Dodaj do ulubionych

Zrywanie kwiatów i gałęzi w parku....

08.07.19, 02:20
Bylam dzisiaj na spacerze w jednym z wiekszych parkow w Vancouver Queen Elizabeth.
Bardzo mi sie nie podobało gdy pewni ludzie bez żenady wyrywali sobie kwiatki z korzeniami ewidentnie do własnego ogródka.
Zwróciłam im grzecznie uwagę ze nie jest to dozwolone, na co usłyszałam "mind your own business" (pilnuj swojego nosa).

Rzeczywiście w dużej grupie jak ktoś wyrwie jedna łodygę nie będzie widać, problem w tym ze tak moze pomyśleć każdy i w końcu nic nie zostanie. z emitowanego kiedys programu w tv wiem ze ludzie kradną z grządek także pojedyncze, rzadkie okazy botaniczne i jest to całkiem spory problem dla miasta. ciężko patrzeć na to obojętnie, a zwłaszcza jak się jest ogrodnikiem-amatorem.

Czy w Polsce tez jeszcze niszczy się miejska zieleń? pamiętam za głupiego młodu jak sama obrywałam kwitnące gałęzie na wiosennych spacerach 😮
Zwracacie dziś uwagę gdy widzicie łamanie kwitnących gałęzi np forsycji czy bzu posadzonych w parkach na trawnikach itp? i czy w ogóle warto?
Ja zaczynam się bać ze za którymś razem to już w trąbę dostane, wiec chyba dam sobie spokój i przestane reagować. choć mnie skręca na ten widok..

Minnie
Edytor zaawansowany
  • 10iwonka10 08.07.19, 08:59
    Ja tego nigdy nie widzialam ale to objaw obrzydliwej pazernosci I egoizmu. W Cambridge jest piekny ogrod botaniczny gdyby tak kazdy urwal sobie jedna galazke czy kwiatka...to co by zostalo?. Wypadaloby takim ludziom zrobic zdjecie I wyslac na Policje- ale masz racje to troche niebezpiecze bo mozna by oberwac.
    W Anglii moze jest jakis inny sposob myslenia bo ktos kto ma ogrodek I o niego dba to nie kradnie z miejsc publicznych. Natomiast jest pewna grupa spoleczna ktorej tutaj nie nazwe - ktora objezdza osiedla wczesnie rano I jak jest jakas ladna doniczka z kwiatkiem przed domem to kradna I sprzedaja na placach targowych.

  • chris1970 09.07.19, 12:17
    Rozmawiałem na ten temat kiedyś z pracownikami arboretum. Ludzie zrywają kwiaty, pędy, liście. Nawet nie wstrzymuje ich napis, że roślina jest pod ścisłą ochroną. Najbardziej chronione rośliny są objęte monitoringiem. Codziennie oglądają zdjęcia i widzą jak ludzie odziani w powłóczyste i eleganckie stroje niszczą.
    Rozkładają ręce bo co mogą zrobić. Zgłoszenie na policję to strata czasu. Zeznania, zabezpieczenie monitoringu, pisma o braku znalezienia sprawcy itp.
  • snajper55 08.07.19, 13:09
    minniemouse napisała:

    > Bylam dzisiaj na spacerze w jednym z wiekszych parkow w Vancouver Queen Elizabeth.
    > Bardzo mi sie nie podobało gdy pewni ludzie bez żenady wyrywali sobie kwiatki z
    > korzeniami ewidentnie do własnego ogródka.
    > Zwróciłam im grzecznie uwagę ze nie jest to dozwolone, na co usłyszałam "mind y
    > our own business" (pilnuj swojego nosa).
    >
    > Rzeczywiście w dużej grupie jak ktoś wyrwie jedna łodygę nie będzie widać, prob
    > lem w tym ze tak moze pomyśleć każdy i w końcu nic nie zostanie. z emitowanego
    > kiedys programu w tv wiem ze ludzie kradną z grządek także pojedyncze, rzadki
    > e okazy botaniczne i jest to całkiem spory problem dla miasta. ciężko patrzeć
    > na to obojętnie, a zwłaszcza jak się jest ogrodnikiem-amatorem.
    >
    > Czy w Polsce tez jeszcze niszczy się miejska zieleń? pamiętam za głupiego młodu
    > jak sama obrywałam kwitnące gałęzie na wiosennych spacerach 😮
    > Zwracacie dziś uwagę gdy widzicie łamanie kwitnących gałęzi np forsycji czy bzu
    > posadzonych w parkach na trawnikach itp? i czy w ogóle warto?
    > Ja zaczynam się bać ze za którymś razem to już w trąbę dostane, wiec chyba da
    > m sobie spokój i przestane reagować. choć mnie skręca na ten widok..

    Nigdy czegoś takiego nie widziałem i nie widziałem śladów takiej działalności. Co innego, gdy rośliny rosną na dziko - przy torach, przy drogach czy na jakichś nieużytkach.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • snajper55 08.07.19, 13:14
    minniemouse napisała:

    > Bylam dzisiaj na spacerze w jednym z wiekszych parkow w Vancouver Queen Elizabeth.
    > Bardzo mi sie nie podobało gdy pewni ludzie bez żenady wyrywali sobie kwiatki z
    > korzeniami ewidentnie do własnego ogródka.
    > Zwróciłam im grzecznie uwagę ze nie jest to dozwolone, na co usłyszałam "mind y
    > our own business" (pilnuj swojego nosa).

    Ja bym zadzwonił na policję. Przecież oni bezczelnie Ciebie okradali. Te kwiatki to prowadzono za Twoje podatki. It's your business!

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • bene_gesserit 08.07.19, 18:45
    W Polsce kradnie się rośliny i bukiety z grobów. To podobno powszechny proceder. Te kradzione kwiaty znowu są sprzedawane.
    Nie widziałam natomiast, żeby ktoś niszczył cokolwiek w publicznym parku czy w ogóle zieleni miejskiej. Ostatnio byłam świadką masakry krzaku bzu - jak tylko to zobaczyłam puściłam się dzikim pędem i powstrzymałam złodziei - panowie byli nietrzeźwi, ale przyznali że przesadzili i przyrzekli, że nigdy więcej. Krzak, mam nadzieję, odżyje.

    W obu ogrodach botanicznych, w których bywam, można kupić wiele sadzonek eksponowanych w ogrodzie roślin. To, mam wrażenie, ogranicza znacznie aktywność podszczypywaczy.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • katja.katja 08.07.19, 20:23
    Ja również nie widziałam Straszne chamstwo w tej Kanadzie skoro ludzie nie boją się w biały dzień robić z siebie buraków i wykopywać całe krzaczki. Zgłosiłabym gdzie trzeba.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • minniemouse 09.07.19, 08:46
    Tak, to jest chamstwo. najczęściej, przykro przyznać, robią to świeżo upieczeni imigranci, niestety z Polski tez, jeszcze nie rozumiejący ze to samo mozna kupić lub zamówić z sklepie ogrodniczym bądź jak Bene zauważyła, w ogrodzie botanicznym.
    Tak nota bene mniej więcej na tej samej zasadzie zachowują się właściciele psów - lekceważą przepisy i puszczają swoje pupile bez smyczy tam gdzie jest prawny nakaz trzymania ich na smyczy. i nie sterylizują swoich zwierząt. dopiero jak dostana parę mandatów i złe spojrzenia z kolejny miot w schronisku, to nabierają rozumu. ale to zwykle trwa minimum rok, niestety.

    Minnie

  • mim_maior 09.07.19, 14:52
    Uff, na szczęście to nie lokalne chamstwo, tylko importowane z Polski! big_grin

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • bene_gesserit 11.07.19, 19:39
    A ci chuligani to byli Kanadyjczycy czy twoi polscy rodacy? Noi: skąd ten pogląd? W Polsce np dość powszechnie uważa się, ze gwałcą najczęściej emigranci, a statystyki temu stanowczo przeczą.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • engine8 08.07.19, 21:56
    NIE WOLNO.. I to nie tylko SV ale podejrzewam ze prawnie zakazane.
    Np u nas nie wolno niczego wynosci z plazy nawet kamyczkow czy muszelek bo to wszytko jest czescia eco.. Jak kazdy wyniesie kamyczek to po sezonie czy kilku plaza ju znue bedzi ta samo - bo to sie uzbiera kilka wywrotek.
    A zreszta nie wolno ruszac niczego - bo nawet odwracanie kamieni moze zniszczyc sordowisko naturalne.
    Podobnie parkach. Jak ktos zrywa czy wyrywa kwiatki to nalezy mu zwrocic uwage albo zglosic do "Rangera".
  • anula36 08.07.19, 22:08
    u mnie w dzielnicy niestety sie kradnie, w ciagu 2 lat byly 2 takie duze akcje - w ramach jednej seniorki nasadzily kwiaty zakupione z budzetu dzielnicy do takich wielkich betonowych donic, ktore to kwiay zniknely przez noc , w tym roku na wiosne tez gdzies nasadzono hiacynty ktore jeszcze w paczkach ludzie poscinali ( same pedy) .
    O cmentarzach slyszalam ze cale wiazanki, natomiast w weekend doniosla mi kolezanka z wiozanki na grobie jej ojca zniknely same kwiatki ( sztuczne), reszta dalej lezy.
  • katja.katja 09.07.19, 07:49
    Poważnie? Która dzielnica?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • anula36 09.07.19, 09:12
    Powaznie jedna z dzielnic krakowskich.
    Kwiztki z wienca z kolei dostaly nog w stolicysmile
  • katja.katja 09.07.19, 15:12
    Piąta dzielnica wink

    --
    Nie dam się wygasić!
  • minniemouse 09.07.19, 09:19
    engine8 napisał(a):
    NIE WOLNO.. I to nie tylko SV ale podejrzewam ze prawnie zakazane.
    Np u nas nie wolno niczego wynosci z plazy nawet kamyczkow czy muszelek bo to
    > wszytko jest czescia eco.
    > Podobnie parkach. Jak ktos zrywa czy wyrywa kwiatki to nalezy mu zwrocic uwage
    > albo zglosic do "Rangera".


    U nas własnie tez, i dlatego zwróciłam uwagę, nawet nie ze 'opieprzająco' grzecznie ale ostrzegawczo "this is not allowed" czyli "to niedozwolone".

    Tak, dokładnie przez takie wynoszenie nawet bezpańskich - i tu nie masz racji Snajperze - kwiatków czy innych części natury, mozna doprowadzić do ruiny danego obszaru z gatunku. np. na moim osiedlu jeszcze za moich czasów prawie całkiem wyginęły polne dzwonki i margerytki, regularnie rok w rok zrywane przez okoliczne baby później sprzedające owe kwiaty do wazonów na Hali Targowej i osiedlowych narożnikach przysklepowych. kolo podstawówki rosła młoda jarzębina, regularnie rok w rok obszarpywana na wysokość dorosłego człowieka tymże pozbawiając ptactwo pokarmu na jesień. w końcu została po prostu złamana w pniu no i zdechła. zapewne ktoś ciągnął za już nie taki wiotki pień by zerwać te ostatnie korale na czubku, no i pień pękł. w tej samej okolicy ale dalej, pod większymi drzewami czy krzewami, wyginęły fiolki, ponieważ tez regularne coroczne polowania na cudnie pachnące kwiatki nie dopuszczały do wysiewów, a fiolki całkiem łatwo wyrwać tez z korzonkami, wiec... raz przyszłyśmy i już prawie nic nie było. z dywanu fiołków nic nie zostało po kilku latach.

    Bodajże w zeszłym roku oglądałam program o tym jak znikają piękne plaże a co za tym idzie, linie brzegowe wiec erozja nad oceanami morzami jeziorami. jest bardzo ważne bo z tym jest połączony ważny ekosystem, począwszy od ochrony przed zalaniem (tsunami, np) skończywszy na życiu i zdrowiu zwierząt i także ludzi. dlaczego plaże znikają? proste, w wielu miejscach na swiecie Piasek jest własnie ciągle bezpański, mozna wynieść. i "wynoszą", do tego stopnia ze po plażach zasuwają ciężarówki od rana do wieczora wywożące piasek i następnie eksportując go do bogatych krajów za dobre pieniądze. już jest czarny rynek na piasek. i mafia sie tym zajmuje.
    bo piasku zaczyna brakować, bo piasek jest niezbędny do produkcji jak woda i olej. kto by pomyślał..

    Minnie
  • 10iwonka10 09.07.19, 10:58
    Tak sie nasuwa jedna mysle- za duzo jest nas na tej planecie I tak powoli wszystko niszczymy…..

    Powiem ze ja osobiscie tego nie odczuwam bo w okolicy gdzie mieszkam jest bardzo zielono ….I zarowno Urzad miasta jak I mieszkancy dbaja o zielen. Mamy taki maly naroznik I pamietam jak tam Panie ( chyba z Urzedu miasta) sadzily rozne kwiaty - mialy cale paki sadzonek. Tak sobie pomyslalam ze jakby to bylo w Krakowie zaraz by to ktos wyrwal I sprzedal gdzies na placu.
  • katja.katja 09.07.19, 15:13
    Bzdura. U nas nikt nie kradnie całych krzaków.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • anula36 09.07.19, 16:05
    niekoniecznie, lawenda sie u nas uchowala na rabatach.
  • anula36 09.07.19, 16:27
    to bylo do Iwonki.
    Mysle ze skoro kradna kwiaty to i niejeden krzaczek mogl wyparowac.
  • anula36 09.07.19, 16:30
    niejeden.. bylam optymistka...www.radiokrakow.pl/wiadomosci/krakow/zielen-w-krakowie-nie-ma-latwo-gina-sadzonki-zywoplotu-drzewka-kwiaty/
  • 10iwonka10 09.07.19, 19:24
    Ja jestem urodzona Krakuska - teraz mieszkam za granica I wiem ze my slyniemy z bycia centusiami smile. Ale tak na serio jest roznica miedzy byciem centusiem a chamskim zlodziejstwem. I tak sie zastanawiam dlaczego ludzie go robia….skad taka kombinatorska mentalnosc? Tak naprawde pare krzaczkow czy kwiatow na placu to nie taki majatek zeby ktos zbankrutowal.Szybciej zrozumiem zlodzieja co napada na bank -lamie prawo ale duzego lupu sie spodziewa.

    W tym linku to w Nowej Hucie a tam jest wiekszosc blokow wiec nie wiem na balkonie ktos posadzi….czy zlodzieje przyjezdzaja z okolicznych wiosek?
  • katja.katja 09.07.19, 19:45
    W Hucie to wszystko ukradną. Pamiętam jak mojej koleżance Huciarze zajumali.... okulary przeciwsłoneczne (takie tanie, z dodatku do gazety), zostawiła na ławce, po chwili się wróciła, okularów już nie było.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • 10iwonka10 09.07.19, 22:24
    Ha, ha no to dowalilas smile.

    Jak ktos jest z Nowej Huty na tym forum to zje cie z kopytami.
  • minniemouse 10.07.19, 02:16
    powinni założyć kamery to by złapali złodziei.
    mnie się wydaje ze to nawyk z komunizmu, kiedy brakowało ciągle towaru wiec się "załatwiało".
    wykształciło się takie cwaniactwo, którym wielu żyje do dziś.
    plus, dla wielu ceny są zwyczajnie za wysokie w stosunku do zarobków, nawet jeśli pojedyncze roślinki są tanie to ogólnie wydatki miesięczne jak podliczyć - brakuje na życie. wola wiec "załatwić" roślinkę z trawnika za powiedzmy 2 zl a te wydać na mleko zamiast.
    Inny imo dobry pomysł - przez kilka tygodni po nasadzeniu zrobić stragany i oferować te same roślinki tanio na sprzedaż. i tak wyjdzie taniej niż kradzieże...


    Minnie
  • katja.katja 10.07.19, 07:42
    Zależy od miejsca. U mnie na dzielnicy ludzie z parterów nierzadko trzymają na zewnętrznych parapetach ładne roślinki, latarenki i nie widać by ktoś się na to łasił, a wystarczy tylko podejść i wziąć bo nisko.
    Nie widziałam też by kto rozkopywał park by zasilić własny ogród lub sprzedać na czarnym rynku, a już na pewno nie w ciągu białego dnia na oczach przypadkowych ludzi jak chamstwo z Kanady opisane w pierwszym poście.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • anula36 10.07.19, 19:18
    Ja jestem z Nowej Huty ale nie zamierzam kolezanki zjesc z kopytami,ani potraktowac maczetasmile

    Nie zapominaj Iwonka ze w Hucie bloki,ale miedzy blokami przyblokowe ogrodki, balkony takze, a troche dalej ogrodki ROD, jeszcze ciut dalej domy letnie spadkowe po rodzicach i dziadkach obecnych nowohuckich emerytow, wiec da sie posadzicwink
    Juz nie ma czegos takiego w Krakowie jak "okoliczne wioski" sa domki 1 rodzinne i szeregowce oraz ogrodzone osiedla z trawnikami 2x 2 m.
    I w zeszlym roku rozyczki miniaturki u nas pod blokiem tez jeszcze kwitly do konca pazdziernika... i w tym roku tez mialy sie dobrze do spotkania tym razem z panami z utrzymania zieleni ktorzy je przeoczyli na trawnikusmile
  • 10iwonka10 10.07.19, 20:07
    Dobrze ze masz zdrowy dystanssmile. Ja kiedys dawno temu bylam na jakims forum o nieruchomosciach w Krakowie I byly tam ostre klotnie pomiedzy zwolennikami I przeciwnikami Nowej Huty. Ja akurat pochodze z Podgorza wiec to po drugiej stronie Wisly.
    Mysle ze roze sa moze dosc odporne na chlody dlatego tak dlugo kwitna. Moze tez zalezy jaki gatunek.
  • anula36 11.07.19, 09:21
    w tej chwili kazdy skrawek Krakowa jest tak zabudowany ze Huta jawi sie jako Mekka zwlaszcza dla rodzin z dziecmi, sklepy, lekarz, zlobek, przedszkole, szkola podstawowa na jednym osiedlu, co kilka blokow Plac zabaw, wszystko w odleglosci 5-7 min z buta, duzo zieleni, uwielbiam Hute, choc w Podgorzu tez moglabym mieszkac szczegolnie na tej linii od Matecznego do Pl Ofiar Getta,albo od placu w strone Zablocia.
  • anula36 11.07.19, 09:25
    a no i u nas ze wzgledu na uklad osiedli nie bardzo gdzie sie wsadzic nowe bloki ( mysle o tej scislejszej zabudowie< czyli jak kupisz mieszkanie to raczej za 2-5 - 7 lat dalej bedzie miec to samo drzewo za oknem .. no chyba ze Ci wywala stacje benzynowa jak mojej znajomej pod oknem. Ja mam swoje drzewo juz 20 lat to samo, ale np u moich rodzicow byla taka dzialka miedzy blokiem a glowna ulica - kawalek nieuzytkow i parking przy koscielny teraz juz tam 2 bloki stoja , kazdy w litere L bo dzialki kwadratowe smile
  • 10iwonka10 11.07.19, 12:31
    Mysle ze zalezy gdzie w Hucie tez buduja i zageszczaja. Ja kiedys pracowalam w
    Okolicach osiedla Wandy. Fajne osiedle zielone bloki 4- pietrowe. Tylko dziwne
    wrazenie tam byl taki placuk handlowy i zaraz za nim cmentarz. Ja pochodze z obrzezy Podgorza wychowalam sie w domu jednorodzinnym. Teraz mam mieszkanie tez w Podgorzu na obrzezach ale ze to spoldzielnia nie pazerny developer jest ono bardzo zielone . W Podgorzu okolice ulZamoyskiego...Parku Bednarskiego sa bardzo ladne
  • katja.katja 11.07.19, 14:36
    To ładne tereny, ale ja wyczuwam tam jakąś nieprzyjemną aurę (całe Podgórze).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 10iwonka10 11.07.19, 17:59
    ?????????- Dlaczego nieprzyjemna?
  • katja.katja 12.07.19, 10:21
    Nie umiem tego określić, ale kiedyś spotkałam na forum osobę, która ma podobne odczucia. To nie jest odczucie typu, że brzydko (Podgórze jest ładne, zadbane, zwłaszcza okolice Zamoyskiego) czy jakieś zagrożenie (np. chuligani) tylko takie coś... Nie wiem. Nie wierzę w ezoterykę, ale takie coś właśnie jakby ze złowieszczą energią.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 11.07.19, 10:17
    Tak... Zwłaszcza AVIA big_grin Sama zieleń i przestrzeń.
    Jakoś rodziny z dziećmi nie chcą wybierać Huty, bywałam tam regularnie, był plac zabaw, ani razu nie widziałam tam żadnego dziecka, w wieżowcu, który "wizytowałam" zdecydowaną większość stanowili starsze osoby (powyżej 70 roku życia). W sklepie w którym robiłam zakupy (były kolejki) byłam częstą jedyną osobą poniżej 70 roku życia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 10iwonka10 11.07.19, 12:23
    Huta byla budowana chyba w latach 50-60 wiec wtedy sprowadzaly sie tam rodziny wiec to normalna kolej rzeczy ze osiedle sie postarzalo wiec i ludzie tez.
  • anula36 11.07.19, 20:05
    Huta byla budowana od 1949 roku - w tym roku swietujemy 70- lecie. Fakt nie doprecyzowalam ze chodzi mi o osiedla budowane w latach 70- tych, zapraszam w okolicy Plant Bienczyckich dzieci u nas dostatek, emerytow takze ale ktos musi z tymi dziecmi przesiadywac na alejkachsmile
  • anula36 11.07.19, 20:06
    btw nawet na Avii nie mieszkaja sami single bo raczej sam nie zrobiliby 15 tysiecznego tlumu.
  • 10iwonka10 11.07.19, 20:12
    Katja nie lubi Huty I Podgorza smile. No to zostaly jeszcze 2 dzielnice …..

    Ja tam lubie caly Krakow.Tak naprawde to kazda dzielnica Krakowa ma swoja wlasna specyfike.
  • anula36 11.07.19, 23:01
    Ja to mialam wrazenie, ze Katji wpadlo w oko szkielko z lusterka krolowej sniegu...
  • katja.katja 12.07.19, 10:25
    Widzę, że sporo się zmieniło, ładna zieleń i place zabaw, ale ja pamiętam jeszcze sławę Kazimierzowskiego i Jagiellońskiego. Br...


    --
    Nie dam się wygasić!
  • aqua48 12.07.19, 12:27
    anula36 napisała:

    >uwielbiam Hute, choc w Podgorzu tez moglab
    > ym mieszkac

    Ja jestem od urodzenia Łobzowianka z Krowodrzy, ale mój starszy syn od paru lat mieszka w Hucie i jak byłam jej bardzo przeciwna, tak przekonałam się i uważam ją teraz za jedno z lepszych miejsc do mieszkania. Mnóstwo zieleni i miejsc spacerowych, sklepy, takie jakie poznikały już w Krakowie ze sprzętem AGD, świetnie zaopatrzone pasmanterie, dobra komunikacja. No już zapowiedziałam, że jak się przenieść kiedyś to tylko do Huty smile
    A złodziejkę sadzonek przyłapałam niegdyś obok mnie. Starsza pani z ukrywaną starannie za plecami garstką bratków za 1,50 zł...Popatrzyłam z politowaniem i powiedziałam tylko, wstyd...
  • 10iwonka10 12.07.19, 12:38
    Ja mysle ze Huta bardzo sie zmienila I to na lepsze . Ja jak bylam ostatnio w Polsce to poszlysmy z kolezanka do museum PRL pozniej na kawe ( jakos tak kolo Placu Centralnego)- kawiarnia byla w takim tradycyjnym nowohuckim budynku. Ja kiedys pracowalam krotko w okolicach os. Wandy I pamietam jak wracalam kilka razy mi sie zdarzyla widziec grupke wyrostkow z takim bardzo agresywnym nastawieniem….mysle ze to juz przeminelo . Calkiem inna jest atmosfera Huty teraz.
  • aqua48 12.07.19, 13:12
    10iwonka10 napisała:

    >kilka r
    > azy mi sie zdarzyla widziec grupke wyrostkow z takim bardzo agresywnym nastawie
    > niem….mysle ze to juz przeminelo .

    Niestety, nie przeminęło, nadal można takich spotkać ale tak samo w Nowej Hucie jak i w samym centrum miasta - na Plantach...
    W Hucie natomiast widać w godzinach przedpołudniowych sporo starszych panów na ławeczkach grających w karty, lub szachy, czasami coś procentowego popijających, czasami nie. Są jednak nieagresywni. Popołudniami, po zakupach i obiedzie, zbierają się natomiast na tych samych ławeczkach kluby dyskusyjne starszych pań. Panowie zapewne wówczas pozostają przez telewizorami, lub ucinają sobie drzemkę smile To takie charakterystyczne.
  • 10iwonka10 12.07.19, 13:49
    >>>Niestety, nie przeminęło, nadal można takich spotkać ale tak samo w Nowej Hucie jak i w samym centrum miasta - na Plantach...>>>

    Mialam takie wrazenie ze w tym okresie przemian nie tylko w Hucie ale i na niektorych peryferyjnych osiedlach wytworzyly sie takie grupy sfrustrowanej,agresywnej mlodziezy. Teraz jakos to przeminelo...wyrownalo sie z calym miastem.

    Wiecej ludzi na emeryturze w Nowej Hucie wiec zycie plynie sobie wolniej smile
  • anula36 12.07.19, 17:07
    to nie tylko kwestia przemian - jest duzo kibolstwa i niejedna ofiara smiertelna w Hucie byla.Ale nie tylko w Hucie. NIedawno w Biezanowie kibole niemal ucieli gosciowi ramie maczeta.
  • katja.katja 12.07.19, 14:51
    Bardzo dobry mleczny bar na Placu Centralnym. Pyszne krokiety ( z jajkiem na przykład ) do barszczu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • anula36 14.07.19, 00:42
    mysle ze niestety przyczyna jest inna:www.facebook.com/photo.php?fbid=853152365052914&set=a.128204014214423&type=3&theater
  • minniemouse 14.07.19, 03:32
    Tak, to jest okropne.
    - oglądałam kiedys SCI-FI film, w którym aliens/obcy wyglądali identycznie jak ludzie - tytułu nie pamiętam,
    rozpoznawali się po specjalnych okularach bodajże. przypadkowo odkrył to pewien normalny człowiek (znalazł okulary?) i tymże doszedł do strasznej tajemnicy - ze zamierzają "wydoić" nasz planetę z surowców naturalnych ile się da, czyli po prostu zniszczyć naturę, a mozgi nam piorą własnie ideami "postępu". i bogactwa 🤑
    Smutne to było... nawet depresyjne. i denerwujące. i niestety dość prawdziwe.
    oczywiście nie w sensie ze naprawdę są na ziemi 'ufoludki', ale iż własnie to my sami bezwzględnie, chciwie, pazernie niszczymy własną planetę sad

    Minnie
  • anula36 14.07.19, 13:44
    to klasyka sf:www.filmweb.pl/film/Oni+%C5%BCyj%C4%85-1988-8370
  • minniemouse 10.07.19, 02:29
    10iwonka10 napisała:
    > Powiem ze ja osobiscie tego nie odczuwam bo w okolicy gdzie mieszkam jest bardzo zielono ….I zarowno Urzad miasta jak I mieszkancy dbaja o zielen.

    echhh Iwonko Brytyjskie ogrody znane sa na cały świat, nawet tu w Pln A pieją z zachwytu i stawiają was za wzór. przez parę lat, na początku 2000 r kupowałam brytyjskie czasopisma ogrodnicze z Allan Titchmarsh i drugi mniejszy rozmiarowo, chyba bodajże z Pippa ale równie piękny i informatywny. mam je do dziś wciąż zachwycają fotografiami, poradami, planami a nawet lol ręcznie robionymi sweterkami do prac ogrodowych w które wbili biednego Allana i kazali mu służyć za modela big_grin no ale rzeczywiscie ładne były w Fair Isle, Guernsey i Arans wzorki : )
    Osobiście podejrzewam iż z tak długoletnią tradycja to u was dbanie o zieleń jest wysysane z mlekiem matki i prędzej ktoś by zaniósł na miejski kwietnik własne sadzonki niż z niego lol 'zajumal' smile

    Minnie
  • 10iwonka10 10.07.19, 08:46
    Masz racje. Przypuszczam ze jakby ktos mial wiecej sadzonek to zaniosl by na miejski kwietnik. Inna mentalnosc. Mnie sie zdarzylo w poprzednim miejscu zamieszkania ze ukradli mi ladna doniczke z kwiatkiem przed domem. Ale przypuszczam ze nad ranem poobjezdzali osiedle pokradli co ladniejsze donice I sprzedali na 'boot sale'. Ale to taka szybka kradziez - nigdy nie slyszalam o wykopywaniu roslin.

    Tu gdzie obecnie mieszkam jest na szczescie super bezpiecznie, zielono I bardzo 'angielsko' - czasem czuje sie jakbym sie w czasie cofnela smile.

    W Anglii na pewno pomaga tez klimat jesli chodzi o roslinnosc - lagodny,wyspowy….w moim ogrodzie roze kwitly jeszcze w listopadzie.



  • maly_fiolek 14.07.19, 19:59
    Ja nie widzę problemu, gałęzie odrosną smile, nawet jakby każdy kto chce sobie zabrał bukiet. Natura ma fantastyczne zdolności regeneracji do tego drzewa i krzewy zawsze potrzebują przycinania.
  • milamala 15.07.19, 15:41
    maly_fiolek napisała:

    > Ja nie widzę problemu, gałęzie odrosną smile, nawet jakby każdy kto chce sobie za
    > brał bukiet. Natura ma fantastyczne zdolności regeneracji do tego drzewa i krze
    > wy zawsze potrzebują przycinania.

    No wlasnie, ale ukradziony kwiat z cebulka juz nie odrosnie (tzn moze odrosnie ale w ogrodzie zlodzieja)
  • 10iwonka10 15.07.19, 15:44
    Alez krzewy sadzi sie w miejscach publicznych tez po to zeby cieszyly oczy wszystkich a nie zeby sobie ktos zrobil bukiet ( a moze kilka) i sprzedal go na placu a ludzie maja patrzec na polamane krzewy….
  • minniemouse 16.07.19, 02:09
    10iwonka10 napisała:
    Alez krzewy sadzi sie w miejscach publicznych tez po to zeby cieszyly oczy wszystkich a nie zeby sobie ktos zrobil bukiet ( a moze kilka) i sprzedal go na placu a ludzie maja patrzec na polamane krzewy….


    no dokładnie.
    jak ja jestem w parku, to chce się cieszyć widokiem ogromnego krzaka np bzu, obficie obsypanego kwieciem.
    a nie jakieś żałosne, obszarpane szczątki z resztkami kwiatów u szczytu do którego się po prostu nie dało sięgnąć.

    Minnie
  • basia_styk 15.07.19, 19:15
    Są gatunki bardzo źle reagujące na jakiekolwiek cięcie i potrafiące po nim zginąć. Czasami regeneracja trwa kilka lat. Czasami po cięciu czy połamaniu wdają się choroby i roślina ginie. Nie mieszkamy w naturalnym środowisku już, tylko w sztucznym i na to należy brać poprawkę.
  • bene_gesserit 15.07.19, 19:20
    Może odrosną, a może nie. I nie bardzo rozumiem, czemu czekać na odrośnięcie zmasakrowanego krzaka tylko dlatego, że ktoś miał kaprys go zmasakrować. Noi; bezsensowne łamanie to zupełnie nie to samo, co przycinanie. Itd itd.
    Zastanawia mnie, czemu napisałaś to, co napisałaś. Trochę, bez obrazy, wygląda na to, że masz coś na sumieniu

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka