Dodaj do ulubionych

Co wypada pokazać na facebooku?

05.11.19, 13:54
Mój promotor ma swoją stronę na facebooku, niby "publiczną" bo tam są informacje o jego osiągnięciach naukowych, konferencjach itp. Wśród zdjęć konferencyjnych są tam jednak umieszczone zdjęcia o charakterze prywatnym, a konkretnie zdjęcia posiłków w restauracjach. Hmmmm. Czy wypada coś takiego zamieszczać na stronie, którą przeglądają studenci czy współpracownicy? Niby nic takiego, ale jednak budzi we mnie lekki niesmak. Czy słusznie się czepiam?
Obserwuj wątek
    • mocno.zdziwiona Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 13:58
      Przypuszczam, że to profil publiczno-prywatny. Mnie zdjęcia jedzenia nie rażą, raziłyby mnie zdjęcia z imprez, gdzie pan jest mocno pijany czy został przyłapany w jakiejś kompromitującej sytuacji. A tak student zobaczy, że wykładowca lubi żurek i kaczkę. Niby to zahacza o życie prywatne, ale bez przesady. Jeśli nie umieszcza tego na stronie wydziału czy uczelni, to moim zdaniem nie ma się czego czepiać.
      • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 14:31
        No własnie - mnie zawsze dziwi takie podejscie, widziane na forum tutejszym (moze na innych tez, ale nie wiem), ze przedstawicielom pewnych zawodów jakby nie wypadało mieć prywatnego życia. Tymczasem mają je i tyle. Jasne, ze na takim profilu nie powinno sie zamieszczać jakichś zdjęć kompromitujących, czy obscenicznych, ale jedzenie?
        Mam w znajomych pana prokuratora, rzecznika prokuratury tutejszej ...Jest zapalonym fanem pewnego sportu i czesto jak widzę umieszcza fotki z nim związane. Nikogo to nie gorszy, bo i dlaczego miałoby? Mój prawnik z kolei zamieszcza zdjecia z imprez jazzowych na których bywa, jest miłośnikiem i znawcą jazzu. Kolega lekarz umieszcza zdjęcia z podróży z zoną, kolega poseł fotki z wnukami smile - co w tym złego?

        --
        Korcia
        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
      • ali_monka Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 14:46
        mocno.zdziwiona napisała:

        > A tak student zobaczy, że wykładowca lub
        > i żurek i kaczkę. Niby to zahacza o życie prywatne...

        Właśnie o to chodzi. Profil tego pana jest przeznaczony raczej dla studentów i pracowników, bo zamieszcza tam swoje osiągnięcia naukowe, wyjazdy konferencyjne itp. Nie ma tam zdjęć rodziny czy z prywatnych wyjazdów. No i pośród tego te zdjęcia potraw... po co? Co można chcieć przez to przekazać? Zawsze miałam duży szacunek do promotora bo jest poważnym naukowcem, ale te zdjęcia... hmmm.
        • aqua48 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 14:54
          ali_monka napisał(a):

          >zdjęcia potraw... po co? Co można chcieć przez to przekazać?

          Że się lubi dobrą kuchnię, że umie i lubi się gotować, że to jest czyjaś pasja, że lubi się podróże kulinarne, że jest się smakoszem.
          Być może pan prywatnie jest znany z umiłowania kuchni. Nie widzę w tym nic złego, ani stwarzającego powód by go nie szanować. Równie dobrze mógłby zbierać znaczki, szydełkować albo uprawiać kajakarstwo górskie i wrzucać adekwatne fotki.
        • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 15:21
          le, ze co "hmm" te zdjęcia? Miałaś dotychczas przekonanie, ze powazni naukowcy odzywiają się samą wiedza, czy energią słoneczną? No chyba nie ....

          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
          • ali_monka Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 17:04
            Po prostu wydaje mi się to lekko żenujące. Co innego, gdyby pan wykładał coś związanego z żywieniem, ale tak nie jest. Zupełnie nie widzę związku pomiędzy wykładanym przez niego przedmiotem, działalnością naukową i potrawami, ni z tego ni z owego umieszczonymi pośród zdjęć z konferencji i listą osiągnięć naukowych smile Obwieszczanie wszystkim o swoim obiedzie uważam za słabe, i tyle. Miałam duży szacunek do niego ale po tym jak zobaczyłam te zdjęcia to sobie pomyslałam że on nie jest jednak do końca poważny uncertain
            • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 20:00
              Jeśli nie jest do końca poważny, to chyba dobrze?
              Być może zdjęcia jedzenia mają ocieplać jego wizerunek, czynić z szacownego wykładowcy człowieka?

              Moim zdaniem ciekawsze jest od tych fotek fakt, że tobie się to wydaje słabe. Czemu?

              --
              śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
              • ali_monka Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 21:58
                Słabe, bo po co komu informacja o czyimś obiedzie? Płytkie jest takie trochę bezsensowne uzewnętrznianie się. Nie rozumiem, jak może to "ocieplić" jego wizerunek, raczej go zepsuć...
                Oczywiście, nie ma obowiązku wchodzenia na FB, ale promotor często się nim posługuje do komunikacji z nami, więc siłą rzeczy widzi się to i owo.
                • 10iwonka10 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 22:32
                  Nie bardzo rozumiem promotor to jakis 'bohater co siedzi na cokole' a ty mu sie w pas kłaniasz? To zwykły gość ktory przede wszystkim powinien znać sie na przedmiocie który wykłada, prowadzic wykłady w interesujacy sposób i sluzyc pomocą przy pisaniu pracy-tym powinien sobie zasluzyc na szacunek.

                  Natomiast w tym poście ty siebie nie przedstawiasz w specjalnie sympatycznym świetle.
                • mika_p Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 22:56
                  Promotor umieszcza informacje dla studentów na swoim profilu, czy raczej na grupie, albo używa messengera?

                  Powtarzam, nie wydaje mi się, że to studenci są docelową grupą odbiorców profilu promotora. O ile rozumiem, że można uważać wrzucanie fotek jedzenia za słabe, o tyle nie rozumiem, że akurat wykładowcy nie wypada. Wypada tak samo jak urzędnikowi, mechanikowi samochodowemu czy agentowi ubezpieczeniowemu.

                  Natomiast uświadomiłam sobie, co mi przypominają emocje z tego wątku: z opowieści znajmoych nauczycielek - zdumienie uczniów młodszych klas podstawówki, którym zdarza się spotkać swoją panią w sklepie.

                  --
                  Jeśli estry są pochodnymi węglowodorów, to czy węglowodory są całkami z estrów? (za bash.org)
                  • malwina.90 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 23:46
                    mika_p napisała:

                    > O ile rozumiem, że można uważać wrzucanie fotek jedzenia za słabe,
                    > o tyle nie rozumiem, że akurat wykładowcy nie wypada. Wypada tak samo jak urzę
                    > dnikowi, mechanikowi samochodowemu czy agentowi ubezpieczeniowemu.
                    >
                    Wykładowca to tzw zawód zaufania publicznego, w przeciwieństwie do mechanika czy agenta.
                    • mika_p Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 00:26
                      Malwino, odpowiedz mi na dwa pytania:
                      1. w jaki sposób narusza zaufanie publiczne fakt, iż wykładowca ma pozytywne odczucia wobec spożywanego posiłku?
                      2. dlaczego w swojej polemice odrzuciłaś przywołanego przeze mnie urzędnika, skupiając się wyłącznie na mechaniku i agencie ubezpieczeniowym?


                      --
                      Jeśli estry są pochodnymi węglowodorów, to czy węglowodory są całkami z estrów? (za bash.org)
                      • malwina.90 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 10:59
                        mika_p napisała:

                        > Malwino, odpowiedz mi na dwa pytania:
                        > 1. w jaki sposób narusza zaufanie publiczne fakt, iż wykładowca ma pozytywne od
                        > czucia wobec spożywanego posiłku?

                        Nie wiem, dlaczego mówisz o jego odczuciach. Po prostu dla mnie też dziwne jest to, że ktoś niezwiązany zawodowo z kuchnią pokazuje potrawy na swoim profilu. Co do zaufania - tak, pokazywanie prywatnych czynności na profilu "zawodowym" może naruszać zaufanie do profesjonalizmu takiej osoby.

                        > 2. dlaczego w swojej polemice odrzuciłaś przywołanego przeze mnie urzędnika, sk
                        > upiając się wyłącznie na mechaniku i agencie ubezpieczeniowym?
                        >

                        No dobrze, niech też będą ci urzędnicy. Nic to nie zmienia.
                        • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 11:32
                          Malwino, ale z tego co pisze wątkodawczyni profil pana jest profilem pana - a nie uczelni!
                          Jest cała masa ludzi, którzy mają w prywatnym profilu wpisane gdzie pracują i czasem wstawiają tam zawodowe posty i mają też prywatne informacje o sobie i prywatne posty.
                          Nieprofesjonalne byłoby, gdyby wykładowca wstawiał prywatę na uczelnianym profilu. Ale na własnym???

                          --
                          Korcia
                          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                        • mika_p Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 14:38
                          > No dobrze, niech też będą ci urzędnicy. Nic to nie zmienia.

                          Zmienia. Urzędnicy mają w ustawach zapisane jako obowiązek zachowanie z godnością także poza pracą (służba cywilna i samorząd).

                          Czy pracownik urzędu skarbowego ma prawo wrzucać na swój prywatny profil zdjęcia jedzenia? A wydziału komunikacji w starostwie? A prezydent miasta?

                          Wszyscy ci ludzie - tak jak zresztą mechanik samochodowy i agent ubezpieczeniowy - to ludzie, kktórych nazwiska znamy i których profile możemy sprawdzić na FB, jeśli mają i coś udostępniają.

                          No więc czy urzędnik może wrzucac fotki jedzenia na swoim prywatnym profilu, czy nie licuje to z godnością urzędnika?


                          --
                          Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
                            • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 18:25
                              To jest kwestia dystansu i poczucia humoru.
                              Braku dystansu albo jego posiadania. Poczucia humoru takiego albo śmakiego.

                              KIedy Michael Jackson był jeszcze wielką gwiazdą, na teren jego posiadłości włamała się fanka i, cała drżąca, zadzwoniła do drzwi posiadłości. Przypadkowo otworzyła nie służba, ale sam gwiazdor. Fanka miała jedno pytanie do obiektu swojej czci: czy on defekuje.

                              Bo przecież gwieździe, takiej gwieździe po prostu nie wypada robić tak trywialnych rzeczy, conie?

                              Bez obrazy, ale podejrzewam, że twój świat jest taki trochę czarno-biały.

                              Mnie by zdjęcia jedzenia na prywatnym profilu któregoś z moich niesamowitych wykładowców cieszyły, o ile nie okazałby się nudnym kotleciarzem. Niesamowity intelekt i do tego smakosz, albo - jeszcze lepiej - natchniony kucharz, łał.

                              --
                              feminists aren't humorless just because your jokes suck
                              • jadwiga1350 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 12:34
                                bene_gesserit napisała:

                                > To jest kwestia dystansu i poczucia humoru.
                                > Braku dystansu albo jego posiadania. Poczucia humoru takiego albo śmakiego.
                                >
                                > KIedy Michael Jackson był jeszcze wielką gwiazdą, na teren jego posiadłości wła
                                > mała się fanka i, cała drżąca, zadzwoniła do drzwi posiadłości. Przypadkowo otw
                                > orzyła nie służba, ale sam gwiazdor. Fanka miała jedno pytanie do obiektu swoje
                                > j czci: czy on defekuje.
                                >
                                > Bo przecież gwieździe, takiej gwieździe po prostu nie wypada robić tak trywialn
                                > ych rzeczy, conie?
                                >


                                To zupełnie co innego. Można by to porównywać, gdyby to sam Michael założył stronę, na której (obok zdjęć z koncertów i listy osiągnięć muzycznych) zamieszczałby swoje zdjęcia z momentu defekacji.

                                A fani, jak to fani. Jedni pialiby z zachwytu, że to swój chłop, taki wyluzowany. Inni gorszyliby się, że gwieździe nie wypada.
                                • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 13.11.19, 17:37
                                  Bzdura, oczywiście.
                                  Defekacja bywała kwestią publiczną w starożytności, dziś jest kompletnie prywatna. Natomiast jedzenie jest chętnie spożywane w grupie albo chociaż we dwoje - oczywiście, są ludzie którzy mają fobię, ale nie o tym tu mówimy.

                                  Porównanie z tymi zdjęciami kompletnie, jak zwykle u ciebie, Jadzia - nieuprawnione. Ech.

                                  --
                                  feminists aren't humorless just because your jokes suck
              • jadwiga1350 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 22:55
                bene_gesserit napisała:

                > Moim zdaniem ciekawsze jest od tych fotek fakt, że tobie się to wydaje słabe. C
                > zemu?

                Czy to takie dziwne? Pamiętam powszechne zgorszenie gdy Isabel Marcinkiewicz publikowała na swym blogu zdjęcia/opisy posiłków, jakie spożywała z Kazem. A była celebrytką, nie pracownikiem naukowym.
                Jeśli to strona, gdzie wykładowca chwali się osiągnięciami naukowymi i kontaktuje ze studentami, to zdjęcia posiłków nie mają najmniejszego sensu. Raczej śmieszą, niż ocieplają wizerunek.
                • malwina.90 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 23:44
                  jadwiga1350 napisała:

                  > Jeśli to strona, gdzie wykładowca chwali się osiągnięciami naukowymi i kontaktu
                  > je ze studentami, to zdjęcia posiłków nie mają najmniejszego sensu. Raczej śmie
                  > szą, niż ocieplają wizerunek.

                  Uważam tak samo. Zresztą jestem raczej zwolennikiem trzymania dystansu: wykładowca-student, szef-podwładny. Mój poprzedni szef nigdy by sobie nie pozwolił na zjedzenie czegoś w obecności pracownika, pamiętam wyjazd do firmy której prezes przez szacunek do niego zaprosił go samego do eleganckiej restauracji, podczas gdy my jako asystenci musieliśmy czekać w siedzibie firmy smile i wszyscy się go bali i szanowali go. Mój obecny szef z kolei podczas wyjazdów służbowych spożywa posiłki razem z podwładnymi, chcąc w ten sposób właśnie "ocieplić" swój wizerunek, i widzę, że nie jest tak szanowany jak ten pierwszy. Chciałam powiedzieć, że takie na siłę "ocieplanie wizerunku" jak ktoś sugerował, może prowadzić do utraty autorytetu.
                  • snajper55 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 03:52
                    malwina.90 napisał(a):

                    > Uważam tak samo. Zresztą jestem raczej zwolennikiem trzymania dystansu: wykłado
                    > wca-student, szef-podwładny. Mój poprzedni szef nigdy by sobie nie pozwolił na
                    > zjedzenie czegoś w obecności pracownika

                    A pozwalał sobie na oddychanie w obecności pracownika?

                    S.
                    --
                    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                  • heniek.8 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 08:43
                    co to jest pojęcie "autorytetu"?
                    czy zadaniem szefa / profesora jest to żeby mieć jakiś wyimaginowany "autorytet" w oczach swoich stuentów/pracowników?
                    napisałem "wyimaginowany" bo dla ciebie to jest wspaniałe że on je posiłki sam, dla kogoś innego to może być "sztywniactwo" - w zasadzie ocena tego jest dość nieważna jak się nad tym zastanowić

                    co jest ważne to czy profesor umie uczyć studentów, a prezes zarządzać zespołem
                    • malwina.90 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 10:48
                      10iwonka10 napisała:

                      > Gosc mial jaka fobie chyba - to na pewno nie jest normalne zeby nie pozwolić so
                      > bie zjesc niczego w obecności pracownikow. Baliscie sie go i szanowali....to b
                      > rzmi jak żywcem wzięte z Korei północnej....

                      Nie znasz to nie oceniaj, to był gość z ogromną wiedzą i autorytetem. Obecny też nie jest zły, ale - to nie to. Jest bardziej partnersko, to prawda, ale przez to bardziej "rozlaźle".
                      • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 10:52
                        Ale to rzeczywistsze bardzo dziwne, żeby nie pozwalać sobie na jedzenie w obecnosci innych Malwino

                        --
                        Korcia
                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                        • malwina.90 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 11:15
                          kora3 napisała:

                          > Ale to rzeczywistsze bardzo dziwne, żeby nie pozwalać sobie na jedzenie w obecn
                          > osci innych Malwino
                          >
                          Nie innych, tylko podwładnych. Nie wiem, czy wszystkich, mówiłam o sytuacjach kiedy byliśmy razem w delegacji. Poinformowano mnie wtedy, że pan prezes spożywa lunch tylko w obecności osób równych sobie pozycją zawodową. Pamiętam, że my czekaliśmy na niego aż wróci z restauracji, w której był w towarzystwie dyrektora zarządzającego klienta. Uznałam wtedy, że to taka forma budowania sobie autorytetu - może się bał, że w trakcie posiłku zrobi się zbyt wyluzowana atmosfera?. Ale paradoksalnie ta jego nieprzystępność sprawiała, że wszyscy się go bali i szanowali go, praca szła jak w zegarku, nikt nie plotkował itp. Obecny prezes jest zupełnie inny, nie ma problemów żeby jeść razem z pracownikami przy jednym stole, z wieloma przeszedł na "ty", jest miły i przystępny, za to niestety atmosfera się za bardzo wyluzowała, wkroczyły biurowe plotki itp.
                          • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 11:27
                            Wiesz, abstrahując od tego jedzenia teraz - atmosfera, gdy wszyscy się BOJĄ szefa, na pewno nie jest dobra w pracy i piszę to z długoletniego i różnorodnego doswiadczenia w niej zarowno z pozycji podwładnego jak i szefa.

                            Ale wracając do tego jedzenia - dla mnie budowanie hehe autorytetu na tym, ze z kims nie jadam jest kosmiczne i anormalne - sorry.
                            Wspólny posiłek, szczególnie zaś w delegacji nie jest oznaka żadnej poufałości .To jest zwyczajna czynność - tak jak wspólna jazda samochodem w delegację, czy w jednym przedziale kolejowym

                            --
                            Korcia
                            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                              • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 11:56
                                Wiesz, domyslam się ze miało to być przekonujace, ale wyszło dośc słabo ..A wyszło słabo, bo skoro każdy moze zrobić przy jedzeniu taka mine jak ten pan na foto, to ów pryncypialny Twój były szef tudzież podczas ...posiłku z kontrahentem. Sądzisz, że w tymze kontrahencie wzbudziłby on zaufanie i szacunek?smile No własnie...
                                Kulturalni ludzie potrafią kulturalnie jeść czy to w obecności przełożonych, czy podwładnych, czy kontrahentów - oczywiste. Zatem takowej osobie nie przytrafi się taka okolicznosc jak temu panu ani przy przełożonym, ani przy podwładny,, ani przy nikim...

                                --
                                Korcia
                                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                • leila_123 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 15:59
                                  kora3 napisała:

                                  > Kulturalni ludzie potrafią kulturalnie jeść czy to w obecności przełożonych, cz
                                  > y podwładnych, czy kontrahentów - oczywiste. Zatem takowej osobie nie przytrafi
                                  > się taka okolicznosc jak temu panu ani przy przełożonym, ani przy podwładny,,
                                  > ani przy nikim...

