Dodaj do ulubionych

Prowokowanie? Prowokacja?

07.11.19, 07:54
Pewien pan, osoba lokalnie znana i jak to bywa przez jednych lubiana, przez innych hmm mniej został ostatnio zatrzymany przez policję do kontroli drogowej. Nic nadzwyczajnego. Policjanci standardowo zbadali stan jego trzeźwości i to też nic nadzwyczajnego. Nadzwyczajne było to, iż bardzo byli zdumieni zerowym wynikiem. Na tyle, ze nie potrafili tego ukryćsmile Człowiek normalnie zapytał dlaczego ich tak dziwi, ze kierujący samochodem jest zupełnie trzeźwy. No i przyznali, że otrzymali zgłoszenie, iż ten i ten najpierw pił piwo w restauracji tu i tu a następnie wsiadł do samochodu. Zgłaszający poinformował, że w razie czego ma zrobione komórką fot pana pijacego i jesli policja "nic z tym nie zrobi" pośle je do mediów.
Gośc przyznał, że owszem pił piwo - tyle, ze bezalkoholowe smile I rzeczywiście, wszak widzący to człowiek mógł pomyśleć, ze to było zwyczajne piwko, na focie też raczej nikt nie odróżniłby od zwyczajnego. Policjanci głowami pokiwali, szerokiej drogi życzyli i tyle.

Czujny człowiek, który zrobił fotkę najwyraźniej liczył na to, że ów pan straci prawko i bedzie ukarany za jazdę po pijaku, a ponieważ tak sie nie stało, rzeczywiscie rozesłał fotę goscia z kuflem piwa do różnych lokalnych redakcji dodając, że zawiadomił policję iz taki i taki samochodem takim i takim jedzie po pijaku, ale gość ma "układy" i nic nie zrobiono. U nas sprawą zajmował się kolega - sprawdził co i jak na policji, a i gościa zapytał o sprawę i w knajpie tudzież smile
Sprawę opisał, pana wysyłającego zdjęcie za czujnośc pochwalił smile, bo wszak gdy chodzi o bezpieczeństwo na zimne dmuchać trzeba. No i podsumował, że można się pomylić jednak , bo piwo bezalkoholowe jest i tacy co je piją, też są.
No i teraz tak - pan czujny co prawda nie podwazył informacji, ale - jak napisał w kolejnym mailu - pan znany lokalnie urządza celowe prowokacje smile pijąc to piwo non alko publicznie i potem wsiadajac do auta czym wprowadza niepokój wsród praworządnych obywateli smile
W zwiazku z tym wywiązała się dyskusja na FBsmile i pewien pan inny tudzież znany stwierdził, że czujny rację ma! Piwo bezalkoholowe wygląda jak piwo zwyczajne i picie go publicznie i następnie prowadzenie samochodu prowokuje ludzi do reakcji. Uznał też, ze jest to KPIENIE z tych, którym bezpieczeństwo w ruchu drogowym lezy na sercu.

Zastanawia mnie jak taka sprawę widzicie Wy? No bo z jednej strony - pic sobie napój bezalkohoilowy, jakkolwiek by in nie wygladał i czego nie przypominał wolno i wolno potem prowadzić - to bezspornie. Z drugiej strony postawa polegająca na tym, ze się reaguje, w tym przypadku dzwoniac na policję, na sytuację, gdy ktoś moze po pijaku prowadzić, jest całkowicie prawidłowa.
Moim zdaniem pijacy to piwo bezalkoholowe musi liczyć się z tym, że ktos je weźmie za normalne i zawiadomi policję np. Ale nie zgadzam się ze zdaniem takim, że to celowa prowokacja...
A Wy jak sądzicie?

--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Obserwuj wątek
    • annthonka Re: Prowokowanie? Prowokacja? 07.11.19, 11:44
      W takim układzie nie należy również pić soku jabłkowego z małej szklaneczki, żeby nie zostać posądzonym o picie whisky ani wody z kieliszka, bo ktoś z daleka może pomyśleć, że to białe wino.

      Ludzie w małych miasteczkach najwyraźniej mają za dużo wolnego czasu.
      • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 09:39
        Wiesz w polskich warunkach miasto ok. 300 tys. mieszkańców uznawane jeswt raczej za średnie, niz małe - ale oczywiscie ty mozesz uważać inaczej smile

        --
        Korcia
        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • koronka2012 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 07.11.19, 16:27
      Sądzę, że wdawanie się w dyskusję z zaburzonym pieniaczem mija się kompletnie z celem.

      Pan czujny to typ szeryfa, którego celem jest bardziej zaszkodzenie komuś, niż szczytna idea pozbycia się z dróg pijanych kierowców. A że akcja spaliła na panewce, , to dorabia do tego idiotyczną ideologię.
    • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 07.11.19, 19:04
      WIelbiciel bezalkoholowego powinien pozwać amatora fotek za wykorzystanie jego wizerunku i nadgryzienie dobrego imienia.

      Żaden tam zaniepokojony obywatel, zwykła myszka-podgryzaczka z kompleksami.

      --
      dont hejt de pleja, hejt de gejm
    • nunia01 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 07.11.19, 22:55
      Sok jabłkowy z wodą gazowaną wygląda jak piwo. Kiedyś sąsiad znajomych przyczepił się do mojego męża, który pił taki sok na dworze bawiąc się z dziećmi znajomych. Że jak tak można, że przy niedzieli i mając pod opieką dzieci. Z całą pewnością nie była to prowokacja ze strony męża, przy upałach pijamy soki rozcieńczone wodą gazowaną, w różnych okolicznościach.
      • minniemouse Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 00:29
        Czy powinno się informować stosowne władze ze ktoś kto spożył alkohol i wsiadł za kierownice?
        albo - czy powinno się zwracać uwagę piwoszom ze nie należy pic pilnując dzieci?

        Minnie

        --
        Savoir Vivre czyli jak się zachować
        • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 01:23
          Absolutnie NIE.
          Spozywanie alkoholu nie jest zabronone osobom doroslym
          Jazda samochdem po spozyciu alkoholu nie jest zabroniona - jesli tylko poziom alkoholu we krwi nie przekracza normy.
          I kto tu decyduje o tym? Byc moze pijany siedzicy przy innym stoliku?

          Wg Polskiego prawa

          "Art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego stanowi:

          Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję."

          A wiec donosiciel ma nie podejrzewac, domniemac itp ale ma byc swiadkiem i wiedziec na pewno ze zostalo popelnione przestepstwo.
          A tym wypadku ktos tam wiedzial ze ktos inny cos tam pil co wygladalo na piwo....
          A Policja uznal ze to trzeba sprawdzic.... a wiec uwierzyl donosicielowi.

          Nie mam respektu do sytemu ktory sankcjnuje i popiera donosicielstwo
          • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 10:32
            Nie masz racji Engine - niemal każde doniesienie jest doniesieniem o możliwości popełnienia przestępstwa. Tak zresztą jest wstępnie kwalifikowane.

            --
            Korcia
            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 01:08
      Ja to mysle ze stare Ubeckie czy Ormowskie "kapownictwo" jeszcze jest w genach.
      A Policja to lubi bo przeciez wystarczy wyslac na policje filmik z zachowani kierowcy na ulicy i dostanie mandat.... U nas by to absolutnie nie przeszlo..
      A tu mozna jak widac ludzi zgnoic i narobic im mase klopotow ot tak sobie i nie bac sie konsekwencji..

      I tu byloby Ok gdyby w takiej sytuacji Policjant napisal ofocjalne oswiadczenie ze dostal falszywy donos od Pana XY i wtedy ten poszkodowany moglby go po prostu podac do sadu....
      Ale kto by wtedy chcial kapowac...

      Tak naprawde to jednak Polacy sie nie zmienili pomimo ze system sie zmienil.
      Ot i co mysle na ten temat.

      • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 10:05
        Wiesz Engine, Ty masz na pewno dobre chęci, ale bardzo znikomą wiedzę na temat polskiego prawa. Nie jest to przytyk, bo jednak prawo europejskie, w większości oparte na prawie rzymskim, różni się od prawa w krajach Nowego Świata. Mozna tego nie wiedzieć, ale wypada dowiedziawszy sie przyjąc do wiadomości.

        Poza tym, z tego co wiem od ludzi mieszkających np. w USA, to wlasnie tam doniesienie na sąsiada np. że robi coś sprzecznego z prawem było i jest raz powszechniejsze, a dwa bardziej akceptowane społecznie, niż w PL. Wynika to z prostej sprawy: Amerykanie - mam na mysli praworządnych wychodzą z załozenia, że prawa sa po to, by ich chronić i by żyło się lepiej. W PL zgłoszenie PODEJRZENIA przestępstwa ma okreslone konotacje związane z poprzednim systemem, kiedy to donosili - NIEKTÓRZY do władz na osoby nie tak zorientowane politycznie. Kojarzy się to źle, mimo, że teraz nie chodzi o politykę smile

        Bzdury napisałeś wczesniej, że policjant powinien napisać notatkę i ze na jej podstawie pan znany mógłby pozwać pana czujnego.
        Notatkę pan policjant pewnie napisał, bo musiał, ale zgłoszenie pana czujnego nie nosiło znamion fałszywego donosu. Polskie prawo przewiduje, że kto swiadomie składa fałszywe doniesienie o mozliwosci popełnienia przestępstwa podlega karze. Tu to absolutnie nie zaszło - pan czujny widział pana znanego pijacego napój przypominający piwo z naczynia w jakim zwyczajowo piwo się pija. MIAŁ pełne prawo przypuszczać, iz gosc pije piwo i potem prowadzi i nie miał też mozliwosci stwierdzić, że jego przypuszczenia sa bezpodstawne. Nie moze być zatem żadnej podstawy do wszczescia wobec tego goscia postępowania w zwiazku ze złozeniem fałszywego doniesienia. Poza tym wspominasz o jakimś "poszkodowanym," co to miałby ową skargę wniesc . Niby kto to? Jaką to szkodę poniósł pan zatrzymany do kontroli drogowej? No żadną.
        Oskarzenie o swiadome wprowadzenie organów ścigania w błąd poprzez złozenie fałszywego doniesienia ejst ścigane z oskarzenia PUBLICZNEGo - prokurator znaczy to czyni smile Osoba, na którą tak doiniesiono moze ścvigać sprawcę z oskarzenia prywatnego, albo w trybie cywilnym za naruszenie dóbr osobistych. Jednak musi wykazać, jako i prokurator w trybie publiczno skargowym, że donoszący miał swiadoność, iż do zadnego przestępstwa nie doszło i składał doniesienie fałszywe by zaszkodzić ...Tu to jest nie do udowodnienia ..

        Pan znany moze natomiast oskarzyć pana czujnego z art. 212 par. 1 - zniesławienie za rozesłanie jego wiadomych zdjęc do róznych regionalnytch redakcji. Żadna ich nie opublikowała, zatem o par.2 nie ma mowy.


        --
        Korcia
        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
        • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 20:20
          "Poza tym, z tego co wiem od ludzi mieszkających np. w USA, to wlasnie tam doniesienie na sąsiada np. że robi coś sprzecznego z prawem było i jest raz powszechniejsze, a dwa bardziej akceptowane społecznie, niż w PL. "

          Tak tylko ze u nas to wyglada tak ze nie mozna nikogo ukrac na podstawie donosu. Donos jedynie moze spowodowac to ze Policja sama to sprawdzi. I Policja nie moze dokonac zadnej kontroli czy sprawdzania ot tak sobie bo ktos doniosl....ale musi sam miec na to oberwowalne dowody...
          Wiec jsaak ktos widzi ze ktos pije w restaracji i wsiada za kieornice to moze zadzwnic na Policje ale Policja nie ma prawa na tej podstawie goscia zatrzymac i sprawdzic trzezwosc..bo dostali informacje albo im sie akurat tak chce. Poniewaz kazde zatrzymanie to nic inengo jak tymczasowe aresztowanie a ku temu trzeba miec powody..
          Wiec w takiej sytuacji Policja moglaby jechac za gosciem i kiedy by zaobserwowali ze sa przyczy czy pdejrzenia ze rzeczywscie jest pod wplywem ...czegos tam (i to trzeba pokazac) to go zatrzymuja, mowia ze zaobserwowali iz jedzie wezykiem czy cos w tym roadzaju i podejrzewaja ze moze byc pod wplywem wiec zrobia mu na tej podstawie badanie...Jesli si enie zgodzi to moga go na sile zawiezdz na posterunek a jesli nie ma ponad limit to niestety musza przeprosic i pozwolic jechac.
          ale gdyby sie okazalo ze go zatrzymali bezpodstawnie - nie porafili udowdnic ze jechal niepraidlowo czy tak aby mozna bylo podejrzewac i jest trzezwy jak ryba to obywatel ma prawo ich sadzic ...np o dyskryminajce, napasrowanie, niesluszny areszt czy znieslawieni jesli i to bylo skutkiem.
          Nie do pomysleni jest ze ja widze jak ktos przekroczyl predkosc i nagralem go i wystalem na Policje...aby Policha mnie wezwal do podpisani donosu i na tej ppodstawie ukarala.. W tes sytuacji jedynie co moga zrobic to wyslac zawiadomienie ze tak sytuacj azisgtnial i pouczyc czy zagrozic przekraczajacemu czymkolwiek chca... Policja nie widzi na wlasne oczy to ukarac nie moze poniewaz i wide i donos mozna zrobic zlosliwie.
            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 08.11.19, 23:35
              Eh i u nas sie takai zdarzja....
              Ale tam nie wolno po prostu stac i kazdemy wciskac tubke do geby bo to niezgodne z prawem
              Odbywa sie to tak ze jest strefa gdzie zatrzzymuja wszytkie pojazdy i policjant podcgodzi, daje broszurki i pyta czy cos dzis piles.... i wacha nosem czy moze byc cos co wykaze i dopiero wtedy jak sie przyzznasz z eples albo poczuje to kazde dmuchac.....
              Nlo i kiedys to byly na ulicach znaki
              "zblizsz sie do miesca sprawdzanie trzezwosci"
              a po nim.
              " to ostatni zjazd przed miejscem badani atrzezwosci"
              No i bylo u nas tych miejsc 13.. I kazdy samochod policyjny mial naklejke
              "unikaj 13"

              Teraz rozmawialismy z policjantami i mowili ze miastach nie wolno tego jarmarku robic na glwnych ulicach i ludzi wiedz gdzi sa.. Moil tez ze w ubieglym roku bylo to na ulicy XY a tym roku nie wie ale podjrzewa te w tym samym..

              Do tego na likalnym froum Pani z biura zajmujaca sie prewencja pisze
              "Prosimy zwracac uwage na trzezwosc"
              Wiec wiadomoz e dzis gdzies tam lapia..

              Tak ze no niby robi a"lapanki" ale to takie ze jak ktos rzeczywsci enapity to w to wladnie al ennormalny trzezwy to nie.. Bo wie kiedy i mniej wiecej gdzie wiec nie pije albo unika..
              • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 09:48
                Engine, ale opisana sytuacja dzieje sie w POLSCE i no rozsądnie jest opierać sie tu na polskich przepisach i prawach. smile

                --
                Korcia
                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                  • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 21:16
                    Tak, dlatego u nas kontrola to nie kara, a każdy wie bez instrukcji ze w pralce nie kąpie sie dzieci smile
                    Nie ma też u nas iluzorycznych przepisów ,z e w we wtorki po 17 nie wolno rąbać drzewa bez koszuli o normalnie nikt ich nie potrzebuje, jak i za oceanem, ale za t tam sa )

                    --
                    Korcia
                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                    • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 19:18
                      Czyli nie masz nic przeciwko jesli ci sasiad z byle powodu bedzie nasylal Policje do domu aby sprawdzic czy czasami nikomu nie zagrazasz bo cos tak glosno sie zachwujesz ?
                      A to wszytko dla Twojego innych bezpieczenstwa..
                      • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 14.11.19, 07:59
                        Nie, nie mam - wolę ze ma taką możliwość, bo gdyby np. ktos sie do mnie włamał, to jest jakaś szansa, ze ktoś zawiadomi policję.
                        Masz Engine bardzo krzywy obraz państwa opartego na prawie rzymskim smile - takie nieuzasadnione niczym wezwania policji ie zdarzają się w PL czesto, a jesli się powtarzają to w wykonaniu pieniaczy, albo osób z problemami psychicznymi.

                        --
                        Korcia
                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
          • kora3 Engine :) 10.11.19, 14:22
            Nie wiem skad Ty bierzesz jakieś szczegóły w watkach, o których sami ich autorzy pojecia nie mają smile - napisałam w liczbie mnogiej, bo pamiętam, ze to nie pierwszy raz smile
            Gdzieś ty wyczytal, ze tego człowieka ktoś UKARAŁ na podstawie donosu? Nigdzie, bo i nie miało to miejsca i mieć nie mogłoby zgodnie z polskim prawem.
            Każdy samochód może zatrzymać do kontroli w PL policja, SG . Mają prawo zatrzymać i skonrolować - nie wdając się w dodatkowe szczegóły - czy kierowca ma uprawnienia do prowadzenia, pojazd ważne badania techniczne, kierujący jest trzeźwy, a także czy w samochodzie nie jest przewożona kontrabanda - to ostanie może skontrolować także KAS. Nie jest to kara tylko rutynowa kontrola




            --
            Korcia
            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
              • kora3 Re: Engine :) 12.11.19, 21:13
                Tak. tak myslę. Jak mnie drogówka zatrzymuje do kontroli czuję się kontrolowana
                , a nie ukarana - bo jestem kontrolowana, a nie karana - proste

                --
                Korcia
                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
      • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 12:55
        engine8 napisał(a):

        > A Policja to lubi bo przeciez wystarczy wyslac na policje filmik z zachowani ki
        > erowcy na ulicy i dostanie mandat.... U nas by to absolutnie nie przeszlo..
        > A tu mozna jak widac ludzi zgnoic i narobic im mase klopotow ot tak sobie i nie
        > bac sie konsekwencji..

        Konsekwencji czego?
        Sprawa z tego wątku akurat sprawa bardzo dyskusyjna, ale gołym okiem widać, że chodziło o to, że to była bardzo konkretna osoba i 'życzliwy' chciał jej z jakichś powodów dokompać.

        Co do 'zgnojenia' - wielu ludzi, którzy na jezdniach narażają życie swoje i innych, nie powinno uniknąć kary. Taki filmik z kimś, kto wyprzedza na podwójnej ciągłej albo/i bez świateł migania, może uratować komuś życie. Wiem, że tak samo zachowują się np. Brytyjczycy albo Szwedzi. Nagrywają filmik albo dzwonią, gdzie trzeba.

        > Tak naprawde to jednak Polacy sie nie zmienili pomimo ze system sie zmienil.
        > Ot i co mysle na ten temat.

        "Myślisz" raczej.
        Przypomnę ci, że niezależnie od twojego obecnego obywatelstwa, ty też jesteś Polakiem, albo byłeś, nie mówiąc już o twoich rodzicach. Ich też tak chętnie obrażasz?

        Kiedy podróżowałam, zauważyłam, że w międzynarodowym towarzystwie najgorsze wrażenie robili ci, co lekceważąco, obraźliwie lub pogardliwie wypowiadali się na temat swoich rodaków i swojego kraju.

        Nic dziwnego.

        --
        dont hejt de pleja, hejt de gejm
            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 20:27
              Tych co nie kablowali i nie kabluja przepraszam....
              Ale tam zeby miec pojecie to poprsze o reke do gory tych co uwazaja ze nie kablowali, nie kapbluja i kablowania nie powieraja oraz nie uwazaja tego za "spoleczny" czy obywatelski obowiazek.
              • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 21:50
                Dziwi mnie troche ze to piszesz bo ja mam odwrotne wrażenie- wlasnie w Polsce ludzie maja taka duza awersje do kablowania - przypuszczam ze wynika to wlasnie z naszej historii- ze wlasnie czasem to idzie w druga strone. Widzimy ze ktos cos robi zle ale siedzimy cicho bo boimy sie ze nas posadzą o donoszenie, kablowanie.....Z moich obserwacji z zycia w Anglii - tu ludzie nie maja takich skrupolow. ....
                • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 11.11.19, 23:59
                  No nie czytasz ego co "krajanie" pisza?

                  Ot bene_gesserit napisala:
                  "Co do 'zgnojenia' - wielu ludzi, którzy na jezdniach narażają życie swoje i innych, nie powinno uniknąć kary. Taki filmik z kimś, kto wyprzedza na podwójnej ciągłej albo/i bez świateł migania, może uratować komuś życie."
                  Znaczy sie taki filmik sie wysyla na Policje a Policja na podstawie tego donosu daje temu komus mandat.

                  I raz jeszcze przytocze ci Polskie prawo

                  "Art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego stanowi:

                  Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję."
                  • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 17:54
                    Proste pytanie: czy jeśli twój kumpel, pijany w sztok, siądzie za kierownicą i będzie chciał odjechać, nei zawiadomisz policji, bo nie jesteś kablem, który kabluje?


                    --
                    feminists aren't humorless just because your jokes suck
                    • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 19:20
                      Nie...
                      Wyobraz sobie ze kiedys sie tak stalo to poprosilem o kluczyki a jak sie upieral mu przecialem opone w samochodzie. Klal w zywy kamien i zgodzil sie na zamowienie taksowki. A potem sobie kolo zreperowal i nawet sie nie obrazil a przerz dlugie lata bylo wiadomo czym grozi takie zachowanie..
                      Ale zeby na Policje kablowac? Moze i to bylo rozsadniejsze ale do glowy mi nie przyszlo.
                      • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 21:04
                        Rozumiem, o co ci chodzi.
                        Słowo 'kablować' kojarzy ci się jednoznacznie negatywnie. Informowanie policji - również. Dla ciebie to to samo. Oczywiście, nie ma to sensu.

                        To, co ty nazywasz 'kablowaniem' dla wielu innych oznacza - no właśnie - informowanie policji, ratowaniem czyjegoś życia i zdrowia, postawą obywatelską. Jeśli nie będziesz mógł własnoręcznie zapobiec kierowaniu przez pijanego kierowcę, a nie 'nakablujesz' policji, to ktoś może umrzeć. Skumaj i zmądrzej, najwyższa pora.

                        --
                        Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
                        • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 23:30
                          Czyli wg ciebie zglaszanie do policji to postawa obywatelska a nie kablowanie....
                          No coz ja takie cos - z wyjatkiem wyjatkowych i naprade zakrawajcych na tragedie sytyacji, ciagle nazywam kablowaniem. Zwlaszcza jak ktos widzi czlowieka pijacego piwo - jedno piwo, i jest tak przejety jakich to on szkod moze narobic ze czuje sie w obowiazku zapodac na policje.... Czy moze raczej ma okazje i ochote zakablowac i jest okazja?
                          A w innych krajach wypicie 2 piw ciagle nie przekracza normy i nikt sie po tym nie obawia tragedii... Moze gdzie indziej niemaj takiej dojrzalej postawy obywatelskiej?
                          • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 14:06
                            Nie obraz sie Engine ale mysle ze zatrzymales ale sie gdzieś 50 lat jeśli chodzi o sytuacje w Polsce. Kompletnie nie rozumiesz dzisiejszych realiów a wszystko sie bardzo zmieniło. Mylisz polityczne-podgryzanie innych ze zdrowa postawa obywatelska. Jak Bene napisała widząc kogoś pijanego kto wsiada do samochodu zdrowa postawa obywatelska jest zawiadomienie Policji....dawniej za 'komuny' nikt by tego nie zrobil bo as niech sobie jedzie co mu tam a poza tym wtedy "milicja' to byli 'wróg.'
                            • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 17:09
                              Właśnie to miałam na myśli. Policja się enginowi kojarzy z milicją i ubecją chyba.

                              To jest stare polskie myślenie, 'trochę tylko pijany', 'parę piw, eeee tam' zamiast zabrać kluczyki i wezwać taksówkę albo - jeśli to recydywa - wezwać policję, żeby drań nikogo nie zabił.

                              --
                              Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
                          • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 14:10
                            Ten przykład w tym watku byl przerysowany....natomiast w innych krajach? jak Policja złapie cie pijanego to nie cacka sie tylko zabiera ci prawo jazdy conajmniej na rok. W USA gdzie samochód to podstawa egzystencji - gość traci prace ,moze dom jak ma kredyt.....
                            • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 17:11
                              I bardzo dobrze, że traci.
                              Jak się kogoś zabije, też się traci - wolność, forsę. Jak się handluje dragami i natknie na agenta undercover, też można stracić. Mi tam pijanych kierowców nie żal. Zbierają, co zasiali.

                              --
                              feminists aren't humorless just because your jokes suck
                            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 19:23
                              I znow bzdury piszesz o USA. .
                              Jak ciezpalia pijanego ..
                              Ale zeby cie zlapali pijanego to musza to sami na wlsane oczy stwierdzic i sami zweryfikowac. Jak ja na kogos podkabluje to oni moga za nim jechac ale go nieza trzymaja bo ktos tam ial podejrzenie ale musza sami to zauwazyc ze jedzie w podejrzany sposob...

                              A jak juz zlapia to zatrzymuja praw jazdy na rok i masz kary oraz prace .. Ale nikt ci domu nie zabiera...
                              Ba, jak pokazesz ze musisz pracowac i auto jest koniecznoscie to ci pozwola jezdzic do pracy i z pracy..
                          • bene_gesserit Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 17:07
                            engine8 napisał(a):

                            > Czyli wg ciebie zglaszanie do policji to postawa obywatelska a nie kablowanie.
                            > ...
                            > No coz ja takie cos - z wyjatkiem wyjatkowych i naprade zakrawajcych na traged
                            > ie sytyacji, ciagle nazywam kablowaniem. Zwlaszcza jak ktos widzi czlowieka pi
                            > jacego piwo - jedno piwo, i jest tak przejety jakich to on szkod moze narobic
                            > ze czuje sie w obowiazku zapodac na policje.... Czy moze raczej ma okazje i oc
                            > hote zakablowac i jest okazja?
                            > A w innych krajach wypicie 2 piw ciagle nie przekracza normy i nikt sie po tym
                            > nie obawia tragedii... Moze gdzie indziej niemaj takiej dojrzalej postawy ob
                            > ywatelskiej?


                            Wbrew temu, co ci się chyba wydaje, jesteś w swoich odruchach bardzo polski.
                            To Polacy, zwłaszcza z poprzednich pokoleń, mieli taki odruch solidarności z nietrzeźwym. Że Wiesiu tylko czasami wsiada po pijaku za kółko i ma do przejechania raptem 5 kilometrów... nikomu krzywdy nie zrobi.

                            Nie zrobi do czasu. Solidarność z pijanymi kierowcami oznaczać może czyjeś życie - nie tylko Wiesia - na sumieniu. Mnie to osobiście brzydzi niemożliwie, ale może to kwestia pokoleniowa.




                            --
                            śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
                  • 10iwonka10 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 21:50
                    Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję."

                    No I co w tym takiego niestosownego? Lepsza jest społeczna znieczulica?

                    Rozumiem ze w USA każdy ma bron i strzela do każdego jak do kaczek, jeździ po pijanemu wszyscy to akceptuje z oklaskami a Policja siedzi schowana w krzakach bo sie boi.
                    • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 23:45
                      "Rozumiem ze w USA każdy ma bron i strzela do każdego jak do kaczek, jeździ po pijanemu wszyscy to akceptuje z oklaskami a Policja siedzi schowana w krzakach bo sie boi."

                      A moze zamiast takich wypocin napiszesz ze po prostu nie rozumiesz? bo to co piszesz to bzdury z propagandowych mediow.
          • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 21:17
            Znaczy , jakby Twoi rodzice zobaczyli, ze ktoś kradnie, to by nie reagowali? No pięknie

            --
            Korcia
            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
            • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 12.11.19, 23:36
              Chialas powedziec jakby moi rodzice widzieli ze ktos siedzi i trzyma kawalek zelaza w rekach....to na pewno aby uchronic byc moze jakichs ludzi w przypadku kiedy temu czlowiekowi przyszloby do glowy aby uzyc tego do wylamania zamka powinni zadzwonic na policje?
              Podejrewam ze moi rodzice by nie zadzwonili na Policje.

              • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 09:38
                Nie, zapytałam konkretnie - np. Twoi rodzice widzą, jak ktoś wyciaga innemu portfel z kieszeni i co robią?

                --
                Korcia
                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                • engine8 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 13.11.19, 19:16
                  Jak widzisz ze ktos jedzie wezykiem po ulicy to jedno ale jak pije piwo - nie widomo jakie i nie wiadomo jak to wplynie na jego kondycje

                  Tu jeszcze nikt przestepstwa nie popelnial.. piwo pic wolno i po piwie jechac wolno.
                  Jedynie cego nie wolno to jechac z podwyzszonym poziomem alkoholu we krwi

                  Byla jedynie domniemana szansa ze jak czlowiek pil piwo i wsiadl to byc moze mial ograniczone zdolonsci kierowania....

                  Nie widzisz roznicy?
                  • kora3 Re: Prowokowanie? Prowokacja? 14.11.19, 08:02
                    Widzisz Engine - jak ktoś jedzie wezykiem to już w poważny sposób zagraza bezpieczeństwu swemu i innych i całe szczescie, ze JESZCZE nie zrobił krzywdy nikomu.


                    --
                    Korcia
                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka