Dodaj do ulubionych

Kiedyś było lepiej

24.11.19, 12:08
Taka skromna i z pewnością niepełna wyliczanka, dowodząca jednak, że czasy się zmieniają na gorsze. Problemów przybywa. Nowe problemy s-v, których kiedyś nie było, bo być nie mogło.

* Dzieci, których rodzice zajmują w publicznych miejscach grą-w-grę albo bajką na komórce, najchętniej z włączonym na full dźwiękiem (bo wtedy słychać, czy i gdzie dziecko jest, i można się zająć sobą, a nie pilnować malucha).

* Zachowania, na które pozwalamy sobie w necie, a na które nie pozwolilibyśmy sobie poza nim.

* Wyżeranie cudzego jedzenia z firmowej lodówki albo przeciwnie - zakładanie hodowli pleśni z własnego, złożonego tam na wieki jedzenia.

* Konwersacja telefoniczna podczas składania zamówienia w sklepie przy kasie, na poczcie, w barze szybkiej obsługi, samoobsługowej kawiarni, etc

* Sprawdzanie meili/mediów społecznościowych podczas upojnego wieczoru w gronie przyjaciół.
~~~~

Jakieś kolejne spostrzeżenia? Obserwacje? Wnioski?


--
Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
Obserwuj wątek
    • lumeria Re: Kiedyś było lepiej 24.11.19, 13:33
      Eeee... już w starożytnych czasach Pawlak z Kargulem walczyli o miedze. Bo firmowej lodówki nie było, telefonu tez. Wiec jakoś sobie dawali rade. tongue_out

      Kiedyś było inaczej. Czy lepiej? Nie sadzę.
      • bene_gesserit Re: Kiedyś było lepiej 24.11.19, 13:47
        O jak rany, mogłaś chociaż trochę ponarzekać wink

        No dobra, przeformułuję pytanie: czy w związku z rewolucją techniczną nie stoimy w obliczu rewolucji obyczajowej? Naprawdę, to co się dzieje to poczciwe wirtualne odpowiedniki miedzy dwóch pieniaczy? Niewydajemisię.

        Podstawą rzeczywistego s-v jest życzliwość, a życzliwość opiera się na umiejętności obserwacji. Jak mają obserwować ci, którzy 5 godzin dziennie nie są tu-i-teraz, ale gdzieś i kiedyś w sensie ograniczają się do patrzenia na ekran i gorączkowego karmienia stępionego na bodźce mózgu nowymi obrazami?

        --
        Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
        • aqua48 Re: Kiedyś było lepiej 24.11.19, 14:06
          bene_gesserit napisała:

          > Naprawdę, to co się dzieje..

          A co się dzieje?

          > Podstawą rzeczywistego s-v jest życzliwość, a życzliwość opiera się na umiejętn
          > ości obserwacji.

          Życzliwość zależy od wrażliwości i empatii, umiejętność obserwacji to raczej cecha nieżyczliwych, zawistnych zazdrośników smile



          • bene_gesserit Re: Kiedyś było lepiej 24.11.19, 15:23
            aqua48 napisała:

            > bene_gesserit napisała:
            >
            > > Naprawdę, to co się dzieje..
            >
            > A co się dzieje?

            Wyciełaś fragment jednego ze zdań i oczekujesz, ze się do tego ustosunkuję? Równie dobrze ja mogłabym napisać do ciebie coś w stylu:

            aqua48 napisałą:
            >>umiejętność obserwacji to raczej cecha

            Naprawdę, uważasz że umiejętność obserwacji to raczej cecha? A to ci dopiero odkrycie.


            Przyznam, że nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi w tym twoim pytaniu. O co ci chodzi?

            > Życzliwość zależy od wrażliwości i empatii, umiejętność obserwacji to raczej ce
            > cha nieżyczliwych, zawistnych zazdrośników smile

            Nie ma przyjaznego usposobienia bez umiejętności obserwacji. Twój post to zresztą zręczny tego przykład: zamiast przeczytać całe zdanie, ba - całą wypowiedź, wybierasz trzy słowa i domagasz się wyjaśnień. Znowu: nie rozumiem, jakbyś mogła dużymi literami wyjaśnić, czemu piszesz o zyczliwości w tak zdaje się nieżyczliwym poście?

            A, i jeszcze: czemu z góry określasz miliony grzybiarzy,lekarzy przeróżnych specjalności, psychologów, psychiatrów, entomologów, naukowców zajmujących się eksperymentami i/lub naukami społecznymi, coolhunters, specjalistów od HR, testerów software'u, nauczycieli, weterynarzy i pewnie jeszcze miliony innych hobbystów i profesjonalistów, którzy muszą mieć doskonałe umiejętności obserwacji jako 'nieżyczliwych, zawistnych zazdrośników'? Bo to ciekawy pogląd, a ja nie widzę związku.

            A, i czy istnieje zawiść bez zazdrości? Bo mi się wydaje inaczej, a znowu - ciekawie piszesz i chętnie przeczytam twój pogląd na tę sprawę.

            --
            cute but psycho. things even out
            • aqua48 Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 07:41
              bene_gesserit napisała:

              > Wyciełaś fragment jednego ze zdań i oczekujesz, ze się do tego ustosunkuję?

              Nie, już nie oczekuję że się ustosunkujesz do swojej własnej wypowiedzi, skoro tak nieżyczliwie przekręcasz moją i przypisujesz mi to czego nigdzie nie twierdziłam..
              Nie mam też pojęcia na jakiej podstawie twierdzisz że bycie grzybiarzem, lekarzem czy naukowcem automatycznie oznacza że jest się człowiekiem życzliwym. Zawód lub hobby nie determinują cech charakteru. No ale pewnie tego też się od Ciebie nie dowiem.

              • bene_gesserit Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 18:32
                Przedziwne. Czy na twoim zalogowanym nicku nie pisze jakiś czterolatek? Nie, nie odpowiadaj, wolę wyobrażać sobie, że jednak tak. Dzięki z góry. Adieu.

                --
                a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
          • 10iwonka10 Re: Kiedyś było lepiej 24.11.19, 16:30
            >>>Życzliwość zależy od wrażliwości i empatii, umiejętność obserwacji to raczej cecha nieżyczliwych, zawistnych zazdrośników >>>

            Umiejetność obserwacji to pewnego rodzaju cecha która kazdy posiada w większym lub mniejszym stopniu. Dlaczego miałaby to być cecha nieżyczliwych, zawistnych ludzi? Zmysł obserwacji to nie tylko rzeczy zewnętrzne ale wlasnie wyczucie ze ktos kłamie, ktos jest smutny....
            • aqua48 Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 07:34
              10iwonka10 napisała:

              > >>>Życzliwość zależy od wrażliwości i empatii, umiejętność obserwac
              > ji to raczej cecha nieżyczliwych, zawistnych zazdrośników >>>
              >
              > Umiejetność obserwacji to pewnego rodzaju cecha która kazdy posiada w większym
              > lub mniejszym stopniu. Dlaczego miałaby to być cecha nieżyczliwych, zawistnych
              > ludzi?

              Dla mnie życzliwy człowiek jest po prostu miły, życzliwy, serdeczny dla wszystkich wokół, bez względu na ich cechy, przymioty, braki, zalety itp. nieżyczliwy natomiast jest drobiazgowym obserwatorem który wyciągnie każdy szczegół do którego może się przyczepić.
              • 10iwonka10 Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 09:13
                Ja mysle ze my piszemy o dwóch kompletnie innych rzeczach.Sa ludzie którzy beda ci sie przyglądać po to żeby zauważyć ze masz dziś brzydka fryzurę, za krotka spódnice...i jeszcze zrobią na ten temat uwagę. To sa zawistni zgorzkniali ludzie. Natomiast ludzie którzy maja dobry zmysł obserwacji popatrza na ciebie ich mozg zarejestruje mnóstwo szczegolow i tyle. Ani tego nie komentuja ani sie nad tym nie zastanawiają. Zgorzkniali ludzie wcale nie musza wiec dobrego zmysłu obserwacji oni sie przyglądają żeby sie czegoś dopatrzyć i zrobić złośliwa uwagę.
                • bene_gesserit Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 18:40
                  Ja mam akurat bardzo dużo przemyśleń nt bycia uważnym, bycia tu i teraz, obserwacji itd, bo jako pracę domową z angielskiego dostałam wypracowanie nt nunchi.

                  Wielu publicystów piszących o nunchi określa je jako 'inteligencję emocjonalną po koreańsku', ale to o wiele więcej. Nunchi to sztuka wychwytywania nawet bardzo subtelnych sygnałów pozawerbalnych w celu stworzenia harmonijnych społecznych więzi. Nunchi to jedno z pierwszych słów, które poznają koreańskie dzieci. Nie da się mieć szybkiego (czyli, według Koreańczyków - dobrego) nunchi bez nader rozbudowanego zmysłu obserwacji. Dlatego androny o tym, że 'umiejętność obserwacji to cecha zawistnych zazdrośników' to dla mnie, no właśnie, androny. Pogląd kompletnie nie do obrony.

                  --
                  Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
        • snajper55 Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 04:09
          bene_gesserit napisała:

          > No dobra, przeformułuję pytanie: czy w związku z rewolucją techniczną nie stoim
          > y w obliczu rewolucji obyczajowej?

          Nie ma żadnej rewolucji technicznej ani obyczajowej. Technika zmieniał się cały czas podobnie jak i obyczajowość. Nam się wydaje, że w naszych czasach dużo się zmienia, ale tylko dlatego, że jesteśmy świadkami tych zmian. Tyle samo zmieniało się kiedyś, ale my wiemy tylko o tych wielkich zmianach, dlatego wydaje nam się, że tych zmian było mało.

          Były zmiany epokowe, przewracające do góry nogami pewne dziedziny o których nic nie wiemy, z których istnienia w ogóle nie zdajemy sobie sprawy. Przykład? Przejście od produkcji przedmiotów do produkcji części składowych przedmiotów. Rewolucja dokonała się w przemyśle zbrojeniowym, gdy zamiast robić karabiny dopasowując kolejne części do składanej całości zaczęto robić identyczne części, z których potem składano karabiny.

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
          • lumeria Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 16:11
            Mozna jednak napisać, ze zmiany teraz zachodzą o wiele szybciej.

            Np. 'pierwsza' rewolucja przemysłowa i zmiany socjalne z nią związane zaistniały w przeciągu prawie wieku.

            Zmiany technologicznie dzisiaj zachodzą w ciągu dekad lub nawet lat. I rozpowszechniają się niemal po całym świecie w bardzo szybkim tempie.

        • kieszonkowa Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 17:19
          bene_gesserit napisała:
          >
          > Podstawą rzeczywistego s-v jest życzliwość, a życzliwość opiera się na umiejętn
          > ości obserwacji. Jak mają obserwować ci, którzy 5 godzin dziennie nie są tu-i-t
          > eraz, ale gdzieś

          Ah, pamietam cie sprzed kilku lat, forum Kuchnia. Uprzejmie i zyczliwie miazdzylas kazdego kto nie zgadzal sie z twoimi jedynie slusznymi opiniami.

          To takze ty na tym samym forum wymyslilas i dystrybuowalas przez kilka miesiecy rownie zyczliwe i sympatyczne haslo "chcesz kotleta - jedz go w domu po kryjomu".

          I teraz uprzejmie zarzucasz mlodym ludziom brak kultury. Bo w komorki patrza. I to przez to tacy niemili dla otoczenia oni.

          Aha xD
    • engine8 Re: Kiedyś było lepiej 24.11.19, 18:21
      Problem jest w tym ze technologi i technika posunela sie do przuodu w wile szybciej niz ludzi potrafili to "strawic" wiec sa zaburzenia.
      Mamy mozliwosci i opcje z ktorymi ni ewimy co robic wiec czesto robimy zle bo zlo zawsze bylo "ciekawsze" i bardzieje pociagajace.

      Nie wszytko jest gorsze ani nie wszystko lepsze ale generalnie ludzie maja wiecej mozliwosci aby zyc lepiej. Jak to wykorzystaja to juz ich sprawa.
      Rowniez mozna byla od dawna zauwazyc ze ludzie zmienija swoje zachowania w zaleznosci (z socjalnymi i miedzyludzkimi wlacznie) od stopnia niezaleznosci finansowej na zasadzie ze jak sami sobie dobrze radzimy to mniej potrzebujemy innych wiec mozemy ignorowac zasady ulatwiajace wspolzycie miedzy ludzmi i zamist sie dopasowywac to zaczynamy dysktowas swoje warunki i uklady.
      • snajper55 Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 04:14
        engine8 napisał(a):

        > Nie wszytko jest gorsze ani nie wszystko lepsze ale generalnie ludzie maja wiec
        > ej mozliwosci aby zyc lepiej.

        No, tu bym polemizował. Strasznie ciężko pracujemy, aby móc żyć lepiej. Najmniej czasu człowiek przeznaczał na pracę w epoce wspólnot zbieracko-łowieckich. Potem niestety chciał żyć lepiej, więc zaczął uprawiać rośliny, co zmusiło go do cięższej pracy. Potem doszła praca przy udomowionych zwierzętach i tak to już poszło.

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • bene_gesserit Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 18:30
          E tam. Takie tezy jak twoje się łatwo weryfikuje - wystarczy zapytać, w jakiej epoce chciałbyś żyć i pomyśleć, ilu wynalazków by cię to pozbawiło.
          Penicylina, łazienka z bieżącą wodą, szczypczyki do wycinania bolesnych skórek. Lodówka, sklep na każdym rogu. Wygodne, nieprzemakalne buty, kurtka puchowa, CO. Itd itd itd.

          --
          ~herbatka u pani Dulskiej~
    • snajper55 Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 03:55
      Czasy od początku ludzkości cały czas zmieniają się na gorsze. Każde kolejne pokolenie tak twierdzi. Wiesz ile było jęków po opanowaniu ognia? Parzy, śmierdzi, dymi, młodzi gapią się w te płomienie zamiast korzonków szukać czy w dinozaura kamieniami rzucać... Nasi dziadkowie narzekali na czasy naszych rodziców, nasi rodzice narzekali na nasze czasy, my narzekamy na czasy naszych dzieci, które będą narzekać na czasy naszych wnuków.

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
      • bene_gesserit Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 18:27
        Nie napisałam, że na gorsze. Nie jestem w tym wieku wink

        Myślę jednak, że czasy nas przerosły. Pewne pokusy są zbyt wielkie. Widać to np. w kwestiach żywieniowych - w zamożnych społeczeństwach taniego jedzenia jest tak wiele, że ludzie stają się coraz grubsi, poza tym wiele jedzenia się po prostu wyrzuca. Pierwszy raz w historii.

        To samo jest, jak mi się wydaje, z mediami. Parę lat temu czytałam badania, w których naukowcy udowodnili, że dzieci, które przez pierwszych parę lat życia oglądały telewizję parę godzin dziennie, mają inaczej zbudowane mózgi niż te, które telewizji w ogóle w tym wieku nie oglądały, albo oglądały jej bardzo mało. U tych pierwszych ośrodki empatii były o wiele mniejsze, niż u drugich. Nie sądzę, aby wiszenie na innych ekranach również nie miało wpływu zwlaszcza na plastyczne, bardzo mlode mózgi.

        --
        cute but psycho. things even out
        • engine8 Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 20:34
          Taka jak pisalem powyzej.... Technologi rzucila ludziom opcje w kre sie zaplatali barzij niz sobie z tego zdaj sprawe bo ani oni ani ci co to wymyslili ni eprzewidzilei negatywnych skutkow...
          Chcby te fora spolecznosciowe.... Liudzi sie kapia w witrulanej rzczywistosci jak w cipelj wodzie bo tam moga byc tymi co im sie wydaje chcilei by byc.... A okazuje sie ze tam tez sa prawa natury i maj w zwiazku z tym wiecej problemow socjalnych niz przedtem... I psychiatria oraz psychologia kwitnie.. bo jak dziewczyna nastpletnia pokaze cycki i nie dostanie "lajkow" to wpada w stresy i depresje...
          Ale za pare- nascie lat natura i ludzie sobie i z tym poradza..
          • aqua48 Re: Kiedyś było lepiej 25.11.19, 20:49
            engine8 napisał(a):

            > Taka jak pisalem powyzej.... Technologi rzucila ludziom opcje w kre sie zaplata
            > li barzij niz sobie z tego zdaj sprawe bo ani oni ani ci co to wymyslili ni epr
            > zewidzilei negatywnych skutkow...


            Trudno a priori zakładać wszystkie możliwe negatywne skutki, a postęp technologiczny idzie ZBYT szybko żeby móc je spokojnie obserwować i neutralizować. Ale spoko. Dinozaury wymarły, to i ludzkość wymrze.
              • aqua48 Re: Kiedyś było lepiej 26.11.19, 12:20
                engine8 napisał(a):

                > Tylko ze dinozaury zyly wile milionow lat a my mala czastke tego i nie wyglada
                > aby w tym tempie to wytrawlo tak dlugo. Bardzo skutecznie i swiadomie sami sie
                > niszczymy

                Dinozaury nie miały technologii..
                • snajper55 Re: Kiedyś było lepiej 28.11.19, 04:08
                  aqua48 napisała:

                  > engine8 napisał(a):
                  >
                  > > Tylko ze dinozaury zyly wile milionow lat a my mala czastke tego i nie wy
                  > glada
                  > > aby w tym tempie to wytrawlo tak dlugo. Bardzo skutecznie i swiadomie sa
                  > mi sie
                  > > niszczymy
                  >
                  > Dinozaury nie miały technologii..

                  Dlatego nam tak sprawnie idzie likwidacja życia na Ziemi. Bez technologii to by się nam nie udało.

                  S.
                  --
                  Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                  • triismegistos Re: Kiedyś było lepiej 28.11.19, 18:41
                    Ziemia sama sobie z tym nieźle radzi wink Masowych wymierań było trochę, bodajże dwa niemal skuteczne, ziemia stostała praktycznie wysterylizowana.

                    --
                    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
                    by mrozkagrazka
    • zmiija_w_niebieskim A ja się odniosę po kolei 25.11.19, 21:14
      bene_gesserit napisała:


      > * Dzieci, których rodzice zajmują w publicznych miejscach grą-w-grę albo bajką
      > na komórce, najchętniej z włączonym na full dźwiękiem (bo wtedy słychać, czy i
      > gdzie dziecko jest, i można się zająć sobą, a nie pilnować malucha).

      Nie przeszkadza mi. Z dwojga złego wolę w restauracji słuchać durnej elektronicznej muzyczki ze stolika obok niż pisków i wizgów dzieci, w dodatku przemieszczających się z jakąś potworną prędkością dookoła mnie. Wiem, dla dzieci byłoby zdrowiej ganiać dookoła stolików i piszczeć niż siedzieć w jednym miejscu i gapić się w ekranik, ale to już nie moje małpy, nie mój cyrk.
      >
      > * Zachowania, na które pozwalamy sobie w necie, a na które nie pozwolilibyśmy s
      > obie poza nim.

      Nie uważasz, że to jednak krzepiące - ludzie wciąż mają hamulce, które nie pozwalają im w realu zachowywać się tak, jak zachowują się w necie...

      > * Wyżeranie cudzego jedzenia z firmowej lodówki

      Zdecydowanie kradzież. Zero pobłażliwości. Wiem - zaraz jakaś dobra dusza będzie się upierać, że to skutek głodu, biedy, kleptomanii, depresji, odpowiednie wpisać...

      albo przeciwnie - zakładanie h
      > odowli pleśni z własnego, złożonego tam na wieki jedzenia.

      Tu już bym była bardziej wyrozumiała. Raz na ruski miesiąc każdemu się może zdarzyć - przez zwykłe roztargnienie, zabieganie. Ale kiedy proceder się powtarza - lenistwo i wygodnictwo. Bo w domu to mamunia za dziubdziusia sprząta, więc czemu w firmie nie chcą?

      > * Konwersacja telefoniczna podczas składania zamówienia w sklepie przy kasie, n
      > a poczcie, w barze szybkiej obsługi, samoobsługowej kawiarni, etc

      Prostactwo.

      > * Sprawdzanie meili/mediów społecznościowych podczas upojnego wieczoru w gronie
      > przyjaciół.

      To już zależy od przyjaciół. Jeśli im nie przeszkadza, bo sami też tak robią - to nie ma problemu. Jeśli jednak przeszkadza - to powinni zareagować.

      > Jakieś kolejne spostrzeżenia? Obserwacje? Wnioski?
      >
      To nie rewolucja. To stopniowa degradacja, na szczęście nie rozłożona równomiernie. Od co najmniej dwudziestu lat zauważam wzmożoną tolerancję dla chamstwa - ale także wielu młodych ludzi z budzącą podziw kindersztubą.
      • bene_gesserit Re: A ja się odniosę po kolei 27.11.19, 21:26
        E, mi się wydaje, że to wszystko będzie trwało do czasu, aż się zawali.
        Tzn albo zawali się system (z powodu kryzysu ekologicznego albo zarazy, zamieniającej ludzi w zombie np.) i ludzie zajmą się przetrwaniem, a nie dostarczaniem przeżartemu bodźcami mózgowi nowej papki, albo wgapianie się w komórkę zawsze-i-wszędzie stanie się równie źle widziane, co palenie papierosów.



        --
        ~herbatka u pani Dulskiej~
        • snajper55 Re: A ja się odniosę po kolei 28.11.19, 04:06
          bene_gesserit napisała:

          > E, mi się wydaje, że to wszystko będzie trwało do czasu, aż się zawali.
          > Tzn albo zawali się system (z powodu kryzysu ekologicznego albo zarazy, zamieni
          > ającej ludzi w zombie np.) i ludzie zajmą się przetrwaniem, a nie dostarczaniem
          > przeżartemu bodźcami mózgowi nowej papki, albo wgapianie się w komórkę zawsze-
          > i-wszędzie stanie się równie źle widziane, co palenie papierosów.

          Po kryzysie ekologicznym to ludzie już niczym nie będą się zajmować, bo ich nie będzie.

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • flegma_tyczka Re: Kiedyś było lepiej 28.11.19, 15:37
      A jakie to zachowania "w necie" na które nie pozwalamy sobie w realu? To chyba norma.
      Ty też raczej nie wychodzisz na środek rynku i zaczepiasz przypadkowych przechodniów pytając ich o radę np. w przypadku grzybicy pochwy czy co upiec na przyjazd teściowej.

      --
      Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka