Dodaj do ulubionych

pomylenie płci

05.02.18, 15:30
jestem kobietą i mam krótkie włosy. Przypadkowo zachowałam się chyba jak buc. Sytuacja miała miejsce w mojej pracy. Byłam ubrana w trampki, jeansy i firmową, czarną koszulkę z logo marki na plecach. Złożyło się tak, że gdy stałam przy kasie, odwróciłam się w taki sposób, że wchodząca klientka widziała akurat moje plecy i zwróciła się do mnie "proszę pana". Zdarza się, nie robię z tego problemu, można się pomylić. Zaskoczyła mnie jednak, bo kiedy się odwróciłam, spojrzała na mnie i rzuciła zakłopotana do męża patrząc mi prosto w oczy: "ojej, to chyba pani". Nie ukrywam, że szlag mnie trafił i odburknęłam "tak, pani. Udało się zgadnąć". Przesadzam, czy moje wzburzenie było słuszne?
Edytor zaawansowany
  • ser_metafizyczny 05.02.18, 15:39
    Pani pewnie zadziałała odruchowo, tak jak i Ty. Zdarza się.
    Wzburzenie zrozumiałe, choć idealnie byłoby zareagować uśmiechem i przemilczeć skuchę.
    A nosisz identyfikator?
  • piks7f 05.02.18, 15:53
    Zdarzyło mi się już kilkukrotnie i zawsze brałam to na śmiech. Zawsze jednak druga strona od razu się reflektowała, takie zakłopotanie od razu widać. W tej sytuacji spotkałam się z wyjątkową złośliwością, bo owszem, jeśli moja aparycja nie jest wystarczająca wink, to mam identyfikator, do tego naprawdę trudno znaleźć faceta z piersiami, pomalowanymi paznokciami i w makijażu.
  • ser_metafizyczny 05.02.18, 15:59
    "[...] do tego naprawdę trudno znaleźć faceta z piersiami, pomalowanymi paznokciami i w makijażu. "
    No, nie że się nie da. wink Ale faktycznie raczej takie kolorowe ptaki ciężko spotkać w sklepie za kasą.
    Generalnie, działając wedle wskazań sv to tak czy owak powinnaś nie dać po sobie poznać, że klientka zachowała się niegrzecznie. To że ona była niemiła nie jest usprawiedliwieniem, żeby odnosić się do niej inaczej niż uprzejmie; zarówno w płaszczyźnie prywatnej jak i zawodowej.
    Tak po ludzku to Ci powiem że z moich doświadczeń w sprzedaży wynika, że najlepiej dopiec milcząco znaczącym spojrzeniem i lekkim uniesieniem brwi. A potem uśmiech nr 5 i sympatyczne "w czym mogę pomóc?".
    Zresztą, pewnie babce też było głupio, niektórzy złośliwością czy agresją maskują niepewność i zakłopotanie.
  • aqua48 05.02.18, 16:17
    piks7f napisał(a):

    > naprawdę trudno znaleźć
    > faceta z piersiami, pomalowanymi paznokciami i w makijażu.

    Oj da się. Może z tymi piersiami to nie, ale reszta jak najbardziej. Byłam przez takiego pana obsługiwana na jednym z dworców kolejowych w Londynie. Miał perfekcyjny makijaż i świetnie pomalowane paznokcie - zazdrościłam.
  • pavvka 05.02.18, 16:20
    Takie rzeczy to tylko na zgniłym Zachodzie tongue_out

    --
    "There's a word for people like that...No, I'm saying, there's a word and I don't know what it is. I'm not being fucking poetic."
  • gaba613 14.02.18, 03:58
    pavvka napisał:

    > Takie rzeczy to tylko na zgniłym Zachodzie tongue_out
    >

    Nie tylko. Na Uniwersytecie Wrocławskim pracuje jak lektor tzw. antyfacet (sam siebie tak określa). Ubiera się jak kobieta, eksponuje zgrabne nogi i chodzi w szpilkach. Naprawdę można się pomylić.
  • jolanta4447 14.02.18, 05:56
    Pewnie jako lektor ma znane imię i nazwisko i można odzywać się zgodnie z tymi danymi, a jego ekstrawagancję przyjąć i zezwolić mu na to. W rzeczywistości ważne jest jak wykłada/uczy/pracuje, a jego image to sprawa jego i uczelni, która to toleruje.

    W sumie coraz częściej spotyka się (szczególnie wśród młodych ludzi) osoby na stanowiskach z tatuażami, kolorowymi włosami, jakimiś metalami w nosie, ustach, uszach i gdzieś tam jeszcze, dziwnymi fryzurami czy brodami / wąsami w fantazyjnych kształtach, łysych z irokezem lub końskim ogonkiem i w nietypowym ubraniu.

    Może tego potrzebują - ich wybór.

    Przyzwyczailiśmy się, że wykładowcy chodzili w tweedach, ogoleni i pachnący. Dyrektorzy i prezesi w nienagannych garniturach i teraz młodzi trochę nas szokują.

    Ważne, by dobrze spełniali swoje obowiązki, byli mili, kompetentni, pomocni i empatyczni.
    To tylko trochę tolerancji dla 'rajskiego ptaka', byle miał dobrze w głowie.
    Pewnie wielu dziwi taki widok, ale jeśli w rozmowie, na wykładzie czy lektoracie sprawdza się, to dlaczego miałby nam przeszkadzać jego wygląd?
    Tu jestem za tolerancją połączoną z zaciekawieniem.

    Sprzedawczynią w sąsiednim sklepie przy moim domu jest młoda dziewczyna (20-24 lata), która co 2 tygodnie zmienia kolor włosów z zielonych na różowe, a w dodatku ma na twarzy i głowie mnóstwo gwoździ, kółeczek i innych strzałek. Fakt - dla mnie wygląda dziwnie - ale jest miła, grzeczna, szybka i zawsze mi się kłania w drzwiach. Nawet polubiłam ją.
  • jolanta4447 14.02.18, 06:12
    Ja już jestem stara, ale nawet gdybym miała 20 lat, to nie zrobiłabym sobie ani tatuażu ani żadnych metalowych "ozdób' na twarzy i ciele, bo
    - mam niski próg bólu (boję się nawet niewinnego pobierania krwi) i nie mam nawet przekłutych uszu pod kolczyki
    - ślady po tych "ozdobach" zostaną do końca życia (plamy, blizny, ...)

    Włosy na zielono, tęczowo czy różowo - może tak - na wakacje, gdyby mi coś odbiło, ale farbą, która szybko się zmyje wink wink wink
  • basiastel 05.02.18, 16:55
    Kobieta była zakłopotana. Gdzie tu widzisz wyjątkową złośliwość?
  • piks7f 05.02.18, 17:05
    w patrzeniu mi prosto w oczy, zwróceniu się przy tym do męża i w jej słowach. Zamiast zwykłego "przepraszam", czy przemilczenia i przejścia do sedna, głośno wyraziła obawę, że chyba się pomyliła. Według mnie to złośliwość. Równie dobrze mogła nachylić się do męża, spojrzeć na moje włosy i rzucić do niego "ojej, ta pani jest chyba chora".
  • basiastel 05.02.18, 20:58
    Ja bym tego za złośliwość nie uznała, prędzej za niezdarnie wyrażone zakłopotanie. Myślę, że jesteś przewrażliwiona.
  • pavvka 05.02.18, 21:20
    piks7f napisał(a):

    > w patrzeniu mi prosto w oczy, zwróceniu się przy tym do męża i w jej słowach. Z
    > amiast zwykłego "przepraszam", czy przemilczenia i przejścia do sedna, głośno w
    > yraziła obawę, że chyba się pomyliła.

    Ale właściwie dlaczego uważasz że zwróciła się do męża, skoro wypowiadając te słowa patrzyła na Ciebie?
    --
    Although it is not true that all conservatives are stupid people, it is true that most stupid people are conservative. - John Stuart Mill
  • azm2 07.02.18, 14:24
    "...głośno wyraziła obawę, że chyba się pomyliła. Według mnie to złośliwość. Równie dobrze mogła nachylić się do męża, spojrzeć na moje włosy i rzucić do niego "ojej, ta pani jest chyba chora"."

    Spokojnie, spokojnie... smile Przeinterpretowałaś. Piszesz "Równie dobrze mogła..." - czyli wyobrażasz sobie, że chciała, zamierzała itd. - ale jednak tego nie zrobiła.

