Dodaj do ulubionych

Nieuzasadnione skracanie dystansu i reakcja

12.09.19, 08:15
Chodzi o sytuację jak w tytule. Jak wiadomo w naszej kulturze nie jest przyjęte na co dzień, by mężczyźni witali się obejmując. O ile to dotyczy to bardzo bliskich sobie panów, na ogół dawno sie nie widzących. Tak zwyczajnie to panowie na ogół witają się przez podanie ręki.
Są jednak środowiska, w których panowie witają się obejmując wzajemnie i nie jest to w tych srodowiskach niczym dziwnym.

Do takiego srodowiska należy pan A. Ów pan przy okazji z tamtym srodowiskiem niezwiązanej poznał pana B. Panowie sa w podobnym wieku (ok. 30), mają podobny stan rodzinny (żonaci, dzieci w zblizonym wieku) i obaj należą do grona ludzi pełniących pewną funkcję. Pan A. najwyraźniej chciałby sie "zaprzyjaźnić" z panem B., ale pan B. nie jest zainteresowany. Kilka razy odmówił zaproszeniom tegoż na różne "atrakcje". I byłoby ok, gdyby nie fakt, że pan A. spotkawszy pana B., a dzieje sie to nierzadko z racji obowiazków obu panów, wita się z nim obejmując go serdecznie. Dla pana B. to sytuacja dyskomfortowa i nieuzasadnione skracanie dystansu. Poczatkowo reagował jak większość w podobnych sytuacjach - niewerbalnie - czyli sztywnienie ciała, delikatne odchylenie sie od pana A. itd. To jednak nie przyniosło rezultatu i za którymś tam razem pan B. powiedział panu A. wprost, ze nie lubi być obejmowany przez niezbyt bliskie mu osoby. Wypowiedziane to zostało normalnym, neutralnym tonem i sile głosu normalnej - niemniej - panowie nie byli sami wówczas i kilka osób, w tym ja - słyszało tę deklarację pana B.
Czy Waszym zdaniem taka reakcja pana B. na wielokrotne naruszanie jego strefy prywatności przez obcą osobę, która nie reaguje na niewerbalne sygnały była ok?


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 12.09.19, 11:20
    Bez przesady, czasem trzeba coś powiedzieć, kiedy druga strona nie rozumie niewerbalnych sygnałów. I tak pewnie długo wytrzymywał, a rozumiem, że swoje zastrzeżenia wyraził w kulturalnej formie. Mógł przecież powiedzieć, że nie lubi być obmacywany przez napalonych facetów. W wersji nieco złagodzonej: "wybacz, ale ja jednak wolę być obściskiwany przez panie".
  • kora3 12.09.19, 11:51
    Horpyno - sprawa wygląda tak, że pan B. z gruntu nie podejrzewa pana B. o skłonnośc seksualną do siebie smile Oczywiscie - wykluczyć tego nie można, ale zakładać też nie trzeba z gruntu. Pan A. należy do wspólnoty rel;igijnej, w której takie powitania między jej członkami - mam na mysli także meskich są normalne. Niemniej - pan B. nie należy i nigdy nie nalezał do tej wspólnoty, nie chce mieć z nią nic wspólnego, czemu dał wyraz odmawiając zaprszeniu na spotkanie takowej - kilka razy.
    Dla pana B. ta sytuacja od poczatku jest dośc dziwna i dyskomfortowa. Pan A. nie jest bliską mu osobą, np. przyjacielem z dawnych lat, a ledwie ZNAJOMYM poznanym przy okazji wypełniania tych samych obowiazków. Co ciekawe wobec INNYCH panów o takim samym stopniu znajomosci co z B. pan A. tak się nie zachowuje!
    Pan B. literalnie powiedział, co napisałam - byłam przy tym ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • horpyna4 12.09.19, 21:02
    Koro, ja nie uważam, że może chodzić o skłonność seksualną. Pokazałam tylko, jak łatwo można ośmieszyć takie zachowanie, skoro gość aż się prosi o to.

  • kora3 13.09.19, 10:28
    No jak wspomniałam - wykluczyć nie mozna - tym bardziej, że pan B. należy do przystojnych (pan A. do przeciętnych) i tylko wobec niego pan A. przejawia takie zachowanie.
    Panu B. nie zależy na ośmieszeniu, czy ponizeniu pana A. - po prostu chce, by ten przestał się tak wobec niego zachowywać

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 12.09.19, 11:45
    No cóż - ja myslę, że jesli do kogoś nie docierają sygnały niewerbalne, to należy skierować werbalne smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • koronka2012 12.09.19, 19:42
    Wszystko ok, tylko pan B słabo wybrał moment smile
    mógł oszczędzić towarzystwu takiej sceny, a panu A - zakłopotania i wyjaśnić sprawę bez świadków, kiedy spotykają się we dwóch.
  • lumeria 12.09.19, 21:09
    Pan B założę się nie chce mieć żadnych dyskusji na osobności z panem A. To ze pan A nieodpowiednio się zachowuje to jego problem, i ponosi za to konsekwencje. Pan A uczuciami pana B się nie przejmuje, tylko robi co jemu się podoba (lecz nie podoba panu B).
  • kora3 13.09.19, 10:30
    Uwazam podobnie jak Ty Lumerio

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 13.09.19, 10:30
    Koronko, ale ci panowie NIE spotykają się we dwóch - no chyba, że czysto przypadkiem np. na ulicy ...To nie są przyjaciele, czy nawet koledzy - to są ZNAJOMI sobie ludzie, którzy spotykają się w szerszym gronie z racji wykonywania tej samej funkcji.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • lumeria 12.09.19, 21:06
    To co można na boisku, to nie można na salonach. Pan A ma szczęście, ze pan B kulturalnie mu to powiedział, a nie odepchnął lub wulgarnie kazał mu spadać.

  • kora3 13.09.19, 10:33
    Wulgarne czy ageresywne zachowanie ze strony pana B. nie wchodziło w grę Lumerio - mowa o panach pełniących pewną funkcję, od których wymaga sie pewnego poziomu smile
    Panu B. zreszta nie zależy na osmieszeniu czy ponizeniu pana A. tylko na tym, by wobec niego przestał się zachwywac tak jak sie zachowuje.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • lumeria 13.09.19, 14:58
    Czyli załatwił sprawę najlepiej jak mógł - z odpowiednim poziomem upublicznienia sytuacji, lecz kulturalnie.

    Niestety jako kobieta, która była w podobnych sytuacjach jestem fanka pana B. Niezaproszone ściskanie, dotykanie, czy całowanie jest naprawdę odrzucające. W dzisiejszych czasach #metoo pan A mógł dostać kopa w krocz, wiec dla niego szczęście, ze ktoś (niekoniecznie pan A) nie nad-reagował na jego "skracanie dystansu".
  • kora3 13.09.19, 15:32
    Ja również uwazam, że pan B. zachował się dobrze smile
    Dodam do tego co trafnie napisałaś jeszcze to, że nie ma zupełnie znaczenia DLACZEGO ktoś zachowuje się jak pan A- taki ma temperament, kolowialnie mówiac "leci" na obściskiwanego, tak mu nakazuje jego swiatopoglad, takie mazwyczaje - to jest naruszanie czyjejś prywatnosci i powinno być, bez zwględu na pobidki takiego zachowania,. piętnowane

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • engine8 13.09.19, 02:14
    Ten problem ma chyba wiele wspolnego ze zwracaniem sie przez Ty czy przez Pan/Pani... ?
  • kora3 13.09.19, 10:34
    Wiesz, no nie sądzę. No chyba, ze masz na mysli to, że ktoś kogoś "tyka" bez chęci na to z drugiej strony ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • tt-tka 13.09.19, 10:35
    engine8 napisał(a):

    > Ten problem ma chyba wiele wspolnego ze zwracaniem sie przez Ty czy przez Pan/P
    > ani... ?


    W takim wypadku calkiem bezosobowo mozna powiedziec "no, no, raczki przy sobie, dobrze ?" i choc nie jest to forma wytworna, usprawiedliwilabym ja.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kora3 13.09.19, 10:42
    A ja bym w TYM przypadku - nie usprawiedliwiała. Pan B. zachował się zwyczajnie asertywnie, ale przy tym kulturalnie.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • engine8 13.09.19, 19:21
    No ja to mam sasiadke ktora bardzo lubi mnie przytulac przy kazdej okazji smile. A ze widzimy sie prawie codziennie to zaczynalo wygladac "podejrzanie". Jej mezowi to chyba nie przeszkadza albo toleruje a mojej zonie sie to nie podoba bo po pewnym czasie nawet po mocnym uscisku stawal obok i lapal mnie za reke... wiec musialem zareagowac podobnie jak Pan B w fazie pierwszej - tzn nie verbalneych sygnalow i raczej uwazania i odsuwania sie na odleglosc zawczasusmile I po okresie "chlodniejszym" wyglada ze jest OK.. Mozemy ze soba rozmawiac bez bliskich fizycznych kontaktow smile
  • kora3 14.09.19, 08:16
    Wiesz Engine, jakby tu "ładnie" napisać ...Są ludzie - płci różnej - którzy generalnie lubią skracać dystans cielesny z innymi - dodam, że mowa o skracaniu go pozbawionym seksualnosci czy erotyzmu - żeby jasnosc była.
    Zasadą nadrzędną jest by tego nie czynić gdy druga strona - nie chce. Dlaczego nie chce, jest sprawą drugorzędną wg mnie.
    Natomiast - całkiem na marginesie - nie pojmuję co podejrzeanego (!!!) miałoby być w tym, że witają się tak osoby, którym to obu odpowiada. Nie wyobrazam sobie, że mój partner robi jakieś "sceny", gdy witam się z bliskimi znajomymi czy przyjaciółmi - panami uściskiem czy cmokiem w policzek - a witam sie tak z niektórymi - zawsze. Odwrotnie też sobie nie wyobrazam.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • engine8 14.09.19, 17:54
    "nie pojmuję co podejrzeanego (!!!) miałoby być w tym, że witają się tak osoby, którym to obu odpowiada."
    Ja rowniez.. I np dosc typowym jest ze jak spotykam gdzies tam towarzystwo z grupek "prywatnej adoracji" zony ktor sie udziela charytatywnie wszedzie gdzie sie tylko da, to oni sie sciskaja na wszytkie strony a ja podaje im reke... Bo oni sie znaja od lat i sa jak rodzina a ja obcy czlowiek dla nich..
  • kora3 14.09.19, 18:25
    An to jest całkowicie zrozumiałe - bliskośc z jednym z partnerów/współmałżonków nie przenosi sie zaraz na relacje z drugim - to oczywiste.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka