Dodaj do ulubionych

grzecznie odmówic podania prywatnych namiarów...

29.06.18, 06:04
Na służbowego maila napisała do mnie była klientka firmy z prośbą o prywatny numer telefonu lub maila. Nie jest to ktoś, kogo kojarzę, nasi klienci raczej się nie wyróżniają. Jej mail był wyważony i uprzejmy, ale jednak nie napisała dlaczego szuka prywatnego kontaktu ze mną. Tyle tylko ze nie w sprawach zawodowych.

Problem polega na tym, ze nie chce podać jej tych namiarów ani tłumaczyć się dlaczego. Chcę jednak również żeby odmowa była "profesjonalna", a po drugie, żeby nie próbowała już więcej o nie pytać, choć nie chcę zrobić jej przykrości. Czy może lepiej pozostawić tego maila bez odpowiedzi i udać, że nie doszedł lub trafił do spamu?
(Nigdy wcześniej taka sytuacja mi się nie przytrafiła.)
Edytor zaawansowany
  • aqua48 29.06.18, 08:20
    Najlepiej odpisz ogólnikowo, że polityka firmy nie pozwala na utrzymywanie z osobami która są lub były klientami Twojej firmy prywatnych kontaktów.
  • asia.sthm 29.06.18, 08:43
    Druga mozliwosc to przemilczec - pozwolic bylej klientce wycofac sie eleganckim rakiem. Jesli powtorzy prosbe, wtedy zwalic brak zainteresowania na firmowe regulacje kontaktow.
    Albo umow sie z nia na te kawe w domysle, ha ha ha, jesli to o to chodzi. Jesli jestes wolny oczywiscie. big_grin


    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • engine8 30.06.18, 00:18
    Ja bym nie reagowal na takie zapytanie. Jak sie powtorzy zrobilbym to jeszcze raz... Za trzecim razem albo na bardziej bezposrednia (nazwalbym to bezczelna) prosbe - nie klamalbym poniewaz zasady i regulacje w zakladach latwo sprawdzic a za klamce raczej nie chcialbym uchodzic i wybralbym brutalna prawde... najpierw pytajac o cel takiej prosby i mowiac ze kontakty ktore ma powinny wystarczyc.
  • fenikszpopiolow 30.06.18, 12:06
    Jasne, bo kobieta już leci regulamin sprawdzać.
  • engine8 30.06.18, 17:34
    Nie musi leciec nigdzie.
    Raczej jest oczywiste ze z wyjatkiem pracy w "sluzbach specjalnych" nikt nikomu nie moze zabronic podawania albo nie podawania informacji o sobie.
  • adam725 30.06.18, 19:15
    engine8 napisał(a):

    > Nie musi leciec nigdzie.
    > Raczej jest oczywiste ze z wyjatkiem pracy w "sluzbach specjalnych" nikt nikomu
    > nie moze zabronic podawania albo nie podawania informacji o sobie.


    Zgadza się. Nie chcę zmyślać odpowiadając bo będzie to oczywiste. Nie chcę wyjść na kłamcę i tchórza zasłaniając się czymś co nie istnieje (gdyby pani jeszcze miała do nas wrócić jako klientka, wyszedłbym na idiotę). Odpisanie wprost "Szanowna Pani, nie podam Pani prywatnego kontaktu" wydaje mi się jakoś niefajne? (może zresztą niesłusznie?) może dlatego że mam nastoletnie córki ;- ) Nawet jeśli motywem Pani jest pozyskać mnie jako nowego klienta najlepszej firmy ubezpieczeniowej na świecie wink

    Pozostawię więc jej maila bez odpowiedzi. Nie mam obowiązku odpowiadać na prywatne wiadomości a ta właśnie taka jest.
  • baba67 29.06.18, 08:52
    Udaj że nie dostałeś.

    --
    Szczęście to wieczność oprawiona w odpowiednią chwilę.
  • znana.jako.ggigus 29.06.18, 11:14
    Spam. W sensie ona tam wyladowala, nic nie wiesz.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 29.06.18, 11:14
    Aha i potraktuj to jako komplement!!!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • aqua48 29.06.18, 12:01
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Aha i potraktuj to jako komplement!!!

    A jużci, bo pani przeszła do innej pracy np w ubezpieczeniach i buduje sobie listę potencjalnych klientów odnawiając wszelkie kontakty.