    Gdy ubierasz się tak, że z tyłu wyglądasz tak, że [b]możliwe jest[b] pomylenie cię z mężczyzną, to trudno...
  • azm2 07.02.18, 14:31
    Gdy ubierasz się tak, że z tyłu wyglądasz tak, że możliwe jest pomylenie cię z mężczyzną, to trudno...
  • ciotka_scholastyka 13.02.18, 17:38
    piks7f napisał(a):

    > w patrzeniu mi prosto w oczy, zwróceniu się przy tym do męża i w jej słowach. Z
    > amiast zwykłego "przepraszam", czy przemilczenia i przejścia do sedna, głośno w
    > yraziła obawę, że chyba się pomyliła. Według mnie to złośliwość.

    Boże, jaka mimoza. Bałabym się przy tobie powiedzieć nawet "deszcz pada".
  • majaa 06.02.18, 10:33
    Ja bym to jednak złożyła raczej na karb zakłopotania, zaskoczenia, a nie złośliwości. Odburkiwanie tej babce nie było w porządku.
  • pavvka 05.02.18, 15:42
    Z jednej strony sama piszesz że da się pomylić kiedy widać Cię od tyłu i że klientka była zakłopotana kiedy odkryła swoją pomyłkę, więc nie ma potrzeby jeszcze dodatkowo sytuacji komentować. Z drugiej, kobieta odkrywszy swoją pomyłkę powinna była Cię przeprosić, a nie komentować sytuację do męża. W sumie nikt się tu nie zachował dobrze.

    --
    Why do computer programmers confuse Halloween with Christmas?
    Because Oct 31 = Dec 25.
  • pavvka 05.02.18, 15:42
    Z jednej strony sama piszesz że da się pomylić kiedy widać Cię od tyłu i że klientka była zakłopotana kiedy odkryła swoją pomyłkę, więc nie ma potrzeby jeszcze dodatkowo sytuacji komentować. Z drugiej, kobieta odkrywszy swoją pomyłkę powinna była Cię przeprosić, a nie komentować sytuację do męża. W sumie nikt się tu nie zachował dobrze.

    --
    Although it is not true that all conservatives are stupid people, it is true that most stupid people are conservative. - John Stuart Mill
  • akle2 05.02.18, 17:19
    Nie dość, że przesadzasz, to ja na miejscu tamtych osób nawet bym Ciebie nie przeprosiła, skoro rzeczywiście Twoja płeć z racji takiej, a nie innej "stylówki" (do której masz oczywiście prawo), była trudna do odgadnięcia.
  • piks7f 05.02.18, 17:26
    miałam na sobie damskie trampki, damskie jeansy i damską koszulkę. Jak napisałam wyżej, mam też pomalowane paznokcie i makijaż, damskie kolczyki, w pracy noszę identyfikator z imieniem. Ale masz rację, nie mnie oceniać, czy to wystarcza do zorientowania się, z kim ma się do czynienia.smile
  • aqua48 05.02.18, 17:45
    piks7f napisał(a):

    >mam też pomalowane paznokcie i makijaż, damskie kolczyki, w pracy nosz
    > ę identyfikator z imieniem.

    Skoro stałaś odwrócona PLECAMI to chyba nie miało żadnego znaczenia?
  • ser_metafizyczny 05.02.18, 17:49
    No Aquo, ale już jak odwróciła się frontem to jednak mogło pomóc. I chyba o to chodzi, że klientka potraktowala Piks jakby jej tam nie było, bo komentarz był do męża.
  • piks7f 05.02.18, 17:58
    Ser, dziękuję. Nie chodzi mi o pomyłkę, Aquo, tylko o samą reakcję.
  • akle2 05.02.18, 19:04
    Nie sądzę, żeby tamta kobieta zrobiła coś specjalnie i złośliwie. Możliwe, że autorka naprawdę wyglądała jak facet (przepraszam, ale tak czasem bywa) i stąd taka, a nie inna reakcja. Michał Szpak też ma makijaż, kolorowe paznokcie i długie włosy, a jeszcze niedawno nie miał nawet zarostu, wiec niewprawne oko miało prawo się pomylić. Ja sama nieraz, siedząc w autobusie/w pociągu, zastanawiałam się, czy osoba siedząca naprzeciwko mnie, to kobieta, czy mężczyzna i gdyby z jakiegoś powodu miało dojść do konfrontacji, tzn. musiałabym się do tego osobnika to takiej urodzie odezwać, to stosowałabym formy bezosobowe. Na wszelki wypadek.
  • condesa 05.02.18, 20:31
    Najgorzej jest, jak się gdzieś dzwoni i odzywa się głos, do którego płci nie da się dopasować. Owszem, można starać się bezosobowo, ale bywa, że nie ma wyjścia i trzeba podjąć decyzję, zwrócić się do pani czy pana. Można jeszcze przeprosić, spytać z kim się ma przyjemność i inne wygibasy robić, ale nie znoszę takich sytuacji.
  • akle2 05.02.18, 20:41
    Ha ha, oj tak, przy rozmowie telefonicznej to dopiero bywa konsternacja, ale można poprosić o przedstawienie się smile
    Natomiast face to face nie zawsze jest możliwość (i pretekst) do zapytania o imię i nazwisko.
  • annthonka 06.02.18, 13:29
    akle2 napisała:

    > Ha ha, oj tak, przy rozmowie telefonicznej to dopiero bywa konsternacja, ale mo
    > żna poprosić o przedstawienie się smile

    Taaaak, kiedys w takiej sytuacji poprosiłam o przedstawienie się i w odpowiedzi usłyszałam "moje nazwisko Kowalczyk" big_grin
  • condesa 06.02.18, 16:14
    Dlatego napisałam wcześniej, że człowiek różne wygibasy słowne robi, bo pytanie z kim się ma przyjemność nie zawsze daje efekt. No i co wtedy?
  • heniek.8 05.02.18, 20:43
    ja uważam że obie płcie
    (czy też wszystkie bo jest ich chyba więcej niż dwie?)
    są równe,
    więc jeśli ktoś uzna mnie za kobietę to mnie nie obraża bo bycie kobietą jest w porzo
  • akle2 05.02.18, 20:46
    A jeśli ten, kto Cię uzna za kobietę, będzie chciał też "dowód miłości"? ;P
  • heniek.8 05.02.18, 20:52
    wtedy haszuję #meetoo
  • heniek.8 05.02.18, 18:40
    > Przypadkowo zachowałam się chyba jak buc.

    moim zdaniem jeżeli wyglądasz jak facet i zachowujesz się niegrzecznie, to i tak kobiety nie tracą na tym wizerunkowo bo idzie to zachowanie na konto mężczyzn

    także spoko, używaj ile wlezie big_grin
  • piks7f 05.02.18, 18:53
    bardzo dziękuję za uprzejmą odpowiedź na moje pytanie.
  • heniek.8 05.02.18, 19:11
    pamiętam jak kiedyś w kwiaciarni tak się pomyliłem, sprzedawcą był taki kuc i ja do niego "chciałbym kupić bukiet na okazję X co mi pani zaproponuje?" a tu gostek smutny poprawia mnie "pan"

    jakoś głupio mi się wtedy zrobiło, ale w sumie jeszcze wtedy nie wiedziałem że płeć jest konstruktem społecznym i nie wierzyłem w te wszystkie banialuki które opowiada the gender unicorn

    może ktoś chce namiary na tę kwiaciarnię?
  • condesa 05.02.18, 20:24
    Piks, pewnie kobiecie głupio się zrobiło z powodu pomyłki, sama piszesz że była zakłopotana, w sposób nieudolny próbowała ratować sytuację, no zdarza się, nie ma co przeżywać☺
  • minniemouse 05.02.18, 22:57
    Jak zasady SV mowia, na cudza niegrzecznosc NIE odpowiadamy tym samym. nalezalo zignorowac gafe pani i zachowywac sie jakby nic sie nie stalo. bo tez w gruncie rzeczy nic sie nie stalo.
    A juz szczegolnie wymaga sie extra wyrozumialosci i cierpliwosci w stosunku do pomylki klienta, ktory "ma zawsze racje" - trudno.


    Minnie

    --
    ~ Prawdziwy dżentelmen przestaje chrapać, gdy śni mu się dama ~
  • nchyb 06.02.18, 13:01
    dla mnie przesadzasz
    pani nieudolnie próbowała Ciebie przeprosić, przynajmniej ja tak odbieram jej niedokończone "ojej, to chyba pani"
    nie dałaś jej pewnie swoim niegrzecznym odburknięciem dokończyć... zgasiłaś pewnie jej dokończenie przeprosin...

    dla mnie Twoje wzburzenie nie było słuszne, było niegrzeczne, wręcz nie na miejscu u pracownika instytucji/firmy, do której trafiła ta klientka...

    teksty o damskich trampkach, dżinsach, koszulce i identyfikatorze, o ile całość nie była np. we wściekle różowym kolorze, to przy staniu tyłem dla wielu osób nie do zidentyfikowania płciowego...
  • jolanta4447 09.02.18, 01:51
    Faktycznie - jak stała tyłem, a identyfikator miała na swoim przodzie, to jak klientka miała to przeczytać?
  • jolanta4447 09.02.18, 01:56
    Wybrałaś sobie taki wizerunek - Twoja wola, ale nie dziw się teraz, że biorą Cię za chłopaka.
    Pewnie musisz być wąska w biodrach - zazdroszczę wink

    Może przypinaj sobie z tyłu głowy jakiś sztuczny kolorowy koński ogon albo coś innego kobiecego.
  • annthonka 06.02.18, 13:44
    Wzburzenie nie było słuszne i zachowałaś się nie w porządku.

    Z tylu nie widać piersi, makijażu, pomalowanych paznokci ani identyfikatora z imieniem, zresztą sama piszesz, ze czasami ludzie biorą Cię za faceta.
    Kobieta była zakłopotana, więc takie zachowanie wygląda raczej na nieudolną próbę wybrnięcia z niezręcznej sytuacji.
  • verdana 07.02.18, 14:41
    Przede wszystkim masz pretensję o samą pomyłkę, bo jakze to - trzeba rozpoznać płeć nawet odwróconej tyłem osoby, a kto nie rozpozna jest źle wychowany. Tymczasem pomyłka jest możliwa i nie ma nic wspólnego ze złym wychowaniem. Problem w tym, ze czujesz się obrażona wcale nie reakcją pani, tylko tym, ze Ciebie, wyglądającą jak 100% kobieta wzięto za faceta. A na to naprawdę trudno cos poradzić.
  • engine8 09.02.18, 00:38
    Nie, ... PRzeciez wygladalas jak chlopak wiec skad to zdziwienie?
    Dlaczego winisz innych?
  • brak.slow 10.02.18, 16:46
    ja krotko obcięte kobiety poznaje od tyłu po talii okragłych biodrach i drobnych plecach, jesli nie masz takeij figury to co się dziwisz? zamiast odejmować sobie kobiecości złą fryzurą i strojem to jej sobie dodaj. i po problemie.
  • menel13 10.02.18, 16:56
    A może po prostu jesteś babochłopem.
  • delfina77 10.02.18, 17:28
    Przesadzasz. Pewnie wyglądasz jak facet i nic dziwnego, że ludzie się mylą. Mnie takie osoby wprawiają w zakłopotanie, bo nie wiem jak się do nich zwracać, a spotyka się teraz na każdym kroku takich ludzi, że tak naprawdę dopiero po głosie można cokolwiek wywnioskować, o ile odezwą się pierwsi
  • koronkovelove 14.02.18, 11:33
    Myślę, że można było ugryźć się w język i z uśmiechem przywitać klientkę i "zabić" ją uprzejmością i oczarować lekkim podejściem, bo jakby nie było jest to potencjalny klient, a to co sobie pomyślimy, jak się poczujemy, zachować dla siebie..alee nie ma co się przjmować, Twoja reakcja była naturalna, szybka i pewnie nieprzemyślana, po fakcie zawsze można gdybc i przychodzą lepsze pomysły do głowy smile JEST OK !
  • nchyb 14.02.18, 13:04
    koronkovelove napisała:

    > Myślę, że można było ugryźć się w język
    no tak, autorka postu powinna to była zrobić...

    >i z uśmiechem przywitać klientkę i "zabić" ją uprzejmością i oczarować lekkim podejściem,
    ale za co ją miała "zabijać"?
    że swoim wyglądem wprowadziła klientkę w błąd?
  • tt-tka 14.02.18, 13:04
    Pozwole sobie podpiac sie pod temat - a jak powinna zgodnie z zasadami SV zachowac sie klientka, znana z nazwiska w zenskiej formie i z imienia, gdy pracownicy firmy uporczywie korespondencje z nia zaczynaja od "Szanowny panie" ?
    Kolezanka podpowiedziala sposob, ktory teraz stosuje, ale ciekawa jestem Waszych rad i opinii.
  • minniemouse 14.02.18, 23:53
    Bym bardzo grzecznie odpisala ze nie ma takiej osoby.

    Minnie

    --
    ~ Prawdziwy dżentelmen przestaje chrapać, gdy śni mu się dama ~

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.