Dodaj do ulubionych

Parapetówka w firmie

02.08.19, 12:54
Cześćsmile

Taka oto sytuacja. Jest sobie firma z branży X, nie potentat, ale daje radę. Prezes firmy postanawia wybudować własną siedzibę. Budynek powstaje, miejscowy oddział się przeprowadza (około 20 osób - firma ma kilka oddziałów na terenie Polski). Przychodzi mail od asystentki prezesa, że szef zaprasza na parapetówkę w formie grilla na terenie firmy wtedy-a-wtedy (godziny popołudniowe, ale są to godziny pracy). Szef udostępnia sprzęt grillowy, natomiast pracownicy mają się złożyć po 50 zł na aprowizację (alkohol we własnym zakresie dodatkowo) lub po 20, ale wtedy mają zrobić sałatkę lub ciasto.

Po wysłuchaniu opisu sytuacji poczułam się zażenowana. Szef jest osobą dobrze sytuowaną, jeździ luksusowymi markami, dobrej jakości garderoba, dom - generalnie owszem, czerpie zyski, ale takie jego prawo i o to nikt nie ma pretensji - zarabia, to ma. A raczej: inni na niego zarabiają, to ma. Produkty na grilla wszakże spokojnie mógłby wrzucić w koszty funkcjonowania spółki, skoro nie ma z tym problemów przy innych, daleko mniej związanych z firmą okazjach. Natomiast chciałabym Was spytać o odczucia dotyczące tej sytuacji: czy żądanie od pracowników, by składali się na imprezę typu grill w godzinach pracy jest OK? I to nie tylko z punktu widzenia prawa (tu wiadomo, że nie), ale przede wszystkim SV. Bo, szczerze mówiąc, zostałam poproszona, by wymyślić, co odpisać na tego maila, i nie wiemwink
Edytor zaawansowany
  • heniek.8 02.08.19, 13:12
    Ja bym odpowiedział że 5 dyszek to wydaje mi się sporo kasy, ja w tym czasie będę już po obiedzie i czy to jest na pewno obowiązkowe, i czy przewidziana jest wersja darmowa tej celebry, przy czym zobowiązuję się że nic nikomu nie zjem
  • purchawka2017 02.08.19, 13:36
    Odpisz, ze w zwiazku ztym, ze niektórzy pracownicy z powodów materialnych nie moga uczestniczyć w parapetówce i mogą czuć się niekomfortowo - cała ekipa z wielką przykrością rezygnuje z grilla.
    Szef , moim zdaniem, zachował się neelegancko. Impreza w godzinach pracy na terenie pracy jest raczej "służbowa" i powinna byc finansowana przez firmę.
  • baba67 02.08.19, 13:50
    Nie jest ok i nie musicie w tym uczestniczyć. Warunek-wszyscy solidarnie.W odmowie należy zaznaczyć że wolicie w godzinach pracy oddawać się pracy choć zaproszenie doceniacie i serdecznie za nie dziękujecie.Facet który kosi taka kasę tonkuju aliuzjiu zrozumie.

    --
    Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.
  • annthonka 02.08.19, 16:03
    Gorzej jeżeli nie zrozumie i odpisze, że z okazji tej parapetówki na pół dnia daje pracownikom dyspensę. Albo przełoży imprezę na czas po zakończeniu pracy.
  • kaga9 02.08.19, 16:37
    Dzięki za wszystkie reakcje. Chciałam się upewnić, bo nie znam na tyle korporelacji i może coś, co dla mnie normą nie jest, w świecie biznesu jest akceptowalne. Wcześniej szef organizował "wyjścia na piwo", na których każdy płacił za siebie. Taki typ. Natomiast tu mnie strasznie wpieniło, że to jest na terenie firmy i w godzinach pracy, więc niby dlaczego.

    Zostałam poproszona o wymyślenie odpowiedzi na maila przez jednego z pracowników firmy - ja nim nie jestem. Na większą solidarność nie ma co liczyć, pozostali pracownicy poszepczą między sobą, ale otwarcie się nie postawią i sądzę, że przeważająca większość finalnie zaakceptuje te warunki. Naczelny szefowski doopowłaz już odpisał wszystkim, że on na pewno będzie (trudno, żeby akurat jego nie było, wiadomo).

    @Heniek.8 - zainteresowany, czyli inspirator wątku, coś takiego napisałwink Dostał odpowiedź od szefa, że ma być miło i jeśli się komuś to nie podoba, to może nie przychodzić. Niech żyje budowanie atmosfery w firmie.
  • aqua48 02.08.19, 17:35
    Ja bym odpisała, że dziękuję bardzo, ale nie chcę sobie robić zaległości na stanowisku pracy i w związku z tym jednak rezygnuję z udziału w firmowej imprezie.
  • heniek.8 02.08.19, 18:32
    Ja bym zapewnił, że z mojej strony będzie miło
  • kaga9 02.08.19, 22:18
    To jest bardzo słuszny konceptbig_grin Może iść i umilić atmosferę. Hyhyyhyyh.
  • bene_gesserit 02.08.19, 20:55
    Odmówić udziału w imprezie mocno niepolitycznie. Obawiam się, że szef w swoim przekonaniu postępuje Szlachetnie, Właściwie i Słusznie. I nie zrozumie odmowy. Zwłaszcza, jeśli część zespołu się zjawi, a część nie. Łatwo zgadnąć, kto będzie miał przechlapane w taki czy inny sposób.
    Czyli: odmowa i cichaczem szukać sobie nowego miejsca pracy (generalnie: chyba nie jest fajnie pracować pod takim skąpiradłem?) albo konformistyczna zgoda w opcji po taniości, czyli 20 zeta plus ciasto z biedry za 7 zł, ucharakteryzowane na domowe.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • kaga9 02.08.19, 22:27
    Bene, przechlapane ma dawno i szuka też już dawno. Niestety, kręgosłup ma za mało elastyczny na dzisiejsze czasy i układziki w pracy.
  • baba67 03.08.19, 08:37
    Wobec braku solidarności opcja konformistyczna po taniości jest najlepsza.Nie ma sensu narażać się na niemiłą sytuację dla takiej sumy.

    --
    Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.
  • engine8 02.08.19, 21:56
    W stanach z niczym takim sie nie spotkalem...

    Masz opcje - "shut up and put up" albo poeodziec ze masz duzo pracy i ni emozesz sobe pozwolic aby ich na ta impreze...

    Niestety to problem z praca w zakladach typu "Mom & Pop". Osobiscie uwazam ze zaklada labo stac na imreze albo nie ale wymagac aby ludzi za swoja kase robili frmow impreze to juz mala przesada..
    Zdaraly mi sie takie gdzi efirma robila impreze i placila z wszysto oprocz alkoholy i mowial ze to BYOB - tzn Przynies sobie wlasny alkohol...
  • kaga9 02.08.19, 22:32
    BYOB byłoby zrozumiałe (pomijając, że to godziny pracy), płacenie za całość mnie mierzi. Tak, owszem, jest to typ "mom&pop".
  • lumeria 03.08.19, 16:01
    Ja tez jestem po stronie opinii, ze szef dziaduje. Żenada.

    Mógł powiedzieć ze zapewnia sprzęt i podstawowy prowiant - czyli to co 20 osób x 20 PLN by kupiło - burgery i kiełbaski do wrzucenia na tego grilla, i parę butelek napojów. Mógł zaprosić pracowników, by przynieśli dostawki (sałatki, ciasto) do podzielenia się. Wtedy byłoby naprawdę sympatycznie.

    U mnie w pracy często tak właśnie to organizujemy, i jest super fajnie - no okazja by na luzie porozmawiać z kolegami w pracy, budować relacje.

    Czy jest jakaś osoba blisko współpracująca z szefem, która mogłaby zwrócić mu uwagę, ze jego propozycja stworzyła konsternacje wśród pracowników, i zamiast ich łączyć, to wprowadziła dysharmonie? Ze poróżniła tych, którzy mogą płacić, a którzy nie, tych którzy skłonni są ugotować, i tych co chcą płacić całość lub wcale?

    Po prostu podejść do kwestii z punktu organizacyjnego - pracownicy nie mogą się zgodzić jak płacić, wiec może lepiej zrezygnować do czasu aż firma będzie miała fundusze na kiełbasy i burgery.

  • kaga9 04.08.19, 01:37
    Szef starannie otacza się osobami, które mają takie samo zdanie jak on. W sumie chyba nie jest to szczególnie oryginalnewink
  • akle2 03.08.19, 19:35
    I naprawdę byli chętni??? Zwykle takie coś idzie w koszty firmy, a jak ludzie chcą się sami integrować składkowo na własny koszt, to raczej poza terenem i bez osoby prezesa.
  • kaga9 04.08.19, 01:40
    Dowiemy się na początku tygodnia. Ale na pewno będą, przecież kręgosłup jest przyzwyczajony do zgięć, a o co tu robić zamieszanie, pisiont złotych, pff.
  • tt-tka 03.08.19, 21:04
    Wzorcowa odpowiedz "Drogi (drogi przekreslone, na gorze nadpisane tani) szefie. Za swoje pieniadze wole sie bawic gdzie indziej i po godzinach pracy. Pozostaje z wyrazami" podpis nieczytelny.
    Pdlozyc szefowi na biurku/wyslac z maila zalozonego specjalnie na te okazje na niebiurowym sprzecie, po czym isc na impreze z najtansza kupna salatka i usmiechac sie przyjemnie.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • lumeria 03.08.19, 21:13
    To jest tez rozwiązanie. Odpisać "przyniosę jedzenie", nie dawać forsy, przynieść biedronkowa sałatkę (bo taka pasuje do rangi spotkania).

    Cirkulować, networkować i mieć w pupci durnotę szefa. smile
  • kaga9 04.08.19, 01:48
    tt-tka napisała:

    > Wzorcowa odpowiedz "Drogi (drogi przekreslone, na gorze nadpisane tani) szefie.

    Umarliśmybig_grin

    W każdym razie rozważana jest tania biedronkowa aprowizacja z dużą liczbą E i wyborna zabawa za 20 złotych polskich. Zobaczymy, co ludzie postanowią w poniedziałek/ wtorek.

    Dzięki wszystkim za to, co do tej pory! Lof lof.
  • lumeria 08.08.19, 20:44
    No i jak impreza? Żyjecie? smile
  • kaga9 08.08.19, 21:06
    Heh, żyjemysmile

    Załoga pozytywnie nas zaskoczyła, gruba większość odmówiła udziału (a może raczej go nie zadeklarowała na początku tygodnia) i wyszli do domu wcześniej (za zgodą szefa). Zostali tylko najwierniejsitongue_out Ojciec założyciel wątku miał akurat sporo roboty, także w czasie rozpalania grilla, zatem w godzinie normalnego wyjścia z pracy poszedł, wręczył kwiatek doniczkowy, że skoro parapetówka... (a firma przywiązuje ogromną wagę do zieleni). Pożyczył dobrej zabawy i zwinął się do domu.

    Ogólnie mówi, że niesmak, że ostatnio dziwne akcje się dzieją, w firmie bardzo psuje się atmosfera (co też ma swojego ojca) i chyba ludzie powoli mają dość.

    Tak że, Kochani: raz jeszcze dzięki. Ogłaszam, że wspólnymi siłami przebrnęliśmy przez tę sytuacjęsmile Dziękujemy za wsparcie i rzeczowe porady. Kolejka dla wszystkich! (Ale najpierw składka po 50, hehetongue_out).
  • bene_gesserit 08.08.19, 21:16
    Fajnie, że się odezwałaś, a ludzie pokazali, że mają kręgosłupy.
    Może fatalna frekwencja okaże się istotną informacją dla szefa. Oby.

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • kaga9 08.08.19, 21:54
    smile

    Mamy wrażenie, że szef chyba CHCE, żeby niektórzy odeszli, ale sami z siebie. Zmiana koncepcji pracy firmy, część osób najwyraźniej przestała mu pasować, więc zaczął stosować wyjątkowo oryginalne formy obrzydzania życia i siebie. Żałuję, że z oczywistych względów nie mogę podać więcej szczegółów, ale przy jego niektórych akcjach ostatnio... witki opadają.
  • tt-tka 09.08.19, 00:17
    Nie ulatwiajcie mu smile
    I gwalt niech sie gwaltem odciska !

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kaga9 09.08.19, 10:57
    Tajes! Niech się odciska tak, żeby szefowi ślad został na całe życie. I nikt sam nie odejdzie, niech płaci odprawy.
  • lumeria 14.08.19, 20:59
    Dzieki za sprawozdanie! No całokształt nie wygląda pięknie ani nadobnie - pozostaje życzyć pracownikom powodzenia w poszukiwaniu lepszej pracy.
  • kaga9 14.08.19, 23:30
    Dzięki, przekażę, komu trzeba smile
  • mgla_jedwabna 14.08.19, 20:36
    Szef stawia pracowników w niezręcznie sytuacji, bo udział w imprezie powinien być dobrowolny, a jak ma taki być, skoro ta odbywa się w godzinach pracy?
  • kaga9 14.08.19, 23:33
    Chyba liczył, że wszyscy się rzucą z radością, no bo przecież są jedną wielką rodziną 🤢

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka