Dodaj do ulubionych

Rosół z makaronem

03.09.19, 21:31
Jak kulturalnie zjeść w gościach tradycyjny domowy rosół z makaronem, jeśli nie podano serwetek?
I to nie były taki krótkie, drobne, eleganckie kluseczki tylko długie, splątane, ciągnące się kluchy, dużo gorsze niż spaghetti! W dodatku było ich na talerzu więcej niż samego rosołu! Próbowałam je sobie "pokroić" łyżką na talerzu, żeby były krótsze, ale nie na wiele to się zdało, i tak miałam rosół dookoła ust...

Czy w takiej sytuacji można/należy:
1. ocierać twarz dłonią
2. wyciągnąć własną chusteczkę i używać jej jak serwetki
3. poprosić o serwetkę?
Każda z tych opcji wydaje mi się niezgodna z s-v.
Edytor zaawansowany
  • tt-tka 03.09.19, 22:02
    Imo - poprosic o serwetke, jesli serwetek w ogole nie ma, skorzystac z wlasnej chusteczki.
    Alternatywa jest wytarcie dlonia, oblizanie/oblizywanie sie lub siedzenie z rosolem wokol ust.

    PS sv nakazywalby podanie serwetek smile

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mim_maior 03.09.19, 22:06
    Takiego makaronu nie podaje się do rosołu. Sv nie nakazałby więc podania serwetek. Ale jak zachować się, gdy sytuacja już nastąpiła? Zjeść trochę samego rosołu omijając makaron, za resztę grzecznie podziękować udając, ze nie jest się głodnym.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • tt-tka 03.09.19, 23:27
    Serwetki na stole powinny byc niezaleznie od tego, co jest na talerzach...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • snajper55 04.09.19, 11:45
    tt-tka napisała:

    > Serwetki na stole powinny byc niezaleznie od tego, co jest na talerzach...

    Serwetki albo obrus. big_grin

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • tt-tka 04.09.19, 12:42
    snajper55 napisał:

    > tt-tka napisała:
    >
    > > Serwetki na stole powinny byc niezaleznie od tego, co jest na talerzach..
    > .
    >
    > Serwetki albo obrus. big_grin

    " nie wycieramy rak o obrus i takze samo w firanki, gdy gospodynia domu nie widzi. Po jedzeniu prosimy o recznik i miednice z woda. Mydlo pachniace kulturalny czlowiek zawsze ma ze soba" big_grin





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • heniek.8 04.09.19, 06:35
    mim_maior napisała:

    > Takiego makaronu nie podaje się do rosołu. Sv nie nakazałby więc podania serwet
    > ek.

    jak to?
    to nawet w KFC czy McD podają serwetki a u cioci na imieninach nie ma?
  • mim_maior 04.09.19, 10:08
    Serwetki (z tkaniny) podaje się, oczywiście, ale nie z powodu niewłaściwego makaronu w zupie.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • snajper55 04.09.19, 11:48
    mim_maior napisała:

    > Takiego makaronu nie podaje się do rosołu. Sv nie nakazałby więc podania serwet
    > ek. Ale jak zachować się, gdy sytuacja już nastąpiła? Zjeść trochę samego rosoł
    > u omijając makaron, za resztę grzecznie podziękować udając, ze nie jest się gło
    > dnym.

    Według mojego SV takie zachowa jest niewłaściwe. Gospodyni może poczuć się dotknięta.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • elle-joan 04.09.19, 15:43
    mim_maior napisała:

    Zjeść trochę samego rosoł
    > u omijając makaron, za resztę grzecznie podziękować udając, ze nie jest się gło
    > dnym.
    >
    To ze nie jest sie głodnym trzeba było powiedizeć kiedy zupa była nalewna. Natomiast pogrzebać w talerzu i w końcu stwierdzić, ze nie jest się głodnym to raczej dorosłe osoby tak nie robią. Jezeli sie zostało zaproszonym akurat na obiad to juz w ogóle nie wypada powiedzieć ze nie jest się głodnym, bo to zlekcewazenie zaproszenia. Jezeli nie chcemy powiedzieć prawdy, to mozemy wymówić się jakimiś względami zdrowotnymi.
  • mim_maior 04.09.19, 16:22
    Nie było mowy o mówieniu, że nie jest się głodnym. Po prostu rosołu z długim makaronem nie da się zjeść bez chlapania naokoło, więc można go tylko nie zjeść. Ewentualnie pogrzebać w talerzu.
    Chyba że mówimy o obiadku u babci, gdzie lepiej zadowolić seniorkę apetytem, nawet kosztem plam na sukience, obrusie i sąsiadach.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • snajper55 04.09.19, 17:40
    mim_maior napisała:

    > Nie było mowy o mówieniu, że nie jest się głodnym. Po prostu rosołu z długim ma
    > karonem nie da się zjeść bez chlapania naokoło, więc można go tylko nie zjeść.
    > Ewentualnie pogrzebać w talerzu.
    > Chyba że mówimy o obiadku u babci, gdzie lepiej zadowolić seniorkę apetytem, na
    > wet kosztem plam na sukience, obrusie i sąsiadach.

    Jeśli sąsiedzi jedzą, to Twoje niejedzenie niczego nie uratuje. smile

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • mim_maior 04.09.19, 19:36
    Nie odpowiadam przecież za maniery sąsiadów.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • zmiija_w_niebieskim 05.09.19, 20:32
    mim_maior napisała:

    > Chyba że mówimy o obiadku u babci, gdzie lepiej zadowolić seniorkę apetytem, na
    > wet kosztem plam na sukience, obrusie i sąsiadach.
    >
    Dlaczego na sąsiadach? Ja nie potrząsam głową w trakcie jedzenia, jak kot big_grin
  • lumeria 05.09.19, 00:21
    Poprosić o serwetkę. To jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem i uciapaną twarzą.

    Jeśli nie można by było poprosić o serwetkę, to byłabym za praktycznymi rozwiązaniami - jeśli kluski by mi smakowały, to za pomocą noża i łyżki dyskretnie pokroiłabym je - wiem ze to niezgodne s SV, ale jest zgodne z rozsądnym i praktycznym rozwiązywaniem spraw (i nie robieniem czadu z byle powodu). Jeśli niesmaczne, to zostawiłabym na talerzu po zjedzeniu łyżką rosołu.
  • snajper55 05.09.19, 12:57
    lumeria napisała:

    > Jeśli niesmaczne, to zostawiłabym na talerzu po zjedzeniu łyżką rosołu.

    No nie wiem. Tak to można w restauracji. W gościach ja bym postarał się zjeść nawet niesmaczne kluski.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • lumeria 05.09.19, 17:28
    No właśnie - co robić jeśli jedzenie podane 'w gościach' jest obrzydliwe (albo tak nielubiane), ze nie chce przejść przez gardło?

    Albo jest tak nieporęcznie podane, ze gość nie chce zacienia całego frontu ubrania - długie kluchy, żeberka, homary w skorupie?
  • zmiija_w_niebieskim 05.09.19, 21:07
    To jeszcze nic - ale co robić, kiedy gospodyni przynosi talerze z już nałożonym jedzeniem, a porcje są tak duże, że już po zupie człowiek ma dosyć?
  • lumeria 05.09.19, 21:18
    Nie trawie tego big_grin To okropny zwyczaj. Rozumiem 'wydawanie obiadów' w stołówce w ten sposób, ale nie wciskanie, żeru gościom. Brrrr.... aż ciary przechodzą. Gosc jest w tragicznej sytuacji.

    Wkurza mnie takie traktowanie gości. Co to ja jestem ges tuczna, by mi w gardło jedzenie pchać? A jak sie człowiek broni (prosząc o mniejsza porcje, prosząc czy można nałożyć sobie samej, zostawiając niezjedzone), to obraza gospodyni gwarantowana. Po co takie traktowanie gości? No po co?
  • snajper55 06.09.19, 12:54
    lumeria napisała:

    > No właśnie - co robić jeśli jedzenie podane 'w gościach' jest obrzydliwe (albo
    > tak nielubiane), ze nie chce przejść przez gardło?

    Pójście w gości to nie tylko przyjemności. smile

    > Albo jest tak nieporęcznie podane, ze gość nie chce zacienia całego frontu ubra
    > nia - długie kluchy, żeberka, homary w skorupie?

    A Big-mac'a w MD jadłaś? Dałaś radę? To i z żeberkami sobie dasz radę. Co trudnego w żeberkach?
    Jadłaś spaghetti? To z każdym kluczami dasz sobie radę.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • lumeria 06.09.19, 17:31
    Jak na razie nie spotkałam żadnego jedzenia, którego nie byłam w stanie pokonać! big_grin (Jeśli chciałam)

    Lecz nie chciałabym zabierać się do 'walki' z żeberkami w sosie będąc ubrana w jedwabna bluzkę. Bez serwetek.
  • snajper55 06.09.19, 19:10
    lumeria napisała:

    > Jak na razie nie spotkałam żadnego jedzenia, którego nie byłam w stanie pokonać
    > ! big_grin (Jeśli chciałam)
    >
    > Lecz nie chciałabym zabierać się do 'walki' z żeberkami w sosie będąc ubrana w
    > jedwabna bluzkę. Bez serwetek.

    Co widzisz trudnego w żeberkach? Odkrawasz kawałki mięsa od kości i te kawałki zjadasz. Byle burger jest trudniejszy, bo je się tę bułę w całości i rzeczywiście walka z dużym burgerem bywa trudna i człowiek czasem marzy o śliniaczku i braku brody. smile

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • lumeria 07.09.19, 23:46
    A... ja z tych co pizze, żeberka, kurczaka z rożna je rekami. Nie wiem kiedy ostatnio jadłam je nożem i widelcem.
    Do żeberek, homarów, i krewetek dostawałam tez śliniaczek smile
  • snajper55 08.09.19, 12:25
    lumeria napisała:

    > A... ja z tych co pizze, żeberka, kurczaka z rożna je rekami. Nie wiem kiedy o
    > statnio jadłam je nożem i widelcem.

    Kiedyś byłem w restauracji serwującej kurczaki. Nie podawano do nich sztućców, za to przy wyjściu były umywalki, w której klienci mogli umyć powalane ręce. Serwetki na stołach też były.

    Żeberka rękami? No nie, wolę nóż i widelec. Tak samo jak przy schabowym czy golonce. Skąd takie wyróżnienie żeberek spośród wielu mięs?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • lumeria 08.09.19, 15:18
    Pizze tez jesz nożem i widelcem? Tak z ciekawości pytam, bo ludzie maja na to rożne poglądy.



  • aqua48 09.09.19, 07:56
    lumeria napisała:

    > Pizze tez jesz nożem i widelcem? Tak z ciekawości pytam, bo ludzie maja na to
    > rożne poglądy.

    No, ja jem nożem i widelcem. Pizzę, żeberka, kurczaka, arbuza i inne takie potrawy, które sporo osób je trzymając w rękach. Nie cierpię mieć upaćkanych rąk i umazanych ust.
  • zmiija_w_niebieskim 05.09.19, 20:36
    Poprosić o serwetkę miałam opory, bo czułam, że gospodarze mogą nie mieć. To byli dosyć staroświeccy ludzie, serwetki dla nich to może "miastowe fanaberie" - nie chciałam ich wprawiać w zakłopotanie.
    Kluski były smaczne, rosół też smile
  • heniek.8 06.09.19, 07:48
    Mogli nie mieć, to by powiedzieli że nie mają i byś wyjęła chusteczki. Serwetki to wcale nie jakąś rzadkość,a nawet gdyby nie mieli to by mieli chwilę zastanowienia że można by jakieś serwetki kupić. Nie sądzę żeby było to dla nich poniżające, przeciwnie, wręcz inspirujące
  • aqua48 05.09.19, 16:49
    Zgodnie z s-v jest poproszenie o serwetkę, lub wyjęcie własnej chusteczki i użycie jej w zamian. Nie ociera się twarzy dłonią.
  • lumeria 05.09.19, 17:32
    Dla mnie jesli gospodarz naruszy SV (przez np. niedopatrzenie) i nie poda serwetek, to mnie to częściowo zwalnia ze stosowania sie do zasad SV, i robię co mogę, by jakoś zaradzić sytuacji.
  • heniek.8 05.09.19, 17:40
    lumeria napisała:

    > Dla mnie jesli gospodarz naruszy SV (przez np. niedopatrzenie) i nie poda serwe
    > tek, to mnie to częściowo zwalnia ze stosowania sie do zasad SV, i robię co mog
    > ę, by jakoś zaradzić sytuacji.

    czyli co? nie poprosisz o serwetki bo jesteś z tego zwolniona, ttylko będziesz wycierać brodę o obrus?
  • lumeria 05.09.19, 18:32
    Nie, oczywiście, ze proszę o serwetkę, jeśli mogę. Ale jeśli np. gospodarz jest zajęty obsługiwaniem innych gości, to robię co mogę - wyciągam własna chusteczka, kroje kluski w zupie, itp.


  • snajper55 06.09.19, 12:56
    heniek.8 napisał:

    > lumeria napisała:
    >
    > > Dla mnie jesli gospodarz naruszy SV (przez np. niedopatrzenie) i nie poda
    > serwe
    > > tek, to mnie to częściowo zwalnia ze stosowania sie do zasad SV, i robię
    > co mog
    > > ę, by jakoś zaradzić sytuacji.
    >
    > czyli co? nie poprosisz o serwetki bo jesteś z tego zwolniona, ttylko będziesz
    > wycierać brodę o obrus?

    Albo o krawat sąsiada.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • zmiija_w_niebieskim 05.09.19, 20:42
    aqua48 napisała:

    > Zgodnie z s-v jest poproszenie o serwetkę, lub wyjęcie własnej chusteczki i uży
    > cie jej w zamian. Nie ociera się twarzy dłonią.

    Wiem, że nie ociera się twarzy dłonią. Ale chusteczki też się nie używa zamiast serwetki - i na odwrót. Poza tym - akurat tak się złożyło, że miałam chusteczkę w kieszeni. Normalnie noszę w torebce, a ta została w przedpokoju. Co wtedy? Przeprosić, wstać od stołu i udać się do swojej torebki? Też jakoś nie wypada.

    A co do poproszenia o serwetkę - był taki wątek, w którym argumentowałaś, że gość ma nie marudzić, tylko zadowalać się tym, co mu gospodarz raczył podać.
  • aqua48 06.09.19, 08:27
    zmiija_w_niebieskim napisała:

    > A co do poproszenia o serwetkę - był taki wątek, w którym argumentowałaś, że go
    > ść ma nie marudzić, tylko zadowalać się tym, co mu gospodarz raczył podać.

    Grzeczna i dyskretna prośba o serwetkę nie jest w moim przekonaniu marudzeniem. Gdyby gospodarz zapomniał o łyżkach to też wypada o nie poprosić smile
  • snajper55 06.09.19, 13:01
    zmiija_w_niebieskim napisała:

    > Wiem, że nie ociera się twarzy dłonią. Ale chusteczki też się nie używa zamiast
    > serwetki - i na odwrót.

    Really? Really really? Mój SV dopuszcza użycie chusteczki jako serwetki.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • mim_maior 06.09.19, 13:35
    Są ludzie, których sv dopuszcza smarkanie w palce. Obawiam się, że ani Ty, ani oni nie będziecie stawiani za wzór młodzieży.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • lumeria 06.09.19, 17:36
    Jak tak pomyśleć, to wysmarkanie śluzów pełnych bakterii i wirusów, i wsadzenie ich do kieszeni jest paskudne....
  • snajper55 06.09.19, 19:13
    lumeria napisała:

    > Jak tak pomyśleć, to wysmarkanie śluzów pełnych bakterii i wirusów, i wsadzenie
    > ich do kieszeni jest paskudne....

    Chyba nie zaznaczyłem, że mój sv dopuszcza do wycierania ust jedynie nieużywane chusteczki. smile

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • snajper55 06.09.19, 19:08
    mim_maior napisała:

    > Są ludzie, których sv dopuszcza smarkanie w palce. Obawiam się, że ani Ty, ani
    > oni nie będziecie stawiani za wzór młodzieży.

    Przez jednych nie będę, przez innych będę. Podobnie jest z Tobą. Jedni stawiają Cię za wzór, a inni, których sv odbiega od Twojego, pokazują Cię jako przykład tego, jak nie należy się zachowywać.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • akle2 05.09.19, 22:52
    Ja wyciągam swoją chusteczkę. Kto się w końcu dopatrzy, że to chusteczka, a nie serwetka?? Inna sprawa że powinny być, ale może gospodarz pierwszy raz w życiu rosół podawał i z przejęcia zapomniał?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka