Dodaj do ulubionych

Odwołanie imprezy w powodu opryszczki?...

06.07.19, 01:19
No wiec dwie zaprzyjaźnione rodziny i my byliśmy zaproszeni na wieczorny obiad z przytupem, czyli przekąski, danie główne a po obiedzie sery, winogrona, różne ciasta.
A to z okazji 40-lecia pożycia gospodarzy.
Na dwa dni przed spodziewana impreza dostaliśmy telefony ze pani domu dostała jakiejś ogromnej opryszczki na ustach i nosie tzw zimno, dosłownie ja obsypało, źle się czuje i nie chce nas zarazić, wiec odwołują party. Przekładają na za dwa tygodnie.
Myśmy wszyscy zadeklarowali iz nam opryszczka pani domu w zadnym wypadku nie przeszkadza, ale panią domu ponoć tak to krepuje ze nie, nie chce, woli przełożyć. no to OK, przełożyliśmy smile
Jak uważacie, czy to rzeczywiscie ważny powód aby odwoływać party?
Większość z nas to wprawdzie już emeryci no ale jednak mający plany bo większość z wnuczkami wiec babysitting itd. ja planów akurat nie miałam ale mój maż miał na ryby jechać. troszkę komplikacji w przekładaniu planów no było...
Wasze opinie?


Minnie



Edytor zaawansowany
  • lilith.blackmoon 06.07.19, 07:51
    Gdyby argumentem było "jedynie" samo skrępowanie wyglądem pani domu, byłby to powód nieadekwatnie mały w stosunku do tego, co mamy na drugiej szali- czyli poczynione przez zaproszonych gości przygotowania, pewnie przeorganizowanie innych swoich spraw... Jednak podała ona dwa inne, ważne powody- swoje złe samopoczucie (pewnie czyniące sprzątanie i gotowanie przed imprezą uciążliwymi i ograniczające jej radość z bycia z gośćmi) i troska, by nie zarazić innych (a więc "prątkuje"). Moim zdaniem te 2 powody usprawiedliwiają ją.
  • konsta-is-me 22.07.19, 00:03
    Opryszczka nie zaraza raczej w ten sposob.
    Chyba ze obowiazkowe sa pocalunki (w policzek) z pania domu.
    Moge zrozumiec ze jesli pol twarzy opsypane , to dyskomfort gospodyni bedzie na tyle duzy, ze rozumiem ze nie miala by raosci z przyjecia.
    Z tym przeorganizowaniem juz nie przesadzajmy, to obiad a nie miesieczna wycieczka.
  • horpyna4 06.07.19, 07:55
    Wydaje mi się, że każda choroba może być powodem. Przecież grypa z wysoką gorączką też może trafić się na dwa dni przed imprezą.

    Co do opryszczki, to zapewnienia znajomych, że im to nie przeszkadza, mogły być uważane przez panią domu jako wypowiedź "przez grzeczność". I świadomość, że mogli się zmusić do przyjścia, żeby pani domu nie urazić, wywoływałaby u niej duży dyskomfort. A i tak czuła się pewnie niezbyt dobrze i oglądanie przez wielu znajomych pogorszyłoby jej samopoczucie.

    Myślę, że sprawa nie jest warta roztrząsania. Miała to być przecież impreza, na której wszyscy, łącznie z panią domu, mieli dobrze się bawić. Nie udało się, to trzeba przełożyć termin, uzgadniając to z wszystkimi. Zdarza się.
  • aqua48 06.07.19, 08:07
    Wystarczy że dla pani domu jakiś powód jest istotny.
  • chris1970 09.07.19, 12:24
    Zgadzam się i rozumiem tę panią. Goście będą się bawić, a kobiecina latać z półmiskami i poczuciem, że każdy widzi wykwit na jej ustach. A opryszczki są różne przecież, od zwykłej do takiej sączącej się nieustannie.

    Gdyby to była zabawa przebierana, maskarada, to proszę bardzo, strój bliskowschodni i nikt ust widzieć by nie widział.
  • heniek.8 06.07.19, 08:57
    > Jak uważacie, czy to rzeczywiscie ważny powód aby odwoływać party?

    nie nam to oceniać, każdy może zaprosić i odwołać zaproszenie kiedy ma ochotę, nawet jak nie ma opryszczki a powie że ma
  • bo1 06.07.19, 09:24
    Odwołanie zaproszenia, zwłaszcza takiego, gdzie goście zwyczajowo kupują prezenty, może nastąpić tylko z bardzo ważnego powodu. Tu mamy do czynienia nie z odwołaniem, a z przesunięciem imprezy. Duża opryszczka, która na ogół bardzo szpeci, a do tego bywa bolesna, jest w moim odczuciu dostatecznym powodem wyznaczenia innego terminu spotkania.
  • heniek.8 06.07.19, 09:29
    > jest w moim odczuciu dostatecznym powodem wyznaczenia innego terminu spotkania.

    a gdyby zapraszająca jako powód podała że zszedł jej paznokieć z palca u nogi lub coś innego, co w twoim odczuciu nie jest dostatecznym powodem wyznaczenia innego terminu spotkania?
    jak wtedy mamy się zachować?
  • horpyna4 06.07.19, 09:41
    Nie trzeba przecież podawać powodu ze szczegółami. Wystarczy powiedzieć "bardzo źle się czuję, przesuńmy imprezę o jakieś dwa tygodnie". I tyle.

    Zawsze uważam, że lepiej powiedzieć mniej, niż więcej. Po co każdy ma roztrząsać, czy powód jest bardzo ważny, czy tylko trochę. I nawet nie chodzi mi o ocenę tego powodu przez innych, ale o spowodowanie sytuacji skłaniającej innych do oceniania.
  • heniek.8 06.07.19, 09:44
    no dobrze, ale to ty
    inni mogą powodować sytuacji skłaniającej innych do oceniania.

    co robisz jeżeli znajoma przesuwa imprezę bo jej kot przebiegł drogę?
  • bene_gesserit 06.07.19, 10:23
    A jakie są opcje, spytam z ciekawości?
    Czy w opcjach mieści się 'zjawiam się o pierwotnie umówionej porze w pierwotnie umówionym dniu, stosownie ubrana, oczekując przyjęcia co najmniej wytwornego i mając w nosie, że nikt inny jednak nie przyszedł, a gospodyni jest w szlafroku i akurat porządkuje szuflady z bielizną'?

    --
    ~herbatka u pani Dulskiej~
  • heniek.8 06.07.19, 11:03
    no właśnie to ja się pytam
    jeżeli koleżanka uważa tam wyżej że opryszczka jest "dostatecznym powodem wyznaczenia innego terminu" to sugeruje że istnieją powody które uznałaby za niedostateczne.

    i co wtedy?
  • bene_gesserit 06.07.19, 11:53
    No i wtedy wychowawczo powinna się zjawić w najlepszej garsonce, z bukietem kwiatów w pierwotnym terminie.
    Ewentualnie strzelić śmiertelnego focha i dożytownio skreślić panią z listy znajomych.

    PS Czepnąłeś się Horpyny, a powinieneś bo1.

    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • heniek.8 06.07.19, 12:07
    nie czepnąłem się, dopisałem się do ostatniej w owym czasie wypowiedzi
    z Horpyną się zgadzam z tym że wystarczy przełożyć imprezkę i nie trzeba opowiadać szczegółów

    ale co jeżeli ktoś te szczegóły wyjawi? co to zmienia z punktu widzenia gościa? czy powinien osądzać "ważność" podanych powodów, porównywać "a ja to bym hoho bez nogi zorganizowała " itp?
  • bene_gesserit 06.07.19, 17:31
    Myślę, że wiele osób tak robi, bo to świetna okazja do karmienia ego.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • zmija_w_niebieskim 06.07.19, 11:02
    Heniu, zwykle się z Tobą zgadzam, ale nie porównuj zejscia paznokcia u nogi z dużą opryszczką. Duża opryszczka na ustach i nosie mozę być tak bolesna, że uniemożliwia normalne jedzenie. Poza tym, dwa dni to akurat ten okres, po którym pęcherzyki zaczynają pękać i sączy się z nich płyn. Krępujące dla nosiciela, a dla otoczenia co najmniej nieapetyczne. Małą opryszczkę można od biedy pokryć makijażem i generalnie zignorować, ale w tym przypadku chodzi o inny kaliber. Dlaczego pani domu miałaby cały wieczór cierpieć na własnej imprezie, wpychać sobie na siłę do ust maleńkie kawałeczki banana czy jakiegos innego miękkiego pokarmu i marzyć, żeby ci wszyscy goscie już sobie w końcu poszli do domu, kiedy po dwóch tygodniach może się już normalnie bawić?
    Myslę, że nawet amputacja palca u nogi czy noga w gipsie byłaby dla mnie mniej ważnym powodem do odwołania imprezy - z nogą w gipsie można siedzieć, jesć, pić, gadać, śmiać się - z dużą opryszczką często nawet uśmiech powoduje ból i krwawienie.
  • heniek.8 06.07.19, 11:06
    ale ja nawet nie potrzebuję sobie wyobrażać jakichś pękających naczynek i wylewającego się płynu

    dla mnie sytuacja jest jasna - gospodyni zaprosiła gości na jakiś dzień, i z jakichś tam powodów przesuwa to na inny termin.
    jedyne co mnie interesuje, to żeby z odpowiednim wyprzedzeniem mnie o tym poinformowała (czyli kilka dni wcześniej a nie danego dnia rano) a już jakie ma powody - a nawet niech to będzie drobny defekt kosmetyczny - to nie jest moja sprawa
  • 10iwonka10 06.07.19, 11:10
    A jak gospodyni dostanie dzien wczesniej wysokiej goraczki I badzie miec objawy grypy to jak ma cie uprzedzic z wyprzedzeniem…..? ASlbo bedzie szla chodnikiem I dachowka na nia spadnie dzien wczesniej?
  • heniek.8 06.07.19, 11:16
    wtedy wiadomo że nie mogła wcześniej, ale w poście startowym jest mowa o dwóch dniach co uważam za wystarczające nawet jeżeli ktoś może wziąć taki powód za "kaprys"

    w sumie to takie babciowe:
    "podaj mi swój powód a ja rozważę czy jest uprawniony"
  • 10iwonka10 06.07.19, 13:07
    Dlatego im mniej szczegolow tym lepiej.
  • aqua48 06.07.19, 13:13
    10iwonka10 napisała:

    > Dlatego im mniej szczegolow tym lepiej.

    Dlatego również lepiej nie podawać powodów odmowy przy przyjmowaniu zaproszenia bo zawsze druga strona może uznać powód za nieuprawniony a odmowę potraktować jako obraźliwą dla siebie. Lepiej w tym przypadku po prostu przeprosić i powiedzieć że jest się zmuszonym przesunąć zaproszenie na inny termin.
  • bene_gesserit 06.07.19, 17:33
    Ja bym uznała taką okazję za sito do znajomych. Ktoś, kto by cudzą opryszczkę potraktował personalnie to strata czasu i energii.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • minniemouse 07.07.19, 01:30
    bene_gesserit napisała:
    Ja bym uznała taką okazję za sito do znajomych. Ktoś, kto by cudzą opryszczkę potraktował personalnie to strata czasu i energii.

    ja nie traktuje personalnie, nie chciała urządzać party w opryszczce to nie.
    po prostu rozważam rzecz w kategoriach, jakby to powiedzieć, sensowności uzasadnienia.
    np rozumiem od razu gdyby to była o!, grypa, albo o!, zwichnęła przegub reki.
    ale opryszczka? wcześniej nie pomyślałam ze to moze być dla kogoś bardzo - aż takie - bolesne.
    miewam opryszczki, nawet spore (chyba w życiu na nosie), ale nigdy aż tak bolesne żebym nie była w stanie funkcjonować.
    ... no przypomniało mi się jeszcze, raz w życiu miałam rzeczywiscie bardzo bolesna, tak dziwnie, okropnie 'ciągnęła', ale nałożenie Zoviraxu a za chwile grubej warstwy maści cynkowej o nazwie Penaten (??) krem ( dla niemowląt) uśmierzyło skutecznie i na dobre ból. trzeba tylko było mieć ten Penaten na ustach non stop.
    I chodziłam z tydzień taka wypacykowana do pracy, w domu tez normalnie wykonywałam obowiązki.

    Minnie

  • bene_gesserit 07.07.19, 12:05
    'Sensowności'? Po pierwsze, być może nie chodziło o opryszczkę, tylko o coś innego, o wiele bardziej intymnego.
    Po drugie - co to za dziwne przymiarki - 'ja mogłam, a ona nie'? Może ma inny próg bólu, może nie chciała wszystkich pozarażać, może wszystkie twoje życiowe opryszczki to był pikuś w porównaniu z tą jej jedną, może jest zwyczajnie próżna i nie chciała pamiątkowych zdjęć z twarzą upaćkaną kremem, który przypomina ptasią kupę?

    Jeśli zadajesz pytanie, powinnaś być gotowa na odpowiedź. 'Uzasadnienie sensowne' albo 'uzasadnienie niesensowne'. W pierwszym przypadku: przesunęła uroczystość i jest ok, wszyscy z przyjemnością zjawią sięna wyżerkę z 'różnymi ciastami' za dwa tygodnie. Ale co, jeśli dojdziesz do wniosku 'niesensownego uzasadnienia'? Co zrobisz z taką odpowiedzią? I na co ci ona?

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • ola5488 07.07.19, 15:11
    Zgadzam się z Bene.
  • minniemouse 09.07.19, 02:50
    bene_gesserit napisała:
    Ale co, jeśli dojdziesz do wniosku 'niesensownego uzasadnienia'? Co zrobisz z taką odpowiedzią? I na co ci ona?

    Nic nie zrobię, pomyśle sobie, a nawet do męża powiem "et, po prostu no niepotrzebne zawracanie głowy". i tyle.
    ot, życie.
    to już zapytać o opinie nie mozna żeby nie zostać zaatakowanym?
    myślałam ze po to jest forum aby wymieniać się doświadczeniami, uwagami i dochodzić do wniosków.
    np takich ze opryszczka jest jednak wystarczającym uzasadnieniem.

    Minnie
  • ola5488 09.07.19, 09:58
    minniemouse napisała:

    > myślałam ze po to jest forum aby wymieniać się doświadczeniami, uwagami i docho
    > dzić do wniosków.
    > np takich ze opryszczka jest jednak wystarczającym uzasadnieniem.
    >

    Ale niektórzy dochodzą do innego wniosku - mają inne zdanie.
  • zmija_w_niebieskim 07.07.19, 13:50
    >> miewam opryszczki, nawet spore (chyba w życiu na nosie), ale nigdy aż tak bolesne żebym nie była w stanie funkcjonować.

    Minnie, ale na przyjęciu z okazji 40-lecia ślubu to człowiek nie chce po prostu "funkcjonować". Chce się dobrze bawić, jesć, pić i ładnie wyglądać.
  • kopciuszek83 08.07.19, 09:41
    Minnie, powiem Ci tak - ja miewam (rzadko, ale się zdarza) tak masakrycznie wielkie opryszczki, jątrzące się, piekielnie bolesne, zajmujące całe wargi, że lekarz z miejsca wypisuje mi zwolnienie z pracy wink. Prawie nie jestem w stanie jeść, napoje piję przez słomkę itp. Jeśli Twojej znajomej wyskoczyło coś równie dużego i bolesnego, to absolutnie mnie nie dziwi, że nie ma ochotę na imprezę. Do tego dochodzi aspekt estetyczny, a które kobieta na 40-leciu małżeństwa chciałaby się prezentować tak oszpecona? Więc dla mnie powód jak najbardziej zrozumiały.
  • bene_gesserit 06.07.19, 10:19
    Oczywiście, gospodyni powinna zacisnąć zęby i, wziąwszy pod uwagę fakt, że niektórzy mieli zaplanowane wyprawy na ryby albo zabawę z wnukami, nie zmieniać planów i bawić się świetnie nie zważając na ból i szpetny wygląd oraz wziąć na klatę odpowiedzialność społeczną (a, kto wie, może i karną, podobno to teraz tam modne) za to, że podczas szampańskiej zabawy sprzeda paru gościom zakażenie o charakterze latentnym.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • zmija_w_niebieskim 06.07.19, 11:11
    Minie, Twoje podejście do sprawy wygląda tak: ja miałam opryszczkę i przeżyłam, więc ona też niech się nie wygłupia. Myśmy się nastawili na jedzenie, picie i zabawę akurat tego dnia, więc nam się należy, a pani domu ma się wysilić i nie robić z siebie mimozy.

    A w innych wątkach piszesz, że to gość ma się dostosować, to gość ma spałaszować niesłone frytki z mistrzowsko udawanym apetytem, żeby pani domu było przyjemnie. Gdzie tu konsekwencja?
  • minniemouse 06.07.19, 11:48
    No wiesz, Żmijo, to ja się dostosowałam właśnie bo przyjdę w innym terminie bez mrugnięcia okiem smile
    ale pytam z ciekawości, wychowana w PRLu gdzie i gdy opryszczkę uważało się za pikusia,
    - czy waszym zdaniem nie była to przesada.
    No ale moze rzeczywiscie taki wysyp moze bardzo bardzo bolec, o tym nie pomyślałam. miewam opryszczki, ale nie aż takie bolesne. hmm, w wieku ok 30 lat miałam małego półpaśca. to to bolało jak diabli, owszem. moze ona tez miała półpaśca, tylko nie chciała mówić o tym...?

    Minnie
  • 10iwonka10 06.07.19, 13:05
    Opryszczki sa bardzo rozne.Sa male ktore mozna zatuszowac makijazem czy zakleic specjalnym plastrem _compeed sie chyba nazywa.Natomiast czasem so ona bardzo rozlegle I rzeczywiscie jest to bolesne I nieestetyczne.

    Odpadaja wszelkie pocalunki przy powitaniu smile ale tez jak ktos powyzej napisal zle sie je I nie bardzo mozna sie sie smiac bo jest to bolesne.

    Mnie sie wydaje ze powod jest uzasadniony ale czasem moze rzeczywiscie lepiej nie wchodzic za bardzo w szczegoly tylko przeprosic I zmienic termin imprezy motywujac to ogolnie problemami zdrowotnymi.
  • mim_maior 06.07.19, 13:23
    Nie przesadzaj z tym bólem, ja miałam półpasiec, nic nie bolało i nawet poszłam z nim na tygodniową wędrówkę z plecakiem po górach!
    big_grin

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • verdana 06.07.19, 15:06
    Mój syn miał opryszczkę. Skończyło się na lekarzu i antybiotyku, bo była już nadkażona. Czuł się fatalnie. Nie wspomnę już o tym, że jest zaraźliwa. Wprawdzie większość z nas jest i tak nosicielami, ale mimo to wolałabym nie jeść w domu, gdzie gospodyni ma aktywną opryszczkę.
  • kora3 07.07.19, 09:15
    Minnie, nie chodzi o wychowanie w PRL-u tylko o wyobrazenie o opryszczce takie, jakie ma większosc ludzi. Też kiedyś takowe miałam - no nieprzyjemne, ale PIKUŚ. Bo to zwykle jest pikuś. Miałam to przekonanie do zcasu, az poznałam osobę, która mając opryszczkę nie mogła jeśc, spać, normalnie funkcjonować ( Poza ewidetnym oszpeceniem (co w przypadku imprezy także jest niebagatelne) - to były ROZLEGŁE piekąco - szczypiące zmiany na niemal całej dolnej czesci twarzy! Przyznam się,ze po raz pierwszy wówczas, jako osoba dorosła już , widziałam coś takiego sad
    Tak, więc o ile szło o taka dolegliwośc - to w pełni rozumiem panią domu

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • sylwkak 16.07.19, 13:51
    Znałam osobę, która zmarła przez opryszczkę. Zaczęło się niewinnie, a przerodziło się w opryszczkowe zapalenie mózgu. Rocznie w Polsce umiera na tę chorobę 150 - 200 osób. Opryszczka to nie pikuś.
  • trueberry 02.08.19, 13:34
    Ja przechodzę opryszczkę różnie. Bywa, że to "tylko" niewielki wykwit na ustach. Bywa również, że czuję się strasznie. Czasem opryszczka wywołuje u mnie bolesne nerwobóle. Kiedyś miałam taki nerwoból na twarz i pół głowy, że ketonal nie pomagał. Bywa, że czuję się jak podczas grypy. Opryszczka jest wirusem - czasem przechorowuje się go podobnie do grypy. Według mnie to wystarczający powód.
  • marshi 13.08.19, 16:45
    I właśnie problem polega na nieuwzględnieniu faktu, że drugi człowiek jest odrębną, często bardzo od nas różną istotą. Ja daję radę jak mam grypę, to dlaczego on/a nie może? A ludzie są przecież różni: znam kobietę, która zasypia podczas wizyty u dentysty, inni nawet przy znieczuleniu czują ogromny dyskomfort. Ja napiszę jako gość weselny. Potwierdziliśmy obecność na weselu moje siostry ciotecznej, ja z mężem i moi rodzice. Moimi dziećmi miała zająć się teściowa. Na ok 10 dni przed pojawiło się u dzieci coś jak rota-wirus/grypa żołądkowa, wszyscy posypaliśmy się jak kostki domina. Byliśmy tak słabi, że o żadnej podróży i zabawie na weselu nie mogło być mowy. Absolutnie nie mogłam oczekiwać, że moja osłabiona teściowa zajmie się przez kilka dni słabo czującymi się przedszkolakami. Odwołałam naszą obecność. Wiem, że siostra cioteczna zrozumiała, ale są tacy, którzy do dzisiaj uważają, że to unik był z naszej strony.
  • kora3 07.07.19, 09:09
    Minnie =, ja uważam, ze tak jest to realny powód do odwołania imprezy, bo zwyczajnie widziałam "atak" opryszczki taki, ze praktycznie uniemozliwiała normalne funkcjonowanie. To nie chodzi o kropeczkę boląco - szczypiącą na wardze, tylko o rozległe zmiany na ustach, brodzie, nosie czasem także policzkach.
    Miałam osobę w bliskim otoczeniu cierpiącą na coś takiego - na serio nie da sie porownać z tym, co nam sie z opryszczką powszechnie kojarzy sad

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • engine8 07.07.19, 23:44
    Absolutnie wazny powod. Pani nie tylko nie chce zarazic ale nie chce sie pokazywac z "syfem" na ustach..
    to ze gosciom to nie przeszkadadza to za malo... Jej swieto, jej przyjecie , jej decyzja..

  • minniemouse 09.07.19, 02:52
    engine8 napisał(a):
    Jej swieto, jej przyjecie , jej decyzja..

    i to w sumie jest najlepsze podsumowanie.

    Minnie

  • purchawka2017 08.07.19, 08:14
    Tak, ja podczas opryszczki mam jeszcze objawy "grypopodbne" i najchętniej leżałabym w łózku. Bóle mięśni, stawów, głowy. Po trzech dniach przechodzi.
  • no-tak-ale 09.07.19, 02:10
    No raczej, to jest dość wredny wirus.
  • camaretto 09.07.19, 04:06
    A gdybym miał retro? Albo innego wirusa czy bakterię? Sepsa? Aids? Cholerę? Opryszczka, zwłaszcza widoczna JEST w stopniu zakaźnym i trzeba leżeć w łóżku, a nie włóczyć się po imprezach. Ja miałam z gorączką i zdarciem skóry z przełyku, powodem były ciągle źle stawiane diagnozy lekarskie, jeszcze na pokaz dla studentów na praktykach. Nie wiem,jakim sposobem można po czymś takim otrzymać dyplom, ale chyba to kwestia znajomości a nie umiejętności. Uratował mnie inny, doświadczony lekarz, który natychmiast podał środki antywirusowe.
    Pozdr

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • minniemouse 09.07.19, 04:55
    Dlatego pytam, bo moje opryszczki nie czyniły mnie obłożnie chorej - chodziłam z nimi do pracy.
    Ponieważ przed każdym klientem (i po) myłam i dezynfekowałam ręce oraz narzędzia szanse zakażenia były praktycznie zerowe. z usta mi nic nie kapało, dodam.
    A na leżenie w łóżku przez tydzień nie moglam sobie pozwolić - nie dostawałam chorobowego. wiec nie starczyłoby mi na życie, zwyczajnie, bo zarabiałam najniższą stawkę..

    Minnie

    Minnie

  • mgla_jedwabna 09.07.19, 18:27
    Nie rozumiem problemu z przygotowaniami ze strony gości... Mąż nie może na ryby pojechać mimo to? O co chodzi z babysittingiem? Babysitter zajmuje się dziećmi w zastępstwie rodziców, czy coś się zmieni, jeśli babcia pójdzie w tym czasie do kina zamiast na imprezę znajomych?
  • minniemouse 10.07.19, 01:58
    no na przykład on sam na te ryby nie pojedzie, a ludzie maja rodziny z dziećmi i prace. do tego nie moze padać w weekend co tu nie jest taka prosta sprawa. smile
    teraz wszyscy po kolei musza poprzestawiać swoje plany (niektórzy co jada na ryby pracują w weekendy, wiec musza wziąć wolne, wiec teraz w pracy będą zawracać głowę ze jednak nie wtedy tylko niewiadomokiedy, itd) jak wiec widzisz domino leci. nie jest taka prosta sprawa wszystko i wszystkich zgrać.
    Babcia jest babysitterka. ale to ona teraz nie moze iść do "kina" bo akurat córka miała wyjechać za dwa tygodnie na urlop i teraz jest kłopot co z psem zrobić zamiast. (bo tak by córka popilnowała)
    kolejne domino bęc!
    Oczywiście, jakoś się to wszystko ponownie zorganizuje, czas jest,
    ale dlatego pytałam czy to był ważny powód, bo jednak ludzie sobie plany układają naprzód nieraz z dużym wyprzedzeniem.
    Ostatecznie się dowiedziałam ze nawet jakby był nieważny, to nic nie mogę zrobić oprócz rezygnacji z przyjścia i ponarzekania. ale ja akurat problemu nie mam smile


    Minnie
  • anagat1 09.07.19, 22:30
    Nie wpadloby mi do glowy odwolywanie obiadu z powodu opryszczki.. chyba ze
    1- mialo to byc swingers party z calowaniem i seksem oralnym

    2- zle sie czuje i opryszczka jest czescia grypy/ infekcji ( i to byl chyba powod tutaj)

    3- bardzo mnie oprych boli i nie moge jesc (tak kiedys mialam, wiec moze gospodyni twoja rowniez)..
    Bawcie sie dobrze za kilka tyg!
  • camaretto 10.07.19, 08:04
    Mówicie "opryszczki", bo na początku choroby wygląda ten wirusik inaczej, później rozwija się w stopniu utajonym często w postaci gorączki i obejmuje cały organizm. Lekarze na początku próbowali mnie leczyć na ...afty.Kłopotw tym, że antybiotyk nijak nie funkcjonuje,kiedy organizm opanowują wirusy, a kurzajki i opryszczki są zmanami skórnymi, które przy obniżonej odporności oprganizmu wyskakują nagle, na przykład przy zakażeniu po podaniu ręki,czy całowaniu z osobą, która już ten wirus miała, i teraz jest nosicielem. Po jakimś czasie na opryszczkę już - jeżeli układ odpornościowy został "wsparty"- u mnie kosztowało parę "gryp" a lekarz był dobry, więc mi zasunął jeszcze i w tym kierunku leki, po Heviranie w tabletkach w dużych dawkach - w sposób widoczny się właściwie nie choruje. "Zimno" się kończy, i niewiele osób wie w ogóle cokolwiek o te chorobie bo jest tak popularna jak niegdyś grypa,która teraz wyskoczyła spod kontroli przez... głupie szczepionki. Po świńskieji ptasiej zarazie przyszła kolej na inne grypopodobneepidemie,ostatnio rozchorował mi się kotek, lekarz odratował kocisko, ale ja też wzięłam jakąś ziołową trutkę naszczury, bo bymmówićnie mogła,ciągle mi z nosa ciekło,ni wiedzieć czemu. Kizia miała 40 st i dreszcze, asąsiedziwspółdzielilli z nami koszmarne bóle brzucha.Myślałam nawet, że nas zagazowała sąsiadka, ale ona to inne piwo, też osoba która nie jest całkiem zdrowa zmysłowo, bo po wylewie ciągle jej coś wypada spod kontroli. Widziałam teżdziecko gdzie rozniosło się ....e- coli, niby dla nas dorosłych pecha, a dla dzieciaka - gorączka i dreszcze, półprzytomne trzymał tata w kolejce u lekarza.
    Z tą cholerą nie żartuję, w Wawie w Jeziorku czerniakowskimbyła kiedyś z tego powodu dezynsekcja, bo trupawyłowili i zbadali w sanepidzie. Ja z kolei, jak to zwykle, Anioły Stróże robią,nie mogłam w ulubione miejsca trafić, no i pobłądziłam w znanej mi okolicy Gadam z miejscowymi warszawiakami, u nas sąsiedzie parę km. dalej mieszkają, nie? ;D No iokazałosię że tam cała pompa,sznurki czerwone, blokada policyjna, a wszystko ukrywał dodatkowo rząd, któy prasę dezinformował. Jaja, jak się mieszka obok... i kąpią dzieci i tyteż w tej samej wodzie ;D
    Cam

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • minniemouse 14.07.19, 00:35
    wow... jedna mała opryszczka, a ile mrożących krew w żyłach historii 😍😍😍

    Minnie
  • camaretto 14.07.19, 08:47
    No... ale czad był, bo w gazecie przeczytałam tą samą historię, tylko na odwrót

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • waska_specjalistka 13.07.19, 22:18
    Opryszczka boli! Utrudnia mówienie, nie wspomnę o jedzeniu! Ja przy opryszczce biorę zwolnienie bo nie jestem w stanie wykonywać pracy - rozmawiać z ludźmi, przez telefon. Jedzenie tylko w formach płynnych i picia przez slomke. Odwołałabym kolacje bez zastanowienia.
    Odpuść kobiecie
  • sylwkak 16.07.19, 13:52
    Znałam osobę, która zmarła przez opryszczkę. Zaczęło się niewinnie, a przerodziło się w opryszczkowe zapalenie mózgu. Rocznie w Polsce umiera na tę chorobę 150 - 200 osób. Opryszczka to nie pikuś.
  • ana119 18.07.19, 17:09
    Rozległa opryszczka wiąże się z podwyższoną temperaturą. Nie nosisz tego wirusa więc nie masz pojęcia jak się funkcjonuje nie mówiąc mówić czy nawet pić a co dopiero ma pełnych obrotach być gospodynią
  • jenisiej 20.07.19, 00:05
    Zaproś ich w rewanżu na wypasioną kolację, 2 dni przed zadzwoń z przypomnieniem. Wspomnij mimochodem, że cała rodzina degustowała przygotowanego przez męża węgorza i wszyscy dostali sraczki. Uspokój ich, że na szczęście mąż złowił też lina. Sądzę, że małżon może bez stresu zaplanować kolejną wyprawę.

    wink

    --
    - To zbyt inteligentne teksty jak na XX i zbyt poprawnie napisane - ortografia, niemal brak literówek, bez chaosu, uporządkowane, czyste cytaty, interpunkcja, ogólna estetyka, dbałość o czytelność. Tego nie da się w jednej chwili nauczyć. Jenisiej?
    - Kompletnie o nim zapomnialem. Moze byc Jeni.wink
    - Też o nim myślałem.
  • memphis90 23.07.19, 19:24
    Moja opinia jest taka, że jeśli gospodarz czuje się chory, to dobrze wychowany gość na głowę mu się nie zwala i od chorej gospodyni nie wymaga szykowania obiadu z przytupem (przekąski, danie główne a po obiedzie sery, winogrona, różne ciasta). Rozległe zmiany opryszczkowe to nie takie hop-siup.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • delauras 26.07.19, 18:25
    Opryszczka ust i nosa to boli bardzo i wygląda też się bardzo żle oraz można zarazić swoich szanownych gości.
    Co za brak empati i zrozumienia pod płaszczykiem dobrego zachowania.
  • von.orlow 04.08.19, 18:30
    Zdecydowanie wystarczający powód. Nawet, jeśli Państwu to nie przeszkadza pani domu czułaby się niekomfortowo, a przy świętowaniu takiej rocznicy, chyba bardziej niż przy innym rodzaju spotkania.
  • jeszcze 15.08.19, 14:03
    Opryszczka jest zaraźliwa i wcale nie musisz się całować z gospodynią, a czasem wiąże się ze złym samopoczuciem posiadacza opryszczki, więc myślę że nawet było to odpowiedzialne z jej strony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka