Dodaj do ulubionych

Czy wypada...

11.06.19, 08:50
nie przyjąć kwiatów od dzieci na zakończenie roku szkolnego? Jestem wychowawcą. Napiszcie od siebie, jako rodzica, czy czulibyście się urażeni taką sytuacją? Gdybym zaniosła te kwiatki do kościoła, to byłoby to nie w porządku? Przed chwilą tak mi rodzic podniósł ciśnienie, że nawet kawa tak nie działasmile Pozdrawiamsmile
Edytor zaawansowany
  • milamala 11.06.19, 09:37
    Kwiaty ofiaruja ci dzieci jak rozumiem, wiec z powodu konfliktu z rodzicem chcesz odreagowac na dziecku. Nie jest to dobry pomysl. Natomiast ofiarowanie kwiatow kosciolowi to dobry pomysl. Dzieci nie musza wiedziec, ze ich kwiaty posszly na oltarz, a zreszta gdyby wiedzialy to w polskiej katolickiej rzeczywistosci niejedno by sie ucieszylo.
  • nowaczek1 11.06.19, 11:49
    Ofiarowanie kwiatów kościołowi, a zwłaszcza bez wiedzy dających je dzieci, jest skandalicznym pomysłem.
    Gdyby kwiaty miały trafić do kościoła, tam zostałyby zaniesione.
  • aqua48 11.06.19, 11:55
    nowaczek1 napisał:

    > Ofiarowanie kwiatów kościołowi, a zwłaszcza bez wiedzy dających je dzieci, jest
    > skandalicznym pomysłem.

    To co proponujesz zrobić z dużą ilością otrzymanych ciętych kwiatów, dla których nie ma warunków w domu?
    Zakładam, że w kościele będą mogły cieszyć oczy innych ludzi.
    A to co kto robi z otrzymanym prezentem, to jego sprawa.


  • kora3 12.06.19, 18:35
    Dokładnie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • x7691x 12.06.19, 20:44
    Zgadzam się z Tobą, rodzice rozpoznają te kwiaty, może razem z dziećmi ze szkoły je zaniosę? Nie wiem jeszcze.
  • milamala 11.06.19, 13:53
    nowaczek1 napisał:

    > Ofiarowanie kwiatów kościołowi, a zwłaszcza bez wiedzy dających je dzieci, jest
    > skandalicznym pomysłem.

    Odbarowany moze zrobic ze swoim prezentem co chce. Moze go nie rozpakowac i obserwowac kolejne 50 lat, moze go uzywac, moze dac komus komu bardziej pasuje, jednym slowem to co obdarowany zrobi ze swoim prezentem nie podlega ocenie sv. Jego sprawa.
  • akle2 11.06.19, 18:02
    Ja tam bym zrobiła sobie kąpiel w płatkach róż big_grin big_grin big_grin
  • x7691x 11.06.19, 18:22
    Nie pomyślałam o tymsmile
  • aqua48 11.06.19, 09:42
    Wypada przyjąć kwiaty i potem zanieść je do kościoła. Mnóstwo nauczycieli tak robi, bo po prostu mało kto może sobie pozwolić na trzymanie w domu wielu bukietów. Zazwyczaj nikt nie ma na to miejsca, ani odpowiedniej liczby wazonów.
  • x7691x 11.06.19, 09:50
    Witam, dzięki za obiektywne spojrzenie. Raz w życiu miałam taką sytuację, gdy nie chciałam przyjąć drobnego upominku od dzieci, ale widziałam łzy w ich oczach i w końcu wzięłam. Czasami jesteśmy pomiędzy młotem a kowadłem, bo to rodzice składają się na kwiaty. Przyjmę i zaniosę do kościoła, pozdrawiam.
  • bo_ob 11.06.19, 09:56
    Dawno temu, w liceum miałam nauczyciela, bardzo przez nas szanowanego, który nie przyjmował kwiatów ani w ogóle niczego. Jeśli więc te kwiaty od kogoś dostał, brał, dziękował, kazał wstawić do wazonu i nie zabierał do domu. Kwiaty więdły sobie w klasie.
  • x7691x 11.06.19, 10:11
    To jest wina rodziców, wygadują, że muszą się składać na kwiaty. Gdy się mieszka w tym środowisku, gdzie się pracuje, to się wszystko wiesmile
  • x7691x 11.06.19, 10:15
    PS Ja tak robiłam ze słodyczami, które dostałam od dzieci, częstowałam je. Nie biorę od dzieci słodyczy, jeśli dostaję, to od razu przy nich otwieram i częstuję. Naprawdę wystarczy życzliwe słowo podziękowania płynące z sercasmile
  • aqua48 11.06.19, 11:05
    Miałam taką wychowawczynię w szkole podstawowej, zapowiedziała wcześniej, że nie przyjmuje prezentów. Oczywiście trójka klasowa kupiła jej dużą bombonierkę czekoladek. A pani czekoladki rozczęstowała ku wielkiej uciesze dzieci, bo czekoladki wówczas były rarytasem. Pamiętam jak potem matki z trójki się nadęły smilesmile Ale już więcej prezentów nie było, tylko kwiaty.
  • akle2 11.06.19, 12:20
    Kwiaty możesz przyjąć, czemu nie... Dobrze by było, gdyby to był jeden bukiecik od całej klasy, a nie 30 oddzielnych bukietów i jeszcze, nie daj Boże, jakieś suweniry. Ja osobiście na miejscu nauczyciela (takie moje gdybanie, bo nauczycielką nie jestem), poprosiłabym o jakaś karmę dla zwierząt, jeśli już ktoś czuje wewnętrzny przymus, żeby coś darować. A potem zawiezienie tej karmy (najlepiej wspólne, ale to utopia), do jakiegoś schroniska. Zawsze większy pożytek, niż z kwiatów zostawianych w kościele.
  • aqua48 11.06.19, 12:42
    akle2 napisała:

    >Ja osobiście na miejscu nauczyciela poprosiłabym o jakaś karmę dla zwierząt,
    > A potem zawiezienie tej karmy do jakiegoś schroniska. Zawsze większy pożytek, niż z
    > kwiatów zostawianych w kościele.

    Zapewniam, że nauczyciele mają co robić PO zakończeniu roku szkolnego i wręczeniu świadectw i zwyczajnie może im być brak czasu na wożenie karmy...
    Po za tym to super pomysł - niech dzieciątko w podzięce zaniesie do szkoły karmę a nauczyciel martwi się co dalej... A już jeśli przypadkiem nie ma własnego auta to ma prezent - jak znalazł smile
  • akle2 11.06.19, 13:07
    Ten brak czasu to już indywidualne podejście, bo oczywiście są tacy ludzie (teraz mówię ogólnie), co nie kiwną palcem sami od siebie ponad to, o co ich proszono, bądź za co im zapłacono. Czyli podejście "odtąd-dotąd" i dalej nic. A co z pokazaniem młodym ludziom właściwej postawy, że warto coś zrobić od siebie, nawet jeśli nie da się tego przeliczyć na pieniądze?? Ja np jutro będę wiozła duży wór nakrętek do jednego z takich ośrodków (upewniłam się telefonicznie, że zbierają i że potrzebują), też mogłabym rozpatrywać to w kategoriach "co z tego będę miała". A jednak wolę rozpatrywać w kategoriach - "co oni z tego będą mieli". Mnie, poza "straconą" godziną, nic to nie kosztuje, a jeszcze będę miała więcej miejsca w domu, bo nakrętki zbierałam cały rok.
    Inna sprawa, że ponadprogramowe wyjście z klasą może być trudne z powodów organizacyjnych, konieczność zgłoszenia dyrekcji, opór materii ze strony uczniów, którzy mentalnie są już na wakacjach, opór ze strony rodziców, co ta szkoła jeszcze wymyśla, i takie tam...
  • aqua48 11.06.19, 16:34
    akle2 napisała:

    >Ja np jutro będę wiozła duży
    > wór nakrętek do jednego z takich ośrodków
    > też mogłabym rozpatrywać to w kategoriach "co z tego bę
    > dę miała". A jednak wolę rozpatrywać w kategoriach - "co oni z tego będą mieli"
    > . Mnie, poza "straconą" godziną, nic to nie kosztuje, a jeszcze będę miała więc
    > ej miejsca w domu, bo nakrętki zbierałam cały rok.

    A mnie ktoś kiedyś chciał "ubrać" najpierw we wzięcie do siebie do domu (mam niewielkie mieszkanie i mało wolnego miejsca), a następnie w odwiezienie (nie dysponuję własnym autem) na drugi koniec miasta wora nakrętek które skrupulatnie zbierał przez kilka miesięcy. I bardzo był zdziwiony moją zdecydowaną odmową i postawą: chcesz robić dobrze - ok, ale nie cudzymi rękami.

    > Inna sprawa, że ponadprogramowe wyjście z klasą może być trudne z powodów organ
    > izacyjnych, konieczność zgłoszenia dyrekcji, opór materii ze strony uczniów, kt
    > órzy mentalnie są już na wakacjach, opór ze strony rodziców, co ta szkoła jeszc
    > ze wymyśla, i takie tam...

    Ja bym powiedziała, że jest to po wystawieniu ocen wręcz niemożliwe.
  • akle2 11.06.19, 17:07
    smile Ja wiozę autobusem, bo też auta nie posiadam. Propozycję zawiezienia czyichś przyjęłabym z otwartymi rękami, bo, tak jak mówiłam, nic, poza "straconą" godziną mnie to nie kosztuje, a beneficjent (tu: przychodnia weterynaryjna) się ucieszy, że jakiś grosik będzie miał. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku; jeśli bym faktycznie została zawalona towarem po kokardy, to też bym powiedziała, że autobusy są dla wszystkich i sami sobie zawieźcie, bo ja mam tylko dwie ręce. Bardziej chodziło mi tu o wskazanie, że można zrobić coś dobrego praktycznie bezkosztowo. Nie mam na myśli sępienia od rodziców datków na to czy inne schronisko, ale jeśli ktoś naprawdę nie uśnie, zanim tego suwenira nie da, to niech będzie coś, co przyniesie pomoc potrzebującym, a nie kwiatek który na drugi dzień zwiędnie, lub drogi prezent wprawiający w zakłopotanie obie strony.
  • aqua48 11.06.19, 17:15
    akle2 napisała:

    > Bardziej chodziło mi tu o wskazanie, że można zrobić coś dobrego praktycznie
    > bezkosztowo. jeśli ktoś naprawdę nie uśnie, zanim tego suwenira nie da, to niech
    > będzie coś, co przyniesie pomoc potrzebującym, a nie kwiatek który na drugi dzi
    > eń zwiędnie, lub drogi prezent wprawiający w zakłopotanie obie strony.

    Sądzę, że wręczenie prezentu w tym wypadku służy bardziej wręczającemu - jego poczuciu wdzięczności i przymusowi wyrażenia jej, niż czemukolwiek innemu. Nie kierunkowałabym jej zatem na pomoc komu innemu. A tym bardziej nie obarczałabym nawet częścią tej pomocy obdarowanego, bo to dla mnie stawianie sprawy na głowie. "Taka jestem ci wdzięczna za trud, że chcę przekazać worek karmy dla schroniska, oczywiście musisz go jeszcze tam zawieźć." Przyznasz, że to kuriozalne?
  • x7691x 11.06.19, 17:26
    Mam alergię na zapachy karmy, wręcz odruchy wymiotnesmile
  • akle2 11.06.19, 17:53
    Nie. Nie jest kuriozalne. Jest logiczne, dobre i wzniosłe, a także kształtujące postawę etyczną i wrażliwość, co w sumie jest po linii dydaktycznej, czyż nie? Nie chodzi mi o wywieranie presji na nikogo. Jeśli by ktoś przyszedł z pustymi rękami, bo rodzice nie dali na kwiatka, to nie ma prawa podlegać ostracyzmowi. Ale ja na miejscu nauczyciela poprosiłabym: kochani, bardzo proszę nie przynosić mi żadnych kwiatów. (Z sali głosy: "Pse pani, ale my damy". No to dajcie puszkę karmy, jeśli macie za co, ale kwiatków ani tym bardziej prezentów proszę mi nie przynosić). Potem delegacja zawozi, ale biorąc pod uwagę trudności w wyprawie zespołowej, może przynajmniej jeden rodzic z autem i pustym bagażnikiem się zgodzi zrobić dobry uczynek.
  • aqua48 11.06.19, 22:16
    akle2 napisała:

    > Ale ja na miejscu nauczyciela poprosiłabym: kochani, bardzo proszę nie przynos
    > ić mi żadnych kwiatów. (Z sali głosy: "Pse pani, ale my damy". No to dajcie pus
    > zkę karmy, jeśli macie za co,

    Z sali żadnych głosów, bo dzieciaki generalnie mają w nosie czy dać kwiatka czy nie. to rodzice mają takie parcie na te prezenty. A propozycja kupna karmy skończyłaby się tak, że połowa przyniosłaby i karmę i kwiatka, a ich rodzice pluliby na roszczeniową postawę nauczyciela, konieczność dodatkowego latania za karmą i podejrzewali nauczyciela o prowadzenie nielegalnej hodowli..

    >Potem delegacja zawozi, ale biorąc pod uwagę trudności w wypra
    > wie zespołowej, może przynajmniej jeden rodzic z autem i pustym bagażnikiem się
    > zgodzi zrobić dobry uczynek.

    Aha. Rodzice się zwijają jak najszybciej pakując dziubdziusie do aut, pa pa nie mamy czasu. Kiedyś jako rodzic na imprezie szkolnej prosiłam żeby jacyś tatusiowie pętający się po szkole bez specjalnego celu pomogli wnieść butelki z wodą dla dzieci na piętro. Skończyło się tak, że sama tachałam zgrzewki.
  • 10iwonka10 11.06.19, 16:45
    >>>>Zapewniam, że nauczyciele mają co robić PO zakończeniu roku szkolnego i wręczeniu świadectw i zwyczajnie może im być brak czasu >>>>

    Przeciez koniec roku szkolnego to wakacje dla nauczycieli czym oni sa wtedy az tak zajeci? planowniem urlopu?
  • aqua48 11.06.19, 16:54
    10iwonka10 napisała:

    > Przeciez koniec roku szkolnego to wakacje dla nauczycieli czym oni sa wtedy az
    > tak zajeci?

    Sprawozdaniami, zebraniami, rekrutacją, uzupełnianiem papierów, spotkaniami z rodzicami przyszłych uczniów, planowaniem i uzgadnianiem terminów egzaminów poprawkowych i takimi tam...
    Myślałaś, że po wręczeniu świadectw szkołę zamyka się na klucz i wszyscy wio na urlop do 1 września?
  • x7691x 11.06.19, 16:58
    Dzięki za wyręczeniesmile
  • akle2 11.06.19, 17:27
    Iwonka, niestety, zarówno lekarze, jak i nauczyciele odwalają teraz furę biurokracji i komputeryzacja wcale im tego nie ułatwia, wręcz przeciwnie. Więc wierzę, że jest co robić, wbrew temu co myślą osoby nie-z branży. Bardziej przeraża mnie niemoc, że nie da się zorganizować czegoś z uczniami ad hoc po okresie, kiedy opieka nad nimi jest "obowiązkowa", czyli po okresie dydaktycznym. Jednak jak pomyślę o tych zakazach, nakazach, zgodach, obowiązkowym OC, konieczności proszenia rodziców o dodatkowe wyjście i tak dalej, to samej by mi się odechciało...
  • aqua48 11.06.19, 17:34
    akle2 napisała:

    >Bardziej przeraża m
    > nie niemoc, że nie da się zorganizować czegoś z uczniami ad hoc po okresie, kie
    > dy opieka nad nimi jest "obowiązkowa", czyli po okresie dydaktycznym.

    Uczniowie teraz najczęściej (nie zawsze, i nie wszyscy) nie są kompletnie zainteresowani czymkolwiek. A już zwłaszcza gdy im się to w żaden sposób "nie opłaci". Nie motywują ich też do takich akcji rodzice, stąd liczne o tej porze roku wątki typu: "czy posyłacie do szkoły dzieci po wystawieniu ocen". Dlatego bardzo trudno jest walczyć z takim oporem materii, gdy wszyscy są zmęczeni, mają dość i myślą już tylko o wakacjach.
  • akle2 11.06.19, 17:54
    Oj, pamiętam. Ja sama chodziłam do szkoły w tym czasie już bez tornistra big_grin
  • x7691x 11.06.19, 18:21
    U nas dziś w salach lekcyjnych było 30 stopni! Miałam zajęcia od 11:45 do 15:30.
  • aqua48 11.06.19, 22:18
    x7691x napisała:

    > U nas dziś w salach lekcyjnych było 30 stopni! Miałam zajęcia od 11:45 do 15:30
    > .
    Ja mojego męża (uczył dość długo w szkole) w podobnej sytuacji zawsze pytałam czy mu wypisać zwolnienie smilesmile
  • minniemouse 12.06.19, 01:25
    Czemu ludzie tak lubią sobie komplikować życie?
    Autorko - ty jako nauczycielka, skoro tak bardzo kwiatów nie chcesz, po prostu tydzień lub nawet dwa wcześniej wystosuj DRUKOWANE pisma (do każdego dziecka z osobna) z oświadczeniem iż na koniec roku kwiatów, słodyczy, bombonierek NIE przyjmujesz a każdy ofiarowany kwiat zostanie przekazany na....... (tu wpisz co chcesz) i z nakazem by każdy dzieciak zwrócił pisemko z podpisem OBOJGA rodziców.
    dlaczego obojga?, to psychologiczny chwyt aby mama czy tata wbili sobie do głowy ten fakt.

    Lub możesz zamiast tylko zakazu, umówiwszy się wcześniej z twoja dowolna instytucja, na pisemku podać nr konta na którą owi rodzice będą mogli wpłacać drobne sumki in lieu tych kwiatków i czekoladek. (np na schronisko psów i kotów.)
    kto chce to wpłaci, kto nie chce ten nie wpłaci i sprawa załatwiona.

    Inna sprawa iż pochodząc z rodziny w której było kilku nauczycieli uważam ofiarowanie po JEDNYM kwiatku na koniec roku jako fizyczny wyraz uznania i podziękowania nauczycielowi -
    za rzecz bardzo mila, pożyteczną i pożądaną z kilku powodów:

    - po pierwsze, dzieci uczy się w ten sposób refleksji nad praca nauczyciela (nie tylko uczy on przedmiotów ale pomaga, wychowuje, musi cierpliwie znosić wybryki itd itd) (oczywiście rodzic musi o tym napomknąć, porozmawiać, wytłumaczyć)
    - uczy się je okazywania wdzięczności za prace i pomoc
    - uczy się je dobrych manier (na koniec za pomoc należy stosownie podziękować. "dziękuje" się na bieżąco)
    - uczy się doceniania i uznawania cudzych trudów, cudzej pracy

    wszystko to za pomocą jednej malej kwitnącej łodyżki.
    bo kwiatek dla nauczyciela powinien być symboliczny, nie musi to być jakaś wypasiona piramida z kwiatów. tzn jak ktoś koniecznie chce to moze, ale nie musi. zresztą zależy. ale od wszystkich dzieci w klasie wystarczy po jednym kwiatku.

    Nauczyciel ze swojej strony powinien być do końca nauczycielem, wziąć powyższe pod uwagę i zachować się z godnością. z kwiatami moze zrobić co chce - w końcu to jego kwiaty. ale powinien je przyjąć, podziękować i przynajmniej przy dzieciach stworzyć pozory ze zabiera je do domu.

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • x7691x 12.06.19, 06:39
    Dziękuję za wyczerpujący komentarz, pozdrawiam.
  • horpyna4 12.06.19, 11:44
    Wprawdzie czasy szkolne (jako uczennica) mam już daaawno za sobą, ale problem znam, zawsze zresztą irytowała mnie bezmyślność dawania kwiatów przez każdego z uczniów. Zwłaszcza, że dawniej klasy bywały bardziej liczne, niż obecnie - 40 uczniów to była normalka.

    Słyszałam o przypadku, że nauczycielka umawiała się z kwiaciarnią i zanosiła te kwiaty z powrotem, za pół, a może ćwierć ceny. Mała miejscowość, jedna kwiaciarnia; pewnie wszyscy o tym wiedzieli, a kwiaty dawali.

    Moim zdaniem (znam zresztą nauczycielkę, która tak robiła) warto porozmawiać wcześniej o tym z uczniami i wytłumaczyć im bezsensowność tego zwyczaju i że często jest to kłopot dla obdarowanej osoby - zwłaszcza jeżeli następnego dnia wyjeżdża na miesiąc gdzieś daleko, a nikt nie opiekuje się jej mieszkaniem. Powiedzieć, że jeżeli chcą koniecznie dać od siebie kwiaty, to niech to będzie zbiorowa wiązanka od klasy.

    Oczywiście zawsze znajdą się jakieś dwie - trzy osoby wyłamujące się z tego i przynoszące własne kwiaty, ale i tak będzie wtedy o wiele mniejszy kłopot.
  • x7691x 12.06.19, 14:28
    Sprzedałam auto przedwczoraj, zaniosę kwiaty do kościoła obok szkoły, dostaję zazwyczaj jeden bukiet od całej klasy. Pozdrawiam.
  • matylda1001 13.06.19, 01:16
    I z tym jednym bukietem masz taki wielki kłopot?
  • x7691x 13.06.19, 06:32
    Tak, trzeba tak dawać, żeby można było wziąć. Wczoraj rodzic do mnie na parkingu najpierw "dzień dobry" a potem atak słowny. Nie zatrzymał się, tylko do moich pleców. Przechodziła inna matka z małym dzieckiem, musiałam się jej tłumaczyć, że to nie do niej, tylko do mniesmile To nie jest takie proste, pozdrawiam.
  • yoma 14.06.19, 02:24
    A dlaczego ty tłumaczyłaś i to jeszcze musiałaś, co robi i do kogo przemawia atakujący?

    --
    .
  • x7691x 12.06.19, 06:42
    Wypisz mniesmile Wczoraj ledwo żywa wróciłam do domusmile Robię dwie podyplomówki, w sobotę mam dwa egzaminy smile
  • akle2 12.06.19, 16:32
    Trzymam kciuki smile W takich okolicznościach kąpiel w płatkach należy się, jak nic smile Pozdrawiam
  • x7691x 12.06.19, 17:18
    Dziękismile Pozdrawiamsmile
  • kora3 12.06.19, 18:39
    Zasadniczo można nie przyjąć dowolnego upominku dawanego z okazji, na ktorą się nie zaprasza. Ale w tym przypadku ...Jeśli zwykle te kwiaty przyjmujesz, a teraz nie chcesz z powodu jakiejś tam utarczki z rodzicem, to powiem Ci, ze to jest słabe. A i też niewychowawcze - dzieci nie odpowiadają za "grzechy" rodziców, takie praktyki to już w Nowym Testamencie nie przechodzą. Kwiaty weź, zanieś do kościoła, jak planowałaś i tyle.
    A jesli stanowczo w ogóle nie chcesz kwiatów jako nauczyciel dostawać, z dowolnej przyczyny, to zapowiedz to na na poczatku przyszłego roku szkolnego i cześc.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • x7691x 12.06.19, 20:41
    Przyjmę, pochodzę z tej wioski, w której obecnie pracuję, na pewno ich do domu nie przywiozę, dzięki, pozdrawiam.
  • matylda1001 13.06.19, 01:22
    A jakie znaczenie ma fakt, że pochodzisz z tej samej wioski?
  • minniemouse 13.06.19, 01:50
    dzieci kwiaty rozpoznają i będzie nauczycielska apokalipsa big_grin

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • x7691x 13.06.19, 06:28
    Rodzice i tak wygadują na nauczycieli, jestem do tego przyzwyczajona, ale robię swojesmile
  • kora3 13.06.19, 09:57
    Pozdrawiam i zyczę powodzenia na egzaminachsmile
    A co do kwiatów - wiesz, ja tak sobie myslę, że nikt sie chyba nie powinien obrazać rozpoznawszy te kwiaty w kościele nawet. Nie wszyscy ludzie mają warunki, by trzymać kwiaty w domu. Są też ludzie uczuleni na rózne kwiecie i dostawszy takie przecież nie będą się narazac na dolegliwosci.
    Sama przez całe łata niechętnie przyjmowałam cięte kwiaty, a jesli już ktoś nieświadomy mi dał, to starałam się ich jakoś pozbyć, np. zanosząc na grób. Powód był prozaiczny smile - miałam dwa koty, które na widok ciętych kwiatów dostawały małpiego rozumu. Jak się do takowych dorwały, w domu był armagedon smile
    Znajomi mi nauczyciele, głownie panie, mają czasem problem z tymi kwiatami przeważnie włąsnie w Dniu Nauczyciela, czy na koniec roku szkolnego. Jesli ktoś ma niewielkie mieszkanie, to za bardzo zwyczajnie nie ma gdzie tego trzymać. Moja kolezanka zawsze zawozi na grób swoich dziadków. Niedaleko ich grobowca jest też inny grób, który ta kolezanka określiła kiedyś "oooo też "nauczycielski"" - wnioskowała własnie z tego, że po DN i końcu roku szkolnego ów grób jest zawsze tak samo świeżo ukwiecony, jak grób jej dziadkówsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • x7691x 13.06.19, 16:32
    To dobry pomysł z tymi kwiatamismile Umiem już wszystko, jak mnie stres nie zje, to będzie dobrze. Mam już swoje lata, dawno nie zdawałam egzaminów przed komisjąsmile Będą ustne, znam pytaniasmile
  • kora3 14.06.19, 09:10
    Bedzie spoko, zobaczysz smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • x7691x 14.06.19, 16:29
    Mam taką nadzieję, dzięki za wsparciesmile Cały czas byłam aktywna na zajęciach i jako jedyna z grupy robiłam notatki. Zauważyła to sama prowadząca a u niej zdajęsmile
  • x7691x 15.06.19, 15:24
    Zdałam na dwie piąteczkismile Dziękuję za wsparcie, pozdrawiamsmile
  • yoma 15.06.19, 15:56
    Serdeczne gratulacje - a teraz wakacyjny kurs asertywności wink

    --
    Dedicado a todos los casos de abuse sexual por parte de miembros de la Iglesia Cristiana
  • x7691x 15.06.19, 15:59
    Oj, przydałby sięsmile dziękujęsmile
  • yoma 15.06.19, 16:31
    Zrób to, są takie. Najlepszego smile

    --
    The Boot Redemption
  • aqua48 15.06.19, 16:10
    O, fajnie gratulacje!
  • x7691x 15.06.19, 16:18
    Dziękismile
  • kora3 18.06.19, 13:36
    Gratuluję i pozdrawiam smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • x7691x 18.06.19, 17:33
    Dziękuję, pozdrawiamsmile
  • kora3 19.06.19, 09:26
    smile - no to teraz na serio masz już wakacje smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • x19x67x 20.06.19, 11:25
    Na pewno masz rację, nadeszły wakacje!!!smile
  • kora3 21.06.19, 08:40
    smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • yoma 13.06.19, 23:39
    A nie można poinformować dzieci i rodziców, że nie życzysz sobie kwiatów?

    --
    Pisi tak mają. Brak IQ nadrabiają wrzaskiem.
  • minniemouse 14.06.19, 01:19
    to samo sugerowałam...

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • yoma 14.06.19, 02:17
    Powtórzenie sugestii może spowodować, że dotrze do adresata wink

    --
    Dedicado a todos los casos de abuse sexual por parte de miembros de la Iglesia Cristiana
  • x7691x 14.06.19, 04:59
    Próbowałam wczoraj to powiedzieć, ale zabrakło mi odwagi.
  • yoma 14.06.19, 12:45
    No proszę cię... czego się boisz, przecież cię nie zjedzą.

    Dodaj, żeby za zaoszczędzone wzięli dzieciaki do jakiegoś maka czy na lody, dzieciaki się ucieszą i już nie popuszczą smile

    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • x7691x 14.06.19, 16:30
    Pewnie masz racjęsmile
  • yoma 14.06.19, 18:10
    Pewnie mam smile

    ZRÓB TO!! Weź byka za rogi, a jak ZROBISZ TO, to cię uczcimy.

    --
    Tęp pisiaki: hoduj dziki!
    Chcesz mieć las - posadź Szyszkę.
  • minniemouse 16.06.19, 01:35
    Ja również serdecznie gratuluje piąteczek 👍

    - oraz dodaje otuchy abyś nie obawiała się grzecznie i z konfidencja odmówić przyjęcia kwiatów (w ogóle prezentów) skoro nie chcesz.

    przy okazji - po pierwsze, a propos "zabrakło mi odwagi" - konkretnie czego się boisz?
    przecież nie robisz nic złego, to po pierwsze, po drugie to ty tu jesteś szefem! a to abstrahując od faktu iż masz prawo zwyczajnie nie życzyć sobie czegokolwiek, np podarunków na koniec roku, niechby to kwiaty były, i tyle.
    Po trzecie, moze to kwestia ujęcia tego w słowa cie przeraza?
    Może nie bardzo wiesz jak sformułować owo życzenie aby wypadło i uprzejmie i z naciskiem? to możemy coś zasugerować - ja jak wcześniej wspomniałam uważam iż zupełnie normalnym dla szkoły byłoby rozesłać przez dzieci pisemko do rodziców które musieliby podpisać, np coś w tym stylu:
    "Uprzejmie prosimy o same miłe podziękowania od dzieci na zakończenie roku szkolnego, prosimy by kwiatów i innych prezentów nie przynosić inaczej będą przekazane do .... (kościoła, schroniska, Caritasu... itd).
    Z podziękowaniem, wychowawczyni klasy Xz Maria Kowalska".

    - sadze ze inni użytkownicy będą potrafili lepiej to ująć smile

    Minnie


    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • x7691x 16.06.19, 05:53
    Boję się tego, że może to być źle odebrane. Już miałam takie sytuacje ( z innymi klasami), że prosiłam rodziców, by mi niczego nie kupowali. Na przykład na zakończenie 8 klasy ( czyli bardzo dawno) pytali, jaki prezent chcę dostać. To byli rodzice z trójek klasowych. Twój pomysł bardzo mi się podoba. Teraz już rzadko nauczyciele dostają prezenty. Uważam, że są niepotrzebne. Pracujemy, tak, jak każdy i dostajemy za to wynagrodzenie, pozdrawiam.
  • x7691x 16.06.19, 05:55
    PS Dzięki za gratulacjesmile
  • x7691x 16.06.19, 05:59
    PPS Jestem zaskoczona Waszą życzliwością. Ostatnio w internecie wylało się na mnie wiele pomyj z powodu tego, że nie strajkowałamsmile
  • basia_styk 16.06.19, 09:29
    Zasugeruj delikatnie, że masz alergię na kwiaty. Taki powód łatwiej dotrze do mózgów ofiarujących niż nieokreślone wymówki.
  • x7691x 16.06.19, 09:38
    Kiedyś musiałam wynieść do budynku gospodarczego piękny bukiet z lilii, bo zapach rozchodził się po całym domu. To dobry argument, dziękismile
  • yoma 16.06.19, 10:23
    >Boję się tego, że może to być źle odebrane.

    No i?

    To tak, jakby malarz pracował całe życie nad jednym obrazem i w końcu go nie wystawił, bo bałby się, że zostanie źle odebrany.

    Jeden krok już zrobiłaś z tymi prezentami i przeżyłaś, teraz zrób drugi z kwiatami. ZRÓB TO! To twoje życie, chcesz je tak cały czas poświęcać opiniom obcych ludzi?

    >PPS Jestem zaskoczona Waszą życzliwością.

    A prosimy uprzejmie, cała przyjemność etc. smile

    --
    Breaking rocks in the hot sun
    They fought the law and the law won
  • x7691x 16.06.19, 12:04
    Masz rację!
  • yoma 16.06.19, 13:57
    Zrób to! Trzymam kciuki i kibicuję!

    --
    Dedicado a todos los casos de abuse sexual por parte de miembros de la Iglesia Cristiana
  • x7691x 16.06.19, 14:12
    Ok
  • yoma 16.06.19, 14:30
    Obiecujesz? smile

    --
    Demon Duck of Doom™
  • x7691x 16.06.19, 15:00
    Nie lubię kłamać, obiecuję od następnego roku szkolnegosmile Poinformuję rodziców na wywiadówce. Może być? Uf, jak gorąco! Pozdrawiamsmile
  • yoma 16.06.19, 15:06
    A już po szkole, jutro już nie ma zajęć?

    Wanna z zimną wodą. Pomaga.

    --
    Tęp pisiaki: hoduj dziki!
    Chcesz mieć las - posadź Szyszkę.
  • aqua48 16.06.19, 16:10
    yoma napisała:

    > Wanna z zimną wodą. Pomaga.

    Tylko do czasu gdy w niej siedzisz. Zaraz po wyjściu jest znowu źle.

  • yoma 16.06.19, 17:22
    Nie wychodzić smile

    Książka, słuchawki, butla zimnego napoju i siedzimy. Człowiek ma prawo ratować życie.

    --
    The Boot Redemption
  • x7691x 16.06.19, 17:26
    Są jeszcze jutro i pojutrze zajęcia. Wanna? Super pomysł!
  • yoma 16.06.19, 17:32
    No to jutro im powiedz smile Leć korzystać z pomysłu, wypróbowany i sprawdzony.

    --
    Nowogrodzka, bardzo proszę o rzucenie na odcinek kogoś o IQ wyższym od glisty. Bo nudno. 
  • x7691x 16.06.19, 19:24
    Czekam na gościa, sprzedałam auto i muszę podpisać umowęsmile
  • basia_styk 16.06.19, 17:57
    x7691x napisała:

    > Są jeszcze jutro i pojutrze zajęcia. Wanna? Super pomysł!
    Wizja: nauczyciel w swojej wannie, gromada dzieci każde w swojej. Problem chyba wyłącznie z pisaniem na tablicy wink
  • x7691x 16.06.19, 19:23
    smile
  • x7691x 17.06.19, 15:21
    Powiedziałam dzisiaj przewodniczącej Rady Rodziców, by nie kupować kwiatów nauczycielom i mnie też nie. Rodzice chcą kupować jeszcze każdemu nauczycielowi, który ich uczył. Przyznała mi rację, zobaczymy, co będzie w środę. U nas prawie połowa nauczycieli zostawia kwiatki w szkole, które więdną po kilku dniach. Odważyłam się, nie było tak źlesmile Strach ma wielkie oczysmile Świadectwa mam już wydrukowane, prawie wakacje! Pozdrawiam serdeczniesmile
  • yoma 17.06.19, 17:26
    Brawo ty! smile

    Jestem z ciebie dumna. Serioserio smile

    --
    Pisi tak mają. Brak IQ nadrabiają wrzaskiem.
  • x7691x 17.06.19, 20:15
    smile Dziękismile
  • minniemouse 18.06.19, 01:04
    Miłych wakacji !

    Minnie
  • x7691x 18.06.19, 05:46
    Dzięki, wzajemnie!
  • x7691x 18.06.19, 05:47
    PS Zapraszam w moje strony, mogę być przewodnikiem- okolice Tarnobrzegasmile
  • x19x67x 26.06.19, 14:45
    Chwalę sięsmile Córa obroniła mgr na 5smile W taki skwar! Pozdrawiamsmile
  • kora3 26.06.19, 14:53
    Gratulacje - widzisz i mama zdolna i córa smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 26.06.19, 16:09
    Gratulacje!!
  • x19x67x 26.06.19, 17:20
    Dziękismile
  • x19x67x 01.07.19, 12:47
    Jest druga piątka drugiego dzieciątkasmile Oblewam niegazowaną nałęczowiankąsmile
  • aqua48 01.07.19, 18:19
    x19x67x napisała:

    > Jest druga piątka drugiego dzieciątkasmile Oblewam niegazowaną nałęczowiankąsmile

    Kolejne gratulacje. Może wobec tego szarpnij się już na lekko gazowaną?
  • x19x67x 01.07.19, 18:57
    Czekałam, aż się schłodzi, dziękismile
  • minniemouse 02.07.19, 00:05
    Gratulacje 👍😄👍
  • x19x67x 02.07.19, 05:58
    Dzięki, jak ten czas szybko leci, dopiero były małe dziecismile
  • minniemouse 02.07.19, 23:42
    oj, co prawda to prawda .... smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.