Dodaj do ulubionych

Wywiad z panem Jarczyńskim...

17.09.19, 01:08
interesujacym wywiad z panem Adamem Jarczyńskim, autorem podrecznika Savoir-Vivre'u
Czy dobre maniery sprawdzają sie w ....

najbardziej zaciekawił mnie ten akapit:

– Przede wszystkim praktyka. Ślepe stosowanie się do regułek nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty i nie zawsze jest najlepsze. Co innego przepis na ciasto drożdżowe – tam cukiernik musi zrobić wszystko zgodnie z zaleceniami, bo w innym wypadku ciasto nie będzie doskonałe albo w ogóle nie będzie nadawało się do zjedzenia. Nie zachęcam do łamania kodeksu drogowego, ale czasem zdroworozsądkowe odejście od sztywnej zasady może być zdecydowanie bezpieczniejsze niż kurczowe się jej trzymanie. Tak samo w życiu – warto się zachowywać tak, by nie doprowadzić do kolizji towarzyskiej.

- co o tym myślicie? czy faktycznie czasem złamanie reguły SV paradoksalnie bywa grzeczniejszym wyjściem od tejże reguły? np w jakich okolicznościach?

Minnie

--
Savoir Vivre czyli jak się zachować
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 17.09.19, 08:37
    Myślę, że tak. Życie czasem wymyka się regułom.

    I pomijam tu sytuacje, kiedy należy zawiesić zasady SV, żeby ratować czyjeś życie lub zdrowie, bo to chyba sprawa oczywista. Ale bywają sytuacje, kiedy ktoś niewłaściwie zachowuje się wobec innej osoby, a my to widzimy; nie chodzi mi tu o atak fizyczny, tylko werbalny. Wtedy czasem należy złamać zasadę, że dorosłych się nie wychowuje.

    Podam przykład z życia, wydarzyło się to dość dawno. Młoda (ładna) pielęgniarka wracała z nocnego dyżuru prawie pustym autobusem. Była zmęczona, trochę przysypiała i siedzące w pobliżu paniusie zaczęły głośno to komentować, sugerując, że pewnie przez całą noc uprawiała najstarszy zawód świata i dlatego taka zmęczona i niewyspana rano. Na kolejnym przystanku wsiadł facet, który znał ową dziewczynę i aż się w nim zagotowało, jak usłyszał, co gadają.

    To, co wygarnął (głośno) owym babom, było absolutnie sprzecznie z zasadami SV, ale słuszne.
  • mgla_jedwabna 25.09.19, 10:36
    Dorosłych ludzi się nie wychowuje, ale do zasad savoir vivre'u jak najbardziej należy niepozwalanie na to, by w naszej obecności kogoś znieważano. Więc o ile nie wypada np. pouczać, że nie zakłada się adidasów do garnituru, to wzięcie w obronę osoby słabszej jest zgodne z s-v. Ta pielęgniarka była tutaj na pozycji słabszej chociażby dlatego, że była sama wobec kilku osób z tupetem.
  • mim_maior 17.09.19, 09:02
    Oczywiście, że czasem nawet należy złamać zasady. Ale żeby to zrobić, trzeba je znać. I nie mylić tego z podejściem "a ja mam taki sawłarwiwr i co mi zrobisz?".

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • heniek.8 17.09.19, 14:59
    mim_maior napisała:

    > Ale żeby to zrobić, trzeba je
    > znać. I nie mylić tego z podejściem "a ja mam taki sawłarwiwr i co mi zrobisz?
    > ".

    wystarczy mieć zasadę żeby innym nie szkodzić, nie przeszkadzać, zachowywać się uważnie i empatycznie,
    ja mam taki s-v i co mi zrobisz - np. zamienię sobie widelec z nożem stronami - i komu to może przeszkadzać?
  • mim_maior 17.09.19, 15:18
    To mam właśnie na myśli. Człowiek miły i życzliwy nie zawsze jest człowiekiem dobrze wychowanym - i odwrotnie. Ale jedno nie przeszkadza drugiemu. Jednak zaniedbanie manier mimo braku obiektywnych przeszkód środowiskowych czy intelektualnych świadczy o słabości charakteru i nie stawia człowieka w najlepszym świetle. Nie lubię mieć do czynienia z leniami, flejami czy ignorantami. I najczęściej nie mam.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • snajper55 21.09.19, 09:24
    mim_maior napisała:

    > Oczywiście, że czasem nawet należy złamać zasady. Ale żeby to zrobić, trzeba je
    > znać. I nie mylić tego z podejściem "a ja mam taki sawłarwiwr i co mi zrobisz?
    > ".

    Ja nigdy nie łamie zasad (podobnie jak wszyscy inni). Wszystko co robię jest zgodne z moimi zasadami. smile

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • aqua48 17.09.19, 14:12
    Hmm... akurat ciasto drożdżowe piekę "z głowy", sypiąc składniki "na oko". Zawsze wychodzi doskonałe i znika w mig smile
  • verdana 17.09.19, 14:59
    Człowiek naprawdę dobrze wychowany wie, że dobre wychowanie nie polega na nauczeniu się regułek na pamięć i mechanicznym ich stosowaniu.
    Radzę obejrzeć film "Historia jednego fraka" i popatrzeć na widownię opery, gdy dyrygentowi zaczyna pruć się frak. To, co robią widzowie jest kwintesencją dobrego wychowania, choć na pewno nie jest zgodne z regułami.
  • kora3 18.09.19, 11:36
    Hmmm no klasyczny przykład na taką sytuację to udawanie ze sie kogoś nie widzi, gdy sie go widzi w sytuacji dlań - z braku lepszego słowa - niekomfortowej/niekorzystnej. Normalnie udawanie ze się kogoś nie zna/nie widzi jest afrontem i jest niekulturalne, ale w takiej - przeciwnie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aiczka 19.09.19, 13:10
    Ja to postrzegam trochę inaczej. Nadrzędnązasadą savoir vivre jest dążenie do tego, żeby w miarę możliwości żyło nam się ze sobą jak najlepiej, tzn. wszyscy czuli jak najbardziej zadbani, traktowani uprzejmie, z szacunkiem, doświadczali jak najmniej uciążliwości itd. Są procedury, które sprawdzają się w większości przypadków, ale jeśli widzimy, że sytuacja jest nietypowa, to prawidłowe będzie odejście od domyślnej zasady. Nie nazwałabym tego jednak złamaniem reguł savoir vivre, jeśli jest uczynione w imię zasady nadrzędnej.
  • bene_gesserit 23.09.19, 18:53
    aiczka napisała:

    > Ja to postrzegam trochę inaczej. Nadrzędnązasadą savoir vivre jest dążenie do t
    > ego, żeby w miarę możliwości żyło nam się ze sobą jak najlepiej, tzn. wszyscy c
    > zuli jak najbardziej zadbani, traktowani uprzejmie, z szacunkiem, doświadczali
    > jak najmniej uciążliwości itd.

    A to już zależy od człowieka. Dla niektórych s-v jest głównie po to, żeby odróżniać ludzi. Swoich od innych.

    Są procedury, które sprawdzają się w większości
    > przypadków, ale jeśli widzimy, że sytuacja jest nietypowa, to prawidłowe będzie
    > odejście od domyślnej zasady. Nie nazwałabym tego jednak złamaniem reguł savoi
    > r vivre, jeśli jest uczynione w imię zasady nadrzędnej.

    To zależy od wyznawanego s-v.
    Jeśli się np założy, że nadrzędną zasadą jest życzliwość, łatwo można dojść do wniosku, że reguły są dla ludzi, a nie ludzie dla reguł. Jeśli dla kogoś s-v jest głównie po to, żeby czuć się lepiej od tych, którzy nie mają o nim bladego pojęcia, to im się sztywniej trzyma reguł, tym lepiej.

    Generalnie mam wrażenie, że cytat wyciągnięty przez Minnie sponsorował (odżałowany nader szybko) Buba, dawny bywalec tego forum.



    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka