Dodaj do ulubionych

Wesele - pytanie terchniczne

26.07.19, 09:30
Mając na uwadze wszystkie wątki o tym, jak to niedobrze jest dawać gotówkę w weselnym prezencie wink a "dogadany" prezent rzeczowy mam pytanie czysto techniczne.
W przyszłym miesiącu jedziemy na ślub i wesele corki kuzynki mego partnera. Przyszła panna młoda mieszka ponad 200 km od nas, ostatnio widzieliśmy się z nią w zeszłym roku - zaproszenie wysłano pocztą. Jest to osóbka młodsza od nas o pokoleniesmile Z jej mamą - kuzynką partnera kontakt mamy sporadyczny.
Dziadek przyszłej panny młodej, który był bratem matki mego partnera już nie żyje, podobnie jak jego żona.
Uprzedzajac pytanie - dlaczego nas zatem zaproszono? Ano pewnie dlatego, że mój partner jest z rodzinysmile, poza tym śp. dziadek panny młodej był jego chrzestnym. Zaproszono też siostrę partnera z rodziną, a także jego mamę. ta siostra i mama kontakt mają z przyszłą panną młodą i jej rodzicami podobny do naszego - sporadyczny. Jesli dla kogoś to wazne - pana młodego widzieliśmy raz w życiu, w zeszłym roku.
Dodam, ze młoda para nie wyrazała na zaproszeniu żadnego zyczenia co do formy prezentu.

Myslę, ze wszystkie ważne szczegóły już podałam smile Teraz pytanie: jak zwolennicy "dogadanych" prezentów rzeczowych wyobrazają sobie oso "dogadanie" z tą konkretną parą młodą? Np. zadzwonić do w zasadzie mało znanej córki kuzynki i powiedzieć "Mamy zamiar na prezent dla Was przeznaczyć X złotych. Chcielibyście to w gotówce, czy może chcecie coś konkretnego za tę kwotę?"


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • aqua48 26.07.19, 09:43
    kora3 napisała:

    > jak zwolennicy "dogadanych" prezentów rzeczowych wyobrazają sobie
    > oso "dogadanie" z tą konkretną parą młodą?
    > Np. zadzwonić do w zasadzie mało znanej córki kuzynki i powied
    > zieć "Mamy zamiar na prezent dla Was przeznaczyć X złotych. Chcielibyście to w
    > gotówce, czy może chcecie coś konkretnego za tę kwotę?"

    Dość obcesowo chcesz zadać Koro to pytanie. Ja bym zadzwoniła z potwierdzeniem obecności na ślubie i weselu i dała przy okazji powiedziała: chcielibyśmy Wam z tej okazji sprezentować coś na "nową drogę życia", czy mielibyście może jakieś konkretne życzenie, lub potrzebę?
    Narzeczona może odpowiedzieć wówczas, że marzą przykładowo o stołowym grillu elektrycznym, lub powiedzieć że nic konkretnego nie przychodzi jej na myśl, bo mają już wszystko i ucieszy ich obecność gości. Można też zadzwonić do jej matki i zapytać czy nie wie co by uradowało parę młodą.

    P.S. informacja w jakiej odległości od Was mieszka para młoda, czy żyje żona jej dziadka, jak będzie wyglądała suknia ślubna oraz w jaki sposób przekazano zaproszenia na ślub nie mają żadnego wpływu na sposób zadania tego pytania.
  • kora3 26.07.19, 09:54
    aqua48 napisała:
    >
    > Dość obcesowo chcesz zadać Koro to pytanie.



    Ja Aquo wcale nie mam zamiaru zadawać tego pytania smile Mamy zamiar dać gotowkę. Pytanie było do zwolenników prezentów rzeczowych - z czystej ciekaowsci jak widzą sprawę w takich OKOLICZNOSCIACH.

    Ja bym zadzwoniła z potwierdzeniem
    > obecności na ślubie i weselu


    To już uczyniliśmy w wymaganym terminie, ale rozumiem, że to propozycja smile


    i dała przy okazji powiedziała: chcielibyśmy Wam z
    > tej okazji sprezentować coś na "nową drogę życia", czy mielibyście może jakieś
    > konkretne życzenie, lub potrzebę?


    Owszem Aquo, ale tu zachodzi pewna rzecz, o której już chyba kiedyś w innych watkach była mowa. Mianowicie młoda para moze wyrazić swe życzenie lub potrzebę, które finansowo przekraczają mozliwości czy też checi zaproszonych. Świat zna takie przypadki. Acz uprzedzę, ze nie musisz mi współczuć rodziny partnera, nie sądzę, by w tym przypadku mogło się to wydarzyć smile

    > Narzeczona może odpowiedzieć wówczas, że marzą przykładowo o stołowym grillu el
    > ektrycznym, lub powiedzieć że nic konkretnego nie przychodzi jej na myśl, bo ma
    > ją już wszystko i ucieszy ich obecność gości. Można też zadzwonić do jej matki
    > i zapytać czy nie wie co by uradowało parę młodą.


    Hmmm taki "głuchy telefon" nie wydaje mi się dobrym pomysłem. Matka czy inna bliska młodym osoba moze powiedzieć coś, co jej się WYDAJE ze uradowałoby młodą pare, a tymczasem ...No i też moze zaproponowac coś co przekracza finansowe mozliwosci albo chęci zaproszonych.

    >
    > P.S. informacja w jakiej odległości od Was mieszka para młoda, czy żyje żona je
    > j dziadka, jak będzie wyglądała suknia ślubna oraz w jaki sposób przekazano zap
    > roszenia na ślub nie mają żadnego wpływu na sposób zadania tego pytania.


    A wg mnie - mają - poza suknią. Bo gdyby młodzi mkieszkali bliżej, to pewnie czesciej byśmy ich spotykali, kontakty były moize bardziej zażyłe i wówczas bez żadnego "ale" moglibyśmy zapytac ich bez skrepowania czego by chcieli. Gdyby żył brat mamy partnera, to pewnie też okazje do spotkań w gronie byłyby czestsze itd.




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 26.07.19, 10:35
    kora3 napisała:

    > tu zachodzi pewna rzecz, o której już chyba kiedyś w innych wa
    > tkach była mowa. Mianowicie młoda para moze wyrazić swe życzenie lub potrzebę,
    > które finansowo przekraczają mozliwości czy też checi zaproszonych.

    No może. Jak się zdaje tego typu pytanie należy się liczyć i z taką ewentualnością.

    > Hmmm taki "głuchy telefon" nie wydaje mi się dobrym pomysłem.

    To go nie stosuj, nie ma takiego obowiązku, jest jedynie możliwość.
    Podobnie jeśli czujesz że pytanie o prezent Cię z jakiegoś powodu krępuje - nie zdawaj go, wręcz gotówkę w kopercie plus ewentualnie jakiś pamiątkowy drobiazg.

  • kora3 01.08.19, 13:24
    aqua48 napisała:
    >
    > No może. Jak się zdaje tego typu pytanie należy się liczyć i z taką ewentualnoś
    > cią.


    No widzisz - rzecz cała w tym, jak postąpić, gdy taka ewentualnośc stanie sie faktem...
    Powiedzieć - wybaczcie, ale nie przewidzieliśmy na prezent dla Was takiej kwoty? Mocno niezreczne ...
    Dlatego własnie uwazam, że "dogadać " prezent mozna w gronie najblizszych, którzy bez skrepowania powiedzą ile mogą/chcą na prezent przeznaczyc.

    >
    > To go nie stosuj, nie ma takiego obowiązku, jest jedynie możliwość.
    > Podobnie jeśli czujesz że pytanie o prezent Cię z jakiegoś powodu krępuje - nie
    > zdawaj go, wręcz gotówkę w kopercie plus ewentualnie jakiś pamiątkowy drobiazg


    Aquo, ale ja nie szukam porady co mam zrobićsmile Temat "zadałam" dla dyskusji osadząjąc go w konkretnych realiach PO TO, by własnie nie padało "że zawsze mozna dopytać czego by chcieli" itd. Teoretycznie mozna, ale stawia to obie strony w niezrecznej i "niebezpiuecznej" sytuacji.
    "Głuchy telefon" moze być dobrym pomsylem, ale znów - gdy ma się pewnośc ze ta matka czy babcia młodych jest zorientowana czego by chcieli, a nie wydaje się jej ze coś tam coś oraz no jesli sie jest znia na tyle blisko, by bez skrepowania powiedzieć ile ma sie zamiar przeznaczyć.

    Choćby nie wiem jak zaklinac rzeczywistośc niemal kazdy z nas moze sie w takiej sytuacji znaleźć, że nie ejst bardzo blisko ani z nikim z młodych, ani z ich bliskimi. Zostanie zaproszony, bo jest stosunkowo bliską rodziną, w rewanzu na dawne zaproszenie na swój ślub, czy jest zapraszany z klucza |wspópracownicy" - np.
    Pytałam o konkret - jak w takiej sytuacji rozwiazać temat pt. dogadany prezent, ale chodziło mi o rozwiazanie "bezpieczne" - bez ryzyka kwasów, tego ze para wyrazi życzenie powyżej chęci/mozliwości prezentowych zaproszonego itd.

    > .
    >




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 01.08.19, 21:54
    kora3 napisała:

    > rzecz cała w tym, jak postąpić, gdy taka ewentualnośc stanie sie f
    > aktem...
    > Powiedzieć - wybaczcie, ale nie przewidzieliśmy na prezent dla Was takiej kwoty

    Podziękować za sugestię i..wręczyć kopertę z sumą na jaką darczyńcę stać. Można przy wręczaniu dodać ogólnikowe wyjaśnienie, że niestety darczyńcom nie udało się wybrać odpowiedniego sprzętu, ale mają nadzieję że wręczona kwota będzie w jakiejś części pomocna w zakupie tegoż.

    > Aquo, ale ja nie szukam porady co mam zrobić

    Ale takie pytanie właśnie zadałaś...

    > Pytałam o konkret - jak w takiej sytuacji rozwiazać temat pt. dogadany prezent,
    > ale chodziło mi o rozwiazanie "bezpieczne" - bez ryzyka kwasów, tego ze para
    > wyrazi życzenie powyżej chęci/mozliwości prezentowych zaproszonego itd.

    Koro, dobrze wychowani ludzie, postępujący zgodnie z zasadami s-v odpowiedzą wymijająco bez podawania konkretnych propozycji, które dla darczyńców mogłyby być zbyt kosztowne, lub przeciwnie prowokować podejrzenia, że młoda para uważa ich za zbyt ubogich. Dla źle wychowanych każdy powód może okazać się dobry do strzelenia focha. Czyli bezpieczne jest obracanie się w kręgu osób stosujących zasady s-v smile

  • kora3 02.08.19, 08:55
    aqua48 napisała:
    >
    > Podziękować za sugestię i..wręczyć kopertę z sumą na jaką darczyńcę stać. Można
    > przy wręczaniu dodać ogólnikowe wyjaśnienie, że niestety darczyńcom nie udało
    > się wybrać odpowiedniego sprzętu, ale mają nadzieję że wręczona kwota będzie w
    > jakiejś części pomocna w zakupie tegoż.


    Widzisz, a mnie sie to wydaje po prostu, z braku lepszego słowa - nieuczciwe. Bo młoda para mówiąc swe życzenie i nie słyszać, ze niestety nie, nie zasugeruje już takiego prezentu komus innemu pytającemu, sądzac, że prezent jest już "dogadany". Być moze ktoś inny kupiłby właśnie to, ale nie będzie miał szansy, bo...
    >
    > Ale takie pytanie właśnie zadałaś...
    Nie, ja zadałam pytanie jak to wizdą zwolennicy tylko rzeczowych prezentów - ja do nich nie naleze przecież smile

    >
    > Koro, dobrze wychowani ludzie, postępujący zgodnie z zasadami s-v odpowiedzą wy
    > mijająco bez podawania konkretnych propozycji, które dla darczyńców mogłyby być
    > zbyt kosztowne, lub przeciwnie prowokować podejrzenia, że młoda para uważa ich
    > za zbyt ubogich. Dla źle wychowanych każdy powód może okazać się dobry do strz
    > elenia focha. Czyli bezpieczne jest obracanie się w kręgu osób stosujących zasa
    > dy s-v smile


    Miła Aquo, doprawdy twój protekcjonalny ton nie dodaje Ci uroku, a nawet niewątpliwie istniejący, umniejszasmile
    Tak, najlepiej byłoby, gdyby WSZYSCY byli dobrze wychowani, ale tak - niestety nie jest.
    Na tym forum m. in. rozmawiamy o tym, jak sie zachowac, jak reagowac na sytuacje, gdy ktoś postępuje wbrew zasado SV.
    Kolejna kwestia to jest taka, że sama sobie przeczysz w sumie. Najlepsze są prezenty rzeczowe i "dogadane", ale młoda para ma odpowiedzieć wymijająco i bez konkretów pytana czego by sobie życzyła. smile No to JAK ma się człowiek ws. tego prezentu dogadać?
    Ano bardzo prosto - w BLISKIM gronie po prostu mozna zwyczajnie powiedzieć "Mamy zamiar przeznaczyć na prezent tyle a tyle, chcecie to w gotówce, czy coś konkretnego Wam za to kupić?" i tyle.
    Tak ze mną postąpili moi rodzice,. babcia i dziadek, chzrestni itd. Tak samo ja postąpiłam z moją siostrą, kuzynką itd. Ale no wiadomo, ze do osoby z którą nie jest się blisko, nie wypada tak po prostu tak powiedzieć. Zatem się czlowiek pyta - z tego co piszesz - a młoda para dobrze wychowana ma ...nie odpowiedzieć konkretnie. No to ponawiam pytanie - JAK zatem dogadać prezent.

    Tak mi się jeszcze przypomniało w kwestii "głuchego telefonu" ...Kuzynka mojego byłego męza, starsza odeń 10 lat i w chwili naszego ślubu mieszkajaca już od dawna za granicą nie wiedziała co nam podarować z racji slubu. O róznicy wieku i odległosci wspominam, żeby jasne było, że nie była nigdy z moim eksmęzem blisko. Nie wiedzac co nam sprezentować spytała o to matkę mego eksmęza czyli swoją ciotkę. No i owa matka powiedziała jej, co by nam się przydało. tyle, ze po prostu jej się ZDAWAŁO, że komplet garów będzie idealnym prezentem dla młodej pary smile - nie wiem dlaczego, jako, ze czas już jakiś przed cślubem mieszkaliśmy razem w pełni urządzonym i wyposażonym we wszystko mieszkaniu. ale jednak tak sie zdawało - dobrze, że kuzynka zadzwoniła jednak do mego męza smile Zadzwoniła, bo wybierali się na wesele samolotem, a prezent w postaci garów bylby duzy i ciężki a wówczas jeszcze przesyłki kurierskie miedzynarodowe nue nyly az tak popularne, ani zbyt tanie.
    Chciała zapytać mego męza czy moze być coś innego jednak smile Chłopina mało oczu na ziemię nie upusciłsmile Jakie GARY? Skąd taki pomysł ? Ano rzecze kuzynka, Twoja mama mówiła, że tego byście chcieli big_grin




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 02.08.19, 18:00
    kora3 napisała:

    > młoda para mówiąc swe życzenie i nie słyszać, ze niestety nie, nie zasugeruje
    > już takiego prezentu komus innemu pytającemu, sądzac, że prezent jest już "do
    > gadany". Być moze ktoś inny kupiłby właśnie to, ale nie będzie miał szansy,

    Może to i dobrze skoro sugerowany prezent jest zbyt kosztowny? A obecnie na szczęście nie ma już niedoborów w dostawach sklepowych i młodzi jeśli nie od razu to kupią sobie tę rzecz po prostu później. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić takiej rzeczy której brak zaraz po weselu utrudniałby komukolwiek życie.

    > >
    > > Koro, dobrze wychowani ludzie, postępujący zgodnie z zasadami s-v odpo
    > wiedzą wy
    > > mijająco bez podawania konkretnych propozycji, które dla darczyńców mogły
    > by być
    > > zbyt kosztowne, lub przeciwnie prowokować podejrzenia, że młoda para uwa
    > ża ich
    > > za zbyt ubogich. Dla źle wychowanych każdy powód może okazać się dobry d
    > o strz
    > > elenia focha. Czyli bezpieczne jest obracanie się w kręgu osób stosującyc
    > h zasa
    > > dy s-v smile

    >
    > Miła Aquo, doprawdy twój protekcjonalny ton nie dodaje Ci uroku, a nawet niewąt
    > pliwie istniejący, umniejszasmile

    Koro, zdecydowanie nie muszę podobać się wszystkim, a jeśli kiedykolwiek w ogóle miałam takie pragnienie to tak dawno (długo przed rozpoczęciem szkoły podstawowej), że nie przypominam już sobie takiego faktu smile

    > Tak, najlepiej byłoby, gdyby WSZYSCY byli dobrze wychowani, ale tak - niestety
    > nie jest.
    > Na tym forum m. in. rozmawiamy o tym, jak sie zachowac, jak reagowac na sytuacj
    > e, gdy ktoś postępuje wbrew zasado SV.

    Ja sądziłam, że raczej zastanawiamy się czy czyjeś zachowanie mieści się w granicach s-v czy nie. Nie mam natomiast żadnych wątpliwości, że niezależnie od tego czy mam do czynienia z osobą dobrze wychowaną, czy nie, najlepiej samemu zachowywać się wobec niej grzecznie uprzejmie i zgodnie z zasadami savoir-vivre.

    > Kolejna kwestia to jest taka, że sama sobie przeczysz w sumie. Najlepsze są pre
    > zenty rzeczowe i "dogadane"

    Koro umknął Ci dość ważny aspekt sprawy - JA nigdy nie twierdziłam ze najlepsze są prezenty dogadane, to Ty tak twierdzisz.

    > w BLISKIM gronie po prostu mozna zwyczajnie powiedzieć "Mam
    > y zamiar przeznaczyć na prezent tyle a tyle, chcecie to w gotówce, czy coś konk
    > retnego Wam za to kupić?" i tyle.

    Można, ale nie bardzo wypada, bo to zawsze jest POZA zasadami s-v.



  • kora3 04.08.19, 11:12
    aqua48 napisała:

    > Może to i dobrze skoro sugerowany prezent jest zbyt kosztowny?


    Aquo rzecz cała w tym, ze dla jednej osoby moze być zbyt kosztowny, dla innej - w sam raz. Wszystko zależy od tego ile zaproszona osoba chce przeznaczyć na prezent. Nie moze jednak powiedzieć młodej parze ile zamierza, bo to wg Ciebie obcesowe.


    A obecnie na szc
    > zęście nie ma już niedoborów w dostawach sklepowych i młodzi jeśli nie od razu
    > to kupią sobie tę rzecz po prostu później. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić
    > takiej rzeczy której brak zaraz po weselu utrudniałby komukolwiek życie.


    Auo miła, nie udawaj, ze nie rozumiesz...smile Bo kto jak kto, ale ty na pewno rozumiesz o co chodzi smile
    Sprawa jest prosta: pyta się kogoś co chciałby dostać, ktoś - odpowiada. Ale nie mozna wg Ciebie podać kwoty, którą ma zamiar się przeznaczyć, więc pytany nie wie jaką i może odpowiedzieć ze chce rzeczy, której koszt trochę, albo znacznie przekracza sumę przewidzianą na prezent. W takiej sytuacji WYPADAŁOBY powqiedzieć zapytanemu, ze niestety, ale nie moze liczyć na taki prezent z naszej strony. Inaczej ma pełne prawowink być przekonany, ze liczyć moze - prawda, czy fałsz?
    > > pliwie istniejący, umniejszasmile
    >
    > Koro, zdecydowanie nie muszę podobać się wszystkim, a jeśli kiedykolwiek w ogól
    > e miałam takie pragnienie to tak dawno (długo przed rozpoczęciem szkoły podstaw
    > owej), że nie przypominam już sobie takiego faktu smile


    Podobac to nie, ale skoro mozna byc miłym po cóż być niemiłym z załozenia - szczególnie, gdy mowa o kims tak dobrze wychowany,m ...

    >
    > Ja sądziłam, że raczej zastanawiamy się czy czyjeś zachowanie mieści się w gran
    > icach s-v czy nie. Nie mam natomiast żadnych wątpliwości, że niezależnie od te
    > go czy mam do czynienia z osobą dobrze wychowaną, czy nie, najlepiej samemu zac
    > howywać się wobec niej grzecznie uprzejmie i zgodnie z zasadami savoir-vivre.


    Owszem, ale to co zaproponowałas to wcale nie jest zachowanie zgodne z SV. po pierwsze dlatego, że zachowanie zgodne z SV to takie, które zycie nam i innym - ułatwia. W przypadku prezentu i zapytania o niego wymijająca odpowiedź młodej pary niczego nie ulatwia, wręcz przeciwnie.
    Po drugie - jesli oczekiwanie młodej pary przekracza molziwości/chęci pytającego, to winien to jasno zakomunikowac.


    >
    > Koro umknął Ci dość ważny aspekt sprawy - JA nigdy nie twierdziłam ze najlepsze
    > są prezenty dogadane, to Ty tak twierdzisz.


    Nieprawda Aquo, w kilku watkach w temacie podnosiłaś, że najlepiej dać prezent uzgodniony z młoda parą. Czyż nie?
    Ja uważam, że owszem, prezent uzgodniony z młoda parą jest nie od rzeczy. Tylko JAK technicznie uzgodnić kierując sie tym co piszesz?smile

    > Można, ale nie bardzo wypada, bo to zawsze jest POZA zasadami s-v.

    A niby dlaczego nie wypada w bliskim gronie? Podaj powód...Przeciez w tymże bliskim gronie władnie bardzo czesto zawiesza się zasady SV za obop[ólna ZGODĄ.

    Natomiast w tym watku mowa jest o sytuacji, gdy relacje nie są bliskie i zasad się z zalozenia nie zawiesza. I tu owszem - nie wypadałoby zadzwonić do mlodej pary i powiedzieć ile sie na prezent chce przeznaczyć pytając czy chce to w gotówce, czy może coś konkretnego za to jej kupić. Młodej parze TEŻ nie wypadałoby zapytać ile sie ma zamiar przeznaczyć, a wg Ciebie wręcz nie powinna na pytanie odpowiedać konkretnie.
    Pytamn zatem ponownie i nieustannie- JAK w takiej sytuacji można "dogadać " .ów prezent? Tak, zeby było zgodnie z zasadami SV i do tego - z sensem.





    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 04.08.19, 11:24
    Jak w tytule ...
    Cały czas mowa w kolejnych wątkach, jak to obrzydliwe jest tzw. talerzykowe i jasne, może ktoś sie na nie obruszac. Ale idąc tym tropem myslenia NIE MA czegos takiego jak prezent zbyt kosztowny, czy zbyt skromny. Bo przecież na prezent weselny można będac przeciętnym gosciem przeznaczyć np. 100 złotych, a mozna i 1000 - zgodzisz się?
    No i teraz młoda para załozmy jest pytana co chcxiałaby w ramach prezentu i wymienia powiedzmy coś niezbyt kosztownego, dajmy na to zelazko za 3 stówki. Dla kogoś kto na prezent przewidział tysiaka żaden problem - kupuje takowe i daje a resztę kwoty przeznaczonej na prezent daje w kopercie, albo juz nie daje, jego sprawa - prezent uzgodnił, dał uzgodniony.
    Ale dla kogoś kto zamierzał na prezent przeznaczyć 100 złotych, a - przypomnimy - nie ma jakichś "widelek" w dolnej granicy także, koszt oczekiwanego prezentu jest 3 x wyzszy od kosztu jaki sobie zaplanował, prawda? No prawda, zatem jest to dla zaproszonego prezent zbyt kosztowny, choć w POWSZECHNYM pojeciu 300 złotych od pary weselnych gosci to raczej skromny prezent.



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 26.07.19, 10:46
    >>>Mając na uwadze wszystkie wątki o tym, jak to niedobrze jest dawać gotówkę w weselnym prezencie a "dogadany" prezent rzeczowy mam pytanie czysto techniczne. >>>

    Dlaczego niedobrze?- O ile goscie nie maja listy prezentow z okreslonego sklepu z ktorej mozna wybrac prezent ( W Polsce jakos sie to srednio przyjelo) gotowka jest calkiem akceptowalnym prezentem.

    Co jest irytujace to cale jakies talerzykowe przeliczania plus...ile powinien dac wujek ciotka a ile brat siostra a ile chrzestni.Dla mnie to jest chore. To troche jak stawki u notariusza czy w Urzedzie Skarbowym.

    www.kobieta.pl/artykul/wesele-2018-ile-dac-do-koperty-na-wesele

  • summerland 26.07.19, 23:25
    A ile teraz sie daje w prezencie w Polsce?
    Ja mam dylemat bo zostalismy zaproszeni (ja z mezem) na wesele ale mieszkamy za granica i nie bedziemy mogli przyjechac. Zastanawiam sie czy w takiej sytuacji wysylac pieniadze i ile. Moze ktos cos podpowie.
  • 10iwonka10 26.07.19, 23:29
    www.kobieta.pl/artykul/wesele-2018-ile-dac-do-koperty-na-wesele

    Ja jestem w podobnej sytuacji -Zalezy jak bliska jest ta osoba dla ciebie….i tak naprawde daj tyle ile uwazasz.
  • summerland 27.07.19, 02:52
    Syn kuzynki, z nim nie jestem jakos blusko ale z nia tak.
  • snajper55 26.07.19, 23:33
    summerland napisała:

    > A ile teraz sie daje w prezencie w Polsce?
    > Ja mam dylemat bo zostalismy zaproszeni (ja z mezem) na wesele ale mieszkamy za
    > granica i nie bedziemy mogli przyjechac. Zastanawiam sie czy w takiej sytuacji
    > wysylac pieniadze i ile. Moze ktos cos podpowie.

    No nie wiem. Przelew na konto? Banknoty w kopercie? Ja bym poczekał i przy pierwszej wizycie wręczył osobiście przy okazji życzeń szczęścia na nowej drodze życia. Tak mówi mój SV.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • summerland 27.07.19, 02:53
    Myslalam o czeku, tat, tak u nas sa w powszechnym uzyciu. Moglabym wyslac wraz z karta z zyczeniami.
  • yoma 28.07.19, 18:37
    I przybiją sobie ten czek na gwoździu w wychodku, bo tu czeki się nie przyjęły.

    --
    Demon Duck of Doom™
  • summerland 28.07.19, 21:15
    Moga go zrealizowac w banku-wplaxic na konto
  • summerland 28.07.19, 21:20
    Wydaje mi sie, ze banki chetnie przyjmuja czeki
  • 10iwonka10 28.07.19, 22:17
    Czeki nie bardzo sie przyjely w Polsce. Na pewno go zrealizuja tylko to z reguly trwa kilka tygodni.(Cala ta komunikacja pomiedzy Bankami) no i ekstra oplata.
  • summerland 28.07.19, 22:37
    No trudno, nie mam innej mozliwosci.
  • matylda1001 29.07.19, 01:31
    Masz, możesz poprosić o numer konta albo poprosić kogoś z rodziny kto będzie na tym ślubie o przekazanie w Waszym imieniu koperty z ustaloną zawartością. Z rodziną (rodzicami, rodzeństwem czy kimś innym bliskim) łatwiej będzie się Wam rozliczyć. Jest jeszcze jedna możliwość nie dac nic. W Polsce jest zwyczaj, że gość, który odmawia udziału w weselu po prostu nie daje prezentu. Nie polecam tego ale informuję że tak też można.
  • summerland 29.07.19, 16:20
    Oplata za przelanie pieniedzy na konto stad do Polski jest duzo wyzsza niz za te operacje zwiazane z czekiem. Nie moge nikomu przekazac pieniedzy bo nikt stad nie jedzie na ten slub. Rozwazam jeszcze mozliwosc wyslania samtch zyczen.
  • matylda1001 29.07.19, 20:36
    summerland napisała:

    >Rozwazam jeszcze mozliwosc wyslania samtch zyczen.<


    To dobry pomysł a jeśli chcesz żeby mieli od Ciebie jakiś trwały dowód pamięci to możesz im coś sprezentować jak odwiedzisz Polskę. Niekoniecznie w najbliższym czasie.



  • yoma 29.07.19, 03:27
    summerland napisała:

    > No trudno, nie mam innej mozliwosci.

    Jeśli chcesz wyrzucić pieniądze, twoja wola. Czeki zostały wycofane z obiegu chyba jakoś na przełomie stuleci.

    Pytanie SV: czy wypada obdarowywać nowożeńców prezentem, z którym same kłopoty, a darczyńca będzie niechybnie oczekiwał wdzięczności?

    --
    Dedicado a todos los casos de abuse sexual por parte de miembros de la Iglesia Cristiana
  • minniemouse 29.07.19, 03:44
    a nie ma opcji "money order" - przekaz pieniężny? podobno przyjmują na całym świecie.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • yoma 29.07.19, 12:37
    Jest opcja, ale Summerland się uparła na czek i co jej zrobisz.

    --
    Black Tusk
  • summerland 29.07.19, 16:27
    Jest ale drozej kosztuje niz operacje za czek.
  • summerland 29.07.19, 16:25
    Drigo kosztuje, chyba $25 za wyslanie $100. Cos kolo tego.
  • summerland 29.07.19, 17:38
    O tak Minnie masz racje, pomylilo mi sie z przelewem. Money order to dobra opcja. Kiedys tylko oplata wynosila $5. Chyba wszedzie na swiecie przyjmuja. Ty Minnie chyba jestes z moich stron dlatego pisze o tych oplatach, bo moze sie orientujesz.
  • minniemouse 30.07.19, 00:41
    @ Summerland - przepraszam, ale poza tym ze MO istnieje, to nie mam pojęcia o opłatach bo nigdy nie robiłam.

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • summerland 29.07.19, 16:24
    Banki juz nie realizuja czekow w Polsce?
    Jezeli mlodzi nie mogliby zrealizowac no to na to samo by wyszlo jakbym nie wyslala czeku.
  • 10iwonka10 29.07.19, 09:49
    Jest jeszcze jedna opcja ktorej ja uzylam - nie wiem czy ci polecac czy nie. Tez najpierw myslalam o rodzinie w Polsce ale stwierdzilm nie bede im zawracac glowy. Wlozylam do szarej grubej koperty kartke i pieniadze na poczcie powiedzialam ze sa tam wazne dokumenty i wyslalam jako 'tracked to be signed for'- Po tygodniu doszlo bez problemu.
  • yoma 29.07.19, 12:38
    Ludzie, litości, XXI wiek mamy i to zaawansowany...

    --
    Uwaga Miemiec!
  • 10iwonka10 29.07.19, 12:42
    Wiem o tym -dlatego napisalam ze nie polecam. Moglam zrobic przelew poczta bylo najszybciej be zawracania glowy innym. Mam rachunek w Polsce wiec spokojnie przez internet moglam zrobic przelew. Natomiast ja odnosze wrazenie ze ty wchodzisz na to forum jak by cie osa ugryzla i tylko krytykujesz- ani to pozytywne ani pomocne.
  • yoma 29.07.19, 12:53
    No widzisz, i po co się męczyć z grubą kopertą smile

    Personalne wycieczki są niegrzeczne. Czy byłoby ci miło, gdybym napisała: odnoszę wrażenie, że wchodzisz na forum tylko po to, żeby wytykać bliźnim ich wady?

    --
    The Boot Redemption
  • summerland 29.07.19, 16:27
    Moze w Polsce to dobry pomysl ale tutaj duza oplata pocztowa by byla za taka usluge.
  • 10iwonka10 28.07.19, 19:43
    Czek- w Polsce to niezbyt dobry pomysl. Beda musieli wplacic go do swojego banku ktory aby zrealizowac ten czek musi skontaktowac sie z twoim Bankiem - czesto sa dodatkowe prowizje dla amerykanskiego banku...caly proces sie ciagnie. Chyba lepiej wyslac kartke ale zrobic im przelew bezposrednio na konto.
  • summerland 28.07.19, 21:14
    U nas przelewy sa bardzo drogie uncertain
  • summerland 28.07.19, 21:16
    Czek moge wystawic na sume z hakiem, ktory bylby na oplate bankowa, i tak to jest taniej niz przelew
  • kora3 01.08.19, 13:27
    Iwonko, no wiele razy na forum spotkałam się z opiniami, że nie jest dobrze dawać gotowkę, ze jest to nieeleganckie, na "odwal się" bo bez wysiłku wyboru prezentu itd. Zatem zapytałam, jak postąpiłyby osoby tak twierdzace w określonych okolicznosciach.
    My zwykle na prezenty ślubne/weselne dajemy gotowkę - nikt się dotychczas nie obraził smile Tym razem też damy gotówke smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 01.08.19, 13:40
    Powiem szczerze - z wyjatkiem naprawde bliskich osob ja osobiscie nie przepadam za prezentami rzeczowymi. Sa pewne okazje jak rocznice, Komunia gdzie oprocz gotowki lub zamiast gotowki dobrze jest kupic jakis pamiatkowy prezent. Natomiast slub ? Gotowka jest ok. Ja mysle ze czasy sa teraz inne, sklepy sa pelne I jesli nawet nowozency chca sobie cos zakupic do domu to chyba lepiej jesli oni wybiora co im pasuje najbardziej kolorem, stylem…..
  • 10iwonka10 01.08.19, 13:42
    Jeszcze inna opcja niz te 'brudne pieniadze' co ja lubie w Anglii dostawac to bon/voucher do jakiegos duzego sklepu gdzie nowozency kupia sobie cos beda chcieli.
  • kora3 02.08.19, 09:00
    Podzielam w pełni twoj poglad Iwonko smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 27.07.19, 03:34
    kora3 napisała:
    jak zwolennicy "dogadanych" prezentów rzeczowych wyobrazają sobie oso "dogadanie" z tą konkretną parą młodą? Np. zadzwonić do w zasadzie mało znanej córki kuzynki..

    Zgodnie z sugestia jaka wyczytałam w linku podanym przez Iwonkę:

    Jeśli wolimy dać prezent zamiast pieniądze do koperty, to warto wcześniej zrobić rozeznanie czego tak naprawdę potrzebują młodzi. Warto w tym celu skonsultować się ze świadkami, którzy często mają przygotowaną listę prezentów.

    na twoim miejscu Koro zadzwoniłabym do kuzynki albo do kogoś kogo znasz z tej rodziny i poprosiła o telefony do świadków i z nimi obgadała sprawę: "czy mogę poprosić o pilny kontakt ze świadkami, w sprawie ślubu pp XY?",
    no a gdyby krepowali się podać ich namiary, to zawsze możesz zostawić swoje z prośba by był to kontakt asap.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 01.08.19, 13:36
    Minnie, błagam czytaj ze zrozumieniemsmile Ja nie pytam co mam zrobić, damy normalnie, jak przeważnie - gotówkę - pewnie nie co pponad naszej (nie zadne talerzykowe) weselnej kwoty, bo w końcu rodzina partnera.

    Z tym, by swiadkowie dysponowali wiedxza na temat oczekiwania prezentów - nie spotkałam się, ale założmy
    Zadzwoniłby mój partner do pana/pani o pokolenie młodszych i co? Oni muszą zapytać jaką kwotę przewidujemy, albo on podać jaką ma zamiar - czyli bedzie znów "obcesowo"smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 01.08.19, 21:57
    kora3 napisała:

    > Z tym, by swiadkowie dysponowali wiedxza na temat oczekiwania prezentów - nie s
    > potkałam się, ale założmy
    > Zadzwoniłby mój partner do pana/pani o pokolenie młodszych i co? Oni muszą zapy
    > tać jaką kwotę przewidujemy, albo on podać jaką ma zamiar - czyli bedzie znów "
    > obcesowo"smile

    Dlaczego obcesowo? Wszak to nie świadkom wręczasz ten prezent i oni raczej nie "donoszą" parze młodej ile kto przeznaczył na ten cel pieniędzy.
    Ale też nie spotkałam się z tym by świadkowie dysponowali taką listą. W Polskich realiach ich rola jest nieco inna.
    >
  • kora3 02.08.19, 09:03
    aqua48 napisała:
    >
    > Dlaczego obcesowo? Wszak to nie świadkom wręczasz ten prezent i oni raczej nie
    > "donoszą" parze młodej ile kto przeznaczył na ten cel pieniędzy.


    Moze ujawnią, moze nie ujawnią - wszak to nieznane zupelnie osoby smile

    > Ale też nie spotkałam się z tym by świadkowie dysponowali taką listą. W Polskic
    > h realiach ich rola jest nieco inna.
    > >


    Mam takie same doświadczenia, acz może w innych krajach taka jest także ich rola. Ja sie spotkalam z podaniem kontaktów do świadka - pana - raz. chodzilo o kontakt ws. hotelu dla gości, tyle, ze ów pan był włascicielem tegoz wiec było to oczywiste, ze najlepiej tym "pozarządza"




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 01.08.19, 22:50
    kora3 napisała:
    Minnie, błagam czytaj ze zrozumieniemsmile Ja nie pytam co mam zrobić, damy normalnie, jak przeważnie - gotówkę - pewnie nie co pponad naszej (nie zadne talerzykowe) weselnej kwoty, bo w końcu rodzina partnera.

    nie Koro, to ty czytaj ze zrozumieniem i pamietaniem co sama zes napisala:

    Uprzedzajac pytanie - dlaczego nas zatem zaproszono? Ano pewnie dlatego, że mój partner jest z rodzinysmile, poza tym śp. dziadek panny młodej był jego chrzestnym. Zaproszono też siostrę partnera z rodziną, a także jego mamę. ta siostra i mama kontakt mają z przyszłą panną młodą i jej rodzicami podobny do naszego - sporadyczny. Jesli dla kogoś to wazne - pana młodego widzieliśmy raz w życiu, w zeszłym roku.
    Dodam, ze młoda para nie wyrazała na zaproszeniu żadnego zyczenia co do formy prezentu.
    Myslę, ze wszystkie ważne szczegóły już podałam smile Teraz pytanie: jak zwolennicy "dogadanych" prezentów rzeczowych wyobrazają sobie oso "dogadanie" z tą konkretną parą młodą? Np. zadzwonić do w zasadzie mało znanej córki kuzynki i powiedzieć "Mamy zamiar na prezent dla Was przeznaczyć X złotych. Chcielibyście to w gotówce, czy może chcecie coś konkretnego za tę kwotę?"


    - zatem podałam sposób, jaki sugerują w linku podanym przez Iwonke.
    zauważ tez, iż piszesz w sposób wskazujący iż problem dotyczy ciebie, czyli - w pierwszej osobie. oczywiście rozumiem iż tylko teoretycznie, niemniej - ciebie.

    > Z tym, by swiadkowie dysponowali wiedxza na temat oczekiwania prezentów - nie spotkałam się, ale założmy

    ale tego nikt nie oczekuje. potrzebujesz jedynie kontakt z para młodą aby dowiedzieć się jak im przekazać gotówkę. ile, to twoja sprawa. i po to jest owa sugestia z linka.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 02.08.19, 09:09
    minniemouse napisała:
    >
    > nie Koro, to ty czytaj ze zrozumieniem i pamietaniem co sama zes napisala:
    Minnie, ja WIEM co napisałam smile

    Teraz pytanie: jak zwo
    > lennicy "dogadanych" prezentów rzeczowych wyobrazają sobie oso "dogadanie" z tą
    > konkretną parą młodą?
    - no toż masz napisane - intreresuje mnie, jak w takiwej sytuacji prezent "dogadywaliby" zwolennicy takich rzezcowych dogadanych preezentów.
    >
    > - zatem podałam sposób, jaki sugerują w linku podanym przez Iwonke.
    > zauważ tez, iż piszesz w sposób wskazujący iż problem dotyczy ciebie, czyli -
    > w pierwszej osobie. oczywiście rozumiem iż tylko teoretycznie, niemniej - ciebi
    > e.


    Minnie, wiem, ze nie mieszkasz już długo w Polsce i niuanse polskiego mogą byc dla Ciebie niezrozumiałe, ale nie upierajże się. Od poczatku pierwszego postu napsialam, że wątek powstała na kanwie innych - tych, w których mowa była o tych dogadywanych preznetach. Interesiuje mnie jak w takiej sytuacja, jaką my teraz mamy z młoda para, zwolennicy takichż prezentów załatwiliby sprawę, a nie jak ja mam załatwić smile
    >
    > ale tego nikt nie oczekuje. potrzebujesz jedynie kontakt z para młodą
    > aby dowiedzieć się jak im przekazać gotówkę. ile, to twoja sprawa. i po to jest
    > owa sugestia z linka.


    Nie bardzo rozumiem Minniesmile Wątek nie jest o tym jak komuś przekazać gotowkę w prezencie, tylko zupełnie o czymś innym. W Pl zwyczajowo prezent gotówkowy przekazuje się po ślubie, w kopercie wraz z okazjonalną kartą, osobiście. Nie wiem do czego tu potrzebny wczesniejszy kiontakt




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 02.08.19, 09:40
    Juz rozumiem, to sytuacja bez wyjścia tzw patowa. zatem się wycofuje bo widzę ze nie dam rady smile

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 02.08.19, 10:13
    Minnie, dla mnie sytuacja jest bardzo prota - damy gotowkę. Natomiast oczekiwałam pomysłów na rozwiązanie tej sytuacji od tych, którzy uwazają, ze gotowką be, a najlepszy rzeczowy prezent - uzgodniony z mloda parą.
    Więc pytam, jak w takiej sytuacji, gdy nie ma się z taką młodą parą bliskich relacji uzgodnić ten prezent.

    I owszem, wydaje mi się, ze własnie te osoby nie potrafiłyby jednak nijak tego uzgodnic. Bo jak pisząwink;
    - zapytac co chcieliby z wymienieniem kwoty jaką ma się zamiar przezanczyc na prezent - nie wypada, bo jest to obcesowe
    - młoda para zapytana bez podania kwoty co chciałaby powinna odpowiedzieć wymijająco i bez konkretów - czyli de facto - nie odpowiedzieć smile
    No to jak dogadać taki prezent?smile
    Nie, ze ja potrzebujhe dogadać - uprzezdam, tylko PYTAM tych, co uwazają ze to bardzo proste i najlepsze smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 02.08.19, 11:06

    Więc pytam, jak w takiej sytuacji, gdy nie ma się z taką młodą parą bliskich relacji uzgodnić ten prezent.

    no wiec ci Koro już podpowiedziałam jak - tak jak sugerują w linku od Iwonki.

    ale ponieważ, powtarzam, w wątku otwierającym pisałaś w osobie pierwszej, cytuje:
    jak zwolennicy "dogadanych" prezentów rzeczowych wyobrazają sobie oso "dogadanie" z tą konkretną parą młodą?
    to skierowałam odp. do ciebie.
    ta sugestia to było, przypomnę:

    .... warto wcześniej zrobić rozeznanie czego tak naprawdę potrzebują młodzi. Warto w tym celu skonsultować się ze świadkami, którzy często mają przygotowaną listę prezentów.

    - najbardziej biadałaś nad praktycznie nieistniejącym kontaktem miedzy wami a para młoda. zatem najważniejsze z powyższego to "skonsultowanie się ze świadkami", w celu? ano "dogadania się z para młodą".
    co mozna również skonstruować także jako skontaktowanie się świadkami w celu skontaktowania się z para młodą w celu rozeznania się co z prezentami. a moze nawet świadkowie by wiedzieli lub się wywiedzieli co para młoda sobie życzy i sprawa z głowy.

    A co na prezent, to ostatecznie nie ma znaczenia, bo czy w te czy wewte moja odpowiedz jest wyłącznie na twoje "terchniczne" pytanie wink .

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 04.08.19, 11:17
    Minnie - musisz coś zrozumieć - w Polce, być moze w odróznieniu od CAn czy USA nie jest wcale przyjęte, by świadkowie ślubni dysponowali jakąś listą prezentów oczekiwanych przez młodą parę. Możemy nad tym poubolewać, ale tak właśnie jest. Nie ma zatem zupełnie zastosowania Twoja rada w polskich realiach.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 04.08.19, 12:27
    Myslę Minnie, że nalezy Ci się wyjasnienie.
    Poza tym co napisałam o roli swiadków zwyczajowej w PL, gdzie jak wspomniałam - zwykle nie dysponują oni żadna listą prezentów oczekiwanych przez mlodą parę.

    Otóz ten wątek powstał na kanwie tych wątków, w który mowa byla, że:
    - gotówka nie jest najlepszym prezentem, bo prezent powinien byc "pod młodą parę" przemyslany, uzgodniony - to swiadczy o zainteresowaniu nią jako obdarowanych
    - nie ma/nie powinno być żadnych zwyczajowych kwot jakie wypada dać w kopercie bedąc gosciem weselnym lub za jakie wypada kupic prezent.

    Założmny na chwilę, ze powyższe jest prawdą.
    Zatem zaproszony musi "dogadać " młodymi sprawę pre4zentu, ale :
    1. Nie wypada mu mówić przyszłej parze młodej jaką kwotę przeznaczyc zamierza na prezent
    2. Mlodej parze nie wypada udzielić konkretnej odpowiedzi na pytanie jaki prezent chcialaby.
    No to pytam kolejny raz: JAK dogadać prezent?

    Młoda para nie wie ile zaproszony ma zamiar przeznaczyć, więc jesli miałaby odpowiedzieć mimo "zakazu" ze strony SV to może wymienić coś, czego koszt przekracza sumę przewidzianą przez goscia na prezent. Wg Aquy w takiej sytuacji gośc nie powinien nic mówić, tylko dać w kopercie ile zaplanował. Wg mnie to mocno nie fair rozwiazanie, bo skoro młoda para została zapytana, powiedziała i nie usłyszała, że niestety taki prezent nie bedzie mozliwy, to ma pełne prawo zakłądać, ze taki własnie prezent otrzyma! gdyby usłyszała, że niestety nie, to mogłaby zasugerowac pytana przez kogoś innego ten prezent.
    Owszem., nie wypada proponowac prezentów zbyt kosztownych, - tylko, ze przy załozeniu, iż nie ma żadnych "widełek" także w dolnej granicy kwot przeznaczanych na weselny prezent - nie maj też pojecia zbyt kosztowny czy zbyt skromny prezent.

    Obrazowo, jak napisałam wyżej do Aquy - ktoś moze założyć, ze da w prezencie prezent za 100 złotych, ktoś inny, ze za 1000 złotych - każdego wola. I teraz załozmy ten od tysiąca pyta, dostaje odp. młodej parym że ta chce prezentu w granicach powiedzmy 300 złotych. Nie problem, kupi, da a resztę jesli ma taką wolę da w kopercie, albo i nie da - dogadał prezent, dał dogadany - jest ok.
    Jednak gdy "padnie" to na tego, kto miał zamiar dać stówkę, to oczekiwany prezent 3 x przekracza jego prezentowy budżet! Zatem jest to dlań prezent zbyt kosztowny, choć w powszechnym mniemaniu raczej skromny od pary standardowych weselnych gości.

    Tak czy siak, jak widzisz nie ma praktycznie sposobu, by nie będac z młodymi blisko i nie mogąc zawiesić zasad autentycznie "dogadać" ten prezent - dlatego lepiej dać gotówke, ile się uważa/może i tym samym uniknąć sytuacji podarowania nietrafionego prezentu.




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka