Dodaj do ulubionych

Inny numer telefonu i dziwna podejrzliwość

25.06.19, 12:33
Był tu kiedyś wątek chyba Matyldy o tym, że jej kuzynka nie odbiera połączeń od numerów zastrzeżonych. Zdania były podzielone, jak zwyklesmile
Ciekawa jestem teraz Waszego zdania na temat sytuacji, która mnie spotkała. Otóz mam dwie karty sim w jednej komórce - żadne dziwo w obecnych czasach. Staram się pamiętać o przełączeniu karty ze służbowej na prywatną gdy dzwonić mam prywatni i odwrotnie. no, ale jak chyba każdemu zdarza mi sie o tym zapomieć. Zwykle w takich sytuacjach adresat połączenia pyta czy to mój nowy numer i mówię, ze nie, prywatny/służbowy i zapomniałam przełaczyć, przepraszam. Nie spotkałam się z tym, by komukolwiek sprawiało to problem, do dziś.
Zadzwoniłam służbowo z prywatnej komórki, pani odebrała, przedstawiłam się i pani "Ach to pani, a DLACZEGO dzwoni pani z innego numeru?" Moze ze mną cos nie tak, ale dla mnie to dośc obcesowe pytanie smile Ludzie przecież moga sobie zmienić numer telefonu, prawda? Ale ok - mówię, że przepraszam, nie przełączyłam karty. Pani mi powiedziała, ze nie ejst dobrze tak mieć dwie karty, bo sie właśnie mozna pomylic i uwaga teraz WPROWADZIĆ tego do kogo dzwonimy W BŁADsmile
Tak, wiem, ze sa ludzie "ukrywający się" telefonicznie przed róznymi osobami typu wierzyciel, albo i komornik, wiem też ze są dziwacy, którzy z załozenia nie odbierają telefonów od nieznanych im numerów, ale na takie coś to mozna sobie pozwolic wg mnie z telefonem PRYWATNYM. A ja dzwoniłam do pani chyba na służbowy - w każdym razie taki, który robi za służbowy, bo podaje go owa pani w "stopce" maila - służbowego.
Nie żebym się przejęła tym co pani mówiła, ale ciekawa jestem Waszej opinii.


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • 10iwonka10 25.06.19, 12:51
    Ja mysle ze powod jest bardzo prozaiczny- bardzo sie nasilily telefony z wszelkich 'call-centre' gdzie chca nam cos na sile sprzedac….kredyt, ubezpieczenie, jakies produkty . Jako ze oni maja rozne techniki nagabywania nie kazdy jest taki asertywny albo w nastroju zeby sie tych osob szybko pozbyc. Mysle ze to miala ta Pani na mysli.
  • kora3 25.06.19, 14:09
    Wiesz, no ja rozumiem, także takich dziwaków, którzy nie odbierają telefonów od nieznanych im numerów - znam kilka takich osób, ale na Baala - chodzi o PRYWATNE, a nie służbowe telefony.
    Sama mam służbowy telefon i jego numer jest dostępny na stronie internetowej mojej firmy, albo mozna się go dowiedzieć dzwoniąc do sekretariatu. I owszem, dzwonią do mnie także nieznane mi numery - nie czuję się "wprowadzana w błąd" - po prostu odbieram, a jesli to nakieter, telemarketer itd. to grzecznie dziękuję. Inna sprawa, ze - z doświadczenia i obserwacji - zdecydowanie rzadziej zdarzają się takie telefony na służbowy, niż na prywatny numer.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 25.06.19, 12:58
    Jeżeli dzwoniłaś na służbowy telefon tej pani, to komentarz był nie na miejscu. Od tego jest służbowy, żeby go w godzinach pracy odbierać, bez względu na to, czy ten numer jest tej pani znany czy nie.
    Co najwyżej mogła zapytać, czy to jest Twój nowy numer i czy powinna go sobie zapisać.
  • feniks_4 25.06.19, 17:13
    Pani należy chyba do osób, którzy maja zwyczaj „wychowywać” innych, pouczając ich. Moim zdaniem takich ludzi jest sporo, niestety.

  • engine8 25.06.19, 18:57
    Moja odpowiedz bylaby z humorem - "A dzwonie dlatego ze moge jako ze mam dwa numery na komorce" smile
    Kto ma mi dyktowac z jakiego numeru mam dzwonic?
    Przeciez osoba moze sobiie ustawic ze odboera tyklo ot tych co potrafi zidentyfikowac i mze nie odberac z numerow sobie nieznanch bez durnych pytan i komentarzy.
    Ja tam jak widze ze ktos nieznany albo nymer si enie wyswietla to pozwalm im sie nagrac na pczte glosowa.... Ci co sie chca skontaktowac nie maja problemu i zosawiaj wiadomosc - reszta odklada jak uslyszy zgloszenie poczty.

    Przy okazji historyjak z niedawnej rozmwy ze znajoma..
    Oni tez maja tak ustawione ze odbieraja tylko z numerow ktore maja w swojej "ksiazce telefonicznej".
    No wiec znajoma poszla do szpitala na pare dni i nie zabrala kable do ladowanie - komorka sie jej wyladowala.....
    Okazalo sie ze wypuszczaja ja dzien wczesniej niz zplanowali.. Mieszkja ok godziny jazdy z domu do szpitala.
    No wiec probowala zadzwonic do meza z pozyczonej od kogos komorki aby ja odebral ze szpitala - a tu klapa...Maz nie odbiera....Zezloscila sie nawet nie pamietajc w czym rzecz..
    Musiala wiec wziac taksowke - a ze to godzina dorgi to taksowka stosunkowo droga....no i komfort "taksowkowy"
    No i zdziwinie meza kiedy sie pojawila w drzwiach.. On zaczal od "Wszelki duch .... "
    Teraz to odblokowali... i uzywaj poczte do monitorowania.
  • minniemouse 26.06.19, 03:02
    Pani mocno przesadziła. co ja to obchodzi z jakiego numeru dzwonisz.
    mam wrażenie ze jak będziesz chciała Koro zmienić swoj numer telefonu to będziesz musiała mieć pani błogosławieństwo.
    bo inaczej znowu poczuje się "wprowadzona w błąd" 🙄😄
  • kora3 26.06.19, 08:23
    Wiesz, z pania mam raczej sporadyczny kontakt za co nie kryje, dziękuję Opatrzności smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 26.06.19, 09:02
    engine - nie wiem czy ta osoba może sobie pozwolić na to zeby odbierać tylko te połączenia na słuzbową komórkę, które potrafi zidentyfikowac. Podejrzewam, że nie, ale w sumie mnie to wcale nie interesuje. smile
    Kazdy moze sobie zmienić numer, dokupić kolejny i moim zdaniem - nie musi się z tego nikomu tłumaczyć.

    Twoja znajoma za swoje i meza dziwactwo zapłaciła smile Sama znam kilkoro takich dziwaków, na szczescie nie w najblizszym otoczeniusmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • droch 26.06.19, 15:14
    Acha, a wiedząc, że mąż nie odbiera telefonów spoza zamkniętej listy, nie mogła wysłać po prostu SMS?
  • engine8 26.06.19, 18:26
    Nie wiem czy takie mozna.... pewnie taak ale nie wszyscy potrafia w 100% kontrolowac komorki...
    U nas generalnie telefon i nawet smart phone zawsze byli ciagle jest telefonem przez ktory sie gada.... Polska cala genracja - chyba ze wzgledu na koszty kiedy system komorkowy sie pokazal, to wychowala sie na SMS ach...
    Mlodziez woli pisac ale starsza genracja rzadziej.. wiec moze nie pomyslala.
    Zreszta ona probowala dzwonic na domowy - stacjonarny - tak tak u nas ciagle sa i to ciagle glowny telefon a komorka wtedy jak jestesmy poza domem smile)) .. a te SMSow nie przymuja...

    Nie pytalem.... Sam fakt ze sie zablokowali byl wystarczajaco zabawny...
  • kopciuszek83 26.06.19, 21:33
    Najbardziej prawdopodobna wydaje mi sie teoria, że pani po prostu nie miała ochoty z Tobą rozmawiać i gdybyś zadzwoniła ze słuzbowego numeru (zapewne znanego owej pani i wpisanego do kontaktów), to by nie odebrała. A tak poczuła się, jakby to ująć, wyprowadzona w pole. Spodziewała się kogoś innego, a tu znów Kora wink.
    To, ze dzwoniłaś na jej służbowy telefon, nie oznacza wcale, że musi pod tym telefonem być dostępna dla każdego na każde zawołanie. Też korzystam ze służbowej komórki i selekcjonuję rozmowy - i np. od pana Iksińskiego już nie odbieram, bo zawsze te rozmowy trwają wieki i żeby je zakończyć i zająć się innymi, nie mniej ważnymi obowiązkami, musiałabym za każdym razem niegrzecznie, obcesowo się rozłączać (bo grzeczne próby zakończenia rozmowy nie pomagają). Stąd nie odbieram, oddzwaniam sama, kiedy wiem, ze mogę pozwolić sobie na dłuższą rozmowę, najczęściej na kilkanaście minut przed końcem pracy Iksińskiego, który bardzo dba o life/work balance i punktualnie o 17:00 sam kończy wink.

  • kora3 26.06.19, 21:59
    No wiesz, pani jest czy jej się to podoba czy nie jak de od es, zeby telefony od nas - tej grupy zawodowej - odbierać, bo jest rzecznikiem instytucji. Jesli jej ta praca nie pasuje, bo kogoś nie lubi, albo z kims rozmawiac, to niech sobie zmieni pracę. Nie jest zatem tak, ze mogla sobie nie odebrać, bo to ja dzwoniłam. No teoretycznie - mogła, jakby nie oddzwoniła , to zadzwoniłabym do jej pryncypała po informacje. Nie sądze, zeby był mega zachwycony, ze rzeczniczka nie raczy odbieraćsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kopciuszek83 26.06.19, 22:48
    Koro, trywializujesz chyba role rzecznika sprowadzając jego obowiązki do roli konsultanta na infolinii, który MUSI odebrac każdy telefon, i to najlepiej przed upływem trzech sygnałów, bo inaczej obetną mu z dniówki wink

    Znasz wszystkie obowiązki tej pani rzecznik i wiesz, czym akurat się zajmowała i jakie zadania miała do zrealizowania, gdy do niej dzwoniłaś?
    Może przygotowywała np. treść przemówienia dla swojego szefa - to było w tym momencie jej priorytetem i nie mogła rozpraszać się na rozmowę z dziennikarką znaną - powiedzmy - z gadulstwa?
    Albo wiedziała, że dzwonisz w kwestii, w której nie mają jeszcze ustalonej strategii komunikacji w mediach i lepiej nie odbierać, by uniknąć niewygodnych pytań, tylko oddzwonić później? (scenariuszy może być mnóstwo).

    Generalnie z Twojego opisu wynika, że nie była zachwycona z jakichś powodów rozmową akurat z Tobą. Nie ma w tym nic szokującego, choc oczywiście pani mogła być bardziej profesjonalna i nie zdradzać swojej niechęci.
  • kora3 26.06.19, 23:00
    kopciuszek83 napisała:

    > Koro, trywializujesz chyba role rzecznika sprowadzając jego obowiązki do roli k
    > onsultanta na infolinii, który MUSI odebrac każdy telefon, i to najlepiej przed
    > upływem trzech sygnałów, bo inaczej obetną mu z dniówki wink


    Powiem tak, ze jakby rzecznicy w takim tempie odbierali, jak infolinia toi by byli pewnie juz dawno martwi smile

    >
    > Znasz wszystkie obowiązki tej pani rzecznik i wiesz, czym akurat się zajmowała
    > i jakie zadania miała do zrealizowania, gdy do niej dzwoniłaś?


    Kopciuszku - przez te trochę lat w branzy troche rzeczników się poznalo już i przeżylo smile
    Poza rzecznikami sądów i prokuratur, gdzie rzecznikują czynni sędziowie i prokuratorzy PODSTAWOWYM zadaniem rzeczników są kontakty z mediami i informowanie.

    > Może przygotowywała np. treść przemówienia dla swojego szefa - to było w tym mo
    > mencie jej priorytetem i nie mogła rozpraszać się na rozmowę z dziennikarką zna
    > ną - powiedzmy - z gadulstwa?


    Nie jestem znana z gadulstwa, a rzecznicy na ogół nie przygotowują przemówień dla swoich szefów.smile Takimi sprawami zajmują się ludzie od PR.

    > Albo wiedziała, że dzwonisz w kwestii, w której nie mają jeszcze ustalonej stra
    > tegii komunikacji w mediach i lepiej nie odbierać, by uniknąć niewygodnych pyta
    > ń, tylko oddzwonić później? (scenariuszy może być mnóstwo).


    Strategii? Chyba zartujeszsmile o jakiej znów strategii mowa? Miała udzielic prostej informacji, w dodatku w sprawie takiej, ze mogła i powinna wiedzieć, ze będzie nas interesować.

    >
    > Generalnie z Twojego opisu wynika, że nie była zachwycona z jakichś powodów roz
    > mową akurat z Tobą. Nie ma w tym nic szokującego, choc oczywiście pani mogła by
    > ć bardziej profesjonalna i nie zdradzać swojej niechęci.


    Mnie tam lata chęć tej pani czy niechęć Kopciuszku, widziałam ja raz w zyciu z dwa lata temu smile a kontaktowałam się z nią ostatnio chyba w styczniu, więc raczej sądzę, ze pani słabo mnie kojarzyć moze tak w ogóle. To nie ma jednak żadnego znaczenia, bo ja się nie musze pani opowiadać z jakiego numeru dzwonię, mogę i z poizyczonej od kogoś komórki. a pani nie ma mnie lubic czy nie lubić tylko udzielac informacji. W swoim i swojej instytucji dobrze pojetym interesie. Bop wszak zawsze mozna puscic materiał bez komentarza instytucji z informacja, ze niestety nie mozna się było przed złożeniem tekstu z instytucja skontaktować. No i niech się pani taka potem tłumaczy szefostwu dlaczegóż to była taka nieuchwytna.





    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • droch 26.06.19, 23:39
    > [...] PODSTAWOWYM zadaniem rzeczników są kontakty z mediami i informowanie.

    Pierwsze być może tak, ale drugie chyba niekoniecznie... Zamiast rzeczników niektórych instytucji można by zainstalować bota, tak przewidywalne są ich wypowiedzi.
  • kora3 27.06.19, 08:22
    Owszem Drochu, ale w niektórych sprawach nawet lakoniczną czy guzik warta informację/wypowiedź od instytucji warto mieć, choćby po to by pokazać jak bardzo jest lakoniczna czy guzik warta smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • purchawka2017 27.06.19, 09:50
    Dlaczego nazywasz osoby nieodbierające telefonów nieznanych dziwakami?
    Ja częstgo nie odbieram telefonów nawet znanych, nie mam obowiazku rzucania wszytskiego, wybijania się z rytmu pracy czy rozmowy z dzieckiem, bo ktoś akurat NATYCHMIAST chce pogadać. Zazwyczaj proszę smsem o informacje smsem kto dzwoni i o co chodzi. Tym bardziej, jeśli numer jest nieznany.
    Kiedy będe miałą czas to się tym zajmę ( albo nie). Większość osób już wie, że dzwonienie do mnie może byc zawodne - wysyłają sms, mail albo wiadomość przez komunikator.
    Oczywiście mówię o sytuacjach prywatnych ale też służbowych. Często prośba o napisanie krótkiej wiadomości pozwala mi zidentyfikować wtórnych analfabetów oraz ludzi bez kompetencji społecznych, z którymi nie chcę współpracować.
  • kora3 27.06.19, 10:00
    Purchawko, mnie także zdarza się nie modbierać telefonów, także służbowych - nic nadzwyczajnego. Ale bynajmniej nie dlatego, ze dzwoni ktoś z numeru, którego nie mam w ksiązce, nie odbieram, bo nie mam czasu, NIE CHCE mi się gadać w tym momencie, nie mogę odebrać itd.
    Dlaczego nazywam takie osoby "dziwakami" , bo dla mnie to daruj, ale jest dziwactwo. gdy chodzi o prywatne kontakty, to niegroźne, gdy chodzi o służbowe - raczej niedopuszczalna sprawa, ale bywa róznie.
    Nie przemawia do mnie "strach" przed telefonami od ankieterów/telemarketerów - każdy chyba umie powiedzieć grzecznie "dziekuję, nie jestem zainteresowany/a, do widzenia" - w każdym razie w miarę rozgarnięty człowiek. Ale chce sobie prywatny człowiek tak robić, niechze robi przecież.

    w tej konkretnej sytuacji - pani jest rzecznikiem instytucji, zadzwonić do niej może każdy dziennikarz, zarówno taki, którego zna osobiscie, jak i ktoś z zupełnie innego terenu - nie ma technicznej mozliwości, by pani miała zapisane w ksiązce numery wszystkich dziennikarzy w Polsce smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 27.06.19, 11:05
    >>>Nie przemawia do mnie "strach" przed telefonami od ankieterów/telemarketerów - każdy chyba umie powiedzieć grzecznie "dziekuję, nie jestem zainteresowany/a, do widzenia" - w każdym razie w miarę rozgarnięty człowiek>>>

    Nie kazdy- sa osoby malo asertywne ,osoby starsze.Ankieterzy potrafia byc agresywni.
  • purchawka2017 27.06.19, 11:28
    Albo nie lubiące rozmawiać przez telefon. Po prostu.
  • kora3 27.06.19, 13:13
    Tylko, ze jak ktoś nie lubi rozmawiać przez telefon to raczej nie powinien podejmować pracy w charakterze rzecznika smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 27.06.19, 13:12
    Iwonko, tak są tez osoby głuche, osoby niemowy itd.
    Ja doskonale rozumiem, że telefony od ankieterów/telemarketerów moga byc IRYTUACE. Dla mnie też zwykłe są takowe. Natomiast no nie uwierzę, ze ktoś na serio NIE UMIE takiej hmm rozmowy zakończyć, gdy chce. I nie pisze teraz o małych dzieciach, ludziach zaburzonych percepcyjnie, ani takich, którzy są zainteresowani ofertą - uprzezdam, tylko o takich, któtrzy nie sa zainteresowani. Nie wierzę, ze istnieje ktokolwiek w normie, kto nIE POTRAFI powiedzieć "Nie, dziękuję, nie jestem zainteresowany" ...To doprawdy NIC trudnego, tym bardziej przez telefon, bo face to face może być moze trudniej. Jesli ktoś do tego stopnia jest nieasertywny, to ma spory problem wg mnie


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 27.06.19, 13:37
    Tak naprawde najbardziej narazeni na ankieterow sa ludzie starsi czesto samotni. To nie zawsze kwestia tylko asertywnosci. Ankieterzy tak sa teraz szkoleni ze oni jak dzwonia to tak zaczynaja od d....strony ze zajmie pare minut zanim sie dojdzie co chca sprzedac. To nie klasyczne dzien dobry mamy super oferte…..czy jest Pan/Pani zainteresowany. Conajmniej tak jest w Anglii- to nastepny stopien nekania ludzi.

    Ja pamietam jak tutaj przyjechalam nie mialam zadnej historii kredytowej - zalozylam sobie taka karte kredytowa do pewnej sieci sklepow (maly limit) prawie jej nie uzywalam. Jakis gosc osc zadzwonil zeby ja ubezpieczyc I zaczal mnie straszyc ze w podrozy ktos mi ja moze ukrasc,wykorzystac…..bylo to bardzo niemile I wbrew pozorom czesc osob sie wystraszy I zaplaci za niepotrzebne ubezpieczenie. Wiec to nie jest zawsze tak prosto dziekuje nie jestem zainteresowana…..
  • kora3 27.06.19, 14:26
    Iwonko ...tak, jest tak prosto, dokładnie jest tak prosto, tylko NIEKTÓRZY ludzie są naiwni, co nierzadko wynika z braku wiedzy na dany temat - ot i tyle.
    DLATEGO w PL policja np. stara się za pomocą medialnych przekazów UCZULAĆ ludzi na oszustwa np. na wnuczka, czy na policjanta.Niestety, czesc NADAl daje się nabierać, ale coraz więcej jest takich, którzy już nie dają. Jakiś miesiąc temu zadzwonił do mnie starszy pan i pyta, czy chcę mieć fajną informację. No pewnie. No to niechże za pół godziny doń przyjdę, bo bedzie "zabawa". No i była. smile Do pana wczesniej zadzwonił jakiś tup i klasyczna metpoda na wnuczka leciała. Pan - tak tak, oczywiscie, ze dam , zeby Krzysia ratowac, pan przyjdzie o 15. 79- latek zadzwonił oczywiscie na policję i do mnie też zadzwonił....Pytam go po wszystkim - dlacvzego do mnie. - A bo wie pani, moja sąsiadka z dołu, taka młoda pani, jak pani ( dobiegam 50smile) przyniosła mi waszą gazetę z pani artykułem o tych oszustach! O tu ja mam! Przeczytałem i jak zadzwonił ten taki owaki, to juz wiedziałem co robić, a pani chciałem ...podziękować smile
    Innego sposóbu niz informowanie po prostu nie ma smile - podobnie jest z tymi oferujacymi ubezpieczenia, nie oszukującymi niby, ale straszącymi konsekwencjami itd.
    Jesli człowiek jest doinformowany to trudno mu coś wmówić, przestraszyć go i podstępnie de facto skłonić do wykupienia czegos takiego. Nie tylko telefonicznie do tego dochodzi. Niektore firmy oferujace dostawę pradu czy gazu wysyłają swoich przedstawicieli, którzy łażą po domach i kłamią ludziom, że reprezentuja dotychczasowego dostawcę i trzeba podpisac nowe dokumety, bo cos tam się zmieniło. Uwiarygadniają się z ostawieniem kserokopii dowodu - włącznie. Tymczasem nie świadomi ludzie podpisuja nie tylko umowę z całkiem inną firma, ale takze pełnomocnictwo na wypowiedzenie umowy dotychczasowej. Tylko , ze to moze skutkowac sporą karą ...

    Do mnie czas jakiś temu zawitał pan, który miał wyjątkowego pecha smile Pyta czy moze porozmawiać o waznych dla mnie sprawach - a proszę, proszęsmile pan mi mówi, że jesli wezmę sobie gaz od nich, to bedę mieć o 50 proc. nizsze rachunki. No to ja mu mówię, że to jest technicznie niewykolne. Pan lapka wyjął, wykresy mi jakoweś pokazuje, wyliczeniasmile Aż załowałam, że mój facet spał i tego nie widział. Pan mi wyjaśnił, że oni mają gaz ttaniej niż wiodacy dystrybutor...z czystej ciekawości pytam, jak to mozliwe, skoro nie mają swojej linii przesyłowej. Otóz mają, wszystko mają a ja bedę mieć niższe rachunki. Szkoda mi się kłamczucha zrobiło trochę, a i też troszkę mnie już znudził, wwięc pytam go ile sa w stanie mi dopłacić smile Jak to dopłacic? Ano tak to, że ja nie mam gazu w domu, wiec jesli mam płacic mniej niż 0 złotych to musi być jakaś dopłata chyba smile No, ale mogę chcieć mieć gaz w domu - no tak, ale w tym budynku niema instalacji gazowej wcale, jesli zechcą mi podciagnąć na swój koszt ...Pan się naburmuszył, że było tak od razu smile Nie no taka miał kuszącą oferte przecie smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 27.06.19, 15:20
    kora3 napisała:

    > Nie wierzę,
    > ze istnieje ktokolwiek w normie, kto nIE POTRAFI powiedzieć "Nie, dziękuję, ni
    > e jestem zainteresowany"

    To nie jest kwestia Twojej wiary, tylko faktów. Są osoby mało asertywne czy nadmiernie grzeczne, które nie potrafią stanowczo zakończyć rozmowy i się rozłączyć, mimo że ktoś jeszcze w tym czasie do nich mówi. A telemarketerzy są nieraz bardzo nachalni, potrafią wyczuć i wykorzystać moment wahania u swojej "ofiary".
  • kora3 27.06.19, 16:37
    Anthonko, jesli ktoś jest az tak mało asertywny, że nie potrafi skończyć takiej rozmowy to ma problem z sobą - sorry.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 27.06.19, 23:58
    Jednak takie osoby są, nawet całkiem sporo, bez względu na to, czy wierzysz w ich istnienie czy też nie. I co więcej, mieszczą się w szeroko pojętej normie.
  • kora3 28.06.19, 07:16
    Powiem krótko tak - jesli ta pani ma taki problem, to chyba wykonuje niewłaściwe zajęcie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • basia_styk 28.06.19, 07:31
    kora3 napisała:

    > Powiem krótko tak - jesli ta pani ma taki problem, to chyba wykonuje niewłaściw
    > e zajęcie
    Czy pani nadaje się do wykonywania swojego zajęcia czy nie, tego nie wiem, ale opisane przez Ciebie "wymówki" pod adresem dzwoniącego to kompletne kuriozum.

  • kora3 28.06.19, 07:57
    Hmmm no znam 3 osoby takie, które nie odbierają połączeń od nieznanych sobie - nie zapisanych w kontaktach - numerów. Mowa o połaczeniach na telefony prywatne, innych te osoby nie mają, bo wszak nie pracują smile Dla mnie to dziwna maniera, ale gdy chodzi o prywatne kontakty, do przyjęcia.
    Kiedyś miałam też kontakt z takim człowiekiem, który tak samo czynił, bo miał problemy wink z komornikami po prostu.
    W służbowych kontaktach cos takiego jest dla mnie kuriozalne....

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 28.06.19, 08:25
    Dlaczego dziwne? Moj prywatny numer telefonu komorkowego maja tylko osoby ktorym go podalam ( oprocz znajomych lub rodziny np. moj osrodek zdrowia, hudraulik..inne osoby ktore prosilam o jakies uslugi ale te telefony automatycznie sie zapamietuja. Natomiast jesli dzwoni ktos z zastrzezonego numeru lub z numeru zaczynajacego sie na 008....to na 99% cos mi chca sprzedac wiec po co mam odbierac. A tak naprawde gdy to cos waznego to zawsze mozna zostawic wiadomosc na poczcie glosowej. Tez nie odbieram telefonu 24 godziny na dobe.To wcale nie taka dziwna maniera.
  • kora3 28.06.19, 08:45
    Iwonko - o numerach zaczynających się wiadomo jak - nie pisze, bo to oczywistesmile
    Natomiast tak, owszem, dla mnie taka maniera jest dziwna - być może dlatego też, ze no mam szersze grono znajomych niż parę osób, nie w tym jednak rzecz.
    Ot ostatnio dzwoni jakiś nieznany mi numer - odbieram - kolega- pilnie potrzebuje coś tam coś, telefon mu się zepsuł, dzwoni z tela swej kobitki. Takie sytuacje się zdarzają, podobnie jak takie, ze ktoś np. zmienił numer tel. Nie mam powodów nie odbierać połączeń od nieznanych mi numerów - nie sciga mnie zaden komornik, czy wierzyciel, nie neka nikt...Moze to byc jakis ankieter/telemarketer? Moze- to wówczas grzecznie mówię "dziękuję, nie jestem zainteresowana, do widzenia" i cześć.
    Ja doprawdy nie mam nic przeciwko temu, ze ktoś ma taką manierę gdy idzie o prywatny telefon - zrozum mnie dobrze. Ma jakiś powód, albo tylko takie widzimisię, ma prawo mieć i mi nic do tego, ale prywatną smile opinię mam taką, ze to no dośc dziwna maniera i tyle.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 28.06.19, 11:45
    kora3 napisała:

    >Nie mam powodów nie odbierać połączeń od nieznanych mi numerów

    A sporo osób najwidoczniej ma powody. Nazywanie ich pogardliwie dziwakami i sugerowanie że skoro te powody mają, to coś z nimi jest nie tak, jest co najmniej niegrzeczne.





  • matylda1001 01.07.19, 02:42
    No to ja jestem bardzo niegrzeczna bo nieodbieranie telefonów z nieznanego numeru przez osoby powszechnie uznane za rozumne uważam za wyjątkowe dziwactwo niedające się wytłumaczyć w żaden racjonalny sposób. Poza tym można sobie zwyczajnie zrobić krzywdę. Nie tak dawno temu pewien pacjent straciłby możliwe, że niepowtarzalną okazje na przeszczep nerki tylko dlatego, że miał głupi zwyczaj nieodbierania telefonów z nieznanych numerów. Wiadomo, ze w takich przypadkach działa się błyskawicznie. Dzwonili do niego ze szpitala, w końcu pojechali do niego ale nikogo nie było w domu. Zapytali sąsiada i dopiero on zadzwonił do dziwaka ze swojego telefonu. Na szczęście ten numer pacjent znał. Mądre to?
  • 10iwonka10 01.07.19, 08:31
    Mysle ze o czyms zapominacie w tej dyskusji o POCZCIE GLOSOWEJ- Ktos moze nie odbiera telefonow z nieznanych numerow ale jak to jest cos waznego to osoba dzwoniaca zostawi wiadomosc na poczcie glosowej.Ktos za chwile odslucha I oddzwoni. A jak lipa cos ci chca wcisnac to wiadomosci nie bedzie …..
  • annthonka 01.07.19, 08:48
    Jeżeli ktoś czeka na przeszczep nerki to nieodbieranie telefonów z nieznanych numerów nie jest dziwactwem tylko głupotą.

    Nie wiem, czy podpada to pod dziwactwo, ale ja czasami nie odbieram połączeń z nieznanych numerów wieczorem, bo po prostu chcę mieć święty spokój. Mój telefon jest dostępny w internecie jako kontakt do pewnej organizacji, a ludzie nie znają granic i nierzadko wydzwaniają nawet o 22 w sprawach, które spokojnie mogą poczekać do następnego dnia. Jeżeli coś jest mega pilne to można w takiej sytuacji wysłać smsa.
  • aqua48 01.07.19, 09:59
    matylda1001 napisała:

    >Zapytali sąsiada i dopiero on zadzwonił do dziwaka
    > ze swojego telefonu. Na szczęście ten numer pacjent znał. Mądre to?

    Nieroztropne. Jak się czeka na pilny telefon mogący uratować życie to się odbiera. Ale każdy dorosły ma możliwość podejmowania decyzji, nawet niekorzystnych dla siebie i ponoszenia ich konsekwencji.
  • kora3 01.07.19, 15:31
    Wiesz Aquo, z kilku osób o których jest mi wiadomo, że nie odbierają nieznanych im połaczeń niemal wszystkie miały problem takiej natury, że "ścigał" ich wierzyciel, albo komornik. Nim zaczniesz mi współczuć "towarzystwa" - to były osoby, z którymi miałam kontakty zawodowe.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 29.06.19, 10:25
    Ależ ja się z Tobą zgadzam, co zresztą napisałam wyżej. Telefon służbowy w godzinach pracy należy odbierać bez względu na to, jaki numer dzwoni.

    Odnosiłam się do Twojego głębokiego przekonania, że nie istnieją osoby mogące mieć problem ze stanowczym zakończeniem rozmowy telefonicznej z telemarketerem.
  • kora3 01.07.19, 15:32
    Anthonko, ja nie neguję, ze takie osoby są. Tylko wg mnie mają problem, bo norma to to nie ejst.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • triismegistos 27.06.19, 16:22
    Widać rzeczona pani nie miała ochoty odebrać telefonu właśnie od ciebie. Może cierpi na fobię przed byciem obgadaną przez znajome plotkary, kto wie?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • kora3 27.06.19, 16:38
    Wiesz, moze, tylko, ze ja nie jestem znajomą tej pani, a ta pani jest rzecznikiem, wiec jej telefoniczne fobie mam daleko gdzieś, bo odbieranie telefonów od ludzi z mojej branży, to jest obowiązek tej pani i tyle smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • triismegistos 27.06.19, 16:48
    Widać niechęć do odebrania telefonu od ciebie była silniejsza niż poczucie obowiązku.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • kora3 28.06.19, 07:17
    A to juz nie moja sprawa - odbierać i tak - musi - od nas wszystkich smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • triismegistos 28.06.19, 08:00
    To idź pożal się jej przełożonemu, bo nie tobie o tym decydować.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • kora3 28.06.19, 08:20
    Ale na jaką okoliczność miałabyś "iść" 400 km i komus się "żalić" skoro uzyskałam wszak informację?smile Może Ty tak robisz, ja nie i sorry, nie będe takich głupot robić smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • triismegistos 28.06.19, 08:59
    Koro, na litość boską, jest dziewiąta rano!

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • minniemouse 28.06.19, 10:24
    spokojnie, kobietki, chyba faktycznie tam upały wam bardzo dokuczają wink
    idzie weekend, polecam dobrze schlodzona Lemoniade 👍

    Minnie
  • 10iwonka10 28.06.19, 11:29
    Do Anglii upaly jeszcze nie doszly - na razie sa na kontynencie smile Albo citrinnade - wlasnie wrocilam z Francji tam to maja przypomina mi nasza cytrynade? Byla chyba taka w woreczkach.
  • basia_styk 28.06.19, 19:27
    10iwonka10 napisała:

    > Do Anglii upaly jeszcze nie doszly - na razie sa na kontynencie smile

    Ciesz się z tego, w Polsce mamy trochę oddechu, a potem podobno bis sad

    > Albo citrin
    > nade - wlasnie wrocilam z Francji tam to maja przypomina mi nasza cytrynade? By
    > la chyba taka w woreczkach.

    Była taka na sucho, w proszku, musowała na języku smile
  • minniemouse 29.06.19, 00:06
    ach te letnie upały w mieście, leniwe wakacje, gromadki dzieciaków łażące z torebkami musującej oranżadki
    https://retro.pewex.pl/uimages/services/pewex/i18n/pl_PL/201310/1381324533_by_krzys_500.jpg?1381407642

    rodzice posylajacy do warzywniaka po syfony

    https://thumbs.img-sprzedajemy.pl/350x250c/27/43/4f/syfony-z-prl-porcelana-szklo-lodz-144893617.jpg

    btw pamiętam wtedy ładnie było podać wpadającemu z wizyta gościowi szklaneczkę zimnego syfonu.
    co nie było taka znowu prosta sztuka wziąwszy pod uwagę iż w upały lodówki ledwo dawały rade chłodzić. a przynajmniej moja 😄

    Minnie
  • aqua48 29.06.19, 12:06
    U mnie w domu był "nowoczesny" aluminiowy syfon na naboje z gazem. Kupowało się doń w sklepie spożywczym same naboje smile aj, aj jak goście podziwiali..
  • 10iwonka10 29.06.19, 13:23
    U mnie tez. Pamietam taki zielony, aluminiowy. Teraz moda retro wraca tu w Anglii mozna je wciaz kupic I naboje z gazem.
  • minniemouse 30.06.19, 01:50
    u nas tez!! smile
    ale koloru nie pamiętam... lol
    a pamiętacie mode na kurtyny bambusowe?
  • basia_styk 30.06.19, 08:17
    Pamiętam smile Również modę na zabawkę, nazwa mi umknęła - dwie drewniane kule na połączonych sznurkach i kule zderzały się ze sobą trzaskając. Mniej skomplikowane od smartfonów wink
  • aqua48 30.06.19, 11:59
    basia_styk napisała:

    > modę na zabawkę, nazwa mi umknęła - dwie drewniane kule na
    > połączonych sznurkach i kule zderzały się ze sobą trzaskając.

    To były tak zwane klik-klaki smile Trzaskałam tym do uprzykrzenia. W szkołach na przerwach hałasowano, tak, że w mojej podstawówce wkrótce zabroniono tej zabawy smile
  • minniemouse 01.07.19, 00:39
    o tak, pamiętam, a ile razy trzasnęłam sie przy tym w kciuka smile
    koledze raz przy tym kule się rozsypały..
    a kto farbował koszulki związane sznurkiem ???


  • matylda1001 01.07.19, 02:24
    Ja farbowałam białe biustonosze jak robiły się żółtawe po kilku praniach w wyrobie "proszkopodobnym" marki "Bis" smile zanurzałam biustonosz w rozcieńczonej herbacie o nazwie "Popularna" i bielizna stawała się beżowa. Miałam nowy biustonosz big_grin!
  • aqua48 01.07.19, 09:18
    minniemouse napisała:

    > o tak, pamiętam, a ile razy trzasnęłam sie przy tym w kciuka smile
    > koledze raz przy tym kule się rozsypały..
    > a kto farbował koszulki związane sznurkiem ???

    Chyba wszyscy smile I szyłam bluzki z tetry ufarbowanej herbatą...

  • 10iwonka10 01.07.19, 09:39
    Pamietam to farbowanie. Mialam tez spodniczke z falbankami uszyta z takich szerokich wstazek do wlosow. Kazdy pasek to wstazka w innym kolorze.
  • aqua48 01.07.19, 09:54
    10iwonka10 napisała:

    > Mialam tez spodniczke z falbankami uszyta z takich szer
    > okich wstazek do wlosow. Kazdy pasek to wstazka w innym kolorze.

    Z szerokiej koronki też się szyło takie spódnice - przedmiot zazdrości. Jak ktoś dorwał cały motek koronki w sklepie smile
  • 10iwonka10 01.07.19, 15:06
    Pamietam- Ta moda wraca…..troche inna koronka teraz smile
  • kora3 01.07.19, 15:33
    No i....? Nie ejst gorąco u Ciebie o takiej porze?smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.