Dodaj do ulubionych

jedzenie obiadu z pudełka

24.10.18, 19:07
Cześć, postanowiłem dziś zjeść obiad zamówiony z baru obok. Jadłem bezpośrednio z pudelka jeszcze ciepły, posiłkując sie sztućcami z naszej kuchni w pracy. Koleżanki skomentowały, że to nie wypada, że a powinienem przelozyć zawartość na talerz. Czy to naprawde nie jest zgodnie ze sztuką savoir vivre? Często jestem na szkoleniach i często tak nam podają obiad. Nikt z tego nie robi problemu. Te firmowe talerze u nas czesto sa niedomyte.
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: jedzenie obiadu z pudełka 24.10.18, 20:50
      Cóż, koleżanki miały rację, takie jedzenie jest dość nieeleganckie - choć ich komentarz też był nie na miejscu, bo dorosłych się nie wychowuje.

      Opakowanie służy do przenoszenia jedzenia, a nie stanowi zastępczego talerza, szczególnie jeśli są dostępne normalne.
      Narzekasz na czystość firmowych talerzy, ale nic chyba nie przeszkadza sięgnąć po gąbkę i sobie umyć?
    • sweet_pink Re: jedzenie obiadu z pudełka 24.10.18, 21:34
      Tak to niezgodne z s-v.
      Choć z jedzeniem z pudełka jest jak z sugerowaniem zdejmowania butów gościom. Niby niekulturalne i nie wypada, ale niesamowicie rozpowszechnione.

      --
      "Do what you want cause a pirate is free
      You are a pirate!"
    • akle2 Re: jedzenie obiadu z pudełka 24.10.18, 22:44
      Bez przesady, ja się nie czuję urażona, jak ktoś obok je z pudełka. Wprost przeciwnie, nie traci czasu (woda i energia też kosztują) na zbędne ceregiele. Wchłaniamy żarełko i dalej do pracy. W ministerstwie nie pracuję, porcelana być nie musi.
      • znana.jako.ggigus Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 09:12
        ekologicznie jest sensownie uzywac talerzy, a nie pudelek.

        --
        ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
          • znana.jako.ggigus Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 15:44
            No najb ekologicznie jest oczywiście iść z własnym naczyniem. Sama tak robię.
            Ale porówanie - jeść z pudełka czy jeść z talerza, wydapa z uwagi na bilans ekolog. lepiej na korzyść talerza. No chyba śe ktoś go myje przed i po pół godz. pod bieżącą wodą.

            --
            ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
            • triismegistos Re: jedzenie obiadu z pudełka 29.10.18, 13:08
              Ok, przyjmuję do wiadomości, że bardziej ekologicznie jest wyjąć obiad z pudełka (bo przypominam, mamy do czynienia z obiadem w pudełku) i przełożyć go na talerz.

              --
              Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
              • znana.jako.ggigus Re: jedzenie obiadu z pudełka 29.10.18, 13:25
                CZYTEA ze zrozumieniem.
                Napisalam 27.10 o 15:44

                No najb ekologicznie jest oczywiście iść z własnym naczyniem. Sama tak robię.
                Dodam - isc do punktu sprzedazy z wlasnym naczyniem.

                --
                ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                • triismegistos Re: jedzenie obiadu z pudełka 29.10.18, 14:06
                  Ale w opisywanej historii JUŻ MAMY OBIAD W PUDEŁKU. A teraz pytanie za sto punktów- co jest bardziej eko?
                  a) wyjąć obiad z pudełka na talerz
                  b) wywalić obiad z pudełka, przełożyć do własnego wielorazowego naczynia, a potem dopiero na talerz
                  c) wywalić pudełko wraz z obiadem i udać się do punktu sprzedaży z własnym pudełkiem
                  d) zjeść obiad z rzeczonego pudełka

                  --
                  Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
                  • znana.jako.ggigus Re: jedzenie obiadu z pudełka 29.10.18, 15:21
                    Moze ty juz masz obiad w pudelku. Ja robie mentalnie krok wstecz, idac do punktu z wlasnym pojemnikiem, ale moze dla ciebie to zbyt szybkie tempo.
                    co do a, b i c) - robisz jak uwazasz. Nie jestem twoim sumieniem

                    --
                    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                    • triismegistos Re: jedzenie obiadu z pudełka 29.10.18, 16:09
                      A to ten wątek jest o tobie i twoim pudełku? To przepraszam, głupio założyłam, że rozmawiamy o autorze i jego zapudełkowanym obiedzie.

                      --
                      Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
        • akle2 Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 18:58
          W barze nie nałożą Ci na talerz, chyba że przy konsumpcji na miejscu. To jedzenie JUŻ JEST w pudełku, więc przekładanie na talerz i dalsze marnowanie wody, energii plus detergenty to dla mnie nie ekologia
          • znana.jako.ggigus Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 21:43
            Możesz mieć własny talerz albo pojemnik i w barze ci nałożą.
            Tak, każdy talerz, woda i detergenty to mniejszy nakład niż wyprodukowanie czegoś (najpierw to wymyśl, wypróbuj, a potem dotrzyj do klienta z produktem), transport też owgo pojemnika, aby jednorazowy pojemnik użyć i wyrzucić.

            --
            ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
      • koronka2012 Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 16:43
        akle2 napisała:

        > nie traci czasu (woda i energia też kosztują) na zbędne ceregiele.

        Jedzenie sztuććami to też zbędne ceregiele? można wszak palcami jak w Afryce, problem z myciem też odpada, wystarczy wytrzeć potem w ubranie....
        • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 17:12
          koronka2012
          > Jedzenie sztuććami to też zbędne ceregiele? można wszak palcami jak w Afryce, problem z myciem też odpada, wystarczy
          > wytrzeć potem w ubranie....

          Idiotycznie porownalas. Niektore rzeczy i u nas je sie palcami. W McDonaldzie bylas? W innych barach najszybszej obslugi? Frytki z tacki na wakacjach tez jadalas sztuccami? Po kiego akurat nabijasz sie z Afryki?

          --
          Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
        • bene_gesserit Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 11:58
          koronka2012 napisała:

          > akle2 napisała:
          >
          > > nie traci czasu (woda i energia też kosztują) na zbędne ceregiele.
          >
          > Jedzenie sztuććami to też zbędne ceregiele? można wszak palcami jak w Afryce, p
          > roblem z myciem też odpada, wystarczy wytrzeć potem w ubranie....

          Jedzenie palcami to norma w wielu afrykańskich kulturach (także w Indiach, wielu krajach wschodnich). Zawsze, nota bene, z zachowaniem zasad higieny (ręce, tak jak sztućce, można umyć, podpowiem). Wyśmiewanie się czy lekceważące przestawianie norm z innych kultur świadczy jak najgorzej o wyśmiewającym.




          --
          ~herbatka u pani Dulskiej~
          • 10iwonka10 Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 13:30
            Otoz to - kazdy kraj ma inne zasady a ze w obecnej dobie internetu, szybkich podrozy….emigracji nie mozna sie az tak sztywno trzymac wszystkich zasad. Z tym jedzeniem palcami to rzeczywiscie inny zwyczaj- oni myja rece przed I po ale u nas juz dzieciom zwraca sie uwage 'Nie jedz palcami' wiec dla nas jest to kompletnie obce.
    • katja.katja Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 07:20
      Koleżanki masz źle wychowane, następnym razem odpowiedziałabym by nie wtrącały się w cudzy talerz (tutaj - pudełko). Następnym razem Ty im coś dogryź np. nierówno pomalowana szminka, za duży dekolt etc.

      --
      Wybaczam moderacji.
    • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 08:48
      Naprawdę jedzenie prosto z kartonowego pudełka jest niezgodne z zasadami s-v. Podczas szkoleń mało kto bierze pod uwagę zasady dobrego wychowania, przeważa wygoda, szybkość, cena i możliwości - często ograniczone z powodu wynajmowanego miejsca w którym nie ma dostępu do zastawy obiadowej, nie miałby kto jej zebrać, umyć i odłożyć na miejsce po posiłku, a nawet jeśli, to generowało by to dużo wyższy koszt itp.
      Niezgodne z zasadami s-v jest również pouczanie i nieproszone komentarze.
      • demodee Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 19:19
        > Z pudełek się nie je.

        To ciekawe. Czyli jeśli chcę poczęstować koleżanki czekoladkami z bombonierki, to powinnam je przedtem wyciągnąć z pudełka i ułożyć na talerzu? A jeśli są bez sreberka?
        • runy Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 00:00
          Demodee, wyrywasz z kontekstu, bowiem czym innym jest jedzenie dania obiadowego z pudełka, czym innym byłoby podsunięcie koleżance do skosztowania czekoladki z pudełka bombonierkowego. A tak przy okazji: bombonierkę z definicji wręcza się komuś jako całość, a nie częstuje rozdzielając towarzystwu zawartością.
          Oczywiście nikt nie zabroni częstować czekoladkami z bombonierki, ale nie jest to norma, to raczej coś uznaniowego. Warto wiedzieć, że nie zawsze i nie w każdym towarzystwie to wypada.

          demodee napisała:

          > > Z pudełek się nie je.
          >
          > To ciekawe. Czyli jeśli chcę poczęstować koleżanki czekoladkami z bombonierki,
          > to powinnam je przedtem wyciągnąć z pudełka i ułożyć na talerzu? A jeśli są bez
          > sreberka?
        • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 09:20
          demodee napisała:

          > To ciekawe. Czyli jeśli chcę poczęstować koleżanki czekoladkami z bombonierki,
          > to powinnam je przedtem wyciągnąć z pudełka i ułożyć na talerzu? A jeśli są bez
          > sreberka?

          Tak, powinnaś wyjąc czekoladki z pudełka i poukładać je na odpowiednim talerzyku. Tak samo jak drobne ciasteczka. Jeśli są bez sreberka to możesz użyć do wyjmowania szczypczyków. Powinnaś również w takim wypadku podać do serwowania szczypczyki, żeby każdy gość mógł sobie nałożyć czekoladkę na swój talerzyk.
    • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 17:07
      I bardzo dobrze zrobiles, nie daj sie zwariowac. Po to jest szybkie jedzenie na wynos, aby bylo szybko i wygodnie.
      Zreszta wystygloby ci przy samym przelozeniu. Kolezanki niech sobie przekladaja na zdrowie. Ich twierdzenie ze to nie wypada jesc z pudelka, w pracowych, polowych warunkach jest nie tyle glupie, co kuriozalne. Chcialy cie jakos zagadac i glupio im wyszlo - nie bierz wszystkiego, co ci ktos powie, na powaznie.
      W pelni zgodne ze sztuką savoir vivre byloby posiadanie zatrudnionego kucharza i lokaja podajacego posilek na rodowych srebrach, na przyklad. W pracy akurat ten wymog odpada.

      --
      - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
      • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 17:49
        asia.sthm napisała:

        > W pelni zgodne ze sztuką savoir vivre byloby posiadanie zatrudnionego kucharza
        > i lokaja podajacego posilek na rodowych srebrach,

        To bzdura.
        W pracy również można jeść normalnie - sztućcami i z talerza jeśli są ku temu warunki - stół i nakrycia.
        • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 18:07
          No pewnie ze mozna. Jednak twierdzenie ze n ie wypada z pudelka to juz gruba przesada. Te pudelka z daniami na wynos sa estetyczne, calkiem ladne i wygodne. Przetransportowanie dania na talerz powoduje tez ostygniecie. Nie rozumiem dlaczego utrudniac sobie zycie, szczegolnie jesli nam sie spieszy. Te tu okolicznosci (praca i szybki lunch) usprawiedliwiaja jedzenie z pudelka. Sztuccami zreszta big_grin
          Wypada jak najbardziej.
          Kij sie tu wciska, ale o kiju nie wspomne big_grin

          --
          - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
          • solicit_ja Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 18:12
            Dokladnie tak było - to pudelko wygladalo całkiem całkiem - taka rynienka do jedzenia, zresztą dzisiaj moje koleżanki jadły sushi też z takich zamówionych pudełek - także przyganiał kocioł garnkowismile ale jakoś nie umiałem serca, żeby im zwrócić uwagę.
          • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 09:26
            asia.sthm napisała:

            > twierdzenie ze n ie wypada z pudelka to juz gruba
            > przesada. Te pudelka z daniami na wynos sa estetyczne, calkiem ladne i wygo
            > dne. Przetransportowanie dania na talerz powoduje tez ostygniecie. Nie rozumi
            > em dlaczego utrudniac sobie zycie,

            Zasady s-v można stosować, jeśli się chce, można je również czasami zawieszać, lub w ogóle ignorować, z powodu pośpiechu, wygody, braku dostępu do sztućców czy talerzy jeśli chodzi o jedzenie. Jednak twierdzenie że coś wypada, jeśli zwyczajnie nie wypada, jest zwykłym wciskaniem kitu. Nie przesadzajmy też z tym okropnym stygnięciem przy przełożeniu jedzenia na talerz.

            • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 11:59
              aqua48 napisała:


              > Zasady s-v można stosować, jeśli się chce, można je również czasami zawieszać,
              > lub w ogóle ignorować, z powodu pośpiechu, wygody, braku dostępu do sztućców cz
              > y talerzy jeśli chodzi o jedzenie

              Oczywista oczywistosc i nie ma w tym nic nagannego jesli nie chce sie byc niewolnikiem sztywnych zasad. Czasem nalezy to zrobic bez wzgledu jak to moze dla niektorych wydawac sie przerazajace czy uwlaczajace.

              >Jednak twierdzenie że coś wypada, jeśli zwyc
              > zajnie nie wypada, jest zwykłym wciskaniem kitu. Nie przesadzajmy też z tym okr
              > opnym stygnięciem przy przełożeniu jedzenia na talerz.

              Czy rzeczywiście jest to rzecz, której naprawdę „nie wypada”? To jest dopiero wciskanie kitu w celu niepotrzebnego pognebienia blizniego wink
              Tekst "nie wypada" tak samo jak odpowiedź "bo tak" to jedne z najbardziej toksycznych teksów wychowawczych, nie wpływających dobrze na relacje ani na umiejętności radzenia sobie w życiu.
              "Wypada" lub "nie wypada" zalezy od okolicznosci, miejsca, zwyczajow, podlega wlasnej ocenie i interpretacji sytuacji. To wcale nie ma zwiazku z lamaniem zasad s-v ani z brakiem kultury.

              --
              - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
              • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 12:40
                asia.sthm napisała:

                > nie ma w tym nic nagannego jesli nie chce sie byc nie
                > wolnikiem sztywnych zasad. Czasem nalezy to zrobic bez wzgledu jak to moze dla
                > niektorych wydawac sie przerazajace czy uwlaczajace.

                > Czy rzeczywiście jest to rzecz, której naprawdę „nie wypada”? To jest dopiero w
                > ciskanie kitu w celu niepotrzebnego pognebienia blizniego wink
                > Tekst "nie wypada" tak samo jak odpowiedź "bo tak" to jedne z najbardziej toksy
                > cznych teksów wychowawczych, nie wpływających dobrze na relacje ani na umiejętn
                > ości radzenia sobie w życiu.

                Pognębienia? Pierwsze słyszę, żeby zasady s-v miały na celu złośliwe pognębienie kogoś. Mają ułatwiać sprawne kontakty międzyludzkie. A nie czynić z ludzi niewolników - jeszcze raz piszę, że są dobrowolne, co wcale nie oznacza, że zależą od sytuacji, czy, że można je naginać.
                Sądzę że mylisz stosowanie zasad s-v z toksycznym zachowaniem, a to duża różnica. Toksyczny człowiek może ze wszystkiego, nawet z zasad higieny stworzyć sytuacje dla kogoś opresyjną. I jest to wbrew s-v.

                > "Wypada" lub "nie wypada" zalezy od okolicznosci, miejsca, zwyczajow, podlega
                > wlasnej ocenie i interpretacji sytuacji. To wcale nie ma zwiazku z lamaniem
                > zasad s-v ani z brakiem kultury.

                To Twoje zdanie, ja mam odmienne.
                  • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 13:22
                    triismegistos napisała:

                    > Negujesz, że to co wypada zalezy od okoliczności?

                    Neguję.
                    Dopuszczam natomiast celowe odstępstwo, lub świadome zawieszenie zasady. A nie naginanie jej dowolnie do swej wygody i aktualnego widzimisię.

                    • triismegistos Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 13:37
                      Serio? Twoim zdaniem taki sam posiłek "wypada" podać na grillu i wieczoerzy wigilijnej? Ten sam strój wypada założyć na bal w oprze i na narty? Fascynujące...

                      --
                      Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
                      • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 15:33
                        triismegistos napisała:

                        > Serio? Twoim zdaniem taki sam posiłek "wypada" podać na grillu i wieczoerzy wig
                        > ilijnej? Ten sam strój wypada założyć na bal w oprze i na narty? Fascynujące...

                        Przecież nie o to chodzi, że wszędzie wypada być tak samo ubranym. Nie ma takiej zasady z resztą. Odnosi się to również do tego co wypada podać na posiłek podczas wieczerzy wigilijnej. Zasady s-v tego nie regulują, tylko nawet nie religia, a tradycja. A ta jest różna w zależności od kultury. W Polsce jada się postnie i wieczorem, we Francji np nie ma postu a podaje się owoce morza o północy. Zgodnie z s-v można też wcale nie obchodzić Wigilii i zjeść normalną kolację o dowolnej porze, lub nie jeść jej wcale.

                        Chodzi mi o to, że jeśli jest zasada, że niegrzecznie np. przeklinać, to nie oznacza, że nie wypada przeklinać na raucie w ambasadzie, albo na imieninach u cioci Zosi, ale już na przystanku lub w sklepie to można sobie odpuścić i jak Cię ktoś zdenerwuje, to objechać go z góry na dół brzydkimi słowami, i uważać ze postąpiło się zgodnie z s-v.

                          • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 16:08
                            triismegistos napisała:

                            > Pogubiłam się już. To to, co "wypada" jest zależne od okoliczności, czy nie, bo
                            > plączesz się w zeznaniach.

                            Nie, nie jest zależne od okoliczności. Cały czas to twierdzę. Zasady s-v są natomiast różne w zależności od kultury. W USA np nieco inaczej używa się sztućców niż w Europie. Co nie oznacza, że zasad nie ma i wolno je łamać kiedy komuś nie odpowiadają.

                            • triismegistos Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 16:13
                              Czyli dobrze pisałam, tym samym stroju wypada pokazać się na stoku narciarskim i na balu w operze. Żałuję, że nie miałam jeszcze okazji obserwować w realnym życiu ludzi z takim podejściem wink

                              --
                              Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
                              • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 16:44
                                triismegistos napisała:

                                > Czyli dobrze pisałam, tym samym stroju wypada pokazać się na stoku narciarskim
                                > i na balu w operze.

                                Zasada s-v mówi że należy być ubranym stosownie do okoliczności a nie że zasady stosuje się lub nie, w zależności od okoliczności.
                                  • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 17:03
                                    triismegistos napisała:

                                    > Czyli jednak- to, co wypada zależy od okoliczności.

                                    Nie. Nie wypada przyjmować gości w piżamie i z rozczochraną głową, mimo iż w niektórych okolicznościach czynimy od tego odstępstwo (np. w chorobie, lub połogu, itp, jeśli wpada rano mama lub przyjaciółka z rosołkiem), nie jest to zgodne z zasadą s-v i nie może być regułą że w zależności od okoliczności wypada przyjąć gościa w niechlujnym stroju. Nigdy nie wypada. A jeśli to czynimy bo jest nam tak wygodnie, to łamiemy zasadę i bądźmy tego świadomi. Nie umiem lepiej Ci wytłumaczyć o co mi chodzi.

                                    • triismegistos Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 17:19
                                      Jestem zdumiona. W jaki sposób ze zdania "to, co wypada zależy okoliczności" wyciągnęłaś jakieś piżamy, rozczochrane stroje i przeklinanie w ambasadzie?
                                      A przecież sama doskonale rozumiesz, ze w innym stroju wypada pojawić się w pracy, w innym na balu, a w innym na nartach, inne nakrycie wypada podać na grilla i na Wigilię, ergo- to co wypada zależy od okoliczności.

                                      --
                                      Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
                                    • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 17:46
                                      > Nie. Nie wypada przyjmować gości w piżamie i z rozczochraną głową,...>

                                      Czyli mamy odwrotnie, i nie o zachowanie tu chodzi ale o sformulowanie zakazu lub przyzwolenia. Ty wolisz wyrazic zakaz aby potem sobie wspanialomyslnie udzielic dyspensy w poczuciu lamania slusznych zasad sv, zawieszania ich na kolku big_grin przy jednoczesnym (pewnie) poczuciu winy ze zmniejszenia stopnia "kulturalnosci" wszystko to swiadomie i z rozmyslem. To musi byc meczace na codzien i od swieta.

                                      Ja mam odwrotnie: uznaje ze wypada wpuscic mame czy przyjaciolke przychodzace ratowac mnie w potrzebie....nie musze lamac swoich zasad bo bo prostu jestem w pologu lub chora, polamana. W takiej sytuacji WYPADA przyjac kogos bedac samemu w oplakanym stanie.
                                      A jesli zapraszam gosci to wtedy WYPADA wypasc jak najlepiej i tak robie.
                                      Widzisz Aquo, podchodzimy do tego samego z przeciwnych kierunkow. Ty musisz swiadomie czasem lamac swoje zasady. Ja moje "wypada" dostosowuje do okolicznosci.


                                      --
                                      Stop! Latać tylko prawą stroną
                                      • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 18:32
                                        asia.sthm napisała:

                                        > Czyli mamy odwrotnie, i nie o zachowanie tu chodzi ale o sformulowanie zakaz
                                        > u lub przyzwolenia. Ty wolisz wyrazic zakaz aby potem sobie wspanialomyslnie
                                        > udzielic dyspensy w poczuciu lamania slusznych zasad sv, zawieszania ich na
                                        > kolku big_grin przy jednoczesnym (pewnie) poczuciu winy ze zmniejszenia stopnia "ku
                                        > lturalnosci" wszystko to swiadomie i z rozmyslem. To musi byc meczace na c
                                        > odzien i od swieta.

                                        Mylisz świadomość z poczuciem winy, i nie, nie męczy mnie moje podejście do sprawy. Nie mam natomiast zaufania do kogoś kto beztrosko łamie zasady twierdząc równocześnie że przecież jak najbardziej się do nich stosuje, tylko.. akurat je zmienił stosownie do własnego widzimisię, okoliczności, tego z kim ma do czynienia, niechęci do niewolnictwa, czy z innego takiego powodu.

                                        > Widzisz Aquo, podchodzimy do tego samego z przeciwnych kierunkow. Ty musisz s
                                        > wiadomie czasem lamac swoje zasady.

                                        Właśnie cały problem w tym, że ja nie MUSZĘ łamać zasad. Ja mogę ich świadomie nie stosować, lub je czasami zawiesić, ale też NIE MUSZĘ. Natomiast owszem lubię wiedzieć kiedy zasady przekraczam, jeśli je przekraczam i biorę to na klatę - nie twierdząc, że zachowuję się wówczas zgodnie z s-v..
                                        • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 19:23
                                          Aquo, wyczuwam juz wyrazne rozdraznienie i znuzenie zarowno u ciebie jak i sama trace juz cierpliwosc. Nie dogadamy sie samodzielnie wiec posluze sie znakomitym urywkiem ze znakomitego blaga znakomitej Autorki:

                                          Dziś nie wypada myśleć, że czegoś nie wypada. „To dyktat aktualnego modelu kultury, którego jesteśmy dziećmi pod groźbą banicji”.* Nawet jeśli w głębi pragniemy stabilizacji w postaci norm i reguł porządkujących życie, to kiedy już zostają one – nawet w zupełnie rozsądnych granicach – ustalone, zaczynamy się przeciwko nim buntować. Boimy się, że znów zostaniemy wtłoczone w gorset cudzych oczekiwań. Nic w tym dziwnego, ponieważ jeszcze nie tak dawno „nie wypada” było symbolem sztywnego konwenansu, gry pozorów a nawet ograniczeniem wolności jednostki.


                                          Dzisiaj, kiedy konwenansem jest właśnie brak konwenansów, świadomość a nawet tylko przeczucie, że czegoś jednak nie wypada, bywa raczej wyznacznikiem wrażliwości, taktu i ponadprzeciętnego społecznego obycia.

                                          Nie można jednak owemu „nie wypada” podporządkowywać się tylko i wyłącznie z uwagi na wymagany pozór, a wbrew sobie, swoim preferencjom i predyspozycjom.

                                          Współczesne „nie wypada” powinno odnosić się do kontaktów i relacji z ludźmi, powinno być formą autocenzury dla opryskliwości, nieuprzejmości, nadmiernej ciekawości oraz dla trywialności swoich wyborów.


                                          Tu zrodlo, polecam dokonczyc - cudnie kobieta pisze i tak jasno, ze wszystko zrozumialam. big_grin
                                          szkoladam.pl/czego-nam-dzis-nie-wypada/
                                          --
                                          po prostu, prosto z mostu...
                                          • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 20:32
                                            asia.sthm napisała:

                                            > Współczesne „nie wypada” powinno odnosić się do kontaktów i relacji z ludźmi, p
                                            > owinno być formą autocenzury dla opryskliwości, nieuprzejmości, nadmiernej cie
                                            > kawości oraz dla trywialności swoich wyborów.

                                            A z tym się całkowicie zgadzam, dzięki za cytat i link. Pięknie powiedziane.

                • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 13:34
                  Aqua, zupelnie nie zrozumialas albo nie widzisz roznicy zasad s-v z narzucanym "nie wypada".
                  Mozna uznac zasady s-v jako te ulatwiajace kontakty i cale zycie, zalozmy, ze slusznie i tradycyjnie tak jest, czy powinno byc big_grin Jednak " nie wypada" jest jak najbardziej uznaniowe, indywidualnie wysrobowane wedle wlasnego "widzimisie".
                  Ty probujesz te dwa okreslenia zaliczyc w jedna, ogolnie obowiazujeca zasade.
                  Nie baw sie w Krajskiego, dla ktorego jest tylko jeden, niedostosowany do wspolczesnosci, sposob "szlachetnego" zgodnego z s-v zycia. Wychodzi to najczesciej groteskwo.


                  --
                  http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
                  • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 15:43
                    asia.sthm napisała:

                    > Aqua, zupelnie nie zrozumialas albo nie widzisz roznicy zasad s-v z narzucanym
                    > "nie wypada".
                    > Ty probujesz te dwa okreslenia zaliczyc w jedna, ogolnie obowiazujeca zasade.
                    > Nie baw sie w Krajskiego,

                    Nie bawi mnie porównanie do Krajskiego, mam własne przekonania.
                    Dam Ci przykład o co mi chodzi bo chyba się nie rozumiemy.
                    Rozmawiam o przepisach m.innymi na mięso z kimś kto prycha, że nie nie nie mięsa nie tyka, nie przygotowuje, i nie jada, bo od 20 już lat jest weganinem. Zapraszam tę osobę na obiad, dla innych przygotowuję posiłek mięsny, dla tej osoby wegański, a ta popatruje innym do talerzy i z żalem mówi, że no tak, jest weganinem, ale jak ma wybór między brukselką czy szpinakiem których nie lubi, to je ryby i drób, bo to nie mięso i wcale nie odmawia zjedzenia smakowitego kawałka pieczeni w sosie od czasu do czasu, w odpowiednich okolicznościach. No sorry, to niech przyzna że czasami stosuje wegańskie zasady żywienia, ale odpuszcza kiedy jej jest wygodnie. Nikt za to do więzienia nie wsadza, nie ma obowiązku być weganinem. Ale zasady są jakie są. A nie raz takie, a raz inne, w zależności od okoliczności i uznania stosującej je osoby. Podobnie jest z dobrym wychowaniem i zasadami.
                    • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 15:54
                      Ale to nie jest adekwatny przyklad - spieramy sie tu o "wypada" lub "nie wypada" wypowiadane jako zgodne i jednoznaczne sv i obowiazujace.
                      Za porownanie z Krajskim przepraszam- faktycznie malo zabawne.

                      --
                      - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
                      • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 16:05
                        asia.sthm napisała:

                        > Ale to nie jest adekwatny przyklad - spieramy sie tu o "wypada" lub "nie wypada
                        > " wypowiadane jako zgodne i jednoznaczne sv i obowiazujace.

                        Nie, sporu nie ma, bo nie może być płaszczyzny porozumienia skoro dla Ciebie samo sformułowanie "nie wypada" jest drażniące. Dla mnie jest neutralne i określa jedynie jakiś stan. Co więcej ja zapewne mam zupełnie inną wizję zasad i inne kryteria s-v niż Ty. Ty jakieś zachowanie dopuszczasz, ja nie.
                        Ja z kolei uznaję, że czegoś nie wypada robić, ale np. z wygody, czy długoletniej zażyłości z kimś to czynię, nie mówię jednak, że wówczas działam zgodnie z zasadami. Świadomie je łamię.
                        • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 16:30
                          Aquo, wyraznie teraz widac ze pomimo wspolnego jezyka rozumiemy wszystko odwrotnie. Ty nadajesz wieksza range "wypada" lub nie - na zasadzie "co ludzie sobie pomysla". Do tego przypisujesz range obowiazujacej zasady tam gdzie jej nie ma.
                          Mozemy skonczyc te debate, juz wszystko jasne.😎

                          --
                          http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
                          • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 16:50
                            asia.sthm napisała:

                            > Aquo, wyraznie teraz widac ze pomimo wspolnego jezyka rozumiemy wszystko odwrot
                            > nie. Ty nadajesz wieksza range "wypada" lub nie - na zasadzie "co ludzie sobie
                            > pomysla".

                            Przecież napisałam, że słowa "nie wypada" są dla mnie całkowicie neutralne. Nie nadaję im rangi. Nie interesuje mnie również specjalnie "co ludzie sobie pomyślą", jestem już w takim wieku że wiem, iż na to co inni myślą mamy niewielki realny wpływ. Bardziej mi zależy by nie robić komuś kłopotu, ani nie zwracać na siebie nadmiernej uwagi nieznajomością zasad.
                            Czyli - nadal się nie rozumiemy.
                    • 10iwonka10 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 16:31
                      Aqua48- w tym przykladzie nie ma zadnej logiki - gosc prycha na mieso bo od 20 lat jest weganem...ale jada ryby drob I pieczen czasem- to przyklad hipokryty do kwadratu.
                      To tak jakby ktos powiedzial- zawsze bylam wierna mezowi nigdy go nie zdadzilam…..ale czasem zdazaja mi sie skoki w bok ale ja jestem super wierna mezowi. To hipokryxja I sprzeczne stwierdzenia.
                      • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 16:56
                        10iwonka10 napisała:

                        > To tak jakby ktos powiedzial- zawsze bylam wierna mezowi nigdy go nie zdadzilam
                        > …..ale czasem zdazaja mi sie skoki w bok ale ja jestem super wierna mezowi.

                        Tak właśnie brzmią dla mnie zamieszczone wyżej słowa Asi z którymi polemizuję: "nie ma w tym nic nagannego jesli nie chce sie byc niewolnikiem sztywnych zasad. Czasem nalezy to zrobic bez wzgledu jak to moze dla niektorych wydawac sie przerazajace czy uwlaczajace". Oraz Triismegistos: "to co wypada zależy od okoliczności"...

                        Z tym się nie zgadzam.
                        • 10iwonka10 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 17:17
                          Tez mysle ze wiele zalezy od okolicznosci. Przesada w kazda strone jest niezdrowa. Jak np. wyjazd na biwak ,pod namioty I jedzenie srebrnymi sztuccami z najlepszej porcelany smile. Natomiast w tym przykladzie z pudelkiem mam mieszane uczucia - ale moze to moje oosbiste doswiadczenie. Nie wiem moze teraz w Polsce w wiekszych biurach jest inaczej- moje doswiadczenie z Anglii Ok jest kuchnia, zmywarka , zlew….I wszedzie brudne talerze,kubki….W koncu ktos sie wkurzy I sprzatnie je. na 50-100 osob zawsze bedzie kilkoro brudasow. Wiec tak sobie pomyslalam niech juz je z tego pudelka ,wrzuci go potem do kosza I przynajmniej nie zostawi balaganu. Bo wszystko w porzadku to bardziej elegancko I lepiej smakuje z talerza -zgadzam sie ale jak sytuacja zasyfionej kuchni ma sie tutaj do savoir-vivre?
                          • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 18:39
                            10iwonka10 napisała:

                            >Bo wszystko w porzadku to bardziej elegancko I lepiej smakuje z ta
                            > lerza -zgadzam sie ale jak sytuacja zasyfionej kuchni ma sie tutaj do savoir-vi
                            > vre?

                            No właśnie normalnie się ma o czym cały czas mówię - porządek po sobie należy pozostawić zawsze, bez względu czy na biwaku, czy w kuchni w pracy, czy we własnym domu, czy w hotelu. Tako rzecze jedna z głównych zasad s-v. Natomiast brud i nieporządek zostawiają ci którzy właśnie dopasowują sobie zasadę porządku do okoliczności - w domu czyściutko, ale w pracy, czy na wyjeździe to już nie trzeba, bo tam taka zasada jest niewygodna, szkoda im 3 minut na uprzątnięcie, mają przecież zaraz autobus i się spóźnią, a kosz był daleko.
                            • 10iwonka10 Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 21:11
                              Nie rozumiem tego- pracowalam kiedys ( przez kilka tygodni tylko) w bardzo malej firmie. Tam byly same kobiety ( jak w Seksmisjismile) Gdy przychodzil czas lunchu zabieraly sie za przygotowywanie potraw ...wymyslnych...ladnie ulozonych na talerzu ...pieknie, smacznie estetycznie a potem brudne talerze walniete do zlewu I tam tam siedzialy dzien dwa. Masakra. Ja mysle ze to chyba tez jest to ze jesi jedna osoba zostawi, druga….to potem juz nikt nastepny nie czuje potrzeby umycia po sobie.
                          • minniemouse Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 00:11
                            10iwonka10 napisała:
                            Nie wiem moze teraz w Polsce w wiekszych biurach jest inaczej- moje doswiadczenie z Anglii Ok jest kuchnia, zmywarka , zlew….I wszedzie brudne talerze,kubki….W koncu ktos sie wkurzy I sprzatnie je. na 50-100 osob zawsze bedzie kilkoro brudasow. Wiec tak sobie pomyslalam niech juz je z tego pudelka ,wrzuci go potem do kosza I przynajmniej nie zostawi balaganu. Bo wszystko w porzadku to bardziej elegancko I lepiej smakuje z talerza -zgadzam sie ale jak sytuacja zasyfionej kuchni ma sie tutaj do savoir-vivre?

                            Względy praktyczności i higieny dyktują aby przynajmniej na zewnątrz i własnie np w miejscu pracy korzystać z opakowań w jakich dane potrawy zostały dostarczone/kupione.
                            Osobiście uważam za niepotrzebne (i nierozsądne, imo) przekładanie z przygotowanych do użycia jako naczynie pojemników na porcelanowe bądź fajansowe talerze.
                            Spożywanie wprost z opakowania to zwyczajnie roztropność a nie "brak kultury", bo:
                            a. nie powoduje się brudu i bałaganu w miejscu pracy nieumytymi naczyniami
                            b. niedomyte naczynia mogą stanowić biologiczny hazard
                            c. zawsze istnieje pewne ryzyko chorób zakaźnych (np pewne typy Hepatitis, HIV, gruźlica) w miejscu pracy które mozna przenieść przez korzystanie ze wspólnej kuchni
                            d. przekładanie jedzenia z już gotowych do użycia kontenerów na talerz porcelanowy tylko po to żeby było "eleganciej", nie wiąże się właściwie z żadnymi praktycznymi względami, a jedynie z dodatkowa strata surowca jakim będzie następnie zużycie wody na mycie talerza, zanieczyszczenie środowiska płynem do mycia naczyń, i ew. zużycie energi na ogrzanie wody.
                            Czasami lepiej jest jednak zjeść prosto z pudelka plastykowymi sztućcami by następnie po skończeniu posiłku posegregować pozostałość i wrzucić w odpowiednio oznaczone kontenery od recyclingu. lub nawet do śmieci, zawsze to będzie mniej naczyń do mycia i kłopotu...

                            Minnie

                            --
                            https://www.cosgan.de/images/smilie/nahrung/e045.gif
                            SV a ekologia
                            • runy Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 01:21
                              U mnie w pracy (dział liczy 9 osób, z służbowej kuchni korzysta 12) każdy ma swój talerz, swój dwa/trzy sztućce, swój kubek. Nikt nie tyka cudzego. Przed można opłukać, po zjedzeniu zmyć. Każdy zmywa po sobie i pilnuje swoich rzeczy, tym samym nie ma bałaganu, brudu czy innych domniemanych zagrożeń. Jeśli większość osób w grupie jest dbająca a o higienę swoją i w okół siebie, brudasy-jednostki szybko się naprostują, bo będzie im wstyd.


                              Skoro o zagrożeniach epidemiologicznych czy obrzydliwościach mowa... Tego lata widziałem jak przechowywane są pojemniki, w które pakowane są danie obiadowe. Pominę co obrzydliwsze szczegóły, wspomnę tylko o chodzących po/w pojemnikach muchach robacznicach, rybikach. Zazwyczaj takie pojemniki stoją w firmie kateringowej czy restauracji bez osłonięcia, bez nadzoru czy jakiejkolwiek kontroli nad ich higieną miejsca i tegoż przedmiotu.
                              Będąc niedawno w sklepiku garmażeryjnym prowadzącym także katering i sprzedaż dań do pojemników, zobaczyłem kawałek zaplecza... Stały tam ustawione w formę wieży pojemniki, otwartą stroną do góry. Czyli cały syf osiadał wewnątrz pojemnika. Zwróciłem uwagę. Wielce obrażona obsługa powiedziała, że to ustawienie jest dla jej wygody. Po naleganiach odwrócono pojemniki denkiem do góry; jak zaobserwowałem zrobiono to brudnymi po banknotach i monetach rękoma, wkładając te brudne dłonie do środka pojemników.

                              Obecnie wiele osób stołuje się na mieście, korzysta z kateringów, albo do przesady bywa w restauracjach, a później dziwi się skąd w u nich pasożyty albo jakie świństwa.
                              Brak higieny w gastronomii to jedno, ale czy Wy zdajecie sobie sprawę, że te dopuszczone do kontaktu z jedzeniem steropiany czy plastiki szkodzą Waszemu zdrowiu?! Niektóre wchodzą w reakcje chemiczne np. z metalowym sztućcem, miktofalą, sosem itp. itd. Nie każdy rodzaj plastiku nadaje się do tego aby w nim/na nim jadać. Można przewieść, dostarczyć, ale już nie należy jedzenia rozdrabniać lub mieszać z innymi składnikami itp.

                              Myślę, że wiele osób na okoliczność tej rozmowy ironizuje albo wyrywa z kontekstu. Przecież nie chodzi o to aby w pracy jadać z ceremoniałem, na porcelanie kostnej zdobionej 24-karatowym złotem, srebrach rodowych czy wysokogatunkowym fajansie. Jeść higienicznie, bez wzbudzania obrzydzenia czy kontrowersji można i w pojemniku, można kupić sobie pojemnik jeśli który de facto po rozłożeniu go na części stanowi naczynia. Można przynosić swoje danie obiadowe. Niektórzy w miejscu gdzie pracuję, w tym ja, przynoszą swoje w pojemnikach, które po rozłączeniu elementów można traktować jak naczynia. Jedne/dwa niewielkie pojemniki w formie miseczki czy głębszego talerza, płaskiego talerzyka. Praktycznie, ekologicznie, a przede wszystkim czysto i zdrowo.
                              • minniemouse Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 01:54
                                Jak ktoś moze własne przynieść z domu to pewnie. i jeśli w pracy sprzątają po sobie to tym bardziej.
                                ale nie każdy ma takie możliwości.
                                Opakowania - na ogol teraz wykonywanie są z woskowanego papieru.
                                Co do robactwa w kateringu - nie kupowałabym w miejscach gdzie łazi robactwo.

                                Minnie

                                --
                                https://www.cosgan.de/images/smilie/nahrung/e045.gif
                                SV a ekologia
                                • runy Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 02:47
                                  minniemouse napisała:

                                  > Co do robactwa w kateringu - nie kupowałabym w miejscach gdzie łazi robactwo.

                                  W mniejszym lub większym stopniu jest wszędzie w takich miejscach. Kwestia tego jak właściciele lokali i firm gastronomicznych oraz obsługa tych przybytków reaguje, jak dba o higienę. A jest z tym fatalnie. Niedawno oglądałem reportaż, w którym właściciel kateringu (oczywiście anonimowo) z rozbrajającą szczerością przyznał, że dla branży mucha czy rybik to nic z czym walczą, co mogliby upilnować aby nie siadało/chodziło po jedzeniu.
                                  Czasem zastanawiam się gdzie jest Sanepid, niekiedy człowiek robiąc zakupy czy przechodząc zauważy więcej niż osoba, która winna być oddelegowana do sprawdzania.
                                  • minniemouse Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 22:58
                                    runy napisał:
                                    > minniemouse napisała:
                                    > > Co do robactwa w kateringu - nie kupowałabym w miejscach gdzie łazi robactwo.
                                    Niedawno oglądałem reportaż, w którym właściciel kateringu (oczywiście anonimowo) z rozbrajającą szczerością przyznał, że dla branży mucha czy rybik to nic z czym walczą, co mogliby upilnować aby nie siadało/chodziło po jedzeniu.
                                    .


                                    okazjonalna mucha, ba, nawet rybik, może zdarzyć sie we wlasnym w domu, chodzi o to aby nie było naprawdę niehigienicznie. 30 lat temu mój maż i jego koledzy jak przyjechali do BC to pierwsze prace jakie załapali były w pizzerii. możesz mi wierzyć ze żadne robactwo, nawet muchy i rybiki, po tym nie chodziły - sami widzieli.
                                    może dlatego ze tu jest popularne wstawianie siatek w okna i drzwi, w Polsce nie.

                                    Minnie

                                    --
                                    https://www.cosgan.de/images/smilie/nahrung/e045.gif
                                    SV a ekologia
                                    • runy Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 02:20
                                      Znów ścierają się dwa punkty widzenia. Pomijam kwestię co wypada, co nie wypada - to uznaniowe jak widać. Nie mogę jednak wyjść ze zdumienia, że hasłem: ekologia/ekologicznie pudruje się hasła: żyć wygodnie; po nas choćby potop. Zjeść, wyrzucić, zapomnieć. Odmienić JA przez wszystkie przypadki.
                                      Nic to, że do wyprodukowania jednorazowego pudełka - z wszystko jedno jakiego materiału - zmarnowano masę energii, zatruto powietrze produkcją, transportem, magazynowaniem, znów transportem, by wreszcie dobić środowisko kolejnym odpadem. Paradoksalne, ale umycie talerza czyli kwestia zanieczyszczenia wody detergentem nie truje nawet w pół procencie planety tak jak zatruwają jednorazowe odpady.
                                      Śmieci, które codziennie produkujemy nie dematerializują się. Nieprzetworzone spływają do morza, oceanów. Dotyczy to śmieci z wszystkich krajów. Na Pacyfiku powstał swoisty kontynent: 100 mln ton dryfujących śmieci. Dryfują tam tyle codzienne, co bezsensowne śmieci ludzkości: szeroko pojęty miał plastikowo-papierowy, ponadto pudełka, pudełeczka, zakrętki, buteleczki, jednorazowe kubeczki, folie itp. itd. długo by wymieniać. Odpady te zabijają rokrocznie pół miliona ptaków i 100 tysięcy morskich ssaków, zatruwają wodę, roślinność morską - zatruwają nas.
                                      • minniemouse Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 04:03
                                        Runy, o ekologii vs SV był specjalnie temu poświęcony temu watek - przeoczyłeś?
                                        śmiecie w oceanie biorą się z chamstwa własnie i z braku recyklingu.

                                        To co widzę na klipie - jest w 90% recyclable.

                                        Minnie

                                        --
                                        https://www.cosgan.de/images/smilie/nahrung/e045.gif
                                        SV a ekologia
                                        • runy Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 12:50
                                          minniemouse napisała:

                                          > Runy, o ekologii vs SV był specjalnie temu poświęcony temu watek - przeoczyłe
                                          > ś?
                                          > śmiecie w oceanie biorą się z chamstwa własnie i z braku recyklingu.
                                          >
                                          > To co widzę na klipie - jest w 90% recyclable.

                                          Minnie, tematu, o którym wspominasz nie przeoczyłem.
                                          Nie mylę wątków. Nie uważam abym zachował się niestosowanie kierując swoją wypowiedź na szeroki i głęboki problem jakim są śmieci. To, co tu poniżej napisałem jest odpowiedzią na "eko" argumenty jakie były przytaczane przez zwolenników jedzenia z pudełka. Owe argumenty są albo kwestią braku wiedzy, albo - co nawet gorsze - hipokryzji.

                                          Filmik, który wkleiłem jest niejako cytatem do tematu, co warto podkreślić cytatem wcale nie wyrwanym z kontekstu. A przyczynkiem do tego aby zastanowić się nad swoimi codziennymi decyzjami np. zjedzeniem lanczu z pudełka. Problem ten nas kiedyś dopadnie. Jeśli nie nas, to nasze wnuki.
                                          • 10iwonka10 Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 14:22
                                            Ale sa rozne rodzaje smieci- na filmie to sa plastiki ktore dezintegruja sie przez dziesiatki lat….watek byl o tekturowym pudelku ktore szybko sie rozklada nawet przez kompostowanie I czesto produkuje sie je np z wszelkiej makulatury - produkcja wtorna. Nik tutaj nie mowi o plastikowych pojemnikach ktorych jednorazowe uzywanie I wyrzucanie jest zabojcze dla otoczenia. Natomiast potrawa zostala zakupiona w pudelku wiec nawet jesli bedzie przeniesiona na talerz to pudelko wciaz zostaje …..Jedynym rozwiazaniem ekologicznym byloby gdyby klient mial swoje plastikowe pojemniki z ktorymi by przychodzil I kupowal 'take-away'.Niektore kawiarnie juz chyba zaczynaja to stosowac kawa na miejscu albo palci sie za plastikowy kubeczek lub przychodzi z wlasnym.
                                            • runy Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 15:08
                                              10iwonka10 napisała:

                                              > Ale sa rozne rodzaje smieci- na filmie to sa plastiki ktore dezintegruja sie pr
                                              > zez dziesiatki lat….watek byl o tekturowym pudelku ktore szybko sie rozklada n
                                              > awet przez kompostowanie

                                              Pierwsze primo: króciutki filmik obrazuje tylko część problemu. A więc śmieci przedstawione w tych ujęciach, nie są definicją wszystkich rodzajów śmieci jakie pływają w oceanie.
                                              Wgłębiłem się w temat. Okazuje się, że gros śmieci to steropiany lub ich pochodne, papka wszelakich woskowanych papierów, laminaty itp. itd. coś, w czym zazwyczaj serwowane są lancze na wynos. Wiedząc to, założyłem, że mogę poruszyć problem śmieci, jako odparcie argumentu na "ekologiczność" jedzenia lanczu z pudełka.
                                              Drugie primo: wątek wcale nie był o tekturowym pudełku. Założyciel tego tematu w pierwszym poście napisał o pudełku, nie określił z jakiego materiału było zrobione. Później dodał, że było to pudełko cyt. taka rynienka. Zakładam wiec, że było to standardowe pudełko lanczowe, a takie standardowe są zazwyczaj steropianowe, lub z woskowanego czy laminowanego papieru. A więc to poważny śmieciowy problem.
                                              • minniemouse Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 23:31
                                                runy napisał:
                                                > Wgłębiłem się w temat. Okazuje się, że gros śmieci to steropiany lub ich pochodne, papka wszelakich woskowanych papierów, laminaty itp. itd. coś, w czym zazwyczaj serwowane są lancze na wynos. Wiedząc to, założyłem, że mogę poruszyć problem śmieci, jako odparcie argumentu na "ekologiczność" jedzenia lanczu z pudełka.

                                                to co jest już w oceanie to ciężka sprawa, ale da się posprzątać.
                                                i moze sie zdziwisz ale akurat styropian mozna recyklowac, chociaz przyznaje nie ma jeszcze dobrej technologii do recyclingu. studenci politechnik na świecie pracują na skutecznym i zdrowym dla środowiska rozwiązaniem tego problemu.
                                                woskowane pojemniki - nie powinno się ich po prostu wyrzucać do śmieci a na kompost. i np w Kanadzie w centrach handlowych sa już kontenery segregujące śmieci gdzie resztki jedzenia z takim pojemnikiem własnie wyrzuca się do "ogranics" czyli do kompostownika.

                                                Po prostu co robić ze śmieciami, przykład powinno się wziąć z Niemiec, gdzie np w Berlinie od lat recykluje się 100% śmieci a sami Niemcy śmieją sie ze u nich jedna torebkę od herbaty wyrzuca sie do 3-ch osobnych pojemników (sznurek i worek z herbata - kompost, torebka papierowa (opakowanie wierzchnie) - makulatura, spinacz - metal).
                                                Z kolei Szwedzi opracowali technologie zużytkowania 100% śmieci na energie eklektyczna, do tego stopnia zadowalająco iz w tej chwili brak im śmieci i sprowadzają je z UK i innych krajów Wspólnoty.
                                                tak ze, nie jednorazowe opakowania sa problemem - problemem jest co ludzie z nimi później robią.
                                                Coraz czesciej mowi sie tez o recyklingu laminowanych materialow:
                                                evaluating a process for recycling laminated materials po -ang
                                                a wiec jakaś szansa jest na skuteczne rozwiązanie problemu. na razie w najgorszym przypadku
                                                oprócz dbania o nie rzucanie śmieci (czyli zachowanie kultury) gdzie popadnie - a zwłaszcza do oceanu - pozostaje wysyłka do Szwecji wink

                                                Minnie


                                                --
                                                https://www.cosgan.de/images/smilie/nahrung/e045.gif
                                                SV a ekologia
                                      • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 15:14
                                        runy napisał:

                                        > Znów ścierają się dwa punkty widzenia. Pomijam kwestię co wypada, co nie wypada
                                        > - to uznaniowe jak widać. Nie mogę jednak wyjść ze zdumienia, że hasłem: ekolo
                                        > gia/ekologicznie pudruje się hasła: żyć wygodnie; po nas choćby potop. Zjeść, w
                                        > yrzucić, zapomnieć. Odmienić JA przez wszystkie przypadki.

                                        Runy, mozna bylo sie domyslec ze jestes przeciwnikiem jedzenia z pudelka, ale ze zrzucisz na nas odpowiedzialnosc za gore smieci na Pacyfiku to takiej przesady nawet od ciebie sie nie spodziewalam. To jest okropna demagogia.
                                        Aby sie zrehabilitowac natychmiast opowiedz jak Ty swiadomie zyjesz. Jakich pojazdow uzywaz, co robisz ze swoim palastikiem, z zakretkami od butelek czy lekow. Jako konsument jakie wymagania stawiasz swoim dostawcom, jako obywatel jakie wymagania stawiasz swojemu rządowi w dbaniu o srodowisko i przede wszystkim jakie podjales dzialania aby w pelni wziac odpowiedzialnosc za swoj wklad w zanieczyszczenie planety Ziemii.

                                        I przestan nam zarzucac ze cos pudrujemy - z tego co na forum pisales to Ty pudrujesz i Ty odmieniasz swoje JA przez wszystkie przypadki.
                                        Narzekac umiesz jak malo kto, a twoje narzekania zawsze byly rangi typu: pierdolki z najnizszej polki. (jedzenie wspolnym widelcem chociazby)
                                        Wizeruneku aktywisty ochrony srodowiska nie kreuj, malo to wiarygodne.
                                        buuu.

                                        --
                                        - Halo, pralnia?
                                        - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
                                        • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 17:17
                                          asia.sthm napisała:

                                          > Runy, mozna bylo sie domyslec ze jestes przeciwnikiem jedzenia z pudelka, ale z
                                          > e zrzucisz na nas odpowiedzialnosc za gore smieci na Pacyfiku to takiej prze
                                          > sady nawet od ciebie sie nie spodziewalam. To jest okropna demagogia.

                                          To nie demagogia, wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za górę śmieci w Pacyfiku i gdzie indziej, absolutnie wszyscy. I ja, i Ty, i Runy i każdy z nas kto kiedykolwiek w życiu wyrzucił plastikowe opakowanie do śmieci.
                                          • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 18:01
                                            W jego wykonaniu, w tym watku, kiedy nigdy tu wczesniej nie wykazal zainteresowania ochrona srodowiska, teraz rzucanie filmem w twarz obroncom prawa jedzenia z pudelka.... to jest demagogia.
                                            Aktywista na potrzeby s-v big_grin

                                            Oczywiscie, ze wszyscy jestesmy odpowiedzialni, oczywiscie ze wszyscy musimy dbac o srodowisko - ameryki nie odkrylas.

                                            --
                                            https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
                                            • aqua48 Re: jedzenie obiadu z pudełka 28.10.18, 18:05
                                              asia.sthm napisała:

                                              > W jego wykonaniu, w tym watku, kiedy nigdy tu wczesniej nie wykazal zainteres
                                              > owania ochrona srodowiska, teraz rzucanie filmem w twarz obroncom prawa jedzeni
                                              > a z pudelka.... to jest demagogia.

                                              Każdy ma ten pierwszy raz. Nikt się nie rodzi ze świadomością że istnieje potrzeba ochrony środowiska i wiedzą jak to może wyglądać w praktyce, co jest w jego gestii. Zarzucanie z tego powodu komuś demagogii wydaje mi się zupełnie niepotrzebne.
                                        • runy Re: jedzenie obiadu z pudełka 29.10.18, 01:18
                                          Asiu, po przeczytaniu tej Twojej wypowiedzi i po innych, które do mnie kierowałaś/lub o moich wypowiedziach odnoszę wrażenie, że masz na mnie jakąś alergię. Zapewne podpadłem Ci którąś swoją wypowiedzią, w którymś temacie. Może gdzieś wywołałem temat niewygodny dla Ciebie, po którym poczułaś się nieco gorzej, tym gorzej, że ktoś memu zdaniu zawtórował.
                                          Jeśli czymś Cię uraziłem - przepraszam. Nie mam jednak wpływu na to jak zinterpretujesz moje słowa.
                                          Co do śmieci w Pacyfiku nie obwiniałem personalnie Ciebie. Kogo? Ludzkość ogólnie, mentalność człowieczą, nasze-ludzkości codzienne decyzje - niekiedy pójście na łatwiznę, wreszcie do pewnego czasu siebie samego obwiniam o niepotrzebne śmiecenie. Wyobraź sobie, że ja także kilka lat temu kupowałem lancze w pudełkach. Wprawdzie ich z pudełek nie jadałem (bo mnie by nie smakowały) ale po przełożeniu na talerz wyrzucałem pudełko, pudełeczko, kartonik, folię. Kompletnie bez zastanowienia się co się później dzieje. I tak codziennie przez 5 dni w tygodniu... miesiącu, roku.
                                          Ze mnie ani ekoneofita ani aktywista, a na pewno nie demagog. Pisząc o s-v czy tematach pokrewnych, zawsze odnoszę się jedynie do swoich myśli i zachowań. Nie oceniam swoich zachowań jako perfekcyjnych. Po prostu dzielę się swoim zdaniem w takiej czy innej kwestii. Nikomu żadnych wymagań nie stawiam, co najwyżej sobie np. aby po lekturze Twoich słów o mnie nie napisać Ci co pomyślałem sobie o Tobie. Jak widzisz z wcześniejszego zdania - daleko mi do perfekcji w zachowaniu s-v.

                                          Wyładowałaś się na mnie. Uderzyłaś niezasłużenie. Zabolało mnie, ale drugiego policzka nie nadstawię. Bądź uprzejma zejść ze mnie. Dziękuję.



                                          asia.sthm napisała:

                                          > Runy, mozna bylo sie domyslec ze jestes przeciwnikiem jedzenia z pudelka, ale z
                                          > e zrzucisz na nas odpowiedzialnosc za gore smieci na Pacyfiku to takiej prze
                                          > sady nawet od ciebie sie nie spodziewalam. To jest okropna demagogia.
                                          > Aby sie zrehabilitowac natychmiast opowiedz jak Ty swiadomie zyjesz. Jakich
                                          > pojazdow uzywaz, co robisz ze swoim palastikiem, z zakretkami od butelek czy le
                                          > kow. Jako konsument jakie wymagania stawiasz swoim dostawcom, jako obywatel j
                                          > akie wymagania stawiasz swojemu rządowi w dbaniu o srodowisko i przede wszystk
                                          > im jakie podjales dzialania aby w pelni wziac odpowiedzialnosc za swoj wklad w
                                          > zanieczyszczenie planety Ziemii.
                                          >
                                          > I przestan nam zarzucac ze cos pudrujemy - z tego co na forum pisales to Ty
                                          > pudrujesz i Ty odmieniasz swoje JA przez wszystkie przypadki.
                                          > Narzekac umiesz jak malo kto, a twoje narzekania zawsze byly rangi typu: pierdo
                                          > lki z najnizszej polki. (jedzenie wspolnym widelcem chociazby)
                                          > Wizeruneku aktywisty ochrony srodowiska nie kreuj, malo to wiarygodne.
                                          > buuu.
                                          • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 29.10.18, 19:12
                                            runy napisał:

                                            > Asiu, po przeczytaniu tej Twojej wypowiedzi i po innych, które do mnie kierował
                                            > aś/lub o moich wypowiedziach odnoszę wrażenie, że masz na mnie jakąś alergię.

                                            Alergie moze nie, ale podnosi mi sie wyraznie poziom irytacji i nie za kazdym razem staram sie to ukryc.

                                            > Zapewne podpadłem Ci którąś swoją wypowiedzią, w którymś temacie.

                                            Tak, wkurzajacy dosyc jestes.

                                            > Może gdzieś wywołałem
                                            > temat niewygodny dla Ciebie, po którym poczułaś się nieco gorzej, tym gorzej,
                                            > że ktoś memu zdaniu zawtórował.

                                            Nie ma dla mnie niewygodnych tematow, potrafie na kazdy temat nawet jesli inni maja kompletnie odmienne zdanie.

                                            > Jeśli czymś Cię uraziłem - przepraszam.

                                            Nie uraziles tylko wkurzyles, ale to nie twoja wina, tylko twoich pogladow na niektore obyczaje.

                                            > Nie mam jednak wpływu na to jak zinterpretujesz moje słowa.

                                            Moglbys jasniej pisac.

                                            > Co do śmieci w Pacyfiku nie obwiniałem personalnie Ciebie. Kogo? Ludzkość ogólnie,
                                            > mentalność człowieczą, nasze-ludzkości codzienne decyzje - niekiedy pójście
                                            > na łatwiznę, wreszcie do pewnego czasu siebie samego obwiniam o niepotrzebne
                                            > śmiecenie.

                                            Ten filmik jest swietny i nalezy go pokazywac niedowiarkom, ale ty wkleiles go tu demonstracyjnie zarzucajac obroncom nieszczesnych pudelek falszywa postawe w dbaniu o srodowisko.
                                            Sam wczesniej wypowiedziales koncentrujac sie tylko i wylacznie na sztywnych zasadach SV, karcac niemilo autora watku.
                                            Wkleje ci ten post, chcesz?

                                            runy 25.10.18, 18:29
                                            Koleżanki zwróciły Ci uwagę słusznie, aczkolwiek okazanie dezaprobaty na czyjeś zachowanie nie jest zgodne z zasadami savoir-vivre.
                                            Ze swej strony sugeruję Ci, abyś nie skupiał się na tym, że one złamały zasady savoir-vivre wytykając Twój błąd, a raczej abyś wyciągnął z tej sytuacji lekcję: nie jedz w taki sposób jak opisałeś.

                                            Jak Cię widzą, tak Cię piszą - zapamiętaj tę mądrość na okoliczność każdej sytuacji w całym swoim życiu.
                                            Osoba, która zna zasady savoir-vivre jest dyplomatyczna, dlatego nigdy nie zwróci Ci uwagi ostentacyjnie/ Nie powie Ci, że to jak się zachowujesz jest niekulturalne lub nie w pełni jak być powinno, ale taka osoba sobie pomyśli...
                                            Jak Cię widzą, tak o Tobie pomyślą, tak będą myśleli. Ogłada, nawet jeśli wymaga od nas nieco więcej wysiłku,


                                            Ni sloweczka o dbalosci o srodowisko.


                                            > Wyobraź sobie, że ja także kilka lat temu kupowałem lancze w pudełkac
                                            > h. Wprawdzie ich z pudełek nie jadałem (bo mnie by nie smakowały) ale po przeło
                                            > żeniu na talerz wyrzucałem pudełko, pudełeczko, kartonik, folię. Kompletnie bez
                                            > zastanowienia się co się później dzieje. I tak codziennie przez 5 dni w tygodniu... miesiącu, > roku.

                                            Wyobrazam sobie, tak podejrzewalam. Nie sortowales smieci ty barbarzynco, i nikt ci filmiku o Pacyfiku nie pokaza! big_grin

                                            > Ze mnie ani ekoneofita ani aktywista, a na pewno nie demagog. Pisząc o s-v czy
                                            > tematach pokrewnych, zawsze odnoszę się jedynie do swoich myśli i zachowań.

                                            Bardzo dobrze, ale Autoera watku skarciles dosyc niemilo.

                                            > Nie
                                            > oceniam swoich zachowań jako perfekcyjnych. Po prostu dzielę się swoim zdaniem
                                            > w takiej czy innej kwestii. Nikomu żadnych wymagań nie stawiam, co najwyżej sobie
                                            > np. aby po lekturze Twoich słów o mnie nie napisać Ci co pomyślałem sobie o
                                            > Tobie. Jak widzisz z wcześniejszego zdania - daleko mi do perfekcji w zachowaniu
                                            > s-v.

                                            To sie chwali, dziekuje ze mnie nie zasypales brukowanymi slowy smile

                                            > Wyładowałaś się na mnie. Uderzyłaś niezasłużenie. Zabolało mnie, ale drugiego p
                                            > oliczka nie nadstawię.

                                            Nie wyladowalam sie, tylko skrytykowalam, nie odbieraj kazdej krytyki jako konca swiata. Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi.

                                            > Bądź uprzejma zejść ze mnie. Dziękuję.

                                            Zchodzę uprzejmie. Tylko Ty tez nie zaczynaj. Dziekuje.

                                            --
                                            - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
                              • 10iwonka10 Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 11:51
                                >> każdy ma swój talerz, swój dwa/trzy sztućce, swój kubek. Nikt nie tyka cudzego.>> Moze to znow co kraj to obyczaj. Wlasne kubki tak ale nie pracowalam jeszcze w firmie w Anglii zeby kazdy mial swoj talerz. Z higienicznego punktu widzenia to dobry pomysl I kazdy sie czuje odpowiedzialny za swoj talerz kubek I szybko mozna kogos zawstydzic ja bedzie zostawial je ciagle brudne. Niestety tutaj jest raczej taka 'komuna' wszystko wspolne ale zero odpowiedzialnosci potem.
    • runy Re: jedzenie obiadu z pudełka 25.10.18, 18:29
      Koleżanki zwróciły Ci uwagę słusznie, aczkolwiek okazanie dezaprobaty na czyjeś zachowanie nie jest zgodne z zasadami savoir-vivre.
      Ze swej strony sugeruję Ci, abyś nie skupiał się na tym, że one złamały zasady savoir-vivre wytykając Twój błąd, a raczej abyś wyciągnął z tej sytuacji lekcję: nie jedz w taki sposób jak opisałeś.

      Jak Cię widzą, tak Cię piszą - zapamiętaj tę mądrość na okoliczność każdej sytuacji w całym swoim życiu.
      Osoba, która zna zasady savoir-vivre jest dyplomatyczna, dlatego nigdy nie zwróci Ci uwagi ostentacyjnie/ Nie powie Ci, że to jak się zachowujesz jest niekulturalne lub nie w pełni jak być powinno, ale taka osoba sobie pomyśli...
      Jak Cię widzą, tak o Tobie pomyślą, tak będą myśleli. Ogłada, nawet jeśli wymaga od nas nieco więcej wysiłku, otwiera wiele drzwi, jej brak lub wybiórcze stosowanie wiele drzwi zamyka...


      Savoir-vivre

      solicit_ja napisał(a):

      > Czy to naprawde nie jest zgodnie ze sztuką savoir vivre? Często jestem
      > na szkoleniach i często tak nam podają obiad. Nikt z tego nie robi problemu. Te
      > firmowe talerze u nas czesto sa niedomyte.
      • verdana Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 14:26
        Wypada czy nie to jedno. Drugie - to ekologia. Jeśli już używa się nieekologicznych pudełek, to przekładanie z nich na talerz, który będzie wymagał zmywania jest nie tylko idiotyczne w tych okolicznościach, ale i szkodliwe.
          • asia.sthm Re: jedzenie obiadu z pudełka 26.10.18, 16:35
            Twojej zmywarce moze wszystko jedno, ale szybciej ja zapelnisz, czesciej wlaczysz.
            Globalnie bedzie mialo to znaczenie.
            No i niektorzy nadl zmywaja pod biezaca woda, kazdy talerzyk zaraz po uzyciu..😂

            --
            Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
        • katja.katja Re: jedzenie obiadu z pudełka 29.10.18, 08:09
          To co ma zrobić ktoś kto chce zjeść ciepły posiłek w pracy, założywszy nie ma tam kantyny?
          Wszystkie posiłki "na wynos" są w plastikwych pudełkach.
          Ja nie mam takiego problemu bo pracuję z domu, ale martwię się ekologicznie o innych.

          --
          Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
          dzieciom.pl/podopieczni/4405
              • znana.jako.ggigus Re: jedzenie obiadu z pudełka 29.10.18, 17:41
                Umycie pojemnika to jednak mniej wody, energii niz wymaga produkcja, transport pojemnika, praca nad produktem itepe.

                --
                ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
    • kora3 Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 08:35
      Pewnie sie jakoś tam wyłamię smile ale powiem tak: wg mnie w OPISANEJ sytuacji całkiem spokojnie mogłeś zjeść posiłek z pudełka, w którym ci go dostarczono. MOGLEŚ sobie to przełożyć na talerz, ale nie musiałeś. I nie, nie uważam tego ze nie przełożyłeś za niekulturalne - to nie był wspólny posiłek z kimś tam, formowy lunch czy spotkanie, tylko szybki posiłek indywidualny w formowej kuchni/jadalni. Koleżanki chcą być bardziej papieskie niż biskup Rzymu

      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • bene_gesserit Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 11:51
      Klasą jest przestrzegać etykiety i lekceważyć konwenanse.

      Jak tylko zobaczyłam tytuł wątku, wydało mi się, że będzie wyglądał tak, jak wygląda - tzn dominować będzie zdanie, że to niekulturalne i ja nigdy.

      Tymczasem.

      Moim zdaniem to swoboda świadczy o człowieku najlepiej. Był na forum lata temu pewien obficie udzielający się tu bywalec - forumowicze z dłuższym stażem zapewne skojarzą, o kogo chodzi - on był chętny przestrzegać zasad literalnie, tak dosłownie, jak tylko się da, kurczowo wręcz. Wychodziło groteskowo i często z łamaniem zasad właśnie, brakiem wrażliwości, czasem nawet po trupach.

      Bo po co jest s-v?
      Po pierwsze, ułatwia współżycie społeczne. Komu utrudnia życie fakt, że inny je z pudełka?
      Po drugie - sv odróżnia innych od swoich. W ten ton np. uderzył w tym wątku Runy. Ale jeśli się zna zasady, ale wybiera się możliwość zachowywania się bez konieczności ulegania przymusowi normy? I to, załóżmy, z wdziękiem?

      Noi - nawet, jeśli przyjąć dominujące w wątku zdanie, że jedzenie z pudełka jest wykroczeniem poza s-v - to jeśli już, to wyjątkowo niewielkim, zwłaszcza w tych okolicznościach. O wiele większym - rzekłabym: poważnym - jest pouczanie innych o manierach. Casus kwoki (proszę pana, pewna kwoka traktowała świat z wysoka...).



      --
      Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
    • firlefanz Re: jedzenie obiadu z pudełka 27.10.18, 22:50
      osobiście nie widzę nic złego w jedzeniu z pudełka w firmowej kuchni - nikogo tym nie krzywdzisz i nikogo to nie powinno obchodzić. Koleżanki zachowały się chamsko zwracając Ci uwagę.
      A też jest bardziej ekologiczne (gdy lunch już w pudełku się znajduje) niż jeszcze dodatkowe marnowanie wody i detergentu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka