Dodaj do ulubionych

Watek ekologiczny....

15.10.18, 01:50
Teraz media coraz więcej mówią o zanieczyszczeniu środowiska plastykiem.
(zresztą nie tylko plastykiem ale na razie mniejsza z tym.)
u nas, a nie wątpię ze i w Polsce, coraz częstsze są reklamy typu brzeg oceanu/morza z kilometrowym wybrzeżem zasypanym butelkami po wodzie, mleku, innych napojach, zabawkami, czy kartonami z soczków itp itd lub na przykład pokazują migawki z dalekiego oceanu/morza a w nim nomen omen morze rozdrobnionych kawałków kolorowego plastyku (jakby głownie rozszarpane worki plastykowe, długopisy, male zabawki/gadżety itp) i tym zatrute bądź podtrute szczątki floro-fauny morskiej.
Lub cale dokumentalne programy o żółwiach, którym długie słomki w całości włażą w nos powodując cierpienia a nieraz śmierć,
i w związku z tym apele o nieużywanie słomek w barach, pubach a nade wszystko McDonaldach itp placówkach.
Aktualnie podobno UK McDonald's zobowiązał się wycofać użycie plastykowych słomek już we wrześniu tego roku (?).
Maja być tez wycofywane plastykowe worki ze sklepów, ale nie wiem na ile znajdzie to w pełni poparcie. w każdym razie od dawna już trzeba za nie płacić teraz już prawie wszędzie, no i takie tam.

I tak się zastanawiam - jak się to ma do Savoir Vivre.
Czy kulturalny człowiek nie powinien interesować się również środowiskiem, ochrona przyrody, konserwacja surowców?
mieć wzgląd nie tylko na to co używa, ale jak używa, jak konsumuje?
I konsekwentnie w związku z tym nie powinien przerzucać się na artykuły jak najmniej dla środowiska szkodliwe?
czyli, jak w tym przykładzie - z własnej nieprzymuszonej woli rezygnować z używania słomek bo przecież bezpośrednio ze szklanki drinka tez mozna się napić, a tym bardziej prosto z butelki czy puszki. zrezygnować z plastykowych siatek na rzecz wielorazowych lub papierowych z makulatury, a nawet - mieć świadomość przed zakupem iż te przecudowne cieplutkie, przewygodne i leciutkie jak puch kurteczki podczas prania wydzielają do wody mikrowłókienka przedostające się następnie do przez przestarzale filtry w oczyszczalni do mórz i oceanów. i być moze zamiast tego wybrać kurtkę cięższa, ale z naturalnych włókien? lub przynajmniej pisac postulaty o usprawnienie filtrów w oczyszczalniach by dogoniły dynamiczna technologie XXI wieku?

Minnie

--
https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/e030.gif Zmiana manier a ustrój
50+ to już tylko stara ciota?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Watek ekologiczny.... 15.10.18, 08:03
      Owszem, ma się. Tyle, że niektóre zachowania ludzkie wynikają z niewiedzy, więc potrzebna jest rzetelna edukacja od dziecka. Bo nabyte i utrwalone nawyki trudno wykorzenić u dorosłych; zresztą dzieci lepiej rozumieją takie rzeczy i naprawdę się nimi przejmują.

      Ale ktoś, kto zdaje sobie sprawę z zagrożeń, a mimo to nie przejmuje się nimi i robi swoje, jest jak cham wyrzucający pety przez okno. Nonszalancja i nieprzejmowanie się otoczeniem (a więc i środowiskiem) są sprzeczne z SV.
      • minniemouse Re: Watek ekologiczny.... 15.10.18, 11:38
        No własnie mi sie tez tak wydaje. Człowiek kulturalny dba także o otoczenie w jakim żyje.
        Myślę co mogę zrobić dla ochrony i poprawy jakby nie było własnego środowiska, czyli siebie samej w gruncie rzeczy - staram się jak najwięcej recyklizowac (??). i robić upcykling. segreguje śmieci w centrach handlowych, na ulicy - jeśli sa na to kontenery. jeśli nie ma, co mogę zabieram ze sobą.

        Minnie

        --
        https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/e030.gif Zmiana manier a ustrój
        50+ to już tylko stara ciota?
    • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 15.10.18, 15:15
      kazde zachowanie mozna pod SV podciagnac.
      czy np dla celow ochrony srodowiska ktos jest gotow zrezygnowac z miesa? przejsc na weganizm? nie latac na krotkich trasach samolotem? nie uzywac kosmetykow z mokroplastykiem (zele, peelingi)? mniej konsumowac generalnie? nie kupowac wielkiego samochodu, ba w ogole przejsc na rower?


      --
      ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
      • minniemouse Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 01:02
        Ano moim zdaniem nie tylko mozna ale nawet powinno się, bo SV rozwija w miarę rozwoju czegokolwiek.
        np, gdy rozwija się technologia, powiedzmy powstały telefony komórkowe, to rozwija się równolegle kultura korzystania z nich. wcześniej tak samo rozwijała się kultura korzystania ze stacjonarnych, a w PRL to jeszcze było dodatkowo dzielenie się telefonem z sąsiadami tzw telefonem towarzyskim wiec niekiedy zasady korzystania z nich było nawet bardziej zawile niż w krajach zachodnich gdzie nie było takiego problemu.
        i tak jest niemalże w każdej dziedzinie.
        Ja na przykład nie poszłabym tak daleko i nie nazwałabym brakiem kultury tylko jeść mięso, bo to jest po prostu pewien osobisty pogląd, ale i w jednym i w drugim przypadku (i węg. i miesoz.) marnotrawienie jedzenia (wyrzucanie nie zjedzonego, nadmiaru) mozna by już zaliczyć do braku kultury. uważam tak dlatego ze w tej chwili kraje wysoko rozwinięte dotknięte są plaga nie tylko konsumpcjonizmu ale i plaga marnotrawstwa. i jak porównam lata w jakich ja się wychowywałam - mięsa, cukru, wódka, masło, czekoladę, benzynę, papierosy itd itd na kartki to takie widoki jak np to wyrzucanie całkiem dobrego jedzenia, niekiedy nawet nierozpakowanego - tak, marnowanie zaczynam coraz bardziej uważać za brak kultury.

        Minnie
        --
        https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/e030.gif Zmiana manier a ustrój
        50+ to już tylko stara ciota?
        • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 09:47
          chodzi mi apsekt ekologiczny, bilans eokoliczny kg miesa, kg sera i kg szpinaku.
          Mieso i ser maja fatalny bilans ekologiczny

          --
          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
      • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 09:54
        znana.jako.ggigus napisała:

        > czy np dla celow ochrony srodowiska ktos jest gotow zrezygnowac z miesa? przejs
        > c na weganizm? nie latac na krotkich trasach samolotem? nie uzywac kosmetykow z
        > mokroplastykiem (zele, peelingi)? mniej konsumowac generalnie? nie kupowac wie
        > lkiego samochodu, ba w ogole przejsc na rower?

        Nie mam auta. Nie kupuję więcej jedzenia niż jestem w stanie zużyć. Nie używam żeli, a peelingi jeśli już, to jedynie naturalne. Nie potrzebuję rurek do napojów, potrafię pić bez nich, staram się ograniczyć niepotrzebne opakowania. Samolotami latam jedynie na dłuższych trasach zagranicznych. Czyli w tym zakresie na jaki mnie stać żyję w miarę ekologicznie. Sądzę, że gdyby każdy z czegoś co zagraża środowisku zrezygnował to już byłoby lepiej. A dbałość o otoczenie z pewnością jest częścią dobrego wychowania, bo to również dbałość o innych.
    • sweet_pink Re: Watek ekologiczny.... 15.10.18, 19:19
      Imho jeżeli s-v stanowi "nie wypada śmiecić na ulicy", to jak najbardziej powinien się rozwijać w kierunku ekologii. Tak mi się wydaje logiczne. W praktyce s-v ma niestety ogromną inercję i nie nadąża za zmieniającym się światem i świadomością ekologiczną (i nie tylko za tym zresztą).
      Z podanych przez Ciebie przykładów za jednoznacznie za mało kulturalne (czy może totalnie nie na poziomie) uważam picie przez słomkę i to nie tylko ze względu na ekologię.

      --
      "Do what you want cause a pirate is free
      You are a pirate!"
      • koronka2012 Re: Watek ekologiczny.... 15.10.18, 23:54
        sweet_pink napisała:

        > Z podanych przez Ciebie przykładów za jednoznacznie za mało kulturalne (czy moż
        > e totalnie nie na poziomie) uważam picie przez słomkę i to nie tylko ze względu
        > na ekologię.

        Hmm, a to czemu? wolę użyć słomki niż pić bezpośrednio z puszki, która stała nie wiadomo gdzie i nie wiadomo co po niej chodziło, a trudno, żebym ją myła po zakupie w ulicznym sklepie.
        • minniemouse Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 02:02
          Z tymi słomkami to nie jest taka prosta sprawa.
          Ty (zakładam ze jesteś zdrowa) możesz ostatecznie użyć słomki papierowej, ale są niepełnosprawni, starsi ludzie i dzieci którzy potrzebują słomek plastykowych - bo np bardzo gorąca kawa ma tendencje do rozpuszczania papierowych.
          IMO, najbardziej potrzebny tu jest inteligentny proces recyklizacji plastyku każdej gradacji czyli nie tylko typ 1 i 2 ale także te gorsze "rasowo". przy pełnym odzysku plastiku, w tym także owych słomek, problemu by nie było gdyby w każdym stosującym słomki pomieszczeniu tak prywatnym jak i publicznym oraz na ulicy każda jedna osoba owe słomki recyklowala.
          A tu własnie ocieramy się o ekologiczne SV - bo żeby nie dochodziło do zanieczyszczania środowiska plastykowymi słomkami, to jednak trzeba zmusić się do nie wyrzucania ich do kosza na ogólne śmieci. a to już wymaga dyscypliny i jakby nie było -- kultury smile


          btw tak OT to jak się prawidłowo deklinuje słowo "recykling''? bo SJP podaje spolszczona wersje recycling jako 'recykling' lub 'recyklizacja', ale nigdzie nie mogę znaleźć żadnej deklinacji. uprawiam zatem pewna lol partyzantkę w tej dziedzinie. byłabym wdzięczna za pomoc.

          Minnie
          --
          https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/e030.gif Zmiana manier a ustrój
          50+ to już tylko stara ciota?
          • mim_maior Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 06:52
            A jaki jest problem z odmianą "recyklingu"? Dobrze znany "ring" odmienia się tak samo: - ing, - ingu, - ingowi, - ing, - ingiem, - ingu, - ingu!

            --
            Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
              • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 09:46
                BTW recykling fajna sprawa, ale lepiej konsumowac mniej i mniej chodzic po centrach handl dla ochrony srodowiska

                --
                ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 10:00
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > BTW recykling fajna sprawa, ale lepiej konsumowac mniej i mniej chodzic po cent
                  > rach handl dla ochrony srodowiska
                  >
                  Samo chodzenie po centrum handlowym środowisku nie zagraża smile
                  • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 10:42
                    chodzenie bylo oczywiscie ironicznym nazaniem kupowania

                    --
                    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                  • nchyb Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 13:21
                    >>Samo chodzenie po centrum handlowym środowisku nie zagraża

                    A to już nie jest takie pewne smile
                    Żebym np. ja mogła chodzić po centrum - to ono jest otwarte, zużywa energię, pracownicy muszą tam dojechać i zużywają energię, itpitd
                    Ekolodzy już by znaleźli moją winę. W końcu - jakbym tam nie chodziła, ja i tysiące innych, to możnaby zamknąć centrum handlowe i byłoby ekologiczniej big_grin
              • mim_maior Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 13:06
                "Recyklizacja" też odmienia się zupełnie standardowo, jak "organizacja" chociażby. Ale w języku polskim używa się "recyklizacji" bardzo rzadko i to raczej w żargonie branżowym.

                --
                Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
          • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 09:59
            minniemouse napisała:

            > Z tymi słomkami to nie jest taka prosta sprawa.
            > bardzo gorąca kawa ma tendencje do rozpuszczania papierowych.

            To może lepiej zrezygnować z bardzo gorącej kawy? Dla zdrowia. Zwłaszcza, że nie piją jej raczej dzieci? A i innym ludziom bardzo gorące napoje nie służą? Dzieci w ogóle nie potrzebują rurek, można je nauczyć pić normalnie z kubeczka, a na wyjścia mieć kubek z rurką integracyjną z bidonem. Niepełnosprawni również mogą mieć własne pojemniki na napoje wielorazowe, jak sądzę.

                • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 06:10
                  No więc dlatego zapytałam, czy jesteś gotowa przestać jeść mięso czy sery z uwagi na bilans energetyczny tych produktów. Bo przypomnę - krowę trzeba żywić, krowa potrzebuje dużo wody i krowa produkuje metan.
                  Podobnie wzmiosłe idee recyklingu czy segregacji śmieci - lepiej jest unikać produkowania śmieci, czyli konsumować mniej czyli nie chodzić po centrach handlowych czy nie chodzić na zakupy internetowe ( to ja).
                  Można lecieć na egzotyczną plażę i zebrać trzy plastikowe odpadki w pormieniach zachodzącego słońca i zamieścić je na insta, jak to teraz robią niektórzy zwolennicy no waste, można też zostać w domu, pojechać pociągiem na urlop w mniej spektakularne miejsce itepe...

                  --
                  ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                  • minniemouse Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 07:44
                    Nie widzę potrzeby żeby rezygnować z mięsa, ale uważam ze z drugiej strony tego mięsa produkuje się po prostu duzo za duzo. i tu jest pole do popisu.
                    przy okazji zauważam dobra stronę systemu kartkowego, który silą rzeczy wprowadzając reglamentacje towaru wprowadza również umiarkowanie, a wiec coś co zaleca SV smile

                    Podobnie wzmiosłe idee recyklingu czy segregacji śmieci - lepiej jest unikać produkowania śmieci, czyli konsumować mniej czyli nie chodzić po centrach handlowych czy nie chodzić na zakupy internetowe ( to ja).

                    akurat dzisiaj w naszym lokalnym dzienniku była wstawka na temat recyklizacji plastykowych butelek po wodzie i w ogóle pojemników. okazuje się, ze recykling u nas ostatnio spadł z 80% do 76% mimo ze mamy punkty (sporo) gdzie mozna zawozić recykling i dostać z powrotem kaucje (i my tak robimy). wykonałam uwagę do męża iż to on zawsze jeździ, mnie się nie chce szukać tych punktów a następnie na mapie jak dojechać. na co usłyszałam ze w sklepie tez przecież przyjmują. no proszę, nawet tego nie wiedziałam, czyli klapa z recyklizacja leży już na samiutkim początku bo w reklamie.
                    O punktach Encorp i ReturnIt reklamy są na lewo i prawo, w TV, w mediach, na przystankach itp ale ze w sklepie tez mozna oddać - nie uświadczysz.
                    to taka leniwa osoba jak ja, której nie chce się szukać i jechać do Encorpu (które nie zawsze są blisko), po prostu nie wie ze moze przynieść puste pojemniki do sklepu, wiec wyrzuca je do zwykłych śmieci. a owe pojemniki są 100% recyklowalne.
                    Dalej - ale załóżmy, dowiem się ze sklep przyjmuje. miałam kiedys takie 19L butle na wody do picia. identyczne butle, ale z innymi naklejkami lub bez naklejek jak w "moim" supermarkecie. no i kiedys mi się ich za duzo nazbierało, wiec te najstarsze chciałam oddać. nic z tego. musza mieć takie same naklejki jak firma wody która u nich kupuje. mimo ze butla i-den-tycz-na. to samo moze okazać się z butelkami po wodzie, np. ze przyjmują ale tylko po Dasani, Aquafina, Spring Water a te inne nie chociaz bez naklejek butelki są identyko.
                    no nie mam pojęcia..
                    Encorp owszem, przyjął bo on przyjmuje wszystko. tyle ze trzeba było specjalnie tam się fatygować.

                    i tu już widzę przeszkodę w recyklingu bo wiem ze ludziom się nie chce jechać tylko z dwiema butlami pól godziny do najbliższego Encorpu żeby robić odzysk plastyku. chociaz kulturalny pojedzie, bo ma świadomość ekologiczna, niekulturalny ma to gdzieś.
                    Tak nie powinno być, sklepy powinny mieć odgórny nakaz przyjmowania wszelkich recyklizacjowalnych opakowań i powinno to być dotowane przez państwo. wszędzie.

