29.06.19, 21:27


Tak, dobrze wychowany człowiek powinien mieć na to wywalone i z uśmiechem na ustach omijać ludzkie zasieki, ale dobrze wychowany człowiek też może mieć gorszy dzień.

Co robić zamiast wyciągnięcia kałacha, którego przypadkowo nie mamy, kiedy szósta tego dnia osoba zagradza przejście - np staje w bramce metra, bo zapatrzyła sie na biodrzastą laskę z tindera albo lolcatsy?

Interesują mnie pomysły grzeczne i nie bardzo.

--
Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
Edytor zaawansowany
  • basia_styk 29.06.19, 22:20
    Zdecydowane i bardzo głośne stwierdzenie "Przepraszam, chciałabym przejść"?
  • minniemouse 30.06.19, 02:24
    Zdecydowanie postukać w ramie i gdy delikwent sie obróci powiedzieć głośno - "przepraszam, proszę mnie przepuścić" albo "tarasuje pan/i przejście".

    ps:
    Bene na bardzo zły dzień polecam wyciągnąć składana pałeczkę Wesson&Smith flick!.. i bez słowa luuuuuuu! po komórce (i łapach)

    Minnie
  • engine8 30.06.19, 03:42
    A co ci sie tak spieszy?
    Czy na innym watku nie zgodzilismy sie ze taki pospiech tez moze byc niegrzeczny?

    Ale sie przyznam ze mnie denerwuja takie grube i brzydkie co blokuja droge ale jak sie wydekoltowana laska zagapi to i ja sie moge pogapic... A jak facet blokuje to najpierw oceniam swoje szanse a potem sie odzywam bardziej albo mniej grzecznie... "excuse me",,, albo EXCUSE ME SIR!!!
  • triismegistos 30.06.19, 08:42
    Zazwyczaj w takiej sytuacji mówię "przepraszam". Wiem, awangardowe, ale o dziwo skuteczne.


    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • mim_maior 30.06.19, 08:58
    Dziwadło z Ciebie.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • horpyna4 30.06.19, 09:15
    Nie zawsze skuteczne, bywają sytuacje ekstremalne.

    Podróżuję dużo po Polsce, korzystając z komunikacji zbiorowej. Lubię to, mimo pewnych niedogodności, ale kto nigdy nie jechał rozklekotanym autosanem po wyboistej drodze Podlasia w towarzystwie ciekawej wszystkiego kaczki wiezionej przez kogoś w torbie, ten nie zna życia.

    Zdarzało mi się wysiadać z pociągu w sytuacji, kiedy z zewnątrz usiłowało wedrzeć się do środka sporo ludzi. Zupełnie do nich nie trafiało, że najpierw muszą wypuścić wysiadających i jedyną skuteczną metodą bywało wtedy kopanie w kostki lub piszczele wpychających się. Serio.
  • bene_gesserit 30.06.19, 16:00
    Hehe, są rzeczy gorsze niż kaczka, ale może tylko w metrze.



    --
    ~herbatka u pani Dulskiej~
  • kopciuszek83 01.07.19, 12:37
    Barykadowanie bramki w metrze i dopiero w tym momencie szukanie w torebce czy portfelu karty miejskiej - to absolutna klasyka wink. Ja z reguły wtedy mówię: "przepraszam, czy mogłaby pani (pan) szukać biletu z boku i pozwolić w tym czasie ludziom wejść do metra"?
    Zatarasowane przejście lewą stroną na schodach ruchomych? (w godzinach szczytu zdarza się to, o dziwo, bardzo rzadko, przynajmniej na stacjach, z których mam okazję korzystać - warszawiacy są naprawdę dobrze wytresowani). Jeśli zastawia je tylko jedna osoba, to mówię: "przepraszam, czy może pani (pan) stanąć po prawej stronie jak reszta?". Jeśli tych osób jest więcej, to cóż, po prostu stoję i cedzę w myślach przekleństwa wink.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka