Dodaj do ulubionych

Taka sama kreacja, "małpowianie" stroju/stylu

17.07.19, 15:53
Niedawno, niebez zdumienia przyznaje, usłyszałam historyjkę o tym, że jedna pani obraziła się na druga, bo ta druga przyszła na spotkanie towarzyskie (nic wielkiego, zadna gala) ubrana w taką samą sukienkę jak ona. Stwierdziła, że to po prostu chamstwo (???). Druga pani "zaklinała" się, ze sukienkę kupiła zupełnie niezależnie od tamtej ...
Nie pytam czy "pani nr jeden miała prawo się obrazić i uznać zachowanie pani nr 2 za chamskie" - bo juz przeciez wiem, że prawo miała uznac ją nawet za złodzieje, a siebie za sponiewieraną moralnie...smile

Bardziej mnie interesuje zdanie Wasze w innej kwestii. Mianowicie no w zwiazku z tą kuriozalną sytuacją nawiazała się pomiędzy tymi, którym to opowiedziano - dyskusja.
No i wyszło na to, że faktycznie o takie jednorazowe i przypadkowe ubranie się tak samo obrazać sie nie ma podstaw. ale już z drugiej strony, gdy ktoś cały czas tak kogoś "malpuje" to w niektórych budzi to irytację i nie jest to zachowanie fajne i grzeczne wobec "małpowanego" To jedna frakcja, a drugasmile, że to miłe, gdy komuś tak się podoba czyjś styl, ze go naśladuje, a nikt znów nie ma 2 czy 3 ubrań na krzyż i prawdopodobieństwo tego, że "małpująca" osoba tak samo się ubierze jest niewielkie, a nawet jesli no to co.

Jak sądzicie, która z frakcji jest bliższa Waszemu postrzeganiu takiej sytuacji?




--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • lilith.blackmoon 17.07.19, 16:26
    Zalezy to od kontekstu "malpowania" smile jesli malpujacy kupuje podobne ciuchy jako drugi po malpowanym, zapytawszy go wczesniej, gdzie mozna je dostac (bo spotkałam się z takimi sytuacjami), a wiec jeżeli wszystkie znaki wskazuja na to, ze to ta osoba jest dla niego modowa "inspiracja"- jest to...szukam wlasciwego slowa...niegrzeczne-moze nie. Ale niestosowne, niedojrzale, infantylne. Jesli to tylko podobny styl, przypadek- wtedy nie smile
  • kora3 17.07.19, 16:50
    Hmmm no wiesz, a ja znów myslę sobie, że z jednej strony - o ile ktoś wie, że "małpowanego" irytuje to "malpowanie" to winien go zaprzestać - w każdym razie w tym samym tpowarzystwie w którym bywa z "małpowanym". ale jest wielu ludzi, np. ja taka jestem, że mi nie przeszkadza jakoś szczególnie, gdy ktoś mnie "malpuje" ...Nie ejst to łatwo zrobić, bo raczej nie kupuję rzeczy z duzych serii, ale nawet w kwestii stylu, też mi nie przeszkadza. Poza tym, no trudno ubrac sie dokładnie tak samo jak ktoś inny nie będąc z tym kims umówionym. Mam na mysli to, że sytuacja, gdy ktoś wybierze dokładnie taką samą bluzke + takie same spodnie i buty - np. oczywiście jest mało prawdopodobnasmile
    Mam taką kolezankę, z która całkiem swiadomie kupowałyśmy sobie takie same rzeczy, oczywiscie niektóre, a nie wszystkie. Kilka razy umówiłyśmy się ze ubierzemy się np. do pracy tak samo smile Ale poza tymi umówieniami nie zdarzyło się chyba, byśmy dokąłdnie tak samo się ubrały.


    Podejrzewam, że zirytowałaby mnie sytuacja, gdybym kupiła sobie coś, np. sukienkę na większą galę, pokazała ją komuś i powiedziała ze w niej się wybieram i ta osoba kupiłaby taką samą. Bo wówqczas to byłoby heh działanie z premedytacją smile, żeby ubrać się tak samo jak ja w tym samym miejscu i czasie.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • lilith.blackmoon 17.07.19, 17:32
    Zgadzam sie, jesli ktos wie, że małpowanego to irytuje, powinien zaprzestać, ale ten małpowany musiałby o tym powiedzieć, a to jest krok ryzykowny- mogłby zostac posadzony o ksobnosc smile trzeba by to załatwić nie slowem, a czynem, np kupic malpujacemu ciuch identyczny, w identycznym rozmiarze i podarowac z komunikatem "skoro lubisz tak, jak ja, to mam dla ciebie prezent" smile
  • aqua48 17.07.19, 16:30
    Frakcja trzecia - a co mnie to obchodzi?
  • kora3 17.07.19, 16:41
    Aquo, wybacz, ale jako osoba modelowo wręcz kulturalna wiesz, że powiedzenie także w realu nie mówi się "co mnoie to obchodzi" tylko smile "nie mam zdania", gdy ktos Cięw o nie pyta. Na forum to zbedne - nie ma się nic do powiedzenia na "zarzucony" temat, to sie nie wypowiada - tak w każdym razie uważam, że jest kulturalnie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 17.07.19, 17:04
    kora3 napisała:

    > nie mówi się "co mnoie to obchodzi" tylko smile "nie mam zdania",

    Tyle że to dwie zupełnie różne odpowiedzi.
  • bo_ob 17.07.19, 17:37
    smile
  • kora3 18.07.19, 08:18
    Owszem Aquo, są dwie rózne ...Tylko, ze chyba jest Ci wiadome, iż nie jest kulturalnie obcesowo się wyrazać smile
    Zatem nie mówi się komuś "Nie, nie przyjdę na Twe urodziny, bo Cie nie lubie" np. smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 18.07.19, 09:20
    kora3 napisała:

    > nie mówi się komuś "Nie, nie przyjdę na Twe urodziny, bo Cie nie lubie"


    Jakiś związek z tematem wątku?
  • kora3 18.07.19, 09:33
    Związek jest oczywisty - jesteśmy na forum SV smile
    Pierwsze słyszę, żeby kulturalne zachowanie uzależniac od tematu wątku smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 18.07.19, 10:33
    kora3 napisała:

    > Związek jest oczywisty - jesteśmy na forum SV smile
    > Pierwsze słyszę, żeby kulturalne zachowanie uzależniac od tematu wątku smile
    >
    Ale wątek nie o urodzinach i lubieniu bądź nie. Tak mi się zdaje?
  • kora3 18.07.19, 11:37
    wątek jest na forum SV - skoro zatem nie wiesz, że nie wypada na dowolny temat wypowiedzieć się "A co mnie to obchodzi" pozostając kulturalnym - czego by temat nie dotyczył smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 18.07.19, 12:35
    kora3 napisała:

    >skoro zatem nie wiesz, że nie wypada

    To poczułaś się powołana do połajanek?
    Zwracam uwagę, na fakt który umknął Twojej uwadze, że nie odpowiedziałam Ci Koro "a co mnie to obchodzi", tylko nazwałam tak trzecią ścieżkę wyboru.
  • kora3 18.07.19, 13:08
    Fakt, ze w pierwszej chwili tak odebrałam Twoją wypowiedź i stąd moja uwaga, a nie jak raczyłaś nazywać "połajanka"...
    Ale tak w ogóle zwrot "co mnie to obchodzi" jest dośc - przyznasz - obcesowy, tak w ogóle.
    Z tego powodu wg mnie oczywiście zręczniejsze gdy chodzi o kulturalne zachowanie są zwroty np. "nie zwracam na takie coś uwagi", "nie interesuje mnie to" - w opisanej sytuacji.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • mim_maior 18.07.19, 10:34
    Pomogę: chodzi o to, że można wybrać jeszcze trzecią opcję, czyli nie interesować się szczególnie tym, że ktoś naśladuje mój sposób ubierania się. To można zrobić (i zwykle się tak robi) bez wybierania się do niego z komunikatem "naśladujesz? a mnie to nie obchodzi!".
    big_grin

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • kora3 18.07.19, 11:40
    No skoro ktoś zauważa, to jednak jakos tam "obchodzi" tyle, ze nie powoduje sławetnych odczuć, ani negatywnych, ani poztywnych smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • horpyna4 17.07.19, 17:02
    Jak się chce mieć niepowtarzalną kreację, to się szyje samej (lub u zaufanej krawcowej) według własnego projektu.

    Jak się kupuje gotową, to zawsze jest ryzyko, że dwie tak samo ubrane panie spotkają się na przyjęciu, czy imprezie. I nie ma tu znaczenia, czy ta druga małpowała pierwszą, czy oddawała hołd jej dobremu smakowi, czy był to przypadek.

    Z drugiej strony - celowe ubranie się tak samo nie jest w porządku. Ale bardziej niegrzeczne jest założenie z góry przez naśladowaną, że to naśladowanie było celowe i powiedzenie tego głośno. Chciało się zabłysnąć indywidualną kreacją, to trzeba było uszyć na zamówienie.
  • lumeria 17.07.19, 17:37
    Zycie jest zbyt krótkie, by takimi głupotami się denerwować.

    >celowe ubranie się tak samo nie jest w porządku

    Ale skąd ta druga osoba niby wie co ja ubiorę dzisiaj? Jeśli jej się pochwaliłam sukienka, i powiedziałam, ze mam plany ubrać ja na imprezę u Iksińskich, no to przestaję dzielić się takimi detalami, i spawa załatwiona.



  • lumeria 17.07.19, 17:52
    Przypomina mi to sytuacje w piaskownicy w dzieciństwie - polowa dzieciaków w koszulkach w prążki, a reszta w ciapki, bo takie do lokalnego sklepu 'rzucili" smile

    Czasami takiemu uzurpatorowi dawało się łopatka po łbie... niewiele to pomagało, ale czoło się lepiej! smile

    Ach, wspomnienia....


  • tt-tka 17.07.19, 17:59
    Chyba wole "nasladownictwo" niz "malpowanie", przynajmniej na tym forum. Przez chwile mialam wrazenie, ze pomylilam okna i jestem na emamie, gdzie zreszta temat przewijal sie wielokrotnie.

    W temacie - nie obchodza mnie takie pieriepalki. Jesli nie chce miec odziezowych sobowtorow na danej imprezie, nie ujawniam nikomu zawczasu, jak bede ubrana.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • minniemouse 18.07.19, 04:04
    Pytanie było czy owo naśladownictwo jest zgodne z SV i czy aż warte obrażania się.

    Minnie
  • aqua48 18.07.19, 09:29
    minniemouse napisała:

    > Pytanie było czy owo naśladownictwo jest zgodne z SV i czy aż warte ob
    > rażania się.

    Dla mnie absurdalna jest sytuacja gdy ktoś tak drobiazgowo lustruje swych znajomych by STWIERDZIĆ bez żadnej wątpliwości że ktoś z nich małpuje jego styl ubierania się.
    Nie mówię o stalkingu, sytuacji gdy ktoś chodzi za kimś i go swą obecnością prześladuje, wówczas może np starać ubierać się tak jak jego ofiara, ale to kwestia dla prokuratora.
    Bardzo rzadko natomiast się zdarza by dwie osoby nie będące bliźniakami identycznymi miały tę samą figurę, rozmiar, karnację, fryzurę i by identyczne kreacje tak samo dobrze na nich wyglądały. Wystarczy z resztą po prostu nie opowiadać zawczasu co ma się zamiar włożyć. A styl ubierania się? Jeśli kto ma doskonały to dlaczego się na nim nie wzorować?
  • kora3 18.07.19, 09:40
    Wiesz, ja nie znam żadnej z pań których sytuacja była powodem do nawiązania się dyskusji o "małpowaniu" ...Nie wiem zatem czy pani pierwsza tak aż lustrowała, czy też jest hmm dziwna tak w ogóle, czy moze zwyczajnie nie lubi pani drugiej itd.
    Natomiast w pewnym okresie nastoletnim moja własna siostra miała "chwilę" naśladowania mnie. We wszystkim, ze sposobem ubierania się - włącznie. smile Nie przeszkadzało mi to, ale było dośc niepokojące i owszem, bez specjalnego lustrowania mej siostry dało się zauważyć.

    Co do podobieństwa - no ja mam taką kolezankę, z którą miałyśmy podobne fryzury i kolor włosów - w chwili poznania się, zatem żadna drugiej nie "zmalpowała"smile, podobna karnację, podobny kolor oczu i podobny w ogóle typ urody (tzw. pani dzieckosmile) oraz posturę. Dośc czesto brano nas za siostry. Teraz juz rzadziej, bo fryzury mamy inne i kolor włosów, ale wówczas - owszem. Zdarzało się nam kupić sobie takie same ubrania nie przypadkiem i nie "malpując" tylko calkiem swiadomie, a także umówic sie na załozenie ich w tym samym czasie, np. do pracy smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 18.07.19, 10:40
    kora3 napisała:

    >Zdarzało się nam kupić sobie takie same ubrania calkiem swia
    > domie, a także umówic sie na załozenie ich w tym samym czasie,

    O tak, przypomniałam sobie, że w czasach licealnych, będąc na wakacjach ubrałyśmy się z dwiema przyjaciółkami w bardzo podobne kolorystycznie spodnie (jedna miała dwie pary takich samych) i bluzki i z dużą uciechą paradowałyśmy tak przez cały dzień po wsi.
    Tylko jakoś nikt na nas nie zwrócił uwagi...nawet pies z kulawą nogą.
    I teraz nie wiem czy się cieszyć czy martwić z tego powodu, po tych 40 latach.
  • kora3 18.07.19, 11:45
    Chyba przejśc do porządku dziennego smile

    Nas z tą kolezanką czesto brano za siostry nawet gdy nie byłyśmy podobnie ubranesmile Znam jej rodziców i prawdziwą siostrę i nawet oni byli poznawszy mnie zdumieni, ze jesteśmy tak podobne. Moi rodzice poniekąd - też smile
    Szukałyśmy nawet wspólnych korzeni dość heh głeboko, ale nic póki co nie znalazłysmy

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 20.07.19, 01:16
    aqua48 napisała:
    > Dla mnie absurdalna jest sytuacja gdy ktoś tak drobiazgowo lustruje swych znajomych by STWIERDZIĆ bez żadnej wątpliwości że ktoś z nich małpuje jego styl ubierania się.

    Nie trzeba lustrować Aquo. opowiadała mi kiedys znajoma jak wybrała się na ciuchowe zakupy ze świeżo poznana koleżanką. wybierała dla siebie, koleżanka przyklejona nic nie szuka, obserwuje co ta trzyma w garści. wiec znajoma mówi chodź, poszukamy teraz dla ciebie. to okazało się ze tamta w ogóle nie wierzy w swój gust i kupowała dokładnie to samo co moja znajoma, a nawet po kilka sztuk (kilka tych samych t -shirtow w różnych kolorach, dwie takie same pary dżinsów - jasne i ciemne).
    Apogeum było gdy przyszło wybierać sukienki na party (a to ja tez taka!), tu już znajoma zażądała by koleżanka kupiła inna - pomoże jej wybrać. niby kupiła inna ale na party ukazało się ze tamta w tajemnicy poszła to wymienić i i tak na party ubrane były identycznie.
    znajomej mało szlag nie trafił bo jak mówiła dlaczego nie ma prawa mieć własnej unikalnej kreacji? każdy był ubrany inaczej tylko one dwie tak samo 😣
    Osobiście uważam ze plagiat cudzej odzieży to jak plagiat cudzych obrazów - przez malarza.

    Minnie
  • kora3 20.07.19, 08:07
    No wiesz Minnie, z tym malarzem to przesadziłaś troszke smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 20.07.19, 08:26
    minniemouse napisała:

    > gdy przyszło wybierać sukienki na party,
    > znajoma zażądała by koleżanka kupiła inna - pomoże jej wybrać. niby kupiła in
    > na ale na party ukazało się ze tamta w tajemnicy poszła to wymienić i i tak na
    > party ubrane były identycznie.
    > znajomej mało szlag nie trafił bo jak mówiła dlaczego nie ma prawa mieć własne
    > j unikalnej kreacji?

    Wniosek - jeśli chce się wystąpić w unikalnej kreacji nie wybierać się na zakupy ciuchowe ze świeżo poznanymi osobami. A już na pewno nie kupować w ich obecności sukienki dla siebie smile
    Trochę mnie ten szlag znajomej dziwi - a gdyby pojawiła się w takiej samej sukience jeszcze inna kobieta? Albo jeszcze dwie inne? Jeśli się kupuje ubrania w sklepie to zazwyczaj przywala się na podobną sytuację. Jeśli się natomiast pragnie wyglądać unikatowo, to korzysta się z własnych projektów i krawcowej, dokonuje drobnych choćby przeróbek sklepowej odzieży, albo zamawia ubrania u projektanta, który szyje pojedyncze sztuki. Kupno czegoś w ogólnodostępnym sklepie zawsze wiąże się z ryzykiem spotkania drugiej osoby identycznie ubranej. A jeśli idziesz na zakupy z kimś kto ewidentnie kupuje to samo co Ty, i to Ci nie odpowiada, to warto zachować dyskrecję co do swoich wyborów.
  • kora3 20.07.19, 08:58
    smile Niemal to samo napisałam do Minnie Aquo - ze jesli kupuje się rzeczy dostępne dla innych także, to liczy się z ryzykiem, że mogą je kupić takze.
    Jednak odmienna w sensie oceny zachowania jest dla mnie sytuacja, gdy ktoś specjalnie kupuje sobie taki sam ciuch jak ktoś inny i zamierza w nim w dodatku wystąpić na tej samej imprezie, a czym innym gdy kupi go całkowicie niezaleznie. To pierwsze nie wydaje mi sie eleganckim zachowanie, drugie to własnie przypadek zwiazany z ryzykiem kupowania czegoś, co jest ogólnodostępne/.

    Siostra mego partnera swego czasu miała taką sytuację...Robili z męzem 25 rocznice slubu, dośc huczną. Zaprosili na nią rodzinę męza mieszkającą nota bene w większości na 2 końcu Polski smile Siostra mego partnera sukienkę kupiła sobie za pośrednictwem netu - nie coś oklepanego - dodam. W takiej samej sukience wystapiła szwagierka, zona brata jej męza. Nie, nie było sytuacji, ze to jej maż podstępemsmile wysłał bratowej link do kreacji żony. Po prostu panie PRZYPADKOWO wybrały taki sam model na tę okazję - są podobnej postury, w zblizonym wieku.
    Pani szwagierce było bardziej przykro niż siostrze partnera - serio. Nie dlatego, że inna pani na tej samej imprezie miała taką samą suknię, ale dlatego, że przypadkiem ubrała się jak gospodyni i jedna z głownych "gwiazd" tego dnia sad
    Siotra partnera - no jakos zachwycona nie była, ale "tragedii" też nie robiła "Mamy podobny gust, w końcu wzięłyśmy sobie 2 braci" zażartowała i tyle. Niemniej, no tak sytuacja, choć tu zupełnie pzrez nikogo nieplanowana, może być niezreczna.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 21.07.19, 03:37
    aqua48 napisała:
    > Wniosek - jeśli chce się wystąpić w unikalnej kreacji nie wybierać się na zakupy ciuchowe ze świeżo poznanymi osobami. A już na pewno nie kupować w ich obecności sukienki dla siebie smile

    Aquo, to byl polecony gosc z Polski ktory na czas pobytu mieszkal u niej - nie wiedziala po prostu ze to taka osoba, a w sklad wizyty wchodzilo robienie zakupow odziezowych na powrot, wiec.. tak wyszlo. wiecej przy niej dla siebie nic nie kupowala, no jasne.

    > Trochę mnie ten szlag znajomej dziwi - a gdyby pojawiła się w takiej samej sukience jeszcze inna kobieta? Albo jeszcze dwie inne?

    ale co innego jest gdy spotka sie przypadkowo tak samo ubrana osobe - coz, sila wyzsza.
    natomiast wyrazna prosba aby nie kupowac takiej samej sukienki lub przynajmniej nie ubierac takiej samej na to samo party - juz moze zezlic. a zwlaszcza gdy na twoich oczach ktos kupuje co innego a po kryjomu robi co innego.


    Jeśli się kupuje ubrania w sklepie to zazwyczaj przywala się na podobną sytuację. Jeśli się natomiast pragnie wyglądać unikatowo, to korzysta się z własnych projektów i krawcowej, dokonuje drobnych choćby przeróbek sklepowej odzieży, albo zamawia ubrania u projektanta, który szyje pojedyncze sztuki. Kupno czegoś w ogólnodostępnym sklepie zawsze wiąże się z ryzykiem spotkania drugiej osoby identycznie ubranej.


    Owszem, kupowanie w sieciowkach zawsze wiaze sie z ryzykiem ze trafimy na kogos kto zalozy ten sam ciuch co my. ale no mnie osobiscie jak dotad, przez ponad 35lat zycia w Kanadzie, zdarzylo sie moze dwa, gora trzy razy stanac twarz w twarz z kobieta ubrana w ten sam ciuch.
    Znajome - maja inny gust niz ja wiec jest wrecz niemozliwe abysmy kupily cos podobnego a co dopiero takiego samego. zreszta kazda ma inny wlasny gust i wlasnie to jest fajne, na spotkaniach rewia mody smile
    Tak ze celowe czekanie co kto kupuje aby kupic to samo uwazam jest nie fair bo obdziera z indywidualnosci i prawa do indywidualnosci. nie wiesz jak sie ubrac, popros o pomoc stylistke w sklepie, a nawet kolezanki, ale nie malpuj. bo to po prostu rujnuje radosc z ciucha ktory sie dlugo wybieralo - dla siebie nie dla kogos - i w ktorym sie czulo swietnie, i w ogole.

    Ale wbrew pozorom, wcale nie jestem taka zawzieta zeby sie zaraz strasznie przejmowac ze ktos jest przypadkowo ubrany tak samo jak ja - ee tam, zdarza sie. nawet gdy komus bardzo zalezy i poprosi "sluchaj, to mi sie tak podoba, wez sie zgodz" - tez ustapie, no bo co tam. to w koncu tylko ciuch, lol
    Chodzi mi tylko o to ze gdy ktos zwyczajnie bezczelnie, z zimna krwia i z recydywa kradnie pomysly, sam sie nigdy na nic nie wysili , to ooo, to mi sie NIE podoba. to jest, IMO, bardzo niegrzecznie. przyrownalabym bym to do bycia zapraszanym na obiady ale samemu nigdy sie takowym nie rewazujac. braniem ale nie dawaniem.


    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 20.07.19, 08:36
    Z tym plagiatem porównanym do malarza - napisałam ze "pojechałaś", powinnam wyjaśnić - dlaczego tak uważam ...
    Otóz dlatego, ze jak pisała Horpyna gdzieś chyba - jesli ktoś ubiera się w rzeczy, które każda inna osoba moze kupić - to tyzyko, ze kupi także taka z bliskiego otoczenia jest smile
    I uprzedzę od razu - bo zaraz może być o protekcjonalizmie wink - o ile ktoś nie ma wszystkich rzeczy szytych na miarę wg zaprojektowanego dlań projektu - a raczej nie sądzę, by takie osoby tu heh dominowały - to wszyscy forumowicze są na to narazeni smile
    Gwoli sprawiedliwości warto dodać, że mało prawdopodobne jest to, gdy ktoś ubiera się w SH - znów zaden przytyk - bo tam są rzeczy po jednej sztuce, niepowtarzalne nierzadko i te o ile ktoś chciałby "zmałpowac" to musiałby sobie identyczną rzecz po prostu uszyc - specjalnie.

    Przypadek opisanej tu Twej koleżanki i jej znajomej - ekstremalny. Tu przede wszystkim owa znajoma SPECJALNIE kupowała rzeczy identyczne jak kolezanka. Tak, to mogło kolezanke zirytować.
    ale czy jako taką samą odczytałaby sytuację, gdyby nie zdradzała nikomu jaką sukienkę ma zamiar włozyć, a tu na imprezie okazało się,m ze inna pani wybrała taką samą? No chyba raczej, o ile jest normalna, nie miałaby pretensji do takiej pani, ze PRZYPADKOWO wpadła na taki sam pomysł kreacji?

    Jak piszę wyżej - jesli ktoś ubiera sie w rzeczy dostepne dla innych MUSI liczyć się z tym, ze zupełnie przypadkowo ktoś wybierze coś takiego samego, jak wybrał on.



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 20.07.19, 08:58
    kora3 napisała:

    > jesli ktoś ubiera sie w rzeczy dostepne dla innych MUSI liczy
    > ć się z tym, ze zupełnie przypadkowo ktoś wybierze coś takiego samego, jak wybr
    > ał on.

    Moim zdaniem powinien również liczyć się z tym, że ktoś CELOWO dokona takiego samego wyboru. Zwłaszcza jeśli na wspólnych zakupach okazuje się, że ta osoba kupuje identyczne rzeczy.
  • kora3 20.07.19, 09:00
    No w tym konkretnym przypadku akurat - owszem. Natomiast tak normalnie - w sensie typowo - to raczewj niewieel jest takich osób jak znajoma kolezanki Minnie i tu załozenie, że ktoś kpi to samo,. bo wizdiał/wie w czym się zaprezentujemy raczej nie jest standardowe.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 20.07.19, 11:31
    kora3 napisała:

    > iraczewj niewieel jest takich osób jak znajoma kolezanki Minnie i

    Właśnie przypomniało mi się jak niegdyś podczas wakacji spędzanych w miejscu gdzie podawano obiady, a śniadania i kolacje robiło się we własnym zakresie, we wspólnej kuchni spotkałam taką osobę, która nie umiała gotować i podglądała kto co przyrządza by samej dla swojej rodziny zrobić to samo smile
    Część pań zaobserwowawszy proceder podśmiechiwała się z niego, części było wszystko jedno, ale część się oburzała jak tak można smile
  • minniemouse 21.07.19, 05:29
    aqua48 napisała:
    > Właśnie przypomniało mi się jak niegdyś podczas wakacji spędzanych w miejscu gdzie podawano obiady, a śniadania i kolacje robiło się we własnym zakresie, we w
    > spólnej kuchni spotkałam taką osobę, która nie umiała gotować i podglądała kto
    > co przyrządza by samej dla swojej rodziny zrobić to samo smile


    no wlasnie, cos takiego.
    tamta koleżanka znajomej robiła tak z tego samego powodu,
    co później sama otwarcie wyznała - ze nie wierzy w swój gust, wiec woli ubierać się jak inni. (dla mnie nie fair)

    > Część pań zaobserwowawszy proceder podśmiechiwała się z niego, części było wszystko jedno, ale część się oburzała jak tak można smile

    bo to jest m.inn. związane z po prostu uczciwością.
    podglądanie mozna zinterpretować, co już wcześniej pisałam, jak kradzież czegoś własnego, np tajnych receptur bądź pomysłów.
    Gdyby ta osoba uczciwie poprosiła o pomoc - "nie umiem gotować, nie mam pomysłów , bardzo się z tym mecze, czy któraś z pan nie zechciałaby mi pokazac co i jak" - to ręczę ze znalazłaby się niejedna chętna do pomocy. a tak - kwasy, dąsy, prześmiechy, osądy....

    Minnie
    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 21.07.19, 08:34
    Ale Minnie, w opisanym przez Aquę przypadku - o CÓZ się tu dąsać? Ze jakaś kobieta zrobila to samo co Ty na kolację - którą zaserwowała INNEMU towarzystwu? Przecież to absurdalne smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 21.07.19, 09:51
    kora3 napisała:

    > Ale Minnie, w opisanym przez Aquę przypadku - o CÓZ się tu dąsać? Ze jakaś kobi
    > eta zrobila to samo co Ty na kolację - którą zaserwowała INNEMU towarzystwu? Pr
    > zecież to absurdalne smile

    No dokładnie, dla mnie to też było absurdalne. Dąsy o kogel-mogel, czy francuskie grzanki z patelni, który jedna pani zrobiła dla swego dziecka, a te druga też.

  • kora3 22.07.19, 08:44
    Dla mnie to jakiś kosmos - serio. Jak piszę do Minnie - jeszcze rozumiałabym, gdyby szło o sytuację, że jakieś panie rywalizują na polu kulinarnym w tym samym towarzystwie i jakaś pani małpuje autorskie pomysły innych. Osobiście by mi to nie przeszkazdało, ale rozumiem, że komuś "walczacemu" o laur najsmaczniej i najoryginalniej gotujacej osoby - mogłoby smile
    W opisanej sytyacji to jakieś, np przepraszam, wariactwo ze strony tych obuzronych pansmile
    Tak, wiem każdy ma prawo do swoich odczuć i się ich heh nie ocenia big_grin

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 22.07.19, 01:27
    kora3 napisała:
    Ale Minnie, w opisanym przez Aquę przypadku - o CÓZ się tu dąsać? Ze jakaś kobieta zrobila to samo co Ty na kolację - którą zaserwowała INNEMU towarzystwu? Przecież to absurdalne smile
    >
    zgadzam sie ze bardzo glupie ale ty albo celowo pomijasz glebsza psychologiczna kwestie, albo po prostu nie rozumiesz w czym rzecz.
    tlumacze iz zapewne jak pani zmalpowala pierwszy czy drugi raz, to zadna nie zwracala uwagi
    ale coraz czesciej to niektore kobiety zaczelo draznic to, ze ona nie przyjdzie i nie poprosi o pomoc tylko bez slowa poglada i zzrzyna pomysly - poczuly ze ta pani przekracza ich prywtana osbista banke - rozumiesz? i w tym momencie sprawa przestala byc O zrzynanie pomsylow a stala sie o przekraczanie prywatnego terytorium. po prostu psychologia,
    inaczej -no wlasnie, dobre pytanie- o co tyle zamieszania? przeciez nie o same glupie tosty z serem czy kogel mogel - juz dawno zupelnie nie w tym rzecz.


    To samo z ubraniami - jesli kupi sie przypadkiem taki sam ciuch to calkiem inna bajka niz gdy ktos robi to celowo i notorycznie. to drugie to juz zaburzanie cudzego terytorium. w tym caly sek...

    Minnie
    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 22.07.19, 08:11
    Minnie, nie każdy ulega dziwnym emocjom - serio. Tak, nie rozumiem dlaczego komuś przeszkadzało, iz ktoś inny "zmałpował" ich pomysł; na śniadanie czy kolację - uwazam to za czysty absurd, a nie za naruszenie prywatności - tak, właśnie tak smile
    Jesli ktoś ma tak silne popczucie prywatności, ze takie coś go drazni to nie powinien przyrządzać potraw poza domem a i w nim w scisłej tajemnicy hehe)

    Kiedy mogłabym rozumieć że kogoś takie coś drażni? Ano wtedy, gdyby w JEDNYM TOWARZYSTWIE jakaś pani małpowała autorskie pomysły innych i serwowała te potrawy w tym samym co one - gronie. Co prawda dla mnie takie coś nie miałobyz anczenia, ale owszem mogłabym zrozumieć irytację takiech pań i poczucie "okradania ich" z pomysłów. W opisanej przez Ciebie sytuacji to nie zachodziło i nie pojmuję o co szło tym kobietom smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 21.07.19, 08:33
    Wiesz, to jednak jest coś innego ...Pani wszak serwowała to co przygotowała jak rozumiem swemu towarzystwu , zatem ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 21.07.19, 03:59
    kora3 napisała:
    Z tym plagiatem porównanym do malarza - napisałam ze "pojechałaś", powinnam wyjaśnić - dlaczego tak uważam ...
    > Otóz dlatego, ze jak pisała Horpyna gdzieś chyba - jesli ktoś ubiera się w rzeczy, które każda inna osoba moze kupić - to tyzyko, ze kupi także taka z bliskiego otoczenia jest smile


    ale sie Koro odnioslam konkretnie do tego akapitu:

    ale już z drugiej strony, gdy ktoś cały czas tak kogoś "malpuje" to w niektórych budzi to irytację i nie jest to zachowanie fajne i grzeczne wobec "małpowanego"

    tak, przypadkowe wybranie i zalozenie tego samego ciucha to nie grzech, to przypadek i sila wyzsza. ale ty sie odnosisz to zachowania CELOWEGO, i to wlasnie tego typu dzialanie przyrownalam do plagiatu bo to jest plagiat.
    Czlowiek a zwlaszcza kobieta wyraza swoja indywidualnosc przez ubior, poswieca czas na wybranie poszczegolnych sztuk garderoby, dodatkow, nawet makijaz jest dobrany pod calosc wiec to jest jakby tworzenie dziela sztuki.
    jedne robia to lepiej inne gorzej, ale prawie kazda w sumie chce podkreslic strojem swoja indywidualnosc. malpowanie wiec to jest jednak kradziez owej unikalnosci, owego "obrazu" jakim jest po prostu kobieta w swojej wybranej kreacji.
    ze nie wspomne ile to nieraz pracy wymaga poczawszy od lazenia po sklepie i szukania tego swietnego ciucha, butow, torebki, naszyjnika, bransoletki, szaliczka itp itd (i zeby to jeszcze nas nie wykrwawilo finansowo) skonczywszy na dokladnym wygoleniu nog, pach, umyciu ulozeniu wlosow, pomalowaniu paznkoci itp itd - czlowiek sie nagimnastykuje, nameczy wbije wreszcie w te nowa swietna (i niedroga!) sukienke co znakomicie podkresla zalety naszej figury, szczesliwi pojawiamy sie na party a tu - franca z zadowolona mina siedzi w takiej samej ktora zdobyla bez zadnego wysilku ......


    Minnie
    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 21.07.19, 08:38
    Zupełnie inaczej to widzę Minnie ...Może dlatego, że z reguły mam czyste włosy, pomalowane paznokcie i nie mam zbędnego owłosienia - czy się wybieram na party, na grill, czy do pracy.
    Natomiast owszem, rozumiem, że ktoś czuje się źle z tym, ze ktoś jest ubrany tak samo na waznej dla zainteresowanego imprezie. Tylko, że ZAKLADAM w takiej sytuacji, że to przypadkowe.
    Jesli nieprzypadkowe to nie fair, ale i tak per saldo dla otoczenia wychodzi na to samosmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 21.07.19, 09:57
    minniemouse napisała:

    > Czlowiek a zwlaszcza kobieta wyraza swoja indywidualnosc przez ubior, poswieca
    > czas na wybranie poszczegolnych sztuk garderoby, dodatkow, nawet makijaz jest
    > dobrany pod calosc wiec to jest jakby tworzenie dziela sztuki.

    Hmm. Nie przyszło mi coś takiego do głowy. Choć uwielbiam ciuchy, buty, biżuterię i wszelkie nowinki makijażowe. Taktuję je jednak jak zabawę, a nie tak strasznie poważnie. I chyba żadna z moich bliższych czy dalszych koleżanek, czy krewnych nie podchodzi do wyglądu tak poważnie.



  • minniemouse 22.07.19, 01:34
    aqua48 napisała:
    > Hmm. Nie przyszło mi coś takiego do głowy. Choć uwielbiam ciuchy, buty, biżuterię i wszelkie nowinki makijażowe. Taktuję je jednak jak zabawę, a nie tak strasznie poważnie. I chyba żadna z moich bliższych czy dalszych koleżanek, czy krewnych nie podchodzi do wyglądu tak poważnie.

    bo to w zasadzie nie jest powaznie, ja tylko uswiadamiam ile to w gruncie rzeczy zachodu aby sie dobrze ubrac i wyszykowac.
    byc moze akurat te panie co sie oburzaja i uwazaja az za chamstwo traktuja stylizacje wlasnie bardzo powaznie, ty nie, albo nie zdarzylo ci sie po prostu by ktos cie kilka razy skopiowal.
    niemniej, powtorze, jesli ktos wklada w ubior wiele starania, lubi wygladac unikalnie, to oile uwazam niechcacy, przypadkowe skopiowanie za "ojjjj, no coz, zdarza sie" to takie celowe bo samemu nie ma sie pomyslu takze za niegrzeczne.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 22.07.19, 08:23
    Minnie, ale jak juz pisałyśmy - zeby ubrać sie całkowicie unikatowo trzebaby mieć kreację zaprojektowaną dla siebie i uszytą wg tego projektu. Znam jedną, słownie jedną taką osobę, która w zasadzie tak się ubiera ...Mam na mysli osobę "zwyczajną" nie z kregów celebrytów itd. Pani ma zmysł modowy i artysttczny, ma też dobrą krawcowa...

    Poza takim podejściem |ZAWSZE trzeba liczyć sie z tym, że baza kreacji, albo jakiś jej element się u kogoś moze powtorzyć.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 22.07.19, 08:52
    Ja mysle ze to tez zalezy- Mozna wybrac przypadkowo taka sama sukienke ale juz torebka,buty, wszelkie dodatki beda inne. Natomiast gdy ktos kopiuje wszystko to takie troche nienormalne I surrealistyczne. Jedyne co mi sie nasuwa to to ze kobieta nie ma kompletnie zmyslu /pomyslu jak sie ubrac co pasuje do czego I dlatego kopiuje wszystko.

    To troche jak w Anlii- moze dlatego ze ma tutaj mocno wyodrebnionych por roku w lecie w upal 30 stopniowy widzi sie osoby w kozakach a w zimie w sandalach.smile
  • kora3 22.07.19, 08:56
    Iwonko ... no jasne, jesli ktoś kopiuje wszystko to jest to sytuacja co najmniej dziwna.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 22.07.19, 09:13
    10iwonka10 napisała:

    > Mozna wybrac przypadkowo taka sama sukienke ale juz
    > torebka,buty, wszelkie dodatki beda inne. Natomiast gdy ktos kopiuje wszystko t
    > o takie troche nienormalne I surrealistyczne.

    Jeśli ktoś kopiuje "wszytko" co chyba nie jest do końca możliwe, to wygląda śmiesznie, bo nie znam dwóch osób którym by pasował ten sam strój, makijaż i fryzura. Prócz bliźniąt jednojajowych smile
    Natomiast mnie zdarzyła się inna historia - otóż oglądałam niegdyś ze znajomą katalog mebli, pokazując jej co mi się podoba i co chciałabym kupić do domu. Znajoma oglądnęła, kategorycznie stwierdziła, że to co wybrałam jej zdaniem jest zbyt drogie i absolutnie nie pasuje do mojego wnętrza, a po jakimś czasie dowiedziałam się, że... dokładnie to samo co ja, kupiła dla siebie smile Śmieszne. Gdyby powiedziała, że jej się te meble też podobają i chciałaby mieć takie to co by się stało? Sklep ogólnodostępny, meble można zestawiać w rozmaitych konfiguracjach, wnętrza mamy zupełnie różne, dodatki robią sporą różnicę. U mnie te meble wyglądają inaczej, u niej inaczej. Po co było obrzydzać zamiast normalnie powiedzieć - o fajne, świetnie wybrałaś, masz oko, też sobie coś podobnego kupię. Nie rozumiem takiego zachowania, dla mnie to dziwactwo.
  • 10iwonka10 22.07.19, 10:06
    <<<Jeśli ktoś kopiuje "wszytko" co chyba nie jest do końca możliwe, to wygląda śmiesznie>>> Wyglada smiesznie ale takie osoby nie potrafia tego ocenic dobrac do swojej figury/urody wiec kopiuja bezmyslnie.

    >>>Nie rozumiem takiego zachowania, dla mnie to dziwactwo.>>> Moze nie dziwactwo ale cos moze w podobnym toku myslenia jak mnie sie przydazylo. Mialam taka kolezanke - ktora wszystko miala zawsze 'najlepsze' I najdrozsze sprowadzala do Anglii debowe deski z Polski na podloge. Kiedys ( kupilismy to) pokazywalam jej taka ladna drewniana altanke do ogrodu.Dosc droga bo nietypowa narozna ale taka nam pasowala.Bardzo ladnie zaprojektowana a za to sie tez placi. Plus firma przyjezdzala I w godzine ja budowala. A ona zaczela a nie powinnas isc tami I tam….kupic tania ( w domysle dosc byle jaka)I sobie sama zbudowac.

    Taki tok myslenia ja chce na toba gorowac ja kupuje wszystko drogie a dla ciebie to tanie byle co pasuje.
  • annthonka 18.07.19, 09:55
    Frakcja czwarta (trzecią podała Aqua) - fajnie mieć w życiu tylko takie problemy smile

    Jeżeli ktoś ma podobny gust i kupił przypadkiem, to można się po prostu uśmiechnąć z powodu takiego zbiegu okoliczności. A jeżeli ktoś, wiedząc jak będę ubrana, skopiował mój image, to jest mi miło, że byłam dla niego inspiracją.

    Poświęcam tematowi uwagę pewnie przez 10 sekund.
  • kora3 18.07.19, 10:05
    annthonka napisała:

    > Frakcja czwarta (trzecią podała Aqua) - fajnie mieć w życiu tylko takie problem
    > y smile
    >



    Anthonko mam takie zapytanie - skąd pomysł, że to jest jakiś PROBLEM?smile
    Powiedz mi tak szcdzerze: czy TY na serio na forum SV omawiasz jakieś ważne - dla Ciebie, czy społeczeństwa problemy?smile

    > Jeżeli ktoś ma podobny gust i kupił przypadkiem, to można się po prostu uśmiech
    > nąć z powodu takiego zbiegu okoliczności. A jeżeli ktoś, wiedząc jak będę ubran
    > a, skopiował mój image, to jest mi miło, że byłam dla niego inspiracją.
    >
    > Poświęcam tematowi uwagę pewnie przez 10 sekund.


    Anthonko, ale my nie rozmawiamy o Tobie czy kimkolwqiek innym, tylko OGÓLNIE - no przeceiz wiesz co to jest dyskusja na poziomie OGOLNYM, akademicka?smile




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 18.07.19, 13:29
    kora3 napisała:


    > Anthonko mam takie zapytanie - skąd pomysł, że to jest jakiś PROBLEM?smile
    > Powiedz mi tak szcdzerze: czy TY na serio na forum SV omawiasz jakieś ważne -
    > dla Ciebie, czy społeczeństwa problemy?smile

    Owszem, zakładam wątek jeżeli mam jakieś wątpliwości z zakresu SV i chcę poznać opinię osób postronnych. Nie przylatuję na forum z każdą zasłyszaną historyjką.

    Dla opisanej przez Ciebie osoby najwyraźniej był to problem, skoro się obraziła i do tego się odnoszę.


    > Anthonko, ale my nie rozmawiamy o Tobie czy kimkolwqiek innym, tylko OGÓLNIE -
    > no przeceiz wiesz co to jest dyskusja na poziomie OGOLNYM, akademicka?smile

    Koro, przypomnę, że w wątku startowym pytałaś o to, która frakcja jest forumowiczom bliższa, więc - uwaga, uwaga - wyraziłam swoją opinię smile
  • kora3 18.07.19, 13:46
    Ale fajnie , ze wyraziłaś opinię - tylko no przyznam smieszą mnie te teksty "chciałabym mieć tylko takie problemy" -a śmieszą, bo my tu zasadniczo, poza wyjątkami jakimiś, nie piszemy o praw2dziwych problemach smile
    Twoja historyjka op dziwnym panu - fajna, w sensie do dyskusji, ale choć akurat Ciebie dotyczyła, nie przypuszczam, by spędzała ci ta sytuacja sen z oczu smile - ot po prostu przydarzyło się, napisałaś o tym ...I nie byłoby wg mnie elegancko skomentowac to - "dobrze mieć tylko takie problemy" smile

    To jest forum tematyczne, o SV - co przypominam już kolejny razsmile i my tu z racji tematyki forum poruszamy sprawy, które - w większosci - nie są problemami, tylko błahostkami. Do dyskusji o prawdziwych problemach osobistych, czy też ogólnych np. społecznych są inne fora - po prostu.
    I pewnie, gdyby na takim forum powaznym opisać Twą historyjke z dziwnym panem, to ludzie, którzy tam "przyszli", bo mają ogromne długi, ktoś bliski im cięzko zachorował, czy mąż/żona zdradza mogliby ocenić ten "problem" jako z de wzięty smile



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 18.07.19, 14:16
    No to bardzo się cieszę, że udało mi się Ciebie rozśmieszyć.

    A Twój mentorski ton wypowiedzi robi się naprawdę męczący.
  • kora3 18.07.19, 14:48
    Juz pisałam Anthonko, nie ma - poza adminkami (chyba) obowazku czytania wszystkich wątków/[postów na forum. smile
    Skoro uważasz, ze Twoje uwagi na TYM forum są kulturalne, to ...po prostu tak uważasz i tyle smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 18.07.19, 14:50
    kora3 napisała:


    > Skoro uważasz, ze Twoje uwagi na TYM forum są kulturalne, to ...po prostu tak u
    > ważasz i tyle smile

    Jak tam było w tym przysłowiu o kotle i garnku?
  • 10iwonka10 18.07.19, 15:50
    Zaraz tu podpadne ale bede szczera do bolu- Ja mysle ze Kora zachowuje sie calkowicie kulturalnie na tym forum natomiast bardzo lubi ona pouczac I przyjmowac protekcjonalny ton ( czasami) co niestety irytuje czasem ludzi tutaj.

    Ale....mysle ze kazdy z nas jest inny ma inna forme wypowiadania sie...co innego nas irytuje ..wiec wszystko jest bardzo subiektywne.
  • annthonka 18.07.19, 15:58
    Pouczanie i protekcjonalny ton wobec rozmówców nie są kulturalne, nawet jeżeli zostały ubrane w kulturalne słowa.
  • kora3 18.07.19, 16:09
    Anthonko - zaiste nie wiedziałam, że przypomnienie komuś, iż to jest tematyczne forum i porusza się tu tematy nie najpowazniejsze, za to zwiażane z tematyką jest zachowaniem protekcjinalnym.
    SKORO Ty piszesz "że ach chciałabym mieć takie problemy" - co w wolnym przekładzie znaczy "ludzie nie mają prawdziwych problemów hehe to się czepiają takich drobiazgów" - to TO jest kulturalne i Twoim zdaniem nie ejst protekcjonalne?smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 18.07.19, 16:30
    Koro, spójrz całościowo.

    Jeszcze było takie przysłowie o źdźble i belce...
  • kora3 18.07.19, 16:40
    Anthonko, alez ja nie uważam, ze zawsze postępuję/piszę na forum dobrze - w sensie takim, że nie moze to kogoś zitrytować, czy nawet - niezamierzenie przeze mnie, ale jednak - urazić.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • mim_maior 18.07.19, 16:11
    Co zrobić, chyba każdy ma taką mądrą ciotkę, co uwielbia innym mówić, jak mają żyć, czuć i myśleć.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • 10iwonka10 18.07.19, 15:24
    Takie kopiowanie na dluzsza skale moze wynikac z braku wlasnych pomyslow. Mam kolezanke sama przyznaje ze brakuje jej pomyslow jesli chodzi o aranzacje mieszkania I szuka roznych pomyslow. Mysle ze kazdy z nas czasem obejrzy jakis magazyn czy program w tv w tym temacie. Ale ona kupila niedawno nowe mieszkanie I skopiowala arranzacje kuchni od swojej bliskiej kolezanki (ta akurat miala niedawno remont w kuchni). Dla mnie to troche dziwne w dodatku mnie osobiscie sie nie bardzo podoba caly uklad tej kuchni. Wolalabym chyba znalezc pomysl w internecie.... czy wjakims magazynie o aranzacji wnetrz.
  • kora3 18.07.19, 16:39
    Bardzo możliwe, ze masz rację Iwonko smile
    Ja mam tu jak pisałam, dośc mieszane uczucia ...Bo z jednej strony celebryci wręcz walczą o to, by ludzie ich naśladowali, także, a moze nawet przede wszystkim w stylu i wyglądzie. Z drugiej są ludzie przewrażliwieni na swoim punkcie, którym nie bójmy sie tego stwierdzenia, WYDAJE się, że ktoś kopiuje ich pomysły modowe, podczas gdy np. ubierają się na tzw. "masówkę" i nic dziwnego, że trafi się w otoczeniu ktoś kto ma podobna garderobę. Zaś ze strony heh czwartej są też ludzie o jakich Ty napisałaś, faktycznie z braku swoich pomyslów kopiują cudze, z tym ze nie celebryckie, a swojskie z bliskiego otoczeniasmile
    Teraz sobie uświadomiłam, że moja bliska kolezanka miała taki heh "problem" z siostrą swoją przez czas jakiś. Otóż w pewnym okresie owa siostra zaczęła kopiować wszelkie jej pomysły. Nie te dotyczące ubierania się (na szczescie poniekąd - panie bardzo się róznią fizycznie), ale własnie w temacie wystroju mieszkania, czy organizacji życia smile Siostra musiała jechać na wakacje tam gdzie była kolezanka, być na filmie, który ona obejrzała, posłać dziecko na takie zajęcia, na jakie chodził jeden czy drugi syn kolezanki smile kupić taką samą kanapę czy szafę - kolezanki nawet to nie irytowało, raczej śmieszyło, ale owszem zastanawiała się cóż jest tego podłożem. Dodam, że nie było to jakieś oczywiste, że kolezanka kobieta sukcesu a siostra szara myszka - obie panie wykształcone, osiagające sukcesy w swoich zawodach - różnych dodam, podobnie uposażone i i podobną mające sytuację rodzinna. Siotra się heh opamiętała, gdy kolezanka dośc nieoczekiwanie dla otoczenia rozstała sie z męzem - widać nie miała ochoty "małpowac" tej operacji smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • droch 18.07.19, 23:51
    Incydent jest poważny. W dawnym męskim świecie było prościej, jeśli strona obrażająca nie zamierzała przeprosić strony obrażanej, sprawę rozstrzygał pojedynek na pistolety...
  • milamala 21.07.19, 00:40
    Mysle, ze jak ktos ukonczyl 18 rok zycia to powinien juz raczej byc wolny od interesowania sie tym czy ktos go malpuje czy nie.
  • jadwiga1350 21.07.19, 20:54
    "Naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka