Dodaj do ulubionych

Maile: nagłowki, podpisy - takie refleksje :)

13.04.19, 08:33
Uprzedzam na wstępie: NIE JEST to jakiś problem, przez który nie mogę spać smile ani nie mam zamiaru drzeć szat swoichsmile, po prostu tak mi sie nasunęło...

Tyle mówi się o niewłaściwym rozpoczynaniu maili, o ich niezbyt zręcznym zakańczaniu także...Mam na myśli "witam", ale także "Czesć" w nagłowku, gdy list skierowany do osoby niezbyt znanej nadawcy, czy pozostającej z nim na stopie oficjalnej itd. Wiadomo, że to błędne i nie na miejscu.

Jednak czy nie wydaje sie Wam, że "przegięcie" w drugą stronę też jest nie za bardzo "halo"?
NIBY jest tak, że nie mozna komuś okazywać zbyt wielkiej atencji, im więcej tym lepiej. Ale tylko niby, bo jednak za bardzo oficjalny czy "uniżony" ton listu czy wypowiedzi do osoby, z którą mamy relacje mniej oficjalne moze razić i mnie np. razi.

Przykładowo- dostałam wczoraj mail od szefa kancelarii prezydenta mego miasta. Zwyczajne zaproszenie na zwyczajne spotkanie tegoż prezydenta z pewnymi ludźmi. Nagłówek zabrzmiał "Wielce Szanowna Pani Redaktor" , a zakończenie "Lączę wyrazy szacunku" - rzec moznaby, ze no ok, dobrze.
Ale mnie to nieco zgrzyta jednak, bo owego pana co to wysyłał znam lat wiele, jesteśmy na ty rozmawiamy na luzie. Domyślam się, sadząc po liście pozostałych adresatów, że taką formułę pan przyjął, bo pisał to samo do róznych ludzi, w tym mniej mu albo i wcale znanych i do nijak napisać "cześć" w nagłówku i "do zobaczenia" w końcówce.

Tak czy siak - taka nadmiarowość mnie śmieszy i mimo wszystko uwazam ją za niezbyt zreczną. A Wasz odbiór jaki jest/byłby w adekwatnej sytuacji?


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • aqua48 13.04.19, 09:39
    Chciałabyś dostać urzędowe zaproszenie zatytułowane: "Cześć Korciu" i zakończone "papatki - Józek"? Hmmm...
  • kora3 13.04.19, 10:37
    Aquo, to nie jest kwestia chcenia, czy "niechcenia" ....A Ty najwyraźniej nie zrozumiałaś. Jakby tu ....
    Z róznymi osobami ma sie rózne relacje, także gdy ma sie z nimi kontakty zawodowe. I owszem, zdarza mi się pisać - jako i innym dziennikarzom też do znajomych np. rzeczników "Cześć. Bardzo Cię proszę o przesłanie czegos tam czegoś. Pozdrawiam Korcia" i otrzymywać odpowiedź "Cześć. Przesyłam coś tam coś, jakbyś miałą jakiejś pytania zadzwoń. Do miłego Franek" - nie ma w tym nic dziwnego, anu uwłaczającego nikomu, choć to jest de facto korespondencja urzędowa.
    Byłabym mocno zaskoczona gdyby mi taki rzecznik przysłał odp "Szanowna Pani redaktor, w odpowiedzi na Pani mail z dn. xxxxx przesyłam oczekiwane dokument. Z wyrazami szacunku Franciszek X., choć przecież takie maile pisuję i dostaję - tylko do i od ludzi, których albo wcale nie znam, albo znam tylko bardzo oficjalnie.

    Na to wydarzenie wystarczyłoby "Cześć Koro". W imieniu prezydenta XY zapraszam na spotkanie ws........., które odbędzie się tu i tu o tej i o tamtej . Pozdrawiam Franek" - inaczej mogłoby być, gdyby wydarzenie było szczególnie doniosłe.

