.17, 21:30
    Jaki znów lekarz?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.10.17, 21:33
    Chyba chodzi o tego, który skomplementował twoją, o ile mnie pamięć nie myli, pochwę, zdaje się?

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • 08.10.17, 07:15
    nie, Bene, napisane jest wyraznie ze chodzi o "lekarza diagnoste Twojej znajomej"

    m

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 08.10.17, 09:29
    Napisane to jest wyraźnie, że TECHNIK Minnie, samo badanie wykonują w PL (nie wiem jak w CAN) technicy, tak samo jak zresztą RTG - lekarz opisuje wynik badania

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 07:13
    kora3 napisała:
    Wybierając się na badanie postąpiła dość bezmyślnie, bo ubrała się w sukienkę,
    > której nie dało się zsunąć z ramion i biustu. Nie było innego sposobu, jak no zwyczajnie ją zdjąć. No i pani zaprezentowała się panu technikowi w samych stringach i pończochach.


    coz, faktycznie jakas malo ekhm rozgarnieta. kazda sukienke bowiem da sie odwrotnie (tzn dolem do gory) nasunac przynajmniej do pasa. z boku skrecic i ten 'skret' wsunac do srodka zeby nie spadalo. naprawde zaden problem sie zakryc. mozna tez poprosic o recznik, przescieradlo, fartuch, nawet kawal papieru z lozek dla pacjentow a nawet recznik papierowy - cokolwiek! zakrylaby tak tylek. a biust i tak musiala miec goly do badania. jedyne wytlumaczenie dla mnie to takie, ze jak zobaczyla technika to tak jej sie podobal ze az zapragnela go czyms olsnic.. no i 'zablysla' - ta pupa big_grin
    albo po prostu lipa... - sorry. bo nieprawdopodobne mi sie wydaje aby na badanie mamograficzne nie podali pacjentce do przebrania stosownego fartucha.

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 08.10.17, 09:38
    Wiesz Minnie, nie wiem czy jest mało rozgarnięta - była zdenerwowana. Na badanie poszła zwalniając się na chwilkę z pracy, gdzie zresztą obowiązuje ją dress code - dość ścisły. Sukienki nie widziałam, ale no może zwyczajnie nie pomyślała w tych nerwach zastanawiając się czy ma raka czy jednak nie. Byłam w podobnej sytuacji, więc wiem, ze to jest stres jednak - uprzedzam, ze rozumiem, ze np. dla Ciebie nie byłby.
    Dlaczego pan technik jej nie dal niczego do okrycia się No podejrzewam, ze zwyczajnie nic takiego nie miał - standardy w polskich szpitalach jednak pewnie różnią się od kanadyjskich. Szpital pewnie w to pracowni nie wyposażyl, bo pacjentki się tam nie kładą, nie muszą wycierać - tak przypuszczam.

    Sama miałam wykonywane to badanie w szpitalu o statusie wojewódzkiego - byłam ubrana tak, że nie było problemu, ale też nigdzie nie widziałam w przebieralni żadnych fartuchów, czy innych okryć dla pacjentek. No niestety taka polska rzeczywistość Minnie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 09:54
    Wybacz, ale sugestie, ze kobieta, u której podejrzewa się raka piersi idzie na badania by olśnić technika je wykonującego jest zwyczajnie no obrzydliwasad
    Tak się rozwodzisz nad tą swą migreną w innym wątku, a nie przyjdzie Ci do głowy, ze człowiek, u którego podejrzewa się nowotwór może mieć z tego powodu silny stres?
    W dodatku człowiek, który w tym czasie musi pracować i w miarę normalnie funkcjonować nie mogąc połozyc się na łóżku, zaciągnąć sobie zasłon/rolet i po prostu być?

    Przepraszam Cię, ale jak na osobę oczekującą empatii i zrozumienia nie masz ich za grosz dla innych.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 10:17
    kora3 napisała:

    > człowiek, u którego podejrzewa się nowotwór może mieć z tego powodu silny
    > stres?
    > W dodatku człowiek, który w tym czasie musi pracować i w miarę normalnie funkcj
    > onować

    Wybacz Koro, ale silny stres objawiający się noszeniem pończoch i stringów to trochę dziwne, przynajmniej dla mnie... Dress code w żadnej normalnej pracy również raczej tego nie wymaga.
    Pani mogła się przynajmniej owinąć w pasie zdjęta sukienką lub idąc na badanie kupić przynajmniej normalne majtki/koszulkę/ręcznik. Dla własnego komfortu...
  • 08.10.17, 11:15
    Wiesz, sa kobiety, dla których stringi sa normalną bielizną, a pończochy normalnie noszonymi "zakrywaczami" nóg. Wiem, ze to mzie zdawać się egzotyczne, ale sama tak mam i nie tylko ja, więc wiem co mówię. Nie wyobrażam sobie w zasadzie założenia rajstop gdy jest w miarę ciepło, a musze nogi zakryć, tak samo - zwykle figi to raczej u mnie rzadkośc. Takich kobiet jest wiele, więc nie przekonuj mnie, ze t jakieś dziwo, albo i perwersja. smile
    To zwyczajna bielizna, noszona na co dzień - dla swego komfortu.
    Napisałam, ze koleżanka postąpiła bezmyślnie - bo tak było i sama to przyznała - wszystko rozwiązałaby spódnica i tyle.
    Mogła sobie lupić wszystko po drodze, tylko, ze o tym NIE POMYSŁAŁA, zwyczajnie - zwolniła się na chwilę, na badanie z pracy i tyle. Nie skupiała się na tym jak jest ubrana, bo była ubrana zwyczajnie, ja zwykle do pracy.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 12:15
    kora3 napisała:

    > Wiesz, sa kobiety, dla których stringi sa normalną bielizną

    Ależ wierzę, Koro, wierzę...

    > Mogła sobie lupić wszystko po drodze, tylko, ze o tym NIE POMYSŁAŁA,

    No cóż, to zapłaciła za swą bezmyślność - chwilą zażenowania i tyle.
    Wizyta u lekarza zawsze wymaga chwili zastanowienie co do ubioru, nie tyle z powodu niestosowności ile dla wygody i możliwości szybkiego pozbycia się i samodzielnego założenia z powrotem odzienia na badanej części ciała. Przerobiłam problem mając zimą operowane kolano.
    Podejrzewam z resztą, że przy wielu pacjentkach opisany technik nie miał ani czasu ani ochoty na dłuższe rozważania na temat takiej czy innej bielizny tej czy innej pani, zamiast podziwiać jej stringi musiał skupić się na innej części ciała pacjentki i na tym aby badanie było dobrze zrobione. I tyle.
  • 08.10.17, 12:27
    ale nic nie wiadomo o tym, bym pan cokolwiek rozważał Aquo smile
    pan zwyczajnie był grzeczny, a nie obcesowy - widział pewnie, ze pacjentka zestresowana, widział też co napisano na skierowaniu i jak znam życie - to jej skrój położył na ten karb. Pewnie też to człowiek znający zycie smile - wie, ze nie każdy ma komforty taki, by cale dnie celebrować wizyty na badaniach

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 13:58
    kora3 napisała:

    > ale nic nie wiadomo o tym, bym pan cokolwiek rozważał
    >Pewnie też to człowiek znający zycie

    To drugie wiesz, a pierwszego nie?

    > wie, ze nie każdy ma komforty taki, by cale dnie celebrować wizyty na badaniach
    >jak znam życie - to jej skrój położył na ten karb.

    że co?
  • 08.10.17, 17:53
    aqua48 napisała:
    >
    > To drugie wiesz, a pierwszego nie?
    -------------------------------------------------------------------------------

    wiesz, w języku polskim zwrot "nic mi nie wiadomo, by" na ogół oznacza "nie wiem nic, by" , natomiast zwrot "pewnie" oznacza tyle co " przypuszczam" lub "jesteem przekonany/a, że"

    że co?
    -------------------------------------------------------------------------------
    że to, iż pan technik, jako człowiek spotykający pewnie z racji pracy wielu pacjentów jest w stanie rozpoznać "na oko" z dużym prawdopodobieństwem, kto na badanie wybrał się z całą celebrą, a kto np. w trakcie pracy, kto ma na to cały dzień, a kto nie ... Jak się pracuje z ludźmi nietrudno to poznać - wiem z doświadczenia.
    Jak w letniej porze pojawia się u niego kobieta na "krawaciarsko" z zakrytymi nogami i zakrytych butach, to pan - doświadczony - PEWNIE kojarzy, ze kobieta z pracy się zwolniła, a nie przyszła z domu od rana szykując się na badanie trwające raptem 15 minut w porywach - proste