                    Można lecieć na egzotyczną plażę i zebrać trzy plastikowe odpadki w pormieniach zachodzącego słońca i zamieścić je na insta, jak to teraz robią niektórzy zwolennicy no waste, można też zostać w domu, pojechać pociągiem na urlop w mniej spektakularne miejsce itepe

                    i tu i tu i tu mozna zrobić dobry uczynek. gdzie, jak, za ile, nie ma większego znaczenia. byle recyklowac.

                    Minnie
                    --
                    https://www.cosgan.de/images/smilie/nahrung/e045.gif
                    SV a ekologia
                    • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 08:31
                      oczywiscie ze MA znaczenie, czy lecisz na plaze i czy przyczyniasz sie twoim bilansem ekologicznym (mieso, loty) i czy na plazy znierzesz trzy smeici. Mozesz zamiast butelek plast. uzywac szklanych, pic wode z kranu tez.
                      Nie, byle stsowoac recykling, produkujac przy tym duzo smieci i opakowan, aby je potem poddac recyklingowi, nie ma sensu.
                      czyli nie jestes gotowa w imie SV zrezygnowac z meisa, mimo iz mieso wymaga ogromnego nakladu energii.


                      --
                      ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
            • bene_gesserit Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 22:28
              Picie niemal wrzących płynów słomką to jakiś niemądry pomysł - prosta droga do poparzenia się.
              MOżna mieć też wielorazowe słomki - np metalowe, nieco dłuższe od bombilli.

              --
              ~herbatka u pani Dulskiej~
              • minniemouse Re: Watek ekologiczny.... 16.10.18, 23:19
                Nikt chyba nie pije wrzących płynów. ale jeśli osoba na wózku z np porażeniem mózgowym przyjedzie do Starbucksa czy McDonalda i zamówi sobie kawę w kubku, to dostanie bardzo gorącą. zanim ta kawa będzie nadawała się do picia, papierowa słomka się rozpuści, a metalowa nagrzeje tak ze poparzy usta i ewentualnie palce.
                Dlatego uważam ze popadanie z jednego ekstremum w drugie nigdy nie jest dobre.

                Minnie

                --
                https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/e030.gif Zmiana manier a ustrój
                50+ to już tylko stara ciota?
                • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 06:05
                  Wrzący napój z plastikowej słomki jest nadal wrzącym napojem. Plus picie rozpuszczonego plastiku.
                  Z reguły ludzie czekają, albo opiekunowie czekają, zanim podadzą komuś kawę.
                  No ijeszcze jeden argument przeciwko słomce - sprzyja powstawaniu zmarszczek wokół ust.

                  --
                  ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
          • koronka2012 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 16:37
            Minnie, ja odniosłam się konkretnie do zarzutu, że picie przez słomkę jest niekulturalne. Bez znaczenia przez jaką.

            Jeśli mogę pić z puszki przez słomkę, to piję przez taką, która jest w danym miejscu dostępna, bo zwyczajnie tak jest higieniczniej.
        • sweet_pink Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 18:28
          Opisujesz warunki "polowe" w drodze, gdzie znacznie więcej uchodzi (piecie z gwinta, jedzenie rękoma ect.) ze względów praktycznych.
          Odpowiadając na pytanie czemu uważam, że nie kulturalne - piciu przez słomkę towarzyszy siorbanie. Choć większość społeczeństwa jest w stanie większość napoju wypić w ciszy, to fakt że napój się skończył niemalże zawsze jest oznajmiany dźwiękowo.

