Dodaj do ulubionych

Skatologia a savoir-vivre

09.11.17, 21:58
Tak mnie zastanawia w związku z opisami w najdłuższym ostatnim wątku - czy uważacie, że dokładne opisy wydzielin ludzkich, wykłady na temat funkcjonowania układu wydalniczego oraz koniecznych czynności higienicznych z tym związanych to są tematy kulturalne? Do poruszania na forum innym niż medyczne?
Czy takie szczegółowe opisy w formie uświadamiającej jak co funkcjonuje są w ogóle w dyskusji dorosłych ludzi konieczne? Czy publiczne bądź co bądź wynurzenia na temat własnych w tej dziedzinie zachowań są ok?
Bo mnie zawsze uczono że niektórych tematów się w dyskusji nie porusza wcale, są one zastrzeżone dla lekarza, a jeśli już koniecznie się musi tematu dotknąć to przynajmniej grzecznie i z szacunkiem dla drugiego człowieka jest oszczędzić interlokutorowi absolutnie niepożądanych przezeń szczegółów. Ciekawe co myślicie?
Edytor zaawansowany
  • 10.11.17, 07:26
    Nie wypada publicznie dyskutować o sprawach intymnych. Anglicy kiedyś krótko to ujęli: "w towarzystwie nie mówi się o Bogu i o żołądku".

    Można się z tego sformułowania podśmiewać, ale wcale nie jest ono takie głupie.
  • 10.11.17, 08:32
    Ni slyszalam o zoladku ale Anglicy nie rozmawiaja w towarzystwie o religi-pieniadzach I polityce.
  • 10.11.17, 08:57
    Wszystko co ludzkie nie jest nam obce....ale
    nie na wszystko wszedzie przy wszystkich jest dobra okazja.
    Tu na forum mamy przypadek kompulsywnego ekshibicjonizmu i nie ma na to rady. Przymus to przymus.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • 10.11.17, 09:04
    I tez czuje ze za chwile zostanie nam jeszcze raz dokladnie wytlumaczone. Bo nic nie rozumiemy. I znow czekaja nas mdlosci.
    Ha ha ha, przyjdzie sie poplakac.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • 10.11.17, 09:54
    Czasem czytając to forum nie wierzę własnym oczom... Internety nadal potrafią zaskoczyć.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • 10.11.17, 10:26
    ludzie są bardzo różni i zachowują się tak, jak umieją, ale zupełnie nie wiadomo dlaczego to forum nazywa się Savoir vivre
  • 10.11.17, 12:46
    Odpowiedź jest prosta. Dlatego, że nikt nie zdefiniował jasno czym jest sv. Gdyby taka definicja (wiążąca dla uczestników forum) była, a zasady dyskusji egzekwowane, wówczas takich problemów by nie było. Z drugiej strony, istnieje ryzyko, że wtedy byłoby bardzo nudno i nikt poza paroma osobami, najwierniejszymi z wiernych, nie poruszałby żadnych tematów.
  • 10.11.17, 13:04
    miałam na myśli to, że forum powinno inaczej się nazywać - na przykład Rozmaitości, albo bardziej elegancko: Varia

    wtedy ludzie nie byliby wprowadzani w błąd - gdy ktoś wchodzi do sklepu z szyldem Księgarnia to wewnątrz nie powinna jednak leżeć głównie kiełbasa
  • 10.11.17, 13:56
    Jednakże dyskusje mniej i bardziej gorące obracają się tematycznie w kręgu dopuszczalności lub nie pewnych zachowań, co moim zdaniem wyczerpuje tytuł savoir-vivre.
    Co mnie zastanawia to właśnie ta potrzeba robienia wykładów na podstawowe tematy, które nie bardzo nadają się do poruszania a poza tym średnio wykształceni ludzie znają doskonale z autopsji. Poza tym takie wykłady nie wnoszą kompletnie nic do dyskusji. Dla mnie to jest nawet w pewnym sensie naruszenie cudzych granic.
  • 10.11.17, 14:02
    rozumiem smile

    myślę, że to kwestia niekompetentnej moderacji, delikatnie mówiąc
  • 11.11.17, 00:33
    wagonetka napisał(a):

    > myślę, że to kwestia niekompetentnej moderacji, delikatnie mówiąc

    Obawiam sie iz pomylila ci sie moderacja z .. cenzura. mocno.
    Jesli jednak jestes pewna swojej opinii to moze wolisz lepsze forum? Swojego czasu 'ekspert' otworzyl kolejny, baaardzo elegancki SV - tam sie mowi wylacznie na ktory guzik zapinamy garnitur i w jakich filizankach podajemy kawe a jakich herbate.
    Tam, mniemam, bedziesz sie czula jak u siebie.

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 11.11.17, 09:53
    wagonetka napisał(a):

    > myślę, że to kwestia niekompetentnej moderacji, delikatnie mówiąc

    Moderacja moderacją Wagonetko. Czasem śpi, czasem nie doczyta, czasem sama nie jest bez winy smile Ale my sami tez mamy prawo moderować w pewien sposób forum i jeśli coś nam się nie podoba zwracać na to uwagę, stopować sprzeciwiać się i formom i treściom, prawda? Jesteśmy dorosłymi ludźmi i możemy oczekiwać utrzymywania pewnego poziomu.
  • 12.11.17, 13:10
    aqua48 napisała:

    > Ale my sami tez mamy prawo moderować w pewien sposób forum i j
    > eśli coś nam się nie podoba zwracać na to uwagę, stopować sprzeciwiać się i for
    > mom i treściom, prawda?

    możemy, ale przecież będzie całkiem nieskuteczne
    nie lepiej nie wdawać się w ogóle w dyskusje z osobami cierpiącymi na słowotok?

  • 12.11.17, 13:14
    ....pismotok, tak dokładniej.
    I: czasami _trzeba_ sprostować jawną bzdurę. No po prostu.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • 12.11.17, 13:24
    no tak, jawne bzdury prostować pewnie trzeba, ale wdawanie sie w dyskusje jest - jak widać - całkiem bez sensu, bo im więcej dyskutujesz, tym "pismotok" się nasila smile
  • 12.11.17, 14:24
    Prawda to, niestety. Te najobfitsze tu wątki mocno to udowadniają.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • 12.11.17, 15:38
    bene_gesserit napisała:

    > ....pismotok, tak dokładniej.
    > I: czasami _trzeba_ sprostować jawną bzdurę. No po prostu.

    No więc właśnie sprostować bzdurę, poprawić niedopowiedzenie, które całkowicie zmienia wnioski, a także po raz fafnasty powtórzyć że się nie zgadza z przedmówcą który po wypisaniu dwudziestu argumentów wyssanych z palca brak odpowiedzi uznaje za jawną zgodę z jego tezami.
  • 10.11.17, 14:03
    Mnie sie wydaje ze reguly savoir-vivre sa dosc plynne zmieniaja sie w zaleznosci od wieku...kalsy spolecznej...polozenia geograficznego. Mieszkajac w Angli dla mnie to jest ciekawe bo mozna porwnac rozne normy zachowania i co uwazamy za grzeczne a co za nie. Ja mysle ze ciekawe jest porownanie roznych opinii ale te wyklady o ktorych piszesz sa w stylu....ja wiem najlepiej u musze si to wulozyc bo ty nie wiesz...troche protekcjinalne.
  • 10.11.17, 14:28
    10iwonka10 napisała:

    > te wyklady o ktorych piszesz sa w stylu....ja wiem najlepiej u musze si to wulozy
    > c bo ty nie wiesz...troche protekcjinalne.

    Tak, a z drugiej strony okropnie mnie irytuje w dyskusji rzucanie jako ważkiego argumentu jakiejś półprawdy, frazesu, przekręconej informacji czegoś co świta, ale nie wiadomo gdzie i budowanie na tym całego wywodu. No nie wiem, dla mnie to po pierwsze brak odpowiedzialności za słowo, a poza tym brak szacunku do czytelnika, który głupi nie jest i łatwo może powiedzieć SPRAWDZAM i wykazać, że to bzdury.
  • 10.11.17, 18:33
    tu jest internet, niby się trochę znamy ale gdybyśmy się spotkali to byśmy się nie poznali
    więc w rozmowie w realu pewnie niezbyt to wdzięczne tematy, ale na forum, korzystając z anonimowości, może ktoś czasem potrzebuje opisać sytuację dość graficznie - właśnie korzystając z tego że to forum a nie musi opowiadać o tym sąsiadowi
  • 10.11.17, 18:40
    heniek.8 napisał:

    > na forum, korzy
    > stając z anonimowości, może ktoś czasem potrzebuje opisać sytuację dość graficz
    > nie

    No, ale dlaczego uważasz, że na forum nie obowiązują te same zasady co w realu? I tu i tu mamy do czynienia z ludźmi nie z robotami. Anonimowość nie ma nic do rzeczy. Po za tym jak wspominałam wyżej - konieczność przybliżenia jakiejś sytuacji może się również w realu pojawić i są sposoby żeby to uczynić w sposób oględny, a nie wywalając kawę na ławę wraz z dość drastycznym opisem dolegliwości czy wyszczególnieniem czynności higienicznych krok po kroku - tak jakby to dla innych było coś nieznanego.
  • 10.11.17, 19:29
    nie wiem do czego się odnosisz bo czytam "dorywczo"
    rozumiem że ktoś coś tam opisał drastycznego co tobą wstrząsnęło

    jeżeli to troll to trzeba odpuścić, bo nie tylko się nie zastanowi nad swoim postępowaniem, ale wręcz takie rozważania dolewają mu paliwo

    jeżeli to ktoś ze stałych bywalców to, no cóż, ja też jakbym chciał pogadać o np. okrężnicy to na forum jednak mimo wszystko mniej krępujące niż z sąsiadką big_grin
  • 10.11.17, 22:13
    Doskonale to rozumiem, ale dlaczego akurat na forum s-v??? Przecież są inne fora, specjalnie tworzone właśnie po to, żeby poruszać takie tematy. I jeszcze nawet na eksperta można tam liczyć.
  • 11.11.17, 00:51
    Tez raczej jestem zwolennikiem oglednosci. Na intymne tematy to mozna rozmawiac ale pod warunkiem ze obie strony tego chca.
    uzywanie 'naukowych' slow badz 'oficjalnych' wyrazen zgadnienia wcale nie czyni mniej obrzydliwym. nawet jesli jest to temat "ludzki" i "normalny".
    od 'okreznicy' jestraczej forum o zdrowiu..

    Minnie

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym
  • 11.11.17, 08:19
    ale o kogo chodzi? można prosić o link do tej kontrowersyjnej wypowiedzi?

    jeżeli to jest osoba znana tutaj, to należałoby zwrócić się do tej osoby, a jeżeli to jednorazowy nick, to milczeć
  • 11.11.17, 09:49
    Kiedy nie chodzi mi o szczególne pognębienie jednej osoby tylko o ogólny trend i raczej wezwanie do włączenia hamulców nawet na anonimowym forum. Rozumiem, że anonimowość temu nie sprzyja, ale jednak warto pamiętać że ma się do czynienia nie z nickami tylko z konkretnymi osobami, które tak samo jak w realu mogą się poczuć zniesmaczone czy urażone. Podobnie jest hejtem i z "bleblaniem". Jeśli sami nie włączymy sobie hamulców i nie będziemy także innym zwracać na takie przejawy uwagi, to również będziemy jechać po innych lub pleść trzy po trzy. A do tego forum raczej nie służy i nie jest to dobrym sposobem na dyskusję.
  • 12.11.17, 13:16
    Otóż to.
    Bo chociaż temat ma swoich wielbicieli (narcyzów i hipochondryków np), to człowiek dziwnie się czuje, natykając się na okołofizjologiczne wynurzenia na forum s-v. Tego się po prostu już nie odzobaczy.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • 11.11.17, 12:45
    Słowa "potępienia" są a propos mej wypowiedzi. To jest taki dość znany "chwyt" - z grubsza - napisałam, ze depilacja (w wątku w temacie tejże) pomaga kobietom zachować większą higienę miejsc intymnych, no taką mamy filologię. . Dostałam odpowiedzi "Chyba żartujesz"/"Jak wykształcona osoba może tak myśleć" - więc, zaznaczając (!!!), ze nie sądziłam, że trzeba "kawę na lawę" napisałam dlaczego mam takie zdanie - łopatologicznie (skoro ktoś sam pisze, ze nie rozumie). No i wówczas "oh", ach" jakież to obrzydlistwo napisać, ze na włosach osadzają się naturalne ludzkie wydzieliny" smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 11.11.17, 12:51
    kora3 napisała:

    > ze nie sądziłam, że trzeba "kawę na lawę" napisałam dlaczego
    > mam takie zdanie - łopatologicznie

    Koro, a czy ktokolwiek w tamtym wątku prosił o szczegółową analizę ludzkiej fizjologii? O wykład na temat wydzielin? Nie. Czy coś to wniosło do wątku? Nie. Nikt prócz Ciebie poza tym nie opisywał tak dokładnie i szczegółowo swoich intymnych nawyków higienicznych ani cudzych wpadek w tym względzie.
    Może łopatologię zostaw do śnieżnych zasp, a na forum postaraj się hamować swoje niepotrzebne zapędy.
  • 11.11.17, 12:56
    O ile pamiętam Maja oburzyła się, ze tak napisałam o damskiej fizjologii. I ktoś jeszcze, ale drugiej osoby nie pamiętam smile Nie sądziłam, ze ktoś tego nie rozumie, ale skoro ....

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 11.11.17, 13:32
    kora3 napisała:

    > O ile pamiętam Maja oburzyła się, ze tak napisałam o damskiej fizjologii. I kto
    > ś jeszcze, ale drugiej osoby nie pamiętam smile Nie sądziłam, ze ktoś tego nie roz
    > umie

    Koro, chodzi o to że i damską i męską fizjologię wszyscy dorośli ludzie znają. Natomiast rozprawianie o niej ze szczegółami jest niesmaczne, niekulturalne i przede wszystkim kompletnie niepotrzebne. Podobnie jak dokładne cytaty tego co powiedział ci konkretnie ginekolog czy proktolog.
    A jak widać nie tylko Maję to uderza.
  • 11.11.17, 13:54
    Ależ Mają nie komentowała moich późniejszych wyjaśnień, tylko to wcześniejsze - że u kobiet, z racji fizjologii depilacja miejsc intymnych jest sprzyjająca higienie, bo taka jest nasza - kobieca - fizjologia. Skomentowała, o ile dobrze pamiętam, że "jak wykształcona osoba może takie rzeczy pisać". Ja sadziłam, ze nie muszę wstawiać opisu dlaczego tak uważam, jak wyżej, bo to jest OCZYWISTE, dlaczego u pań tak jest, a i panów nie. Ale właśnie spotkałam się ze zdziwieniem i oburzeniem, że tak sądze ze względu na fizjologię. Zatem podkreślając, ze nie chciałam "kawa na lawe", ale skot jest niezrozumiałe - napisałam co i jak.

    Mnie takie chwyty śmieszą i zniesmaczają - coś jest niespecjalnie apetyczne, ale oczywiste, a ktoś udaje ze nie wie o co chodzi zmuszając do szczegółow, a potem się oburza - nie tyczy się to Majki, bo zdaje się - nie pamiętam dokładnie, ale się nie oburzyla opisem szczegółowym, niemniej - ona i ktoś jeszcze swoim wcześniejszym "oburzeniem" na fakt, ze męska i kobieca fizjologia się różnią - sprowokowali ów opis - po prostu. Gdyby reakcja było "No tak, fakt, taka jest fizjologia, ale jeśli ktoś się myje, to wg mnie nie ma problemu" i opisu byłyby brak smile Zdziwienie, nie wiem czy udawane czy nie, że kobiece włosy łonowe ( pewnych partiach) są podczas naturalnych zjawisk fizjologicznych narażone na kontakt z wydzielinami i oburzenie ze stwierdzenia tego faktu w temacie rozmowy także o higienie dla mnie było dziwne.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 11.11.17, 14:19
    kora3 napisała:

    > Zatem podkreślając, nie chciałam "kawa na lawe", ale skot jest niezrozumiałe
    > - napisałam co i jak.
    > ktoś udaje ze nie wie o co chodzi zmuszając do szczegółow, a pot
    > em się oburza

    Czyli nie chcę ale muszę? Masz jakiś impuls który, kiedy ktoś się Tobą nie zgadza, lub ma inne zdanie, wmawia ci że on jedynie nie rozumie że tylko Ty masz rację? I że więcej drastycznych lub intymnych szczegółów, które nie powinny być poddawane dyskusji, natychmiast go do tej Twojej racji przekona? Hmmm....

  • 11.11.17, 14:55
    Aquo, to nie kwestia chęci a zdrowego rozsądku. To co pisałam wydawało mi się oczywiste i jako takie niewymagające opisu. Okazało się nie być oczywiste, a odczytane (chyba) jako seksistowskie ...Stad wymuszony opis ..

    Pamiętam tu taki watek kogoś, kto pytał, co zrobić gdy zrobi się w publicznym WC '"bałagan" - zglosic obsłudze czy po prostu zostawić...Człowiek otrzymał odpowiedzi, ze oczywiście użyć szczotki itd. Tylko, ze no można było się domyślić, ze chodzi mu o sytuację, gdzie szczotka nie wystarcza. Więc wyjaśnił , ze chodzi o "katastrofę" i znów dostał odp. ze jak to? szczotki uzyć nie umie? Dla mnie było ro dziwne, że ktoś nie rozumie o co chodzi, bo podejrzewam ze większość dorosłych ludzi miała sytuacje wspomnianej "katastrofy" tym bardziej, ze w publicznym WC, jeśli nie ma "ochraniaczu" większość ludzi - słusznie poniekąd - nie siada. Większość tez wie, ze nie ma w taki WC jednorazowych rękawiczek, których można by uzyc przy sprzątaniu po siebie...
    Te zapytania i wątpliwości zmusiły owego forumowicza do dość szczegółowego opisu o jaką sytuację mu chodzi - po prostu zostały na nim niejako wymuszone. trudno mu się jednak dziwić, skoro ludzie nie rozumieli ze tak powiem oględnie i zarzucali mu, ze fantazjuje, jest jakiś dziwny, to napisał "kawa na lawę" w czym rzecz ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 11.11.17, 15:26
    kora3 napisała:

    > To co pisałam wydawało mi się o
    > czywiste i jako takie niewymagające opisu. Okazało się nie być oczywiste, a odc
    > zytane (chyba) jako seksistowskie ...Stad wymuszony opis ..

    I cóż Koro czy te niepożądane przez większość szczegóły kogoś do czegoś przekonały? Nie. Zatem miały sens? Nie. Były zgodne z s-v? Nie.
    Warto zatem powstrzymać się od kontynuowania dyskusji w sytuacji gdy nie potrafisz się wypowiedzieć oględnie i przytoczenia takich szczegółów uniknąć.


  • 12.11.17, 10:59
    A moim zdaniem niegrzeczne jest udawanie Greka - niezrozumienia o co chodzi - i zmuszanie kogoś do dokładnego opisu. Oczywiście, może odpuścić i nie opisywać - jednak w dyskusji chodzi o wymianę argumentów. Jeśli ktoś udaje, ze nie wie oczywistej rzeczy, w dodatku w stylu "wyśmiewania" rozmówcy, to do tego opisu prowokuje. Dla mnie jest to bardzo niegrzeczny "chwyt" - niestety dość często stosowany przez ludzi

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 12.11.17, 16:51
    kora3 napisała:

    > A moim zdaniem niegrzeczne jest udawanie Greka - niezrozumienia o co chodzi -

    To czemu udajesz, że nie rozumiesz o co chodzi w tym wątku? I odwracasz kota ogonem, że niby ktoś oczekuje od Ciebie naturalistycznych opisów?

  • 12.11.17, 17:10
    Jeśli ktoś zaznacza ze nie pojmuje o co chodzi, to znaczy, ze właśnie nie rozumie Aquo. Skoro Maja i ktoś tam jeszcze nie rozumieli dlaczego depulacja miejsc intymnych u kobiety ma większe przełożenie na higienę niż u mężczyzny, to należało uznać, ze nie wiedza dlaczego, bo o zosliwosć czy tzw. podpuszczanie nie jest grzecznie kogoś z marszu podejrzewać

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 12.11.17, 17:24
    kora3 napisała:

    > Jeśli ktoś zaznacza ze nie pojmuje o co chodzi, to znaczy, ze właśnie nie rozum
    > ie Aquo. Skoro Maja i ktoś tam jeszcze nie rozumieli dlaczego depulacja miejsc
    > intymnych u kobiety ma większe przełożenie na higienę niż u mężczyzny, to należ
    > ało uznać, ze nie wiedza dlaczego

    Nie, Koro przede wszystkim należy uznać, że dla nich jest inaczej, a te dwa fakty które w Twoim rozumieniu się łączą w jakiś sposób dla nich są całkowicie rozłączne i jeden z drugiego nie wynika.
    Należy również uznać, że nawet gdyby Cię POPROSILI o wytłumaczenie powodów dla których masz inne zdanie na ten temat to nie należało tego robić w sposób taki jaki Ty zrobiłaś, czyli dosłownym wykładem paramedycznym, z akcentowaniem niesmacznych aspektów sprawy oraz objaśnianiem efektów funkcjonowania narządów ludzkich. Bo tego nikt nie oczekiwał. I to właśnie jest skatologia.
  • 11.11.17, 12:57
    Jeśli grono jest bliskie i wiadomo, że wchodzi w takie tematy, to nie widzę w tym nic złego. Każdy, kto był rodzicem wie, że np. dyskusje o konsystencji kupy niemowlaka się zdarzają i mogą być pożyteczne. Ewentualnie np też dyskusja między dwoma matkami o owsikach u dzieci smile

    Ale wynurzenia w gronie obcych ludzi - . bo ja wiem, na przykład o tym czy w młodości używało się podpasek czy tamponów albo o tym co powiedział ginekolog nt czyjeś pochwy to dno braku poczucia dobrego smaku.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • 11.11.17, 13:27
    Bene, w gronie bliskich można zawieszać zasady i o tym często wspominamy. Za obopólną zgodą - tego co chce takie tematy poruszać i tego co ma ochotę ich wysłuchiwać..
    Natomiast jeszcze jedną sprawę chciałabym poruszyć - stwierdzenie też dość częste, że "na forum savoir-vivre" czegoś tam robić nie wypada. Otóż nie, moim zdaniem to znowu podstawowy błąd, bo nie wypada również na każdym innym forum i miejscu wyjąwszy sytuację wyjątkową i wyżej wspomniany warunek konieczny - czasowego zawieszenia pewnych zasad. A ja mam coraz częstsze wrażenie że obowiązujące i powszechne staje się nie tylko właśnie zawieszenie, ale wręcz świadome porzucenie zasad, a jeśli ktoś się temu otwarcie i jasno sprzeciwia to jest uznawany w najlepszym razie za dziwaka.
  • 11.11.17, 19:23
    I zgadzam się, i nie.

    Bo tak, na forum jest 'zawieszenie zasad', ale tylko jedno - że zgadzamy się, że możemy obgadywać zachowanie innych. Inaczej foro nie miałoby sensu. Innych zasad zawieszać się nie powinno - np. jeśli chodzi o brzydkie wyrazy, brak otwartości, czy jakieś dziwne, narcystyczne obnażanie się na wyjątkowe tematy w rzekomym celu 'argumentacji'.

    Tzn rozumiem, że to się zdarza, jesteśmy ludźmi itd, ale po fakcie i ewentualnym wytknięciu nie powinno się upierać, że nic w tym złego, że się nie złamało zasad i że to uprawnione zachowanie. Toż to głupota nieprzytomna.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • 12.11.17, 15:35
    bene_gesserit napisała:

    > I zgadzam się, i nie.
    > Bo tak, na forum jest 'zawieszenie zasad', ale tylko jedno - że zgadzamy się, ż
    > e możemy obgadywać zachowanie innych.

    Wiesz, ja jestem jednak przeciwna obgadywaniu innych. Jeśli przytaczam czyjeś zachowanie jako przykład negatywny, to jednak staram się na tyle pozmieniać istotne do opisu okoliczności towarzyszące, płeć, wiek itp, aby ta osoba przypadkowo czytając mój wpis nie odnalazła w nim siebie. Tzn. nie przyszłoby mi do głowy pisać że moja bliska koleżanka z pracy cierpi na takie i takie zaburzenie. Ta oględność o której wspominam nie dotyczy zatem jedynie drażliwych tematów okołowydalniczych ale i wszystkiego.

    > Tzn rozumiem, że to się zdarza, jesteśmy ludźmi itd, ale po fakcie i ewentualny
    > m wytknięciu nie powinno się upierać, że nic w tym złego, że się nie złamało za
    > sad i że to uprawnione zachowanie. Toż to głupota nieprzytomna.

    Oj, tak.


  • 12.11.17, 16:48
    A przyszło Ci Aquo do głowy, ze są ludzie niejako " z urzędu" zmieniające szczegóły sytuacji opisywanych w watkach gdy trzeba?smile Mogę Cię zapewnić, ze jest to bardzo proste, jeśli ma się w tym wprawę smile Ja mam - ba, nawet tego uczę moich studentów w ramach ćwiczeń - bo bywają takie materiały, że opisuje się problem, a nie konkretna osobę i wówczas opisując na podstawie znanych sobie przykładów z zucia należy tak pozmieniać szczegóły, by się nie kojarzyły ...to oczywistość

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.