  • znana.jako.ggigus 29.06.18, 13:50
    W zasadzie takie rzeczy wole widziec w pozytywnym swietle.
    Czasami sie na tym przejechac mozna, ale trudno.
    Nie wesze w kazdym podstepu. Tak mi sie latwiej zyje, ale nie jest to metoda uniwersalna dla kazdego.

    aqua48 napisała:

    > znana.jako.ggigus napisała:
    >
    > > Aha i potraktuj to jako komplement!!!
    >
    > A jużci, bo pani przeszła do innej pracy np w ubezpieczeniach i buduje sobie li
    > stę potencjalnych klientów odnawiając wszelkie kontakty.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • asia.sthm 29.06.18, 14:10
    > A jużci,....

    Aquo, a ladnie to tak od razu zimny kubel wody na glowe lac?
    To moze byc jakas morderczyni wabiaca panow w ciemny zakatek ....w niecnych celach, a potem ciach ciach i po wszystkim ;D


    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • aqua48 29.06.18, 20:36
    asia.sthm napisała:

    > Aquo, a ladnie to tak od razu zimny kubel wody na glowe lac?

    Dlaczego zimny kubeł? Pewnie szef polecił się wykazać w nowej pracy listą kontaktów, to pani stara się jak może i mailuje lub dzwoni do każdego kto jej do głowy przychodzi.
  • asia.sthm 30.06.18, 15:09
    aqua48 napisała:

    > Dlaczego zimny kubeł? Pewnie szef polecił się wykazać w nowej pracy listą kontaktów, > to pani stara się jak może i mailuje lub dzwoni do każdego kto jej do głowy przychodzi.

    Tak, to mozliwe, oczywiscie.
    A ja tu juz romantyczne wizje mialam , .....i zyli dlugo i szczesliwie do grobowej deski.
    E tam, chyba jakis romans historyczny przeczytam, w ktorym kobietom upada chusteczka do nosa, a on pada o razu na kolana w zgodzie z s-v.
    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • milamala 29.06.18, 14:10
    Mysle, ze odpowiedz w stylu, ze regulamin zabrania podawania prywatnych namiarow, i ty naturalnie nie chcialbys temu uchybic, natomiast jestes zawsze dostepny przez sluzbowe mozliwosci kontaktu i podaj je natarczywej pani. Bedzie grzecznie a bez prywatnego kontektstu.
  • akle2 29.06.18, 15:10
    Ja bym odpowiedziała w ten sposób, że sprawy zawodowe załatwiam przez mail i telefon służbowy (w domyśle: nawet nie dopuszczasz takiej świadomości, żeby się spoufalać z klientką), a ponieważ jesteś ciekawy, jaką to sprawę SŁUŻBOWĄ ma owa pani, to prosisz ją o przybliżenie problemu, dodając, ze służysz uprzejmie (Ty i firma wink ) wszelką możliwą pomocą w granicach Twoich kompetencji. Amen.
  • minniemouse 30.06.18, 01:10
    1. Podziekuj za zainteresowanie, ale reguly w pracy nie pozwalaja pracownikom podawac prywatnych danych, w tym nr telefonu ale jesli tylko mozesz pomoc to chetnie porozmawiasz z nia pod..... (nr telefonu)
    2. Podziekuj za zainteresowanie twoja osoba i wyjasnij iz zawsze chetnie porozmawiasz z nia na (nr)..... jesli tylko mozesz pomoc.
    3. Podziekuj iz milo ci ze pamietala i pomyslala wlasnie o tobie, i wyjasnij iz wolalbys najpierw wiedziec o jaka zawodowa sprawe chodzi.
    i oczywscie pozycz milego dnia na koniec smile

    Minnie
    --
    Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
    Zrzutka na prezenty dla nauczycieli
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k015.gif SAVOIR VIVRE - zapraszamy na forum z klasa
  • adam725 30.06.18, 18:40
    Dzięki za odpowiedzi, smile
    chyba jednak część odpowiadających jednak nie zrozumiała moich intencji do końca. Nie interesuje mnie dlaczego Pani chce moje prywatne namiary. Zresztą płeć nie gra tu większej roli. Gdyby to był facet piszący w ten sposób (daj mi twój numer, a powiem o co mi chodzi) również by mnie nie ciekawiło. Chyba jednak skłonię się ku drugiej opcji, czyli "nie odpisze". Raczej nie zrobię tym szkody firmie gdyż jak Pani podkreśliła, nie chodzi o sprawy zawodowe.

    Jak niektórzy sugerują jeśli chodzi o oferty, Amwaye, ubezpieczenia itp. to nie zdziwiłoby mnie to w ogóle. Tylko nie rozumiem czemu (jeśli o to chodzi) Pani nie mogłaby od razu wysyłać ich na mojego służbowego maila czy zadzwonić w godzinach pracy tylko potrzebuje do tego prywatnego telefonu czy maila? Dostajemy dziennie około 40-50 różnych ofert, zależnie od działu. Niektóre od klientów, nawet obecnych, nie ma z tym żadnego problemu.
  • akle2 02.07.18, 17:07
    Nieodpisywanie jest nieeleganckie, no chyba, że adwersarz istotnie naruszy sv, to możesz strzelić focha.
    Czemu po prostu nie napiszesz, że prosisz o kontakt drogą służbową, bo nie łączysz spraw prywatnych ze służbowymi (a zakładasz, że sprawa tej pani nie może być prywatna, bo nigdy jej o nic nie prosiłeś ani nie zlecałeś).
    Swoją drogą, ciekawe, co by było, gdyby sprawa naprawdę była prywatna i naprawdę okazała się bardzo ważna, np dotyczyła jakiegoś długu bądź spraw spadkowych, bądź kogoś z Twojej rodziny itp., itd. Czy wtedy, gdy pani coś Tobie w końcu na służbową pocztę napisze, to czy nikt inny tego nie podejrzy? Obecnie szefostwo może monitorować aktywność pracowników na służbowym sprzęcie i służbowych numerach.
    Jedyna rada, to dowiedzieć się, czym ta pani się zajmuje i wywnioskować, o co może chodzić. Jeśli "robi w ubezpieczeniach", to wszystko jasne. Jeśli wciska Herbalify lub Amwaye, to też. Może ma profil na fejsie i tam się reklamuje? Takie osoby zwykle robią to hurtowo.
  • kasia4777 02.07.18, 14:17
    a może coś w stylu: przepraszam najmocniej ale staram się nie łączyć spraw zawodowych z prywatnymi, proszę o kontakt przez mój służbowy nr telefonu/email?
  • demodee 02.07.18, 16:47
    A jak się zachować, gdy szef w nowym miejscu pracy podaje swój prywatny numer i pyta o prywatny numer nowej pracownicy?
  • akle2 02.07.18, 16:56
    Od Ciebie zależy, jaki numer zostawisz w kadrach, może być do cioci lub sąsiadki, aby tylko mogły przekazać Ci wiadomość. Jeśli dostajesz telefon służbowy, to problem przestaje istnieć, bo jest z Tobą kontakt, ale czasem się tak zdarza, że ten telefon służbowy nie jest jeszcze przydzielony, a skontaktować się w jakiejś sprawie trzeba i co wtedy?
  • demodee 02.07.18, 18:32
    > ale czasem się tak zdarza, że ten telefon służbowy nie jest jeszcze przydzielony, a skontaktować się w jakiejś sprawie trzeba i co wtedy?

    Rzecz w tym, że pracownica nie uważa, że "trzeba" się z nią kontaktować. Ma wyznaczone godziny pracy i wtedy można się z nią kontaktować.

    Ten szef wie, że telefon służbowy nie zostanie pracownicy przydzielony (charakter jej pracy tego nie wymaga), dlatego "na wszelki wypadek" poprosił o numer prywatny. W sumie postąpił elegancko, bo najpierw podał swój prywatny, ale pracownica i tak nie chce podać swojego. Co wg Ciebie powinna odpowiedzieć szefowi na taką prośbę?
  • akle2 02.07.18, 19:00
    Cóż, zależy, jaka to praca, więc zostaw stacjonarny do kogoś z rodziny, lub zaprzyjaźnionych znajomych/sąsiadów, jeśli już nie chcesz zostawiać numeru prywatnego, aby tylko był z Tobą w ogóle jakiś kontakt. W dzisiejszych czasach nie można myśleć takimi kategoriami, że kontakt tylko w godzinach pracy. Jest mnóstwo sytuacji formalnych, a w skrajnych sytuacjach zagrażających bezpieczeństwu, mieniu i zdrowiu, gdzie ten kontakt musi być. Nie podejrzewam szefa, że chodzi mu o podryw, chociaż zdarzają się takie sytuacje, ale to się wyczuwa i zawsze możesz zareagować. Prędzej chce mieć pewność, że Cię złapie, jeśli z czymś nawalisz. np coś gdzieś położysz i wyjdziesz, a Twój zastępca nie będzie mógł tego znaleźć. Możesz po prostu zastrzec, aby nie nadużywano Twojego telefonu, ale ja sobie nie wyobrażam, żebym miała nie zostawić do siebie JAKIEGOKOLWIEK kontaktu.
  • demodee 02.07.18, 19:13
    > zostaw stacjonarny do kogoś z rodziny, lub zaprzyjaźnionych znajomych/sąsiadów,
    > chce mieć pewność, że Cię złapie, jeśli z czymś nawalisz. np coś gdzieś położysz i wyjdziesz, a Twój zastępca nie będzie mógł tego znaleźć.

    Ale przecież ani mąż, ani sąsiadka nie będzie wiedziała, gdzie pracownica coś tak położyła w pracy, że zastępca nie może znaleźć...

    Zresztą mi nie chodzi o to, żebyś mnie przekonała, że szef ma rację, a ta pracownica nie ma. Chodzi o to, jak się w takiej sytuacji wykręcić od podawania tego numeru...

    Ta pracownica, to akurat jest moja przyjaciółka, nie ja. Ja natomiast miałam kiedyś taką sytuację, że była sobota, ja na imprezie, rozbawiona, na rauszu, szef zadzwonił z pytaniem o sprawę służbową. Odpowiedziałam coś na odczepnego (pijana wtedy byłam), w poniedziałek się okazało, że udzieliłam złej odpowiedzi i wynikła z tego grubsza sprawa. Więc wcale się dziewczynie nie dziwię, że nie chce podawać numeru.
  • engine8 02.07.18, 20:12
    Postapil nie tylko nieelgancko ale wrecz bezczelnie.. Jesli charakter pracy tego nie wymaga i telefonu sluzbowego nie dajemy tzn po godzinach sluzbowych sie z takim pracownikiem nie kontaktujemy...
    A to ze dal swoj to moze ma niecne zamiary? I co to znaczy "wszelki wypadek" ? Sluzbowy czy prywatny wszelki wypdaek?
    Powiedziec szefowi ze telefon prywatny jak nazwa wskazuje jest prywatny. A jego prywatnego nie zapisywac ani nie zapamietywac...

    A jak szef chce do celow "prywatnych" to zupelnie co innego..
  • engine8 02.07.18, 18:06
    Ha mialem taki przypadek i praocownik spokojnie i z usmiechem odpwiedzial ze rzeczy prywatne uwaza za prywatne a sluzbowe za slubowe - nawet podpisal paierek o tajnosci ale jak firma da mu sluzbowy telefon to oczywiscie nie bedzie go ukrywal ..... I po klopocie.
  • demodee 02.07.18, 18:36
    Sorry, ale to nie jest dobra odpowiedź, bo podpisywać papierek mogła o tajności danych służbowych, a nie prywatnych, więc niech się pracownica nie wykręca jakimiś papierkami, numerem prywatnego telefonu może dysponować dowolnie, więc dlaczego nie chce podać, skoro szef(!) jej swój podał?
  • aqua48 02.07.18, 19:19
    demodee napisała:

    > numerem prywatnego telefonu może dysponować dowolnie, więc dla
    > czego nie chce podać, skoro szef(!) jej swój podał?

    Właśnie dlatego że może nim dysponować dowolnie. A prywatny telefon czasami udostępnia innym osobom z rodziny.
  • hens 02.07.18, 22:50
    Pracuję w specyficznym zawodzie i firma działa w godzinach dostosowanych dla pracujących klientów i pracuje od 12.00 do 20.00 Kończę czasem pracę o 5 rano...................dzisiaj dzwoni do mnie klient o 6,52 z zapytaniem o słuszność swoich przemyśleń. Mało mnie szlak nie trafił.
    Tak to jest jak podaje się prywatny numer.
  • engine8 02.07.18, 23:16
    Po co odbierasz? nie masz poczty glosowej. Ja mialem i mam zasade ze jak nie wiem kto dzwoni albo wiem zl enie chce odbierac to nie odbieralem. Jak ktos ma cos waznego to zostawi wiadomosc a jak nie to znaczy ze bylo nie wazne..
    Sam sobie krzywde robisz i narzekasz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.