adresowanie kartek, kopert... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • czy wg Was jest w porzadku pisac w kolejnosci : imie moje, syna ,
    męza przez osobe, która chce nas obdarowac zyczeniami, np
    swiatecznymi? moim skromnym zdaniem wypada dac meza na miejscu -
    czyli pomni, prawda? gdy zwróciłam uwage na to usłyszałam ze nie
    bede starszych od siebie (zaledwie o 4 lata,)uczyc savoi vivr'u, cóz
    gdy zasiegnełam opinii mporadni jezykowych któe funkcjonuja przy
    uniwersyteteach poniewaz nie chciałam upiera csie przy swoim gdybym
    ewentualnie nie miała racji i dowiedziąłm sie od prof. z UJ ze racje
    mam, a od panie dr z UW ze osoba tak podpisujaca kartki tzn
    adresujaca wykazuje sie brakeim kultury jezykowej tudziez osobistej
    dajac wyraz braku szacunku wobec meza mego. Ale owa osoba czuje sie
    smiertelknie obrazona na mnie za to ze odawzyłąm sie zwrócic uwage i
    nie dociera do niej ze racja jest po mojej stronie. ja sie zachowac?
    dodam ze chodzi o najblizsza rodzine - bratowa....
    ♥ Nasza Wiktusia ♥
    ♥ Nasz Oluś ♥
    • uciekłą mi 2 - oczywiscie na poczatku postu chodziło mi o to ze
      powinnien maz byc na 2 miejscu czyli po mnnie smile
      --
      ♥ Nasza Wiktusia ♥
      ♥ Nasz Oluś ♥
    • abetyna napisała:

      > gdy zwróciłam uwage na to usłyszałam ze nie bede starszych
      > od siebie (zaledwie o 4 lata,) uczyc savoi vivr'u,

      > Ale owa osoba czuje sie smiertelknie obrazona na mnie za to ze
      > odawzyłąm sie zwrócic uwage i nie dociera do niej ze racja
      > jest po mojej stronie.

      IMHO nie jest.
      Nie wypada zwracać innym osobom (z wyjątkiem własnych małych dzieci itp.) uwagi,
      nawet jeśli uważamy, ze zachowują się nieelegancko. Zwłaszcza, że chodziło
      przecież o drobiazg.
      Ja też bym się obraziła.
      --
      Magdalaena
      • magdaleno -czy wg Ciebie powinnam ja przeprosic? czy ona nie mogłaby
        choc przytaknac ze mam racje i tez przeprosic ze przez 5 lat!!!! dwa
        razy do roku wykazywała brak szcunku wobec mojego meza? czy to nie
        wystarczajacy opwód by wreszcie sie upomniec o swoje ???
        --
        ♥ Nasza Wiktusia ♥
        ♥ Nasz Oluś ♥
      • a Twoje IMHO nie zgadza sie z zasadami poprawnego savoir vivr'u
        jezykowego, jak nie dowierzasz moge przaesłąc korespondencje z Uj i
        UW . uwazasz ze adresowanie w kolejnosci zona, dziecko , maz jest
        poprawne?
        --
        ♥ Nasza Wiktusia ♥
        ♥ Nasz Oluś ♥
        • abetyna napisała:

          > a Twoje IMHO nie zgadza sie z zasadami poprawnego savoir vivr'u
          > jezykowego, jak nie dowierzasz moge przaesłąc korespondencje z Uj
          i
          > UW . uwazasz ze adresowanie w kolejnosci zona, dziecko , maz jest
          > poprawne?

          Jeżeli dziecko jest młodociane mocno lub jest to facet, to nie jest
          to poprawne.

          Zapewne bratowa nie zamierzała ciebie obrazic, ani twego męża.

          TY poskąpiłaś dość niekulturalnie zwracając jej uwagę na taki
          drobiazg. Chyba, ze twojego męża to istotnie rani (jego, nie
          ciebie). Ale wazna jest tez forma uwagi. Sądząc pio twej wypowiedzi -
          zapewne miła nie była. Z pozycji wyższości i "badań autorytetów z
          UJ" możesz mówić do twego dziecka, nie do bratowej.
          • owszem dziecko odkad sie urodziło znalazło sie na pozycji drugiej -
            jest to chłopiec ....
            co do formy zwrócenia uwagi to prosze zajrzec raz jeszcze do 1
            postu , w którym pisze ze po fakcie gdy to usłyszałam ze klejnosc
            jest bez znaczenia zasiegnełąm opinii specjalistów, tak wiec
            zaczynajac spór (którego nie ja chciałam...dla mnie to było jak
            prowokacja takei podpisywanie kartek...) opierałam sie jedynie na
            własnym poczuciu niedowartosciowania, potem zapytaąłm specjalistów
            by upewnic sie ze moje racje sa słuszne. Potwierdzenie ich
            otrzymałam, wiec nie rozmumiem dlaczego mam teraz grac role kozła
            ofiarnego skoro to ona urągała mnie, a nie na odwrót. czy naprawde w
            naszym krajunie mozna juz poprawic nikogo dorosłego, gdy cos robi
            czymówi zle? tylko dzieci???

            --
            ♥ Nasza Wiktusia ♥
            ♥ Nasz Oluś ♥
            • abetyna napisała:

              > Potwierdzenie ich
              > otrzymałam, wiec nie rozmumiem dlaczego mam teraz grac role kozła
              > ofiarnego skoro to ona urągała mnie, a nie na odwrót.

              Kobieto! Zastanów się, co piszesz.

              Ona TOBIE URĄGAŁA?

              Jesli już, to mężowi. A tak naprawdę, to chyba jej nienawidzisz i
              szukasz źdźbła w oku drugiego...

              Nie przyszło ci do głowy, że może ona uważać to za własciwe i jesli
              uż, to jest to niezawiniona gafa, a nie URAGANIE TOBIE?

              Ale najlepiej, to podaj ją do sądu o obrazę. To się robi modne w
              naszym kraju. W sam raz na twoim poziomie. No bo jak, bratowa będzie
              ci URĄGAĆ wysyłając zyczenia, w których pisze adres w kolejności ty,
              syn, mąż! NIEDOPUSZCZALNE! POWINNI TEGO ZAKAZAĆ!
    • 1. Naprawdę nie jest w dobrym tonie zwracanie uwagi komukolwiek

      2. Tutaj chodziło o drobiazg, kwestię formalną, nie mającą dla większości osób
      większego znaczenia.

      3. Nic nie wskazuje na to, że bratowa chciała umyślnie Was obrazić.
      Najprawdopodobniej z zaadresowała tak jak się jej wydawało najlepiej.
      Nie jestem pewna, jaki jest sposób adresowania (ale ty też nie wiedziałaś tego
      na mur beton, skoro kogoś się pytałaś.)
      --
      Magdalaena
      • U nas rodzina adresowała w różnej kolejności, zazwyczaj najpierw
        kobiety, potem faceci, a wewnątrz płci - od najstarszego. Ale nikt
        się o to nie czepiał. Nikt nawet nie wpadłby na pomysł, aby się o to
        czepiać.

        Uwagi były tylko do pewnej osoby, która zawsze na święta przysyłała
        życzenia tylko jednej osobie, ignorując istnienie innych. Ale skoro
        ona ignorowała, to i vice versa. Ja tam straty nie poniosłem.
        • A nie prosciej zaadresowac kartke "Szanowni Panstwo Iksinscy" ?
          Forma stara, ogolnie przyjeta i bezproblemowa.
          Dzieci mozna wymienic w tresci. One ma ja o wiele wiecej zdrowego
          rozsadku niz dorosli i z pewnoscia sie nie obraza.


          --
          Sur le plus beau trône du monde, on n’est jamais assis que sur son
          cul ! (Na najpiekniejszym tronie swiata i tak zawsze siedzimy
          tylko na wlasnej dupie.) [Montaigne]

          Dwa lata na koncu swiata: www.uyu.bloog.pl/
          • uyu napisała:

            > A nie prosciej zaadresowac kartke "Szanowni Panstwo Iksinscy" ?
            > Forma stara, ogolnie przyjeta i bezproblemowa.
            > Dzieci mozna wymienic w tresci. One ma ja o wiele wiecej zdrowego
            > rozsadku niz dorosli i z pewnoscia sie nie obraza.

            A jesli Panią Iksińską tym urazisz, że nie wymieniłaś jej imienia i
            jej męża? Patrz: pierwszy post w wątku smile
            • Nie widze problemu od chwili gdy nie wymieniam zadnego z imion.
              No i szczerze mowiac smieszy mnie takie wysublimowane poczucie
              wlasnego ego. W tym samym stopniu smiesza mnie podwojne nazwiska.
              W przypadkach, gdy kobieta zrobila przed slubem zawrotna kariere
              zawodowa jest to uzasadnione, ale po co to zwyklej gospodyni
              domowej? Chyba tylko po to, zeby dzieciom utrudnic zycie w
              przyszlosci. Z niecierpliwoscia czekam na pania o podwojnym nazwisku
              Dupa-Jas. Bo i do tego dojdzie.

              --
              Sur le plus beau trône du monde, on n’est jamais assis que sur son
              cul ! (Na najpiekniejszym tronie swiata i tak zawsze siedzimy
              tylko na wlasnej dupie.) [Montaigne]

              Dwa lata na koncu swiata: www.uyu.bloog.pl/
              • uyu napisała:

                > Nie widze problemu od chwili gdy nie wymieniam zadnego z imion.
                > No i szczerze mowiac smieszy mnie takie wysublimowane poczucie
                > wlasnego ego. W tym samym stopniu smiesza mnie podwojne nazwiska.
                > W przypadkach, gdy kobieta zrobila przed slubem zawrotna kariere
                > zawodowa jest to uzasadnione, ale po co to zwyklej gospodyni
                > domowej? Chyba tylko po to, zeby dzieciom utrudnic zycie w
                > przyszlosci. Z niecierpliwoscia czekam na pania o podwojnym nazwisku
                > Dupa-Jas. Bo i do tego dojdzie.
                Jaś Marysia Władzio Rokita.
              • uyu napisała:

                > W tym samym stopniu smiesza mnie podwojne nazwiska.
                > W przypadkach, gdy kobieta zrobila przed slubem zawrotna kariere
                > zawodowa jest to uzasadnione, ale po co to zwyklej gospodyni
                > domowej?

                A ja znam je TYLKO w tym przypadku. Kariery przed slubem. No ale
                cóż...
                • 04.10.07, 12:30
                  właściciel karczmy, nad ranem do
                  - dobijającego się i przedstawiającego się Portugalczyka;
                  - Wchodźcie wszyscy, ostatni, niech zamknie drzwi.

                  Nieporozumienia mają swój urok, a różne reakcje- dużo mówią.

                  Od ździwienia, bardzo blisko do nietolerancji.


                  • nm.buba011 napisał:

                    > właściciel karczmy, nad ranem do
                    > - dobijającego się i przedstawiającego się Portugalczyka;
                    > - Wchodźcie wszyscy, ostatni, niech zamknie drzwi.
                    >
                    > Nieporozumienia mają swój urok, a różne reakcje- dużo mówią.
                    >
                    > Od ździwienia, bardzo blisko do nietolerancji.

                    Nie rozumiem. Ani kawalu, ani reszty sad

                    Możesz to przełożyć tak, aby nawet torunianin to zrozumiał ??
                    • a znany fracuski dyplomata,
                      przedstawiał się tak;
                      - Charles-Maurice de Talleyrand-Périgord + należne tytuły
                      /w kontekście ... ostatni zamknie drzwi/.

                      > Nie rozumiem. (...) ani reszty sad

                      - na to, to już nic - nie poradzę.



                    • Dominkujandomin - szewc bez butów chodzi smile
                      Nie trzeba tu aż Portugalczyka! Myślę, że gdybyś spróbował dobijać
                      się do karczmy przedstawiając własnym nickiem, karczmarz przyjął by
                      Cię tak samo (wchodźcie wszyscy - Dominik, Jan, Domin, a ostatni
                      niech zamknie drzwi smile))
                      • karolina_w_gazecie napisała:

                        > Dominkujandomin - szewc bez butów chodzi smile
                        > Nie trzeba tu aż Portugalczyka! Myślę, że gdybyś spróbował dobijać
                        > się do karczmy przedstawiając własnym nickiem, karczmarz przyjął
                        by
                        > Cię tak samo (wchodźcie wszyscy - Dominik, Jan, Domin, a ostatni
                        > niech zamknie drzwi smile))

                        Nie moja wina, że tak się nazywam smile

                        A używam drugiego imienia, bo za dużo "Dominików Dominów" znajduje w
                        necie. To podobno męska przypadłość - nie dać się pomylić z innym
                        nosicielem swego nazwiska.

                        No i dość miałem przekręcania mnie mnie na Damiana Dominika (przy
                        czym to ostatnie jako nazwiska sad ), ale w tym wypadku nie pomogło,
                        dobrze, że celnik na lotnisku nie czepiał się, że bilety mam
                        wystawione na Jana Dominika smile
                        • dominikjandomin napisał:
                          To podobno męska przypadłość - nie dać się pomylić z innym
                          > nosicielem swego nazwiska.

                          Żeńską jest nie dać się złapać na pomyłce wink
    • ludzie to sobie jednak lubią wymyślać problemy.

      Niedobra bratowa, a fe! Niech tylko ta bezczelna baba ośmieli się wysłać jeszcze
      raz kartkę z życzeniami! Nieokrzesany babsztyl!
      --
      NIE Dzieciom Neostrady!
      Pierwsze przykazanie...
      Bykom STOP!
      • garraretka napisała:

        > ludzie to sobie jednak lubią wymyślać problemy.
        >
        > Niedobra bratowa, a fe! Niech tylko ta bezczelna baba ośmieli się wysłać jeszcz
        > e
        > raz kartkę z życzeniami! Nieokrzesany babsztyl!
        Po tak straszliwym spostponowaniu przez bratową, życie w hańbie może stać się
        nie do zniesienia i pozostanie jedynie seppuku. sad

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.