Dodaj do ulubionych

Sztućce w restauracji

11.08.19, 16:07
Na innym forum opisana jest taka sytuacja, że konsumenci w renomowanej restauracji nie dostali łyżek do zupy. Nie było też na sali żadnego kelnera. Uratowali się tym, że posłali dziecko na zaplecze i ono przyniosło łyżki, ale ja chadzam do restauracji bez dzieci, i tak się zastanawiam, co s-v radzi zrobić, gdy na stole brakuje łyżki, a na sali obsługi?

1. Czekać, aż ktoś przyjdzie, poprosić o łyżkę i zjeść zimną zupę?
2. Pójść na zaplecze i przynieść sztućce,
3. Wołać: "kelner, kelner!",
4. Wyjść głodną i obsmarować restaurację w social mediach,
5. Wypić zupę i udawać, że zawsze tak robię,
6. Inne?
Edytor zaawansowany
  • aqua48 11.08.19, 17:55
    Jeśli nie byłoby ani łyżki, ani obsługi to i mnie również, zostałaby sama zupa...
  • lumeria 11.08.19, 18:00
    7. Nosić własna łyżkę (w bucie jeśli konieczne)

    Zarty żartami, ale to staje się modne - prostemiasta.pl/bambusowe-sztucce
  • demodee 11.08.19, 18:15
    Ale jeśli własną łyżkę, to może i własny talerz?

    Na obozach harcerskich do jadalni przynosiłem własną menażkę, kubek i sztućce. Po skończonym posiłku szliśmy nad rzekę i myliśmy wszystko w bieżącej wodzie. Były też dyżury w kuchni.

    Czy idąc do renomowanej restauracji powinnam mieć przy sobie kubek i menażkę (że o sztućcach nie wspomnę)? I mieć zapas czasowy na ewentualny obowiązkowy dyżur w kuchni?
  • bene_gesserit 11.08.19, 18:39
    Zapomniałaś o konserwach i własnej herbacie. Sucharki też by się przydały, jeśli lubisz desery.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • lumeria 11.08.19, 19:07
    No i kotlety i gołąbki w weku. smile



  • aqua48 12.08.19, 07:56
    bene_gesserit napisała:

    > Sucharki też by się przydały, jeśi lubisz desery.

    Co tak dietetycznie, a kremówek poupychać do kieszeni nie łaska? Eklerów z czekoladą, na stojąco to nawet więcej wejdzie.
  • snajper55 11.08.19, 19:07
    demodee napisała:

    > Ale jeśli własną łyżkę, to może i własny talerz?

    Z własną zupą.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • bene_gesserit 11.08.19, 18:38
    7. nigdy nie wracać do knajpy, w której nie ma obsługi na sali tak długo, że zupa może wystygnąć

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • 10iwonka10 11.08.19, 18:41
    Jesli to byla 'renomowana' restauracja to jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc ze tak dlugo nie bylo nikogo na sali I ze ktos z zaplecza dal dziecku lyzki……

    Ja mysle ze jesli czeka sie naprawde dlugo to wypadaloby podejsc do zaplecza I glosno poprosic o lyzki. Wrocic do stolika I poczekac az kelner/ka przyniesie je do stolika.

  • zmiija_w_niebieskim 11.08.19, 18:41
    Bardzo mi się nie podoba pomysł wysyłania dziecka do załatwienia niezręcznej sytuacji. To narażanie małej, bezbronnej osoby na nieprzyjemnosci, z którymi mogłaby sobie nie poradzić. Np. na zapleczu jakis gbur mógłby na dziecko huknąć, że tu się nie wchodzi, nakrzyczeć, doprowadzić do płaczu itp.
    Ktos z dorosłych sam mógłby ruszyć swoje cztery litery na to zaplecze.
  • demodee 11.08.19, 18:54
    Na razie mamy takie eleganckie rozwiązania:

    1. Wyjść, nikomu się nie tłumacząc
    2. Pójść na zaplecze i poprosić o łyżki, samemu wrócić do stołu i czekać na obsługę.
    A może jednak zawołać kelnera, prościej będzie niż wstawać, prosić, siadać?
  • 10iwonka10 11.08.19, 18:59
    Mozna zawolac - zalezy jaka tam jest akustyka , jaka duza sala,jak daleko jest kelner.....
  • demodee 11.08.19, 19:39
    > jak daleko jest kelner.....
    Kelnera wcale nie było.
  • 10iwonka10 11.08.19, 18:56
    Dla mnie jesli jest to bar szybkiej obslugi czy coffe- shop w stylu Costa, Nero....to sam fakt pojscia na zaplecze po lyzke, widelec, serwetki….Jest OK. Duzy ruch , zabraklo sztuccow. Natomiast w renomowanej restauracji z pelna obsluga kelnerska nie chodzi sie na zaplecze po lyzke. Gdyby consument poszedl na zaplecze -Osoba z zaplecza powinna przeprosic I zawolac szybko kelnera aby rozwiazal ten problem.
  • demodee 11.08.19, 19:01
    > Dla mnie jesli jest to bar szybkiej obslugi czy coffe- shop
    To podobno działo się w restauracji z gwiazdką Michelina (jednej z dwóch w Polsce).
  • snajper55 11.08.19, 19:11
    demodee napisała:

    > > Dla mnie jesli jest to bar szybkiej obslugi czy coffe- shop
    > To podobno działo się w restauracji z gwiazdką Michelina (jednej z dwóch w Pols
    > ce).

    W takim sądzę, że nieobecność łyżki i obsługi miała ważną przyczynę. Może pożar na zapleczu lub reanimacja kucharza? Ja bym poczekał na kelnera i poprosił o łyżkę i nową, gorącą zupę.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • demodee 11.08.19, 19:19
    > Może pożar na zapleczu lub reanimacja kucharza?
    Ja też, czytając wątek oryginalny, pomyślałam o pożarze w kuchni lub o reanimacji kucharza, który przez pomyłkę skosztował zupy serwowanej gościom.

    Natomiast dziwne jest, że kelner przyniósł zupę, natomiast nie przyniósł łyżek. Może tę zupę jednak wypija się z talerza i brak łyżki był zamierzony? W tej sytuacji wychodzenie i hejt w internecie byłby nieuzasadniony. Wołanie kelnera naraziłoby nas na śmieszność, gdyby kucharz z zaplecza odkrzyknął, że to się je bez łyżki.
  • lumeria 11.08.19, 19:28
    To nie ubytek na honorze, by zapytać "jak to się je" jeśli nie wiemy. I brakuje jakiegoś clou by pokierować odpowiednią konsumpcją.








  • demodee 11.08.19, 19:36
    > To nie ubytek na honorze, by zapytać "jak to się je" jeśli nie wiemy.
    Ale kogo spytać? Bo kelnera nie było.
  • 10iwonka10 11.08.19, 19:40
    Moze w smartphonie smile
  • demodee 11.08.19, 20:15
    Albo spytać innych gości na sali?
    Czy s-v na to pozwala?
  • 10iwonka10 11.08.19, 20:36
    Mysle ze tak.
  • minniemouse 12.08.19, 23:43
    demodee napisała:
    Albo spytać innych gości na sali?
    > Czy s-v na to pozwala?


    chyba nie wypada zawracac glowy nieznanym ludziom zwlaszcza ze mozna postawic ich w glupiej sytuacji - jak sami nie wiedza, lub co gorsza, mozna trafic na snobow co tylko z wyzszoscia i politowaniem spojrza.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • 10iwonka10 11.08.19, 19:35
    Dobre spostrzezenie moze to byla zupa 'bezlyzkowa' smile. Mysle ze to male prawdpodobne zeby w takiej restauracji obsluga zapomniala o lyzce.
  • demodee 11.08.19, 19:38
    > Mysle ze to male prawdpodobne zeby w takiej restauracji obsluga zapomniala o lyzce.
    Ale też i nie było na sali żadnej obsługi! Też mało prawdopodobne, przecież.
  • lumeria 11.08.19, 21:05
    Nawet to, co jest mało prawdopodobne, jednakże jest możliwe. smile

  • minniemouse 12.08.19, 23:44
    10iwonka10 napisała:
    Dobre spostrzezenie moze to byla zupa 'bezlyzkowa' smile. Mysle ze to male prawdpodobne zeby w takiej restauracji obsluga zapomniala o lyzce.

    jesli tak bylo, to czy zupa nie bylaby w miseczce i z to takiej z uszkami?

    Minnie


    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • engine8 15.08.19, 03:23
    Ja mam tez Micheliny w garazu...
  • verdana 11.08.19, 20:45
    Zawsze wysyłaliśmy córke, lat 5. Nikt z nas nie potrafił załatwić sprawy tak jak onasmile
  • lumeria 15.08.19, 17:26
    A ja duzo zloto gwiazde nad drzwiami!
  • snajper55 11.08.19, 19:08
    demodee napisała:

    > Na innym forum opisana jest taka sytuacja, że konsumenci w renomowanej restaura
    > cji nie dostali łyżek do zupy. Nie było też na sali żadnego kelnera. Uratowali
    > się tym, że posłali dziecko na zaplecze i ono przyniosło łyżki

    Ryzykanci. Takie dziecko to może skończyć w kotle jako zupa.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • lilith.blackmoon 11.08.19, 20:34
    7. Proponuje zadzwonic telefonicznie do restauracji i ta droga poprosic o łyżke, jeśli nikogo z obsługi nie ma ma sali.
  • akle2 12.08.19, 10:47
    hahaha, dobre smile
  • horpyna4 11.08.19, 20:59
    Zawsze powinno podawać się sztućce PRZED podaniem jedzenia. Właśnie dlatego, żeby głodny gość nie siedział nad smakowitym daniem, przełykając ślinkę.

    Jeżeli zdarzy się, że kelner o tym zapomina, to nie siedzę jak mumia i nie czekam, aż się oddali, tylko przy podaniu przez niego jedzenia pytam "a sztućce?". Wtedy przeprasza i natychmiast je przynosi.

    Jeżeli jakieś danie nie wymaga sztućców, to wtedy kelner to powie. Tak, czy owak, nie wyobrażam sobie czekania na łyżkę, kiedy mam przed sobą zupę.
  • engine8 15.08.19, 03:21
    Restaracja do kitu....

    Po pierwsze - sztucce saw na stole i zamawijac zupue juz wiemy czy mamy lyzke czy nie.
    Czsami lyzki nie ma i przyynosza z zupa ale
    Po podaniu dania za doslownie kilka minut najpozniej kelner wraca aby sprawdzic czy wszystko just tak abysmy byli zadowoleni.
    Jak kelner przynisi zupe i ni ema lyzki a ni jego na horyzoncie to nie wiec co to znaczy "renmowana restauracja" W koncu MC Donalds to tez moze byc renomowana reestauracja

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka