Dodaj do ulubionych

Zakończenie znajomości

26.03.19, 12:35
Bywały tu wątki o różnych sposobach kończenia znajomości, bywało, że ktoś się żalił na "angielskie wyjście" bez wyjaśnienia i część forumowiczów skłaniała się ku zasadzie, że należy przekazać pożegnalny komunikat, a nie znikać bez słowa.

Tymczasem sama skłaniam się ku tej ostatniej opcji. Poznany jakiś czas temu pan wysyła mi ciągle jakieś smsy, choć na początku znajomości jasno powiedziałam, że nie jestem zainteresowana jego awansami i powtórzyłam ten komunikat kilkakrotnie. Po którejś odmowie spotkania nie są to co prawda smsy "w tym temacie", ot raczej niemal co dzień dzieli się jakimiś faktami ze swojego życia typu "zobaczyłem pierwsze oznaki wiosny" czy coś w tym stylu. Nie odpisuję, bo nie interesuje mnie to w najmniejszym stopniu i jest irytujące.

No i cóż - skłaniam się ku zablokowaniu jego numeru, bo mój długotrwały brak reakcji w ogóle do pana nie przemawia. Da się w ogóle skutecznie pożegnać taką osobę, której nic nie zraża? czy nie lepiej "nieelegancko" zniknąć?
Edytor zaawansowany
  • kora3 26.03.19, 12:46
    No wiesz, jak moze pamiętasz ja uwazam, że taka nic nie znacząca znajomośc nie wymusza komunikatu o zakończeniu znajomości, choć oczywiscie mozna go przekazać. Wg mnie właśnie najlepiej "wygasić" znajomość nie odpowiadając pozytywnie na próby kontaktu i nie inicjując ich.

    Pan z opisu jest namolnym typem, którego wywalasz drzwiami, to pcha się oknem pod róznymi pozorami. Ignoruj go po prostu. Wszelkie tłumaczenia zdadzą się psu na budę, tak myslę.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • heniek.8 26.03.19, 13:01
    Gdzie on widział wiosnę?
    Dawaj bo na czarną listę, nie wiem po co w ogóle odzywać się do niego z prośbą żeby się nie odzywał.
    A jeżeli to świr?
  • aqua48 26.03.19, 13:10
    koronka2012 napisała:

    > na początku znajomości jasno powiedziałam,
    > że nie jestem zainteresowana jego awansami i powtórzyłam ten komunikat kilkakr
    > otnie.
    >skłaniam się ku zablokowaniu jego numeru, bo mój długotrwały brak re
    > akcji w ogóle do pana nie przemawia. Da się w ogóle skutecznie pożegnać taką o
    > sobę, której nic nie zraża? czy nie lepiej "nieelegancko" zniknąć?

    Ależ nie znikasz "nieelegancko" bo już oświadczyłaś że znajomości z panem nie będziesz kontynuować. Blokuj bez wahania.
  • koronka2012 26.03.19, 14:08
    aqua48 napisała:

    > Ależ nie znikasz "nieelegancko" bo już oświadczyłaś że znajomości z panem nie b
    > ędziesz kontynuować. Blokuj bez wahania.

    Gwoli ścisłości - pomimo kosza, on najwyraźniej uznał, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się "przyjaźnić".

    Tyle, że pan ma dość odmienne zapatrywania na różne sprawy, więc nie jestem zainteresowana znajomością na żadnej płaszczyźnie (choć tego akurat wprost nie powiedziałam). Różnica w poglądach i moje dość obcesowe przejechanie się po jego opiniach też nie dało mu do myślenia, stąd zablokowanie go wydaje się jedną słuszną opcjąsmile

    Pytanie techniczne z ciekawości - wiecie może, czy taka zablokowana osoba dostaje jakieś powiadomienie systemowe typu "wiadomość nie została dostarczona z powodu....."?
  • bo_ob 26.03.19, 14:14
    koronka2012 napisała:

    > nie jestem zai
    > nteresowana znajomością na żadnej płaszczyźnie (choć tego akurat wprost nie pow
    > iedziałam).

    To może powiedz wprost?

  • aqua48 26.03.19, 14:18
    koronka2012 napisała:

    > Gwoli ścisłości - pomimo kosza, on najwyraźniej uznał, że nic nie stoi na przes
    > zkodzie, żeby się "przyjaźnić".

    Ale to już jego problem. Blokuj.

    > Pytanie techniczne z ciekawości - wiecie może, czy taka zablokowana osoba dosta
    > je jakieś powiadomienie systemowe typu "wiadomość nie została dostarczona z pow
    > odu....."?

    To zależy, czasami nie, po prostu tak sobie dalej wysyła, bez odzewu smile A Ty się nie denerwujesz, bo tego nie widzisz..
  • akle2 26.03.19, 13:48
    Jeśli ów pan Cię nęka, bo tak można to nazwać, to to również nie wahałabym się przed ostrym ukróceniem znajomości. Jeśli chcesz mimo wszystko czuć się "w porządku", to zawsze możesz grzecznie odpisać, ale w taki sposób, żeby zamknąć temat i dać sygnał, że nie będziesz do niego wracać:
    "Tak, również widzę i czuję wiosnę, właśnie testuję nowo kupioną kurtkę, co jeszcze tydzień temu nie byłoby możliwe. Wybieram się nawet z przyjaciółmi w weekend nad wodę. Tobie również życzę miłego weekendu z jakąś fajną kobitką, bo wydajesz się być sympatycznym facetem. Dziękuję za kontakt i życzę powodzenia w życiu".
    Coś w tym stylu - jeśli życzysz powodzenia w życiu i to jeszcze z inną kobietą, to tylko głąb by się nie domyślił, po co tak piszesz. A do Twojego sv nie będzie można się przyczepić, nawet jeśli gościa zablokujesz.
  • aqua48 26.03.19, 13:54
    akle2 napisała:

    > zawsze możesz grzecznie odpisać, ale w taki sposób, żeby zamknąć tema
    > t i dać sygnał, że nie będziesz do niego wracać:
    > "Tak, również widzę i czuję wiosnę, właśnie testuję nowo kupioną kurtkę, co jes
    > zcze tydzień temu nie byłoby możliwe. Wybieram się nawet z przyjaciółmi w weeke
    > nd nad wodę. Tobie również życzę miłego weekendu z jakąś fajną kobitką, bo wyda
    > jesz się być sympatycznym facetem. Dziękuję za kontakt i życzę powodzenia w życ
    > iu".

    Odradzam zdecydowanie pisanie jakichkolwiek informacji o sobie, takie jak podane wyżej mogą być dla pana sygnałem, że pragnie się z nim umówić na zakupy a potem na spacer... i inspirować do nawiązywania bezpośredniego kontaktu. Ignor i blokada to jedyna dobra metoda.
  • kora3 26.03.19, 15:15
    Moim zdaniem ignor tak, ale blokada - niekoniecznie. Facet wyglada na jakiegoś zaburzonego, lepiej wiedzieć czy dał sobie spokój czy stan sie nasila

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 26.03.19, 15:19
    kora3 napisała:

    >lepiej wiedzieć czy dał sobie spokój czy stan sie nasila

    Ale po co Koro?

  • kora3 26.03.19, 15:42
    By w razie potrzeby podjąć stosowne kroki.
    Jasne, pan moze być tylko namolny - nie upieram sie, ze nie. Ale, ze sama mam doswiadczenie ze stalkerem, to uwazam, że lepiej wiedzieć czy komus przeszło czy nie .
    Ja włąsnie stalera po paru probach kolejnych kontaktu zablokowałam i żylam sobie krótki czas w błogiej nieswiadomosci.
    Osoba, któa pomimo braku odzewu nadal sie narzuca wg miej oceny nie ejst całkowicie prawidlowo uksztaltowana emocjonalnie. Lepiej ze tak powiem mieć oko na jej poczynania i jesli sprawa się nasili, pojawią jakieś np. groźby zgłosić sprawę gdzie trzeba, niestety sad

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • ciszej.tam 27.03.19, 22:27
    Przeciez ignorowanie jest bardzo niegrzeczne. Nalezy jasno zakomunikowac, ze nie ma opcji kontynuowania znajomosci w zadnym charakterze, uprzejmie sie pozegnac.
    Potem mozna zablokowac.
  • minniemouse 28.03.19, 00:36
    masz racje, ale tu chyba nie ta sytuacja.

    --
    Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • heniek.8 26.03.19, 16:17
    Zły pomysł, nic o sobie nie pisać, nie tworzyć pretekstu do kontaktu, do kolejnej wymiany

    Odpowiadać ciszą
  • minniemouse 27.03.19, 03:04
    Rzeczywiście ryzykowna sprawa. Pan moze być zaburzony, wszelkie reakcje - nawet negatywne - mogą być poczytane za objaw zainteresowania i przerodzić się w najgorszy rodzaj obsesji czyli w nękanie, co jest już niebezpiecznie.
    Koronko - ty się już pożegnałaś i to nie raz. nie dawaj znaku życia, i tyle. nie daj się skusić. NIGDY.
    ale ja podobnie jak Kora na razie nie blokowałabym, bo wolalabym monitorować sytuacje i wiedzieć czy z czasem przestanie. zapewne tak, ale pod warunkiem ze nie będzie ABSOLUTNIE odzewu.

    Minnie

    --
    Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • 3psybezkota 27.03.19, 07:47
    Zdecydowanie rozstajemy się po angielsku. To świadczy o klasie. Wygaszamy znajomość, a w razie natrętów, blokujemy numery. Na szczęście takich osób nie miałam i nie mam w swoim otoczeniu.
  • feniks_4 27.03.19, 12:30
    Moze facet mial odrzucajaca go, zimna emocjonalnie matke i wlasnie odrzucenie ze strony kobiety go kreci i inspiruje do prob "zdobywania".
  • znana.jako.ggigus 27.03.19, 12:44
    Ja nikogo nie blokuje, to dla mnie knebel. To jedna z najg. funkcji wszelakich komunikatorow.
    Wymowa blokady - ja decyduje, ze ty nie mozesz mi niczego wiecej nie powiesz.
    Te funkcje wymyslil jakis sterowany testosteronem informatyk.
    Wyobraz sobie to w realu - podchodzisz do kogos i blokujesz go.
    A do rzeczy - ten czlowiek kiedys przestanie pisac.
    Zawsze mozesz kazda wiadomosc kasowac, nie przeczytawszy nawet.


    koronka2012 napisała:

    > Tymczasem sama skłaniam się ku tej ostatniej opcji. Poznany jakiś czas temu pan
    > wysyła mi ciągle jakieś smsy, choć na początku znajomości jasno powiedziałam,
    > że nie jestem zainteresowana jego awansami i powtórzyłam ten komunikat kilkakr
    > otnie.
    > No i cóż - skłaniam się ku zablokowaniu jego numeru, bo mój długotrwały brak re
    > akcji w ogóle do pana nie przemawia. Da się w ogóle skutecznie pożegnać taką o
    > sobę, której nic nie zraża? czy nie lepiej "nieelegancko" zniknąć?




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • heniek.8 27.03.19, 13:00
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Te funkcje wymyslil jakis sterowany testosteronem informatyk.
    > Wyobraz sobie to w realu - podchodzisz do kogos i blokujesz go.

    Raczej nie "podchodzisz do kogoś" tylko ktoś niewart uwagi podchodzi do ciebie a ty masz zatyczki w uszach.

    I bez tego dostajemy za dużo bodźców
  • znana.jako.ggigus 27.03.19, 13:03
    Oczywiscie, w realu po prostu mozna unikac kontaktu i mozna to robic w rozny sposob.
    Natomasat w realu nikt nikomu nie robi czegos podobnego do blokady.

    heniek.8 napisał:

    > Raczej nie "podchodzisz do kogoś" tylko ktoś niewart uwagi podchodzi do ciebie
    > a ty masz zatyczki w uszach.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • heniek.8 27.03.19, 13:14
    Jakiej blokady? Robienie blokady sprawia że nie widzisz wiadomości od kogoś, ty, a nie że podchodzisz do typa i go kneblujesz
  • kora3 27.03.19, 13:15
    Mylisz się Giigus, czasem - robi.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 27.03.19, 14:03
    Masz zapewne na mysli stalking, ale to co innego. To jest solidne natrectwo, zagrozenie itp.
    Mnie chodzi o normalen konakty miedzyludzkie i jak ktos ci nie pasuje, bo np. za kazdym razem zagaduje cie, wali mu z paszczy i w dodatku nudzi, to go nie blokujesz w realu. Nie masz narzedzi.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kora3 27.03.19, 14:27
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Masz zapewne na mysli stalking, ale to co innego. To jest solidne natrectwo, za
    > grozenie itp.


    Nie, mam na mysli "blokowanie" kogoś w realu, o tym była mowa ...

    > Mnie chodzi o normalen konakty miedzyludzkie i jak ktos ci nie pasuje, bo np.
    > za kazdym razem zagaduje cie, wali mu z paszczy i w dodatku nudzi, to go nie b
    > lokujesz w realu. Nie masz narzedzi.

    >
    Mam narzędzia, dodam, ze nawet różne smile



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 27.03.19, 14:54
    Np?

    kora3 napisała:

    > >
    > Mam narzędzia, dodam, ze nawet różne smile
    >
    >
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kora3 28.03.19, 08:36
    Giggus, na przykład mozna kogoś ignorować - różni się od blokady tylko tym, że fizycznie - słyszysz jesli usiłuje sie do Ciebie zwrócić. Rzadko praktykuję - przyznam, ale zcasami i da się z powodzeniem smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 28.03.19, 08:42
    No wlasnie dla mnie to jednak roznica. Blokada w realu bylaby -widzisz kogos, wyjmuje z torebki specjalna tarcze/spray czy co tam i jestes dla kogos niewidoczna i nieslyszalna. (jak szary obrazek na whatsupie)
    W internecie sie da, w realu nie. Na szczescie.
    to sa oczywiscie szczegoly komunikacyjne, ale to naprawde b. nieprzyjemny wynalazek.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • aqua48 28.03.19, 08:55
    znana.jako.ggigus napisała:

    > No wlasnie dla mnie to jednak roznica. Blokada w realu bylaby -widzisz kogos,
    > wyjmuje z torebki specjalna tarcze/spray czy co tam i jestes dla kogos niewidoc
    > zna i nieslyszalna.
    > W internecie sie da, w realu nie.
    >
    W realu też się da. Mówię dzień dobry, a widząc że spotkana osoba zbiera się do rozmowy dorzucam, przepraszam, nie mam czasu, śpieszę się. I oddalam się w swoją stronę.
    Można też po prostu bez słowa skinąć głową w odpowiedzi na powitanie i iść dalej, nie odpowiadając na próby nawiązania rozmowy. Ten ktoś próbujący kontynuować znajomość dla mnie nie istnieje.
  • znana.jako.ggigus 28.03.19, 09:03
    ja to widze inaczej

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kora3 28.03.19, 12:14
    Ano technicznie pod tym względem, masz rację, ze nie usuniesz obrazu zwiazanego z tą osobą - ale w praktyce jak pisze Aqua da się, da sie jeszcze bardziej nawet smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • koronka2012 27.03.19, 22:24
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Te funkcje wymyslil jakis sterowany testosteronem informatyk.

    Funkcja genialna moim zdaniem. Masz najwidoczniej to szczęście, że nie doświadczyłaś sytuacji, kiedy ta funkcja niesie ulgę i ratuje przed stresem. Moja przyjaciółka przez parę tygodni dostawała od byłego męża po niemal sto smsów dziennie...
    Albo np. masz toksyczną osobę w rodzinie, która czerpie radość z mącenia i nie ma innego sposobu, żeby się odciąć.

    > A do rzeczy - ten czlowiek kiedys przestanie pisac.

    Cóż - jak dotąd parę tygodni braku odzewu nie wystarczyło, więc nie wiem.

    Przy czym pan nie wydaje się groźny bo przestał dopraszać się o spotkanie, teraz wysyła tylko banalne komunikaty o swojej codzienności, która nie interesuje mnie kompletnie.
    On zdaje się nie ma najwidoczniej do kogo przysłowiowej gęby otworzyć, tylko ...niech sobie znajdzie innego powiernika.
  • minniemouse 28.03.19, 00:40
    Mimo to uważaj, nie reaguj, monitoruj zjawisko i nigdy nie daj się na nic naciągnąć - żeby nie wiem co.

    Minnie

    --
    Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • znana.jako.ggigus 28.03.19, 10:00
    koronka2012 napisała:

    Masz najwidoczniej to szczęście, że nie doświadc
    > zyłaś sytuacji, kiedy ta funkcja niesie ulgę i ratuje przed stresem. Moja przyj
    > aciółka przez parę tygodni dostawała od byłego męża po niemal sto smsów dzienni
    > e...

    odpowiadam:

    Oczywiscie biore pod uwage przypadki drastyczne. 100 smsow to graniczy ze stalkingiem.

    No i jak myslalam, ten czlowiek, o ktorym pisalas, przestaje sie odzywac. Niektorzy potrzebuja troche wiecej czasu, aby zrozumiec komunikat, jaki otrzymali.





    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kora3 28.03.19, 12:37
    znana.jako.ggigus napisała:
    . Niek
    > torzy potrzebuja troche wiecej czasu, aby zrozumiec komunikat, jaki otrzymali.


    Jest to problem tych niektórych Giggus
    >




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 28.03.19, 12:58
    Tak. Niczego innego nie twierdzilam.
    kora3 napisała:

    > Jest to problem tych niektórych Giggus




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • koronka2012 28.03.19, 14:49
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Oczywiscie biore pod uwage przypadki drastyczne. 100 smsow to graniczy ze stal
    > kingiem.

    Najwidoczniej jest zapotrzebowanie na taką funkcję, skoro powstała.

    > No i jak myslalam, ten czlowiek, o ktorym pisalas, przestaje sie odzywac. Niek
    > torzy potrzebuja troche wiecej czasu, aby zrozumiec komunikat, jaki otrzymali.

    Cóż - sęk w tym, że NIE PRZESTAJE, śle wiadomości nadal.

    Jak wspomniałam - nie pisze nic zdrożnego (typu "Kraków jest piękny na wiosnę"), stąd moje opory przed zastosowaniem blokady, bo to narzędzie przeznaczone do bardziej drastycznych sytuacji.

    Ale trudno komuś takiemu napisać coś eleganckiego i nie raniącego - bo i jak to ująć? "nie pisz do mnie więcej" jest moim zdaniem równie ostentacyjne
  • kora3 28.03.19, 15:17
    Koronko, nie miej wyrzutów sumienia. Narzucanie się komuś jest bardzo nieeleganckie, a to co pan robi jest narzucaniem sie.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.