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 18:28
    kora3 napisała:

    > pan technik, jako człowiek spotykający pewnie wielu pac
    > jentów jest w stanie rozpoznać "na oko", kto na bad
    > anie wybrał się z całą celebrą, a kto np. w trakcie pracy, kto ma na to cały dz
    > ień, a kto nie

    Dalej ni w ząb nie rozumiem Koro o jakiej celebrze (celebra to uroczyście odprawiane nabożeństwo) piszesz w kontekście zwykłego badania lekarskiego, na dodatek robionego "z ulicy" czyli nie wymagającego żadnych wcześniejszych specjalistycznych przygotowań pacjenta?
    Po za tym na prawdę nie podejrzewam, by technik medyczny w trakcie pracy, która wymaga skupienia miał i czas i chęci na czcze rozważania na temat który pacjent przyszedł doń w przerwie w pracy, a który nie. Tworzysz bajki Koro. Po co ktoś miałby w ogóle takie domysły snuć?

    > Jak w letniej porze pojawia się u niego kobieta z zakrytymi n
    > ogami i zakrytych butach, to pan - PEWNIE kojarzy, ze kobieta z
    > pracy się zwolniła, a nie przyszła z domu

    Oj Koro, Koro...letnią porą nie wolno kobietom wychodzić z domu z zakrytymi nogami i w zakrytych butach? Bo ja wiele takich wychodzących z domu widuję, co więcej sama się do tej grupy zaliczam smile
  • 08.10.17, 18:46
    Aquo, potocznie używa się takiego zwrotu "z całą celebrą" - znaczy tyle, co " z wielką uwagą, uwagą itd."
    Pan technik pewnie się nie zastanawia, ale WIDZI najpewniej kto się stresuje, kto spieszy - domena ludzi mających kontakt z wieloma innymi.

    Co do reszty - no mało która kobieta w tym wieku o jakim mowa, na wolnym czy urlopie tak się ubiera - człowiek to wie z doświadczenia - po prostu smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 19:02
    kora3 napisała:

    > Aquo, potocznie używa się takiego zwrotu "z całą celebrą" - znaczy tyle, co "
    > z wielką uwagą, uwagą itd."

    Koro, powtarzam - celebra to uroczyste odprawienie nabożeństwa, nie "wielka uwaga", a nawet gdyby, nie widzę zastosowania takiego wyrażenia w kontekście badania lekarskiego, co niby wymaga tej "wielkiej uwagi" od pacjenta, włożenie majtek?

    > Pan technik pewnie WIDZI kto się stresuje, kto spieszy

    Pewnie widzi i pewnie mało go to interesuje, stresuje się w gabinecie lekarskim zdecydowana większość osób.
    >
    > Co do reszty - no mało która kobieta w tym wieku o jakim mowa, na wolnym czy ur
    > lopie tak się ubiera - człowiek to wie z doświadczenia - po prostu

    Mam zupełnie inne doświadczenia w tym samym wieku - mamy XXI o ile się nie mylę..
    W mieście widuję zdecydowanie więcej kobiet z zakrytymi nogami i w pełnych butach niż boso i w szortach. Letnia pora w Polsce to czas rozmaitych temperatur i pogody, a nie wyłącznie nieprzerwane 35 stopniowe upały. Powiem więcej - w tym roku nawet przy 41 stopniach w Paryżu (był taki koszmarny okres) widziałam więcej kobiet i mężczyzn normalnie ubranych, nie w strojach plażowych.
    Nie było mowy o urlopie czy wolnym, wzmiankowałaś jedynie o "letniej porze", nie naginaj faktów do tego co już napisałaś.

  • 09.10.17, 08:59
    aqua48 napisała:
    >
    > Koro, powtarzam - celebra to uroczyste odprawienie nabożeństwa, nie "wielka uwa
    > ga", a nawet gdyby, nie widzę zastosowania takiego wyrażenia w kontekście badan
    > ia lekarskiego, co niby wymaga tej "wielkiej uwagi" od pacjenta, włożenie majte
    > k?


    No z tą uwagą nie najlepiej napisałam, Maja Ci wyjawiła lepiej o co chodzi w tym potocznym wyrażeniu smile

    > Pewnie widzi i pewnie mało go to interesuje, stresuje się w gabinecie lekarskim
    > zdecydowana większość osób.


    Widzę, ze trzeba łopatologicznie Aquo...Otóż - nie, niekoniecznie większość stresuje się w gabinecie lekarskim. wiele zależy od tego, z czym kto tam idzie. podobnie zresztą w pracowni mammograficznej. Mammografia od pewnego wieku pań jest badaniem PROFILAKTYCZNYM - panie sa kierowane dla sprawdzenia czy coś się nie dzieje, a nie dlatego, ze coś się dzieje. Czym niby taka pani miałaby się stresować wielce?
    Tu szło o kobietę 30- letnią z PODEJRZENIEM raka - wg mnie, możesz się oczywiście nie zgodzić , stres tu może być o wiele większy niż u pani na profilaktycznym badaniu.
    Czy technika to nie obchodzi? No pewnie zależy którego, róznie. Sama spotkałam się z duzą życzliwością takiego technika - mógł mi sucho rzucić, że wyniki będą za ileś tam, ale powiedział mi, że z jego wiedzy nie wygląda sprawa źle, jednak o ile chce, to on podejdzie do lekarza z tymi moimi zdjęciami i jeszcze zapyta. Bardzo chciałam i byłam panu bardzo wdzięczna za to, że choć opis miał być za 7 czy 10 dni, to ja bylam już spokojniejsza do tego czasu.

    > Nie było mowy o urlopie czy wolnym, wzmiankowałaś jedynie o "letniej porze", ni
    > e naginaj faktów do tego co już napisałaś


    Niczego nie naginam - zwyczajnie ja te panią znam, a Wy - nie. Wg mnie mało która kobieta nie mając takiej konieczności ubiera się w taki sposób, jaki ją z racji dress codu obowiązuje, w każdym razie na co dzień, a już szczególnie gdy jest ciepło - po prostu.





    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.10.17, 09:59
    kora3 napisała:

    > Mammografia od pewnego wieku pań jest badaniem PROFILAKTYCZNYM.
    > Czym niby taka pani miałaby się stresować wielce?

    Koro, pozwól że spróbuję Ci wytłumaczyć problem z pozycji kobiety którą z racji wieku obejmuje już od dobrych kilku lat przesiewowa mammografia. Mnie i moje koleżanki oraz bliższe i dalsze znajome również. Spotykam na tym badaniu również sporo obcych pań które ogromnie są zestresowane. Jakbyś nie zgadła czym - otóż WYNIKIEM. Sporo jest pań obciążonych genetycznie, które wiedzą doskonale, że guzka w najlepszym do usunięcia momencie nie da się jeszcze wymacać i jedynie badanie może pomóc w odpowiednio wczesnym wykryciu go. Są również panie które mają nieswoistą budowę tkanki i dlatego trzeba ją obserwować regularnie i robić badania, są też panie z przeszłością chorobową w postaci rozmaitych niezłośliwych zmian, cyst itp, te osoby również denerwują się tym czy wynik tym razem też będzie dobry.
    Rozumiem, że wg Ciebie takie osoby powinny podchodzić do mammografii jak do popołudniowej kawy z przyjaciółką, ale TAK NIE JEST.

    > Nie było mowy o urlopie czy wolnym, wzmiankowałaś jedynie o "letniej p
    > orze", nie naginaj faktów do tego co już napisałaś

    > Niczego nie naginam - zwyczajnie ja te panią znam, a Wy - nie.

    Aha. Czyli naginasz, tylko się nie chcesz do tego przyznać. Każdy pretekst jest dobry.

  • 09.10.17, 10:08
    Jak zwykle odwracasz kota ogonem smile - yak, no jasne, ja wręcz hehe zabraniam paniom starszym niż 30- latki stresować się wynikiem mammografii. Sprawa tymczasem jest prosta - albo ktoś ma powód stresować się, albo go nie ma. 30- latka z podejrzeniem nowotworu - od razu wiadomo, że no niestety - ma czym sad

    Powtorzę - niczego nie naginam - zwyczajnie, no raczej wybierająca się TYLKO na badanie kobieta, szczególnie już w tym wieku, raczej by się tak sztywniacko nie ubrała - należy się zatem domyślać, że ma coś innego jeszcze poza tym badanem do roboty i stąd jej strój

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 19:24
    Tak gwoli ścisłości, to "robić coś z celebrą" jest oczywiście wyrażeniem potocznym i oznacza nie tyle "z wielką uwagą", co raczej "bardzo uroczyście, doniośle, z wielką, przesadną wręcz powagą, namaszczeniem". Od "celebrować" właśnie smile
  • 09.10.17, 08:28
    Dokładnie smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.10.17, 09:44
    majaa napisała:

    > Tak gwoli ścisłości, to "robić coś z celebrą" oznacza nie tyle "z wielką uwagą", co raczej "bardzo uroczyście, doniośle
    > , z wielką, przesadną wręcz powagą, namaszczeniem". Od "celebrować" właśnie smile

    Znam wyrażenie "celebrować coś", ale nadal nie rozumiem jak miałoby się odnosić do wkładania na wizytę lekarską nieco mniej frywolnych niż noszone zazwyczaj majtek.
  • 09.10.17, 10:00
    Zupełnie nie o to chodziło Aquosmile z tą celebrą - miałam na myśli to, że sa ludzie, którzy mają dużo czasu i taka wizyta jest dla nich, no jakby tu rzec - z braku lepszego wyrażenia - ważnym wydarzeniem. Ale są i tacy, którzy mają czasu mało i np. odbywają taką wizytę czy badania pomiędzy innymi zajęciami codziennego dnia. Tacy ludzie na ogół nie zastanawiają się specjalnie w co się do lekarza czy na badanie ubiorą - na przykład. Ubierają się zwyczajnie, jak do pracy, na co dzień.

    Co natomiast do frywolnej hmm bielizny - no widzisz, wszystko zależy od tego co ktoś uważa za frywolne, a co - nie. Dla kogoś kto np. stringi nosi na co dzień - na ogół nie są, chyba ze jakieś nie wiem no szczególnie wymyślne - tu jednak dziewczyna wcale się nad tym nie zastanawiała, bo badane miała mieć wszak piersi. Po prosu NIE pomyślała, że tej sukienki nie zsunie i jak przyjdzie się badać, to zastanie tylko w dolnej bieliźnie. A nie pomyślała pewnie dlatego, że szykowała się wszak do pracy, a owo badanie miało być krótkim epizodem w przerwie w niej, a poza tym stresowała się pewnie podejrzeniami o ciężką chorobę.

    C natomiast do Kiwasa - podejrzewam, że mogło być tak samo - Kiwas założył gatki jakie lubi i mu pasują, być może wcale nie przewidywał, że będzie się musiał w nich prezentować lekarce pk - poszedł wszak tylko po skierowanie. Czy mógł to przewidzieć - no mógł, ale też może nie wpadł na to, że kogoś tak zszokują jego majtki bądź co bądź zakrywające genitalia

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 11:19
    Z nim pewnie było tak samo - założył taką bieliznę, jaka nosi na CO DZIEN. Nie to po bynajmniej by epatować nią jakąś nawiedzoną lekarkę, tylko taką, którą normalnie wkłada... To, ze ktoś może dziwić się, ze inna osoba na co dzień nie nosi barchanow ...No coż ...


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.10.17, 12:40
    kora3 napisała:

    > Z nim pewnie było tak samo - założył taką bieliznę, jaka nosi na CO DZIEN. Nie
    > to po bynajmniej by epatować nią jakąś nawiedzoną lekarkę, tylko taką, którą n
    > ormalnie wkłada... To, ze ktoś może dziwić się, ze inna osoba na co dzień nie n
    > osi barchanow ...No coż ...

    Na co dzień może nie, ale często wink Moja narzeczona lubi mnie w tych gatkach
  • 08.10.17, 17:56
    wszystko jedno, na pewno jak przypuszczałam nie po to, żeby jakąś nawiedzoną lekarkę epatować nimi smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10.10.17, 00:19
    kora3 napisała:
    Tak się rozwodzisz nad tą swą migreną w innym wątku, a nie przyjdzie Ci do głowy, ze człowiek, u którego podejrzewa się nowotwór może mieć z tego powodu silny stres?
    > W dodatku człowiek, który w tym czasie musi pracować i w miarę normalnie funkcjonować nie mogąc połozyc się na łóżku, zaciągnąć sobie zasłon/rolet i po prostu być?


    alez ja przezylam taki stres Korciu i jakos mi to nie przeslonil rozumu aby nie byc w stanie zastanowic sie duzo wczesniej jak sie ubrac na takie badanie.
    bo ze kiedys bede miala te mammografie to przeciez wiadomo bylo od momentu wizyty u lekarza, prawda?
    kiedy lekarz mietoli ci piersi i oznajmia "niedobrze, pani Minnie, cos jakby guzek, trzeba to wyjasnic, kierujemy na mammo" - to ZONK! i wiadomo ze od tego momentu nic innego sie nie ma w glowie, prawda?
    a znajoma dopiero i nagle w tej pracy zorientowala sie ze idze na mamografie? oh h pliiizzzzzzzz.
    I zeby chociaz nie zawinac sie - najprostsza rzecz na swiecie - wlasna sukienka, czy poprosic o jakis recznik, ostatecznie nawet fartuch technika - cos by sie przeciez dalo zrobic, jakby naprawde chciala - nie bardzo wierze ze od stresu mozna az tak zglupiec...

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 10.10.17, 07:44
    Fartuch technika? Miała zeń zedrzeć? smile Minnie, ja wierze, że w tym momencie o tym nie pomyślała - zwyczajnie. Wierzę, że ty jesteś idealna i Tobie takie cos nigdy by się nie zdarzyło, ale wierzę też, ze są osoby idealne mniej smile

    Poza tym jest jeszcze coś takiego, jak przyzwyczajenie - druga natura człowiekasmile Ja np. tak mam, że nie lubię nosić skarpetek. Właściwie noszę tylko do obuwia sportowego. Wolę zimą rajstopy pod spodnie i tak mam "od zawsze". Ale przecież MOGE założyć skarpetki, alergii nie mam na to smile No i razu pewnego idąc zimą właśnie na kontrolę u ortopedy zamiast wdziać te skarpetki i spodnie, oczywiście założyłam rajstopy. Błąd swój odkryłam w zasadzie już w gabinecie, gdy mi kolega powiedział, żebym pokazała tę stopę. Wiele by przez te rajstopy (40 chyba DM) nie zobaczył. Przeprosiła, poszłam do przebieralni, zdjęłam spodnie i rajstopy, założyłam spodnie i wróciłam. Głownie sama sobie narobiłam ze tak powiem fatygi smile, bo jeszcze potem musiałam te czynności powtórzyć. i nawet nie byłam ubierając się zestresowana powiem Ci, zwyczajnie ubrałam się jak zwykle o tej porze roku.
    Zasadniczo nie byłoby nic złego, gdybym tych spodni po zdjęciu rajstop nie zakładała Minnie. To jest LEKARZ u licha,! Zrobiłam tak tylko ze względów ze tak powiem organizacyjnych - domyślałam się, ze zaraz mnie odeśle na rtg, a przez pół szpitala w bieliźnie paradować nie miałam ochoty. smile Ale tak na serio - już ogólnie - dziwi mnie niezmiernie jakieś takie usensacyjnianie tego, że lekarz czy inny personel medyczny zobaczy kogoś w bieliźnie, nawet jeśli z racji specjalności rzadziej niż częściej w niej widuje. To jest personel medyczny, nie raz i nie dwa miał okazję widzieć człowieka całkiem gołego - mam na myśli obcego - chorego, a nawet martwego.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.10.17, 23:29
    A niby jakie? Przyszłam, powiedziaam po co i owa sprawa nijak miała się do jego głupawych wywodów

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10.10.17, 08:06
    Coś strasznego, jeszcze się nie spotkałam z taką sytuacją u lekarza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.