Dodaj do ulubionych

Torcik urodzinowy...

13.04.18, 23:07
Mam takie pytanie - czy jak podajecie (a zwlaszcza przy stole, bo moze byc nieformalnie np goscie sie rozeszli i podaje sie na stojaco) tort urodzinowy to czekacie az jubilant pierwszy zacznie jesc swoja porcje - i czy nakladacie jemu pierwszemu - czy tez gdy to jubilant naklada, kto pierwszy dostanie ten po prostu zaczyna jesc?
To w sytuacji gdy goscie wpadli na "kawke z ciastem urodzinowy".

A jak sie sprawa przedstawia gdy tort podany jest po uroczystym obiedzie?
dodam ze chodzi o osoby dorosle, nie dzieci.

Minnie

--
(…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
Edytor zaawansowany
  • verdana 13.04.18, 23:12
    Jubilant?
  • minniemouse 13.04.18, 23:25
    o boziu, - Jubilat! oczywscie.. kawy dzisiaj nie pilam https://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/d015.gif

    tak mi cos nie pasowalo, ale nie wiedzialam co. dzieki za poprawke, Verdano : )

    m.

    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • ser_metafizyczny 13.04.18, 23:19
    minniemouse napisała:

    > Mam takie pytanie - czy jak podajecie (a zwlaszcza przy stole, bo moze byc nie
    > formalnie np goscie sie rozeszli i podaje sie na stojaco) tort urodzinowy to c
    > zekacie az jubilant pierwszy zacznie jesc swoja porcje - i czy nakladacie jemu
    > pierwszemu - czy tez gdy to jubilant naklada, kto pierwszy dostanie ten po pr
    > ostu zaczyna jesc?

    Solenizant jeżeli nakłada sam ciasto, to rozdaje je albo wg precedencji, albo mniej formalnie wg tego kto jest najbliżej (np. po kolei wszystkim przy stole, zgodnie z ruchem wskazówek zegara).

    Przy każdym posiłku sygnał do jedzenia dają gospodarze (czy sama gospodyni, jeśli się ściśle trzymać reguł), ale przy przyjęciach często się spotyka zachowanie typu "nie czekajcie na mnie, ja jeszcze ciasto kroję."


    > A jak sie sprawa przedstawia gdy tort podany jest po uroczystym obiedzie?
    > dodam ze chodzi o osoby dorosle, nie dzieci.
    >

    Najlepiej podać cały tort do rytualnego zdmuchniecia świeczek i odśpiewania "sto lat" , po czym go zabrać (w tym czasie dopełnić kieliszki czy nalac herbaty), a następnie przynieść albo porcje na talerzykach (męczące), albo pokrojony tort, który łatwo się rozdaje i nie trzeba się męczyć krojac przy stole.
  • panna.ze.dworku 14.04.18, 08:49
    Ja "salomonowo" - tort kroję zwykle w kuchni PRZED podaniem, pokrojenie nijak nie przeszkadza postawieniu świeczek, a wówczas po "100 lat" i po dmuchaniu świeczek - ozdoby się po prostu usuwa, a tort nakłada na talerzyki.
    Ewentualnie gospodarz może zawsze powiedzieć gościom: "Wiesz, jeśli nie podobają ci się reguły..." wink
  • ser_metafizyczny 14.04.18, 09:17
    panna.ze.dworku napisała:

    > Ja "salomonowo" - tort kroję zwykle w kuchni PRZED podaniem, pokrojenie nijak n
    > ie przeszkadza postawieniu świeczek, a wówczas po "100 lat" i po dmuchaniu świe
    > czek - ozdoby się po prostu usuwa, a tort nakłada na talerzyki.

    No nieee, a co z obiektywnymi wartościami takiego niepokrojonego tortu, jak estetyka podania, czy też efektywność?

    > Ewentualnie gospodarz może zawsze powiedzieć gościom: "Wiesz, jeśli nie podobaj
    > ą ci się reguły..." wink

    Dokładnie. W sumie, w obecnych czasach wszelkie podręczniki sv możemy spalić, skoro każdy ustala własne zasady "bo tak."
  • aqua48 14.04.18, 10:02
    Tort kroję w kuchni bo tak mi wygodniej niż manewrować na zastawionym stole, chyba, że na torcie jest napis. Wnoszę już podzielony na kawałki. Rozkładam po kolei na talerzyki i zazwyczaj kto pierwszy dostanie to zaczyna próbować, bo nie może się oprzeć, a potem to już wszyscy kolejni goście w milczeniu delektują się ciastem...
    Tyle że u mnie urodziny organizowane są w towarzystwie przyjaciół i najbliższej rodziny bardziej w charakterze luźnego spotkania piknikowego na zasadzie kto może przychodzi wcześniej, kto nie to wpada i godzinę lub dwie później i czasami jest tak, że ostatni gość zajada jeszcze słone dania, a pozostali już dostają ciasta. Zupełnie wbrew wszelkim regułom zasiadania do stołu smile
    Przy formalnym obiedzie raczej czekamy aż wszyscy otrzymają swój kawałek tortu czy innego ciasta i wszyscy wspólnie zaczynają go jeść. Nie wyróżnia się jubilata.
  • panna.ze.dworku 14.04.18, 12:51
    ser_metafizyczny napisał(a):
    a co z obiektywnymi wartościami takiego niepokrojonego tortu, jak estetyka podania, czy też efektywność

    Do krojenia tortu mam taki "specjalny" nóż - wielki (ma ok 40 cm długości!), ale samo ostrze jest cieniutkie jak włos - tnie jak brzytwa, żaden tort krojony nim nigdy mi się nie "rozpaćkał" ani nie rozpadł, a na stół podaję trójkątną "łopatkę", na której się pięknie mieszczą właśnie równiutko przycięte trójkąty ciasta - elegancko, czysto i bez problemów.

    ser_metafizyczny napisał(a):
    w obecnych czasach wszelkie podręczniki sv możemy spalić, skoro każdy ustala własne zasady "bo tak."

    NIEKTÓRZY uważają powiedzenie gościom: ""Wiesz, jeśli nie podobają ci się reguły..." - za zabawne... I to tak, na tym właśnie forum...
  • ser_metafizyczny 14.04.18, 13:07
    panna.ze.dworku napisała:

    > Do krojenia tortu mam taki "specjalny" nóż - wielki (ma ok 40 cm długości!), al
    > e samo ostrze jest cieniutkie jak włos - tnie jak brzytwa, żaden tort krojony n
    > im nigdy mi się nie "rozpaćkał" ani nie rozpadł,

    A, to gdzie takie cudo można dostać? Ja jak kroję tortowe ciastka to bardzo często rozgrzewam nóż - a do tego trzeba mało estetycznie wspomóc się wysokim naczyniem z ciepłą wodą.

    a na stół podaję trójkątną "ło
    > patkę", na której się pięknie mieszczą właśnie równiutko przycięte trójkąty cia
    > sta - elegancko, czysto i bez problemów.
    >

    Mam nadzieję, że każdy do podania ciasta używa łopatki i szczypców, w zależności od rodzaju oczywiście.

    >
    > NIEKTÓRZY uważają powiedzenie gościom: ""Wiesz, jeśli nie podobają ci się reguł
    > y..." - za zabawne... I to tak, na tym właśnie forum...

    No, na takie zachowania jest jedna rada, moim zdaniem, trzeba wrócić do nauki podstaw.
  • condesa 14.04.18, 13:23
    @Ser
    Do krojenia tortów jest jeszcze coś w rodzaju specjalnej struny. Można tym przeciąć tort na kawałki, albo wzdłuż ciasto biszkoptowe, żeby przełożyć masą kremową, śmietaną itd.

    --
    Ci, co mają szersze horyzonty, zazwyczaj mają gorsze perspektywy - Stanisław Jerzy Lec
  • ser_metafizyczny 14.04.18, 13:26
    A to nie jest po prostu kreatywnie użyta zwykła żyłka? wink

    Chociaż udało mi się znaleźć coś takiego:
    sklep.piek-hurt.pl/sklep/1053.pila-do-ciecia-tortow-biszkoptow.html
  • condesa 14.04.18, 13:46
    @Ser
    Oczywiście, że tak. Z tym, że są też znacznie tańsze. A i samemu od biedy można coś takiego zrobić. Tyle kasy za kawałek drutu bym w życiu nie dała.

    --
    Ci, co mają szersze horyzonty, zazwyczaj mają gorsze perspektywy - Stanisław Jerzy Lec
  • ser_metafizyczny 14.04.18, 15:17
    No, pewnie jak biszkoptów jest dziennie 20 do przecięcia to się opłaca. wink

    Ale fakt, żyłka mi uciekła z pamięci, dzięki za przypomnienie.
  • minniemouse 14.04.18, 13:46
    panna.ze.dworku napisała:
    > NIEKTÓRZY uważają powiedzenie gościom: ""Wiesz, jeśli nie podobają ci się reguły..." - za zabawne... I to tak, na tym właśnie forum...

    glowe bym sobie dala uciac ze ciebie pierwsza to rozbawilo smile przynajmnie ja sie usmialam czytajac TWOJ wpis big_grin

    Minnie




    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • minniemouse 14.04.18, 12:23
    big_grin

    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • minniemouse 14.04.18, 12:25
    oj za szybko wcisnelam - to bylo a propos "jak ci sie nie podobaja reguly .." i jeszcze mozna wyrwac talerzyk z ciastkiem smile

    M

    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • matylda1001 14.04.18, 23:20
    panna.ze.dworku napisała:

    > Ja "salomonowo" - tort kroję zwykle w kuchni PRZED podaniem<

    Czy TO CUDEŃKO też pokroiłabyś w kuchni?

    Pewien cukiernik powiedział kiedyś, że tort w 3/4 ocenia sie wzrokiem a tylko w 1/4 kubkami smakowymi i brzmi to logicznie. Liczy się efekt estetyczny, pokrojony tort traci na urodzie. Tort powinien pojawić się na stole w całości (w kuchni mozna co najawyżej zapalić świeczki). Po toaście nalezy go pokroić SĄ STOSOWNE SZTUĆCE, (ten nóż sprawdza sie idealnie) nakładać na talerzyki i podawać gościom.
  • panna.ze.dworku 14.04.18, 23:56
    Jeżeli powiedział, że tort je się w3/4 wzrokiem - to był d... a nie cukiernik. Bo tort powinien równie bosko wyglądać jak i smakować. Jeśli ktoś nie umie tego pogodzić, a robi urodziwe ciasta, ale paskudne w smaku - to nie powinien się za to brać. Dobry cukiernik umie zarówno upiec pyszne ciasto, dokomponować do niego doskonały krem i jeszcze perfekcyjnie udekorować... No, ale to DOBRY cukiernik, a nie ktoś, kto uważa przytoczone przez ciebie bzdury.
    I kto ustalił że "Tort powinien pojawić się na stole w całości (w kuchni mozna co najawyżej zapalić świeczki)"? I niby czemu? Jeśli nie robi się "cudeniek" z dla większości niejadalnej masy cukrowej - to "normalny" tort, nie obłożony czymś takim - spokojnie można pokroić w kuchni i nic mu się nie stanie. Oczywiście - możesz serwować swoim gościom "cudeńka" prześliczne, których większość grzecznościowo skubnie, bo obrzydliwe w smaku, ale jednak większość ludzi, jak sadzę preferuje inną opcję?
  • matylda1001 15.04.18, 01:42
    panna.ze.dworku napisała:

    > Jeżeli powiedział, że tort je się w3/4 wzrokiem - to był d... a nie cukiernik.<

    Tak Ci się wydaje smile i wcale nie chodzi o to, że ładny tort jest paskudny w smaku bo może być znakomity ale i tak liczy się pierwsze wrażenie, a pierwsze wrażenie to wygląd a nie smak.

    > I kto ustalił że "Tort powinien pojawić się na stole w całości (w kuchni mozna co najawyżej zapalić świeczki)"? I niby czemu?<

    Kto ustalił? a kto ustalił, że schaboszczaka je sie nożem i widelcem? Takie są zasady podawania tortu, po prostu... Tort (w całości) powinien zostać wniesiony do jadalni z zapalonymi świeczkami (liczy się efekt). Po postawieniu go na stole jest czas na zdmuchniecie świeczek i odśpiewanie "sto lat". Dopiero teraz należy tort pokroić.

    >Jeśli nie robi się "cudeniek" z dla większości niejadalnej masy cukrowej - to "normalny" tort, nie obłożony czymś takim - spokojnie można pokroić w kuchni i nic mu się nie stanie<

    Nawet TO z dekoracją prostą jak konstrukcja cepa straci swoją wątpliwą urodę po pokrojeniu a masa cukrowa służy przede wszystkim do dekorowania, jeśli ktos lubi to zje ale nie ma takiego obowiązku.

    >Oczywiście - możesz serwować swoim gościom "cudeńka" prześliczne, których większość grzecznościowo skubnie, bo obrzydliwe w smaku, ale jednak większość ludzi, jak sadzę preferuje inną opcję?<

    Na tortach to ja sie akurat znam big_grin powiem bez fałszywej skromności, że robię... smakowite cudeńka. Gdyby tak nie było, to rodzina i znajomi nie prosiliby mnie o robienie tortów na ich uroczystości, a że ja jestem w tym względzie mało asertywna to robię ich ponad 20 na rok od wielu lat. Inna sprawa, że lubię to robić, bawi mnie wymyslanie kształtu, dekoracji. Np. tort w kształcie samochodu policyjnego a jeszcze mąż zrobił z diody niebieskie mrugające światełko. 4-letni wnuczek popłakał się przy krojeniu smile


  • panna.ze.dworku 15.04.18, 02:09
    matylda1001 napisała:
    Tak Ci się wydaje smile i wcale nie chodzi o to, że ładny tort jest paskudny w smaku bo może być znakomity ale i tak liczy się pierwsze wrażenie, a pierwsze wrażenie to wygląd a nie smak.

    Nawet najcudniejszy tort - jeśli nie będzie smaczny, to po pierwszym wrażeniu "WOOW" będzie... No cóż, będzie niesmaczny. I pierwszy efekt "Woow" kompletnie straci znaczenie. Bo tort się JE. Je i odczuwa kubkami smakowymi, a nie oczami. Więc cukiernik, który twierdzi, że 3/4 to wygląd - świadczy tylko o tym, że jest kiepskim cukiernikiem. Bo efekt powinien być i wizualny i smakowy.

    matylda1001 napisała:
    Takie są zasady podawania tortu, po prostu... Tort (w całości) powinien zostać wniesiony do jadalni z zapalonymi świeczkami (liczy się efekt). Po postawieniu go na stole jest czas na zdmuchniecie świeczek i odśpiewanie "sto lat". Dopiero teraz należy tort pokroić.

    O! To np stawiając tort POKROJONY na przygotowanym specjalnie stelażu i stoliku na kółkach chamówę odwalam? Bo w jadalnie znajduje się ciasto już pokrojone! Och, Boziu, Boziu, idę posypać łeb popiołem i rzucić do rzeki! Gdyż oświecono mnie, że wolno tort kroić dopiero po odśpiewaniu "Sto lat!". Zapewne nawet jeśli to nie urodziny a dowolna inna okazja. wówczas co? Tort ma stać na stole do urodzin "głównego aktora"? wink

    matylda1001 napisała:
    masa cukrowa służy przede wszystkim do dekorowania, jeśli ktos lubi to zje ale nie ma takiego obowiązku.

    Wiele tortów w życiou jadłam i także wiele robiłam - i nie spotkałam się z czymś takim jak smaczna masa cukrowa. Zwykle smakuje jak plastelina zmieszana z cukrem - i nie znam NIKOGO dorosłego kto by to-to jadał. Nawet nie wszystkie dzieci dają radę... big_grin Być może masz jakiś "tajemny" przepis na masę cukrową, która jest jadalna - wówczas radzę: opatentuj i będziesz żyć w luksusie po kres dni!

    matylda1001 napisała:
    lubię to robić, bawi mnie wymyslanie kształtu, dekoracji. Np. tort w kształcie samochodu policyjnego a jeszcze mąż zrobił z diody niebieskie mrugające światełko. 4-letni wnuczek popłakał się przy krojeniu smile

    I fajnie. Tylko co to ma do rzeczy?
  • matylda1001 15.04.18, 02:30
    A nic nie ma do rzeczy... Wydaje mi się, że jasno wyartykułowałam swoją opinie na powyższy temat ale Ty jak zwykle niewiele zrozumiałaś... Zapytam więc tylko - dlaczego uparłaś się, że skoro tort z wyglądu ładny to koniecznie musi być niesmaczny? to jakaś zależność jest, czy co?
  • asia.sthm 15.04.18, 09:21
    O ludzie! Toz to barbarzynstwo kroic tort w kuchni.
    No chyba tylko taki co to wyszedl spod walca albo puorun w niego strzelil przed podaniem.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • minniemouse 15.04.18, 02:31
    matylda1001 napisała:
    (Panna.ze.dworka) I kto ustalił że "Tort powinien pojawić się na stole w całości (w kuchni mozna co najawyżej zapalić świeczki)"? I niby czemu?<
    (Matylda) Kto ustalił?


    chyba nie ma jednej konkretnej osoby co ustala reguly etykiety. po prostu SV sugeruje lub wrecz poleca aby postepowac w pewien sposob. i jesli chodzi o torty to rzeczywscie elegancko nie kroic ich zawczasu (choc tak wygodniej) poniewaz niszczy to ich estetyczny efekt.
    Torty powinny byc podawane w calosci, tak aby goscie mogli nacieszyc wzrok pieknem wyrobu. inaczej jaki sens pieknie je zdobic by tak czy siak w kuchni pohakac dekoracje na kwalki?
    Poza tym, "cudenka" wcale nie musza byc obrzydliwe w smaku. taka opinia moze swiadczyc o nieznajomosci tematu. torty czesto bowiem sa zdobione przepieknymi owocami, sztywna bita smietana lub kremem z masla i cukru i np waflami. pokrojenie takiego czy takiego a tym bardziej takiego przed podaniem mija sie z celem. ale nawet taki prosty tort gdyby jego nieskazitelna powierzchnia byla naznaczona nozem to juz by nie bylo tego efektu.
    W koncu pokroic na kawalki na stole to zaden problem - ja zawsze kroje, i nawet nie mam noza specyficznie do tortow. po prostu uzywam zwykly, bardzo ostry wielki kuchenny noz ze szpicem, ktory przy okazji z braku laku moze posluzyc jako lopatka do ciasta (bywa, iz tort jest duzy i lopatka jest za krotka w zwiazku z czym wilgotny tort sie w polowie ulamuje)

    Inna sprawa, że lubię to robić, bawi mnie wymyslanie kształtu, dekoracji. Np. tort w kształcie samochodu policyjnego a jeszcze mąż zrobił z diody niebieskie mrugające światełko. 4-letni wnuczek popłakał się przy krojeniu smile

    awwwwww https://www.cosgan.de/images/smilie/liebe/k040.gif
    Panno Matyldo!! to mnie zaskoczylas, jestem w naboznym podziwie dla twoich talentow!
    a znasz moze Duff Goldman? on byl pierwszym cukiernikiem w naszym programie TV Food Network ktory piekl takie artystyczne torty i rozpoczal mode na serie programow o slodkich wyrobach. tu jego tort w ksztalcie kredek Crayola.
    Podziwiam i gratuluje umiejetnosci, pomyslow a takze upieczenia tak udanego tortu dla wnuczka. mam nadzieje ze w koncu zdobyl sie na zjedzenie kawalka smile

    Minnie
    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • matylda1001 17.04.18, 01:08
    minniemouse napisała:

    >a znasz moze Duff Goldman?<

    Znam o tyle, ze kiedyś zobaczyłam jego dzieła szukając jakiejś inspiracji w necie. W Polsce chyba nie jest znany ale ja bardzo rzadko oglądam TV więc mogłam nie widzieć. No a tworzy prawdziwe dzieła sztuki cukierniczej. Nigdy nie zbliżę się do niego nawet na kilometr smile z kilku powodów, raz, że nie mam jego talentu a dwa, że nie mam takich możliwości jak on. Różne akcesoria i dodatki bardzo ułatwiają ale są drogie i opłacają się jeśli robi się coś w duzych ilościach i za pieniądze. A taka amatorka jak ja musi sama kombinować smile
    Dziękuje Ci za miłe słowa smile
  • minniemouse 17.04.18, 01:51
    matylda1001 napisała:
    No a tworzy prawdziwe dzieła sztuki cukierniczej. Nigdy nie zbliżę się do niego nawet na kilometr z kilku powodów, raz, że nie mam jego talentu a dwa, że nie mam takich możliwości jak on.

    ja bynajmniej ci nie kadze kiedy powiem ze mysle ze masz, masz. bo talent jest w glowie, w pomyslach. a on nie tworzy sam owych dziel sztuki tylko ma team do pomocy i wlasnie owe narzedzia, akcesoria i dodatki bez ktorych nie sposob sie obyc - a ty robisz to domowym sposobem. no i praktyka, praktyka, praktyka. uzmyslowilam sobie jak duzo ludzi i jak szczegolne narzedzia profesjonalne sa potrzebne w takiej pracy gdy ogladalam jak robili tort w ksztalcie kuli ziemskiej na Dzien Ziemi (Earth Day). zeby rozwalkowac owa mase cukrowa (fondant) na pokrycie calej kuli potrzeba bylo ogrrromny stol, walek na kilka metrow i ze trzy osoby z kazdej strony do walkowania . tort ledwo sie zmiescil do ciezarowki ktora go wiezli.
    chcialam podac linka ale nie moge sobie przypomniec nazwy programu a na YT nie ma.

    A tu cos dla ciebie jak robic kwiatki i takie tam - na dobra sprawe jak sztywniej ubijesz smietane lub bialka z cukrem na parze to sie takowe moga utrzymac.
    a moze bys chciala zrobic ozdobne krysztalki cukrowe a moze miseczki z cukru smile

    Minnie

    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • kindzie 16.04.18, 15:11
    matylda1001 napisała:

    > Nawet TO z dekoracją prostą jak konstrukcja cep
    > a straci swoją wątpliwą urodę po pokrojeniu a masa cukrowa służy przede wszystk
    > im do dekorowania, jeśli ktos lubi to zje ale nie ma takiego obowiązku.

    Dla mnie to "TO" wygląda jakieś 100 razy bardziej apetycznie niż tort, który w poprzednim poście określiłaś jako "Cudeńko". I jakoś podejrzewam, że nie jestem odosobniona smile
  • matylda1001 17.04.18, 00:35
    Rzecz gustu ale od kiedy poczęstowano mnie "tortem" zrobionym na bazie TAKIEGO SPECYJAŁU to na pewno nic mnie już nie zdziwi.
  • minniemouse 15.04.18, 00:45
    matylda1001 napisała:
    czyTO CUDEŃKO też pokroiłabyś w kuchni?

    ja bym nie pokroila. nawet swieczEK bym w to nie wlozyla tylko kupila specjalne cyfrowe aby jak najmniej w to cudenko powtykac.

    Minnie

    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • aqua48 15.04.18, 10:28
    Powiem tak, podsumowując, angielskich tortów z masą cukrową, lukrem plastycznym, pokrytych obfitymi dekoracjami np w postaci żywych kwiatów, napisów, lub odnoszących się konkretnej osoby, nie kroi się w kuchni, bo założeniem tej dekoracji jest zachwycenie biesiadników. Torty z dekoracją minimalistyczną, lub wręcz symetrycznie ułożoną tak by na każdym kawałku było to samo można spokojnie pokroić PRZED podaniem. OK?
  • panna.ze.dworku 15.04.18, 17:15
    I tu pełna zgoda. Ponieważ osobiście nie znoszę masy cukrowej, nie znam nikogo, kto by to paskudztwo lubi więc i nie stosuję. smile Ale ok, mogę przyznać 100 procent racji twojemu zdaniu.
  • asia.sthm 17.04.18, 08:49
    aqua48 napisała:
    > Torty z dekoracją minimalistyczną, lub wręcz s
    > ymetrycznie ułożoną tak by na każdym kawałku było to samo można spokojnie pokro
    > ić PRZED podaniem. OK?

    Ok, ale kompletnie bez sensu. To juz lepiej podac placek ze sliwkami albo sernik.
    Efekt krojenia przy gosciach to tez ukazanie sie srodka tortu przy pierwszym ciachnieciu i wyciagnieciu stozka. Jesli tort ma byc minimalistyczny na wierzchu i gladki w srodku to nie nie lepiej ciasto grozdzowe upiec cale na gladko?
    W podawaniu tortu wlasnie o efekt chodzi inaczej po co zawracac sobie glowe robieniem tortu i dekorowaniem? Ciasto ciasto ciasto wtedy wygrywa.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • aqua48 17.04.18, 09:15
    asia.sthm napisała:

    > To juz lepiej podac placek ze sliwkami albo sernik.
    > Efekt krojenia przy gosciach to tez ukazanie sie srodka tortu przy pierwszym
    > ciachnieciu i wyciagnieciu stozka. Jesli tort ma byc minimalistyczny na wierz
    > chu i gladki w srodku to nie nie lepiej ciasto grozdzowe upiec cale na gladk
    > o?
    > W podawaniu tortu wlasnie o efekt chodzi inaczej po co zawracac sobie gl
    > owe robieniem tortu i dekorowaniem? Ciasto ciasto ciasto wtedy wygrywa.

    Dla mnie w tortach głównym efektem jest ich smak, dekoracja ma mniejsze znaczenie. A tort pokrojony w kuchni na kawałki również wyjmuje się z całości przy gościach za pomocą łopatki. Różnica polega na tym, że już nie manewruję długaśnym nożem na stole zastawionym zastawą, przy większych tortach nie wykrawam na oczach gości kółka w środku, tylko zgrabnie wyjmuję łopatką pokrojone trójkąty i szybko nakładam na talerzyki smile Dla mnie to wygodniejsze.
    Nie bardzo też rozumiem co masz na myśli pisząc o torcie "gładkim w środku"? Tort (z nielicznymi wyjątkami) z zasady jest w środku warstwowy, a nie gładki.
  • asia.sthm 17.04.18, 09:39
    "gładki w środku" to taki bez roznych warstw wartych pokazania z zaskoczenia.
    Teraz rozumiem twoja strategie ale i tak nie wiem jak symetrycznie tort z wierzchu udekorowac zeby symetrycznie pasowalo na kazdy kawalek. Ja moze mam uczulenie bo moi goscie maja specjalne zyczenia - jedni chca duzy kawalek inni, odchudzajacy sie na przyklad lub trenujacy, najcienszy kawalek jaki da sie ukroic.
    Zreszta my tu glownie obsmarowujemy torty bita smietana a nie kremem czy sztywna masa - kroi sie szpadelkiem jak maslo.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • wagonetka 17.04.18, 09:43
    asia.sthm napisała:

    > "nie wiem jak symetrycznie tort z wierzchu udekorowac zeby symetrycznie pasowalo na kazdy kawalek

    w kratkę, w paski, w spiralę, w kręgi na wodzie, w kropki? smile

  • aqua48 17.04.18, 09:55
    wagonetka napisał(a):

    > asia.sthm napisała:
    >
    > > "nie wiem jak symetrycznie tort z wierzchu udekorowac zeby symetrycznie
    > pasowalo na kazdy kawalek
    >
    > w kratkę, w paski, w spiralę, w kręgi na wodzie, w kropki? smile

    W różyczki z masy na obrębie tortu, można tort obsypać rozmaitymi posypkami, wiórkami, czekoladą, poukładać na nim z brzegu orzechy lub kandyzowane owoce, albo kolorowe galaretki tak by na każdym trójkącie wypadła jedna, lub kilka ozdób. Można też oblać czekoladą.

    Ja w ogóle nie robię tortów śmietanowych z bitą śmietaną ze względu na uczulenie domowników. A torty z masą maślaną kroi się ciężej.

  • asia.sthm 17.04.18, 10:25
    No dobra, poddaje sie - faktycznie mozna wszystko jak sie chce.
    Ja jednal nadal uwazam, ze caly nienaruszony tort powinien wjechac na stol, bo to jednak cos jak odsloniecie pomnika czy obrazu. Dopiero po ceremoni uciec z nim do kuchni i pokroic i znow wniesc.
    Moze dlatego ze niedawno mialam bliski slub z weselem to stoi mi w oczach pietrowy tort weselny i wyobrazilam sobie jak wwoza go w kawalkach big_grin

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • ser_metafizyczny 17.04.18, 10:16
    @Aqua

    Ale jednak są takie torty, których szkoda pokroić przed zdmuchnięciem świeczek, nawet jeśli mają dogodny do tego kształt. I też są takie, które mają jadalne ozdoby większe niż na jeden kęs, a można je podać na talerzyku na stół.

    Przykład TU.
  • minniemouse 17.04.18, 11:22
    a tu chyba jednak lepiej bylo w kuchni pociachac oj bylo

    Minnie

    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • minniemouse 17.04.18, 11:24
    ciekawe party smile


    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • ser_metafizyczny 17.04.18, 11:35
    No, właśnie dlatego ja jestem za prezentacją tortu przy stole, ale cięciu już gdzieś indziej (w kuchni czy przy stoliku pomocniczym).

    Zawsze można w jadalni na kredensie postawić takie cacko i cieszyć nim oczy póki nie przyjdzie czas na deser.
  • asia.sthm 17.04.18, 11:53
    Bozesztymoj, jak sie spocilam z wrazenia - za duzo tych katastrof na raz. I wszystko umazane. Ja paniki dostaje juz na sama mysl ze trzeba to szybko sprzatnac zanim sie rozniesie. Ogarnac chociaz.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • condesa 17.04.18, 12:04
    @Asia.sthm
    Piękna katastrofa, będzie co wspominać, jak już sprzątną.

    --
    Ci, co mają szersze horyzonty, zazwyczaj mają gorsze perspektywy - Stanisław Jerzy Lec
  • aqua48 17.04.18, 14:12
    ser_metafizyczny napisał(a):

    > @Aqua
    >
    > Ale jednak są takie torty, których szkoda pokroić przed zdmuchnięciem świeczek,
    > nawet jeśli mają dogodny do tego kształt. I też są takie, które mają jadalne o
    > zdoby większe niż na jeden kęs, a można je podać na talerzyku na stół.

    Ależ przecież napisałam wyżej że tak. I że uważam za dopuszczalne podanie pokrojonego (nie osobnych kawałkach, ale nadal, że tak powiem, w całości) jedynie tortu minimalistycznego, i nie na wielkiej gali jak np. wesele.
  • ser_metafizyczny 17.04.18, 14:54
    A, to teraz rozumiem w pełni. smile
  • minniemouse 17.04.18, 13:27
    aqua48 napisała:
    przy większych tortach nie wykrawam na oczach gości kółka w środku,

    ja przestalam wycinac kolka. po prostu kroje jak pizze - na pol, potem jeszcze razna pol i znow na pol, i tak sukcesywnie az mam tyle trojkatow ile potrzebuje. moge zostawic np 1/4 tortu na wieksze porcje, 1/4 na mniejsze, i kolejne 1/4 na jeszcze raz na pol.
    jak sie dobrze przyjrzec to najpierw jest rowno pocwiartowany
    rowno z grzywka
    metoda z miska
    na cwiartki i wzdluz
    z deska
    a ze szklanki albo z malej puszki po koncentracie pomidorowym lub jakims soczku, coli mozna zrobic dziurkacz na srodek tortu dla tych co lubia wykrawac dookola srodka : )
    Moje ulubione torty to biszkoptowe z bita smietana i owocami i masa takim jakby musem owocowym. 'gararretka' tez moze byc, niammm. uwielbiam bita smietane ubita z np galaretka wisniowa... yummmmmmy.
    to jest swiezy mango cake jaki sobie zamawiam na urodziny smile albo taki niam niammmm
    a ten z Maxims ale ten z ta jakby szklista polewa jest najlepszy
    ojjjjjj jak mi sie zachcialo kawalka torcika https://www.cosgan.de/images/smilie/nahrung/k035.gif

    Minnie

    --
    (…) jak to mówią Anglicy: jeżeli gentleman o dwunastej nie jest jeszcze w łóżku, to powinien wrócić do siebie do domu.
    Źródło: serial Pierwsza miłość, odc. 153.
  • aqua48 17.04.18, 14:19
    minniemouse napisała:

    > ja przestalam wycinac kolka. po prostu kroje jak pizze

    Ja małe i średnie torty kroję jak pizzę, duże okrągłe z kółkiem w środku i to kółko jeszcze na pół, a duże prostokątne w prostokąty, tak jak na Twój sposób z deską smile

    Torcik z mango też bym zjadła...
  • majaa 15.04.18, 16:58
    U nas bywa różnie... Jeśli tort kroi jubilat, to najpierw oczywiście rozdaje porcje gościom, albo wg precedencji albo po prostu po kolei. Jeśli tort kroi ktoś inny, to pierwszy kawałek dostaje jubilat, a potem reszta gości. Najczęściej wszyscy czekają aż każdy z gości dostanie swoją porcję i razem zaczynamy jeść.
  • akle2 16.04.18, 19:02
    Nie wiem, kto to ten "jubilant", ale ja zaczynam jeść od razu, gdy solenizant nałoży mi porcję, bez czekania na kilkanaście pozostałych osób, bo to może trwać i trwać.
  • asia.sthm 16.04.18, 19:12
    Jubilant to ten co urodziny mial wczoraj a imieniny jutro - na raz obchodzi, tort jeden, za to pokazniejszy, krojony przyrzadem za 700 zlotych.

    Bozesz jak ci ludzie nic nie rozumieja - wszystko trzeba tlumaczyc - jubilant to jubilant.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • wagonetka 17.04.18, 09:24
    tort tym się różni od ciasta, że w równym stopniu ważny jest jego smak jak wygląd, raczej więc tort wjeżdża na stół w całości, w całej swojej krasie

    co prawda rzadko mam z tortami kontakt, ale nie kojarzę, abym widziała aby ktoś podał na stół pokrojony tort

    kolejność podawania? ja bym najpierw podała jubilantowi smile jeśli to połączenie jubilata z solenizantem (a znam takich, którzy mają tego samego dnia urodziny i imieniny), określenie jest bardzo zacne smile

  • aqua48 17.04.18, 09:33
    wagonetka napisał(a):

    > kolejność podawania? ja bym najpierw podała jubilantowi smile

    A jeśli jubilat jest jednocześnie gospodarzem? To jednak najpierw częstuje "swoim" tortem gości.
  • wagonetka 17.04.18, 09:36
    jeśli byłabym jednocześnie jubilatem i gospodarzem, podawałabym w kolejności siedzenia (lub zgłaszania się w wypadku imprezy stojącej)

  • asia.sthm 18.04.18, 12:30
    > znam takich, którzy mają tego samego dnia urodziny i imieniny), określenie jest bardzo zacne smile

    Tego samego dnia to to bedzie solebilat lub jubizant w zaleznosci od pory roku.
    Jubilant musi miec 1 do 2 dni roznicy.
    To jest jak najbardziej naukowo udowodnione i nie podlega podwazeniu.
    big_grin

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • wagonetka 18.04.18, 12:36
    aha...

    czyli gdyby Sokrates urodził się 17 kwietnia (przecież mogło tak być), byłby dziś jubilantem

    doskonałe



  • minniemouse 18.04.18, 13:02
    wagonetka napisał(a):
    jeśli to połączenie jubilata z solenizantem

    o dzieki Wagonetko, to juz wiem dlaczego przyszedl do mnie jubilant smile
    a kiedys chcialam powiedziec na raz prosze i slucham i wydusilam z siebie uprzejme: prucham?

    Minnie

    --
    Isaac Asimov:
    Ludzie sądzący, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy naprawdę wiedzą.
  • asia.sthm 18.04.18, 14:04
    > prucham?

    przygarne, bo mi sie bardzo podoba.
    Ja jestem schronisko dla slow.

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • aqua48 18.04.18, 18:09
    minniemouse napisała:

    > a kiedys chcialam powiedziec na raz prosze i slucham i wydusilam z siebie uprze
    > jme: prucham?

    Bardzo mi się prucham podoba. Z dzisiejszego dnia - pani doktor na wykładzie o lekach uparcie mówiła "wymiotywać". Skojarzyło mi się z wymiataniem. Chyba będę zatem wymiotywać balkon smile
  • wagonetka 19.04.18, 07:59
    aqua48 napisała:

    > Chyba będę zatem wymiotywać balkon smile

    ja też smile


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.