Dodaj do ulubionych

Koszty wieczoru panieńskiego

18.07.18, 02:35
Byłam na wieczorze panieńskim na który zostało zaproszone 20 dziewczyn, organizowała go siostra panny młodej. Panna młoda jest dla mnie dobrą koleżanką z pracy. Impreza miała mieć charakter głównie domowy ale ponieważ panna młoda lubi tańczyć nie wykluczano też pójścia do klubu po części w domu. Kilka osób z 20 nie mogło przyjść na imprezę, ale zdeklarowało się że dołoży się do prezentu. Organizatorka imprezy poinformowała że składka na prezent wynosi 20 zł. Sama z racji małych dzieci byłam tylko na cześci domowej. Wiem że oprócz mnie na tej części mogły być tylko jeszcze 2 osoby. Było na niej jedzonko - przekąski, napoje (alkohol przynosił każdy dla siebie wg uznania), tort z cukierni artystycznej, balony, gadżety dla panny młodej - szarfa, opaska na włosy, dla pozostałych pań coś na szyję, balony. Po podliczeniu kosztów wyszło dla dziewczyn które były na imprezie 70 zł, byłam tam 2 godziny. Tortu nie zdążyłam spróbować, niestety😉, ale czy taka impreza może kosztować aż 50 zł na głowę, bez alkoholu? Było koło 12-13 osób. Nie wiem czy dziewczyny były w klubie, czy to wygenerowało koszty. Napisałam w tej sprawie do głównej organizatorki, póki co przez cały dzień nie mam odpowiedzi. Przesadzam czy taka impreza może aż tyle kosztować (wyda się że głównym kosztem był tort, ale nie wiem czy wliczano go do prezentu). Siostry panny młodej nie znam zbyt dobrze.
Edytor zaawansowany
  • anku1982 18.07.18, 02:41
    Głównie chodzi mi o to, czy mam prawo domagać się bardziej szczegółowej informacji co jest w tym koszcie 70 zł, bo póki co mam informację tylko że podliczono wszystkie paragony i podzielono to na ilość osób na imprezie. Czy to nie jest nieuprzejme z mej strony że pytam czy dziewczyny były też w klubie?
  • bo1 18.07.18, 06:46
    anku1982 napisała:

    >Organizatorka imprezy poinformowała że składka na prezent wynosi 20 zł.

    Ale co masz na myśli pisząc prezent? Jakiś przedmiot dla panny młodej, czy całą imprezę?
    Jeśli to była umówiona składka na całe przyjęcie, to jej wzrost z 20 do 70 zł jak najbardziej kwalifikuje się do wyjaśnień, a także do odmowy ze strony uczestników. Takie przekroczenie założonego i podanego do wiadomości budżetu jest co najmniej dziwne. No ale nie mam pewności, co dokładnie zostało ustalone przed imprezą z jej organizatorką. Może przybliżysz?
  • anku1982 18.07.18, 07:06
    Prezent był kupiony na tydzień przed imprezą za niecałe 400 zł i ta kwota została podzielona na osoby zaproszone, również te których na imprezie miało nie być ale zadeklarowały że na prezent się składają. Tak zrozumiałam. Na imprezę przyszło mniej osób około 12-13 z 18 zaproszonych. I koszty imprezy zostały równo podzielone na te które na imprezę się zadeklarowały i przyszły. To wygenerowało dodatkowy koszt 50 zł. Razem 70 zł dla tych co były na imprezie. Ale jest wiem czy w tym koszcie jest np. wejście do klubu. Dzisiaj już wiem że rzeczywiście impreza się przeniosła do klubu, ale nie chciałabym komuś płacić A wejście do klubu skoro nie uczestniczyłam w tej części imprezy, nadal nie wiem czy to wyjście wygenerowało jakieś dodatkowe koszty, które jak jeden mąż organizatorka podzieliła na wszystkie obecne na imprezie osoby, nawet te które do tego klubu nie poszły. Ja deklarowałam od początku że przychodzę tylko na cześć imprezy w domu, podobnie jak jeszcze conajmniej 2 inne osoby. Pytanie w jaki sposób poprosić o bardziej szczegółowe rozliczenie imprezy. Uważam że 70 zł to dużo, jak za opłatę prezentu i imprezę domowa, nawet jeśli z drogim tortem
  • anku1982 18.07.18, 07:07
    Niestety nie było zakładanego wstępnego budżetu imprezy bo organizatorka nie była w stanie tego oszacować przed imprezą.
  • anku1982 18.07.18, 07:09
    * NIE wiem czy w tym koszcie jest wyjście do klubu.
  • aga.doris 18.07.18, 08:00
    50 x 12/13 os = 600/650 zł
    tort na tyle osób 270/280 zł artystycznetorty.pl/cennik/
    pozostaje 330/370 : 12/13osób = 27,50/28,46 na osobę
    Wychodzi, że oprócz tortu, na osobę przypadało niecałe 30 zł za jedzenie, picie, balony i inne gadżety. Chyba bez szału?
  • anku1982 18.07.18, 08:06
    Tort kosztował 170 zl
  • anku1982 18.07.18, 08:08
    Głównie chodzi o to czy mam prawo poprosić o zgrubne wyliczenia? Albo poprosić o odliczenie z mojej kwoty kosztów imprezy klubowej jeśli zostały takie poniesione, czy powinnam skłonić głowę i grzecznie zapłacić o nic nie pytając?
  • aga.doris 18.07.18, 08:40
    Myślę, że nie ma powodu abyś płaciła za część klubową. Upewnij się czy składka zawiera koszty tej części imprezy. Jeśli tak to poproś o odliczenie odpowiedniej kwoty. Nie byłaś, uprzedziłaś że nie będziesz i absurdem jest oczekiwanie, że za to zapłacisz. Inna sprawa z tortem, którego nie jadłaś, a za który powinnaś grzecznie zapłacićsmile
  • baba67 18.07.18, 08:45
    Masz prawo poprosić o wyliczenia, zwłaszcza że w Twoim odczuciu składka jest zawyżona. Najlepiej zadać konkretne pytania. Absolutnie nie powinnaś ponosić kosztów klubowych.

    --
    Szczęście to wieczność oprawiona w odpowiednią chwilę.
  • stasi1 16.09.18, 10:46
    Ale za to dochodzi jeszcze 20zł od łebka na prezenmt, aż dziw że to tak mało kosztowało
  • panna.ze.dworku 18.07.18, 11:04
    Spotkałam się (nie osobiście co prawda, ale jednak) z sytuacją, że "organizatorka" wieczoru panieńskiego - chyba też siostra czy jakaś kuzynka młodej - podała koszt składki "na prezent" kwotę x, a PO imprezie wszystkie koszty podzieliła na ilość uczestniczek i wystąpiła o zwrot kasy. Moim zdaniem - bardzo nie ok postępowanie. Zwłaszcza, że doliczyła sobie np koszt wysyłki prezentu (zamawiany via net)... No, po prostu mogła WCZEŚNIEJ uprzedzić, że ona "organizuje" ale finansować mają to wszyscy bez wyjątków i w kwocie jaką ONA określi! Bo może któraś z uczestniczek wolałaby bez durnowatych baloników czy temu podobnych?
    Przypuszczam też, że tu (w wątku) owa "organizatorka" doliczyła koszty wejściówek do klubu - co mieć miejsca nie powinno, gdyż autorka do klubów nie poszła i z góry deklarowała, iż nie pójdzie. Czym innym byłoby gdyby miała zamiar w "klubbingu" uczestniczyć a w ostatniej chwili coś jej wypadło - wówczas mówi się trudno i płaci się. Bo skoro deklarowałaby wyjście, a więc i deklarowałaby partycypowanie w kosztach.
    W tym przypadku - autorka jak najbardziej powinna zapytać PRZED poniesieniem kosztów czy wliczono w to również i wejściówki do klubów (ewentualnie drinki w tychże) i poprosić o wyliczenie BEZ tych kosztów, gdyż od początku wyraźnie deklarowała, że brać w tym udziału nie będzie.

    --
    Dobre obyczaje – Kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować smile
    forum.gazeta.pl/forum/f,259123,Dobre_obyczaje.html
  • minniemouse 19.07.18, 01:07
    panna.ze.dworku napisała:
    No, po prostu mogła WCZEŚNIEJ uprzedzić, że ona "organizuje" ale finansować mają to wszyscy bez wyjątków i w kwocie jaką ONA określi! Bo może któraś z uczestniczek wolałaby bez durnowatych baloników czy temu podobnych?

    ale tu chyba tak wlasnie bylo - z gory wiadomo iz ogranizatorka ogranizuje party, podzielone jedynie na czesc domowa i wyjscie do klubu.
    jesli wiec komus nie pasowaly 'durnowate baloniki', to powinien byl aktywnie wlaczyc sie w organizacje przed impreza i wyrazic swoja opinie na temat co i ile zakupic, nie po.
    teraz musztarda po obiedzie, jak sie panie nie interesowały logistyka zawczasu to teraz musza placic zgodnie z umowa.
    jedynie jasno postawiona sprawa dotyczyla wyjscia do klubu - mialy nie dzielic sie dalszymi kosztami te panie, ktore do klubu nie szly.
    i tak jest sprawiedliwie.

    Minnie

    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/c025.gif
    Savoir Vivre czyli jak sie zachowac by miec nienaganne maniery
  • anku1982 19.07.18, 07:46
    To ja się zgadzam z tym co piszesz, wiadomo było że będą i baloniki i kwiaty i jedzenie i prezent. Dużym dla mnie problemem jest to, że spotkało się towarzystwo NIE znające się jak łyse konie, a organizatorka wyznaczyła składkę w której nie wiadomo za co się płaci. Ja nie wymagań aby pisała że kupiła marchew i ogórek, chipsy i paluszki, tylko wystarczyło napisać: jedzenie tyle, prezent tyle, tort tyle, ozdoby tyle. Wtedy wiedziałabym że w tej składce nie ma wyjścia do klubu i nie mam o co się dopytywać. A tak okazuje się że nie tylko u mnie pojawiły się wątpliwości a organizatorka nadal się nie odzywa.
  • panna.ze.dworku 19.07.18, 10:30
    Tylko że to właśnie napisałam ja! Czego już Minnie nie doczytała (co robi nagminnie!). Napisałam wszak "Przypuszczam też, że tu (w wątku) owa "organizatorka" doliczyła koszty wejściówek do klubu - co mieć miejsca nie powinno, gdyż autorka do klubów nie poszła i z góry deklarowała, iż nie pójdzie", "W tym przypadku - autorka jak najbardziej powinna zapytać PRZED poniesieniem kosztów czy wliczono w to również i wejściówki do klubów (ewentualnie drinki w tychże) i poprosić o wyliczenie BEZ tych kosztów, gdyż od początku wyraźnie deklarowała, że brać w tym udziału nie będzie". Skoro nie ty jedna masz wątpliwości - na twoim miejscu nie płaciłabym "organizatorce" za nic dopóty, dopóki nie "rozliczy się" co w tą kwotę wkalkulowała. Jak sam napisałaś i sądzisz (słusznie!) o ile można ponosić koszta imprezy domowej na której się jest (i tu nie ma znaczenia czy jadłaś tort ani czy lubisz baloniki) o tyle już "clubbing"? A gdyby młoda wymarzyła sobie nocny lot balonem czy przejażdżkę zabytkowa limuzyną to tez masz za to płacić? Poczekałabym na odzew ze strony organizatorki, a potem już w zależności od tego jaka będzie jej postawa.
    Na marginesie: w Polsce czytanie ze zrozumieniem to poziom I\V klasy szkoły podstawowej, nie wiem jak w Kanadzie... ale Minnie najwyraźniej, pomimo ukończenia szkół nie opanowała... wink

    --
    Dobre obyczaje – Kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować smile
    forum.gazeta.pl/forum/f,259123,Dobre_obyczaje.html
  • anku1982 19.07.18, 14:01
    No dobrze, ja się z Wami dziewczyny zgadzam jak najbardziej. Panna.ze.dworku znakomicie wyczuwasz o co mi właściwie chodzi...teraz pojawia się zagwozdka, pisałam już przez komunikator internetowy, ale podobno organizatorka rzadko korzysta i aplikacji nie ma założonej. Otrzymałam numer telefonu od jednej z dziewczyn, napisałam smsa, który wiem że dotarł, nadal brak odzewu. Chciałabym już przesłać tę kasę, mieć to z głowy, mam szukać kogoś kto na tym clubbingu był, aby dowiedzieć się jakie były ustalenia wydatków zwiazane z tą częścią imprezy, dobijać się dalej o informacje?
  • aqua48 20.07.18, 09:33
    anku1982 napisała:

    > Otrzymałam numer telefonu od jednej z dziewczyn
    > , napisałam smsa, który wiem że dotarł, nadal brak odzewu. Chciałabym już przes
    > łać tę kasę, mieć to z głowy

    Jeśli masz nr telefonu, zadzwoń do tej dziewczyny wieczorem i powiedz, że chciałabyś się rozliczyć oraz zapytaj ile konkretnie masz zapłacić, jeśli nie uczestniczyłaś w wyjściu do klubu..
    Jeśli organizatorka będzie mącić, że nie wie, nie obliczyła, podzieliła koszty równo bez uwzględnienia kto gdzie był itp. to powiedz grzecznie, że bardzo prosisz o informację jak już się zorientuje... albo machnij ręką i zapłać tę wyższą sumę.
  • minniemouse 20.07.18, 06:31
    @panna.ze.dworku

    nie, ja napisalam co innego.
    ja napisalam ze jak sie nie partycypowało w organizacji imprezy a tym bardziej w ustalaniu kosztów (poza, oczywiście, deklaracja 'na to ide na to nie ide'), to po fakcie nie ma sie prawa narzekac na "durnowate baloniki" - na to byla pora w trakcie ustalania co i za ile kupic. wiec za to trzeba zaplacic, czy sie wystroj/baloniki podobaly czy nie, i czy torta zjadlo czy nie.

    Natomiast watpliwosci, i to bardzo, mozna miec co do wysokosci samej kwoty bo zachodzi podejrzenie iz zostalo w to wliczone wejscie do klubu - na ktore autorka sie nie deklarowala.
    Ma prawo zatem, i jak najbardziej jej wypada, grzecznie a stanowczo poprosic o rachunki na co jaka suma poszla. jesli tego juz nie ma, to poprosic tak jak napisala o z grubsza wyjasnienie "tort tyle, kanapki tyle, picie tyle" i w przypadku okazania sie iz policzono jest wstep do klubu stanowczo poprosic o zwrot tej sumy itd itp

    Przyszlo mi do glowy ze moze niektore kolezanki zachowały jeszcze kwity, moze cos da sie pozbierac i policzyc?
    Na przyszłość potraktowałabym to jako cenna nauczke - w doslownym i kazdym znaczeniu tego slowa smile

    Minnie
    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/c025.gif
    Savoir Vivre czyli jak sie zachowac by miec nienaganne maniery
  • anku1982 21.07.18, 23:18
    Organizatorka odpisała, że wyjście klubowe nie wygenerowało żadnych wspólnych kosztów, podziękowałam, zrobiłam tego samego dnia przelew na określoną 70 zł składkę, dzięki czemu po pierwsze nie czuję się jak łoś, który z klapkami na oczach zapłacił a nie wiedział za co. Po drugie byla to najdroższa impreza w moim życiu. Tak jak pisze Minnie, czegoś się nauczyłam. Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie rady 😊
  • minniemouse 25.07.18, 02:10
    ~ fajnie ze sprawa sie wyjasnila i milo, ze bylismy choc trochę przydatni smile
    A zadna nauka, nawet droga, nie jest stracona jeśli tylko czlowiek cos z niej wyniesie. tez pozdrawiam!

    Minnie
    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/c025.gif
    Savoir Vivre czyli zaskakujące forum smile
  • anku1982 25.07.18, 21:38
    Pewnie, że pomoglyscie....😉😉😉dzięki jeszcze raz.
  • aqua48 18.07.18, 09:50
    A czy było ustalenie, że dla tych którzy nie idą do klubu koszt będzie mniejszy? Czy organizatorka powiedziała, że podzieli wszystkie koszty na ilość osób zgadzających się na uczestnictwo w wieczorze bez względu na to czy wyjdą po godzinie, czy zostaną do końca, czy zjedzą tort czy nie? Wg mnie takie drobiazgowe rozliczenia ile kto przekąsek zjadł na imprezie składkowej i czy w ogóle, nie są specjalnie właściwe. Albo decyduję się na uczestnictwo, i nie wiedząc dokładnie ile będzie kosztowało i zakładam że koszty mogą wzrosnąć (wzrost o te 50 zł nie jest jakiś wyjątkowo duży), albo stwierdzam, że skoro nie da się dokładnie wyliczyć ile będzie wynosiła składka, dokładam się tylko do prezentu i rezygnuję z takiego uczestnictwa, bo nie wiem ile wyniesie.
  • aga.doris 18.07.18, 10:04
    O ile drobiazgowe rozliczanie domowej imprezy jest bez sensu i nie na miejscu, to część klubowa jak najbardziej powinna być potraktowana oddzielnie. Autorka od początku deklarowała, że nie będzie w niej brała udziału, poza tym tam są osobne rachunki za wejście, wypite drinki etc. Te osoby, które były w klubie mogły płacić każda za siebie, lub wspólnie do późniejszego rozliczenia. Ich sprawa. Autorki tam miało nie być i nie było i jej te rozliczenia w żaden sposób nie dotyczą.
  • baba67 18.07.18, 10:41
    Tu chodzi zdaje się o konkretny koszt doliczania wstępu do klubu do wspólnej puli co nie jest ok bo z góry było wiadomo kto idzie a kto nie. Oczywiście wyliczanie kto co zjadł i wypił-bez sensu.

    --
    Szczęście to wieczność oprawiona w odpowiednią chwilę.
  • anku1982 18.07.18, 13:03
    Tak o to dokładnie.
  • anku1982 18.07.18, 13:02
    To o torcie to był żart... oczywiście że poniosę jego koszt i jedzenia mimo że nie specjalnie zdążyłam skorzystać. Od początku było wiadomo, że impreza zaczyna się w domu, ale dziewczyny organizujące imprezę wyjście do klubu uzależniały od chęci przyszłej panny młodej i decyzja że idą zapadła już po moim wyjściu. Organizatorka imprezy nie chciała przewidywać jaki będzie całkowity koszt imprezy, ale podzielenie tego na cześć w domu i imprezę klubową wydaje się być logiczne. Jeszcze nie zapłaciłam, czekam na jej odpowiedź na konkretne pytania dotyczące kosztów części klubowej.
  • aqua48 18.07.18, 13:25
    anku1982 napisała:

    >decyzja że idą zapadła już po moim wyjściu.

    A to wobec tego nie widzę żadnego powodu byś miała za to płacić.
  • anku1982 18.07.18, 13:30
    Dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Widać że każda taka sytuacja uczy czegoś człowieka w życiu.
  • hanusinamama 29.07.18, 21:27
    BYłam zaproszona na panienski gdzie organizatorka wyliczła koszt od osoby 150 zeta...ja akurat byłam w ciązy wiec nie szłam. Poniewaz przyszła Panna młoda była moja przyjaciółka powiedziałam ze kupie tort. Do tej pory nie wiem co miało kosztować az tyle (odpada tort ktory ja sponsorowałam). Moj panienski 9 lat temu kosztował uwaga 20 zeta od osoby. Razem z przyjaciółka zrobiłysmy w domu sałatki, kanapki, jakies chipsy, kupiłam alkohol. Dziewczyny przynisły tez alkohol. Dostałam Bon do spa (na to poszło to 20 zeta). Potem byłysmy w klubie. W klubie 3 pierwsze kolejki stawiałam ja, potem juz płąciłysmy za siebie. Stolik w klubie wykupił moj brat (moj swiadek). W sumie to najwieksze koszty poniosłam ja ale to ja zapraszałam dziewczyny. Nie rozumiem troche takie sponsowania wsztstkiego, łacznie z poczestunkiem w domu...
  • minniemouse 29.07.18, 21:41
    Moze to prezent (lub prezenty) byl taki drogi?

    Minnie

    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/c025.gif
    Savoir Vivre czyli zaskakujące forum smile
  • minniemouse 29.07.18, 21:43
    a nienie, przepraszam, pomylilo mi sie z baby shower. to faktycznie dziwne.

    Minnie

    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/c025.gif
    Savoir Vivre czyli zaskakujące forum smile
  • hanusinamama 29.07.18, 23:07
    Prezentem była jakaś fikuśna bielizna. Ale nie wiem ile miała kosztować skoro dziewczyn było ponad 10...
  • anku1982 30.07.18, 00:35
    Prezentem był bo na bieliznę + jakieś gadżety typu wałek spokojnej żony, muzyka relaksacyjna na pierwszy seks (takie z przymrużeniem oka) na to była składka po 20 zł od 18 osób, reszta czyli 50 zł jedzenie, wystrój, gadżety dla uczestników i przyszłej panny młodej.
  • anku1982 30.07.18, 00:35
    Bon na bieliznę - poprawka
  • minniemouse 30.07.18, 00:47
    To na wieczorze panienskim tez daje sie prezenty? patrzcie, juz nic nie pamietam..

    Minnie

    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/c025.gif
    Savoir Vivre czyli zaskakujące forum smile
  • engine8 30.07.18, 03:55
    Prezenty się zaprasza i oni przychodzą
  • minniemouse 31.07.18, 11:21
    engine8 napisał(a):
    > Prezenty się zaprasza i oni przychodzą

    Engine, cos ostatnio nietypowo jak na ciebie jestes dosyc zgryźliwy na forum! chyba musiało cię nieźle przyczadzic przez te pożary w Kalifornii! smile
    Mam nadzieje ze ty i twoja rodzina jesteście od nich daleko, bezpieczni i co najważniejsze, pozostajecie zdrowi! i oby tak dalej!

    Minnie

    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/c025.gif
    Savoir Vivre czyli zaskakujące forum smile
  • hanusinamama 31.07.18, 00:44
    Ja dostałam bon do spa takiego w okolicy (cos koło 160 zeta, wykorzystałam na manicure i pdeicure i cos tam jeszcze przed slubem) oraz recznie robione prezenty. I te były najlepsze bo wiedziałam ze dziewczyny włozyły w to serce. Do tej pory mam te prezenty ( 9lat po slubie)
  • anku1982 31.07.18, 09:59
    smile mam nadzieję że mimo perturbacji w mej ocenie, młoda żona, bo już po ślubie, będzie zadowolona równie długo jak Ty.smile Pozdrawiam!
  • czekoladazkremem 15.09.18, 08:40
    W zeszłym roku wychodziła po raz drugi za mąż moja dobra koleżanka, na wieczór panieński składałyśmy się po 250zł, było nas szesnaście dziewczyn. 50zł na głowę czy nawet 70 to mało, nie rób z siebie dziadówy.
  • anku1982 15.09.18, 15:23
    Temat już dawno zamknięty jak widać po datach... A Ty nie rób z siebie bogaczki na pokaz w internetach...
  • baba67 15.09.18, 20:08
    To na bentleya trochę za mało. Bardzo była rozczarowana ? Powinnyście bardziej się postarać.

    --
    Negacja bywa bardzo dogodną formą próżniactwa.
  • engine8 15.09.18, 20:35
    No bo to bylo przeciez "po raz drugi" to juz nawet nie wypada robic wieczoru paninskiego - bo jaka to panna? z recyklingu?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.