zaklejać kopertę Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • ... przepraszam.
      Kolega idzie dziś na ślub i wesele, rozmawiamy, w pewnym momencie
      mówi: "koperty się nie zakleja, prawda?"
      A ja cóż... nie wiem, nie słyszałm o czymś takim by nie zaklejać
      koperty a Wy?
      Pozdrawiam
      • Ja słyszałam wielokrotnie smile
        A oto (zasłyszane) uzasadnienia niezaklejania:
        - jak zakleisz to jakbyś wstydził się zawartości
        - w niezaklejonej obdarowany może od razu sprawdzić wysokość datku
        - niezaklejoną można ponownie wykorzystać


        Pozwolę sobie pominąć milczeniem mój osobisty stosunek do powyższych argumentów smile))
        • czyli jednak coś w tym jest...
          Ja ostatnio jak byłam na weselu zakleiłam, nawet się nie
          zastanawiałam nad tym, raczej bałam się że mi gdzieś wypadną
          pieniądze, mam już takie natręctwa.
          Najgorsze jest to że 4 lata temu sama wychodziłam za mąż, dostaliśmy
          same pieniądze, ponad 50 kopert i nie pamiętam czy były pozaklejane
          czy nie?
        • karolina_w_gazecie napisała:

          > Ja słyszałam wielokrotnie smile

          > - w niezaklejonej obdarowany może od razu sprawdzić wysokość datku

          A to jest chamstwo ze strony biorcy. Tacy zasługują na pustą kopertę
          (najlepiej uzywaną).
    • nie zaklejać!
      • w zeszlym miesiacu byla taka sytuacja- wesele "na powietrzu".
        Swiadkowa zbierala kopery- a byly one dziwaczne- trojkatne kolorowe-
        nie wiem czy za granica jest taki zwyczaj(nie bylo to polskie
        wesele, ale z polskimi goscmi). W tym koszu, do ktorego kazdy
        wrzucal koperty pieniadze co prawda nie zaginely ale sie
        przemieszaly- tu jakies euro wypadly, tam inne z nastepnej koperty.
        Panstwo mlodzi mowili potem, ze nic sie nie stalo ale skad beda
        wiedzieli kto ile dal? a nie daj Boze jak dostali operte pusta...
        • iness24 napisała:

          > Panstwo mlodzi mowili potem, ze nic sie nie stalo ale skad beda
          > wiedzieli kto ile dal?

          I tak się właśnie objawia buractwo.
        • W sporadycznych[oczywiście wink] wypadkach, zależy nam na pieniądzach.
          W zaproszeniu umieścić nr konta. Unikamy problemu dziwacznych
          kopert, znakowanych przez hojniejszych ofiarodawców, a wyjątkowo
          skromnie żyjących(

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=68067543&a=68096688
          )zmusić do okazalszego datku.

          W grupie, zwłaszcza anonimowej(koperty) występuje tzw. pasożytnictwo
          społeczne. W omawianym przypadku oznaczać będzie- mniejsze wpływy z
          wesela. Kościołach znajdują się informacje o hojnych ofiarodawcach.

          Mateusza 6:3 BG 1632
          Ale ty gdy czynisz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni
          prawica twoja.
          • wesele było w sobotę, kolega koperty nie zakleił
          • hehehe, wez buba, bo jeszcze kto umiesci....smile
            hihihi
          • Koperty nie zakleja się, gdyż od razu trafia do właściwych rąk.
            Warto natomiast dodać do koperty (i pieniędzy) kartę
            okolicznościową. Po pierwsze - będzie wiadomo od kogo pochodzi
            prezent. Po drugie pieniądze włożone w kartę nie wypadną. Polecam

            Warto natomoast przypomnieć sobie stare zasady przekazywania listów.
            Jeżeli ktoś prosi Was o przekazanie listu osobie trzeciej to,
            kopertę wręcza niezaklejoną (to dowód zaufania dla Waszej osoby). Wy
            natomiast powinniście na jego oczach kopertę zaklejić.
            P.S. Nie spotkałem się z taką sytuacją - to tylko przykład ze starej
            ksążki o SV.
          • nm.buba011 napisał:

            > W grupie, zwłaszcza anonimowej(koperty) występuje tzw.
            > pasożytnictwo społeczne. W omawianym przypadku oznaczać będzie-
            > mniejsze wpływy z wesela. Kościołach znajdują się informacje o
            > hojnych ofiarodawcach.

            W grupie owszem, występuje pasożytnictwo społeczne, ale to coś
            innego smile Pasożytnictwo społeczne jest wtedy, kiedy gdy daną pracę
            mają wykonać 3 osoby, każda daje z siebie tylko jakieś 70% tego, co
            dałaby, gdyby miała to zrobić sama. Im więcej osób do danego
            zadania, tym bardziej spada wydajność każdej z nich. Tym bardziej
            spada, im mniej widać, ile każda konkretna osoba włożyła w coś
            wysiłku (jak mój wysiłek zginie w tłumie, to po co się starać?).

            To tyle a propos tego pojęcia smile

            A że ludzie dają więcej, gdy wiedzą, że inni będą wiedzieli o tym -
            to już inna sprawa. To już zjawisko związane z autoprezentacją,
            autopromocją, budowaniem swojego wizerunku.

            Ok, koniec off topicu wink

            --
            Black Label & Me. Moja biżuteria.
            Moja biżuteria w Impresse.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.