Dodaj do ulubionych

Niezręczna sytuacja w firmie

03.06.19, 17:41
Hej! Znalazłam się w mocno niezręcznej sytuacji w pracy. To moja pierwsza poważna praca po ukończeniu studiów, co prawda drugiego kierunku, ale jednak wcześniej byłam wyłącznie na stażach i w pracach dorywczych. Mam 28 lat, ponad miesiąc temu odpowiedziałam na interesujące mnie ogłoszenie rekrutacyjne. Zaproszono mnie na rozmowę, gdzie głównym atutem okazała się znajomość dwóch niezbyt popularnych języków, którą posiadam. Dostałam pracę i właśnie zakończył się okres próbny, kolejną umowę dostałam na rok. Firma jest malutka, pracuję tam tylko ja i jeszcze jeden pan. Wiedziałam tylko, że właścicielem spółki jest bardzo duży holding, zajmujący się zupełnie czymś innym, ale np. siedzibę firma ma w budynku należącym do tego holdingi. Pan z którym pracowałam zajmuje się sprawami organizacyjnymi i kontaktem z klientem, a ja tłumaczeniami, korespondencją i bieżącymi sprawami biura. Ponieważ zajmuję się wszystkimi dokumentami, wprowadzałam także dane pana z jego umowy o pracę. Zatrudniony jest na stanowisku asystent biura i zarabia najniższą krajową. Ja mam ponad dwa razy tyle, a charakter mojego stanowiska jest specjalistyczny. Pan bardzo uprzejmy, pod pięćdziesiątkę, pracowity, w zasadzie pracy jest mnóstwo dla nas obojga i ze sobą dużo nie mieliśmy wspólnego, bo robiliśmy zupełnie coś innego. I nagle, pod koniec zeszłego tygodnia dowiedziałam się, że ten pan jest udziałowcem tej firmy (mniejszościowym, większościowym jest wspomniany holding, który zainwestował w pomysł tego pana). I teraz nie wiem jak się mam wobec tego pana zachowywać i jak się zwracać. Formalnie jest na niższym stanowisku od mojego i mniej zarabia. Jest jednak współwłaścicielem firmy, chociaż w ogóle tego nie widać i tego mi oficjalnie nie powiedział (umowę podpisywały ze mną kadry z tego holdingu). Do tej pory zwracałam się do niego "proszę pana" a on do mnie "proszę pana". Jak powinnam się zachować w świetle pozyskania nowych informacji? Czuję się bardzo niezręcznie i strasznie się stresuję. Czy to normalne, że współwłaściciel firmy ma byle jak brzmiące stanowisko i zarabia płacę minimalną? Co o tym sądzicie?
Edytor zaawansowany
  • kora3 03.06.19, 17:52
    Nie bardzo rozumiem Twój "problem" - pan CVi się jakoś przedstawił - np. Jan Kowalski, to niby jak się masz doń zwracać, jeśli nie "proszę pana"?
    Ile pan zarabia, a takze czy jest udziałowcem firmy nie jest zupełnie Twoja sprawą, przypadkiem uzyskałaś te informacje i tyle. Skoro pan się nie przedstawiał jako prezes/wiceprezes, czy współwłaściciel znasz go jako zwykłego pracownika i nie ma powodu zmieniać teraz nazewnictwa - zresztą na jakie "panie udziałowców mniejszosciowy"? smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 03.06.19, 18:07
    bezpieczatek napisała:

    > pod koniec zeszłego tygodn
    > ia dowiedziałam się, że ten pan jest udziałowcem tej firmy .
    > I teraz nie wiem jak się mam wobec tego pana zachowywać i jak się zwracać.

    Zachowuj się i zwracaj tak jak dotąd. Bez znaczenia na jakim jest stanowisku, jesteście na pan/pani. A jego zarobki to nie Twoja sprawa.

    >Czy to normalne, że współwłaściciel firmy ma byle jak brzmiące
    > stanowisko i zarabia płacę minimalną?

    A jeśli nienormalne to co? Będziesz go tytułować panem prezesem i oddasz mu część swoich zarobków? Nie.
  • mocno.zdziwiona 03.06.19, 18:07
    Zarobki na papierze a rzeczywistość to często dwie odległe od siebie sprawy. Tak samo jak opis funkcji / nazwa stanowiska a zakres wykonywanej pracy. Zwracaj się do pana tak jak dotychczas, uprzejmie i z szacunkiem, ale bez bałwochwalstwa.
  • bezpieczatek 03.06.19, 18:12
    PS Oczywiście zrobiłam literówkę, miało być, że on do mnie zwraca się "proszę pani" smile
  • tt-tka 03.06.19, 20:11
    I niech tak zostanie smile
    Dobrze sie wam pracuje razem, kazde wywiazuje sie ze swojej dzialki, reszta jest milczeniem. Nawet gdyby pan byl cesarzem incognito.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • verdana 03.06.19, 20:13
    Jaśnie panie będzie odpowiednie.
  • engine8 03.06.19, 20:53
    Albo mozna zaproponowac przejscie na Ty - moze wtedy bedzie krotsza droga do awansu?
  • engine8 03.06.19, 20:52
    Tak samo jak dotychczas... a jak uwazas sama ? Co jest niewlasciwego w obecnej chwili i Jak sie powinnas zwracac?
  • katja.katja 04.06.19, 08:25
    Moim zdaniem powinnaś zaproponować Panu niezobowiązującą "kawę" na mieście smile
    Co innego gdyby faktycznie pensja z umowy była jego jedynym wpływem, wtedy nie byłby wart zawracania sobie nim nadmiernie głowy.
    Do dzieła!

    --
    Nie dam się wygasić!
  • galadriella 04.06.19, 08:56
    < I teraz nie wiem jak się mam wobec tego pana zachowywać i jak się zwracać.

    Dokładnie tak jak do tej pory.

    Chyba, że...
    Chyba, że na podstawie informacji o nazwie jego stanowiska i wysokości pensji zaczęłaś sobie wyobrażać bycie szefem Waszego maleńkiego zespołu. Lub co gorsza zachowywać się odpowiednio do tego wyobrażenia.
    Wtedy rzeczywiście sytuacja robi się niezręczna.
    Nie pozostaje Ci nic tylko rakiem się wycofać ze swojego poczucia wyższości i traktować pana tak jak przed poznaniem szczegółów jego zatrudnienia.
    I zapamiętać nauczkę na przyszłość: w miejscu pracy - i wszędzie indziej tak naprawdę - nie wszystko jest taki jak się wydaje na pierwszy rzut oka...

  • annthonka 04.06.19, 09:02
    Normalnie, tak jak do tej pory. Nie bardzo rozumiem, jak inaczej chciałabyś się do niego zwracać. I co te informacje, które przypadkiem uzyskałaś, miałyby zmienić w Waszych relacjach.
    Najwyraźniej facet jest normalny i nie wyraził życzenia, żebyś go tytułowała panem prezesem albo innym wielmożnym panem.
  • angazetka 04.06.19, 12:34
    A jakbyś chciała się teraz do niego zwracać?
  • tt-tka 04.06.19, 12:44
    angazetka napisała:

    > A jakbyś chciała się teraz do niego zwracać?


    A wiesz, wlasnie nad tym zastanawiam sie od kilku minut big_grin
    "Panie udzialowcze", "panie prezesie", "panie szefie", "panie pomyslodawco i tworco firmy" - no nic mi nie brzmi...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • engine8 04.06.19, 20:02
    "kochanie" smile
  • minniemouse 05.06.19, 06:39
    engine8 napisał(a):
    "kochanie" smile


    (koniecznie trzepocząc oszałamiającymi sztucznymi zalotnymi rzęskami)
    big_grin big_grin big_grin
    ty to masz pomysły big_grin

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • baba67 04.06.19, 13:47
    Najwyrazniej jest normalny. Popularny w latach 80tych i wciąz czytany James Herriot, z zawody weterynarz został wielokrotnym milionerem funtowym i jedyne co widocznie zmienił w swoim życiu to samochód-kupił bardzo dobra terenówkę aby dalej dojeżdząc do swoich pacjentów. Może to ten sam typ człowieka. Nie muszę dodawac że tacy ludzie na tytuły i ogólna czołobitnośc reaguja alergicznie.

    --
    Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.
  • dwapsyikot 04.06.19, 17:17
    a jak powinnaś sie do niego zwracać? Wasza wysokosć?
  • szpil1 22.06.19, 18:26
    dwapsyikot napisała:

    > a jak powinnaś sie do niego zwracać? Wasza wysokosć?

    No, pewnie tak - ale on mniej zarabia! I co z tym faktem zrobić?
  • bene_gesserit 09.06.19, 16:39
    Skromny i pracowity człowiek, do tego niegłupi, skoro pracuje na szeregowym stanowisku w swojej firmie - z dołu dużo widać. Nie sądzę, aby zależało mu na prezesowaniu, płaszczeniu się itd. Traktuj go profesjonalnie po prostu.

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • akle2 09.06.19, 21:04
    Na pewno ma udział w zyskach, albo drugi etat w tym holdingu, w końcu z czegś żyje.
    A nie trollujesz przypadkiem? Co ma nazwisko do stanowiska, bądź możliwości prowadzenia działalności? Czy Sąd Gospodarczy odmawia rejetracji spółki, bo obywatel się śmiesznie nazywa? Raczej nie jest to brak formalny.
    Zachowywać się masz nrmalnie, czyli z szacunkiem, a zwracać jak do tej pory. Jego zarobki nie są absilutnie twoją sprawą. A tak na marginesie, nie byłaś ciekawa, gdzie zaczynasz pracę? Nie sięgnęłaś do KRS? Nie rzuciłaś okiem na sprawozdania finansowe? Ja bym od teg zaczęła, jeszcze przed podpisaniem umowy. Ignorancja porażająca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.