Dodaj do ulubionych

Akcesoria higieniczne - nie "na wierzchu"?

22.08.19, 07:44
Natchnęła mnie wypowiedź z innego watku - mianowicie taka, że gospodyni mogłaby się poczuć skrepowana, gdyby MĘŻCZYZNA (!!!) w jej domu zobaczył paczkę tamponów!
Przyznam, ze jestem zaskoczona.
Mowa rzecz jasna o tamponach nieuzywanych i nie rozsypanych po mieszkaniu, tylko jak zrozumiałam - normalnie w pudełku lezacych.

To na serio wg Was jest jakies wstydliwe? Pytam, bo u nas tampony są na płókach w WC i łazience - normalnie. Nie przyszłoby mi do głowy gdzieś chowac, wszak pani jakaś goszczaca u mnie moze mieć potrzebe skorzystac. Ani to przy tym nieestetyczne jakies, ani wstydliwe. Teraz się dowiaduję, że ach jakiz to moze być szok dla faceta, który to zobaczysmile
W "moim swiecie" dorosli faceci wiedzą, ze panie miewają okres i nie wzbudza to w nich sensacji czy zniesmaczenia. smile
Uprzedzam - mowa TYLKO o tym higienicznym akcesorium, a nie o opowiadaniu o szczegółach czy pozostawianiu śladów - uprzedziłam bo znam forum i zaraz bedą przykłady hard core smile

Pytam zatem - czy i dlaczego zobaczenie przez męzczyzne np. w łazience paczki tamponów miałoby być krepujące dlań, albo dla gospodarzy?


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • aqua48 22.08.19, 08:31
    Sądzę, że na podobnej zasadzie jak pas przepuklinowy, czy proteza zębowa leżąca na widoku. Niby nic strasznego, ludzka rzecz, nomen omen nie gryzie, a jednak to coś intymnego. nie każdy ma ochotę w aż taką cudzą intymność wchodzić.
    A jeden mój znajomy brzydził się np. damskich rajstop, do tego stopnia że nie był w stanie nawet ich nazwy wymówić smile
  • kora3 22.08.19, 08:42
    Wiesz, proteza to jednak, wg mnie co innego. Tampony to jest rzecz powszechnego użytku, nie tylko przez gospodynię, ale i przez goscia mogą być użyte. To tak, jakby ktoś obligatoryjnie chował papier toaletowy, bo służy w wersji podstawowej do czynności do jakiej służy. Moze są takie osoby, ale szczerze przyznam, nie spotkalam się z tym, by kogoś krepwał papier toaletowy - normalny, w rolce, nieuzywany rzecz jasna.
    Dla mnie jest niepojęte, że normalna ludzka i powszechna sprawa jaką jest miesiączkowanie kobiet wzbudzać by miała takie heh emocje. Jasne - uprzedzę - nie epatuje się tym, nie opowiada o szczególach, ale wstydzić się tamponów w łazience to już wg mnie paranoja.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 22.08.19, 21:43
    Miesiączka to sprawa intymna, tak samo jak ejakulacja.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • snajper55 22.08.19, 22:37
    katja.katja napisała:

    > Miesiączka to sprawa intymna, tak samo jak ejakulacja.

    Wypróżnianie się to też sprawa intymna jednak widok papieru toaletowego nikogo nie wprawia w zakłopotanie.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • katja.katja 23.08.19, 08:04
    I tego papieru można też użyć w innym celu gdy ma się miesięczną przypadłość, a jest takim nieogarem, że nie ma w torebuni podpachy czy własnego tampona.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 23.08.19, 08:12
    Dokładnie Snajperze - rozwala mnie to demonizowanie - normalna fizjologiczna sprawa - nie do opowiadania z reguły, ale i też bez przesady, ze jak się ktoś domysli ze kobieta ma okres to trupem padnie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 23.08.19, 08:16
    Nikt nie demonizuje, po prostu sprawami intymnymi nie obdzielamy wszystkich wokół.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 10iwonka10 22.08.19, 08:57
    >>A jeden mój znajomy brzydził się np. damskich rajstop, do tego stopnia że nie był w stanie nawet ich nazwy wymówi>>

    Moze mial jakis fetysz na ich punkcie smile
  • kora3 22.08.19, 09:08
    smile no ale chyba teraz nie mówimy o jakimś odchyle, tylko o ze tak powiem standardowym podejsciu do życia panów

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • zmiija_w_niebieskim 22.08.19, 11:45
    Ja sama się brzydzę rajstop, takich zdjętych z nóg. Rzadko noszę, ale jak już muszę, to zdejmuję natychmiast po przyjściu do domu i od razu piorę.
  • minniemouse 22.08.19, 08:50
    Pytam zatem - czy i dlaczego zobaczenie przez męzczyzne np. w łazience paczki tamponów miałoby być krepujące dlań, albo dla gospodarzy?

    Nie tyle moze krępujące co niepotrzebne.
    Pewne rzeczy zaliczają się do tzw artykułów personalnych, nawet intymnych, i wymagają - a przynajmniej chociażby wypadałoby - użyć dyskrecji w lokowaniu ich.
    Takt i dyskrecja zaleca przedmioty mocno personalnego, intymnego użytku (jak własnie tampony czy np prezerwatywy) trzymać z dala od niepowołanych i/lub ciekawskich oczu.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • 10iwonka10 22.08.19, 08:56
    W poprzednim watku bylo chyba wspomniane ze Pani pakowala sie w pospiechu wiec mogla je zostawic gdzies na wierzchu. Normalna rzecz -zdarza sie- nie spodziewala sie ze ktos bedzie w jej mieszkaniu w czasie jej nieobwecnosci.
    Natomiast troche inna sytuacja jest gdy ktos nas odwiedza I tampony, bielizna sa rozrzucone wszedzie…..

    Natomiast tampony w lazience na wierzchu? Ja trzymam takie rzeczy w szafce w lazience gdyby gosc chcial skorzystac to wskaze gdzie sa.
  • kora3 22.08.19, 09:00
    Iwonko, tamten wątek JA założyłam i nic nie wspominałam o tamponach, bo i o nich nie wspominała też pani |Ania ...Wspominała, że pakowała się w pośpiechu i zostawiła UBRANIA na wierzchu, a nie nijakie tampony - tym bardziej hehe rozrzucone po mieszkaniu (????).
    O tamponach i że ktoś mógłby ich PACZKE zobaczyć - w sensie facet - wspomniał w tamtym wątku ktoś inny i to mnie zaskoczyło. A zaskoczyło dlatego, że w swiecie w którym zyję, dorosli panowie wiedzą, że panie miewają okres i w tym czasie używają tamponów lub podpasek. W związku z tym owi panowie nie mdleją, gdy widzą paczkę podpasek/tamponów w sklepie, koszyku na zakupy pani, czy łazience smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 22.08.19, 09:28
    >>>O tamponach i że ktoś mógłby ich PACZKE zobaczyć - w sensie facet - wspomniał w tamtym wątku ktoś inny>>>

    Do tego tez nawiazuje ...
  • kora3 22.08.19, 09:34
    No i własnie interesuje mnie cóż to strasznego się stanie, gdy jakiś facet zobaczy w łazience paczkę tamponów. bo po mojemu to NIC się nie stanie.
    Owszem, tampony służą do czynności intymnej, ale u licha taki papier toaletowy - także, antyperspirant - takze. Nie wkładamy tamponów przy ludziach,a le też nie podciaramy sie za przeproszeniem przy innych czy nie uzywamy publicznie antyperspirantu. Każdy wszelako WIE do czego te przedmioty służą - chyba w każdym razie.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 22.08.19, 21:52
    Ja wiem do czego służy wibrator, jednak nie chciałabym zobaczyć tego instrumentu korzystając z łazienki w gościach.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • snajper55 22.08.19, 22:43
    katja.katja napisała:

    > Ja wiem do czego służy wibrator, jednak nie chciałabym zobaczyć tego instrument
    > u korzystając z łazienki w gościach.

    Dlaczego? Zresztą takie rzeczy to raczej w sypialniach... A suszący się strój do sado-maso?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • katja.katja 23.08.19, 08:03
    Zbladłabym.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 23.08.19, 08:09
    A wibrator to jest przepraszam środek higieniczny wg Ciebie? smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 23.08.19, 08:11
    Dla niektórych Pań z kotem, ale bez chłopa zapewne tak, środek higieny psychicznej.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 23.08.19, 08:13
    Mozliwe, tych pań sprawa katjo smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • zmiija_w_niebieskim 22.08.19, 12:04
    kora3 napisała:

    . A zaskoczyło dlatego, że w swie
    > cie w którym zyję, dorosli panowie wiedzą, że panie miewają okres i w tym czas
    > ie używają tamponów lub podpasek. W związku z tym owi panowie nie mdleją, gdy w
    > idzą paczkę podpasek/tamponów w sklepie, koszyku na zakupy pani, czy łazience :
    > )

    Pan nie musi od razu mdleć. Czy naprawdę krępujące są tylko rzeczy, które wywołują tak drastyczną reakcję jak omdlenie?
    Zauważ, Koro, że całkowite wyzwolenie w temacie miesiączki to zjawisko dość nowe. Naturalnym zachowaniem przez całe stulecia była daleko posunięta dyskrecja w tym temacie.
    Pracowałam z wieloma kobietami - i jedną tylko spotkałam taką, która zupełnie swobodnie wyjmowała z torebki podpaskę i dzierżąc ją w dłoni, udawała się do toalety. Większość kobiet podpaskę wyjmuje ukradkiem i szybko wkłada ją do kieszeni, żeby nikt nie zauważył - nawet jeśli w pomieszczeniu nie ma żadnych mężczyzn. Na zasadzie - mój okres, moja sprawa.

    Zresztą, te tampony to był tylko taki pierwszy z brzegu przykład.

    Mogłoby to być np opakowanie leków - taki widok nie powoduje omdlenia u większości ludzi, ale nie każdy ma ochotę wyjawiać obcym swoje problemy zdrowotne.
  • kora3 22.08.19, 12:29
    Miła Żmijo - widzisz ...chyba się nie rozumiemy ...
    Po pierwsze - to, że przez wiele wieków jakoś było to nie znaczy., ze dobrze było smile Przez wiele wieków też uważano kobiety, które czerpią radośc z seksu za ladacznice lub opętane smile

    A po drugie - przyznam się, że takie dyskretne chowanie po kieszeniach podpasek to pamiętam jedynie z ...podstawówki. mnie ów "problem|" nie dotyczył, ale koleżanki tak właśnie robiły. U dorosłej kobiety sie z tym nie spotkałam w towarzystwie - serio. Zwykle do toalety chodzi sie wszak z torebką - czy to nos przypudrować, czy co innego zrobić smile

    Nie przypominam sobie też sytuacji, bym kiedykolwiek wyjmowała tampon z torebki i eksponowała go czy to paniom, czy panom z towarzystwa smile Jedną taką osobę znałam - wszyscy uwazali ja za dziwną....
    Natomiast - nie widze nic wstydliwego w tym, że w czyjejś łazience znajduje się paczka tamponów czy podpasek. Powiem więcej - w szanującym się domu takie akcesoria powinny być dostępne w toalecie, podobnie jak papier toaletowy, chusteczki higieniczne czy krem do rąk.
    A to dlatego, że kazdej z pań w pewnym wieku moze się przydarzyć nieprzewidziana sytuacja i o ile przyjaciółkę, siostrę czy kolezankę nie ma problemu poprosić o wsparcie w postaci tamponu czy podpaski, to całkiem sobie obcą panią domu mnie byłoby niezręcznie.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 22.08.19, 20:40
    >>>Zwykle do toalety chodzi sie wszak z torebką - czy to nos przypudrować, czy co innego zrobić >>>

    Z torebka? osoba ktora pracuje w biurze bierze torebke za kazdym razem do toalety ??????
  • kora3 24.08.19, 10:44
    No wiesz, pewnie nie zawsze, ale jesli w tej torebce ma coś czego chce w toalecie użyć, to tak smile
    Ja np. chodze do toalety w pracy nierzadko z kosmetyczką - nie mam zwyczaju poprawioać makijazu przy biurku, uwazam to za nieeleganckie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 22.08.19, 21:55
    Kleks w gaciach też się może "zawsze" zdarzyć, jednak nikt nie oferuje gościom majtek na zmianę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bene_gesserit 22.08.19, 14:28
    zmiija_w_niebieskim napisała:

    > Pan nie musi od razu mdleć. Czy naprawdę krępujące są tylko rzeczy, które wywoł
    > ują tak drastyczną reakcję jak omdlenie?
    > Zauważ, Koro, że całkowite wyzwolenie w temacie miesiączki to zjawisko dość no
    > we. Naturalnym zachowaniem przez całe stulecia była daleko posunięta dyskrecja
    > w tym temacie.

    Że niby teraz jest to 'całkowite wyzwolenie na temat miesiączki'? Wolne żarty. Nawet Kora, która trzyma dla ozdoby w swoim szanującym się domu środki higieny intymnej na wierzchu i która nigdy nie chowała po kieszeniach podpaski, kiedy szła do kibelka, krępowałaby się o podpaskę poprosić nieznajomą.

    Jak widać, to nie jest kwestia pokoleniowa - i aż tyle się na ten temat nie zmieniło.

    > Pracowałam z wieloma kobietami - i jedną tylko spotkałam taką, która zupełnie s
    > wobodnie wyjmowała z torebki podpaskę i dzierżąc ją w dłoni, udawała się do toa
    > lety. Większość kobiet podpaskę wyjmuje ukradkiem i szybko wkłada ją do kieszen
    > i, żeby nikt nie zauważył - nawet jeśli w pomieszczeniu nie ma żadnych mężczyzn
    > . Na zasadzie - mój okres, moja sprawa.

    To oczywiście zależy od układów w firmie, ale jeśli są bardziej familiarne, a pracownice zaprzyjaźnione, to informacja, że którejś zaczął się okres może być przydatna. Np z powodu PMSu.

    > Mogłoby to być np opakowanie leków - taki widok nie powoduje omdlenia u większo
    > ści ludzi, ale nie każdy ma ochotę wyjawiać obcym swoje problemy zdrowotne.

    Znowu - jak u Kory - to nie jest dobre porównianie. Krwawienie jest normalne, nie jest objawem problemów.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • kora3 22.08.19, 14:43
    bene_gesserit napisała:

    >
    > Że niby teraz jest to 'całkowite wyzwolenie na temat miesiączki'? Wolne żarty.
    > Nawet Kora, która trzyma dla ozdoby w swoim szanującym się domu środk
    > i higieny intymnej
    na wierzchu


    Nie dla ozdoby, do użytku trzymam, w pudełku na łazienkowej półce smile


    i która nigdy nie chowała po kieszeniach pod
    > paski, kiedy szła do kibelka,


    Wiesz, no takie własnie chowanie po kieszeniach przez kolezanki to pamiętam z PODSTAWÓWKI. Tamponów wówczas chyba nie było jeszcze, a dziewczynki do szkoły zasuwały z torbami a nie z torebkami, zatem nie za bardzo miałyby jak inaczej pójśc zmienić sobie podpaskę. Mnie w takim wieku sprawa nie dotyczyła, a kiedy juz zaczęła dotyczyć to używałam tamponów.

    krępowałaby się o podpaskę poprosić nieznajomą.


    Owszem, bo jednak to sytuacja przewidywalna i wypada być na nia przygotowaną.
    >
    > Znowu - jak u Kory - to nie jest dobre porównianie. Krwawienie jest normalne, n
    > ie jest objawem problemów.


    To raz, a dwa - pani gość raczej nie będzie potrzebować skrzystać z leków gospodarzy, a o ile np. srodka od bólu głowy przykładowo, to nie tak pilnie, ze trudno bez tego bezpiecznie opuścić toaletę smile Więc nie ejst nijak uzasadnione zostawianie leków "pod reką" goscia
    >




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 22.08.19, 20:50
    >>>krępowałaby się o podpaskę poprosić nieznajomą.

    Owszem, bo jednak to sytuacja przewidywalna i wypada być na nia przygotowaną. >>>

    Czyli zawsze jestes taka perfekcyjna we wszystkim ze byloby to dla ciebie jak rysa na perfekcyjnosci ?
  • bene_gesserit 22.08.19, 21:24
    No właśnie - mnie też taka optyka dziwi. Według Kory krwawienie miesięczne nie jest krępujące, krępujące jest natomiast nieprzygotowanie do niego, czyli zapomnienie o tamponie czy tam podpasce. I to tylko w obliczu obcej osoby. Cóż jest takiego _niestosownego_ w takim braku? Nie kumam kompletnie.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • kora3 23.08.19, 07:54
    Hmmm nie nazwałabym tego niestosownym, raczej hmmm niezręcznym.
    Tak, wg mnie miesiączka nie jest niczym krepującym, jest naturalnym stanem fizjologicznym. Krępujące natomiast mogą być konsekwencje braku przygotowania smile - wszyscy wiemy o czym piszęsmile
    Co jest niezrecznego w braku takiego przygotowania? Wg mnie to co w ...każdym braku przygotowania na sytuację przewidywalną.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 23.08.19, 15:23
    Napisałaś wyraźnie 'nie wypada'. Nadal nie rozumiem, co brak tamponu ma do dobrych manier ;D


    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • kora3 24.08.19, 10:01
    hmmm jakby Ci tu - jeśli idziesz do restauracji wypada być przygotowanym na zapłacenie rachunku, tak?
    Jesli idziesz, konsumujesz i okazjue się, że nie mozesz zapłacić to sytuacja jest niezreczna.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 24.08.19, 20:02
    (Wątek, dzieki twoim cokolwiek z księżyca porównaniom, zaczyna być coraz zabawniejszy).

    PS Zawsze możesz spróbować zapłacić tamponami smile

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • kora3 23.08.19, 07:48
    Iwonko, przecież napisałam, ze teoretyzuję smile - nie miałam takiej sytuacji, SADZĘ/myslę, wydaje mi się/mam przekonanie, że byłoby mi w niej niezręcznie prosić obcą osobę o "ratunek".
    Czy bym w takiej sytuacji jednak poprosiła - no pewnie tak, ale serio byłoby mi głupio, np. nie wiem u matki niepełnosprawnego dziecka na materiale ni stąd ni zowąd podczas rozmowy z nią o powaznych sprawach tegoiz dziecka nagle poprosić o tampon- tak myslęsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 23.08.19, 08:02
    Wchodzi do łazienki, wsadzasz rulon papieru toaletowego i już.
    Takie rady czytałam jeszcze w czasopismach dla nastolatek 30 lat temu, a stara baba jak Ty nie wie jak się zabezpieczyć (mając łazienkę do dyspozycji) w takich sytuacjach bez wymagania posiadania całego zestawu ratunkowego u przypadkowej osoby i zawracania innym dudy?
    Albo weźmy, że jesteś u samotnego ojca wychowującego chore dziecko. Też byś miała nadzieję, że w łazience czekają na Ciebie tampony i podpaski "dla gości"? Wow,babo, skontaktuj mię ze swym dilerem big_grin

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 23.08.19, 08:08
    Katjo, mam proste pytanie: czy TY rozumiesz co się pisze? Bo mam wrażenie, ze nie! Ja niczego nie OCZEKUJE, bo ja mam zawsze "dyżurne" tampony przy sobie. Być moze jest tak dlatego, że w czasie gdy zaczełam miesiączkować po pierwsze nie mozna było tak łatwo kupić tamponów, a ja je miałam że tak powiem z innego źródłasmile, a po drugie nie miałam w klasie zadnych kolezanek, więc w razie "wu" nie miałam do kogo zwrócić się o poratowanie, bo do kogo? Do nauczycielki?

    Niemniej no porady sprzed 30 lat w tym stylu, niekoniecznie przystają do kazdej rzeczywistości - uwierz, bo tak dojrzała kobieta jak Ty powina to wiedzieć:_)

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 23.08.19, 08:10
    Dalej aktualne jest to (a nawet bardziej wymagane bo jak słusznie zauważyłaś podpaski czy tampony to żaden cymes sprowadzany z zagranicy) co napisałam. Nie zawracamy innym dudy swoją zakrwawioną dudą, w torebce mamy podpaskę, tampon lub od wielkiej biedy wciskamy papier toaletowy.
    Twoja zakrwawiona duda - Twoja sprawa, a nie wszystkich wokół.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 23.08.19, 08:14
    Nie wiem co to ma być moja zakrwawiona duda smile Ale chyba jeszcze nie do końca się hmmm obudziłaś smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 23.08.19, 08:41
    Nie chciałam być wulgarna, ale wszyscy wiemy o co chodzi.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 23.08.19, 08:52
    Widzisz, nie chcialas, to ładnie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 22.08.19, 08:56
    Minnie, ale wyjaśnij mi czym się w kwestii intymności róznią tampony od np. papieru toaletowego?smile
    Do czego w wersji podstawowej papier toaletowy służy - raczej każdy wie. Nie ulega wątpliwosci, ze do czynnosci nader intymnej i niezbyt apetycznej nieprawdaż. Nikomu jednak nie przychodzi do głowy ukrywać go w toalecie - bo on tam jest do wspomnianej intymnej czynnosci przewidziany. To samo tyczy się tamponów - używa sie z reguły w toalecie, uzyć moze nie tylko gospodyni czy pani - domownik, ale także pani - gośc. Znacznie zreczniej jest gdy są dostępne, niż gdy pani gośc w potrzebie miałaby prosić o nie gospodynię.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 22.08.19, 09:30
    Papier toaletowy - no hmmm moze mniej więcej na tej samej zasadzie co każdy wie iż pupę się wyciera i dlaczego, każdy to musi robić, ale nikt tego nie robi publicznie. w sumie dlaczego? całkiem ludzka rzecz przecież.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 22.08.19, 09:38
    No własnie Minnie, przecież mowa nie o publicznym zakladaniu tamponu, tylko o jego ze tak powiem obecności np. w łazience.
    Nie wiem jak w CAN - uprzedzę- ale w PL normalni dorosli faceci naprawdę wiedzą, ze panie miewają okres, podobnie jak wiedza, ze po skorzystaniu z toalety ludzie sobie podcierają pupę, w zwiazku z tym widok nieuzywanych tamponów w pudełku, albo papieru toaletowego w dozoniku ich raczej nie szokuje.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • minniemouse 22.08.19, 12:26
    W Kanadzie nie wiedza. w Kanadzie ciągle myślą ze dzieci znajduje się w kapuście.
    malzenstwa zawiera własnie po to żeby po skończeniu 18-tu lat znajdować te dzieci (zamiast jajek) w Wielkanoc i potem je wychowywać. jak dziewczynka dostanie okres to, matka pilnie ukrywa to przed męską częścią rodziny.
    W sklepach są specjalne pomieszczenia tylko dla kobiet, przedzielone żelazną kurtyna. mogą tam wejść wyłącznie po uprzednim okazaniu zaświadczenia od lekarza o posiadaniu na pewno żeńskiej płci... wink 😄

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 22.08.19, 12:35
    hehe smile minnie, no przeciez wiesz o co chodziło smile
    A powaznie - ja wręcz uwazam, że w szanującym się domu takie rzeczy jak papier toaletowy, tampony/podpaski, mydło w płynie, chusteczki higieniczne i krem do rąk powinny się w toalecie znajdować. A to dlatego, że każdej z pań może przydarzyć się krepujaca sytuacja, ze nie ma przy sobie, choć powinna, a sytuacja ją zaskoczy. I o ile znaną sobie dobrze gospodynię nie problem poprosić o poratowanie, to całkiem obcą ja już np. miałabym opory.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • mim_maior 22.08.19, 17:15
    Dlaczego miałabyś opory, hehe? Przecież normalnie to człowiek nie ma oporów zapytać o tak normalną rzecz. Normalni ludzie pytają,jak potrzebują i nie trzeba im niczego na widoku trzymać, zwłaszcza jeśli psuje to wystrój łazienki.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • kora3 22.08.19, 17:21
    Miałabym opory dlatego, że jest to sytuacja przewidywalna i każdy rozsądny człowiek przygotowany na nią powinien być. Sądzę, że źle czułabym się ujawniając całkiem obcej osobie, że nie jestem rozsądna i przygotowana nie jestem także smile Tak myslę, bo nigdy nie bylam w takiej sytuacji.
    Mam natomiast sporo wyrozumiałości dla innych i kilka przynajmniej razy zdarzało mi sie "tratować" panie w takiej sytuacji "dyżurnym" tamponem z torebki smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 22.08.19, 17:21
    ratować - oczywiscie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 22.08.19, 21:26
    kora3 napisała:

    > Miałabym opory dlatego, że jest to sytuacja przewidywalna i każdy rozsądny czło
    > wiek przygotowany na nią powinien być. Sądzę, że źle czułabym się ujawniając ca
    > łkiem obcej osobie, że nie jestem rozsądna i przygotowana nie jestem także smile T
    > ak myslę, bo nigdy nie bylam w takiej sytuacji.

    Kruche to mniemanie o sobie, skoro jeden - olaboga - grzech miałby zniszczyć cały wizerunek. Oby Dzień, W Którym Zabrakło W Torebce Kory Podpaski nigdy nie nadszedł, aż do menopauzy. Już widzę te przerażone oczy obcej osoby, która miała obcą Korę za rozsądną, a tu taki zonk! B r a k p o d p a s k i, pani słyszała? No na litość boską!

    > Mam natomiast sporo wyrozumiałości dla innych i kilka przynajmniej razy zdarza
    > ło mi sie "tratować" panie w takiej sytuacji "dyżurnym" tamponem z torebki smile

    Nie będę już ironizować, ale coś jest nietenten z twoim traktowaniem siebie samej. Serio serio.


    --
    cute but psycho. things even out
  • kora3 23.08.19, 07:35
    Bene, w mojej torebce podpaski nie uświadczysz, więc ... smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 23.08.19, 15:27
    ...życzenia więc dotyczą tamponu, którego brak mógłby zniszczyć twój autowizerunek na dość istotnym polu.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • mim_maior 23.08.19, 08:40
    Źle się czuć ujawniając całkiem obcej osobie, że się nie jest rozsądnym to takie samo dziwactwo jak czuć skrępowanie na widok paczki tamponów w cudzej łazience. Świat jest pełen dziwadeł.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • kora3 23.08.19, 08:53
    Możliwe - jak wspomniałam - teoretyzowałamsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 22.08.19, 21:58
    W awaryjnej sytuacji jeżeli sama nie masz w swojej torebce zapasowej podpaski lub tamponu można w tym celu wykorzystać papier toaletowy lub chusteczki.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • koronka2012 22.08.19, 10:54
    W moim świecie takie rzeczy nie leżą na widoku i nie ma to nic wspólnego z hipotetyczną traumą dla gości dowolnej płci, ale po prostu - wbrew temu, co ci się wydaje nie jest to przedmiot estetyczny (w sensie: nie razi widokiem, ale też nie upiększa otoczenia) i dlatego leży schowany, podobnie jak wiele innych gadżetów, których się nie używa non stop. Jak się zastanowię, to większość osób raczej ogranicza eksponowanie własnych rzeczy w łazience, czy to ze względu na brak miejsca, czy po prostu - dla większego porządku.

    Nie chodzi o sensację na wieść, że pani domu miewa miesiączki - ale po prostu taka świadomość nikomu nie jest do niczego potrzebna, podobnie jak widok kremu na rozstępy, środka do depilacji intymnej czy plastra na odciski tongue_out
  • kora3 22.08.19, 11:40
    Pudełko - na ogół kolorowe dodam - jest NIEESTETYCZNE? Naprawdę???

    o tym, że owo pudełko miałbby zobaczyć MEZCZYZNA i miałoby to być jakieś krepujące pisał; ktoś w sąsiednim watku smile Stąd moje zapytanie - w tym.
    Na tej samej zasadzie mozna by sie zastanawiać, czy czasem papier toaletowy nie ejst nieestetyczny smile i czy nie nalezałoby go chowac w szafce w toalecie, bo przecież wiadomo do czego służy i to intymna czynnoścsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 22.08.19, 13:22
    kora3 napisała:

    > Pudełko - na ogół kolorowe dodam - jest NIEESTETYCZNE? Naprawdę???

    Kwestia gustu, oczywiście. Niektórzy lubią na ogół kolorowe przedmioty leżące na wierzchu, inni wolą pochowane. I ozdabiają łazienkę w innym stylu. NAPRAWDĘ.

    > o tym, że owo pudełko miałbby zobaczyć MEZCZYZNA i miałoby to być jakieś krepu
    > jące pisał; ktoś w sąsiednim watku smile Stąd moje zapytanie - w tym.

    Stojące na wierzchu pudełko tamponów czy podpaski to byłaby dla mnie informacja, że mieszkanka tego domu ma akurat okres. Mnie to nie krępuje ani trochę, mężczyzna, którego właśnie o to spytałam, powiedział, że kompletnie by go to nie obeszło, bo nie zwraca uwagi na to, co kto ma w łazience czy gdziekolwiek poutykane.

    Natomiast stawiam, że dla osób w wieku moich rodziców mogłoby to być krępujące. Dla moich rodziców, dość pruderyjnych i konserwatywnych obyczajowo w niektórych obszarach - z pewnością.

    > Na tej samej zasadzie mozna by sie zastanawiać, czy czasem papier toaletowy nie
    > ejst nieestetyczny smile i czy nie nalezałoby go chowac w szafce w toalecie, bo p
    > rzecież wiadomo do czego służy i to intymna czynnoścsmile

    Oczywiście, porównanie jest chybione. Kupę robi każdy i nie jest to związane z płcią ani społecznym tabu, dotyczącym miesiączki.
    Zauważ, że nawet w reklamach mówi się 'te dni', a krew jest niebieska. A swego czasu specjalistka od sprzątania w jednym z programów doprowadziła jedną ze swoich gościń do płaczu, rycząc, że w szufladzie w kuchni znaleziono u niej podpaskę (nieużywaną) i że przecież jej mały syn mógł to zobaczyć. smile
    To się zmienia pokoleniowo, ale podpaska nie powinna być sztandarem tej zmiany. Ani, khe khe, ozdobą łazienki.

    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • kora3 22.08.19, 13:36
    Nie wiem w jakim wieku są Twoi rodzice, ale obstawiam, ze nie są pokolenie starsi od pokolenia moich rodziców. Mojej matki nie bulwersują takie rzeczy, jak środki higieny, mojego ojca również nie blulwersowały, ba normalnie jesli szedł na zakupy i potrzeba było, to kupował i nic mu się nie działo smile

    Co do reszty - jak wspomniałam, w szanującym sie domu w łazience/toalecie powinny być takie rzeczy jak: dodatkowa rolka papiery toaletowego na widoku, podpaski/tampony dostępne bez szukania po szafkach, chusteczki higieniczne i krem do rąk.
    Pozwala to unikac sytuacji, gdy komus zabraknie papieru, albo jakiejś pani - gościowi zdarzy się "niespodzianka" i nie ma przy sobie ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 22.08.19, 14:12
    Ojej, mój dom jest nieszanujący się, bo nie ozdabiam łazienki tamponami dla gości, tylko chytrze trzymam je w szafkach o_O

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • kora3 22.08.19, 14:25
    Każdy w swoim domu robi jakl chce, większosci ludzi akcesoria higieniczne nie służą do ozdoby, a do uzytku - po prostu.

    A twoją postawa jestem, przyznam, zaskoczona. Podajesz się za feministkę, a uważasz, ze zwyczajna fizjologiczna sprawa dotycząca kobiet powinna być takim tabu ...Nie rozumiem tegosad Tak, wiem, zaraz mi powiesz o jakimś opowiadaniu w towarzystwie o szczegółach itp. smile Nie, o szczegółach nie trzeba poza gabinetem lekarskim, bo tam jak trzeba to trzebasmile Ale żeby uważać, że posiadanie tamponów jest wstydliwe to ...



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 22.08.19, 21:31
    kora3 napisała:

    > Każdy w swoim domu robi jakl chce, większosci ludzi akcesoria higieniczne nie
    > służą do ozdoby, a do uzytku - po prostu.

    No, powyżej pisałaś coś w kapitalikowym zdumieniu o kolorowych pudełkach. I o szanującym się domu. To pierwsze dość infantylne, to drugie - zwyczajnie niegrzeczne.

    > A twoją postawa jestem, przyznam, zaskoczona. Podajesz się za feministkę, a uwa
    > żasz, ze zwyczajna fizjologiczna sprawa dotycząca kobiet powinna być takim tabu
    > ...Nie rozumiem tegosad T

    Nie bardzo rozumiem, o czym piszesz. Gdzie _konkretnie_ pisałam o tym, że okres powinien być tabu? Chętnie poczytam.

    ak, wiem, zaraz mi powiesz o jakimś opowiadaniu w towa
    > rzystwie o szczegółach itp. smile Nie, o szczegółach nie trzeba poza gabinetem lek
    > arskim, bo tam jak trzeba to trzebasmile Ale żeby uważać, że posiadanie tamponów j
    > est wstydliwe to ..

    Jak wyżej: gdzie wyraziłam taki pogląd?

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • zmiija_w_niebieskim 22.08.19, 12:47
    Wiesz, Koro, w tamtym wątku akurat miałam na myśli, że może pani Ania zostawiła te tampony w pokoju na łóżku albo na biurku - wiesz, jak się człowiek w pośpiechu pakuje, to się może zdarzyć.
    I uważam, że to byłoby krępujące. Tampony w łazience - nie. Chociaż ja artykuły higieniczne tego typu trzymam w łazienkowych szafkach, nie na wierzchu.
  • kora3 22.08.19, 13:21
    No wiesz, myslę sobie, ze owszem na biurku to moze ...Bo nie ich miejsce po prostu.
    Natomiast nie widzę nic krepującego w posiadaniu takowego akcesorium higienicznego w łazience/toalecie - nie porozrzucane luzem byle gdzie, ale w pudełku rzecz jasna.
    Jak juz pisałam - wg mnie takie rzeczy jak papier toaletowy (+ dodatkowa rolka na widoku), chusteczki higieniczne, krem do rąk i tampony/podpaski powinny być w toalecie i nie schowane. A to z tej przyczyny, że papier toaletowy moze się akurat skończyć, a każdej z pań moze zdarzyć się, że sytuacja ją zaskoczy smile choć oczywiscie - nie powinna. I przyznam się, że o ile bliską osobę nie miałabym oporów poprosić o poratowanie tamponem czy podpaską, to niebliską kobietę - owszem - miałabym takowe opory. A tak, to jest i nie ma krepującej sytuacji - po prostu.

    Nie rozumiem natomiast dlaczego widok tamponów miałby z załozenia być nie dla facetasmile Przecież to jest zwykły środek higieniczny. czujesz się skrepwana kupując je w aptece, gdy sprzedaje facet? Nigdy sie nie zdarzyło, by twój facet, czy bliski kolega kupił ci tampony???


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • zmiija_w_niebieskim 22.08.19, 19:20
    kora3 napisała:

    Nigdy sie nie zdarzyło, by twój facet, czy
    > bliski kolega kupił ci tampony???
    >
    Mąż - narzeczony - partner - owszem.
    Kolega - nigdy w życiu nie ośmieliłabym się poprosić!
    Tym się różnimy, Koro - ja nie miałabym oporów poprosić nawet obcej kobiety o pożyczenie/ułatwienie zakupu - podpasek czy tamponów. Kolegów - owszem miałam kilku super wyluzowanych, którzy pewnie nie mieliby oporów, żeby kupić mi, co trzeba...ale opory miałam (a raczej miałabym, bo nigdy nie musiałam prosić o taką przysługę ) ja.

    Ludzie się różnią. Nie nam decydować, kto ma prawo czego się wstydzić i przed kim.

  • bene_gesserit 22.08.19, 21:53
    zmiija_w_niebieskim napisała:

    > Mąż - narzeczony - partner - owszem.
    > Kolega - nigdy w życiu nie ośmieliłabym się poprosić!
    > Tym się różnimy, Koro - ja nie miałabym oporów poprosić nawet obcej kobiety o p
    > ożyczenie/ułatwienie zakupu - podpasek czy tamponów. Kolegów - owszem miałam ki
    > lku super wyluzowanych, którzy pewnie nie mieliby oporów, żeby kupić mi, co trz
    > eba...ale opory miałam (a raczej miałabym, bo nigdy nie musiałam prosić o taką
    > przysługę ) ja.

    Ja też. Bo roboczo zakładałabym, że facet ma prawo czuć się taką prośbą zażenowany. (I, na marginesie: bo raczej by nie kupił tego, co trzeba: rozmiar, rodzaj, siateczka taka czy śmaka, z wyrzutnią albo bez itd wink

    > Ludzie się różnią. Nie nam decydować, kto ma prawo czego się wstydzić i przed k
    > im.

    ....Zręczne podsumowanie całego wątku. Brawo.




    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • snajper55 22.08.19, 22:45
    bene_gesserit napisała:

    > Ja też. Bo roboczo zakładałabym, że facet ma prawo czuć się taką prośbą zażenow
    > any. (I, na marginesie: bo raczej by nie kupił tego, co trzeba: rozmiar, rodzaj
    > , siateczka taka czy śmaka, z wyrzutnią albo bez itd wink

    Skoro kobieta potrafi kupić facetowi właściwe piwo, to facet potrafi kupić kobiecie właściwą podpaskę. Howgh!

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • tt-tka 22.08.19, 23:05
    snajper55 napisał:



    > Skoro kobieta potrafi kupić facetowi właściwe piwo, to facet potrafi kupić kobi
    > ecie właściwą podpaskę. Howgh!


    ja nie potrafie. Piwa nie pije, nie znam sie na tym, a info, ze, przykladowo, jasne albo ze Zywiec nie byloby wystarczajace, bo jednego i drugiego jest spory wybor. Ergo - moj mezczyzna sam sobie kupuje piwo, jesli chce wypic takie, na jakie ma ochote.

    W druga strone - kiedys w sytuacji naprawde awaryjnej (okres trzy dni przed terminem, bylismy w pracy tylko we dwoje i nie moglam wyjsc) poprosilam kolege, pana pod 50-tke o kupienie podpasek w najblizszym kiosku, "jakichkolwiek, jakie beda". Wrocil z wkladkami higienicznymi, bo nie wiedzial, ze to cos innego tongue_out




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • snajper55 23.08.19, 02:09
    tt-tka napisała:

    > ja nie potrafie. Piwa nie pije, nie znam sie na tym, a info, ze, przykladowo, j
    > asne albo ze Zywiec nie byloby wystarczajace, bo jednego i drugiego jest spory
    > wybor. Ergo - moj mezczyzna sam sobie kupuje piwo, jesli chce wypic takie, na j
    > akie ma ochote.

    Gdy będzie siedział spragniony piwa przed telewizorem ze złamaną nogą, to będzie wiedział jak Ci wytłumaczyć którego potrzebuje. smile Chyba że bardziej od piwa lubi się czepiać. wink

    > W druga strone - kiedys w sytuacji naprawde awaryjnej (okres trzy dni przed ter
    > minem, bylismy w pracy tylko we dwoje i nie moglam wyjsc) poprosilam kolege, pa
    > na pod 50-tke o kupienie podpasek w najblizszym kiosku, "jakichkolwiek, jakie b
    > eda". Wrocil z wkladkami higienicznymi, bo nie wiedzial, ze to cos innego tongue_out

    Wiesz, zastanawiam się o co on w kiosku poprosił. Chyba po prostu sam wziął z półki lub palcem pokazał.

    Ja wiem, że tego jest tyle co rodzajów piwa. Kupowałem i piwo, i podpaski. wink

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • tt-tka 23.08.19, 02:46
    snajper55 napisał:

    > Gdy będzie siedział spragniony piwa przed telewizorem ze złamaną nogą, to będzi
    > e wiedział jak Ci wytłumaczyć którego potrzebuje. smile Chyba że bardziej od piwa
    > lubi się czepiać. wink

    jak siedzial uszkodzony, to brat mu piwo przywiozl smile
    powodem bylo wlasnie "bo tt-tce sie nie da wytlumaczyc, czym sie rozni piwo od piwa" smile



    > Wiesz, zastanawiam się o co on w kiosku poprosił. Chyba po prostu sam wziął z p
    > ółki lub palcem pokazał.

    Podejrzewam, ze powiedzial cos w rodzaju "bo dziewczyna potrzebuje czegos do majtek" tongue_out

    >
    > Ja wiem, że tego jest tyle co rodzajów piwa. Kupowałem i piwo, i podpaski. wink

    Ale wkladki to nie sa podpaski ! To troche tak, jakbym zamiast piwa kupila ci podpiwek wink
    No niby tez sie w gardlo leje... ale to jednak nie to.





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kora3 24.08.19, 11:16
    Widzisz Tt-tko - pan pewnie nie kupuje na co dzień, więc należało mu powiedzieć co ma kupić i jakiesmile To samo tyczy się piwa - na serio nie umialabyś kupić wiedząc jakie? No nie wierzę - idziesz do sklepu i mówisz "Poproszę piwo - tu marka/rodzaj z nazwą - w puszce/w butelce"
    Naprawdę gdyby Ci ktoś powiedział,. że ma to być piwo okreslonej marki i rodzaju nie potrafiłabyś powiedzieć tego w sklepie? Mogłabyś nie zapamiętać, ale zawsze sobie mozna wszak zapisaćsmile

    A propos - przypomniała mi się taka scenka niedawna. Byłam w drogerii i widziałam, jak pan ok. 30 zaczepił panią z obsługi i zademonstrował jej ...zdjęcie w telefonie- podkładu, czy pudru z pytanie czy takie coś dostanie i gdzie tego szukać. Pewnie go kobitka wysłała i zeby kupił dokładnie to, czego chciała - zadbała by wiedział co i jakiesmile Technologia naszym sprzymierzeńcem smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 24.08.19, 10:51
    No widzisz, poprosiłaś kolegę z pracy, nie kupił tego co trzeba,ale też ani Ty trupem nie padłaś prosząc, ani on kupując.
    Swoją drogą - jeśli pan był po to w kiosku, a nie w sklepie, gdzie samemu bierze sie towar, to dośc dziwne, że przyniósł wkładki zamiast podpasek - nawet jesli w kiosku sprzedawał facet, to raczej jako sprzedawca wiedziałby, ze to róznicasmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 23.08.19, 08:02
    Ok, rozumiem Cię, w sensie, ze nie poprosiłabyś o to kolegi - ludzi są rózni, ale interesuje mnie bardziej - skąd nie proszac nigdy jak wspomniałaś wiesz, że poproszony o to facet miałby opory? Przecież zakup czegos takiego nie jest z braku lepszego słowa jakiś wstydliwy. Jak piszesz - partner Ci kupuje/kupował, zatem nie widział problemu jako facet smile Skad zatem myśl, ze inny pan widziałby w tym problem?

    Pytam o to, bo zyjąc już troszkę na tym swiecie nie spotkałam NIGDY mężczyzny, który miałby do kobiecego okresu jakiś dziwny stosunek - w sensie czuł sie skrepowany widokiem pudełka tamponów, czy podpasek. Naprawdę...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 23.08.19, 08:08
    Raczej mężczyźni bywają skrępowani. Mój gach choć w sprawach seksu jest wyluzowany na maksa nigdy nie chce uprawiać seksu w te dni, choć ja miałabym ochotę. To samo było z dwoma poprzednikami.
    Jeden z pierwszych poważnych chłopaków z którym mieszkałam prosił bym nigdy nie kazała mu kupować podpasek czy tamponów, tak, że tego. Więcej, zbladł gdy kiedyś przeszłam obok niego w czystych majtkach z których "wymknął" się czysty zresztą też sznurek od tampona. Chcesz czy nie dla mężczyzn to też krępujący temat, może lepiej wychowani lub znający Twe dziwactwa zachowują to dla siebie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 23.08.19, 08:16
    Uprawianie seksu to jednak coś innego niż zakupy Katjo - wierz mi na słowo.
    Spotkałaś no specyficznych mezczyzn - tego od kupowania i od widoku sznurka smile - no tak bywa w życiu smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 23.08.19, 08:40
    Nie specyficznych Kochana, każdy był z innej bajki, uwierz mi smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 23.08.19, 09:00
    No, ale mimo wszystko wg mnie - jacyś dziwni smile ale skoro Ci pasowali ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 23.08.19, 10:33
    Ależ podałam na ich temat tylko ten jeden mały wycinek, a Ty już z góry uważasz ich za dziwnych, choć nie wiesz jacy byli.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 24.08.19, 10:02
    W sumie dla mnie nie ma znaczenia jacy byli - wazne ze Tobie pasowali, prawda?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 24.08.19, 18:02
    Byli normalni, normą jest, że większość ludzi, w tym kobiet brzydzi się miesiączką.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 25.08.19, 08:02
    Wiesz, większosc ludzi brzydzi się też z przeproszeniem kupą, ale to nie znazcy, że alergicznie reagują na czysty papier toaletowy w wc smile w tym rzecz cała smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 25.08.19, 10:16
    Papier toaletowy jest przedmiotem codziennego użytku, a tampony - nie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 26.08.19, 14:03
    No własnie owszem tak smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • basia_styk 23.08.19, 08:50
    kora3 napisała:
    >
    > Pytam o to, bo zyjąc już troszkę na tym swiecie nie spotkałam NIGDY mężczyzny,
    > który miałby do kobiecego okresu jakiś dziwny stosunek - w sensie czuł sie skre
    > powany widokiem pudełka tamponów, czy podpasek. Naprawdę...

    Zaczynam Ci współczuć braku szerszych doświadczeń, naprawdę...
  • kora3 23.08.19, 08:54
    No to współczuj, ja się ciesze z moich doswiadczeń smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • tt-tka 23.08.19, 08:58
    kora3 napisała:


    > Pytam o to, bo zyjąc już troszkę na tym swiecie nie spotkałam NIGDY mężczyzny,
    > który miałby do kobiecego okresu jakiś dziwny stosunek - w sensie czuł sie skre
    > powany widokiem pudełka tamponów, czy podpasek. Naprawdę...
    >

    podpisuje sie pod apelem, ktory juz tu padl - Koro, przyjmij do wiadomosci, ze swiat nie sklada sie wylacznie z twoich znajomych i ze ludzie sa rozni.
    przy okazji - pytalas wszystkich mezczyzn, jakich spotkalas w zyciu, o ich wrazenia na widok pudelka tamponow czy podpasek ? Czemus nie wierze...
    To, ze zaden nie okazal skrepowania, moze dowodzic, ze danego osobnika to nie krepuje, albo ze jest opanowany, albo niespostrzegawczy, albo ze np ty nie rozpoznalas jego odczuc, tylko zalozylas, ze ma takie, jakie twoim zdaniem miec powinien *westchnienie*















    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kora3 23.08.19, 09:06
    Tt-tko - ja mam juz prawie 50 lat i jak wspomniałam - przez sporą czesc mego zycia przebywałam prawie wyłącznie z chłopakami/mężczyznami.
    Do tego miałam dziadka, ojca itd. No naprawdę nie spotkałam chłopaka/meżczyzny, w których kobiecy okres budziłby sensację. I mam tu na mysli nawet moich kolegów ze średniej szkoły, którzy na jej początku co naturalne byli przecież nastolatkami.
    Każdy miał matkę, czasem siostrę, potem co też naturalne - dziewczynę i to, ze babki mają okresy nie było dla nich jakims dziwem czy czyms wstydliwym.
    Normalne dla nich było, ze nie pływam z nimi w danym dniu na basenie, bo mam okres- nic nadzwyczajnego, na serio. A cóz dopiero mówic o późniejszym wieku niz nastoletni...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • tt-tka 23.08.19, 09:44
    Koro. Twoi koledzy, ojciec, dziadek etc to naprawde nie jest cala meska populacja.
    Oraz wiedza o istnieniu jakiegos zjawiska fizjologicznego nie znaczy, ze owo zjawisko jest nam obojetne. Moze byc, moze nie byc. NIE WIESZ, nawet w odniesieniu do tylko twoich znajomych, czy ich to nie krepowalo/nie brzydzilo/nie powodowalo irracjonalnego strachu/inne mozliwe reakcje. Moze tylko byli dobrze wychowani i nie okazywali tongue_out

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bene_gesserit 23.08.19, 15:51
    ...nie okazywali i nie deklarowali. Pytanie, czy rzeczywiście nie czuli żadnego - bo ja wiem - obciachu - wisi dramatycznie w powietrzu. Może chcieli uchodzić za postępowców, może po prostu zaciskali usta i traktowali to jak zło konieczne itd.
    Czytałam jakiś czas temu kryminał, w którym sprytna dziewczyna ukryła karteczkę z bardzo istotnymi informacjami w paczce podpasek. Sprytni detektywi przeszukiwali jej mieszkanie i nie znaleźli; znalazła dopiero sprytna śledcza.

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • 10iwonka10 24.08.19, 08:48
    <<<.nie okazywali i nie deklarowali. Pytanie, czy rzeczywiście nie czuli żadnego >>>

    Moze wlasnie to co okazywali to dobre maniery- czyli nie pokazali po sobie ze sa skrepowani smile
  • kora3 24.08.19, 11:02
    Iwonko, a czy Ty nie masz męskich przyjaciół czy bliskich kolegów? Pytam, bo tak piszesz, jakby tak było. Bliski facet powiedziałby bliskiej kolezance/przyjaciółce ze czuje się czyms skrepowany - uwierzsmile
    Przykład - kiedyś nasza z kolegą wspólna kolezanka, fajna i na ogół kulturalna smile dość szczegółowo opowiedziała nam obojgu (byliśmy w 3) o swoim porodzie.
    Dla kolegi sprawa byla całkiem abstrakcyjna, dla mnie mniej bo raz dawno temu uczestniczyłam w tzw. rodzinnym porodzie. Wszsyscy jesteśmy blisko i kolega normalnie powiedzxiał kolezance, że rozumie jej przejecie, ale te opisy nacinania krocza, to już mogła sobie darowaćsmile Ani on się ptzy tym nie obrazał nijak, ani ona - powiedziałą, że faktycznie - tak się przejęła, że nie wpadła na to, że dla nas to hard core smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 24.08.19, 15:56
    Alez mam meskich kolegow ale jakos nie zdarzylo sie zebym z nimi rozmawiala o podpaskach albo zebym ich prosila o ich kupienie czy zeby je ogladali u mnie w domu na wierzchu. Ani ich specjalnie nie chowan ani nie uwazam ze to jakas nadmiernie wstydliwa rzecz ale nie trzymam takich rzeczy na wierzchu.
  • kora3 24.08.19, 16:10
    Iwonko, uporządkujmy - co znaczy "na wierzchu"? Pytam, bo nie przypominam sobie chyba ani jednej osoby, czy jej domu, gdzie tampony/podpaski byłyby heh 'dekoracją" w sensie luzem lezały w pokoju/kuchni, czy nawet łazience, toalecie.
    Jesli są - to w dwóch ostatnich pomieszczenia w paczce/pudełku i jesli ktos nie szuka akurat tego, to raczej mało prawdopodobne, by koniecznie zauwazył paczkę/pudełko, a zauważywszy zastanawiał się cóż tam jest smile

    To raz - a dwa - zależy jakich masz tych meskich kolegów - w sensie - relację z nimi. Owszem, nie widzę problemu w poproszeniu o zakup tamponów mojego partnera, nie widziałam go w poproszeniu o to ojca, czy przyjaciela bliskiego kolegi. Natomaist znajomego, którego znam na "cześć" niechętnie bym pewnie prosiła, z tym, ze taką osobę w ogóle niechętnie prosiłabym o zrobienie mi jakichś zakupów - chyba, ze w sytuacji absolutnej konieczności.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 24.08.19, 19:33
    Nawiazalam do ktorejs tam 100 odpowiedzi do tego watku - lezaca na wierzchu bielizna, podpaski,dilda ……bo watek rozrosl sie do ekstremalnych rozmiarow.

    Mysle ze w jakiejs ekstremalnej sytucji poprosilabym kolege a tak normalnie to tylko meza.
  • kora3 25.08.19, 08:09
    Wątek było o tym, że pan nieproszony który z zoną przyszedł do mieszkania obcej pani mógłby zobaczyć tamże PACZKE tamponówsmile No i własnie rzecz w tym strasznym hehe widoku smile

    Piszesz, ze męza w normalniej sytuacji byś poprosiła, no ok. Zakładając teraz, że większosc pań czyni tak samo - niemal kazdy mężczyzna został o to kiedyś poproszony -rzez swą żonę/dziewczynę/partnerkęsmile
    Zatem statystycznie wychodzi na to, że niemal dla każdego nie jest to jakieś ekstremalne przeżycie ani widok paczki tamponów/podpasek nie budziemocjismile No na logikę tak wychodzi smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 25.08.19, 11:34
    Wiec powiem tak- Przypuszczam ze gdyby jakis znajomy mezczyzna przyszedl w odwiedziny do Pani ktora ma paczke podpasek/tamponow zostawiona na stole, kanapie,fotelu…..to nie sadze ze byloby to dla niego jakies ekstremalne przezycie raczej stwierdzenie faktu ze to nie miejsce na to. Natomiast gdyby Pani wlasnie tak to zostawila bo spieszyla sie pakujac to przypuszczam popatrzyl by zarejestrowal fakt I tyle.

    Natomiast proszenie na prawo I lewo roznych meskich znajomych o zakup podpasek/tamponow…Niekoniecznie. . Nie wiem dla mnie to ani jakis wielki purytanizm ani wstydliwosc ale raczej zachownie pewnej klasy I prywatnosci.Wiem sa kobiety co przychodza rano do pracy o oznajmiaja calemu swiatu ze wlasnie dostaly okres I......
  • kora3 26.08.19, 08:31
    Iwonko - ja sądzę, ze każda osoba, bez względu na pleć zwyczajnie ZDZIWILABY się widząc na stole u kogoś paczkę tamponów/rolkę papieru toaletowego/ szczoteczkę do zębów itd. Bo to są rzeczy, których zwykle uzywa się w lazience/toalecie, po prostu smile
    Rozmowa byla wszelako nie o zdziwieniu, a o skrepowaniu - a to dla mnie - spora róznica smile

    Co do proszenia hehe na prawo i lewo - w sumie jak tak pomyslę, że zdarzyło mi się kolegę - z grupy na studiach - o zakup tamponów i czegoś p. bolowego poperosić RAZ ...Nie było z tym nijakiego problemu - byliśmy generalnie w grupie na studiach złozonej ze mnie i 6 facetów blisko. I też wszyscy byli na jakimś poziomie, nie było nikogo z gatunku kołtuna, więc ...

    Natomiast ojca zdazrało mi sie prosić jak sie sam na zakupy wybierał, przyjaciela z którym mieszkalam, partnera, eksa mego - jak sie wybierali na zakupy i nic sie nadzwyczajnego nie działo. ale rozumiem, ze są panowie no rózni smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • snajper55 26.08.19, 12:38
    kora3 napisała:

    > Iwonko - ja sądzę, ze każda osoba, bez względu na pleć zwyczajnie ZDZIWILABY si
    > ę widząc na stole u kogoś paczkę tamponów/rolkę papieru toaletowego/ szczoteczk
    > ę do zębów itd. Bo to są rzeczy, których zwykle uzywa się w lazience/toalecie,
    > po prostu smile

    Nie każda, gdyż ja nie. Ja zdaję sobie sprawę, że wymienione rzeczy nie pojawiają się w łazience z niebytu, tylko podróżują tam ze sklepu, odwiedzając po drodze stół, kanapę czy inne miejsca, w których to miejscach czasem odpoczywają - krócej lub dłużej. I w czasie takiego postoju ktoś może je zauważyć.

    PS. Tamponów, podpasek czy wkładek używa się zazwyczaj poza łazienką. wink

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • kora3 26.08.19, 13:58
    Wiesz Snajperze, a ja bym sie zdziwiła, gdybym przyszła do kogoś "w gosci" i zobaczyła paczke tamponów na stole.
    Co do PS. Nie zawsze - są ludzie majacy łazienkę razem z WC

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 25.08.19, 12:19
    kora3 napisała:



    > Zakładając teraz,
    > że większosc pań czyni tak samo - niemal kazdy mężczyzna został o to kiedyś po
    > proszony -rzez swą żonę/dziewczynę/partnerkęsmile
    > Zatem statystycznie wychodzi na to, że niemal dla każdego nie jest to jakieś ek
    > stremalne przeżycie ani widok paczki tamponów/podpasek nie budziemocjismile

    Niedawno stałam sobie w markecie przy półkach z artykułami do higieny intymnej. Podszedł do mnie facet i starannie unikając mojego wzroku wyszeptał "przepraszam, które to są wkładki". Wyglądał, jakby jednak ten zakup był dla niego przeżyciem ekstremalnym smile.
  • kora3 26.08.19, 08:46
    Wiesz Anthonko ... podejrzewam, że pan zwyczajnie tego nigdy nie uzywałsmile, ani nie kupował wczesniej więc nie wiedział czego szukać. Zachował się calkiem do rzeczy, zapytał kogoś kto jest zorientwoany - potencjalnie.
    Mnie kiedyś kolezanka poprosila o zakup podpasek - przy okazji - szłam do niej zahaczqajć o sklep. Nie uzywam i nigdy nie uzywałam - z drogerii dzwonilam do niej z pytaniem jakie to mają być konkretnie smile
    Jak prosze mego partnera o zakup jakiegoś kosmetyku kolorowego, to zwykle robi sobie fotkę telem tego - normalne, nie uzywa, to i nie wie jakie konkretnie ma być smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • annthonka 26.08.19, 13:52
    Koro, ale czytaj uważnie. Nie chodzi o to, że zapytał, tylko o to JAK zapytał. Po całym jego zachowaniu było widać, że czuje się co najmniej niekomfortowo.
  • kora3 26.08.19, 14:02
    Ano nie wykluczam przecież, ze bywają takie osoby, ale no raczej nie stanowią większosci smile
    Skoro bowiem nawet te panie, które za Chiny by nie poprosiły o zakup bliskiego kolegi deklarują, że już meza/partnera - owszem, to statystycznie smile większosc panów okazję miała/ma kupowac. Dodajmy do tego jeszcze panów pracujących np. w kiosku, aptece czy sklepie - wyjdzie nam, całkiem sporo smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 24.08.19, 10:13
    Tt-tko w jakiś wszak sposób tworzy się norma wiekszosci, prawda?
    Nie mam 15- lat i nie obracam się przecież w obnrebie mojej klasy ze sredniej szkoły, ani w obrebie rodziny - przez ponad 3x dłuższe już zycie spotkałam w życiu wielu ludzi, w tym facetówsmile
    Jasne, są ludzie dziwni - mający jakieś fobie itd. - ja to rozumiem, ale nadal nie stanowią wiekszosci.

    Pamiętam taką sytuację z podstawówki, kiedy kolezanka - bardzo młode dziewczę, chyba 12-13 letnie była zdruzgotana, bo jak mówiła jej ojciec zorientował się ze miałą już 1 okres. Wstydziłą się tego, że ojciec sie zorientował i mówiła nam- swoim kolezankom z klasy o tym. Dla mnie w tym wieku sprawa byłą czysto abstrakcyjna, ale dla wielu moich szkolnych kolezanek - już nie. I większosc z nich, o ile nie wszystkie były mocno "problemem" kolezanki - zdziwione. Bo dla nich nie było niczym wstydliwym, że ich ojcowie po prostu wiedzą, że juz miesiączkują. Zatem nie był to już wówczas, a mowa o czasach ponad 30 lat temu temat tabu w rodzinie, w każdym razie powszechnie i w mieście - bo o nim mowa. Dziewczynki nawet pytały tamtej kolezanki - dlaczego wstydzi się przed włąsnym tatą normalnej rzeczy. W sumie jak pamiętam - nie umiała powiedzieć.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 24.08.19, 11:37
    To co w majtkach mówiąc skrótowo powinno być omawiane wyłącznie z lekarzem, ewentualnie partnerem, który nie brzydzi się tego typu spraw, a nie całą wioską, mniej lub bardziej "zaprzyjaźnioną".
    Niedawno szłam w odwiedziny do młodej matki, która ze względu na swoją sytuację ma nieco utrudnione zakupy. Po drodze poprosiła mnie bym kupiła jej "coś słodkiego" (wyszczególniła co) bo ma okres.
    Uważam, że wystarczyło powiedzieć, że bym jej kupiła to i to, wiedząc o jej sytuacji (trudności z wyjściem z domu z powodu malutkiego dziecka) często pytałam czy coś po drodze jej nie kupić.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 24.08.19, 12:03
    Bardzo dobry podałaś przykład Katjo -owa pani wcale nie musiała mówić Ci dlaczego ma ochotę na słodycze- lubi, ma okres itd. To całkowicie nieprzydatna informacja - zbędna.
    Natomiast no chyba nie zrobiłaby owa pani nic strasznego, gdyby Cię poprosiłą o zakup np. podpasek? No właśnie. Cały czas mowa o tym, że TEMAT okresu nie jest szczególnie stosowny na rozmowę np[. towarzyską, ale nie jest to jakieś tabu.
    Nie wiem jak teraz, ale za czasów mojej podstawówki i średniej szkoły dziewczyny mogły liczyć na zwolnienie z zajęć WF i na basenie w czasie okresu. Zwykle zgłaszało się to jako "niedysponowanie" - w nikim nie budziło sensacji, czy niesmaku - ani w innych uczniach, ani tez w nauczycielach. Pewnie, ze na innych przedmiotach się tego nie zgłaszało, bo nie były związane z wysiłkiem fizycznym, ani pływaniem - po prostu.

    Jak wspomniałam - jest róznica pomiędzy EPATOWANIEM bez potrzeby tematem, a zwyczajnymi okolicznosciami z nim zwiazanymi. To a propos twego "To co w majtkach mówiąc skrótowo powinno być omawiane wyłącznie z lekarzem, ewentualnie partnerem, który nie brzydzi się tego typu spraw" ...

    Tak sobie pomyśłąłam, czy miałabyś takie same podczucia co do tej pani proszącej o coś słodkiego, gdyby powiedziała Ci, ze ma ochotę na słodycze, bo jest w ciąży? Ciąża jako i okres to normalny stan fizjologiczny, ale i związany z - jak to ąłdnie ujęłaś - tym co mamy w majtkach smile
    Wiele razy zdarzyło mi się słyszeć deklaracje pań na ten temat i też nie zauwazam, by wzbudzało to niesmak otoczenia..."dziękuję nie piję, bo jestem w ciąży" - np. "Nie, nie pojedziemy tym razem - jestem w ciaży, nie mogę się forsować" - mowa oczywiście o sytuacji, gdy ciąża nie jest jeszcze widoczna.
    Mało tego, w bliskim gronie, a czasem i dalszym para informację o ciązy wręcz rozgłaszasmile Nic w tym złego uprzedzę, ale to jest informacja ścisle zwiazana z obcowaniem płciowymsmile To też wzbudza Twój niesmak, czy juz niekoniecznie?



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 24.08.19, 18:01
    Epatowanie ciążą bez powodu też uważam za przesadę, natomiast w tych przykładach co podałaś było to niezbędne (choć akurat uważam, że jeden mały kieliszek wina nie zaszkodzi zdrowej ciężarnej, a nawet wzmocnić może).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 25.08.19, 08:12
    Ale nie jest wazne czy pomoze czy zaszkodzi - w tym momencie. Wazne, ze pani cięzarna może powiedzieć "dzięki, nie piję, bo jestem w ciąży" i nie wzbudza to niesmaku, ani oburzenia, choć to jest prywatna sprawa i intymna, bo związana z seksualnoscią. To takze nie ejst nijakie epatowanie - to jest stwierdzenie faktu

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 25.08.19, 10:15
    Ważne. Jeśli jestem alergikiem, a spotkam się z potrawą zawierającą alergen powiem z jakie powodu odmawiam dania, choć alergia nie jest niczym wstydliwym ani intymnym.
    Poza tym w dzisiejszych czasach ciąża nie musi być związana z seksem lecz np. inseminacją lub procedurą in-vitro.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bene_gesserit 22.08.19, 13:13
    Ciekawe, że w tym wątku nie wypowiedział się żaden z nielicznych męskich użytkowników forum.

    smile

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • mim_maior 22.08.19, 17:19
    Pewnie zamilkli wskutek szoku

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • bene_gesserit 22.08.19, 21:33
    Tak, ten rodzaj ciszy pełnej niewypowiedzianego skrępowania.

    --
    cute but psycho. things even out
  • kora3 24.08.19, 11:22
    No wiodzisz, a Snajper jakoś heh skrepowany nie jest - nie tacy ci faceci skrepowani jak się niektórym wydaje smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 24.08.19, 19:30
    O ile mnie pamięć nie myli, nie napisałam, że mi się wydaje, że faceci są skrępowani.
    Czy przez 10 - olaboga! - lat twojej edukacji nie nauczyli cię, żeby czytać to, co jest napisane, a nie to, co nie jest napisane? Zdziwko.

    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • kora3 25.08.19, 08:12
    Masz chyba jakiś problem, ale nie na moje kompetencje - na pewno smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 25.08.19, 11:20
    Z czym mam problem?


    --
    cute but psycho. things even out
  • mocno.zdziwiona 22.08.19, 13:13
    Podpaski i tampony trzymam w szafce, nie zostawiam na wierzchu, bo a nuż się komuś przydadzą. Takich awaryjnych próśb o artykuły higieniczne miałam może 3 na przestrzeni ostatnich 20 lat i zawsze było to dyskretnie zadane pytanie na boku. Dlatego też nie widzę potrzeby wykładania tamponów "na wszelki wypadek", bo w razie czego pani dotknięta "wszelkim wypadkiem" może do mnie podejść i pójdę z nią do łazienki i zaoferuję to, co akurat mam.
  • kora3 22.08.19, 13:30
    Ja powiem, że mnie się nigdy nie zdarzyło nie mieć przy sobie tamponów - zawsze mam kilka w każdej torebce. ALE zdarzało mi się już poratować nimi panie, które no sytuacja zaskoczyła. Tak, nie powinna zaskoczyć , ale bywa różnie, a poza tym no w pewnym wieku już organizm bywa nie tak regularny jak kiedyś i zdarzało sie mi własnie poratowywać w tym raz- na weselu.

    Co natomiast do tego ze moze taka pani podejśc do gospodyni...No powiem ci tak- ja bym się krepowała całkiem obcą kobietę prosic o tampon czy podpaskę - bliskiej bym się nie krepowała.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • mocno.zdziwiona 22.08.19, 14:07
    Ja raczej nie przyjmuję w domach całkiem obcych kobiet, a te bliższe raczej by się nie krępowały. Zresztą z tym krępowaniem jest różnie, a nawet można się krępować a musieć poprosić. Kiedyś prowadziłam jako tłumacz sporą grupę i podeszło do mnie kilka pań, z zainteresowaną włącznie, popytało czy mam czym poratować (nie miałam) i poprosiło o skierowanie się z nimi do apteki w najszybszym możliwym terminie.
  • bene_gesserit 22.08.19, 14:20
    Jakoś nie rozumiem tego skrępowania. Przecież wynika ono wyłącznie z tradycji (kobieta podczas miesiączki jest 'nieczysta', poza tym o 'tych sprawach' damy nie rozmawiają) i z presji korporacyjnej, które na środkach higieny zarabiają krocie i straszą nimi w reklamach (pamiętam zwłaszcza jedną, sprzed paru lat - nieszczęsna modelka podczas reklamowego okresu po pracy jeździła na krześle zamiast chodzić, bo bała się, że ma plamę na spódnicy). Z niczego więcej. Znakomita większość kobiet ma okres. Parę rozmów o miesiączce w kobiecym gronie wspominam bardzo fajnie - wiele się od siebie dowiedziałyśmy, sporo pośmiałyśmy i poczułyśmy, że narzucony wstyd z nas opadł. Owszem, to jest informacja dość intymna, ale bez przesady, przez większość życia krwawi połowa globu.
    Nie miałabym problemu poprosić o podpaskę, tak jak nie mam z poproszeniem o proszek na ból głowy.

    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • kora3 22.08.19, 14:29
    Widzisz, a ja miałabym problem poprosić o tampon/podpaskę calkiem obcą kobietę w której domu byłabym. I wcale nie dlatego, że to wstyd mieć okres, tylko raczej dlatego, że wypada być na tę okolicznośc jednak przygotowaną. I krepowałby mnie fakt, że nie byłam przygotowana. Tak sądzę, bo nie miałam takiej sytuacji

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • koronka2012 22.08.19, 15:36
    A nie krępowałabyś się po prostu skorzystać z cudzej własności bez pytania? serio? hmm... twój tok rozumowania jest wybitnie nielogiczny. Jeśli gospodyni ma wierzchu np. perfumy czy krem - wcale nie znaczy że bez pytania można i należy się nimi "częstować". To samo dotyczy każdej rzeczy w cudzym domu.

    Upierasz się, że nie powinna to być sytuacja krępująca dla faceta, jednocześnie twierdząc, że krępująca jest prośba o pożyczkę w awaryjnej sytuacji. Jak dla mnie - totalny brak konsekwencji, ale cóż - ludzie mają różne schizy tongue_out

    Dla przypomnienia - to, że widok tamponów na wierzchu nie przeszkadza ani tobie ani twoim znajomym nie znaczy jeszcze, że to jest jakaś ogólnoprzyjęta norma społeczna. Nawet najbardziej estetyczne pudełko tamponów nie jest ozdobą wnętrzasmile
  • kora3 22.08.19, 15:47
    koronka2012 napisała:

    > A nie krępowałabyś się po prostu skorzystać z cudzej własności bez pytania? ser
    > io? hmm... twój tok rozumowania jest wybitnie nielogiczny. Jeśli gospodyni ma w
    > ierzchu np. perfumy czy krem - wcale nie znaczy że bez pytania można i należy s
    > ię nimi "częstować". To samo dotyczy każdej rzeczy w cudzym domu.


    Perfumy czy krem to nie to samo co chusteczki higieniczne, czy tampony.

    >
    > Upierasz się, że nie powinna to być sytuacja krępująca dla faceta, jednocześnie
    > twierdząc, że krępująca jest prośba o pożyczkę w awaryjnej sytuacji. Jak dla
    > mnie - totalny brak konsekwencji, ale cóż - ludzie mają różne schizy tongue_out


    Wiesz, ja nie ma żadnej schizy, bo nigdy nie byłam w sytuacji, żeby mnie miesiączka ze tak powiem - zaskoczyła. Ale podejrzewam (!) ze niezrecznie byłoby mi poprosić w takiej sytuacji o tampon czy podpaskę panią, która byłaby mi zupełnie obca. Jak napsiałam - NIE dlatego, ze to jakiś wstyd mieć okres, ale dlatego, że wypada być na taką okolicznośc przygotowanym. DLATEGo uwazam sytuację proszenia za krepującą.
    >
    > Dla przypomnienia - to, że widok tamponów na wierzchu nie przeszkadza ani tobie
    > ani twoim znajomym nie znaczy jeszcze, że to jest jakaś ogólnoprzyjęta norma s
    > połeczna. Nawet najbardziej estetyczne pudełko tamponów nie jest ozdobą wnętrza
    > smile


    Nie wysztko co ma się w łazience czy toalecie służy ozdobie tychżesmile Jednak jak widzę, to większosc znajomych mi pań, w których domach bywam nie zamyka podpasek czy tamponów w sejfachsmile Nie w tym jednak rzecz - interesuje mnie co miałoby być krepującego dla faceta w zobaczeniu pudełka tamponów - gdziekolwiek - w czyjejś łazience, w sklepie, w koszyku na zakupy znajomej mu pani, wśród zakupów żony/kolezanki itd. Interesuje mnie to, bo nie spotkałam dotychczas pana, który miałby z tym problem jakiś smile




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 22.08.19, 21:35
    A jakbyś tak miała założyć, że jednak jest mężczyzna, którego krępuje widok napoczętego pudełka podpasek w gościowej łazience, to co byś pomyślała? Dlaczego go to może krępować?


    I co z tego?

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • katja.katja 22.08.19, 22:01
    To bądź przygotowana Koro, nie jest problemem wrzucić do torebeczki tampon czy podpaskę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 23.08.19, 07:37
    Katjo, toz przecież napisałam wyraźnie, że mnie się taka sytuacja - na szczescie - nie zdarzyła. ale każdemu zdarzyć się wszak może

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 22.08.19, 14:22
    mocno.zdziwiona napisała:

    > Ja raczej nie przyjmuję w domach całkiem obcych kobiet, a te bliższe raczej by
    > się nie krępowały


    No wiesz, bywa róznie - w sensie sa rozne sytuacje - bywa tak, że np. ze gościsz w domu swoich przyszłych swatów, których nie znasz i goscisz własnie by poznać, że przyjdzie nowa dziewczyna syna, albo np. przyjaciel ze swoją nową znajomą - hgeneralnie kazdy sobie umie wyobrazić, że gosci w domu całkiem obcą osobęsmile
    Ja czesto jestem takim "gościem" w domu ludzi, których w ogóle nie znam. I czasem wymaga to spędzenia u nich nawet paru godzin. I owszem, krepowałabym sie poprosić panią domu o tampon/podpaskę.


    . Zresztą z tym krępowaniem jest różnie, a nawet można się krę
    > pować a musieć poprosić. Kiedyś prowadziłam jako tłumacz sporą grupę i podeszło
    > do mnie kilka pań, z zainteresowaną włącznie, popytało czy mam czym poratować
    > (nie miałam) i poprosiło o skierowanie się z nimi do apteki w najszybszym możli
    > wym terminie.


    No, ale sama widzisz, że zainteresowana nie przyszła do Ciebie nawet sama, tylko z innymi, bo najpewniej własnie była skrepowana sytuacją i do tego była w tzw. przymusowej sytuacji - nie mogła sie jak rozumiem sama oddalić od grupy, nie znała jezyka itd.

    Generalnie nadal nie pojmuję dlaczego krepującą sytuacją dla faceta - w domysle dorosłego o w normie - miałoby być zobaczenie paczki tamponów - w sumie gdziekolwiek. A jak jego matka/żona/dziewczyna/siostra kupuje to taki pan zamyka oczy?smile
    Bez przesady z takim tabu - uprzedze, nie mówię o epatowaniu, ale na serio większosc faceteów normalnie reaguje na fakt, że kobiety miewają miesiączkę. Ba powiem więcej - facet korzystając z łazienki najpewniej by NIE zauważył pudełka z tamponami, a o ile, to wcale by go nie zainteresowała zawartość smile




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 22.08.19, 14:33
    kora3 napisała:

    > Generalnie nadal nie pojmuję dlaczego krepującą sytuacją dla faceta - w domysle

    ..brak empatii? Ejże...

    > dorosłego o w normie - miałoby być zobaczenie paczki tamponów - w sumie gdziek
    > olwiek. A jak jego matka/żona/dziewczyna/siostra kupuje to taki pan zamyka oczy
    > ?smile
    > Bez przesady z takim tabu - uprzedze, nie mówię o epatowaniu, ale na serio więk
    > szosc faceteów normalnie reaguje na fakt, że kobiety miewają miesiączkę. Ba pow
    > iem więcej - facet korzystając z łazienki najpewniej by NIE zauważył pudełka z
    > tamponami, a o ile, to wcale by go nie zainteresowała zawartość smile

    Bez przesady, sama masz tabu miesiączki, Pani Wyzwolona.
    Noi - sugreowanie, że facet, którego, powiedzmy, krępuje widok opakowania z tamponami w czyjejś łazience reaguje nienormalnie jest cokolwiek niezgodny z s-v.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • kora3 22.08.19, 14:52
    bene_gesserit napisała:
    >
    > ..brak empatii? Ejże...


    Nie Bene, raczej po prostu doświadczenie smile 10 lat edukacji spedziłam z samimi facetami, mam więcej kolegów niz kolezanek smile i zwwyczajnie WIEM, że facetów takie tematy nie krępują - w sensie nie mają oporów by kupić dla żony/dziewczyny/kolezanki. W każdym razie w większosci ....
    >
    > Bez przesady, sama masz tabu miesiączki, Pani Wyzwolona.


    Nie, nie mam - ale nie uwazam też, że jest to TEMAT do rozmowy z każdą osobą. Płec nie ma tu znaczenia, znaczenie ma relacja. Zatem zupełnie bez problemu mogę powiedzieć koledze ze z mego plazowania z nim nici, bo mam okres, ale pani znanej z widzenia, które chciałaby się umówić na rozmowe słuzbowo, a ja się źle czuję z racji okresu powiem, że w innym terminie, bo mam juz plany smile


    > Noi - sugreowanie, że facet, którego, powiedzmy, krępuje widok opakowania z tam
    > ponami w czyjejś łazience reaguje nienormalnie jest cokolwiek niezgodny
    > z s-v.


    Bene, ale taki facet reaguje no nienormalnie - w sensie nietypowo, nadmiarowo itd. Norm.e wyznacza wiekszosć, a większosc facetów w naszej kulturze nie traktuje kobiecej miesiązcki jakos szczególnie - większosc wie, ze panie takowa miewają, ze w tym czasie używają podpasek lub tamponów i nie budzi to w nich jakiejś sensacji.




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • mocno.zdziwiona 22.08.19, 17:19
    Mnie bardziej dziwi "częstowanie się" produktami leżącymi na wierzchu. Nie wzięłabym podpaski / tamponu czy czegokolwiej innego bez pytania. Dlatego sama idea zostawiania ich na wierzchu wydaje mi się abstrakcyjna. I nie chodzi o chowanie pod kluczem, po prostu u mnie leżą w szafce łazienkowej, w żaden sposób nie zamkniętej na trwale.
  • kora3 22.08.19, 17:35
    Rozumiem Mocnozdziwiona, ale z kolei no ja bym komuś obcemu nie grzebała po szafkach...Łazienkowych - także.
    Dla zobrazowania: zawsze dbam, by jedna rolka papieru toaletowego znajdowała się gdzieś na widoku w toalecie, bo może sie zdarzyć sytuacja awaryjna, gdy tej, która służy aktualnemu uzywaniu po prostu braknie. Domownik, czy zasiedziały ze tak powiem gośc bedzie wiedział gdzie szukać tego ważnego akcesorium, ale taki, który bywa rzadko, albo w ogóle pierwszy raz - nie.
    Moja siostra znalazła się kiedyś w takiej sytuacji u kogoś tam. Poszła do toalety z pilną potrzebą i okazało się, że w dozowniku jest resztka papieru sad Gdyby była u bliskiej osoby to zwyczajnie mogłaby zawołać z WC "?Ej, gdzie papier trzymasz?" - pod warunkiem, że nie byłoby np. przyjęcia w tym domusmile Miała o tyle szczescie, że wzieła z sobą torebkę, bo chciała jeszcze makijaż poprawić, a w torebce miała chusteczki higieniczne,. więc jakoś sobie poradziła ...ale gdyby nie miała tej torebki, to mogłoby być mniej ciekawie. Resztką papieru niewie by zdziałała, ze tak powiem.
    Tak wiem, moze się to wydawać śmieszne, ale tak na serio sama powiedz, czy Ty fajnie czułabyś się nie mogąc po skorzystaniu z toalety dostatecznie sie ze tak powiem zaopatrzyć w wiadomym zakresie, nie majac dodatkowej bielizny przy sobie zato będąc np. w jasnych cienkich spodniach, czy zwiewnej spódnicy i mając w perspektywnie jeszcze parę godzin na imprezie? Podejrzewam, że nie. A żeby wyjść i poprosić o paier kogoś z gospodarzy moja siostra musiałaby przeciez włozyć bieliznę i spodnie/spodnicę, bo bez gaci raczej nie wypadałobysmile Zatem jakby już się ubrała to pociąg i tak pojechał jak sie to mówi...
    Oczywiscie mozemy przyjąc, ze optymalnie jest pewnych czynności fizjologicznych nie realiziwac u kogoś, albo uprzednio sprawdzic czy jest ten papiersmile ale czasem organizm nie daje takich mozliwości smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • tt-tka 22.08.19, 17:56
    kora3 napisała:

    > Rozumiem Mocnozdziwiona, ale z kolei no ja bym komuś obcemu nie grzebała po sza
    > fkach...Łazienkowych - także.

    Ja nawet znajomym nie grzebie. Zwyczajnie, jesli znajde sie w naglej potrzebnie, pytam dyskretnie i na boku pania domu, czy moze mnie poratowac tamponem/chusteczka/czymkolwiek innym. I wtedy slysze, ze owszem, sa w szafce, gorna polka po lewej albo owszem, zaraz ci dam, albo niestety i musze leciec do kiosku/apteki.
    Czy naprawde zwyczaj porozumiewania sie za pomoca wydawania dzwiekow zanika tak, ze nie da sie zadac prostego pytania ?


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kora3 22.08.19, 18:17
    Tt-tko chciałam uniknąc podawania hmmm szczegółow, bo zaraz będzie o tym, jakiego to ktoś szoku doznał smile Ale skoro się nie da ...
    Kiedyś gościliśmy w mieszkaniu kilka osób na niezobowiazującym "przyjątku" grono małe, ale tak sobie sobie wzajemnie znane. Moja dobra kolezanka poszła sobie do toalety - nic nadzwyczajnego. Potem mi powiedziała, że błogosławi mnie za to, że miałam tampony smile
    Kolezanka wiedziała, że ma okres, przyszedłszy do toalety wyjęła zużyty tampon i wywaliła, pewna była na 100 proc. smile,. ze ma kolejny w torebce - niestety zmieniła sobie torebke na imprezę i NIE MIAŁA. Za to miała silne krwawienie sad Teraz - żeby mnie poprosic o tampon, gdyby ich nie było w WC, musiałaby no założyć bieliznę i spodnie i WYJŚC z toalety, bo nie wypadało mnie z niej nawoływać. Z pewnoscią skończyłoby sie to zapaskudzeniem bielizny. Jasne, kolezanki wina, ze zapomniała, tym bardziej, ze wiedziała jak sprawa u niej przebiega. Ale to nie zmienia faktu, że najpewniej po takiej akcji poszłaby w połowie imprezy do domu sad A tak czuła się komfortowo...Jasne, w tym zakresie już nie jesteśmy jako gospodarze ZOBOWIAZANi dbać o komfort goscia, ale skoro nie jest to problemem?

    Ten wątek generalnie nie jest o koniecznosci zapewnienia gosciowi - pani tampoów/podpasek, a o tym, że rzekomo mężczyzna ujrzawszy PACZKE tamponów czegosik tam doznaje, albo kobieta w której domu facet zobaczy owa paczkę pali sie ze wstydusmile
    Przyznam się, ze nie spotkałam jeszcze faceta - dodam, ze także w młodym wieku, który tak reagowałby na tampony! Mam na mysli nieuzywane rzecz jasna smile
    Nie mieli problemów z tamponami w mej łazience moi koledzy ze sredniej szkoły nawet, gdzie na poczatku tej szkoły to byli nastolatkowie. Kazdy z nich miał matkę, niektórzy siostrę, potem dziewczyny i okres nie był dla nich nijakim dziwem! Moi koledzy ze studiów też nie raz i nie dwa latali mi po tampony do apteki i nic się żadnemu nie stało, nie doczekiwałam się też żadnych komentarzy - normalna ludzka sprawa, a jak mnie boli, to przecież łatwiej polecieć takiemu, co go nie boli nie? Nie miał z tym problemu ani mój dziadek, który zmarł gdy byłam już przedorosła - w sensie z ujrzeniem pudełka w łazience, ani mój ojciec - też czasem nam kupował, jak akurat sam wybierał sie po zakupy. Nie miał mój mąż, ani ekspartner, ani obecny...Kim zatem są i jacy ci faceci, którzy jakoś inaczej reagują na pudełko tamponów?


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • tt-tka 22.08.19, 18:29
    Koro
    ktos, kto obficie krwawi, a nie ma nic na zmiane, opakowuje sie szczelnie papierem toaletowym i tak zabezpieczony wychodzi na chwile z lazienki, zeby o ten tampon (podpaske) poprosic. Nie zakladam, ze moi goscie sa na tyle malo pomyslowi, ze sobie nie poradza i nie wystawiam profilaktycznie niczego z szafek. Ciekawosc, swoja droga, jak poradzilaby sobie kolezanka, gdyby ten brak tamponu stwierdzila na miescie, w publicznej toalecie dajmy na to ?

    Oraz zaraniem dyskusji byl dyskomfort psychiczny gospodyni, gdyby wprowadzony bez uprzedzenia maz znajomej zobaczyl zostawiona na stole w pokoju, nie w lazience bynajmniej, paczke tamponow. Takie cos ma prawo byc krepujace dla gospodyni, o uczuciach czy wrazeniach tego pana nic nie bylo, dopisalas to sobie.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • katja.katja 22.08.19, 22:05
    I jeszcze co w sytuacji gdy jesteśmy zaproszeni przez uroczą 70-letnią Panią? Czy taka osoba też ma mieć na podorędziu dla nieogarniętych gości płci żeńskiej tampony choć sama nie korzysta?
    Albo gdy zaprasza nas para do swojego domostwa para gejów lub samotny singiel?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • snajper55 22.08.19, 22:48
    katja.katja napisała:

    > I jeszcze co w sytuacji gdy jesteśmy zaproszeni przez uroczą 70-letnią Panią? C
    > zy taka osoba też ma mieć na podorędziu dla nieogarniętych gości płci żeńskiej
    > tampony choć sama nie korzysta?

    Czy osoba z kolostomią powinna mieć dla gości papier toaletowy?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • bene_gesserit 22.08.19, 23:08
    A powinna go trzymać wyłącznie dla siebie?

    --
    ~herbatka u pani Dulskiej~
  • snajper55 23.08.19, 02:19
    bene_gesserit napisała:

    > A powinna go trzymać wyłącznie dla siebie?

    Taka osoba nie używa papieru toaletowego.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • bene_gesserit 23.08.19, 15:01
    To nie jest prawda.
    Jakiś czas temu oglądałam film dokumentalny, w którym kamera towarzyszyła paru osobom ze stomią podczas prób randek. Bohaterowie filmu opowiadali o swojej sytuacji - również o zabiegach higienicznych. Papier toaletowy jest przez nich używany po zdemontowaniu i przy zakładaniu nowego worka.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • tt-tka 22.08.19, 23:08
    snajper55 napisał:

    > katja.katja napisała:
    >
    > > I jeszcze co w sytuacji gdy jesteśmy zaproszeni przez uroczą 70-letnią Pa
    > nią? C
    > > zy taka osoba też ma mieć na podorędziu dla nieogarniętych gości płci żeń
    > skiej
    > > tampony choć sama nie korzysta?
    >
    > Czy osoba z kolostomią powinna mieć dla gości papier toaletowy?
    >
    > S.

    Jesli sama nie uzywa, moze nie miec. Moze kupic w oczekiwaniu wizyty, moze w potrzebie poratowac papierowym recznikiem kuchennym albo chusteczkami (nos, zakladam, funkcjonuje) - mimo wszystko oczekiwanie, ze w lazience jest papier toaletowy wydaje mi sie bardziej oczywiste niz oczekiwanie, ze beda goscinne tampony.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • snajper55 23.08.19, 02:17
    tt-tka napisała:

    > snajper55 napisał:
    >
    > > Czy osoba z kolostomią powinna mieć dla gości papier toaletowy?
    >
    > Jesli sama nie uzywa, moze nie miec.

    Ha, i tu mamy istotną różnicę zdań. Ja uważam, że papier toaletowy dla gości musi mieć. Może nie mieć dla nich kapci, trzymać o suchym pysku i pustym brzuchu, ale papier musi mieć.

    > Moze kupic w oczekiwaniu wizyty, moze w po
    > trzebie poratowac papierowym recznikiem kuchennym albo chusteczkami (nos, zakla
    > dam, funkcjonuje) - mimo wszystko oczekiwanie, ze w lazience jest papier toalet
    > owy wydaje mi sie bardziej oczywiste niz oczekiwanie, ze beda goscinne tampony.

    Zgadza się. Gość nie powinien liczyć na tampony czy podpaski, choć gospodarze mogą je zostawić na widoku, tak na wszelki wypadek. Ale na papier gość ma prawo liczyć.

    Jak i kiedy gospodarz na gościa ratować ręcznikami? Gdy gość zapyta go o toaletę? Gospodarz ma pytać, czy gość potrzebuje papieru? Ma bez pytania wręczyć mu te ręczniki kuchenne? No nie wyobrażam sobie tego.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • tt-tka 23.08.19, 02:55
    snajper55 napisał:



    > Ha, i tu mamy istotną różnicę zdań. Ja uważam, że papier toaletowy dla gości mu
    > si mieć. Może nie mieć dla nich kapci, trzymać o suchym pysku i pustym brzuchu,
    > ale papier musi mieć.

    Powinna, bez dwoch zdan. Napisalam "moze nie miec" w sensie, ze naprawde moze zapomniec/nie pomyslec o kupnie czegos, czego na co dzien nie uzywa. ja nie uzywam cukru i czesto ratowalam gosci miodem lub stewia, bo zwyczajnie nie pamietalam o cukrze. Tak, wiem, to inna potrzeba big_grin



    Ale na papier gość ma prawo
    > liczyć.

    > Jak i kiedy gospodarz na gościa ratować ręcznikami? Gdy gość zapyta go o toalet
    > ę? Gospodarz ma pytać, czy gość potrzebuje papieru? Ma bez pytania wręczyć mu t
    > e ręczniki kuchenne? No nie wyobrażam sobie tego.

    Ja sobie wyobrazam - gosc pyta o lazienke i gospodarz, czerwony jak burak, uswiadamia sobie BRAK, po czym baka "poczekaj, zaraz ci cos..." i ratuje, czym ma. Czy wreczajac, czy niosac do lazienki.
    Gorzej, gdy gosc spostrzeze brak juz po czasie. Coz, wtedy ratuje sie, jak moze, chocby wolajac kogos przez uchylone drzwi.

    Tak sie nie robi, wiem, ale nie wszystkie sytuacje w zyciu sa zgodne z sv. naprawde ludziom zdarza sie zapomniec o czyms najoczywistszym.





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • minniemouse 23.08.19, 00:17
    Kora napisała:
    Kim zatem są i jacy ci faceci, którzy jakoś inaczej reagują na pudełko tamponów?

    Zboczeńcy, oczywiście. normalny facet chodzi z tamponem zatkniętym za ucho i spotykając kobietę w potrzebie, rzuca się jej pod nogi z okrzykiem TA-DA! i już rozpakowanym tamponem w dłoni. tylko koniec jest wciąż w bibułce żeby higienicznie było.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kora3 23.08.19, 07:42
    W TYM wątku pojawiły się teksty o skrepowaniu w takiej sytuacji mężczyzny, ba ktoś nawet napisał, że ma konserwatywnych rodziców i obije poczuliby sie nie tak widząc paczkę tamponówsmile

    Co zrobiłaby ta kolezanka w adekwatnej sytuacji w publicznej toalecie - nie wiem. Najpewniej jakoś tam starała się "powalczyć" z papierem toaletowym, a następnie popędziłaby do samochodu i do domu ...
    Przepraszam, ale chyba inaczej pojmujemy "obfite krwawienie" ....smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 23.08.19, 15:06
    kora3 napisała:

    > W TYM wątku pojawiły się teksty o skrepowaniu w takiej sytuacji mężczyzny, ba k
    > toś nawet napisał, że ma konserwatywnych rodziców i obije poczuliby sie nie tak
    > widząc paczkę tamponówsmile

    Ja napisałam. Rozumiem, że fakt, że są ludzie którzy mają inaczej niż ty i twoi głównie koledzy cię bawi. Z tego, co pamiętam z psychologii rozwojowej, inność innych bawi w wieku 4-8 lat; im człowiek starszy, tym bardziej - teoretycznie - przyzwyczaja się do faktu, że ludzie są różni.
    Nie tylko inne poczucie estetyki (te kolorowe pudełka pełne tamponów), ale i humoru, conie.

  • kora3 24.08.19, 10:17
    Ach faktycznie - Ty napisałaś smile
    Nie mieszajmy tu poczucia estetyki - to jest odrębna sprawa. Cokolwiek u kogokolwiek moze nam się nie podobać - czy będzie to pudełko z tamponami, czy mydelniczka, czy wanna - żeby tak zostać przy łazience smile
    Ty pisałaś o skrepowaniu faktem, że ktoś zobaczy pudełko tamponówsmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 24.08.19, 19:32
    Yhyyy. Ale to ciebie fakt czyjejś inności bawi. " smile " Przedszkole.

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • kora3 25.08.19, 08:13
    No a Ciebie dla odmiany fakt cudzej odmiennosci - zaskakuje smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 25.08.19, 11:18
    Chociaż rzadko ujawniam na forum swoje dane, uroczyście deklaruję, że skończyłam 8 lat.
    Co do ciebie, zaczynam mieć poważne wątpliwości tongue_out

    --
    cute but psycho. things even out
  • snajper55 22.08.19, 22:07
    kora3 napisała:

    > Resztką papieru niewie by zdziałała, ze tak powiem.

    Podpowiem, bo w różnych sytuacjach możemy się znaleźć. Tekturową rolkę po papierze można delikatnie rozkleić otrzymując pewne ilości papieru. smile Panowie - zawsze paczka chusteczek w kieszeni. Chusteczek nie tylko do nosa. smile

    Zostaje też opcja umycia. Pupy lub ręki.

    Ech, proza życia...

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • minniemouse 23.08.19, 00:18
    a metodę na bilet tramwajowy znasz?

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • snajper55 23.08.19, 02:21
    minniemouse napisała:

    > a metodę na bilet tramwajowy znasz?

    Na bilet, na banknot, na kartę kredytową... wink

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • bene_gesserit 22.08.19, 21:45
    kora3 napisała:

    > Nie Bene, raczej po prostu doświadczenie smile 10 lat edukacji spedziłam z samimi
    > facetami, mam więcej kolegów niz kolezanek smile i zwwyczajnie WIEM, że facetów t
    > akie tematy nie krępują - w sensie nie mają oporów by kupić dla żony/dziewczyny
    > /kolezanki. W każdym razie w większosci ....

    Założ może roboczo, tak na resztę życia, że ludzie są różni. I świat nie składa się wyłącznie z twoich znajomych.

    > Bene, ale taki facet reaguje no nienormalnie

    Kora, po 10 latach edukacji z kolegami i po długaśnym wątku tu, na forum, w którym tłumaczono ci, że słowo 'nienormalny' jest mocno negatywnie wartościujące, nadal nim szafujesz?

    - w sensie nietypowo, nadmiarowo i
    > td.

    ...czy określenie 'według mnie to nietypowe' nie brzmi grzeczniej niż 'nienormalnie'?

    Norm.e wyznacza wiekszosć, a większosc facetów w naszej kulturze nie traktu
    > je kobiecej miesiązcki jakos szczególnie - większosc wie, ze panie takowa miew
    > ają, ze w tym czasie używają podpasek lub tamponów i nie budzi to w nich jakie
    > jś sensacji.

    Bardzo chętnie poczytam o tym. Bo sama sonda wśród twoich kolegów jakoś mnie nie przekonuje. Noi: nawet jeśli, używając twojego uprzejmego określenia, ktoś jest 'nienormalny' i nie ma szczególnej ochoty wiedzieć, ze akurat masz okres (niezależnie od płci), to?

    PS brak męskich wypowiedzi w tym wątku cię jakoś nie natchnął?

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • kora3 23.08.19, 08:18
    No toz się Snajper wypowiedzial smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 23.08.19, 15:07
    No cóż, Bardzo Uprzejma Wypowiedź, Która Wyjaśnia Wszystko.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • kora3 24.08.19, 10:19
    Normalna - Snajper jest facetem, wypowiedział się - co jest nieuprzejmego w stwierdzeniu tego faktu?smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 24.08.19, 19:34
    Po pierwsze - nie mam pojęcia, o której wypowiedzi Snajpera piszesz.
    Po drugie - Snajper poważnie coś pisał o użyciu słowa 'nienormalny'? Może jeszcze coś o tym, że to ty-i-twoi-koledzy tę normę ustalacie? wink
    Po trzecie, czwarte itd - grochem o ścianę.

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • kora3 25.08.19, 08:14
    Pisze o tych wypowiedziach, które pokazują, że nie jest to dla niego sensacja - zobaczyć paczkę podpasek.tamponów w łazience smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 25.08.19, 10:18
    Jeżeli w cudzym domu zauważę brud też nie będzie to dla mnie sensacja, bo wiem że różni ludzie mają różne podejście do czystości, jednak będę miała odczucie niesmaku.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bene_gesserit 25.08.19, 11:17
    Ale to z czym dyskutujesz, bo nie rozumiem? Czy ja napisałąm, że wszyscy mężczyźni będą deklarowali jakieś uczucia do paski podpasek w cudzej łazience? zlinkuj, proszę.
    I co Snajper pisze o użyciu słowa 'nienormalny', bo nie widzę?

    --
    cute but psycho. things even out
  • tt-tka 22.08.19, 15:30
    Zasadniczo akcesoria higieniczne trzyma sie tam, gdzie sie ich uzywa - najczesciej w lazience, niektore przy toaletce, jesli posiada sie toaletke. Raczej nie eksponuje, bo nie znosze pozastawianych na gesto polek, sa w szafce. Nie ze wzgledu na wrazliwosc gosci, tylko dla mojej wygody. Ale gdybym z dowolnego powodu zostawila na wierzchu paczke tamponow, czy nawet podpasek, nie sadze, by komukolwiek to zaszkodzilo.
    Natomiast gdybym przez zapomnienie zostawila na wierzchu, powiedzmy, pieluchomajtki, poczulabym sie skrepowana, gdyby gosc (dowolnej plci) na nie wpadl. Choc niby tez srodek higieny osobistej...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kora3 22.08.19, 15:36
    Wiesz, jednak no jakby tu rzec - nietrzymanie moczu u dorosłych jest sytuacją z braku lepszego słowa - patologiczną - w sensie ze jest to stan poza normą zdrowotną. Miesiączka to zupełnie normalne zjawisko smile
    Wspomniałaś o pieluchomatkach - ok, a gdybyś miała małe dziecko i w łazience trzymała paczkę pieluch, to wówczas nie czułabyś skrępowana? Podejrzewam, ze nie ...

    Naqjzwyczajniej w swiecie jestem zaskoczona tym, że ktoś uważa - nie Ty - iż zobaczenie przez faceta PACZKi tamponów mogłoby być dlań krepujące, albo krepujące dla kobiety w której domu je zobaczy.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 22.08.19, 21:36
    W pewnym wieku miesiączka nie jest normalnym zjawiskiem, a z kolei pieluchomajtki już tak.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • basia_styk 23.08.19, 00:08
    kora3 napisała:

    > Wiesz, jednak no jakby tu rzec - nietrzymanie moczu u dorosłych jest sytuacją z
    > braku lepszego słowa - patologiczną - w sensie ze jest to stan poza normą zdro
    > wotną.

    Normą zdrowotną? A kto takową ustanowił w tej konkretnej sprawie?

    Cały wątek jest prześmieszny (jak wiele innych zresztą), ale muszę przyznać, że po przeczytaniu powyższej wypowiedzi mnie zmroziło. Czuję niesmak sad
  • kora3 23.08.19, 08:19
    A dlaczego Basiu czujesz niesmak? No nietrzymanie moczu u dorosłego jest PROBLEMEM, po prostyu. Miesiązcka u dorosłej kobiety jest normalnym stanem - co tu ma zniesamaczać?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 23.08.19, 08:39
    Miesiączka moja Droga jest problemem, po prostu. I często też stanem chorobowym - bóle.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • basia_styk 23.08.19, 08:53
    kora3 napisała:

    > A dlaczego Basiu czujesz niesmak? No nietrzymanie moczu u dorosłego jest PROBLE
    > MEM, po prostyu. Miesiązcka u dorosłej kobiety jest normalnym stanem - co tu ma
    > zniesamaczać?

    Zaczęło się od słówka "patologiczne", skończyło się zaś na braku empatii czy zrozumienia. Nietrzymanie moczu u starych ludzi to jest normalny stan, jeśli popatrzeć na statystyki.

  • kora3 23.08.19, 08:58
    Basiu, może rozróżniajmy dwie rzeczy - normalny stan fizjologiczny i różne odchylenia od normy zdrowotnej wynikające z wieku/innych czynników. Przykurcze mięśni np. występują bardzo czesto w porażeniu mózgowym - statystycznie większosc ludzi z porazeniem na nie cierpi. W tym schorzeniu to normalne, ale nie est to norma zdrowotna. Podobnie jest ze wspomnianym nietrzymaniem moczu.
    Miesiączka to stan fizjologiczny całkowicie większościowy - większość kobiet przez sporą czesc swego zycia ma.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 22.08.19, 21:34
    Tak, jest to akcesorium wstydliwe. Ja trzymam w okrągłym pudełeczku. Po każdy kto wizytuje mą łazienkę ma widzieć? Tak samo jak nie wystawiłabym na widok publiczny kremu na hemoroidy (gdybym musiała taki regularnie używać) czy globulek na grzybicę pochwy.
    W drugą stronę - czułabym się niezręcznie gdybym w cudzej łazience zobaczyłabym położoną na widoku paczkę prezerwatyw.
    Albo co gorsza - gumowego "przyjaciela".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bene_gesserit 22.08.19, 21:47
    Co to jest 'gumowy >>przyjaciel<<'? Chodzi o wibrator czy dildo?

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • katja.katja 22.08.19, 22:03
    Wibrator, szczerze mówiąc nie wiem konkretnie co to jest dildo i czym się różni. To do odbytu?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bene_gesserit 22.08.19, 23:07
    Dildo nie ma silniczka, więc nie wibruje i zazwyczaj ma kształt anatomiczny. Ale podejrzewam, że w pewnych okolicznościach też może być 'gumowym przyjacielem'. Wybacz, mnie po prostu bawią takie ezopowe określenia smile

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • minniemouse 23.08.19, 00:30
    bene_gesserit napisała:
    Dildo nie ma silniczka, więc nie wibruje i zazwyczaj ma kształt anatomiczny.

    sprostuje - dildo moze mieć silniczek i wibrować.
    Dildo to po prostu "an object shaped like an erect penis used for sexual stimulation" - obiekt w kształcie penisa we wzwodzie służący do seksualnej stymulacji.

    Poza tym jest to miejscowsc w Nowej Fundlandii DILDO
    Jimmy Kimmel nazwany honorowym majorem miasta Dildo

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • bene_gesserit 23.08.19, 15:11
    Wyjaśnię: na erotycznych zabawkach znam się teoretycznie, z netu albo od zaprzyjaźnionego małżeństwa lesbijek. Wolę w tej kwestii ufać im, praktyczkom. Noi: polski internet potwierdza moją wersję. Pewnie Kanadzie znowu jest inaczej.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • minniemouse 23.08.19, 23:47
    bene_gesserit napisała:
    Wyjaśnię: na erotycznych zabawkach znam się teoretycznie, z netu albo od zaprzyjaźnionego małżeństwa lesbijek. Wolę w tej kwestii ufać im, praktyczkom. Noi: polski internet potwierdza moją wersję. Pewnie Kanadzie znowu jest inaczej.

    szczerze, nie wiem o co ci właściwie chodzi i tez nie używam dildow, mowie tylko co znaczy to słowo.
    tu masz przyklad dildo z wibratorkiem
    dildo2

    na zdjęciach jak widać widać ze silniczki maja. jeszcze raz wyjaśniam - zasadniczo dildem nazywa się obiekt wyglądający jak anatomiczny penis. nie jest wcale powiedziane ze sztuczny penis absolutnie nie moze wibrować. chociaz zazwyczaj nie wibruje owszem. ale moze.
    i nie musi koniecznie wyglądać jak anatomiczny penis. dildo to coś to zastępuje penis.
    btw z tego co widze to tez nazywa sie dildo.

    Po prostu falliczny obiekt do seksu to dildo, i tyle.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • bene_gesserit 24.08.19, 19:36
    Jeśli o mnie chodzi, możesz mieć inną definicję - moim, praktyczek i według _polskiego_ internetu (uwaga: rozmawiamy po polsku) jest błędna.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • minniemouse 24.08.19, 23:44
    ale wierz sobie w co chcesz, nie ma zamiaru na sile cie uświadamiać smile

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • bene_gesserit 25.08.19, 01:22
    Język to nie jest coś, co można zalać formaliną i przechować na zawsze. Przez te lata emigracji cośtam straciłaś, po prostu. Żaden polskojęzyczny internet tego nie zastąpi.
    Wersja angielskojęzyczna (załóżmy roboczo, że po angielsku masz rację, nie chce mi się tego sprawdzać) - nie jest w polszczyźnie obowiązująca.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • minniemouse 25.08.19, 02:12
    Bene, ale ja napisałam tylko ze dildo moze wibrować - bo gumowy/lateksowy/inny członek moze wibrować, jak załączyłam na pierwszym zdjęciu.
    mozna tez nazywać wszelkie urządzenia typu fallicznego dildami - bo mozna. i tak się je nazywa. jak zresztą nazywać niewibrujące falliczne zabawki?

    co do mnie - moze straciłam, a moze zyskałam. bądź łaskawa wziąć pod uwagę ze kiedy Polska była wciąż jeszcze szczelnie owinięta żelazną kurtyna, ja widziałam jak tutaj LGTB już swobodnie machali w paradzie dildami na prawo i lewo. zanim wiec do ciemiężonych lezzies i gejs w polskim zaścianku po upadku Ściany Berlińskiej pierwsze prymitywne dildy docierały, to tu już były tego w sklepach ultra hardcore wersje.
    zatem dla mnie definicja podana w Wikipedii to dobre na poziom przedszkola erotycznego, i nie do końca.
    Tu możesz obejrzeć na przykład antyczna kolekcja DILDO.


    ALE przyjmuje do wiadomości ze w PL jest, oczywiście, inaczej.

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • tt-tka 31.08.19, 18:51
    minniemouse napisała:

    >
    > co do mnie - moze straciłam, a moze zyskałam. bądź łaskawa wziąć pod uwagę z
    > e kiedy Polska była wciąż jeszcze szczelnie owinięta żelazną kurtyna, ja widzi
    > ałam jak tutaj LGTB już swobodnie machali w paradzie dildami na prawo i lewo.
    > zanim wiec do ciemiężonych lezzies i gejs w polskim zaścianku po upadk
    > u Ściany Berlińskiej pierwsze prymitywne dildy docierały,


    Droga Minnie, nie wiem, kiedy wyjechalas, ale wyobrazenia o zyciu tutaj masz ewidentnie z tamtejszej prasy i z wlasnej glowy, a nie z polskich realiow.
    zabaweczki pod nazwa "osobisty aparat do masazu" byly do nabycia w sklepach ze sprzetem AGD, produkowala toto niejedna spoldzielnia inwalidow, a pierwszy taki aparacik zobaczylam na wlasne piekne oczy w 72 albo 73 roku. Moze zreszta wczesniej tez, tylko nie zainteresowalam sie/nie rozpoznalam, bo dziecieciem nieletnim mocno i niewinnym bylam podowczas.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • minniemouse 02.09.19, 09:32
    tt-tka napisała:
    zabaweczki pod nazwa "osobisty aparat do masazu" byly do nabycia w sklepach ze sprzetem AGD, produkowala toto niejedna spoldzielnia inwalidow, a pierwszy taki aparacik zobaczylam na wlasne piekne oczy w 72 albo 73 roku. Moze zreszta wczesniej tez, tylko nie zainteresowalam sie/nie rozpoznalam, bo dziecieciem nieletnim mocno i niewinnym bylam podowczas.

    >yhy...
    i ja pamietam takie dziwne paleczki do masazu, pojawily sie na krotko i znikly.
    - ktorymi niektore panie z powaga masowaly sobie... szyje.

    (btw wyjechalam kilka lat pozniej.)

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • tt-tka 02.09.19, 09:55
    minniemouse napisała:


    >
    > >yhy...
    > i ja pamietam takie dziwne paleczki do masazu, pojawily sie na krotko i znik
    > ly.

    Nie wiemn, co zniknelo, ale "osobiste aparaty do masazu" byly w ciaglej sprzedazy przez lata 70-te i 80-te. Caly czas.


    > - ktorymi niektore panie z powaga masowaly sobie... szyje.
    >

    A co w tym dziwnego i czemu mialyby nie masowac szyj ?


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • minniemouse 03.09.19, 06:49
    tt-tka napisała:
    > Nie wiemn, co zniknelo, ale "osobiste aparaty do masazu" byly w ciaglej sprzedazy przez lata 70-te i 80-te. Caly czas.

    Widocznie nie we wszędzie, bo ja tego jakoś nie zauważyłam. szczególnie gdy sklepy jaskrawo świeciły pustkami.

    > A co w tym dziwnego i czemu mialyby nie masowac szyj ?

    no wiesz, nie słyszałam żeby było przyjęte masowanie sobie szyj wibratorami - w towarzystwie uncertain
    chyba ze były to faktycznie po prostu - aparaty do masażu ciała, nie erotyczne wibratory ....

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • tt-tka 03.09.19, 08:04
    Minnie, to ze ty czegos nie widzialas lub nie slyszalas, nie dowodzi nieistnienia danej rzeczy czy zjawiska, naprawde.
    "Osobisty aparat do masazu" byl wibratorem, jak najbardziej.
    Swoim wlasnym wibratorem masuje sobie stopy.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • minniemouse 04.09.19, 02:50
    no comment...

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • snajper55 22.08.19, 22:39
    bene_gesserit napisała:

    > Co to jest 'gumowy >>przyjaciel<<'? Chodzi o wibrator czy dildo?

    Pewnie chodziło jej o gumowego kaczorka do kąpieli. smile

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • bene_gesserit 22.08.19, 21:48
    I nie bardzo mi się wydaje, że słowo 'wstydlie' jest na miejscu. Raczej, o ile, 'intymne', 'prywatne'.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • snajper55 22.08.19, 22:42
    bene_gesserit napisała:

    > I nie bardzo mi się wydaje, że słowo 'wstydlie' jest na miejscu. Raczej, o ile,
    > 'intymne', 'prywatne'.

    Prywatna to jest szczoteczka do zębów (pomijając szczoteczki kolejowe).

    Sądzę że słowo "wstydliwe" zostało użyte świadomie.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • bene_gesserit 22.08.19, 23:03
    sjp.pwn.pl/sjp/prywatny;2572884.html
    Prywatny:
    3. «dotyczący czyichś spraw osobistych i rodzinnych»

    Nie napisałam, że słowo 'wstydliwe' zostało użyte nieświadomie.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • kora3 24.08.19, 12:20
    No dobra Bene smile a jak to jest z ciążą? Ciąza to sprawa na ogół osobista i rodzinna, a zatem prywatnasmile
    Cóż, gdy staje się widoczna - wszyscy dokoła, także zupełnie obce ciężarnej osoby WIDZĄ, ze jest w ciąży smile
    Nim jednak widzą kobiety w ciązy nierzadko informuja o swoim stanie osoby bliskie i ale także i dalsze. Np. odmawiają piocia alkoholu mówiac: "Nie dzięki, bo jestem w ciązy" - jasne, jasne mozna odmówić BEZ podawania przyczyn, ale nikt jakoś - z obserwacji - nie poczuł się zniesmaczony, gdy pani podała przyczyn e w postaci błogosławionego stanusmile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • bene_gesserit 24.08.19, 19:59
    O mamusiu, umarłam ze śmiechu. Kora, twój - powiedzmy - intelekt cię zwodzi. Na manowce, a raczej na manowczyki.


    --
    cute but psycho. things even out
  • kora3 25.08.19, 08:15
    Czyżby? Raczej twój zapędził Ciebie w kozi rożek, maleńki rożek smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 25.08.19, 10:21
    Koru, czy oczekiwałabyś dyżurnego pudełka tamponów np. w domu w którym robiłaś wywiad z rodzicem chorego dziecka, ale gdyby tym rodzicem nie była matka tylko ojciec? Albo podczas zwykłego przyjęcia w domu samotnego mężczyzny lub mężczyzny z dzieckiem?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kora3 26.08.19, 13:01
    Wiesz, ja bym w ogole nie oczekiwała, bo jak wspomniałam z róznych względów nie miewam sytuacji, by okres mnie zaskoczył i nie miałabym "dyżurnego" tamponu. I owszem, w domu samotnego mezczyzny raczej bym sie tego akcesorium nie spodziewała, ale nadal uważam, że nic się nie stanie strasznego, gdy mężczyzna w domu kobiety zobacxzy pudłeko z tamponami, czy podpaskamismile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • katja.katja 25.08.19, 10:12
    Jeśli ciężarna zażyczyłaby sobie akcesorium typowego dla kobiet w ciąży np. wkładek na nietrzymanie moczu co często zdarza się w tym stanie miałabym takie samo zdanie jak o oczekiwaniu przez kobietę nieciężarną, że na wierzchu w łazience będę dla niej trzymać tampony bo a nuż "zapomni" tamponu lub podpaski, a nagła niedyspozycja akurat spotka ją na mojej herbatce.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • snajper55 22.08.19, 22:31
    katja.katja napisała:

    > Tak, jest to akcesorium wstydliwe. Ja trzymam w okrągłym pudełeczku. Po każdy k
    > to wizytuje mą łazienkę ma widzieć?

    Gąbkę czy mydło też chowasz?

    >Tak samo jak nie wystawiłabym na widok publ
    > iczny kremu na hemoroidy (gdybym musiała taki regularnie używać) czy globulek n
    > a grzybicę pochwy.

    A tabletek przeciwbólowych czy plastrów z opatrunkiem?

    > W drugą stronę - czułabym się niezręcznie gdybym w cudzej łazience zobaczyłabym
    > położoną na widoku paczkę prezerwatyw.
    > Albo co gorsza - gumowego "przyjaciela".

    Jak czujesz się w łazience, w której jest bidet?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • katja.katja 23.08.19, 08:12
    Z gąbki nie korzystam, nie pracuję w kopalni smile
    Plastrów i leków też nie trzymam na widoku, tylko schowane, taki dziwak ze mnie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bene_gesserit 23.08.19, 15:16
    A może ktoś z gości się akurat skaleczy w twojej łazience i będzie plastra potrzebował, i akurat nie będzie miał plastra w torebce, której zresztą ze sobą nie weźmie, ani w kieszeni też nie, i co wtedy?
    Albo się rozkaszle i akurat syrop na kaszel na widoku w łazience - w pięknym, kolorowym opakowaniu rzecz jasna - będzie jak znalazł? A jeśli jednak będzie miał przy sobie syrop, ale z pewnych powodów wolałby proszki na kaszel, to jakbyś zostawiła te proszki na wierzchu, to by nie musiał wylatywać z łazienki z tym kaszlem i cię pytać, gdzie masz proszki na kaszel, bo kaszle?

    Sorry, za każdym korzynym wątkiem myślę, że przebił szczyty absurdu, ale okazuje się, że każdy kolejny sięga wyżej.

    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • kora3 24.08.19, 10:28
    No własnie nie mogę pojąć dlaczego te tampony czy podpaski miałyby być akcesorium wstydliwym. Jest to dokładnie coś takiego jak papier toaletowy, czy wspomniane plastry. Tylko, że plastry akurat są uzywane no w pewnej sytuacji awaryjnej, a papier toaletowy, czy tampony na bieżąco smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • 10iwonka10 23.08.19, 08:55
    Ja mysle ze nie krepujace ale 'obce' cos czego nie uzywaja wiec jest to dla nich obce. Natomiast przyszlo mi do glowy bo ktos to wspomnial tutaj -kapciew dla gosci. Przyznam ze ja sie brzydze trochesad
  • bene_gesserit 23.08.19, 15:46
    Niezmiennie polecam składane baleriny, wiele zresztą sprzedawana wraz z woreczkiem, do którego można je schować. Zajmują niewiele więcej miejsca w torebce niż dwie podpaski.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • kora3 24.08.19, 10:23
    Przyznam się, ze nie założyłabym takich "dyzurnych" kapci - gdyby ktoś oczekiwał, że zdejme buty to zdjęłabym i pozostała boso.
    Co do "obcości" - no toż większosć mężczyzn we własnych domach ma bez liku takich "obcości" z racji posiadania matki/siostry, potrem żony/partnerki, w końcu - córek.
    I nie mamk na mysli tylko tych osławionych tamponów, ale całej reszty akcesoriów typowo kobiecych - np. choćby kosmetyków kolorowych - obce to facetom? No obce, większośc z nich sie nie maluje smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • akle2 24.08.19, 10:39
    Przeczytałam i skojarzyło mi się z jakaś XIX-wieczną prowincją, gdzie samo wymówienie jakiejś nazwy było tabu. Gdyby leżały na co dzień w jadalni na stole, to sama miałabym niesmak, ale łazienka jest chyba właśnie od tego. Nawet jeśli leży na widoku a nie głęboko na najwyższej półce. Jak ktoś nie chce, niech nie korzysta z tego przybytku i nie patrzy. Natomiast wszelkie "ślady" (bez obawy, Korcia, nie rozwijam tematu) są już dla mnie niedopuszczalne.
  • kora3 24.08.19, 12:16
    Mam dokładnie takie samo zdanie - powiało mi średniowieczem smile
    Rozumiem, że ktoś mógłby się poczuć skrepowany gdyby zupełnie obca osoba poinformowała go, ze ma okres.
    Nie dlatego, że to jakaś sprawa niesamowita, tylko dlatego, że osobista. Nie wiem, ja bym np. źle się czując z racji okresu nie informowała o tym odmawiając założmy udziału w jakiejs konferencji. Powiedziałabym zwyczajnie, że nie mogę niestety w tym terminie i proszę o materiały. Ale już bliskiej osobie, płec dowolna, nie miałabym oporów powiedzieć ze np. nichi z plażowania, czy imprezowania z moim udziałem bo mam okres.

    To samo tyczy się jednak kazdej innej prywatnej sytuacji. Np. nie powiedziałabym komuś obcemu, że sorry nie mam nastroju na uczestnictwo w pikniku, bo pokłóciłam sie z partnerem, mam problemy zdrowotne, czy załozmy problem w rodzinie. Bliskiej, pewnie w jakims kontekscie - owszem.

    Tak samo jak Ty naprawdę nie wiem co jest wstydliwego w zobaczeniu PUDEŁKA tamponów czy podpasek w łazience/toalecie.
    Pewnie gdyby stały u kogoś na stole w jadalni to owszem, zdziwiłabym sie bo skąd takie miejsce. Ale żeby to we mnie jakies obrzydzenie czy wstyd wzbudziło, to raczej nie - tak myslę, bo u nikogo jako zywo na stole w jadalni - nie widziałam smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • madzioreck 29.08.19, 17:25
    kora3 napisała:

    > Mam dokładnie takie samo zdanie - powiało mi średniowieczem smile

    Mnie średniowieczem pachnie wizja opuszczania imprezy, bo wstyd poprosić gospodynię o tampon czy podpaskę, kiedy zapomniało się sprawdzić zapasy w swojej torebce.
  • kora3 30.08.19, 07:20
    wiesz, nie zdarzyła mi sie taka sytuacja, więc nie wiem ...PODEJRZEWAM, ze czułabym sie niekomfortowo musząc prosić zupełnie obcą osobę, nie sądzę jednak bym nie poprosiła - tak myślę

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • milamala 24.08.19, 17:10
    Tak samo moze czuc sie skrepowany pan w kolejce do kasy, bo pani kupujaca przed albo za nim kupuje tampony. Jesli tak to jego problem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka