Dodaj do ulubionych

osoby na doczepkę - jak odmówić...?

13.06.19, 15:46
Jedziemy niebawem na krótki wypad nad jeziora (ja i mąż). Zaproponowalam dołączenie koleżance, którą znam 20 lat, wiele razem podróżowałysmy i wiem, ze takie wypady lubi. Ona bardzo zapaliła się na ten pomysł (sama teraz mało jezdzi ze wzgl. na prace i inne zobowiazania), niestety od razu stwierdziła, ze wziełaby ze sobą pewną dodatkową osobę z rodziny (tak naprawdę nie jest nawet z tą osobą spokrewniona, a spowinowacona), dla mnie to jest obcy chłopak, kilkanaście lat od nas mlodszy (my po 30, on 20 lat), i serio nie mam ochoty. Niemniej wiem, że ona jakos tam sie nim czasem "zajmuje" (aczkolwiek po wszystkich wspolnych wyjazdach potem narzeka), no, taka natura "samarytanki" wink Jakoś nie mam pomysłu jak jej grzecznie odmówić. Obawiam sie, ze ostatecznie sama zrezygnuje z wyjazdu.
Edytor zaawansowany
  • heniek.8 13.06.19, 16:00
    chodzi o miejsce w samochodzie - powiedz koleżance że w trosce o komfort i bagaże będziesz miała miejsce tylko dla niej, dodatkowa osoba się nie zmieści.

    ale jeżeli ta dodatkowa osoba dotrze nad te jeziora we własnym zakresie żeby pobyć sobie z tą twoją koleżanką to w zasadzie co możesz zrobić? nie możesz jej zakazać pojechać nad jezioro
  • zie.lo.na 13.06.19, 16:15
    Samochód jest duży, więc byłoby to wierutne kłamstwo. Chodzi o wspólny wyjazd pod namiot, łażenie itd.
  • heniek.8 13.06.19, 16:33
    jest rozdźwięk pomiędzy tym co ty uważasz za atrakcyjny wyjazd, a co twoja koleżanka
    ty sobie myślisz "wezmę męża, i jeszcze koleżankę sobie dobiorę"
    a ona "z nimi bywa trochę nudno, dobiorę sobie tego koleżkę"

    ja bym walił prosto z mostu "słuchaj, pomyśłałam że tym razem byś może przyjechała sama, pogadałybyśmy, jak myślisz, a może następnym razem z innym towarzystwem, jak myślisz?"

    > Obawiam sie, ze ostatecznie sama zrezygnuje z wyjazdu.

    to brzmi jakbyś ją zawłaszczała - obawiasz się że scenariusz jaki jest najlepszy dla ciebie (a dla innych już nie) się rozsypie

    prawdę mówiąc, gdybym był nią i wiedział jakie masz dylematy to bym nie chciał z tobą jechać
  • snajper55 13.06.19, 17:49
    heniek.8 napisał:

    > prawdę mówiąc, gdybym był nią i wiedział jakie masz dylematy to bym nie chciał
    > z tobą jechać

    No nie, ja ją świetnie rozumiem. Ona jest organizatorem wyjazdu, ona ma jakąś wizję tego wyjazdu i to ona powinna decydować kto i co do tej wizji pasuje. Przecież koleżanka może inna imprezę zorganizować i przepraszać na nią kogo będzie chciała.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • heniek.8 13.06.19, 18:40
    Zgadzam się, na miejscu zapraszającej bym nie chciał nieznajomych, a na miejscu zapraszanej wolałbym pojechać z tym chłopakiem niż z zapraszającą
  • koronka2012 13.06.19, 17:45
    Cóż, ludzie sami sobie stwarzają problemy. Lepiej zrezygnować z fajnego wyjazdu niż ośmielić się powiedzieć jedno zdanie? serio?

    Skoro znacie się 20 lat, podróżowałyście razem, to zakładam, że jesteście blisko, a wasza znajomość nie sprowadza się do wymiany zdawkowych uwag o pogodzie. Cóż stoi na przeszkodzie, żeby powiedzieć szczerze "Kasiu, to niezbyt dobry pomysł, żeby zabierać Jurka na tę wycieczkę, zresztą wielokrotnie narzekałaś na jego zachowanie, więc wybacz, ale nie chcę sobie psuć wyjazdu towarzystwem obcej osoby"
  • snajper55 13.06.19, 17:54
    zie.lo.na napisała:

    > Jedziemy niebawem na krótki wypad nad jeziora (ja i mąż). Zaproponowalam dołącz
    > enie koleżance, którą znam 20 lat, wiele razem podróżowałysmy i wiem, ze takie
    > wypady lubi. Ona bardzo zapaliła się na ten pomysł (sama teraz mało jezdzi ze w
    > zgl. na prace i inne zobowiazania), niestety od razu stwierdziła, ze wziełaby z
    > e sobą pewną dodatkową osobę z rodziny (tak naprawdę nie jest nawet z tą osobą
    > spokrewniona, a spowinowacona), dla mnie to jest obcy chłopak, kilkanaście lat
    > od nas mlodszy (my po 30, on 20 lat), i serio nie mam ochoty. Niemniej wiem, że
    > ona jakos tam sie nim czasem "zajmuje" (aczkolwiek po wszystkich wspolnych wyj
    > azdach potem narzeka), no, taka natura "samarytanki" wink Jakoś nie mam pomysłu j
    > ak jej grzecznie odmówić. Obawiam sie, ze ostatecznie sama zrezygnuje z wyjazdu

    Może powiedz wprost, że planowałaś kameralny, trzyosobowy wyjazd na którym każdy mógłby odpocząć w znanym sobie towarzystwie bliskich osób (koleżanka powinna to docenić) i kolejne osoby (bez konkretyzacji konkretnej osoby) psują twoje plany.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • anula36 13.06.19, 21:54
    Nawet nie znasz tego chlopaka, a juz go skreslasz, chyba w namiocie nie bedzie z Wami mieszkal, a moze Was ramolki 30+ troche otworzy na inna niz dotyczczas znana rzeczywistosc? Lazic tez nie musiscie caly czas razem, zawsze mozecie powiedziec ze czas na obowiazkowa malzenska randke i czasowo sie oddalacie.
  • 10iwonka10 13.06.19, 23:06
    Moze ona wlasnie dlatego bierze tego chlopaka zeby sie nie czula przy was jak piate kolo u wozu caly czs.
  • anula36 14.06.19, 08:31
    ciekawe czy jakby to byl jej maz tez by dostal banasmile
  • zie.lo.na 14.06.19, 12:17
    Nie, nie dostałby, jej męża znam od 20 lat i też proponowalam mu wyjazd.
  • yoma 13.06.19, 23:41
    Paszczą. Po prostu paszczą.

    --
    Pis jest jak gołąb. Nie przepędzasz, znaczy zachęcasz, żeby s...
  • aqua48 14.06.19, 07:49
    Powiedziałabym koleżance wprost że nie będę się czuła komfortowo w obecności o tyle młodszej dodatkowej obcej osoby. I poprosiła by jednak rozważyła przyjęcie zaproszenia bez niej.
  • kora3 14.06.19, 09:12
    Popieram pomysł Aquy, zwyczajnie tak powiedz.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • horpyna4 14.06.19, 09:51
    Tyle, że takie rzeczy należy mówić od razu. Teraz ona powie, że już chłopakowi obiecała ten wyjazd i będzie miała pretensję, że najpierw zapraszacie, a potem wystawiacie do wiatru.

    Jeżeli człowiek jest zaskakiwany czymś takim, a nie potrafi od razu odmówić, to trzeba poprosić o czas do zastanowienia się, czy dodatkowa osoba nie pokrzyżuje wam planów. I koniecznie powiedzieć, żeby koleżanka tej osobie na razie nic nie obiecywała.

    Niewykluczone, że teraz pozostaje modlić się, żeby chłopak miał jakieś inne plany na czas tego wyjazdu.
  • kora3 14.06.19, 10:06
    Horpyno, jakkolwiek zawsze odpowiadając na poruszane tu tematy biorę poprawke na to, że ludzie są rózni, sytuacje rózne i nie zawsze znamy wszystkie okoliczności, to jednak uważam, że tu modlitwa jako taka nie ejst dobrym rozwiązaniemsmile Znaczy - nie zaszkodzi pewnie, ale ...
    Koleżance trzeba powiedziweć jasno i wprost, że wyjazd chlopaka z nimi NIE wchodzi w grę - po prostu. I nie ma tu niczego nie tak - to kolezanka zachowała się nie tak proponując, ze ona "wzięłaby" - ona została zaproszona przez kogoś SOLO i "wziąć" kogoś moze TYLKO gdy zapraszający wyraza aprobatę. Swoją drogą, to tu nawet nie wypadało proponowac czegos takiego - chłopak jest zapraszajacym OBCY i odległy dla nich wiekowo, co ma dla nich znaczenie. Po 20 latach znajomosci z watkodawczynią jej kolezanka powinna wiedzieć, ze będzie to dla niej dyskomfortowe.
    ten wątek pokazuje jak działają ludzie bezczelni - niestety. Bezczelny człowiek rzuca czymś takim, a kulturalny zastanawia sie jak wybrnąć.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 14.06.19, 11:25
    horpyna4 napisała:

    > Tyle, że takie rzeczy należy mówić od razu. Teraz ona powie, że już chłopakowi
    > obiecała ten wyjazd

    To cóż, powie, że plany się zmieniły i tyle.

  • zie.lo.na 14.06.19, 12:19
    Dzieki, to jest sensowna opcja smile
  • anula36 18.06.19, 07:59
    i udalo CI sie zalatwic sprawe z satysfakcja dla obu stron?
  • zie.lo.na 18.06.19, 11:37
    Tak i nie. Koleżanka zaplanowała jednak inny wyjazd w tym terminie.
  • anula36 19.06.19, 00:40
    ale zaplanowala bo byl dla niej ciekawszy, czy po tym jak sie dowiedziala ze nie chcecie "ogona"?
  • heniek.8 19.06.19, 00:43
    anula36 napisała:

    > ale zaplanowala bo byl dla niej ciekawszy, czy po tym jak sie dowiedziala ze
    > nie chcecie "ogona"?

    no tu dopiero wchodzisz w kwestie s-v
    powiedziała że ma inny wyjazd (czy wizytę u lekarza, czy coś tam)
    to się nie dopytujemy, zakładamy dobrą wolę i żyjemy dalej
  • anula36 19.06.19, 23:05
    ja zawsze zakladam dobra wole bliznichsmile czasem mnie tylko ogania zainteresowanie czy przed czy posmile
  • firlefanz 18.06.19, 22:53
    jeśli nie chcesz z nią porozmawiać szczerze to jedyne kłamstwo jakie przychodzi na myśl to sprawy organizacyjno-logistyczne - np. brak miejsca w samochodzie, albo że znaleźliście super ofertę zakwaterowania, ale tylko dla trzech osób, a nie dwóch.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.