          --
          "Do what you want cause a pirate is free
          You are a pirate!"
    • agulha Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 00:43
      Picie prosto z butelki nie ma nic wspólnego z savoir-vivre'em.
      Odnoszę wrażenie, że usiłujesz nam wmówić, że savoir-vivre reguluje wszelkie sprawy, takie jak prawo, moralność, zdrowie, ekologia itd. Otóż nie.
      • minniemouse Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 01:13
        Niczego nikomu nie wmawiam, przedstawiam jedynie mój własny punkt widzenia. i jeśli ktoś ma ochotę, to proszę bardzo, niech sobie weźmie udział w dyskusji i wypowie swój własny. ale doprawdy wolałabym bez kolejnego zarzucania mi intencji jakich wcale nie mam.
        BTW ja akurat uważam ze tak, SV pod niektórym katem owszem reguluje wszystko, nawet prawo, moralność, zdrowie, ekologie. a w każdym razie jedno na drugie nakłada się.
        Przykłady:
        Prawo. prawo nie pozwala kogoś uderzyć - jest lub moze być to przestępstwo. SV także w wielu wypadkach jest przeciwko dokonywaniu czynom wbrew prawu i czynom brutalnym, agresywnym.
        Moralność - jakkolwiek mogą być rożne sytuacje, bo np mozna być w burdelu i zachować się elegancko lub nie wobec damy buduaru, to SV na ogol potępia zachowania nieuczciwe, niemoralne, krzywdzące.
        Zdrowie. zaliczam to do kultury osobistej. człowiek chory kulturalny myśli o innych i jeśli konieczne, np będzie kaszlał w zgięty łokieć lub (lepiej) w chusteczkę. człowiek chory i niekulturalny przyjdzie do pracy w porze "największego rażenia", będzie kaszlał i kichał wszem i wobec, używał socjalnych kubków do picia kawy po czym je nieumyte lub tylko woda popłukane zostawi, i nie będzie myc za często rak za to będzie się co rusz witał przez podanie.
        Ekologia - o tym jest watek, wiec już znasz mój pogląd smile

        Minnie

        --
        https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/e030.gif Zmiana manier a ustrój
        50+ to już tylko stara ciota?
      • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 08:31
        agulha napisała:

        > Picie prosto z butelki nie ma nic wspólnego z savoir-vivre'em.
        > Odnoszę wrażenie, że usiłujesz nam wmówić, że savoir-vivre reguluje wszelkie sp
        > rawy, takie jak prawo, moralność, zdrowie, ekologia itd. Otóż nie.

        S-v posiada zasady odnoszące się do zachowania w każdej z tych dziedzin. Nie może być w zgodzie z s-v człowiek amoralny, na bakier z prawem i nie szanujący własnego oraz cudzego zdrowia.
        Także picie prosto z butelki jest niezgodne z zasadami s-v. Napoje zimne (bez konieczności używania słomek) pije się ze szklanki, lub kieliszka.
        • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 08:32
          serio? NIE WOLNO wypic piwa z butelki? Nie bylas nigdy na zandym wernisazu?

          --
          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
          • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 08:55
            znana.jako.ggigus napisała:

            > serio? NIE WOLNO wypic piwa z butelki? Nie bylas nigdy na zandym wernisazu?

            Na KAŻDYM wernisażu na jakim byłam podawano szampana lub inne wino w kieliszkach. Nigdzie nie było butelek z piwem. SERIO.

            I owszem, wolno pić w towarzystwie piwo z butelki, ale jest to niezgodne z s-v. Oraz z zasadami picia piwa, do podawanie którego produkuje się specjalnie wyprofilowane szklanice, kufle i pokale.
            No ale jak ktoś traktuje piwo jedynie jako jakiś tam napój z zawartością alkoholu, to picie z butelki mu zapewne nie przeszkadza.

            • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 09:15
              okay, sa rozne wernisaze. Mozna zamowic oczywiscie piwo w butelce, ale w rozmaitych kregach, rozmaitych miastach, takze metropoliach europejskich, jest powszechnym widokiem - butelka piwa w rece. Od dawna. Tak lata 90 mniej wiecej, taki nonszalancki luz.
              Sama pracuje od czasu do czasu przytakich okazacj i zawsze pytam - butelka czy szklanka.
              A w rozmaitych ASP tego swiata wywolasz zdziwienie, zadajac szklanki. moze gdzies jakas znajda.
              serio. Takie rzeczy sie dzieja.

              --
              ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
              • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 09:27
                znana.jako.ggigus napisała:

                > w rozmaitych kregach, rozmaitych miastach, takze metropoliach europejskich, jest powsze
                > chnym widokiem - butelka piwa w rece. Od dawna. Tak lata 90 mniej wiecej, taki
                > nonszalancki luz.

                Wiem. W Londynie np. pije się drinki stojąc na chodniku, przed pubem, stawiając puste naczynia lub butelki pod ścianą, pobliską latarnią lub wprost pod nogami przechodniów, zbiera je co jakiś czas do koszyka ktoś z obsługi...Niekiedy przed pubem wystawiony jest stół z gołego drzewa, lub metalu, oblany piwskiem i niemyty chyba od nowości.
                W Paryżu siedzi się zazwyczaj przy zewnętrznym kawiarnianym stoliku, pięknie nakrytym, choć czasami maleńkim jak chusteczka do nosa i pije z odpowiednich naczyń. Co kraj to obyczaj.

                Tyle, że nonszalancki luz nie ma absolutnie nic wspólnego z zasadami s-v.

                • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 09:47
                  Owszem ma. Jedna z zasad SV to takze tolerancja dla innych, ich przywarow, ich przyzwyczajen, ich zachowania.
                  Warto otym czasem pamietac, kiedy czlowiek wszedzie widzi brud i inne straszne rzeczy.

                  --
                  ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                  • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 09:53
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > Jedna z zasad SV to takze tolerancja dla innych, ich przywarow, ich
                    > przyzwyczajen, ich zachowania.
                    > Warto otym czasem pamietac, kiedy czlowiek wszedzie widzi brud i inne straszne
                    > rzeczy.
                    >
                    Żadna z zasad s-v nie mówi o tym, że należy tolerować brud.
                    • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 10:02
                      jesli sama przechodzisz obok, powiedzmy londynskiego pubu, i nie jestes zachwycona stanem czystosci tam, to nie musisz ani nanowolywac innych do ewakuacji, ani dzwonic po policje, do ichniego snaepidu. Nie musisz tez zwracac uwagi ludziom, ze stoja przeciez w tak razacym brudzie.
                      Mozesz, oczywiscie. Ale zasada tolerancji dla innych ... Zawsze mozna jej przestrzegac.

                      --
                      ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                      • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 15:01
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > jesli sama przechodzisz obok, pubu, i nie jestes zachwyc
                        > ona stanem czystosci tam, to nie musisz ani nanowolywac innych do ewakuacji, an
                        > i dzwonic po policje, do ichniego snaepidu. Nie musisz tez zwracac uwagi ludzio
                        > m, ze stoja przeciez w tak razacym brudzie.

                        A gdzieś napisałam że tak robię? Zacytuj proszę gdzie, bo jakoś sobie nie przypominam. A Twój opis traktuję jak bardzo brzydką i kompletnie nie na poziomie insynuację..

                        • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 15:29
                          tutaj:
                          zadna z zasad s-v nie mówi o tym, że należy tolerować brud.

                          alez ja niczego nie insynuuje... Nie toelrowac czegos to walczyc z czyms, wystepowac przeciwko czemus. Podalam pare przykladow.
                          Ale to juz takie potyczki.

                          --
                          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
            • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 09:26
              Piszesz takie rzeczy:
              aqua48:
              No ale jak ktoś traktuje piwo jedynie jako jakiś tam napój z zawartością alkoholu, to picie z butelki mu zapewne nie przeszkadza.

              Tak czytam i mysle - pewnie wiesz, po co takie szpileczki, niezgodne oczywiscie z SV.

              --
              ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
              • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 09:35
                znana.jako.ggigus napisała:

                > Tak czytam i mysle - pewnie wiesz, po co takie szpileczki, niezgodne oczywiscie
                > z SV.

                Dlaczego uważasz moje zdanie za szpileczkę? Dla mnie jest istotne nie tylko to CO jem i piję, ale też jak to jest podane, w jakim otoczeniu i z jakich naczyń. Czy można wygodnie i w odpowiednim otoczeniu usiąść i delektować się daniem lub napojem, czy to jedynie zaspokojenie nagłego głodu lub straszliwego pragnienia w przelocie - wówczas bez różnicy wypiję i z butelki jeśli muszę, ale zupełnie bez przyjemności.
                Często sposób podania determinuje w ogóle moją chęć do jedzenia czy picia. Nie zjem ani nie wypiję nic z obtłuczonego talerza, brudnej szklanki lub obtłuczonej filiżanki, oblepionej butelki. Sztućce rzucone byle jak na stół odpychają mnie od skosztowania dania, choćby było jak najlepsze.
                Rozumiem, że nie wszyscy tak mają.
                • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 09:45
                  Zalozenie - ja wiem, jak traktuja inni cos tam , w tym wypadku negatywnie (przypomne - piwo jako napoj z zawartoscia alkoholu, czyli aby sie nawalic).
                  Ja nie oceniam tego, twoja sprawa - twoj ton.
                  Ja to zauwazam. Li i jedynie.
                  Cala reszete Twoich wywodow, o tym, co lubisz, a czego nie, zostawiam bez komentarza. Nie interesuje mnie specjalnie bowiem, z jakiego talerza jadasz.

                  --
                  ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                  • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 10:01
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > Cala reszete Twoich wywodow, o tym, co lubisz, a czego nie, zostawiam bez komen
                    > tarza. Nie interesuje mnie specjalnie bowiem, z jakiego talerza jadasz.

                    Zatem błędnie założyłam że jeśli wchodzisz w dyskusję ze mną, to interesuje Cię mój punkt widzenia. A chciałaś jedynie wytknąć mi, że nie bywam na wernisażach oraz traktując powszechny zwyczaj picia piwa z butelki, jako niezgodny z zasadami s-v, nie jestem światowa. Cóż...

                    • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 10:03
                      Alez nie, nie chcialam ci niczego wytykac. Chcialam jedynie zwrocic uwage, co niektorzy ludzie robia i ze jest to powszeczne.
                      Nie siedzisz w mojej glowie, wiec daruj sobie wszelakie uwagi do tego, jakie mam/mialam/miec bede zamiary. Masz swoja glowe i twoje zamiary i wystarczy.

                      --
                      ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                      • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 15:04
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > Alez nie, nie chcialam ci niczego wytykac. Chcialam jedynie zwrocic uwage, co n
                        > iektorzy ludzie robia i ze jest to powszeczne.

                        Nie interesuje mnie to co jest powszechne, a niezgodne z s-v. Bowiem częstość występowania jakiś zachowań nie czyni z nich automatycznie zachowań eleganckich, ani właściwych.

                        • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 15:28
                          Musisz jeszcze pamietac o roznicy miedzy punktem widzenia w wywodem osobistym, w ktorym to osbzsernie opowiadasz co, kiedy i w jakich warunkach (glod, czysty talerz, sztucce rzucone na stol i inne szczegoly) jestes gotowa zjesc.
                          Napisalas, ze nie wolno pic z butelki.
                          A owszem wolno, ale to juz takie potyczki.

                          --
                          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                          • aqua48 Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 15:37
                            znana.jako.ggigus napisała:

                            > Musisz jeszcze pamietac o roznicy miedzy punktem widzenia w wywodem osobistym,

                            Ja mój punkt widzenia motywuję. Jeśli Cię to nie interesuje możesz pominąć w czytaniu te akapity. To dużo grzeczniejsze niż pouczanie kogoś by się do Twoich oczekiwań dostosował.

                            > Napisalas, ze nie wolno pic z butelki.

                            Kłamiesz. Napisałam: "wolno pić w towarzystwie piwo z butelki, ale jest to niezgodne z s-v".

                            • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 15:42
                              Alez nie chodzi o motywacje Twego punktu widzenia, a o obszernosc wywodu, czy jesz np kiedy na stol rzucone sa sztucce, a jesli jesz, to w jakim nastroju i w jakim stopniu glodu to czynisz.
                              To nie jest punkt widzenia, ale teraz to naprawde potyczki. Dyskusja o nudnawych wywodach jest ... niepotrzebna. Jak i same wywyody.
                              Ale juz wiem teraz sporo o tobie.
                              Okay, przekrecilam twoje slowa. Wybacz. Wolno pic z butelki.

                              --
                              ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                                • znana.jako.ggigus Re: Watek ekologiczny.... 17.10.18, 16:24
                                  PS i nie w koncu, juz od paru postow zwracam ci uwage na roznice miedzy punktem widzenia a wywodem.
                                  Niedawno czulas sie przeze mnie pouczana.


                                  --
                                  ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka