Dodaj do ulubionych

Bikini, basen, plaża ...

06.11.17, 08:20
Na plażowanie w PL pora już niestety minęła, ale na basen można się wybrać. Np. podczas weekendowego wyjazdu. Z takowego wróciła właśnie koleżanka. Pojechali z mężem, jego siostrą i szwagrem oraz jego bratem i jego narzeczoną. Wcześniej mieli okazję razem plażować latem (istotny element).

Wszystko fajnie, ale gdy przyszło im iść na hotelowy basen koleżanka z niesmakiem skonstatowała, ze narzeczona brata - no jakby tu delikatnie ....-mocno zaniedbała depilację. Zdumienie było tym większe, że jak wspomniałam, wcześniej plażowały razem latem i owego zaniedbania nie było widać.
Jasne, wiem - nie zwraca się uwagi na czyjeś zachowanie/zaniedbanie jeśli nie sprawia nam bezpośrednio dyskomfortu. To i koleżanka milczała, ale no oczy ma, więc widziała, że gesty mech na nogach oraz jak to określiła busz pod pachami i w strefie bikini pani narzeczonej jej męza zwracał uwagę innych także. Nawet jakieś małe dziecko wskazując paluszkiem mówiło "Mamo, patrz jaka pani" - zostało szybko uciszone i zabrane przez zawstydzoną matkę.

Wiem, każdy ma prawo do uznawania go za ładnego i akceptacji takim jakim jest - pamiętam Minniesmile, ale jednak mam pytanie: czy wypada innych epatować czymś nieestetycznym u siebie, jak w opisanej sytuacji? Tak, wiem zaraz będzie o ludziach z bliznami, niepełnosprawnych, oszpeconych z natury ...Ale nie o tym mówimy.
Usuwanie zbędnego owłosienia jest od dawna przyjęte, tak u pań jak i panów i nietrudne bynajmniej. Można sobie nie usuwać, jasne, ale niekoniecznie trzeba tym epatować innych, prawda? U znów uprzedzę - mowa o sytuacji spodziewanej, basenowej, plażowej, a nie o tym, że ktoś trafia z wypadku do szpitala i mu gipsują do pachwiny nogę, więc "świeci" niewydepilowanymi częściami ciała.

Jakie Wasze zdanie?


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • 06.11.17, 09:05
    Jestem zdania że depilacja nie jest konieczna, a owłosienie ciała jest u ludzi naturalne i służy pewnym celom. Nie ma żadnych podstaw by uznawać je za zbędne, a braku depilacji za "epatowanie". Komentarze na ten temat są natomiast niegrzeczne. Są ludzie którzy usuwają każdy włosek są i tacy którzy tego nie robią. Jedno i drugie wyjście jest ok.
  • 06.11.17, 09:15
    Ale jakie znów komentarze? Przecież napisałam wyraźnie, ze koleżanka milczała. Chyba, ze masz na myśli to małe dziecko - no coz dzieci bywają pozbawione dyplomacji i ciekawe świata.

    A propos owłosienia Aquo, to w większości cele którym służyło są od dawna już ze tak powiem nieaktualne. smile - wiec nie ma co "podciągać" niedbalstwa pod jakieś naturalne idee. Wielu znasz panów z długimi brodami? smile

    Wg mnie eksponowanie czegoś jest epatowaniem - przecież jakby pani się tak prezentowała ubrana lub nieubrana, ale w zaciszu swej sypialni partnerowi tylko, to nikt by o tym nie wiedział.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 09:44
    kora3 napisała:

    > Ale jakie znów komentarze?

    Właśnie takie:"gesty mech na nogach oraz jak to określiła busz pod pachami i w strefie bikini pani" jak napisałaś przytaczając opis.

    > A propos owłosienia Aquo, to w większości cele którym służyło są od dawna już z
    > e tak powiem nieaktualne. smile - wiec nie ma co "podciągać" niedbalstwa pod jakie
    > ś naturalne idee. Wielu znasz panów z długimi brodami?

    Ta nieaktualność to Twoje zdanie Koro. Moje jest inne. Za naukowcami:
    Brwi pozostały, by chronić oczy przed spływającym z czoła potem, a rzęsy przed drobinkami kurzu. Włosy w nosie i w uszach działają niczym filtry zabezpieczające przed wnikaniem ciał obcych. Zgoda panuje także w kwestii sensu istnienia włosów pod pachami i łonowych. Po pierwsze, zmniejszają one tarcie skóry o skórę, co usprawnia ruchy. Po drugie, chyba ważniejsze, sprzyjają roznoszeniu się feromonów.
    Dlaczego mamy włosy na reszcie ciała, np. na nogach i rękach? Rozwikłaniem tej zagadki zajęli się uczeni z Uniwersytetu Sheffield. I okazało się, że chodzi o pasożyty. Obecność włosków na ciele sprawia, że pluskwa potrzebuje co najmniej kilku sekund więcej, by wkłuć się w skórę. Z drugiej strony – właściciel zarośniętego ciała o kilka sekund szybciej wyczuje, że coś po nim chodzi – tłumaczyli na łamach Biology Letters. – Niektóre z zakończeń nerwów w skórze owinięte są wokół korzeni włosów. Kiedy więc pod wpływem ciężaru pasożyta zmienia się kąt ich nachylenia, receptory szybko odbierają ten bodziec.

    Tak, owszem nie tylko znam panów z pięknym, zadbanym zarostem, ale przyznam że tacy mi się właśnie podobają. Niedbalstwem dla mnie jest brak higieny, odrosty na ufarbowanych włosach żałoba za paznokciami itp. Natomiast czy ktoś te paznokcie ma długie, pomalowane i starannie wymodelowane czy krótko przycięte i naturalne to już wyłącznie jego sprawa osobista.

    > Wg mnie eksponowanie czegoś jest epatowaniem

    To również Twoje zdanie, moje jest odmienne. Jak rozumiem jeśli np. eksponujesz w zimie gołe dłonie to epatujesz nimi? Czy po prostu jest Ci ciepło?
  • 06.11.17, 10:00
    Aquo, ja pytam czy wielu znasz panów z brodami a la Rumcajs smile ja jednego - artystę, a i tak ta broda nie rośnie jak sobie chce ...

    To co mówiła do mnie kolezanka to nie komentarz, a spostrzeżenie, dla mnie - o osobie całkowicie mi obcej, nawet nieznanej.

    Co do epatowania - z tego co wiem zasadą SV jest wygląd schludny, stosowny do okoliczności. Owłosienie w takich miejscach od dawna nie jest uznawane za schludne

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:05
    Brody a la Rumcajs są teraz w modzie smile . Całkiem sporo facetów takie nosi, a barber shopy rosną jak grzyby po deszczu.
  • 06.11.17, 10:10
    Możliwe, ale jak sądzę - zadbane. Zresztą - dotykasz ważnego aspektu - są w modzie. Owłosienie ala jaskoniowiec - poki co w modzie nie jest

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:17
    kora3 napisała:

    > Możliwe, ale jak sądzę - zadbane. Zresztą - dotykasz ważnego aspektu - są w mod
    > zie. Owłosienie ala jaskoniowiec - poki co w modzie nie jest

    Koro, nie ma żadnego obowiązku bycia modnym. Nawet savoir-vivre tego nie oczekuje. Zadbanym owszem. I każdy zarost może być zadbany, czysty, uczesany, uformowany. Fryzura na głowie też może być ułożona, czysta choć np bez farby. Może też być brudna, czy skołtuniona i to ostatnie dla mnie będzie niezadbaniem czy brakiem schludności, a nie np. długi siwy warkocz.
    Per analogiam jeśli osoba niewydepilowana jest czysta, pachnąca to zupełnie wystarczy. Czy się depiluje i gdzie, czy nie, to jedynie jej wybór osobisty.

  • 06.11.17, 10:44
    Możesz mi przybliżyć ideę formowania fryzury na włosach pod pachami? Owszem, nie ma obowiązku bycia modnym - a jakże. Jest natomiast zasada bycia schludnym. czy się komuś zarost u panów podoba, czy nie to jedna sprawa, a że może być zadbany, albo zaniedbany - to inna. Zaniedbany oznacza nie tylko brudny...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:47
    kora3 napisała:

    > Możesz mi przybliżyć ideę formowania fryzury na włosach pod pachami?

    A możesz mi przytoczyć GDZIE ja o czymś takim pisałam Koro?
  • 06.11.17, 10:50
    no jakby heh tu: "I każdy zarost może być zadbany, czysty, uczesany, uformowany" smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:58
    kora3 napisała:

    > no jakby heh tu: "I każdy zarost może być zadbany, czysty, uczesany, uformowany

    Pod pachami masz zarost? Bo dla mnie zarost występuje jedynie na twarzy.
  • 06.11.17, 12:45
    wink))))
    Mając lat 11 byłem na kolonii pod Warszawą, dokładnie w Zielonce. Co drugi dzień chodziliśmy na kąpielisko położone kilka kilometrów od tego miejsca wzdłuż torów kolejowych na Białystok, w kierunku Kobyłki. Pewnego razu, nasza wychowawczyni wybrała się z nami w kostiumie kąpielowym (zawsze chodziła ubrana w spódnicę czy spodnie). Spod tego kostiumu wystawało bardzo bujnie i obficie poza materiał. Pamiętam, że chłopcy czuli się nieswojo, nikt nie skomentował, ale wiem się się każdy pilnował, żeby nie wybuchnąć śmiechem. Skomentowała ten wyczyn inna nauczycielka przy nas, że mogła się ogolić i wręczyła jakich lekką chustę chroniącą przed słońcem, aby ta się przepasała.
  • 06.11.17, 13:16
    Nie znasz się Chrisie smile to jest wspaniałe ukazanie wolności (brak jeszcze solidarności do kompletu)

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 21:39
    Chris czy 1970 to twoj rok urodzenia? Zapewne tak. Zatem 11 lat miales w 1981r. Skad to nieswoje samopoczucie w epoce gdzie kobiety jeszcze nie usuwaly "zbednego"owlosienia? Czyzbyscie z kolegami mieli az tak "wysublimowany smak", ze az wyprzedziliscie epoke ?
  • 09.11.17, 03:00
    "Epoka" wczesnych lat 80 - jak to wspaniale brzmi, prawie jak epoka lodowcowa. Kobiety pasjami usuwały zbędne owłosienie (to, które uważały za zbędne) już w starożytnym Egipcie.
    Zapewniam, że nawet w prehistorycznych latach 70 były dostępne chociażby żyletki Polsilver. Wkładało się je do takich maszynek - jakby to określić - zakręcanych na śrubkę. Nawet pamiętam krem do depilacji Veet z tego okresu. Nie był dostępny w każdym kiosku Ruchu co prawda, być może tylko w Pewexie - nie pomnę, ale był.
    To zdumiewające, jak niektórym osobom się wydaje, że życie i cywilizacja zaczęły się z dniem ich urodzenia.
  • 09.11.17, 23:28
    Wipsania przypominam, ze piszesz o epoce w ktorej wszystko bylo na kartki, albo tego w ogole nie bylo. Srodki higieniczne podstawowe nie byoly kupowane a zdobywane np. slynny papier toaletowy. Kobiety o podpaskach nawet nie marzyly - bo szczytem marzen bylo kupienie zwyklej waty, wystanej w godzinnych kolejnkach. I przypominam, ze mowie o podstawowych srodkach higieny. I w takim oto anturazu kobiety rzekomo usuwaly owlosienie masowo. Nie mialy podpasek ale wlos musial byc usuniety. Komus chyba pamiec plata duzego figla.
  • 14.11.17, 13:44
    Droga Milamala. W wieku 11 lat trudno mówić jeszcze o "smaku". Ale prywatna wycieczka za prywatną wycieczkę. Podobno dziewczynki szybciej dojrzewają od chłopców, więc widocznie już w tym wieku wiedziałaś co konkretnie i gdzie ma mieć ten twój wymarzony.
    Wracając do tematu, nie wiem jakie były preferencje innych chłopaków, nie rozmawialiśmy na ten temat co u pani się zobaczyło, z prostego powodu, cieszyła się kobitka autorytetem. Jeżeli chodzi o mnie, to tak bujne okolice bikini widziałem pierwszy raz, moja mama, siostry (różnica wieku między mną a starszym rodzeństwem to 20 - 13 lat) się tak nie prezentowały.
    Tak więc podsumowując, wypowiadałem się na temat obserwacji, nie smaku. Może następnym razem trochę ochłoniesz i mniej agresywnie będziesz traktować innych rozmówców. Twój post był napastliwy. Proszę sobie leczyć PMS z udziałem członków własnej rodziny albo znajomych. Możemy się tak umówić?
  • 14.11.17, 21:19
    Chris polecam wiecej dystansu do siebie.
  • 06.11.17, 20:47
    Czystal - owszem, pachnąca - niekoniecznie. Raczej nieśmierdząca bym powiedziała. Perfumy są alergenami sporo osób nie może ich używać. Ja szukam dezodorantu bezzapachowego.
  • 06.11.17, 10:15
    no jeśli po kimś pluskwy chodzą , to faktycznie ma problem


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:20
    kora3 napisała:

    > no jeśli po kimś pluskwy chodzą , to faktycznie ma problem

    Wiele osób ma podobny problem wcale nie ze swojej winy. Słyszałaś zapewne o pluskwach atakujących w pociągach i hotelach, o regularnych epidemiach wszy w szkołach, o kleszczach łapanych na spacerach nie tylko w lasach ale i w parkach i na skwerach miejskich.
    Niestety, ale rozmaite pasożyty żyją i maja się nadal bardzo dobrze.
  • 06.11.17, 10:41
    Aquo, wszy to raczej kiepski przykład w kontekście naszej rozmowy, nie uważasz?smile

    Nie miałam dotąd sposobności natknąć się na pluskwy, wiec nie znam tematu, ale zapuszczać owłosienia na ciele nie będę z obawy przed ...

    Co do kleszczy - no cóż ...mój b. bliski kolega był kiedyś leśniczym, cierpi obecnie na boreliozę, na szczęście w wersji w miarę łagodnej, zaatakowała mu jedno oko. Nikt z mózgiem nie uważa, ze klezscze zdarzają się tylko w lesie. Są specjalnie preparaty chroniące przed nimi i należy ich używać wzbierając się w miejsca gdzie mogą być ....Myslę, ze to sensowniejsze niż hodowanie włosow np. na nogach tym bardziej, że kleszcz może wbic się np. także w szyję, a na tejze paniom z reguły trudno wyhodować bujne owłosienie ....


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:51
    Koro, teraz koniecznie zrob nam wyklad o pluskwach - co pluskwy najbardziej lubieja
    Kazdy z mozgiem przyzna ci racje, bo jakze inaczej.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • 06.11.17, 10:53
    Niestety nie znam się na tym, ale w necie pewnie znajdziesz porady na ten problem

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:52
    kora3 napisała:

    > Aquo, wszy to raczej kiepski przykład w kontekście naszej rozmowy, nie uważasz?

    Sama zaczęłaś o pluskwach. Poruszanie tematu jednych pasożytów jest ok a innych nie?

    > nie znam tematu, ale zapuszczać owłosienia na ciele nie będę

    Nie musisz. Nie czyń jednak z osób które owłosienia na ciele nie usuwają ludzi niechlujnych czy dziwacznych, bo tak nie jest.
  • 06.11.17, 10:56
    aqua48 napisała: ?
    >
    > Sama zaczęłaś o pluskwach. Poruszanie tematu jednych pasożytów jest ok a innych
    > nie?


    JA???? To Ty podałaś ważne naukowe fakty na ich temat smile
    A wszy to kiepski pomysł Aquo, bo ....bytuja na owłosionych częściach ciała i jednym ze sposobów na pozbycie się ich kiedyś (bo dziś sa na to skuteczne preparaty) było ...usuniecie owłosienia - na głowie lub łonowegosmile


    >
    > Nie musisz. Nie czyń jednak z osób które owłosienia na ciele nie usuwają ludzi
    > niechlujnych czy dziwacznych, bo tak nie jest.


    dziwaczni nie sa, zaniedbani - owszem



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:59
    kora3 napisała:

    > JA???? To Ty podałaś ważne naukowe fakty na ich temat smile

    Że istnieją? no tak.



  • 06.11.17, 11:24
    No nie, podałaś ze owłosienie przed nimi chroni - nie Ty? Znów się "wyprzesz" jak kiedyś, gdy podałam linki do Twoich postów brakiem komentarza?smile

    Aquo, te hmmm naukowe wywody, które przytoczyłaś pasowałyby, ale do czasów, gdy nie umiano skutecznie zwalczać takich insektów. Obecnie są na to sposoby skuteczne i łatwe. Wszy powiadasz ...
    Za czasów gdy ja byłam malym dzieckiem co jakiś czas higienistka w szkole czy na koloniach sprawdzała dzieciom głowy, czy nie maja wszy. Zdarzało się - w szkole wówczas u mnie - bardzo rzadko, ze jakieś dziecko miało. Był to problem, bo nie wystarczyło wygubić dorosłe osobniki, ale także trzeba było usunąć gnidy. Jeśli było ich wiele w długich i gęstych włosach dziecka, to włosy na ogół trzeba było ściąć, a gnidy usunąć ręcznie. Moja dobra koleżanka "przywiozła" sobie kiedyś wszy z kolonii sad Miała włoski do pasa, matka jej ściela na zapałkę. Potem problem wszy niemal przestał istnieć. Pojawiły się preparaty, które zabijały i wszy i gnidy. Teraz ja słyszę problem wraca, ale obecnie są preparaty likwidujące problem jednorazowo, pod warunkiem, że się go zlikwiduje u wszystkich dzieci np. w klasie, które go mają. Naprawdę już się nie używa złotego kowadełka i młoteczka do zabijania wszy smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:37
    kora3 napisała:

    > No nie, podałaś ze owłosienie przed nimi chroni - nie Ty?

    Nie Koro, nie ja. Ja podałam coś zupełnie innego polecam przeczytaj, tym razem możesz powoli spokojnie i ze zrozumieniem smile

  • 06.11.17, 12:06
    "Rozwikłaniem tej zagadki zajęli się uczeni z Uniwersytetu Sheffield. I okazało się, że chodzi o pasożyty. Obecność włosków na ciele sprawia, że pluskwa potrzebuje co najmniej kilku sekund więcej, by wkłuć się w skórę. Z drugiej strony – właściciel zarośniętego ciała o kilka sekund szybciej wyczuje, że coś po nim chodzi – tłumaczyli na łamach Biology Letters. – Niektóre z zakończeń nerwów w skórze owinięte są wokół korzeni włosów. Kiedy więc pod wpływem ciężaru pasożyta zmienia się kąt ich nachylenia, receptory szybko odbierają ten bodziec." - to rozumiem nie Ty pisałaś? Ktoś się podszył ?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:13
    kora3 napisała:

    > właściciel zarośniętego ciała o kilka sekund szybciej wyczuje, że coś po nim c
    > hodzi –


    To nie jest ochrona Koro, ochrona byłaby gdyby nic nie chodziło. To tylko możliwość szybszej reakcji na obecność pasożyta.
  • 06.11.17, 12:19
    Aquo, czy ty na serio tak ? Tak, spadnie na kogoś rój pasożytów i parę sekund go zbawi, ze poczuje, iż po nim chodzą ...W DZISIEJSZYCH czasach sprawa jest następująca - normalnie ludzie nie maja w domach pliskiew, ani karaluchów, ani wszy. Jeśli mają podejrzenie, ze będą w miejscu gdzie takowe insekty być mogą, są preparaty przed nimi zabezpieczające i nie trzeba hodować sobie futra. Jeśli komuś takie pasożyty zalęgną się w domu, np. skądś przywleczone, to się to załatwia z odpowiednią firmą w kilka godzin. Naprawdę nie warto zapuszczać owłosienia by się przed nimi chronić smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:25
    kora3 napisała:

    >Naprawdę nie warto zapuszczać owłosienia

    Koro, polemizowałam z Twoim zdaniem że owłosienie jest bezcelowe. Wg mnie nie jest, wg Ciebie tak.

    Oraz z twoim przekonaniem, że osoba niedepilująca się jest niechlujna.

    Tu również się całkowicie różnimy. I tak pozostanie.

  • 06.11.17, 13:15
    Wg mnie jest dość dziwne chronienie się przed pluskwami owłosieniem w XXI wieku w środku Europy ...Dla mnie to dość kuriozalne, ale pewnie się nie znam ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:20
    kora3 napisała:

    > Wg mnie jest dość dziwne chronienie się przed pluskwami owłosieniem w XXI wieku
    > w środku Europy ... ale pewnie się nie znam ...

    Przed atakiem pluskiew nie uchronisz się Koro niczym.

  • 06.11.17, 13:22
    Możliwe, zatem tym bardziej te naukowe wywody coś tu zapodała nie mają sensu smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:24
    kora3 napisała:

    > Możliwe, zatem tym bardziej te naukowe wywody coś tu zapodała nie mają sensu smile


    to, że ty sensu nie widzisz wcale nie znaczy, że go nie ma


  • 06.11.17, 13:38
    może, może - nie miałam okazji obcować z pluskwami

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:40
    kora3 napisała:

    > może, może - nie miałam okazji obcować z pluskwami
    >

    wszystko więc przed tobą - w temacie pluskiew, rzecz jasna

  • 06.11.17, 13:42
    wątpięsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:43
    kora3 napisała:

    > wątpięsmile
    >

    nie ma znaczenia, zawsze przecież jakas pluskwa może zechce obcować z tobą

  • 06.11.17, 13:46
    Wiesz, przez tyle lat bywając w najróżniejszych miejscach nie miałam okazji, więc chyba wola towarzystwo różniących się ode mnie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:47
    kora3 napisała:

    > Wiesz, przez tyle lat bywając w najróżniejszych miejscach nie miałam okazji, wi
    > ęc chyba wola towarzystwo różniących się ode mnie smile
    >

    przeciez napisałam, że wszystko PRZED tobą
  • 06.11.17, 13:48
    Oj tam oi, jakos się nie obawiam, może dlatego, ze no czysto u mnie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 20:53
    To nie ma znaczenia. W dzisiejszych czasach pluskwy są nawet w 5-gwiazdkowych hotelach (Nowy Jork)
  • 06.11.17, 13:26
    kora3 napisała:

    > Możliwe, zatem tym bardziej te naukowe wywody coś tu zapodała nie mają sensu smile

    Dla mnie ani Twoje wnioski nie mają sensu, ani Twoje twierdzenia w tym wątku Koro. Z nauką oczywiście możesz się nie zgadzać.
  • 06.11.17, 13:41
    Jasne, Ty tez możesz się nie zgadzać z moją postawą- ze normalny człowiek nie ma u licha w domu pluskiew, a jeśliby już je sobie skadeś przywlókł to nie chroni się przed nimi sierścią, tylko tępi - ale jak wspomniałam, nie mam doświadczenia to i się pewnie nie znam

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 16:16
    Świat nie ogranicza się do Europy, a włoski z ciała nie znikną bo w domu czysto. To przystosowanie ewolucyjne i jako takie sąnaturalne. I tak jak napisała aqua, włoski nie "chronią", lecz sygnalizują obecność pasożyta na skórze.
  • 06.11.17, 19:30
    kora3 napisała:

    > W DZISIEJSZYCH czasach sprawa jest na
    > stępująca - normalnie ludzie nie maja w domach pliskiew, ani karaluchów, ani ws
    > zy.

    Mylisz się Koro.

    Karaluchy można mieć w mieszkaniu bez większej zachęty i nawet kilkakrotna dezynsekcja może nie dać żadnych efektów, bo przejdą od sąsiadów przez wentylację. Mój ojciec przyszedł kiedyś z piwnicy dosłownie oblepiony pchłami (dokarmianie kotów i udostępnianie im piwnic ma skutki uboczne). Na forach matek jest masa wątków o wszawicy w szkołach czy przedszkolach. W dzisiejszych czasach nauczycielom nie wolno sprawdzać dzieciom głów, więc jeśli któryś rodzic nie zareaguje - ciąg dalszy jest łatwy do przewidzenia.
    Do tego repelenty kompletnie nie działają na kleszcze, niestety, fajnie że się psikasz, ale jeśli nic nie złapałaś - to kwestia szczęścia, a nie środka. Przynajmniej ja mam negatywne doświadczenia z ich skutecznością.

    Tak więc obecność insektów w domu jak najbardziej może dotyczyć "normalnych" ludzi i nie musi mieć żadnego związku z brakiem higieny.
  • 06.11.17, 20:52
    akurat tu raczej chodzi o pasożyty takie jak kleszcze. Zanim kleszcz sie wpije, to sobie spaceruje po ciele. W momencie kiedy naciśnie na włos, poczujesz, że coś tam jest i znajdziesz kleszcza. Proste. Co do pluskiew, atakują śpiące osoby.

    Jest też inny mechanizm ochrony przed pasożytami. Otóż kiedy ludzie widzą kogoś drapiącego się, też automatycznie czują swędzenie i zaczynają się drapać. Wyjaśnienie naukowe jest takie, że kiedyś oznaczało to po prostu atak pasożytów.
  • 07.11.17, 09:41
    Na pluskwach się nie znam, na kleszczach - owszem, a to z racji posiadania psów nie tak jeszcze dawno. I wierz mi - kleszcze nie miały problemu wbić się w skorę psa rady malamut Alaskan, posiadającego z natury swej bardzo gesta sierść. Przed kleszczami należy się chronić (jak i zwierzaki) używając odpowiednich preparatów. Zapuszczanie siersci na sobie nic nie da, bo człowiek ma wiele części ciala odkrytych od odzieży i nieowłosionych (np. szyja), gdzie kleszcz z łatwością może się wbić.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 14:38
    Aqui, nie wykręcaj się teraz TY cytowałaś- znaczy opierasz się na tym smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 09:42
    Osobiście zawsze mam wydepilowane nogi i pachy, kiedy mam je pokazywać.
    Jednak trafiają do mnie wszelkie argumenty przeciw depilowaniu. Najbardziej ten, że kobieta ma się starać, , pilnować, zmieniać, zaprzeczać własnemu naturalnemu wyglądowi.
    Zawsze wydepilowana, umalowana, fryzura - czysty patriarchat.

    --
    Kura podchodzi do stołu i mówi:
    "Tu radość,
    gdy kura u stołu tak punktualna!"
  • 06.11.17, 10:02
    Ale dlaczego TYLKO kobieta, tu mowa o kobiecie, bo kobieta się niewydepilowana pokazywała gremium. Ja z przyczyn zdrowotnych z basenu nie korzystam, ale z plaży owszem i jakoś nie kojarzę moich znajomych panów z zarośniętymi pachami czy plecami, albo wiechciami włosów łonowych wystającymi ze slipek.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:15
    kora3 napisała:

    > nie kojarzę moich znajomych panów z zarośniętymi pachami czy
    > plecami, albo wiechciami włosów łonowych wystającymi ze slipek.


    bo zapewne twoi znajomi panowie regularnie się depilują
  • 06.11.17, 10:17
    No pewnie tak, normalnie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:19
    nogi też golą?

  • 06.11.17, 10:36
    Wiesz, no ja nie pytam o takie sprawy. Nikogo zarośniętego a la jaskiniowy człek nie mam w otoczeniu. Delikatne włosy na nogach przejdą, ale na pewno nie takie, jak sierśc smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:37
    kora3 napisała:

    > Wiesz, no ja nie pytam o takie sprawy.

    a po co pytać? przecież to widać - jeśli mają nogi gładkie i niewłosione, znaczy, że je golą

    więc golą?

  • 06.11.17, 10:45
    Nie wiem Wagonetko - depilacja nie oznacza koniecznie golenia.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:02
    kora3 napisała:

    > Nie wiem Wagonetko - depilacja nie oznacza koniecznie golenia.
    >

    ok, może twoi znajomi panowie się woskują

    ludzie bywają dziwni, fakt smile



  • 06.11.17, 11:08
    Wagonetko - powtarzam - nie wiem. Nie zadaję ludziom takich pytań.
    Owszem, mój partner usuwa sobie woskiem włosy z pleców - bo z natury ma te plecy mocno owłosione. Nie wygląda to dobrze np. na plaży i przeszkadzało mu, wiec kiedy weszly dawno temu techniki usuwania stamtąd włosow na dłuższy czas, to sobie "zafundował" . Możesz go uważać za dziwaka smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:09
    kora3 napisała:


    > Owszem, mój partner usuwa sobie woskiem włosy z pleców

    współczuję bycia niewolnikiem mody

  • 06.11.17, 11:26
    Nie mody Wagonetko tylko wygody. Podejrzewam, ze nie masz gęstego owłosienia na plecach, więc nie wiesz, jak bardzo może ono być niekomfortowe. ja tez nie mam, ale zwyczajnie wiem od partnera

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:13
    kora3 napisała:

    > Nie mody Wagonetko tylko wygody.

    no tak
    włosy na plecach są faktycznie bardzo niewygodne

  • 06.11.17, 12:22
    Owaszem, może dla Ciebie nie są, ale dla innych - bywają. Spocone tra o plecy, zahaczają o obcisłą odzież, np. taką do nurkowania...Rozumiem, ze Twoje Tobie nie wadzą, ale są inni mający inaczej

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:26
    kora3 napisała:

    > Owaszem, może dla Ciebie nie są, ale dla innych - bywają. Spocone tra o plecy,
    > zahaczają o obcisłą odzież, np. taką do nurkowania...

    przecież sie zgodziłam, że włosy na plecach sa niewygodne
    więc o co teraz sie czepiasz?

  • 06.11.17, 12:34
    No to skoro wiesz ze sa, to czemu się dziwisz depilacji ?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:36
    kora3 napisała:

    > No to skoro wiesz ze sa, to czemu się dziwisz depilacji ?
    >

    ani się nie dziwiłam, ani się nie dziwię - gdzieś to znowu wyczytała?



  • 06.11.17, 13:21
    no twierdziłaś, ze to niewolnicze podążanie za modą. czyżby skleroza?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:23
    kora3 napisała:

    > no twierdziłaś, ze to niewolnicze podążanie za modą. czyżby skleroza?
    >

    takie stwierdzenie świadczy o moim zdziwieniu?

  • 06.11.17, 13:38
    świadczy o nieznajomości tematu i ignorancji

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:39
    kora3 napisała:

    > świadczy o nieznajomości tematu i ignorancji
    >

    ugryzę się w palec i nie napiszę, co o tobie świadczy twoja pisanina smile

  • 06.11.17, 13:41
    Może i dobrze, bo Twoja zawsze obnaża Twoje ....smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:42
    kora3 napisała:

    > Może i dobrze

    może i dobrze, zwykle bowiem głupca nie nazywam głośno głupcem

  • 06.11.17, 13:44
    Może nie lubisz mówić głośno o sobie, wszak przymusu nie ma

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:46
    kora3 napisała:

    > Może nie lubisz mówić głośno o sobie, wszak przymusu nie ma
    >

    smile))

    a teraz poskarż się swojej przedszkolance smile))

  • 06.11.17, 13:47
    Wiesz, po tej wypowiedzi z serca radzę - skontaktuj się ze swoim lekarzem, bo leki masz chyba cos nie ten ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:48
    kora3 napisała:

    > Wiesz, po tej wypowiedzi z serca radzę - skontaktuj się ze swoim lekarzem, bo l
    > eki masz chyba cos nie ten ...
    >

    no dobra, idę do pracy, zrobiłaś się nudna i przewidywalna do bólu

    miłego forumowania smile

  • 06.11.17, 14:40
    jak zawsze. brakło konceptu smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 15:04
    kora3 napisała:

    > jak zawsze. brakło konceptu smile

    No dobra Koro, przedstawiłaś się tu jako:
    -jedyna normalna,
    -z konceptem za czterech,
    -mająca monopol na wszelkiego rodzaju prawdy objawione
    -ustalająca co kto powinien widzieć, sądzić i na co ma zwracać uwagę
    -i z masą podobnych dyrdymałów wyciąganych z rękawa na zawołanie, na temat parazytologii oraz cudzych majtek i cudzych włosów w miejscach mniej lub bardziej intymnych. Ok?

    Zadziwia mnie jednak nieustannie jak niesamowicie ulegasz stereotypom, jakie wąskie masz poglądy i jak potrafisz zaciemnić rzeczywistość i zawikłać się, jedynie w celu by postawić na swoim. Bo już przekonać do swego zdania nie potrafisz. A szkoda.

  • 06.11.17, 15:12
    Weź sobie daj na wstrzymanie - ja tylko zapytałam smile Chce ktoś niosic wiechcie spod pach i wokół majtek - niech tak robi, nie moja sprawa. Ze to dla mnie obciach? A co mi tam, obca osobasmile Po prostu jak cos mnie zniesmacza to zniesmacza o tyle, ktoś nie musi się tym przejmować, może nawwt kobita wąsy mieć , co mi to szkodzu? smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 15:28
    kora3 napisała:

    > Weź sobie daj na wstrzymanie. Po prostu jak cos mnie zniesmacza to zniesmacza

    Ciebie zniesmacza Koro brak depilacji, mnie mocno zniesmacza w dyskusji polecenie adwersarzowi udania się do lekarza i zmiany leków, tylko dlatego że ów ma inne zdanie.

  • 06.11.17, 16:10
    szkoda, ze nie zniesmacza Cię wcześniejsza wypowiedź tego kogoś smile Podwójne standardy?smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 11:20
    Korcia bardzo ciężko przezywa to że może nie miec racji, niekiedy mam wrażenie że to jakis rodzaj fobii.

    --
    W ciszy drzemie siła.
  • 07.11.17, 11:48
    Babo - spójrzmy prawdzie w oczy. W naszej kulturze pewne rzeczy są uznawane za estetyczne, a pewne - nie. Tak jest było i będzie - ze jakiś kanon obowiazuje w danym czasie.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 12:47
    baba67 napisała:

    > Korcia bardzo ciężko przezywa to że może nie miec racji, niekiedy mam wrażenie
    > że to jakis rodzaj fobii.

    Ja sądzę, że tak ją wytrąca z równowagi fakt, że ktoś z kim dyskutuje może mieć zupełnie inne niż ona doświadczenia, przemyślenia i wiedzę, że nie jest w stanie na to dobrowolnie pozwolić smile
  • 07.11.17, 13:27
    Skąd pomysł, ze mnie coś wytraca z równowagi - przecież to tylko forum...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 21:48
    kora3 napisała:

    > Nie mody Wagonetko tylko wygody. Podejrzewam, ze nie masz gęstego owłosienia na
    > plecach, więc nie wiesz, jak bardzo może ono być niekomfortowe. ja tez nie mam
    > , ale zwyczajnie wiem od partnera

    Chyba zartujesz? Jakiej wygody???? Moj maz jest mocno owlosiony, rowniez z plecami i nigdy ale to nigdy nie bylo to dla niego niekomfortowe.
    Mozesz jasniej, w czym niby mialoby to byc niekomfortowe dla mezczyzny?
    Bo dla mojego meza to jest niejasne. Biedak 44 lata na tym swiecie zyje i nie wiedzial, ze wlosy na plecach powinny byc dla niego z jakiegos tajemnego sposobu niekomfortowe?
  • 07.11.17, 22:10
    Może ma inne poczucie komfortu - zwyczajnie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 22:39
    kora3 napisała:

    > Może ma inne poczucie komfortu - zwyczajnie

    Karo wyraznie napisalas o wygodzie wiec pytam, w czym owlosienie na plecach mialoby byc niewygodne? W wyokonywaniu jakich czynnosci owo owlosienie przeszkadza, staje sie niewygodne?
  • 07.11.17, 22:51
    Mojemu partnerowi sprawiało dyskomfort gdy się spocił, np. Także podczas zakładania i zdejmowania odzieży do nurkowania. Być może nie rozumiesz skali spawy: mój partner ma owłosienie bujne, nie parę włosków na plecach i klacie, które wierzę - zwykle panom nie przeszkadzają. Tak bujne owłosienie jakie on ma jest nieusuwane widoczne pod cienką, jasną odzieżą - np. Może to dla Ciebie dziwne, ale dla niego to było dyskomfortowe. Tak samo jak dla wielu kobiet łysiejących z dowolnej przyczyny bywa dyskomfortowe pokazywanie się bez włosów na glowie...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 23:06
    kora3 napisała:

    No tak nurkowanie mi nie przyszlo do glowy. Moj maz owszem nurkuje ale rekreacyjnie bez szczegolnych kostiumow.
    Rowniez kwestia potliwosci nie jest problemem, przynajmniej na tej szerokosci geograficznej, gdzie raczej czlowiek czesciej sie zimnem przejmuje niz nadmiarem ciepla.

    Jak juz mowa o poceniu, to pewnie wiesz, ze "nadmierne" owlosienie jest cecha TYPOWA dla rasy bialej. Pozostale rasy owlosione sa znacznie bardziej skapo. Na bialej rasie wlosy pozostaly, zanikajac na innych. Chyba to jednak o czyms swiadczy. Zdajesz sobie oczywisie sprawe, ze ewolucja niewiele sobie robi z potrzeb finansowych wielkich koncernow produkujacych rozmaite pomoce do depilacji. Ewolucja na bialej rasie "nadmierne"owlosienie pozostawila. Dlaczego oszczedzila inne rasy? Widocznie byla ku temu potrzeba.
  • 10.11.17, 11:04
    No właśnie BYŁA Milu. Ewolucja nie działa tak szybko, jak rozwija się cywilizacja. Gdyby działała, wystarczyłoby kilka pokoleń, by osoby rasy czarnej mieszkające od dziada pradziada w innym niż macierzysty dla ich rasy klimacie upodobnili by się albo do rdzennych mieszkańców - np. w USA Indian, albo wybieleli, bo przecież nie potrzeba im ochrony w postaci czarnej skóry. Tak się jednak nie dzieje, a jeśli to w niezauważalny dla nas sposób, na poziomie molekuł którego nie umiemy zbadać.
    Dlatego powoływanie się tu na ewolucję, jest no sorki, ale kulą w płot. Idąc tym tropem myślenia - niepotrzebne są nam paznokcie ani u tak, ani u nóg. Od dawna poza wyjątkami nie szarpiemy mięsa ofiar pazurami, a nożne nie służą nam do wspinania się na drzewa - powinny dawno zaniknąć- a jednak są. Nie usuwamy ich prawda - ale właśnie ze względów estetycznych - bo nie są nam do niczego potrzebne. Nie jest też nam potrzebny wyrostek robaczkowy, wręcz zawadza, ale kiedyś na jakimś etapie rozwoju człowieka pewnie do czegoś służył, albo był częścią jakiegoś organu, który stał się zbędny. Usuwa się go czasem czysto profilaktycznie, żeby potem popadając w zapalenie nie stanowił zagrożenia.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:22
    No to miło, że masz co lubisz. Mnie nie podobają się wydepilowani faceci.
    Uważam, że kobieta może robić co chce ze swoim ciałem. Absolutnie nie przeszkadzają mi również niewydepilowane kobiety. I nie uważam tego za zaniedbanie. Nie jest to nieestetyczne.

    --
    Kura podchodzi do stołu i mówi:
    "Tu radość,
    gdy kura u stołu tak punktualna!"
  • 06.11.17, 10:45
    broceliande napisała:

    > No to miło, że masz co lubisz. Mnie nie podobają się wydepilowani faceci.


    znam jednego metroseksualnego mężczyznę, który sie i depiluje, i w ogóle bardzo dużo czasu spędza dbając o swoją urodę

    też mi sie nie podoba smile

  • 06.11.17, 10:46
    Ulegacie stereotypom, że dba o siebie mężczyzna albo homo, albo metroseksualny smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:56
    Może. Przesadne dbanie o siebie jest takie... niemęskie. Chyba wolę mieć więcej kosmetyków niż mój mężczyzna. Wolę takich "po prostu szampon". "po prostu mydło"smile

    --
    Kura podchodzi do stołu i mówi:
    "Tu radość,
    gdy kura u stołu tak punktualna!"
  • 06.11.17, 10:59
    Wiesz, woleć sobie możesz co tam chcesz, także np. pana "po prostu normalne majtki raz na miesiąc" ...Natomiast mężczyźni TEŻ miewają np. problemy ze skórą i takie "po prostu mydło" u takowego pana mogłoby zaowocować atakiem egzemy. Podejrzewam, ze nie spodobałby Ci się za bardzo.

    Ale generalnie nie idzie o PRZESADNE dbanie o siebie, a o normalne - tak kobiet, jak i mężczyzn.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:56
    kora3 napisała:

    > Ulegacie stereotypom, że dba o siebie mężczyzna albo homo, albo metroseksualny
    > smile
    >

    jakim stereotypom? przecież metroseksualny jest gładki i zadbany że ho ho

    a serio: żadna przesada nie jest dobra a przywiązywanie zbyt dużej wagi do wyglądu czy to kobiety czy mężczyzny nie podoba mi się

    dużo mniej przeszkadza mi wydepilowany facet, niż naturalnie zarośnięty podobnie jak doceniam kobiety, które nie boja sie pokazać obcym bez makijażu

  • 06.11.17, 10:57
    wagonetka napisał(a):

    > a serio: żadna przesada nie jest dobra a przywiązywanie zbyt dużej wagi do wygl
    > ądu czy to kobiety czy mężczyzny nie podoba mi się
    >
    > dużo bardziej przeszkadza mi wydepilowany facet, niż naturalnie zarośnięty podobni
    > e jak doceniam kobiety, które nie boja sie pokazać obcym bez makijażu
    >
  • 06.11.17, 11:05
    a ja mam do pań pokazujących się bez makijażu stosunek dokładnie obojętny, podobnie jak do tych, które się bez makijażu pokazywać nie chcą. To jest czyjś wybór.

    Co do gładkich panów - mam kuzyna, który jest jasnym blondynem. Ma bardzo znikomy zarost także na twarzy, nogi z owłosieniem mniejszym niż niejedna kobieta smile Owłosienia tego z tego co wiem nie usuwa, nie rzuca się ono w oczy. Może widzac go na basenie uznałabyś, że metroseksualny, a on podejrzewam nigdy tych nóg nie depilował smile

    Piszesz, ze dużo mniej przeszkadza Ci wydepilowany facet, niż naturalnie owłosiony ...Rozumiem, że to pomyłka smile może hmmm podświadoma smile A mnie wyobraź sobie nie przeszkadza ani taki, ani taki smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:07
    kora3 napisała:


    > Piszesz, ze dużo mniej przeszkadza Ci wydepilowany facet, niż naturalnie owłosi
    > ony ...Rozumiem, że to pomyłka smile

    przeciez poprawiłam tę pomyłkę, więc przestań sie głupio czepiać

  • 06.11.17, 11:09
    ale ja tego wcześniej nie czytałam, wiec przesiań się wydurniać smile
    Dla mnie kosmosem jest to, ze komuś przeszkadza ktoś wydepilowany, albo nie - trzeba mieć nieźle przekręcone

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:10
    kora3 napisała:

    > Dla mnie kosmosem jest to, ze komuś przeszkadza ktoś wydepilowany, albo nie

    dla mnie kosmosem jest, że komuś przeszkadza ktoś niewydepilowany

    tobie przeszkadza, jak rozumiem
  • 06.11.17, 11:13
    Nie, nie przeszkadza, bo i w czym? Tak samo nie przeszkadza mi, że po drugiej stronie ulicy idzie sobie ktoś pijany, jeśli mnie i nikogo nie zaczepia. Co nie zmienia faktu, iż WIDZĘ, że jest pijany

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:16
    kora3 napisała:

    > Nie, nie przeszkadza, bo i w czym?

    w braku schludności?: "Owłosienie w takich miejscach od dawna nie jest uznawane za schludne"
  • 06.11.17, 11:27
    Ale co ma czyjś brak schudnosc do mnie? Zauważyć zauważam i tyle.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:08
    kora3 napisała:

    > a ja mam do pań pokazujących się bez makijażu stosunek dokładnie obojętny, podo
    > bnie jak do tych, które się bez makijażu pokazywać nie chcą. To jest czyjś wybó
    > r.

    podobnie jak z ludźmi z owłosieniem lub bez niego - to ich osobisty wybór i nikomu nic do tego

  • 06.11.17, 11:10
    Ależ oczywiście - gdzie ktoś mówi, ze nie . Jaki będzie tego odbiór natomiast, to już inna sprawa ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:11
    kora3 napisała:

    > Jaki będzie tego odbiór natomiast,
    > to już inna sprawa ...
    >

    odbiór, jak widać jest jasny: w tym wątku tylko ty jesteś gorącą zwolenniczką nieowłosionych panów smile

  • 06.11.17, 11:14
    No może w tym watku tak, w końcu pewne nawyki w ludziach, szczególnie starszych trzymają się dobrze, choć sa złe

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:17
    kora3 napisała:

    > No może w tym watku tak, w końcu pewne nawyki w ludziach, szczególnie starszych
    > trzymają się dobrze, choć sa złe
    >

    ślepe nadążanie za aktualną moda jest jeszcze gorsze smile




  • 06.11.17, 11:59
    możliwe, aczkolwiek gdyby nie postęp, jeszcze byśmy w jaskiniach siedzieli smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:01
    kora3 napisała:

    > możliwe, aczkolwiek gdyby nie postęp, jeszcze byśmy w jaskiniach siedzieli smile

    No tak, dzięki rozpowszechnieniu depilacji wyleźliśmy wreszcie z tych jaskiń smile

  • 06.11.17, 12:08
    Akurat odwrotnie - to, ze wyszliśmy z jaskiń i brudy sprawiło, ze nie trzeba nam chronić się przed pluskwami sierścią smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:05
    kora3 napisała:

    > możliwe, aczkolwiek gdyby nie postęp, jeszcze byśmy w jaskiniach siedzieli smile
    >

    postęp a chwilowa moda to dwie całkiem rózne rzeczy


  • 06.11.17, 12:23
    Tak sobie czytam i przypomniało mi się że całkiem niedawno widziałam katalogi bielizny z wczesnych lat 70 tych .Z NRFu zdaje się i ta bielizna na tania nie wygladała.Modelki zgrabne naturalne i wcale nieszczególnie wydepilowane.Pod pachami bez depilacji a bikini no -chaszczy nie było ale to i owo wystawalo. Zatem moda, umowa społeczna co jest niezadbaniem a co nie jest.Za chwile bedzie ugoda że ciałko bez tatuazy jest nieubrane i co wtedy?

    --
    W ciszy drzemie siła.
  • 06.11.17, 12:28
    baba67 napisała:

    > Tak sobie czytam i przypomniało mi się że całkiem niedawno widziałam katalogi b
    > ielizny z wczesnych lat 70 tych .Z NRFu zdaje się i ta bielizna na tania nie wy
    > gladała.Modelki zgrabne naturalne i wcale nieszczególnie wydepilowane.Pod pacha
    > mi bez depilacji a bikini no -chaszczy nie było ale to i owo wystawalo. Zatem m
    > oda, umowa społeczna co jest niezadbaniem a co nie jest.Za chwile bedzie ugoda
    > że ciałko bez tatuazy jest nieubrane i co wtedy?
    >

    smile))))))))))))


  • 07.11.17, 02:45
    baba67 napisała:

    > Modelki zgrabne naturalne i wcale nieszczególnie wydepilowane.

    Bo te szczególnie wydepilowane, to tak dla pedofili raczej chyba.
  • 06.11.17, 20:41
    Ja uważam włosy u mężczyzn i kobiet za nieestetyczne, ale jednocześnie nie podoba mi się przymus depilacji. To po prostu jest bardzo szkodliwe dla skóry. Owłosieni faceci w ogóle mi się nie podobają, wyglądają jak goryle. Okropność.
  • 07.11.17, 21:49
    broceliande napisała:

    "> Mnie nie podobają się wydepilowani faceci"

    Racja. Wydepilowany facet - fuj. Ale ja lubie mezczyzn a nie dzieci.


  • 06.11.17, 11:42
    kora3 napisała:

    > jakoś nie kojarzę moich znajomych panów z zarośniętymi pachami czy
    > plecami, albo wiechciami włosów łonowych wystającymi ze slipek.
    >
    Halo! Slipki to część męskiej bielizny dziennej nie stroju plażowego ani kąpielowego.
  • 06.11.17, 12:11
    O ile wiem to istnieje pojęcie "slipy plażowe, slipy kąpielowe" - przynajmniej w ofertach sprzedaży

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:15
    kora3 napisała:

    > O ile wiem to istnieje pojęcie "slipy plażowe, slipy kąpielowe" - przynajmniej
    > w ofertach sprzedaży

    Być może Koro, być może.
    Ja pana w slipach na plaży dawno nie widziałam, podobnie jak pań w bieliźnie. A w latach 60 się zdarzało smile
  • 06.11.17, 12:26
    Możliwe Aquo, ze nie wiesz iż niektóre słowa z czasem i postępem nabierają dodatkowych znaczeń. Np. figi to kiedyś tylko i wyłącznie spodnia bielizna damska była, a teraz można kupić figi kąpielowe/plażowe do noszenia bez góry na plaży - topless, kupowałam to wiem smile

    ale skoro nie dajesz wiary, proszę - pierwszy z brzegu link :
    www.zalando.pl/kapielowki-slipy/

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:29
    kora3 napisała:


    > ale skoro nie dajesz wiary, proszę - pierwszy z brzegu link :
    > www.zalando.pl/kapielowki-slipy/
    >

    fakt, są slipy plażowe
    ale ja też dawno nie widziałam na plaży faceta w takich majtkach'

  • 06.11.17, 12:33
    Głeboko w to wierzę smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:38
    kora3 napisała:

    > Głeboko w to wierzę smile


    to dobrze
    inna sprawa, że facet na plaży w takich majtkach wygląda dość obleśnie (sądząc po zdjęciach)




  • 06.11.17, 13:17
    możesz wszak nie patrzeć smile tak zalecają eksperci smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:18
    kora3 napisała:

    > możesz wszak nie patrzeć smile tak zalecają eksperci smile
    >

    niestety, otworzyłam twój link i zobaczyłam


  • 06.11.17, 13:20
    No i co? Zemdlalaś?smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:22
    kora3 napisała:

    > No i co? Zemdlalaś?smile
    >

    dlaczego niby miałam mdleć?
    zobaczyłam, stwierdziłam, że to obleśne i tyle

  • 06.11.17, 13:23
    No jasne, a ja twierdzę, ze obleśne jest demonstrowanie "gąszczu" - zatem obie mamy rację smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:25
    kora3 napisała:

    > No jasne, a ja twierdzę, ze obleśne jest demonstrowanie "gąszczu" - zatem obie
    > mamy rację smile
    >

    nie "rację", tylko mamy różne poczucie estetyki


  • 06.11.17, 13:42
    no raczej, na pewno, na szczęście smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:44
    kora3 napisała:

    > no raczej, na pewno, na szczęście smile
    >

    i ja myślę, że na szczęście
  • 06.11.17, 13:45
    no i jak pięknie się zgadzamy smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:40
    Mój syn takich majtek nie ma. Same bokserki. Takie czasy...

    --
    Kura podchodzi do stołu i mówi:
    "Tu radość,
    gdy kura u stołu tak punktualna!"
  • 06.11.17, 12:43
    broceliande napisała:

    > Mój syn takich majtek nie ma. Same bokserki. Takie czasy...
    >

    w moim domu też żaden mężczyzna takich nie ma, wiem, bo widzę suszące się pranie
    moim używają szortów kąpielowych oraz codziennych smile
  • 06.11.17, 20:44
    Szorty kąpielowe są koszmarne. Wygląda to jak namiot i jest niepraktyczne. moim zdaniem slipy są idealne. Małe, przylegające, szybko schną.
  • 06.11.17, 12:40
    kora3 napisała:

    > ale skoro nie dajesz wiary, proszę - pierwszy z brzegu link :

    Koro, na prawdę nie musisz mnie pouczać,wystarczy być czytała dokładnie moje wypowiedzi. Nie zaprzeczam, że takie majtki istnieją. Ja tylko od lat nie widziałam żadnego osobnika płci męskiej w czymś takim na plaży. Być może stosują je pływający sportowo.
  • 06.11.17, 12:46
    aqua48 napisała:

    > Być może stosują je pływający sportowo.

    pływający sportowo też przymusowo się depilują - chodzi o opór wody czy cos takiego
  • 06.11.17, 13:18
    Alez ja tylko odpowiedziałam na to, jakoby nie było wg Ciebie slipów na plaże smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 09:45
    Koro, narzeczona brata demonstruje protest przeciwko katowaniu sie w imie poprawnosci wygladu. Co jakis czas wybucha fala strajkow w dopasowaniu sie do narzuconych wymogow. Juz Coco Chanel wywalila gorsety do lamusa i pozwolila kobietom oddychac.
    Ty oczywiscie bedzisz sie upierac ze kobiety nadal musza sie dostosowac do oczekiwan....a tu sie olazuje ze nie wszystkie chca. A ciebie, czy innych nieznoszacych zmian konserwow, bedzie to swiecie oburzalo i beda gardlowac..... i na zdrowie.

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • 06.11.17, 10:04
    A niech sobie baba robi co chce, ja jej na oczy nie widziałam smile Jestem zresztą odporna na nieestetyczne widoki z racji pracy i mnie osobiście pewnie by to zniesmaczyło tylko i przeszłabym do porządku dziennego.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10.11.17, 19:36
    Dlaczego piszesz o nieznanej ci kobiecie per "baba"?

    --
    Greenpeace i tym podobne organizacje, proszę natychmiast przywrócić globalne ocieplenie, bo w ryja.
  • 06.11.17, 10:01
    kora3 napisała:


    > Nawet jakieś małe dziecko wskazując paluszkiem mówiło "Mamo, patrz jaka pani" - zostało
    > szybko uciszone i zabrane przez zawstydzoną matkę.


    Koro, czy Ty na serio myślisz, że małe dzieci zwracają uwagę na obecne trendy w usuwaniu owłosienia? Ja rozumiem, że nie masz zbyt wielkiej wiedzy na temat dzieci, ale żeby tak bezkrytycznie łykać każdą opowiedzianą historyjkę...
  • 06.11.17, 10:08
    Wiesz, jak ja byłam dzieckiem matka mnie uczyła, żeby nie okazywać zainteresowania osobami wyglądającymi nietypowo. Bo dzieci naturalnie ciekawe swiata takowe okazują, a gdy idzie o osobę np. niepełnosprawną może to być dla niej szczególnie przykre.
    Z opisu koleżanki wynikało, ze owłosienie pani było zwracające uwagę - po prostu - gdyby szło o parę włosków to pewnie i ona by zauważyła. W tym roku podczas plażowania widziałam pana, który był praktycznie pokryty "futrem": klata, plecy, nogi, ręce. Siłą rzeczy zwracał uwagę, bo to jest naprawdę nietypowe

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:22
    kora3 napisała:

    >W tym roku podczas
    > plażowania widziałam pana, który był praktycznie pokryty "futrem": klata, plecy
    > , nogi, ręce. Siłą rzeczy zwracał uwagę

    Ach i nie był cały wydepilowany? Tak sobie epatował, doprawdy?

  • 06.11.17, 10:48
    No nie wyglądało to estetycznie...Jak wspomniałam - mnie takie coś u obcej osoby - zwisa. Jestem przyzwyczajona z racji pracy do dużo mniej estetycznych widoków...Niemniej, no na prywatną znajomość z osobą tak zaniedbaną nie miałabym pewnie większej ochoty

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 10:56
    kora3 napisała:

    >mnie takie coś u obcej osoby - zwisa. Niemniej, no na prywatną znajomość z osobą tak zaniedbaną nie miałabym pewnie większej ochoty

    Przeczysz sama sobie smile Poza tym dobrze wiedzieć, że zanim się z kimś zaprzyjaźnisz musisz dokładnie oglądnąć każdy centymetr jego ciała by zweryfikować czy aby delikwent nie pozostawił na nim jakiegoś nieestetycznego włoska smilesmile
    Ja jednak pozostawiam ludziom znacznie więcej prywatności.
  • 06.11.17, 11:11
    Wiesz, jak się ktoś eksponuje na plazy (np.) to raczej nie trzeba się specjalnie starać, żeby go (na litość) OBEJRZEĆ

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:33
    kora3 napisała:

    > Wiesz, jak się ktoś eksponuje na plazy (np.) to raczej nie trzeba się specjalni
    > e starać, żeby go (na litość) OBEJRZEĆ

    Hmm zawsze sądziłam, że na plażę idzie się po to aby skorzystać z wody oraz ze słońca, a POOGLĄDAĆ sobie innych ludzi w negliżu to chadzają tam osobniki raczej podejrzane i ze szczególnymi skłonnościami.

  • 06.11.17, 12:09
    Na serio sądzisz, ze ktoś tu się na to złapie? Jak ktoś stoi przed Tobą to go nie podglądasz, tylko WIDZISZ.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:20
    kora3 napisała:

    > Na serio sądzisz, ze ktoś tu się na to złapie? Jak ktoś stoi przed Tobą to go n
    > ie podglądasz, tylko WIDZISZ.

    WIDZISZ, moim zdaniem jednak zdecydowana większość ludzi jednak nie lustruje każdego włoska na ciałach innych plażowiczów. Jak ktoś na plaży stoi tuż przede mną to albo się odsuwam, albo proszę go grzecznie by mi słońca nie zasłaniał, a nie sprawdzam, czy aby jest dokładnie wydepilowany czy nie i nie kwalifikuję go do jakiś wydumanych podgrup ludzkich wg wyglądu.

  • 06.11.17, 12:32
    Wiesz, z braku argumentów posuwasz się, jak nierzadko, do absurdu. Skoro jednak chcesz się w to bawić ...Otóż jak kogoś widzisz z bliska to widzisz, że np. jest dzieckiem, niski, wyskoki, mężczyzną, kobietą, określonej rasy, łysy, brunet, szczupły, gruby, starszy, młodszy - to jest NORMALNE postrzeganie, nie wymagające specjalnego przyglądania się u przeciętnego człowieka niemającego zaburzeń postrzegania

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 12:46
    kora3 napisała:

    > Otóż jak kogoś widzisz z bliska to widzisz, że np. j
    > est dzieckiem, niski, wyskoki, mężczyzną, kobietą, określonej rasy, łysy, brune
    > t, szczupły, gruby, starszy, młodszy - to jest NORMALNE postrzeganie, nie wymag
    > ające specjalnego przyglądania się u przeciętnego człowieka niemającego zaburze
    > ń postrzegania

    Koro, zrozum wreszcie - mnie na prawdę nie obchodzi czy człowiek którego mijam na ulicy, czy obok którego stoję w tramwaju lub leżę na plaży jest niski, wysoki, łysy czy jest kobietą z wąsami czy mężczyzną z polakierowanymi na szkarłatno paznokciami. Nie mam ani potrzeby ani zwyczaju określać ludzi wg rasy, wzrostu, czy ilości owłosienia. Nie przywiązuję do tego żadnej wagi.

  • 06.11.17, 13:19
    Nie musisz, wystarczy ze możesz widzieć bez "ogladniecia" dokładnie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 13:23
    kora3 napisała:

    > wystarczy ze możesz widzieć bez "ogladniecia" dokładnie smile

    Tak piszesz Koro z nudów co Ci ślina język przyniesie? Czy powyższe zdanie coś znaczy? Bo ja nie rozumiem o co Ci chodzi?

  • 06.11.17, 13:37
    Aquo, normalny człowiek widząc kogoś tuz przed oczyma zwyczajnie widzi szczegóły wyglądu.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 14:52
    kora3 napisała:

    > Aquo, normalny człowiek widząc kogoś tuz przed oczyma zwyczajnie widzi szczegół
    > y wyglądu.

    Koro, normalny człowiek nie zawraca sobie głowy szczegółami obcych ludzi, a dobrze wychowany nie przygląda im się wnikliwie i szczegółowo.

  • 06.11.17, 15:04
    jak ktoś jest w twoim towarzystwie prawie 3 dni -ja w sytuacji z tego wątku - wcale go nie zauważasz smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 15:19
    kora3 napisała:

    > jak ktoś jest w twoim towarzystwie prawie 3 dni

    Jakie 3 dni w moim towarzystwie?
  • 06.11.17, 16:11
    No jak panie z sobą przebywały od piątku do poniedziałku... to wiesz, trudno było się nie dostrzegać, zwłaszcza przyjechawszy razem

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 20:37
    Oczywiscie, że widze, ale uważam, że stan owłosienia to nie moja sprawa. Za to przeszkadza mi, kiedy ktoś jest brudny i śmierdzi.
  • 06.11.17, 10:57
    Jesteś lekarzem albo pielęgniarką? Kimś takim?

    --
    Kura podchodzi do stołu i mówi:
    "Tu radość,
    gdy kura u stołu tak punktualna!"
  • 06.11.17, 11:11
    Nie, nie jestem

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 11:17
    Dorośli nie zwracają uwagi na takie rzeczy, a przynajmniej nie dają po sobie poznać, że zwrócili. Dzieciom się mówi normalnie w takich sytuacjach: "Tak, kochanie, ludzie mają tam włosy" albo "Tak, zdarza się, że ludzie nie mają nogi". Nie ma w tej sprawie żadnej zagadki. Teraz możecie już wyprodukować sto postów nie na temat.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • 06.11.17, 15:00
    Wiesz, Korciu, z tym owłosieniem to jest tak, że dla jednych faktycznie jest nieestetyczne i zbędne, a dla innych wręcz przeciwnie. Mnie np. niewydepilowane kobiety zupełnie nie przeszkadzają, a u facetów to mogę śmiało powiedzieć, że "futerko" po prostu bardzo lubięsmile I jeśli taka osoba jest czysta i pachnąca, to w życiu nie określiłabym jej jako niezadbaną. Wiem, że są ludzie, którzy ciągle w jakiś tam sposób chcieliby poprawiać naturę, z różnych zresztą powodów, ale to jeszcze nie oznacza, że należy niewolniczo poddawać się każdej modzie. Zwłaszcza że, jak tu już napisano, owłosienie na ciele nie jest wcale takie bezsensowne, a jego usuwanie w niektórych przypadkach może się okazać wręcz szkodliwe.
  • 06.11.17, 15:09
    Maju miła...dla mnie to jest nieestetyczne, tak samo jak widoczna spod odzieży podpaska np., a nawet nie spod odzieży bo widziałam u pewnej pani wystającą spod majtek ze stroju kąpielowego.,.. Tak, bez krwi, ale i tak mnie to zniesmaczyło - no ale nic takiego w sumie, ludzka rzecz...

    Niby to takie normalne, ale jak wspomniał Chris - no zniesmaczające, budzące niemiłe odczucia. ja mam to gdzies, w moim otoczeniu nie ma takich niechlujów, a obcy mi latają poki nie cuchną

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 15:47
    No właśnie, Korciu, dla Ciebie, ale zdecydowanie nie dla wszystkich. Nie widzę więc żadnego powodu, żeby każdego, kto się nie depiluje obowiązkowo z góry nazywać niechlujem. To bardzo niefajne i niesprawiedliwe. I z pewnością nie to samo, co wystająca podpaska.

  • 06.11.17, 16:12
    ale dlaczego? Podpaska ludzka rzecz, nie? Jeśli tylko nie jest brudna, niechże radośnie wystaje

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 17:00
    Niektore kobiety nie depiluja sie bo depilacja piwoduje u nich klopoty ze skora. Osobiscie po kazdej depilacji mialam czerwone krostki. Probowalam robic regularnie peeling, bylam nawet u dermatologa ktory zapisal plyn z antybiotykiem. Plyn pomagal ale nie likwidowal problemu, na skorze robily sie przebarwienia i blizny. W koncu przestalam sie depilowac i mam w nosie czy sie to komus podoba czy nie. Takze radze nie oceniac osob ktore sie nie depiluja jako leniwe. Czesc chetnie by sie wydepilowala ale woli wlosy niz problemy ze skora.
  • 06.11.17, 19:53
    susie34 napisała:

    > Takze radze nie oceniac osob ktore sie nie depiluja jako leniwe. Czesc c
    > hetnie by sie wydepilowala ale woli wlosy niz problemy ze skora.

    Zgadzam się, Susie - choć akurat nogi załatwiłam laserowo i dało to efekty. Do czasu... to, co odrasta po paru latach jest delikatne i rzadkie, ale za jasne, żaden laser tego nie ruszy. Po depilacji woskiem - musiałam chodzić przez miesiąc w spodniach nogi wyglądały jak po ospie, do tego włoski wrastają i w koło Macieju. Lato było gorące wrrr... Pozostaje golenie - ale to oznacza pobudzenie włosków do wzrostu i utratę efektu kilkudziesięciu (nietanich) zabiegów. Trudno, żyję z jasnym meszkiem i mam w nosie.

    Z kolei po depilacji laserowej pach dostałam parę razy zapalenia mieszka włosowego - skutkiem tego była piekielnie bolesna gula wielkości wiśni, która goiła się baaardzo długo mimo maści z antybiotykiem. Moja koleżanka z czymś takim wylądowała u chirurga - przecinali jej to. Jej lekarz mówił, że to nie są jednostkowe przypadki.
  • 07.11.17, 01:10
    koronka2012 napisała:
    Do czasu... to, co odrasta po paru latach jest delikatne i rzadkie, ale za jasne, żaden laser tego nie ruszy.

    sprobuj starej dobrej elektrolizy ktora w przeciwniestwie do lasera byla zawsze skuteczna do kazdego koloru wlosow.
    poza tym niezadlugo bedzie pulse light i carbon dye do jasnych wlosow.

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 07.11.17, 06:45
    A czytałaś startowy post? Bo mam wrazenie, ze nie...Gdyby tamta pani miała problem o jakim mówisz, to bylaby taka wlochata caly czas, a tymczasem latem jednak była wydepilowana. Sprawa jest najpewniej prozaiczna: latem poza tym, że pani chodziła na plaże, chodziła także do pracy i między ludzi jak to mowią z odkrytymi nogami, pachami - wówczas usuwała stamtąd owłosienie. Teraz już nie, bo nie ma wg niej potrzeby smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 06.11.17, 17:53
    Mnie tam podpaska kojarzy się jednak nieco inaczej niż włosy na ciele, ale skoro dla Ciebie to bez różnicy, to cóż, niech i tak będzie, przeżyję.
  • 06.11.17, 20:32
    No dobrze, a gdzie i przez co ma ta podpaska wystawać? bo jakoś sobie nie wyobrażam kobiety na ulicy, której wystaje podpaska.
  • 06.11.17, 20:46
    No na ulicy to ja też nie. Ale Kora podobno widziała podpaskę wystającą z kostiumu kąpielowego jakiejś kobiety, więc nie przypuszczam, żeby to było na ulicy.
  • 07.11.17, 07:04
    Owszem Maju, widziałam, wiem, niepojęte - dla mnie - także.
    Powiem Maju wprost - za czasów mej wczesnej młodości i dzieciństwa za zachodnią granicą Polkę poznałaś po owłosionych nogach i pachach. Podejrzewam, ze nie tylko Polkę, ale Polacy mieli jeszcze stosunkowa łatwość wyjeżdżania z kraju wśród obywatelu KDL-ów. Podobnie w tamtych czasacha niczym nadzwyczajnym nie było odznaczanie się na w miarę obcisłych na tylku spodniach "batów" z majtek, czy grubej podpaski. Bo innych majtek i podpasek wówczas nie było. Nierzadko zdarzało się też, pamiętam ze szkoły podstawowej, że którejś dziewczynce cos tam "przemokło" w czasie okresu, gdzie teraz poza może jakimiś sytuacjami, a raczej preferencjami szczególnymi to się nie zdarza - z racji zwyczajnie środków higienicznych, które na to nie pozwalają.

    Ja jako mała dziewczynka zaczęłam chodzić na balet, potem zmieniłam to na tańce latynoamerykańskie. W grupie małych dzieci nie było problemu, ale już w nastoletniej, gdzie niektóre dziewczynki okres dostawały w wieku 12-13 lat nie do pomyślenia było wystąpić przed ludźmi z podpaską pod kostiumem. Trenować - owszem, teoretycznie, ale taka podpaska zwyczajna jak wówczas gruba, szybko przesiąkająca bylaby utrudnieniem. Stąd potrzebujące tego dziewczynki dostawały zachodnie tampony i używały podczas okresu w każdym razie na czas występow i ćwiczeń.
    Podobnie było z owłosieniem nog czy strefy bikini - w okresie dojrzewania i później pojawialo się u jednej bardziej, i innej - mniejsze. Na występie absolutnie się tego nie prezentowało, więc dla nas wszystkich było naturalne usuwanie zbędnego owłosienia (o dziwo nikogo nie zaatakowały pluskwy ani kleszcze) z miejsc widocznych dla widza - a wiec u dziewczyn z nog, strefy bikini, u chłopaków i dziewczyn spod pach. Dla nas to było tak oczywiste, jak golenie się mężczyzny na twarzy...
    W tamtym czasie jednak depilacja nog i wspomnianych miejsc nie była powszechna. Normą były kłaki na kobiecych nogach pod rajstopami. Dziś - nie są. Można oczywiście tak chodzić, kto zabroni, ale nie jest to standard...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 11:04
    No popatrz, Korciu, ja też chodziłam na baletsmile I to dobrych kilka lat. Nadal czuję sentyment do moich starych, wysłużonych point, których nie jestem w stanie się pozbyćsmile Zgadzam się z Tobą, na scenie obowiązywały trochę inne standardy niż w życiu codziennym. Ale pamiętam, że w takim wieku wczesnonastoletnim nogi depilowały tylko te dziewczynki, które miały owłosienie faktycznie dość intensywne. Oczywiście dużo zależało od kostiumu, ale na ogół rajstopki były na tyle kryjące, że zwykły młodzieńczy meszek był po prostu niewidoczny.
    Teraz trochę się zmieniło, fakt, nie tylko artystki się depilują. Ale dobrze jest przynajmniej zdawać sobie sprawę, że to wyłącznie kwestia mody i w większości przypadków sztucznie wykreowanych potrzeb, a nie jakichś rzeczywistych wymagań natury higienicznej. Naprawdę nie trzeba być stuprocentowo gładkim, żeby być czystym, schludnym i pachnącym. A już w szczególności zdrowym.
  • 07.11.17, 11:32
    Maju - oczywiście - jeśli któraś dziewczyna nie potrzebowała depilacji, to jej nie robiła. W balecie i jeszcze z udziałem małych dzieci wcale nie było to potrzebne, bo rajstopy z reguły białe dobrze kryły, a u 8-9 latek nie miały czego ukrywać. Natomiast jak wspomniałam portem przerzuciłam się na tańce latyno i tu już wśród nastolatek depilacja była absolutną normą Maju. Bo tańczyło się z reguły bez rajstop, a jeśli bo w bardzo cienkich. Jeśli któras dziewczyna miała bujne wlosy na nogach fatalnie to wyglądało i było nie do przyjęcia. Tak samo nie do przyjęcia było, by którejś no spod majtek wystawały wiechcie włosów, bo w tych tańcach często wykonuje się figury podczas których te miejsca mogą być widoczne i przeważnie sa. I nie, nie była to wcale kwestia mody, bo wówczas kobiety nie depikowały się gremialnie, była to zwyczajnie kwestia estetyki, jako i teraz.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 14:58
    Ale musisz przyznać, Koro, że kwestia estetyki to kwestia indywidualna raczej. Dlatego, moim zdaniem, takie stwierdzenia "ex cathedra", co jest ładne, a co nieładne są zupełnie nie na miejscu.
  • 07.11.17, 15:14
    Maju, ale ja przecież dyskutuje tu z Wami, a nie z tą paniąsmile Owłosione mocno nogi u kobiety powszechnie są w naszej kulturze uznawane za niezbyt estetyczne - to jest fakt. Tak wiem są panowie, którym się to podoba i panie też ...
    Nie znam wspomnianej tu pani, nie wiem też czy i gdzie pracuje, ale raczej nigdzie, gdzie obowiązuje dress code kobiecy ze spódnicą. Bo zwyczajnie nie moglaby prezentować tam takich nóg. Swoją drogą spotkałam się kiedyś pośrednio z taką sytuacją - kolega był szefem zespołu, w którym właśnie obowiązywał scisły dress code pt. panie spódnica w kolanko, koszulowa bluzka, cieliste rajstopy, klastyczne buty. No i do tego zespołu dołączyła pani taka właśnie naturalna, która miała bardzo owłosione nogi i prezentowała je w tych spódniczkach i cielistych rajstopach. Ludzie z zespołu mieli kontakt bezpośredni z kontrahentami firmy ...No i choć mojemu koledze zwisał wygląd pani, to był odpowiedzialni za zespół i szefostwo nakazało mu "coś z tym zrobić, bo psuje wizerunek firmy". Kolega był wówczas młody stażem, a i wiekiem i zwyczajnie głupio mu było zwrócić uwagę na takie coś kobiecie jeszcze parę lat odeń starszej sad Wcale mu się poniekąd nie dziwię ...W końcu o pomoc poprosił koleżankę - podwładną. No, żeby delikatnie dała pani jakoś do zrozumienia w czym rzecz. Też jej było głupio, ale jako kobiecie i współpracownicy pani chyba mniej, bo dałasmile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 15:38
    Wiesz co, Koro, dla mnie to oburzające, żeby firmowy dress code sięgał aż tak daleko. No, chyba że chodziłoby o branżę pornograficzną albo ewentualnie koncern produkujący specyfiki do depilacji, wtedy bym zrozumiała. W innym przypadku to już zakrawa na bezczelność. Nie dziwię się zażenowaniu Twojego kolegi. Ale to moje zdanie. Może innym paniom odpowiada takie traktowanie.
  • 07.11.17, 16:01
    Maju - możesz się oburzać. Znam wiele pań mundurowych, które mają mundury galowe ze spódniczkami. Jedne wyglądają w tym lepiej, inne gorzej, ale nie przypominam sobie żadnej z owłosionymi nogami. No niestety, ale brak takiego widocznego owłosienia stał się standardem

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 22:57
    majaa napisała:
    Wiesz co, Koro, dla mnie to oburzające, żeby firmowy dress code sięgał aż tak daleko

    Maju, coz, mamy XXI wiek. owlosienie u mezczyzny na twarzy a u kobiety pod pachami i na nogach uwaza sie za niehigieniczne, niekiedy. podobnie jak kolczyki w nosie, na brwiach, czy tatuaze.
    jezeli kompania wymaga aby w sklad profesjonalnego wygladu u kobiety wchodzily (nomen omen) ogolone nogi a ty podpisujesz umowe z taka kompania to ty sie automatycznie zgadzasz na ten wymog. wiec gol te nogi. zawsze mozesz zmienic prace - jak ci sie nie podoba. jestes przeciez dorosla ?? i wiesz co robisz. nie?


    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 07.11.17, 23:08
    No dokładnie Minnie...ciesząc się ze się ze mna zgadzasz dziwie się jednocześnie wypowiedziom Twoim w wątku o modelkach ...


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 12:06
    Chciałabym zobaczyć przepis, który zawiera klauzulę o obowiązkowym goleniu nóg i pach. W banku np. Poważnie. Swoją drogą, to bardzo ciekawe, dlaczego uważasz, że owłosienie u kobiet pod pachami jest niehigieniczne, a u mężczyzn już tak. Mężczyźni są tam inaczej zbudowani i się nie pocą i nie śmierdzą, czy o co chodzi?
    Jeśli firma ma jakieś szczególne wymagania, to zanim przedłoży umowę do podpisu powinna o takich sprawach informować. Wtedy tak, ma prawo wymagać. Bo nie chciałabym się nagle dowiedzieć od kumpla z pokoju po kilku miesiącach pracy, że jeśli chcę tu zostać, to muszę wytatuować sobie numer na nadgarstku, dajmy na to, bo taki standard tu obowiązuje. Dorośli ludzie powinni traktować innych poważnie, nie?
  • 08.11.17, 12:15
    A ja gdzieś Maju napisałam, ze u mężczyzn to jest higieniczne? Możesz podać link? Bo w tym watku pisałam także o panach ...Nie przypominam sobie zadnego pana z grona moich bliskich znajomych u którego np. na plaży widziałabym owłosienie pod pachami

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 12:40
    Moja odpowiedź dotyczyła posta Minnie.
  • 08.11.17, 12:54
    Przepraszam Maju, jest wiele postów, drzewko juz nie działa

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 01:11
    majaa napisała:
    Swoją drogą, to bardzo ciekawe, dlaczego uważasz,
    > że owłosienie u kobiet pod pachami jest niehigieniczne, a u mężczyzn już tak.


    Do tej pory mowa byla wylacznie o depilacji kobiet, wiec dlaczego mialam pisac o mezczyznach? ale skoro juz o tym to uwazam iz mezczyzni pod pachami powinni tez sie golic a jesli nie calkiem golic to choc krotki strzyc pod. i tak np amerykanscy sportowcy zazwyczaj sa wygoleni co widac zwlaszcza po olimpijczykach.


    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 09.11.17, 01:55
    Ludzie, co wy tak rzuciliscie sie na Kore za te podpaske wystajaca z majtek?? przeciez Kora tylko powiedziala tylko swoje zdanie na ten temat, nie zwymyslala ani tym bardziej nie pobila kobiety na plazy za. Normalnie - cos sie zaczelo dziac w poblizu, uslyszala, zerknela i niechcacy zauwazyla co zauwazyla. napisala tu co o tym mysli, i tyle.
    Osobiscie 100% zgadzam sie z Kora ze niedyskretne zalozenie podpaski na plaze to wielka gafa.
    Przeciez zadna nie ubralby podpaski tak aby odznaczala sie (uwypuklala) lub przeswitywala przez spodnie czy spodnice ! chyba ze jakas niechluja czy buraczka.

    Po pierwsze, dobrze wychowany czlowiek nie wypina d..y w niczyja strone, czy to w domu czy to na plazy bo to nieladnie. jesli pani zamierzala poprawic sobie kocyk to powinna byla sprawdzic czy nie wypnie sie na kogos, i zrobic to z przykucu. tak zaleca SV. na tej samej zasadzie nie pokazuje sie palcem tylko ruchem brody. choc palcem wygodniej.
    nstepnie, skoro juz wiedziala ze ma okres to jej obowiazkiem bylo tak zabezpieczyc intymna podpaske aby z gaci nie wystawala, wszystko jedno czy ktos by ja mial wypatrzyc przez lornetke czy przypadkowo zauwazyc.
    Po prostu to jest sprawa INTYMNA, jesli ktos nie rozumie, tak jak zalatwianie sie w kiblu, podcieranie, i tego sie po prostu NIE POKAZUJE mimo ze to sa jak najbardziej naturalne rzeczy.
    mogla albo ubrac pod spod mniejsze majtki i do tego podpaske przykleic i na to dopiero bikini albo zalozyc tampon i cienutka podpaske bez skrzydelek mniejsza od kroku majtek, albo tak jak najlepiej Kora radzi - po prostu zrezygnowac z bikini i zalozyc bokserki. nic by sie jej przez jeden dwa dni nie stalo.
    Ale wychodzenie z zalozenia: "okres ludzka rzecz, komu sie nie podoba niech nie patrzy" - to brak kultury i buractwo. na tej samej zasadzie mozemy zaczac sie zalatwiac na trawnikach . w koncu to ludzka rzecz, kupe czy siku chce sie kazdemu a komu sie nie podoa niech sie po prostu nie patrzy.

    Naprawde nie rozumiem jak mozna tego nie pojmowac a tym bardziej -bronic sad

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 09.11.17, 08:49
    Dokładnie o to mi szło Minnie, a w ogóle wspomniałam o tym w kontekście głosów, że "przecież owłosienie jest naturalne" - owszem, dokładnie tak samo, jak okres, ALE to wcale nie znaczy, że wypada pokazywać ludziom podpaskę. I o to szlo - w naszej kulturze nie pokazuje się takich rzeczy publicznie. I owszem, podobnie jak Ty uważam, że jeśli ktoś ma okres to w jego zakresie leży zadbanie, by takimi widokami nie raczyć ludzi - inaczej jest to pani buraczka, a podejście "nie chcą, niech nie patrzą"- po prostu chamskie.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 10:44
    Obawiam się, że to dość niefortunne miejsce na tę żarliwą mowę obronną nt podpasek, bo akurat w tej części wątku dyskutujemy raczej o czymś innymwink
  • 09.11.17, 10:54
    Wiesz, temat podpaski wypłynął że tak powiem smile przy okazji argumentu, że owłosienie jest naturalne. Okres - również jest takowy. Mimo to kobiety naszej kultury w większość nie starają się faktu posiadania okresu eksponować - przeciwnie raczej

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 12:10
    Minie, nie rzucilismy sie na Kore za podpaske ale za caloksztalt jej sposobu obracania argumentami, absolutnego braku checi zrozumienia do sie do niej pisze i jej podwojnej moralnosci.
    W innym watku ty o przekreslonej dyni a Kora o zmianie prawa kilka wykladow ci zafundowala i tez cie szlag trafil, czemu dalas wyraz.
    Wiec prosze nas tu nie karcic za wyrazy naszej irytacji. Korze nic sie nie stanie, po niej jak po kaczce, Kora odruchowo olewa, lata jej, mur beton i tak czytac nie zacznie.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • 09.11.17, 12:56
    Nie zauważyłam jakoś by Minnie "szlag trafił" - ot zwyczajnie - ma odmienne zdanie. Zdarza się to nierzadko i też nierzadko w przypadku Minnie wynika z nieznajomości polskich realiów, przepisów, czy zwyczajów. Dlatego należy się jej szczególna cierpliwość i wyjaśnienie - proste


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 10:53
    minniemouse napisała:

    > Do tej pory mowa byla wylacznie o depilacji kobiet, wiec dlaczego mialam pisac
    > o mezczyznach?

    Napisałaś dokładnie tak: owlosienie u mezczyzny na twarzy a u kobiety pod pachami i na nogach uwaza sie za niehigieniczne, niekiedy.
    Wyglądało zatem na to, że owłosienie pod pachami mężczyzn już niehigieniczne nie jest, stąd właśnie dopytałam, dlaczego.
    Tak że dzięki za doprecyzowanie opinii.

  • 09.11.17, 11:05
    Wiesz, chyba nikt nie ma wątpliwości, że jeśli owłosione pachy są niehigieniczne to u oby płci. Nogi - no tu trudno mówić o względach higienicznych, raczej o estetycznych i no niestety, owłosione nogi i zarost na twarzy uważa się za nieestetyczne u kobiet, u mężczyzn nie.

    Pozostaje kwestia strefy intymnej - no tu znów - niestety, ale u pań jest niehigieniczne, wynika to z naszej fizjologii - chyba tłumaczenie będzie zbędne

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 12:01
    kora3 napisała:

    > owłosione nogi i zarost na twarzy uważa się za niee
    > stetyczne u kobiet, u mężczyzn nie.
    > Pozostaje kwestia strefy intymnej - no tu znów - niestety, ale u pań jest niehi
    > gieniczne, wynika to z naszej fizjologii

    Absurd goni absurd, półprawdę, mit i zakłamanie.
  • 09.11.17, 12:42
    Koro, sorry, ale żeby wykształcona, obyta w świecie osoba plotła tak horrendalne bzdury, to się w głowie nie mieści zwyczajnie sad
  • 09.11.17, 13:05
    Maju - chciałam uniknąć kawy na ławę - ale ...
    Piszac "strefa intymna" miałam na myśli nie strefę bikini, ani nie wzgórek łonowy- myślałam, ze to oczywiste.

    No niestety kobieca cewka moczowa jest umieszczona w takim miejscu, że mocz ma kontakt z owłosieniem jeśli ono jest. Podobnie ma z nim kontakt krew miesiączkowa, jeśli pani używa podpasek. U panow kontakt moczu z zarostem łonowym nie jest tak oczywisty -u to miałam na myśli.

    Pan jeśli normalnie po oddaniu moczu wytrze penisa, a dbający o higienę pan tak zrobi, to praktycznie nie ma szans, by resztki moczu dostały się na jego owłosienie łonowe. U pani praktycznie nie ma szans, by mocz czy krew miesiączkowa z tym owłosieniem kontaktu nie miały. Rozkładają się na włoskach i no co tu kryć - na pachną ladniesad Nie ma w tym niczego dyskryminującego panie, tak nas natura stworzyła

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 13:15
    kora3 napisała:

    > Maju - chciałam uniknąć kawy na ławę - ale ...


    cierpisz na mizofobię?
  • 09.11.17, 13:20
    Nie i nie wmawiaj mi, ze niechęć do zabrudzenia się i bycia niehigienicznym jest mozifobia. Akurat mam w bliskim otoczeniu osobę na to cierpiącą i nie ejst to bynajmniej, wg mnie oczywiście temat stosowny do żartów.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 13:21
    kora3 napisała:

    > Nie

    masz wszelkie objawy
  • 09.11.17, 13:24
    Chyba zatujesz, albo pojęcia o tej fobii nie masz

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 13:35
    kora3 napisała:

    > Chyba zatujesz, albo pojęcia o tej fobii nie masz
    >

    przeciwnie, mój brat na to choruje

    po tym, co napisałaś ostatnio myślę, że masz problem
    zdrowe kobiet po prostu się myją - co jest tym prostsze, że dostępność wszelkich żeli jest powszechna
    te z problemem muszą się depilować, ani uniknąć brudu

    i wiesz mi, nie jest to atak na ciebie, po prostu po tym, co napisałaś ostatnio inaczej patrze na twoje wpisy w tym wątku


  • 09.11.17, 13:47
    wagonetka napisał(a):
    > przeciwnie, mój brat na to choruje


    Mój dobry kumpel też sad

    >
    > po tym, co napisałaś ostatnio myślę, że masz problem


    No to myślisz sobie smile

    > zdrowe kobiet po prostu się myją - co jest tym prostsze, że dostępność wszelkic
    > h żeli jest powszechna
    > te z problemem muszą się depilować, ani uniknąć brudu


    Owszem - myja się. Tylko wiesz, ja lubię czuć się świeżo, tym bardziej lubie, że jestem z domu przyzwyczajona do higieny. Umyć się można tylko, ze raz - zbyt często (np. kilka razy dziennie) podmywać się jest niezdrowo, a dwa - nie zawsze jest przecież możliwość poza domem.
    >
    > i wiesz mi, nie jest to atak na ciebie, po prostu po tym, co napisałaś ostatnio
    > inaczej patrze na twoje wpisy w tym wątku
    >


    Możesz sobie patrzeć jak chcesz, nie biorę tego za żaden atak. Po prostu nie cierpię na tę fobięsmile - mam inną, znacznie mniej uciążliwa i z zupełnie innej beczki i na jej okoliczność kontaktowałam się ze specjalistą. Standardem w takich sytuacjach jest rozmowa także pod katem innych ewentualnych fobii, więc wiem, ze nie mam smile
    Możesz się tez nie martwic o moje szeroko pojęte zdrowie psychiczne i stan emocjonalny - tak na przyszłość, bo na to też ma bardzo mocne "papiery" wykonane przy okazji takiego działania, że naprawdę trudno byłoby tu o pomyłke
    >




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 13:48
    kora3 napisała:


    > Możesz się tez nie martwic o moje szeroko pojęte zdrowie psychiczne i stan emoc
    > jonalny

    martwię sie tylko o bliskich mi ludzi, więc nie o ciebie

    ale zdania nie zmieniam

  • 09.11.17, 13:55
    Ale możesz mieć jakie chcesz zdanie smile - cóz to zmienia?smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 13:41
    Też nie chciałabym kawy na ławę, ale...
    Zdrowa kobieta, nawet w czasie miesiączki, jeśli, nazwijmy to, prawidłowo korzysta z toalety i zmienia podpaski odpowiednio często (o oczywistościach, takich jak mycie i czysta bielizna już nie wspominam), nie śmierdzi, Korciu. Nie ma zatem potrzeby golenia się "na niemowlaka". Mało tego, przesadna ingerencja higieniczna w strefy intymne może właśnie spowodować rozmaite dolegliwości i wtedy dopiero przyjdzie się przekonać, co to znaczy brzydki zapach - z włosami czy bez.
  • 09.11.17, 13:54
    Maju, no Ty myślisz tak, ja - inaczej. Inna sprawa, ze ja jestem przyzwyczajona do depilacji od wczesnej młodości, podobnie jak do używania tamponów podczas miesiączki. Nigdy więc nie miałam problemu z krwią miesiączkową na włosach lonowych. Ale wiem, że są kobiety mające z tym problem i wlasnie usuwające włosy z miejsc, gdzie mogą mieć z nia kontakt.Nie wiem co rozumiesz przez nadmierna ingerencję higieniczną. Ja za takową nie uważam podmycia się 2 x dziennie normalnie podczas brania prysznica z użyciem zelu pod prysznic lub zelu do okolic intymnych. Całe zycie tak robię i jakoś nigdy nie miałam infekcji tych okolic, więc ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 14:27
    kora3 napisała:

    > Maju, no Ty myślisz tak, ja - inaczej.

    Problem nie leży w czyimś myśleniu, tylko w narzucaniu innym swojego myślenia jako jedynie prawidłowego.

    .Nie wiem co rozumiesz przez nadmierna inge
    > rencję higieniczną. Ja za takową nie uważam podmycia się 2 x dziennie normalnie
    > podczas brania prysznica z użyciem zelu pod prysznic lub zelu do okolic intymn
    > ych. Całe zycie tak robię i jakoś nigdy nie miałam infekcji tych okolic, więc .
    > ..

    Skoro nie wiesz, co rozumiem, to po prostu zapytaj, zamiast rzucać jakieś obraźliwe sugestie.
    A rozumiem to, co na ten temat mówią ginekolodzy, po prostu.
  • 09.11.17, 14:33
    Ale CO mówią ci ginekolodzy? że normalne podmycie się 2 x dziennie jest przesadą? Pierwsze słyszę. W temacie depilacji - z moich doświadczeń wynika, ze no nic nie mówią - nie słyszałam jeszcze od ginekologa, ze to źle iż jestem wydepilowana, ani ze to dobrze.
    Nie wiem o jakie obraźliwe sugestie Ci chodzi - to że łatwiej usunąc mocz po jego oddaniu z gładkiej niż owłosionej powierzchni ciala bez uzycia np. mydła, a tylko przez podtarcie to raczej jest oczywiste i nie wiem co w tym obraźliwego.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 14:45
    big_grin Wiesz co, Koro, bez obrazy, ale struganie wariata to naprawdę nie jest dobry sposób na dyskusję. Przynajmniej nie ze mną. Dlatego nie kompromituj się już, proszę, bo żenada też powinna mieć swoje granice.
  • 09.11.17, 14:53
    Ale o co Ci chodzi? Tak, ja uważam, ze depilacja jest elementem zadbania! Ale przecież jeśli ktoś tego nie robi nie podchodzę doń i mu nie mówie ci mysle, ani nie komentuje poza nią. Nie wolno mi POMYSLEĆ ze taka osoba jest zaniedbana?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 15:09
    kora3 napisała:

    >Nie wolno mi POMYSLEĆ ze..?

    Ach Koro, gdybyś tylko myślała...
  • 09.11.17, 15:14
    Chciałaś dac do zrozumienia, ze myślenie nie jest moja domena, czy tez ubolewasz nad tym, że rozmawiam o tym na FORUM ? Jeśli pierwsze, to było bardzo niekulturalne, a jeśli drugie - absurdalne, bo właśnie FORYM do tego służy smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 15:27
    kora3 napisała:

    > Chciałaś dac do zrozumienia, ze myślenie nie jest moja domena, czy tez ubolewas
    > z nad tym, że rozmawiam o tym na FORUM

    Ubolewam nad tym że usiłujesz wcisnąć nam swoje osobiste i indywidualne przekonanie jako ogólnie obowiązującą regułę.

  • 09.11.17, 15:35
    Aquo, powtórzę jeszcze raz: to, że depilacja jest obecnie powszechna jest FAKTEM, to ze ja uważam - na swój użytek, ze osoba niewydepilowana jest zaniedbana to jest mój pogląd. Z poglądem można się nie zgadzać - dowolnym, ale no z faktami się nie dyskutuje.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 16:21
    kora3 napisała:

    > ja uważam - na swój użytek, ze osoba niewydepilowana jest zaniedbana t
    > o jest mój pogląd.

    i byłoby znakomicie, gdybyś założyła wątek "czy brak depilacji jest zgodny z sv" - jedni by uważali, ze jest, inni ze nie - pewnie nikt nikogo by nie przekonał, ale sprawa byłaby czysta

    najzabawniejsze jest to, że pisząc o ochronie intymności piszesz o swoich bardzo intymnych sprawach - wiemy jaki jest podział finansów w waszym domu, jak często lubisz uprawiać seks, na co chorował twój mąż, jak sie depilujesz i wiele, wiele innych ekshibicjonistycznych historii

    zauważ, że nikt w tym wątku (oprócz ciebie) nie napisał o tym, czy jest owłosiony czy nie

  • 09.11.17, 17:21
    wagonetka napisał(a):

    > i byłoby znakomicie, gdybyś założyła wątek "czy brak depilacji jest zgodny z sv
    > " - jedni by uważali, ze jest, inni ze nie - pewnie nikt nikogo by nie przekona
    > ł, ale sprawa byłaby czysta


    Takie cos kompletnie nie miałoby sensu, bo nie o sam brak depilacji przecież szlo, a o prezentowane się tak postronnym osobom.
    >
    > najzabawniejsze jest to, że pisząc o ochronie intymności piszesz o swoich bardz
    > o intymnych sprawach - wiemy jaki jest podział finansów w waszym domu, jak częs
    > to lubisz uprawiać seks, na co chorował twój mąż, jak sie depilujesz i wiele, w
    > iele innych ekshibicjonistycznych historii


    Ależ nie chcesz to nie czytajsmile

    >
    > zauważ, że nikt w tym wątku (oprócz ciebie) nie napisał o tym, czy jest owłosio
    > ny czy nie
    >


    No możliwe i co z tego? Przecież owłosienie jest naturalne, więc cóż w tym nadzwyczajnego, że ktoś je ma?smile czy też miał smile




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 19:04
    Według mnie jedna z najmądrzejszych wypowiedzi w tym wątku. Zgadzam się całkowicie.
  • 09.11.17, 15:16
    kora3 napisała:

    > Ale o co Ci chodzi?

    Teraz dla odmiany udajesz Greka... Wybacz, ale czuję się tym zmęczona.
    Uważaj sobie, co chcesz, tylko, na litość, nie próbuj wmawiać innym tego swojego uważania za jakieś ogólnie obowiązujące zasady. Czy to naprawdę takie trudne?
  • 09.11.17, 15:22
    Maju, ale ja na serio nie wiem o co Ci teraz chodzi. Można się depilować, albo nie. Ja tylko napisałam, że obecnie, od wielu już lat depilacja jest STANDARDEM, bo Maju no jest. Nie dotyczy jak kiedyś tylko tancerek, prostytutek, czy aktorek, ale WIĘKSZOSCI kobiet - może się to komus nie podobać, ale taka jest prawda. Praktycznie nie widuje się pań z owłosionymi odsłoniętymi nogami. To nie są MOJE zasady, tylko obecna NORMA.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 16:38
    Koro, radziłabym uważać na słowa typu 'zasada' czy 'norma'. Robienie normy z czegoś, co powinno być wyłącznie wyborem ma swoje poważne konsekwencje w postaci wyrzucania na margines (w takiej czy innej formie) tych, którzy jej nie spełniają. I co niestety już widać choćby na Twoim przykładzie. Dlatego z czymś takim należy walczyć, a nie z uśmiechem temu hołdować. Czy uznałabyś za słuszne zrobienie normy np. z noszenia czapek z pomponem albo czytania kryminałów? Mycie słusznie jest normą, bo brak higieny jest szkodliwy i uciążliwy dla otoczenia, ale w czym komu przeszkadzają czyjeś owłosione nogi? Albo nieumalowane paznokcie? Nie dajmy się zwariować.
  • 09.11.17, 17:14
    majaa napisała:

    > Koro, radziłabym uważać na słowa typu 'zasada' czy 'norma'. Robienie normy z cz
    > egoś, co powinno być wyłącznie wyborem ma swoje poważne konsekwencje w postaci
    > wyrzucania na margines (w takiej czy innej formie) tych, którzy jej nie spełnia
    > ją.


    Maju, ale normę stanowi większość - zwyczajnie. Zeby jasne było - normę w sensie standard. Nie znaczy to, ze coś co jest poza tą normą jest nie normalne, tylko że jest niestandardowe.

    I nie ma co tu na te słowa "uważać" - tak po prostu jest ze większość pań wybiera (jak sama piszesz - kwestia wyboru) depilację miejsc, które z natury bywają owłosione i o których w tym watku mówimy. I ta większość tworzy standard.

    I co niestety już widać choćby na Twoim przykładzie. Dlatego z czymś takim
    > należy walczyć, a nie z uśmiechem temu hołdować. Czy uznałabyś za słuszne zrobi
    > enie normy np. z noszenia czapek z pomponem albo czytania kryminałów? Mycie słu
    > sznie jest normą, bo brak higieny jest szkodliwy i uciążliwy dla otoczenia, ale
    > w czym komu przeszkadzają czyjeś owłosione nogi? Albo nieumalowane paznokcie?
    > Nie dajmy się zwariować.


    Wiesz, ale normy związane z modą, to też normy. Teraz moda jest bardzo liberalna, ale no rzadko kto chodzi po ulicy np. w zbroi, sukniach z epok, czy stroju clowna - na co dzień. Gdyby ktoś chodził komu robiłby krzywdę - no nikomu. Ale większość jednak nie chodzi także z tych osób, które w racach np. hobby przebierają się okazjonalnie w takie stroje. Najpewniej dlatego, że wzbudzaliby niechciane może zainteresowanie, dlatego, że nie traktowano by ich poważnie w sytuacjach kiedy chcieliby być tak traktowani itd.

    Oglądałam ostatnio program o Gothach - zapewne wiesz, ze ubierają się, malują, ozdabiają ciała w specyficzny sposób. Wyglądają odmiennie od standardu i no zala się, ze mają np. problem ze znalezieniem pracy, ludzie okazują im niektórzy nieufność itd. No to sa właśnie konsekwencje ich niestandardowego wyglądu, choć nie robia przecież nic nielegalnego tak wyglądając, a wygląd to ich prywatna sprawa. Tak, ale sa też tego prywatne, społeczne konsekwencje po prostu.

    I ru jest tak samo - pewnie taka pani owłosiona nie spotyka się z takimi tekstami, jak ci Ghoci - potwor, diabel, wariatka, satanista, dziwoląg i gorzej też, ale no musi się liczyc z tym, że ktoś uzna ja za osobę zaniedbaną, bo na czyjeś uznawanie mamy ograniczony wpływ. I musi się tez liczyć z tym, że być może nie spodoba się komus komu spodobać by się chciała itd. Może jej być też całkowicie obojętne, jak inni będą ja odbierać - oczywiście.




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 17:40
    Przypomniał mi się watek czyjś o koledze, który przeszedł na luzie ubrany na kolację z koleżanką. Nie wiem czy Ty się wypowiadałaś i jak, ale były glosy podobne do głosów jej koleżanki, ze okazał jej brak szacunku. Ja uważałam, ze wcale nie - w miejscu, które wybrali jego strój był akceptowalny, a okazja była codzienna. Jednak gdyby tak przyszedł załóżmy na jej ślub i wesele, to już inna bajka.

    Gdyby przyszedł jakichś roboczym ciuchach, albo w przepocony sportowym stroju z siłowni - to owszem, nawet gdyby go wpuszczono tak w to miejsce, to okazałby koleżance lekceważenie. Bo jednak osoba z którą się spotykamy towarzysko jest jakoś tam z nami kojarzona. I to być może zadziałało u mej koleżanki, pani była z jej bliskiego towarzystwa. Na całkiem obca osobę może by tylko spojrzała i zaraz zapomniała ...

    Mam taką koleżankę, którą niektórzy pewnie określiliby jako ubiegającą się wyzywająco i bez gustu. No i tak jest - kojarzy się z panną niecięzkich obyczajów, albo fanką disco polo. Z ani jedną, ani drugą tego rodzaju osobą nie chciałaby być kojarzona. Raz kolega, który mnie z nią przypadkowo gdzieś widział pytał, czy robię materiał o prostytutkach, bo z takową siedziałamsad Dziewczyna nie jest prostytutką, jest zoną i matka, normalnie pracuje, a poza pracą tak się stylizuje. Przyznam się ze unikam spotkań z nią poza miejscami, gdzie jest ludziom znana i wiedzą kim jest. Bo no parę razy najadłam się wstydu (wiem, nie powinnam tak myśleć), gdy w klubie goście pytali ja ile za numerek. Nie ubieram się zachowawczo, czasem wręcz ekstrawagancko, wiec nie jest to kwestia moich uprzedzeń - ona po prostu tak wygląda. Parę osób ja o tym uświadamiało (ja nie, nie jesteśmy tak blisko), ale ona CHCE się tak ubierać. Jej prawo, a prawo innych unikać wychodzenia z nią "na miasto" z obawy przed skojarzeniami z prostytutką


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 17:54
    majaa napisała:

    > Koro, radziłabym uważać na słowa typu 'zasada' czy 'norma'. Robienie normy z cz
    > egoś, co powinno być wyłącznie wyborem ma swoje poważne konsekwencje w postaci
    > wyrzucania na margines (w takiej czy innej formie) tych, którzy jej nie spełnia
    > ją.


    bardzo mądre słowa
    raz wyrzuci sie na margines osobę owłosioną, innym razem o innym kolorze skóry


  • 09.11.17, 18:14
    Tak, no jasne Wagonetko, jak się komuś ktoś nie podoba zwyczajnie to już rasista, dyskryminator, wnet - morderca.

    Sprawa rzekomej dyskryminacji wraca w kolejnych watkach, jak bumerang. Dyskryminacja jest wówczas, gdy:
    - usiłujemy kogoś wykluczyć z przestrzeni publicznej z uwago na nasze gusta czy przekonania
    - oceniamy tę osobę wg kryteriów naszych gustów czy poglądów w tematach kompletnie z tymiż nie związanych: np. musi być leniwy, bo jest otyły - popularny stereotyp.

    W sferze prywatnej i takichż kontaktach mamy prawo do tego, żeby kogoś zwyczajnie nie lubić, do tego, żeby nam się ktoś nie podobał, do tego żeby nie chcieć z nim relacji towarzyskiej czy erotycznej.

    Gdyby na miejscu mej koleżanki był mężczyzna i powiedział, że nie podobają mu się owłowiosne mocno panie i nie bylby z taką - to też byłby o krok od rasizmu? a jakby taka pani poczuła doń mietę, to musiałby się przemóc, bo skoro jej nie chce, to może i Chinki nie chciałby? A jakby nie chciał Chinki nie mialby prawa nie chcieć? Nie może mu się nie podobać kobieta innej rasy, czy nie może nie chcieć być z kimś innej kultury?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 18:17
    kora3 napisała:

    > Tak, no jasne Wagonetko, jak się komuś ktoś nie podoba zwyczajnie to już rasist
    > a, dyskryminator, wnet - morderca.


    wybacz, ale nie zrozumiałaś o czym napisała maja
  • 09.11.17, 18:23
    Owszem, zrozumiałam i odpisałam jej. To Ty chyba nie rozumiesz, ze komuś może się cos nie podobać u innego.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 18:24
    kora3 napisała:

    > Owszem, zrozumiałam i odpisałam jej. To Ty chyba nie rozumiesz, ze komuś może s
    > ię cos nie podobać u innego.
    >

    maja nic nie pisała o podobaniu bądź niepodobaniu

    nie rozumiesz - nie po raz pierwszy zresztą

  • 09.11.17, 18:51
    Maja pisała o wyrzucaniu na margines - w tym przypadku najpewniej lokalnie, czyli komuś tam nie podobają się takie osoby i w związku z tym nie przestaje z nimi - proste. czyli "wyrzuca je na margines" swego prywatnego towarzystwa - czego tu nie rozumieć. Niby jak inaczej ktoś miałby "marginalizować" takie osoby?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 20:24
    No nie, Koro, nie do końca o to mi chodziło. To właśnie nie jest kwestia czyichś prywatnych upodobań, bo do tego to ja nic nie mam. Patrzę na to w znacznie szerszym kontekście.
    Norma to coś, co powinno być obowiązujące, do czego się odnosimy, jako społeczeństwo, bo służy czemuś dobremu. Takie jest przynajmniej założenie tworzenia norm. Jeżeli zatem ktoś norm nie stosuje, to automatycznie jest postrzegany jako ktoś gorszy. I to jest zrozumiałe i uznawane za oczywiste i właściwe. Jeśli natomiast tworzy się normy z czegoś, co powinno być wyłącznie kwestią wyboru, to ocena i idące za tym traktowanie kogoś, kto wybiera inaczej staje się niesprawiedliwe i krzywdzące. I na tym polega różnica. A teraz zobacz, jak działa ten mechanizm - twierdząc, a raczej wmawiając sobie, że depilacja jest normą, zaczynasz widzieć ludzi, którzy tego nie robią jako tych spoza normy i automatycznie oceniasz negatywnie - niedbały, leniwy, niechlujny, niezadbany, mający problemy z higieną, itp. Co za tym idzie, nie oburza Cię, że jakiś pracodawca posunął się do narzucania depilacji zwyczajnej pracownicy w biurze, a wręcz uważasz, że w sumie to ma prawo do takich wymagań i guzik mu można zrobić. Dla mnie to jest przerażające.
  • 09.11.17, 21:04
    Maju - norma nie jest czymś co z założenia służy - tak można postrzegać normy prawne lub czysto fizyczne. Jest cały szereg standardów/norm, które nie są regulowane prawnie ani nie mają wpływu na nasze np. zdrowie. Np. obecnie normą jest, że lidzie mają komórki. Przeważająca większość ludzi ma, prawda? Jakaś część mieć musi z racji pracy, ale lwia czesc nie musi, a też ma, bo CHCE. W związku z tym posiadanie komórki jest standardem, choć nie jest to jakieś obowiązkowe.

    Co do pracodawcy natomiast - nie masz jak sądzę uprzedzeń do tego, ze pracodawca oczekuje, iż pracownik będzie się ubierał zgodnie z dress code firmy, jak sądzę? To jest taki sam wymóf Maju, jak oczekiwanie, ze nie będzie miał np. tatuaży w widocznych miejscach, zaniedbanego zarostu na twarzy w przypadku panów, ostrego makijażu w przypadku pań. Bo w końcu ogólnie to jak wyglądamy jest sprawą naszego wyboru, prawda? Dlaczego więc ma to być garnitur (np.) u panów na określonych stanowiskach, czy spódnica w kolano i cieliste rajstopy u pani? Może pan wołałby jeansy, albo kiltę, a pani zielone rajstopy w rózowe paski i szorty. Pan do tego zarost na twarzy a la "niech rośnie jak chce do pasa", a pani "lubię wieczorowy makijaż na dzień" ...Popatrz na paradoks - prawdopodobnie godzisz się na to, ze pracodawca wymaga ograniczeń ws. stroju, makijażu, zarostu na twarzy, tatuaży, ozdób , ale Twoje oburzenie wzbudza, ze mógłby mieć wymagania w zakresie także innych stref zależnych od pracownika. Zastanów się czy to jest racjonalne, tak na spokojno. Te wymogi Maju na ogół nie są związane z osobistymi preferencjami pracodawców/rekrutujących tylko dbałością o wizerunek firny i dbałością o klientów. Może mu równo zwisać czy pan ma brode do pasa i lubi chodzić w kilcie, albo czy pani ma owłosione nogi, ale wie, ze takie osoby sa odbierane przez klientów jako nieprofesjonalne, więc ich nie chce - proste. Jeśli stanowisko - np. telemarketer nie jest związane z kontaktem z klientem face to face, to taka osoba może sobie dzwonić z domu w piżamie, albo stroju teletubisia

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10.11.17, 13:29
    Największy problem, wg mnie, jest taki, że norma (zakładająca wymaganie) i wybór (zakładający dowolność) to, zdaje się, dla Ciebie "wsio ryba" i nie zauważasz niebezpieczeństwa takiego myślenia.

    Co się zaś tyczy wymagań pracodawcy... tak, pewne wymagania akceptuję, a pewnych nie, bo uważam je za zbytnią ingerencję, konkretniej - za przekraczające w zbyt dużym stopniu granice zasadności. A w Twoim odczuciu, jak daleko mógłby się jeszcze posunąć pracodawca, żebyś nadal była skłonna to akceptować? Nie wiem, czy na temat depilowania też, podobnie jak na temat ubioru, robiono jakieś badania czy nie, ale jak na razie nie jest ono oficjalnie uznawane za uzasadniony element dress code'u. A nawet więcej - jasno się określa, że takie wymaganie jest bezprawne. I jeśli o mnie chodzi, to na pewno nie będę optowała za tym, żeby było inaczej.
  • 10.11.17, 13:35
    Maju, nie wiem czy jest bezprawne, nie sprawdzałam - dress code jest po to, by pracownik wzbudzał zaufanie kontrahenta/klienta - mnie by ta pan w kilcie nie przeszkadzał, gdyby był kompetentny, ale ja nie stanowie tu standardu

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10.11.17, 14:27
    A ja sprawdzałam - jest bezprawne, o ile nie jest podyktowane względami sanitarnymi. A w biurze z pewnością nie jest. Bo, przypominam, mówimy o wymaganiu depilacji, a nie o stosownym ubraniu.
  • 10.11.17, 14:44
    Maju, ale zastanów się czysto logicznie - strój, makijaż - jeśli jest, ozdoby ruchome i nieruchome, tatuaże, fryzura - to są elementy wyglądu - tak? Dlaczego zatem pracodawca ma prawo wymagać, żeby pracownik nie miał na głowie 7- kolorowego irokeza, 20 kolczyków na twarzy, wytatuowanego na czole smoka, nie przychodził do pracy w kulcie, albo szortach, ale nie ma prawa oczekiwać, że pracownica z okrytymi - widocznymi nogami nie będzie miała na nich widocznego zarostu?
    Przecież to jest całkowicie nielogiczne Maju ...

    Zrozum mnie dobrze, mnie wygląd osoby mnie obsługującej np. w banku lata - może mieć irokeza, być wytatuowana itd. AlE ja standardy nie stanowię - większość ludzi nie ma do takich osób zaufania i STAD te wymogi!

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10.11.17, 21:22
    kora3 napisała:

    > Maju, ale zastanów się czysto logicznie - strój, makijaż - jeśli jest, ozdoby r
    > uchome i nieruchome, tatuaże, fryzura - to są elementy wyglądu - tak? Dlaczego
    > zatem pracodawca ma prawo wymagać, żeby pracownik nie miał na głowie 7- kolor
    > owego irokeza, 20 kolczyków na twarzy, wytatuowanego na czole smoka, nie przych
    > odził do pracy w kulcie, albo szortach, ale nie ma prawa oczekiwać, że pracowni
    > ca z okrytymi - widocznymi nogami nie będzie miała na nich widocznego zarostu?
    > Przecież to jest całkowicie nielogiczne Maju ...


    Koro, już wyjaśniłam, dlaczego jedne wymagania akceptuję a inne nie, więc nie będę się powtarzać. Nie sądzę, żeby to było nielogiczne, ale masz prawo tak uważać.

    >
    > Zrozum mnie dobrze, mnie wygląd osoby mnie obsługującej np. w banku lata - może
    > mieć irokeza, być wytatuowana itd. AlE ja standardy nie stanowię - większość l
    > udzi nie ma do takich osób zaufania i STAD te wymogi!
    >

    A jak wygląda kwestia zaufania do osób z owłosionymi nogami? Są na ten temat jakieś dane? Bo mnie akurat to też totalnie "zwisa".
  • 11.11.17, 13:13
    Maju, no jakby tu ...Są ludzie, którzy silnie utożsamiają wygląd z kompetencjami. Takich ludzi jest wbrew pozorom wielu i mają przekonanie np. takie, ze jak ktoś nie dna o siebie, to nie zadba dobrze o nich. I mowa tu nie o stanowiskach pracy, które są związane z urodą/wyglądem człowieka - kosmetyczka/fryzjer/ka/, stylist/k/a itd., tylko o zawody, które nic z tym wspólnego nie mają - np. pracownik banku, policjant, nauczyciel, lekarz, urzędnik - calkiem sporo ludzi utożsamia ich kompetencje zawodowe z wyglądem. Ponieważ jak już ustaliłyśmy mam nadzieję obecnie depilacja odsłoniętych części kobiecych nóg jest standardem, wiele osób postrzega jej brak jako objaw zaniedbania lub/i niestosowania się do standardów - co bywa przez wspomniane osoby odczytywane jako skłonność do zaniedbania i łamania norm TAKZE w zakresie kompetencji. Zdaję sobie sprawę, ze jest odczytywane pod wpływem stereotypu, ale jest to dokładnie ten sam stereotyp, który działa w przypadku określonego ubrania, fryzury, makijażu, czy zarostu u panów ...
    Jak wspomniałam, ja i prawdopodobnie Ty także, jesteśmy tu poza standardem czyli większością - bo nie kojarzymy wyglądu z kompetencjami. Zdaj sobie jednak sprawę, ze jesteśmy wobec tego w mniejszości. "Pod większość" są robione wszelkie dress code

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 11.11.17, 14:35
    Nie Koro, dress code niej jest "robiony pod większość" choć owszem ma na celu głównie wyodrębnienie i wyróżnienie jakiejś części społeczeństwa od pozostałych - klientów, pacjentów, petentów, widzów, czy słuchaczy lub nie. Z tego powodu utożsamienie wyglądu z kompetencjami jest wtórne i często mylne. Odruchowo jak widzimy osobę w białym fartuchu ze stetoskopem to sądzimy że to lekarz, a jak okaże się, że to pomoc kuchenna to czujemy się rozczarowani smile
  • 11.11.17, 15:03
    Jest robiony pod większość Aquo. I podejrzewam, ze sama dobrze o tym wiesz...Mnie nie przeszkadzałby pracownik banku z irokezem i tatuażami na twarzy, ale już moja ciotka uważalaby taka osobę za "z urzędu" niegodna zaufania i ciotka jest w większości więc obsługujący klientów w bankach nie mają irokezów i tatuażu w widocznych miejscach

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 11.11.17, 15:19
    Jak to się często zdarza nie rozumiesz Koro. Podobnie jak nie rozumiesz że jednak w tym wątku rację co do standardów przyznała Ci praktycznie jedynie Minnie smile Reszta nie.
  • 12.11.17, 10:51
    No wiesz to samo mogę powiedzieć o Tobie smile Nie ma dla mnie znaczenia czy i ile osób przyzna mi rację w wątku - przecież to forum, dyskusja dla zabawy ...

    Niemniej, żebym nie zyla w takim niezrozumieniu, to może TY wyjaśnisz czemu służą standardy dress code - tak na przykład smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 11.11.17, 22:52
    aqua48 napisała:
    Nie Koro, dress code niej jest "robiony pod większość" choć owszem ma na celu głównie wyodrębnienie i wyróżnienie jakiejś części społeczeństwa od pozostałych - klientów, pacjentów, petentów, widzów, czy słuchaczy lub nie.

    W/g mnie ubranie konkretnie sluzy podkresleniu pelnionej funkcji i-wtedy jest regulaminowym "mundurem, uniformem, fartuchem etc" albo wygladem, efektownoscia stroju okresla wydarzenie, np stroj wieczorowy - jakies wazne towarzyskie badz oficjalne wydarzenie (party, bal, wyjscie do opery, wazna kolacja pracownikow z pracy itp) a stroj casual - luzne towarzyskie spotkanie na niezobowiazujacym gruncie albo zajecia sportowe. Itd itp, i w ten sposob w kazdej prawie nacji i kulturze stroj ma taka konkretna funcje i wyglad.
    Tak w pracy jak i poza nia. I stad wzial sie tez dress code, zalezny od rodzaju srodowiska. Dla przypomnienia - np w biznesie najczesciej jest to sztywny garnitur dla mezczyzn a dla kobiet garsonka badz prosta bluzka z raczej prosta spodnica, z obowiazujaca dlugoscia do pol kolana, ramiona maja byc zakryte itd. dlaczego? glownie aby prezentowac jednolity obraz firmy - schludny, najlepiej tez jak sie da majetny, no i wzbudzajacy respekt, moze nawet zaufanie ("porzadnie ubrany to porzadnie dba o interesy") oraz aby szczegolami ubioru nie odwracac uwagi. Z kolei swiat artystow .. wiadomo, ubior mniej wiecej oddaje charakter zawodu.
    Podobnie bialy fartuch. zazwyczaj, przynajmniej u nas, lekarz ma fartuch z innego materialu niz kucharka - drozszego, grubszego i ma czasem wyhaftowany monogram na klapie - mozebyc wlasnego imienia i nazwiska a moze byc np miejsca pracy. Oprocz tego ma zaczepiona u kieszonki wizytowke z nazwiskiem, tytulem oraz pare dlugopisow wystajacych z kieszonki. raczej trudno jest (u nas) pomylic lekarza z kucharka. Jeszcze jedna rzecz odroznia lekarzy od kucharzy - pietra na ktorych pracuja. Jedzenie z kolei rozwoza salowi w jeszcze innych kolorach fartuchow, np zoltych.

    Odruchowo jak widzimy osobę w białym fartuchu ze stetoskopem to sądzimy że to lekarz, a jak okaże się, że to pomoc kuchenna to czujemy się rozczarowani

    no ale czego to ma dowodzic? nawet jesli jeden taki przypadek sie z rzadka zdarzy, to nie znaczy ze ogolnie dress code nie istnieje.

    Minnie
    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 12.11.17, 12:32
    Minnie, sprawa jest prosta - w pewnych zawodach uniform w postaci kitla, munduru, czy koszulki z nazwą sklepu są oczywistościami. Żeby ludzie wiedzieli, ze ktoś jest z personelu, z danej formacji mundurowej. Ale w wielu innych sytuacjach nie ma żadnego logicznego uzasadnienia "uniformowania" - wbrew temu co Aqua napisała. Weźmu choćby takich urzędników - z reguły tych, którzy mają bezpośredni kontakt z petentami obowiązuje w szanujących się urzędach dość ścisły dress code. Ale ów wcale nie powoduje, że petent z góry wie, iż to urzędnik smile Bo w garniturze, czy w stylu ubrania "na urzędniczkę" może do urzędu zawitać każdy. Nie jest tak, że petenci masowo przychodzą do urzędów w dresach, czy kufajce i gumiakach smile Dlatego urzędnicy maja z reguły identyfikatory smile Po co więc maja ten dress code, skoro wbrew temu co pisze Aqua, nie dla rozpoznawalności? No właśnie po to, by swoim wyglądem podkreślać powagę urzędu i zapewniać o swoich kompetencjach i poszanowaniu dla petenta. Bo większość ludzi utożsamia w takich sytuacjach kompetencje ze strojem. NA TYM zbudowany jest cały zawodowy dress code właśnie. Tym bardziej widać to po tym, ze dress code obejmuje nie tylko strój, ale także takie elementy wyglądu, jak fryzura, biżuteria, w przypadku pań - makijaż, a także wygląd paznokci, w przypadku panów - zarost na twarzy.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 12.11.17, 16:04
    minniemouse napisała:

    > W/g mnie ubranie konkretnie sluzy podkresleniu pelnionej funkcji albo wygladem,
    > efektownoscia stroju okresla wydarzenie, np stroj wieczorowy
    > Tak w pracy jak i poza nia. I stad wzial sie tez dress code, zalezny od rodzaju
    > aby prezentowac jednolity obraz firmy - oraz aby szczegolami ubioru nie odwraca
    > c uwagi.

    No dokładnie Minnie. Tak jest w biurze, szkole, banku i podobnych przybytkach dress code pracownikom narzucony ma na celu nie odwracać uwagi od zadania.
    Jeśli ktoś do biura przychodzi to nie po to aby podziwiać gust i fantazję pracowników, tylko aby załatwić konkretną sprawę, a otoczenie i pracownik instytucji ma nie przyciągać jego uwagi.
    Podam przykład kiedyś szukałam mieszkania i podczas wizyty w pewnym biurze nieruchomości przyjęła mnie pani ubrana jak drag quinn na scenę. Miała nawet (w biurze!) koronkowe rękawiczki do łokci. Powiem że wyglądała bardzo efektownie i okazale, i co więcej była profesjonalna, ale jej ubiór rozproszył mnie tak, że nie byłam w stanie zebrać myśli żeby określić wszystkie moje preferencje co do poszukiwanego przeze mnie mieszkania.. Cóż, więcej do tego biura nie wróciłam, wybrałam jednak takie którego pracownicy nosili garnitury i krawaty z logo firmy smile
  • 12.11.17, 16:39
    Widzisz Aquo, Twe wyjaśnienie pewnie prawdziwe jakoś mnie nie przekonuje - że idzie o rozproszenie ...Bo nie wierzę, że dorosłą osobę nietypowy wygląd czyjś może tak rozproszyć i piszę to bez cienia złośliwości, całkiem serio i z doświadczenia. Jak się domyślasz mam okazję spotykać osoby wyglądające nietypowo ( w sensie także stylizacji) i owszem, czasem na moment zajma ma uwagę, ale na moment. Nie jestem w stanie uwierzyć, ze Ciebie, osobę tak twardo stąpająca po Ziemi, tak rzekłabym poukładaną ktoś samym wyglądem byłby w stanie tak rozproszyć - naprawdę. A jeśli to jesteś raczej pod tym względem wyjątkowa...

    O co chodzi w procesjonalnym wyglądzie "biznesowym" w większości postaram Ci pokazać na własny, "niewygladowym" przykładzie. Otóż mając dobrą pamięć z reguły nie mam potrzeby używania dyktafonu, ani zapisywania (poza rzadkimi sytuacjami) tego co ktoś mówi. W przypadku ważnej sprawy na ogół mam skserowaną lub sfotografowaną dokumentacje jej dotyczącą, więc nijakich nagrań czy zapiskow mi nie trza. Zauważyłam jednak, że niektóre osoby odbierają brak tego jako lekceważenie ze strony dziennikarza - nie wszystkie i nie tak często, ale owszem. Dlatego jeśli wyczuwam, ze mam do czynienia z taką osobą, włączam dyktafon w komórce, choć z nagrania wcale potem nie korzystam. smile Dla nich, ich samopoczucia, nie dla siebie ...Nie jest to powszechne podejście, ale nierzadkie, ale podyktowane z braku lepszego słowa - stereotypem, - jak dziennikarz zapisuje/nagrywa=traktuje poważnie, jeśli nie =olewa. Takie mają ludzie przekonanie i tyle. Jeden z moich dobrych kolegów obecnie, w tej chwili poseł trzeciej dlań kadencji powiedział mi kiedyś, że poczuł się zlekceważony podczas naszej pierwszej rozmowy, bo nie nagrywałam i nic nie zapisywałamsmile Uznal, ze traktuję go mało poważnie, jako świeżego wówczas i mało znaczącego posła, bo jak się kogos poważnie traktuje jako dziennikarz to się nagrywa/zapisuje. Zgodnie z moją zasadą zaproponowałam mu mailową/telefoniczną autoryzację wywiadu. W jej trakcie, bo wybrał telefon powiedział mi, ze jest zaskoczony, iż cytuję go słowo w słowo, a zauważył, ze nic nie nagrywałam, ani nie pisałam. Powiedziałam, ze tak mam smile Tak w sumie zaczęło się nasze koleżeństwo, ale właśnie powiedział mi potem o odbiorze tej sytuacji.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 12.11.17, 17:08
    kora3 napisała:

    > Widzisz Aquo, Twe wyjaśnienie pewnie prawdziwe jakoś mnie nie przekonuje - że i
    > dzie o rozproszenie ...Bo nie wierzę, że...

    Możesz Koro nie wierzyć. Ja tak mam i wiele innych osób też.

    > Nie jestem w stanie uwierzyć, ze Ciebie, osobę tak twardo stąpająca po Zie
    > mi, tak rzekłabym poukładaną ktoś samym wyglądem byłby w stanie tak rozproszyć
    > - naprawdę. A jeśli to jesteś raczej pod tym względem wyjątkowa...

    Nie tylko pod tym względem jestem wyjątkowa, Koro.

    > O co chodzi w procesjonalnym wyglądzie "biznesowym" w większości postaram Ci po
    > kazać

    Wybacz, ale po pierwsze kompletnie nie byłam w stanie zrozumieć o co Ci chodzi, a po drugie doczytać Twego wywodu do końca.
    Nie mam bladego pojęcia jaki związek z dress codem mogłoby mieć używanie dyktafonu oraz zapewniam, że jednak zdecydowana większość ludzi nie używa tego urządzenia, natomiast dress code stosuje z powodzeniem.
  • 13.11.17, 09:54
    Nigdy nie wątpliłam w Twą wyjątkowość na liczny polach Aquo. Nie rozumiesz, nie umiesz - no cóż - prosta sprawa - są ludzie, którzy dane zachowanie lub jego brak odbierają jako lekceważenie, albo niedostateczne zainteresowanie ich sprawą.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 13.11.17, 10:48
    kora3 napisała:

    Ponieważ jak już ustaliłyśmy mam na
    > dzieję obecnie depilacja odsłoniętych części kobiecych nóg jest standardem, wie
    > le osób postrzega jej brak jako objaw zaniedbania lub/i niestosowania się do s
    > tandardów - co bywa przez wspomniane osoby odczytywane jako skłonność do zanied
    > bania i łamania norm TAKZE w zakresie kompetencji.

    Nie, Koro, to Ty ustaliłaś, że to standard i że większość osób postrzega depilację w jakiś określony sposób. Ale póki co, nie ma chyba jeszcze obiektywnego potwierdzenia tych Twoich ustaleń, więc jest to po prostu Twoje prywatne zdanie, które próbujesz przeforsować jako zasadę.


  • 13.11.17, 16:06
    Maju, nie ja to ustaliłam, ja stwierdziłam fakt - na podstawie zwyczajnie OBSERWACJI. O ile jeszcze powiedzmy 30 lat temu bez problemu można było latem na ulicy zobaczyć panią z odsłoniętymi owłosionymi nogami, czy też z odsłoniętymi owłosionymi pachami - tak samo na plaży, basenie- to teraz jest to niewątpliwie - rzadkość . U dotyczy to pań z najróżniejszych środowisk, w różnym wieku. Naprawdę dawno sobie nie przypominam takiego widoku, a widuję u spotykam panie - różne i w różnych okolicznościach, nie tylko na galach czy w urzędachsmile
    Takie są fakty u tyle. Podobnie rzadko się widuje panie z zarostem na twarzy, np. wspomnianymi wąsikami, choć bywa on częsty u naturalnych brunetek zwłaszcza. Po prostu kobiety w większość się depilują, pewnie czesc wówczas, gdy ma owłosione części pokazać, a gdy nie ma, być może tego unika.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 13.11.17, 16:17
    kora3 napisała:

    > Maju, nie ja to ustaliłam, ja stwierdziłam fakt - na podstawie zwyczajnie OBSER
    > WACJI.

    Koro na podstawie OBSERWACJI możesz stwierdzić fakt, że w Twoim otoczeniu coś jest POPULARNE, natomiast nie możesz twierdzić że jakieś zjawisko jest standardem. Może być tak, że jedno z drugim (częstotliwość występowania i pożądana cecha i się pokrywają - np nie sposób kupić telefonu bez kolorowego wyświetlacza bo taki wyświetlacz stał się w telefonach standardem).
    W tym natomiast wypadku zjawisko owszem występuje często, natomiast na pewno nie jest standardem - jest sporo osób które go w ogóle nie uznają lub do niego nie dążą, albo owszem stosują, tyle że wybiórczo - w zależności od pory roku jak opisywana pani. W niektórych krajach wręcz się od niego odchodzi.
  • 13.11.17, 16:21
    Aquo, nie pisałam o innych krajach. Natomiast Ty nie czytałaś uważnie - no wyraźnie napisałam, ze być może cześć pań rezygnuje z depilacji w czasie, gdy nie planuje pokazywać owłosionych części ciała publiczniesmile - nie wiem. Natomiast niepokazywanie uch publicznie jest domeną większości, więc jest standardem.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 13.11.17, 18:42
    kora3 napisała:

    > Aquo, nie pisałam o innych krajach. Natomiast Ty nie czytałaś uważnie - no wyra
    > źnie napisałam, ze być może cześć pań rezygnuje z depilacji w czasie, gdy nie p
    > lanuje pokazywać owłosionych części ciała publiczniesmile - nie wiem. Natomiast ni
    > epokazywanie uch publicznie jest domeną większości, więc jest standardem.

    Koro najwyraźniej nie rozumiesz słowa standard. To (za wiki) wspólnie ustalone kryterium, które określa powszechne, zwykle najbardziej pożądane cechy czegoś, np. wytwarzanego przedmiotu czy ludzkiego zachowania
    Depilacja nie jest standardem. Jest jedynie popularna w pewnych kręgach.
  • 13.11.17, 18:51
    Podsyłam link do SJP - opcja nr 2 - oczywiście smile sjp.pwn.pl/sjp/standard;2576133

    Nic nie ma o tym, że najbardziej pożądana cecha, ale nawet jeśli iśc Twoim tokiem rozumienia tego słowa - jeśli większość ludzi cos wybiera dobrowolnie, to jest to w danej populacji najbardziej pożądany przedmiot, zachowanie, cecha.
    Ponieważ większość kobiet nie prezentuje publicznie owłosionych nóg, to znaczy, że uważają za pożądane tego nie robić, czyż nie? Nie wiem w jakich kręgach popularne jest owo prezentowanie, ale jakoś przedstawicielek tych kręgów nie widać ani na plażach, ani na ulicach przeciętnych miast w okresach, gdy odsłania się nogi. A jeśli widać to bardzo rzadkie pojedyncze przypadki.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 09.11.17, 19:08
    Zgadzam się. Ta dyskusja ukazuje coraz więcej absurdów.
  • 07.11.17, 21:58
    kora3 napisała:

    > Maju miła...dla mnie to jest nieestetyczne, tak samo jak widoczna spod odzieży
    > podpaska np., a nawet nie spod odzieży bo widziałam u pewnej pani wystającą spo
    > d majtek ze stroju kąpielowego.,.. Tak, bez krwi, ale i tak mnie to zniesmaczył
    > o - no ale nic takiego w sumie, ludzka rzecz...

    Kora ty tak na serio ogladasz pupy pan na plazach i basenach? Pytam, bo ja nie ogladam i generalnie wpatrywanie sie w innych jest generalnie nienajgrzeczniejsze, a juz wpatrywanie sie w intymne czesci ciala jest juz niesmaczne.
    Tylko mi nie mow, ze sie nie wpatrywalas, bo podpaske nosi sie w majtkach na pupie, i skoro ja zauwazylas to musialas sie tej pupie przygladac. Jakbys sie patrzyla w oczy tej pani, to bys kawalka podpaski z jej majtek nie zauwazyla.
    Dla mnie niesmaczne jest jak ktos sie innym przyglada, zwlaszcza lustrujac intymne czesci obcych sobie ludzi.
  • 07.11.17, 22:21
    Wiesz , dziwię się ze dorosła osoba nie rozumie, że jak ktoś przed kimś stoi, siedzi, jest blisko, to nie trzeba się komuś zaraz przyglądać specjalnie, żeby go dostrzec. Może Ty masz jakiś problem, który tę normalną u ludzi funkcję wyłącza, ale normalnie ludzie widzący dobrze widzą kogoś, kto jest opodal - uwierz. wiec jak pani swą de wystawiła na ręczniku przede mna jeszcze ja eksponując, bo ręcznik poprawiając, to widziałam białą podpaske czy też wkładkę na ciemnych majtkach kostiumu - normalne. Nie wzbudziło to we mnie obrzydzenia dodam, bo nie widziałam żadnej krwi, ani nic takiego - wzbudziło zdumienie i niesmak - tyle. W tym samym dniu w tym samym miejscu wiziałam wujatkowo piekną dziewczynę. Rozpoznałam ją potem na ulicy w miescie za parę dni. Usmiechnela się, znaczy też mnie rozpoznała. tamyej pani bym nie rozpoznała, bo widziałam jej tyłek, za to bardzo dobrze smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 22:58
    kora3 napisała:


    " tamyej pani bym nie rozpoznała, bo widziałam jej tyłek, za
    > to bardzo dobrze smile "

    No nie opowiadaj, ze jak sie kolo kogos stoi czy siedzi to widzi sie kawalek podpaski z majtek wystajacy. Nie zwracajac sczegolnej uwagi to moge ogolnie skontatowac,ze pani jest wyjatkowo gruba (albo chuda), ale zeby dobrze zobaczyc co jej wystaje z majtek to musialabym sie dobrze tym majtkom przyjrzec.
  • 07.11.17, 23:05
    Chyba masz mocno ograniczona wyobraźnię i trzeba ci kawe na ławę. Otóż rzecz działa się na dość ludnej plazy. Pani plazowała przed nami. W pewnym ,momencie zaczela poprawiać rezcnik czy to na czym lezala, wypiępła w naszym kierunku rzyć odzianą w ciemne majtki od stroju "ozdobione" skrzydełkami podpaski czy wkładki, która się przesunęła i wystawała poza majki stroną bez jakichś śladów - że też trzeba tak dosadnie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 23:08
    kora3 napisała:

    No dobrze zalozmy ze wystawila ci pupe prosto pod nos. To co miala nie isc na plaze bo ma miesiaczke?
  • 07.11.17, 23:14
    Wiesz no sa inne sposoby na miesiączkę niż prezentowanie podpasek ludziom ...Owszem, wszyscy wiemy, ze kobiety mają miesiączki, ale są:
    - tampony
    - kostiumy kąpielowe bardziej zabudowane, z których podpaska nie "wychodzi" - np. takie ze "spodenkami" - majteczki z minimalnymi nogawkami.
    Pewne rzeczy sa oczywiste, ale niekoniecznie trzeba je prezentować innym

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 23:51
    Czyli powinna jeszcze sobie ekstra kostium kapielowy dokupic zeby Kora poczula sie lepiej.
  • 08.11.17, 08:15
    Milamalu, nie wiem jak Ci wyłożyć, że no w naszej kulturze pewnych rzeczy się nie eksponuje, choć sa oczywiste. Oczywiste jest dla wszystkich, ze panie mają okresy, ale nie jest przyjęte eksponowanie tego zjawiska smile stąd popularność cieniutkich podpasek nie odznaczających się pod ubraniem i tamponów. Za czasów prl-u jak kobieta miała okres, to mogla zapomnieć o obcisłych spodniach, czy spódnicy, bo gruba podpaska paskudnie się pod nimi odznaczała. No chyba, ze komuś całkiem zwisało jak wygląda...
    Ta pani złamała zasady współżycia społecznego, eksponowała coś czego się nie eksponuje. I tak, powinna zadbać o to, by tego nie eksponować - jak to już jej sprawa, możliwości jest obecnie - wiele

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 09:26
    Zeszlysmy sobie przed chwilką z koleżanką do piekarni. Przed nami stał jakiś gość ok. 40, najpewniej robotnik bydowlany, bo w ciuchach roboczych. Na tyłku miał w spodniach spore peknięcie przez które widać było majtki pana - nic nie wskazywało na to, że brudne. Oczywiście nic nie mówiłyśmy, ale pojawił się dru gośc podobnie ubrany u coś zagadal do tamtego - pewnie kolega. Gość czym prędzej zakruł sobie tylek rękoma, pewnie go kolega uświadomił. ze mu spodnie "pękli, właśnie na sam tyli, a że to tak nie zachwyci trza lecieć po nici, człowiek gołą świci na fest na fest " smile

    Gośc kolegę zostawił w kolejce, sam wyszedł czerwony jak burak...A w sumie - dlaczego, nie pokazał wszak swiatu gołego tyłka tylko majtki! Ano dlatego, że ogólnie u nas się spodniej bielizny publicznie nie pokazuje i taka sytuacja to obciach. Podobnie jest z zaprezentowaniem wystającej podpaski, czy teraz już pojmujesz?



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 10:23
    Jesli panu zdarzyl sie wypadek, ze pokazal kawalek "majtkow" a pani "podpaske" to nijak nie oznacza, ze panstwo eksponowali to celem wodzenia Kory na pokuszenie. Prawdopodobnie przydazylo sie, tak jak sie moze przydazyc czkawka albo inne tego rodzaju.
    Czy jak ktos ma czkawke to tez oskarazasz go o eksponowanie czkawki?
    Czy raczej wspolczujesz nieszczesnikowi i pomijasz stosownym milczeniem.

  • 08.11.17, 10:33
    Ty albo udajesz niezrozumienie, albo co ...Nie chodzi przecież o to, ze pana ktoś "potępił" czy obśmiał nawet, tylko o to, ze SAM się zawstydził niezawinionej przez siebie sytuacji. A zawstydził się , bo w naszej kulturze nie jest przyjęte pokazywanie majtek publicznie - proste. Gdyby mu pękła kurtka na plecach i widać byloby bluzę, to by się nie zawstydził.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 12:57
    kora3 napisała:

    > Ty albo udajesz niezrozumienie, albo co ..

    Nie udaje, rzeczywiscie nie przyszlo mi do glowy, ze mozna otwierac juz otwarte drzwi. Oczywiscie, sytuacja w ktorej pani wystawala podpaska nie jest przyjeta. No ale co z tego. Pani jesli zdala sobie z tego sprawe to sie zawstydzila. Wiec niczego jak to sugerujesz nie eksponowala.
    Nie wiem o co ci chodzi. jaki masz problem w zwiazku z tym. Pogubilam sie jak zwykle w oceanie twoich przykladow.
    Dla mnie nic sie nie stalo. Pani zdarzyl sie wypadek, osoba bedaca tego swiadkiem udaje, ze nie widzi i koniec opowiesci. Nie wiem o co ci chodzi wiecej?


  • 08.11.17, 13:05
    No chyba jednak udajesz albo nie rozumiesz. Ani pani nikt uwagi nie zwrócił, ani pani - postronny, bo jego kolega - jednak zwrócił. Podejrzewam, ze ani pan ani pani nie chcieli eksponować majtek, ani podpaski. Tylko, ze obie sytiacje są w naszej kulturze obciachowe. I o ile pan pewnie nie miał podejrzeń, ze mogły mu pęknąć spodnie i pokazuje majtasy, bo choć to nie niemożliwe, ale nie tak oczywiste, to pani mająca okres i zakładająca pod bikini podpaskę powinna sytuacje bardzie kontrolować. Bo mogła się spodziewać, ze podpaska się przesuwa i pod skąpymi figami może być widoczna. Nie wiem czego tu nie pojmować - zwyczajny szacunek dla innych.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 13:35
    Pani,ktorej zdarzyl sie przykry wypadekz wysunieciem podpaski okazala ci brak szacunku?!.
    Pewnie sobie zaplanowala ten afront Koro. Zla kobieta. Bardzo ci wspolczuje, wezwalabym policje jakby mnie taki afront spotkal.
  • 08.11.17, 14:25
    Okazała brak szacunku OTOCZENIU, sytuacji mogła się spodziewać. Może wg Ciebie normalne jest pokazywanie innym wystającej z majtek podpaski - ogólnie - nie jest. I jakos poza tą kobietą nie spotkałam się z taką sytuacja, zatem nie jest to standardsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 14:36
    Czyli jeden jedyny wypadek zatrul ci zycie do tego stopnia, ze musialas nam tu go ze szczegolami opisac, haniebie wykorzystac te kobiete jako najsilniejszy argument tragicznych konsekwencji niedbalosci o wyglad.
    A dbalosc o elegancka sygnaturke nadal ci obca, Tez nie umiesz zadbac o swoj wizerunek.‼️

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • 08.11.17, 14:43
    Wiesz co, weź się opanuj ..Nic mi nie zatruło życia, ot zobaczyłam niekulturalną osobę o tyle ...Wykorzystać kobietę - dobre sobie - ty już z braku argumentów wymyślasz totalne głupoty smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 14:48
    kora3 napisała:

    > Wykorzystać kobietę - dobre sobie - ty już z braku argumentów
    > wymyślasz totalne głupoty smile
    >

    oczywiście, że ją wykorzystałaś tak, jak wykorzystałaś pana, któremu pękły spodnie, jak wykorzystujesz swoich znajomych i znajomych znajomych wywlekając ich prywatne sprawy na forum

    wykorzystujesz tych ludzi do swoich potrzeb, ale tego nie widzisz i nie zobaczysz, bo aby to zobaczyć trzeba mieć minimum wrażliwości i klasy

    oraz wstydu





  • 08.11.17, 14:50
    No to raz w zyciu tak cie zaepatowala ze do teraz ci nie przeszedl szok? Po twoim tu o niej bebnieniu podejrzewam ze przeszlas ciezka traume po tym jednym razie. Albo przyznaj sie, ze bez przerwy ktos ci tam epatuje podpaskami na wierzchu. Gdzie ty mieszkasz? Same flury a panowie eleganccy?
    Opowiedz jeszcze raz dokladnie bo nie tylko ja sie pogubilam.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • 08.11.17, 15:33
    trauma? alez skąd - spostrzeżenie - są ludzie, którzy nie muszą doznać traumy, by cos dostrzec - widać do spostrzegawczych nie należysz i ... za bardzo się wszystkim przejmujesz smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 15:52
    Spostrzegam ze znow odwracasz kota ogonem i dostrzeglam twoja traume spowodowana jednorazowym, jak sama przyznalas, ujrzeniem wystajacej podpaski.
    Tak ze ze spostrzegawczoscia u mnie nie najgorzej. Ty widzisz co innego i ja widze co innego i przejmujemy sie zupelnie czym innym. I cale szczescie🆘

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • 08.11.17, 16:22
    kora3 napisała:

    > Nic mi nie zatruło życia, ot zobaczyłam niekulturaln
    > ą osobę

    No nie wiem co napisac. Pani ktorej zdarzyl sie w gruncie rzeczy niewinny wypadek bo jej sie podpaska obsunela jest niekulturalna?
    Mozna by pewnie wiele celnych uwag na powyzsa okolicznosc napisac ... ale mnie mowe odjelo. Jest pewien poziom absurdu, ktorego nie dam rady przeskoczyc.

    Dobra Kora, nich ci bedzie pani. Pani z podpaska jest niewychowana.
  • 08.11.17, 10:32
    kora3 napisała:

    > Gośc kolegę zostawił w kolejce, sam wyszedł czerwony jak burak...A w sumie - dl
    > aczego

    pewnie dlatego, że zauważył korcię i domyślił się, ze ta go zaraz obsmaruje na forum



  • 08.11.17, 09:37
    kora3 napisała:

    "> Ta pani złamała zasady współżycia społecznego, eksponowała coś czego się nie ek
    > sponuje. I tak, powinna zadbać o to, by tego nie eksponowac".

    Eksponowac to swiadomie cos pokazywac czyli z intencja aby ogladajacy to zobaczyl.
    Rozumie, ze uwazasz, ze ta pani w swojej hm ... perwersji jak mniemam wystawila ci pod sam nos pupe abys dojrzala jej wystajaca podpaske?
  • 08.11.17, 09:44
    Nie, nie podejrzewam, ale no mając okres, będąc na plaży i założywszy sobie podpaskę wg mnie należy zważać bardziej - zwyczajnie. Pamiętam czasy, gdy nie było tamponów i moje koleżanki z podstawówki co przerwę chodziły do WC sprawdzać jak tam stan podpaski. Nawet nie zmieniać (chyba) co godzine, bo wówczas był to towar mocno deficytowy, ale właśnie sprawdzać, czy nie przemaka. Podobnie, jak wspomniałam w tamtych czasach panie unikaly podczas okresu spodni/spódnic blisko ciała oraz jasnych, bo podpaska paskudnie się odznaczała pod ubraniem, a w razie "katastrofy" plama na jasnym byłaby przeraźliwie widoczna. I rbiły to dla siebie, dla swego komfortu, a nie dla "swiata"smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 13:00
    kora3 napisała:

    > Nie, nie podejrzewam, ale no mając okres, będąc na plaży i założywszy sobie pod
    > paskę wg mnie należy zważać bardziej - zwyczajnie.

    A skad nabralas pewnosci, ze pani nie zwazala bardziej, tylko jej nie wyszlo.
    Powiedz mi jaki ty masz problem z tymi biedakami.
  • 08.11.17, 13:09
    stąd, ze wypueła na nas tyłek z WTSTAJACĄ z majtek podpaską Milu! Nie noszę podpasek na dzień, ale używam na noc i WIEM, ze czuje się jak się przesunie. Założenie podpaski do bikini na plazę uważam za SF. Ale co kto lubi, natomiast ja nie musze jej ogladac

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 13:32
    kora3 napisała:

    > stąd, ze wypueła na nas tyłek z WTSTAJACĄ z majtek podpaską Milu! Nie noszę po
    > dpasek na dzień, ale używam na noc i WIEM, ze czuje się jak się przesunie. Zało
    > żenie podpaski do bikini na plazę uważam za SF. Ale co kto lubi, natomiast ja
    > nie musze jej ogladac

    Czyli mega perwersja. Pewnie sama ja troche przesnela zeby zrobic na tobie wrazenie.
  • 08.11.17, 14:40
    Dobra - skoro nie pojmujesz napiszę wprost: w naszej kulturze nie pokazuje się ludziom podpasek - upraszczając - jeśli ktoś już znalazł się w sytuacji, ze może być widoczna przez nieuwagę, to powinien zadbac szczególnie o uwagę, by nie była,. Może Ty masz zwyczaj taki, że pokazujesz się z wystająca podpaska, ale nie jest to bynajmniej zwyczaj powszechny.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 15:09
    kora3 napisała:

    > Dobra - skoro nie pojmujesz napiszę wprost: w naszej kulturze nie pokazuje się
    > ludziom podpasek

    Ja bym raczej powiedziała, że w naszej kulturze nie zagląda się każdemu do d..
  • 08.11.17, 15:14
    Korcia zaglada - przeciez skades musi brac argumenty. Takie zycie.
    😂😂

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • 08.11.17, 15:25
    Owszem, ale tez się komus pod nos nie wystawia smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 08.11.17, 13:40
    Czy ktos wie o co w tym watku chodzi????
    Kora udziela wykladu o poprawnym stosowaniu podpasek jako dowod na obowiazek powszechnej depilacji. Tyle zrozumialam i czuje ze dalej juz do porozumienia nie dojdzie.
    Wlasnie wrocilam z tygodniowej wizyty w Polsce i zauwazylam wielka popularnosc slowa POROZUMIENIE w najrozniejszych
    konfiguracjach:
    po rozum i mienie na przyklad (bardzo dowcipne)
    ale z Kora nadal nie ma szansy sie porozumiec - w zadnym watku na zaden temat.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • 08.11.17, 13:53
    asia.sthm napisała:

    cyt. "> Czy ktos wie o co w tym watku chodzi????"

    Ha ha ha ... nie. Ale jest zabawnie.

    cyt. "> Kora udziela wykladu o poprawnym stosowaniu podpasek jako dowod na obowiazek po
    > wszechnej depilacji. Tyle zrozumialam i czuje ze dalej juz do porozumienia nie
    > dojdzie.

    Dobre, co.
  • 08.11.17, 14:04
    asia.sthm napisała:

    > Czy ktos wie o co w tym watku chodzi????
    > Kora udziela wykladu o poprawnym stosowaniu podpasek jako dowod na obowiazek po
    > wszechnej depilacji. Tyle zrozumialam i czuje ze dalej juz do porozumienia nie
    > dojdzie.

    Nic się nie zmieniło Asiu - tu światem rządzi Kora i wyłącznie ona ustala właściwe standardy i normy dla wszystkich. Porozumienie, merytoryczna dyskusja, przedstawianie swoich poglądów opartych na solidnych podstawach nie przejdzie i już. Nikt nam nie wmówi że czarne jest czarne, a białe białe.
    I błagam, uważaj na plaży gdzie rozkładasz koc!!!
  • 08.11.17, 14:13
    Nie ma mowy zebym miala odwage wypinac sie gdziekolwiek gdzie Korcia moze przeprowadzac inspekcje. Bede sie trzymac odleglych od korciowego pipidowka pipidowkach. Jest tyle pieknych miejsc gdzie zadne Korcie nie grasuja.

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • 08.11.17, 14:15
    ...pipidowkow
    Az gramatyka mi wysiadla ze strachu.

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • 06.11.17, 19:58
    Moim zdaniem estetyka to kwestia gustu, a S-V kwestiami gustów się nie zajmuje. Brak depilacji, makijażu, farby na siwych włosach ect. imho nie kwalifikuje się pod dyskusje w kontekście zasad S-V w sytuacjach zwyczajnych, codziennych.
    W dodatku moim zdaniem dopóki się celowo nie podkreśli faktu braku depilacji ("patrzaj kora jak mam modnie feministycznie niewygolone pachy, fajne nie?") trudno dopatrzeć się epatowania.


    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 06.11.17, 20:27
    Twoje poczucie estetyki zostało zaimplantowane lata temu przez wielkie koncerny. Kobiety muszą być tu, tam i siam gołe - najlepiej przy pomocy cudownych depilatorów, kremów, plastrów i maszynek, a jeśli się da - to i lasera.

    To gigantyczny przemysł, generujący rocznie zapewne jakieś miliardy dolarów. Miło, że przemawiasz w jego imieniu.

    --
    Ilu uczestników liczył marsz opozycji?
    (Można się pomylić o 40 milionów.)
  • 06.11.17, 20:28
    Ja nie widzę problemu. Mężczyźni są znacznie bardziej włochaci i nikomu to nie przeszkadza.
  • 06.11.17, 20:46
    Mysle ze dziecko moglo tez zobaczyc bardzo gruba Pania lub niepelnosprawna Pania lub czarnoskora Pania I pokazac palcem....dzieci takie sa bezposrednie. Z tego co zauwazylam wlasnie zaczela sie moda wsrod roznych celebrytek wlasnie takiego buntu przeciwko tego typu narzucanym normom jak golenie wlosow. Mnie by chyba taki widok specjalnie nie zdziwil.

    www.telegraph.co.uk/women/life/11-celebrity-women-ditched-razor-dont-shave-underarms/
  • 07.11.17, 00:00
    kora3 napisała:

    > koleżanka z niesmakiem skonstatowała, ze narzeczona brata - no
    > jakby tu delikatnie ....-mocno zaniedbała depilację. Zdumienie było
    > tym większe, że [...]

    Koro, wszystkiie Twoje wątki czytam z zainteresowaniem. Ale
    do tego, to przydałoby się jakieś zdjęcie, co?
  • 07.11.17, 01:36
    Wole to:
    estetyczne i ladne
    niz to:
    naturalne okropienstwo

    o czym tu gadac? jakie "zniewolenie koncernu upiekszajacego"???? kobiety same dla siebie chca byc piekne i dobrze wygladac. ja wiem ze jak gole nogi to dla siebie przede wszystkim.
    nie chcialabym sie pokazywac z nieogolonymi nogami a na plazy z bikini bo wiem ze moge wygladac lepiej.
    A facetow - goryli nie znosze.

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 07.11.17, 01:55
    minniemouse napisała:

    > Wole to

    Ja też to wolę.

    > o czym tu gadac? jakie "zniewolenie koncernu upiekszajacego"????
    > kobiety same dla siebie chca byc piekne i dobrze wygladac.

    Hehe - niekoniecznie dla siebie, tylko, żeby koleżankom z pracy
    zaparło dech w piersi.
  • 07.11.17, 02:56
    ja nie pracuje wiec nie musze nikomu nic zapierac - chyba ze w lusterku big_grin
    ale cieszy mnie iz oboje wolimy to samo smile
    znaczy, masz dobry gust big_grin

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 07.11.17, 09:26
    Minnie to w obecnych czasach standard, a nie nijakie "zniewolenie". Tak samo jak standardem jest pełne uzębienie, choć naturalnie zęby się psują i wypadają

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 10:15
    kora3 napisała:

    > naturalnie zęby się psują i wypadają

    Mylisz się Koro, zęby nie psują się i nie wypadają "naturalnie".
    To efekt nieodpowiedniego odżywiania i wad zgryzu.
    "Naturalnie" zęby mogą się tylko ścierać.
  • 07.11.17, 10:27
    Aqu, wiem, ze jesteś specjalistą od wszarskiego, ale ...Mało kto zwraca na to uwagę, ale w filmach traktujących o dawnych czasach mało które postaci wyglądają realistycznie, to znaczy tak, jak wyglądali ludzie naprawdę wówczas. Bardzo wielu ludzi nie miało właśnie zębów, które stracili w walce, ze złego odżywiana, ale także wskutek próchnicy. Podobnie bardzo wielu ludzi miało pryszcze, czy inne zmiany skórne z braku higieny czy tez z chorób, oraz blizny po walkach czy też po chorobach. To było wówczas zapalnie normalne i NATURALNE dla tamtych czasów, podobnie jak to, że ludzie rzadko się myli i gremialnie śmierdzieli.
    Można by uznawać, że obecnie panuje "zniewolenie" polegające na tym, że ludzie się myją i nie śmierdzą, a jeśli - to jest to poza normą społeczną.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 10:42
    aqua ma rację: człowiek zadbany to człowiek zdrowy, czyli dobrze odżywiany od dzieciństwa (skutkuje to pełnym uzębieniem, zdrowymi włosami, paznokciami, skórą), aktywny ruchowo (skutkuje to właściwą wagą i prostymi plecami), aktywny umysłowo, wolny od używek, regularnie sprawdzający i korygujący swoje zdrowie

    te wszystkie mody polegające na dekorowaniu ciała (depilacje, makijaże, fryzury, tatuaże itp) to tylko ozdoba, która raz jest taka, drugi raz inna - w zależności od tego, co dyktują producenci, media i reklamy

  • 07.11.17, 11:00
    Wagonetko, nie wierzę, ze ktoś może coś tak hmmm nieroztropnego napisaćsmile Owszem, prawidłowe odżywianie jest jednym z warunków zdrowia, ale wcale nie jego gwarantem! Tak samo jak nie jest nim ruch! Jest cały szereg chorób, schorzeń, anomalii, które pojawiają się u ludzi prowadzących zdrowy tryb życia, bez nałogów itd.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 07.11.17, 11:00
    kora3 napisała:

    > Wagonetko, nie wierzę, ze ktoś może coś tak hmmm nieroztropnego napisaćsmile

    a jakieś argumenty na tę domniemaną nieroztropność?


  • 07.11.17, 12:20
    kora3 napisała:

    > Aquo, wiem, ze jesteś specjalistą od wszarskiego, ale...

    I kto to mówi, chciałoby się zapytać. Właściwie, to wszyscy tu
    jesteśmy specjalistami od wszystkiego (ja też), więc nikomu
    nie wypominałbym. Ale dla Ciebie, Koro, zrobię wyjątek, bo
    i też jesteś szczególnym przypadkiem.

    I wyłącz sobie ten słownik... Pracowałem kiedyś w pewnej firmie
    z dziewczyną o imieniu Idit. Ktoś wysłał maila, a słownik poprawił.
    Śmiać się nie wypadało, ale...

    > Można by uznawać, że obecnie panuje "zniewolenie" polegające na tym,
    > że ludzie się myją i nie śmierdzą, a jeśli - to jest to poza normą społeczną.

    Amerykanie stoczyli dwie wojny światowe, żeby ludzie w Europie
    codziennie brali prysznic. Nie udało się tak do końca. Może trzecia...?