Dodaj do ulubionych

Obraźliwe pytanie?

17.10.17, 15:43
Dziś przyszedł do mnie oficjalny mail ze skargą na mego współpracownika, nominalnie - podwładnegowink Szefostwo pewnej instytucji uskarża się nań, że podczas konferencji prasowej zadał ...obraźliwe pytanie nowo mianowanemu koordynatorowi. Kolega mi powiedział i o pytaniu i o reakcji na nie, miałam okazję sobie zresztą sama zobaczyć, bo konferencję retransmitowała miejscowa tv internetowa. Tzw. hmm publiczna telewizja regionalna też dała wstawkę o tej konfie, ale naturalnie bez tego "obraźliwego" pytania.

A pytanie było całkiem niewinne - kolega zapytał jakie pan koordynator ma kompetencje i kwalifikacje do pełnienia właśnie powierzonej mu funkcji. To pytanie w żaden sposób nie jest obraźliwe. Fakt, dla owego pana mogło być hmm no kłopotliwe, gdyż no nie ma on ani stosownego wykształcenia, ani doświadczenia by pełnić te funkcję, no ale przyjmując ją powinien się liczyć z takimi pytaniami.
Niespecjalnie sobie z tym zapytaniem poradził, jak można było zobaczyć na nagraniu, za to osoba, która ze tak powiem wsadziła go na ów stolek bardzo gwałtownie zareagowała na nie.

Tak czy owak - nic obraźliwego w zachowaniu kolegi nie znajduję i takoż mam zamiar odpisać. Poniekąd uważam jednak, że takie teksty, jakoby kolega kogoś obraził tym pytaniem same są obraźliwe. Korci mnie , żeby odpisując dać to dobitnie do zrozumienia. Jak myślicie?


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • 17.10.17, 16:39
    Pytanie czt to pytanie bylo na temat owej konferencji czy wrecz odwrotnie - wykorzystanie pierwszej lepszej okazji aby postawic pana koordynatora pod sciana w celu rozstrzelania. Gosc moze kompetencji nie ma na swoje stanowisko nie ma ale gierke twojego podwladnego przejrzal i työko mozna mu to zapisac na plus.
    Jakies szkolenie w firmie by wam sie przydalo.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • 17.10.17, 16:56
    Asiu, sorry, ale co Ty bredzisz? Konferencja była na okoliczność mianowania nowego koordynatora, a pytanie kolegi nie było żadną gierką. Normalne pytanie dziennikarza do osoby, która dostała właśnie dobrze opłacaną z pieniędzy podatników posadę. Ludzie mają prawo wiedzieć jakie kompetencje ma osoba opłacana z ich pieniędzy.

    Nie oglądałaś tego, wiec uważasz, ze można owemu panu coś zapisać na plus smile - wg mnie osoba, która na takie pytanie odpowiada "Eeeee, yyy, no ..." i bezradnie patrzy na lokalnego polityka, który przychodzi mu "z pomocą" w ten sposób, że usiłuje zmienić temat - raczej nie zaplusowała, no ale ty uważasz pewnie inaczej.

    Jeśli już o to chodzi, żeby takim biedakom nie zadawać pytań i nie stawiać jak napisałaś pod scianą w celu AŻ rozstrzelania smile - to był na to bardzo prosty sposób Asiu : nie robić konferencji prasowej, tylko zwyczajne spotkanie w celu zaprezentowania pana i koniec. Jak się konferencję robi, to należy się wyobraź sobie liczyć z pytaniami smile - bo one po to sąsmile
    Inna sprawa, ze brak owych kompetencji tego pana jest faktem powszechnie znanym, bo ów pan dostał posadę po linii partyjnej. Jeśi się przepraszam człowieka nie mającego żadnych kwalifikacji robi koordynatorem poważnego projektu za kase podatników, to trzeba liczyć się z tym, ze ktoś się tym zainteresuje.

    I nie wiem czego miałoby dotyczyć heh szkolenie u mnie w firmie? Że nie wolno zadawać trudnych pytań? Wolno Asiu, a nawet trzeba. Od tego jesteśmy, a nie od kreowania wizerunku takich panów smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 17.10.17, 17:09
    Koro, nie napisalas ze konferencja byla na temat wstapienia tego pana na stanowisko koordynatora. Pojecia nie mialam, ze urzadza sie konferencje prasowe aby przedstawic koordynatora jakiejs instytucji jakby byl conajmniej dyrektorem naczelnym albo prezydentem. Nie ma jak pompa - spiewala Maryla Rodowicz.


    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • 17.10.17, 17:32
    Noż napisałam, ze szło o NOWO MIANOWANEGO koordynatora. Konferencja generalnie dotyczyła projektu, całościowo, w tym zaprezentowano jego koordynatora. Z tym, ze o tym projekcie to już wiedzieliśmy od pół roku i chyba wszystko co można byłosmile Teraz on po prostu ma być wdrażany. To kto ma nim pokierować było owiane tajemnicą,. Jasne, były przecieki - jedne mniej inne bardziej prawdopodobne. O tym gościu też, ale no nikt się nie spodziewał, że NAPRAWDE kogoś takiego zrobią koordynatorem.

    Uprzedzając smile - nie, nie zazdroszczę temu panu. Gdyby mnie proponowano taka posadę, to bym się NIE podjęła. Choc pewnie z racji swej pracy większe pojęcie mam o tym, niż ten pan. Ale na bank nie takie, by pokierować takim projektem.

    Nie czarujmy się, każdy sobie zdaje sprawę z tego, że władza "wsadza" swoich na stołki. Każda władza - dodam. Ale to co się teraz dzieje to już jest paranoja. Rzecznikiem prasowym MON-u zrobiono technika farmacji i po pół roku odznaczono wysokim odznaczeniem za zasługi dla obronności krajusmile Ta nominacja na koordynatora projektu jest hmm podobnego kalibru. Człowieka Asiu, który skończył liceum rolnicze i ma licencjat z administracji zrobiono szefem projektu dotyczącego chirurgii. Tak moja droga, w szpitalu. O kasę na ten projekt szpital starał się dobrych kilka lat, jeszcze za poprzedniej władzy wojewódzkiej. Za tej - udało się sprawę "dopiąć". Spodziewano się, że pokieruje tym ktoś z partyjnego nadania obecnej władzy, ale kochana, bez przesady, że klient po byle jakim licencjacie całkiem nie z tej dziedziny mający roczne doświadczenie zawodowe jako pracownik biura poselskiego. No bez przesady

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 17.10.17, 17:50
    Koro, ale po co ten wyklad o obstawianiu stanowisk...nie o tym bylo. Napisalas ze pytanie bylo zadane nowo mianowanemu
    koordynatorowi, a nie ze celem konferencji bylo przedstawienie go
    Teraz piszesz ze konferencja dotyczyla jakiegos projektu czyli pytanie twojego podwladnego bylo nie na temat. O kompetencje koordynatora pytal wiec w zlym momemcie, od czapy. Dobry dziennikarz tak nie robi, bo to nie jest madre rozwiazanie.
    Polecam wam jednak to szkolenie o efektywnosci pracy, a nie sciaganie sobie na kark masy zasluzonych skarg.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • 17.10.17, 17:56
    Asiu z całym szacunkiem, ale nie masz pojęcia o pracy dziennikarskiej - wiem zaraz się dowiem ze to ja nie mam, po studiach, 15 latach w zawodzie i "wychowaniu" wielu studentów.
    Pytanie było całkiem na miejscu - pana w tym momencie przedstawiono jako koordynatora projektu. KIEDY byłby lepszy moment do zapytania o jego kompetencje? Poddaj jakiś pomysł może?smile

    O żadnej masie nie wiem, a poskarżyć się może każdy - wolność słowa mamy. W sumie, skoro pan się poczuł obrażony pytaniem, to może nawet skierować sprawę do sądusmile Niechże próbuje smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 17.10.17, 18:03
    Koro, nie trzeba byc dziennikarzem zeby umiec ocenic prace dziennikarza, docenic dobre dziennikarstwo, zauwazyc zle

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • 17.10.17, 18:15
    Ale wiesz co, Asiu, pomijając już kwestię czy pytanie było zadane w porę czy nie w porę, to czy faktycznie pytanie o czyjeś kompetencje jest pytaniem obraźliwym, według Ciebie? Tak ogólnie? Mnie się wydaje, że nawet, jeśli dziennikarz wiedział, załóżmy, o braku kompetencji kandydata i zadał pytanie celowo, żeby go zdemaskować, to i tak nie jest to pytanie obraźliwe. Złośliwe - to na pewno, ale nie obraźliwe.
  • 17.10.17, 18:25
    Dokładnie - co jest obraźliwego w takim pytaniu. Złośliwe? no może, ale nadal potrzebne. Ludzie mają prawo wiedzieć kim jest osoba zatrudniona za sporą kasę z ICH podatków. Chyba nie ma ktoś problemu z przypomnieniem sobie jakie pokończył szkoły/studia, gdzie wcześniej pracował?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 17.10.17, 19:01
    Też uważam takie pytania za potrzebne, bo utrudniają nepotyzm i kumoterstwo przy obsadzaniu lukratywnych stanowisk. A to ważne zwłaszcza w sektorze publicznym właśnie, bo za to płacimy wszyscy.
  • 17.10.17, 19:11
    Wiesz, w prywatnej firmie to może ktoś sobie zatrudnić kolegę, bo tenże ma ładne oczy - jego kasa, jego sprawa smile Jak taka osoba się nie zna, to jemu narobi kłopotów i strat - proste. Tu mowa o publicznych pieniądzach i naszym jako obywateli prawem jest wiedzieć kto tę kasę i za co bierze, a naszym wink jako dziennikarzy niezależnych jest OBOWIĄZKIEM obywatelom dostęp do tej wiedzy ułatwiać. Może zdaniem Asi należy zwyczajnie władzy zaufać, ale moje doświadczenie mówi mi co innego smile Nie ma niewłaściwych pytań w takich sytuacjach. Jak napisałam w innym poście - niewłaściwe byłyby o sprawy osobiste, intymne. Pytanie o kompetencje nie jest pytaniem osobistym.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 17.10.17, 22:31
    Koro, zdaniem Asi wcale nie nalezy slepo wladzy ufac, szczegolnie w polskiej rzeczywistosci teraz i zadaniem dziennikarzy jest dociekanie oraz demaskowanie wszelkich korupcji czy kumoterstwa. Niech robia dobra robote.
    Co ten twoj chcial osiagnac oprocz skargi to piorun go wie. Niech zbierze materialy i powaznie podejdzie do sprawy bez efekciarskiego szpanowanoa prowokacyjnymi pytaniami w glupio wybranym momencie.
    Moze zamiast tracenia czasu na odpowiadanie na skargi moglabys pomoc koledze opracowac dobra strategie zdemaskowania kumoterstwa?

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • 18.10.17, 06:59
    Asiu - mój kolega zadał dobre pytanie w dobrym momencie, to ze za mną nie przepadasz nie może być podstawą oceny jego pracy jako złej, bo jest zwyczajnie absurdalne.
    Już zresztą odpisałam smile - ze w takim pytaniu nie ma nic obraźliwego, dziw zatem, że tak zostało odebrane. Ale skoro jak podnosi instytucja smile - młody człowiek bardzo się nim zestresował podczas konferencji, to naprawdę przykre. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego, jak owo pytanie skierować drogą mailową i oczekiwać odpowiedzi.
    Dziś zapytanie pisemne zostanie wysłanesmile no i gitara

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 17.10.17, 22:10
    Maju, to nie jest obrazliwe pytanie, ale zadane w tych okolicznosciach owemu koordynatorowi to z pewnoscia dla niego jest i dlatego zareagowal tak jak zareagowal. Nikt nie lubi byc przyparty do sciany. Jesli dziennikarzowi zalezy na zdemaskowaniu kumoterstwa to powinien wybrac lepiej przemyslana metode.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • 18.10.17, 07:04
    Głęboko się mulisz Asiu - pytanie padło w momencie bardzo do tego stosownym - pan został przedstawiony jako szef projektu. Ponowię moje pytanie: KIEDY byłby lepszy moment na zapytanie go o kompetencje.
    Przyparty do muru? A jakiż to problem dla człowieka powiedzieć jakie ma wyksztalcenie i doświadczenie zawodowe? Przecież to jest wręcz pytanie "na rozgrzewkę", bo to każdy o sobie wie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 18.10.17, 11:37
    Pytanie było całkowicie OK i na miejscu. I nowy koordynator, i jego promotor dowiedzieli się, że co najmniej kilka osób ma świadomość braku kompetencji mianowańca na to stanowisko. A wkrótce dowie się cała lokalna społeczność.

    Dobrze, że pytanie dziennikarza nie zostało uznane za chamskie. Bo, jak wiadomo: Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom...

    wink
  • 18.10.17, 11:45
    hehe smile Wiesz, pan mianowaniec jest miejscowy, więc jego ze tak powiem edukacja i przebieg hmmm kariery zawodowej są przynajmniej jakiemuś tam gronu znane. Jakby go przywieźli w teczce, to pewnie były znane mniej, ale pytanie nadal byłoby ok smile

    Nadal jednak nie potrafię pojąć dlaczego moment był wg naszej przedmówczyni nieodpowiedni i dlaczego takie pytanie jest "stawianiem pod scianą"...Jasne, no teoretycznie można by panu urządzić konferencję z udziałem biegłego psychologa w tzw. pokoju przyjaznym sądu - dzieci się tak przesłuchuje smile ale on no wygląda, ze już jest "letni"smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 18.10.17, 12:33
    kora3 napisała:
    "Nadal jednak nie potrafię pojąć dlaczego moment był wg naszej przedmówczyni nieodpowiedni i dlaczego takie pytanie jest "stawianiem pod scianą".."

    Może ona już była w takiej samej sytuacji, a nie miała nic do powiedzenia. Nie wiem, jak było, tylko zastanawiam się.
  • 18.10.17, 12:37
    Hmmm - no może w tym cosik być

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 18.10.17, 13:15
    Tak, to ja jestem tym koordynatorem. Tak to bylo wszystko dobrze uknute, a wy mnie tu zdemaskowaliscie. Kurde, jaki pech.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • 18.10.17, 13:21
    E tam, koordynator jest chłopakiem - młodym dodam smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 18.10.17, 13:27
    Ja tez.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • 18.10.17, 13:29
    no jakoś mnie nie przekonałaśsmile A poza tym Azm nie sugerował bynajmniej jakobyś była owym koordynatorem

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 18.10.17, 15:00
    Nie napisałem, że byłaś/byłeś w tej sytuacji. Napisałem: "Może ona już była w takiej samej sytuacji, ...".
    "Taka sama" ma inne znaczenie niż "ta sama", czyż nie?

    A poza tym, czytając twoje wpisy, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jesteś kobietą, a nie mężczyzną. Przeczytałem tylko niektóre wpisy z kilku dyskusji, więc możliwe, że, gdybym przeczytał wszystkie, to miałbym inną opinię.
  • 18.10.17, 16:37
    Alez ja na twoje sugestie dosugerowalam sobie reszte - jak szalec, to szalec.

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • 21.10.17, 19:13
    Doprawdy nie bardzo rozumiem, dlaczego dziennikarz w tej sytuacji miałby się jakoś szczególnie krygować i szukać wymyślnych metod, niczym detektyw tropiący mafijnego bossa. Oczywiste, że nikt nie lubi być przyparty do muru, ale to jeszcze nie powód, żeby nie zadawać podstawowych pytań o kwalifikacje do zajmowanego stanowiska. Tak naprawdę, to takie spotkanie powinno się od tego zacząć bez potrzeby pytania. No i gdyby ten gość czuł się pewnie, to raczej to właśnie by zrobił. Tymczasem najwyraźniej liczył, że nie padnie żadne "niewygodne" pytanie, a jak jednak padło, to stwierdził, że najlepiej będzie się obrazić. To jest trochę niepoważne, nie sądzisz?
  • 22.10.17, 10:50
    10/10

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 17.10.17, 18:23
    Co złego wg Ciebie zrobił kolega? Zapytał człowieka, który właśnie jest przedstawiony jako koordynator projektu jakie ma do kierowania nim kwalifikacje? Nie wolno o coś takiego zapytać człowieka zatrudnionego w sektorze publicznym? Nie jest to dobry moment? A jaki byłby dobry?
    Jakby kolega zapytałl go o orientację seksualną, preferencje kulinarne, albo stan rodzinny - to owszem - nie na temat i nijak ma się do rzeczy, ale żeby nie można było kogoś zapytać w takiej sytuacji jakie ma kwalifikacje do pełnienia powierzonej mu funkcji, to jakiś absurd.

    Nie masz pewnie wiele okazji do tego, bo takie "imprezy" na ogól są zamknięte, ale gdy nominację np. na komendanta w mundurówce dostaje jakiś typ, to podczas prezentacji go na ogół bez żadnych pytań przedstawiany jest życiorys zawodowy takiej osoby. Bo na ogół jest co tam powiedzieć smile Podejrzewam, ze gdyby jakims cudem takim komendantem wojewódzki policji został funkcjonariusz służący od pół roku w policji po szkółce , to też by pytanie o jego kompetencje uznano za obraźliwe smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 17.10.17, 18:07
    Poczekajcie jeszcze chwilę, zaraz poznamy więcej szczegółów i dowiemy się, że kplega dziennikarz to zasłużony bojownik o wolność Tybetu, honorowy krwiodawca i wolontariusz w schronisku dla kotów, a koordynator to skorumpowana gnida, która w wolnych chwilach poluje na białe nosorożce i podstępem inspiruje trzęsienia ziemi na Pacyfiku...

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • 22.11.17, 23:03
    Cytując słynnego pana Misiewicza "to gdzie młody człowiek ma zdobywać doświadczenie?" smile)))))
  • 17.10.17, 21:58
    Rozumiem, że na to stanowisko koordynatora nie było jakiejś rekrutacji, ogłoszenia? Czysta nominacja?
    W prywatnej firmie szefową czegokolwiek można zatrudnić i teściową po 4 klasach, ale na stanowiska w publicznych instytucjach zatrudnia się osoby z kwalifikacjami.
    To w takim razie kto jak nie dziennikarz ma prawo zadać takie pytanie? Przecież to naturalne, że przy przedstawieniu takiej osoby podaje się, bez pytania, osiągnięcia osoby na poprzednich stanowiskach. Skoro padło pytanie o kompetencje, to najwyraźniej chciano ten fakt pominąć. Obraźliwe byłoby sugerowanie w pytaniu, że osoba kompetencji nie ma. A jak rozumiem, takiej sugestii nie było?
  • 18.10.17, 07:18
    Chrisie, widzę ze znasz się na rzeczy smile Nie, akurat na to stanowisko nie jest wymagany konkurs. Jak pewnie wiesz, owe konkursy, to tez pic na wodę często (nie zawsze), ale przynajmniej ustawowe wymogi w takowych muszą być spełnione (określone wyksztalcenie, długość zatrudnienia w sektorze publicznym itp.). Tu tego nie było i "władcy" polecieli po całoścismile Masz oczywiście rację, ze zwykle w sytuacji przedstawiania takiej osoby bez żadnych pytań mówi sie o jej kompetencjach, doświadczeniu i kwalifikacjach- pisałam zresztą to samo gdzieś w tym wątku. Tu tę heh cześc pominięto, bo nie było o czym mowic. Kolega zadał pytanie normalnie - widziałam nagranie. Jasne, można byłoby je odebrać jako złośliwe - wszak chłopczyna nie ma zadnych kwalifikacji, ani kompetencji, ale takiej sugestii w pytaniu nie było.
    Masz kolejny raz 100 proc. racji - kto jeśli nie dziennikarz ma prawo zadać takie pytanie. Zdaniem jednej z forumowiczek - to nie był na nie dobry czas - więc korzystając z okazji, ze rpzmawiam z człowiekiem znającym się na rzeczy - kiedy wg Ciebie byłby lepszy czas niż wówczas? O ile uważasz, ze byłby jakiś lepszy smile

    Nawisem mówiąc - odpisując na owa "skargę" wyraziłam żal, że normalne pytanie tak zestresowało młodego człowieka (instytucja użyła tego określenia pisząc skargę) , jednakowoż tego rodzaju pytania są niestety (smile) wpisane w pełnienie publicznej funkcji. Tym razem jednak zrobimy wyjątek i pytanie ponowimy pisemnie, co powinno być mniej stresujące. I teraz państwo będą mieli ustawowy termin na odpisanie szczegółowo z wymienieniem wykształcenia pana i jego ze tak powiem drogi zawodowej. smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 18.10.17, 16:48
    kora3 napisała:
    > Nawisem mówiąc - odpisując na owa "skargę" wyraziłam żal, że normalne pytanie t
    > ak zestresowało młodego człowieka (instytucja użyła tego określenia pisząc skar
    > gę) , jednakowoż tego rodzaju pytania są niestety (smile) wpisane w pełnienie publ
    > icznej funkcji. Tym razem jednak zrobimy wyjątek i pytanie ponowimy pisemnie, c
    > o powinno być mniej stresujące. I teraz państwo będą mieli ustawowy termin na o
    > dpisanie szczegółowo z wymienieniem wykształcenia pana i jego ze tak powiem dro
    > gi zawodowej. smile


    Koro, w tym momencie musze cie pochwalic - to jest naprawde moim zdaniem znakomite rozwiazanie. Ponow to stresujace pytanie w oficjalnym mejlu i niech odpowiedza. Brawo.
    I daj znac jak poszlo, masz juz kibicke.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • 18.10.17, 17:06
    Ja wiem czy znakomite - to jest normalne rozwiązanie Asiu, często praktykowane. Z reguły jest tak, że o ile jest o czym napisać względem kogoś nowo mianowanego, to dostaje się maile z życiorysem jeszcze przed oficjalnym objęciem obowiązków, ewentualnie tuż po, albo na stronie danej "firmy" jest to umieszczane. Tu - no nie ma o czym pisać i dlatego cisza smile
    Ale wbrew temu co Ci się być może zdaje to rozwiązanie wcale nie jest dla owego pana korzystniejsze. Gdyby nie był takim przymulem mało błyskotliwym próbowałby wybrnąć z pytania kolegi w stylu "Nie mam wielkiego doświadczenia w takiej pracy, ale bardzo szybko się uczę i mam wiele zapału. Naprawdę wierzę w powodzenie tego projektu bla bla bla" - to by się nagrało, poszło w eter. A teraz oni muszą napisać konkretami: jakie skończył szkoły/studia, w jakich latach, gdzie i kiedy pracował - na sucho. Nawet jeśli napiszą cos o jego zapale, to ja wcale nie muszę tego umieszczać w publikacji na temat jego kompetencji, bo ja się oficjalnie pytałam o wyksztalcenie i doświadczenie zawodowe, a nie o zapał, nie?smile A odpowiedzieć mi muszą ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 18.10.17, 18:45
    Alez Koro, mnie wcale nie zalezalo na korzystniejszym rozwiazaniu dla tego pana ani dla tych ktorzy go na to stanowisko cichcem powolali i wlasnie dlatego ucieszylo mnie, ze do sprawy wreszcie przystapiliscie jak nalezy.
    Ja jestem zapalona wojowniczka ze wszeölimi objawami naduzywania wladzy ale jednoczesnie nie lubie kiedy dziennikarze zamiast powaznie zajac sie dociekaniem nastawiaja sie na efekciarstwo przy pierwszej lepszej okazji. Teraz rozumiem ze lawina moze ruszyc....i to mnie cieszy chociaz tam mnie nie ma.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • 19.10.17, 07:27
    Ach w ten deseń ...No to cieszę się, ale nadal nie bardzo pojmuję dlaczego uważasz zadanie normalnego pytania w temacie zwołanej konferencji za efekciarstwo...I zadanie go tam właśnie uważasz za niewłaściwe, a już zadanie go via mail - za dobre, nawet bardzo.

    Konferencje prasowe po to są, by na nich zadawać pytania. Powinny to być pytania w temacie zwołanej konferencji i to takie było. Choć poczta elektroniczna jest bardzo przydatna w tej pracy, naprawdę nie wszystko da się załatwić "na mail", a przede wszystkim takie "mailowe dziennikarstwo" to nieporozumienie Asiu. Tak to się robi gazetki wyborcze smile - wstawiasz życiorys kandydata/tki i pozowane dobrze wyretuszowana fotkę i prezentujesz smile

    W mediach ludzie oczekują czegoś innego, prawdziwości, emocji. Uprzedzając, nie nie idzie o to, by się ktoś rozpłakał zaraz, ale o to by był autentyczny. Mniejsza zresztą o to, bo prasowo to ma znaczenie przy reportażu bardziej, niż przy informacji.
    Ale media to przecież nie tylko prasa. Dla kolegi informacja mailowa ujdzie. Ale już np. w radiu czy telewizji i wiele lepsza jest wypowiedź np. na setce, niż przeczytanie tego, co ma być powiedziane z offu.

    Tak czy owak - naprawdę nie wie dlaczego uważasz tamto pytanie za niewłaściwe.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 07:47
    To muszę Cię niestety zmartwić sad Nie ma Cię w PL i prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy co tu się na serio dziejesad I to nie tylko na szczeblu centralnym, ale także lokalnie.
    Uprzedzam -wiem, że zawsze był nepotyzm i zawsze nowa wladza wymieniała ludzi na swoich. Ale teraz to już jest istny kabaret.
    Od lat wielu interesując się polityka, także lokalna człowiek może przewidzieć na bank, kto wygra jaki "konkurs" na dane stanowiskosmile - na przykład. I NIC nie zrobisz, jeśli spełnia wymogi ustawy. A są jeszcze konkursy pisane pod konkretnych kandydatów smile I tak jest od dawna. Niemniej teraz, jak się czegoś takiego nie da "obejść" bo kandydat no nie spełnia wymogów, to się zmienia te wymogi, np. ministerialnym rozporządzeniem smile Jak się nie da kogoś wsadzić w ten sposób, to się tworzy dlań stanowisko. Słyszałaś kiedykolwiek, by ktoś promował ...cmentarz? A ja owszem - w jednym z miast w regionie powstała komórka ds. promocji cmentarza! Zatrudniono 4 osoby, wszystkie z nadania partyjnego. Co robią te osoby? Ano nic Asiu, nic ...Przez pół roku nawet nie zdołały stworzyć wirtualnego cmentarza, co jest względnie proste. Poza tym, no jakiż sens promować cmentarz? I tak tam ludzie trafia, nie? żeby śmieszniej było na tym cmentarzu brakuje już miejsc, jak na wielu, więc ...

    Przykłady takich absurdów i zatrudniania "na zywca" swoich można niestety mnożyć. I jasne - niezależne media o tym trąbią, tylko że władza się tym wcale nie przejmuje. I tu będzie tak samo - jak napiszemy, że gośc całkiem lewy w temacie, to wyślą polemikę, że młody, ambitny, pełen zapału i wlasnie rozpoczął studia - znajdą mu jakiś kierunek na pozal się Boże "uczelni" w Pcimiu i będą iść w zaparte.

    Już widziałam wstawkę z tej konfy w rządowej TV - pytanie kolegi rzecz jasna wycięto, ale z offu puścili, a jakże "zyciorys" pana - młody, pracowity, z pomysłami (z jakimi to nie podano) ..
    Tak to niestety wygląda w praktyce - co nie znaczy, że nie trzeba o tym pisać i mówic.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 23.10.17, 17:35
    No też chciałbym znać lepszy moment na zadanie pytania nowo mianowanej osobie niż konferencja prasowa, zwołana chyba z tej właśnie okazji?
  • 23.10.17, 17:46
    No Asia jak potem wyjaśniła uznała to za efekciarstwo ze strony kolegi ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 23.10.17, 19:00
    Chris, akurat ta konferencja dotyczyla jakiegos projektu a koordynatora nalezalo przesluchac z CV tak przy okazji zeby mu sie w glowie nie przewrocilo i zeby nie mogl sie skoncentrowsc na merytorycznych pytaniach.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • 23.10.17, 19:18
    Asiu - konferencja dotyczyła projektu, ale ten pan ze tak powiem był jej częścią - przedstawiony został jako jej koordynator. Pan na żadne merytoryczne pytania nie odpowiadał, być może nie umiał lub nie chciał. Z calym szacunkiem , ale pleciesz bzdury - pytania o kompetencje należą do... najłatwiejszych Asiu. Bo z reguły każdy z nas wie co skończył i gdzie wcześniej pracował. W sądzie np. takie pytania sią pytaniami "na rozgrzewkę" smile Sąd pyta: jak się pani nazywa, ile ma lat, gdzie mieszka, czym się zajmuje. Sąd to wszystko ma w aktach i te wypowiedzi nie są mu do niczego potrzebne smile - to jest po to, by "delikwent" się rozluźnił, bo może nie występuje często w sądzie i się stresuje, więc na początek dostaje "pytania", na które ma oczywiste odpowiedzi, by się ze tak powiem oswoić z sądem.
    Tu jest tak samo - zdarza się, ze ktoś calkiem kompetentny ale słabo obeznany z kamerami, fleszami i atmosferą konferencji prasowej dostaje takie pytania "na rozgrzewkę" : - Proszę się nam tak troszeczkę "przedstawić". Gdzie pan wcześniej pracował? Wielu osobom to pomaga, bo nie potrafią "sami z siebie" opowiedzieć o sobie, pytanie o konkrety to uławia -wiem z doświadczenia.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 00:19
    WT ..?? Dla mnie znowu jakis kosmos - przeciez jesli ktos sie stara o jakiekolwiek stanowisko to chyba musi miec na nie kwalifikacje. bo jak nie ma, to jest fraud. a jak ma, to spokojnie odpowiada na pytanie: "jakie ma pan kwalifikacje?" "a takie i siakie, skonczylem to i owo, pracowalem tu i tu 15 lat, tam i tam 5 lat" itd itp. co za problem? zwlaszcza ze na konferencji prasowej mozna sie spodziewac WSZYSTKIEGO.

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 19.10.17, 07:13
    No wiesz Minne, tak powinno być jak mówisz, ale niestety nie jest - w PL ostatnio coraz bardziej nie jest sad

    A czy na konferencji p[rasowej można spodziewać się wszystkiego? No nie- wszystkiego to można spodziewać się w takim show, jakie prowadzi np. pan Jakub W. i idąca tam na jego zaproszenie osoba jest tego zresztą świadoma - że może zapytać o/skomentować czyjeś preferencje seksualne, sylwetkę, sytuację osobistą u tym podobne.

    Na konferencji prasowej zwołanej w konkretnym temacie należy spodziewać się pytań dotyczących tegoż tematu. I to pytanie kolegi, które padło - jak najbardziej takowym było! Malo tego, należało się go spodziewać na bank. obecna wladza jest nie tylko bezczelna, ale zwyczajnie - no głupia. Skoro wepchnęli na ten stolek gościa bez żadnego merytorycznego przekonania, to powinni mieć swiadomosć, że dziennikarze o tym wiedzą. Tym bardziej, że gość jest miejscowy - ludzie go zwyczajnie znają - wiedzą gdzie chodził do szkoły, gdzie studiował (pożal się Boże), gdzie wcześniej pracował. Gdyby nie był miejscowy też bez trudu można byłoby sobie to wyszukać w necie smile
    Skoro pytania były dla nich niewygodne, to było nie robić konferencji prasowej - przecież to nie jest wymóg. A konferencje prasowe z założenia służą do zadawania pytań ...
    Tak czy owak powinni przewidzieć, ze pytania o kompetencje gościa będą - jeśli nie na konfie, to poza taką okazją - mamy prawo o to pytać.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 11:47
    Skarga złożona zapewne po to, żeby Was zastraszyć i dać upust emocjom. Niemniej, pytanie mogło być obraźliwe albo nie.
    Nieobraźliwe: "czy zechciałby Pan powiedzieć nam coś więcej o sobie, o swoich kwalifikacjach i kompetencjach?".
    Obraźliwe: "czy ma Pan w ogóle jakieś kwalifikacje i kompetencje do zajmowania tego stanowiska?".
    Inna rzecz, że gdyby mnie ktoś zadał takie pytanie, nawet napastliwie, umiałabym sformułować odpowiedź (nie, nie pracuję za publiczne pieniądze).
  • 19.10.17, 12:00
    agulha napisała:

    > Skarga złożona zapewne po to, żeby Was zastraszyć i dać upust emocjom.


    Chyba to drugie, bo raczej nas znają i wiedzą, ze zastraszać to nie nas smile

    Niemniej
    > , pytanie mogło być obraźliwe albo nie.
    > Nieobraźliwe: "czy zechciałby Pan powiedzieć nam coś więcej o sobie, o swoich k
    > walifikacjach i kompetencjach?".
    > Obraźliwe: "czy ma Pan w ogóle jakieś kwalifikacje i kompetencje do zajmowania
    > tego stanowiska?".


    Pytanie było bliżej wersji nr 1 na pewno. Tylko bez "zechciałby" w czy może pan smile

    > Inna rzecz, że gdyby mnie ktoś zadał takie pytanie, nawet napastliwie, umiałaby
    > m sformułować odpowiedź (nie, nie pracuję za publiczne pieniądze).

    Agulho, ale nie byłoby nic złego gdybyś pracowała smile Podejrzewam, ze nie podjęłabyś się pracy, o której nie masz zielonego pojęcia. A podjąwszy się takiej, do której miałabyś kwalifikacje bez trudu mogłabyś na takie pytanie odpowiedzieć.




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 12:22
    Wlasnie dokladnie o to mi chodzi co pisze Agulha. To pytanie bylo okreslone jako obrazliwe, potem w mejlu jako stresujace wiec nie nalezalo do tych rzeczowo neutralnych. Dziennikarz powinien umiec zadawac pytania tak aby nie mozna bylo mu zarzucic zlych intencji. Swoje osobiste poglady musi schowac do kieszeni, na po pracy.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • 19.10.17, 12:29
    Asiu - ale ja to pytanie słyszałam, TY natomiast sądzę, że raczej nie. Owszem, cos takiego jak napisała Agulha byłoby napastliwe - z góry poddające kompetencje pana w wątpliwość. Czy należy się na takie pytanie obrażać kompetencji tych nie mając, to już inna kwestia. Niemniej pytanie nie było tak sformułowane.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 12:55
    Koro, zamiast bebnic w tarabany na forum, to teraz doprowadz sprawe do konca. Cala para idzie ci w gwizdek - wez sie do roboty, mozesz poprawic swiat zaczynajac od lokalnego kumoterstwa. Masz narzedzia, wiedze, doswiadczenie i wielkie pole do popisu. Tu na forum sie marnujesz.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • 19.10.17, 13:32
    No z tym uwalnianiem swiata od kumoterstwa to ...smile Nie namawiaj mnie do lamania prawa Asiu, na zwolnieniu lekarskim nie wolno pracować w PL. Do końca bedze wszak doprowadzał kolega, to jego działka - ta instytucja

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 13:57
    Koro, nie wiedzialam - do kopania rowow cie nie namawiam ani do innej pracy zarobkowej.
    Research w tej i innych podobnych sprawach mozez zrobic - trzepanie w klawiature najwyrazniej ci wcale nie szkodzi. Wykorzystasz jak wyzdrowiejesz - szybkiego zycze.


    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • 19.10.17, 14:05
    A dziękuje - tylko w tej sprawie nie mam nic póki co roboty smile - odpisałam na skargę, mail z zapytaniem poszedł i dopóki nie odpowiedzą nie ma co robić smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 14:09
    A innych spraw juz nie ma? Wszystko inne dziala wam jak w zegarku?
    Czy myslalas o zaangazowaniu sie w #meetoo?

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • 19.10.17, 14:18
    Wiesz, no generalnie mamy tu fajny zespół, zgrany i doświadczony i raczej poza wyjątkowymi sytuacjami nie ma jakichś większych problemów - każdy wie co ma robić.
    Nie, nie myślałam smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 14:35
    Ten usmiech, bo wstawilo mi sie extra o? Po polsku to #jatez z kropka nad z.
    Nie uwazasz, ze to wazna akcja?

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • 19.10.17, 14:44
    no uśmiech z racji "o" - tak, uważam, ze to ważna akcja, u nas o niej już poniekąd ktoś napisał ...Ja mam to szczęście, że nie mam takich doświadczeń, ale poddałaś mi fajną myśl - zawodowo smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 15:00
    Jakas klatwa wisi nade mna - to bylo extra e.
    Kawy!
    Koro, ja w zyciu nie uwierze, ze nie masz takich doswiadczen. Masz napewno i napewno bylas swiadkiem,tylko nie potrafilas tego nazwac.
    Zainteresuj sie na powaznie.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • 19.10.17, 15:08
    To znaczy wiesz, może źle to ujęłam, nie mam takich poważnych doświadczeń, a to jednak - masz rację - jest różnica.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 19.10.17, 13:42
    "Obraźliwe: "czy ma Pan w ogóle jakieś kwalifikacje i kompetencje do zajmowania tego stanowiska?".

    Pytanie jest dociekliwe, a nie obraźliwe. Gdyby koordynator zestresował się tak lekkim pytaniem, to nie miałby kompetencji do zajmowania stanowiska. Gdyby miał kompetencje, to by spokojnie wymienił swoje wykształcenie, dotychczasowe miejsca pracy, zagadnienia (projekty), którymi się zajmował. Zestresowanie się świadczy o tym, że nie miał niczego do powiedzenia.
  • 19.10.17, 14:14
    Azmoe może nie obraźliwe, ale na pewno napastliwe byłoby takie pytanie jednak, bo zawierałoby sugestię, ze pytany kompetencji nijakich nie ma. Oczywiście, ze osoby kompetentnej wlasnie nie powinno ono wcale zestresować smile Ja bym odpowiedziała: "Widze, że pan/i wątpi w moje kompetencje, zatem z przyjemnością rozwieje panskie/pani wątpliwości. Ukończyłam to i to, pracowałam tu i tu, w tym ostatnio kierowałam bardzo podobnym projektem w X. Mam nadzieję, ze moja odpowiedź pana/pania usatysfakcjonowała i nieczepliwie czekam na dalsze pytaniasmile" - Ten jednak co mialby na to odpowiedzieć "Skończyłem liceum rolnicze, a potem licencjat z administracji na wyższej szkole w Pciumiu. Przez rok pracowałem w biurze poselskim posła X, teraz po linii partyjnej dostałem tę posadę"?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.