Dodaj do ulubionych

Zdrobnienia imion a wykształcenie "zdrabnianego"

12.09.19, 11:59
Zainspirowała mnie wypowiedź Żmii z innego wątku dpt. tego, iz jej zdaniem - chyba, do Sebastiana z wyższym wykształceniem nikt nie mówi "Sebek".

A zainspirowała, bo no dość to dla mnie dziwne - cóż to ma wspólnego z wykształceniem?

Jak juz pisałam nie podoba mi się zdrobnienie od imienia Sebastian "Sebek", tak samo jak nie podobają mi sie zdrobnienia od Huberta "Hubek", czy od Norberta "Norbek" - wszystkie je słyszałam smile
Ale korelacji z wykształceniem - no nie widzę ...
A Wy jakąś widzicie?


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Edytor zaawansowany
  • mim_maior 12.09.19, 13:56
    Korelacja jest pewnie taka, że obgadując za plecami (też anonimowo, w internetach) Sebę spod klatki na osiedlu obgadujący czuje się usprawiedliwiony - Seba zasłużył. Vide wspomniany wątek. Ale Seba na stanowisku to już co innego, nawet jeśli zachowanie zbliżone. O takim trzeba już z szacunkiem big_grin

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • annthonka 12.09.19, 14:11
    Znam kilku Sebastianów, dla znajomuch każdy jest Sebą lub Sebkiem, fakt - żaden nie ma wyższego wykształcenia. Znam za to Miśka (Michała), który jest doktorem nauk ekonomicznych i wykładowcą akademickim. Oczwiście te zdrobnienia są zarezerwowane dla rodziny i znajomych, żaden z panów w oficjalnej sytuacji nie przedstawia się Sebek Kowalski, no ale to chyba jasne wink

    Ze zdrobnieniem Hubek ani Norbek nigdy się nie spotkałam. Hubert występował w pełnej formie, Norbert też, ewentualnie bywał Norbim.

    Korelacji pomiędzy zdrobnieniem imienia, a wykształceniem nie widzę.
  • kora3 12.09.19, 14:30
    A widzisz, ja znam chyba z kilkunastu Sebastianów smile - z czego jeden jest moim przyjacielem od lat 32, a drugi dobrym kolegą od chyba 15. Pierwszy jest prokuratorem i "od zawsze" dla znajomych "Sebą". Drugi jest jako i Twój doktorem nauk ekonomicznych i Jest "Sebasiem". Nawet tak mi coś "zazgrzytało" na jego ślubie w kościele, bo ksiadz się doń zwrocił "Sebastianie" smile , a przecie powinien - "Sebasiu". Jasna sprawa, że się tak nie przedstawiają w sytuacjach zawodowych czy oficjalnych, ale w prywatnych i luźnych owszem "Sebastian X/Y, dla znajomych Seba/Sebaś" ...

    Jesli idzie o Huberta, to znam kilku, jednego bardzo dobrze i "Hubek" mówią o nim jego rodzice, nadmieniam, ze oboje legitymujący sie wyższym wykształceniem smile Znajomi i przyjaciele to raczej "Huba", albo "Hubciu" Norbertów znam z 3 - jeden to właśnie "Norbek" - sam sie tak poniekąd przedstawia, jest lekarzem (zatem chyba ma wyższe wykształcenie, daj Baalu). Jeden "Norbi",a na jednego mówimy "Norbson" - też są po studiach owi panowie smile Na mojego kolegę Radosława ludzie mówią "Radziu" - jest nauczycielem, to raczej hehe po studiachsmile a na jego brata Konrada "Kondziu" - ten jest dla odmiany inżynierem.
    Stąd nader mnie zaskoczyło to co napisała Zmija smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • engine8 13.09.19, 19:32
    Ja tez nie widze m in poniewaz nie stawialbym znaku rownosci pomiedzy wyksztalceniem w sensie skonczenia nawet studiow a inteligencja. Znam pewnie tyle samo ludzi intelignetnych choc niewyksztalconych i tych co skonczyli studia a cepy do potegi.
    Ale widze ze ludzi bardziej intelignetni robia to rzadko - poza sferami bardzo prywatnymi oczywsicie i zwykle szybko lapia jak osoba sie przedstawi i tak go wolaja albo po prostu pytaja... Np inaczej zwraca sie do mnie zona (i vice versa) a inaczej znajomi..bez wzgledu na to czy jestesy razem czy osobno...
  • kora3 14.09.19, 08:07
    Engine, ale wątek jest o tym , jakoby do osoby z wyższym wykształceniem smile nie wypadało się zwracać danym zdrobnieniem imienia, czy w ogóle zdrobnieniem ..Żmija już wyjaśniła co miała na myśli i OK - takiego zjawiska zwyczajnie - nie ma.
    Natomiast zupełnie jasne jest, że należy zwracac się do kogoś tak, jak sobie zyczy czy też tak jak wynika z relacji, czy sytuacji.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • zmiija_w_niebieskim 13.09.19, 21:44
    Koro, odpisałam Ci już w tamtym wątku, że takie było moje pierwsze skojarzenie, ale nie mam monopolu na mądrość, więc mogę się mylić.
    Ale żeby aż zakładać osobny wątek?
  • kora3 14.09.19, 08:01
    Żmijo - alez nie ma w tym krzty niczego podejrzanego - w załozeniu wątku. Po prostu byłam ciekawa opinii w temacie szerszego grona, nic więcej. A byłam, bo no Twoja opinia wydawała mi się biegunowo odległa od rzeczywistosci - z dświadczenia. To na serio wszystko ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka