Dodaj do ulubionych

Kultura kierowcy...

24.04.18, 00:49
Dzisiaj musialam pojechac do sklepu zrobic zakupy. Spieszylo mi sie zeby wrocic przed konkretna godzina, wiec jechalam dosyc szybko ale w miare przestrzegajac przepisy.
U nas jest teraz tak ze lewa linia sluzy do szybkiej jazdy i wyprzedzania, linia prawa do jazdy.
Na dokladnie tej drodze ktora podrozowalam jest ograniczenie szybkosci do 60km/h.
Ja jade lewym pasem 65km/h, dojezdzam do samochodu przede mna, i po liczniku widze ze ten wlecze sie 55km/h. probuje wiec zmienic pas aby go wyprzedzic ale oto gosc z prawej strony wlecze sie podobnym tempem - bo ani jeden ani drugi nie zmieniaja pozycji i nie tworzy sie miedzy nimi luka by mozna bylo jakos wyprzedzic. i tak jade, przeklinajac w duchu obydwoch.
Kultura na drodze wymaga aby
a/ znac przepisy i wiedziec ktory pas sluzy do czego i
b/nie blokowac tego od szybkiej jazdy.

Bo to, ze ja jechalam ponad przepisowa predkosc to u nas nie jest wielki grzech na drodze. kierowcy z zasady jezdza szybciej niz znaki pokazuja. wszyscy sie spiesza, nawet cops (gliny) za bardzo nie reaguja na 5-10km ponad norme. ale taki slimaczy 'taran' na drodze niezwykle irytuje i blokuje plynnosc ruchu i to wlasnie on powoduje wypadki bo ludzie probuja wyprzedzac. co zreszta bylo udowodnione badaniami.

Minnie



--
Isaac Asimov:
Ludzie sądzący, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy naprawdę wiedzą.
Edytor zaawansowany
  • engine8 24.04.18, 03:57
    Na drodze zasady S-V nie obowiazuja...
    Proponuje aby tematy zwiazane a poruszaniem sie samochodami dyskutowas na Forum Auto moto... poniewaz to bardzo sliski i "meski" temat.. A jeszcze prawic moraly czy sugerowac innym jak maja jezdzic to jest prowokujace..
    Kazdy kraj i strona ma swoje prawa przepisy i zwyczaje..
    Kultura jazdy istniej jedynie w podrecznikach - na drodze rzadza inne prawa. Np bardzo wazne kto jakim autem jezdzi - o taka jakas tam Toyota, czy Honda i wszytkie inne Chevrolety etc powinny ustepowac BMW , Mercedesom i Porsche.. O Hynudaiu czy Kia juz nie wspomne. I nalezy pamietac ze Lexus to tez Toyota .. i to jest "kultura"
    I te przepisy jakim pasem jak szybko sie jezdzi to jedynie sugestia. Jak na razie nikt nie zabrania aby jechac szybciej i wyprzedzac w miescie czy na autostradzie po prawej?
    W europie zawsze tak bylo i jest ze jedynie prawy pas do jazdy a reszta do wyprzedzania.. i co z tego?
    I teraz Twoja logika - jak Ty jedziesz 5 km/h ponad limit to jest OK, a jak ktos jedzie 5km/h ponizej to juz nie?
  • engine8 24.04.18, 04:00
    Oh a kulturalni kieorwcy top tacy co jak widza ze jade rowerem na skrzyzowaniu na czerownym to nie trabia tylko kulturalnie sie zatrzymuja i mnie przepuszczja poniewaz mnie jest trudno wypiac sie z pedalow..
    A ci niekulturalni to jada - bo "maja prawo". Prawo to oni moze maja ale kutury juz nie.
  • minniemouse 24.04.18, 08:18
    @Engine

    U nas z tym lewym pasem od 2015 to przepis. natomiast czy istotnie Honda lub Toyota mialaby ustepowac Bimerom lub Porszom to nie wiem. w koncu ograniczenie predkosci obowiazuje bez wzgledu na marke smile

    I teraz Twoja logika - jak Ty jedziesz 5 km/h ponad limit to jest OK, a jak ktos jedzie 5km/h ponizej to juz nie?

    nie lewym pasem. jak na wstepie wyjasnilam, lewy pas to pas nade wszystko do wyprzedzania, nastepnie - to linia szybkiej jazdy. ja jade zgodnie z szybkoscia pasa tzn z rytmem ruchu - tu wszyscy nagminnie nieco przekraczaja limit, na autostradzie wiecej. to jest wlasnie to o czym pisales: przepisy swoja droga a zycie swoja.
    I o ile masz racje ze w obydwie strony lamie sie przepis, to gorzej jest jechac za wolno niz za szybko bo sie jest zawalidroga - a to dopiero prowokuje kierowcow do robienia bledow, nieraz tragicznych w skutkach, gdy usiluja zator wyprzedzic.
    i moze myslisz, ze za za wolna jazde nie dostaniesz mandatu?

    Minnie


    --
    Isaac Asimov:
    Ludzie sądzący, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy naprawdę wiedzą.
  • engine8 24.04.18, 17:34
    Jedyna zasada w ruchu drogowym jest zasada aby unikac wypadkow.
    Jedyna zasada s-v to zasada oddawania swojego prawa dla zachowania bezpiecznestwa.
    Bo wyobrazacie sobie "grzecznosc" na drogach? Np na skrzyzowaniu zatrzymuje sie 4 auta i zamiast jechac to zaczynaja mowic "Ale prosze jechac, Pani ma pierwszenstwo" ,"alez nie to Pan ma i Pan jest starszy oraz inwalida" ... "No nie ja mysle te to jednak ten po prawej joka zy przyjechal piewrwszy" LOL
    A jedna z dwoch glownych przyczyn wypadkow sa niestety "niecierpliwi" kierowcy ktorym "sie spieszy". Druga zas jest czesta i nipotrzebna zmian pasow.. To popelnilas przzynajmnije jedno z nich a mials zamiar i drugie.
    Policja toleruje szybka jazde ale (za)szybkiej jazdy i zmian pasow juz nie. Poniewaz to sie prosiu o kolizje.
    Tak ze prosze sie uderzyc w piersi ...
    Rozsadny kiierowca to przewidujacy kierowca i powinni wyjechac wczesniej aby zdazyc i nie siedziec nikomy na ogonie ani egzekwowac w zaden sposob prawa. A jesli mu sie tak speiszy to powinien sie zastanowic nad tym ze jakakolwiek kolizja czy zatrzymanie przez policje zabierze o wile wiecej czasu niz te kilka sekund "zarobku" na wyprzedzaniach i zmianach pasow.

    " to gorzej jest jechac za wolno niz za szybko bo sie jest zawalidroga"
    To moze prawda jesli za wolno tzn jak jedziesz 35 mph na autostradzie ale jadac 55km/h na odcinku gdzie jest 60 - jedziesz jak najbardziej prawidlowo...
    Przekraczanie predkosci jest byc moze tolerowane ale nigdy nie jest ani dozwolone ani zalecane.
    I dostaniesz mandat nie za wolna jazde ale za blokowanie ruchu - jednak tylko wtedy kiedy to jest bardzo wyrazne.
    Np gdyby ta osoba jechala 35 km/h lewym pasem gdzie limit jest 60 km/h.
    Podobnie na autostradach jest min prdkosci np w Stanach 45mph.
    A mowie ci to poniewaz mam licencje na szkolenie na drodze i na torze i sam jezdze szybko albo bardzo szybko ale wiem ze to nie jest prawidlowe i nie ma zamiaru tego bronic.
  • minniemouse 25.04.18, 00:05
    engine8 napisał(a):
    Bo wyobrazacie sobie "grzecznosc" na drogach? Np na skrzyzowaniu zatrzymuje sie 4 auta i zamiast jechac to zaczynaja mowic "Ale prosze jechac, Pani ma pierwszenstwo"

    ale na stopie nie ma nikogo kto by popelnial blad, a w za wolnej jezdzie - jest. na stopie sprawa jest jasna, jedzie ten kto sie pierwszy zatrzymal. niegrzecznie to by bylo pchac sie bez kolejki. i wbrew przepisom.

    Druga zas jest czesta i niepotrzebna zmian pasow.. To popelnilas przynajmnije jedno z nich a mials zamiar i drugie.

    Ja jechalam tak jak jechali inni - plynnie z ruchem, i wciaz jednym pasem.
    dopiero chcialam zmienic jak mi droge zatarasowal slimak. a ja, przepraszam, o ile jeszcze moge jechac zgodnie z ograniczeniem czyli max 60k/h to 55 nie bede sie wlokla zwlaszcza ze mi sie spieszy. mam prawo pas zmienic. tak ze niepotrzebnie dorabiasz mi zachowanie jakiego nie uskutecznialam.

    a z ta wolna/szybka jazda to u nas gorzej jest jechac za wolno niz za szybko. i ja rowniez wcale nie bronie przekraczania predkosci ale takie jest zycie - wszyscy nagminnie to robia, i jezeli tylko ja bede chciala idealnie trzymac sie przepisow to moge zablokowac caly ruch. w godzinie szczytu - to wielki brak kultury : )

    Minnie

    --
    Isaac Asimov:
    Ludzie sądzący, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy naprawdę wiedzą.
  • engine8 25.04.18, 05:30
    Ciagle sie bede upieral ze wlasnie takie podejscie jak Twoje to problem zwlaszcza w jezdzie miejskiej.
    Po pierwsze jak sobie policzysz to sie okazuje ze jesli masz do pokonania dystans np 5 km i jedziesz z predkoscia 65km/h zajmie cie 4.5 minuty a 55km/h zajmie ci ok 5.5 minut a wiec jadac szybciej i to bez przerwy pokonasz ten dystans 5km ok 1 minute szybciej. Warto sie denerwowac?
    60km/h jest jedynie na drogach lokalnych i zwykle tam sa swiatla a wiec jesli masz do pokonanai kilka swiatel na to zwykle i tak nie ma znaczenia czy jedziesz 55km/h czy 65km/h bo i tak sie na ktorychs swiatlach zatrzymasz i moze poczekasz 2 czy 3 minuty i to co "zarobilas" (a zarobilas moze kilkanascie sekund) sie i tak wyzeruje... i zwykle tego typu toznice predkosci bez opcji zmany pasa nie trwaja az tak dlugo.. a kazda zmian pasa to dodatkowe ryzyko kolizji i zaklocenia ruchu na drugim pasie.
    Naprawde masz tak napiety czas ze minuta ma tak ogrome znaczenie?
    Czasami zamiast winic wszytkich innych dookola nalezy sie zastanowic nad swoim postepowaniem i jego skutkami oraz czy warto robic zamieszanie na drodze tylko aby zyskac klia czy klikanscie sekund

    "mam prawo pas zmienic. tak ze niepotrzebnie dorabiasz mi zachowanie jakiego nie uskutecznialam."

    nie uskutecznilas bo sie nie dalo ale mialas taki zamiar?

    Raz jeszcze - skoro poruszasz ten temat na forum S-v i piszesz o swoich prawach.. W ruchu drogowym S-v to nie forsowanie swoich praw ale rezygnacja z nich dla dobra bezpieczenstwa.

    Wiesz, ja ma prawo jazdy i jezdze 47 lat oraz znam dosc dobrze ruch w Stanach ale i w Vancouver i okilicach poniewaz czesta tam bywalem i wiem jak sie jezdzi i tu i tam... nie ma wiekszej roznicy prawde mowiac i najbardziej plynny ruch jest tam gdzi eludzie sie nie denerwuja i nie zmienija pasow aby na odcinaky 5km przesunac sie do przodu o 2 czy 3 samochody ryzykujac przy tym wile kolizji...

    " i jezeli tylko ja bede chciala idealnie trzymac sie przepisow to moge zablokowac caly ruch. w godzinie szczytu - to wielki brak kultury : ) "

    Proponuje Ci w takim razie eksperyment:
    Sprobuj w godzinach szczytu jechac spokojnie swoim wybranym pasem i nie zmieniac go bez potrzeby bez wzgledu na pokusy. Dodatkowo zapamietaj pare aut na pasach obok i po powiedzmy 15 minutach zauwaz czy zablokowalas ruch i gdzie jestes w stosunku do tych auto obok...
    Gwarantuje Ci na 100% ze ruchu nie zablokujesz i te auta obok ciagle beda w polu widzenia albo w lusterkach wstecznych.
    Czyli nic nie zarobilas i nic nie stracilas -jedynie przjechalas ten dystans w najbardziej bezpieczny sposob..
    Good luck and safe motoring smile
  • minniemouse 25.04.18, 22:45
    engine8 napisał(a):
    Druga zas jest czesta i niepotrzebna zmian pasow.

    Enigine, nie pamietasz co sam napisales - o czestej i niepotrzebnej zmianie pasow.
    wiec ci mowie ze nie zmienialam pasa w ogole dopoki ktos mi nie zatorowal jazdy, wtedy owszem wtedy chcialam. wszakze zwroc uwage ze nie tylko mnie zatorowano.
    poza tym tu byla mowa o min 15 min jazdy - i ogolnie ja, wbrew temu co sobie wyobraziles, jezdze spokojnie, nie szaleje na drodze. a nawet zaliczam sie do tych kierowcow ktorzy uprzejmie wpuszcza i przepuszcza, a za to samo milo pomachaja reka z tylnej szyby smile

    > Naprawde masz tak napiety czas ze minuta ma tak ogrome znaczenie?

    wtedy akurat mialam, bo nie jechalam swoim samochodem i ktos go potrzebowal na czas.
    rzecz w tym ze nie chodzi o to czy ja "wyprawialam cyrki" na drodze (nie wyprawialam smile )
    tylko ze jak wiadomo iz wolniej sie jedzie prawym pasem to blokowac lewy jest wyrazem braku kultury.

    btw, widzialam kiedys (lata temu) program w TV gdzie robiono wlasnie taki eksperyment z czesta zmiana pasow i jazda w tym samym. bylo dokladnie tak jak mowisz- roznica w czasie ok 5-7 minut na mecie. czy to nie ty przypadkiem prowadziles jeden z samochodow wink

    Minnie
    --
    Isaac Asimov:
    Ludzie sądzący, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy naprawdę wiedzą.
    Uprzejmie zapraszamy Savoir Vivre
  • engine8 25.04.18, 23:59
    Roma Locuta Est, Causa Finita Est
  • akle2 24.04.18, 10:52
    Wszystko zależy od prędkości dopuszczalnej. Jeśli wolno jechać 55 i 60, to nie można mówić o braku kultury, dla mnie takie skojarzenie byłoby nawet śmieszne. Jeśli mówić o barku kultury, to raczej tego, kto nagina przepisy (przekroczenie dopuszczalnej prędkości). Z resztą, nie widziałam, to nie wiem, dla mnie to w ogóle nie jest problem z gatunku SV.
  • minniemouse 24.04.18, 23:30
    Akle, a bierzesz pod uwage taki fakt ze caly ruch uliczny jedzie srednio z predkoscia 65-70km/h, nie ja jedna? prawy wolniej, bo jest od wolniejszej jazdy.
    wiec jesli wsrod takiej fali nagle pojawi sie 55km/h to jest bardzo dezorganizujace.
    Taki ktos bardzo nieprzyjemnie blokuje wszystkim caly ruch. imo to jest brak kultury, bo powinien wiedziec ze do wolnej jazdy sluzy prawy pas i nim podrozowac. przeciez widzi co sie dzieje na drodze. niektorzy za takimi trabia, ja uwazam ze to nieladnie i czesto tez nic nie daje. lepiej poczekac az sie wreszcie zrobi luka i wyprzedzic.
    Tak samo jak np mozna zatrabic na kogos kto sie zagapi i nie ruszy od razu na swiatlach. spokojne poczekanie wymaga cierpliwosci ale jest bardzo kulturalne a trabienie, niby usprawiedliwione, ale moim zdaniem niekulturalne.

    Minnie

    --
    Isaac Asimov:
    Ludzie sądzący, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy naprawdę wiedzą.
  • chris1970 24.04.18, 14:40
    Moje spostrzeżenia z pobytu w Kanadzie mówią, że kierowcy w tym kraju wręcz unikają prawego pasa, a rozkoszują się jazdą na lewym pasie.
  • matylda1001 25.04.18, 01:48
    Tak mi się wydaje, że w ciągu ostatnich kilku lat kultura jazdy w Polsce bardzo się poprawiła. Przeważnie nie ma już problemu z wyjazdem z ulicy podporządkowanej albo z jazdą "na suwak" No i wydaje się, że ludziska rzadziej korzystają z klaksonu. Prędkość to już chyba nie sprawa s-v ale bezpieczeństwa. Od czasu do czasu trafi się jakiś ogolony kark z zimnym łokciem, potencjalny dawca narządów, ktory z wielką prędkością podjeżdza z tyłu, jedzie "na zderzaku' i miga długimi światłami żeby jechać szybciej jakby nie widział, że cała kolumna z jakiegos powodu jedzie wolniej albo żeby mu zjechać na prawy pas a tam sznur samochodów, który on tez widzi a nie rozumie, że jego miganie nic nie pomoże.
    Fajnie się jeździ w Danii bo ludzie szanują przepisy, są przewidywalni. Czasami jest to trudne do zrozumienia przez Polaka bo tam jest tak, że jak jest np. ograniczenie do 50km/h i zakaz wyprzedzania to samochody jadą te 50 nawet gdyby chodziło o odcinek 100 km. nikt nic nie kombinuje, nie wyrywa się, nie ryzykuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka