Dodaj do ulubionych

Telefon dzwoni i dzwoni...

14.11.19, 10:09
Dzielę pokój pracowy ze starszą panią. Pani wszelakie, bardzo intensywne kontakty towarzysko - rodzinne , utrzymuje za pomocą telefonu, co oznacza, zę bardzo często gada przez telefon. Trochę mi to gadanie przez telefon o sprawach prywatno - medycznych przeszkadza ale w sumie nie nadmiernie.
Do szału natomiast doprwadza mnie to, że wychodzi z pokoju , zostawia telefon, który dzwoni i dzwoni i dzwoni...syńcio trzy razy próbuje dorwać mamusię. Czy wypada mi podejsć do tego telefonu i go po prostu wyłączyć?
Obserwuj wątek
    • kora3 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 14.11.19, 11:26
      Przede wszystkim to moim zdaniem wypada zwyczajnie powiedzieć koleżance, ze :
      a) jej rozmowy telefoniczne przeszkadzają Ci w pracy
      b) przeszkadza także telefon pozostawiony przez nią i dzwoniący.

      Zaraz się mogą pojawić głosy, że "nie wychowuje się dorosłych osób" oraz takie, byś ze sprawą zwróciła się nie do kolezanki, a do Waszego/jej - przełożonego - znając to forum.
      Moim zdaniem całkowicie wypada zwrócić uwagę kolezance na to co Ci realnie w jej zachowaniu przeszkadza, a już zwrocenie sie do przełożonego, to byłaby ostateczność, w sytuacji gdyby twe prośby o zmianę zachowania kolezanka złośliwie ignorowała.
      Moze sie zdarzyć, że po zwróceniu jej uwagi kolezanka będzie się starać zabierać telefon gdy wychodzi lub go wyciszać, ale jako, ze ma złe nawyki już utwalone, moze jej zcasem nie wyjśc. Wówczas owszem, - gdy dzwqoniący telefon przeszkadza można zwyczajnie rozłączyć próbę połączenia. Kolezance gdy wróci powiedzieć o tym - Dzwonił ci telefon, przeszkadza, więc rozłączyłam - żeby wiedziała, że ktoś dzwonił.

      Swoją drogą - ja pracuję już chyba w 5 czy 6 miejscu w swoim życiu i w każdym z tych miejsc ludzie a prywatne rozmowy wychodzili i wychodzą z pokoju. Nie ze ktoś im kaze, zwyczajnie tak jest przyjęte ...na służbowe nie zawsze jest to mozliwe, ale to kazdy brozumie, a i takie rozmowy skarac się do minimum, skoro nie mozna wyjśc.

      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
      • horpyna4 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 14.11.19, 12:05
        Koro, to nie jest "wychowywanie dorosłych osób". Byłoby, gdyby dotyczyło spraw niezwiązanych z pracą i jej warunkami - na przykład zwrócenie uwagi starszej pani, że ubiera się jak panienka lekkich obyczajów.

        Opisany przypadek dotyczy ciągłego przeszkadzania w pracy i nie tylko można, ale i trzeba poprosić o zmianę postępowania. Zauważ, że chodzi o zmianę tego, co ewidentnie przeszkadza innym, a nie o niestosowność zachowania owej pani. Przypuszczam zresztą, że wynika ono z kompletnego braku wyobraźni i trzeba panią uświadomić o tym, że nie jest sama w pokoju. Przy ubraniu tego w odpowiednio grzeczną formę nie powinno być kwasów, chociaż z tą grzecznością lepiej nie przesadzać i nazywać rzeczy po imieniu. Bo jeżeli powie się jej, że ktoś nie może się do niej dodzwonić i wydzwania na okrągło, to paniusia może odpowiedzieć, że to nikt ważny, więc nic takiego się nie stało i wtedy człowiekowi opada szczęka.
          • kora3 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 14.11.19, 12:42
            Hmm no to należy wdrożyć plan bardziej inwazyjny. Po pierwsze - za każdym razem, gdy do kolezanki ktos prywatnie zadzwoni i zacznie ona rozwijac temat zwyczajnie powiedzieć "Przepraszam, czy możesz wyjśc porozmawiać, bo mnie to bardzo rozprasza/bardzo mi przeszkadza w pracy?" - normalnie.
            Do tego, jesli kolezanka wychodzi sobie pozostawiając telefon powiedzieć: - Zabierz proszę swój telefon, bo gdy dzwoni i nie odbierasz bardzo mi przeszkadza. Jesli kolezanka nie weźmie, albo przeoczysz jej wyjscie i nie zdązysz powiedzieć - jak telefon zadzwoni - zwyczajnie wycisz sygnał jesli wiesz jak, albo rozłącz próbę połączenia. Kolezankę gdy wróci poinformuj, że tak zrobiłaś, bo bardzo przeszkadzało. Wazne, byś była konsekwentna i ZAWSZE tak robiła, a nie tylko czasami

            --
            Korcia
            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
          • annthonka Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 15.11.19, 11:56
            Ja bym jeszcze raz poprosiła, ale bardziej stanowczo. "Prosiłam, żebyś wyciszała telefon, albo zabierała go ze sobą, kiedy wychodzisz z pokoju, bo przeszkadza mi w pracy".
            Jeżeli dalej nie zadziała to po prostu odrzucać połączenie i powiedzieć koleżance jak wróci, że dzwonił jej telefon, więc go wyłączyłaś. Tylko musisz być konsekwentna, nawet jakby ona miała mieć do Ciebie pretensje.
        • kora3 Horpyno :) 14.11.19, 12:32

          horpyna4 napisała:

          > Koro, to nie jest "wychowywanie dorosłych osób". Byłoby, gdyby dotyczyło spraw
          > niezwiązanych z pracą i jej warunkami - na przykład zwrócenie uwagi starszej pa
          > ni, że ubiera się jak panienka lekkich obyczajów.


          Horpyno, chyba nie czytałas uwaznie smile Mam dokładnie takie samo zdanie jak TY smile A o tym, że mogą pojawić się takie głosy, wspomniałam, co zresztą napisałam - znając t forum smile

          >
          > Opisany przypadek dotyczy ciągłego przeszkadzania w pracy i nie tylko można, al
          > e i trzeba poprosić o zmianę postępowania.


          Ależ dokladnie to napisałam Horpyno smile

          Bo jeżeli powie się jej, że ktoś nie może się d
          > o niej dodzwonić i wydzwania na okrągło, to paniusia może odpowiedzieć, że to n
          > ikt ważny, więc nic takiego się nie stało i wtedy człowiekowi opada szczęka.


          No toż dlatego napisałam, ze należy koleżance powiedzieć tak o tym, ze jej rozmowy przeszkadzają w pracy, jak i o tym ze dzwoniący telefon pozostawiony przez nią gdy wychodzi przeszkadza.
          Należy to powiedzieć neutralnie, nienapastliwie, ale - owszem - WPROST.

          Mam takiego kolegę, ktty miał taką manierę, że gdy podczas spotkania dzwonił mu telefon a on nie zamierzał odebrał połączenia, patrzył na ekran, mówił "A to nic waznego" i dalej nie robił - NIC - nie odrzucał, nie wyciszał ...Rzecz działa się podczas prywatnego spotkania, ale i tak ta natretna melodyjka bardzo przeszkazdała! Wiec zwyczajnie mu powiedziałam - X, albo to wycisz, albo wyłacz, albo dejdź i odbierz, ale nie katuj ans tą melodyjką. Wyciszył i ok smile Pewnie jakby powiedziała, ze tel. mu dzowni, to własnie by powtórzył, ze to nic waznego smile





          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • aqua48 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 14.11.19, 11:29
      purchawka2017 napisała:

      > Czy wypada mi podejsć do tego telefonu i go po prostu wyłączyć?

      Wypada powiedzieć pani by wychodząc zabierała telefon ze sobą lub wyłączała dźwięk, bo jego dzwonienie Ci przeszkadza w pracy. Tak w ogóle to jeśli ciągle ktoś do niej wydzwania lepiej by miała cały czas telefon na biurku z wyłączonym dźwiękiem i na wibracjach.
        • kora3 Nie do wiary :) 15.11.19, 09:02
          minniemouse napisała:

          > Dla mnie nie do pojęcia jest ze ta pani w pracy zamiast pracować rozmawia ciągl
          > e przez telefon. czy szefowie nie powinni o tym wiedzieć?


          I to napisała Minnie, od lat tylu mieszkająca za oceanem, gdzie jak pisze Engine donosicielstwa nie ma i ludzie sie nim naturalnie brzydzą smile




          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
          • basia_styk Re: Nie do wiary :) 15.11.19, 09:41
            kora3 napisała:

            > minniemouse napisała:
            >
            > > Dla mnie nie do pojęcia jest ze ta pani w pracy zamiast pracować rozmawia
            > ciągl
            > > e przez telefon. czy szefowie nie powinni o tym wiedzieć?

            >
            > I to napisała Minnie, od lat tylu mieszkająca za oceanem, gdzie jak pisze Engin
            > e donosicielstwa nie ma i ludzie sie nim naturalnie brzydzą smile

            A dlaczego taki pogląd wypominasz Minnie, skoro donosicielstwo potępiał Engine? Mało to jakoś logiczne...
            • kora3 Re: Nie do wiary :) 15.11.19, 10:12
              Basiu, ja nie wypominam tylko taki pogląd jaki prezentuje Minnie, jest dośc typowy dla mieszkańców Nowego Świata za oceanem. Engine natomiast podnosił, że wręcz przeciwnie - miał on wg niego byc typowy dla PL- a jest dokładnie odwrotnie co pokazuje właśnie propozycja Minnie.

              W PL na taką propozycje wielu z nas wewnętrznie sie buntuje, Bo własnie kojarzy nam się z donosicielstwem i wtykaniem nosa w nieswoje sprawy! Bo to nie nasza sprawa co w pracy robi kolezanka z biurowego pokoju, o ile tylko nie przeszkadza(tu przeszkadza). Gdyby z taką osobą ktoś sciśle współpracwał, np. nad wspólnym projektem, to - owszem - mogłoby go obchodzić, bo z racji nieróbstwa kolegi/kolezanki on musiałby pracować więcej i ewentualnie odpowiadać przed szefostwem za opieszałośc w tworeniu oczekiwanego projektu.
              Ale też mało komu w PL przyszłoby do głowy zaraz lecieć z tym do szefa - większosc - tak sądze zaczęlaby od "Weź się Franku do roboty,m bo nie mam zamiaru za Ciebie zasuwać i jeszcze się tłumaczyć" ...Dopiero gdyby takie apele nie przyniosły rezultatu w PL myslano by nad pójsciem z tym do szefa.

              Z tego co mi wiadmo, z licznycgh źródeł smile np. w USA jest inaczej - tam osoba, która udaje ze pracuje działa w oczach współpracowników na szkodę firmy i nawet gdy zupełnie ich to nie dotyczy, naturalnie są gotowi zgłosić ów fakt szefostwu. To nie jest teraz krytyka - uprzedzam - tylko ukazanie odmiennego podejcia. To podejscie jest właściwe własnie mieszkańcom Nowego Swiata, a Engine nas przekonywał, że wręcz przeciwnie smile



              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
              • engine8 Re: Nie do wiary :) 15.11.19, 17:53
                A Tobie jednak wszytko kojarzy sie z donosicielstwem - czyzby cos bliskiego sercu?,

                Absolutnie uwazam w takim przypadku nie nalezy donosic... Zwrocic uwage grzecznie, potem moze mniej grzecznie a potem ostrzec ze skoro nic nie pomaga niestety bedziemy musili uzyc drogi administracyjnej .. a to juz nie donsicielstwo.

                Jesli delikatne uwagi - przkezane wprost i otwarcie nie pomagaja to nalezy podjac inne drastyczne srodki .. wlacznie z informacja do szefa
                Ale nie zgloszenie ze Pani nie pracuje tylko rozmawia - a jedynie ze jej rozmowy nam przeszkadzaja... Bo to czy ona pracuje czy nie to nie nasz sprawa i to byloby donoszeniem...


                Donosicielstwem byloby nic nie mowic winnemu tylko isc do szefa czy innego biura i zlozyc donos byc moze z zastrzezeniem zeby nie mowic kto to powiedzial.

                • basia_styk Re: Nie do wiary :) 15.11.19, 21:20
                  engine8 napisał(a):


                  > Ale nie zgloszenie ze Pani nie pracuje tylko rozmawia - a jedynie ze jej rozmow
                  > y nam przeszkadzaja... Bo to czy ona pracuje czy nie to nie nasz sprawa i to by
                  > loby donoszeniem...

                  Z takimi zdolnościami deliberatywnymi powinieneś rozważyć karierę prawniczą, zdecydowanie smile
          • engine8 Re: Nie do wiary :) 15.11.19, 17:44
            No i jeszcze dodam ze u nas w pracy nikt nie broni rozmawiac przez telefon - prywatnie tez... Byle wykonywal swoja prace...
            A jak ktos przeszkadz to sie mu delikatnie i wprost mowi.
            "sluchaj nie zampinaj ze dookola Ciebie pracuja ludzie i to nam przszkadza"
        • purchawka2017 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 15.11.19, 13:33
          Pani ma mało do roboty, jest cenna jako tzw. "pamięć instytucjonalna" lub "najstarsza starowinka". Jak jest problem typu " a skąd się tutaj to wzięło na Boga ?" to ona wie, że tu przechodziła np. siec ciepłownicza ale 20 lat temu ją wyłączyli - i już wszyscy wszytsko wiedzą. Albo " a dlaczego ta droga tak idzie bez sensu kompletnie, co za matoł to projektował? " - to ona wie co za matoł i dlaczego tak a nie inaczej.
          Dobra, dam sobie spokój, Pani ma lat prawie 70 i ma prawo mieś sklerozę i nawyki socjalistyczne wink A po za tym bardzo miło nam sie siedzi razem, poza tym dzwonieniem.
            • kora3 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 16.11.19, 13:50
              Autorka jest Purchawka Minnie, której własnie byłaś uprzejma odpowiedzieć smile

              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
              • minniemouse Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 17.11.19, 23:41
                Nie odpowiedziałam Purchawce, tylko ogólnie zwróciłam uwagę, Koro, w odpowiedzi na twoja niefrasobliwa uwagę:
                Ale też mało komu w PL przyszłoby do głowy zaraz lecieć z tym do szefa - większosc - tak sądze zaczęlaby od "Weź się Franku do roboty,m bo nie mam zamiaru za Ciebie zasuwać i jeszcze się tłumaczyć" ...Dopiero gdyby takie apele nie przyniosły rezultatu w PL myslano by nad pójsciem z tym do szefa.

                -ze właśnie autorka postu przecież już zwracała uwagę dzwoniącej pani - niestety bez skutku.i dlatego tutaj pyta o rade.

                Nie należy zakładać ze jak wypowiedz znajduje się tuz pod kimś, to ani chybi musi być odpowiedzią do tego kogoś powyżej, po prostu. w końcu mozna tez czynić po prostu luźne uwagi smile

                Minnie

                --
                Savoir Vivre czyli jak się zachować
                • minniemouse Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 17.11.19, 23:57
                  Sorry Koro, chciałam poprawić tekst i wyrzucić to "niefrasobliwe" bo oczywiście zabrzmiało niestosownie, ale ten pinkolony nowy format edycji w ogóle nie działa jak powinien sad
                  Jeszcze raz przepraszam!

                  Minnie

                  --
                  Savoir Vivre czyli jak się zachować
                  • kora3 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 19.11.19, 07:30
                    Minnie, powiem wprost - trudnio mi sie z Tobą rozmawia czasem, bo nieprawdopodobnie meiszasz wszystko razem.
                    Powiedz mi dlaczego wg Ciebie miałoby być niestosownym zwrócenie komuś uwagi, że nie pracuje, JESLI mielibyśmy odwałać w związku z tym pracę za niego?

                    Wg mnie niestoswne byłoby, gdybyśmy komuś tak zwracali uwagę podczas gdy jego praxa nijakiego wpływu nie miałaby na naszą.

                    Prosto mówiac - nasza wątkpdawczyni jak najbardziej moze zwrócić uwagę pani, ze jej rozmowy przeszkazdają Purxchawce w pracy, jako i pozostawiony dziwiniący telefon. Na tio, ze pani zamiast pracwoac gada - nie, bo z opisu wynika, ze panie nie pracują razem nad czyms i w zwiazku z "niepracowaneim" pani kolezanki Purchawka nie ma więcej pracy. Amen


                    --
                    Korcia
                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                      • kora3 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 20.11.19, 07:50
                        Engine, jesli nie rozumiesz dobrze po polsku, to zwyczajnie napisz - niktCię ie wyśmieje, ani sie nie obruszy.

                        Z opisu wynika, ze Purchawka NIE musi własnie z tą pania współpracwoać sliścle - np. nad tym samym projektem, więc NIC jej fo tego, czy ta pani pracuje dobrze, czy nie. GDYBY współpracowały, to owszem Purchawka moglaby zwrócić pani uwagę, ze pracuje za mało, w zwiazku z tym Purchawka musi pracwać więcej. A tak, to nic Purchawce do tego - kolezande mze zwrócić uwagę TYLKKO na to, ze przeszkdzają jej w pracy rozmowy kolezanki i pozostawiany przez nią dzwoniący telefon'
                        Czego nie rozumiesz?


                        --
                        Korcia
                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                    • minniemouse Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 19.11.19, 23:37
                      kora3 napisała:
                      Powiedz mi dlaczego wg Ciebie miałoby być niestosownym zwrócenie komuś uwagi, że nie pracuje, JESLI mielibyśmy odwałać w związku z tym pracę za niego?
                      > Prosto mówiac - nasza wątkpdawczyni jak najbardziej moze zwrócić uwagę pani, ze jej rozmowy przeszkazdają Purxchawce w pracy, jako i pozostawiony dziwiniący
                      > telefon. Na tio, ze pani zamiast pracwoac gada - nie, bo z opisu wynika, ze panie nie pracują razem nad czyms i w zwiazku z "niepracowaneim" pani kolezanki Purchawka nie ma więcej pracy. Amen


                      Bozeswinty Koro smile
                      i to ja mieszam big_grin

                      Minnie

                      --
                      Savoir Vivre czyli jak się zachować
                      • kora3 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 20.11.19, 07:52
                        Minnie, no mieszasz...Purchawce nic do tego, czy pani zamiast pracować gada, czy szydełkuje, czy rozwiazuje krzyzówki. Nie musi odwalac pracy pani - tak wynika z opisu - więc to nie jej sprawa. Natomiast ma pełne prawo zwrócić uwagę, ze przeszkadzają jej rozmowy i dzwoniący telefon.

                        --
                        Korcia
                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • lumeria Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 16.11.19, 18:55
      U nas w pracy praktykuje się podejście do telefonu i wyłączenie go. Bo taki dryndający telefon potrafi naprawdę zepsuć nerwy.

      I mówi się delikwentowi, ze telefon przeszkadzał i został wyłączony. Jeśli komuś to przeszkadza, to może sam swój telefon wyłączać, albo brać komórkę ze sobą.

      Z tak rozgadaną panią szukałabym zmiany pokoju - np. szefowi powiedziałabym, ze ze względu na częste rozmowy pani jest mi trudno się skoncentrować na mojej pracy i czy moglibyśmy pomyśleć o zmianie lokacji biurka lub o dodaniu czegoś tłumiącego dźwięk (np. ścianki miedzy biurkami).

      Powodzenia - miałam taka współpracownice, która gadała z córka go-dzi-na-mi. Koszmar.
    • heniek.8 Re: Telefon dzwoni i dzwoni... 16.11.19, 19:22
      purchawka2017 napisała:

      > który dzwoni i dzwoni i dzwoni...syńcio trzy razy próbuje dorwać mamusię. Czy w
      > ypada mi podejsć do tego telefonu i go po prostu wyłączyć?

      normalka tak się to załatwia - czerwona słuchawka
      niezależnie czy syńcio i ile razy - kiedy ta osoba wraca to mówię "dzwonił telefon do ciebie, wyłączyłem bo był niewyciszony" ale nie wyliczam że trzy razy, że syńcio itp

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka