Dodaj do ulubionych

Jak właściwie postąpić?

28.11.19, 10:30
Witam, doceniam to forum i często czytam a dzisiaj potrzebuję porady, chociaż nie jest to temat czysto z zakresu savoir-vivre. Taka sytuacja w skrócie : na parkingu przy dużym markecie podeszła do mnie młoda dziewczyna, ze zmęczoną smutna twarzą i poprosiła o pieniądze na nocleg. Powiedziała, że może wrócić do domu i co wieczór zbiera na jakiś pokój. Gdy spała na klatce w bloku to wezwano policję, która wypisała jej mandat i nie zawiozła do żadnego ośrodka. Czy to możliwe, ze nasze służby nie są w stanie w żaden sposób pomóc? Spieszyłam się i dałam jej pieniądze aby uspokoić własne wyrzuty sumienia, że nie wiem jak pomóc młodej osobie, która ma kłopoty. Zakładając, że to nie oszustka to gdzie zadzwonić w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Jak właściwie postąpić? 28.11.19, 10:54
      ewa19734 napisała:

      > Zakładając, że to nie oszustka to gdzie zadzwoni
      > ć w podobnej sytuacji?

      Do straży miejskiej, MOPS-u, na policję z prośbą o podanie adresu ośrodka dla bezdomnych kobiet, jednak z mojego doświadczenia wynika, że takie osoby NIE CHCĄ nigdzie iść, a potrzebna jest ich zgoda..Dużo łatwiej im wycyganić parę złotych opowiadając tę samą historyjkę, nawet w tym samym sklepie i ryzykując natknięcie się na osoby które już raz wykazały się "dobrym sercem w postaci otwartego portfela".
      • nowaczek1 Re: Jak właściwie postąpić? 28.11.19, 12:37
        TO JEST OSZUSTKA.
        Na parkingach przy marketach ostatnio nasiliła się plaga oszustów "na brak benzyny", "na brak noclegu", "na bilet na autobus". Oszuści są eleganccy i schludni, sprawiają wrażenie ludzi, którzy faktycznie przypadkiem znaleźli się w tarapatach.
        Takie informacje pojawiają się na różnych forach, w gazetach też o tym piszą.
    • kora3 Re: Jak właściwie postąpić? 28.11.19, 10:57
      Niestety, wiele wskazuje na to, że zwyczajnie dałaś się naciągnąć sad nic dziwnego, tacy naciągacze potrafią robić bardzo wiarygodne wrażenie.

      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
      • ewa19734 Re: Jak właściwie postąpić? 28.11.19, 13:04
        Dziękuję za odpowiedzi. Sprawdziłam w internecie jaki jest adres noclegowni dla kobiet bezdomnych w moim mieście. Ten problem mnie zaskoczył i nie wiedziałam co zrobić. A w przeszłości już kupiłam bezdomnemu kanapkę, którą później wyrzucił i na bilet do domu też się komuś dołożyłam... Pozdrawiam wszystkie osoby o "dobrym sercu"!
        • kora3 Re: Jak właściwie postąpić? 28.11.19, 13:26
          Ewo, dobre serce to chwalebna cecha, ale niestety nierzadko wykorzystywana przez róznej maści oszustów i naciągaczy.

          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
        • aqua48 Re: Jak właściwie postąpić? 28.11.19, 13:41
          ewa19734 napisała:

          >Ten problem mnie zaskoczył i nie wiedziałam
          > co zrobić. A w przeszłości już kupiłam bezdomnemu kanapkę, którą później wyrzuc
          > ił i na bilet do domu też się komuś dołożyłam...

          Mnie za kupno czegoś do jedzenia przynajmniej zawsze dziękowano, a na "bilet do domu" dokładam jakieś drobne sumy na zasadzie - ja nie zbiednieję, a ktoś się nie wzbogaci, bo nigdy nie mam pewności czy to co opowiada to prawda czy nieprawda. Albo wyda na jedzenie, albo na piwo, albo na bilet. Chyba, że tak jak mi się też zdarzyło, kilka razy - ta sama osoba stoi w tym samym miejscu i z tą samą gadką.
          Kiedyś natomiast ucięłam sobie dłuższą pogawędkę z takim bezdomnym, pamiętam, że dałam mu jeszcze moje rękawiczki bo miał strasznie czerwone dłonie, a był mróz i próbowałam go zachęcić do powrotu do domu, do mamy i rodziny. Nie wiem czy skorzystał, mieszkał w pustostanach, ale widziałam, że był bardzo zadowolony, że ktoś z nim rozmawia tak normalnie. Wycałował mnie na pożegnanie smile Od czasu do czasu o nim myślę i trzymam za niego kciuki. Zakładanie, że wszyscy to naciągacze, jest przesadą. Jest takich wielu, ale też wielu ludzi pogubionych, uzależnionych, nie mających gdzie wrócić po odsiadkach, czy różnych życiowych dramatach. Przyzwyczajonych do życia byle jak byle gdzie, z dnia na dzień. Ale to też ludzie.
          • kora3 Re: Jak właściwie postąpić? 28.11.19, 15:54
            Oczywiscie, ze to to są także ludzie Aquo, ale my zdaje się mieliśmy odpowiadać na pytanie wątkodawczyni. Wg mej oceny została ona oszukana i nie od rzeczy było jej to uświadomić. To nie ma nic wspólnego z ocenianiem bezdomnych czy innych osób w trudnej sytuacji jako "nie - ludzi".
            Wątkodawczyni zastanawiała się czy nie ma żadnych instytucji mogących proszącej ją o wsparcie - pomoc. Oczywiście, ze są. Ale zeby z tej pomocy skorzystac ta osoba musi chcieć i musi być trzeźwa oraz czysta gdy chodzi o narkotyki. Jesli jest uzależniona z reguły nie chce trafić do osrodlka, bi nie będzie mogła pić czy ćpać.
            Naprawde pomóc takiej osobie mozna tylko przekonując ją do leczenia, ale trudno tego wymagać od przypadkowo spotkanej osoby proszonej o wsparcie. Mozna też dać/kupić jedzenie gdy prosi o nie, albo dać parę złotych, ale w przypadkui tego ostatniego liczyć się należy z tym,, że pójdą na nałog ...Po prostu

            --
            Korcia
            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • flegma_tyczka Re: Jak właściwie postąpić? 28.11.19, 22:48
      Na Straż Miejską. Wtedy taka osoba szybko się oddala "do swoich spraw niecierpiących zwłoki".
      Jest jeszcze żebraczy patent w miejscach typu przystanek i sklep.
      Osoba podchodzi w momencie gdy zbliża się autobus i prosi o zakup w sklepie (wody, chleba), ludzie się spieszą, więc wolą dać kasę niż podejść do sklepu i zrobić zakupy.
      Miałam taką sytuację, z natury chodzę dość szybko więc miła starsza Pani uznała, że spieszę się do autobusu, który stał w korku, ale był już bardzo blisko. Poprosiła o zakup wody, akurat właśnie szłam do tego sklepu więc nie był to dla mnie żaden problem, zgodziłam się, idę do sklepu, otwieram drzwi, oglądam się gdzie jest miła Pani... A ta wcale nie szła za mną tylko zaczepiła kolejnego przystankowicza.
      Nie daję pieniędzy żadnej maści żebrakom i oni zwykle wyczuwają moje nastawienie bo mnie omijają. Nie wyglądam na osobę naiwną i otwartą wszechstronnie (otwarty portfel).

      --
      Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
    • minniemouse Re: Jak właściwie postąpić? 29.11.19, 00:34
      ewa19734 napisała:
      Gdy spała na klatce w bloku to wezwano policję, która wypisała jej mandat i nie zawiozła do żadnego ośrodka.


      gdyby coś takiego lub podobnego jeszcze raz się zdarzyło, grzecznie zadaj parę podchwytliwych pytań. np "co za znieczulica!, a w jakiej dzielnicy to było? a jaka ulica i nr bramy?"
      jeśli kłamie, to zanim coś odpowie będą przerwy w odpowiedzi bo będzie musiała wymyślać nazwy, numery.
      Jeśli proszą o pieniądze na jedzenie to powiedz np ze nie masz gotówki bo płacisz zawsze karta ale możesz kupić bon za 20zl - czy chce? itd itp

      Minnie

      --
      Savoir Vivre czyli jak się zachować
      • aqua48 Re: Jak właściwie postąpić? 29.11.19, 09:15
        minniemouse napisała:

        > jeśli kłamie, to zanim coś odpowie będą przerwy w odpowiedzi bo będzie musia
        > ła wymyślać nazwy, numery.

        Och Minnie zwyczajnie może nazmyślać coś, takie wypytywanie moim zdaniem kompletnie nie ma sensu. W dużym ośmiopiętrowym i wieloklatkowym bloku naprzeciwko mnie też parę lat temu notorycznie ktoś otwierał nocą bramę i nocowali tam bezdomni, ponieważ klatka schodowa posiada tam taki załomek którego nie widać od strony wind ani schodów.. Jeśli mieszkańcy zorientowali się wzywali policję, jeśli nie mieli na klatce po nich oględnie mówiąc bałagan.

        > Jeśli proszą o pieniądze na jedzenie to powiedz np ze nie masz gotówki bo płaci
        > sz zawsze karta ale możesz kupić bon za 20zl - czy chce? itd itp

        Też nie działa. Tak się złożyło że mieszkam w okolicy w której niedaleko jest i więzienie i MOPS i place targowe i dworzec i dość sporo pojawia się tam rozmaitych naciągaczy, byłych więźniów oraz ludzi rzeczywiście w potrzebie. Okoliczne sklepy są uczulone na takich bo i drobne kradzieże się zdarzały, nawet w mojej obecności. Wielokrotnie też zdarzało mi się spotykać ludzi którzy próbowali na ulicy sprzedać bony na jedzenie które dostali z tego MOPS-u, jeden wręcz twierdził, że sprzedaje, bo pieniędzy potrzebuje na lekarstwa, na które dofinansowania nie dostał. Zawsze ktoś się znajdzie kto takie bony kupi.

        • minniemouse Re: Jak właściwie postąpić? 30.11.19, 05:13
          aqua48 napisała:
          > Och Minnie zwyczajnie może nazmyślać coś, takie wypytywanie moim zdaniem kompletnie nie ma sensu.

          tak, ale jesli ja to zaskoczy - "na Mokotowie? o to na (tu podac ulice gdzie na pewno nie ma zadnych zabudowan mieszkalnych) na Askiej czy na Kaskiej?"
          - i jesli potwierdzi, to wiadomo ze klamie. zreszta, o ile nie ma juz tego obcykanego to takie rozne pytania powinny ja zaskoczyc i wlasnie ta chwila wahania z zaskoczenia wystarczy aby zorientowac sie ze to bujda na resorach.



          Minnie
          --
          Savoir Vivre czyli jak się zachować
          • aqua48 Re: Jak właściwie postąpić? 30.11.19, 13:41
            minniemouse napisała:

            >chwila wahania
            > z zaskoczenia wystarczy aby zorientowac sie ze to bujda na resorach.

            Tyle że moim zdaniem nie chodzi o to by wyśledzić że pani opowiada bujdy na resorach czy prezentuje jak to ujęła Ledova "stary żebraczy numer". To w tym wypadku bez znaczenia, bo nie o to chodziło autorce.
            Chyba każdy kto decyduje się dać pieniądze proszącemu o nie na ulicy musi założyć, że może być tak iż trafił na naciągacza.
            Chodzi o to jak takiej osobie pomóc zamiast, lub prócz obdarowania jakaś sumą. Co jej poradzić, gdzie skierować, ewentualnie nawet jakie służby zawezwać.. Bo wiadomo że są ludzie wychodzące z bezdomności, żebractwa, naciągactwa, życia pod mostem.
            • ledowa Re: Jak właściwie postąpić? 30.11.19, 15:56
              Chodzi o to jak takiej osobie pomóc zamiast, lub prócz obdarowania jakaś sumą. Co jej poradzić, gdzie skierować, ewentualnie nawet jakie służby zawezwać.. Bo wiadomo że są ludzie wychodzące z bezdomności, żebractwa, naciągactwa, życia pod mostem

              Błagam ludzie nie bądźcie naiwni. Nie dawajcie pieniędzy "żebrakom". Od tego są właściwe instytucje. Tyle się o tym mówi, a zawsze się znajdą tacy skrajnie naiwni jak autorka tego wątku...
              • baba67 Re: Jak właściwie postąpić? 02.12.19, 16:17
                Polecam kanał na YT Jak to ogarnąć.Filmy tak sprzed roku. To są wywiady z bezdomnymi alkoholikami.. Wynika z tego że oni tak naprawdę nie potrzebują ani jedzenia ani ubrań.Wybierają życie na ulicy bo tam można pić. Opowiastki o kasie na nocleg raczej zmyślone. Kasa jest na paliwo.Wersje młodsze jeszcze grzeją.Czy dawać na używki to już decyzja ofiarodawcy, ja nie daję, w naszej parafii sa zbiórki na posiłki to daję.

                --
                Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.
            • ewa19734 Re: Jak właściwie postąpić? 03.12.19, 13:55
              Tak Aqua, masz rację, brałam pod uwagę fakt, że to może być oszustka. Poruszył mnie jej młody wiek - ok. 19- 20 lat. Dałam jej pieniądze ale wolałabym móc pomóc inaczej. Jak to już było ujęte w literaturze lepiej głodnemu dać wędkę a nie samą rybę do zjedzenia. Dziękuję za odpowiedzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka