Dodaj do ulubionych

Prezydent nagabywany w KFC

13.06.18, 23:42
Sytuację znają wszyscy. Zastanawialiśmy się ze znajomymi, czy "wypada" nagabywać prezydenta, czy innego polityka (osobę publiczną) w restauracji. Zdania były podzielone, bo niby z zasady nikomu nie należy przerywać posiłku, ale z drugiej strony prezydent to co innego niż zwykły obywatel, prezydentem ("zatrudnionym" przez obywateli) jest się 24/h na dobę, i obowiązują tu zupełne inne reguły, bo na co dzień prezydenta się raczej nie spotyka. Abstrahując oczywiście od poglądów politycznych, co myślicie o zachowaniu p. Katarzyny w KFC? Gdyby ktoś jeszcze o tym nie słyszał, podaję linka: Prezydent Duda w KFC.
Edytor zaawansowany
  • engine8 14.06.18, 00:56
    Pewnie ze mozna... nie mozna jednak obrazac czy wrzeszczec itp...Duda byl tam z rodzina PRYWATNIE i nalezalo to uszanowac... Chamskie zachowanie nalezy nazwac po imieniu.

    Kiedys bedac w Las Vegas usiedlismy w restauracji a przy obok stoliku usiadl Jay Leno ze swoja rodzina - Zona, dzieckiem i chyba Matka.. Nie zawracalismy mu glowy ale jak przyszlo do zamawainia to zona sie odwrocila i zapytala go wprost co zamowil bo my zamowimy to samo - na pewno bedzie dobre smile Oni nie mial nic przeciwko - porechotal sie na dobre , pogadal sobie przez chwile "o niczym" a my zjedlismy super danie z jagnieciny. No ale sluzbowych tematow nie ruszalismy - nie wazne czy sie nam jego program TV podoba czy tez nie.. on tam byl prywatnie.
    Tu akurat Duda byl prywatnie i nalezalo zachowac sie kulturalnie a nie wykrzykiwac... o lamaniu konstutucji.
    Takie rzczy mozna sobie krzyczec na wiecu politycznym
    Prymitywizm.
  • kolpik124 14.06.18, 07:42
    Prezydent nie jest amerykańskim celebrytą. Jest osobą publiczną 24h/dobę, a wyjście do baru KFC było zaplanowane jako element pijaru "ocieplający" wizerunek, na zasadzie "popatrzcie jaki jestem swój gość, chodzę do fasfoodow jak zwykły wyborca i jestem taki jak wy.

    Prywatne wyjście, hahaha...

    --
    "W niektórych społecznościach matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko o ile nie ukończyło drugiego roku życia. Jakoś specjalnie się nie dziwię"...kaz_nodzieja o niemowlętach
  • kora3 14.06.18, 08:36
    Dokładnie - nie mam pojęcia skąd biorą się tak naiwni ludzie, którzy uważają, że osoba w rodzaju prezydenta ma jakieś hehe prywatne wyjścia w przestrzeni publicznej smile To wyjście, jak i zresztą wszystkie inne było starannie przygotowane, a dopuszczenie zdiałaczki KOD w pobliże prezydenta celowe - zeby pokazać jakie to chamy - zjesc człowiekowi z rodziną nie dadzą smile Gdyby był CIEŃ podejrzenia, ze Dudzie lub jego rodzinie ktoś w tym KFC zagraża, to SOP-iarze spacyfikowaliby te osobe w kilka sekund

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • matylda1001 14.06.18, 07:59
    Budyń jest przestępcą a z przestępcami się nie dyskutuje tylko wsadza do pierdla. Skoro jednak jeszcze przebywa na wolności to trzeba mu bez przerwy przypominać jakie przestępstwo popełnił. Ten, kto postępuje niezgodnie niech się nie dziwi, że ludzie go nie szanują.

    --
    Wyborcy PiS są jak karp. Znudzony życiem w spokojnym stawie, pragnąc odmiany, uczepił się haczyka wędkarza.
  • mim_maior 14.06.18, 09:21
    Nie pomyliłaś forów?

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • matylda1001 14.06.18, 11:00
    Ani troszeczkę smile Budyń nie jest mniejszym przestępcą na tym forum niz na innych.
    Pytanie brzmiało czy należało pozwolić mu spokojnie zjeść posiłek a ja odpowiedziałam, że przestępca nie powinien zaznac spokoju nawet przy posiłku.
  • jadwiga1350 14.06.18, 12:45
    Aż przykro czytać takie chamskie teksty na forum savoir-vivre i to teksty osoby, która szczyci się swoją tolerancją.

    Smutny znak naszych czasów, kultura schodzi z drogi i kłania się w pas politycznym sympatiom/antypatiom.

    Prezydent nie jest osobą prywatną i nie ma nic złego w tym, że ktoś zada mu pytanie. Nie zmienia to jednak faktu, że zachowanie rzeczonej pani Katarzyny to prymitywne chamstwo.
    Co innego jakby zapytała dlaczego ten, ten i ten artykuł Konstytucji jest łamany. A takie teksty dlaczego Konstytucja jest łamana to podchodzą pod nękanie. Uważasz, dziewczyno, że coś tam jest łamane, pokaż w którym miejscu.

    To takie chamstwo jakby ktoś podszedł w KFC do Pani Doktor Matyldy 1001 i zapytał :"dlaczego pani bierze łapówki od pacjentów, pani doktor"?

    Co innego gdyby zapytał: "dlaczego pani przyjęła łapówkę od Luizy Orańskiej w dniu 14 maja 2018?
  • wagonetka 14.06.18, 13:15
    jadwiga1350 napisała:

    > Co innego jakby zapytała dlaczego ten, ten i ten artykuł Konstytucji jest łama
    > ny.

    tak, powinna spytać dlaczego Duda naruszył m.in . art. 2, 10 ust. 1, 126 ust. 2 i 3, 173, 183 ust. 3, 187 ust.1 pkt. 2 i 3 oraz ust. 3, akceptował łamanie art. 190 ust. 2, ułaskawił kolegów wbrew zasadzie z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP

    wtedy Duda by odpowiedział i wszystko odbyłoby się zgodnie z s-v

  • kindzie 14.06.18, 13:38
    wagonetka napisał(a):

    > jadwiga1350 napisała:
    >
    > > Co innego jakby zapytała dlaczego ten, ten i ten artykuł Konstytucji jes
    > t łama
    > > ny.
    >
    > tak, powinna spytać dlaczego Duda naruszył m.in . art. 2, 10 ust. 1, 126 ust. 2
    > i 3, 173, 183 ust. 3, 187 ust.1 pkt. 2 i 3 oraz ust. 3, akceptował łamanie art
    > . 190 ust. 2, ułaskawił kolegów wbrew zasadzie z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP
    >
    > wtedy Duda by odpowiedział i wszystko odbyłoby się zgodnie z s-v
    >
    Ani artykułu 2, ani 10, ani 173 ani też 187 ani 32 Duda w żaden sposób nie naruszył. Ba, można argumentować, że wprowadzając większą redystrybucję społeczną i zwiększając rolę parlamentu przy wyborach do KRS, PIS nareszcie wprowadził artykuł 2 i 10 w życie.
  • wagonetka 14.06.18, 14:18
    kindzie napisała:

    > Ani artykułu 2, ani 10, ani 173 ani też 187 ani 32 Duda w żaden sposób nie nar
    > uszył. Ba, można argumentować, że wprowadzając większą redystrybucję społeczną
    > i zwiększając rolę parlamentu przy wyborach do KRS, PIS nareszcie wprowadził ar
    > tykuł 2 i 10 w życie.

    ale nie to jest tematem rozmowy

    jadwiga1350 napisała:
    > Co innego jakby zapytała dlaczego ten, ten i ten artykuł Konstytucji jest łama
    > ny.

    spytałam więc, czy zdaniem Jadwigi wszystko byłoby ok, gdyby pytanie brzmiało w takiej formie, jak zaproponowałam


  • matylda1001 14.06.18, 15:36
    wagonetka napisał(a):

    > spytałam więc, czy zdaniem Jadwigi wszystko byłoby ok, gdyby pytanie brzmiało w takiej formie, jak zaproponowałam<

    Na podstawie kilku moich rozmów z Jadwigą na tym i innym forum ale na ten i podobne tematy uwazam, ze zdaniem Jadwigi byłoby ok. dopiero wtedy, gdyby wszystkich pisiorów wynieśli na ołtarze a wszystkich pozostałych obywateli Polski (wraz z Żydami i cyklistami) wystrzelić na Marsa (W ŁAGODNIEJSZEJ WERSJI) big_grin
  • jadwiga1350 14.06.18, 18:57
    >Na podstawie kilku moich rozmów z Jadwigą na tym i innym forum ale na ten i pod
    > obne tematy uwazam, ze zdaniem Jadwigi byłoby ok. dopiero wtedy, gdyby wszystki
    > ch pisiorów wynieśli na ołtarze

    Cytaty, Matyldo, cytaty....

    >a wszystkich pozostałych obywateli Polski (wraz
    > z Żydami i cyklistami) wystrzelić na Marsa (W ŁAGODNIEJSZEJ WERSJI) big_grin


    Czyli i Dudzinę, na którą Ty płacisz podatki?

    Zapewne wiesz, że Dudzina to Żydówka a Duda wielki filosemita(nie odczuwasz dysonansu poznawczego?)
  • matylda1001 15.06.18, 00:49
    jadwiga1350 napisała:

    > Cytaty, Matyldo, cytaty....<

    Nie chce mi się i co mi zrobisz? Tak jak Tobie ostatnio nie chciało sie wytłumaczyć Minnie o co Ci chodziło w czepianiu sie Komorowskiego. Cytaty sama sobie znajdziesz bo wiesz gdzie ich szukać a nikogo innego nie interesują.

    >Czyli i Dudzinę, na którą Ty płacisz podatki? <

    A Ty nie płacisz? Zresztą Dudzina to nie mój (emocjonalny) problem ale Twój. Mnie do głowy by nie przyszło dzielić ludzi z powodu wyznawanej/niewyznawanej religii, narodowości czy koloru skóry. Jak sobie życzysz to wsadż Dudzinę do rakiety i niech leci, ja jej braku nie odczuję.

    >Zapewne wiesz, że Dudzina to Żydówka a Duda wielki filosemita (nie odczuwasz dysonansu poznawczego?)<

    Wiem, że Żydówka ale na pewno nie żydówka bo widzę, że katoliczka. Nie wiem nawet czy mecheska bo sądząc po rodzinie wychowana w żydowskiej kulturze ale nie w żydowskiej religii. I jest mi to obojetne.

  • jadwiga1350 15.06.18, 14:00
    > Nie chce mi się i co mi zrobisz?

    Oj, podejrzewam, że bardzo Ci się chce Matyldo. Tylko niczego nie znalazłaś.... he, he.

    >Mn
    > ie do głowy by nie przyszło dzielić ludzi z powodu wyznawanej/niewyznawanej rel
    > igii, narodowości czy koloru skóry.

    jak również wyzywać od kurdupli, flejtuchów, pisich, broszek, itp...
  • matylda1001 14.06.18, 14:19
    Różnica w tym, że ja nie biorę łapówek, bardzo miła Jadwigo. Gdybym brała (tak jak Budyń łamie Konstytucję) to pytanie byłoby uprawnione i nie miałabym prawa oczekiwać od nikogo szacunku. Budyń też niech nie oczekuje. Pozdrawiam serdecznie, pa smile

    --
    Wyborcy PiS są jak karp. Znudzony życiem w spokojnym stawie, pragnąc odmiany, uczepił się haczyka wędkarza.
  • kindzie 14.06.18, 13:30
    matylda1001 napisała:

    > Ani troszeczkę smile Budyń nie jest mniejszym przestępcą na tym forum niz na innyc
    > h.
    > Pytanie brzmiało czy należało pozwolić mu spokojnie zjeść posiłek a ja odpowied
    > ziałam, że przestępca nie powinien zaznac spokoju nawet przy posiłku.

    Wiesz, ja uważam, że PIS co najmniej nagiął Konstytucję wprowadzając kwalifikowaną większość głosów dla orzeczeń TK (artykuł 190 Konstytucji) oraz wymieniając skład SN (artykuł 183 Konstytucji).

    Niemniej uważam także, ze Twoje posty podpadają z kolei pod paragraf 2 artykułu 135 KK (znieważenie prezydenta RP). Czy zatem zgodnie z przedstawioną przez Ciebie zasadą każdy ma prawo czy też obowiązek nękać Cię publicznie przy każdej okazji?
  • nchyb 14.06.18, 15:31
    >>Czy zatem zgodnie z przedstawioną przez Ciebie zasadą każdy ma prawo czy też obowiązek nękać Cię publicznie przy >>każdej okazji?
    a czy Matylda1001 jest osobą publiczną, utrzymywaną w całości z publicznych pieniędzy?
  • matylda1001 14.06.18, 15:55
    kindzie napisała:

    > Niemniej uważam także, ze Twoje posty podpadają z kolei pod paragraf 2 artykułu 135 KK (znieważenie prezydenta RP).<

    Jakiego prezydenta masz na myśli? Budyń to jedynie pajac, marionetka pociągana za sznureczki z Nowogrodzkiej big_grin Czasami zaczyna fikać i wtedy wychodza pytania do referendum smile W konkurencji 'znieważanie urzędu prezydenta RP' on sam przebije wszystkich, jest w tym bardzo sprawny i skuteczny. To ja moge mieć do niego pretensje, że spowodował iz poważni ludzie na swiecie nie szanują polskiego prezydenta.
  • nasmita 14.06.18, 14:07
    Pamiętaj, że takie same zdanie może mieć każdy na temat któregoś z Twoich idolów, np. na temat Michnika, Owsiaka czy Tuska - żeby podać przykład czynnego polityka. Może go uważać za przestępce, zdrajcę i najgorszą swołocz. I też może podejść gdzieś publicznie i okazać brak szacunku, jak w przypadku Dudy. Jeśli jesteś w stanie to zaakceptować to OK, ale jeśli uważasz, że "naszym wolno a waszym nie", to jest zdecydowanie mentalność Kalego.
    Do Dudy i pozostałych wymienionych w mojej wiadomości osób mam stosunek wybitnie negatywny, ale nikogo, podkreślam: nikogo nie obraziłabym publicznie i nie okazałabym mu braku szacunku.
  • matylda1001 14.06.18, 14:28
    Obrazić można jedynie niewinnego. Pisia marionetka wielokrotnie złamała Konstytucje i w ten sposób popełniła przestępstwo. Niech teraz nie oczekuje szacunku za kalanie urzędu prezydenta.

    --
    Wyborcy PiS są jak karp. Znudzony życiem w spokojnym stawie, pragnąc odmiany, uczepił się haczyka wędkarza.
  • bramstenga 15.06.18, 08:29
    > Budyń jest przestępcą

    Orędownikom praworządności przypominam, że o tym, czy dana osoba jest przestępcą, decyduje sąd.
  • wagonetka 14.06.18, 08:19
    co ma wspólnego amerykański celebryta, o jakim nigdy nie słyszałam, z polskim prezydentem, który łąmie Konstytucję?

    nic

    twoje porównanie jest prymitywne

  • e-ntropia 17.06.18, 19:57
    Zenada. Zeby o jednym z najbardziej znanych komikow w stanach nie slyszec.
  • milamala 14.06.18, 13:45
    Prezydent pracuje w sluzbie narodu nie tylko w godzinach urzedowania. Obywatel ma prawo (grzecznie) pytac o wszystko. Taka specyfika sluzby prezydenta. Prezydent przez okres swojego prezydentowania nie jest osoba prywatna.
  • nasmita 14.06.18, 14:09
    To prawda. Ale raz, że należy mu się szacunek (nie ze względu na osobę, ale ze względu na urząd), a dwa, że kulturalnym należy być wobec każdego!
    PS Każda osoba publiczna, dopóki jest publiczna, nigdy nie jest prywatna smile Także wszystko to, co napisałaś o prezydencie dotyczy tak naprawdę wszystkich "celebrytów".
  • wagonetka 14.06.18, 14:28
    nasmita napisała:

    > To prawda. Ale raz, że należy mu się szacunek (nie ze względu na osobę, ale ze
    > względu na urząd)

    takie myślenie jest trochę niebezpieczne, bo czy należy szanować urząd, gdy zasiada na nim kłamca, łajdak i krzywoprzysiężca - na przykład?

    czy jeśli na urzędzie zasiada dajmy na to przestępca, należy się temu urzędowi szacunek? jak odróżnić szacunek do człowieka od szacunku do urzędu?

    czy urząd stanowi człowieka czy człowiek urząd?

  • matylda1001 14.06.18, 15:21
    nasmita napisała:

    > należy mu się szacunek (nie ze względu na osobę, ale ze względu na urząd)<

    Doskonałe big_grin To i pewnie panu Hitlerowi należał się szacunek za to, że piastował urząd kanclerza Niemiec.
    Brak szacunku do urzędu polskiego prezydenta wykazali ci, którzy głosowali na Dudę.
  • kindzie 14.06.18, 15:50
    matylda1001 napisała:

    > nasmita napisała:
    >
    > > należy mu się szacunek (nie ze względu na osobę, ale ze względu na urząd)
    > <
    >
    > Doskonałe big_grin To i pewnie panu Hitlerowi należał się szacunek za to, że piastowa
    > ł urząd kanclerza Niemiec.
    > Brak szacunku do urzędu polskiego prezydenta wykazali ci, którzy głosowali na D
    > udę.

    Zgodnie z prawem Godwina przegrałaś dyskusję. Ale za to trzeba Ci przyznać, że masz bardzo niekowencjonalne rozumienie demokracji i jej podstawy - wolnych wyborów.
  • matylda1001 14.06.18, 16:20
    Ty się demokracją nie zasłaniaj. Ty rozejrzyj się wokół siebie i zobacz ile złego przyniosły Polsce rządy pisu. Gdyby nie demokracja to ci, którzy głosowali na pisiarstwo powinni mieć odebrane prawa wyborcze co najmniej na okres trzech kadencji. Może by wtedy dorośli do dojrzałych, odpowiedzialnych decyzji. A co do prawa Godwina... Niby słyszysz, że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele. smile Przypomnij sobie dokładnie i jeszcze raz przeanalizuj.
  • kindzie 14.06.18, 17:33
    matylda1001 napisała:

    > Ty się demokracją nie zasłaniaj. Ty rozejrzyj się wokół siebie i zobacz ile złe
    > go przyniosły Polsce rządy pisu. Gdyby nie demokracja to ci, którzy głosowali n
    > a pisiarstwo powinni mieć odebrane prawa wyborcze co najmniej na okres trzech k
    > adencji. Może by wtedy dorośli do dojrzałych, odpowiedzialnych decyzji. A co do
    > prawa Godwina... Niby słyszysz, że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele. smile
    > Przypomnij sobie dokładnie i jeszcze raz przeanalizuj.

    Bez urazy, ale wzmianki o dojrzałości i dorosłości mocno się kłócą z tonem Twojej wypowiedzi i ze sposobem argumentacji. A przy Twoim stosunku do ludzi popierających inną opcję polityczną, przedstawionym w tym poście, zarzuty jakie wysunełaś wobec jadwigi1350 (te o wystrzeliwaniu na Marsa i co tam jeszcze było) wyglądają na podręcznikowy wręcz przykład projekcji.

    Z mojej strony EOT.
  • jadwiga1350 14.06.18, 18:47

    kindzie napisała:

    > Bez urazy, ale wzmianki o dojrzałości i dorosłości mocno się kłócą z tonem Twoj
    > ej wypowiedzi i ze sposobem argumentacji

    Bo dla Matyldy 1001 dojrzałość, odpowiedzialność jest wtedy jak głosuje się na PO. A demokracja jest wtedy gdy wygrywa PO.

    Mądra kobita, ale na punkcie polityki ma fiksum dyrdum.
  • matylda1001 15.06.18, 01:21
    jadwiga1350 napisała:

    > Bo dla Matyldy 1001 dojrzałość, odpowiedzialność jest wtedy jak głosuje się na
    PO. A demokracja jest wtedy gdy wygrywa PO.<

    Tak, choćby na samego diabła rogatego byleby nie na pisich bo wiekszych wrogów Polska nie miała.
    Czy ja kiedykolwiek zdołam Ci wytłumaczyć, że PO mi wisi i powiewa? Czy wreszcie przyswoisz z łaski swojej, że ja głosuję na lewicę? Zapamiętasz wreszcie czy będę musiała to powtarzać przy każdej takiej okazji?
  • kindzie 15.06.18, 09:01
    matylda1001 napisała:


    > Tak, choćby na samego diabła rogatego byleby nie na pisich bo wiekszych wrogów
    > Polska nie miała.
    > Czy ja kiedykolwiek zdołam Ci wytłumaczyć, że PO mi wisi i powiewa? Czy wreszci
    > e przyswoisz z łaski swojej, że ja głosuję na lewicę? Zapamiętasz wreszcie czy
    > będę musiała to powtarzać przy każdej takiej okazji?

    Na tyle mnie zdziwiłaś tym zestawieniem: deklaracją, że PIS to największy wróg Polski i jednoczesna deklaracją, że jesteś zwolenniczką lewicy, że jeszcze raz odzywam się w tym wątku, pomimo swojej wcześniejszej zapowiedzi EOT i pomimo tego, że wątek stał się całkowicie off topic.

    No bo ja także jestem zwolenniczką lewicy. I jako taka nie mogę nie docenić, że mamy najmniejsze bezrobocie od ćwierćwiecza. Że praktycznie zlikwidowana ubóstwo wśród dzieci. Że ściągalność alimentów wzrosła bodajże dwukrotnie. Że także imponująco wzrosła ściągalność VAT. Że wreszcie drgnęły trochę nasze katastrofalne wskaźniki demograficzne. I że podniesiono stawkę minimalną. Doceniam też, że zmieniono kuriozalny, sprzeczny z 4 artykułem Konstytucji, system samowybieralności i samokontroli sędziów - choć mogę się zgodzić, że w tej kwestii PIS posunął się być może za daleko.

    Fakt, telewizji publicznej nie da się oglądać. I także fakt, że społeczeństwo - przynajmniej jeśli sądzić po mediach i po internecie - stało się bardzo zantagonizowane. Choć za tę antagonizację odpowiada tak samo PIS, jak i opozycja, czego sama w tym wątku dajesz dowody. I również fakt, że fanatyczne prawicowe środowiska naciskają na władzę w kwestii ograniczenia praw kobiet - ale także trzeba przyznać, że jak dotąd władza tym naciskom nie ulega. I nie podoba mi się oczywiście deklaratywny wzrost ksenofobii - deklaratywny, bo w rzeczywistości przeżywamy największy napływ cudzoziemców od lat i wobec tych rzeczywistych cudzoziemców Polacy wykazują sporo sympatii.

    Ale jeśli wziąć pod uwagę i plusy i minusy, to naprawdę nie widzę uzasadnienia aż tak fanatycznej nienawiści do opcji rządzącej - szczególnie u zwolenniczki lewicy.

  • jadwiga1350 15.06.18, 14:24
    > Na tyle mnie zdziwiłaś tym zestawieniem: deklaracją, że PIS to największy wróg
    > Polski i jednoczesna deklaracją, że jesteś zwolenniczką lewicy, że jeszcze raz
    > odzywam się w tym wątku, pomimo swojej wcześniejszej zapowiedzi EOT i pomimo te
    > go, że wątek stał się całkowicie off topic.
    > No bo ja także jestem zwolenniczką lewicy.

    Bo Matylda osiągnęła taki stopień fanatyzmu, że lewicowość Pis, a także to, że Pis jest za aborcją w ogóle do niej nie dociera. Spływa po niej jak woda po kaczce.

    >I również fakt, że fanatyczne prawicowe środ
    > owiska naciskają na władzę w kwestii ograniczenia praw kobiet

    Naprawdę uważasz, że to prawo kobiet??

    Zapewne wiesz, że w wielu miejscach na świecie w wyniku aborcji mordowane są głównie dziewczynki, czyli przyszłe kobiety.
    Ot takie paradoksy lewicowości.... i praw człowieka...
  • wagonetka 15.06.18, 14:35
    jadwiga1350 napisała:

    > Zapewne wiesz, że w wielu miejscach na świecie w wyniku aborcji mordowane są gł
    > ównie dziewczynki, czyli przyszłe kobiety.
    > Ot takie paradoksy lewicowości.... i praw człowieka...

    że też można takie bzdury pisać

    aborcje płodów płci żeńskiej są częste tam, gdzie środowisko jest najbardziej patriarchalne, bardziej pożądani są więc chłopcy
  • jadwiga1350 15.06.18, 18:13
    > aborcje płodów płci żeńskiej są częste tam, gdzie środowisko jest najbardziej p
    > atriarchalne, bardziej pożądani są więc chłopcy

    ot takie prawo kobiet...
  • kindzie 15.06.18, 18:10
    jadwiga1350 napisała:

    > Naprawdę uważasz, że to prawo kobiet??

    Tak. Naprawdę tak uważam.

    > Zapewne wiesz, że w wielu miejscach na świecie w wyniku aborcji mordowane są gł
    > ównie dziewczynki, czyli przyszłe kobiety.
    > Ot takie paradoksy lewicowości.... i praw człowieka...

    Uważam także, że w przypadku aborcji - zwłaszcza wczesnej - słowo "mordowanie" jest jeszcze bardziej nieadekwatne, jak w przypadku odmowy oddania nerki na przeszczep komuś, kto bez tego przeszczepu umrze. A to dlatego, że moim zdaniem przez pewien etap ciąży - a konkretnie przez etap, kiedy układ nerwowy nie jest jeszcze dostatecznie rozwinięty - płód nie jest osobą. Niezależnie od tego, czy ma żeński, czy męski genotyp.
    Jak więc łatwo można wywnioskować z moich poglądów, jestem zwolenniczką poszerzenia obecnych warunków dopuszczalności przerwania ciąży. A już pomysły, że je jeszcze zaostrzyć, uważam po prostu za sadyzm.

    Ale w dalsze dyskusje na ten temat nie zamierzam wchodzić, zwłaszcza na forum o zupełnie nieodpowiedniej do tego tematyce.
  • matylda1001 16.06.18, 00:38
    jadwiga1350

    >Bo Matylda osiągnęła taki stopień fanatyzmu, że lewicowość Pis, a także to, że Pis jest za aborcją w ogóle do niej nie dociera. Spływa po niej jak woda po kaczce.<

    Pis nie jest lewicowy tylko populistyczny. To, że rozdaje publiczną kasę w zamian za głosy wyborcze nie czyni go partią dbającą o ludzi. Gdyby pis był partia lewicową to nie pchałby w zadek panu Rydzykowi. Jasne? żadna prawdziwa lewica nie finansuje kleru jak również żadna partia lewicowa nie trzymałaby u siebie komucha Piotrowicza.
    Pis nie jest za aborcją i chętnie zrobiłby dobrze Godek i biskupom ale pis wie, że wtedy Polacy rozchrzanią go na drobny mak. Pisi wolą wyjść na hipokrytów niż stracić koryto.

    >Naprawdę uważasz, że to prawo kobiet??<

    A czyje miałoby być, księdza?



    --
    Wyborcy PiS są jak karp. Znudzony życiem w spokojnym stawie, pragnąc odmiany, uczepił się haczyka wędkarza.
  • jadwiga1350 16.06.18, 21:15
    >Gdyby pis był partia
    > lewicową to nie pchałby w zadek panu Rydzykowi.

    Ale panu Sowie czy panu Bonieckiemu to już mógłby pchać spokojnie?


    > żadna partia lewicowa nie trzymałaby u siebie ko
    > mucha Piotrowicza

    ???

    Komuch, i to ta sama Matylda, która popierała pomysł "komuch-patronem szkoły"??


    >To, że rozdaje publiczną kasę w zami
    > an za głosy wyborcze
    >>>nie czyni go partią dbającą o ludzi

    Nie bądź naiwna, ludzie pieniądze mogą wziąć a na Pis i tak nie zagłosują. I co im kto zrobi?

    A cóż to jest dbanie o ludzi? Podejrzewam, że dla Ciebie to aborcja i małżeństwa osób tej samej płci. Tylko że zwykłych ludzi nic to nie obchodzi..


    > A czyje miałoby być, księdza?
    >

    Jak na antyklerykałkę za dużo myślisz o księżach. Kompleks Meggie z Ptaków ciernistych krzewów??
  • matylda1001 18.06.18, 01:20
    jadwiga1350 napisała:

    >Ale panu Sowie czy panu Bonieckiemu to już mógłby pchać spokojnie?<

    Nic podobnego, żadnemu bo państwo nie jest od wpychania w zadki, nikomu. Różnica tylko taka, że wymienieni przez Ciebie Panowie nigdy nie wyciągali rąk po cudze.

    > ???<

    Ano tak. Nie wyobrażam sobie Piotrowicza nawet w PO, że już o lewicy nie wspomnę. I może nawet nie dlatego, że komuch bo komunizmu tak naprawdę w Polsce nigdy nie było ale Piotrowicz to zwyczajna kanalia. Nikt przyzwoity kto wie co robił w czasie stanu wojennego ręki mu nie poda a wy - pisi zrobiliście sobie z niego sztandarową postać. Gratuluję smile

    >Nie bądź naiwna, ludzie pieniądze mogą wziąć a na Pis i tak nie zagłosują. I co im kto zrobi?<

    Zagłosują, bo jak nie zagłosują to pisi przegrają a wtedy moga nic nie dostać. Na jednej szali kasa na drugiej godność. Co przeważy na pisiej wadze? ja nie mam wątpliwości smile

    > A cóż to jest dbanie o ludzi? Podejrzewam, że dla Ciebie to aborcja i małżeństwa osób tej samej płci. Tylko że zwykłych ludzi nic to nie obchodzi..<

    Jestem zwykłym człowiekiem i mnie obchodzi. Nie lubie gdy mi ktokolwiek do łózka zagląda więc i ja nie zaglądam nikomu. Każdy wie z kim ma się żenić lub nie i czy chce mieć dzieci.

    > Jak na antyklerykałkę za dużo myślisz o księżach. Kompleks Meggie z Ptaków ciernistych krzewów??<

    To Meggie była antyklerykałką? Wprawdzie mogła mieć żal do instytucji kościelnych, że idiotyczne zasady uniemożliwiają jej życie z ukochanym ale zapewniam Cię, że antyklerykalizm to coś zupełnie innego.
  • jadwiga1350 18.06.18, 20:42
    >>>bo państwo nie jest od wpychania w zadki, nikomu

    Tak? Tym, którzy popierają PO też nie? A to by się niektórzy zdziwili! Np tacy, którzy twierdzili, że za 6 tysięcy pracuje tylko złodziej lub idiota.

    >że wymienieni przez Ciebie Panowie nigdy nie wyciągali rąk po cud
    > ze.

    Chyba mało wiesz o tych panach...

    >Nikt przyzwoity kto wie co robił
    > w czasie stanu wojennego ręki mu nie poda

    Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej krytykują Piotrowicza ludzie dla których Jaruzelski(twórca stanu wojennego) to człowiek honoru zasługujący na państwowy pogrzeb.
    Skoro PO tak chciało państwowego pogrzebu dla Jaruzelskiego, to nie powinien ich mierzić ktoś taki jak Piotrowicz.

    >>>a wtedy moga nic nie dostać.

    A to jednak jest im lepiej?? Nie żaden tam populizm tylko komuś jest lepiej.

    > Na jednej szali kasa na drugiej godność

    Bo godność jest wtedy kiedy głosuje się na PO?? No cóż...

    > Jestem zwykłym człowiekiem i mnie obchodzi

    Myślisz, że zwykły człowiek, który od lat nie może znaleźć stałej pracy albo z trudnością spłaca wieloletni kredyt będzie się przejmował takimi rzeczami?

    >>więc i ja nie zaglądam nikomu

    Chyba, że kurduplom i budyniom?
  • matylda1001 18.06.18, 23:08
    jadwiga1350 napisała:

    >Tak? Tym, którzy popierają PO też nie? <

    Oczywiście, że też nie.

    >>że wymienieni przez Ciebie Panowie nigdy nie wyciągali rąk po cudze. Chyba mało wiesz o tych panach...<

    Gdyby pisi mięli chociaz cień szansy na przylepienie im łatki to by to już dawno zrobili, więc nie, nie wyciągali a jak wiesz lepiej to zgłoś do ziobrowej prokuratury. To obowiązek każdego Obywatela smile a za księdza Bonieckiego ręczę własną głową.

    >Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej krytykują Piotrowicza ludzie dla których Jaruzelski(twórca stanu wojennego) to człowiek honoru zasługujący na państwowy pogrzeb.<

    Mnie nie śmieszy ani trochę. Piotrowicz to kanalia a Jaruzelski to polski prezydent.

    > Skoro PO tak chciało państwowego pogrzebu dla Jaruzelskiego, to nie powinien ich mierzić ktoś taki jak Piotrowicz.<

    Jakby Ci to wytłumaczyć żebyś pojęła... PO to nie kupa mściwych, prymitywnych chamów i wie jak zachować się w obliczu śmierci byłego polskiego prezydenta. Lecha Kaczyńskiego też nie pochowali pod płotem.

    >A to jednak jest im lepiej?? Nie żaden tam populizm tylko komuś jest lepiej.<

    A kto pisiego zrozumie? mnie by nie było lepiej gdybym sprzedala wlasną godnośc za "pińcet", na które pracują inni.

    >Bo godność jest wtedy kiedy głosuje się na PO?? No cóż...<

    Na pewno nie ma godności jak się głosuje na pisuary, ale żyłam pod "panowaniem" PO i nikt mi godności nie zabierał. Nikt mi nie narzucał swojego światopoglądu i pozwolił mi zyć jak mi się podoba.

    >Myślisz, że zwykły człowiek, który od lat nie może znaleźć stałej pracy albo z trudnością spłaca wieloletni kredyt będzie się przejmował takimi rzeczami?<

    Zwykły człowiek? tak.
    Zwykły pisi? niekoniecznie.

    >Chyba, że kurduplom i budyniom?<

    I tak w koło Macieju i dookoła Bartek... Lubisz bić pianę, Jadwigo smile





  • minniemouse 18.06.18, 23:25
    WOW - przypal nr 2! dobra jestes Matyldo big_grin

    Minnie

    --
    Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
    Prezydent nagabywany w KFC
    25-letnia podwładna proponuje przejście na Ty
  • paktofyton 17.06.18, 11:10
    Zdaję sobie sprawę, że nie jest to forum ekonomiczne, ani polityczne...
    Skoro jednak ten post wisi tu już klika dni, to należy udzielić odpowiedzi, bo zawiera kłamstwa, które łatwo jest obalić przy pomocy sprawozdań samego GUS.

    kindzie napisała:

    > No bo ja także jestem zwolenniczką lewicy. I jako taka nie mogę nie docenić, że
    > mamy najmniejsze bezrobocie od ćwierćwiecza.

    To nie jest żadna zasługa obecnego rządu.
    Najwięcej miejsc pracy dla Polaków stworzył Cameron - premier Wielkiej Brytanii.

    >Że praktycznie zlikwidowana ubóst
    > wo wśród dzieci.

    Koszt tego to 25 DWADZIEŚCIA PIĘĆ miliardów PLN rocznie. Ca. 100 km autostrad rocznie. Z Twoich pieniędzy. Wydawanych biednym - słusznie i bogatym - bez sensu.
    Mało tego! Kobiety wolą pobierać 500+ zamiast iść do pacy, co oznacza, że za jakieś 25-30 lat zapłacisz im ze SWOJEJ KIESZENI emeryturę.

    500+ oznacza, że rocznie z TWOJEJ portmonetki ubywa rocznie 1000 TYSIĄC PLN. nadal jesteś zachwycona?

    > Że ściągalność alimentów wzrosła bodajże dwukrotnie.

    Nie mam informacji, więc przyjmuję, że to rzetelne dane
    Ale... Co się zmieniło w systemie prawnym, albo działaniu urzędników, ze taka poprawa nastąpiła?
    Moim zdaniem nic się nie zmieniło.

    >Że także
    > imponująco wzrosła ściągalność VAT.

    To jest NAJWIĘKSZE KŁAMSTWO, które wbija do głów partia rządząca, a które na każdym kroku należy wytykać.

    Właśnie z powodu TEGO KŁAMSTWA piszę ten post.

    1. Nie wzrosła ściągalność VAT - tak głosi PiS propaganda - lecz WPŁYWY z VAT
    2. Wpływy z VAT wzrosły, bo:
    a) wzrost gospodarczy - super
    b) wzrost importu - nie dobrze
    c) inflacja - nie dobrze
    d) NAJWAŻNIEJSZE: rząd wstrzymał wypłaty dla przedsiębiorców nadwyżkę VAT - to jest SKANDAL!!!
    Po prostu rząd OKRADA przedsiębiorców. I jeszcze tą kradzieżą się chwali!!!

    TVPiS wbija "ciemnemu ludowi" do głowy, że jest efekt walki z jakąś "mafią vatowską". Zgodnie z tym co powiedział Jacek Kurski cyt:"ciemny lud to kupi" -ciemny lud to kupuje.


    >Że wreszcie drgnęły trochę nasze katastrofa
    > lne wskaźniki demograficzne.

    Drgnęły i opadły - patrz dane GUS.
    Sama pomyśl!
    Zaszłabyś w ciążę DWA razy, aby dostawać 500 PLN?

    > Doceniam też, ż
    > e zmieniono kuriozalny, sprzeczny z 4 artykułem Konstytucji, system samowybiera
    > lności i samokontroli sędziów - choć mogę się zgodzić, że w tej kwestii PIS pos
    > unął się być może za daleko.

    To teraz będziesz mieć sędziów wyznaczanych przez polityków.
    Kiedyś wyznaczała sędziów PZPR, teraz będzie wyznaczało PiS.
    Komuna wróciła.


    > Fakt, telewizji publicznej nie da się oglądać.

    Jak to nie da się oglądać?
    Przecież wszystkie zalety tego rządu, które wymieniasz, zobaczyłaś w TVPiS big_grin

    >I także fakt, że społeczeństwo -
    > przynajmniej jeśli sądzić po mediach i po internecie - stało się bardzo zantag
    > onizowane. Choć za tę antagonizację odpowiada tak samo PIS, jak i opozycja,

    Opozycja najbardziej! big_grin

    "Cała Polska się z was śmieje. Komuniści i złodzieje"
    "Nie wycierajcie swoich MORD zdradzieckich" "Jesteście kanaliami"

    > I nie podoba mi się ocz
    > ywiście deklaratywny wzrost ksenofobii - deklaratywny, bo w rzeczywistości prze
    > żywamy największy napływ cudzoziemców od lat i wobec tych rzeczywistych cudzozi
    > emców Polacy wykazują sporo sympatii.

    Deklaratywny? Sympatii?
    Kaczyński mówił o uchodźcach jako "KATASTROFA SPOŁECZNA"

    >
    > Ale jeśli wziąć pod uwagę i plusy i minusy, to naprawdę nie widzę uzasadnienia
    > aż tak fanatycznej nienawiści do opcji rządzącej - szczególnie u zwolenniczki l
    > ewicy.

    Ty jesteś zwolenniczką part Narodowej Socjalistycznej Dobrej Polski - w skrócie: NSDaP
  • kindzie 17.06.18, 15:13
    paktofyton napisała:

    > kindzie napisała:
    >
    > > No bo ja także jestem zwolenniczką lewicy. I jako taka nie mogę nie docen
    > ić, że
    > > mamy najmniejsze bezrobocie od ćwierćwiecza.
    >
    > To nie jest żadna zasługa obecnego rządu.
    > Najwięcej miejsc pracy dla Polaków stworzył Cameron - premier Wielkiej Brytanii

    Najwięcej osób wyemigrowało z Polska za poprzedniego rządu. Bezrobocie jednak pozostawało duzo większe. I to pomimo tego, że aktualnie mamy w Polsce - jak pisałam poprzednio - bardzo duży napływ cudzoziemców. Czyli Twój argument jest kiepski.

    >
    > >Że praktycznie zlikwidowana ubóst
    > > wo wśród dzieci.
    >
    > Koszt tego to 25 DWADZIEŚCIA PIĘĆ miliardów PLN rocznie. Ca. 100 km autostrad r
    > ocznie. Z Twoich pieniędzy. Wydawanych biednym - słusznie i bogatym - bez sensu
    > .
    > Mało tego! Kobiety wolą pobierać 500+ zamiast iść do pacy, co oznacza, że za ja
    > kieś 25-30 lat zapłacisz im ze SWOJEJ KIESZENI emeryturę.
    >
    > 500+ oznacza, że rocznie z TWOJEJ portmonetki ubywa rocznie 1000 TYSIĄC PLN. na
    > dal jesteś zachwycona?

    Nadal. Uważam, że bezpośrednia pomoc dla rodzin wychowujących dzieci jest duuużo ważniejsza niż te gloryfikowane od lat autostrady. A jeśli kobiety rezygnuja dla 500+ z pracy, to kiepska musiała być to praca.

    > > Że ściągalność alimentów wzrosła bodajże dwukrotnie.
    >
    > Nie mam informacji, więc przyjmuję, że to rzetelne dane
    > Ale... Co się zmieniło w systemie prawnym, albo działaniu urzędników, ze taka p
    > oprawa nastąpiła?

    Przepis dotyczący uporczywego uchylania się od alimentów. Poszukaj, ta informacja jest łatwo dostępna.

    > >Że także
    > > imponująco wzrosła ściągalność VAT.
    >
    > To jest NAJWIĘKSZE KŁAMSTWO, które wbija do głów partia rządząca, a któr
    > e na każdym kroku należy wytykać.

    > Właśnie z powodu TEGO KŁAMSTWA piszę ten post.
    >
    > 1. Nie wzrosła ściągalność VAT - tak głosi PiS propaganda - lecz WPŁYWY z VAT

    Ja czytałam jednak także o wzroście ściągalności VAT. Ale niech Ci będzie.

    > 2. Wpływy z VAT wzrosły, bo:
    > a) wzrost gospodarczy - super

    Ojej, czyli jednak coś się PIS-wo udało?

    > d) NAJWAŻNIEJSZE: rząd wstrzymał wypłaty dla przedsiębiorców nadw
    > yżkę VAT - to jest SKANDAL!!!
    > Po prostu rząd OKRADA przedsiębiorców. I jeszcze tą kradzieżą się chwali!!!

    I to od dwóch lat tak wszystkim wstrzymuje? Ciekawe.

    > >Że wreszcie drgnęły trochę nasze katastrofa
    > > lne wskaźniki demograficzne.
    >
    > Drgnęły i opadły - patrz dane GUS.

    Czytałam. Wynikało z nich, że rodzi się więcej dzieci niż dwa lata temu.

    > To teraz będziesz mieć sędziów wyznaczanych przez polityków.
    > Kiedyś wyznaczała sędziów PZPR, teraz będzie wyznaczało PiS.
    > Komuna wróciła.

    Tak, stanowczo lepszy jest system, kiedy sędziów wybierają i kontrolują sami sędziowe

    > > Fakt, telewizji publicznej nie da się oglądać.
    >
    > Jak to nie da się oglądać?
    > Przecież wszystkie zalety tego rządu, które wymieniasz, zobaczyłaś w TVPiS big_grin

    Nie.

    > >I także fakt, że społeczeństwo -
    > > przynajmniej jeśli sądzić po mediach i po internecie - stało się bardzo
    > zantag
    > > onizowane. Choć za tę antagonizację odpowiada tak samo PIS, jak i opozycj
    > a,
    >
    > Opozycja najbardziej! big_grin

    Co najmniej w tym samym stopniu.

    > "Cała Polska się z was śmieje. Komuniści i złodzieje"
    > "Nie wycierajcie swoich MORD zdradzieckich" "Jesteście kanaliami"

    Albo: "pisiory", "kupiony motłoch", "ciemniaki", "chamy", "faszyści". Równie ładnie.

    > > I nie podoba mi się ocz
    > > ywiście deklaratywny wzrost ksenofobii - deklaratywny, bo w rzeczy
    > wistości prze
    > > żywamy największy napływ cudzoziemców od lat i wobec tych rzeczywistych c
    > udzozi
    > > emców Polacy wykazują sporo sympatii.
    >
    > Deklaratywny? Sympatii?
    > Kaczyński mówił o uchodźcach jako "KATASTROFA SPOŁECZNA"

    Pisałam o spoleczeństwie, nie o Kaczyńskim. Warto czytać ze zrozumieniem.

    > > Ale jeśli wziąć pod uwagę i plusy i minusy, to naprawdę nie widzę uzasadn
    > ienia
    > > aż tak fanatycznej nienawiści do opcji rządzącej - szczególnie u zwolenni
    > czki l
    > > ewicy.
    >
    > Ty jesteś zwolenniczką part Narodowej Socjalistycznej Dobrej Polski - w skróci
    > e: NSDaP

    A za antagnizację społeczeńswo odpowiada wyłącznie PIS, co widać na załączonym obrazku.

    I już naprawdę EOT.
  • kindzie 17.06.18, 19:21
    kindzie napisała:


    > > 1. Nie wzrosła ściągalność VAT - tak głosi PiS propaganda - lecz WPŁYWY z
    > VAT
    >
    > Ja czytałam jednak także o wzroście ściągalności VAT. Ale niech Ci będzie.

    I jeszcze suplement. Czytałam m.in tu:
    forsal.pl/artykuly/1103713,uszczelnienie-vat-poprawilo-dochody-skad-sie-wzielo-30-mld-z-vat.html
    i tu:
    businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/sciagalnosc-vat-w-2017-r-pis-z-sukcesami/30dfcz6
  • jadwiga1350 15.06.18, 14:08
    >>>>że PO mi wisi i powiewa?

    I dlatego te hymny pochwalne na cześć PO wyśpiewywane na forach?? Hm.. Dlatego ta radość gdy wybory wygrał Komorowski(nie Grzegorz Napieralski)?
  • matylda1001 16.06.18, 01:06
    No i dlaczego pleciesz bzdury? Jakie hymny pochwalne? Dlatego, że nie identyfikuję się z PO to mam powtarzać za najmniej rozgarniętymi pisiarzami, że Komorowski chodził w Japonii po krzesłach? Nie mam ochoty sie ośmieszać. Mam razem z Tobą nienawidzić Tuska chociaż to jeden z najinteligentniejszych polityków i chociaż nie zawsze się z nim zgadzałam to wiem, że gdyby rządził jeszcze nawet 15 lat to nie zaszkodziłby Polsce tak, jak konus żoliborski przez dwa i pół roku. Polska była szanowana w Europie, liczono się z polskim zdaniem, mieliśmy Trybunał Konstytucyjny, wolne sądy, wolne media, no i najważniejsze, mieliśmy godność. No, ale co pisi wiedzą o godności...
  • jadwiga1350 16.06.18, 20:47
    >>>Jakie hymny pochwalne?

    Naprawdę nie pamiętasz co pisałaś, gdy Komorowski wygrał wybory? Albo po wyborach 2011?


    >P
    > olska była szanowana w Europie, liczono się z polskim zdaniem, mieliśmy Trybuna
    > ł Konstytucyjny, wolne sądy, wolne media, no i najważniejsze, mieliśmy godność.

    No cóż....

    >>>Tuska chociaż to jeden z najinteligentniejszych polityków

    I pewnie dlatego A. Merkel wskazywała mu palcem jego miejsce.

    Ale, ale, tak nie lubisz hipokryzji, nie mierzi Cię Tusk biorący ślub kościelny przed wyborami 2005?
  • matylda1001 18.06.18, 00:55
    jadwiga1350 napisała:

    >Naprawdę nie pamiętasz co pisałaś, gdy Komorowski wygrał wybory? Albo po wyborach 2011?<

    A Ty pamiętasz? smile masz chyba jakąs obsesję, tylko nie wiem, czy bardziej na moim punkcie czy Komorowskiego.

    > Ale, ale, tak nie lubisz hipokryzji, nie mierzi Cię Tusk biorący ślub kościelny przed wyborami 2005?<

    A to jakis przejaw hipokryzji był? smile Nigdy nie słyszałam żeby mówił, że jest niewierzący. Chciał to wziął ten slub a mnie cudze śluby obchodzą tylko wtedy, gdy jestem zaproszona. Tobie też dobrze by zrobiło gdybys przestała bliźnim do duszy zaglądać.
  • jadwiga1350 18.06.18, 20:51
    >>>Chciał to wziął ten slub

    Jakoś przez dwadzieścia kilka lat nie chciał, a poczuł taka ochotę tu przed wyborami prezydenckimi...

    >Tobie też dobrze by zrobiło gdybys przestała bliźnim do d
    > uszy zaglądać.

    To ale Ty zaglądasz i jest Ci z tym dobrze.. Zaglądasz konusom, kurduplom, broszkom, pisim, belzebubom z Torunia, i jest klawo.
    Dlaczego mnie ma być źle z tym zaglądaniem?

  • matylda1001 18.06.18, 22:37
    jadwiga1350 napisała:

    > Jakoś przez dwadzieścia kilka lat nie chciał, a poczuł taka ochotę tu przed wyborami prezydenckimi...<

    Już pisałam, że mnie cudze sluby nie interesują, niech sobie ludzie biorą albo nie biorą, dla mnie z tego nic nie wynika.

    >To ale Ty zaglądasz i jest Ci z tym dobrze.. Zaglądasz konusom, kurduplom, broszkom, pisim, belzebubom z Torunia, i jest klawo.<

    Przesadziłaś big_grin Mnie prywatne życie pisich nie interesuje wiec do ich życia nie zaglądam, nie interesują mnie ich śluby i pogrzeby ani z kim zdradzają ślubne żony. Nie usiłuje narzucać pisim mojego światopoglądu ani stylu zycia i od pisich oczekuję wzajemności. Czy to tak dużo?
    Rydzyk natomiast to przypadek zupełnie beznadziejny, szkoda czasu na omawianie tego cwaniaka smile Dajecie mu się dymać to was dyma smile Pazerny drań ale przecież sam sobie nie bierze, to tych, którzy mu dają należy rozliczyć za to, że marnotrawią publiczne pieniądze.

    >Dlaczego mnie ma być źle z tym zaglądaniem?<

    Bo zajmujesz się cudzym prywatnym życiem. Marnujesz czas, który mogłabyś poświęcić na samorozwój. Poczytaj coś mądrego, spotkaj się z kimś ciekawym, idź do teatru albo na koncert (co tam wolisz), a Ty tylko ślub Tuska i krzesełko Komorowskiego... zzzieeeew...!
  • minniemouse 18.06.18, 22:55
    wow!, ale przypalilas Matyldo smile

    Minnie

    --
    Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
    Prezydent nagabywany w KFC
    25-letnia podwładna proponuje przejście na Ty
  • matylda1001 15.06.18, 01:08
    A z mojej jeszcze nie EOT wink

    Zapewniam Cię, że Jadwiga jest dostatecznie wygadana żeby nie musieć korzystać a pomocy domorosłego adwokata, dowiodła tego powyżej. Poza tym wolę się z Jadwigą pięknie róznić niż z niektórymi paskudnie zgadzać.

    Teraz już EOT big_grin
  • nchyb 14.06.18, 15:36
    >>PS Każda osoba publiczna, dopóki jest publiczna, nigdy nie jest prywatna smile Także wszystko to, co napisałaś o >>prezydencie dotyczy tak naprawdę wszystkich "celebrytów"

    źródło finansowania każdego oddechu celebryty jest jednak inne niż w przypadku publicznego prezydenta, co sprawia że prawo do prywatności każdego z nich w przypadku spotkania z fanem bądź obywatelem finansującym tzw wybrańca narodu jest IMO całkiem inne...
  • matylda1001 14.06.18, 16:33
    No właśnie... Taki Duda i Dudzina żyją miedzy innymi z moich (niemałych) podatków. Za to nie przypominam sobie żebym finansowała siostry Godlewskie albo inne Grycanki big_grin więc jak się te panie wygłupiają to za swoje, mnie nic do tego.
  • milamala 14.06.18, 17:01
    cyt. "Ale raz, że należy mu się szacunek (nie ze względu na osobę, ale ze względu na urząd), a dwa, że kulturalnym należy być wobec każdego!

    Totez wlasne powiedzialam.
  • katarzyna.maria 14.06.18, 17:15
    > Prezydent przez okres swojego prezydentowania nie jest osoba prywatna.

    I przez to nie może w spokoju zjeść posiłku? smile)
  • wagonetka 14.06.18, 17:36
    katarzyna.maria napisała:

    > I przez to nie może w spokoju zjeść posiłku? smile)

    tak, jeśli władza ma ochotę wpaść do McDonald'sa na hamburgera, musi liczyć się z tym, że spotka tam swoich wyborców, którzy zechcą zadać mu niewygodne pytania

    tak jest w demokracji


  • engine8 17.06.18, 01:01
    Gdzie jest tak napisane ze prezydent pracuje 24/7?
  • greta9999 14.06.18, 16:18
    Łał. Ta rozmowa tu pokazuje poziom politycznej dyskusji w Polsce. Ponosi kogoś. A porównywanie prezydenta do Hitlera to histeryczna przesada. To w końcu jak? "Budyń" czy Hitler? Bo jakoś jedno wydaje się zaprzeczeniem drugiego. Zeby nie było - nie popieram większości rzeczy które PiS robi , ale na taki poziom rozmów mówię zdecydowanie-nie! Jak się tak ze sobą rozmawia, to nic dziwnego, że w kraju jest jak jest, a niektórzy z lubością tę histerię i obupoólny konflikt stron podkręcają- nic nie dzieje się bez przyczyny.
  • matylda1001 14.06.18, 16:44
    Nikt tu Budynia do Hitlera nie porównał (przeczytaj dokładnie). Wprawdzie obaj bardzo żle przysłużyli sie swojej Ojczyżnie ale porównanie szkodliwej, bezwolnej kukły do zbrodniarza mającego na sumieniu miliony istnień ludzkich byłoby zwyczajnie głupie. Porównanie dotyczy natomiast szacunku do kogoś tylko ze wzgledu na stanowisko jakie piastuje. Nieodpowiedzialne wybory obywateli czasami doprowadzaja do sytuacji takiej, że na ważnym stołku zasiada człowiek niegodny, ot i tyle.
  • mim_maior 14.06.18, 17:12
    Zdecydowanie niektórym tu peron odjechał. Czy nawet na forum sv nie można mieć spokoju od pyskówek i histeryzowania?

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • znudzona_japonistka 15.06.18, 09:56
    Dokładnie - co za dzicz...

    --
    Forum o obyczajach. Dobrych.
    wink
  • e-ntropia 17.06.18, 19:59
    Nie mozna. Jak sie samemu pyskowki uprawia, to nie nalezy sie innych czepiac. Swieta nie jestes.
  • katarzyna.maria 14.06.18, 17:10
    I tak założony przeze mnie wątek na forum savoir vivre (!), w którym piszę wyraźnie ABSTRAHUJĄC OD POGLĄDÓW POLITYCZNYCH, zamienił się w polityczną pyskówkę. Nieważne, kto jest prezydentem czy inną osobą publiczną, pytanie było, czy taka osoba jest zawsze "publiczna" będąc w przestrzeni publicznej. Czy np. można ją przepytywać o konstytucję czy o coś innego gdy np. je obiad. No bo jeśli tak, to czy np. mogę podejść do profesora na stołówce i dopytywać go np. o treść dzisiejszego wykładu? Profesor na uczelni też jest w jakimś sensie osobą publiczną, tylko w takim lokalnym wymiarze.
  • wagonetka 14.06.18, 17:23
    poseł, minister, premier czy prezydent to osoby, które stanowią prawo dotyczące wszystkich obywateli, więc porównanie ich do profesora uczelni, który uczy studentów to błąd

  • pracujacy2000 14.06.18, 22:21
    wagonetka napisał(a):

    > poseł, minister, premier czy prezydent to osoby, które stanowią prawo dotyczące
    > wszystkich obywateli, więc porównanie ich do profesora uczelni, który uczy stu
    > dentów to błąd
    >
    Czyli z tego wynika, że profesora na stołówce nie mogę "zagadnąć"?
  • matylda1001 15.06.18, 01:35
    Nie. Profesor idzie do stołówki zjeść a nie odwalać pokazówkę w ramach ocieplania wizerunku. Poza tym z profesorem możesz porozmawiać w jego gabinecie a do gabinetu osobnika udającego prezydenta nie zbliżysz się nawet gdybyś się uparł.
  • wagonetka 15.06.18, 09:24
    pracujacy2000 napisał(a):

    > Czyli z tego wynika, że profesora na stołówce nie mogę "zagadnąć"?

    nie, z tego to nie wynika
    proponuję przeczytać raz jeszcze, tym razem ze zrozumieniem, co napisałam


  • helen.victoria 15.06.18, 15:01
    A profesor to "święta krowa" jest czy co że na stołówce nie można go zagadnąć? Bo czegoś tu nie rozumiem. Nie zawsze pasują mi godziny dyżuru (pracuję). Jak mi się uda go spotkać na stołówce, dlaczego nie mogę go o nic zapytać (grzecznie)? Dlaczego? Skoro prezydenta można nagabywać podczas obiadu?
  • wagonetka 15.06.18, 15:07
    helen.victoria napisała:

    > A profesor to "święta krowa" jest czy co że na stołówce nie można go zagadnąć?
    > Bo czegoś tu nie rozumiem. Nie zawsze pasują mi godziny dyżuru (pracuję). Jak m
    > i się uda go spotkać na stołówce, dlaczego nie mogę go o nic zapytać (grzecznie
    > )? Dlaczego? Skoro prezydenta można nagabywać podczas obiadu?

    ależ możesz podejść i spytać, zobaczysz co z tego wyniknie

    nauczyciel zatrudniony na uczelni to twoim zdaniem to samo, co pochodzący z wyborów prezydent kraju czy miasta?


  • helen.victoria 15.06.18, 15:15
    Raz podeszłam bo miałam taką potrzebę, po prostu profesor był nieuchwytny na konsultacjach. I nic. Odpowiedział na moje pytania, wyjaśnił. Nic wielkiego się nie stało.
    Oczywiście, że profesor to nie to samo co prezydent. Ale osoba publiczna na uczelni.
  • wagonetka 15.06.18, 15:22
    helen.victoria napisała:

    > Raz podeszłam bo miałam taką potrzebę, po prostu profesor był nieuchwytny na ko
    > nsultacjach. I nic. Odpowiedział na moje pytania, wyjaśnił. Nic wielkiego się n
    > ie stało.

    tak myślałam smile

    > Oczywiście, że profesor to nie to samo co prezydent. Ale osoba publiczna na ucz
    > elni.

    ale rozumiesz, że funkcja pochodząca z powszechnych wyborów związana jest z tym, że wyborcy mają prawo zadawać pytania tym, którzy zostali wybrani aby sprawować władzę? profesor zatrudniony na etacie to to samo, co osoba pochodząca z wyborów?

    bo co to jest "osoba publiczna" nie bardzo rozumiesz
    uczą jeszcze w szkołach wiedzy o społeczeństwie?
  • wagonetka 15.06.18, 15:31
    inaczej mówiąc:
    zatrudniony na etacie profesor przyjmuje studentów na dyżurach, ale - jeśli jest miły - może odpowiadać na ich pytania przy obiedzie

    wybrany przez wyborców prezydent państwa jest przed nimi odpowiedzialny za to, jak sprawuje swą funkcję i może być pytany o wszystko, jeśli pojawi się w przestrzeni publicznej - bo to obywatele go zatrudnili i obywatele mogą go rozliczać z tego, co robi
  • minniemouse 15.06.18, 22:48
    helen.victoria napisała:
    Bo czegoś tu nie rozumiem. Nie zawsze pasują mi godziny dyżuru (pracuję). Jak mi się uda go spotkać na stołówce, dlaczego nie mogę go o nic zapytać (grzecznie)?

    uscislijmy o co - towarzysko powiedziec 'dzien dobry 'i dorzucic serdecznie "jak zdrowko" (jesli pozwala nam na to stopa) czy "mam nadzieje ze smaczne" - zawsze mozna.
    ale nie: przysiadac sie bez zaproszenia, i: nie pytac o sprawy sluzbowe oraz zwiazane z jego zawodem.
    moze dlatego ze po prostu nie wypada. chocby nie wiem jak jezyk swierzbil.
    tak samo jak nie wypada w stolowce pokazywac lekarzowi hemoroidow no bo akurat sie go tam spotkalo.

    Dlaczego?

    np dlatego ze lekarz nie wystepuje w stolowce sluzbowo tylko zwyczajnie je. nie wykonuje zawodu 24/7. ma przerwy, i te przerwy czynia go czlowiekiem prywatnym z prawem do spedzenia czasu -prywatnie i bez natretow nad zupa czy kotletem.
    poza tym to nie jego wina ze ktos ma dyzury (on tez je ma, btw). niech ten ktos wiec tak dysponuje czasem by moc sie z nim zobaczyc - jak on pracuje.

    Skoro prezydenta można nagabywać podczas obiadu?

    Nie wypada i nie mozna. to ze ktos nagabuje bo mysli ze mozna "bo to osoba publiczna" nie zna dobrych manier.

    Minnie

    --
    Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
    Prezydent nagabywany w KFC
    25-letnia podwładna proponuje przejście na Ty
  • helen.victoria 16.06.18, 09:44
    np dlatego ze lekarz nie wystepuje w stolowce sluzbowo tylko zwyczajnie je. nie wykonuje zawodu 24/7. ma przerwy

    Co to znaczy "przerwa" w wykonywaniu zawodu? Lekarz cały czas jest lekarzem, może mieć przerwę jedynie w pracy, chyba że straci prawo do wykonywania zawodu. Profesor też cały czas jest profesorem. Prezydent jest prezydentem cały czas, 24/7. Podczas obiadu pytałam profesora o treści wykładu, którym byłam zainteresowana. Grzecznie mi wyjaśnił i wszystko było ok. To nie jest żadna święta krowa, bez przesady. Ale gdybym zaczęła krzyczeć, wyskoczyłabym z pretensjami, dlaczego nie zaliczyłam egzaminu itp., to pewnie by odmówił. Publiczne pokazywanie hemeroidów, jak piszesz, jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, to jest w ogóle poza SV, jak można to porównać do zwykłej rozmowy.
  • minniemouse 16.06.18, 22:09
    helen.victoria napisała:
    Co to znaczy "przerwa" w wykonywaniu zawodu? Lekarz cały czas jest lekarzem, może mieć przerwę jedynie w pracy,

    dokladnie to znaczy "przerwa w wykonywaniu zawodu". zatem jesli lekarz ma przerwe w pracy (czyli w wykonywaniu zawodu) - to mu sie nie przeszkadza.

    Podczas obiadu pytałam profesora o treści wykładu, którym byłam zainteresowana. Grzecznie mi wyjaśnił i wszystko było ok.

    Czyli ty zachowalas sie wyjatkowo nachalnie i niegrzecznie bo nie uszanowalas prawa profesora do zjedzenia obiadu w spokoju - kradlas mu czas ktory mu ustawowo sie nalezy jako "przerwa w pracy". jego prywatny czas.
    on natomiast zachowal sie bardzo kulturalnie ze cie nie objechal za zajmowanie jego przestrzeni osobistej kiedy nie jest na to pora - w przerwie obiadowej.
    i moze w/g ciebie bylo ok ale on z pewnoscia poczul, chociaz nie dal ci odczuc bo w przeciwienstwie do ciebie jest dobrze wychowany - niesmak.

    Ale gdybym zaczęła krzyczeć, wyskoczyłabym z pretensjami, dlaczego nie zaliczyłam egzaminu itp.

    lol, to juz nie lamanie SV, za to zwyczajnie moglaby cie wyprowadzic policja za zaklocanie porzadku smile

    Publiczne pokazywanie hemeroidów, jak piszesz, jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, to jest w ogóle poza SV, jak można to porównać do zwykłej rozmowy.

    no wlasnie, pomysl zdziebko - co za roznica zawracanie glowy bolem w boku czy hemoroidami? tak czy siak, dokladnie tak samo marnujesz lekarzowi jego cenny, prywatny czas.
    bo na sprawy sluzbowe sa odpowiednie godziny i miejsce - gabinet lekarski, nie stolowka, nie stolik przy ktorym lekarz wlasnie sie posila.
    zawracanie profesorowi (czy komulkowiek czymkolwiek) glowy podczas obiadu to takie metaforyczne pokazywanie hemoroidow wlasnie.
    Ludzie "publiczni" i profesjonalisci nie sa, wbrew pozorom, wlasnoscia publicznosci.
    Kiedy pracuja to pracuja, poza tym sa tak samo prywatnymi ludzmi jak kazdy i tak samo maja prawo do uszanowania ich prywatnosci jak kazdy inny 'zwykly' czlowiek.

    Minnie
    --
    Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
    Prezydent nagabywany w KFC
    25-letnia podwładna proponuje przejście na Ty
  • helen.victoria 16.06.18, 23:18
    minniemouse napisała:

    > Czyli ty zachowalas sie wyjatkowo nachalnie i niegrzecznie bo nie uszanowalas
    > prawa profesora do zjedzenia obiadu w spokoju - kradlas mu czas ktory mu ustaw
    > owo sie nalezy jako "przerwa w pracy". jego prywatny czas.

    Co to znaczy prywatny czas - profesor był na uczelni, na stołówce uczelnianej, dostępnej także dla studentów. Musi się liczyć z tym, że podejdzie ktoś do niego np. ze studentów i będzie zagadywał. Tak, jak i prezydent w KFC. Jak chce mieć stuprocentową pewność że nie będzie nagabywany to niech je w domu / w pałacu prezydenckim (w przypadku prezydenta).

    > on natomiast zachowal sie bardzo kulturalnie ze cie nie objechal za zajmowanie
    > jego przestrzeni osobistej kiedy nie jest na to pora - w przerwie obiadowej.

    A dlaczego to zła pora? Przy obiedzie nie można rozmawiać?

    > i moze w/g ciebie bylo ok ale on z pewnoscia poczul, chociaz nie dal ci odczu
    > c bo w przeciwienstwie do ciebie jest dobrze wychowany - niesmak.

    Zakładam, że powiedziałby mi wprost, że taka rozmowa mu nie pasuje.

    > lol, to juz nie lamanie SV, za to zwyczajnie moglaby cie wyprowadzic policja z
    > a zaklocanie porzadku smile

    Analogia do działaczki KOD smile

    > no wlasnie, pomysl zdziebko - co za roznica zawracanie glowy bolem w boku czy h
    > emoroidami?

    No jednak jest.

    > bo na sprawy sluzbowe sa odpowiednie godziny i miejsce - gabinet lekarski, nie
    > stolowka, nie stolik przy ktorym lekarz wlasnie sie posila.
    > zawracanie profesorowi (czy komulkowiek czymkolwiek) glowy podczas obiadu to ta
    > kie metaforyczne pokazywanie hemoroidow wlasnie.
    > Ludzie "publiczni" i profesjonalisci nie sa, wbrew pozorom, wlasnoscia publiczn
    > osci.
    > Kiedy pracuja to pracuja, poza tym sa tak samo prywatnymi ludzmi jak kazdy i ta
    > k samo maja prawo do uszanowania ich prywatnosci jak kazdy inny 'zwykly' czlowi
    > ek.

    Ale jak są w miejscu publicznym, ogólnie dostępnym to każdy ma prawo zadać im pytanie, no nie?
  • minniemouse 17.06.18, 00:08
    helen.victoria napisała:
    Co to znaczy prywatny czas - profesor był na uczelni, na stołówce uczelnianej, dostępnej także dla studentów.

    Stolowka, jak sama nazwa wskazuje, sluzy do spozywania posilkow - nie do wykladania.
    zatem jesli profesor tam przebywal to znaczy ze mial - musial miec - jak sama to nazwalas - przerwe w pracy. a skoro mial przerwe, to znaczy ze akurat *technicznie* nie byl w pracy. a jesli nie byl, to mu sie nie zawraca glowy sprawami sluzbowymi. zalozmy ze profesor udalby sie do tolalety na terenie uczelni - tam tez zadawalbys mu pytania? bo przeciez nadal by byl na terenie uczelni, w toalecie dostepnej dla studentow.
    a ze siedzi na kiblu? eeeee tam. pytania w koncu mozna wykrzykiwac przez scianke. proste.

    Musi się liczyć z tym, że podejdzie ktoś do niego np. ze studentów i będzie zagadywał


    koniecznosc liczenia sie z wystapieniem pewnego zjawiska nie oznacza ze automatycznie staje sie ono zgodne z SV.
    np, profesor bedac zalozmy w sredniej kategorii knajpie musi, a na pewno moze, liczyc sie z mozliwoscia oberwania w, mowiac trywialnie, leb - niemniej to tez nie kwalifikuje czynu jako zgodnego z SV.

    > A dlaczego to zła pora? Przy obiedzie nie można rozmawiać?

    jak wyjasnialam, zalezy o czym i zalezy czy profesor sobie zyczy.
    na pewno nie wypada w ograniczonym czasie przerwy od pracy, kiedy to profesor chcialby spokojnie zjesc posilek i odetchnac psychicznie i fizycznie od obowiazkow zawodowych, zabierac mu ten krotki, wolny czas na omawianie spraw sluzbowych.

    > Zakładam, że powiedziałby mi wprost, że taka rozmowa mu nie pasuje.

    mozesz sobie rowniez zalozyc ze profesor chcialby ci sie oswiadczyc, co bynajmniej nie stanie sie przez to bardziej prawdziwe.

    Ale jak są w miejscu publicznym, ogólnie dostępnym to każdy ma prawo zadać im pytanie, no nie?

    nie kazdy, nie na kazdy temat i nie w kazdej chwili. jesli jest wyrazne zaproszenie do zadawania pytan to wtedy owszem.
    tak samo jak i do ciebie nie kazdy twoj znajomy moze sie bez zaproszenia przysiac na stolowce i zaczac z toba rozmawiac lub nagle zapukac do drzwi i oswiadczyc ze o, wlasnie przechodzil i wpadl na obiad.

    (no wlasnie, pomysl zdziebko - co za roznica zawracanie glowy bolem w boku czy hemoroidami?)
    No jednak jest.


    lolol - jest jedynie wizualna.

    Minnie
    --
    Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
    Prezydent nagabywany w KFC
    25-letnia podwładna proponuje przejście na Ty
  • maria.francesca 17.06.18, 09:02
    > A dlaczego to zła pora? Przy obiedzie nie można rozmawiać?

    Można. Jak profesor wyraził zgodę, żeby rozmawiać o wykładzie podczas obiadu, nie ma żadnego problemu. Pod warunkiem, że Ty też jadłaś obiad w tym samym czasie smile
  • minniemouse 18.06.18, 00:28
    maria.francesca napisała:
    Można. Jak profesor wyraził zgodę, żeby rozmawiać o wykładzie podczas obiadu, nie ma żadnego problemu. Pod warunkiem, że Ty też jadłaś obiad w tym samym czasie smile

    bywaja ludzie tak uprzedzajaco kulturalni ze nawet chamowi nie odmowia.
    powtorze jeszcze raz - jesli ktos ma przerwe na obiad to nie wypada zawracac mu w tym czasie glowy sluzbowymi sprawami.
    no po prostu nie, i juz. bo nawet jesli z wielkiej kultury nie odmowi to to nie usprawiedliwa pierwotnego braku taktu.
    po prostu miej wyobraznie - masz wreszcie przerwe, przyszlas spokojnie zjesc obiad, a tu ktos cie prosi "pani Mario, mam ogromna prosbe, czy bylaby pani tak uprzejma... ... "

    Minnie
    --
    Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
    Prezydent nagabywany w KFC
    25-letnia podwładna proponuje przejście na Ty
  • maria.francesca 18.06.18, 00:39
    minniemouse napisała:

    > po prostu miej wyobraznie - masz wreszcie przerwe, przyszlas spokojnie zjesc ob
    > iad, a tu ktos cie prosi "pani Mario, mam ogromna prosbe, czy bylaby pani tak
    > uprzejma... ... "
    >
    Powtarzam: nie przeszkadzają mi tzw. służbowe rozmowy podczas obiadu czy lunchu. Nie chodzi tu o wykonywanie jakiejś pracy (np ktoś przynosi laptopa i prosi o pilne zrobienie zestawienia), ale o zwykłą rozmowę. I tak, często "przeszkadzam" profesorom podczas obiadu, bezczelnie się do nich dosiadam, i często rozmawiamy o przedmiotach, zaliczeniach, studentach, itp. Jest różnica pomiędzy studentem, który jest zainteresowany jakimś tematem, i akurat spotkał profesora na stołówce i chce z nim o tym porozmawiać, a studentem, który chce, żeby go profesor egzaminował podczas obiadu.
  • helen.victoria 18.06.18, 00:30
    maria.francesca napisała:

    > > A dlaczego to zła pora? Przy obiedzie nie można rozmawiać?
    >
    > Można. Jak profesor wyraził zgodę, żeby rozmawiać o wykładzie podczas obiadu, n
    > ie ma żadnego problemu. Pod warunkiem, że Ty też jadłaś obiad w tym samym czasi
    > e smile

    Piłam kawę, obiad jadłam wcześniej smile a co za różnica. Gwoli ścisłości, profesor nie tłumaczył mi treści wykładu, rozmawialiśmy bardziej o samym przedmiocie.

  • paktofyton 16.06.18, 16:39
    minniemouse napisała:
    > Skoro prezydenta można nagabywać podczas obiadu?
    >
    > Nie wypada i nie mozna. to ze ktos nagabuje bo mysli ze mozna "bo to osoba pub
    > liczna" nie zna dobrych manier.
    >
    > Minnie
    >

    Minnie!
    Wypada i NALEŻY pytać, zagadywać polityków przy każdej okazji!
    Prezydent Maliniak to nie jest Królowa Brytyjska.
    Ela jest majestatem bez realnej władzy - wypada tylko się kłaniać i mówić Mam.
    Maliniak posiada realną władzę 24 godziny na dobę.

    Chciał ustawkę: "Maliniak jest taki, jak wy. Jada w fastfoodach", . Potem przecieki do "kolorowej prasy" - zdjęcia niby robione spod pachy.
    Przecież to była ustawka!

    Więcej tam było BORowików niż normalnych gości. Zaręczam. Zresztą słusznie.
    Niestety nie wyszło ciekawie.
    Publiczność źle dobrana
    Trafiła się babeczka, która zepsuła całą ustawkę: "NASZ prezydent tacy jak wy"
  • jadwiga1350 16.06.18, 20:38
    > Maliniak posiada realną władzę 24 godziny na dobę.

    No to posiada realną wadzę czy jest marionetką? Skąd ta rozbieżność?

    > Trafiła się babeczka, która zepsuła całą ustawkę

    Babeczka, która jest córką polityka PO i takim "psuciem" zajmuje się notorycznie. Nie zwykła, szara obywatelka, która chciała zadać pytanie prezydentowi.
    Straszne chamstwo.
  • paktofyton 17.06.18, 08:25
    jadwiga1350 napisała:


    > No to posiada realną wadzę czy jest marionetką? Skąd ta rozbieżność?

    Nie ma żadnej rozbieżności.
    Marionetka, która swoją realną władzę realizuje tak jak mu każą.

    > > Trafiła się babeczka, która zepsuła całą ustawkę
    >
    > Babeczka, która jest córką polityka PO i takim "psuciem" zajmuje się notoryczni
    > e.

    I taka córka polityka PO zawsze wie, NOTORYCZNIE wie, gdzie PiS urządza medialną ustawkę?

    > Straszne chamstwo.

    Straszne chamstwo! Przed Maliniakiem należy tylko klękać ewentualnie sypać kwiatki pod nogi. Należy mieć przy tym wyraz twarzy durnowaty, aby nie zaburzać samooceny.
  • jadwiga1350 18.06.18, 20:55
    >Należy mieć przy tym wyraz twarzy durnowaty, aby nie zaburzać sam
    > ooceny.

    Żeby nie zaburzać samooceny to należy zacząć pisać w bulu i nadzieji.
  • wagonetka 14.06.18, 17:29
    poza tym osoba powołana na swoją funkcję głosami ludzi (tu prezydent) po to, aby sprawowała władzę za publiczne pieniądze może być przez tych ludzi przepytywana na okoliczność sprawowania swej funkcji zawsze, gdy pojawi się w przestrzeni publicznej
  • kolpik124 15.06.18, 10:39
    Podsumowując, człowiek na posyłki prezesa rządzącej partii politycznej, co wszyscy widzą, komprimituje urząd prezydenta.

    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • yoma 15.06.18, 18:29
    A ja mam pytanie

    czy głowie państwa wypada w ramach ocieplania wizerunku udać się do amerykańskiej sieci fastfood, czy jednak powinien do swojskiej?

    --
    Wszedł cham w zabłoconych gumofilcach do salonu, wypróżnił się i rechocząc mówi: nic mi nie zrobicie. [Cimoszewicz]
  • maria.francesca 17.06.18, 09:06
    yoma napisała:

    > A ja mam pytanie
    >
    > czy głowie państwa wypada w ramach ocieplania wizerunku udać się do amerykański
    > ej sieci fastfood, czy jednak powinien do swojskiej?
    >
    No właśnie. Tylko czy jest jakaś "swojska" sieć serwująca fastfoody? Bo do Chłopskiego Jadła raczej na co dzień przeciętny obywatel nie chodzi. Do tego jest jeszcze inne pytanie, czy prezydent powinien promować niezdrowy styl odżywiania...?
  • yoma 17.06.18, 22:06
    Jest, Bobby Burger chociażby.

    --
    Bo nie poradzisz nic bracie mój, gdy na tronie siedzi...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.