    Podobnie jak widzę rzecz traktują takze urzędnicy czy radni. Np. na zwykłej sesji wystąpienie radnego zaczyna się od "Pani/e przewodnicząca/cy , Wysoka Rado, Panie prezydencie w imieniu klubu XY deklaruję...." Na sesjach uroczystych czasami jest "Wielce szanowna/y pani/e ....., czcigodni goście (bo czasem na uroczystkach takowi heh czcigodni bywają) - po prostu ranga jest taka, ze wypada bardziej uroczyście. Jesli cały czas mówi sie tak samo uroczyście, to dewaluują się te słowa i niczym nie rózni zwyczajka od uroczystki smile



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 13.04.19, 10:51
    kora3 napisała:

    > Na to wydarzenie wystarczyłoby "Cześć Koro". W imieniu prezydenta XY zapraszam
    > na spotkanie ws........., które odbędzie się tu i tu o tej i o tamtej . Pozdraw
    > iam Franek"

    Twoim zdaniem wystarczyłoby, a moim to i całkowicie nieprofesjonalne...i dość niewygodne jeśli innym osobom Franek wysyła bardziej formalne zaproszenia, poza tym może być podstawą do brzydkich podejrzeń w sytuacji gdy taka oficjalna korespondencja zostanie kiedyś ujawniona. Nawet jeśli prezydent to Twój serdeczny kolega z przedszkola, a Franek jest sąsiadem z góry.



  • kora3 13.04.19, 11:45
    Aquo, doszukiwanie sie wszędzie drugich den i braku profesjonalizmu nie jest bynajmniej pożądaną cechą smile
    Jak to tu mawiają regionalnie i trafnie "Wszystko potrzebuje swego" smile Przekładając na mniej regionalne: wszystko ma swoje miejsce i czas, wszystko ma właściwą oprawę.
    Zachowywanie form zbyt "nadętych" zbyt górnolotnych tam gdzie ich nie potrzeba, zwyczajnie świadczy o braku obycia.
    Kiedy TRZEBA zachować takie formy, to TRZEBA i nikt z tym nie dyskutuje. Ale gdy nie potrzeba brzmią one śmiesznie, czasem wręcz groteskowo i tylesmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 14.04.19, 10:46
    kora3 napisała:

    > Aquo, doszukiwanie sie wszędzie drugich den i braku profesjonalizmu nie jest b
    > ynajmniej pożądaną cechą.

    Koro, znowu robisz to co zwykle - zadajesz pytanie w rodzaju: "a Wasz odbiór jaki jest/byłby w adekwatnej sytuacji?" po czym krytykujesz cudze odpowiedzi. Po co?
  • kora3 14.04.19, 11:06
    Aquo, nie krytykuję, tylko ...Kazda sytuacja jest osadzona w jakichś realiach, prawda? Nie da się jej rozpatrywać w oderwaniu od nich. Np. ktoś zapytałby tu "Jak sądzicie, czy wypada, by 25 - letni pracownik ochrony mówił per ty 50 - letniej głównej księgowej, która włąsnie zatrudniła się w tej samej firmie?" . Pewnie cześc osób uznałaby, że nie wypada i już, ale nomen omen wypadałoby tu dopytać, czy w firmie nie ma aby zwyczaju, że wszyscy mówią sobie per ty bez względu na miejsce w firmowej hierarchii, wiek i płeć. Bo JESLI tak zwyczaj jest, to radykalnie zmienia postać rzeczy - wówczas jak najbardziej wypada, by wspomniany ochroniarz mówił po imieniu ksiegowej.

    Normalnej wymiany maili między dziennikarzami i rzecznikami, którzy się znają jak łyse konie w formie luzackiej NIKT Aquo z tego środowiska nie uznałby za nieprofesjonalne, ale z innego - owszem, mozliwe. Trzeba zatem brać pod uwagę realia danej sytuacji i to wszystko.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 14.04.19, 12:04
    kora3 napisała:

    > Aquo, nie krytykuję, tylko..

    Tylko pytasz o zdanie, a potem gdy ktoś ma odmienne od Twoich przekonanie, usilnie nakierowujesz na jedyne właściwe czyli..Twoje.


    > Normalnej wymiany maili między dziennikarzami i rzecznikami, którzy się znają j
    > ak łyse konie w formie luzackiej NIKT Aquo z tego środowiska nie uznałby za nie
    > profesjonalne

    Ale wszak nie o takich mailach była tu mowa?
  • kora3 15.04.19, 07:33
    Tu była sytuacja specyficzna, bo maile o tej samej tresci poszły do ludzi z róznych ze tak powiem kluczy. Ta sytuacja posłużyła mi jedynie za przykład...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • koronka2012 13.04.19, 11:51
    Koro,

    Sama piszesz, że jest to korespondencja seryjna, wysyłana na zasadzie kopiuj-wklej do kilkudziesięciu osób, chyba nie spodziewasz się, że ktoś zapraszając np. 50 osób będzie wysyłać spersonifikowane maile?

    Dodatkowo - takie a nie inne sformułowania mogą mieć związek z tym, że w instytucjach niektóre rodzaje dokumentów trzeba archiwizować/są audytowane czy coś w tym stylu. Stanowią niejako oficjalną dokumentację jakiegoś projektu/eventu i jako takie - są po prostu ujednolicone.
  • kora3 13.04.19, 12:10
    Koronko, toż napisałam, ze NIE JEST to problem jakiś, a i to, że podejrzewam, iż taki rodzaj korespondecji TYM razem zdarzył się, bo właśnie była to korespondencja wysyłana do wielu innych osób poza nami - czyli dziennikarzami, których rzecznik zna, jest z nimi na ty itd.
    Mój wątek ma charakter OGÓLNY, miał służyć dyskusji o tym, że czy forma niedostosowana do relacji jest na miejscu, czy nie. OGÓLNIE, a nie w tym akurat przypadku, czy w innych wyjątkowych.

    Przykładowo: jestrm z włodarzem mego miasta na ty od dawna, bo znamy się PRYWATNIE od czasów, gdy jeszcze mu włodarzowawanie nie w głowie byłosmile - kilkanaście lat. Jest to fakt powszechnie znany. ALE w sytuacjach oficjalnych ja zadaję no. pytanie "Panie prezydencie, wspomniał pan o budżecie obywatelskim, czy w tym roku mozemy bla bla bla ?" , a on mi odpowiada "Pani redaktor itd.....". - normalnie. Ale w sytuacjach innych takie tytułowanie nie jest konieczne, brzmiałoby sztucznie i dziwacznie zważywszy na naszą relację. Podobnie jest z korespondencją.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • verdana 13.04.19, 13:08
    Jestem szefem sporego grantu. Do wszystkich uczestników grantu zaproszenia np. na konferencję wysyła sie z jednego formularza. Czy ich znam, czy nie nie ma kompletnie znaczenia. W tym wypadku jedyną słuszną formą oficjalnego zaproszenia jest oficjalny nagłówek, a nie dzielenie zaproszonych na znajomych i nieznajomych. Nie mówiąc juz o ogromnej oszczędności czasu i zapobieganiu wpadkom, gdy ktoś dostanie zaproszenie w niewłaściwej formie.
    Wysyłając zawiadomienie o konferencji mail z nagłówkiem "Szanowny Panie" wysyłam także do swojego własnego syna.
  • kora3 14.04.19, 09:30
    Verdano, ale przecież napisałam, że to zaden problem i że podejrzewam, że mail szedł do wszystkich - znajomych i nieznajomych taki sam i pewnie stąd taka "maniera" w nim.
    Napisałam OGÓLNIE, że zbyt oficjalny ton mi zgrzyta, a nie że mam zamiar zamordować tefgo rzecznika, albo sama popełnić na okolicznośc jego maila samobójstwo smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • koronka2012 14.04.19, 12:32
    kora3 napisała:

    > Napisałam OGÓLNIE, że zbyt oficjalny ton mi zgrzyta

    No i ma prawo zgrzytać - tylko niepotrzebnie dajesz nieadekwatny do sytuacji przykładsmile
  • kora3 15.04.19, 07:37
    Przepraszam Koronko, ale czy naprawdę tak trudno jest coś widzieć na pewnym poziomie OGÓLNOŚCI?
    Tak, tu WIDZIAŁAM, ze mail był do wielu ludzi z różnego klucza - bo nadawca nie ukrył listy pozostałych adresatów - uprzedzam, bo znów będzie - nie musiał, żadna to tajna sprawa smile Zatem tu zwyczajnie pomyślałąm, ze puścił mail do wszystkich w takim tonie, żeby dla niektórych nie był zbyt luzacki i w porządku. ALE OGÓLNIE, to napisanie w takim tonie podniosłym do kogos z kim ma sie luzackie układy mi zgrzyta. Co jest niezrozumiałe?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nocnymarek2 13.04.19, 17:19
    kora3 napisała:

    > Tyle mówi się o niewłaściwym rozpoczynaniu maili, o ich niezbyt
    > zręcznym zakańczaniu także...

    Nie wiem, czy mówi się aż tyle, ale ja chciałbym dodać problem,
    o którym na pewno ktoś się powinien nieco doszkolić. Temat
    wiadomości powinien oddawać w kilku krótkich (żołnierskich, mówią
    czasem) słowach to, o czym mówi treść. Tymczasem są wśród nas
    osoby, które z uporem zmieniają go na bezsensowny. Np. próbują
    uprawiać prywatę na forum publicznym - zmieniają temat na "do X",
    podczas, gdy wiadomość jest do wszystkich. X może nie chcieć
    uczestniczyć w tej zabawie. Co więcej, dyskusja czasem zbacza
    w zupełnie innym kierunku i X nie chce mieć nic wspólnego z tym
    zboczeniem. A wszystko nadal pod auspicjami osoby tak indagowanej.

    Nie obraź się, albo obraź, ale mistrzynią formy w komunikacji
    elektronicznej, to nie jesteś. Ale doradzę Ci, że jeśli chcesz dostawać
    maile w lżejszym nieco tonie, to załącz swoją sygnaturkę do wiadomości
    oficjalnych. Na pewno poskutkuje.
  • ola5488 13.04.19, 18:17
    nocnymarek2 napisał:

    >
    > Nie obraź się, albo obraź, ale mistrzynią formy w komunikacji
    > elektronicznej, to nie jesteś. Ale doradzę Ci, że jeśli chcesz dostawać
    > maile w lżejszym nieco tonie, to załącz swoją sygnaturkę do wiadomości
    > oficjalnych. Na pewno poskutkuje.

    Poszalałeś, nocnymarku big_grin Ale rzeczywiście uwaga aż się nasuwa.
  • engine8 13.04.19, 17:28
    Moze to szlo z "rozdzielnika" ktore pisane sa uzywajac formy ktora ma tresc oraz dolacza sie liste adresatow i program laczy jedno z drugim...wpisuje wlasciwe dane w naglowku w tresci i na koncu listu.
    Jak jestes u nich zapisana jako [imie, nazwisko]: Kora Kowalska, [plec ]: kobieta, [zawod/funkcja]: Redaktor, to tak wlasnie wychodzi.
  • engine8 13.04.19, 17:38
    A tak przy okazji plci...
    U nas w hameryce mozna juz sobie wpisywac w rubryce plec jako "nieokreslona" bo oni sie np rano czuja kobieta w poludnie mezczyzna a wieczorem ani jednym ani drugim i ponoc tonie ma zwiazku z wygladem czy organami jakie posidada ale jak sie czuje i ponoc ma do tego prawo.... No i jak u nas to jest to w liberalnej Europie pewnie tez?
    W ukladach formalnych nie ma problemu poniewaz wyszyscy sie zwracja do siebie po imieniu i nazwiska sie nie odmieniaja.
    A wiec nie ma znaczenia czy czy bedzie go Goeorge Smith czy tez Georgetta Smith i pominiecie tytulu w korespondencji nie jest wielkim przewinieniem
    Ale jestem ciekaw jak sie to zalatwi w Polsce ....
    Bo ludzi tytuluje sier Pan albo Pani i innej opcji nie ma.. niegrzecznie jest rowniez pominac tytul?
    No i do tego dojdzie nazwisko...... Bo jak sie Pan Jan Kowalski przerobi na kobiete to bedzie no Janina Kowalska.... ale jak swoja plec okresli jako nieokreslona" czy "nijaka" to i tytul nazwisko ( nie zawsze ale czesto) okresli plec jako meska czy zenska ?
  • bene_gesserit 14.04.19, 22:51
    Nie wiem, czy to jest dobry temat do żartów. Czy choćby tego twojego 'ponoć'.
    Osoby o płci nieokreślonej - nie tylko transpłciowa przed, po czy w trakcie zmiany - po prostu są.

    W Polsce nie widzi się problemu, jak i zresztą wielu, związanych z LGBT, po co sobie komplikować życie, które powinno być proste, jednoznaczne, takie jak zawsze i po żołniersku dualistyczne.

    --
    cute but psycho. things even out
  • heniek.8 13.04.19, 20:02
    Kora, czyli naprawdę jesteś dziennikarką?

    niedawno czytałem podręcznik stylu pisania i było tam takie zalecenie "usuń zbędne wyrazy" - pytanie czy to jeszcze jest aktualne?
    jak myślisz w wieku internetu?
    może macie jakieś szkolenia już w trakcie kariery zawodowej i coś słyszałaś?
  • engine8 14.04.19, 01:31
    Dziennikarz? ona pisze ze jest Redaktor a nie dziennikarz
  • heniek.8 14.04.19, 23:07
    dziennikarz czy redaktor to to samo, mówi się "pani redaktor" a nie "pani dziennikarz"

    w każdym razie Kora kiedyś pisała że jest dziennikarką i teraz wygląda na to że nadal coś tam robi,
    toteż pytam bo pewnie jest na bieżąco najbardziej z forum,
    jak to jest z używaniem słów i ekonomią ich użycia, jak to jest z przedstawianiem kilku punktów widzenia i takie tam - to wszystko co Kora ma w małym paluszku xD
  • basia_styk 13.04.19, 21:36
    kora3 napisała:

    > Przykładowo- dostałam wczoraj mail od szefa kancelarii prezydenta mego miasta.
    > Zwyczajne zaproszenie na zwyczajne spotkanie tegoż prezydenta z pewnymi ludźmi.
    > Nagłówek zabrzmiał "Wielce Szanowna Pani Redaktor" , a zakończenie "Lączę wyra
    > zy szacunku" - rzec moznaby, ze no ok, dobrze.
    > Ale mnie to nieco zgrzyta jednak, bo owego pana co to wysyłał znam lat wiele, j
    > esteśmy na ty rozmawiamy na luzie.

    List oficjalny, więc nagłówek też i problem akurat widzę w czymś innym - a mianowicie w zbytniej "nadętości" formy. Wystarczyłoby "Szanowna Pani Redaktor". A ta zbitka "Wielce Szanowna Pani" to natychmiast przypomina mi pewien loch, z którego rzeczona w.sz.p. wydostała się w końcu wykorzystując porządne szydełko wink
  • kora3 14.04.19, 09:18
    Basiu, ja tu PROBLEMU wcale nie widzę smile Ot tak mi sie nasunęło - zwyczajnie.
    Przypomniało mi to scenkę z "Czterdziestolatka", kiedy to Karbowski został dyrektorem jakiegoś zakładu i sąsiedzi zaczeli mu sie kłaniać "dzień dobry panie dyrektorze "smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • basia_styk 14.04.19, 09:37
    kora3 napisała:

    > Basiu, ja tu PROBLEMU wcale nie widzę smile
    >
    A ja tak, bo jestem wyczulona na to zbytnie czapkowanie, z jakim się stykamy codziennie. Do człowieka, który 20 lat temu był krótko premierem, przez całą resztę jego życia zwracają się "panie premierze" - śmieszne. A jeszcze zabawniejsze, gdy to samo dotyczy np. radnego z jakiejś maleńkiej gminy. Ten nagłówek zacytowany przez Ciebie zaliczam do podobnej kategorii. Z drugiej strony jest oczywiście fakt, że byle teleankieter w pierwszej rozmowie zwraca się do rozmówczyni w stylu "pani [i tu następuje imię]". Też mnie to razi, kiedyś w końcu nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę. Niby sytuacja inna, bo takie podejście mają narzucone przez kierownictwo, ale mi zgrzyta.
  • kora3 14.04.19, 10:02
    Słusznie Ci zgrzyta (mnie też) bo to jest sztuczne i na siłę skracanie dysonansu.
    Z tym premierem to chyba tak jest zwyczajowo, że kogoś kto nawet przez chwilę był tymże tytułuje się tak. Przyznam się, że mnie się to nie podoba i jest dla mnie w ogóle mało przekonujące. Np. pan Jarosław Kaczyński był kiedyś premierem i teraz jest posłem i prezesem swej partii. W sumie - jak się doń należałoby zwracać oficjalnie? Panie premierze, bo zwyczajowość, panie pośle? panie prezesie? Dwa ostatnie - wiadomo, zależy od kontekstu spotkania, ale to pierwsze mi zgrzyta - jak tobie. A co gdy na spotkaniu jest np. dwóch byłych premierów i aktualny?smile No tak, "panie premierze + nazwisko" , ale mimo wszystko ...
    Z tym radnym to nie zauwazam takiej praktyki powiem Ci, nie neguję, ze gdziesik tam może być tak przyjęte, ale nie spotkałam się osobiscie, by eksradnego dożywotnio tak tytułowano.

    Nie przepadam jako i Ty za czapkowaniem i tytułomianią. kiedy trza to trza - wiadomo, ale gdy nie trza to brzmi to strasznie pretensjonalnie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 14.04.19, 19:25
    Ja cie czesciowo rozumiem. Wystarczyloby napisac Droga Pani Koro... czy nawet Droga Koro jak jestecie na ty...…zakonczyc Z
    Powazaniem.

    Przypomnialo mi sie jak dosc dawno temu probowalam skontaktowac sie z Ambasada Polska w UK I wyslalam do nich e-maila. dostalam odpowiedz od konsula ( lub kogos w jego imieniu) wlasnie w takiej 'przerysowanej' archaicznej formie. Czulam sie jakby czas sie zatrzymal gdzies w 18-tym wieku smile
  • kora3 15.04.19, 07:53
    Wiesz, za ambasadą to jednak inna sprawa, bo podejrzewam, że konsul nie jest Twoim kolegą, a nawet jeśli - ktoś inny odpowiadał w jego imieniu i napisał pewnie tak, jak do wszystkich. Niektóre instytucja tak mająsmile Z mego doświadczenia - kościelne w tym celująsmile Rzecznika kurii nieodległej stąd znam, ale tylko służbowo - na zasadzie wymiany pozdrowień przy okazji rzadkiego widywania sie i zadawania pytań na żywo - tudzież rzadkie. Kiedy piszę do tego prałata zwykle zaczynam od "Szanowny Księże Pralacie" a kończę na "z poważaniem" - uważam, ze to zupełnie normalna forma wobec osoby, którą znam tylko zawodowo. Otrzymuję w odpowiedzi maile zaczynające sie "Wielce Szanowna Pani Redaktor" i kończące sie "Pozostaję z wyrazami należnego szacunku" . Uważam to jednak za lekką przesadę - wysraczyłoby ta zanowna i powazaniesmile Wyjątek od tego stanowiła sytuacja, gdy ks. prałat w imieniu arcybiskupa zapraszał na barrrdzo doniosłą uroczystosc tego ostatniego - to mozna było uznać za wzniosłośc stosowną do okolicznosci.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • yoma 14.04.19, 22:27
    I znowu Kora Szpak dziwi się światu.

    --
    Pis jest jak gołąb. Nie przepędzasz, znaczy zachęcasz, żeby s...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.