Dodaj do ulubionych

Nowe życie i FB

21.10.17, 11:00
Dziś moja siostra opowiedział mi b. dziwną historię...Otóż będąc raco w CH natknęła się na swą dawną sąsiadkę. Powiedziała jej zwyczajnie "cześć, co słychać?" - na co ta osoba powiedziała, że: "Zaczęłam nowe życie i nie chcę mieć styczności z nikim ze starego. Dałam temu chyba wyraz na FB". Moja siostra oczy zrobiła, ale odzyskawszy mowę powiedziała, że nie przypomina sobie żadnej wiadomości od niej na FB. Pani wyjaśniła, ze nie wysyłała wiadomości, tylko pousuwała wszystkich starych znajomych ze swego grona, co chyba jest wystarczającym sygnałem, ze nie chce kontaktów. No cóż, moja siostra przeprosiła, powiedziała, ze nie zauważyła sygnału i powiedziała "do widzenia" (powinna chyba - "żegnaj"smile).

Nie chce ktoś kontaktów, nawet przypadkowych i sporadycznych - jego prawo. Ale uważać, że usuniecie ze znajomych na Fejsie jest tego sygnałem przez osobę 30++, to już lekkie wariactwo, nie sadzicie?




--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • 21.10.17, 11:04
    A co jeśli ktoś z dawnych znajomych nie ma FB?
    A tak serio to wyjątkowo niegrzeczne powiedzieć komuś kto się jedynie kłania i grzecznie pyta co słychać, że nie chce się z nim utrzymywać kontaktów bo... zaczęło się nowe życie. Wręcz w głowie mi się nie mieści takie chamstwo.
  • 21.10.17, 11:25
    wiesz, no ja tu raczej podejrzewałbym jakieś problemy psychiczno - emocjonalne, ale mogę się mylic

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 21.10.17, 12:00
    kora3 napisała:

    > wiesz, no ja tu raczej podejrzewałbym jakieś problemy psychiczno - emocjonalne,
    > ale mogę się mylic
    >
    Brak wychowania nie wyklucza problemów psychicznych i na odwrót. W każdym razie od takiej osoby i tak lepiej się trzymać z dala.
  • 21.10.17, 12:10
    a toteż moja siostra nie ma zamiaru nawiązywać z nią kontaktów

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 21.10.17, 12:26
    kora3 napisała:

    > nie przypomina sobie żadnej wiadomości od niej na FB. Pani
    > wyjaśniła, ze nie wysyłała wiadomości, tylko pousuwała wszystkich
    > starych znajomych ze swego grona,

    Wy - Fejsowcy, to jednak macie dobrze. Jak ja chcę zacząć
    nowe życie i usunąć dotychczasowych znajomych, to muszę
    wynająć płatnego zabójcę. Kłopot to - nie dość, że drogo, to
    jeszcze zapłata musi być w kopercie.
  • 21.10.17, 12:35
    Słyszalam, że są killerzy, którzy "idą" na naklejki na Świezaki - może to jest wyjście ?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 21.10.17, 12:37
    kora3 napisała:

    > Słyszalam, że są killerzy, którzy "idą" na naklejki na Świezaki - może
    > to jest wyjście ?

    Zacznę zbierać. Specjalnie dla Ciebie.
  • 21.10.17, 12:41
    Dla mnie? A ja nie potrzebuję, Ty chcesz znaleźć killera

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 21.10.17, 15:36
    Piramidalnie absurdalne. Po pierwsze, zakłada, że każdy nie tylko ma konto na FB, ale wręcz tym żyje. No ale OK, Twoja siostra zapewne ma, skoro pańcia była w stanie ją usunąć. Po drugie, nie znam się na etykiecie FB (...bo nie mam tam konta...), ale usunięcie ze znajomych (przez osobę, która nie jest mi bliska) dla mnie oznaczałoby, że ta osoba postanowiła mieć w kontaktach tylko bliższych znajomych, usunąć osoby, z którymi się np. od roku nie kontaktowała czy coś w tym rodzaju. Ja np. ostatnio zmieniałam aparat tel. i rozmyślnie ręcznie przepisałam do niego kontakty, pomijając jakieś dawniejsze znajomości. Chodzi mi o to, że usunięcie ze zbioru kontaktów czy znajomych niekoniecznie jest jakimś aktem zerwania, a tym bardziej trudno wnosić, że ktoś "zaczyna nowe życie", a poza tym że to stare życie mu tak dopiekło, że nienawidzi wszystkie osoby, które w nim spotkał. Moja bliska koleżanka A. natknęła się kiedyś na swoją koleżankę z klasy, która przeniosła się na Antypody, wyszła za mąż (czyli zmieniła nazwisko), oficjalnie zmieniła imię - bo właśnie psychologicznie chciała się odciąć od swojego poprzedniego życia, gdzie była osobą zakompleksioną i niepewną siebie. Ale to nie przeszkodziło dziewczynie życzliwie porozmawiać z A., która wprawdzie do tego poprzedniego życia należała, ale nic złego jej nie zrobiła.
  • 21.10.17, 15:55
    zapytałabym czy dobrze ma dawki leków dobrane, czy może dopiero na diagnozę czeka ?

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • 22.10.17, 10:05
    Chyba oczywiste ze pani zachowala sie niegrzecznie i dziwnie, z powodow ktore Aqua bardzo ladnie wylozyla.
    ja nie mam FB ale gdybym miala, to tez usuniecie z listy bym uznala za po prostu jakies fochy ewentualnie porzadki.
    A tak teoretycznie - gdyby ktos nie zrozumial ze ja go jakos powiadomilam o zerwaniu wszelkich zwiazkow to w tym momencie (spotkania) bym to wyjasnila. ale bardzo grzecznie, biorac wszystko na siebie "przepraszam cie, to ja, nie ty, zaszly zmiany w moim zyciu, no i postanowilam ze ... ... ..." itd.

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 22.10.17, 10:07
    sorry - Agulha nie Aqua.

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 22.10.17, 10:52
    Nie wiem ilu moja siostra ma znajomych na fejsie, ale podejrzewam, ze z racji wieku i edukacji oraz miejsc zamieszkania - z parę setek. Ona najprawdopodobniej nie zauważyła wcale, ze owa pani ją ze znajomych usunęła smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 22.10.17, 17:01
    Pani sąsiadka ma "nierówno pod sufitem". I o ile mogę zrozumieć po jakiejś traumie chęć zaczęcia wszystkiego od nowa i nawet zerwania WSZYSTKICH dawnych kontaktów [nie że uważam za słuszne czy wręcz możliwe, ale mogę zrozumieć!], o tyle usunięcie ze znajomych na fb? No litości! Sama mam nie wiem ilu znajomych na fb, bo z różnych grup i różnych "kluczy" dobierani, część ze szkół, część zawodowych, część z grup hobbystycznych, część z kręgu zainteresowań... Sama raz na jakiś czas robię "porządek" i usuwam np te osoby, które zamieszczają treści niezgodne z moimi poglądami [np rasistowskie, nazistowskie, nawołujące do agresji], albo tych, z którymi konflikt w realu uniemożliwa bądź nie zachęca do kontaktów via net... Z tym, że zwykle te osoby w realu dokładnie wiedzą, że są ze mną w konflikcie, bądź zdecydowanie i konkretnie informuję dlaczego nie życzę sobie mieć nic wspólnego [niedawno usunęłam ze znajomych Holenderkę, która zamieszczała "u siebie" "mądrości" typu, że osoby niepełnosprawne powinny być przymusowo poddawane eutanazji " przyczyn humanitarnych", albo, że "wolałaby zatłuc gada niż pozwolić, by jej córka chodziła do klasy z dzieckiem z Zespołem Downa" - napisałam jej krótko, że zanim coś napisze to może warto pomyśleć i że "do nie zobaczenia". Natomiast samo usunięcie ze znajomych - to nie jest żadna informacja ani o niechęci do kontaktów, ani [tym bardziej] o zrywaniu tychże.

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 23.10.17, 08:53
    Podzielam Twój pogląd Vi ...Co do całkowitego zerwania kontaktów ze "starym życiem" - no skoro ktoś potrzebuje, to dlaczego nie. Inna sprawa , ze nie za bardzo sobie to wyobrażam jeśli ktoś pozostaje w tym samym miejscu zamieszkania, ale to już problem raczej techniczny takiej osoby.
    Jednakowoż jeśli ktoś chce to zrobić via FB także, to powinien zwyczajnie napisać do tych usuwanych osób, że zmienia swe życie i nie zyczy sobie już żadnych kontaktów z nimi. Grzeczne to nie byłoby, ale klarowne. Samo usunięcie kogoś ze znajomych na Fejsie, z kim nie jest się skonfliktowanym nie jest wg mnie klarownym sygnałem o niechęci kontaktow. Tym bardziej, ze owo łatwo przeoczyć.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 24.10.17, 15:11
    No lekkie wariactwo, tym bardziej, że gdy ktoś kto nie ma tylko dwudziestu-trzydziestu znajomych, a dużo więcej, nie będzie zliczał i pewnie nie będzie pamiętał, ile ich dokładnie ma. A nawet gdyby - smile to tylko ostatni desperat będzie łaził i sprawdzał kto mu uciekł ze znajomych na fb. Przynajmniej część z byłym znajomych tej kobiety na pewno nie liczy, bo ma ich dziesiątki lub setki. Wiec pani wyobraźną, taką codzienną, bardzo praktyczną, nie wykazała się.

    To co napisalaś wygląda z grubsza tak, żę kobieta na siłę stara się zmienić swoje życie, choć tylko w tych zewnętrznych aspektach, w tym co widać gołym okiem. Typu - przemaluj mieszkanie na inny kolor lub przerzuć się na wege i tym samym zaczniesz nowe życie. Czemu ktoś może mieć takie pomysły? Być może dlatego, że w żaden sposób nie stać go na jakiekolwiek realne zmiany, a czując ciągle jakiś dyskomfort kombinuje jak umie z tym, co jest akurat łatwe i od ręki. Tak że litość. Litość wobec panienki.
  • 24.10.17, 16:22
    Wiesz, ja owej pani nie znam, wiec nie mam zielonego pojęcia o co chodzi z tym nowym życiem, moja siostra też ją zna raczej mało i też nie ma. Powody dla których ludzie podejmują takie decyzje mogą być różne, nie mnie je oceniać. Gdyby mi taka niebliska osoba napisała/powiedziała, ze zaczela nowe życie i całkowicie chce zerwać ze starym, w tym ze znajomościami, nawet bardzo luźnymi z niego - przyjęłabym do wiadomości i uszanowała. Ale gdyby taka osoba chciała mi to "oznajmić" poprzez usunięcie mnie z grona znajomych na FB, to zwyczajnie bym tego nie zauważała najpewniej i byłabym mocno zaskoczona, ze tak powinnan odczytać owo usunięcie, gdybym jakims cudem jednak je zauważyła

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 24.10.17, 19:08
    Jasne, że tak. Natomiast co do "nie mnie/nam to oceniać" - szybciej, niż na problemy emocjonalne stawiałabym na zwykłą głupotę kobiety, jeśli akurat chodzi o jej sposób zakomunikowania światu swoich decyzji. I voila.
  • 25.10.17, 09:22
    A to tak ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.