Dodaj do ulubionych

Stylówka do pracy

19.08.19, 19:29
Jak i w innych dziedzinach, tak i w tej coś się zmienia. Dwie napędzające zmiany siły to zmiany klimatyczne i 'prawo do manifestacji osobowości'.

Czytałam ostatnio, że w GB w ramach protestu min. kierowcy autobusów zaczęli w upalne letnie dni przychodzić do pracy w sukienkach. Kierowce mogły pełnić swoje obowiązki w sukienkach, od kierowców wymagano długich spodni i zdaje sie marynarek , więc w starożytnych autobusach bez lub z zawodną klimą umierali z gorąca. Mężczyźni sprytnie i dowcipnie zwrócili uwagę na problem. U nas latem też w niektórych miejscach pracy można zauważyć ubranych stosownie do okoliczności, ale niestosownie do warunków (upał, brak klimy, okna na południe) np urzędników. Płci obojga. Antyseksy albo nawet rajstopy w czterdziestu paru stopniach; marynarka na facecie, który wygląda jakby zaraz miał mieć udar cieplny. Ciekawe, kiedy się zmienią normy.

Kora w sąsiednim wątku opisuje dziennikarkę, która pofarbowała włosy na różowo, czym wzbudziła oburzenie wśród doświadczonych tragedią, z którymi robiła wywiad. Z tego, co wiem, normy ubioru dla dziennikarzy są dość luźne - np w relacjach z sejmu widać niekiedy prawdziwych niechlui, ubranych wygodnie, ale cokolwiek nieświeżo - jednak tak ubierają się tylko ci, którzy nie robią relacji, najwyżej zadają pytanie z tłumu zgromadzonych wokół polityka. Czy manifestacja osobowości lub kaprysy typu tatuaże, nietypowe fryzury, wyjątkowo ozdobne paznokcie itd powinny uchodzić w życiu zawodowym?


--
~herbatka u pani Dulskiej~
Edytor zaawansowany
  • 10iwonka10 19.08.19, 20:17
    Mysle ze to wciaz troche zalezy od zawodu ktory sie wykonuje.
    W Anglii ,'smart casual' styl jak oni to nazywaja jest dominujacym stylem teraz . Zadkoscia jest widok mezczyzny w krawacie.
    Styl do pewnego stopnia elegancki ale tez wygodny.
    Czy w Polsce to sie tez zmienia?
    Pamietam przed moim wyjazdem pracowalam w biurze na obrzezach Krakowa ( zero klientow) I kobiety przychodzily w niemilosiernie wysokich szpilach,kostiumach...juz wtedy wydawalo mi sie takie troche z przesada.

  • tt-tka 19.08.19, 23:48
    10iwonka10 napisała:

    > Mysle ze to wciaz troche zalezy od zawodu ktory sie wykonuje.

    Tez tak mysle. Pomysl protestu poprzez sukienki oczarowal mnie big_grin, i osobiscie nie mam nic przeciw kierowcy w kiecce, albo w szortach i koszulce z rozowa pantera. Wazniejsze mi samopoczucie pana kierowcy i zeby nie mdlal w upale niz jego wyglad.

    W mojej robocie decyduja wzgledy praktyczne i bhp. Dowolny kolor wlosow, tatuaze dozwolone, za to obuwie ma byc takie, zeby pewnie stac na nogach i zeby chronilo palce przed urazem.

    Za to od urzednika panstwowego, zwlaszcza wysokiego szczebla i na oficjalnym wystepie oczekuje, ze bedzie "pod krawatem" i to w miare moznosci dobrze dobranym.





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bene_gesserit 20.08.19, 14:56
    A czy urzędnik państwowy, ubrany w garnitur, może mieć wytatuowanego pająka, który zza kołnierzyka próbuje mu wejść do ucha? Albo czy pani z ZUSu może mieć różowe włosy?

    --
    cute but psycho. things even out
  • snajper55 20.08.19, 20:20
    bene_gesserit napisała:

    > A czy urzędnik państwowy, ubrany w garnitur, może mieć wytatuowanego pająka, kt
    > óry zza kołnierzyka próbuje mu wejść do ucha? Albo czy pani z ZUSu może mieć ró
    > żowe włosy?

    Jeśli pracodawca mu pozwala, to ją nie widzę problemu. Większym problemem jest według mnie krzyżyk na szyi urzędnika czy oznaką partyjną w klapie marynarki.

    S
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • mim_maior 20.08.19, 20:49
    Dlaczego? Można demonstrować osobowość, ale światopoglądu już nie? Czy światopogląd jest sprawą wstydliwą, choć niby normą jest akceptacja faktu, że ludzie mają różne poglądy na życie?

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • zmiija_w_niebieskim 20.08.19, 21:37
    snajper55 napisał:

    Większym problemem jest
    > według mnie krzyżyk na szyi urzędnika czy oznaką partyjną w klapie marynarki.
    >

    Ale dlaczego? Dla mnie urzędnik może nosić krzyżyk, medalik, a nawet turban - jeżeli jego poglądy nie rzutują na wykonywane przezeń obowiązki.
    Z urzędnikami nic mi do głowy nie przychodzi w tej chwili, więc posłużę się przykładem aptekarza.
    Jeden aptekarz będzie miał na szyi medalik, a na ścianie ikonę - ale sprzeda mi środki antykoncepcyjne bez problemu. Drugi aptekarz będzie wyglądał całkowicie neutralnie - ale odeśle mnie z kwitkiem, bo "sumienie mu nie pozwala". Myślisz, że z którym aptekarzem będę miała większy problem?
    (Wiem, wiem - przykład oświechtany, banalny, kiczowaty...ale na razie nic bardziej oryginalnego mi do głowy nie przychodzi)
  • 10iwonka10 20.08.19, 21:20
    Ja mysle ze takie standardy jesli chodzi o ubior najczescie wprowadzaja firmy ktore zajmuja sie obsluga klienta. My mozemy debatowac na ten termat ale zawsze znajdzie sie ktos kto napisze skarge na tago pajaka smile czy rozowe wlosy wiec firmy sie z gory zabezpieczaja.
  • kora3 20.08.19, 10:01
    Tak gwoli ścisłości Bene, to owszem, ja przywołałam tamtą historyjkę, ale szczegółów jej nie znam - przeczytałam o niej na jakimś forum i już dość dawno...Kiedyś była mniejsza tolerancja na odmienność w wyglądzie zwłaszcza w mniejszych miejscowościach i u ludzi starszych.
    Co do Twego pytania, to mnie jest zupełnie obojętne jak ubrana/wystylizowana jest osoba, z którą kolokwialnie mówiąc mam załatwiać jakąś sprawę. Byle by czysta była - serio.
    Natomiast zdaję sobie sprawę, ze ja to nie caly swiat smile i są ludzie, którzy oceniają czyjś profesjonalizm po tym, jak jest ubrany/wystylizowanysmile Dlatego też przekazuję młodszym kolegom po fachu, którym mam kompetencje coś przekazywac zasady ubioru/stylizacji na daną okazję.

    Wspomniałas tu o dziennikarzach i ich sposobie ubierania się ...Tak, to jest taka praca, gdzie nie ma ścisłego dress code, bo ...być go nie może. Dziennikarze, poza wyjątkami oczywiście, wykonuja różne materiały w różnych warunkach i aurze i nie ma możliwości, by ubierali sie zawsze w tym samym stylu - oczywiste.
    Wspomniałaś o luźnym stroju np. w Sejmie, ale nie tych co komentują na zywo smile i przypomniała mi się taka scenka...Było bardzo upalne lato, chyba lipiec i od rana czekaliśmy w dośc dzikich warunkach na pewne wydarzenie, które miało nastąpić. Wydarzenie było z gatunku kontrowersyjnych i temat tzw. gorący. Prasowi dziennikarze, radiowcy, operatorzy - wszyscy byli ubrani tak, żeby nie paśc z gorąca. Ale kolega nieszcześnikz jednej stacji tv miał z tego robić wejścia na żywo, to i robiłsmile
    Ubrany był, no przezabawnie ...bo tak: miał koszulę z krótkimi rękawami i do niej ...krawat, a także dłuzsze (trochę poza kolano) szorty i sandałkismile - serio serio ...
    Na wejścia na żywo zakładał marynarkę - stąd nie było widać ze koszula ma krótkie rękawy, a grany był do pasa, to i bermudów i sandalów też nie było widac. Siedział sobie ukryty biedak za wozem transmisyjnym, żeby przypadkiem ktoś z innej stacji nie nagrał go w tej uroczej stylizacji smile

    To pokazuje, że stacje tv starają się, wg mnie zupełnie niepotrzebnie, utrwalać w widzać obraz dziennikarza taki sam, jak dla prowadzącego rozmowę w studio, w plenerze i warunkach zupełnie innych. Niepotrzebnie, bo to tak nie działa - chłopak był; w dziczy, a wypowiadał się ubrany dla widza tak, jakby był w studio własnie smile

    Także z lektury tego forum widzę, ze wielu ludzi ma bardzo mgliste pojęcie o pracy dziennikarzy, stąd moze owo zdziwienie, czy zniesmaczenie, że nie ubierają się jak urzędnicy smile Otóż - szczególnie w prywatnych stacjach tv i innych mediach prywatnych dziennikarzy jest mało i pzrez to mają duzo pracy. Nierzadko w ciągu jednego dnia mają do zrobienia kilka materiałów z zupełnie odmiennej tematyki i w kilku miejscach oraz tzw, okolicznościach przyrody.Stąd nie mogą sobie, poza wyjątkami, pozwolić na zmianę stylizacji do kazdego z nich i muszą wybrać taką, w ktorej w miarę mozliwości będą mogli wystąpić tu i tam. Zupełnie odmienna sprawa to operatorzy kamer i fotoreporterzy - osoba taka dźwiga nierzadko dośc ciężką kamerę (czasem plus jeszcze statyw) musi biegać za "uciekającym" np. posłem, czasem wdrapać się gdzieś i trudno byłoby to realizować w szpilkach i garsonce, albo w gangu.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • snajper55 20.08.19, 13:30
    bene_gesserit napisała:

    > Czy manifestacja osobowości lub kaprysy typu tatuaże, nietypowe fryzury, wyjątkowo ozdobne
    > paznokcie itd powinny uchodzić w życiu zawodowym?

    Czas pracy jest czasem kupionym przez pracodawcę i to on decyduje o tym, jak mamy być ubrani czy ogólnie - jak mamy wyglądać. Jeśli ktoś nie chce chodzić w mundurze - nie idzie do wojska.


    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • bene_gesserit 20.08.19, 14:57
    Strój nie jest specjalnie wielkim problemem - zakładasz, zdejmujesz. Kwestia dostosowania norm do zmian klimatycznych jedynie.
    Natomiast są elementy stylówki, których się tak łatwo nie zdejmie: pazury, fryzury, tatuaże.


    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • milamala 21.08.19, 01:09
    snajper55 napisał:


    > Czas pracy jest czasem kupionym przez pracodawcę i to on decyduje o tym, jak ma
    > my być ubrani czy ogólnie - jak mamy wyglądać.

    Praccodawca kupuje nasza prace, usluge, ktora swiadczymy, a nie nasz ubior. Chyba, ze pracodawca zastrzego, ze stroj jest elementem pracy (np. klaun, nikt nie zaprzeczy, ze klaun bez odpowiedniego stroju nie jest klaunem).
  • zmiija_w_niebieskim 20.08.19, 21:42
    Mam nadzieję, że te normy ubioru się zmienią, że zdrowy rozsądek zwycięży. Wolałabym, żeby kierowca autobusu miał na sobie siatkową koszulkę i szorty, ale czuł się dobrze, niż żeby mu mroczki latały przed oczami z przegrzania w pięknym uniformie.
    Na kierowcę nie muszę patrzeć, ale dojechać do celu chcę w jednym kawałku.
  • milamala 21.08.19, 01:06
    Ja nie jestem tu najlepszym przykladem, bo choc sama nie lamie "norm obyczajowych" to jednak lamanie w duchu i na jezyku bardzo czesto popieram. generalnie mam chyba sklonnosc do abnegacji, stroj i wyglad znikaja z pola mojego widzenia jak slucham co ktos ma do powiedzania. No moze gdyby goly przyszedl to zwrocilby tym moja uwage. Ale za inne ekscesy nie recze.
    Dlatego uwazam, ze manifestaje osobowosci czy kaprysy sa jak najbardziej dozwolone. No chyba ze ktos gada albo robi glupoty to wtedy zaden stroj go nie usprawiedliwia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka