Dodaj do ulubionych

Czy wypada mówić, że jest się zadowolonym z pracy?

11.01.19, 22:33
Pytają rozmaici znajomi, bliżsi i dalsi, przyjaciele, koledzy, rodzina... Albo normalne pytania na zasadzie "co słychać" albo bardziej dociekliwe, od bliższych osób. Ogólnie: jestem zadowolona z pracy i pensji. I w zasadzie tyle mogę powiedzieć. Nie zachwycona, ale właśnie po prostu zadowolona. Dla mnie to temat na 2-3 zdaniową odpowiedź. Tymczasem większość osób oczekuje, żeby albo narzekać na pracę albo wychwalać ją pod niebiosa i koniecznie opowiadać wszystko ze szczegółami. W jaki sposób grzecznie dać do zrozumienia powyższe, czyli "podoba mi się, płaca mi odpowiada, nie planuję zmiany", żeby uciąć temat?
Edytor zaawansowany
  • basia_styk 11.01.19, 23:06
    "Wiesz, skoro lubię swoją pracę, to właściwie nie ma o czym opowiadać (tu miły uśmiech), może opowiesz mi o tej swojej koleżance, o której zaczęłaś mówić ostatnio (drugi miły uśmiech)"
  • bene_gesserit 11.01.19, 23:35
    Mi jest bardzo miło, kiedy słyszę, że ktoś jest z czegoś (zwłaszcza istotnego) zadowolony. Pasjami uwielbiam dobre wiadomości i krzepiące opowieści.

    Jednak: co do ucinania tematu - całkiem możliwe, że jeśli zapytana o pracę wybuchniesz entuzjazmem, on się sam utnie. Specyfika czasów.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • sweet_pink 11.01.19, 23:51
    Wypada mówić, że się jest zadowolonym z pracy. Nie wypada narzekać i obmawiać współpracowników (może pomijając szczere rozmowy z przyjaciółmi, żeby się wyżalić czy zaczerpnąć porady, ale wtedy też raczej bez nazwisk i detali).
    Inna spawa, że aktywni zawodowo dorośli spędzając 1/3 życia (połowę jeśli nie brać snu pod uwagę) w pracy w związku z tym łatwo trafić na towarzystwo (zwłaszcza jeśli mowa o osobach bezdzietnych) gdzie dużo rozmawia się o pracy, dyskutuje problemy, porównuje warunki i sposoby na szefa. Ja uważam temat pracy za bardzo naturalny, neutralny i nie uważam pytań o pracę za odbiegające od s-v. Myślę, że nie jestem odosobniona. Dlatego uważam, że z tym tematem powinnaś postąpić tak jak z każdym innym niepożądanym tematem rozmów (wszak każdy ma takie których nie lubi), czyli zmieniać go natychmiast, w sposób jaskrawo dający do zrozumienia, że temat Ci nie leży, aczkolwiek kulturalnie. Poszłabym schematem 'ogólnikowa odpowiedź' i natychmiastowe płynne przejście na kompletnie inny temat, który Ci pasuje. Przykłady ''Och świetnie, jestem całkiem zadowolona, najlepsze że bez problemowy jest temat urlopów, a chcemy w tym roku pojechać tam i siam, a podobno byliście gdzieś tam i tak tam jest/" czyli przejście na temat podróży. Albo: "W pracy fajnie, ostatnio zastanawiałam się czy nie skorzystać z oferty benefitu na kartę sportową, bo chętnie chodziła bym na zumbę albo basen, a co myślisz o blabla bla" i jesteśmy w temacie sport. Albo "A spoko, i zespół mam fajny, a wiesz mam tam takiego kolegę i on powiedział że coś tam jest ciekawe/że fajna restauracja/spektakl/książka/czy co tam pasuje bala bla ..." i tu właściwie można przejść na każdy temat, kolega oczywiście może być fikcyjny.

    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • heniek.8 12.01.19, 07:22
    uciąć temat możesz zawsze - nie drążąc go
    przede wszystkim zdaj sobie sprawę że każdy może prowadzić rozmowę jak chce, jakaś wścibska ciotka może np. wypytywać o coś o czym nie chcesz opowiadać
    ale jest równowaga praw - ty masz prawo opowiadać tylko tyle ile masz ochotę

    ja nie uważam że trzeba z powagą zareagować w stylu "ach przestańmy o tym rozmawiać bo mnie to rani"
    pewnie szedłbym w taką stronę że mówię lekko, nie wiadomo czy nie żartuję, ale jeszcze nie przekraczam tej linii kiedy jest się bezczelnym

    a więc "idzie mi wspaniale ciociu, nieustające pasmo sukscesów" "spełniam się w tej pracy, zostałem pracownikiem miesiąca" "rozwiązuję tam ważkie problemy (edukacji / energetyki / bankowości - w zależności gdzie pracujesz)" i takie tam - po prostu nie ma się o co spinać, kilka takich zdań i temat sam się zmieni
  • znana.jako.ggigus 12.01.19, 14:30
    oczywiżcie że wypada. I uważam, że masz fajnie.
    to też możesz dodać:
    Tymczasem większość osób oczekuje, żeby albo narzekać na pracę albo wychwalać ją pod niebiosa i koniecznie opowiadać wszystko ze szczegółami.

    jak ktoś będzie wypytywał albo wątpił w twoją wersję. Skończy się.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 10iwonka10 12.01.19, 14:39
    Mysle ze jesli wszyscy tak dociekliwie pytaja to jest jakis powod albo to dosc nowa praca dla ciebie albo dosc specyficzna? Tak naprawde wiekszosc dlugich historii z pracy ze szczegolami jest nudnych jak flaki z olejem - I jeszcze sie ich dopominac …...
  • akle2 12.01.19, 18:43
    Ja w takich sytuacjach odpowiadam pozytywnymi ogólnikami ("na razie nie jest źle", "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma")
  • agulha 13.01.19, 22:45
    Są osoby, które lubią opowiadać o swojej pracy, widać, że jest ona częścią ich życia (czasem nawet za bardzo), i są tacy, z których obcęgami nie wyciągniesz. Moim zdaniem, jeśli należysz do grupy drugiej, powinni dać Ci spokój. Jedyny wyjątek - jeżeli ktoś (bliski Ci na tyle, żeby mu dobrze życzyć) wypytuje o szczegóły, bo rozważa pracę w takiej samej lub podobnej branży albo w danej firmie. "A jak u Was rozliczają delegacje?", "czy jest samochód służbowy? A czy można jeździć własnym i dostawać ekwiwalent?". Oczywiście możliwa jest także sytuacja odwrotna - ktoś ma firmę i poszukuje pracownika takiego jak Ty, zaczyna temat ostrożnie: "jak tam Twoja praca, czy jesteś zadowolona?".
  • minniemouse 14.01.19, 02:20
    merit-gold napisała:
    Pytają rozmaici znajomi, bliżsi i dalsi, przyjaciele, koledzy, rodzina... Albo normalne pytania na zasadzie "co słychać" albo bardziej dociekliwe, od bliższych osób. Ogólnie: jestem zadowolona z pracy i pensji. I w zasadzie tyle mogę powiedzieć. Nie zachwycona, ale właśnie po prostu zadowolona.

    To tak wlasnie mow: "ciociu, no coz mozna by powiedziec... wiec tak, jestem zadowolona z pracy ale nie jest ona sensem mojego zycia. no lubie swoja prace i mam w porzadku pracownikow, nie moge na nich narzekac. ale to w zasadzie wszystko co moge powiedziec, bo poza tym to nic specjalnego sie nie dzieje, a mnie bardziej interesuje mnie ....... " smile
    - i to bedzie calkiem w porzadku.

    Minnie

    --
    I suppose it is tempting, if the only tool you have is a hammer, to treat everything as if it were a nail.
    Abraham Maslow
  • horpyna4 14.01.19, 08:26
    Wścibskim znajomym najlepiej odpowiadać: "w pracy nie rozmawiam o sprawach prywatnych, a w domu o zawodowych".

    Wścibskim współpracownikom: "w domu nie rozmawiam o sprawach zawodowych, a w pracy o prywatnych".

    Należy odpowiadać bardzo grzecznie, ale stanowczo. Tak, żeby pytający poczuł, że popełnia nietakt; wtedy odczepi się na dłużej. Wiem, niektórzy uważają, że takie interesowanie się to nic zdrożnego, ale jest to prawda jedynie wtedy, kiedy osoba zapytana chce rozmawiać na ten temat. Brak wyraźnego przyzwolenia z jej strony należy uszanować i nie wiercić dziury w brzuchu.
  • heniek.8 14.01.19, 08:34
    "najlepiej", "należy" o jprdl no chyba nie da się inaczej niż na sztywno?
  • minniemouse 15.01.19, 00:09
    a co Heniu, chcesz powiedzieć ze ty bardzo rozluźniony byś wszystkich przyjacielsko klepał po ramionach jak rasowy Amerykaniec i leniwie acz interesująco opowiadał, jak to szef twórczo nabija klientów w butelkę, Iksowa z Ygrekiem maja płomienny romans w składzie papierniczym w porze lanczu, a Zetowskiego ostatnio podejrzałeś jak po kryjomu wynosi ściśle tajne foldery z pracy wink wink big_grin big_grin wink wink

    Minnie


    --
    Medycyna: pieniądze i życie.
    Karl Kraus

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.