                                  Czasami coś się stanie mimo że się staramy, to możemy zaliczyć "wpadkę". Pamiętam mój pierwszy "służbowy lunch" tuż po rozpoczęciu pracy. Trochę się denerwowałam, w pewnym momencie mój szef siedzący vis a vis coś do mnie powiedział, nie usłyszałam więc chciałam się nachylić nad stołem, i niechcący pociągnęłam za obrus wylewając na siebie rosół... strasznie było mi wstyd później, aczkolwiek nie miałam autorytetu który mógłby ucierpieć smile Tak sobie myślę gdyby coś takiego przydarzyło się mojemu szefowi, mógłby się stać obiektem drwin ze strony swoich podwładnych, może tego właśnie chciał uniknąć ów prezes.
                                  • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 16:13
                                    A jak ów prezes jadłby obiad z kontrahentem i to mu się przydarzyłoby? Jesli mogłoby przydarzyć się podczas jedzenia z podwładnymi, to na logikę podczas jedzenia z kontrahentem także...

                                    Idąc takim tokiem myślenia trzeba by nie wychodzić z domu - bo zawsze może zdarzyć się sytuacja niekomfortowa. Pamiętam jak razu pewnego ówczesny wojewoda gościł w tutejszym magistracie na jakimś spotkaniu z władzami miasta. Był to pan wówczas około 50 lat, ogólnie sprawny. Wraz z gospodarzami wychodził z tegoż magistratu i jako osoba sprawna jako i reszta nie korzystał z windy. Gdy schodził ze schodów poplątały mu się jakoś nogi i jak długi padł na podłogę. Na poczatku wszyscy oczywiscie byli wystraszeni, ze coś mu sie stało, ale na szczescie nie. Gośc z usmiechem wstał i stwierdził, że chyba chcą go tu zatrzymać smile Pan ów to madry i normalbty gośc, dr hab. całkiem niełatwej dziedziny wiedzy smile
                                    To co mu się przydarzył mogło się przydarzyć kazdemu z nas w dowolnym towarzystwie - zatem no trzeba nie wychodzić z domu, zeby hehe autorytetu swego nie narazac?smile

                                    --
                                    Korcia
                                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                    • leila_123 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 17:07
                                      kora3 napisała:

                                      > A jak ów prezes jadłby obiad z kontrahentem i to mu się przydarzyłoby? Jesli m
                                      > ogłoby przydarzyć się podczas jedzenia z podwładnymi, to na logikę podczas jedz
                                      > enia z kontrahentem także...
                                      >
                                      Pewnie masz rację ale przy jedzeniu łatwo o wpadkę, trzeba się bardzo pilnować smile
                                      Wpadka z kontrahentem pół biedy, jednak szef-podwładni to całkiem inne relacje smile
                                      • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 18:01
                                        Zastanawia mnie jak cięzko musi się pracować ludziom z takimi szefami, jak piszesz i jak muszą być już "upupieni", ze uważają to za normęsad

                                        Uwazasz, ze kontrahentem pół biedy? Ja bym powiedziała, ze jest wręcz odwrotnie na logikę biorąc. ...Ludzie, z którymi sie styka na co dzień, a takimi sa podwładni, czy współpracownicy mają codziennie okazję przekonywać się o naszych np. kompetencjach. I jesli założmy komuś zdarzy się jakaś "wpadka", to zwykle jest to oceniana przez pryzmat całokształtu. Jesli ów jest pozytywny, to otoczenie wie, że "wpadka" była tylko niemiłym epizodem. Kontrahent, który widzi człowieka pierwszy raz opiera sie na pierwszym wrażeniu, jaki sie na nim zrobi. Bo nie ma innego ze tak powiem wzorcasmile Jewsli ono będzie nie najlepsze może np. odechcieć mu się współpracy nim pozna drugą stronę lepiej ....

                                        Piszesz, że przy jedzeniu łatwo o wpadkę i trzeba się bardzo pilnować ...Moze tak widzisz sprawę. Ja - zupełnie inaczej - bardzo często jadam poza domem w różnych miejscach i towarzystwach i na serio NIE przypominam sobie, by ktoś zaliczył jakąś wpadkę - w każdym razie wartą zapamiętania, a pamięc mam dobrą, serio.
                                        Z niesmakiem wspominam tylko jedną scenke, gdy siedząca obok mnie na gali para rzucałą się na jedzenie jakby z 2 tygodnie nie jadła - ale to nie byla wpadka, państwo sami zeznanlismile, ze jak idą na taką impre to nie jedza przez cały dzień, zeby móc na niej zjeśc wiecej


                                        --
                                        Korcia
                                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                        • mocno.zdziwiona Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 18:22
                                          Nie no, o wpadkę przy jedzeniu nie tak trudno. Łatwo się czymś zachlapać albo ubrudzić sobie usta czy wąsy makaronem lub sosem, wojować ze spaghetti albo ganiać łyżką kluski w rosole wink Ale nie uważam by miało to wpłynąć znacząco na czyjś autorytet. Nawet jak sobie lubiany przeze mnie szef czy kontrahent wyleje talerz pomidorówki na kolana, to nie przestanę go przez to szanować czy lubić. Ot, zdarzyło się, ludzka rzecz.
                                          • malwina.90 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 18:38
                                            mocno.zdziwiona napisała:

                                            > Nie no, o wpadkę przy jedzeniu nie tak trudno.

                                            To prawda.
                                            Mój znajomy na weselu pochylając się nad stołem zanurzył krawat w zupie. Długo to było wspominane, więc to nie jest tak, że "wpadka" nie zwraca niczyjej uwagi, bo właśnie zwraca.
                                          • kora3 Mocno Zdziwiona 07.11.19, 07:11
                                            mocno.zdziwiona napisała:

                                            > Nie no, o wpadkę przy jedzeniu nie tak trudno. Łatwo się czymś zachlapać albo u
                                            > brudzić sobie usta czy wąsy makaronem lub sosem, wojować ze spaghetti albo gani
                                            > ać łyżką kluski w rosole wink Ale nie uważam by miało to wpłynąć znacząco na czyj
                                            > ś autorytet. Nawet jak sobie lubiany przeze mnie szef czy kontrahent wyleje tal
                                            > erz pomidorówki na kolana, to nie przestanę go przez to szanować czy lubić. Ot,
                                            > zdarzyło się, ludzka rzecz.


                                            Wiesz, no normalni ludzie jedza normalnie, zabezpieczają się serwetą na wypadek pochlapania czymś z jedzenia, a w przypadku usmarowania sobie ust mają serwetki stołowe na ratunek. Nie twierdzę, że nie moze się przydarzyć jakaś "przygoda" , ale też nie obserwuję by były one nagminne u dorosłych ludzi normalnie jedzących i sprawnych.

                                            Zwykle na siebie zwraca uwagę ktoś, kto zwyczajnie je z braku lepszego słowa - brzydko. Łapczywie, źle posługując sie sztućcami czy napychając usta jedzeniem, którego potem nie umie "ładnie" przeżuć. Na pewno znasz sprawę jedzącej na sali sejmowej sałatkę posłanki Pawłowicz. Głowę dam, że nie była pierwszym, ani jedynym posłem jedzacym na sali obradsmile Posłow jest wielu, obrady czasem dłuuuugo się ciagną ....Pani poseł P. zwr.óciła na siebie uwagę, bo jadła bardzo paskudnie i mało dyskretnie - po prostu.




                                            --
                                            Korcia
                                            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                        • 10iwonka10 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 18:42
                                          Ja mysle ze to chyba kwestia pewnej dojrzałości emocjonalnej. Takie przejmowanie sie ze cos mi spadnie, ze sie zachlapie...przypomina mi czasy szkoły podstawowej. Zwłaszcza gdyby zobaczył to chłopak w którym bym sie cichcem podkochiwała smile to byłby 'koniec świata' Ale ludzie dorośli , mający jakas pozycje zawodowa i zdrowa pewność siebie.....najczesciej obroca cala sytuacje w żart i za chwile każdy o tym zapomni.
                                          • berenica1 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 22:26
                                            10iwonka10 napisała:

                                            > Ja mysle ze to chyba kwestia pewnej dojrzałości emocjonalnej. Takie przejmowani
                                            > e sie ze cos mi spadnie, ze sie zachlapie...przypomina mi czasy szkoły podstawo
                                            > wej. Zwłaszcza gdyby zobaczył to chłopak w którym bym sie cichcem podkochiwała
                                            > smile to byłby 'koniec świata' Ale ludzie dorośli , mający jakas pozycje zawodowa
                                            > i zdrowa pewność siebie.....najczesciej obroca cala sytuacje w żart i za chwi
                                            > le każdy o tym zapomni.

                                            Dokładnie tak! Przypomniało mi się takie video ze znanym skrzypkiem Davidem Garethem: tu link. Je okropnie, źle trzyma sztućce, a na koniec jeszcze jedzenie mu wypada z buzi, i to wszystko przed kamerami. Gość obrócił wszystko w żart, widać, że ma do siebie dystans. Czy to umniejszyło w jakiś sposób jego autorytet? Nie sądzę.


                                            • miacarla Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 23:33
                                              berenica1 napisał(a):


                                              > Dokładnie tak! Przypomniało mi się takie video ze znanym skrzypkiem Davidem Gar
                                              > ethem: tu link. Je okrop
                                              > nie, źle trzyma sztućce, a na koniec jeszcze jedzenie mu wypada z buzi, i to ws
                                              > zystko przed kamerami. Gość obrócił wszystko w żart, widać, że ma do siebie dys
                                              > tans. Czy to umniejszyło w jakiś sposób jego autorytet? Nie sądzę.

                                              Masakra, nie znam gościa, ale je jak prosie smile to ma być znany skrzypek? hmmm.
                                              • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 07:01
                                                Hmmm no ma być smile znany skrzypek - jak sama nazwa wskazuje gość słynie z gry na skrzypcach w której najwyraźniej nieładny sposób jedzenia mu nie przeszkadza smile

                                                --
                                                Korcia
                                                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                                • miacarla Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 08:35
                                                  kora3 napisała:

                                                  > Hmmm no ma być smile znany skrzypek - jak sama nazwa wskazuje gość słynie z gry na
                                                  > skrzypcach w której najwyraźniej nieładny sposób jedzenia mu nie przeszkadza :
                                                  > )

                                                  Wszystko ok ale żeby się tym chwalić na swoim kanale youtube? Z takim stylem jedzenia powinien schować się w szafie a nie pokazywać ludziom. Dzieci w przedszkolu potrafią sprawniej jeść. Ten facet w ogóle nie umie posługiwać się sztućcami, wow! Chyba, że to specjalny zabieg PR mający zwiększyć oglądalność, postawili go przed kamerą i powiedzieli: żryj jak troglodyta.

                                                  Niestety tak jest że zawodowo jesteśmy postrzegani nie tylko przez pryzmat naszych zawodowych osiągnięć. Uwielbiam skrzypce.... ale ten gość bezcześci wizerunek muzyka.
                                                  • miacarla Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 10:05
                                                    10iwonka10 napisała:

                                                    > Nie chciałabym tutaj brzmieć jak z uprzedzeniem ale z akcentu mozna wywnioskowa
                                                    > ć ze gość jest z USA? Niestety w porównaniu do europy dobre maniery przy stole,
                                                    > jedzenie nożem i widelcem nie sa tam tak rozpowszechnione....

                                                    Z tego co na szybko przeczytałam w wiki: urodził się i wychował w Niemczech, jego ojciec to sędzia, matka primabalerina, studiował w Royal College of Music w Londynie... aż trudno uwierzyć że z takim urodzeniem i wykształceniem można mieć tak fatalne maniery, a jeszcze trudniej - że można się tym chwalić... jak on gra tak jak je, to współczuję słuchaczom...
                                                  • basia_styk Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 21:01
                                                    miacarla napisał(a):

                                                    > Niestety tak jest że zawodowo jesteśmy postrzegani nie tylko przez pryzmat nasz
                                                    > ych zawodowych osiągnięć. Uwielbiam skrzypce.... ale ten gość bezcześci wizerun
                                                    > ek muzyka.

                                                    Dobrze, że w czasach Mozarta nie było YouTube. Bo z relacji pisanych naocznych świadków wyłania się obraz wyjątkowo wulgarnego, świniowatego faceta smile
                                                  • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 08.11.19, 10:34
                                                    Ale to jest własnie sprawa tegoi pana co chce sobie eksponować smile
                                                    Jak sie ma sposób jego jedzenia do poziomu gry na skrzypcach?

                                                    --
                                                    Korcia
                                                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                                  • miacarla Re: Co wypada pokazać na facebooku? 09.11.19, 08:11
                                                    kora3 napisała:

                                                    > Ale to jest własnie sprawa tegoi pana co chce sobie eksponować smile
                                                    > Jak sie ma sposób jego jedzenia do poziomu gry na skrzypcach?

                                                    Oczywiście,
                                                    Ale jak eksponuje to musi się liczyć również z negatywnymi reakcjami. Pozytywnych stron nie mogę się dopatrzeć.
                                                    Co do jego gry, wiesz jest takie powiedzenie "jaki kto do jedzenia taki do roboty"... smile
                                                  • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 10:39
                                                    To się tyczy raczej chęci do jedzenia, niz jego sposobu Miacarlo. I zupełnie nie ma odzwierciedlenia w dzisiejszym świecie.

                                                    Oczywiscie skoro pan skrzypek eksponuje swój sposób jedzenia to musi liczyć się z oceną, jak wszyscy.
                                                    Niemniej tu w wątku mowa nie o jakims szczególnym sposobie jedzenia i jego eksponowaniu, a o zwyczajnie zdjęciach jedzenia. co w nich nadzwyczajnego?

                                                    --
                                                    Korcia
                                                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                                  • miacarla Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 11:11
                                                    kora3 napisała:

                                                    > To się tyczy raczej chęci do jedzenia, niz jego sposobu Miacarlo. I zupełnie ni
                                                    > e ma odzwierciedlenia w dzisiejszym świecie.

                                                    Przepraszam, ale nie rozumiem co masz przez to na myśli, Koro.

                                                    > Oczywiscie skoro pan skrzypek eksponuje swój sposób jedzenia to musi liczyć si
                                                    > ę z oceną, jak wszyscy.

                                                    No właśnie. Nie wiem, czemu ma służyć pokazanie filmu za śniadania, w dodatku jedzonego w sposób urągający wszelkim zasadom sv.

                                                    > Niemniej tu w wątku mowa nie o jakims szczególnym sposobie jedzenia i jego eksp
                                                    > onowaniu, a o zwyczajnie zdjęciach jedzenia. co w nich nadzwyczajnego?

                                                    W samych zdjęciach nic, tylko chodziło o cel ich zamieszczania obok osiągnięć naukowych. Natomiast w "podwątku" o skrzypku sytuacja jest w sumie podobna, tyle że zamiast zdjęć mamy filmik. Wiem, chodziło o reportaż w stylu "dzień z życia ...", tyle że zamiast wzbudzać ciepłe odczucia, powoduje on niechęć i obrzydzenie.
                                                  • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 14:07
                                                    miacarla napisał(a):
                                                    >
                                                    > Przepraszam, ale nie rozumiem co masz przez to na myśli, Koro.


                                                    Mam na mysli to, że kiedyś dobry apetyt utożsamiano ze zdrowiem i siłą. Zatem osoba chętna do jedzenia z załozenia miała być rownież chętną do pracy - fizycznej, bo to powiedzenie funkcjonowało raczej w warstwach taką pracą się parających. becnie już wiadomo, że o sile człowieka decyduje co, a nie ile jesmile, a chęć do pracy ma się nijak do apetytu.

                                                    >
                                                    > No właśnie. Nie wiem, czemu ma służyć pokazanie filmu za śniadania, w dodatku
                                                    > jedzonego w sposób urągający wszelkim zasadom sv
                                                    .
                                                    >

                                                    Nie wiem, nie jestem tym panem przecież. Niemniej nie widzę korelacji pomiędzy sposobem jedzenia pana, czy to eksponowanym przezeń specjalnie, czy zaobserwowanym przypadkowo, a jego muzycznym talentemsmile


                                                    >
                                                    > W samych zdjęciach nic, tylko chodziło o cel ich zamieszczania obok osiągnięć n
                                                    > aukowych. Natomiast w "podwątku" o skrzypku sytuacja jest w sumie podobna, tyle
                                                    > że zamiast zdjęć mamy filmik. Wiem, chodziło o reportaż w stylu "dzień z życia
                                                    > ...", tyle że zamiast wzbudzać ciepłe odczucia, powoduje on niechęć i obrzydze
                                                    > nie.


                                                    Moacarlo - zdajesz się nie rozgraniczać tych dwóch spraw sad W wątku podstawowym nie ma mowy o obrzydzeniu z racji tego jedzenia promotora.
                                                    Jaki cel? Nie wiem, nie jestem tym promotorem, ale nie widze nic nadzwyczajnegoi w tym,, że na prywatnym profilu ów pan umieściłby zdjęcie żarcia, czy tez: psa swego, kota, węza, chomika, żony, kadru z wycieczki czy czegokolwiek osobistego.


                                                    --
                                                    Korcia
                                                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                              • heniek.8 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 13:06
                                malwina.90 napisał(a):

                                > Myślisz, że to pomaga w budowaniu autorytetu? smile

                                na takie coś można by szybko znaleźć jakieś zdjęcie gdzie król czy królowa siedzi na obiedzie z poddanymi i nie traci autorytetu

                                trochę się zapędziłaś, zdarza się, a teraz ego każe ci bronić sprawy którą trudno obronić

                                ten szef wcale nie był wytworny, ani ty nie będziesz bardziej wytworna jeżeli będziesz dzielić stołowników na godnych i niegodnych jeżeli dostaniesz kiedyś stanowisko menadżerskie

                                może zrewidujesz swoje poglądy, a może nie
                                    • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 13:34
                                      jadwiga1350 napisała:


                                      > Wbrew tytułowi, nikt tu nie je. Tu nie ma wieczerzania, tu jest reakcja na słow

                                      ...się tu jadło. Reszta jedzenia jest na stole. W razie wątpliwości polecam lekturę NT.
                                      Nauczyciel jadł z uczniami, autorytet nie ucierpiał - Heniek dał świetny przykład autorytetu, którego siła nie wynika z tego że nie jadał z uczniami. Jezus pozostał autorytetem i wzorem po tym jak jadał z uczniami, jak mył nogi jednemu ze swoich uczniów, jak stawiał innym za wzór dzieci, bratał się z grzesznikami i celnikami.

                                      Faryzeusze, owszem, dziwili się - ale uczniowie jakoś nie.

                                      --
                                      Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
                                      • jadwiga1350 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 12.11.19, 07:05



                                        bene_gesserit napisała:

                                        >
                                        > ...się tu jadło. Reszta jedzenia jest na stole.

                                        Raczej dopiero będzie się jadło, na stole panuje porządek, ważne są postacie(to one niby to zawierają jakieś ukryte kody)nie jedzenie.


                                        > W razie wątpliwości polecam lek
                                        > turę NT.

                                        Z lektury NT wiemy, że w czasie Ostatniej Wieczerzy, jedzenie było najmniej ważne.



                                        > Nauczyciel jadł z uczniami, autorytet nie ucierpiał

                                        Jest różnica między:
                                        Nauczyciel je z uczniami a nauczyciel wrzuca zdjęcia jedzenia na stronę poświęconą metalurgii metali kolorowych.




                          • 10iwonka10 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 12:39
                            Ja tez mialam taka Pania Prezes w Banku która nie wsiadła do windy z żadnym z pracownikow - winda musiała być dla niej. Kosmos. Dla mnie gość którego opisujesz to taki mały tchórzliwy szczurek moze inteligentny i znal sie na swojej pracy ale porażka w kontaktach międzyludzkich - chował sie przed pracownikami bo bal sie poufalosci ze straci autorytet???.Mozna jesc z pracownikami i byc na ty ale jesli ktos ma autorytet to tak latwo nie jest go stracić tylko przez to..

                            I nie byli plotek - rozumiem ze wszyscy donosili na siebie to moze i nie byli plotek tylko jakas surrealistyczna tresura pracowników.
                            • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 18:37
                              10iwonka10 napisała:

                              > z to taki mały tchórzliwy szczurek moze inteligentny i znal sie na swojej pracy
                              > ale porażka w kontaktach międzyludzkich - chował sie przed pracownikami bo ba
                              > l sie poufalosci ze straci autorytet???

                              Nie wiem, czy szczurek, ale pewnie zakompleksieniec: każdy kompleks wyższości ma swoje mocne korzenie w kompleksie niższości. I często, jak mi się wydaje na podstawie mojego życia zawodowego, tacy ludzie działają według zasady 'jak się ciebie będą bali, to się nie będą śmiali'. Bardzo niewiele firm w bardzo niewielu sytuacjach potrzebuje takich relacji na liniii góra-dół.

                              .Mozna jesc z pracownikami i byc na ty
                              > ale jesli ktos ma autorytet to tak latwo nie jest go stracić tylko przez to..

                              WIesz, wydaje mi się, że to jest też kwestia źle zrekrutowanego) zespołu. Jeśli pracownicy potrzebują atmosfery grozy, żeby pracować, to imo są kiepscy albo/i kiepsko dobrani jako grupa.

                              --
                              a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
                  • heniek.8 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 09.11.19, 15:50
                    bene_gesserit napisała:

                    > Aż strach w takim razie pomyśleć, z kim issues miałeś ty, tak cięty na f
                    > eministki.

                    to było kiedy miałem 15 lat, zostałem porwany przez gang feministek i uwięziony w piwnicy
                    chyba tam jest podział na dobre i złe policjantki
                    w mojej pamięci utkwiła mi jedna z tych "dobrych", niemłoda ale nieźle się trzymająca
                    powtarzała "don't hate the player, hate the game" jakby chcąc trochę pohamowac zapędy swoich koleżanek

                    czasami zastanawiam się, jak by wyglądała bez wąsów
                      • heniek.8 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 11:56
                        10iwonka10 napisała:

                        > Az sie boje porwać wodzom fantazji żeby sobie wyobrazić co one z tobą robiły...
                        > .
                        >
                        > Trauma for life !smile

                        ja cierpiałem matriarchat tylko przez parę tygodni
                        bene cierpi patriarchat znacznie dłużej, od czasów Mezopotamii i Babilonu
                          • nocnymarek2 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 13:41
                            bene_gesserit napisała:

                            > Fantazje sprzed lat i wieczne niespełnienie jako refren twojego życia.
                            > Istotnie, to tłumaczy twoją fiksację.

                            Nie chcę wchodzić w istotę bieżącego sporu - wystarczy mi kilka
                            haseł. Stąd, ale też z innego wątku:

                            """Nie wiem, czy szczurek, ale pewnie zakompleksieniec: każdy kompleks"""
                            """wyższości ma swoje mocne korzenie w kompleksie niższości."""

                            I tak się zastanawiam... czy nie uwidacznia się u Ciebie kompleks
                            wobec Freuda? Zakładam, że chodzi o fryzurę, bo o cóż innego by?
                          • heniek.8 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 14:11
                            bene_gesserit napisała:

                            > Fantazje sprzed lat i wieczne niespełnienie jako refren twojego życia. Istotnie
                            > , to tłumaczy twoją fiksację.

                            moją fiksację? jeżeli u mnie widzisz fiksację to co nam powiesz o swojej?
                            a tak, zapomniałem że łatwiej zobaczyć źdźbło u innych niż belkę u siebie
                            • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 15:07
                              heniek.8 napisał:

                              > moją fiksację? jeżeli u mnie widzisz fiksację to co nam powiesz o swojej?
                              > a tak, zapomniałem że łatwiej zobaczyć źdźbło u innych niż belkę u siebie

                              Właśnie ugryzłeś własną stopę. Sam wskazałeś jako źródło swoich issues z feministkami traumatyczne porwanie cię w najbardziej wrażliwym wieku przez wąsate kobiety z Mezopotamii. Ja symetrycznego wyznania nie uczyniłam, pozostają twoje - stereotypowe, ziewu ziew - domysły. Tylko błagam, nie myśl o tym przez następnych kilkadziesiąt lat, to źle na ciebie wplywa.




                              --
                              ~herbatka u pani Dulskiej~
                              • heniek.8 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 15:20
                                bene_gesserit napisała:

                                > biety z Mezopotamii. Ja symetrycznego wyznania nie uczyniłam, pozostają twoje -
                                > stereotypowe, ziewu ziew - domysły.

                                z prawa przechodniości relacji wynika, że jeżeli moja fiksacja bierze się z tej przygody wakacyjnej
                                to ty musiałaś spędzić w piwnicy z patriarchami kilka ładnych miesięcy żeby dojść do swojej fiksacji
                                • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 22:48
                                  heniek.8 napisał:

                                  > z prawa przechodniości relacji wynika, że jeżeli moja fiksacja bierze się z tej
                                  > przygody wakacyjnej

                                  Wielka to musiała być przygoda, skoro o jednej z tych kobiet myślisz do dzisiaj. Taka raczej nie przygoda, ale przeżycie formacyjne.

                                  Co to jest 'prawo przechodniości relacji"?

                                  > to ty musiałaś spędzić w piwnicy z patriarchami kilka ładnych miesięcy żeby doj
                                  > ść do swojej fiksacji

                                  Kicia, to jest 'moja fiksacja' tylko w twojej głowie. W tej samej, która ma problem z tym, że ktoś chce równości i sprawiedliwości. Rzeczywiście, to jest dopiero problem, i to wart nieustannych kpin. Masz córki, biedaku?

                                  --
                                  ~herbatka u pani Dulskiej~
                          • heniek.8 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 14:19
                            10iwonka10 napisała:

                            > no ale te wasy smile

                            tak serio, byłem kiedyś na pewnych zajęciach powiedzmy "aerobik" i przyszła na nie dziewczyna taka 20-kilka lat
                            zajęcia były w takich strojach że widać było jej nogi, pachy - wszystko to że tak powiem jak natura stworzyła

                            niby matka natura tak wygląda i nie mam tu nic do gadania szczególnie ja, więc nic nie gadałem oczywiście, ale nie byłem przygotowany na taki widok uncertain

                            i to mimo tej jaskini pełnej feministek
                              • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 16:24
                                Wiesz, Iwonka, taka moda od lat panuje wśród polskich mężczyzn. Byłam na jakimś cardio czy czym tam i patrzę - stoi jakiś gość w obcisłym kostiumie. Kłaki wychodziły mu nie tylko spod pach i na łydkach, był obrośnięty na plecach, w uszach i w nosie.


                                --
                                dont hejt de pleja, hejt de gejm
                                • snajper55 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 18:46
                                  bene_gesserit napisała:

                                  > Wiesz, Iwonka, taka moda od lat panuje wśród polskich mężczyzn. Byłam na jakimś
                                  > cardio czy czym tam i patrzę - stoi jakiś gość w obcisłym kostiumie. Kłaki wyc
                                  > hodziły mu nie tylko spod pach i na łydkach, był obrośnięty na plecach, w uszac
                                  > h i w nosie.

                                  A była kiedyś taka moda każąca mężczyznom golić nogi czy klatę???

                                  S.
                                  --
                                  Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                                    • snajper55 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 11:51
                                      bene_gesserit napisała:

                                      > A nie było?
                                      > Gładka twarz i ciało albo gładkie ciało to niezbędny element męskiego piękna w
                                      > kulturach starożytnych Rzymian i Greków.

                                      A w starożytnym Egipcie golonko sobie głowy. Czy z tego powodu ma nas dziwić czyjąś nieogolona głowa?

                                      S.
                                      --
                                      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                                      • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 12:58
                                        snajper55 napisał:

                                        >
                                        > > A nie było?
                                        > > Gładka twarz i ciało albo gładkie ciało to niezbędny element męskiego pię
                                        > kna w
                                        > > kulturach starożytnych Rzymian i Greków.
                                        >
                                        > A w starożytnym Egipcie golonko sobie głowy. Czy z tego powodu ma nas dziwić cz
                                        > yjąś nieogolona głowa?


                                        Skup się, potem pisz, dzięki z góry.
                                        Moje zdziwienie nie dotyczyło historycznego kontekstu - to ty o niego zapytałeś, imo mocno bez sensu, ja ci po prostu udzieliłam uprzejmej odpowiedzi.
                                        Moje zdziwienie dotyczyło faktu, że od kobiet wymaga się usuwania owłosienia, a u mężczyzn nie jest to wcale oczywiste, wliczając w to uszy niczym u misia koala albo włosy w nosie tak obfite, że wyglądają jak wąsy.


                                        --
                                        - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
                                        - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
                              • snajper55 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 18:45
                                10iwonka10 napisała:

                                > A widzisz to taka troche nowa moda - nie golenia sie pod pachami, nog....z tego
                                > co kojarze niektóre celebrytki
                                >
                                > viva.pl/ludzie/te-gwiazdy-nie-gola-wlosow-pod-pachami-27801-r3/

                                No i głów nie golą. Straszne i przerażające.

                                S.
                                --
                                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                            • snajper55 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 18:43
                              heniek.8 napisał:

                              > 10iwonka10 napisała:
                              >
                              > > no ale te wasy smile
                              >
                              > tak serio, byłem kiedyś na pewnych zajęciach powiedzmy "aerobik" i przyszła na
                              > nie dziewczyna taka 20-kilka lat
                              > zajęcia były w takich strojach że widać było jej nogi, pachy - wszystko to że t
                              > ak powiem jak natura stworzyła
                              >
                              > niby matka natura tak wygląda i nie mam tu nic do gadania szczególnie ja, więc
                              > nic nie gadałem oczywiście, ale nie byłem przygotowany na taki widok uncertain
                              >
                              > i to mimo tej jaskini pełnej feministek

                              Ależ Heniu, tak właśnie wygląda człowiek. Może już pora pogodzić się z tą, jakże okrutną, prawdą. Pamiętaj, człowiek stworzony na obraz i podobieństwo.

                              S.
                              --
                              Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
              • jadwiga1350 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 12:19
                bene_gesserit napisała:

                > Jeśli nie jest do końca poważny, to chyba dobrze?
                > Być może zdjęcia jedzenia mają ocieplać jego wizerunek, czynić z szacownego wyk
                > ładowcy człowieka?


                Niby po co? Ktoś mu "oziębia" wizerunek?

                Ocieplać swój wizerunek to może polityk(tuż przed wyborami) albo ktoś w rodzaju Elżbiety II.
                Wykładowca ocieplający swój wizerunek jest komiczny, tak jak śmieszny byłby geodeta czy marynarz ocieplający swój wizerunek.
                Czy ktoś słyszał o aptekarzu ocieplającym swój wizerunek?
                Raczej wątpię, że studenci piszczą z zachwytu , gdy widzą jaką strawę spożywa ich promotor.
                • madry11 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 12:36
                  jadwiga1350 napisała:

                  > Raczej wątpię, że studenci piszczą z zachwytu , gdy widzą jaką strawę spożywa i
                  > ch promotor.

                  Dlatego już dawno twierdziłem, że wykładowcy nie powinni spożywać posiłków przy jednym stole czy w tym samym pomieszczeniu co ich studenci. Jestem zwolennikiem zachowania dystansu pomiędzy tymi środowiskami, pokazywanie zdjęć dań czy jedzenie w tym samym pomieszczeniu to zaproszenie do spoufalania się. A jak jeszcze coś komuś spadnie, wyleje się itp., to autorytetu raczej im nie doda podczas wykładu...
                  • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 13:04
                    Na pewnym wyjeździe studenckim po zajęciach naukowych każdego wieczora gotowaliśmy, paliliśmy zabronione substancje i piliśmy razem z wykładowcą - czyli spoufaliliśmy się jak nigdy. O wiele wcześniej przeszliśmy na ty. Żaden autorytet podczas wyjazdu nie ucierpiał - przeciwnie. Nabraliśmy do siebie wzajemnie szacunku, zaufania, i obustronnej wiary w kompetencje, nadal był naszym naukowym wzorem i uznawaliśmy jego zwierzchność.

                    Myślę, że fetyszyzujesz dwa faktory: powagę i zwierzchność, imo to jest jakieś słabe. Właśnie przez takich jak ty - sorry: ponuraków - instytucje naukowe przypominają nie miejsce kipiące kreatywnością i koleżeństwem, ale średniowieczny folwark.

                    --
                    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
                • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 13:12
                  Jadwiga, bez obrazy, masz chyba małe pojęcie o życiu uczelnianym. Studiowałaś w 1350 w męskim przebraniu?

                  Powodzenie jako naukowca zależy oczywiście od jego kompetencji, ale w dużym stopniu od umiejętności społecznych i kontaktów.

                  --
                  ~herbatka u pani Dulskiej~
                  • 10iwonka10 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 13:48
                    Tez tak mysle - skad takie jakieś średniowieczne opinie. Mam kogos szanować za to ze sie izoluje i nie 'spoufala' ? To byłoby zbyt proste bo na szacunek to trzeba sobie jednak zapracowac- w inny sposób. Mój obecny szef ( i dyrektor finansowy firmy) siedze obok niego no i on sobie czasem je chipsy i chrupie....no to juz chyba straszna rzecz!!!!. Natomiast gość jest bardzo inteligentny, zarządza bardzo dobrze finansowa strona firmy ale i traktuje każdego pracownika z szacunkiem i zawsze znajdzie chwile na rozmowę jeśli jest jakis trudny problem. Ropoczesnie zachowuje pewien zdrowy dystans. Dla mnie to sa cechy szefa za które go szanuje....no ale moze nie powinnam bo je przy mnie i w dodatku chrupie smile.
                    • madry11 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 23:05
                      10iwonka10 napisała:

                      > Mój obecny szef ( i dyrektor finansowy firmy) siedze obok niego no i on sobie czasem je chipsy i chrupie....

                      Gość popełnia kilka wykroczeń SV:
                      - je w miejscu do tego nieprzeznaczonym (przypuszczam że biurko lub stół konferencyjny), na dodatek kruszące i brudzące (chipsy)
                      - je w obecności podwładnej, która zapewne nie je - tak wynika z Twojego posta
                      - je chipsy w pracy - chipsy budzą skojarzenia z piwem
                      Tak z ciekawości, je chipsy zamiast obiadu?
                          • heniek.8 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 11:32
                            madry11 napisał:

                            > Nie tylko mnie się tak kojarzą. Ale skoro komentujesz, to może odnieś się też d
                            > o dwóch
                            > pozostałych wykroczeń sv, które podałem.

                            ja bym zaczął od tego że sv nie jest po to żeby ludzi karać tylko żeby w miarę bezkonfliktowo żyć - czyli np. dostarcza defaultowych wzorców
                            jeżeli szef Iwonki sobie je przy niej, a ona mówi nam że to jest dla niej OK - to naprawdę nie widzę tutaj roli dla misjonarza który uświadomi im jak bardzo są w błędzie i wynajdzie im problem o którym nie wiedzieli

                            1. stół jest nieprzeznaczony? bo kruszy? - ma to załatwione w umowie o sprzątanie sali
                            2. bo je sam? a Iwonce cieknie ślinka? ma to załatwione bo Iwonka się zgadza
                            3. chipsy kojarzą się z piwem? ma to załatwione bo Iwonce się nie kojarzą
                      • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 13:06
                        madry11 napisał:

                        > Gość popełnia kilka wykroczeń SV:
                        > - je w miejscu do tego nieprzeznaczonym (przypuszczam że biurko lub stół konfer
                        > encyjny), na dodatek kruszące i brudzące (chipsy)

                        A jeśli je nad schludną miseczką?

                        > - je w obecności podwładnej, która zapewne nie je - tak wynika z Twojego posta

                        A jeśli nie je, bo nie lubi świństwa? Miałaby jeść, zeby było - według ciebie - grzecznie?

                        > - je chipsy w pracy - chipsy budzą skojarzenia z piwem

                        "Wykroczenie SV", bo ci się chipsy kojarzą z piwem? Wybacz, za twoje ubogie kulinarnie zajawki, których nie podziela co najmniej połowa ludzkości odpowiadasz wyłącznie ty. Kojarzą się z piwem, więc nie powinny być jedzone w pracy, bo w pracy się nie pije? O rany, w takim razie w pracy nie powinno się jeść rodzynków, bo rodzynki to suszone winogrona, a wiadomo, co się robi z winogron - wino! Wino w pracy??Pomyślmy - z ziemniaków (też chipsy - aha!) robi się wódkę, wódkę robi się też ze zbóż, ze zbóż się robi pieczywo - zgaduj, z czym powinny się nam kojarzyć poczciwe kanapki?!

                        > Tak z ciekawości, je chipsy zamiast obiadu?

                        O mamusiu, kolejne 'wykroczenie SV"? Zgroza normalnie.

                        --
                        feminists aren't humorless just because your jokes suck
                        • madry11 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 13:20
                          bene_gesserit napisała:

                          > A jeśli nie je, bo nie lubi świństwa? Miałaby jeść, zeby było - według ciebie -
                          > grzecznie?

                          Czy czyjeś jedzenie można nazwać "świństwem"?
                          Czy wypada jeść "świństwa" w miejscu pracy?
                          Czy przełożony nie powinien dawać dobrego przykładu pracownikom - nie jeść na biurku, nie jeść "świństw" przy nich?
                          • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 13:24
                            madry11 napisał:
                            > Czy czyjeś jedzenie można nazwać "świństwem"?

                            No jaha, a nie można?

                            > Czy wypada jeść "świństwa" w miejscu pracy?

                            A nie wypada?

                            > Czy przełożony nie powinien dawać dobrego przykładu pracownikom - nie jeść na b
                            > iurku, nie jeść "świństw" przy nich?

                            Myli ci się bycie przełożonym z biciem pionierem w czerwonej chuście, bejbe. Bez obrazy, im bardziej czytam twoje posty, tym bardziej mam wrażenie że albo jesteś wymyślony albo masz w głowie kaszotto.


                            --
                            śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
                        • 10iwonka10 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 21:21
                          Mój biedny szef chyba czkawki dostanie- smile ja tak naprawdę podałam to jako przykład ze jedzenie /nie jedzenie ma sie nijak do autorytetu i szacunku do szefa.

                          Ja specjalnie za chipsami nie przepadam on lubi i niech sobie je.W dodatku to firma międzynarodowa wiec ludzie dosc rozne i dziwne rzeczy jadają. Ja myśle ze moze czasem dosc uniwersalne jest powiedzene 'Zyjmy i dajmy zyc innym' bo niektórzy 'znawcy' tematu tutaj sa jak pionierzy w czerwonych chustkach i tylko napominaja, pouczają a wogole szef to ma być sztywny jak koci ogon i stac gdzieś tam na odległym piedestale a pracownicy beda składać pokłony ......te czasy juz chyba minęły bezpowrotnie.
                          • miacarla Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 22:56
                            10iwonka10 napisała:

                            > ja tak naprawdę podałam to jako przykład ze jedzenie /nie jedzenie ma sie nijak do autorytetu i szacunku do szefa

                            Dla ciebie może nie ma, a dla kogoś innego ma. Jedzenie w obecności pracowników w miejscach do tego nieprzeznaczonych (tj przy swoim biurku czy stole konferencyjnym) nikomu nie dodaje autorytetu, a już szczególnie szefowi. A wyobraź sobie inną sytuację, szef z pracownikami je lunch służbowy na którym podano np. spaghetti, i nagle sos ląduje mu np. na koszuli... i dalej twierdzisz że taki szef nie straci ani trochę szacunku w oczach swoich podwładnych?
                            • 10iwonka10 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 12.11.19, 09:32
                              Strasznie płytko ten 'szacunek' oceniasz. Rozumiem ze jeśli szef to kawal gbura i idioty ale nie je w obecności podwladnych to ma być szanowany.?

                              Odpowiadając na twoje pytanie- spaghetti ląduje szefowi na koszuli w czasie sluzboqwego lunchu. Gośc idzie do łazienki wytrze ile sie da wraca kończy lunch i żartuje z calej sytuacji. Objaw normalnego zdrowego dystansu do siebie. Takie opinie ze jedzenie komuś wyląduje na ubraniu i ja mam do tej osoby stracić szacunek to dla mnie rozumowanie na poziomie szkoły podstawowej. To normalny wypadek który moze sie zdarzyć każdemu. idąc tym tokiem rozumowania jak koleżanką w biurze sie potknie i wyleje szklankę herbaty na szefa koszule tez do. tego stracisz szacunek?

                              Rozumiem ze dla niektórych tylko tacy szefowie-mumie zamknięci na 4 spusty w gabinecie budzą szacunek?

                              Natomiast sa inne sytuacje - firmowa impreza-szef nie potrafi kontrolować ilości wypitego alkoholu i zachowuje sie potem jak idiota- w takiej sytuacji mój szacunek do. niego z pewnością by sie zachwial.

                              Tak naprawdę to kwestia zachowania pewnej klasy w rozych sytuacjach i ja za to szanuje ludzi a jakieś jednostkowe wypadki jedzeniowe na które osoba b ie ma wpływu....
                              • miacarla Re: Co wypada pokazać na facebooku? 12.11.19, 23:16
                                10iwonka10 napisała:

                                > Rozumiem ze dla niektórych tylko tacy szefowie-mumie zamknięci na 4 spusty w ga
                                > binecie budzą szacunek?

                                Chodzi raczej o to, że je się w miejscach do tego przeznaczonych. Nie wzbudza we mnie szacunku osoba chrupiąca czipsy przy biurku, w obecności współpracowników na dodatek. Swoją drogą - czipsy przy biurku zamiast normalnego posiłku w stołówce, hmmm, ciekawy sposób żywienia...
                                • 10iwonka10 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 13.11.19, 08:04
                                  Nie każda firma ma stolowke a nawet jak ma to jedzenie jest tam niekoniecznie zdrowe pozatym to nie w Polsce tylko w Anglii inne nawyki, inne zwyczaje jedzenia. Z tego co kojarze to w Polsce z reguły sprzedają duże torebki czipsów natomiast tutaj male jako wlasnie przekąska nie zamiennik normalnego posiłku.Podalam to jako przykład nie ze tak jest codziennie ale czasem pod koniec miesiąca gdy trzeba zrobić mnóstwo raportów ,zamknąć miesiac, sa jeszcze rozne spotkania gość nie bardzo ma czas usiasc i zjeść normalny lunch.
                      • 10iwonka10 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 21:08
                        Ale on je te chipsy bardzo starannie i nie zostawia żadnego okruszka.- lata praktyki przypuszczam smile. Alez ja czasem cos jem niekoniecznie chipsy bo to dosc ciche biuro i chipsy bardzo chrupią natomiast mam przerwę na lunch i wtedy jem glownuy ;posiłek nie jadam co chwila.

                        Nie on chipsy jada jako przekąske- mały snack.
                        • ninna33 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 23:23
                          Miałam szefa, który często coś podjadał (chociaż był szczupły). Nieraz jak weszłam do jego gabinetu to coś właśnie jadł. Dodam, że był to doktor habilitowany, więc według niektórych powinien odżywiać się tylko nauką smile no ale lunch też jadał z pracownikami, i jego autorytet na tym nie ucierpiał.
                  • jadwiga1350 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 22:24
                    bene_gesserit napisała:

                    > Jadwiga, bez obrazy, masz chyba małe pojęcie o życiu uczelnianym. Studiowałaś
                    > w 1350 w męskim przebraniu?

                    Uwielbiam te "średniowieczne argumenty"(najczęściej padające z ust ludzi, którzy o średniowieczu nie mają większego pojęcia.)
                    Trzeba mieć wielki kompleks niższości, żeby podniecać się widokiem jedzenia wykładowcy.



                    > Powodzenie jako naukowca zależy oczywiście od jego kompetencji, ale w dużym sto
                    > pniu od umiejętności społecznych i kontaktów.
                    >

                    Powodzenie...a co on panna na wydaniu?

                    Ponuractwo, średniowieczny folwark, ocieplanie wizerunku, wszystko ładnie, ale nikt jakoś nie napisał jaki jest sens wstawiania takich zdjęć przez naukowca.

                    Jak zobaczysz wyluzowanego polityka w dżinsach, jedzącego hamburgera i bratającego się z tłumem, to pewnie zagłosujesz na takiego super goscia.

                    Jak pójdziesz do dentysty z bolącym zębem, a ten w ramach ocieplania wizerunku, podsunie Ci pod nos zdjęcia wczorajszej kolacji, to pewnie coś Cię trafi.
                    • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 12.11.19, 17:54
                      jadwiga1350 napisała:


                      > Uwielbiam te "średniowieczne argumenty"(najczęściej padające z ust ludzi, którz
                      > y o średniowieczu nie mają większego pojęcia.)

                      Dziwaczne upodobania, ale co kto lubi. Dziwaczne upodobania i zabawne sugestie.

                      > Trzeba mieć wielki kompleks niższości, żeby podniecać się widokiem jedzenia wyk
                      > ładowcy.

                      Nie rozumiem, ty się podniecasz i to dlatego, że masz kompleks niższości? No, robi się coraz ciekawiej. Jakiś fetysz zakompleksieńców?

                      > Powodzenie jako naukowca zależy oczywiście od jego kompetencji, ale w duż
                      > ym sto
                      > > pniu od umiejętności społecznych i kontaktów.
                      > >
                      >
                      > Powodzenie...a co on panna na wydaniu?

                      A co, masz problem z polszczyzną i obsługą słownika on-line? Chętnie pomogę:
                      "Słownik języka polskiego PWN"
                      powodzenie
                      1. «pomyślny obrót rzeczy, sukces, pożądany wynik»
                      2. «popularność, wzięcie»



                      > Ponuractwo, średniowieczny folwark, ocieplanie wizerunku, wszystko ładnie, ale
                      > nikt jakoś nie napisał jaki jest sens wstawiania takich zdjęć przez naukowca.

                      Nie jest powiedziane, że każdy może rozumieć wszystko. Obawiam się, że przy próbie zrozumienia Wszystkiego pękła by twoja mała śliczna główka. Byłoby ci o wiele trudniej dyskutować tutaj, biedactwo.



                      --
                      Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
            • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 06.11.19, 09:25
              Ali - monko...Tak mi się teraz przypomniało, że swego czasu usunęłam sobie na FB z obserwowanych moją kolezankę. Ze znajomych nie, ale z obserwowanych taksmile, bo mnie własnie irytowały tresci, jakie na FB umieszczała. Między innymi były to własnie fotki żarcia - dośc banalnego dodam z podpisami "pyszny obiadek" - a na focie ziemniaki pure, schabowy i kapusta zasmażanasmile
              Tak, wydawało mi się dośc dziwne, że ktoś umieszcza takie rzeczy na FB, bo ani to jakieś ciekawe, ani specjalnie estetyczne, ani jakichś zachwytów godne. Ale no dobra - chce to sobie wstawia - kolezanka jest księgową w poważnej firmie w randzie dyrektora smile
              I o ile irytowały mnie te fotki o nijakim jedzeniu, to do głowy mi nie przyszło, że to jakoś nie pasuje do profesji kolezanki czy umniejsza jej autorytet jako dyrektora finansowego smile - serio ...

              Twója watek wywołał u mnie wspomnienia ....Mój bardzo dobry znajomy był profesorem, zwyczajnym dodam, wykładał na kilku powaznych uczelniach. Poza tym był tez zapalonym zeglarzem w stopniu kapitana. Bardzo czesto na swoim FB prodilu umieszczał zdjęcia z tym związane, w tym takie z nim - w sztormiaku np. smile Nie przyszłoby mi do głowy, że to miałoby umniejszać jego autorytet w oczach studentów. Na pewno to dla mnie ciekawsze i fajniejsze niż banalne zarełko kolezanki księgowej, ale no także wszak osobiste smile
              Sama mam trochę zajęć ze studentami i tzw. publiczny profil na FB. Nie segreguję znajomych na FB i nie ograniczam dostępu, bo nie chce mi się smile Nie umieszczam nic takeigo, żeby dowolna osoba nie mogła zobaczyc ....I są tam i linki do moich artykułów i materiały wideo ze mna i prywatne całkiem fotki. Czasem kontaktuję się ze studentami via FB - dlaczego nie, jesli to szybkie i wygodne dla obu stron, ale do głowy by mi nie przyszło, że móij heh autorytet w ich oczach pewnie spadł, gdy zobaczyli moje zdjęcia z wakacji, czy fotki mojego psa czy kota smile



              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
            • annthonka Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 13:59
              ali_monka napisał(a):

              > Po prostu wydaje mi się to lekko żenujące. Co innego, gdyby pan wykładał coś zw
              > iązanego z żywieniem, ale tak nie jest.

              Ale czy to jest zdjęcie z libacji, na którym promotor przysypia z nosem w talerzu? Jeżeli tak, to rozumiem zażenowanie wink

              Promotor nie jest nadczlowiekiem, który odżywia się energią z kosmosu, jeść musi jak każdy inny.

              Przypomniało mi się, jaki szok przeżyłam, kiedy zobaczyłam moją panią wychowawczynię kupującą ziemniaki. No ale ja miałam wtedy jakieś 7 lat.
              • ali_monka Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 14:23
                annthonka napisała:

                > Promotor nie jest nadczlowiekiem, który odżywia się energią z kosmosu, jeść mus
                > i jak każdy inny.

                No ale CHWALIĆ na FB się już tym chyba nie musi, no nie?

                Nie w tym jednak rzecz, chodziło mi o brak związku tych zdjęć z osiągnięciami naukowymi promotora.
                • mika_p Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 14:30
                  > chodziło mi o brak związku tych zdjęć z osiągnięciami naukowymi promotora.

                  Jest związek - dotyczą tego samego człowieka i zostaly przez niego wybrane jako coś, co pokazuje obcym.

                  Człowiek pełni wiele ról społecznych, nie jest tylko wykładowcą, ale też kolegą, może męzem, ojcem, hobbystą, a także klientem wielu firm i instytucji. To, że ty go znasz tylko z jednej roli, nie znaczy, że ma tę jedyną twarz pokazywać wszystkim - może kilka

                  --
                  Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
                • aqua48 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 16:46
                  ali_monka napisał(a):


                  > chodziło mi o brak związku tych zdjęć z osiągnięciami naukowymi promotora.

                  Czyli problem brzmi następująco - czy naukowiec na swoim PRYWATNYM profilu musi zamieszczać treści wyłącznie związane z pracą zawodową?
                  Moim zdaniem absolutnie nie.
        • mocno.zdziwiona Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 15:22
          Może się nad tym nie zastanawiał, a może chce przekazać, że jest człowiekiem, ma dystans do siebie i do nadęcia na FB. Naprawdę nie widzę powodu do utraty szacunku tylko dlatego, że wrzucił kilka zdjęć nieco bardziej prywatnych. Wiele osób traktuje FB jako narzędzie - studentom ułatwia komunikację, ale ma też wśród znajomych swoich prawdziwych przyjaciół i to pewnie z nimi pan chciał dzielić zdjęcia skosztowanych potraw. Wiele osób nie wie, że można zmienić ustawienia prywatności, a przede wszystkim prawdopodobnie nie widzi nic złego w tym, że student zobaczy, że promotor lubi żurek czy piesze wycieczki.
        • mika_p Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 20:26
          1. Nie ma obowiązku wchodzenia na profil promotora.
          2. Zdjęcia rodziny czy inne prywatne mogą być widoczne tylko dla określonej grupy znajomych.
          3. Nie ma obowiązku prowadzenia kilku profili na fb, jednego "prywatnego", drugiego "oficjalnego"
          4. Pan promotor może prowadzić swoj profil przede wszystkim dla ludzi poznawanych na tych konferencjach, żeby po nich mogli go zidentyfikować i nawiązać kontakt, a opinii studentów nie brać w ogóle pod uwagę.

          --
          Odrobina strachu przed żoną jeszcze żadnemu mężczyźnie nie zaszkodziła. Alutka Kosoń
    • kora3 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 05.11.19, 14:26
      Hmmm no jeśli to prywatny profil pana promotora, anie np. uczelniany to może sobie tam umieszczać co zechce, byle treści nie były sprzeczne z prawem i regulaminem.
      Zupełnie nie pojmuję dlaczego kogoś zniesmaczać miałoby jak rozumiem normalne zdjęcie jedzenia. Owszem, dośc mnie dziwi gdy ludzie umieszczają zdjęcia dań na FB, szczególnie już jakichś banalnych, ale zniesmacza to nie...


      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 07.11.19, 19:00
      Po przeczytaniu całego wątku mam wrażenie, że wiem, o co autorce chodzi - tzn co budzi ten niesmak.
      Otóż mieszanie publicznego (profil WYKŁADOWCY) z prywatnym (zdjęcia JEDZENIA). Intelekt i Autorytet kontra, jakby nie patrzeć, Fizjologia. Moim zdaniem - absolutnie bez obrazy dla autorki - kwestia dojrzałości odbiorcy. Poluzować warkoczyki i będzie dobrze, serio, bez złośliwości. Napinka zupełnie niepotrzebna.

      Tekst linkuTen wątek gdzieś tam rymuje się z podobnym - wykładowca jadł frytki przy biurku, kiedy weszła studentka i...

      Nie wiem, niektórym chyba instytucje naukowe kojarzą się ze świątynią, a jeść w kościele po prostu nie wypada. Księdzu zwłaszcza.

      --
      Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
      • mmoni Re: Co wypada pokazać na facebooku? 12.11.19, 01:08
        No właśnie, ja pamiętam taką serię wątków sprzed paru lat z cyklu "wykładowca jadł w gabinecie", "wykładowca jadł na stołówce przy jednym stole ze studentami", "wykładowca popija wodę na wykładzie", "wychowawca dosiadł się do uczennicy na stołówce i ona się tak zestresowała, że się zadławiła". Mam wrażenie, ze te wątki zakłada ta sama osoba pod różnymi nickami. Lęk przed jedzeniem w miejscu publicznym to podobno jeden z objawów fobii społecznej i to się leczy. Widmo wolności Bunuela się kłania


        --
        Nika
    • akle2 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 00:41
      W mojej ocenie strona jest prywatna, z elementami życiorysu. Więc ma prawo wstawić nawet swoją babcię i psa i zdjęcie z osiemnastki syna.
      Dlaczego na prywatnej stronie miałby ukrywać osiągnięcia zawodowe?
      Strona "publiczna" (zawodowa) to byłby np. profil uczelniany jakiejś katedry, stworzony przez instytucję na jej serwerach, chociaż i wtedy "konferencje" nie byłyby jakoś specjalnie utajniane.
      • nocnymarek2 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 09:54
        akle2 napisała:

        > W mojej ocenie strona jest prywatna, z elementami życiorysu.

        A w mojej ocenie była to strona zawodowa. Pan Profesor chciał
        przedstawić gronu podatników finansujących jego badania jaka
        część konferencji naukowej była dla niego najciekawsza. Jakieś
        tam wzmianki o pracach naukowych... Ale ten obiad...
        • aleksy-12 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 10.11.19, 10:58
          nocnymarek2 napisał:

          > A w mojej ocenie była to strona zawodowa. Pan Profesor chciał
          > przedstawić gronu podatników finansujących jego badania jaka
          > część konferencji naukowej była dla niego najciekawsza. Jakieś
          > tam wzmianki o pracach naukowych... Ale ten obiad...

          Zgadzam się, że był to profil zawodowy, sądząc po zamieszczanych tam materiałach (publikacje, konferencje) oraz tym, że promotor używał go do komunikacji ze studentami. Nieistotne jest, gdzie profil jest zamieszczony (FB, strona uczelni). Gdyby była to strona prywatna, nie powinien podawać jej studentom, tylko udostępnić zamkniętemu gronu czytelników. Czy zamieszczanie zdjęć posiłków na stronie zawodowej jest zgodne z SV? Moim zdaniem nie, ponieważ nie powinno się mieszać życia zawodowego (osiągnięcia naukowe) z życiem osobistym (jedzenie).






            • nocnymarek2 Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 17:20
              akle2 napisała:

              > To co, na mojej stronie prywatnej nie mam prawa profilować się zawodowo?
              > Dziwne bardzo, co piszecie..

              Potępiam żądania pokazywania się na FB i późniejsze się
              z nich nabijanie.

              Uważam za niestosowne mieszanie życia zawodowego (np. teoria gier
              w zastosowaniach fejsbookowych) z życiem prywatnym (żarcie i picie
              na fejsie).

              Jeśli się ktoś musi lansować, jak, nie przymierzając, Kazio M. to potem
              może ponieść tego konsekwencje.
          • basia_styk Re: Co wypada pokazać na facebooku? 11.11.19, 21:21
            vivi86 napisał(a):

            > Estetycznej. Taką relacja totalnie że wszystkiego. Idąc daje z łańcuchem pokarm
            > owym czekam na post Xyz; idzie z Abc do:WC. Plus relacja z toalety

            W wiadomościach było dziś czy wczoraj o pani, która niechcący włączyła nadawanie filmiku do jakiegoś serwisu społecznościowego, a właśnie była w toalecie w wiadomym celu...
          • bene_gesserit Re: Co wypada pokazać na facebooku? 13.11.19, 17:00
            vivi86 napisał(a):

            > Estetycznej. Taką relacja totalnie że wszystkiego. Idąc daje z łańcuchem pokarm
            > owym czekam na post Xyz; idzie z Abc do:WC. Plus relacja z toalety

            No właśnie - jeśli estetycznej, to problem jest twój i innych osób, które widząc zdjęcie, bo ja wiem, risotto Milanese, myślą o defekacji. Myślę, że ten problem dotyczy jakiejś niewielkiej populacji, więc wykładowca może go mieć dokładnie w nosie.

            Swoją drogą - jeden z moich wykładowców, niezły ekscentryk, wpinał sobie bezprzewodowy mikrofon w brodę i kiedyś zapomniał go wyjąć w przerwie wykładu i poszedł z włączonym do toalety na siku. W żaden sposób to, że każde z nas mogło usłyszeć kibelkowe odgłosy nie wpłynęło na naszą sympatię do niego.




            --
            dont hejt de pleja, hejt de gejm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka