Dodaj do ulubionych

ROD a dobre obyczaje

01.08.19, 12:42
Koleżanka ma działkę na terenie ROD (Rodzinne Ogródki Działkowe). Działka jest niewielka, jakieś 350m2 ale pięknie urządzona i zadbana, prawdziwy raj. Ma tylko jeden mankament, jest pierwszą działką przy wejściu na spory teren ogrodów. W związku z tym każdy (dosłownie, sama widziałam) po przekroczeniu bramy czuje się zobowiązany powiedzieć "dzień dobry". Jak wchodzi powiedzmy, czteroosobowa rodzina witają się wszyscy po kolei, najczęściej nie jednocześnie i każdemu trzeba odpowiedzieć. Wychodzący mówią "do widzenia" i tak przez cały dzień. Nieważne czy gospodarze grzebią w ziemi obok płotu, czy w głębi działki siedzą na huśtawce odwróceni plecami, czy są w swoim ogrodzie sami czy mają akurat gości. To wszystko sprawia, że koleżanka nie czuje się swobodnie, męczy ją ta grzeczność. Kiedyś podobno jej syn poszedł za grupka ludzi żeby zobaczyć czy witają się tak z każdym kogo zobaczą na innych działkach no i okazało się, że tylko wtedy, gdy nastąpił kontakt wzrokowy, co oczywiste. Wtedy doszedł do wniosku, że ta wyjątkowa grzeczność wobec nich spowodowana jest specyficznym położeniem ich działki. No i w związku z tym pytanie, czy w sytuacji jak wyżej przechodzący powinien postawić na własne dobre samopoczucie (jestem dobrze wychowany więc się witam) czy może lepiej dyskretnie "nie zauważyć" ludzi odpoczywających we własnym ogrodzie?

Ps. Tuje na żywopłot już rosną, są jeszcze małe ale za jakies pięć lat osiągną wysokość przeciętnego człowieka. No ale przerwa na furtke i tak zostanie wink

Edytor zaawansowany
  • akle2 01.08.19, 16:39
    Z kilkunastu metrów, koleżanka, siedząc odwrócona plecami na huśtawce, ma prawo nie widzieć osób przechodzących wzdłuż płotu. Furtkę zrobić "nieprześwitującą". Kopać z wielkim zaangażowaniem z nosem przy ziemi. Ogrodzenie, zanim tuje urosną, "ozdobić" jakąś folią, żeby nie było nic widać. I w ogóle robić wszystko tyłem. Jeśli nie stoi się tuż przy ogrodzeniu, można nie wychodzić ze swojej strefy komfortu.
    Generalnie grzecznie jest się przywitać, jednak rozumiem ludzi, którzy marzą o tym, by być niewidzialni i nie ma nic złego w takich pozorach.
  • lumeria 01.08.19, 20:04
    >czy w sytuacji jak wyżej przechodzący powinien postawić na własne dobre samopoczucie (jestem dobrze wychowany więc się witam) czy może lepiej dyskretnie "nie zauważyć" ludzi odpoczywających we własnym ogrodzie?

    Bardzo lubię ten polski zwyczaj mówienia "dzień dobry" przy wchodzeniu gdziekolwiek - do sklepu, biura, po prostu w jakiekolwiek nieswoje terytorium gdzie są inni ludzie. Widze tez, ze wiele osób robi to z automatu, niemalże bezwiednie. Nie zastanawiają się czy powinni czy nie, mówią i idą dalej. Dla mnie to takie zgłoszenie "o jestem tu", bo juz ta osoba jakoś weszła w przestrzeń zajętą przez innych (czy podchodząc na ulicy, czy wchodząc na teren ogrodzony).

    Wydaje mi sie, ze właściciele ogródka mogą reagować lub nie według własnego uznania. Albo zauważać, albo ignorować. Większość osób po braku odpowiedzi na ich "dzień dobry" po prostu przestana się wysilać, inni otrzymają ta praktykę z przyzwyczajenia.

    Jesli właścicielom takie 'intruzje' przeszkadzają, to muszą stworzyć jakaś lepsza barierę - ustawic plot, posadzić wysokie powoje, powiesić jakieś zasłony, etc.
  • tt-tka 01.08.19, 20:28
    Po zlapaniu kontaktu wzrokowego nalezy sie uklonic/usmiechnac/w inny bezglosny sposob przywitac. Chyba ze kontakt wzrokowy polega tu na "o, widze go (gospodarza danej dzialki" ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • matylda1001 03.08.19, 13:49
    Właśnie tak to wygląda bo zauważyłam, że jak byliśmy daleko od płotu graniczącego z alejką to przechodzący mówili "dzień dobry" głośniej, tak żeby gospodarze słyszeli.
  • koronka2012 02.08.19, 11:28
    lumeria napisała:

    > Bardzo lubię ten polski zwyczaj mówienia "dzień dobry" przy wchodzeniu gdziekol
    > wiek - do sklepu, biura, po prostu w jakiekolwiek nieswoje terytorium gdzie są
    > inni ludzie.

    To wcale nie jest polski zwyczaj smile na dalekich wakacjach będąc byłam pozdrawiana przez niemal każdą przechodzącą osobę - i szczerze mówiąc po setnym powitaniu miałam ochotę gryźć....
    Przesada nie jest dobra w żadnych okolicznościach, witanie przelotnie znanych ludzi zajętych swoimi sprawami przypomina mi nieszczęsne "smacznego" do osób, które konsumują swój posiłek. Raczej przeszkadza niż jest wyrazem grzeczności.
  • lumeria 02.08.19, 18:15
    To jest coś, co cudzoziemcy zauważają w Polsce, podobnie jak "Polish stare" smile Jest o tym sporo filmikow na UT

    W wielu miejscach pozdrawia się przechodzących, nawet obce osoby. Ale w Polsce zauważalne jest to witanie po wejściu do pomieszczeń.

  • elle_du_jour 01.08.19, 22:33
    strasznie pechowe położenie działki. zwariowałabym od tego ciągłego dzieńdobrowania. absolutnie zamontować coś co przesłoni wchodzącym widok, jakieś pergole może, takie drewniane kratki (one chyba mogą być całkiem wysokie), i puścić tam bluszcz czy inną pnącą, szybko rosnącą roślinę. i trzymać to tam aż do momentu gdy tuje urosną.
  • katja.katja 01.08.19, 23:04
    W takiej sytuacja zrezygnowałabym z działki.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • minniemouse 01.08.19, 23:35
    A postawienie tymczasowego japońskiego parawanu "przed słońcem"? nie wchodziłoby w grę?
    ja na miejscu wchodzącego zdecydowanie nie pozdrawiałabym jeśli nie byłoby wyraźnego kontaktu wzrokowego.
    na miejscu właścicieli po prostu zajęłabym się robota i nie zwracała uwagi na przechodniów, bo ileż mozna.

    Minnie



    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • minniemouse 01.08.19, 23:56
    znalazłam takie rozwiązania:
    parawan w bambusy
    parawan bambusowy
    parawan wiklinowy

    mozna kupić dwa takie parawany, jeśli jeden by zasłaniał niewystarczająco.
    mozna samemu porobic takie parawany.
    Jedyny problem jaki widzę to ze moze sie przewrócić na skutek wiatru, ale tu sadze dwa - trzy porządne pale przybite w newralgicznych punktach załatwiłyby sprawę. parawan mozna by na noc składać. lub nie.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • matylda1001 03.08.19, 14:03
    Dwa też nie wystarczą bo bok działki od strony alejki ma kilkanaście metrów. Myślę, że drogo by to wyszło. Przykładowa mata wys 2m i dł 5m kosztuje 356zł a potrzeba by ich było przynajmniej 3 szt. Poza tym to jest bardzo nietrwałe, za dwa lata potrzebne byłyby następne.
    www.twojpasaz.pl/pl/p/Mata-wiklinowa-500x200cm-ciemnobrazowa-HomeStyle4u/144364
  • lumeria 03.08.19, 15:35
    https://i.pinimg.com/originals/f5/b6/56/f5b6564257acdd3d431e73d6fca8d0d5.jpg

    To mozna zrealizowac tanio - kilka wysokich slopkow i drut + gruba zylka albo siatka

    www.youtube.com/watch?v=mtlGBoBL0rI
  • snajper55 03.08.19, 17:48
    lumeria napisała:

    > https://i.pinimg.com/originals/f5/b6/56/f5b6564257acdd3d431e73d6fca8d0d5.j
> pg
    >
    > To mozna zrealizowac tanio - kilka wysokich slopkow i drut + gruba zylka albo s
    > iatka

    No nie wiem. Na zdjęciu mamy budynek w roli skrajnego słupka i budynek po drugiej stronie "zielonej zasłony" zasłaniający zasłonę od wiatru. W praktyce postawienie czegoś takiego wymaga konstrukcji o odpowiedniej wytrzymałości. Trzeba pamiętać o ciężarze pnączy, o porządnym zamocowaniu skrajnych słupków no i o tym, że taka zasłona będzie przy silniejszym wietrze działała jak żagiel o sporej powierzchni. Bez wzmocnień łączących słupki na górze (lub zastosowania sztywnej siatki) i odciągów (przynajmniej przy skrajnych słupkach) konstrukcja walnie o ziemię przy pierwszych porywach wiatru. Nawet bez pnączy - sama powierzchnia konstrukcji wystarczy.

    Czasem coś, co na zdjęciu wydaje się banalnie proste w konstrukcji, w rzeczywistości jest dokładnie przemyślaną (i obliczoną) konstrukcją, wykorzystującą zaawansowane inżynieryjne rozwiązania i niecodzienne materiały.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • snajper55 03.08.19, 17:50
    snajper55 napisał:

    > No nie wiem. Na zdjęciu mamy budynek w roli skrajnego słupka i budynek po drugi
    > ej stronie "zielonej zasłony" zasłaniający zasłonę od wiatru.

    Aaaa, dopiero teraz zauważyłem. Na zdjęciu jest jeszcze sztywna belka na górze! smile Nie mam pytań. smile

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • lumeria 03.08.19, 18:38
    To miało być inspiracja, a nie dokładnym planem na wykonanie...

    Na filmiku pan ciosa paliki z drzewek, wiec to tez jest inspiracja, a nie plan.
  • lumeria 03.08.19, 18:52
    Mozna tez cos takiego - tanio
    https://i.pinimg.com/474x/db/b2/b0/dbb2b087282544d290552fe810367c52--patio-privacy-privacy-screens.jpg
  • snajper55 03.08.19, 19:01
    lumeria napisała:

    > To miało być inspiracja, a nie dokładnym planem na wykonanie...

    Ależ rozumiem. Chciałem tylko ustrzec przed rozczarowaniem tych, którzy by chcieli łatwo coś takiego zbudować na działce czy w innym otwartym miejscu. Jeśli poczułaś się dotknięta moim krytykanctwem, to przepraszam. smile

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • lumeria 03.08.19, 19:22
    Przyznam się, ze zdziwiła mnie Twoja dosłowna interpretacja, ale urażona się nie czuje smile Dziękuje Ci za przedstawienie innego punktu widzenia na moje propozycje. smile
  • minniemouse 03.08.19, 22:02
    matylda1001 napisała:
    Przykładowa mata wys 2m i dł 5m kosztuje 356zł a po trzeba by ich było przynajmniej 3 szt. Poza tym to jest bardzo nietrwałe, za dw a lata potrzebne byłyby następne.

    To moze samemu zrobić z ceraty, bo ja wiem. a pamiętaj ze w międzyczasie tuje cały czas rosną. za dwa lata co nieco już zasłonią.
    Prosze, masz tutaj różne pomysły jak i z czego zrobić tym czasowa zasłonę ogrodowa.
    strona z Pinterestu

    Poza tym mam takie pomysły:
    sztuczna trawa z metra, najtańsza, napięta na ramach. przepierzenia z palet za darmo.


    Minnie


    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • summerland 02.08.19, 01:42
    Moze powinni wywiesic kartke "Prosimy o niewitanie sie" 😉
  • yoma 02.08.19, 10:06
    I to jest bardzo dobra opcja, tyle że banner, nie kartkę, kartki nikt nie zauważy smile

    --
    Bloodred Hourglass. AOTY contender.
  • lumeria 02.08.19, 18:17
    Jeju, to raczej nieprzyjemne...
  • summerland 04.08.19, 04:13
    Poprawka- niech zamiesci tabluczke z napisem "Dziendobry!" 😀
  • mim_maior 03.08.19, 08:45
    Wyobraziłam sobie konkurencyjny wątek: "Mam działkę przy bramie i wielu wchodzących nie mówi dzień dobry! Czy Wy też spotkacie się z takim brakiem kultury?". I te odpowiedzi w stylu "W innych krajach ludzie są bardziej uprzejmi i serdeczni, ale w Polsce to wiadomo..." big_grin

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • matylda1001 03.08.19, 13:44
    Moje pytanie, jeśli nie zauważyłaś, brzmi: czy lepiej mówić "dzień dobry" za wszelką cenę czy w niesprzyjających warunkach lepiej dyskretnie ominąć ten miły bądź co bądź zwyczaj. Nie kombinuj więc tylko powiedz co sadzisz na ten temat a jeśli nic nie sadzisz to świat tez się nie zawali.


  • mim_maior 03.08.19, 14:04
    Twoje pytanie naświetla podstawową kwestię: wszystkim się nie dogodzi i zawsze ktoś będzie miał problem. Jak nie z nadmiarem, to z nie dostatkiem "dzień dobry". Dopóki nie postawisz wysokiego płotu (co zresztą uważam za okropne zjawisko w przestrzeni publicznej), dopóty swojego problemu nie rozwiążesz, możesz się tylko żalić na forach.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • minniemouse 03.08.19, 21:40
    mim_maior napisała:
    > ". Dopóki nie postawisz wysokiego płotu (co zresztą uważam za okropne zjawisko w przestrzeni publicznej), dopóty swojego problemu nie rozwiążesz

    aha - czyli jedyne wyjście to postawić wysoki plot, ale jednocześnie postawienie takowego to straszna wiocha.

    genialna rada, nie powiem uncertain

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • lumeria 03.08.19, 15:28
    Niby jak dziendobrujacy ma wiedzieć, ze robi to za wszelka cenę? Albo ze warunki są niesprzyjające? Jak ma to wywnioskować?

    Ja sama nie czytam w myślach innych osób, staram się zachowywać kulturalnie (czyli pozdrawiać, bo taki mam paradygmat), po prostu nie analizuje głęboko co ta druga osoba, której rzuciłam przelotne "dzień dobry" może na ten temat czuć.




  • lilith.blackmoon 03.08.19, 17:41
    Na przykład, jeśli "atakowany" akurat plewi, schyla się, je, opala z zamkniętymi oczami- warunki sa niesprzyjające smile czyli "dzień dobry" oznaczałoby "hej, widzę cię!"

    Raz leżałam na łóżku w domu, drzwi balkonowe były otwarte,firanka zasunięta, a sąsiad, przechodzący akurat ulicą, powiedział mi "dzień dobry" smile tydzień później balkony miałam już osłonięte.
  • lumeria 03.08.19, 18:57
    Masz racje, ze jeśli ktoś jest wścibski, to nawet przez dziurkę od klucza podglądnie... I da znać "widziałem!" sad

  • snajper55 04.08.19, 00:33
    Wszyscy witają koleżankę a innych działkowiczow tylko przy kontakcie barokowym. Ty obarczasz winą położenie działki, a ja - zachowanie koleżanki.

    Mechanizm. Ludzie pamiętają, że koleżanka odpowiada na powitania bez kontaktu wzrokowego, więc witają ja bez takiego kontaktu. Ludzie na działkach są uprzejmi.

    Przyczyna. Pewnie koleżanka odpowiedziała bez kontaktu wzromowego na kilka pozdrowień nie do niej skierowanych.

    Recepta. Nie odpowiadać na pozdrowienia bez kontaktu wzrokowego.

    Zasłonka nie pomoże, jeśli koleżanka zza tej zaslonki nadal będzie odpowiadać na pozdrowienia.

    S.

    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • matylda1001 04.08.19, 02:49
    Uważam, że jednak chodzi o to, że jest to pierwsza działka a znajomi sa pierwszymi osobami, które wchodzący na teren ogrodów widzi.
    Koleżanka odpowiada na pozdrowienie, sama stara się "nie widzieć" przechodzących osób, tzn. nigdy nie pozdrawia jako pierwsza, udaje że nie widzi przechodzących, no chyba, ze akurat podlewa te tuje i jest blisko ogrodzenia. Działka jest niewielka w związku z czym nigdy nie jest aż tak daleko od ogrodzenia żeby pozdrowienia nie słyszeć. Tym bardziej, że (jak już napisałam) jak ona jest np.. odwrócona plecami to oni mówią głośniej.

    > Przyczyna. Pewnie koleżanka odpowiedziała bez kontaktu wzromowego na kilka pozdrowień nie do niej skierowanych.<

    Jak nie do niej to niby do kogo skoro tam w pobliżu nikogo więcej nie ma? Po przeciwnej stronie alejki nie ma działki tylko budynek w którym urzęduje zarząd i jest świetlica.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka