Dodaj do ulubionych

w gościach z nogami na kanapie, fotelu

25.07.07, 14:53
Odwiedza moich rodzicow czasami moj kuzyn, mezczyzna zonaty, około 34 letni.
Pomijam, iz jego wizyty są zwykle niezapowiedziane. Ostatnia wizyta byla
akurat zapowiedziana, gdyz odbieral cos od nas i wczesniej zadzwonil
zapytac, czy moze wpaść.

Przyszedl wraz z zoną. Mama uszykowala kawę w duzym pokoju (goscinnym),
zwanym w niektorych domach salonem. Siedzielismy przy ławie, na kanapie,
fotelach. Kuzyn siedzial na kanapie. Na stole byla kawa, ciasto, elegancki
serwis do kawy. Pisze o tym, abyscie wiedzieli, ze moja mama nie podjęla ich
w kuchni i nie podala kawy w kubkach. Przyjęła ich jako gosci, rodzinę,
ktora przyszla z wizytą. Nawet jesli kuzyn wpada niezapowiedziany, równiez
wtedy jest podejmowany w pokoju gościnnym.

Kuzyn juz wczesniej siadal w naszym salonie, na naszej kanapie z nogami do
gory. Podkurczal nogi lub siadal po turecku lub pół turecku ( co
znaczy ze jedna noga normalnie na ziemi, a druga zgięta). Zwykle ręką sobie
grzebal w palach, bawil sie swoimi palcami. Nie wyglada to dobrze i
apetycznie gdy inni spożywają kawę i ciasto.

Kilka razy moja mama zwracala mu już uwagę na ten temat.
W czasie PRZEDOSTATNIEJ wizyty mial miejsce następujacy dialog:

mama: czy nie przeszkadza Tobie Twoja noga?

kuzyn: nie

mama: a czy moglbys ja zdjąc?

kuzyn: a cioci przeszkadza?

mama: tak, gdyby mi nie przeszkadzala nie prosilabym o to w moim domu

kuzyn: (łaskawie) skoro Cioci przeszkadza to zdejmę

I zdjął wielce obrazony z ironicznym uśmieszkiem.

W czasie OSTATNIEJ wizyty znów zagalopowal się z nogami na kanapę, zona
zaczęła dawać mu sygnały wzrokiem zeby zdjął nogi z kanapy.
Sciągnął nogi ale ostentacyjnie wyrazil komentarz

"ach musze zdjąć nogi, bo Cioci przeciez przeszkadzają".

Moja mama nie skomentowala jego wypowiedzi.
Inne osoby również.

Bylam swiadkiem wszystkich opisanych sytuacji.
Jest mi przykro ze w domu moich rodzicow ktos sie tak zachowuje ale nie mam
pomyslu, jak wybrnąc z sytuacji.
Myslalam, zeby pozyczyc mu ksiazke SV albo powiedziec po prostu, ze jest w
domu moich rodzicow i powienien dostosowac sie do obowiązujących tutaj
regul. Zaznaczam, ze jest to jedyna osoba z odwiedzajacych nas, ktora ma takie
maniery. Nigdy nikomu nie przyszlo do glowy aby siadac w naszym goscinnym
pokoju z nogami do góry na kanapie czy fotelu.

Uprzejemie prosze o pomoc w wybrnięciu z tej kłopotliwej sytuacji.
Uważam, że kuzyn jest winien mojej mamie szacunek, a ostatni jego komentarz
pokazal, ze jest zwyczajnie bezczelny.
Obserwuj wątek
    • dominikjandomin Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 25.07.07, 18:38
      2zuzik napisała:

      > Przyszedl wraz z zoną. Mama uszykowala kawę w duzym pokoju (goscinnym),
      > zwanym w niektorych domach salonem. Siedzielismy przy ławie, na kanapie,
      > fotelach. Kuzyn siedzial na kanapie. Na stole byla kawa, ciasto, elegancki
      > serwis do kawy. Pisze o tym, abyscie wiedzieli, ze moja mama nie podjęla ich
      > w kuchni i nie podala kawy w kubkach. Przyjęła ich jako gosci, rodzinę,
      > ktora przyszla z wizytą. Nawet jesli kuzyn wpada niezapowiedziany, równiez
      > wtedy jest podejmowany w pokoju gościnnym.
      >
      > Kuzyn juz wczesniej siadal w naszym salonie, na naszej kanapie z nogami do
      > gory. Podkurczal nogi lub siadal po turecku lub pół turecku ( co
      > znaczy ze jedna noga normalnie na ziemi, a druga zgięta). Zwykle ręką sobie
      > grzebal w palach, bawil sie swoimi palcami. Nie wyglada to dobrze i
      > apetycznie gdy inni spożywają kawę i ciasto.

      Ale jak to robił, będąc w butach? Dla mnie to niewyobrażalne...

      > Jest mi przykro ze w domu moich rodzicow ktos sie tak zachowuje ale nie mam
      > pomyslu, jak wybrnąc z sytuacji.
      > Myslalam, zeby pozyczyc mu ksiazke SV albo powiedziec po prostu, ze jest w
      > domu moich rodzicow i powienien dostosowac sie do obowiązujących tutaj
      > regul. Zaznaczam, ze jest to jedyna osoba z odwiedzajacych nas, ktora ma takie
      > maniery. Nigdy nikomu nie przyszlo do glowy aby siadac w naszym goscinnym
      > pokoju z nogami do góry na kanapie czy fotelu.

      A zatem - robił to w butach, czy zgodnie z SV smile zarwaliście z niego obuwie w
      przedpokoju?

      Osobiście czesto zakładam noge pod siebie, jesli nie mam butów na nogach. Bo mi
      zimno od podłogi.

      Oczywiście, nigdy na oficjalnych spotkaniach i kawie w salonach - bo tam mam
      zawsze buty na nogach.
      • news21 Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 25.07.07, 20:15
        Mam wrażenie że kuzyn chciał się u Was w domu czuć na luzie. Kawa w małym
        gronie rodzinnym, u cioci, jakiś tam luzik. No i dostał po łapach. Swoją drogę
        nie przepadam za ławami, koszmarny socjalistyczny mebel, może było mu po prostu
        niewygodnie, kręgosłup sobie można skrzywić i usiłował jakoś się umościć.
        W czym on sobie grzebał, bo nie zrozumialam?
      • 2zuzik Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 25.07.07, 21:37
        > Ale jak to robił, będąc w butach? Dla mnie to niewyobrażalne...

        Nie napisalam,ze byl w butach.

        >A zatem - robił to w butach, czy zgodnie z SV smile zarwaliście z niego obuwie w
        przedpokoju?

        Nie zerwalismy z niego obuwia. Padal tego dnia deszcz i kuzyn sam sciagnął
        buty. Mama prosila aby weszli w butach ale nie chcieli. Widocznie u nich w domu
        jest taki zwyczaj, ze sie sciaga buty. (nie wiem, bo nie bywam u nich).

        > Osobiście czesto zakładam noge pod siebie, jesli nie mam butów na nogach. Bo
        mi zimno od podłogi.

        robisz to równiez w gosciach?????

        > Oczywiście, nigdy na oficjalnych spotkaniach i kawie w salonach - bo tam mam
        > zawsze buty na nogach.

        no tak, to wiele wyjasnia.
        On jednak nie mial butow na nogach.
          • dominikjandomin Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 27.07.07, 15:20
            2zuzik napisała:

            > Zasugerowales, ze moglo byc mu zimno. Nie sądzę- mamy dywan. Poza tym miał
            > skarpetki smile

            Dyuwan dywanem, a zimno nad podłogą swoją drogą.

            Ale mam lepszy pomysł: miał dziurę w skarpetce i chiał to ukryc smile

            Jak widzisz, nie pochwalam sachowania kuzyna, a tym bardziej dlubania sobie
            między palcami... Błeee
        • dominikjandomin Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 27.07.07, 15:18
          2zuzik napisała:

          > > Osobiście czesto zakładam noge pod siebie, jesli nie mam butów na nogach.
          > Bo
          > mi zimno od podłogi.
          >
          > robisz to równiez w gosciach?????

          Raczej nie. O ile są to "goście" i "wizyta", a nie siedzenie u kumpla na łóżku
          i słuchanie jak on gra. W skarpetkach ani między palcami sobie nie dłubię. smile

          > > Oczywiście, nigdy na oficjalnych spotkaniach i kawie w salonach - bo tam
          > mam
          > > zawsze buty na nogach.
          >
          > no tak, to wiele wyjasnia.
          > On jednak nie mial butow na nogach.

          No tak.

          Na deszcz często zabieram właściwe buty w bagaż. Niestety mieszkam w okolicy, w
          kórej nie da się gdzieś trafić nie błocąc butów.
    • mallina Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 25.07.07, 23:21
      ja czesto siedze z nogami na kanapie czy fotelu. u siebie.
      u innych rowniez, choc zawsze pytam czy komus nie przeszkadza..
      a Twoj kuzyn jak rozumiem musial obuwie zdjac wczesniej skoro nogi dal "po turecku"?
      to skoro ma byc tak z zasadami, to powinien byc w butachwink))

      nie, masz racje, powinno sie uszanowac zasady panujace w danym domu, a grzebanie
      w paluchach nie ejst apetyczne.
      ale tez podwiniecie nog na fotelu to zaden grzech
      --
      www.safaripark-stukenbrock.de/
    • optymistka35 Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 26.07.07, 09:08
      Znam to z własnego "podwórka". Jest to okropna przypadłość, żadne środki
      wychowawcze niestety nie skutkują, mówienie wprost, że jest to nieeleganckie
      nie pomaga, że brak szacunku dla innych - też nie robi na nim wrażenia. Co do
      butów, to zdejmuje zawsze, bo wie, że tak właśnie usiądzie. Mężczyzna ten
      sprawia na mnie wrażenie "zagubionego, małego chłopczyka", który jeszcze nie
      wyszedł spod matczynej opieki. Myślę, że należy bez przerwy zwracać uwagę, albo
      nauczy się kulturalnie zachowywać, albo przestanie odwiedzać.
    • e._ Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 26.07.07, 17:52
      To chyba dobry moment, żeby sobie odpowiedzieć na pytanie: co wolę? Dąsy
      kuzyna, które z pewnością miną, czy widok jego nóg na moich meblach?

      A swoja drogą. deszcz nie deszcz, ale przed takimi zachowaniami chroni
      respektowanie zasady sv mówiącej, ze dom to nie meczet i goście wchodzą w
      butach.
      Może więc warto wprowadzic to i u Rodziców, chyba z butami nie będzie się
      pchał na stół i kanapę.
      --
      Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!
      • remez2 Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 26.07.07, 20:21
        > Nie zerwalismy z niego obuwia. Padal tego dnia deszcz i kuzyn sam sciagnął
        > buty. Mama prosila aby weszli w butach ale nie chcieli. Widocznie u nich w domu
        > jest taki zwyczaj, ze sie sciaga buty. (nie wiem, bo nie bywam u nich).
        Myślę, że nie tu jest pies pogrzebany. Odzywka "zdejmę, bo to cioci przeszkadza"
        w moim przekonaniu świadczy o tym, że jest to "nastojasczij" cham. I to jest
        koniec opowieści.
    • 2zuzik jak wybrnąć z sytuacji????????? 26.07.07, 21:40
      czy macie jakies pomysły???

      wypowiedz e._ zainspirowala mnie do takiego rozwiązania:

      Następnym razem gdy przyjdzie, to w holu wpuszczając Go do
      domu moglabym powiedziec:

      "Wolalabym abys nie ściągal butów, gdyz liczymy na to, że nie będziesz
      kładł swoich nog na naszą kanapę w obuwiu"

      jesli by się awanturowal moglabym dodać, że w domu moich rodziców
      powinien się zachowywac z przyjętymi tam normami, a jesli nie jest
      w stanie ich zaakceptowac powinien ograniczyc wizyty.

      Co Wy na to??

      Nie szukam konfliktu z kuzynem ale mam dość tego, jak traktuje moją
      mamę.

    • e._ Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 26.07.07, 23:15
      Więcej luzu i bezpośredniości w kontaktach z rodziną, polecam naprawdę.
      Nie róbmy z tego wydarzenia wagi państwowej, w końcu ciocia czy jej córka -
      ktokolwiek - może mu powiedzieć wprost, miło ale wyraźnie "mama nie lubi bosych
      nóg w salonie, zostań proszę w butach" i basta.
      --
      Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!
    • masandra6 Re: w gościach z nogami na kanapie, fotelu 03.08.07, 12:48
      Może się mylę,ale przekraczając próg czyjegoś domu,musimy podporządkować się
      pewnym regułom.Nie jestem entuzjastką paradowania w skarpetkach lub boso ze
      względów estetyczno-higienicznych.Zabłoconych buciorów też nie.I rzecz jasna
      podtykanych przez gospodarza gościnnych kapci-powód j.w..Najlepszym rozwiązaniem
      jest zabranie ze sobą obuwia na zmianę.Nogi na stole,podkurczone można sobie
      trzymać u siebie,u kogoś,na dodatek w licznym gronie niekoniecznie.Ludzie mają
      różne problemy z nogami,a wydobywający się z nich fetorek nie zachęca do
      konsumpcji poczęstunku.Z dwojga złego wolę błoto!
    • a_weasley Godnościom osobistom 03.08.07, 13:22
      2zuzik napisała:

      > Przyszedl wraz z zoną. Mama uszykowala kawę w duzym pokoju (goscinnym),
      > zwanym w niektorych domach salonem. Siedzielismy przy ławie, na kanapie,
      > fotelach. Kuzyn siedzial na kanapie. Na stole byla kawa, ciasto, elegancki
      > serwis do kawy. Pisze o tym, abyscie wiedzieli, ze moja mama nie podjęla ich
      > w kuchni i nie podala kawy w kubkach.

      I błąd, którego najwidoczniej nie należy powtarzać. Hołoty się na pokoje nie
      prosi. A człówiek, który

      > Zwykle ręką sobie grzebal w palach, bawil sie swoimi palcami.

      do tej właśnie kategorii należy.

      > Uprzejemie prosze o pomoc w wybrnięciu z tej kłopotliwej sytuacji.

      Jeśli znowu do niej dojdzie, tzn. burak zostanie wpuszczony na pokoje, należy mu
      zwrócić uwagę i nie ma, że się obrazi. Niestety, tata i mama nie nauczyli, to
      muszą inni dorosłego chłopa najprostszych rzeczy uczyć.

      --
      Tam, gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli dużo.
      Wigilia w Norze
      Fanfikty potterowskie mrowie a mrowie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka